Dodaj do ulubionych

Statystyki sprzedazy w Europie

17.05.13, 09:13
sprzedaż nowych samochodów w Europie styczeń- kwiecień 2013 (zmiana w stosunku do 2012)

Volkswagen........... 523,491 (-8.1)
Ford......................303,012 (-15.9)
OPEL/VAUXHALL.....279,409 (-5.2)
Renault..................262,527 (-11.1)
Peugeot.................254,558 (-11.7)
Audi......................236,745 (-2.0)
BMW.....................212,836 (-0.3)
Citroen..................209,609 (-16.7)
Mercedes..............206,997 (+4.2)
Fiat......................206 367 (-1.2)
Toyota.................172,369 (-11.8)
Skoda..................163,269 (-6.9)
Nissan..................153,132 (-5.4)
Hyundai................146,155 (-3.2)
Kia.......................112,795 (+4.2)
Seat......................97,650 (+8.3)
Dacia.....................90,162 (+17.9)
Volvo....................73,200 (-11.8)
Honda...................54,403 (+15.9)
Suzuki...................51,560 (-9.4)
Mazda..................50,463 (+4.2)
Mini......................48,846 (-5.9)
Chevrolet..............45,706 (-32.5)
Land Rover............48,846 (+11.8)
Lancia/Chrysler......26,980 (-26.3)
Mitsubishi..............26,586(-13.8)
Smart...................24,254 (-6.7)
Alfa Romeo...........23,401 (-34.9)
Jaguar..................10,301 (+22.2)
Jeep......................7,828 (-20.1)
Lexus....................6,973 (-34.8)
pozostałe..............35,005 (-39.4)
Total...................4,176,690 (-7.0)

Wybranych miłośników piwa i chipsów informuje że Subaru w związku ze swoja elitarną sprzedażą zostało wrzucone do worka pt "pozostałe"
Obserwuj wątek
    • karakalla Re: Statystyki sprzedazy w Europie 17.05.13, 09:26
      A Volvo, zgodnie z tym, co twierdzą Przedstawiciele na Forum, zyskuje i zyskuje. Niedawno 1/230 rynku, teraz 1/240, niedługo 1/250... Wzrostu nic nie powstrzyma!

      Ciekawe jest swoją drogą odbicie się od dna Hondy.

      PSA - czarna rozpacz.
        • karakalla Re: Statystyki sprzedazy w Europie 17.05.13, 10:50
          Niby tak, ale AR to w końcu tylko mały wyrostek Fiata, przy relatywnie niezłym wyniku macierzystego koncernu, który dodatkowo sprzedaje dużo za oceanem pod flagą Chryslera jej spadki, i tak z bardzo niskiego poziomu, wiele szkody nie robią. A PSA ma dwie marki i obie ryją w dnie. Chociaż może nowa 308 coś zmieni.
          • vogon.jeltz Re: Statystyki sprzedazy w Europie 20.05.13, 13:50
            > PSA ma dwie marki i obie ryją w dnie. Chociaż może nowa 308 coś zmieni.

            Bo PSA - co jako fan Citroena stwierdzam z ogromnym smutkiem - od dłuższego czasu obrał "strategię", którą można sprowadzić do decyzji, czy tym razem strzelamy sobie w lewe kolano, czy w prawą stopę.

            1. Systematycznie obcinają i redukują największy atut Citroena, którym od półwiecza było sławne zawieszenie hydropneumatyczne. Nie ma go w podstawowej wersji flagowej limuzyny C5, nie uświadczymy go też w ogóle w aspirującej do segmentu premium serii DS. Niedawno zaprezentowali modularną płytę podłogową EMP2, która ma posłużyć za podstawę przyszłych konstrukcji segmentów od B do D, czyli także kolejnej wersji Ce-piątki. Ponieważ takie rozwiązania opracowuje się z myślą o redukcji kosztów, wcale nie zdziwiłbym się, gdyby to podwozie nie umożliwiało montażu hydro i przyszła wersja C5 była go pozbawiona w ogóle...

            2. Reklamują C5 jako samochód "z niemieckim charakterem". Wymyślił to chyba jakiś naćpany marketoid, bo przecież nie po to kupuje się komfortową francuską limuzynę, żeby udawała Audi. Jak ktoś szuka Audi, to kupi Audi. Citroeny sporo ludzi kupowało z zupełnie innych powodów. Fakt, że potrafiła tam nawalać elektryka, co w niemieckich autach generalnie się nie zdarza, ale "cytryny" oferowały przecież inne zalety, których próżno szukać u konkurencji.

            3. Wymyślają serię DS, która z legendarnego imiennika kradnie tylko nazwę, poza tym jest guanem obwieszonym świecidełkami. Faktycznie te auta wyglądają jak wizja kolejnego naćpanego, tym razem projektanta. Aspirując do segmentu premium te samochody nie oferują niczego, co mogłoby skusić klientów kupujących auta tej klasy. Jak już wspomniałem wyżej, hydro nie ma nawet w "topowym" DS5, będącym de facto przerośniętym kompaktem na płycie podłogowej C4. No ja przepraszam, ale to taka Skoda Oktawia udająca "prawie Passata", ale posadzona na podłodze Golfa - tyle że Oktawia celowała, ze znakomitym skutkiem - w lower middle class.

            4. Jakby w kontrze do tego co powyżej - ostatnio przeczytałem gdzieś, że management wpadł na "genialny" pomysł, by Citroena pozycjonować jako markę bardziej "budżetową", podczas gdy Peugeoty maja być samochodami "z aspiracjami". No jak boga nie kocham, trudno wpaść na głupszy pomysł. Przecież jeśli cokolwiek, to właśnie Citroen ze swoimi tradycjami innowacyjności i niekonwencjonalnych rozwiązań ma wszelkie predyspozycje, by być w PSA tym, czym Audi dla VAG. Wystarczyłoby tylko popracować nad jakością wykonania i właściwie wypromować tę markę, przypominając wszystkim o nieporównywalnych z żadnym innym rozwiązaniem zaletach hydropneumatyki. A jako markę budżetową powinni wskrzesić Talbota czy co tam jeszcze mają w swoim portfolio i zrobić z nim to, co VAG zrobił ze Skodą, a Renault z Dacią. Mój pomysł oferuję włodarzom PSA całkiem gratis.

            5. Nie wiem jak Peugeot, ale Citroen nie wspiera też już swoich modeli starszych niż circa 10-letnie (spróbujcie kupić jakąś oryginalną część do Xantii czy XM-a specyficzną dla tych modeli, czyli np. coś z hydro). Jasne, że ma to skłonić użytkowników do wymiany samochodu na nowy. I posiadacz starszego samochodu tej marki rzeczywiście kupi nowy, tyle że dwa razy zastanowi się, czy wybrać nowego Citroena i za jakiś czas znów zostać na lodzie - czy raczej kupić auto innej marki.

            6. Peugeot z kolei ma od jakiegoś czasu koszmarny design. Eleganckie samochody tej marki skończyły się na 607 i 406. Teraz wypuszczają jakieś nieproporcjonalne potworki, na widok których pierwszą myślą jest "kiedy pierwszy Peugeot, w którym reflektory wejdą na słupek A karoserii". A co gorsza, kolejne generacje tego samego modelu różnią się od siebie tak, że nie sposób odróżnić ich nawet z bliska bez spojrzenia na oznaczenia na klapie. Kto im to rysuje? A kiedyś projekty dla PSA robiły studia Pinifarina i Bertone...

            I tak jeszcze mógłbym wymieniać i wymieniać. Widać, że management PSA kompletnie nie ma pomysłu, w którą stronę pokierować firmą, a dochodzą do tego problemy z zamykaniem fabryk i redukcją zatrudnienia w macierzystym kraju koncernu - Francji. Żadne 308 nic tu nie pomoże, bo będzie wlokła się za nim zła fama awaryjnego 307. Citroen z kolei zapowiadał przepiękne DS9, co skądinąd stoi w totalnej sprzeczności z planowanym pozycjonowaniem marki. Ja podejrzewam, że ten samochód skończy obok Duke Nukem Forever... A Peugeot od czasu zaprzestania produkcji 607 też nie oferuje kompletnie niczego w klasie wyższej.

            Jedyne, w czym jeszcze PSA trzyma mocną pozycję, to ich silniki diesla HDi, wykorzystywane także przez innych producentów i na tle innych konstrukcji prezentujące się jako względnie niezawodne i mało problemowe. Nie mieli właściwie żadnej wpadki jak VAG z niesławnym 2.0TDI, Renault z rozpadającym się osprzętem w 1.9dCi, Ford i ścierające się wałki rozrządu w 2.0TDCi czy Japończycy, którzy rzadko w ogóle potrafią zrobić dobrego diesla. Ale to trochę za mało w sytuacji, gdy samochody napędzane dieslami osiągnęły już właściwie swój pułap rozwoju rynkowego, legendarna niegdyś niezawodność i długowieczność tych silników dawno odeszła w przeszłość, a niższe spalanie nie rekompensuje astronomicznych kosztów serwisu.

            Swoją drogą, w podobnej sytuacji jest też Fiat, który ma swoje doskonałe, używane przez połowę motoryzacyjnego świata motory JTD - i właściwie żadnego sensownego modelu samochodu w klasie powyżej miejskich wozidełek.
            • roney03 Re: Statystyki sprzedazy w Europie 20.05.13, 14:06
              vogon.jeltz napisał
              3. Wymyślają serię DS, która z legendarnego imiennika kradnie tylko nazwę, poza tym jest guanem obwieszonym świecidełkami. Faktycznie te auta wyglądają jak wizja kolejnego naćpanego, tym razem projektanta. Aspirując do segmentu premium te samochody nie oferują niczego, co mogłoby skusić klientów kupujących auta tej klasy.


              A to czasem nie jest tak że seria DS odniosła duży sukces?
              Nie chce mi się szukać ale jakiś czas temu zdaje się czytałem przechwałki Citroena w tym temacie

              Swoją drogą, w podobnej sytuacji jest też Fiat, który ma swoje doskonałe, używa
              > ne przez połowę motoryzacyjnego świata motory JTD


              Tu chyba sporo zaszalałeś, niby kto oprócz Fiata? Nawet Opel przechodzi na swoje.
              • vogon.jeltz Re: Statystyki sprzedazy w Europie 20.05.13, 14:37
                > A to czasem nie jest tak że seria DS odniosła duży sukces?

                Sukces. Hm, popatrzmy:

                DS3 - do końca ub. roku zbudowano jakieś 200k egzemplarzy. Dla porównania: podobnie targetowany Fiat 500 obecny na rynku rok dłużej przekroczył pół miliona. Mini też jest daleko przed cytryną.

                DS4 - wg wiki do końca 2011 wyprodukowano 35k egzemplarzy. Wątpię, by do tej pory dobili do 100k. Audi i BMW sprzedają >100k egzemplarzy swoich kompaktowych modeli rocznie.

                DS5 - to już w ogóle jakieś fistaszki...

                No, powiedzmy, że sukces. Dość umiarkowany.

                > Tu chyba sporo zaszalałeś, niby kto oprócz Fiata? Nawet Opel przechodzi na swoje.

                No, zaszalałem. Taki przywilej wyrażania opinii w quasi-felietonie. Ale faktem jest, że przez całe lata oprócz Fiata także GM (Opel, Saab) oraz Suzuki montowały do swoich samochodów JTD-ki.
            • karakalla Re: Statystyki sprzedazy w Europie 22.05.13, 01:41
              Dobrze napisane, odniosę się do dwu kwestii.

              1. Hierarchia marek nie jest oczywista. Wiadomo tylko jedno - że trzymanie ich na tym samym poziomie nie ma sensu. Ale która powinna być ustawiana wyżej tak, żeby rynek to kupił? Ikoną Citroena jest masowy 2CV. Oczywiście, marka ma w historii DS, CX i XM, ale tak samo Peugeot - 504, 604. 607 sprzedawał się jednak wyraźnie lepiej niż C6, bo tu dochodzimy do pewnej zalety Peugeota w segmentach wyższych, mianowicie klasyczności, która może być lepiej postrzegana niż eksperymentalny charakter Citroena.

              2. Problem klasy E - nawet wspomniana lepsza sprzedaż 607 była zdecydowanie niewystarczająca. Możliwe, że francuskie marki po prostu nie mają tu szans na zaistnienie z uwagi na nazwisko, ten sam problem dotyka Renault. Ale też nie pomagają sobie, próbując od złej strony: żeby podgryzać Mercedesa czy BMW, trzeba zbudować podobny samochód, z tylnym napędem lub wyraźnie sprofilowany na 4x4, z dużymi silnikami. Tą drogą szli Japończycy czy ostatnio Hyundai z Genesisem oraz Equusem, osiągając sukcesy. Francuzi tłukli głową w mur, oferując od wycofania 604 modele będące w zasadzie powiększoną klasą średnią, co szczególnie dzisiaj, w dobie prawie 5-metrowych Mondeo i Insigni, a więc nominalnie segmentu D, nie wydaje się mieć szans na powodzenie. Stąd, przy dużym prawdopodobieństwie, że nawet mercedesopodobny Peugeot by się nie sprzedał, wydaje się, że decyzja o zatrzymaniu się na 508 jest racjonalna.
      • przemekthor Re: Statystyki sprzedazy w Europie 17.05.13, 10:08
        Co to w ogóle są za jedni ci Przedstawiciele Volvo na Forum?? To pracownicy dystrybutora czy zwykli pożyteczni idioci (właściwie szkodnicy, bo po czytaniu ich opinii chce się wyjść z siekierą na ulicę w celu wbicia w dach pierwszego napotkanego volvo)?
          • atraks Re: Statystyki sprzedazy w Europie 17.05.13, 13:23
            To ja jeszcze dorzucę wyniki poszczególnych marek za sam kwiecień (zmiana w stosunku do kwietnia 2012):

            1. VW - 139,467 (+6,2%)
            2. Ford - 74,340 (0,0%)
            3. Renault - 65,596 (-0,1%)
            4. Audi - 65,322 (+8,7%)
            5. Opel - 65,017 (+0,9%)
            6. Peugeot - 62,401 (-8,1%)
            7. Mercedes - 54,633 (+12,3%)
            8. BMW - 52,545 (-2,9%)
            9. Citroen - 51,202 (-13,4%)
            10. Fiat - 51,020 (-3,0%)
            11. Toyota - 38,470 (+6,8%)
            12. Hyundai - 32,455 (+2,1%)
            13. Skoda - 31,217 (+1,8%)
            14. Nissan - 29,541 (+7,5%)
            15. Seat - 27,059 (+37,7%)
            16. KIA - 26,091 (+6,6%)
            17. Dacia - 21,693 (+32,8%)
            18. Volvo - 18,626 (-3,7%)
            19. Mini - 12,265 (-2,4%)
            20. Chevrolet - 11,229 (-27,8%)
            21. Suzuki - 11,117 (+0,6%)
            22. Mazda - 10,000 (+17%)
            23. Honda - 9,389 (+5,5%)
            24. Lancia/Chrysler - 7,500 (-19%)
            25. Land Rover - 7,225 (+16,7%)
            26. Mitsubishi - 6,774 (+17%)
            27. Smart - 6,652 (-3,8%)
            28. Alfa Romeo - 5,683 (-33,1%)
            29. Jaguar - 1,683 (+10,9%)
            30. Jeep - 1,555 (-27,8%)
            31. Lexus - 1,387 (-27,5%)
        • ps73 Re: Statystyki sprzedazy w Europie 17.05.13, 23:55
          chciałem kupic ich wozidełko - przez miesiąc nie byli w stanie ustalić cennika V40 (tłumaczenia centrali mocno śmieszne), na końcu sie okazało że zakup wyposażenia dodatkowego w pakietach jest droższy niż bezpośrednio z cennika - z takim podejściem do klienta nie ma co się dziwić
    • agios_pneumatos Re: Statystyki sprzedazy w Europie 17.05.13, 16:44
      soner3 napisał:


      >
      > Wybranych miłośników piwa i chipsów informuje że Subaru w związku ze swoja
      > elitarną sprzedażą zostało wrzucone do worka pt "pozostałe"
      >

      Osz karwasz, aż mię specjalne wontki dedykujo.

      Nic tylko iść się pochlastać, że Subaru nie staje się unikalną marką premium, co to w każdej zagrodzie stoi... pod każdą szczechą. Czy tam pod każdym elitarnym blokiem z wielkiej płyty.

      Jakże to jest dołujące, że byle buraki i chamy drogowe wybierają 'markę premium'.
    • adrian_ktostam Chory rynek europejski 19.05.13, 19:41
      gdzie o wynikach sprzedaży decydują skorumpowani ekolodzy i bzdurne pseudo-ekologiczne normy. Mamy najdroższe, małe, najbardziej awaryjne auta, niedługo Chińczycy będą jeździć lepszymi furami...

      Na świecie VW wypada dużo gorzej:

      1. Ford Focus — 1,020,410

      2. Toyota Corolla — 872,774

      3. Ford F-Series — 785,630

      4. Wuling Zhiguang — 768,870

      5. Toyota Camry — 729,793

      6. Ford Fiesta — 723,130

      7. VW Golf — 699,148

      8. Chevrolet Cruze — 661,325

      9. Honda Civic — 651,159

      10. Honda CR-V — 624,982

      Jeszcze gorzej wypadają niemieckie samochody na rynku amerykańskim:

      Sprzedaż w USA
      • dark13 Re: Chory rynek europejski 19.05.13, 19:57
        adrian_ktostam napisał:


        >
        > Na świecie VW wypada dużo gorzej:

        Chyba ci mocno zaszkodziło słońce.VW sprzedaje nieznacznie mniej niż Toyota
        A to że modele tej marki nie zajmują czołowych miejsc w skali globalnej nie wynika z słabości VW a bardziej metodologii liczenia (przyznam dziwnej bo liczy się Corolle 3 generacje z Aurisem a już Golf bez Jetty ) oraz innej polityki nazewnictwa poszczególnych modeli
        • adrian_ktostam Re: Chory rynek europejski 19.05.13, 21:50
          Zobacz jacy ci Amerykanie wredni. Nie dosyć, że kupują prawie 5 razy więcej Fordów niż wieśwagenów, to jeszcze uważają, że Golf do Jetty jest mało podobny. Co to jednak tak naprawdę coś istotnego zmienia? Kolejny bezmyślny cyfrojeb, który zajęty jakimiś mało istotnymi duperelami nie widzi całości:

          Przecież i tak więcej niż wszystkich wieśwagenów, amerykanie kupują Kijanek, Hyundai, Jeepów czy innych Dodgów. Taki Nissan sprzedaje 2 razy więcej aut. O takich tamtejszych potentatach jak Honda, Toyota, Chevrolet czy Ford nawet nie wspominając.
          • dark13 Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 08:32
            No to już trzeba być rzeczywiście mocno zachwianym umysłowo, gdy samemu wklejając liczby i rankingi, innych wyzywać od cyfrojebów
            Idz do odpowiedniej poradni

            I o jakiej ty całości bredzisz pajacu? Chińczycy i Europejczycy kupują więcej Volkswagenów niż wszystkich japońskich razem wziętych - tylko co z tego? W jednej części kupują jedno w innej co innego . Może dla ciebie Amerykanie to jakiś specjalny powód do brandzlowania się skoro tak się w nich zapatrzyłeś
                • misiaczek1281 Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 10:27
                  soner3 napisał:

                  > Jakie clo , przestan bredzic .Ty masz oprocz swojego Polo jeszcze o czyms poj
                  > ecie?
                  > Czy to tez skrot myslowy ?
                  > Przynajmniej 80% Toyot sprzedawanych w Europie jest produkowana w Europie

                  To tym bardziej trudno zrozumieć taką kiepską sprzedaż marek japońskich...przecież są takie bezawaryjne, więc dlaczego ci europejczycy kupują Volkswageny, Audi i Fordy? hehe ;-)
            • mameja21 Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 10:31
              dark13 napisał:
              Może dla ciebie Amerykanie to jakiś specjalny powód do brandzlowania się skoro tak się w nich zapatrzyłeś

              Przecież Amerykanie mają wspaniały gust: wystarczy popatrzeć jakiego "prezydenta" sobie
              wybrali hehe.
              Cytując Bula: "Jaki prezydent, takie samochody" hehe.
              • misiaczek1281 Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 10:50
                mameja21 napisał:

                > dark13 napisał:
                > Może dla ciebie Amerykanie to jakiś specjalny powód do brandzlowania się skoro
                > tak się w nich zapatrzyłeś
                >
                > Przecież Amerykanie mają wspaniały gust: wystarczy popatrzeć jakiego "prezydent
                > a" sobie
                > wybrali hehe.
                > Cytując Bula: "Jaki prezydent, takie samochody" hehe.

                ..ale żeby Golfa nazwać "Rabbit" to przesada:)
            • adrian_ktostam Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 11:19
              Tu nie chodzi o to, kto przytacza dane powszechnie dostępne w internecie, ale o to, by je umieć odczytać, wyciągnąć wnioski. Ty jesteś tak niedorozwinięty umysłowo, że nawet tego nie rozumiesz, bezmyślny cyfrojebie. Nie wystarczy wyrwać z kontekstu kilka liczb i na ich podstawie budować chore wizje..

              Nie jestem jakimś zagorzałym zwolennikiem USA, bo w odróżnieniu od ciebie, zbyt dobrze znam ten kraj, jego wady i zalety. Znam nie z jakiejś piwnicy na Greenpoincie czy Jackowie, ale objechałem USA wzdłuż i wszerz i obecnie tam też często wpadam. Muszę przyznać, że mają tam dobre auta. Trwałe, wygodne, z mocnymi, niezawodnymi silnikami. Ty zaś goovno wiesz, swoje chore wyobrażenia budujesz na podstawie przedrukowanych z niemieckiej prasy pseudo auto testach. Jeździsz prawdopodobnie kilkunastoletnim, zdrapanym z drzewa, pospawanym wieśwgenem "w tedeiku" czy inną skodawką.

              Muszę przyznać też, że przytoczony przez ciebie autorytet w dziedzinie motoryzacji, czyli Chiny zwalił mnie z nóg i taczałem się ze śmiechu. Chyba najbardziej skorumpowany, zbiurokratyzowany rynek na świecie. A jakie doświadczenie mają w dziedzinie samochodów i motoryzacji, he he. Nie to co Amerykanie... Czemu nie Indie? Tam koncern Tata sprzedaje około 7 x więcej aut niż wieśwagen. LUDZIE - wieśwagen to goovno, najlepsze są auta Tata. Ludzie - jedzcie goovno. Miliardy much nie mogą się mylić...
              • misiaczek1281 Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 11:34
                adrian_ktostam napisał:

                Czemu nie Indie? Tam koncern Tata sprzedaje około 7 x więcej aut niż wieśwagen. LUDZIE -
                > wieśwagen to goovno, najlepsze są auta Tata. Ludzie - jedzcie goovno. Miliardy
                > much nie mogą się mylić...

                czemu nie Indie? bo w życiu liczy się jakość ...miliony sprzedanych Volkswagenów od początku istnienia marki to zaufanie...Volkswagen to coś więcej niż tylko samochód....to tradycja ...dziadek miał Volkswagena Golfa III, ojciec miał Volkswagena Golfa IV więc co powinien kupić syn? Golfa V ;-)
                  • misiaczek1281 Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 21:07
                    adrian_ktostam napisał:

                    > ... zdrapanego z drzewa, z wypierdzianą przez Ahmeda tapicerką, tak samo jak ku
                    > pił twój dziadek i ojciec...
                    >
                    niekoniecznie... jak się dobrze poszuka to można znaleźć lekko wgniecione drzwi czyli drobiazg :)
                    • adrian_ktostam Re: Chory rynek europejski 21.05.13, 22:24
                      misiaczek1281 napisał:

                      > adrian_ktostam napisał:
                      >
                      > > ... zdrapanego z drzewa, z wypierdzianą przez Ahmeda tapicerką, tak samo
                      > jak ku
                      > > pił twój dziadek i ojciec...
                      > >
                      > niekoniecznie... jak się dobrze poszuka to można znaleźć lekko wgniecione dr
                      > zwi czyli drobiazg :)



                      Ale po co przepłacać?

                      A ty myślisz, że skąd się wziąłeś na świecie? Z niedokładnie "wyrecyklingowanej" prezerwatywy przecież...
              • dark13 Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 11:43
                Ty naprawdę zacznij sie leczyć oszołomie

                adrian_ktostam napisał:
                Nie wystarczy wyrwać
                > z kontekstu kilka liczb i na ich podstawie budować chore wizje..
                >


                Na świecie VW wypada dużo gorzej:

                1. Ford Focus — 1,020,410

                2. Toyota Corolla — 872,774

                3. Ford F-Series — 785,630

                4. Wuling Zhiguang — 768,870

                5. Toyota Camry — 729,793

                6. Ford Fiesta — 723,130

                7. VW Golf — 699,148

                8. Chevrolet Cruze — 661,325

                9. Honda Civic — 651,159

                10. Honda CR-V — 624,982

                Jeszcze gorzej wypadają niemieckie samochody na rynku amerykańskim:


                Przecież to ty kretynie wrzuciłeś niewiadomo po co jakiś ranking modeli, zrobiony zresztą przez podobnych do ciebie idiotów i ty tępy ośle wysmarowałeś tezę że na świecie VW wypada gorzej .Bo co , bo nie ma lidera wsród najpopularniejszych modeli?
                Logika dzidziusia

                Tu kolejny przykład żeś oprócz tego że prostak, to totalny matoł
                adrian_ktostam napisał
                Co do trwałości aut, też fantazjowałeś. Niemieckie auta mają w USA słuszną opinię aut nietrwałych, a Toyota czy Honda aut nie do zdarcia i to jest główny powód tego, że Camry sprzedaje się jak świeże bułeczki, a BMW w ilościach niewielkich. Zresztą nie ma się co dziwić, Nawet w niemieckich, stronniczych gazetach auto wypada słabo:


                I ty, autor takich idiotyzmów , śmie zarzucać innym budowanie chorych wizji ha,ha
                Skąd się biorą takie pajace?
                • adrian_ktostam Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 17:35
                  Jak dyskutować z imbecylem, który nawet nie domyśla się jak powstają statystyki sprzedaży? Czy można oczekiwać od bezmózga, że zrozumie dlaczego wkleiłem dane o sprzedaży w USA? Przecież wyraźnie napisałem, że zrobiłem to dlatego, że rynek europejski jest chory, nie jest to wolny rynek, gdzie o poziomie sprzedaży decyduje jakość i trwałość.
                  Tu decyduje skorumpowany brukselski urzędnik i przekupny pseudo ekolog, bzdurne przepisy absurdalnie wysokie podatki.

                  Co innego rynek amerykański. Tam japońskie i niemieckie koncerny dostały równe szanse, mogą swobodnie konkurować ceną, jakością. Nikt im nie mówi ile muszą sprzedać małych samochodzików, by móc bez restrykcji sprzedawać większe. Jakie są wyniki tej rywalizacji? Sam koncern Toyota sprzedaje więcej aut niż wszystkie koncerny niemieckie razem wzięte. Oczywiście idioci cyfrojeby tego nawet nie zauważyli, tylko zajęli się jakimiś drobnymi mało istotnymi dla całkowitej sprzedaży duperelmi...

                  > I ty, autor takich idiotyzmów , śmie zarzucać innym budowanie chorych wizji
                  > ha,ha


                  Trudno takiemu idiocie wytłumaczyć nawet najprostszą, najbardziej oczywistą rzecz. Nawet po polsku nie rozumie tego co czyta, a co dopiero po angielsku. Może chociaż pismo obrazkowe do niego dotrze? Szansa mała, ale spróbuję. Oto samochody, które w opinii Amerykanów są trwałe:

                  Tekst linka
                  • dark13 Re: Chory rynek europejski 20.05.13, 18:12
                    Głupek ma do do siebie, że będzie się zapierał przy swoim i odwracał kota ogonem a jak się nie da to na lewa stronę spróbuje

                    Ktoś ciebie tam ładnie skontrował ale jak zawsze rżniesz glupa i wywijasz kotem na wszystkie sposoby
                    Więc wróćmy
                    Twoje wypowiedz świadcząca jaki z ciebie debil
                    [b"Niemieckie auta mają w USA słuszną opinię aut nietrwałych, a Toyota czy Honda aut nie do zdarcia i to jest główny powód tego, że Camry sprzedaje się jak świeże bułeczki, a BMW w ilościach niewielkich"][/b]

                    Więc odpowiedz na pytanie dlaczego Lexusy sprzedają się gorzej od BMW i Mercedesa?
                    Idac twoim wybitnym rozumem przyczyną tego jest opinia mniej trwałych
                    I tak wyglądaja całe te twoje analizy , wyzywasz na lewo i prawo od cyfrojebów a sam żeś głupi jak przysłowiowy but

                    I pytanie bo kolejny raz sie kompromitujesz - w Europie japońskie marki nie dostały równych szans? A niby to jakie fory mają marki niejapońskie? I dlaczego skoro są tak dobre jakościowo to rok po roku sprzedają się gorzej? Jakoś odwrotnie do koreańskich , te jakoś sobie potrafia poradzic
                    Poważnie ci mowie idz się leczyć oszołomie
                    • adrian_ktostam porypany skodziarz 21.05.13, 21:59
                      Kto to skomentował? Ty, faken skodziarzu. Ten sam debilny styl, ta sama idiotyczna argumentacja, nawet podobne błędy. Jesteś prymitywnym pier#*%onym skodziarzem używającym co najmniej dwóch nicków. Każdy kto jest mądrzejszy od kury z maski skodawki, po nawet pobieżnej analizie to samo stwierdzi, he he he

                      Nie musisz co chwila udowadniać, że jesteś bezmózgim cyfrojebem, który nie wie co to rząd wielkości. Znowu twój ociężały umysł utknął na tym, że BMW sprzedał o te 37-38 tys. aut więcej niż Lexus w jednym segmencie. Zrozum wreszcie, że te 37-38 tysięcy aut więcej, wzrusza tylko takiego imbecyla jak ty, bo to kropla w morzu. Powtarzam - koncern Toyoty sprzedał w tym czasie 1.764.833 aut. Wiem zdebilały skodziarzu, że dl ciebie mnlion i tysiąc to prawie tyle samo, ale przestań już wreszcie zadawać idiotyczne pytania.

                      Dlaczego Amerykanie kupują BMW? A dlaczego kupują awaryjne Ferrari z małym bagażnikiem, płacąc za to mnóstwo kasy? A dlaczego Europejczycy kupują awaryjne Alfy Romeo? Bo ich na to stać, bo mają taką fantazję. Wy faken skodziarze z natury dziady, sępy i dusigrosze nigdy tego nie zrozumiecie...
                  • dark13 kretyn do spodu 20.05.13, 18:24
                    No właśnie matole .Dwie twoje wypowiedzi w których sam sobie przeczysz

                    [b"Niemieckie auta mają w USA słuszną opinię aut nietrwałych, a Toyota czy Honda aut nie do zdarcia i to jest główny powód tego, że Camry sprzedaje się jak świeże bułeczki, a BMW w ilościach niewielkich"][/b]
                    i sztuka wywijania kotem
                    O takiej "drobnostce" jak inne upodobania i mentalność Amerykanów, cymbał oczywiście zapomniał. Wg ich poglądów, zarówno BMW 3-series, jak i Lexus IS, to nie są pełnoprawne samochody rodzinne, ale ciasne samochody niszowe, ot takie fanaberie dla bezdzietnych małżeństw, bogatszych studentów, ludzi samotnych. Stąd też ich taka relatywnie mała sprzeda

                    Nie przeszkodziło ci ośle wcześniej zestawić sprzedaż BMW 3 do Camry tłumacząc różnice sprzedaży cyt opinią o nie trwałości . A tam gdzie już fakty nie bardzo zgadzają się z tezą to zaczyna sie wywijanie kotem . Wypisujesz fanatyku straszne dyrdymały i przypuszczam że zdajesz sobie z tego sprawe ale robienie z siebie idioty najwyrazniej jest twoim hobby
                    • misiaczek1281 nówka traci 50% wartości w 4 lata ;-) 21.05.13, 10:59
                      ...więc nic dziwnego że sprzedaż nowych aut spada....Tylko bogacz albo frajer kupuje w salonie !!!
                      Spośród 31 marek tylko 7 zanotowało niewielki wzrost sprzedaży a aż 24 marek zanotowało spadek sprzedaży nowych samochodów !!! Rynek jest już przesycony a nowy samochód nie jest dziś szczytem marzeń jak był maluch za komuny hehe ;-)
                    • adrian_ktostam Faken skodziarz 21.05.13, 22:17
                      Przede wszystkim marnujesz mój czas idioto. Kwestia zestawienia ze sobą aut Toyota Camry i BMW 3 wynikła dużo wcześniej zanim ja zabrałem głos w tej dyskusji.

                      Miotasz się bezsilnie jak goovno w betoniarce, pier%*&ony skodziarzu, kombinujesz jak koń pod górkę, zamiast nauczyć się na pamięć obrazków:

                      Tekst linka

                      Musisz się pogodzić z tym, że twoje IQ jest równe IQ kury widniejącej na masce twojej skodawki i do końca życia będziesz faken skodziarzem, bo cham pozostanie chamem na wieki wieków amen.
    • jeepwdyzlu facet nigdy nie był w Stanach :-) 21.05.13, 13:30
      bo w odróżnieniu od ciebie, zbyt dobrze znam ten kraj, jego wady i zalety. Znam nie z jakiejś piwnicy na Greenpoincie czy Jackowie, ale objechałem USA wzdłuż i wszerz i obecnie tam też często wpadam. Muszę przyznać, że mają tam dobre auta. Trwałe, wygodne, z mocnymi, niezawodnymi silnikami
      --------------------------------
      Każdy kto naprawdę był w usa wie, że auta może są i duże, ale na pewno nie dobre.
      Amerykańskie auto nie ma zwieszenia, ma fatalne opony, jest wewnątrz wykonane w standardach dacii, pali jak smok i wcale nie jest trwałe...
      Zresztą każdy kto ma trochę forsy, kupuje lexusa albo auto niemieckie.
      Jeździ trochę fajnych samochodów poprzerabianych, ale w masie gówna na ulicach znikają. A prowincja to pickupy.

      Mamy wysyp prawdziwych "znawców"...
      Masakra...
      jeep

      PS. Jak się ma sprzedaż w poszczególnych klasach? Golf dalej górą? Czy B klasa (fiesta, polo) są na czele? W Europie rzecz jasna...
      • atraks Re: facet nigdy nie był w Stanach :-) 21.05.13, 14:16
        10 najchętniej kupowanych aut w Europie w kwietniu 2013:

        1. VW Golf - 43,175
        2. Renault Clio - 26,352
        3. VW Polo - 25,460
        4. Peugeot 208 - 24,007
        5. Ford Fiesta - 23,564
        6. Opel Corsa - 19,788
        7. Ford Focus - 18,715
        8. BMW 3 - 17,105
        9. Audi A3 - 16,787
        10. Opel Astra - 16,321
      • adrian_ktostam to ty nie byłeś 21.05.13, 22:20
        jeepwpizdu napisał:

        > Amerykańskie auto nie ma zwieszenia,


        Zawieszenia to nie miała furmanka twego dziadka, chociaż już wtedy znano resory. Twój dziadek jednak myślał, że jest hardkorem i go trochę za mocno wytrzęsło. Spłodził więc syna przygłupa i teraz ma wnuka idiotę.
        ---------------

        Oczywiście, każdy kto widział drogi i autostrady amerykańskie, jak są wyprofilowane zakręty wie, że amerykańskie miękkie zawieszenie jest tam dobrane optymalnie. Kto przejechał tak przynajmniej kilka tysięcy mil, zna tamtejsze odległości wie, że takie miękkie zawieszenie to błogosławieństwo dla kręgosłupa w długiej trasie.
      • wowo5 Re: facet nigdy nie był w Stanach :-) 22.05.13, 03:20
        >Każdy kto naprawdę był w usa wie, że auta może są i duże, ale na pewno nie dobre.
        >Amerykańskie auto nie ma zwieszenia, ma fatalne opony, jest wewnątrz wykonane w >standardach dacii, pali jak smok i wcale nie jest trwałe...
        >Zresztą każdy kto ma trochę forsy, kupuje lexusa albo auto niemieckie.
        >Jeździ trochę fajnych samochodów poprzerabianych, ale w masie gówna na ulicach znikają. A >prowincja to pickupy.
        To ogoliniki nic nie znaczace. Madrosci spod budki z piwem. Moze podaj przyklady amerykanskich aut obecnie produkowanych, ktore nie maja zawieszenia, sa fatalnie wykonane, maja fatalne opony, pala jak smok i nie sa trwale. Czekam na konkrety.
        • agios_pneumatos Re: facet nigdy nie był w Stanach :-) 22.05.13, 08:24
          Nie rozumiesz. Tak ma każde auto amerykańskie. Z definicji. Dlatego, bo nie jest niemieckie. Bo tylko niemieckie samochody mają zawieszenie, opony, są dobrze wykonane, nie palą jak smok i są trwałe.

          Tak piszą w AZ, więc jest to obowiązująca wykładnia. Od razu podpowiem, że 'AZ' to nie Arizona, lecz fachowe pismo niemieckie.

          Tu nie ma znaczenia czy ktoś był w Stanach czy... zna kogoś kto był i opowiedział to i owo.
        • jeepwdyzlu Re: facet nigdy nie był w Stanach :-) 22.05.13, 10:02
          To ogoliniki nic nie znaczace. Madrosci spod budki z piwem. Moze podaj przyklady amerykanskich aut obecnie produkowanych, ktore nie maja zawieszenia, sa fatalnie wykonane, maja fatalne opony, pala jak smok i nie sa trwale. Czekam na konkrety.
          -------
          zwariowałeś?
          mam się babrać w tym gó...e i patrzeć co wypuszczają koncerny na swój zupełnie inny od europejskiego rynek?
          Jechałem z NYC do LA, wynająłem taurusa rocznik 2011 i tyle na ten temat.
          Wielkie gó...ane aut0 z MAŁYM v6 palił przy 90km/h ponad 10 litrów, bujał jak pijany koń a w środku warszawa rocznik 66 jest lepsza.

          Możecie sobie pier dolić co chcecie - amerykański rynek jest nieporównywalny z europejskim - ludzie tam kupią byle co. Auta są tańsze ale są ku temu powody!

          j.
          • adrian_ktostam olejcie pajaca 22.05.13, 11:08
            Goovniarz nigdy nie był w Stanach. Nie mógł jechać Taurusem, rocznik 2011, ponieważ ostatniego Taurusa wyprodukowano w 2006 roku:

            "Produkcję zakończono 27 października 2006, kiedy to Ford zamknął fabrykę w Atlancie jako część planu restrukturyzacyjnego The Way Forward ("Droga Naprzód"). Potencjalnie ostatni egzemplarz Taurusa nabył S. Truett Cathy, właściciel sieci fast-foodów Chick-fil-A."

            pl.wikipedia.org/wiki/Ford_Taurus
            • soner3 Re: olejcie pajaca 22.05.13, 11:22
              Osmieszasz sie praktycznie kazdym swoim wpisem
              Jesli pobyt w USA mierzyc Taurusem to widocznie sam tam nigdy nie byles
              Taurus jest oferowany do dzis
              Moze wiec zamknij sie na jakis czas, zrob sobie przerwe od tego forum bo oprocz wyzywania wszystkich jak leci nie wnosisz niczego wartosciowego
            • lapufkasz Re: olejcie pajaca 22.05.13, 11:30
              adrian_ktostam napisał:

              > Goovniarz nigdy nie był w Stanach. Nie mógł jechać Taurusem, rocznik 2011, p
              > onieważ ostatniego Taurusa wyprodukowano w 2006 roku:

              >
              > "Produkcję zakończono 27 października 2006, kiedy to Ford zamknął fabrykę w
              > Atlancie jako część planu restrukturyzacyjnego The Way Forward ("Droga Naprzód"
              > ). Potencjalnie ostatni egzemplarz Taurusa nabył S. Truett Cathy, właściciel si
              > eci fast-foodów Chick-fil-A."

              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Ford_Taurus


              Nawet ptysiu nie potrafisz zrozumieć co czytasz , wklejasz też jakoś dziwnie (może specjalnie ale myślałeś że nikt nie sprawdzi?

              Twoje zródło podaje
              rodukcję czwartej generacji zakończono 27 października 2006.

              Widzę fanatyku Subaru że to u was częsta przypadłość .Ten mistrz wykresów od chipsów i piwa tez się tak mądrzył .Teraz jesteście do pary - obaj głupi jak but
              • adrian_ktostam kolejny skodziarz, he he he 22.05.13, 12:07
                Rzeczywiście, nie doczytałem do końca, jednak to nie zmienia faktu, że goovniarz nigdy nie był w Stanach. Skąd wiem? Cytuję: "Wielkie gó...ane aut0 z MAŁYM v6 ....."

                Takiej wersji nie było w szóstej generacji. Najmniejszy V6 miał 3,5 litra i w zależności od wersji miał 263 KM lub 365 KM Tak się składa, że obecnie nawet jak na warunki amerykańskie 3,6 litra to duży silnik. Zresztą najmniejszy silnik V6 jaki montowano w Taurusach, to 3 litry a więc też nie mały. Z w miarę małych silników montowano tylko 4-cylindrowe 2,5 l

                Nie życzę też sobie, by kolejny faken skodziarz wyzywał mnie od fanatyków, bo nie ma większych fanatyków i popaprańców niż skodziarze

                Co się odwlecze, to nie uciecze, he he he
              • toreon Re: olejcie 22.05.13, 12:20
                Nie mogę uwierzyć, że niektórym chce się jeszcze "deliberować" z tym dziamdziakiem co to "zjeździł usa wzdłuż i wszerz" (tak, jestem pewien, że wszystkim na tym forum pospadały gacie z wrażenia). Najwyraźniej słońce na pustyni w Arizonie trochę go przypiekło albo murzyni na Brooklynie wklepali mu nie tam gdzie trzeba bo próbuje nieudolnie trollować (przepraszam prawdziwych trolli, w tym misiaczka, ze porównuję ich do tego trollopodobnego) poprzez obrzucanie stekiem mało wyszukanych wyzwisk każdego kto bez problemu obala jego nędzne teoryjki. Cóż, skoro się wagarowało na lekcjach godziny wychowawczej w szkole to teraz jest problem z napisaniem postu bez obrzucania nikogo błotem. Można i tak.
                Moja rada - w istocie, olejcie. Niech sobie chłopaczyna dyskutuje sam ze sobą, sam siebie pyta, sam sobie odpowiada, szybko mu się znudzi.
                • adrian_ktostam a teraz wróżka, he he 22.05.13, 13:00
                  Skąd to wszystko "wiesz"? W szklanej kuli zobaczyłeś czy wyczytałeś z kart tarota? Jeżeli ci po pijaku ci się to przyśniło, to nie kupuj więcej alkoholu niewiadomego powodzenia. Jeżeli to kwestia prochów czy tabletek, to zmień dilera.

                  Niestety, ale twoje proroctwa to totalne pudło. Musisz jeszcze kilka lat potrenować. Jest też prostsze wyjście. Zgłosić się do psychiatry, by przywrócił ci kontakt z rzeczywistością, byś zrozumiał, że tak naprawdę nic o mnie nie wiesz, że to właśnie twoja historyjka o mnie jest wyjątkowo nędzna i złośliwa.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka