Gość: Tomek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
31.07.04, 11:45
Poszedłem sobie pojeździć na rowerze. Po 20 km w powrotnej drodze spragniony
jak diabli wypiłem 1,5 piwa i pojechalem dalej. Gdzieś tam czaili się
policjanci i musieli widzieć jak wychodzę z ogródka i mnie zczaili. Alkomat
wykazał 0,3 promila i nie dało się im przetłumaczyć. Sprawa zostanie
skierowana do sądu grodzkiego na podstawie kodeksu wykroczeń. Czy sąd za tą
cholerną wycieczkę rowerową może mi zabrać prawo jazdy? Jeśli tak, to czy
sądy za rowery tak robią czy ograniczają się do grzywny?