Dodaj do ulubionych

S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomocy

22.07.13, 00:10
Z tego miejsca pozdrowienia dla kierujacego dzisiaj po autostradzie A4 w kierunku na wschod Audi Q7 z indywidualna rejestracja "S0 EVE".

Sugerowalbym jednak mimo wszystko skorzystac z fachowej pomocy. Bo najazd na wyprzedzajacy samochod z odstepem < 1 m przy autostradowej predkosci plus nastepujace zajechanie drogi z hamowaniem plus wymachiwanie nad dachem reka z wyprostowanym srodkowym palcem wskazuja jednak na pewne niedobory charakteru lub umyslu.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 06:55
      dlaczego nie zadzwoniłeś na policję i nie zgłosiłes? duża szansa że na bramkach by czekali
      • agios_pneumatos Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 06:59
        trypel napisał:

        > dlaczego nie zadzwoniłeś na policję i nie zgłosiłes? duża szansa że na bramkach
        > by czekali

        I co mu zrobią?

        Na mnie kiedyś doniósł jakiś miszczu, który chwilę wcześniej próbował zepchnąć mnie na lewe pobocze wpieprzając się na skrzyżowaniu z prawego pasa. Tak, dobrze czytasz. Frajer mało mi nie przerysował boku i potem zadzwonił, że ja jeżdżę jak wariat.

        Zatrzymali. Sprawdzili dokumenty, zero punktów. Nic więcej nie mogli zrobić. Ja przedstawiłem swoją wersję (nie miałem nagrywarki) i powiedzieli, że też mogą najwyżej pouczyć.
        • trypel Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 08:01
          a ja raz zgłosiłem przejazd na czerwonym i podałem że moge być swiadkiem - goscia za 15 km zatrzymali (katowicka) - jak sie zatrzymałem to nawet nie oponował i wziął mandat.
          Regularnie zgłaszam pijaków na drodze i rowerzystów bez swiateł nocą. I musze powiedzieć że w 50-60% działa. Najwazniesze -zapytaj o stanowisko imie i nazwisko przy zgłaszaniu.

          Ale szczerze mowiąc dawno takiego debila nie widziałem.
          W sobote wracajac z Poznania jechała durna baba lewym pasem (też miała indywidualne tablice na mercedesie c chyba) i choćby na prawym było pusto po horyzont to nie zjezdzała jadąc 120-130.
          Trąbili. ,mrugali i nic. Potem oczywiscie prawym wyprzedzali. Najlepsze że babka tak całą drogę... zatrzymałem się w macbule na kawe. Ruszyłem i znów ją dogoniłem. Dalej lewym.
          • galtomone Szacunek! 22.07.13, 15:02
        • only_the_godfather Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 11:46
          Miałem kiedyś podobną sytuację jak crannmer tyle że na zwykłej krajówce (1) i na prawym pasie. jechałem jakieś 110 (według przepisów można jechać 100km/h) a facet zamną mając wolny lewy pas podjeżdża pod zderzak i miga światłami, jak nie zareagowałem to zaczął wyprzedzać trąbić po czym zajechał mi drogę, wystarczył telefon ma Policję usłyszałem że patrol jest na drodze, tylko pani przyjmująca zgłoszenia powiedziała że mam się zatrzymać jak zauważę że zatrzymali tamtego kierowcę. Po kilku kilometrach stali więc się zatrzymałem powiedziałem swoją wersję i powiedzieli że mogę jechać, a facet mandat chyba dostał bo jak odjeżdżałem to zaczynali coś wypisywać.
    • agios_pneumatos Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 06:55
      A czegoś ty się spodziewał po kierowcy audi...
      • swan_ganz Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 14:44
        A czegoś ty się spodziewał po kierowcy audi...

        powiedz co cię boli ....
        • agios_pneumatos Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 15:40
          swan_ganz napisał:

          > A czegoś ty się spodziewał po kierowcy audi...
          >
          > powiedz co cię boli ....

          Nic, dlaczego pytasz?
          • swan_ganz Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 17:04
            A czegoś ty się spodziewał po kierowcy audi...
            >
            > powiedz co cię boli ....

            Nic, dlaczego pytasz?


            bo najwyraźniej coś ci się stało, że takie pierdoły zasadzasz na forum.. Na pewno nic cię nie boli?
            • agios_pneumatos Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 19:05
              swan_ganz napisał:

              > A czegoś ty się spodziewał po kierowcy audi...
              > >
              > > powiedz co cię boli ....
              >
              > Nic, dlaczego pytasz?

              >
              > bo najwyraźniej coś ci się stało, że takie pierdoły zasadzasz na forum.. Na pew
              > no nic cię nie boli?

              Dlaczego na pewno pytasz?
        • mameja21 Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 23.07.13, 09:52
          swan_ganz napisał:

          > A czegoś ty się spodziewał po kierowcy audi...
          >
          > powiedz co cię boli ....

          To pewnie kolejny sfrustrowany właściciel jakieś japońskiej sraki...
          • agios_pneumatos Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 23.07.13, 15:18
            mameja21 napisał:

            > swan_ganz napisał:
            >
            > > A czegoś ty się spodziewał po kierowcy audi...
            > >
            > > powiedz co cię boli ....
            >
            > To pewnie kolejny sfrustrowany właściciel jakieś japońskiej sraki...
            >

            Na czym miałaby polegać ta frustracja?
    • rraaddeekk Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 07:25
      W domu siedzi pod pantoflem zony Ewy, to chociaz na drodze sie moze wyzyc. Daj biedakowi spokoj. Nawet na dupeczki nie pojedzie z taka rejestracja.
    • przemekthor Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 11:38
      To sukinsyństwo z tą tablicą już mi się kiedyś napatoczyło.
      • only_the_godfather Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 11:48
        S0 to śląskie, nie wiem czy nie gość nie będzie z okolic Częstochowy bo już kilka razy widziałem tą rejestrację pod Częstochową jak leciał na Łódź.
        • przemekthor Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 12:07
          Dokładnie, często jeżdżę gierkówką z Łodzi do Katowic, to audi się tam pałęta. Taka debilna rejestracja w połączeniu z burackim stylem jazdy zwraca uwagę.
          • toreon Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 15:05
            SO to dokładnie Sosnowiec. Ale nie świadczy to raczej o niczym. W każdym mieście nie brakuje ułomnych. A czytać raczej nie umie więc tu nie natrafi na wątek na swój temat.
            • only_the_godfather Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 15:11
              SO to fakt Sosnowiec, ale przy indywidualnych masz wyróżnik województwa i cyfrę, więc w tym wypadku jest S0.
            • agios_pneumatos Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 16:13
              toreon napisał:

              > SO to dokładnie Sosnowiec. Ale nie świadczy to raczej o niczym. W każdym mieści
              > e nie brakuje ułomnych. A czytać raczej nie umie więc tu nie natrafi na wątek n
              > a swój temat.

              Przy indywidualnych masz nie SO, a S0.
    • nazimno ...pewnie jakis posel z Brukseli wracal... 22.07.13, 12:28
      spieszno na lono matki Ojczyzny.

    • sven_b Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 14:15
      Jakiś pratchawiec. Na szczęście coraz mniej takich zachowań.
      Wyrazy współczucia.
      • nazimno ...pozwalam sobie miec odmienne zdanie... 22.07.13, 14:22
        Na wspomnianej trasie widzialem rowniez kilka razy inne modele, ktore prowadzone bylo przez podobnych idiotow


    • swan_ganz Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 14:40
      nastepujace zajechanie drogi z hamowaniem plus wymachiwanie nad dachem reka z wyprostowanym srodkowym palcem

      i właśnie na takie okazje warto wozić w aucie pałkę teleskopową... Tylko na podorędziu a nie gdzieś w bagażniku bo tam będzie bezużyteczna...

      Zwykle leszcze wymiękają jak widzą, ze właśnie skończył się żarty a zbliża się "męska" rozmowa...

      Tylko pamiętaj Cranmer, że jak już wysiadasz z auta do jakiegoś leszcza to musi być to wyjście na tzw; pełnej "piździe", musi być widać, że wręcz ociekać wściekłością jak Tommy Lee Jones w "Ściganym" bo jeśli wyjdziesz jak do negocjacji handlowych to oberwiesz w trąbę...

      To elementarz poruszania się po polskich drogach i troszkę się dziwię, ze takimi pierdołami dzielisz się na forum.. Tobą to wydarzenie wstrząsnęło?
      • przemekthor Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 22:03
        Tia, wysiadasz na pełnej piździe z pałą w ręce i chwilę później dostajesz w oko z krótkiej wiatrówki. Wysiadać na pełnej piździe to sobie możesz, jak masz broń ostrą, względnie ma ją koleś jadący z tobą.
      • cool_piwo Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 22:37
        No ja nie wiem czy to jest rozsądne rozwiązanie. Powiedziałbym raczej, że to rozwiązanie na miarę, ekhem - Rosji.

        Ostatnio miałem ciekawą sytuację.

        Jechałem drogą z pierwszeństwem przejazdu, gdy nagle z drogi podporządkowanej wymusiła na mnie pierwszeństwo fabia. Musiałem dać po hamulcach i lekko odbić w lewo, żeby w nią nie uderzyć. Użyłem lekko klaksonu. Pomyślałem sobie - sytuacja jakich wiele (wszak jeżdżę dużo). Ale nie...

        Kilkanaście metrów dalej fabia zahamowała bardzo gwałtownie w celu zatrzymania się(na pewno nie zdążyłbym wyhamować za nią - czas reakcji). Postanowiłem zredukować i ominąć ją lewym pasem. Wróciłem grzecznie na prawy pas. Po kilku kolejnych sekundach na, że tak powiem "pełnej piździe" wyprzedza mnie z lewej strony... Fabia. Po czym używa hamulca ręcznego i staje w poprzek drogi. Blokując ją tym samym w dwóch kierunkach. Całość dzieje się przy popularnym w Polsce markecie - ludzie na parkingu trochę niedowierzali co się dzieje.

        Z fabii wysiada typowy, lekko przypakowany dres i zaczyna wrzeszczeć "NO CO K***A - NO CHODŹ!"...

        Jako, że wcześniej przyuważyłem, że w aucie były dwie osoby - no to chcąc nie chcąc, musiałem odpuścić, szczególnie, że typem Pudziana to ja nie jestem.
        Dres idzie w moją stronę, a ja cofam.
        Dres idzie dalej, a ja znowu cofam.

        I tak kilkanaście metrów. W końcu dres chyba zatrybił, że raczej nie ma szans z samochodem pod względem prędkości (szczególnie na rzadko uczęszczanej miejskiej uliczce) i zaczął wracać do swojej wspaniałej fabii.

        Zaczął wracać na swój pas, więc i ja podjechałem do przodu, właściwie się nie stresując. Fabia skręciła na skrzyżowaniu w lewo, a ja zgodnie z moim zamierzeniem - pojechałem prosto.
        Kilkaset metrów dalej zerkam w lusterko wsteczne, a tam... rzeczona fabia.

        Niewiele myśląc i jasno stwierdzając, że to już podchodzi pod śledzenie w celu dania w ryja bez świadków - wymanewrowałem tak, żeby skręcić w uliczkę, w którą on z kolei nie da rady szybko skręcić (kwestia aut jadących z przeciwka). Auto przestało mnie "śledzić" i to tyle tej mrożącej krew w żyłach historii.

        W każdym bądź razie - od kilkunastu dni jestem posiadaczem wideorejestratora przyczepionego do szyby i szczerze żałuję, że wtedy go nie miałem. Na pewno oddałbym nagranie na policję, a jako, że jestem kierowcą auta firmowego którym jeździ wiele osób - nie obawiam się o zemstę, szczególnie, że taki "pan dresik" to władzę bądź dostęp do niej raczej ma niewielki.

        I tak to właśnie w Polsce zaczynają się dziać rzeczy typowe dla filmików z youtube made in Russia.

        Absolutnie abstrahuję od typowych sytuacji wymuszania pierwszeństwa, nieprzepisowego wyprzedzania itp. Bo o ile nie zagrażają one bezpośrednio życiu - to i tak bym ich nie zgłosił. Ale sytacja jak ta podana powyżej... Sami rozumiecie - dla przeciętnego kowalskiego to abstrakcja.
        • przemekthor Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 22:54
          Prawidłowo.
          Ostatnio we Wrocławiu pędził za mną jakiś gnój - porucznik vectrą na wojskowych tablicach i coś tam pokrzykiwał i wygrażał, jak zablokowałem mu pas, chcąc spokojnie zawrócić. Tylko się uśmiechałem do niego wyglądając przez szybkę i czekając spokojnie, aż z przeciwka przetoczy się 50 aut. Zastanawiałem się, czy wylezie z tej vectry czy nie. Miał szczęście - nie wylazł. Bo jeszcze tego samego dnia miałby zrobioną z dupy jesień średniowiecza przez własnego przełożonego, a następnego na czworakach tyłem przyczołgałby się mnie przeprosić.
          • swan_ganz Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 23:08
            następnego na czworakach tyłem przyczołgałby się mnie przeprosić.

            a ty co? Jakiś generał jesteś czy wujka masz w żandarmerii?
            A poza tym; to nie ładnie jest skarżyć się... Spróbuj sam załatwiac swoje sprawy...
            • przemekthor Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 23.07.13, 00:00
              Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, w przedszkolu o tym uczą.
              Nieładnie powiadasz? Trep na służbie jest osobą publiczną i moim obywatelskim obowiązkiem jest złożyć stosowną skargę w przypadku niegodnego zachowania.
              No i jaką sugerujesz opcję samodzielnego załatwienia sprawy w takim przypadku mądralo - wyjść na grubej piździe z teleskopową pałą? Na trepa, który ma przy sobie broń i umie z niej korzystać?
              Koniec końców pokrzyczał coś tam w samochodzie, więc rozstaliśmy się w pokoju.
          • nazimno "Jesien sredniowiecza", przez przelozonego? 22.07.13, 23:22
            I "na czworakach tylem" ...?

            Czegos Ty sie chlopie naoogladal...
            Wypozyczyles cos na DVD?

            • przemekthor Re: "Jesien sredniowiecza", przez przelozonego? 23.07.13, 00:02
              No, mundurówki to dość specyficzne środowiska, hehe. Ale trzeba mieć do nich szacunek, w końcu nadstawiają się dla dobra obywateli.
              • nazimno Nadstawiaja sie "tylem" ??? 23.07.13, 00:08
                Ja bym omijal takich...
                • przemekthor Re: Nadstawiaja sie "tylem" ??? 23.07.13, 00:16
                  Miałem na myśli - będzie mu szczerze przykro, nic z tamtych rzeczy.
                  • nazimno aaaaa toooo co innego ! 23.07.13, 00:23
                    Juz prawie mozna bylo pomyslec , ze .......................

                    No to ok.
                    • przemekthor Re: aaaaa toooo co innego ! 23.07.13, 00:43
                      Pewnie, że ok. Z chłopakami pijam piwo, ewentualnie mogę iść na polowanko.
        • swan_ganz Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 22.07.13, 23:06
          Z fabii wysiada typowy, lekko przypakowany dres i zaczyna wrzeszczeć "NO CO K***A - NO CHODŹ!"...

          no właśnie tacy są najfajniejsi bo dla nich to duży dyshonor gdy w pędzel oberwą od krawata... A już od krawata na warszawskich blachach to hańba na dwa pokolenia do przodu... :-)

          Pomysł z video-rejestratorem to dobry pomysł bo jak nie czujesz się na siłach by z dresem pogadać jego językiem albo ci się nie chce (ja tam lubię i rzadko odmawiam..) to zawsze dobrze jest mieć jakiś dowód na road rage, którego padliśmy ofiarą... Tylko dzieciom nie pokazuj bo nie ma się czym chwalić... :-)

          ps. żeby gliniarze mogli zrobić użytek z taśmy to niestety ale musisz zaliczyć przynajmniej jednego strzała bo jak nie oberwiesz to co mu zrobią?
          • przemekthor Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 23.07.13, 00:13
            Pewnego dnia się doigrasz, chłopie. Trafisz na takiego, co nie będzie miał skrupułów (ani stracha przed wyrokiem) albo będzie rasowym psychopatą i będzie bardzo źle. W ogóle nie należy się odzywać tylko od razu spieprzać.
            • qqbek Defetyzm. 23.07.13, 01:01
              przemekthor napisał:

              > Pewnego dnia się doigrasz, chłopie. Trafisz na takiego, co nie będzie miał skru
              > pułów (ani stracha przed wyrokiem) albo będzie rasowym psychopatą i będzie bard
              > zo źle. W ogóle nie należy się odzywać tylko od razu spieprzać.

              Pięć razy mi się w życiu już zdarzyło (wysiadka buraka po strąbieniu go za wymuszenie). Trzy razy wystarczyło wysiąść i zapytać "o co tak właściwie Tobie człowieku chodzi"... dochodziło, jak do człowieka i kończyło sprawę. Dwa razy cofałem się i otwierałem bagażnik. Jakoś nigdy nie doszło do bezpośredniej konfrontacji... a o klucz do opon (dość zgrabnie schowany w moim aucie i łatwo dostępny) mi, a nie o coś "lepszego", celem zwiększenia "siły argumentacji" zawsze chodziło. Problem rozwiązywał się z chwilą otwarcia bagażnika z pilota.

              Trochę asertywności, bo skończysz na polskich drogach jak Adaś Miauczyński w swym polskim żywocie.
              • swan_ganz Re: Defetyzm. 23.07.13, 09:35
                Trochę asertywności, bo skończysz na polskich drogach jak Adaś Miauczyński w swym polskim żywocie.

                właśnie... Trochę asertywności tym bardziej, że morda to nie szklanka i raczej się nie zbije...
                Parę razy zdarzało mi się wysiąść "na żądanie" i tylko raz zawiódł mnie instynkt przetrwania ale z kolej łut szczęścia pojawił się w samą porę i jakoś przetrwałem.. :-)
                Na "8" (na światłach w Mszczonowie) źle oceniłem sytuację i i widząc, ze otwierają się drzwi w poprzedzającym mnie beemce sam wyskoczyłem pierwszy i dopiero potem jak już koleś wysiadł to zobaczyłem pełen obraz sytuacji..
                Kuziwa - ponad dwa metry miał co jeszcze nie kończy akcji ale ten łysy dragal był absolutnie spokojny, zero emocji..
                Po prostu wiedział po co wysiadł i chciał to załatwić szybko dopóki czerwone się świeci... :-)
                Z drugiej strony auta wysiadł kolejny, trochę mniejszy (ale z rzeźby tez nie w kij dmuchał ) tylko, ze on do mnie nie szedł tylko chciał się po przyglądać koledze w robocie...
                Miałem słuchawki na uszach a wewnętrznej kieszeni marynarki słuchawki i nie wiedzieć czemu ale uznałem, ze właśnie w tym momencie należy go wyłączyć i sięgnąłęm łapą pod maryśkę.... Jak drągal zobaczył ten gest to go przymurowało, rzucił krótkie "sorry" wsiadł w samochód i spieprzył a ja jeszcze chwilę zastanawiałem się dlaczego to zrobił bo trochę to trwało zanim skojarzyłem, że sięganie za pazuchę marynarki w takich sytuacjach zwykle oznacza, że sięga po klamkę...
                I w ten sposób ocaliłem i mordę i dobre samopoczucie.. :-)
                • mameja21 Re: Defetyzm. 23.07.13, 09:48
                  swan_ganz napisał:
                  > Miałem słuchawki na uszach a wewnętrznej kieszeni marynarki słuchawki

                  To były wszystkie słuchawki, które miałeś przy sobie?
                  • swan_ganz Re: Defetyzm. 23.07.13, 10:10
                    w tym drugim miejscu powinno być walkman zamiast słuchawki... :-)
                    Dzięki za zwrócenie uwagi..
                • przemekthor Kowboje hehe 23.07.13, 11:45
                  Normalnie lemoniadowy Joe, tylko w krawacie i słuchawkach. Nie mogę się doczekać, jak traficie na siebie, jeden z pilotem i kluczem w bagażniku, drugi z instynktem i marynarką.
                  Jak masz znajomego karnistę, to posłuchaj sobie przy piwku historyjek z sal sądowych, gdzie wnoszą ofiary bójek drogowych. Morda nie szklanka, ale w porządnym polskim drucie ciężko gębę otworzyć. Szerokiej drogi.
                  • swan_ganz Re: Kowboje hehe 23.07.13, 12:27
                    nie żaden lemoniadowy Joe tylko realista.. Nie po to od lat systematycznie chodzę na siłkę (i takie tam inne) by potem unikać męskiej konfrontacji... Jak ktoś bardzo prosi to ja kierowany "miłościom i dobrościom" wobec bliźniego długo prosić się nie dam... A poza tym; ja to naprawdę lubię..

                    ps. gdybym był młodszy to bym robił karierę w klatce ... :-)
                    • agios_pneumatos Re: Kowboje hehe 23.07.13, 15:27
                      swan_ganz napisał:

                      > na siłkę (i takie tam inne)

                      Może jeszcze kopanie po jajach i wkładanie palców do oczu... Tfu, znaczy highly sophisticated martial art - Kraftwerk Maga? Bo czegoś na poważnie nie mogłeś trenować. Z tym podejściem męsko-konfrontacyjnym nie wytrzymałbyś długo, nie mówiąc już o egzaminach.

                      Zaś 'siłka' jest idealna na utratę (jakiejkolwiek) techniki i szybkości.

                      Tak na marginesie tamten drągal musiał mieć chyba co najmniej pierwszego dana - opanowanie musiało sprawiać wrażenie.
                      • trypel kowbojski wątek 23.07.13, 16:05
                        Tak sobie czytam i czytam o tych wszystkich "atrakcjach" w czasie podróży i uświadomiłem sobie że robiąc srednio 50-60 tys km rocznie przez ostatnie 15-20 lat NIGDY nie spotkałem sie z sytuacją jakie Wam sie zdarzają.
                        I teraz mam zagwozdkę dlaczego tak jest?
                        Czy dlatego że poruszam się albo autostradami albo drogami 20tej kategorii
                        czy dlatego że wyglądam odstraszająco
                        czy dlatego że jezdzę trzymając się swięcie jednej zasady - nie rób bliźniemu co tobie nie miłe
                        czy o co chodzi???
                        nie jestem świety i nieraz zdarzyło mi sie buraka przyhamować jak zachowywał się paskudnie na drodze, sygnalu też używam, i nieraz sie w czoło popukam z politowaniem.

                        normalnie aż mi żal że nie mam takich przygód :(
                        • agios_pneumatos Re: kowbojski wątek 23.07.13, 16:51
                          Kowbojski wątek? Czego ci żal?

                          Garnitur nie wygoni chama z człowieka, jak tu widać. 40 parę lat, a zachowania jak w przedszkolu.

                          W ogóle polskie drogi to jeden wielki 'pokaz siły'. Tylko jak przyjdzie co do czego to płacz i do mamusi. Czy to jeśli chodzi o umiejętności za kółkiem czy odwagę ogólnie. Jedna wielka wiocha. A im droższy garnitur i samochód tym większy cham.

                          Do mnie wyskoczył kiedyś jeden odważny, bo nie chciałem mu ustąpić. Tyle, że ustąpić to znaczy spie...ć mu z drogi bo on przecież jedzie. Nic to, że miał się schować pomiędzy zaparkowanymi samochodami i przeczekać aż się zwolni (mój) pas. Urwał z mordą do mnie, że go nie puszczam podczas gdy wpi...la mi się na czołówkę. I najlepsze. We foteliku w samochodzie dziecko. Miszcz nad miszcze. Bo wysiadło nas dwóch. I pytamy w czym możemy pomóc. Żeby to na pyskowaniu się skończyło. Trzeba było położyć typa na glebę. Ale grzecznie. Takim lekkim o-soto-gari. Wszystko na strzeżonym osiedlu pod okiem kamer. Co tacy ludzie mają we łbie?

                          Acha, oczywiście kierownik audi, a jakże. Bo tam wyżej dwóch masturbatorów od niemieckich plastików cuś się pytało o ten samochód.

                          A na takich co siedzą na zderzaku nie działa nic lepiej niż marchewa. Żadne hamowania i takie pierdoły. Mocny szczał i nagle jakimś cudem robi się z tyłu kilkanaście metrów odstępu. :)
                          • nazimno ...no i wylazlo to samo... garnitur nie wygoni... 23.07.13, 17:12
                        • swan_ganz Re: kowbojski wątek 23.07.13, 17:56
                          normalnie aż mi żal że nie mam takich przygód :(

                          nie zazdrość tylko popracuj nad okazją...
                          Widzisz dwóch łysych, którzy czują się królami drogi więc wystarczy ich tylko lekko przyhamować a potem a potem jak już ustąpisz im pasa to pokazać im faka jak cię będą mijać i sparring masz gotowy... Chyba, że faktycznie wyglądasz jak jakiś zakapior to wtedy dresy udadzą, że nie widzieli i musisz się starać dalej...
                        • cool_piwo Re: kowbojski wątek 23.07.13, 22:26
                          Ot, zwykłe szczęście - którego należy pozazdrościć.
                          Po prostu - zależy na kogo trafisz...

                          Na drodze jest cała masa ludzi którzy potrafią zwolnić, aby wpuścić inny samochód do ruchu. Tacy sami zmieniają pas ruchu podczas wjazdu obcego auta na autostradę/ekspresówkę/inną drogę tego typu.

                          Jako, że jeżdżę autem dostawczym, to na porządku dziennym są dla mnie sytuacje, gdy wyjeżdżając z parkingu tyłem pod skosem (robię to bardzo powoli i z włączonym migaczem, bo z racji tego, że nie mam bocznych szyb - po prostu nie widzę NICZEGO co dzieje się na drodze) - inne auta uczestniczące w ruchu puszczają mnie migając światłami, a przede wszystkim zatrzymując się. Bo są w stanie zwrócić uwagę na to, że ja nie mam bocznych szyb i po prostu nic nie widzę.

                          Bardzo często (kilka razy dziennie) zdarzają mi się sytuacje, gdy ja czekam na ulicy podporządkowanej na skręt w lewo, a na drodze głównej zwalniają zarówni Ci jadący z lewej jak i z prawej strony - dając mi o tym znać "długimi". Niektórzy tylko zwalniają, inni są w stanie się zatrzymać i chwilowo "zatamować" ruch bo wiedzą, że wyjazd z "takiego a takiego" miejsca w tych godzinach graniczy z cudem. Zazwyczaj są to inne auta "zarabiające na siebie" a więc przedstawiciele handlowi, auta dostawcze, taxi, małe ciężarówki, ale - żeby było śmieszniej, bardzo często zdarzają się też duże TIRy, autobusy miejskie, pojazdy wojskowe (poważnie - dwa razy mi się zdarzyło, aby ciężarówka wojskowa mnie puszczała ;-) ) itp.

                          No ale tutaj koniec bajki.

                          Bo równie często zdarzają się:

                          - wymuszenia pierwszeństwa (tych lekkich, kiedy należało tylko przyhamować nawet nie liczę, bo to norma i w sumie nie są szkodliwe dla kogoś kto przed oczyma ma drogę, a nie telefon czy radio).

                          - Nagłe zmiany pasa na szybkich drogach (autostrady/ekspresówki itp.), kiedy jedyna możliwość nie wjechania w "czyjąś pupę" to konieczność bardzo nagłego hamowania (i już mniejsza o to, że cały towar "na pace" leci wtedy na dół, ale przede wszystkim nigdy nie można mieć pewności czy pojazd jadący za mną będzie miał równie szybką reakcję co ja... Inaczej - kolizja).

                          - kierowcy TIRów, którzy myślą, że skoro ważą paręnaście/parędziesiąt razy więcej niż inni uczestnicy drogi - to mogą wszystko. Nie przejmują się więc tym, że "wyprzedzając" na drodze dwupasmowej, blokują ruch przez paręnaście kilometrów. Nie przejmują się też tym, że skoro w trakcie jazdy lewym pasem nie widzą nikogo w prawym lusterku - "to napewno nikogo tam nie ma"... Otóż czasem zdarza się, że ktoś tam jest. Ja w ciągu swojej "kariery" dwa razy zostałem przyciśnięty do prawej barierki ochronnej (energochłonnej) bo tir nie widział, że na prawym pasie jest ktoś jeszcze kogo należy wyprzedzić i zaczął przedwcześnie zmieniać pas. Masakra.

                          Ale tak szczerze rzecz ujmując - to powyższe sytuacje są ciężkie do uniknięcia, bo ich sprawcy (feralni kierowcy) w dużej mierze mogą nie mieć świadomości popełnianych przez nich czynów (dajmy na to martwe pole...).

                          Prawdziwym zagrożeniem są pseudo "kierowcy", którzy w pełni świadomie popełniają wykroczenia, wpychają się przed duże zestawy (ciężarówki), które nie dadzą rady wyhamować, bądź po prostu wpychają się przed inne, osobowe pojazdy które muszą gwałtownie hamować, żeby nie wjechać w tył sprawcy. Niestety, nie mając dowodu w postaci nagrania z kamery - 95% winy w takich przypadkach leży po stronie osoby "wjeżdżającej w pupę", bo przecież nie zachował odpowiedniego dystansu, a ślady mówią co mówią.

                          Najgorsi faktycznie są jednak Ci, którzy muszą się wyładować na drodze. Poza tym, że wykonują w/w czynności - to jednak ciągle szukają zaczepki, coby "obić mordę". Ja jestem człowiekiem w miarę inteligentnym, który przywykł do walki na słowa (umysły). Wielkie mięśnie do mnie nie trafiają i nawet nie zamierzam się z takim "problemem" konfrontować, bo domyślam się finału. Ja po prostu wiem jakie prawa mi przysługują, z racji wykonywanego zawodu i znajomości wiem też, że nie muszę się bać ewentualnej zemsty i przyznam szczerze - od czasu gdy mam "wideorejestrator" pod szybą - absolutnie zamierzam zgłaszać do odpowiednich służb nagrania ewidentnego przekroczenia obowiązujących w Polsce norm. Piszę to celowo - bo lekkie wymuszenie pierwszeństwa itp, to dla mnie codzienność, więc z oczywistych względów takowych spraw nigdzie oddawać nie zamierzam. Ale jeśli ktoś blokuje drogę w dwóch kierunkach w celu obicia mi mordy... To już nie będę miał z tym problemu.

                          Reasumując - naprawdę zależy, na kogo się trafi...
                      • swan_ganz Re: Kowboje hehe 23.07.13, 17:45
                        Bo czegoś na poważnie nie mogłeś trenować.

                        kiedyś to się full-contact nazywało i trenowałem ten styl cztery lata... Fajna sztuka walki bo wolno dosłownie wszystko z wyjątkiem walnięcia z dyni... A potem władza zakazała uprawiania tego stylu walki w Polsce bo niemal z każdego treningu (w warszawskim PAX) wywoziła kogoś karetka wiec zmieniono nazwę na semi contact przy którym spędziłem kolejne osiem lat trenując między innymi i z Piotrowskim czy Saletą...

                        Kiedyś niewiele brakowało a miałbym uliczny sparring z Gołotą bo nie podobało mu się mój styl parkowania...
                        On już wtedy był jakimś tam młodzieżowym mistrzem tyle, zę ja o tym nie wiedziałem i brałem go za wyrośniętego przygłupa o czym zresztą mu powiedziałem.. Już nie pamiętam dlaczego do walki nie doszło ale zdaje się, ze miałem wtedy fart choć o tym dowiedziałem się znacznie później gdy zobaczyłem go w telewizji na zawodowych ringach... :-)
                        • agios_pneumatos Re: Kowboje hehe 23.07.13, 20:35
                          Opowieść leciała w kierunku: 'a potem wziął mnie pod skrzydła Don King'. :D
                          • swan_ganz Re: Kowboje hehe 23.07.13, 22:26

                            ale nie wział mnie pod skrzydła "Donking" (DonTusk też nie..) bo znalazłem inny sposób na życie niż pranie się po mordach.. Poza tym; w boksie to tylko king kongi widzą kasę a ja normalny jestem (180cm)
                        • cramner Re: Kowboje hehe 28.07.13, 21:35
                          ..i trenowałem ten styl cztery lata..

                          Z jakiego powodu poswieciles szmat czasu na studiowanie sztuk walki? Ojciec albo wujek lal w dupe jak byles maly albo koledzy na podworku i chciales sie kiedys jak juz bedziesz duzy odegrac?
                • qqbek Re: Defetyzm. 23.07.13, 16:04
                  swan_ganz napisał:

                  > właśnie... Trochę asertywności tym bardziej, że morda to nie szklanka i raczej
                  > się nie zbije...

                  Sama gotowość do konfrontacji jest już zaskoczeniem dla buraka.
                  Może wielki nie jestem, ale na kluchę/kapciowego chudzielca też nie wyglądam i to odstrasza trochę?

                  Mam znajomego, który po niegroźnej wycieczce "w zielone" (prawie wyhamował, ale "prawie" robi różnicę) związanej z tym, że pewien burak nie używał ani lusterek ani kierunkowskazów przy wyprzedzaniu, dogonił "powód swej wycieczki w plener", zatrzymał korzystając z "ukształtowania drogi" (a edek twierdzi, że wysepki to zło;), po czym spokojnie wysiadł i upierdzielił mu lusterko boczne, po czym wrzucił przez otwarte okno, kwitując "i tak Tobie niepotrzebne, bo nie używasz" - następnie spokojnie odjechał zostawiając tamtego z rozdziapionym ze zdziwienia pyskiem.
                  • qqbek Odszczekuje poprzednie... 27.07.13, 22:51
                    ...już nie wyłażę się tłuc.
                    Dziś burak chciał się bić, wysiadłem, szwagier też wysiadł... tamten z kolegą wrócił do samochodu i bezceremonialnie mnie próbował rozjechać.
                    Całe szczęście dupą po masce, łokciem w lusterko i obeszło się bez obrażeń, ale trochę mnie to otrzeźwiło. Świadków masa (centrum mojej wsi), zadzwoniłem po Policję... niech się teraz oni martwią krewkim kretynem.
                    • agios_pneumatos Re: Odszczekuje poprzednie... 28.07.13, 09:00
                      Bardzo często spotykają cię takie przygody, jak widać.
                      • qqbek Hehe... 28.07.13, 16:58
                        agios_pneumatos napisał:

                        > Bardzo często spotykają cię takie przygody, jak widać.

                        ...wiesz co - żona dokładnie to samo stwierdziła :)
                        "Magia marki" najwyraźniej (mam starutkie BMW), każdy spodziewa się 20-letniego szczyla w kaszkieciku :)
          • cool_piwo Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 23.07.13, 22:42
            Myślisz w zupełnie inny od mojego sposób.

            Dla mnie nie do przyjęcia jest wyjście z samochodu na publicznej drodze i danie komuś "w ryja" bo ktoś coś tam zrobił.

            Dla mnie zupełnie normalną kwestią przy takiej sytuacji jest rozmowa. Mniej lub bardziej żywiołowa, ale rozmowa, konwersacja - wymiana zdań. Jasne - wiem, że jak trafię na gościa z mojego opisu, to rozmowa nie ma sensu, bo najprawdopodoniej nie zrozumie on ani jednego mojego słowa...

            W kwestii odpowiedzialności. Sam nie wiem jak to wygląda, ale niedawno czytałem w internecie, że podobno gwałtowne hamowanie bez powodu również jest karalne. Sam się zastanawiam jak to jest, bo przecież "bez powodu" to kwestia bardzo rozległa (mówiąc inaczej - powodów mogą być tysiące). Ale z kolei blokowanie drogi w dwóch kierunkach stając w poprzek... No - jestem pewny, że znalazłby się jakiś paragraf w tej sprawie. Moja kamerka nagrywa dźwięk - domyślam się więc, że i przeklinanie w miejscu publicznym mogłoby być karalne. I idąc dalej tym wrednym tokiem myślenia - możnaby znaleźć jeszcze co najmniej kilka wykroczeń.

            Ja ciągle podtrzymuję tą kwestię - że absolutnie nie chcę być nadgorliwym w kwestii tego nagrywania drogi. Ale jeśli ktoś naprawdę ewidentnie zaczyna cwaniaczyć, a na dodatek przekracza przy tym wszelkie możliwe granice... No to zupełnie szczerze uważam, że właśnie w takim celu zostały wymyślone wideorejestatory.

            Ps. Kupiłem model który ma też czujnik wstrząsów i GPS. Mówiąc inaczej - rejestruje dokładny czas, miejsce i kierunek ewentualnych uderzeń co w powiązaniu z nagraniem w rozdzielczości full HD w pełni pozwala ustalić z której strony, z jaką siłą i przy jakiej prędkości nastąpiło ewentualne uderzenie. No i wszystko jest pięknie. Ale ja ciągle zastanawiam się jak wygląda sprawa certyfikacji i homologacji takich "dowodów" w przypadku rzeczywistej kolizji... Bo domyślam się, że i tu - hehe - znajdzie się jakiś paragraf. Tym razem przeciw mnie ;-)
        • nazimno Dlaczego na drogach ma byc inaczej ??? 22.07.13, 23:09

          studia.dlastudenta.pl/artykul/MZ_wzrost_zachorowalnosci_na_zaburzenia_psychiczne,30159.html
    • expertyzer Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 23.07.13, 22:42
      Niektórych z Was to bym wyeksportował na wchód. Tam byście mieli pole do popisu w jakiś akcjach na drodze i pokazywaniu kto ważniejszy.
      • nazimno To pewna smierc dla nich....nieeee 23.07.13, 22:51
        ... niech lepiej tu opowiadaja, co im sie snilo.

        • swan_ganz Re: To pewna smierc dla nich....nieeee 24.07.13, 12:20
          sądząc po filmikach na jutubie to faktycznie; w Rosji zachowywałbym się nieco inaczej... W konfrontacji z rozpędzonym kawałkiem ołowiu to nikt nie ma szans więc u nich człowiek raczej starałby się tak jak wy reagujecie w PL.. Czyli; ktoś na nas pluje a my udajemy, ze nic nie widzimy licząc na to, ze temu komuś plucie kiedyś się znudzi i wtedy dostaniemy ten swój wymarzony święty spokój... :-)
      • swan_ganz Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 24.07.13, 12:13
        Niektórych z Was to bym wyeksportował na wchód. Tam byście mieli pole do popisu w jakiś akcjach na drodze i pokazywaniu kto ważniejszy

        podziękuj takim którym się chce szarpać z łysymi debilami w dresach bo oni pełnią ważną ze względów społecznych rolę deratyzatorów... Dzięki temu, ze im się chce dresy nie opanowały całkowicie wspólnej dla wszystkich przestrzeni publicznej ( choć udało im się opanować rząd...) i dlatego tacy mężczyźni jak ty mogą się czuć na ulicy względnie bezpiecznie..
        Po prostu dres, któremu ktoś na oczach jego kolegów wytargał po szczęce już nie jest tak bardzo skłonny do działań gwałtownych bo ile razy można narażać się na obciach? Taka porażka obniża respekt na dzielni a ten "respekt" to jest tak naprawdę jedyne co oni mają...

        Podsumowując; jak jeden z drugim dostanie w pysk to potem już nie są tak bardzo "wyrywni"... Podziękuj więc a nie zrównujesz asertywnych ludzi z dresami... :-)

    • crannmer Re: S0 EVE - Audi Q7 - sugeruje skorzystac z pomo 25.07.13, 20:37
      Dziekuje za komentarze. Niektore byly interesujace. A niektore pouczajace, choc niekoniecznie w mysl ich autorow ;-)

      Jeszcze raz pozdrawiam buraka w srebrnym Audi Q7 z Raciborza z rejestracja "S0 EVE", ktory tak walnie przyczynil sie do popularyzacji tego watku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka