Dodaj do ulubionych

Prosba o rade/sugestie

03.10.12, 20:13

Witam Wszystkich Auto-Moto Forumowiczow,

W styczniu wracam do kraju i bede chciala kupic srednia ruchomosc (auto:).
Powinien to byc samochod z automatyczna skrzynia biegow, czterodrzwiowy
i urodzony nie wczesniej niz w 2009 roku. Budzet - 35 000 PLN.
Prosze, przyblizcie mi realia polskiego rynku samochodowego. Na co moge liczyc?

Serdecznie pozdrawiam - corazon e.

www.youtube.com/watch?v=rZhXAbSFLT8
Obserwuj wątek
    • mariusz-ef Re: Prosba o rade/sugestie 03.10.12, 20:59
      na szczęście stare polo nie występują w autamatach
      inaczej miałabyś tu armagedon
    • kontik_71 Re: Prosba o rade/sugestie 03.10.12, 21:06
      A nie byloby lepiej kupic auto tam gdzie jestes i sciagnac je jako mienie przesiedlencze?
      • qqbek Za późno. 03.10.12, 21:19
        kontik_71 napisał:

        > A nie byloby lepiej kupic auto tam gdzie jestes i sciagnac je jako mienie przes
        > iedlencze?

        Za późno na mienie.
        Musisz nabyć na minimum pół roku przed wyjazdem i użytkować w kraju pobytu, przed powrotem.
        Dodatkowe warunki (przy mieniu przesiedleńczym - dla tych, którzy rozważają):
        1. musisz być Polakiem, który przez ponad rok przebywał poza granicą kraju, za zgodą władz kraju pobytu (jak siedzisz 8-my rok na "turystycznej" w juesej, to zapomnij).
        2. nie będzie Tobie wolno zbyć pojazdu przed upływem roku od zgłoszenia mienia przesiedleńczego w Izbie Celnej.
        • kontik_71 Re: Za późno. 03.10.12, 21:27
          Musisz tylko nabyc pol roku przed powrotem ale uzytkowac juz nie.
          • corazon-espinado Re: Za późno. 03.10.12, 22:22
            Dziekuje za odpowiedzi. Sprzedalam juz samochod z mysla, ze w kraju kupie
            inny. Na kombinacje z mieniem przesiedlenczym juz nie zdaze i nie mam teraz
            glowy, zeby sie rozgladac obecnie za innym autem. Samochod w kraju bede
            potrzebowala na poczatku lutego i jestem ciekawa na co ewentualnie bede mogla
            sobie pozwolic za okreslony wyzej budzet.
            • galtomone Re: Za późno. 04.10.12, 06:46
              A jestes pewna, ze chcesz wracac?

              W 8 przypadkach na 10 (chyba ze masz juz pewna prace za 8k na reke) to kiepski pomysl... Czlowiek mysli, ze dalej go bedzie na wakacje na karaibach stac to tu kiszka...

              Pytanie potraktuj retorycznie bo sie zrobi dyskusja... a ja Ci tylko "mysl" rzucam...
              • kontik_71 Re: Za późno. 04.10.12, 07:05
                Oczywiscie, ze sie zrobi dyskusja bo zagadnienie nie jest takie proste jakby sie moglo wydawac na pierwszy rzut oka.
                Az sie cisnie na usta "Karaiby to nie wszystko". Pomijam, ze znakomitej wiekszosci emigracji nie stac na Karaiby i zycie zagranica czesto sklada sie z ciezkiej pracy za marna place. A nawet jesli sie komus udaje i zarabia jak tubylec (lub wiecej) to nadal jest tesknota za "swoim". A to zrozumie tylko ktos, kto wyjechal bez biletu powrotnego i ma w perspektywie cale zycie w obcym otoczeniu.
                22 lata zagranica daja mi prawo do takich wpisow :)
                • do.ki Re: Za późno. 04.10.12, 09:41
                  kontik_71 napisał:

                  A nawet jesli sie komus udaje i zarabia jak tubylec (
                  > lub wiecej) to nadal jest tesknota za "swoim". A to zrozumie tylko ktos, kto wy
                  > jechal bez biletu powrotnego i ma w perspektywie cale zycie w obcym otoczeniu.
                  > 22 lata zagranica daja mi prawo do takich wpisow :)


                  Pitolisz wasc. A mowiac lagodniej: nie przenos bezkrytycznie wlasnego doswiadczenia na innych. 20 lat za granica daje mi prawo do twierdzenia, ze zadnej "tesknoty za swoim" nie posiadam, bo "swoje" stworzylem tutaj, gdzie jestem. Kosztowalo to sporo pracy, owszem. Ale sugestia galtomone nie jest glupia. Przed powrotem do Polski warto sie dobrze zastanowic. I jeszcze raz, i jeszcze, jest nadzieja, ze w koncu przejdzie.

                  Ale to dygresja nie na temat watku.
                  • galtomone Re: Za późno. 04.10.12, 09:57
                    do.ki napisał:

                    > Pitolisz wasc. A mowiac lagodniej: nie przenos bezkrytycznie wlasnego doswiadcz
                    > enia na innych. 20 lat za granica daje mi prawo do twierdzenia, ze zadnej "tesk
                    > noty za swoim" nie posiadam, bo "swoje" stworzylem tutaj, gdzie jestem.

                    Zgadzam sie... kraj jest bez znaczenia - jesli lubie ludzi obok mnie i to co robie to chce mieszkac tam gdzi mi dobrze i tyle. A ze mnie generaknie dobrze wszedzie to nie mm problemu tesknoty za krajem - wrecz przeciwnie - juz mnie nosi.

                    > Ale to dygresja nie na temat watku.

                    Wlasnie.. pisalem, ze ma byc retorycznie :-)
                • galtomone Re: Za późno. 04.10.12, 09:55
                  Nie wiem... do mnie patryiotyzm typu ojczyznianego zupelnie nie przemawia.
                  Rozumiem, ze mozna tesknic za rodzina ale to co innego, bo ta rodzina moze byc w dowolnym miejscu a teskni sie bedzie tak samo.
                  Jakos supelnie nie wyobrazam sobie teskonty za krajem... ale tez nie wyobrazam sobie, wojny o ziemie (czy religie). A przeciez glownie o to sie ludzie na swiecie tlukli i nadal tluka...

                  kontik_71 napisał:

                  > Oczywiscie, ze sie zrobi dyskusja bo zagadnienie nie jest takie proste jakby si
                  > e moglo wydawac na pierwszy rzut oka.

                  Dlatego tez pisalem, zeby sie zastanowila. Bo skoro juz raz wyjechala, tzn. ze cos jej tu bardzo nie pasowala... a zmojego doswiadczenia wynika, ze nic sie nie zmienilo (lub nie wiele) tylko jest bardziej kolorowo.

                  > Az sie cisnie na usta "Karaiby to nie wszystko".

                  A co jest wiecej? Zyjesz tu i teraz... Te "Karaiby" to innymi slowy Twoj dom, zycie Twojej rodziny, edukacja Twoich dzieci, to co jesz, gdzie jesz, jak sie leczysz, itd.. itd.. czyli codzienne zycie - normalne albo walka o przetrwanie.

                  > Pomijam, ze znakomitej wieksz
                  > osci emigracji nie stac na Karaiby i zycie zagranica czesto sklada sie z ciezki
                  > ej pracy za marna place.

                  Zalezy chyba skad emigruje ta emigracja i jakie cele sobie stawia. Wszedzie sie ciezko pracuje.. a PL ludzie nie haruja? Tu ludzie nie pracuja za marna place...
                  Twoja wypowiedz brzmi tak jakby tam mieli gorzej... a jednak pomimo tego nie wracaja...znaczy sie tamto gorzej jest i tak lepsze od tego co mieli tu.

                  > A nawet jesli sie komus udaje i zarabia jak tubylec (
                  > lub wiecej) to nadal jest tesknota za "swoim".

                  No wlasnie... za czym??? Za lasem? Rzeka? Gora??? Polem??? Pytam na serio.... bo jest tyle pikenych miejsc na swicie, ze jakby nie wyobrazam sobie teskonty tylko za tym co bylo w okolo mojej chalupy...

                  > A to zrozumie tylko ktos, kto wy
                  > jechal bez biletu powrotnego i ma w perspektywie cale zycie w obcym otoczeniu.

                  Obcym??? Rozumiem jak ktos z PL wyjezdza do Chin czy Japonii... duza zmiana i mzoe byc ciezko sie dogadac bo jednak rozna kultura... ale w obrebie Europy? Polacy sie czuja wyobcowani bo przez ostatnie 50 lat i szkola, i TV i kosiol robia z nas narod wybrany. Lepszy od innych.
                  • kontik_71 Re: Za późno. 04.10.12, 10:36
                    > Nie wiem... do mnie patryiotyzm typu ojczyznianego zupelnie nie przemawia.
                    Do mnie tez nie i nie takie uczucia mialem ma mysli. A moja poprzednia wypowiedz napisalem na podstawie obserwacji Polakow, z ktorymi zetkanlem sie w czasie gdy sam mieszkalem poza granicami. Znakomita wiekszosc wyjatkowo tesknila i z zasady traktowala emigracje jako stan przejsciowy. Za czym dokladnie tesknili, za rzeka, rodzina, czym kolwiek, to juz zupelnie inna bajka i do tego bardzo osobista.

                    > Dlatego tez pisalem, zeby sie zastanowila. Bo skoro juz raz wyjechala, tzn. ze
                    > cos jej tu bardzo nie pasowala... a zmojego doswiadczenia wynika, ze nic sie ni
                    > e zmienilo (lub nie wiele) tylko jest bardziej kolorowo
                    Tu sie nie zgodze, zmienilo sie bardzo duzo i im wiekszy kontakt spoleczenstwa z innymi nacjami, tym wiecej sie zmienia.

                    > Twoja wypowiedz brzmi tak jakby tam mieli gorzej... a jednak pomimo tego nie wr
                    > acaja...znaczy sie tamto gorzej jest i tak lepsze od tego co mieli tu.
                    Bo wielu ma gorzej, nagle uzmyslawiaja sobie, ze ta wielka kasa, jaka sobie wyobrazali i przeliczali na zlotowki, wcale w danym kraju nie jest taka wielka i nie pozwala na takie zycie jakie sobie wymarzyli.

                    > Obcym??? Rozumiem jak ktos z PL wyjezdza do Chin czy Japonii... duza zmiana i m
                    > zoe byc ciezko sie dogadac bo jednak rozna kultura... ale w obrebie Europy? Pol
                    > acy sie czuja wyobcowani bo przez ostatnie 50 lat i szkola, i TV i kosiol robia
                    > z nas narod wybrany. Lepszy od innych.
                    Przede wszystkim mamy jednak inna mentalnosc i podejscie do zycia. Czesto jest to duzym plusem na emigracji, ale powoduje tez poczucie odmiennosci.

                    Przypuszczam, ze moglibysmy wypelnic nie jeden watek, ale cale forum dyskusja na ten temat. Samo przytaczanie przykladow zajelo by pare miesiecy :)

                    • galtomone Re: Za późno. 04.10.12, 14:10
                      Fakt... ale malo to Auto-Moto - eot :-)
              • jestklawo Re: Za późno. 04.10.12, 09:03
                galtomone napisał:

                > chyba ze masz juz pewna prace za 8k na reke

                nie rób z niej leminga z PO. Dziewczyna z trudem odłożyła 35 tys., więc szału nie ma. Może ma już dosyć plejsów czy zmywaka
                • kontik_71 Re: Za późno. 04.10.12, 09:17
                  A to cos nowego.. gdyby miala odlozone 350 k i miala dobra prace to bylaby zlym lemingiem, ale skoro ma "tylko" 35 k to jest dobra obywatelka wolski?

                  Popierdo***o cie, i to calkiem zdrowo?
                  • jestklawo Re: Za późno. 04.10.12, 10:43
                    kontik_71 napisał:

                    >odlozone 350 k i miala dobra prace to bylaby zlym lemingiem,

                    gdzie ja oceniałem lemingi?, puknij się w głowę o ścianę, wstrząsu mózgu nie będzie

                    • kontik_71 Re: Za późno. 04.10.12, 10:54
                      Juz samo wciskanie politycznych wstawek do watku o zakupie auta jest wyjatkowo watpliwe.
                      • jestklawo Re: Za późno. 04.10.12, 16:54
                        widzisz tylko to, co chcesz widzieć. Było mi łatwiej (bo krócej) napisać "leming z PO", zamiast "młody, dynamiczny, wszechstronnie wykształcony, świetnie zarabiający mieszkaniec dużego miasta, z 30 letnim kredytem hipotecznym, wysyłający smsy do tańca z gwiazdami i te gwiazdy rozróżniający".

                        Wciskanie emigracyjnych tęsknot do wątku o zakupie auta oczywiście wyjątkowo wątpliwe nie jest
                    • galtomone LOL! 04.10.12, 14:12
                      > kontik_71 napisał:

                      > gdzie ja oceniałem lemingi?, puknij się w głowę o ścianę, wstrząsu mózgu nie bę
                      > dzie

                      Oj.. ale sie usmialem - dobre haslo, trzeba zapamietac.
                      • galtomone Re: LOL! 04.10.12, 14:14
                        SORRY - zly autor mi sie wkleil, mialo by by jestklawo :-)

                        > > gdzie ja oceniałem lemingi?, puknij się w głowę o ścianę, wstrząsu mózgu
                        > nie bę
                        > > dzie
                        >
                        > Oj.. ale sie usmialem - dobre haslo, trzeba zapamietac.
                • galtomone Re: Za późno. 04.10.12, 09:58
                  jestklawo napisała:

                  > galtomone napisał:
                  >
                  > > chyba ze masz juz pewna prace za 8k na reke
                  >
                  > nie rób z niej leminga z PO. Dziewczyna z trudem odłożyła 35 tys., więc szału n
                  > ie ma. Może ma już dosyć plejsów czy zmywaka

                  Skoro tam jej ciezko to sadzisz, ze u nas bedzie lepiej? Z mojego doswiadczenia wynika, ze "tam" perspektywy i mozliwosci sa jednak duzo wieksze niez 'tu".
    • soner3 Re: Prosba o rade/sugestie 03.10.12, 22:45
      corazon-espinado napisał(a)
      Na co moge liczyc?

      Na najwiekszy w Europie rynek najtanszych samochodow z najnizszym przecietnym przebiegiem .Witaj w raju
      • corazon-espinado Re: Prosba o rade/sugestie 04.10.12, 03:18

        Soner, lejesz miod na serce moje:)
        • qqbek Re: Prosba o rade/sugestie 04.10.12, 10:17
          corazon-espinado napisał(a):

          >
          > Soner, lejesz miod na serce moje:)

          To była ironia, której niestety nie wyłapałaś.
          Największy rynek (trzecia prawda), najtańszych samochodów (to się zgadza - używany samochód sprowadzony z Niemiec kosztuje taniej w Polsce niż podobny samochód na Niemieckim e-bay-u, czy autoscoucie) z najniższym (bo cofanym) przebiegiem.

          Na co możesz liczyć za 35k (z godnych polecenia, wyprodukowanych po 2008 roku, z automatem)?
          Toyota Yaris II, VW Polo (kufa, nie sądziłem, że kiedyś to napiszę), może nawet Toyota Auris albo Corolla Verso, Opel Astra III (w wypadku Toyot pewnie będzie trzeba kilka tysięcy dołożyć).
          Mowa o realistycznych cenach za samochody kupione i serwisowane w Polsce, z pełną dokumentacją, a nie klepanych na kowadle w stodole "rodzynkach" po dziadku z Wehrmachtu.
          • soner3 Re: Prosba o rade/sugestie 04.10.12, 10:42
            qqbek napisał:
            Największy rynek (trzecia prawda)

            Ktory jest wiekszy?
            • qqbek Re: Prosba o rade/sugestie 04.10.12, 12:11
              soner3 napisał:

              > Ktory jest wiekszy?

              Ten na którym jest więcej używanych pojazdów, czyli chociażby dwa kraje na zachód od Ziemniaklandu (Niemcy i Francja).
              Alledrogo ma na chwilę obecną jakieś 270 tysięcy ofert sprzedaży aut osobowych.
              Z czego część stoi jeszcze za Odrą u dziadka Abdula z Wehrmachtu.
              Na Autoscout wpisz dowolne duże miasto niemieckie i zaznacz opcję "do 200km od" i będziesz miał porównywalną ilość ofert. Cały rynek to przynajmniej 800-900 tysięcy ofert online w każdej chwili.

              Mądrze i ironicznie wytknąłeś za to podstawową bolączkę polskiego rynku... ale do miana największego to mu jeszcze daleko.
              • qqbek Jeszcze... 04.10.12, 12:14
                ...wpisz coś centralnie położonego (proponuję Hanower albo, jeszcze lepiej, Frankfurt nad Menem) i zobacz wynik :)
              • soner3 Re: Prosba o rade/sugestie 04.10.12, 12:29

                Ja nie napisalem ze to najwiekszy rynek uzywanych samochodow ale najwiekszy rynek najtanszych samochodow . Zasadnicza roznica
                • corazon-espinado Re: Prosba o rade/sugestie 04.10.12, 14:28

                  Dziekuje za sugestie. Widze/czytam, ze moje pytanie dotknelo peryferyjnie
                  innego, rownie latwopalnego tematu, powrotu. U mnie jest to w duzej czesci
                  przemyslane, przygotowane i z mocno zarysowanym planem. Eksperymentalnym
                  - to fakt ale majacym przeslanki powodzenia. Optymistka jestem:)

                  Te 35 K to nie cale moje pieniadze. Moge, jezeli bedzie trzeba, wspiac sie troche
                  wyzej ale taka suma pasuje mi do mojego "business planu" i finansowej poduszki
                  bezpieczenstwa. Kupilam mieszkanie latwozbywalne w dobrej dzielnicy i przez pare
                  lat sprobuje sprawdzic wymyslona przez siebie nisze dzialalnosci gospodarczej,
                  Wiem, slyszalam, przemyslalam... ale jednak sprobuje:) Moje prywatne rozeznanie
                  sily biurokracji zrobie bojem:) Jezeli nie wyjdzie (nie zakladam tego obecnie) to
                  przejde do planu B. Sprzedam ponownie wszystko i opuszcze kraj po raz drugi .
                  Bez zalu. Asymiluje sie dobrze:)

                  Samochod bedzie mi potrzebny glownie do jezdzenia po miescie. Bezusterkowo.
                  Lub rzadko wymagajacy napraw. Qqbek zakreslil profil samochodu za ktorym
                  sie bede rozgladala. Jezdzony i serwisowany w kraju. Nie niemiecki:) Byc moze wiec
                  pokocham japonczykow. Chyba, ze w dalszej dyskusji zasugerujecie rozsadna
                  zmiane marki.

                  Pozdrawiam wszystkich - corazon e.
                  • kontik_71 Re: Prosba o rade/sugestie 04.10.12, 14:48
                    W takim razie powodzenia zycze. Siebie daje jako przyklad, ze takie powroty moga sie udac. Ani przez chwilke nie zalowalem powrotu a wrecz przeciwnie :)
                    • corazon-espinado Re: Prosba o rade/sugestie 04.10.12, 16:32

                      Dziekuje. Wierze mocno, ze u mnie tez tak bedzie. Prosze, przypomnijcie
                      mi adres najpopularnieszego portalu kupna-sprzedazy samochodow w Polsce.
                      Niekoniecznie zdominowanego przez dealerow i "komisantow". Chce kupic
                      bezposrednio od wlasciciela/ki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka