Gość: BOLO
IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl
16.07.04, 18:07
I jestem w szoku:oto dlaczego:
kilka dni temu doszlismy z zona do wniosku ze przyda jej sie nowe
auto. Aby nie tracic czasu wytypowalem kilka mozliwych aut z seg B
i udalem sie z moja lepsza polowa na ogledziny aut. Wszystko fajnie,
jazdy probne itd. Kiedy zona wskazala konkretne auto i wersje wyposazenia
zaczely sie schody. Otoz okazuje sie na auto cennikowe wg wyposazenia
fabrycznego trzeba czekac 14 tyg! SZOK. Okazuje sie ze auto dopiero trzeba
wyprodukowac ( OPEL , FORD ). Rozumiem gdyby malzonka zazyczyla sobie
drewnianye wykonczenia itd. Ale zwykly samochod ? Jesli chodzi o zdolnosci
handlowe sprzedawcow takze wielka plama. Nie chce generalizowac ale moje
odczucie jest takie, ze wogole nie styaraja sie zrozumiec klienta i jego
potrzeb tylko prezentuja postawe na zasadzie " nie ten to inny wezmie ".
Podsumowujac: dilerzy sprzedaja cos wiecej nie przyslowiowa pietruche dlatego
powinni wiecej wczuc sie w oczekiwania klientow bo handlowanie obrazkami
z folderow a nie prawdziwymi samochodami zakrawa na kpine z nas wszystkich.
Nie wiem czy tez mieliscie podobne doswiadczenia. Moze ktos zechce sie
podzielic nimi. Dodam ze samochodu szukalem i nadal szukam w duzym miescie
wojewodzkim a nie jakies malej miescowosci.
Pozdrawoia
bolo