benzynowy_eryk
13.05.13, 17:49
Po wakacjach będę kupował nowy samochód i już prawie zdecydowałem się na nową Rav4. W takiej konfiguracji, jaką bym chętnie pokochał, kosztowałaby jakieś 160 tysięcy, przy czym to nowy model i toyka, więc na upusty nie ma chyba co liczyć.
Teraz patrzę sobie na Audi Q5 2.0 benzyna. Niby wychodzi jakieś 60 tysięcy drożej, ale mają upusty dla wielu grup zawodowych (w tym dla mojej) i z tymi upustami różnica już się o jakieś dwie dychy zmniejszy.
W życiu nie jeździłem Audi, ani żadnym innym "Niemcem klasy premium". Odczuję różnicę za którą zapłacę 40 tys., czy będę tylko bez sensu sąsiadów znaczkiem w oczy kłuł, a po nocach marzył o Toyocie?