Dodaj do ulubionych

Seks za przejazdzke.

20.10.04, 20:04
Nad tematem dlugo sie zastanawialam, ale stwierdzilam, ze musze o tym
napisac. Juz wielokrotnie spotkalam sie w Warszawie z dosc nietypowymi,
powiem - bardzo bezposrednimi - propozycjami. Otoz podchodze do goscia,
akurat mialam ochote sie przejechac na moto, a ten do mnie:"Czesc skarbie
(...) ale wiesz, ja nie jestem taksowka. (...) Jak chcesz ze mna jechac, to
musisz potem spedzic ze mna noc" lub: "Jasne. Chetnie cie przewioze, jezeli
sie odpowiednio odwdzieczysz" i inne. Co o tym sadzicie i czy to normalne?
Odkad spotkalam sie z takimi odpowiedziami, zupelnie zmienilam stosunek do
motocyklistow. Z moich doswiadczen wynika, ze najwiekszymi chamami sa ludzie
od scigaczy. Moze niedlugo przejazdzki beda za pieniadze? I czy to w
porzadku, zeby dziewczyne z miejsca traktowac jak dziwke?

Pozdr. Marta (Lisena)
Obserwuj wątek
    • reggie85 Re: Seks za przejazdzke. 20.10.04, 20:13
      Straszne rzeczy,widzisz,ze tak powiem czas znalesc sobie prywatnego woznice :)
      Przyjedz do Poznania tu jest od cholery super motocyklistow,az slinka
      cieknie :P Jak to moj Lysout przeczyta to po mnie papapaaa :)
    • hun660 Re: Seks za przejazdzke. 21.10.04, 08:29
      Specjalistą w takich tematach był Anarchi, ale już długo go nie widać na forum.
      A co do Twoich podejść - może akurat trafiłaś na facetów w jego stylu. Jest
      taki dowcip: podchodzi gośc do motocyklisty na parkingu i pyta się: panie a ile
      to wyciąga? A biker na to: dwie laski dziennie.
      Jak połknęłaś dwukołowego bakcyla to zastanów się nad nabyciem własnego
      motocykla albo znajdź sobie faceta który posiada takowe dwa kóła i będzie Cię
      zabierał na wyprawy we dwoje.

      PS. Nie wszyscy są tacy jak ci z W-wki. Może trafisz na tego jednego.
      Pozdr.


      • mlodygrzech Re: Seks za przejazdzke. 21.10.04, 08:51
        po prostu trafilas na ewidentnych niedojebkow,,,buractwo-normalna rzecz u nas..
        zawsze 10-ciu na 100 trafi sie leszczy,,zadzialala statystyka..
        mimo to nie tracic wiary prosze!!!!zapewniam,ze sa jeszcze w tym kraju ludzie
        normalni, i z takimi wlasnie polecam sie spotykac..
        pozdr
      • lisena Re: Seks za przejazdzke. 21.10.04, 15:54
        Pytalam sie w wielu miejscach Warszawy, nie tylko na Pl. Zamkowym (skad takie
        wnioski szymon.dziawer?). No coz.. polknelam "dwukołowego bakcyla" jak to
        napisal hun660, ale na razie jest maly problem: brak kasy. A facetow nie
        traktuje jak "towar", zeby sie przejechac. Ale jezeli juz kogos poznam, to
        oczywiscie, ze bede go wykorzystywala :)

        mlodygrzech: Mam nadzieje, ze to co piszesz to prawda.. ale ja nie wybieram
        sobie, z kim akurat zdarzy mi sie spotkac ;)

        Lisena (Marta)
        moj GG: 2052594
    • Gość: vrod2003 Re: Seks za przejazdzke. IP: *.centertel.pl 21.10.04, 16:32
      Skąd się biorą takie pomysły u kobiet, żeby same zaczepiały facetów na motorach?
      Sory lisena, ale sama się prosisz o takie propozycje. I jeszcze ten temat
      topika (sex za przejażdżkę) jest faktycznie chwytliwy, myślę, że wyrwiesz tutaj
      jakiegoś faceta, którego będziesz mogła potem wykorzystać.
      Pozdr.
      • lisena Nieporozumienie 21.10.04, 16:53
        Ojoj.. Vrod, temat kontrowersyjny, bo chcialam, by wiele osob sie wypowiedzialo
        na ten temat. Chcialam poznac opinie innych. To taki chwyt reklamowy, nic
        wiecej.

        Skad sie biora takie pomysly? Pomysl, nie jezdzilam od lipca, naprawde mnie to
        wciagnelo, a nie mam z kim jezdzic. Spytac sie kogos obcego - ostatnia deska
        ratunku. Jestem osoba bardzo spontaniczna, moze stad te nieporozumienia. Mam
        taki styl bycia.

        Acha.. "Wykorzystywanie" napisane bylo w sposob pozytywny, moze nieco
        zartobliwy. Na pewno nie doslowny.

        bigmaciek: Masz racje. Wszystko opiera sie naiwnosci, ale to jest przeciez
        podstawowa cecha kobiety :) (nie obrazajac innych kobiet)

        Ale wyobrazcie sobie pewna sytuacje: Podchodzi do Was dziewczyna, pyta sie o
        przejazdzke na Waszym moto i co Wy wtedy odpowiadacie? Czy pytacie o seks.. ?
        Czy rzeczywiscie ktos w porzadku potrafilby cos takiego powiedziec dziewczynie,
        tak bezposrednio.. ? Wg mnie - nie. Dlatego nie zmienie zdania, ze tacy ludzie
        to prymitywy, chamy i prostaki. Jezeli proponujesz mi seks, uwazasz mnie za
        dziwke, ponizasz mnie, nie szanujesz. To jest przerazajace.

        Jeszcze raz powtarzam: NIE mam kasy na motor, NIE traktuje mezczyzn jak "TOWAR"
        i nie bede nikogo "WYRYWALA", zeby tylko pojezdzic.

        Jezeli natomiat jest ktos chetny, by mnie POZNAC, bardzo uprzejmie i cieplo
        zapraszam na moj GG (2052594). Bardzo lubie POZNAWAC nowe osoby i z nimi
        ROZMAWIAC. I bardzo chetnie sie przejade z kims na motorze, ale musi to byc
        osoba w porzadku.

        Koniec
      • Gość: hehe Re: Seks za przejazdzke. IP: *.chello.pl 16.12.04, 20:32
        Brawo, zgadzam sie z Toba w 100% dziewczyna nie powinna z takimi propozycjami
        wychodzic,a szczegolnie w tak bezposredni sporób ja lisena to robi, inna sprawa
        że podrywa zajetych chlopakow ktorzy mają motocykl i narzuca im się.... lisena
        brak mi słów dla twojego zachowania...przemyśl swoje zachowanie
    • bigmaciek Re: Seks za przejazdzke. 21.10.04, 16:40
      Nie bardzo rozumiem Twojego problemu. Do gościa na ścigaczu szpanersko ubranego
      (po to tak się ubiera aby szpanować) podchodzi ładna dziewczyna (domyślam się
      że taką jesteś) i wali prosto z mostu: chcę się z tobą przejechać. Gość, który
      po to ma ścigacza i po to się szpanersko ubiera aby to usłyszeć rozumie to
      jednoznacznie bo na to czeka. Nazywając rzecz po imieniu chce się upewnić czy
      dobrze zrozumiał.

      Wszędzie działa to tak samo. W barze dosiadająca się do dobre wyglądającego
      faceta kobieta z tekstem: czy mogę się przysiąść bo chcę się z tobą napić
      będzie zrozumiana dokładnie tak samo. A może ona po prostu lubi dobre trunki i
      rzeczywiście chce się tylko napić? Nie bądź naiwna.

      Jeśli rzeczywiście kochasz motory to znajdź sobie chłopaka o podobnych
      zainteresowaniach albo jeszcze lepiej postaraj sie mieć własny.
      • Gość: asiorasior Re: Seks za przejazdzke. IP: *.icpnet.pl 23.10.04, 22:17
        Pytanie do kolegi bigmaciek:
        Co to znaczy szpanerski ubiór gościa (posiadacza sportowego motocykla)?
        chodzi tobie o kolorowe ochronne skórzane kombinezony? Jesli tak to napisz
        prosze co w nich jest szpanerskiego bo przestaję kumać bazy.

        Nie odzywałem sie od dłuższego czasu ale nie wytrzymałem!
        • Gość: wojtekk1000 Re: Seks za przejazdzke. IP: *.wroclaw.mm.pl 25.10.04, 08:46
          Bigmaciek mysli zapewne ze ubierajac skorzana kurtke (wyposazona w ochronne
          protektory, ktore de facto zabazpieczaja nas w jakims stopniu w razie wypadku)
          robimy to na pokaz (dla szpanu) - pewnie chcialby zeby kazdy jezdzil w
          identycznym "stroju" (koniecznie czarnym)!! Zreszta kazdy jezdzi w tym co mu
          odpowiada!! Mysle ze nikt nie skuma bazy o co mu dokladnie chodzi z tym
          szpanem!?
          • bigmaciek Re: Seks za przejazdzke. 28.10.04, 17:02
            Gość portalu: wojtekk1000 napisał(a):

            > Bigmaciek mysli zapewne ze ubierajac skorzana kurtke (wyposazona w ochronne
            > protektory, ktore de facto zabazpieczaja nas w jakims stopniu w razie
            wypadku)
            > robimy to na pokaz (dla szpanu) - pewnie chcialby zeby kazdy jezdzil w
            > identycznym "stroju" (koniecznie czarnym)!! Zreszta kazdy jezdzi w tym co mu
            > odpowiada!! Mysle ze nikt nie skuma bazy o co mu dokladnie chodzi z tym
            > szpanem

            Najlepiej to zrozumieć na pl. Zamkowym. To bardzo proste. Należy zrozumieć
            różnicę pomiędzy szpanem a oryginalnością czy bezpieczeństwem. Ktoś kto usiłuje
            pozować na Rossiego czy innego mistrza wygląda pretensjonalnie by nie
            powiedzieć idiotycznie. Napisy i reklamy w stylu "Yamaha (czy Honda itp...)
            Professional Racing" i tym podobne inaczej wyglądają na zawodowcu na torze
            wyścigowym a inaczej na gościu pozującym w słoneczny dzień w okularkach
            przeciwsłonecznych pod kolumną Zygmunta.

            Wojtekk1000: wiem do czego służą protektory ale dzięki za przypomnienie.
            Podobnie wiem do czego służy kask. Ten który jest w barwach Rossiego i kosztuje
            dwa razy więcej niz ten sam ale nie w barwach Rossiego (i nie musi być czarny)
            służy do tego samego. To tak a propos szpanu abyś "skumał bazę".
            • Gość: asior Re: Seks za przejazdzke. IP: *.icpnet.pl 02.11.04, 14:55
              Kolego bigmaciek!
              Dlaczego ubranie w barwach któregokolwiek zespołu z ogólnie pojętych wyścigów
              motocyklowych to dla ciebie "pretensjonalne i idiotyczne"? Czy taka odzież
              która oczywiście jest droższa nie spełnia warunków bezpieczeństwa?Może
              rozprasza uwage innych użytkowników drogi...a może właśnie przez taki ubiór ich
              widać.Czy spoglądasz na innych przez pryzmat portfela?Są "gorsi" bo kupują
              droższe?Może i ci którzy jeżdżą nowymi "salonowymi" motocyklami też sie
              zachowują pretensjonalnie?Któż tobie nie pozwala kupić kasku w kolorze czarnym
              lub brunatnym? Ja staram się kupować jak najlepsze rzeczy, na ile mój skromny
              portfel pozwala.A myślę wielu z nas chciałoby choć przez chwilę poczuć sie jak
              wspomniany przez Ciebie Valentino Rossi.Nasladując go w ubiorze poprawiamy swój
              nastrój,zasłaniamy swoje kompleksy,stajemy sie bardziej serdeczni i grzeczni
              dla ludzi bo po prostu dobrze się tak ubrani czujemy.Mam nadzieję że sytuacja
              gospodarcza w Polsce poprawi sie znacząco i dużo więcej osób będzie miało
              pieniążki na hobby motocyklowe.Cieszy mnie jak widze moich kolegów jak kupują
              sobie nowe kolorowe motocykle, kaski i kombinezony...są tacy szczęśliwi.Myślę
              ze twoja sytuuacja nie jest najgorsza, życzę aby sie jeszcze poprawiła i prosze
              abyś nie oceniał po kolorach kasków czy kombinezonów...to że kogoś "stać" nie
              oznacza że jest "inny".

              pozdrawiam

              p.s. nie miej pretensji do ludzi ze mają pieniądze...to pretensjonalne.
        • wojtekk1000 F I N 21.10.04, 19:22
          Ale denny temat!! bigmaciek ma racje!! Ta anegdota z barem idealnie tu pasuje!!
          Jakies propozycje matrymonialne tu padaja!! Ja pierdole co tu sie wyrabia!!
          Szok!! Pomyliłaś forum!!
              • Gość: vmaxer Re: F I N IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 00:03
                Nie świruj Fin, ta lizana sie ze mną umówiła dzisiaj na jazde!!!! no i w manete
                dałem nie raz. Musze przyznać\, że mnie sprowokowała ta luiza. To jej mówie
                tak - lucjanna, widzę, że jesteś chętna (sie przejechać), hehe, to pokaż co
                potrafisz mała! A ona bierze fujare do buzi i jedzie na tremolo - znaczy
                zagwizdała na palcach, mnie zaskoczyła (to było potem, wcześniej się zjarałem -
                miałem kilka fajek marlboro - wielka przygoda). Patrze a tu jakieś chuje z fuck
                bike sie zjawiły, nie mówiąc o tym siurku co tam sie wymadrza, cwel jeden. I on
                mówi tak, Ty ***** teraz ci pokaże!! Mówiąc to wyjmuje swojego sportego i się
                rozgrzewa. A ta luizjana mówi mu tak - ty mały masz sporty?? kurwa, ja
                pierdole - ten koleś przyjechał na harleyu sportster. I gazuje i mu zaraz
                zgasł. Ale sie przejechał, a miał go zaprowadzić sam do domu. No dobra, jest
                taka sytuacja jak lubie, że ten kolo mówi - ej ty vmaxer, checsz pograć na
                flecie. A ja mu na to - ty sportowiec, zboku idź do mamy*/taty*/wuja*/ciotki* .
                Jak masz jaja, to dawaj sie sprawdzimy na prostej. A ten na to wyciąga jaja, no
                nie, przesadziłem, nie miał, tak naprawde, to on sie zjarał na twarzy i mówi
                tak - ty chamie, jak ci przyp**** to mi zrobisz laske. A ja na to - dawaj
                ciotko (ta do której miał pójść) tą laskę to ci pokaże gwiazdy (tak naprawde
                inaczej mu powiedziałem - cenzura). A on znowu wyciąga - patrze, a on wyciągnął
                się na tym sportym i czeka.
                I czeka ta lubljana na to co będzie dalej, ale sie troche znudziłem i ide dać w
                p***
    • Gość: Avalon Re: Seks za przejazdzke. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 20:14
      Albo źle trafiałaś, albo może Twoje zachowanie prowokowało motocyklistów do
      takiej reakcji.Nie będę Cie osądzać bo Cię nie znam i uważam że to nie moja
      sprawa.Z moich kolegów motocyklistów z pewnościa żaden nie odmówił by Ci
      przejażdżki i z pewnościa niczego poza "dziekuję" by nie oczekiwał. Nie można
      wszystkich wkładać do jednego kotła.Jestem z Wawy.Masz ochotę na przejażdzkę
      bez zobowiązań? Służę uprzejmie.
        • Gość: Mr.X Re: Seks za przejazdzke. IP: 82.160.39.* 27.10.04, 20:55
          W sumie nie mialem wypowiadac sie na forum, ale pewnych postow nie mozna
          zostawic bez odzewu. Np posty vmaxera sa tak idiotyczne, zabawne i smieszne
          jednoczesnie, ze ... nie wiem jak je skomentowac. Powiem tyle stary zastanow
          sie jak cos piszesz i nie przesadzaj ze sciema bo ludzie to czytajacy
          (bynajmniej ja) maja Cie za blazna niemajacego nic wspolnego z motocyklami. Nie
          wiele lepszy jest andy i jego post. Postow tych jest wiecej, nie chce mi sie tu
          wymieniac ich wszystkich po kolei, ale ludzie blagam was nie piszcie takich
          bredni i nie wypowiadajcie sie jak nie jestescie w temacie.

          Pozdrawiam wszystkich co sie zakladaja o pokazanie jaj PS to mnie do lez
          rozbawilo, a nastepnie stwierdzilem zety chyba nie masz motocykla, a jezel
          nawet to napewno nie masz pojecia o zakladac i stawkach za zaklady:P
      • lisena (...) 28.10.04, 14:46
        cytuje z wczesniejszego posta: "Jeszcze raz powtarzam: NIE mam kasy na motor"



        Pozdr. wszystkich cieplo :)
        Marta (Lisena)
    • lisena Nawiazanie, przyklady i to WSZYSTKO 28.10.04, 16:53
      Sorki, ze nadal ciagne ten beznadziejny temat, ale chcialam jeszcze cos dodac.
      Nawiazujac do "imitacji facetow-motocyklistow", chcialam wskazac na forum dwa
      ciekawe ich przyklady: Vmaxer i WOLF, ktorzy "zaszczycili" nas swoimi
      wypowiedziami. Tak wiec mamy i temat, i przyklady, ktore go potwierdzaja. To
      wszystko :)

      Pozdr. Marta (Lisena)
    • Gość: sebastian Re: Seks za przejazdzke. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:13
      Cześć, nie jesteś z kręgu więc musisz wiedzieć, że ścigacze coraz częściej
      kupują nowobogaccy, (dla szpanu...), gdyż imponowanie kolejną wersją golfa czy
      innego katamarana nie przynosi takiego aplauzu i grona obserwatorów jak jazda
      na kole czy stójka zrobiona na superbike'u. Prawdziwi motocykliści są na ogół
      ludźmi otwartymi. Sam staram się być miły dla ciekawskich, choć często irytują
      mnie pytania typu: ile to pojedzie, czy można się na tym zabić itp... po to aby
      reszta społeczeństwa trochę lepiej postrzegała naszą subkulturę a nie jako
      typów z pod ciemnej gwiady czy dawców organów. Pozdrawiam Cie i życzę owocnych
      poszukiwań osobnika na dwukołowym rumaku.
    • Gość: Lukasz Re: Seks za przejazdzke. IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 02.11.04, 10:43
      Odnosnie tego sexu ,
      w zeszłym tygodniu przejeżdzałem przez Marszałkowską, na horyzoncie widzę jak
      jakieś dziewczyny do mnie machają , nie mogłem się i przyjżeć bo musiałem
      skupić się na jeździe - pomyślałem sobie że to pewnie jakieś moje koleżanki i
      podjechałem do nich, ale widziałem je pierwszy raz na oczy i powiedziałem im
      cytuje: przepraszam ale my się chyba nie znamy , na to one: ale my chciałyśmy
      żebyś pojechał na jednym kole !!!! ... i tak sobie pomyślałem- Ja stawiam na
      koło a Wy stawiacie mi coś innego. ... Po cholere do mnie machały, i też
      pewnie sobie pomyślały podobnie jak Ty Lisieno (ps śpieszyło mi się, nie miałem
      czasu na gadki i powiedziłem im w wolnym tłumaczeniu żeby spadały )
      Jaki z tego morał Liseno ?? że kolesie nie mieli ochoty na wożenie Ciebie może
      mają już kogo wozić, twoje zachowanie mogłobyć odebrane jako nachalne , a Oni
      żeby się posmiac i Cię spławić tak Ci odpowiedzieli, zresztą czy motocykliści
      mają obowiązek wozić wszystkie niewiasty. Myśle że jakby druga strona się
      wypowiedziała dyskusja obrałaby inny kierunek
      • Gość: Jeszcze raz Kobieta w Mercedesie IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 02.11.04, 13:33
        ciekawy jestem co by się stało gdybym podszedł do kobiety siedzącej za kółkiem
        najnowszego wypasionego Mercedesa i zapytał sie czy może mnie przewieźć po
        mieście?? W końcu też jestem wielkim fanem Merców i ta kobieta powinna to
        zrozumieć... pewnie nie chciała by sexu i pewnie by się nawet nie odezwała bo
        jak to ona wielka dama ma wozić kogoś??
        Jak się zadaje głupie pytania to można liczyć na głupie odpowiedzi
        • Gość: Mr.X Re: Seks za przejazdzke. IP: 82.160.39.* 02.11.04, 16:31
          Oj chyba zaczyna sie pojedynek stron, a raczej Ci opwiadajacy sie za autorka
          tematu chyba umilkli, a odzywac zaczeli sie Ci ktorzy sa przeciwni zachowaniu
          naszej "bohaterki". Nie czrojcie sie, w naszym kraju rzeczywiscie jest malo
          motocyklistow- ktorzy moto kupili z umilowania do 2-kolek, a wiekszosc to
          zwykli szpanerzy, ktorzy z motocyklistami nie maja nic wspolnego. Mam enduro i
          nieczesto spotykam sie z takimi ofertami (..., ze "jakies" panienki na drodze
          mi mowia zebym zakecil na jedno kolo), byc moze dlatego ze jezdze w terenie.
          Rozumie jednak autorke tematu (nie wiem ilu na tym temacie ludzi to prawdziwi
          motocyklisci), ale ja tez mam "glod" jazdy na moto w zimie, jak sie moto
          zepsuje i czekam na czesci. Autorka sugeruje ze kocha moto i dlatego ja ja
          rozumie. Wiem, ze jak ktos kocha moto to jest wiele wstanie zrobic zeby choc
          pare chwil pojezdzic ... (mam tu na mysli poswiecenie dla moto, a nie seks za
          przejazdzke :P, gdyz sa pewne granice...). Wiem ze forma podchodzenia do
          przypadkowych ludzi i proszenie o krotka jazde na moto nie jest zbyt taktowna
          forma rozwiazywania tego problemu, ale jak sie nie ma lepszego pomyslu..., ale
          ludzie ktorzy nie chcieli jej wozic mogliby przynajmniej w kulturalny sposob
          jej to powiedziec , nieprawda??. Dlatego opowiadam sie za autorka i popieram
          ja:)

          Pozdrawiam
          • renata0 Re: Seks za przejazdzke. 04.11.04, 21:52
            zgadzam sie
            wiekszość nie wie co to tolerancja...
            to wolne forum
            każdy może pisać co chce
            tym bardziej, ze autorka postu nie bluzga, nie ubliża, a tylko przedstawia nam
            swoje odczucia, a gdzie ma o tym pisac jak nie na "motocyklach'
            Ludzie TOLERANCJA wiecie co to jest
            a jak komuś nie pasi temacik to nie czyta, a tym bardziej nie odpisuje
            heh!
            • Gość: Lukasz Re: Seks za przejazdzke. IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 05.11.04, 08:51
              Z twojego ostatniego postu wynika że Ty też nie wiesz co to jest TOLERANCJA -
              bo nie tolerujesz innego myśelnia. zgadza się mało na tym forum jest osób
              tolerancyjnych.

              Sorry ale według mnie Lisenia nie ma taktu i wyczucia. dlaczego ?? to już chyba
              zostało wyjasnione. a przypadkowa sytuacja nie oznacza reguły.
              Idąc dalej twoim tokiem myślenia Lisenia tez nie jest tolerancyjna, bądźmy
              tolerancyjni dla ludzi którzy nie chcą wozić przypadkowych lasek na swoim moto.
    • Gość: ktos Re: Seks za przejazdzke. IP: *.echostar.pl 04.11.04, 23:46
      a ja nie rozumiem jak mozna kochac motory i chciec jezdzic jako pasazer. na
      swojego scigacza czekalem dosc dlugo,a w czasie oczekiwania skrecalo mnie w
      zołądku gdy widzialem innych na moto, ale nigdy mi nie przeszlo przez mysl ze
      chce sie przejechac jako pasazer, nie widze w tym przyjemnosci ( a wrecz
      odwrotnie ). prawdziwa przyjemnosc to przyjemnosc z prowadzenia, dlatego uwazam
      ze lisene tak naprawde nie kreci jazda na motorze tylko zeby na tym motorze
      mogla sie przytulic do faceta ktory go prowadzi.
    • ajattara Re: Seks za przejazdzke. 07.11.04, 06:03
      Lisena - a czego oczekiwałaś ? nie ma nic za darmo ! jesteś aż tak naiwna żeby
      sądzić że każdy będzie cie wozić tylko dlatego bo ty byś tego chciała,a potem
      podziekować ? z twoich wpisów wynika że albo jesteś cnotką albo naprawde bardzo
      naiwną osobą,dla mnie to jest równoznaczne z tym jeżeli taka osoba do mnie
      podchodzi co niestety zdarza się dosyć rzaaadko(...były te czasy...),że po
      jeździe zostane wynagrodzony w odpowiedni sposób,przynajmniej za darmo,no
      prawie za darmo bo benzyny trochę uleci,a jak wiemy dzisiaj ona sporo
      kosztuje,nieważne...wracając do tematu,zastanów się troche nad sobą,bo jak już
      pisałem NIE MA NIC ZA DARMO,no chyba że w takiej warszawie chcesz być ofiarą
      gwałtu czyli jednoznacznie niechcianego seksu,przecież to bardzo
      proste,wsiadasz na motor,koleś wiezie cię gdzieś za warszawe,ty w przypływie
      euforii jesteś nie tomna,a później jak nie dostanie tego czego chce to sobie
      weźmie,takie już czasy
      • Gość: reggie Re: Seks za przejazdzke. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 09:07
        Ale to była chyba jedna wypowiedz,a nieprzyjemna atmosfera trwa i trwa:( Post
        był głupi i nie trzeba było go dawać,Ale Lis o tym nie wiedziała.Ma nauczke!
        Tak a propos ja tez nie byłabym zadowolona gdyby jakas laska podeszła do mojego
        misia o poprosiła o przejazdzke.Myśle,że powiedziałabym co o takich myśle:) Ale
        to taka mała dygresyjka:) Pozdro
          • Gość: evelina Re: Seks za przejazdzke. IP: *.elk.mm.pl 09.11.04, 18:23
            eaghewtj za to patrze ze cie to bardzo interesuje,a jesli chodzi o mnie to sie
            wtracam dlatego bo mnie denerwuja takie wypowiedzi jak np. jakas dziewczyna
            mowi ze jej chlopak wozi na scigaczu jakas inna dziewczyna,z koleji ta 2 jest
            zazdrosna,niewiadomo czy omotor jej chodzi czy chlopaka?jak o motor to niech se
            kupi swoj i sie sama wozi a nie liczy na innych i tyle mego wtracania!
                  • Gość: reggie Re: Seks za przejazdzke. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:52
                    Dziewczynko jestes tu nowa,wiec nie drzyj buźki,bo Ci nie wypada.Radze Ci wypić
                    szklanke zimnej wody i ochłonąć,bo jak bedziesz na innych najeżdżała to za
                    długo tu nie pobędzisz.Trzeba umieć w miare zgodnie żyć na forum,jest to
                    miejsce gdzie wypowiadają sie różne osoby o różnych problemach mniejszych i
                    wiekszych.Dla Ciebie coś moze być błachostką a dla Marty(Liseny) problemem, nie
                    można tak traktować wątku,niepodoba Ci sie nie czytaj-proste prawda? AA darcie
                    sie nic Ci tu nie pomoże i nie wyjdziesz za to na twardzielke tylko na
                    kretynke!!! Pozdrawiam i wiecej spokoju zycze
                      • Gość: evelina Re: Seks za przejazdzke. IP: *.elk.mm.pl 11.11.04, 14:14
                        chłopczyku pozwól ze zacytuje "Trzeba umieć w miare zgodnie żyć na forum,jest
                        to
                        miejsce gdzie wypowiadają sie różne osoby o różnych problemach mniejszych i
                        wiekszych.",-no dokladnie rozne zdarzyłam sie zorietowac,a tak pozatym to nie
                        jestem dla ciebie jak to ujałeś zadna "dziewczynka"-spójz se w autora to mam
                        nadzieje ze sie domyślisz.
                        a i jesli chodzi o (Liseny) to konkretnie w jej przypadku to sie nie
                        wypowiadałam , nie chodziło mi o nia,moze zdazył bys zauwazyc ze nawet nie
                        wymienilam jej imienia.mowiłam ogułem!
                        ącha i zauwazylam jeszcze ze piszesz cały czas niby o nowym temacie zeby ktos
                        zapodał-to na co czekasz-caly czas tylko gadasz bez sensu,i jesli chodzi o ten
                        nowy temat to chetnie podyskutuje na temat aprili rs 50,moze ktos ma taka po
                        tuningu?



                        Dziewczynko jestes tu nowa,wiec nie drzyj buźki,bo Ci nie wypada.Radze Ci wypić
                        szklanke zimnej wody i ochłonąć,bo jak bedziesz na innych najeżdżała to za
                        długo tu nie pobędzisz.Trzeba umieć w miare zgodnie żyć na forum,jest to
                        miejsce gdzie wypowiadają sie różne osoby o różnych problemach mniejszych i
                        wiekszych.Dla Ciebie coś moze być błachostką a dla Marty(Liseny) problemem, nie
                        można tak traktować wątku,niepodoba Ci sie nie czytaj-proste prawda? AA darcie
                        sie nic Ci tu nie pomoże i nie wyjdziesz za to na twardzielke tylko na
                        kretynke!!! Pozdrawiam i wiecej spokoju zycze
                          • Gość: evelina Re: Seks za przejazdzke. IP: *.elk.mm.pl 11.11.04, 15:20
                            no teraz to sie smieje sama do siebie ,sory myslalam ze jestes chlopakiem,no
                            nie moge......nie tak na serio to sorks,ale tak poza ta mala gafa (hehe)to sie
                            upieram i popieram swoje wczesniejsze wypowiedzi i wiem ze zednego bledu nie
                            popelnilam(no poza jednym:),w przeciwienstwie do ciebie.
                              • lisena E P I L O G 11.11.04, 16:41
                                Ponieważ jest to mój temat, chcę powiedzieć, że jest on już zamknięty i dalsze
                                odpowiadanie, mniej lub bardziej związane z jego treścią, jest po prostu
                                bezcelowe. Dlatego każdy następny post uważam za nieważny i bezsensowny.

                                Dziękuję wszystkim forumowiczom na wypowiedzenie się, nawet tym, którzy nie
                                zasłużyli na to. Każdy tekst był dla mnie ważny i dzięki nim mogłam sobie
                                stworzyć pewnego rodzaju obraz współczesnego świata motocyklowego. Tworzą go
                                zatem osoby szczególnie zafascynowane motoryzacją jak i typowy "margines",
                                osoby życzliwe jak i bezczelne, zimne i chamskie. Dla niektórych ten temat był
                                okazją dla "zrobienia jaj", dla innych ciekawostką a dla jeszcze innych okazał
                                się bardzo ciekawy i z chęcią dawali na niego odpowiedź.

                                Tym miłym i niemiłym akcentem kończę powyższy wątek
                                i życzę udanego wieczoru w Dzień Niepodległości, 11 listopada.
                                Niech będzie on dla Was.. czasem rozmyślań.

                                Pozdrawiam,
                                Marta {Lisena}
        • reggie85 Re: Seks za przejazdzke. 12.11.04, 13:14
          Mariuszku kochany nawet się nie wgłębiaj w to co, kto, z kim, i dlaczego :) Ale
          wy jesteście bezczelni Marta napisała wyraźnie,ze nie chce aby wątek był
          kontynuowany,ale wszyscy ją olali-Nieładnie!!!! Dajcie juz zejść spokojnie
          wątkowi!!!
          P.S. Mariuszek uśpiliśmy dzis naszego szczurka,potrzebuję silnego ramienia do
          wypłakania sie :(
      • kollector Re: Seks za przejazdzke. 12.11.04, 14:53
        Jola mnie bije.....
        dlatgo byłem w ukryciu

        boję sie ze ona w poszukiwaniach mnie bedzie wpadac na to 4um i sie nie
        ujawniałem.
        Ciesze sie ze sprawa Karola jest zakończona.
        służe ramieniem i nie tylko.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka