Dodaj do ulubionych

Samochod dla czarnucha

19.03.02, 08:13
Proponuje zrobic spis aut, w ktorych widzieliscie
ksiezy. Oczywiscie chodzi a samochody, a nie np. o
maluchy (zreszta ktory ksiadz jezdzi maluchem).
Zaczne ja:

- VW Passat
- Megane Coupe
- Audi A6
- Peugeot 307
- Citroen ZX - zakonnica
- Fiat Punto II
Obserwuj wątek
    • Gość: marcin Re: Samochod dla czarnucha IP: 62.148.83.* 19.03.02, 08:42
      Alfa Romeo 147
    • chaladia Re: Samochod dla czarnucha 19.03.02, 08:44
      Audi A8 full opcja - Ks. Jankowski (nie wiem, jak często zmienia samochod, może
      to już nieaktualne)

      Merc 190 - ok. 15 lat - mój proboszcz.

      Ciekawe, że oba czarne
      • Gość: zs Re: Samochod dla czarnucha IP: 212.160.128.* 19.03.02, 08:51
        O ile wiem,to ks.Jankowski gustuje w mercedesach.Aktualnie to chyba sześćsetka.
        • Gość: Slav Re: Samochod dla czarnucha IP: 213.77.14.* 19.03.02, 09:36
          A Pan Jezus na osiołku jeździł...
        • Gość: MojoJojo Re: Samochod dla czarnucha IP: 192.168.1.* 19.03.02, 11:50
          Dokładnie - Mercedes 600 SEL, to bryka ks. Jankowskiego. Drożej, kurczę się nie
          dało ..., ale przecież gospodarka kwitnie, ogólny dobrobyt, nie ma bezdomnych,
          wszyscy mają pracę, PKB rosnie jak strzała.... więc chyba można sobie pozwolić,
          nie ;-P Następny chyba już nie będzie taki fajowy, bo Marian aktualnie nie jest
          przy korycie :-(
          • Gość: Pitz Re: Samochod dla czarnucha IP: 217.153.119.* 19.03.02, 12:02
            Na cos te tace trzeba przeznaczyc, nie? Przeciez podatkow kler nie placi...
          • Gość: Sławek Re: Samochod dla czarnucha IP: 192.168.3.* 19.03.02, 16:36
            Gość portalu: MojoJojo napisał(a):

            Jak można tak nie doceniać prałata J.Ide o zakład,że następnym będzie MAYBACH ;-)
            pozdrawiam

            > Dokładnie - Mercedes 600 SEL, to bryka ks. Jankowskiego. Drożej, kurczę się nie
            >
            > dało ..., ale przecież gospodarka kwitnie, ogólny dobrobyt, nie ma bezdomnych,
            > wszyscy mają pracę, PKB rosnie jak strzała.... więc chyba można sobie pozwolić,
            >
            > nie ;-P Następny chyba już nie będzie taki fajowy, bo Marian aktualnie nie jest
            >
            > przy korycie :-(

    • Gość: fs Re: Samochod dla czarnucha IP: *.czajen.pl 19.03.02, 09:37
      BMW 7 najnowszy(było to w 2000 roku)w Czestochowie
    • Gość: XXL Re: Samochod dla czarnucha IP: *.echostar.pl 19.03.02, 12:08
      Ciekawe, gdzie wy to widzicie.
      W mojej parafii :
      Proboszcz - 126p
      Wikary - Punto ( chyba z 6 - 8 lat)
      Drugi wikary bez samochodu.
      Duże osiedle ( 15.000 dyszyczek )

      W sąsiednich podobnie.
      No kurcze, gdzie są te Merce ?????
      • rewelacyjny Re: Samochod dla czarnucha 19.03.02, 13:00
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > Ciekawe, gdzie wy to widzicie.
        > W mojej parafii :
        > Proboszcz - 126p
        > Wikary - Punto ( chyba z 6 - 8 lat)
        > Drugi wikary bez samochodu.
        > Duże osiedle ( 15.000 dyszyczek )
        >
        > W sąsiednich podobnie.
        > No kurcze, gdzie są te Merce ?????
        >
        Niemozliwe!! W zyciu nie uwierze!
        Jaka to okolica, gdzie? Bo na pewno nie w Polsce.
        Polski ksiadz dobrowolnie rezygnujacy z dobr doczesnych, luksusu i statusu?
        Czegos takiego nie ma.


        • rewelacyjny Re: Samochod dla czarnucha 19.03.02, 13:01
          Czy VW Golf to nie jest "minimum egzystencjalne" ksiedza?
          I to od 2.0 wzwyz?
          • Gość: XXL Re: Samochod dla czarnucha IP: *.echostar.pl 19.03.02, 13:55
            He, he, he z tych groszy co to ludzie na tace wrzucą
            to nieraz trudno motorower kupić......
    • Gość: Orc Xięża i automobile IP: *.chem.uni.wroc.pl 19.03.02, 13:08
      "Czarnuch"... A gdzie poprawność polityczna ? Z moich obserwacji wynika, że nie
      ma się czym ekscytować : proboszcz mojej parafii ( pod 60-tkę ) do niedawna
      pomykał resztkami Wartburga, 3 lata temu chyba ze spadku po matce kupił sobie
      Polo, a ponieważ ledwo się w nim mieścił szybko zmienił na Golfa. Wikariusze
      piesi albo najwyżej Punto. Proboszcz sąsiedniej parafii już lepszy - Mercedes
      560 SEC ( W 126 ), widuję go w nim od '96. Xięża znajomi też nędznie -
      Peugeocik 309, Toyota bus, Opel Astra 1, dofinansowane przez rodziców. Aha,
      wszyscy wymienieni są z tzw. tłustych parafii w Breslau.
      • Gość: Wojtek Re: Xięża i automobile IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.02, 14:14
        Wszystko zalezy od obrotnosci i gospodarnosci proboszcza, jego powiazan,
        znajomosci "we wladzach" koscielnych i swieckich, zamoznosci i hojnosci jego
        parafian. Przeca ksiadz to tez czlowiek i jak go stac to czemu ma nie jezdzic
        lepsza bryka? Jezli pieniadze sa czyste, nie wydarte z budzetu na zbozny cel
        (zamiast kolorowych witrazy i ogrzewania zwykle szklo i zimny kosciol) to niech
        jezdzi do kurii i parafian pozadnym wozem anie komarkiem czy maluchem u kresu
        zywota.

        Ale "szescseta" ks. Jankowskiego, jak i wieczne kontrowersje wokol jego soby,
        niejednego pewnie kola w oczy...
    • hihihihi powolanie ksiezy a dobra doczesne 19.03.02, 15:43
      w wiekszosci listow, ktore tu przeczytalem chodzilo glownie o to, czy ksieza
      moga sobie pozwolic na drogie auta czy nie.
      Mnie intresuje bardziej pytanie czy jesli juz moga to czy powinni?
      Jak ma sie luksus, posiadanie przedmiotu jak zaden inny emanujacego status i
      wlasne ego (juz nawet nie dobra doczesne) do milosci blizniego i to w tak
      biednym kraju jak Polska?
      Dlaczego swietobliwy poruszajac sie z A do B robi to (jesli tylko na to go stac)
      samochodem za - powiedzmy - 80 000 PLN, podczas gdy rownie dobrze moglby to
      zrobic autem za ulamek tej sumy?
      I to zwazywszy, ze w jego parafii nie brak np. matek wychowujacych samotnie
      dzieci majacych ROCZNIE do dyspozycji nie wiecej niz 10% wartosci samochodu
      swietobliwego?

      Zaprawde powiadam wam: trudniej o wieksza deformacje idei chrzescijanstwa.
      • Gość: szatan Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne IP: *.pl 19.03.02, 16:24
        hihihihi napisał(a):

        > Mnie intresuje bardziej pytanie czy jesli juz moga to czy powinni?

        a świecki jak może jeździć samochodem za 40tyś a kupuje za 100tyś to też powinien
        czy nie ?

        zawiść to bardzo zły doradca.....
        • Gość: robert Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 19.03.02, 16:49
          To trochę nie tak. Jeśli już ktoś uchodzi za pasterza naszych zagubionych
          duszyczek to trochę dziwnie wygląda w jego wykonaniu ostentacyjna konsumpcja.
          Tak jak to ma miejsce w przypadku ks. Jankowskiego.
          Natomiast ja, który nie roszczę sobie pretensji do moralnego wychowywania
          narodu (parafian), mogę sobie pozwolić na zboczenie ze świętej drogi i nie
          musze swiecić nieskazitelnym przykładem.
          Albo z innej beczki:
          Ja nikomu nie zabraniam jeść więcej niż może zjeść (chociaż jest to grzech) ale
          trudno byłoby mi zakceptować osobnika ze służb FAO obżerającego się na oczach
          głodnych chudzielców z Etiopii.
          Tyle.
          • Gość: szatan Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne IP: *.pl 19.03.02, 18:54
            Gość portalu: robert napisał(a):

            > To trochę nie tak. Jeśli już ktoś uchodzi za pasterza naszych zagubionych
            > duszyczek to trochę dziwnie wygląda w jego wykonaniu ostentacyjna konsumpcja.
            > Tak jak to ma miejsce w przypadku ks. Jankowskiego.

            to tez trochę nie tak...ksiądz Jankowski jest jeden poza tym jak zarobił tą kasę
            uczciwie to niech sobie jeździ....nie ma powodu by na ppodstawie dwóch czy
            jednego księdza wyrabiać sobie opinię bo jest to banalne i płytkie

            natomiast ja zaobserwowałem w moim rejonie samochody typu Polo, Golf, Punto, Uno,
            Micra.....
            jeden ksiądz posiada Borę ale przez lata kapłańtwa(z 40 lat albo trochę więcej)
            zarobił więc czemu nie ma sobie pozwolić na odrobinę przyjemności....

            > Natomiast ja, który nie roszczę sobie pretensji do moralnego wychowywania
            > narodu (parafian), mogę sobie pozwolić na zboczenie ze świętej drogi i nie
            > musze swiecić nieskazitelnym przykładem
            skoro kupienie samochodu jest dla ciebie grzechem...cóż
            na dodatek jeśli nie rościsz sobie pretensji do moralnego wychowania narodu to
            przestań krytykować księży...poczekaj na Sąd Ostateczny

            > Albo z innej beczki:
            > Ja nikomu nie zabraniam jeść więcej niż może zjeść (chociaż jest to grzech) ale
            > trudno byłoby mi zakceptować osobnika ze służb FAO obżerającego się na oczach
            > głodnych chudzielców z Etiopii.
            > Tyle.

            tylko że mylisz się tragicznie obrzarstwo jest jednym z siedmiu grzechów głównych
            SIEDEM GRZECHÓW GŁÓWNYCH:
            1.Pycha
            2.Chciwość
            3.Nieczystość
            4.Zazdrość
            5.Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
            6.Gniew
            7.Leniwstwo w służbie Bożej

            ty w tym momencie grzeszysz popełniając Zazdrość a jaki grzech zarzucisz księdzu
            który za swoje uczciwie zarobione pieniądze kupuje samochód????

            i pamiętaj jeszcze jedno..księża pracują nie tylko w Niedzielę....pracują w
            szkołach w ośrodkach odwykowych, wyjeżdżają na misje, piszą i wydają książki,
            prasę...itd

            księża również nie mają na utrzymaniu rodziny(mogą wspierać matkę czy ojca ale to
            już inna sprawa)

            bywaj
            • Gość: Filip Do: szatana IP: 194.181.153.* 20.03.02, 10:52
              Gość portalu: szatan napisał(a):


              > to tez trochę nie tak...ksiądz Jankowski jest jeden poza tym jak zarobił tą kas
              > ę
              > uczciwie to niech sobie jeździ....nie ma powodu by na ppodstawie dwóch czy
              > jednego księdza wyrabiać sobie opinię bo jest to banalne i płytkie

              Uczciwie?? W mojej okolicy zakon dostał spory kawałek ziemi (atrakcyjny teren)-za
              darmo i co zrobił??Wynajął prywatnej firmie - UCZCIWIE! Bagsik też uczciwie
              zarobił swoje pieniądze wykorzystując luki w prawie. A więc wszystko w porządku!
              Niech księża obrastają w bogactwa, tłuszcz, a durne społeczeństwo??? Ach..
              wszystko jest przecież uczciwe.
              >
              > natomiast ja zaobserwowałem w moim rejonie samochody typu Polo, Golf, Punto, Un
              > o,
              > Micra.....
              > jeden ksiądz posiada Borę ale przez lata kapłańtwa(z 40 lat albo trochę więcej)
              >
              > zarobił więc czemu nie ma sobie pozwolić na odrobinę przyjemności....

              Mój ojciec przez całe życie ciężko pracował. Pod koniec dorobił się kilkuletniego
              Poloneza. No ale ksiądz też ciężko pracuje i na tę ODROBINKĘ ma prawo



              > skoro kupienie samochodu jest dla ciebie grzechem...cóż

              Albo jesteś wyjątkowo tępy i nic nie rozumiesz albo wyjątkowo oporny na fakty!
              Zrozum że ksiądz to nie jest zwykły obywatel pracujący, otrzymujący pensję, za
              którą może sobie poszaleć. padło już tu słowo powołanie. Chrystus przeganiał
              handlarzy, piętnował celników, wyklinał bogaczy. Ksiądz ma głosić słowo Boże i
              świecić przykładem. Ma być nieskazitelny. Powtarzam MA BYĆ ! Wymieniasz 7
              grzechów głównych: popatrz na nalane, często przepite twarze. Sprawa Arcb. Paetza
              itp. To po prostu nie przystoi.


              > i pamiętaj jeszcze jedno..księża pracują nie tylko w Niedzielę....pracują w
              > szkołach w ośrodkach odwykowych, wyjeżdżają na misje, piszą i wydają książki,
              > prasę...itd

              A zyski i ciężkie pieniądze przeznaczają na ODROBINĘ przyjemności


              > księża również nie mają na utrzymaniu rodziny

              Biedni, niesamodzielni, skrzywdzeni to ludzie, o których powinni martwić się
              księża i to jest ich "rodzina"

        • hihihihi Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne 19.03.02, 16:52
          Gość portalu: szatan napisał(a):

          > hihihihi napisał(a):
          >
          > > Mnie intresuje bardziej pytanie czy jesli juz moga to czy powinni?
          >
          > a świecki jak może jeździć samochodem za 40tyś a kupuje za 100tyś to też powini
          > en czy nie ?

          Jesli - w przeciwienstwie do tzw. duchownych - nie uwaza sie za instancje
          moralna, gloszaca i reprezentujaca zasady chrzescijanstwa to oczywiscie moze
          robic co chce. A dlaczego by nie?
          • Gość: szatan Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne IP: *.pl 19.03.02, 18:58
            > Jesli - w przeciwienstwie do tzw. duchownych - nie uwaza sie za instancje
            > moralna, gloszaca i reprezentujaca zasady chrzescijanstwa to oczywiscie moze
            > robic co chce. A dlaczego by nie?

            co znaczy nie uważa się ?

            "...może robić co chce. A dlaczego by nie?" >>jasne hulaj dusza ! piekła nie MA!
            (idź kogoś zabij)

            jeśli jesteś świadomym ateistą to owszem możesz grzeszyć bo nie wiesz że grzech
            jest grzechem...
            śmieszne że dekalog nawet ateiści szanują...ale słusznie
            • klemens1 Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne 19.03.02, 19:09
              Gość portalu: szatan napisał(a):

              > > Jesli - w przeciwienstwie do tzw. duchownych - nie uwaza sie za instancje
              > > moralna, gloszaca i reprezentujaca zasady chrzescijanstwa to oczywiscie m
              > oze
              > > robic co chce. A dlaczego by nie?
              >
              > co znaczy nie uważa się ?

              Nie głosi dookoła jak bardzo należy pomagać ubogim, podczas gdy mógłby kupić
              sobie samochód 10 tys. tańszy (czyli nadal nie najgorszy) i pomóc wielu biednym.
              Chodzi o rozbieżność pomiędzy głoszonymi zasadami a stosowaniem tych zasad w
              praktyce.

              > jeśli jesteś świadomym ateistą to owszem możesz grzeszyć bo nie wiesz że grzech
              > jest grzechem...

              Ateista mimo niezaznania łaski wiary posiada często rozum (bardzo rzadko
              doceniany) i to on nie pozwala mu czynić czegoś co w rozumieniu religii jest
              grzechem mimo że w grzech nie wierzy. Inaczej ujmując zasady uznawane przez
              ateistę nie są zbiorem rozłącznym z zasadami uznawanymi przez religię.

              > śmieszne że dekalog nawet ateiści szanują...ale słusznie

              A jeszcze śmieszniejsze jest to że wielu ateistów szanuje dekalog bardziej od
              wierzących (oczywiście za wyjątkiem pierwszych punktów). I znowu pojawia się
              rozbieżność pomiędzy oficjalnie uznawanymi zasadami a stosowaniem ich w praktyce.
              • Gość: szatan Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne IP: *.pl 19.03.02, 19:39
                klemens1 napisał(a):

                > > co znaczy nie uważa się ?
                >
                > Nie głosi dookoła jak bardzo należy pomagać ubogim, podczas gdy mógłby kupić
                > sobie samochód 10 tys. tańszy (czyli nadal nie najgorszy) i pomóc wielu biednym
                > Chodzi o rozbieżność pomiędzy głoszonymi zasadami a stosowaniem tych zasad w
                > praktyce.

                czy tak jak większość społeczeństwa uważasz akcję Jurka Owsiaka za słuszną?
                ...to do twojej wiadomości księża takie akcje prowadzą całe lata tylko byz
                takiego rozgłosu medialnego....
                twój problem polega na tym że nie odróżniasz prywatnych pieniędzy księdza
                od "służbowych".....i dopuki ksiądz je odróżnia to nie można im nic zarzucić

                > > jeśli jesteś świadomym ateistą to owszem możesz grzeszyć bo nie wiesz że g
                > rzech
                > > jest grzechem...
                >
                > Ateista mimo niezaznania łaski wiary posiada często rozum (bardzo rzadko
                > doceniany) i to on nie pozwala mu czynić czegoś co w rozumieniu religii jest
                > grzechem mimo że w grzech nie wierzy. Inaczej ujmując zasady uznawane przez
                > ateistę nie są zbiorem rozłącznym z zasadami uznawanymi przez religię.

                powiedziałeś to co ja

                > > śmieszne że dekalog nawet ateiści szanują...ale słusznie
                >
                > A jeszcze śmieszniejsze jest to że wielu ateistów szanuje dekalog bardziej od
                > wierzących (oczywiście za wyjątkiem pierwszych punktów). I znowu pojawia się
                > rozbieżność pomiędzy oficjalnie uznawanymi zasadami a stosowaniem ich w praktyc
                > e.

                ja nie przeczę że lepiej być uczciwym i dobrze żyjącym ateistą niż skandalicznie
                żyjącym i niekonsekwentnym Katolikiem, Protestantem czy Żydem ale nie mów(bo taki
                wniosek można wysnuć) że więcej ateistów stosuje podświadomie dzięki swej
                wrodzonej uczciwości i zdrowemu rozsądkowi dekalog a Katolicy nie....

                ...bo nikt statystyk nie prowadzi i wypowiedzieć się autorytatywnie nie możesz...

                bywaj
                • klemens1 Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne 19.03.02, 19:57
                  Gość portalu: szatan napisał(a):

                  > twój problem polega na tym że nie odróżniasz prywatnych pieniędzy księdza
                  > od "służbowych".....i dopuki ksiądz je odróżnia to nie można im nic zarzucić

                  Czyli służbowo głosi wyższość ducha nad dobrami materialnymi, a prywatnie te dwie
                  wartości wyrównuje (delikatnie rzecz ujmując). To trochę tak jakby ktoś kto
                  pomaga alkoholikom w zwalczaniu nałogu sam ostro dawał w gaz - oczywiście
                  prywatnie, po godzinach pracy.
                  "Po czynach ich poznacie" - to chyba tak mniej więcej brzmi?

                  > powiedziałeś to co ja

                  Czyli się zgadzamy w tej kwestii.

                  > ...bo nikt statystyk nie prowadzi i wypowiedzieć się autorytatywnie nie możesz.

                  Jak to nie prowadzi statystyk? Przecież chyba 95% Polaków to katolicy (statystyki
                  kościoła). Czy całe zło w kraju powodowane jest przez te niecałe 5%? Pytanie było
                  retoryczne.
                  • hihihihi Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne 19.03.02, 20:37
                    klemens1 napisał(a):

                    > Gość portalu: szatan napisał(a):
                    >
                    > > twój problem polega na tym że nie odróżniasz prywatnych pieniędzy księdza
                    > > od "służbowych".....i dopuki ksiądz je odróżnia to nie można im nic zarzuc
                    > ić
                    >
                    > Czyli służbowo głosi wyższość ducha nad dobrami materialnymi, a prywatnie te dw
                    > ie
                    > wartości wyrównuje (delikatnie rzecz ujmując). To trochę tak jakby ktoś kto
                    > pomaga alkoholikom w zwalczaniu nałogu sam ostro dawał w gaz - oczywiście
                    > prywatnie, po godzinach pracy.

                    Niezly przyklad. Cos podobnego chodzilo mi po glowie ale jakos nie wpadlem na to.
                    Pewnie "iskry bozej" zabraklo... No ale taki temat.
                    A "iskry" tez gdzie indziej potrzebne, np. w aparacie zaplonowym passata 1.8
                    variant "trendline" znajomego ksiedza (mlody chlopak ale chwali sobie bardzo
                    klimatyzacje i "skory" w swoim "badziewiu").
                    Czy one w ogole maja aparat zaplonowy?
                  • Gość: szatan Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne IP: *.pl 19.03.02, 20:43
                    klemens1 napisał(a):

                    > Jak to nie prowadzi statystyk? Przecież chyba 95% Polaków to katolicy (statysty
                    > ki kościoła). Czy całe zło w kraju powodowane jest przez te niecałe 5%?
                    tylko że duża część (tak jak podałem ci na przykładzie mojej parafii) niby są
                    parafianami...statystycznie a tak naprawdę nigdy w kościele nie byli...
                    i tacy najwiecej mają do powiedzenia na temam kościoła i księży...ty też?
                    • klemens1 Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne 20.03.02, 20:38
                      Gość portalu: szatan napisał(a):

                      > klemens1 napisał(a):
                      >
                      > > Jak to nie prowadzi statystyk? Przecież chyba 95% Polaków to katolicy (sta
                      > tysty
                      > > ki kościoła). Czy całe zło w kraju powodowane jest przez te niecałe 5%?
                      > tylko że duża część (tak jak podałem ci na przykładzie mojej parafii) niby są
                      > parafianami...statystycznie a tak naprawdę nigdy w kościele nie byli...
                      > i tacy najwiecej mają do powiedzenia na temam kościoła i księży...ty też?

                      Chyba też zaliczam się do tych 95%. Ci, co mają coś do powiedzenia na temat
                      kościoła niekoniecznie czerpią tę wiedzę ze mszy - tak wszystko jest OK : ubóstwo
                      najwyższą cnotą itd. Dopiero gdy widzą "niesłużbową" stronę księdza to coś
                      zaczyna się nie zgadzać - a żeby to dostrzec nie trzeba iść do kościoła,
                      wystarczy posłuchać do księża mówią w mediach i poobserwować jak w rzeczywistości
                      żyją. Oczywiście uogólniam, ale nie przesadzam.
            • hihihihi Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne 19.03.02, 19:41
              Gość portalu: szatan napisał(a):

              > > Jesli - w przeciwienstwie do tzw. duchownych - nie uwaza sie za instancje
              > > moralna, gloszaca i reprezentujaca zasady chrzescijanstwa to oczywiscie m
              > oze
              > > robic co chce. A dlaczego by nie?
              >
              > co znaczy nie uważa się ?

              Tak, wlasnie, nie uwaza sie za "instancje moralna" :o). Czy mamy jakies problemy
              ze zrozumieniem tekstu?
              Malo ktory z tak zwanych przecietnych zjadaczy chleba moze uwazac sie
              za "instancje moralna". Ksiadz jest ta osoba, ktora ta wlasnie funkcje "instancji
              moralnej" ma spelniac.


              > "...może robić co chce. A dlaczego by nie?" >>jasne hulaj dusza ! piekła
              > nie MA!
              > (idź kogoś zabij)

              Ha, iscie "szatanska" demagogia ale na szczescie niezbyt wysokich lotow ale za to
              ile dramaturgii: oczywiscie, ze zwrot "moze robic co chce" odnosil sie do
              postawionego pytania - a wiec wyboru samochodu.

              > jeśli jesteś świadomym ateistą to owszem możesz grzeszyć bo nie wiesz że grzech
              > jest grzechem... śmieszne że dekalog nawet ateiści szanują...ale słusznie

              I co to ma wspolnego z nasza dyskusja na temat luksusu i prawa do niego ksiezy?



              • Gość: szatan Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne IP: *.pl 19.03.02, 20:07
                hihihihi napisał(a):

                > Tak, wlasnie, nie uwaza sie za "instancje moralna" :o). Czy mamy jakies problem
                > y
                > ze zrozumieniem tekstu?
                > Ksiadz jest ta osoba, ktora ta wlasnie funkcje "instancji moralnej" ma
                > spelniac.
                ksiądz ma spełniać taką funkcję a nie "uważać się"

                > oczywiscie, ze zwrot "moze robic co chce" odnosil sie do
                > postawionego pytania - a wiec wyboru samochodu.
                ksiądz nie może "robić co chce"? kupienie samochodu nie jest grzechem

                > luksus i prawo do niego ksiezy? <<< trochę zmieniłem
                po pierwsze księża żyją w luksusie? czy to tylko zasłyszana opinia powtórzona
                przez sąsiadkę, dozorczynię i kolegę z pracy? czy opierasz ją na doświadczeniu po
                wizycie u jakiegoś księdza?

                • hihihihi Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne 19.03.02, 20:29
                  Gość portalu: szatan napisał(a):

                  > ksiądz nie może "robić co chce"? kupienie samochodu nie jest grzechem

                  Oczywiscie, ze "moze robic co chce" tylko musi wiedziec jakie tego sa
                  konsekwencje. Kupujac LUKSUSOWY samochod sygnalizuje swe przywiazanie do dobr
                  doczesnych, "holdowanie zlotemu cielcu", ukazuje swoj egoizm.
                  Zaprzecza tak wiec elementarnym zasadom, ktore jako "namiestnik bozy" powinien
                  glosic i PRAKTYKOWAC. Nie jest osoba wiarygodna a wiec mogaca budzic szacunek.

                  > po pierwsze księża żyją w luksusie? czy to tylko zasłyszana opinia powtórzona
                  > przez sąsiadkę, dozorczynię i kolegę z pracy? czy opierasz ją na doświadczeniu
                  > po wizycie u jakiegoś księdza?

                  Dyskutujemy tu tylko o TYCH ksiezach, ktorzy uwazaja za konieczne posiadanie
                  luksusowego samochodu. Nie wiem ilu takich ksiezy jest ale kilku chyba sie
                  znajdzie, prawda? Prosze znow - i to w moim imieniu - nie generalizowac.


    • Gość: yaro Podłość IP: 194.181.153.* 19.03.02, 16:50
      VW Golf IV. Na nomen omen Al. Jana Pawła jakiś tydzień temu zakonnica. Dodam,
      że samochód wart jest ok 60 tys (1,6l)
      Nie przemawia przeze mnie zawiść tylko wściekłość, że ludzie powołani do pomocy
      bliźnim wyzyskują szczególnie tych najbiednijszych. Chrystus mówił, że łatwiej
      wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu dostać się do raju. Wasza
      wielebność taką furą nie wjedziecie do raju!!!!!
      • Gość: Orc Łatwe potępienia IP: *.chem.uni.wroc.pl 19.03.02, 17:03
        Wyjąwszy rzeczywiście skrajne i nieliczne przypadki jak x. Jankowski większość
        krytyków automobilowej ostentacji duchowowieństwa nadzwyczaj ułatwia sobie
        zadanie. Czy ktoś zadaje sobie trud poznania obowiązków służbowych zakonnicy
        czy księdza rozbijającego się superluksusowym Golfem 1.6 ? Oczywiście, że nie,
        bo i po co. Teza jest formułowana a priori a jeśli empiria jej przeczy - tym
        gorzej dla niej. Proponuję jeszcze zabrać się za Caritas - ci wstrętni
        wyzyskiwacze ubogich dary i inne takie przewożą ciężarówkami a powinni nosić na
        plecach. P.S. Na ogół nie jestem klerykałem ale w urbanoidalnej atmosferze z
        człowiekiem dzieją się różne rzeczy.
        • Gość: Yaro Do: Łatwe potępienia IP: 194.181.153.* 19.03.02, 17:31
          Gość portalu: Orc napisał(a):

          > Wyjąwszy rzeczywiście skrajne i nieliczne przypadki jak x. Jankowski

          To nie są wyjątki. VW Golf IV jest synonimem luksusu czy się to komuś podoba czy
          nie. Wśród powszechnej biedy społeczeństwa borykającego się z egzystencjalnymi
          problemami budzi to co najmniej niesmak. Jeżeli ja mogę jeździć Fiatem Seicento
          wartym 15tys. (mam 190 cm.) to ksiądz tym bardziej.


          Czy ktoś zadaje sobie trud poznania obowiązków służbowych zakonnicy
          > czy księdza rozbijającego się superluksusowym Golfem 1.6 ?

          Czy do wykonywanie tych obowiązków nie wystarczy skromniejszy samochód?? Resztę
          można przeznaczyć na inne cele (mam na myśli pomoc ubogim)


          Proponuję jeszcze zabrać się za Caritas - ci wstrętni
          > wyzyskiwacze ubogich dary i inne takie przewożą ciężarówkami a powinni nosić na
          > plecach.

          Demagogia!!!

          Wniosek: Ksiądz ma prawo jeździć czym chce ale nie wypada mu poruszać się
          pojazdem, który kosztuje pieniądze dla przeciętnego obywatela niedostępne!!!
          Gdzie szczytne ideały o pomocy, bezineresownej służbie, poświęceniu?? Do tych
          słów nie pasuje samochód w cenie 60tys.

          • Gość: Orc Re: Do: Łatwe potępienia IP: *.chem.uni.wroc.pl 19.03.02, 18:14
            Gość portalu: Yaro napisał(a):




            > To nie są wyjątki. VW Golf IV jest synonimem luksusu czy się to komuś podoba cz
            > y
            > nie. Wśród powszechnej biedy społeczeństwa borykającego się z egzystencjalnymi
            > problemami budzi to co najmniej niesmak. Jeżeli ja mogę jeździć Fiatem Seicento
            >
            > wartym 15tys. (mam 190 cm.) to ksiądz tym bardziej.

            Różnie rozumiemy synonimy, w innych watkach na tym forum Golf IV bywa określany
            jako badziewie, narzędzie pokuty zaprojektowane przez św. Franciszka itp.
            Proboszcz mojej parafii by do Seicento za cholerę nie wszedł, gruby jest jak
            beczka :)

            > Czy do wykonywanie tych obowiązków nie wystarczy skromniejszy samochód?? Resztę
            >
            > można przeznaczyć na inne cele (mam na myśli pomoc ubogim)

            Wiesz, czasem dane zgromadzenie prowadzi sierociniec czy inny zakład w jakiejś
            dziurze, sprawy administracyjne czy zakupy w supermarkecie musi załatwiać w
            mieście ileś tam kilometrów odległym, centralę ma jeszcze gdzie indziej,
            podopiecznych na wakacje czy inne takie też gdzieś wozi. Wtedy wózek jest
            narzedziem pracy i kupuje się w miarę pakowny i niezawodny. Z diecezjalnymi bywa
            podobnie.

            >
            > Wniosek: Ksiądz ma prawo jeździć czym chce ale nie wypada mu poruszać się
            > pojazdem, który kosztuje pieniądze dla przeciętnego obywatela niedostępne!!!
            > Gdzie szczytne ideały o pomocy, bezineresownej służbie, poświęceniu?? Do tych
            > słów nie pasuje samochód w cenie 60tys.
            >
            Patrz wyżej, o narzędziu pracy. Znów zostanę oskarżony o demagogię, ale równie
            dobrze można by od księdza wymagać aby sprzedał plebanię i mieszkał w zakrystii.
            Zresztą - oni dostają jakieś pieniądze za pracę jako katecheci, jakąś tam pensję
            od władz kościelnych - i to są z urzędu ich prywatne pieniądze, ślubów ubóstwa
            nie składają. Trudno wymagać aby byli świętymi ascetami.
            Rekapitulacja - ja duchownych w jakichś wystrzałowych bryczkach nie widuję. Może
            mam stępioną wrażliwość, ale Golfik mnie nie szokuje. Dużo bardziej się wściekam
            słysząc np. o kierownictwie państwowej Elektrowni Opole, które stwierdza, że dla
            ich cennych tyłków Toyoty Avalon są zbyt mało delikatne i muszą je wozić Lexusami
            GS 430 po prawie 300 000 za sztukę.
            • rewelacyjny potępienie 19.03.02, 18:44
              Gość portalu: Orc napisał(a):

              > Gość portalu: Yaro napisał(a):
              > Różnie rozumiemy synonimy, w innych watkach na tym forum Golf IV bywa
              > określany jako badziewie.

              "W innych watkach na tym forum" mozna rowniez przeczytac, ze Saab, Volvo lub
              Mercedes to "badziewie". W jednym z najbiedniejszych krajow Europy jakim jest
              Polska, gdzie nie brak ludzi, ktorym nie starcza na jedzenie samochod za 60 000
              zl jest luksusem i zbytkiem.

              > Proboszcz mojej parafii by do Seicento za cholerę nie wszedł, gruby jest jak
              > beczka :)

              Nie brak innych, pojemniejszych samochodow, znacznie tanszych od Golfa.

              > Wiesz, czasem dane zgromadzenie prowadzi sierociniec czy inny zakład w jakiejś
              > dziurze, sprawy administracyjne czy zakupy w supermarkecie musi załatwiać w
              > mieście ileś tam kilometrów odległym, centralę ma jeszcze gdzie indziej,
              > podopiecznych na wakacje czy inne takie też gdzieś wozi. Wtedy wózek jest
              > narzedziem pracy i kupuje się w miarę pakowny i niezawodny. Z diecezjalnymi byw
              > a podobnie.

              I co? Ani "pakownosc" ani "niezawodnosc" nie maja wiele wspolnego z cena. Jest
              cala masa samochodow "pojemnych" i niemniej "niezawodnych" jak Golf, kosztujacych
              znacznie mniej. Cala reszta to po prostu cholerne zaklamanie.

              > Zresztą - oni dostają jakieś pieniądze za pracę jako katecheci, jakąś tam pensj
              > ę od władz kościelnych - i to są z urzędu ich prywatne pieniądze, ślubów
              ubóstwa nie składają. Trudno wymagać aby byli świętymi ascetami.

              "Pensja", "prywatne pieniadze", "slubow ubustwa nie skladaja", czyli normalny
              gosc jak ty i ja, ma prace, stala, dobrze platna, nie ciezka. Ksiadz to zawod jak
              hydraulik, spawacz, ksiegowy... Zadne tam "powolanie", "namiestnik Boga na
              ziemi...". Proponuje wprowadzic wolny rynek, moze reklamy w telewizji?

              Czy ci ludzie nie sa powolani do tego, zeby slowami, swoim przykladem nauczac
              zasad chrzescijanstwa? Przeciez elementarna jego zasada jest uwolnienie sie od
              pokus dobr doczesnych, ktorym oni sami ulegaja na kazdym kroku.


              > Rekapitulacja - ja duchownych w jakichś wystrzałowych bryczkach nie widuję.

              Ja widuje i inni tez. Passat, Audi za 80000 zl czy Golf za 60000 zl dowiezie
              dupsko wielebnego z A do B tak samo jakby to i zrobil Fiat albo Daewo, tyle, ze z
              duzo wiekszym splendorem i dlatego zbiera mi sie na mdlosci, gdy widze cos
              takiego, zwlaszcza gdy potem slysze, co wielebny ma do powiedzenia z ambony.

              > Może mam stępioną wrażliwość, ale Golfik mnie nie szokuje.

              Masz, spytaj o to rodzicow dwojki dzieci, zyjacych za 1000 zl miesiecznie,
              czy "Golfik" ich "szokuje".
              • Gość: szatan Re: potępienie IP: *.pl 19.03.02, 19:03
                rewelacyjny napisał(a):

                > Masz, spytaj o to rodzicow dwojki dzieci, zyjacych za 1000 zl miesiecznie,
                > czy "Golfik" ich "szokuje".

                powiedz to politykom albo dyrektorom upadających spółek którzy łykają taką kasę
                że kupią sobie dwa Golfy miesięcznie...
                innymi słowy...czy winisz księży za kiepski stan ekonomiczny w POLSCE????
                jeśli tak to żałosny jesteś....
                • hihihihi Re: potępienie 19.03.02, 19:48
                  Gość portalu: szatan napisał(a):

                  > rewelacyjny napisał(a):
                  >
                  > > Masz, spytaj o to rodzicow dwojki dzieci, zyjacych za 1000 zl miesiecznie,
                  >
                  > > czy "Golfik" ich "szokuje".
                  >
                  > powiedz to politykom albo dyrektorom upadających spółek którzy łykają taką kasę
                  >
                  > że kupią sobie dwa Golfy miesięcznie...
                  > innymi słowy...czy winisz księży za kiepski stan ekonomiczny w POLSCE????
                  > jeśli tak to żałosny jesteś....

                  Czyli "umywam rece"? Skad ja to znam? "Inni" sa winni, nie ja.... oj jakie to
                  male i wlasnie "zalosne".
                  W przypadku ksiezy chodzi przede wszystkim o PRZYKLAD, o nadanie kierunku tez
                  mlodziezy, ktora wlasnie tak czesto w dobrach doczesnych widzi cel swgo zycia. To
                  biedne dziecko marzy o posiadaniu "Golfa" a ksiadz, byc moze jedyna osoba bedaca
                  w stanie uzmyslowic mu iluzje szczescia poprzez "posiadanie i pozadanie
                  przedmiotow" (to w koncu jego powolanie) nie tylko tego nie robi ale najbardziej
                  ekstremalnie dokumentuje.

              • Gość: Orc Re: potępienie IP: *.chem.uni.wroc.pl 19.03.02, 19:03
                O.K. - widzę, żeś nie tylko rewelacyjny ale też doskonały i czysty ( katharos
                ), zsyłaj więc z wyżyn swej cnoty potępienia. "Dzięki ci Panie Boże żem nie
                jest jako ten celnik ( ksiądz w Golfie itp. )", tak to idzie ?
                • rewelacyjny Re: "doskonaly" i "czysty" 20.03.02, 21:11
                  Gość portalu: Orc napisał(a):

                  > O.K. - widzę, żeś nie tylko rewelacyjny ale też doskonały i czysty ( katharos
                  > ), zsyłaj więc z wyżyn swej cnoty potępienia. "Dzięki ci Panie Boże żem nie
                  > jest jako ten celnik ( ksiądz w Golfie itp. )", tak to idzie ?

                  Nacpales sie jakiego kleju czy tylko chciales byc dowcipny
                  i ci nie za bardzo wyszlo?
                  Rewelacyjny owszem jestem ale "doskonaly" i "czysty", he?
                  Masz jeszcze jakies inne wizje?


      • hihihihi Re: Podłość 19.03.02, 17:05
        Gość portalu: yaro napisał(a):

        > VW Golf IV. Na nomen omen Al. Jana Pawła jakiś tydzień temu zakonnica. Dodam,
        > że samochód wart jest ok 60 tys (1,6l)
        > Nie przemawia przeze mnie zawiść tylko wściekłość, że ludzie powołani do pomocy
        >
        > bliźnim wyzyskują szczególnie tych najbiednijszych. Chrystus mówił, że łatwiej
        > wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu dostać się do raju. Wasza
        > wielebność taką furą nie wjedziecie do raju!!!!!


        Samochod to srodek komunikacji rowniez tej miedzyludzkiej, tej pochodzacej od
        slowa "komunikat". Tak jak ubranie, sposob bycia, zachowania moj samochod mowi,
        zdradza kim jestem. Czlowiek posiadajacy samochod drogi, na ktory (obojetne w
        jakim kraju) stac jedynie najbogatszych komunikuje, mowi, a co?

        Mniej wiecej cos takiego:
        "Jestem gosc, potrafie wygrywac, jestem lepszy od tej calej reszty. Moglbym co
        prawda rownie dobrze poruszac sie czyms duzo tanszym ale wole wlasna wygode. Moj
        luksus i wygoda jest dla mnie wazniejszy niz jakies tam....
        Za zaoszczedzone w ten sposob pieniadze (np. 20 000 zl) mozna byloby urzadzic
        swietlice dla dzieci, przejac patronat nad jakims glodujacym dzieckiem w trzecim
        swiecie (istnieja odpowiednie programy), zapewnic mu minimum bytu i moze
        wyksztalcenie ale sorry... mam to wszystko gleboko w d..."

        Jak maja sie do tego idealy chrzescijanstwa: nieprzywiazanie do dobr doczesnych,
        milosc blizniego?
        • Gość: MarekW Re: Podłość IP: *.org 19.03.02, 18:24
          Facet podoba mi sie Twoj tok myslenia ;-). Mimo,ze z zalozenia jestem
          antyklerykalem to tym razem pozwole sobie nie zgodzic sie z Twoimi tezami.
          Odpowiedz mi na jedno pytanie: Co cie obchodzi stan czyjegos portfela?
          A idac dalej, nie mogles zamiast Seicento kupic 5 letnigo malucha, a reszte
          wplacic na PCK?
          Po prostu uwazam, ze jesli ktos zarobil pieniadze w uczciwy sposob, to ma prawo
          dysponowac nimi jak chce. Dla mnie ksiadz to zwykly czlowiek.
          Pozdrawiam
          MarekW
          • rewelacyjny Re: Podłość 19.03.02, 18:55
            Gość portalu: MarekW napisał(a):

            > Facet podoba mi sie Twoj tok myslenia ;-). Mimo,ze z zalozenia jestem
            > antyklerykalem to tym razem pozwole sobie nie zgodzic sie z Twoimi tezami.
            > Odpowiedz mi na jedno pytanie: Co cie obchodzi stan czyjegos portfela?
            > A idac dalej, nie mogles zamiast Seicento kupic 5 letnigo malucha, a reszte
            > wplacic na PCK?
            > Po prostu uwazam, ze jesli ktos zarobil pieniadze w uczciwy sposob, to ma prawo
            >
            > dysponowac nimi jak chce. Dla mnie ksiadz to zwykly czlowiek.
            > Pozdrawiam
            > MarekW


            Mi tez sie podoba tok myslenia "faceta", wiec odpowiem w jego imieniu:

            www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO-
            MOTO&wid=1404788&aid=1409580

            Tam "facet" juz odpowiedzial na to podobne pytanie. Stan "czyjegos portfela" i to
            zwlaszcza, jesli "zarobil pieniadze w uczciwy sposob" nie interesuje mnie
            zupelnie dopoty dopoki ten ktos nie wdrapuje sie co niedziele na ambone i "truje"
            naiwniaczkom cos o "pokusach materialnych", kulcie "zlotego
            cielca", "przywiazaniu do dobr doczesnych" i jeszcze - a jakze -
            o "skromnosci", "nie wywyzszaniu sie", "nie uzaleznianiu sie od dobr
            doczesnych"... bo niby w "pyl sie obrucisz" itd, itd...
            I pozniej te naiwniaczki sypia i sypia a ksiezulo uzywa... dobr doczesnych i
            pokazuje wlasnym przykladem jak mozna byc "niezaleznym" od "zlotego cielca".

            Podkreslam, ze chodzi mi o tzw. luksus, ktory nie jest po prostu do pogodzenia z
            dogmatami chrzescijanstwa.
            • Gość: szatan Re: Podłość IP: *.pl 19.03.02, 19:27
              rewelacyjny napisał(a):

              > I pozniej te naiwniaczki sypia i sypia a ksiezulo uzywa... dobr doczesnych i
              > pokazuje wlasnym przykladem jak mozna byc "niezaleznym" od "zlotego cielca".
              u mnie w parafii choć jest 30 tyś ludzi(chodzi do kościoła pewnie 0.25)
              średnio "z tacy" jest około 10 tyś złotych, które ledwo wystarczają na opłaty
              bieżące więc powiedz mi skąd mój proboszcz mógłby opływać w LUKSUSY????????

              > Podkreslam, ze chodzi mi o tzw. luksus, ktory nie jest po prostu do pogodzenia
              > z dogmatami chrzescijanstwa.

              generalizujesz...zakładasz tym samym że OGÓLNIE w Polsce księża opływają w
              luksusy..ciekawe gdzie to wyczytałeś....czyżby gazeta "NIE"???

              czemu tak bardzo interesują cię zarobki księży którzy uczciwie doszli do tego co
              mają??? gdyby u nas ludzie równie gorliwi byli wobec siebie może Polska byłaby
              krajem "mlekiem i miodem" płynąca...a tak rewelacyjni ludzie kradną sobie
              nawzajem pieniądze a przy tym winią reszte za to samo.....

              "drzazgę w oku bliźniego swego dostrzegasz a belki w oku swoim nie zauważasz"

              bywaj



              • hihihihi Re: Podłość 19.03.02, 19:59
                Gość portalu: szatan napisał(a):

                > rewelacyjny napisał(a):
                > u mnie w parafii choć jest 30 tyś ludzi(chodzi do kościoła pewnie 0.25)
                > średnio "z tacy" jest około 10 tyś złotych, które ledwo wystarczają na opłaty
                > bieżące więc powiedz mi skąd mój proboszcz mógłby opływać w LUKSUSY????????

                To ty mi powiedz "skad" INNI ksieza maja srodki na zakup luksusowych przedmiotow
                i - co jeszcze wazniejsze - skoro nimi dysponuja, dlaczego to robia, w imie
                milosci blizniego, zeby ukazac znikomosc i "zgubnosc" dobr doczesnych?


                > generalizujesz...zakładasz tym samym że OGÓLNIE w Polsce księża opływają w
                > luksusy..ciekawe gdzie to wyczytałeś....czyżby gazeta "NIE"???

                Dlaczego klamiesz? W ktorym miejscu napisalem, ze "ogolnie w Polsce" ksieza
                oplywaja w luksusy? Nie brak ksiezy rozumiejacych swoje powolanie, nauczajacych
                tez swoja postawa, zachowaniem ale to tylko czesc duchowienstwa.

                > czemu tak bardzo interesują cię zarobki księży którzy uczciwie doszli do tego c
                o mają???

                Znow klamstwo. Nie interesuja mnie ich zarobki, tylko sposob w jaki wydaja
                zarobione pieniadze zwlaszcza w odniesieniu do tego, co zobowiazani sa glosic.

                > gdyby u nas ludzie równie gorliwi byli wobec siebie może Polska byłaby
                > krajem "mlekiem i miodem" płynąca...

                Byc moze, gdyby ksieza swoim przykladem pokazywali, ze nie dobra materialne,
                luksus sa celem egzystencji nie byloby tyle sfrustrowanej, zdezorientowanej
                mlodziezy. Byc moze nie byloby tyle egoizmu i zawisci.

                > a tak rewelacyjni ludzie kradną sobie
                > nawzajem pieniądze a przy tym winią reszte za to samo.....

                Czy "rewelacyjny" to nie jeden z adwesarzy majacy odmienne odmmienne zdanie? Czy
                to po chrzescijansku wyzywac go od zlodziei bo akurat argumenty "nie pasuja"?

                • Gość: szatan Re: Podłość IP: *.pl 19.03.02, 20:38
                  hihihihi napisał(a):
                  > Dlaczego klamiesz? W ktorym miejscu napisalem, ze "ogolnie w Polsce" ksieza
                  > oplywaja w luksusy? Nie brak ksiezy rozumiejacych swoje powolanie, nauczajacych
                  > tez swoja postawa, zachowaniem ale to tylko czesc duchowienstwa.

                  jeśli napisałem że generalizujesz bo tak robiłeś to znaczy to samo właściewie
                  jakbyś mówiłł "ogólnie w Polsce księża".....ble ble ble


                  > Znow klamstwo. Nie interesuja mnie ich zarobki, tylko sposob w jaki wydaja
                  > zarobione pieniadze zwlaszcza w odniesieniu do tego, co zobowiazani sa glosic.

                  ja kłamię??? co ty wymyślasz....niech cię nie interesują zarobki księży a także
                  na co wydają jeśli postępują uczciwie, czyli wydając te pieniądze nie grzeszą..

                  oni wcale nie składali ślubów życia w ascezie...wiec się nie czepiaj

                  > Byc moze, gdyby ksieza swoim przykladem pokazywali, ze nie dobra materialne,
                  > luksus sa celem egzystencji nie byloby tyle sfrustrowanej, zdezorientowanej
                  > mlodziezy. Byc moze nie byloby tyle egoizmu i zawisci.
                  jasne..kolejne bzdury wypisujesz....zwal winę na księży...jak zwalczysz kler to
                  zacznij winić Żydów albo Niemców...
                  ...już Ci mówiłem zacznij zmieniać świat od siebie....i nie wmawiaj mi że
                  większość "zepsutej" młodzieży zagubiła się bo ksiądz nie dał jej przykładu...bo
                  prawda jest taka że oni prawdopodobnie od księdza i wszelkich autorytetów
                  uciekali...
                  ...jak alkoholik nie zacznie swojej terapii od przyznania się do choroby to nikt
                  i nic nie jest mu w stanie pomóc...


                  > > a tak rewelacyjni ludzie kradną sobie
                  > > nawzajem pieniądze a przy tym winią reszte za to samo.....

                  rewelacyjni ludzie z takimi pomysłami i spojrzeniem na otaczającą ich
                  rzeczywistość jak Wy(którzy jak już pisałem "drzazgę w oku bliźniego widzą a
                  belki u siebie nie zuważają")..już zrozumiałeś czy mamy problemy ze zrozumieniem
                  tekstu ?
                  • hihihihi Re: Podłość 19.03.02, 21:20
                    Gość portalu: szatan napisał(a):

                    > ja kłamię??? co ty wymyślasz....niech cię nie interesują zarobki księży a także
                    >na co wydają jeśli postępują uczciwie, czyli wydając te pieniądze nie grzeszą..

                    Ha, tyle, ze ksiadz ma pewne zobowiazania, wynikajac ze swego powolania i...
                    Czy ogladanie kaset pornograficznych, upijanie sie szampanem za 2000 ZL,
                    opowiadanie "swinskich" dowcipow, otwarcie wyrazana zawisc to cos "nieuczciwego"?
                    Nie.
                    Czy TEORETYCZNIE zatem ksiadz robiacy cos takiego, a wiec zachowujacy
                    sie "uczciwie" i kupujacy szampana "za swoje pieniadze" bylby w porzadku?
                    To ja chyba jednak mam zly zawod.


                    > oni wcale nie składali ślubów życia w ascezie...wiec się nie czepiaj

                    Czyli jednak szampan..

                    > > Byc moze, gdyby ksieza swoim przykladem pokazywali, ze nie dobra materialn
                    > e,
                    > > luksus sa celem egzystencji nie byloby tyle sfrustrowanej, zdezorientowane
                    > j
                    > > mlodziezy. Byc moze nie byloby tyle egoizmu i zawisci.
                    > jasne..kolejne bzdury wypisujesz....zwal winę na księży...jak zwalczysz kler to
                    >
                    > zacznij winić Żydów albo Niemców...

                    Mocny argument. Tyle zadalem sobie trudu, zeby wymyslec ten argument, wskazac
                    zgubne dzialanie zlego przykladu na mlodziez a ten mi wyjezdza z "Zydami"
                    i "Niemcami". To co wielebni juz tacy zli jak Zydzi albo Niemcy? Teraz zaszedles
                    dalej niz ja.

                    > ...już Ci mówiłem zacznij zmieniać świat od siebie....

                    Bardzo chetnie, tyle, ze wybierajac swoj zawod NIE ZOBOWIAZALEM sie glosic "slowa
                    bozego", zasady chrzescijanstwa. Ja nie zobowiazalem sie pomagac innym w
                    znalezieniu drogi do Boga, pomagac im swoim przykladem a ksieza do tego sie
                    wlasnie zobowiazali.

                    > i nie wmawiaj mi że większość "zepsutej" młodzieży zagubiła się bo ksiądz nie
                    > dał jej przykładu...bo prawda jest taka że oni prawdopodobnie od księdza i
                    > wszelkich autorytetów uciekali...

                    No fajnie, mialem jednak racje "Niech zyje inkwizycja"! "Oni sami pouciekali"
                    hehe,sami sobie winni. Indianie tez "uciekali" ale wtedy byla inkwizycja... ach
                    jak szkoda, ze teraz jej nie ma. Mozna by wreszcie zrobic pozadek z ta "zepsuta"
                    mlodzieza.

                    > ...jak alkoholik nie zacznie swojej terapii od przyznania się do choroby to
                    > nikt i nic nie jest mu w stanie pomóc...

                    A pomyslales, ze wielu nie zostaloby alkoholikami, gdyby nie spoleczenstwo,
                    przyklad innych, ktory im "zaserwowal" alkohol jako cos wspanialego?
                    To tak jak z ksiedzem majacym slicznego, nowiutkiego, blyszczacego Golfa... och
                    jaki piekny. Ja chce go miec!!! Ale mama zarabia tylko 300 zl. Co tu robic?
                    tak produkuje sie "zepsuta" mlodziez. Byc moze gdyby ksiadz powiedzial i POKAZAL,
                    ze ten blyszczacy kawalek zelastwa nie jest taki wazny, ze mozna z niego
                    zrezygnowac... ?



                • Gość: cc Re: Samochód i księża IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 21:50
                  A w mojej okolicy ksiądz handlował kradzionymi samochodami :-O
                  • hihihihi Re: Samochód i księża 19.03.02, 22:14
                    Gość portalu: cc napisał(a):

                    > A w mojej okolicy ksiądz handlował kradzionymi samochodami :-O

                    no to.. to juz bylo chyba jednak "nieuczciwe", przynajmniej troche.

                    ;o)

                    Ciekawe, czy sie wyspowiadal.

            • Gość: XXL Re: Podłość opini o księdzach IP: *.echostar.pl 19.03.02, 19:36
              rewelacyjny napisał(a):


              >Tam "facet" juz odpowiedzial na to podobne pytanie.Stan "czyjegos portfela" i to
              > zwlaszcza, jesli "zarobil pieniadze w uczciwy sposob" nie interesuje mnie
              >zupelnie dopoty dopoki ten ktos nie wdrapuje sie co niedziele na ambone i"truje"
              > naiwniaczkom cos o "pokusach materialnych", kulcie "zlotego
              > cielca", "przywiazaniu do dobr doczesnych" i jeszcze - a jakze -
              > o "skromnosci", "nie wywyzszaniu sie", "nie uzaleznianiu sie od dobr
              > doczesnych"... bo niby w "pyl sie obrucisz" itd, itd...
              > I pozniej te naiwniaczki sypia i sypia a ksiezulo uzywa... dobr doczesnych i
              > pokazuje wlasnym przykladem jak mozna byc "niezaleznym" od "zlotego cielca".

              >Podkreslam, ze chodzi mi o tzw. luksus, ktory nie jest po prostu do pogodzenia z
              > dogmatami chrzescijanstwa.

              Kurcze, ty chyba dawno temu byłeś ostatnio w kościele, a wiadomości
              o chrześcijaństwie czerpiesz z "naukowego" tygodnika "NIE".
              Połowa księży nie ma w ogóle samochodów a pozostali przecietne.
              Jednostki posiadają lepsze, najczęściej darowizny z zachodu.
              Zobacz dokąd jeżdżą księża tymi samochodami ! Załatwiają sprawy
              parafi, pomagają zwykłym wiernym. Przecież pracę mają na miejscu.

              Cholera myślisz nadal kategoriami realnego socjalizmu. Ma samochód
              to burżuj i złodziej.
              Homo sovietikus nadal grasuje............

    • Gość: Orc Pozdrowienia dla "klerykała" szatana IP: *.chem.uni.wroc.pl 19.03.02, 19:38
      Fajnie to wygląda :)
      • Gość: szatan Re: Pozdrowienia dla klerukała Orca IP: *.pl 19.03.02, 19:47
        > Fajnie to wygląda :)

        nie lubię jak ktoś uogólnia...czemu tak ochoczo ludzie nie zaczną naprawiać
        świata od siebie...albo nie zaczną patrzeć na ręce tym co rzeczywiście robią
        takie "przekręty" że w głowie się nie mieści....oczywiście najłatwiej jest zacząć
        jeździć po księdzach...
        ..gwarantuję wam że na Sądzie Ostatecznym nieuczciwy ksiądz zostanie bardzo
        surowo potraktowany(tak mi się wydaje)....bo przecież miał głosić Słowo Boże i
        dawać dobry przykład ale nie jest powiedziane że każdy(moim zdaniem wręcz
        przeciwnie , jeśli kradna to skromna grupka) ksiądz którego stać na "dobre" auto
        kradnie....przecież większość z was mówi że jeśli nie udowodni się komuś winy to
        nie mamy prawa go oczerniać....

        ale ty też w tej kwestii(jak powiedziałeś wyjątkowo) broniłeś księży....

        bywaj
        • Gość: Michal Re:Ludzie nierobcie portalu kraj lub swiat IP: *.telia.com 19.03.02, 19:55
          Panowie to jest portal dla ludzi samochodziarzy,macie problemy to raus na
          portal kraj lub swiat.Dlaczego dajecie sie jakiemus fanatykowi dac ciagnac za
          jezyk.Polska byla katolicka i bedzie niema znaczenia ,czlowiek jest tylko
          czlowiekiem.Nie Wam bedzie dane osadzac innego czlowieka,wiec dajcie spokoj i
          wroccie do swoich ukochanych tematow.Pzdr.Dla wszystkich za i przeciw Michal
          • Gość: szatan Re:Ludzie nierobcie portalu kraj lub swiat IP: *.pl 19.03.02, 20:12
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Panowie to jest portal dla ludzi samochodziarzy,macie problemy to raus na
            > portal kraj lub swiat.Dlaczego dajecie sie jakiemus fanatykowi dac ciagnac za
            > jezyk.Polska byla katolicka i bedzie niema znaczenia ,czlowiek jest tylko
            > czlowiekiem.Nie Wam bedzie dane osadzac innego czlowieka,wiec dajcie spokoj i
            > wroccie do swoich ukochanych tematow.Pzdr.Dla wszystkich za i przeciw Michal


            zgadzam się z twoim postem więc decyduję się przestać rozmawiać na ten temat, na
            tym forum...

            pozdrawiam

            P.S. fanatykiem nazwałeś twórcę wątku przewodniego?
        • Gość: Orc Re: Pozdrowienia dla klerukała Orca IP: *.chem.uni.wroc.pl 19.03.02, 20:06
          Święta racja. Sama instytucja Kościoła z zapośreniczeniem i obiektywizacją łaski,
          wbudowanym kompromisem ze światem, pogodzeniem się z jego niedoskonałością i
          założeniem, że do Królestwa Bożego wejść można tylko po śmierci jest atakowana
          jest od początku przez tych "świętych", jak często sami się zwali, którzy chcą
          doskonałości, eschatonu "tu i teraz". Zaczynało się zwykle od piętnowania kleru
          jako niedostatecznie realizującego powołanie, propagowania ascezy i ubóstwa,
          kończyło się nieraz bandytyzmem. Późnymi wnukami tych "świętych" byli bolszewicy.
          Koniec, to przecież forum Auto-Moto !!! P.S. Nie powiedziałem nigdzie, że tu
          bronię księży "wyjątkowo". W sumie sympatyzuję z ich firmą i Szefem :)
          • hihihihi Re: Pozdrowienia dla klerukała Orca 19.03.02, 20:31
            Gość portalu: Orc napisał(a):

            > Święta racja. Sama instytucja Kościoła z zapośreniczeniem i obiektywizacją łask
            > i,
            > wbudowanym kompromisem ze światem, pogodzeniem się z jego niedoskonałością i
            > założeniem, że do Królestwa Bożego wejść można tylko po śmierci jest atakowana
            >
            > jest od początku przez tych "świętych", jak często sami się zwali, którzy chcą
            > doskonałości, eschatonu "tu i teraz". Zaczynało się zwykle od piętnowania kleru
            >
            > jako niedostatecznie realizującego powołanie, propagowania ascezy i ubóstwa,
            > kończyło się nieraz bandytyzmem. Późnymi wnukami tych "świętych" byli bolszewic
            > y.
            > Koniec, to przecież forum Auto-Moto !!! P.S. Nie powiedziałem nigdzie, że tu
            > bronię księży "wyjątkowo". W sumie sympatyzuję z ich firmą i Szefem :)

            Amen. Niech zyje swieta inkwizycja.

            • barkas Re:Ma dobry gust:) 19.03.02, 21:03
              Od dwoch tygodni mam Octavia ELEGANCE TDI. Fajne autko.

              Ksiadz u mnie ma Octe LAURIN & KLEMENT tez TDI (jasna skora itd), coz ma dobry
              gust:)

              Inny znajomy wielebny pogania 22 letnim MALUCHEM, (starszy ksiadz)

              U mnie wikary ma Honde Civic (1.5 roczna)
              Kolejny jezdzi MEGANE COUPE 2.0 (skromny 3 drzwiowy pomysla owieczki) :):)
              Ks. Jankowski srebrny MERCEDES W 140 (stara S klasa)
              Ks. proboszcz nie ma samochodu
              Inni maja : Fiat 125p, Peugeot 307, VW Bora 2.0, Punto 1 , siostry zakonne
              maja: Malucha, Poloneza, VW Passat Kombi (starszy model), a takze Tico:)

              Innych aut nie pamietam:):).......

    • Gość: szatan nie rozmawiam więcej z Klemensem ani hihihihi IP: *.pl 19.03.02, 20:57
      szkoda na nich czasu...to zwykli prowokatorzy(szkoda że doszedłm do tego
      dopiero teraz)
      którzy już dawno odeszli od Kościoła a swą wiedze o tej instytucji czerpią z
      periodyku "NIE".....są strasznie agresywni i nieobiektywni.....

      podzielam zdanie Orca, XXL i Michała.......

      kończę rozmowę na temat samochodów księży bo widzę że niektórym się niczego nie
      wytłumaczy(choćbym najmądrzejszym na świecie był)..

      proponuję zabrać wszystkie pieniądze księzom by nie mogli głosić czegokoolwiek
      ,by nie mogli pracować i pomagać potrzebującym...
      ewentualnie w przypływie dobroci sprezentować księżom hulajnogi niech poznają
      co znaczy ciężka praca i odchudzą swoje tłuste dupska....

      bywajcie
      • barkas Re: Czym jezdza ksieza? 19.03.02, 21:07
        A tak w ogole to piszcie ludzie na temat: JW.
      • hihihihi ach porozmowiaj jeszcze troche... prosze... 19.03.02, 21:29
        Gość portalu: szatan napisał(a):

        > szkoda na nich czasu...to zwykli prowokatorzy(szkoda że doszedłm do tego
        > dopiero teraz)
        > którzy już dawno odeszli od Kościoła a swą wiedze o tej instytucji czerpią z
        > periodyku "NIE".....są strasznie agresywni i nieobiektywni.....

        "Agresywni i nieobiektywni", wlasnie, wlasnie.... bardzo nawet. No obrazil sie...
        i jeszcze nawrzucal, ze hoho.

        >
        > kończę rozmowę na temat samochodów księży bo widzę że niektórym się niczego
        > nie wytłumaczy(choćbym najmądrzejszym na świecie był)..

        Nie musialbys byc wcale "najmadrzejszy na swiecie" a mi juz wszystko
        wytlumaczyles: "nie skladali slubow ubustwa" i moga ze swoimi pieniedzmi
        robic "co chca" czyli - przykladowo - tez kupowac pornosy i pic szampana za 2000
        zl. No jak tu nie zostac ksiedzem?

        > proponuję zabrać wszystkie pieniądze księzom by nie mogli głosić czegokoolwiek
        > ,by nie mogli pracować i pomagać potrzebującym...
        > ewentualnie w przypływie dobroci sprezentować księżom hulajnogi niech poznają
        > co znaczy ciężka praca i odchudzą swoje tłuste dupska....

        O cholera, facet teraz bardziej radykalny niz komunisci swego czasu... hulajnogi
        i "pieniadze zabrac"...


        A teraz przyznaj sie "szatan"! Takiego przyglupa i klerykala - oszoloma to tylko
        udawales prawda?
        Gratuluje, niezly numer.
      • Gość: darkg Re: nie rozmawiam więcej z Klemensem ani hihihihi IP: *.carcade.com.pl / 10.48.22.* 20.03.02, 09:29
        Szatan słuchaj, nie jestem prowokatorem, nie czytam NIE, ale wiem napewno
        jedno. Czy wiesz jakie sa miedzy innymi slowa przysiegi skladanej przez
        klerykow w czasie prymicji (wyswiecenie na ksiezy)? Przed biskupem, prymasem, a
        przede wszystkim przed Bogiem, przysiegaja zyc w , cytuje: "ubostwie, czystosci
        i posluszenstwie biskupowi". Wiec jezeli maja do wyboru kupno samochodu za
        60.000 czy takiego samego (pod wzgledem uzytecznosci) za 30.000 i wybieraja
        ten drozszy to na pewno to nie jest to zycie w ubostwie.
    • Gość: qwe Re: Samochod dla czarnucha IP: *.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl 19.03.02, 23:49
      Ford Focus (klima, alufelgi i inne bajery
      Astra 2 czarna (Rakoczy - biskup)
    • al_bert Re: Samochod dla czarnucha 20.03.02, 09:32
      Mój proboszcz jeździ starym Golfem II Diesel'em.
      Natomiast do śmietnika na moim osiedlu przyjeżdża od czasu do czasu ksiądz z
      innej parafii VW Transporterem, wersją osobową i wypakowuje śmieci. Pewnego
      razu zwróciłem mu uwagę, że te śmieci może odwieźć na wysypisko miejskie gdzie
      ZA DARMO przyjmą do 500 kg śmieci. To co usłyszałem w odpowiedzi nie nadaje się
      do napisania na tym forum.
      Pozdrawiam
    • Gość: Czarek Re: Samochod dla czarnucha IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.02, 09:52
      Z życia wzięte - małe miasteczko ok. 15 tyś. duszyczek.

      Probosz miał poprzednio Mercedesa (nie pamiętam jaki model), ale mu ukradli, od
      2 lat jeździ Passatem (oczywiście kupił nówkę), grzeje ostro, na trasie nie
      sposób go wyprzedzić :)

      Mieścina małe, duże bezrobocie, bieda, zdarzyło się parę razy, że ktoś zawitał
      do Proboszcza po prośbie. Odpowiedź padła zdecydowana i to z ambony "Koścół to
      nie instytucja charytatywna". Koniec, kropka.

      Zdażyło się też lat temu ok. 8, że młody ksiądz rajdując po mieście swoją
      Polówką potrącił ze skutkiem śmiertelnym pieszego.

      To tyle jeśli codzi o motoryzację.

      Ktoś tam wspominał o "ślubach czystości i ubóstwa". Typowy argument każdego
      księdza. Zaraz przypomina mi się pewna lekcja religii. Podczas burzliwej
      dyskusji na temat stanu majętności i prowadzenia się Duchowieństwa, ksiądz się
      na prawdę wkurzył i powiedział mniej wiecej coś takiego "Ksiądz nie składa
      ślubów czystości i ubóstwa, Ksiądz to też człowiek i może robić co mu sie
      podoba".

      Nie oceniam, nie potępiam, jestem zdecydowanie za. Nie chcą świecić przykładem,
      to niech nie moralizują, skończą z hipokryzją, chcą typowo świeckich praw,
      niech poczuwają się też do obowiązków...

      Ale sobie pogadałem :p

      Pozdrawiam
    • Gość: Rossi Boże chroń nas przed swymi urzędnikami! IP: 194.181.153.* 20.03.02, 10:25
      na ziemi. Mnie sie też podobają szybkie, zwinne i drogie samochody ale ja nie
      pouczam ludzi jak należy się zachowywać i żyć zgodnie z ..... No właśnie z
      czym? Ja nie zbieram na budowę ...... Ja nie ściągam daniny kościelnej, ja nie
      jestem moralizatorem z ambony, nie kasuję za pogrzeb i ślub (grube pieniądze).
      Najstraszniejsza jest obłuda. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu - patrz pijane
      grubasy w sutannach to tylko jeden z grzechów. Z jednej strony wyciągacie ręce
      po pieniądze na.... od ludzi często nie mających na jedzenie, a z drugiej
      rozbijacie się samochodami NIEDOSTĘPNYMI dla zwykłego człowieka zarabiającego
      1000-2000 (i tak dużo)zł/mies.
      Trochę Pokory !!!!
    • Gość: Pitz Re: Samochod dla czarnucha IP: 157.25.125.* 20.03.02, 10:29
      Na piechote widuje najczesciej Pingwiny, ale ksiezy jakos nie za bardzo. I
      slusznie, maja prawo czyms jezdzic. Ale troche z innej beczki - jak pisaliscie
      ksiadz Jankoski jezdzi Mercedesem S (starszym bo starszym, ale). Ciekaw jestem
      jakby go z tej bryki wysadzili na skrzyzowaniu, to jaka bylaby jego reakcja -
      "rzucalby miesem", czy przebaczyl i poblogoslawil...
      • Gość: OLO Re: Samochod dla KSIĘDZA IP: *.popnet.pl 20.03.02, 13:31
        A ODCZEPCI SIE WY K U R W A OD KSIĘDZY, POPATRZCIE JAK INNI OKRADAJĄ
        POLSKĘ!!!!!!!!!!!
        • maryszka Re: Samochod dla KSIĘDZA 20.03.02, 15:44
          Gość portalu: OLO napisał(a):

          > A ODCZEPCI SIE WY K U R W A OD KSIĘDZY, POPATRZCIE JAK INNI OKRADAJĄ
          > POLSKĘ!!!!!!!!!!!

          A ty kurva kto, ksiadz czy co?

    • druid_ Re: Samochod dla czarnucha 20.03.02, 13:42
      Seat Leon
    • Gość: Sławek Re: Samochod dla czarnucha IP: 192.168.3.* 20.03.02, 16:36
      Proponuje zakonczyć słowami znanego polskiego pedofila: "Przebaczam i prosze o
      modlitwe" - BEZ KOMENTARZA

      Jeśli czarni chca sie rozbijac furami niech zaczna placic MANDATY,PODATKI oraz
      ROZLICZAJA sie ze swoich dochodow-wtedy zejde z nich gdyz poza w/w przykladami
      mam ich GLEBOKO W DUPIE!

      p.s.na zachodzie za dotknięcie dziecka przez czarnego,a chocby 30 lat
      temu,czarny ma normalny proces i jakieś 20-30 lat odsiadki wraz z codziennym
      rznieciem dupy gaśnica przez wspolwiezniow.

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka