2yaris
07.12.12, 08:08
Otóż po całym dniu stania auta na dworze okazało się, że nie mogę psiknąć płynem do spryskiwaczy na szybę. Myślałam, że skończył się płyn i - niech to! - dolałam starego letniego myśląc, że przecież przy -4 nie zamarznie. No ale chyba zamarzł bo dalej nic nie leciało. Jakoś dojechałam do stacji, kupiłam zimowy i wtedy po paru próbach zaczęło, choć tylko w przednim. Dziś rano odpaliłam, ale znów nic nie leci, więc pewnie mieszanka jednego z drugim zamarzła. Ledwo dojechałam do stacji, gdy zaczęło padać i dolałam znowu zimowego. Wtedy znów pomogło, ale przecież po paru godzinach historia się powtórzy.
Da się jakoś we własnym zakresie "odciągnąć" ten płyn i od nowa wlać zimowy? Coś wlać? Jednorazowe ogrzanie auta gdzieś pod dachem nic nie da na dłuższą metę. Dodam, że tylny wciąż nie działa, tak czy siak :/ Odgłos "buczenia" przy naciskaniu spryskiwaczy słychać., nawet gdy nie leci. Wycieków nie zauważyłam, auto dosłownie 3 dni temu przeszło badania. Dzięki za ewentualne odpowiedzi.