Dodaj do ulubionych

Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie!

24.07.14, 07:30
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16370490,Sejm_jednomyslnie_za_zaostrzeniem_kar_dla_pijanych.html#BoxSlotI3img
Jako, ze zaraz wychodzę do pracy to jeszcze nie czyutalem. Mam tylko najdzieje, ze nie przgieli paly w druga strone, tzn. ze za 0.21 tez prawko na cale zycie chcą zabierać.

Ale w sytuacjach ewidentnych czyli powyżej 1 promila, lub gdy doszło do wypadku z winy kierowcy z alkoholem we krwii nie mialbym litości. Do tego dodałbym tych co jezdza po innych srodkach niż alkohol.
Obserwuj wątek
    • waga170 Takie jest powiedzenie w angielskim 24.07.14, 08:36
      > Ale w sytuacjach ewidentnych czyli powyżej 1 promila, lub gdy doszło do wypadku
      > z winy kierowcy z alkoholem we krwii nie mialbym litości. Do tego dodałbym tyc
      > h co jezdza po innych srodkach niż alkohol.

      "You are beating around the wrong bush". Niech mnie ktos poprawi bo moge sie mylic ale chyba chodzi o sytuacje kiedy wedrowcy rozbijaja oboz na noc i odpedzaja weze spod krzakow tlukac w te krzaki kijami, tylko ze Ty Kolego tluczesz w krzak pod ktorym nie ma wezy (niewlasciwy krzak). Dla wyjasnienia, popatrz na statystyki kto powoduje wypadki, a jeszcze lepiej przyjrzyj sie jak jezdza trzezwi. Czyzbys uwazal ze jazda pod prad i zderzenie czolowe wykonane przez trzezwego kierowce jest OK a wykonane przez pijanego to przynajmniej kara smierci? Mialem kilka razy przejazdzke z trzezwym mistrzem prostej i kilka razy przejazdzke z pijanym i zgadnij kiedy sie czuem bezpieczniej.
      • galtomone Re: Takie jest powiedzenie w angielskim 24.07.14, 09:13
        waga170 napisała:

        Zle do tego podchodzisz. Ja nie krzycze z panika, ze za wszystkie wypadki sa odpowiedzialni pijani. Ze jak wreszcie rozwiazemy "TEN PROBLEM" to juz bedzie spokoj. Nie. Wiem, ze odsetek wypadkow spowodowanych przez alkohol jest nie wielki.
        Ale w przypadku karania za skrajna nieodpowiedzialnosc i recydywe (juz doczytalem) nie ma dla mnie znaczenia czy tych wypadkow jest 100 czy 1. Kara w takiej postaci i tak powinna byc. I to nie dlatego zeby odstraszac kolejnych (na to nie licze), raczej po to, by wszelkimi mozliwymi metodami (innymi niz smierc czy wiezienie) eliminowac z drog tych, ktorzy sa nie refeormowalni i nie powinni sie na nich znalezc.

        Po prostu nie chce by Panstwo dawalo komus kto ewidentnie przegial pale kolejny raz....i kolejny raz.... i kolejny raz.... ilez mozna?
        • waga170 Bylo trzech znanych Edgarow. Juz nieboszczykow. 24.07.14, 09:56
          Ten ostatni niejaki Peron i go pomine milczeniem. Przed nim byl Hoover (CIA) co lapal duchy, czarownice i komunistow i czuj wie kogo jeszcze , pedalow a sam nim byl, az sie zlapal w swoje wlasne sieci maniactwa i go jeden odwazny dziennikarz pogonil. I byl jeszcze Edgar Allan Poe. To on powiedzial ze bieda, zabobon i glupota zawsze towarzyszyly i beda towarzyszyly ludzkosci. Od siebie dodam ze takze alkoholizm. Dlatego Kolego forumowy nie dobieraj sie do pijaczkow jak do najgorszego zla pod Sloncem bo to sa ludzie statystycznie niegrozni, rzadko maja samochod, najgorsze sa trzezwe trepy i buce, a jak nie wierzysz to zapytaj zeby nadmuchal w balonik (teraz to chyba taka ala latarka?) niejaki Bogus syn sedziny.
          • galtomone Re: Bylo trzech znanych Edgarow. Juz nieboszczyko 24.07.14, 10:58
            waga170 napisała:

            > Dlatego Kolego forumowy nie dobieraj sie do pijaczkow jak
            > do najgorszego zla pod Sloncem bo to sa ludzie statystycznie niegrozni,

            A kto sie dobiera do pijaczkow??? Cos ci sie chyba pomylilo...
            Karani maja byc kierowcy, ktorzy sa (kolejny raz) debilami bez wyobrazni a nie pijaczki... Za bycie pijanym nikt przeciez nikomu prawka nie zabiera...

            > rzadko
            > maja samochod,

            Tym bardziej kara nie dotkie wielu osob.... w czym klopot?

            > najgorsze sa trzezwe trepy i buce, a jak nie wierzysz to zapytaj
            > zeby nadmuchal w balonik (teraz to chyba taka ala latarka?) niejaki Bogus syn
            > sedziny.

            Przeciez przpis nie rozroznia nawalonych na tych ktorym skala rosnie i ktorym skala spada. Jak jestes nawalony i kolejny raz cie lapia to fakt czy za chwile bedziesz bardziej nawalony czy trzezwiejszy jest zupelnie bez znaczenia. Znaczenia ma fakt, ze nie masz prawa byc za kierownica i znow cie zpalano.
          • engine8 Re: Bylo trzech znanych Edgarow. Juz nieboszczyko 24.07.14, 21:44
            W 100% zgadzam sie z Toba. Polacy lubi chyba zyc pod pregiezem przepisow i kar - zwlaszcze kiedy mozna srogo ukarac - kogos innego...
            Jak widze co sie dzieje jesli chodzi o "przesladowanie" kierowcow to az strach...
            • galtomone Re: Bylo trzech znanych Edgarow. Juz nieboszczyko 25.07.14, 07:09
              engine8 napisał(a):

              > Jak widze co sie dzieje jesli chodzi o "przesladowanie" kierowcow to az strach.

              A na czym polega przesladowanie kierowcow?
    • dark.ass Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 24.07.14, 08:46
      Ja byłbym nawet bardziej radykalny. Powinni zabierać samochody i je licytować a za uzyskane pieniądze budować kliniki dla osób poszkodowanych przez pijaków-kierowców. Co z tego że zabiorą prawo jazdy jak sam znam 2 osoby jeżdżące bez dokumentów. Szansa na złapanie jest niewielka a nawet jak złapią to tylko mogą niewielki mandat wypisać a ten i tak dalej będzie jeździł.
      • misiaczek1281 Pytanie do znafców:) 24.07.14, 20:46
        Kiedy ostatnio mieliście kontrolę drogową? Ja chyba 5 lat temu ale dokładnie nie pamiętam bo to dawno było:)
        zabieranie prawa jazdy to jak zabieranie dziecku cukierka...chwilę popłacze i dalej będzie jeździł bez prawka bo nikt go nie złapie:)
        • engine8 Re: Pytanie do znafców:) 24.07.14, 21:55
          Ja nie mialem kontroli drogowej przez ponad 30 lat (nie licze zatrzymania z powodu przekroczenie predkosci poniewaz to sie zdarza dosc regularnie i drogi sa dzieki temu lepsze) - tutaj nie wolno robic czegos takiego jak "kontrola drogowa" bez powodu...
          Oh, Panstwo policyjne tylko ze policja lapie i karze nie tych co powinna..
          Jak zabierac prawo jazdy to spawiedliwie.... Dlaczego pijaka karac bardziej niz trzewego skoro wiadomo ze po pijanemu nie ma sie mozliwosci podejmowania rozsadnych decyzji a alkoholizm to choroba gdzie czlowiek nie potrafi kontrolowac tego aby sie powstrzymac przed piciem...
          Dlaczego nie zmusic producentow samochodow aby kazdy samochod mial czujnik alkoholu i pijany nie pojedzie.
          A lepiej jeszcze lamiglowke do rozwiazania aby mogl go zapalic jedynie trzezwy, intelignetny i zrownowazony psychcznie czlowiek?

          Oj juz widze ze niedlugo Kodeks Drogowy bedzie wpisywany w oprogomawanie samochodu i kiedy samochod przekroczy jakikolwiek przepis to albo sie zatrzyma i zadzwoni po policje albo mandat bedzie automatycznie wysylany - w koncu przeciez wiekszosc forumowiczow zaklina sie na przepisy kodeksu drogowego?
          • waga170 Re: Pytanie do znafców:) 24.07.14, 22:53
            > tutaj nie wolno robic czegos takiego jak "kontrola drogowa
            > " bez powodu...
            Hehe, tydzien temu jechalem trasa torunska w Warszawie i musialem zawrocic, widzialem ze po drugiej stronie stal patrol wiec po zawroceniu jechalem ostroznie, mimo wszystko wylazl na srodek drogi i mnie zatrzymal. Kontrola trzezwosci powiedzial. Kazal mi dmuchac w strone takiej jakby latarki. Poniewaz nic nie pilem to bez obawy zaczelem dmuchac. Kazal mi dmuchac mocniej i mocniej i dalej nic nie pokazywalo i jak mi kazal dmuchac jeszcze mocniej to mnie wku...l, powiedzialem mu panie, nawet jak bym panu w ta rurke nasral to sie nic nie pokaze bo ja nie pije i niech zatrzymuje takich co jada wezykiem a nie porzadnych obywateli ku... mac. W zyciu nie spodziewalem sie co nastapilo dalej, zasalutowal i powiedzial prosze jechac. Ale to w sumie jest smutne, dzis bez powodu zatrzymuja zeby sprawdzic czy nie pilem a jutro kaza pokazac ptaszka czy nie mokry bo moze kogos zgwalcilem:)
            • galtomone I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 07:20
              waga170 napisała:

              > mimo wszystko wylazl na srodek drogi i mnie zatrzymal. Kontrola trzezwosci pow
              > iedzial. Kazal mi dmuchac w strone takiej jakby latarki. Poniewaz nic nie pilem
              > to bez obawy zaczelem dmuchac. [...] W zyciu nie spodziewalem sie co nastapilo dalej,
              > zasalutowal i powiedzial prosze jechac. Ale to w sumie jest smutne, dzis bez powodu
              > zatrzymuja ze by sprawdzic czy nie pilem a jutro kaza pokazac ptaszka czy nie mokry bo
              > moze kogos zgwalcilem:)

              Nie wiem co cie smieszy w gwalcie....?
              • jureek Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 09:44
                galtomone napisał:

                > Nie wiem co cie smieszy w gwalcie....?

                Skąd taki wniosek, że go w ogóle coś w gwałcie śmieszy? Jeżeli ktoś nie zgadza się na rutynową kontrolę suchości wacka, to znaczy, że śmieszy go gwałt? Taka kontrola byłaby śmieszna, a nie sam gwałt.
                Natomiast co do pomysłu dożywotniego zabierania prawa jazdy, to pomysł ten mi się nie podoba. Pisałem już dlaczego. Zamiast dożywocia wprowadziłbym na wzór niemiecki sprawdzanie, czy delikwent nadal pije i warunkowanie oddania prawa jazdy od tego, czy pić przestanie. W praktyce oznaczałoby to dla wielu i tak dożywocie, ale jednak dla niektórych byłaby to dodatkowa motywacja, żeby zrobić coś ze swoim piciem.
                • waga170 Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 09:48
                  Szkoda czasu na dyskusje z opetanym. Co do wzoru niemieckiego - plena zgoda.
                • galtomone Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 10:16
                  jureek napisał:

                  > galtomone napisał:
                  >
                  > > Nie wiem co cie smieszy w gwalcie....?
                  >
                  > Skąd taki wniosek, że go w ogóle coś w gwałcie śmieszy?

                  A twoim zdaniem to jest powazny przykład i zdanie na serio czy robienie sobie jaj?

                  > a jutro kaza pokazac ptaszka czy nie mokry bo moze kogos zgwalcilem:)

                  Forma zdania i ":)" na koncu nie oznacza usmiechu?


                  > Jeżeli ktoś nie zgadza
                  > się na rutynową kontrolę suchości wacka, to znaczy, że śmieszy go gwałt?

                  A ktos dokonuje takich kontroli, ma w planie? Chyba trzeba troche ważyc słowa.... przynajmniej dla mnie gwałt nie jest czymś z czego mozna sobie żartowac - szczeólnie, ż enie ma takie potrzeby bo z automoto sie nie wiąże.
                  Dla mnie to jest naduzycie i tyle.

                  > Taka kontrola byłaby śmieszna, a nie sam gwałt.

                  Wiele róznych kontroli mogłoby być smiesznych, ale akurat kolega wymyslil sobie taka zwiazana z gwaltem - co mnie osobiscie nie smieszy.

                  > Natomiast co do pomysłu dożywotniego zabierania prawa jazdy, to pomysł ten mi s
                  > ię nie podoba. Pisałem już dlaczego. Zamiast dożywocia wprowadziłbym na wzór ni
                  > emiecki sprawdzanie, czy delikwent nadal pije i warunkowanie oddania prawa jazd
                  > y od tego, czy pić przestanie.

                  Ok, ale to obejmuje tylko faktycznych alkoholikow. Niestety zycie nie jest takie proste. Poza alkohlikami, ktorzy jezdza po pijanemu, mamy jeszcze zyklych kretynow, ktorzy na codzien generalnie nie pija ale.... jak sie zdarzy to jada bo moze sie uda.

                  Twoj pomysl niestety ich nie obejmuje... Osobiscie mialem okazje pozna kilka takich osob, ktore pily przy okazji imprezy - raz na miesiac... czasem dwa i za kloko wsiadaly....

                  > W praktyce oznaczałoby to dla wielu i tak dożywo
                  > cie, ale jednak dla niektórych byłaby to dodatkowa motywacja, żeby zrobić coś z
                  > e swoim piciem.

                  Again, dla tych co pija od swieta ale cieprpia na wrodzony debilizm to by nie dzialalo. A tak jest szansa, ze za ktoryms raze (sej proponuje drugi raz) po prostu straciliby prawko i juz.
                  • jureek Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 10:37
                    Jeżeli ktoś nie potrafi zrezygnować z napicia się, mimo iż wie, że ma jechać samochodem, to jest alkoholikiem, choćby pił tylko 2 razy w miesiącu. Według niemieckiego rozwiązania, jeśli nie zrezygnuje z picia całkowicie, to prawa jazdy nie odzyska, a już na pewno go nie odzyska, gdy na teście psychologicznym zacznie takie gadki jak Twoje, że on przecież żadnym alkoholikiem nie jest.
                    Co do żartu rozmówcy, to oczywiście nie musi Cię on śmieszyć, bo poczucie humoru to sprawa indywidualna, jednak nie zmienia to faktu, że to nie gwałt był przedmiotem jego żartu, lecz doprowadzona do granic absurdu filozofia prewencyjnych kontroli.
                    • galtomone Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 10:47
                      jureek napisał:

                      > Jeżeli ktoś nie potrafi zrezygnować z napicia się, mimo iż wie, że ma jechać sa
                      > mochodem, to jest alkoholikiem, choćby pił tylko 2 razy w miesiącu.

                      Nie kloce sie o nomenklature tylko o mozliwosc rozpoznania.

                      Jak ktos prawie nie pije ale jest idiota - na codzien chodzi trzezwy i nie MUSI sie napic, to skad bedziesz wiedziec czy juz mozna mu dac prawko czy jeszcze nie???

                      > Według niem
                      > ieckiego rozwiązania, jeśli nie zrezygnuje z picia całkowicie, to prawa jazdy n
                      > ie odzyska, a już na pewno go nie odzyska, gdy na teście psychologicznym zaczni
                      > e takie gadki jak Twoje, że on przecież żadnym alkoholikiem nie jest.

                      Ok, i jak wyobrazasz sobie w naszych warunkach wprowadzenie i egzekwowanie tego w praktyce.
                      Jak sprawdzisz czy Kolwalski pila miesiac temu na urodzinach u Cioci czy nie...
                      Ja mam problem z wyobraznieniem sobie tego od strony technicznej.
                      Moze Kowalski musi sie 2 razy dzienie stawiac na posterunku celem badania alkomatem???

                      Jak to wyglada???

                      > Co do żartu rozmówcy, to oczywiście nie musi Cię on śmieszyć, bo poczucie humor
                      > u to sprawa indywidualna, jednak nie zmienia to faktu, że to nie gwałt był prze
                      > dmiotem jego żartu, lecz doprowadzona do granic absurdu filozofia prewencyjnych
                      > kontroli.

                      Ale widac wszyscy polacy sa ZA utryzmaniem takich kontroli ()takze ta niezniweolona czesc z prawej storny) bo ani PO, ani PiS, nie SLD, ani AWS, ani PC, ani UW i jeszcze kilka innych partii, ktore rzadzily po 89 roku (z kazdej storny sceny politycznej) tego nie zniosly.

                      To, ze niby co - za to ze te kontrole sa (ciagle) winne sa lemingi i Tusk, ale prawica juz ani troszke?
                      • jureek Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 11:02
                        galtomone napisał:

                        > Jak ktos prawie nie pije ale jest idiota - na codzien chodzi trzezwy i nie MUSI
                        > sie napic, to skad bedziesz wiedziec czy juz mozna mu dac prawko czy jeszcze n
                        > ie???

                        Ja tego wiedzieć nie muszę, wystarczy, że rozpozna to specjalista odpowiedzialny za to, czy komuś zwrócone zostanie prawko, czy nie.

                        > Ok, i jak wyobrazasz sobie w naszych warunkach wprowadzenie i egzekwowanie tego
                        > w praktyce.
                        > Jak sprawdzisz czy Kolwalski pila miesiac temu na urodzinach u Cioci czy nie...
                        > Ja mam problem z wyobraznieniem sobie tego od strony technicznej.
                        > Moze Kowalski musi sie 2 razy dzienie stawiac na posterunku celem badania alkom
                        > atem???

                        A dlaczego nie? Jeżeli komuś zależy, to będzie się zgłaszał. Zawsze to lepsze niż zabranie jakiejkolwiek szansy na odzyskanie prawa, bo w ten sposób produkuje się desperata, który nie ma nic do stracenia.

                        > Jak to wyglada???

                        Praktycznie w Niemczech wygląda to tak, że trzeba zaliczyć badania medyczne i psychologiczne. Jeżeli delikwent nie przyzna sam przed sobą, że ma problem z alkoholem i nie przestanie pić w ogóle, to ma raczej zerowe szanse na odzyskanie prawa jazdy. Testy są dość drogie, po oblaniu jest okres karencji, zanim można ponownie podchodzić. Wokół tych testów rozwinęło się mnóstwo firemek oferujących szkolenia, jak oszukać psychologów, jednak praktyka pokazuje, że jeśli ktoś faktycznie nie przestał pić, to nie pomoże mu nawet 10 kursów przygotowujących.

                        • galtomone Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 11:27
                          jureek napisał:

                          > > Ok, i jak wyobrazasz sobie w naszych warunkach wprowadzenie i egzekwowani
                          > e tego
                          > > w praktyce.
                          > > Jak sprawdzisz czy Kolwalski pila miesiac temu na urodzinach u Cioci czy
                          > nie...
                          > > Ja mam problem z wyobraznieniem sobie tego od strony technicznej.
                          > > Moze Kowalski musi sie 2 razy dzienie stawiac na posterunku celem badania
                          > alkom
                          > > atem???
                          >
                          > A dlaczego nie?

                          Ja nie mowie, ze nie tylko co to za roznica czy zabierzesz komus prawko - i strasznie uposledzisz jego wolnosc, czy tez zrobisz z niego niewolnika miejsca?

                          Ja tam z takim pomyslem nie mam problemu, tyle ze pytam jak to jest realizowane w praktyce w Niemczech, na ktore sie powolujesz.

                          I czekaj, bo zaraz sie teraz przeciwko Tobie odezwa obroncy wolnosci! Ze jak to, z stawiac sie na posterunku 2 razy dziennie.... to bezposrednie ograniczenie wolnosci (wieksze niz za probe gwaltu pewnie). Bez prawka mozesz wsiasc w pociag i jecha c na wakacja, a tak dupa...

                          > Jeżeli komuś zależy, to będzie się zgłaszał. Zawsze to lepsze n
                          > iż zabranie jakiejkolwiek szansy na odzyskanie prawa, bo w ten sposób produkuje
                          > się desperata, który nie ma nic do stracenia.

                          Za tro jak sie bedziesz musial zgalasz 2 razy dzienie na komistariat przez jak dlugo -tydzien/rok/3 lata? to desperatem nie bedziesz bo to przeciez wykonalne :-)

                          > > Jak to wyglada???
                          >
                          > Praktycznie w Niemczech wygląda to tak, że trzeba zaliczyć badania medyczne i p
                          > sychologiczne. Jeżeli delikwent nie przyzna sam przed sobą, że ma problem z alk
                          > oholem i nie przestanie pić w ogóle,

                          Ponawiam pytanie - kto i jak stwierdza czy Kowlski przestal pic wogole? Czy (co juz pisalem) jak byl miesiac temu na imienianach to sie raczyl piwem/winam czy likierem?

                          > to ma raczej zerowe szanse na odzyskanie p
                          > rawa jazdy. Testy są dość drogie, po oblaniu jest okres karencji, zanim można p
                          > onownie podchodzić. Wokół tych testów rozwinęło się mnóstwo firemek oferujących
                          > szkolenia, jak oszukać psychologów, jednak praktyka pokazuje, że jeśli ktoś fa
                          > ktycznie nie przestał pić, to nie pomoże mu nawet 10 kursów przygotowujących.

                          A jak ktos nie jest alkoholikiem podpadajacym pod definicje? (pl.wikipedia.org/wiki/Alkoholik)

                          Taki ktos pije nie dlatego , ze musi, tylko dlatego ze chce/moze. A jechac autem nie planowal. Ale wypadlo ze MUSI, a ze jest po alkoholu + jest idiota to jedzie. Taki ktos moze pic raz w roku i siasc za kolko. Tyle, ze za rok czy dwa znow sie tak posklada sytuacja, ze nawalony jak bak bedzie jechal - bo MUSI.

                          Uwazasz, ze glupota nie dyskwalifikuje czlowieka jako kierowcy? Bo mnie sie wydaje, ze jak wiesz ze ktos jest durny to nie dajesz mu byc kontolerem lotow, nie dajesz mu pozwolenia na bron i nie pozwalasz prowadzic samolotu, auta, pociagu....
                          • jureek Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 11:41
                            galtomone napisał:

                            > Ponawiam pytanie - kto i jak stwierdza czy Kowlski przestal pic wogole? Czy (co
                            > juz pisalem) jak byl miesiac temu na imienianach to sie raczyl piwem/winam czy
                            > likierem?

                            Odpowiadałem już. Sprawdzają to lekarze i psycholodzy. Nie znam ich wszystkich metod sprawdzania, ale robią to skutecznie. Nie ma też znaczenia, czy delikwent miesiąc temu na imieninach raczył się piwem, winem czy likierem, istotne jest, że pił alkohol, a jeśli komuś wydaje się, że jeśli pija drogie koniaki, to nie może być alkoholikiem tak jak ten, który raczy się winem marki wino, to jest w błędzie.

                            > Taki ktos pije nie dlatego , ze musi, tylko dlatego ze chce/moze.

                            No to jeśli pić nie musi, to nie będzie miał przecież najmniejszego problemu, żeby zostać abstynentem.
                            • galtomone Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 12:10
                              jureek napisał:

                              > Odpowiadałem już. Sprawdzają to lekarze i psycholodzy. Nie znam ich wszystkich
                              > metod sprawdzania, ale robią to skutecznie. Nie ma też znaczenia, czy delikwent
                              > miesiąc temu na imieninach raczył się piwem, winem czy likierem, istotne jest,
                              > że pił alkohol, a jeśli komuś wydaje się, że jeśli pija drogie koniaki, to nie
                              > może być alkoholikiem tak jak ten, który raczy się winem marki wino, to jest w
                              > błędzie.

                              Z calym szacunkie, nie wierze, ze to dziala a przynajmniej nie tak jak opisujesz - ZAWSZE I SKUTECZNIE.
                              • jureek Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 12:33
                                galtomone napisał:

                                > Z calym szacunkie, nie wierze, ze to dziala a przynajmniej nie tak jak opisujes
                                > z - ZAWSZE I SKUTECZNIE.

                                Czyli co konkretnie Twoim zdaniem nie działa?
                                Bo jak akurat widzę, że jest trochę nawet prominentnych ludzi, którzy pozostają bez prawa jazdy do końca życia, bo nie potrafią zdobyć się na to, że przestaną pić.
                                Parę tygodni temu rozmawiałem sobie w pociągu z krytykiem muzycznym zatrudnionym w jednej z najpoważniejszych niemieckich gazet, który bez ogródek przyznał, że po trzech nieudanych podejściach do testu, pogodził się już z tym, że do końca życia będzie go wozić żona, albo będzie jeździł pociągiem, bo z dobrego wina rezygnować nie zamierza.
                                Znam też ludzi, którzy po tym, jak pić przestali, bez problemów i żadnych kursów przygotowawczych zaliczyli test i odzyskali prawo jazdy.
                                • galtomone Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 13:34
                                  jureek napisał:

                                  > Czyli co konkretnie Twoim zdaniem nie działa?

                                  To ze prawko wraca tylko do naprawde nawroconych.
                                  • jureek Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 13:43
                                    galtomone napisał:

                                    > To ze prawko wraca tylko do naprawde nawroconych.

                                    To skąd biorą się ci wielokrotnie nieskutecznie podchodzący do testów? Jak np. ten spotkany w pociągu krytyk muzyczny, lubiący dobre wino do dobrego jadła?
                                    A jeśli nawet jakiemuś ułamkowi procenta uda się oszukać komisję i wycyganią prawko, to większym zyskiem dla społeczeństwo jest skłonienie perspektywą legalnego odzyskania prawa do leczenia tych alkoholików, którzy bez takiej perspektywy chlaliby dalej.
                                    • galtomone Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 14:38
                                      jureek napisał:

                                      > galtomone napisał:
                                      >
                                      > > To ze prawko wraca tylko do naprawde nawroconych.
                                      >
                                      > To skąd biorą się ci wielokrotnie nieskutecznie podchodzący do testów?

                                      Nie wiem, dlatego z auytentyczna ciekawoscia cie wczesnie o to pytalem. System nie brzmi glupio ale chcielm znac szczegoly.

                                      Rozumiem, ze mozesz uwazac dozywotni zakaz jak surowy ale tak to juz jest z odczowaniem sprawiedliwosci - kazdy odczowa ja inaczej.

                                      Tak czy siak taka inicjatywa jest lepsza niz zadna.

                                      A co do modelu niemieckiego... To w PL nie bardzo to sie da (w przciwienstwie do nieoddawania prawa jazdy) wprowadzic. Taki system buduje sie kilka lat, minimum - bo samych specjalistow skad wezmiesz?
                                      • jureek Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 14:52
                                        galtomone napisał:

                                        > Nie wiem, dlatego z auytentyczna ciekawoscia cie wczesnie o to pytalem. System
                                        > nie brzmi glupio ale chcielm znac szczegoly.

                                        To chyba zrozumiałe, że psychologowie nie zdradzają szczegółów swojego warsztatu. Mogę znać tylko odpryski tego, o co byli pytani delikwenci. Klasycznym pytaniem jest np. pytanie o to, jaka to była szczególna okazja, że zaliczający test napił się wtedy, gdy go złapano po jeździe na alkoholu.

                                        > Rozumiem, ze mozesz uwazac dozywotni zakaz jak surowy ale tak to juz jest z odc
                                        > zowaniem sprawiedliwosci - kazdy odczowa ja inaczej.

                                        Nie surowość mi się nie podoba, lecz traktowanie problemu pijanych za kierownicą w oderwaniu od całości. Samo zaostrzanie kar bez profilaktyki antyalkoholowej, bez utrudnienia dostępu do alkoholu to działanie typowo pod publiczkę. Odważniejszych działań, jak chociażby wspomniane ograniczenie dostępu, rząd boi się podejmować.

                                        > Tak czy siak taka inicjatywa jest lepsza niz zadna.

                                        Nie uważam tak. Czasem lepiej nic nie robić, niż robić głupio.

                                        > A co do modelu niemieckiego... To w PL nie bardzo to sie da (w przciwienstwie d
                                        > o nieoddawania prawa jazdy) wprowadzic. Taki system buduje sie kilka lat, minim
                                        > um - bo samych specjalistow skad wezmiesz?

                                        Skorzystanie z doświadczeń innych byłoby jakimś dyshonorem? Musimy na siłę być oryginalni?
                                        • galtomone Prrrr - szalony! :-) 25.07.14, 15:43
                                          jureek napisał:

                                          > Nie surowość mi się nie podoba, lecz traktowanie problemu pijanych za kierownic
                                          > ą w oderwaniu od całości. Samo zaostrzanie kar bez profilaktyki antyalkoholowej
                                          > , bez utrudnienia dostępu do alkoholu to działanie typowo pod publiczkę.

                                          Zalecialo prohibicja... :-)

                                          > Odważniejszych działań, jak chociażby wspomniane ograniczenie dostępu, rząd boi się p
                                          > odejmować.

                                          Ale jak sobie to ograniczenie, wogole i w szczegole wyobrazasz???

                                          > > Tak czy siak taka inicjatywa jest lepsza niz zadna.
                                          >
                                          > Nie uważam tak. Czasem lepiej nic nie robić, niż robić głupio.

                                          No to sie bedziemy w nieskonczonsoc spierac - glupio/nie glupio wiec sobie podarujmy.


                                          > Skorzystanie z doświadczeń innych byłoby jakimś dyshonorem? Musimy na siłę być
                                          > oryginalni?

                                          Ale to co... chcesz tych specjalistow tamz lapanki wziac??? Przeciez ktos musi ocenia, gdzies musi to robic, musza byc na to srodki. A zatem zeby byla kasa na cos trzeba jej wydac mniej albo nie wydac, bo mamy raczej deficyt. I cala ta inwestycja zacznie dzialac kiedy? Za 5 lat? Za 3? A w miedzy czasie ma sie nie dziac nic???

                                          Przeciez nawet jesli do czasu stworzenia systemu pansto zabierze dozywotnio prawojazdy ilus osobnikom, to po uruchomieniu systemu zasze ozna uchawlic ustawe abolicyjna i prawa jazdy (pod pewnymi warunkami ) oddac.

                                          Ale w miedzy czasie moze bedzie kilka wypadkow mniej - to czyjes zdrowie/zycie nie jest tego warte???
                                          • jureek Re: Prrrr - szalony! :-) 28.07.14, 17:33
                                            galtomone napisał:

                                            > > Samo zaostrzanie kar bez profilaktyki antyalkoh
                                            > olowej
                                            > > , bez utrudnienia dostępu do alkoholu to działanie typowo pod publiczk
                                            > ę
                                            .
                                            >
                                            > Zalecialo prohibicja... :-)

                                            Z powodu obawy przed takimi właśnie skojarzeniami, rząd boi się cokolwiek zrobić w tej kwestii. W naszym nie czarujmy się pijącym społeczeństwie utrudnienie dostępu do alkoholu może kosztować głosy w wyborach. Psioczy się na kierowców-pijaków, jest w społeczeństwie nacisk, żeby ich surowiej karać, ale żeby samemu zdobyć się na jakąś ofiarę, jakieś poświęcenie, że alkoholu nie będzie się kupowało zawsze i wszędzie - na to społeczeństwo gotowe nie jest.

                                            > Ale jak sobie to ograniczenie, wogole i w szczegole wyobrazasz???

                                            Wyobrażam to sobie jako ograniczenie czasowe i przestrzenne. Czy naprawdę alkohol musi być dostępny w każdym miejscu i o każdej porze? Przecież teraz łatwiej kupić flaszkę niż chleb.

                                            > > Skorzystanie z doświadczeń innych byłoby jakimś dyshonorem? Musimy na sił
                                            > ę być
                                            > > oryginalni?
                                            >
                                            > Ale to co... chcesz tych specjalistow tamz lapanki wziac??? Przeciez ktos musi
                                            > ocenia, gdzies musi to robic, musza byc na to srodki.

                                            Polskie uczelnie nie kształcą psychologów? Nie ma u nas świetnych specjalistów od uzależnień?

                                            > A zatem zeby byla kasa na
                                            > cos trzeba jej wydac mniej albo nie wydac, bo mamy raczej deficyt.

                                            To są samofinansujące się inwestycje. Zapisanie się na test sporo kosztuje.

                                            > I cala ta i
                                            > nwestycja zacznie dzialac kiedy? Za 5 lat? Za 3? A w miedzy czasie ma sie nie d
                                            > ziac nic???

                                            W międzyczasie bez medialnego populizmu można wziąć się za to, co już dawno powinno się robić. Czy wyjazdu z parkingu przed popularną dyskoteką nie mógłby pilnować radiowóz? Czy jakieś przepisy przeszkadzają w skontrolowaniu wracających z tzw. imprez integracyjnych, czy popularnych imienin? Czy dzielnicowy nie powinien znać nazwiska osób z jego rejonu, którym odebrano prawo jazdy, i zainteresować się, kto jeździ ich autem?

                                            > Przeciez nawet jesli do czasu stworzenia systemu pansto zabierze dozywotnio pra
                                            > wojazdy ilus osobnikom, to po uruchomieniu systemu zasze ozna uchawlic ustawe a
                                            > bolicyjna i prawa jazdy (pod pewnymi warunkami ) oddac.
                                            >
                                            > Ale w miedzy czasie moze bedzie kilka wypadkow mniej - to czyjes zdrowie/zycie
                                            > nie jest tego warte???

                                            Wielu kierowców z odebranym czasowo prawem jazdy mimo to siada za kierownicę, myślisz, że ci, którzy nie mają już nic do stracenia (w razie wpadki czas zakazu prowadzenia nie będzie przedłużony, bo i tak jest maksymalnie długi), za kierownicę nie siądą?
                                            Ten dożywotni zakaz tylko dobrze brzmi w mediach, praktyczne skutki mogą być odwrotne od zamierzonych. Może być podobnie jak wtedy, gdy w Związku Sowieckim postanowiono zaostrzyć karę za gwałt i wpisano do kodeksu karę śmierci za to przestępstwo.
                    • vogon.jeltz Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 11:58
                      > doprowadzona do granic absurdu filozofia prewencyjnych kontroli.

                      Abstrahując od prewencyjnych kontroli trzeźwości wacka, istnieje pewna grupa ludzi (osobliwie wśród szurniętej prawicy), która lubuje się w "doprowadzaniu do absurdu" pewnych mechanizmów funkcjonujących w rzeczywistości - po to, by pokazać ich rzekomą "nielogiczność" i "bezsensowność". Co skądinąd niewiele mówi o samych mechanizmach, wiele natomiast o tych osobnikach i ich stopniu oderwania od rzeczywistości - albowiem odlatując w swoje fantazje zapominają, że te rzeczywiste mechanizmy funkcjonują całkiem nieźle, a ich - zaiste, absurdalnych - wymysłów nikt nie usiłuje wprowadzać w życie.
                      • schweppes1 Re: I co? Korona z głowy spadła? 25.07.14, 12:07
                        Jeżeli ten kretyn uważa, że obecne Państwo funkcjonuje całkiem nieźle, to znaczy, że jest tępym lemingiem oraz oczywiście mentalnym niewolnikiem.
          • schweppes1 Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 00:20
            Podobnie jak zatrzymanie/wylegitymowanie bez powodu. Ale niewolnicy są do tego przyzwyczajeni. Ja nie. Z każdej "rutynowej kontroli" robię taką aferę (utrudniam, dyskutuję, sprawdzam ich, wzywam dodatkowy patrol kontrolny (skąd mam wiedzieć, że to nie podszywacze), nagrywam, legitymuję, notuję bez pośpiechu), że gdyby o tym wcześniej szmaciarze wiedzieli, nigdy by mnie nie zatrzymali.

            Wolny człowiek, który nie popełnił czynu zabronionego, nie ma prawa zostać zatrzymany czy wylegitymowany. Ale wasze przeprane mózgi nigdy tego nie pojmą.
            • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 07:31
              schweppes1 napisał:

              > Podobnie jak zatrzymanie/wylegitymowanie bez powodu. Ale niewolnicy są do tego
              > przyzwyczajeni. Ja nie. Z każdej "rutynowej kontroli" robię taką aferę (utrudni
              > am, dyskutuję, sprawdzam ich, wzywam dodatkowy patrol kontrolny

              Musisz miec duzo czasu I sporo problemow w domu albo ze soba... - wspolczuje.

              > Wolny człowiek, który nie popełnił czynu zabronionego, nie ma prawa zostać zatr
              > zymany czy wylegitymowany.

              Tak? To ja bardzo prosze o konkretny zapi, ktory takich kontroli zabrania!

              Bo mnie sie zdaje, ze od czasow PRL nikt tej idei nie zmienil - takze nasza BOSKA prawica, ktora juz kilka rayz miala okazje pokazac jak ceni wolnosc obywatelska. Ostatnio dobitnie to pokazly szpoki PIS gdy J.K byl Premierem - jak bardzo prawo I wolnosci obywatelskie sa przez nich szanowane.

              Ale na pewno jak znowu ich wybierzemy, to teraz juz to na 100% zmienia!

              > Ale wasze przeprane mózgi nigdy tego nie pojmą.

              Nasze??? Nie wiem co w takim razie powiedziec o mozgach ludzi glosujacych na obietnice PiS czy NP.... to dopiero trzba miec sieczke w glowie I krotka pamiec....

              Ale co tam... teraz "porawica" znow sie zjednoczy (bo smierc wyborcza zaglada w oczy) I znow wszyscy sie beda kochac az do wyborow.

              Ziobro, Kurski, Gowin - przeciez I tak nikt sie nie zajaknie nad tym co byloi, co robili skoro teraz walcza z Tuskiem.

              A dla mnie to takie samo szambo jak Ci co rzadza obecnie czy tez ci z lewej co tez by chcieli tylko chwilowo brak im pomyslu na to jak wygrac.
              • only_the_godfather Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 10:54
                Przecież schweepes1 to typowy przedstawiciel pokolenia kozak w necie p*izda w świecie. Jak go zatrzymają to już widzę jak się zwraca do nich szmaciarze, nagrywa wszystko i notuje. Pewnie jest potulny jak baranek. Ale w necie można się dowartościować, zbluzgać wszystkich i pokazać jaki to ja jestem kozak.
              • schweppes1 Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 11:03
                Nie ma takiego zapisu, gdyż nie jesteśmy wolnymi ludźmi.

                KNP na pewno zabroniłoby obszczymurom z Policji zaczepiać niewinnych ludzi.

                A Ziobro, Kurski i Gowin to lewica, a nie prawica.
                • only_the_godfather Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 11:08
                  Stary jak się powołujesz na KNP to najpierw przeczytaj dzieła myślicieli na których powołuje się JKM. Dowiesz się z tych książek że człowiek to jednostka ułomna, a państwo zawsze musi istnieć by właśnie zapewnić między innymi bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne. Pojawia się tam takie pojęcie jak państwo minimalne które zajmuje się infrastrukturą, policją, wojskiem, strażą pożarną itd. i sprawami których wolny rynek nie wyreguluje.
                  • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 11:34
                    Ale JKM (jak zreszta wielu politykow) powoluje sie tylko na te fragmenty, ktore pasuja do jego wizji swiata. To co nie pasuje juz nie jest cytowane....
                    • only_the_godfather Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 11:37
                      Dokładnie tak i dokładnie to samo robi schweppes1. Powołuje się tylko na co mu jest wygodne czyli na to co mówi JKM. Jak się poczyta dokładnie założenia liberalizmu to od razu widać że JKM pomija bardzo wiele istotnych fragmentów.
                      • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 12:07
                        only_the_godfather napisał:

                        > Dokładnie tak i dokładnie to samo robi schweppes1. Powołuje się tylko na co mu
                        > jest wygodne czyli na to co mówi JKM. Jak się poczyta dokładnie założenia liber
                        > alizmu to od razu widać że JKM pomija bardzo wiele istotnych fragmentów.

                        Spodziewam sie zatem, ze przy probie realizacji takie wybiorcze fragmenty i nie dokonca przemyslana calosc nagle zaczenie sobie samam przeczyc jak przyjdzie do szczgolow. DLatego tez z filozofi sa ksiazki a nie pojedyncze zdania...

                        To wszystko nie jest takie proste jak sie schwepsowi wydaje a liczneie na rozsadek innego czlowiek to pobozne zyczenia. Efekt wlasnie mamy w wiadomosciach, tez sie wszystkim wydawalo, ze Putin jest rozsadny....
                        • only_the_godfather Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 12:17
                          Rothabrd napisał takie dzieło ekonomia wolnego rynku. Przez 3 tomy facet tłumaczy jak to wszystko będzie pięknie funkcjonować, wiele jego założeń faktycznie jest genialnych w swej prostocie ale na końcu pada jedno zdanie które zaburzy światopogląd takich jak schweppes1. Człowiek jest jednostką ułomną i nie da się założyć że wszyscy będą żyć uczciwie i moralnie. Dlatego też muszą istnieć ramy prawne a nie jak twierdzi schweppes1 że można robić co się chce. Stan o którym on mówi to anarchia a nie libieralizm.
                          • schweppes1 Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 12:27
                            Nic nie zaburzy, bo prawo jest od karania za krzywdzenie innych, niezależnie od ułomności, uczciwości i moralności sprawcy. Nigdy nie negowałem prawa, ale w wolnym świecie to prawo może zabraniać tylko i wyłącznie krzywdzenia innych.
                            • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 13:14
                              schweppes1 napisał:

                              > Nic nie zaburzy, bo prawo jest od karania za krzywdzenie innych, niezależnie od
                              > ułomności, uczciwości i moralności sprawcy. Nigdy nie negowałem prawa, ale w w
                              > olnym świecie to prawo może zabraniać tylko i wyłącznie krzywdzenia innych.

                              "Enty raz" i gdzie jest ten cudowwny, wolny swiat gdzie tak ludzie zyja?
                        • schweppes1 Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 12:17
                          Nie trzeba liczyć na rozsądek (który de facto w większości przypadków występuje), tylko zagrozić nieuchronną i surową karą.
                          • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 13:08
                            schweppes1 napisał:

                            > Nie trzeba liczyć na rozsądek (który de facto w większości przypadków występuje
                            > ), tylko zagrozić nieuchronną i surową karą.


                            hahahahah!!!!!

                            W USA obowiazuje kara smierci (znasz straszniejsza????) i co.... nikt juz zrbodni nia zagrozonych nie popelnia, prawda :-)
                • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 11:30
                  schweppes1 napisał:

                  > Nie ma takiego zapisu, gdyż nie jesteśmy wolnymi ludźmi.
                  >
                  > KNP na pewno zabroniłoby obszczymurom z Policji zaczepiać niewinnych ludzi.
                  >
                  > A Ziobro, Kurski i Gowin to lewica, a nie prawica.

                  A co robil Korwin jak byl w sejmie - jakos nie pryzpominam sobie, zeby z kontrola policji mial problem i przestawial jakies propozycja zmian w prawie. Bo z krzyczenia to nie wiele wynika.... Po to poszedl do sejmu (a teraz PE) zeby zmieniac prawo a nie pitolic gliupoty z mownicy.


                  Tak z ciekawosci... Jak PiS to lewica, to jak klasyfikujesz PO i SLD? - pytam szczerze bez podtekstow, bo akturat z twierdzeniem ze PiS to lewica zgadzam sie w 100%.
                  • schweppes1 Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 11:33
                    PO i SLD to również lewica. Nie można nigdy nazwać prawicową partii, która podwyższa podatki czy popiera socjal.

                    Jedyną prawicą w Polsce jest KNP i UPR.
                    • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 12:03
                      schweppes1 napisał:

                      > PO i SLD to również lewica. Nie można nigdy nazwać prawicową partii, która podw
                      > yższa podatki czy popiera socjal.
                      >
                      > Jedyną prawicą w Polsce jest KNP i UPR.

                      A prawica musi sie odwolywac do Boga i narodu?
                      • schweppes1 Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 12:10
                        Niekoniecznie, ale powinna być konserwatywna.
                        • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 13:03
                          schweppes1 napisał:

                          > Niekoniecznie, ale powinna być konserwatywna.

                          Co to wg Ciebie znaczy konserwatywna?
                          • only_the_godfather Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 13:07
                            Tylko niech ci nie tłumaczy o konserwatyzmie sprzed rewolucji czasu osiowego.
                          • schweppes1 Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 13:25
                            To samo, co wg uczonych w piśmie: sjp.pl/konserwatywny
                            • only_the_godfather Popis wiedzy 25.07.14, 13:27
                              To się popisałeś wiedzą. Skoro masz takie pojęcie o konserwatyzmie to nie dziwię się ze o liberalizmie też nie masz pojęcia.
                            • jureek OT - uczeni, czy hobbyści? 25.07.14, 13:28
                              schweppes1 napisał:

                              > To samo, co wg uczonych w piśmie: sjp.pl/konserwatywny

                              "Słownik języka polskiego, ortograficzny, wyrazów obcych i słownik do gier w jednym.

                              Słownik jest rozwijany z myślą o trzech zastosowaniach:

                              do sprawdzania pisowni w programach open-source
                              do gier słownych (np. literaki)
                              do użytku przez WWW jako kilka rodzajów słowników w jednym.

                              Redakcją słownika zajmują się hobbyści.

                              Słownik jest udostępniany na licencjach: GPL i CC SA, a w wersji do sprawdzania pisowni (aspell/ispell/myspell) dodatkowo LGPL, MPL i Apache.

                              Pierwsza wersja (słownik alternatywny) powstała na bazie dawnego słownika do ispella.

                              Kontakt w sprawach technicznych: futrega@gmail.com

                              ©2014 Zespół SJP.pl"

                            • galtomone Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 14:21
                              I to wyjasnia wszystko.

                              Ty jestes generalnie na NIE (jako rasowy konserwatysta) i przeciwny wszelkim zmianom.
                              Pozwole sobie tylko zwrocic Twoja szanowna uwage na fakt, ze gdyby konserwatysci rzadzili swiatem to dalej wydłubywałbyś pchły z brody wodza bo świat nie ruszyłby po żadnym względem do przodu.

                              Masz komórkę? Samochód? Prąd? Korzystasz z praki ? Wychodka? Masz prawo do głosowania chociz niejesteś Panem. To wszystko to nie są zdobycze konserwatyzmu.... Na twoim miejscu by to wszystko w cholere odrzucił!
                              • only_the_godfather Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 14:27
                                Chwila, chwila w konserwatyzmie jak w każdej doktrynie wyróżnia się różne nurty. Jest konserwatyzm przed rewolucją czasu osiowego (czyli to o czym piszesz)jak i po rewolucji czasu osiowego. Ale może bardziej rozwinie ci to schweppes1 wszak on tak się zna na doktrynach nie to co my głupie lemingi opętane przez złe siły i nic nie rozumiejące.
                              • schweppes1 Znów popełniłeś babola 25.07.14, 14:31
                                Ja jestem konserwatywny w kwestiach obyczajowych i liberalny w kwestiach gospodarczych.
            • only_the_godfather Re: Bo kontrola drogowa bez powodu to bandytyzm 25.07.14, 10:52
              No widzisz, a ja nie mam problemów z Policją. Zatrzymali mnie chyba raz, szybka kontrola dokumentów wszystko OK, pogadali jeszcze chwilkę, powiedzieli że parę kilometrów dalej są roboty drogowe, podpowiedzieli jak to objechać bo widzieli żem nie tutejszy.
              Ty natomiast pieprzysz coś o wolności tylko g*wono wiesz na temat tej wolności.
          • galtomone Re: Pytanie do znafców:) 25.07.14, 07:17
            engine8 napisał(a):

            > Oh, Panstwo policyjne tylko ze policja lapie i karze nie tych co powinna..

            Ok, czyli pijani na drodze (nawet jesli jest ich nie wielu) sa OK I nich sobie jada... kogo zatem lapac sie powinno?

            > Jak zabierac prawo jazdy to spawiedliwie....

            Tzn? Komu jeszcze, czy za co jeszcze? Czy tez jak zabira sie pijanemu, to od razu tez jednemu trzezwemu zeby bylo po rowno....???

            > Dlaczego pijaka karac bardziej niz trzewego

            Zartujesz??? A gdzie prawo zabrania trzezwym wsiadac za kierownice? To niby za co maja mnie karac?
            Zwroc tez uwage, ze ustawodawca I tak ma dobre serce, bo zabierze pijanemu prawojazy dopiero za DRUGIM razem, a nie od razu.

            > skoro wiadomo ze po pijanemu nie ma sie mozliwosci podejmowania rozsa
            > dnych decyzji

            To tym bardziej, powinno sie eliminowac takich ludzi z drogi - na wszelki wypadek.

            > a alkoholizm to choroba gdzie czlowiek nie potrafi kontrolowac te
            > go aby sie powstrzymac przed piciem...

            ZGadza sie. Z tym ze nie kazdy pijany za kierownica to faktyczny alkoholiki, ktory MUSI, spora czesc to po prostu nie myslacy kretyni I ot tak wyszlo, ze sie napil bo zapomnial, ze potem jedzie. Ale nawet zakladajac, ze 100% takich osob to alkoholicy...

            To chyba dokpoki sami nie podejma leczenia (zmuszanie nic nie daje) I tak alkoholikami beda, zatem chyba nie powinni miec prawa do prowadzenia pojazdow mechanicznych (tak dlugo jak musza pic)?

            > Dlaczego nie zmusic producentow samochodow aby kazdy samochod mial czujnik alko
            > holu i pijany nie pojedzie.

            Bo ja nie pije I nie mam zamiaru za to placic, tym bardziej, ze kazdy taki sprzet da sie oszukac. Chcesz miec auta drozsze z powodu malego % debili?

            > A lepiej jeszcze lamiglowke do rozwiazania aby mogl go zapalic jedynie trzezwy
            > , intelignetny i zrownowazony psychcznie czlowiek?

            ???

            > Oj juz widze ze niedlugo Kodeks Drogowy bedzie wpisywany w oprogomawanie samoch
            > odu i kiedy samochod przekroczy jakikolwiek przepis to albo sie zatrzyma i zadz
            > woni po policje albo mandat bedzie automatycznie wysylany - w koncu przeciez w
            > iekszosc forumowiczow zaklina sie na przepisy kodeksu drogowego?

            Watpie by doszlo do takiej sytuacji. Raczej czlowiek (jako kiewoca) zostanie z pojazdu wyeliminowany I problem mandatow, itd od razu sie rozwiaze.
          • only_the_godfather Re: Pytanie do znafców:) 25.07.14, 10:49
            Najlepiej niech ci po alkoholu albo narkotykach będą nie poczytalni co?
            Skoro osoby np. chorujące na epilepsję nie mogą jeździć bo stwarzają zagrożenie, to alkoholicy też nie powinni mieć możliwości prowadzenia samochodu.
            • galtomone Re: Pytanie do znafców:) 25.07.14, 11:18
              only_the_godfather napisał:

              > Najlepiej niech ci po alkoholu albo narkotykach będą nie poczytalni co?
              > Skoro osoby np. chorujące na epilepsję nie mogą jeździć bo stwarzają zagrożenie
              > , to alkoholicy też nie powinni mieć możliwości prowadzenia samochodu.

              Jestem w 100% za. Tyle, ze nie ma to wplywu na sytuacje osob ktore pija okazjonalnie a siadaja za kolko z powodu zbyt malej wyobrazni.
      • schweppes1 O żesz Ty tłuku niemiłosierny 25.07.14, 00:15
        Vice-versa, co z tego, że zabiorą samochód, skoro nazajutrz można sobie kupić kolejny, sprawny, za 2000 zł?
        • galtomone Re: O żesz Ty tłuku niemiłosierny 25.07.14, 07:25
          schweppes1 napisał:

          > Vice-versa, co z tego, że zabiorą samochód, skoro nazajutrz można sobie kupić k
          > olejny, sprawny, za 2000 zł?

          Doswiadczenia kilku krajow pokazuja, ze to dziala. Po pierwsze kasa sie w koncu konczy, po drugie w sytuacji gdy lapia cie bez prawka sankcje karne sa duzo wyzsze.
      • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 00:24
        PS: W dodatku spora część kierowców, a może i większość ludzi porusza się nieswoimi samochodami, których zabrać nie można. Wielu kierowców ma też więcej niż jeden samochód.
        • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 07:34
          schweppes1 napisał:

          > PS: W dodatku spora część kierowców, a może i większość ludzi porusza się niesw
          > oimi samochodami, których zabrać nie można. Wielu kierowców ma też więcej niż j
          > eden samochód.

          Masz jakies dane na poparcie tej tezy? Mieszkam w bardzo duzym bloku I wiekszosc ludzi jednak ma swoje auta - czesto wiecej niz jedno - wiec wg mnie spora część kierowców, a może i większość ludzi porusza się swoimi samochodami, które zabrać można.

          >Wielu kierowców ma też więcej niż jeden samochód.

          I??? Moze chcoc czesc z nich poknie sie w czolo, ze nie bylo warto tracic auta za kilka kieliszkow.
          • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:07
            Nie rozumiesz. Chodzi o to, że nie wolno wprowadzać prawa, które jednego ukarze, a u drugiego wywoła śmiech. Bo biednemu człowiekowi zabranie prawka, nałożenie grzywny i odebranie samochodu może zrujnować życie na długi czas, a gościu przyłapany po pijaku, który na co dzień jeździ leasingowaną S-Klasse z szoferem wyśmieje i grzywnę, i zabranie prawka i zabranie samochodu, którego de facto nie posiada.

            Podobnie jak dwóch niepłacących alimenciarzy - jeden z prawkiem, drugi bez.
            • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:10
              Uj mnie obchodzi co zrujnuje życie pijakowi który siada za kierownicę. Pomyśl o tym że ten pijak może zrujnować życie nie winnym ludziom. Skoro jest taki odważny by wsiadać po kielichu za kółko to jego problem.
              • schweppes1 Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 11:19
                Mnie też ch*j obchodzi, że mu to rujnuje życie, lemingu. Ale bardzo obchodzi mnie to, że jednemu rujnuje, a drugiemu zwisa, co jest niedopuszczalne (spodziewałem się takiej Twojej odpowiedzi, dlatego specjalnie kładłem nacisk na porównanie dwóch przypadków, ale niestety Twój przeprany mózg i tak nie załapał, no ale tak mają lemingi, które myślą, że Korwin spoliczkował Boniego, bo ten był agentem...)
                • only_the_godfather Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 11:28
                  Wiesz wyznaję zasadę nie dyskutuj z idiotą bo sprowadzi cie do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Ty właśnie pokazałeś że jesteś tym idiotą nie potrafiąc dyskutować na argumenty tylko wyzywając od lemingów i obrażając mnie że mam wyprany mózg. G*wno wiesz na temat wolności a pozorujesz się tu na głównego doktrynalistę. Czy ty znasz choć jednego myśliciela wolnościowego i umiałbyś go przyporządkować do określonej szkoły wolnościowej?
                  • schweppes1 Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 11:31
                    Poglądy wolnościowe są banalne, logiczne, naturalnie i oczywiste, a do ich rozumienia wystarczy "volenti non fit injuria" + logiczne myślenie. I wcale nie trzeba czytać Hayek'a, Bastiat'a czy Friedman'a.
                    • only_the_godfather Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 11:35
                      To jest właśnie twój problem. Nic nie czytałeś a myślisz że wiesz wszystko. Jak byś czytał to byś wiedział że Hayek i Friedman nieco różnili się w swoich poglądach. Tobie się tylko wydaje że ty to rozumiesz, albo tylko wybierasz sobie z tego co dla ciebie wygodne.
                      • schweppes1 Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 11:46
                        Oczywiście, że się różnili. Jak już czytać, to z różnych punktów widzenia. Ale Ci ludzie nie są wyroczniami w temacie, oni też mają jakieś tam poglądy przez siebie ukształtowane. Mi wystarczy jedynie fakt, że można robić sobie co tylko się nam podoba, byle nie krzywdzić innych.
                        • only_the_godfather Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 11:51
                          I tu się znowu mylisz. W teorii można sobie robić wszystko byle by nie krzywdzić innych. W praktyce każdy z nich z kolei zaznaczał że państwo jako takie istnieć musi czyli mówili o państwie minimalnym, dalej każdy z nich wspominał o tym że musi istnieć jakiś system prawny bo jednostki są ułomne. Zaznaczali przy tym że ten system prawny musi tylko stanowić pewne ramy, nie ma to być taki przerost prawa jak dziś, ale pewne ogólne ramy. Czy ci się to podoba czy nie zaznaczali że te ramy prawne na czymś się opierać muszą, wielu z nich odwoływało się do moralności czy też religii.
                          • schweppes1 Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 12:00
                            Ależ oczywiście, że musi być prawo zabraniające krzywdzenia innych - żeby móc tych krzywdzących na jakiejś formalnej podstawie ukarać. To jest banalne i logiczne, nie trzeba słuchać uczonych w piśmie, żeby to wiedzieć.
                            • only_the_godfather Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 12:07
                              No widzisz, i to prawo może nie tylko mówić że nie wolno ci zabić nikogo jadąc po pijaku. To prawo może ci powiedzieć że nie masz prawa wsiąść do samochodu po pijaku bo ryzyko że kogoś zabijesz jest wysokie.
                              • schweppes1 Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 12:18
                                Nie, w wolnym kraju nie może. Tak samo jak nie może zabronić patrzenia się na tyłki kobiet na chodnikach. Tylko w niewolniczym może.
                                • only_the_godfather anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 12:27
                                  Brniesz dalej wykazując się swoją nie widzą. Wiesz że liberalizm to nie to samo co anarchizm?Bo najwyraźniej tego nie wiesz sądząc po twoich postach.
                                  • schweppes1 Re: anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 12:33
                                    Ależ ja nie propaguję anarchii - jestem za surowym prawem zabraniającym krzywdzenia innych ludzi.
                                    • only_the_godfather Re: anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 12:39
                                      Serio?a przecież twierdzisz że będzie można jeździć przekraczając prędkość i po pijaku?No to skoro wolno tak jeździć to nie można też karać za skutki tej jazdy. Zakładając hipotetycznie jeśli wolno sprzedać trutkę na szczury jako produkt spożywczy to nie wolno karać za to że ten kto ją zjadł zmarł. Nawet w państwie liberalnym nie wszystko będzie dozwolone jak to tobie się wydaje.
                                      • schweppes1 Re: anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 12:45
                                        No oczywiście, że nie wszystko. Będzie surowo zabronione krzywdzenie ludzi. To nie zbyt szybka jazda krzywdzi ludzi, tylko potrącenie ich.
                                        • only_the_godfather Re: anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 12:53
                                          A może jeszcze frytki do tego? Co to znaczy surowo? W państwie liberalnym niektóre przyczyny prowadzące do skutków również będą karane.
                                    • galtomone Re: anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 13:33
                                      schweppes1 napisał:

                                      > Ależ ja nie propaguję anarchii - jestem za surowym prawem zabraniającym krzywdz
                                      > enia innych ludzi.

                                      I zabierania prawa jazdy to element takiego prawa. Panstwo daje ci szanse raz a drugi raz nie - skoro jestes nieodpowiedzialny to nie mozna zpozwolic dac ci kolejnej okazji.
                                      • schweppes1 Re: anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 13:36
                                        Oż ty kretynie... Przecież jeżeli kierowca poddał się karze i oddał prawko, to właśnie odpowiedział za swoje czyny, czyli jest odpowiedzialny, gamoniu jeden. Nieodpowiedzialnym można nazwać kogoś, kto potrąci pieszego i spie... z miejsca zdarzenia.
                                        • galtomone Re: anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 14:28
                                          schweppes1 napisał:

                                          > Oż ty kretynie... Przecież jeżeli kierowca poddał się karze i oddał prawko, to
                                          > właśnie odpowiedział za swoje czyny, czyli jest odpowiedzialny, gamoniu jeden.

                                          Super, zatem nic nikomu nie zabieramy!!!! Kieroca zatrzymany po alkoholu ma sam oddac prawko i juz - bo przecież jest odpowiedzialny a wie, ż ereszta spoleczenstwa nie chce by nawalony jedzil.

                                          Po temacie.
                                          • schweppes1 Re: anarchizm a liberalizm to nie to samo!!! 25.07.14, 14:36
                                            Nie, ćwoku, ponieważ samą jazdą po pijaku nikomu krzywdy nie zrobił.
                                • galtomone Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 13:08
                                  schweppes1 napisał:

                                  > Nie, w wolnym kraju nie może. Tak samo jak nie może zabronić patrzenia się na t
                                  > yłki kobiet na chodnikach. Tylko w niewolniczym może.

                                  Ktory to jest ten codowny, wolny kraj???
                              • galtomone Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 13:01
                                only_the_godfather napisał:

                                > No widzisz, i to prawo może nie tylko mówić że nie wolno ci zabić nikogo jadąc
                                > po pijaku. To prawo może ci powiedzieć że nie masz prawa wsiąść do samochodu po
                                > pijaku bo ryzyko że kogoś zabijesz jest wysokie.

                                Dokladnie, duzo wyzsze niz gdy wsiadasz trzezwy - co nie znaczy ze wtedy jest zerowe. Co w tym tak trudnego do zrozumienia, ze jesli sa niepotrzebne czynniki ktore mozna wyeliminowac a kotre nie maja dla nikogo zadnego pozytywnego aspektu to warto to zrobic?
                          • galtomone Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 12:17
                            A ramy prawne zawsze gdzies dla kogos beda oznaczac jakies ograniczenia.
                  • galtomone O... ciekawie sie robi... 25.07.14, 12:02
                    only_the_godfather napisał:

                    > Czy ty znasz choć jednego myśliciela wolnościowego i umiałbyś go przyporządkować do
                    > określonej szkoły wolnościowej?

                    Tez jestem ciekaw.
                    • only_the_godfather Re: O... ciekawie sie robi... 25.07.14, 12:10
                      Wiesz galtom, nie lubię jak ktoś powołuje się na liberalizm a zna z niego tylko zasadę „wolność mojej pięści kończy się tam gdzie zaczyna się twój nos” i pomija całą resztę liberalizmu, a za jedyną wyrocznię w tej dziedzinie uznaje JKM.
                • galtomone Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 11:58
                  schweppes1 napisał:

                  > Mnie też ch*j obchodzi, że mu to rujnuje życie, lemingu. Ale bardzo obchodzi mn
                  > ie to, że jednemu rujnuje, a drugiemu zwisa,

                  Co zatem porponujesz i jaki ma to wplyw na ciebie inny niz mozliwosc taka, ze w imie takiej wolnosci ktos zrobi z ciebie kaleke czy trupa. Co cie wtedy bedzie satysfakcjonowac jako zadoscuczynienie? Szczegolnie w sytuacji jak bedziesz wiedzial, ze gdyby Panstwo takiego kogos z drogi wyeliminowalo wczesniej tobi nic by sie nie stalo.
                  • schweppes1 Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 12:05
                    Nie rozśmieszaj mnie. A jak zadośćuczyni Ci sprawca, jeżeli Cię okaleczy pomimo, iż był trzeźwy?
                    • galtomone Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 12:59
                      schweppes1 napisał:

                      > Nie rozśmieszaj mnie. A jak zadośćuczyni Ci sprawca, jeżeli Cię okaleczy pomimo
                      > , iż był trzeźwy?

                      Sa sytuacje w zyciu, ktorych mozna uniknac (przynajmniej probowac) i te ktorych sie nie da.
                      Wypadek to zdarzenie losowe na ktore nie mamy wplywu, tak dlugo jak sie do tego wypadku nie przyczyniamy.

                      Nie da sie zabrac prawka wszystkim bo moga przekroczyc predkosc, nikt tez nie zabiera prawa jazdy tym co sa ciut podan dopuszlaczlnym limitem.

                      Wracajac jednak do tematu - Twoja odpowiedz nie jest odpowiedza na moje pytanie.

                      Nadal czekam.
                      • schweppes1 Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 13:04
                        Ależ sprawa jest banalna - karać trzeba za czyny dokonane i tyle. Bo jeżeli nie, to dlaczego w ogóle dopuszczam ruch drogowy, skoro jest "śmiercionośny"?
                        • only_the_godfather Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 13:25
                          Jesteś idiotą czy udajesz?Czy może Korwin już ci tak wyprał mózg że nic nie rozumiesz. Czym innym jest wypadek przyczyna losowa a czym innym podnoszenie ryzyka jego spowodowania. Jeśli drzewo na ulicy się na kogoś przewróci w czasie wichury to jest wypadek. Ale jeśli wcześniej ktoś je specjalnie podciął to to już nie był wypadek. Tak samo jest z pijakami za kółkiem.
                        • galtomone Re: Znowu wykazałeś się kretynizmem 25.07.14, 14:15
                          schweppes1 napisał:

                          > Ależ sprawa jest banalna - karać trzeba za czyny dokonane i tyle. Bo jeżeli nie
                          > , to dlaczego w ogóle dopuszczam ruch drogowy, skoro jest "śmiercionośny"?

                          Bo w ogolnym rozrachunku, pomimo wielu minusow spoleczensto moze z nim lepiej funkcjonowac niz bez.
            • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:33
              Rozumiem ale jestem realista. Nie da sie stworzyc prawa, ktore zawsze, wszedzie i dla wszystkich bedzie sprawiedliwe i co wiecej przez kazdego indywidualnie obierane jako sprawiedliwe.

              Mozesz zabrac prawko takim gosciom od S-Klasy i jednego to zaboli a drugiego nie, ale w poczyciu czlowkieka co ma rower to nigdy nie bedzie wystarczajaco sprawiedliwe, bo mieli mu jeszcze zabrac $1 mln. Tylko czy to bedzie sprawiedliwe?

              Ty bys chcial utopii - zasze ktos powie za kara jest za mala i zawsze na to samo ktos powie, ze jest za duza. Jak wyborazasz sobie zadowolenie wszystkich?
              • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:40
                Po tym widać jaki z niego wolnościowiec. Sprawiedliwie to jest w marksizmie, a liberalizmie nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość. Tzn nie istnieje to w takim sensie jakim by chciał by istniało schweppes1. Taki rodzaj sprawiedliwości o jakim on mówi to nic innego jak w czystej postaci słowa nijakiego Marksa.
                • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:09
                  Dokladnie tak. Bo jak sprawic zeby kazdy odczowal to samo, sprawiedliwosc? Wszyscy musza byc rowni!!!! Tyle, ze jak wszyscy beda rowni, to nikt nie bedzie wolny.
                  Sam sobie w efekcie zaprzecza i tego nie widzi - takiej wizji swiata po prostu nie da sie zrealizowac. Ale co tam wazne zeby glosno krzyczec i dostac sie do koryta. Po latach charowy JKM wreszcie sie odkuje.
                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:29
                    > Dokladnie tak. Bo jak sprawic zeby kazdy odczowal
                    > to samo, sprawiedliwosc? Wszyscy musza byc rowni!!!!
                    > Tyle, ze jak wszyscy beda rowni, to nikt nie bedzie wolny.

                    To nie tak. Ja zawsze powtarzam, że korwinizm i inne pseudowolnościowe ideologie to teoretyczne konstrukty rozważające idealnie sferyczne krowy poruszające się w doskonałej próżni ruchem jednostajnym prostoliniowym i nieoddziałujące ze sobą (albo oddziałujące tak, że wszystkie oddziaływania znoszą się wzajemnie).

                    Innymi słowy - klasyczny libertarianizm czy też jego zwulgaryzowana wersja prezentowana przez rodzime korwinowce sprawdziłby się tylko wówczas, gdyby wszyscy byli równi, bo wówczas żaden podmiot nie mógłby uzyskać przewagi nad drugim. Bo jeśli uzyska, to wiadomo, że wykorzysta, a nie ma w tym poronionym systemie żadnych mechanizmów chroniących przez nadużyciami.

                    Tymczasem inny punkt programu mówi, że ludzie z założenia i w naturalny sposób równi nie są, a wręcz te naturalne nierówności należy pogłębiać. Co czynie ideologię "wolnościową" wewnętrznie sprzeczną u samych podstaw, a dalej są już tylko konsekwencje - garbage in, garbage out.
                    • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:31
                      Generalnie to żadna ideologia nie jest doskonała, a świat nie jest czarno-biały tylko szary i ktoś go czasem musi wyklepać.
                      • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:42
                        > Generalnie to żadna ideologia nie jest doskonała,
                        > a świat nie jest czarno-biały tylko szary i ktoś
                        > go czasem musi wyklepać.

                        No, wiadomo. Tylko to "wyklepanie" musi siłą rzeczy polegać na wprowadzeniu jakichś regulacji korygujących, a wtedy korwniowce wyłażą ze swojej sterty kompostu i wyją o naruszeniu "wolności".
                        • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:44
                          Bo z wyklepywaniem należy też uważać by nie uwypuklić znowu w druga stronę.
                    • galtomone Otoz to! 25.07.14, 13:30
                      vogon.jeltz napisał:

                      > Innymi słowy - klasyczny libertarianizm czy też jego zwulgaryzowana wersja prez
                      > entowana przez rodzime korwinowce sprawdziłby się tylko wówczas, gdyby wszyscy
                      > byli równi, bo wówczas żaden podmiot nie mógłby uzyskać przewagi nad drugim. Bo
                      > jeśli uzyska, to wiadomo, że wykorzysta, a nie ma w tym poronionym systemie ża
                      > dnych mechanizmów chroniących przez nadużyciami
                      .
                      >

                      Dokladnie tak. Sposobem na poprawe warunkow pracy i bezrobocie i wykorzystywanie ludzi zaproponowanym przez JKM bylo zdelegalizowanie zwiazkow zawodowych bo cz
                      > Tymczasem inny punkt programu mówi, że ludzie z założenia i w naturalny sposób esc/wszyscy we wladzach to darmozjady.

                      Ale juz co dalej i jak to poprawi byt zwyklego pracownika nie powiedzial...

                      > równi nie są, a wręcz te naturalne nierówności należy pogłębiać. Co czynie ideo
                      > logię "wolnościową" wewnętrznie sprzeczną u samych podstaw, a dalej są już tylk
                      > o konsekwencje - garbage in, garbage out.

                      wlasnie....
                      • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 13:43
                        Powiedział wielokrotnie, m.in. likwidując podatek dochodowy, przymusowe ubezpieczenia i inne obciążenia/opodatkowania pracy. Tyle co teraz zarabiasz brutto, będziesz zarabiał netto, a nawet trochę więcej (ZUS pracodawcy).
                        • vogon.jeltz Re: Otoz to! 25.07.14, 13:52
                          > Tyle co teraz zarabiasz brutto, będziesz zarabiał
                          > netto, a nawet trochę więcej (ZUS pracodawcy).

                          To opiera się na niezwerbalizowanym założeniu, że pracodawca da pracownikowi te pieniądze, zamiast zatrzymać je dla siebie. Kretyńskim założeniu.
                          • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 14:00
                            Ty to jednak jesteś przygłupem. Nawet jak nie da, to ceny produktów spadną (bo pracodawca nie będzie mógł ich zostawić na tym samym poziomie mając niższe obciążenia, bo konkurencja na to nie pozwoli) i wartość nabywcza tej pensji wzrośnie. A ubezpieczenie wykupi sobie pracownik prywatnie, kilkakrotnie taniej (konkurencja + brak nierobów do wykarmienia).

                            Ale twój analfabetyzm ekonomiczny ci wybaczam, wszak reprezentujesz czerwony nurt antyekonomiczny.
                            • only_the_godfather Re: Otoz to! 25.07.14, 14:07
                              Wiesz to wszystko fajnie działa w teorii i w ustach JKM, ale jak byś kolejny raz poczytał myślicieli wolnościowych to byś się dowiedział że świat nie jest taki piękny, że istnieją monopole i zmowy istniejących już firm aby nie wpuścić konkurencji. Do tego są gałęzie gospodarki w których konkurencja nie wyrasta jak grzyby po deszcze. Odnoszę wrażenie że ty jesteś zwyczajnym gimbusem który o ekonomi nie ma żadnego pojęcia.
                            • vogon.jeltz Re: Otoz to! 25.07.14, 14:16
                              > pracodawca nie będzie mógł ich zostawić na tym samym
                              > poziomie mając niższe obciążenia, bo konkurencja na
                              > to nie pozwoli)

                              Jaka konkurencja, drogie dziecko? Konkurencja funkcjonuje na poziomie warzywniaka czy zakładu fryzjerskiego (gdzie właściciel już w tej chwili opłaca symboliczne składki i podatki), ewentualnie mechanika samochodowego (gdzie w ogóle duża część funkcjonuje w szarej strefie). W zaawansowanej współczesnej gospodarce nie ma żadnej konkurencji, tylko są korporacyjne oligopole.

                              > A ubezpieczenie wykupi sobie pracownik prywatnie,
                              > kilkakrotnie taniej (konkurencja + brak nierobów do wykarmienia).

                              To już przerabialiśmy w historii wielokrotnie. Zawsze prowadzi to do sytuacji, gdy miliony nie mają żadnego ubezpieczenia, bo ich nie stać, żeby opłacić je prywatnie. ZAWSZE.

                              To jest zresztą właśnie dobry przykład, dlaczego twoja "wolność" jest do dupy i właściwie nikt jej nie chce. Ponieważ celem nie jest to, aby ludzie byli "wolni", tylko - w tym konkretnym przypadku - aby jak najwięcej z nich miało możliwie jak najszerszy dostęp np. do usług zdrowotnych.
                              • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 14:29
                                To tylko w twojej czerwonej wizji świata z gospodarką centralnie planowaną. Jak długo pracuję w sprzedaży maszyn dla przemysłu, tak jeszcze nie widziałem większego tematu bez cenowej walki na noże chociażby dwóch producentów. I jak szeroko się po przemyśle nie rozglądam (również, a nawet przede wszystkim państwowym), tak nie mogę się opędzić od narzekań handlowców, że już myślał, że sam w temacie złoży ofertę z dobrą ceną, a tu zawsze spod ziemi ten cholerny konkurent wyrasta i zmusza do minimalizacji marży.

                                Z tym ubezpieczeniem to zrobiłeś z siebie kompletnego tępaka. Skoro teraz stać nas w podatkach na utrzymanie szpitala + tłumu nierobów w urzędach + ich łapówki przy dostawach, to tym bardziej stać nas będzie na utrzymanie samego prywatnego szpitala, gdzie w dodatku wzrośnie jakość usług, bo pacjent nie będzie już petentem, tylko klientem, który może odejść do konkurencji.
                                • only_the_godfather Re: Otoz to! 25.07.14, 14:41
                                  Słuchaj bajkopisarzu- pracuje w transporcie, zawsze kiedy ogłaszamy przetarg na zakup czy to ciężarówek czy autobusów startują te same firmy i walczą ze sobą cenami. Ale nie zdarzyło się by nowa na rynku firma odnosiła sukcesy. Szybko jest niszczona przez starych wyjadaczy.
                                  • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 14:45
                                    Buahahaha, nie rozśmieszaj mnie. A Ci starzy wyjadacze to byli starymi od powstania świata? Poczekaj, wejdzie doinwestowana firma, którą będzie stać na początkowy dumping i wasze starowyjadanie się skończy.
                                    • only_the_godfather Re: Otoz to! 25.07.14, 14:50
                                      Byli tacy np. we wschodu MAZ czy LAZ. Kupują to tylko prywaciarze co biorą kontrakty na 2-3 lata. Firmy jak moja gdzie auto ma jeździć co najmniej 8 lat dalej kupują sprawdzone konstrukcje od wyjadaczy.
                                      • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 15:02
                                        Rynek samochodów jest specyficzny i obwarowany durnymi przepisami, których spełnienie jest tak kosmicznie drogie, że już mało kogo stać na stworzenie marki od nowa, nadgonić technologicznie i jeszcze zjeżdżać z ceny na początku. Ale ci wyjadacze też konkurują między sobą, więc cena nie jest z kosmosu.
                                        • only_the_godfather Re: Otoz to! 25.07.14, 15:06
                                          Przecież chwilę temu twierdziłeś coś innego. I jak byś jednak był obeznany w świecie to wiedziałbyś że np. takie firmy jak ZF,Voith Cummins wola dostarczać swoje podzespoły renomowanym producentom niż jakiś firma krzak. To z kolei powoduje że my jako firma wolimy kupić drożej ale za to pojazd z najnowszą technologią a nie Maza który w prawdzie ma silnik MB a skrzynię Voith, ale za to nie są to najnowsze modele tych podzespołów. I nikt nie zmusi tych firm do zmiany polityki.
                                • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 15:10
                                  schweppes1 napisał:

                                  > To tylko w twojej czerwonej wizji świata z gospodarką centralnie planowaną. Jak
                                  > długo pracuję w sprzedaży maszyn dla przemysłu, tak jeszcze nie widziałem więk
                                  > szego tematu bez cenowej walki na noże chociażby dwóch producentów.

                                  Wiesz... ale gospodarka to ma przynajmniej kilka wiecej galezi niz tylkomaszyny dla przmyslu. I, choc mze bedzie to dla ciebie zaskoczeniem kazda rzadzi sie swoimi prawami.

                                  Ale skoro tak wiezysz w konkurencje to wyjasnij mi.... skad te wszystkie sprawy antymonopolowe na swiecie? Przeciez skoro dziala konkurencja to urzad anytymonopolowy nie powinien miec nic do roboty...

                                  Skad wojny patentowe i ograniczanie konkurencji, bo ktos opatnetowal prostokat czy kwadrat...?

                                  > Z tym ubezpieczeniem to zrobiłeś z siebie kompletnego tępaka. Skoro teraz stać
                                  > nas w podatkach na utrzymanie szpitala + tłumu nierobów w urzędach + ich łapówk
                                  > i przy dostawach, to tym bardziej stać nas będzie na utrzymanie samego prywatne
                                  > go szpitala, gdzie w dodatku wzrośnie jakość usług, bo pacjent nie będzie już p
                                  > etentem, tylko klientem, który może odejść do konkurencji.

                                  Stac nas bedzie??? Tzn kogo konkretnie?

                                  Piszac z p. widzenia pracodawcy: Chyba nie wierzysz w to, ze zaplace Ci chocby o 1 grosz wiecej niz bede musial. A jak juz zaplace za utryzmanie jakiegos szpitala to na pewno nie po to bys z niego korzystal.... Chyba, ze bedziesz potrzebny do pomanazania mojego bogactwa, wtedy (w innym szpitalu) dostaniesz absolutne minimum opieki. Jak tylko sie okaze, ze na Twoje miejsce znajde innego wyrobnika Pa, PA.!
                              • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 14:30
                                PS: Ja wiem, że dla czerwonej hołoty ważne jest tylko, żeby zdrówko było i żeby koryto było pełne, ale niektórzy cenią sobie wolność ponad wszystko, co oczywiście dla niewolniczej lemingozy jest niepojęte.
                                • vogon.jeltz Re: Otoz to! 25.07.14, 14:40
                                  > ale niektórzy cenią sobie wolność ponad wszystko

                                  Ale tłumaczę ci, drogi chłopcze, że twoje fetysze i fanaberie w realnym świecie mało kogo z normalnych ludzi interesują. I jak będziesz nam zagrażał ze swoją "wolnością" (np. jeżdżąc po pijaku) to cie najnormalniej w świecie zgodnie z ustalonymi przez nas regułami udupimy.
                                  • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 15:22
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > ale niektórzy cenią sobie wolność ponad wszystko
                                    >
                                    > Ale tłumaczę ci, drogi chłopcze, że twoje fetysze i fanaberie w realnym świecie
                                    > mało kogo z normalnych ludzi interesują. I jak będziesz nam zagrażał ze swoją
                                    > "wolnością" (np. jeżdżąc po pijaku) to cie najnormalniej w świecie zgodnie z us
                                    > talonymi przez nas regułami udupimy.

                                    I bedziesz mogl byc w 150% wolny, tylko ze w celi 3x2 - ale zato bedziesz mogl tam miec swoj naprawde wolny kraj (bez podatkow!) :-)
                                • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 15:12
                                  schweppes1 napisał:

                                  > PS: Ja wiem, że dla czerwonej hołoty ważne jest tylko, żeby zdrówko było i żeby
                                  > koryto było pełne, ale niektórzy cenią sobie wolność ponad wszystko, co oczywi
                                  > ście dla niewolniczej lemingozy jest niepojęte.

                                  Uwazaj, bo jak znajdziesz taki WOLNY kraj, to bedziesz musial sie zywic ta swoja wolnoscia... Ona dosc nisko kaloryczna jest, otylosc Ci nie grozi! ;-)
                              • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 15:02
                                vogon.jeltz napisał:


                                > Jaka konkurencja, drogie dziecko? Konkurencja funkcjonuje na poziomie warzywnia
                                > ka czy zakładu fryzjerskiego (gdzie właściciel już w tej chwili opłaca symbolic
                                > zne składki i podatki), ewentualnie mechanika samochodowego (gdzie w ogóle duża
                                > część funkcjonuje w szarej strefie). W zaawansowanej współczesnej gospodarce n
                                > ie ma żadnej konkurencji, tylko są korporacyjne oligopole.
                                >
                                > > A ubezpieczenie wykupi sobie pracownik prywatnie,
                                > > kilkakrotnie taniej (konkurencja + brak nierobów do wykarmienia).

                                Tak jak w USA??? Acha.... "Gupi" ten Obama, chce dac ubezpieczenie zdrowotne liudziom na zlosc. Przeciez oni go tam nie maja nie dlatego, ze ich nie stac tylko dlatego ze go nie chca bo sa wolni!
                            • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 14:53
                              schweppes1 napisał:

                              > Ty to jednak jesteś przygłupem. Nawet jak nie da, to ceny produktów spadną
                              (bo pracodawca nie będzie mógł ich zostawić na tym samym poziomie mając niższe obci
                              > ążenia, bo konkurencja na to nie pozwoli)

                              No chyba ze sie wszsyscy dogadaja - wolnosc jest, wolno im!

                              Poza tym od kiedy cena ma cokolwiek wspolnego z kosztem i obciazeniami pracodawcy - obudz sie chlopie bo ty w jakims kosmicznie nie relanym swiecie zyjesz.


                              i wartość nabywcza tej pensji wzrośni
                              > e. A ubezpieczenie wykupi sobie pracownik prywatnie, kilkakrotnie taniej (konku
                              > rencja + brak nierobów do wykarmienia).

                              Bla, bla, bla... teraz to juz jest lista poboznych zyczen.

                              Jak funkcjonuje kapitalizm bez zwiazkow zawodowych i w tzw. totalnej wolnosci to wiemy, wystarczy zobaczyc jak zyli robotnicy w Rosji, Niemczech, Angli przed postaniem ZSRR.... jakby bylo im wszyskim tak cudownie i dobrze (bo pracodawca sie podzieli, konkurencja nie pozwoli na wysokie ceny, itd... itd...) to uwazasz ze ktokowiek chcialby rewolucji skoro mu sie dobrze zyje???

                              Stary!!! Ty nawet historii i to tej podstawowej nie jazysz....

                              > Ale twój analfabetyzm ekonomiczny ci wybaczam, wszak reprezentujesz czerwony nu
                              > rt antyekonomiczny.

                              No to poczytaj jak to swietnie sie zsylo ludziom przed 1917 rokiem. I zebys nie wkladal mi w usta czegos czego nie mowie, nie gloryfikuje ZSRR i rewolucji bo przegiecie w duga strone tez jest chore, ale zadowolony czowliek nie wychodzi na ulice rzucac butelkami z benzyna.
                              • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 14:55
                                Oczywiście, że wolno, ale firm jest mnóstwo i na wolnym rynku nie ma opcji, żeby któraś firma nie miała ochoty z nimi wygrać dając niższą cenę.
                                • only_the_godfather Re: Otoz to! 25.07.14, 14:57
                                  To co działa dobrze w przypadku małych i średnich firm nie będzie działać w przypadku dużych koncernów.
                                • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 15:48
                                  A skad sie w takiej gospodarce bierze nizsza cena?
                                  Bo ceny surowcow, energii, itd sa znane.... Ztaem jest pewien pulap ponizej ktorego ciezko jest zejs ale sie da... tylko co trzeba zrobic? Wiesz?
                                  • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 16:06
                                    Niższa cena bierze się z polityki sprzedaży firmy, tj. np. firma może chwilowo zrezygnować lub zmniejszyć zysk na danym temacie, wyprzedzając konkurencyjną firmę o często parę zł, w perspektywie dalszej współpracy już na normalnych warunkach cenowych. Czasami firmy opłacają niskie ceny z kapitału początkowego firmy (zwyczajna inwestycja). Czasami firmy sprzedają np. maszyny tanio, a potem sukcesywnie części zamienne do nich drogo, czego często klient już tak nie czuje. Różne są patenty, ale w żadne bajki o kilku nienaruszalnych wyjadaczach na normalnym rynku nie uwierzę. Przypominam, że większość rynku to nie jakieś ciężarówki czy maszyny, tylko drobnica typu żywność czy artykuły biurowe, którymi handlować może praktycznie każdy.
                                    • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 17:12
                                      schweppes1 napisał:

                                      > Niższa cena bierze się z polityki sprzedaży firmy, tj. np. firma może chwilowo
                                      > zrezygnować lub zmniejszyć zysk na danym temacie, wyprzedzając konkurencyjną fi
                                      > rmę o często parę zł, w perspektywie dalszej współpracy już na normalnych warun
                                      > kach cenowych.

                                      A co jesli konkurencja zrobi to samo?
                                      Jak dlugo wlasciciel moze nie zarabiac? A w miedzy cz\asie placi pracownikom za prace czy nie?

                                      > Różne są patenty,

                                      Nie, jest jeden - koszty pracy.
                                      • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 17:15
                                        Nie, nie jestem. Wiele. Firmy często jadą w strategicznych temat na zerze o odkuwają się w innych tematach - albo i nie. Ich sprawa. Dla mnie ważny jest tylko tani i dobry towar.
                                        • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 22:01
                                          schweppes1 napisał:

                                          > Dla mnie ważny jest tylko
                                          > tani i dobry towar.

                                          No widzisz I tu sie roznimy. Bo ja chce jeszcze wiedziec komu daje zarobic, czy ktos zostal wykorzystany przy produkcji mojej zachcianki I jeszcze pare takich pie... ktore docenisz jak sam bedziesz zapierniczal za miske ryzu w swoim idealnym kraju.
                                      • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 17:16
                                        *nie jest jeden.
                          • galtomone Re: Otoz to! 25.07.14, 14:41
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Tyle co teraz zarabiasz brutto, będziesz zarabiał
                            > > netto, a nawet trochę więcej (ZUS pracodawcy).
                            >
                            > To opiera się na niezwerbalizowanym założeniu, że pracodawca da pracownikowi te
                            > pieniądze, zamiast zatrzymać je dla siebie. Kretyńskim założeniu.

                            No pewnie, ze da!!! Korwin rozgoni zwiazki zawodowe a kazdy pracodawca przeciez nie keiruje sie hcciwoscia i zyskiem. Porowadzi firme, zeby moc zatrudniac ludzi i dawac im prace... wiec natychmiast podzieli sie sprawwiedliwie!!!! :-)
                            • schweppes1 Re: Otoz to! 25.07.14, 14:47
                              Niestety, ale musi "dawać pracę" (a raczej brać), żeby zarobić.
                              • galtomone Ale dzis widac jak to dziala! 25.07.14, 15:32
                                schweppes1 napisał:

                                > Niestety, ale musi "dawać pracę" (a raczej brać), żeby zarobić.

                                Prace tez obowiazuje konkurencja, zatem wykonuje ja najtanszy pracownik. Stad fabryki prznosi sie do Chin i Wietnamu a nie do Niemiec.
                                I dlatego, ludzie szyjacy Ci majtki w bangladeszu nawet nie moga ich kupic!!!
    • schweppes1 Zapomniałeś o zmęczonych kierowcach 25.07.14, 00:14
      Ale wybaczam Ci to, bo jesteś zwykłym lemingiem z mózgiem przepranym przez media. Potępianie pijaków za kierownicą i jednoczesne ignorowanie problemu zmęczonych kierowców - to standard dzisiejszej kretyńskiej nowomowy.
      • samspade Re: Zapomniałeś o zmęczonych kierowcach 25.07.14, 06:26
        A jak duzy jest problem zmeczonych? I podaj kryteria klasyfikacji? Jak walczyc z tym problemem.
        Pokaz ze jestes nie tylko wolnym czlowiekiem ale rowniez inteligentnym.
      • galtomone To Twoj "konik"? 25.07.14, 07:23
        Ci zmeczeni kierowcy...?

        schweppes1 napisał:

        > Ale wybaczam Ci to, bo jesteś zwykłym lemingiem z mózgiem przepranym przez medi
        > a. Potępianie pijaków za kierownicą i jednoczesne ignorowanie problemu zmęczony
        > ch kierowców - to standard dzisiejszej kretyńskiej nowomowy.

        Abstahujac od faktu, ze ja nie uwazam iz jest to realny problem, bo wiekszosc z nas jednak kreci sie w okolicy dom/praca I tu sie zdarza w robic rozne glupoty na drodze, to mam konkretne pytanie.

        Co bys zrobil w sprawie tego probelu - jak go roziwazal - bo na razie to pitolisz jak J.K. czy J.K.M, ze trzeba wszystkich zamknac, rozwiazac zwiazki zawodowe, itd.... itd.. tylko zadne nie mowi CO DALEJ?

        To prosze.... uwazasz, ze mamy problem zmeczonych kierowcow - to co z tym robimy?
        • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 11:16
          I to jest właśnie temat, którego mentalni niewolnicy nie pojmą. Otóż za rządów JKM będzie można jeździć po pijaku. Tak, ja wiem, że niewolnikowi to się wydaje nieprawdopodobne, ale właśnie tak będzie. Natomiast jeżeli spowodujesz wypadek w tym stanie, to spotka Cię nieuchronnie kara znacznie dotkliwsza, niż obecnie.

          Obowiązywać będzie bowiem zasada "volenti non fit injuria", czyli "chcącemu nie dzieje się krzywda", czyli że możesz robić sobie co tylko chcesz, bylebyś nie krzywdził innych - wolność mojej pięści kończy się przed Twoim nosem. Dlatego samej jazdy po pijaku zabronić prawdziwie wolnemu człowiekowi nie można, a ukarać można go jedynie jak zrobi komuś krzywdę, gdzie stan po spożyciu będzie jeszcze bardziej go obciążał. Kary natomiast będą tak surowe, że na pewno większość rozsądnych ludzi nie zaryzykuje takiej operacji.
          • galtomone Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 11:39
            schweppes1 napisał:

            > I to jest właśnie temat, którego mentalni niewolnicy nie pojmą. Otóż za rządów
            > JKM będzie można jeździć po pijaku.

            To ja serdecznie dziekuje za takie rzady... ale chetnie siue dowiem co jeszcze bedzie wolno....

            > Tak, ja wiem, że niewolnikowi to się
            > wydaje nieprawdopodobne, ale właśnie tak będzie. Natomiast jeżeli spowodujesz
            > wypadek w tym stanie, to spotka Cię nieuchronnie kara znacznie dotkliwsza, niż
            > obecnie.

            Wali mnie kara dla debila! Mnie interesuje prewencja - ja nie hcce by bylo kogo i za co karac, bo jak kogos taki debil zabije, to zadne kary, cierpienia i zyccia nie zwroca.

            > Obowiązywać będzie bowiem zasada "volenti non fit injuria", czyli "chcącemu nie
            > dzieje się krzywda", czyli że możesz robić sobie co tylko chcesz, bylebyś nie
            > krzywdził innych - wolność mojej pięści kończy się przed Twoim nosem.

            O tej pieci to konieczenie Panu Boniemu powiedz! Na pewno sie ucieszy!!!

            > Dlatego s
            > amej jazdy po pijaku zabronić prawdziwie wolnemu człowiekowi nie można, a ukara
            > ć można go jedynie jak zrobi komuś krzywdę,

            Ok.... Przyjmijmy, ze sie zgadzam.

            Jedziesz po pijoku, zabijasz kogos - klopos. Jak Zamierzasz naprawisc wyrzadzona krzywde osobie ktora zabiles????
            • galtomone Re: To Twoj "konik"? - nie odpowiedziales!!! 25.07.14, 11:39
              Pytalem tez o zmeczonych kierowcow ale odpowiedzi sie nie dzoczekalem......
              • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? - nie odpowiedziales!!! 25.07.14, 11:48
                Skoro wiesz, że kierowca z 0,3 czy 0,6 promila jest mniej "niebezpieczny" od kierowcy, który nie spał od 48h i zasypia na stojąco, to jakim prawem tego pierwszego chcesz karać, a drugiego nie?
                • galtomone Re: To Twoj "konik"? - nie odpowiedziales!!! 25.07.14, 12:16
                  schweppes1 napisał:

                  > Skoro wiesz, że kierowca z 0,3 czy 0,6 promila jest mniej "niebezpieczny" od ki
                  > erowcy, który nie spał od 48h i zasypia na stojąco, to jakim prawem tego pierws
                  > zego chcesz karać, a drugiego nie?

                  1. A skad ja to wiem???
                  2. A jak sprawdzasz kto ile spal???

                  Ja sie pytam o realne mozliwosci. Masz racje, wprowadzmy to co proponujesz skoro twierdzisz ze to rwalny problem - powiedz jak go rozwiazac.

                  Bo na razie to slysze to samo co z ust JKM - wydumane przyklady i problemy i zero propozycji rozwiazania innych niz rozgonic w cholere darmozjadow, itd...
            • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 11:41
              A jak chcesz zapobiec wypadkom zmęczonych kierowców, ustawiających navi w czasie jazdy, piszących smsa czy gapiących się na damskie tyłki? I dlaczego akurat do pijanych się przyczepiłeś, jak cała tępa lemingoza, a wszystkie inne tematy ignorujesz?
              • galtomone Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 12:14
                schweppes1 napisał:

                > A jak chcesz zapobiec wypadkom zmęczonych kierowców,

                Ale to my cie o to pytamy!!!

                > ustawiających navi w czasi
                > e jazdy, piszących smsa czy gapiących się na damskie tyłki? I dlaczego akurat d
                > o pijanych się przyczepiłeś, jak cała tępa lemingoza, a wszystkie inne tematy i
                > gnorujesz?

                Bo nie wszystko da sie skodyfikowac, skontrolowac i egzekwowac. Bo tworzenie martwych przpisow jest durne. Bo wreszcie wymienione przez ciebie powody wypadkow (i jeszcze 1000 innych) sa po prostu nie do unikniecia a nie da sie wszystkich zamknac w wziezieniu.

                Natpomiast w przypakdu pijanych kierowcow cos sie zrobic da.
                • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 12:24
                  Ja chcę zapobiegać traktując człowieka jako poważnego i odpowiedzialnego, grożąc nieuchronnymi i surowymi karami.

                  Obecne Państwo uznaje człowieka za nieodpowiedzialnego, skoro samo musi mu zabronić jazdy po pijaku.
                  • only_the_godfather Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 12:33
                    Państwo liberalne też nie traktuje człowieka poważnie skoro od samego początku twierdzi że jednostka jest ułomna.
                  • galtomone Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:13
                    schweppes1 napisał:

                    > Ja chcę zapobiegać traktując człowieka jako poważnego i odpowiedzialnego, grożą
                    > c nieuchronnymi i surowymi karami.

                    OK... a co z tymi, ktorzy nie sa rozsadni, odpowiedzialni i maja twoje kary gdzies? Przeciez oni nic nikomu nie zrobia.

                    > Obecne Państwo uznaje człowieka za nieodpowiedzialnego, skoro samo musi mu zabr
                    > onić jazdy po pijaku.

                    No bo gdyby czlowiek (co blednie zakladasz) byl odpowiedzialny to po pijaku by za kierownice nie wsiadal i nie trzeba by bylo tego zabraniac!

                    Dlatego nie woelno krasc, ze ludzie kradna. Dlatego nie wolno zabijac, bo ludzie zabijaja. Widac nie kazdy rozumie i respektuje prawdy oczywiste i spoleczenstwo/pansto musi miec mozliwosc obrony przed takimi jednostkami.
                    • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:29
                      No to niech sobie są nierozsądni i nieodpowiedzialni - co mnie to obchodzi. To ich przed karą za skrzywdzenie innych nie uchroni.
                    • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:34
                      Mylisz pojęcia. Człowiekiem odpowiedzialnym jest ktoś, kto odpowiada za swoje czyny. Wsiadanie na trzeźwo nie czyni go odpowiedzialnym, wręcz przeciwnie - upośledza go w tym zakresie.

                      Właśnie KNP chce traktować ludzi jako odpowiedzialnych - czyli rób co chcesz, ale jak kogoś skrzywdzisz, to za to surowo odpowiesz. Wówczas można mówić o odpowiedzialności.
                      • only_the_godfather Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:38
                        Tylko że nawet klasycy liberalizmu zakładają że człowiek z natury nie jest odpowiedzialny. Twój góry najwyraźniej ci o tym nie powiedział.
                        • schweppes1 Kolejny raz wychodzisz na głupca 25.07.14, 13:46
                          Nigdzie nie napisałem, że człowiek z natury jest odpowiedzialny. Ale tak należy go w domyśle traktować, jeżeli chcemy wolności. Zresztą - w wolnym kraju w ogóle nie ma rozmowy o "traktowaniu" kogoś, bo człowiek jest podmiotem, a nie przedmiotem i traktuje się sam. Państwo ma go tylko i wyłącznie chronić przed krzywdą i karać za krzywdzenie innych.
                          • vogon.jeltz Re: Kolejny raz wychodzisz na głupca 25.07.14, 13:55
                            > Ale tak należy go w domyśle traktować, jeżeli chcemy wolności.

                            Ale my NIE CHCEMY korwinistycznie rozumianej "wolności". Wolność nie jest dla nas jakimś bożkiem i fetyszem, któremu należy podporządkować wszystko inne, tylko zwyczajnie jednym ze środków prowadzących do celu, jakim jest wyższa jakość życia ludzi i lepsze funkcjonowanie społeczeństwa jako całości. Jeśli w jakimś miejscu "wolność" stoi temu na przeszkodzie, to jebać ją.
                          • only_the_godfather Re: Kolejny raz wychodzisz na głupca 25.07.14, 14:00
                            Sam wychodzisz na głupca nie znając podstaw doktryny na temat której uważasz się za znawcę.
                            • schweppes1 Re: Kolejny raz wychodzisz na głupca 25.07.14, 14:14
                              Nigdzie nie napisałem, że uważam się za znawcę. Ja tylko chcę być wolnym człowiekiem i zdaję sobie sprawę, że taki leming i niewolnik jak ty uważa to za bezczelność.
                              • only_the_godfather Re: Kolejny raz wychodzisz na głupca 25.07.14, 14:22
                                Ten leming jak mnie określasz w przeciwieństwie do ciebie przeczytał sporą ilość książek wolnościowych jak i z gatunku tych socjalistycznych by wrobić sobie zdanie, a dopiero potem zaczął dyskutować. dzięki temu moja dyskusja np z vogenem nie sprowadza się do wyzywania innych, a rzeczowo możemy się wymienić argumentami. Ty natomiast znasz jedną zasadą i obrażasz tych co mają inne zdanie bądź wiedzę na temat o którym chcesz dyskutować.
                              • galtomone Re: Kolejny raz wychodzisz na głupca 25.07.14, 15:00
                                schweppes1 napisał:

                                > Nigdzie nie napisałem, że uważam się za znawcę. Ja tylko chcę być wolnym człowi
                                > ekiem i zdaję sobie sprawę, że taki leming i niewolnik jak ty uważa to za bezcz
                                > elność.

                                Owszem, bo twoja wolnosc, w prezentowanej formie oznacza skakanie nam po glowach, co torche kloci sie z rzucanymi przez ciebie haslami. Skakanie po mojej glowie ogranicza moja wolnosc, ja wiem ze masz ja gdzies bo dla was liczy sie tylko TWOJA wolnosc, ale miedzy innymi dlatego caly ten proponowany system to domek z kart, bo sami sobie na odciski zaraz zaczniecie nadeptywac.
                          • samspade Wolnośc nie jest nieograniczona. 25.07.14, 14:02
                            schweppes1 napisał:

                            > Państwo ma go tylko i wyłącznie chronić przed krzywdą i karać za krzywdzenie innych.

                            I chronieniem przed krzywdą jest zakaz jazdy dla pijaków po drogach publicznych.
                          • galtomone Re: Kolejny raz wychodzisz na głupca 25.07.14, 14:39
                            schweppes1 napisał:

                            > Zresztą - w wolnym kraju w ogó
                            > le nie ma rozmowy o "traktowaniu" kogoś, bo człowiek jest podmiotem, a nie prze
                            > dmiotem i traktuje się sam.

                            Kolejny raz pytam, gdzie jest ten kraj?????
                            • schweppes1 Re: Kolejny raz wychodzisz na głupca 25.07.14, 14:43
                              Niestety nie ma, ale to nie oznacza, że nie należy do takiego ideału dążyć.
                              • galtomone A dlaczego dotad nie ma na swiecie, 25.07.14, 15:28
                                ... tak wspanailego i idealnego kraju, oazy wolnosci???

                                Przeciez tacy jak ty, juz dawno powinni stworzyc taki raj.. ba! To cudo automatycznie obiejloby soba caly swiat, bo przeciez kto by nie chcial raju na ziemi???

                                Tylko skoro tak sie nie stalo.... to dlaczego? Nie sadzisz ze moze dlatego, ze Twoja wizja to utopia i do tego nie za ciekawa???

                                A moze jest jakis kraj, ktory sie zbliza do tego idealu.. albo na tel innych jest mu blizszy?
                                Podasz jakies przyklady?
                                • schweppes1 Re: A dlaczego dotad nie ma na swiecie, 25.07.14, 15:36
                                  Już pisałem - bo większość ludzi chce być niewolnikami, a jest demokracja. Już rozumiesz?
                                  • galtomone Re: A dlaczego dotad nie ma na swiecie, 25.07.14, 16:55
                                    schweppes1 napisał:

                                    > Już pisałem - bo większość ludzi chce być niewolnikami, a jest demokracja. Już
                                    > rozumiesz?

                                    No to skoro wiekszosc tego chce, jak piszesz, to znaczy ze jestes jakis niedostosowany :-). Masz dwa wyjscia albo cieszyc sie, ze nie jest az tak zle. Albo zalozyc swoje pnastwo dla takich jak Ty, niedostosowanych ( a tak wogole to ilu was jest?).
                                    • schweppes1 Re: A dlaczego dotad nie ma na swiecie, 25.07.14, 17:02
                                      Ilu nas jest? ~10% wg ostatnich sondaży, w przyszłym roku przypuszczalnie w granicach 15-20%. Idziemy po was, czerwone kmiociki.
                                      • galtomone Re: A dlaczego dotad nie ma na swiecie, 26.07.14, 08:38
                                        schweppes1 napisał:

                                        > Ilu nas jest? ~10% wg ostatnich sondaży, w przyszłym roku przypuszczalnie w gra
                                        > nicach 15-20%. Idziemy po was, czerwone kmiociki.

                                        A dlaczego czerwone? a nie jakis inny kolor, osobiscie lubie niebieski. Chyba, ze w Twoim swiecie (podobne rojenia ma JKM I nasza udawana prawica) - jestem komuchem I fanem Lenina, bo urodziłem sie w PRL?

                                        I dlaczego kmiotki? Nie mam nic do wsi... ale jestem typowym przykledem zgnilego mieszczucha... wiec jak chcesz mnie obrazac to chocac zgodnie z faktami.

                                        A po trzecie - kolejny raz pytam - dlaczego wsrod twojej argumentacji musza sie (pod adresem kazdego) znajdowac inwektywy? Brak Ci kultury, merytorycznych argumentów?
                      • galtomone WTF???? 25.07.14, 14:26
                        schweppes1 napisał:

                        > Mylisz pojęcia. Człowiekiem odpowiedzialnym jest ktoś, kto odpowiada za swoje c
                        > zyny.

                        WHAT????? :-) - wybacz ale teraz juz nie mamy o czym dyskutować.
                        Biorac tylko pod uwage inwektywy, ktorych użełś lżąc niejednokrotnie rozmówców a za co nie odpowiadasz sam sie (zgodnie z Twoja definicja) do tej kategorii nie zaliczasz.

                        > Wsiadanie na trzeźwo nie czyni go odpowiedzialnym, wręcz przeciwnie - upo
                        > śledza go w tym zakresie.

                        A wsiadnanie na ietrzezwio czyni odpowiedzialnym. Ty czytasz to co piszesz????

                        Watpie....

                        > Właśnie KNP chce traktować ludzi jako odpowiedzialnych - czyli rób co chcesz, a
                        > le jak kogoś skrzywdzisz, to za to surowo odpowiesz. Wówczas można mówić o odpo
                        > wiedzialności.

                        Tylko co z tymi wszystkimi sytuacjami kirdy na naprawe szkody bedzie juz za pozno???? Ja mam gdzies Pansto, ktore bedzie pozwalac na krzywdzenie mnie i reagowac po fakcie, po fakcie to ja juz moge miec gdzis cala sprawe.

                        Na szczescie wladza wprowadzajaca w zycie Twoje pomysly raczej nam nie grozi bo nie wierze by nagle caly narod upadl na glowe.
                        • only_the_godfather Re: WTF???? 25.07.14, 14:31
                          Wiesz żeby zrozumieć co mówi JKM i brać to na poważnie to trzeba pierw przeczytać kilka dzieł z zakresu liberalizmu poznać jego rożne odłamy a potem przeanalizować to wszystko. Wtedy okazuje się że pan JKM owszem czasem powie coś sensownego ale też często pomija wiele aspektów doktryny które kłócą się z jego poglądami. W przeciwnym wypadku mamy liberałów jak schweppes1.
                          • samspade Re: WTF???? 25.07.14, 14:35
                            Kogoś takiego trudno brać na poważnie. Wymyślił sobie jakąś utopię. A potem sam sobie przeczy.
                            Z jednej strony rób co chesz a z drugiej strony "Państwo ma go tylko i wyłącznie chronić przed krzywdą", a bredni że wsiadanie trzeźwym do samochodu nie czyni odpowiedzialnym a wręcz przeciwnie trudno nawet komentować.
                            • schweppes1 Re: WTF???? 25.07.14, 14:40
                              Tak, jak będzie mnie tłukł dres na ulicy i sam nie dam rady go spacyfikować, to mam prawo sobie życzyć, aby mi w tym pomogła policja.
                              • only_the_godfather Re: WTF???? 25.07.14, 14:45
                                Przeczysz sobie. Zgodnie z twoją logika ten dres jest wolnym człowiek który może cię pobić na śmierć i dopiero wtedy będzie mógł odpowiadać za wyrządzoną krzywdę.
                                • schweppes1 Re: WTF???? 25.07.14, 14:50
                                  Nie, bo wówczas robi mi krzywdę, co jest zabronione. Kierowca jadący po pijaku samą jazdą takiej krzywdy nikomu nie robi.
                                  • only_the_godfather Re: WTF???? 25.07.14, 14:51
                                    Kierowca jadący po pijaku również jest potencjalnie większym zagrożeniem niż ten jadący na trzeźwo.
                                    • schweppes1 Re: WTF???? 25.07.14, 14:58
                                      Nie zawsze. Często ten pijany będzie bardziej czujny zdając sobie sprawę z ew. konsekwencji wypadku, niż trzeźwy, który jedzie pewnie i ma ogólnie wyjebane, bo ma 10 poduszek powietrznych i w razie czego "on był przecież trzeźwy".
                                      • only_the_godfather Re: WTF???? 25.07.14, 15:04
                                        Pozostawię to bez komentarza, bo tu nie ma co komentować. Większej głupoty nie czytałem.
                                        Panowie od dzisiaj jeździmy wszyscy nawaleni jak meserszmity ale za to wypadki znikną bo każdy będzie jechał bezpiecznie.
                                      • galtomone Piles kiedys???? 25.07.14, 15:52
                                        schweppes1 napisał:

                                        > Nie zawsze. Często ten pijany będzie bardziej czujny zdając sobie sprawę z ew.
                                        > konsekwencji wypadku, niż trzeźwy, który jedzie pewnie i ma ogólnie wyjebane, b
                                        > o ma 10 poduszek powietrznych i w razie czego "on był przecież trzeźwy".

                                        Rzadko, bo alkohol ma to do siebiue, ze wplywa na ograniczenie i zabuzenie percepcji a nie odwrotnie - bedzie ci sie zdawc , ze jedziesz wolno, prosto i bezpiecznie (jak np. ci kolesie co malowali proste linie na drodze) a rzeczyswistosc bedzie wlasnie taka jak te linie z demotywatorow, itp
                              • samspade Re: WTF???? 25.07.14, 14:50
                                Tak samo ja mam prawo życzyć sobie żeby państwo zneutralizowało/nie dopuściło bydlaka jadącego po pijaku zanim zrobi krzywdę mojej rodzinie. zanim
                                W dupie mam pseudowolnościowe hasełka o naprawianiu win. Ja nie chcę żeby została wyrządzona krzywda moim bliskim. Krzywda, której w żaden sposób nie da się zrekompensować.
                                • schweppes1 Re: WTF???? 25.07.14, 14:59
                                  W takim razie jesteś podłym bydlakiem, skoro bierzesz górę twojej wygody nad bezpieczeństwem twojej rodziny i nie żądasz likwidacji ruchu drogowego. Wstydź się!
                                  • samspade Re: WTF???? 25.07.14, 15:06
                                    Ależ siła argumentów. Powalająca.
                                  • galtomone Re: WTF???? 25.07.14, 15:54
                                    schweppes1 napisał:

                                    > W takim razie jesteś podłym bydlakiem, skoro bierzesz górę twojej wygody nad be
                                    > zpieczeństwem twojej rodziny i nie żądasz likwidacji ruchu drogowego. Wstydź si
                                    > ę!

                                    Juz ci pisalem, co zbyles milczeniem, ze przy wszystkich negatywnych skutkach ruchu drogowego wiecej na razie jest tych pozytywnych i spoleczensto nie moze sobie pozwolic na jego likwidacje.

                                    Ale w Twojej oazie wolnosci jak nabradziej mozes wprowadzic zakaz ruchu kolowego, i wtedyu problem pijanych kierowcow oraz wypadkow generalnie przestanie istniec.
                                    • schweppes1 Re: WTF???? 25.07.14, 16:19
                                      Nie, to właśnie ideałem socjalistów jest jedynie transport publiczny (zamknąć ludzi w jednej puszce jak towar), a najlepiej brak transportu (brak wypadków).
                              • galtomone Re: WTF???? 25.07.14, 15:19
                                schweppes1 napisał:

                                > Tak, jak będzie mnie tłukł dres na ulicy i sam nie dam rady go spacyfikować, to
                                > mam prawo sobie życzyć, aby mi w tym pomogła policja.

                                A niby kto i z jakich pieniedzy ja bedzie utrzymywac w twoim systemie???
                                Masz ubezpieczenie to sobie jeszcze za ochrone zaplac! - przeciez teraz pracodawca duzo ci placi bo moze, ma z czego - sam z wlasnej kieszeni ci doklada, zebys mial na bogato!
                                • galtomone Poza tym, lewaku jeden, 25.07.14, 15:21
                                  policja jest przeciez do kontroli obywatela i ograniczania wolnosci.
                                  Kontrola Ci sie marzy....
                                  • schweppes1 Re: Poza tym, lewaku jeden, 25.07.14, 15:32
                                    Nie kontroli, tylko chronienia go przed atakiem wewnątrz kraju. Kontrola i prewencja w wolnym kraju jest zabroniona. Oprócz policji, wojska, prokuratury i sądów z grubsza cała reszta powinna być prywatna.
                                    • samspade A gdzie jest ten wolny kraj? 25.07.14, 15:36
                                      Pytałem ale nie odpowiedziałeś. Czy istnieje na ziemi taki kraj czy pozostaje on wyłącznie w fantazjach?
                                      • schweppes1 Re: A gdzie jest ten wolny kraj? 25.07.14, 15:42
                                        Już pisałem - niestety, ale nie istnieje na świecie całkowicie wolny kraj, nad czym ubolewam. Co nie znaczy, że nie należy ideału pragnąć. "Wszystkich kobiet nie zaliczysz, ale próbować warto".
                                        • samspade Ludzie są dziwni. 25.07.14, 15:53
                                          Nie chcą wolnego kraju. Wolą zapobiegać wypadkom niż oczekiwać na rekompensatę, która nie zrekompensuje.
                                          Jacyś dziwni są. Nie chcą żeby sprzedawać alkohol dzieciom. Nie chcą żeby w środku miasta była ferma ze świniami czy wysypisko śmieci.
                                          • galtomone Dziwni??? 25.07.14, 17:08
                                            Powiedzmy to sobie wprost - POJ>>>NI!!!!!

                                            Mozemy miec RAJ na ziemi I nie chcemy - a podobno jestesmy rozsadni I odpowiedzialni :-)
                                        • galtomone Re: A gdzie jest ten wolny kraj? 25.07.14, 17:04
                                          schweppes1 napisał:

                                          > Już pisałem - niestety, ale nie istnieje na świecie całkowicie wolny kraj, nad
                                          > czym ubolewam. Co nie znaczy, że nie należy ideału pragnąć. "Wszystkich kobiet
                                          > nie zaliczysz, ale próbować warto".

                                          1. I ktoremu jest najblizej?
                                          2. I dlaczego (skoro to takie idealne miejsce) caly czas nie udaje sie tego idealu wyeksportowac jak rewolucji??? Ludzie to durni sa , ze wola miec cieplo, co jesc, wakacje nad morze, seks przy kominku, fajna fure, pelny brzuch I pare innych roznych rzeczy zwanych szczescie, rodzina, swiety spokoj zamiast cudownego kraju wolnosci!
                                          • schweppes1 Re: A gdzie jest ten wolny kraj? 25.07.14, 17:06
                                            Więzienie jest ideałem socjalisty.
                                            • galtomone Re: A gdzie jest ten wolny kraj? 26.07.14, 08:43
                                              schweppes1 napisał:

                                              > Więzienie jest ideałem socjalisty.

                                              Tak? Dlaczego? Wiesz.. ja sie nie znam ale wydawalo mi sie, ze idealem socjalisty, jest Panstwo, ktore jest tzw. socjalne. Tznrowno dbajace o wszystkich obywateli. Wspierajace bogtatych w inicjatywach, by bylo z czego podnoscic dobrobyt zycia ogolo. W koncu nie wszyscy moga byc wlascicielami fabryk, ktos musi pracowac fizycznie.
                                    • galtomone Re: Poza tym, lewaku jeden, 25.07.14, 16:02
                                      schweppes1 napisał:

                                      > Nie kontroli, tylko chronienia go przed atakiem wewnątrz kraju. Kontrola i prew
                                      > encja w wolnym kraju jest zabroniona. Oprócz policji, wojska, prokuratury i sąd
                                      > ów z grubsza cała reszta powinna być prywatna.


                                      A za policje, wojsko, prokurature i sady kot zaplaci, z czego i po co (SZCZEGONIE ZASTANAWIAM SIE PO CO BOGATYM PROKURATURA I SADY) :-)
                                      • schweppes1 Re: Poza tym, lewaku jeden, 25.07.14, 16:08
                                        Oczywiście podatnik, a kto. W Państwie minimalnym dopuszcza się z grubsza właśnie te organy.
                            • schweppes1 Re: WTF???? 25.07.14, 14:42
                              sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2493511
                              • samspade I ? 25.07.14, 14:44
                              • galtomone Re: WTF???? 25.07.14, 15:25
                                Jakos jak w TV mowia o aferach, morderstwach, krzadziezach i lamaniu norm dowlonych czy tez naruszaniu czyjejs wolnosci (patrz samolot na ukranie) to jakos nigdy nie widac lasu rak tych odpowiedzialnych co sie sami zglaszaja TO JA!

                                To skoro teraz nikt nie jest chetny do bycia odpowiedzialnym, dlaczego uwazasz, ze w Twoim systemie bedzie???
                                • schweppes1 Re: WTF???? 25.07.14, 15:33
                                  Nigdy nie napisałem, że ktoś będzie chętny do odpowiedzialności w moim systemie. Ale będzie karany tylko i wyłącznie za krzywdzenie innych.
                                  • samspade Re: WTF???? 25.07.14, 15:34
                                    schweppes1 napisał:

                                    > Nigdy nie napisałem, że ktoś będzie chętny do odpowiedzialności w moim systemie

                                    To załóż sobie ten system u siebie w domu.
                                  • galtomone Re: WTF???? 25.07.14, 16:54
                                    schweppes1 napisał:

                                    > Nigdy nie napisałem, że ktoś będzie chętny do odpowiedzialności w moim systemie
                                    > . Ale będzie karany tylko i wyłącznie za krzywdzenie innych.

                                    A przez kogóż to bedzie karany?
            • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 12:12
              > Otóż za rządów JKM będzie można jeździć po pijaku.
              > [...]
              > Obowiązywać będzie bowiem zasada "volenti non fit injuria",
              > czyli "chcącemu nie dzieje się krzywda"

              To mówisz, że zabici i poszkodowani w wypadkach przez pijanych kierowców sami tego chcą, czy jak? Może doczytaj sobie, o co dokładnie chodzi w tej zasadzie, zanim powtarzać ją jak przygłupia pacynka za debilem Korwinem.

              Przecież my mamy centralnie w dupie, co się stanie z takim kierowcą - jak chce, to może wsiąść po półlitrze do samochodu, rozpędzić się i przypier.dolić w ścianę (byle na swoim placu) - chodzi o wyeliminowanie go z ruchu, żeby nie stanowił zagrożenia dla innych, którzy niekoniecznie są "volenti" na "i

              Na marginesie - starożytny Rzym jest niewyczerpaną kopalnią durnych powiedzonek...

              > wolność mojej pięści kończy się przed Twoim nosem

              To się tak fajnie mówi. W praktyce zasada "moja wolność jest ograniczona wyłącznie wolnością drugiego człowieka" jest skrajnie głupia. Nigdy nie wiadomo bowiem, co drugi człowiek uzna za ograniczenie swojej wolności. Dlatego właśnie wymyślono zasady zwane prawem.
              • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 12:22
                A gapiących się na damskie tyłki nie chcesz eliminować?
                • galtomone Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:10
                  schweppes1 napisał:

                  > A gapiących się na damskie tyłki nie chcesz eliminować?

                  A jakie jest ryzko, ze przez to bedziesz zabijal? Duze?
                  Bo w tej sytuacji przypuszczam ze kobiety same by swoje tylko schowaly....
                • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:19
                  > A gapiących się na damskie tyłki nie chcesz eliminować?

                  Eliminować - nie. Natomiast jeśli kobieta uzna to za naruszenie jej wolności i godności (bo np. gapi się na nią w obleśny sposób przełożony w pracy), to powinna mieć możliwość dochodzenia przed sądem na drodze cywilnej zadośćuczynienia za owo naruszenie, a prawo powinno jej to umożliwiać.

                  Bo pamiętaj, korwinistyczny przygłupie, że "wolność jednego kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego".
                  • only_the_godfather Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:30
                    I ta zasada tyczy się każdej dziedziny I występuje na wielu płaszczyznach.. A jazda po pijaku jest zagrożeniem mojej wolności.
                    • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:40
                      Wiele innych niezakazanych obecnie czynów jest też zagrożeniem Twojej wolności. Ale kogo to obchodzi - karać się powinno za rzeczy odbierające wolność, a nie jej zagrażające. Sam ruch drogowy zagraża wolności innych, ale jej sam w sobie nie odbiera, więc go nie zabraniamy.
                      • only_the_godfather Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:42
                        Jak już jesteśmy przy wolności na która powołujesz. Dowiedz się pierw czym jest "wolność od" i "wolność do" potem zacznij dyskusję.
                  • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:35
                    Ja pisałem w kontekście ruchu drogowego - chodziło o gapienie się kierowców na damskie tyłki, przez które może dojść do wypadku, tłuku jeden.
                    • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:47
                      > Ja pisałem w kontekście ruchu drogowego - chodziło
                      > o gapienie się kierowców na damskie tyłki,
                      > przez które może dojść do wypadku, tłuku jeden.

                      W takim razie - po pierwsze: pisz precyzyjnie, głąbie. Ja nie mam najmniejszej ochoty domyślać się za każdym razem, jakie tym razem poronione niezwerbalizowane założenia przyjąłeś przy pisaniu kolejnej głupoty. Po drugie: z praktycznego punktu widzenia jest to czyn:
                      - o niemożliwym do oszacowania ryzyku dla zaistnienia zdarzenia drogowego
                      - niemożliwy do ukarania na gruncie prawa karnego, albowiem nijak nie da się go udowodnić.
                      Taka jest rzeczywistość, z którą wy korwinowce, wydajecie się mieć ledwie sporadyczny kontakt. Stąd wasze odczapistyczne przykłady i bezsensowne pytania, rzekomo obnażające "absurdalność" czegoś, a faktycznie obnażające tylko waszą głupotę.
                      • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:54
                        Oczywiście, że się da, przy obecnej technologii kamer, okularów, czujników i innej aparatury umożliwiającej rejestrowanie punktu śledzenia wzrokiem. Ale tylko czerwone świnie wpadłyby na pomysł, aby coś takiego wprowadzić, podobnie jak alkoholowe blokady samochodów.
                        • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 13:57
                          > Oczywiście, że się da, przy obecnej technologii kamer,
                          > okularów, czujników i innej aparatury umożliwiającej
                          > rejestrowanie punktu śledzenia wzrokiem.

                          Oczywiście, że się nie da. Masz gów.niane pojęcie o rzeczywistych możliwościach technologicznych, a jeszcze mniejsze o kosztach, jakie są z tym związane.
                          • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 14:12
                            Chcesz mi powiedzieć, że 45 lat temu wysłano człowieka na Księżyc, a teraz nie da się rejestrować skierowania wzroku? To tylko świadczy o tym, że czerwona hołota kompletnie zahamowała postęp techniczny.
                            • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 14:22
                              > Chcesz mi powiedzieć, że 45 lat temu wysłano człowieka
                              > na Księżyc, a teraz nie da się rejestrować skierowania wzroku?

                              Ty naprawdę jesteś jeszcze głupszy, niż się wydajesz. Oczywiście, że da się rejestrować kierunek wzroku. Ba, istnieją całe dziedziny nauki i inżynierii wykorzystujące takie techniki. Tylko oprócz śledzenia kierunku wzroku musiałbyś jeszcze wiedzieć, na jaki konkretnie obiekt ten wzrok został skierowany. To pierwsza trudność. Druga jest taka, że nawet jeśli byłbyś jakimś cudem w stanie to ustalić, to masz gigantyczne ilości danych do obrobienia. A trzy, musiałbyś jeszcze na koniec udowodnić celowość takiego działania, bo chyba najbardziej nawet jebnięty prawicowiec nie wyobraża sobie, żeby ktoś chciał (nawet czysto hipotetycznie) zakazywać spoglądania przypadkowego.
                              • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 14:33
                                Toć właśnie pisałem, półanalfabeto, że tylko czerwona świnia może wpaść na pomysł zarówno blokad alkoholowych jak i śledzenia wzroku. Ale dać się da, więc nie pisz, że nie.
                                • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 14:46
                                  > tylko czerwona świnia może wpaść na pomysł zarówno
                                  > blokad alkoholowych jak i śledzenia wzroku.

                                  No więc wychodzi na to, że jesteś czerwoną świnią, bo od ciebie pierwszego słyszę o pomyśle śledzenia wzroku w celu zapobiegania spoglądaniu przez kierowców na damskie tyłki. I jestem przekonany, że sam sobie to uroiłeś.

                                  > Ale dać się da, więc nie pisz, że nie.

                                  Nie nie da się. Napiszę najprościej jak się da - tak, żeby tępy korwinoidalny handlarzyk zrozumiał - oprócz tego, że stwierdzisz, że gość patrzył w lewo, musisz jeszcze wiedzieć, co znajduje się w danym momencie w zasięgu wzroku po lewej stronie, czy jest to obiekt "zakazany", czy patrzący jest na nim sfokusowany i czy spojrzenie było umyślne.

                                  Tak to jest, jak się prawicowa tępota bierze za wyobrażanie sobie rozwiązań prawnych.
                                  • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 14:53
                                    Wiedziałem, że jesteś głupi, ale nie wiedziałem, że aż tak.

                                    Przecież Ci tłukę jak chłopu na miedzy, że jestem przeciwnikiem takich kontroli, a jedynie zaznaczyłem, że skoro kontrolujemy inne czynności, które mogą spowodować wypadek, to dlaczego nie tej? Bo za drogo? Buahaha, za drogie to jest wszystko co państwowe i jakoś nikt nie spieszy z tego likwidacją.
                                    • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 15:15
                                      > jestem przeciwnikiem takich kontroli

                                      Ale to ty wymyślasz takie zdupne przykłady, których nikt poza tobą nie rozważa, nie mówiąc o wcielaniu w życie...

                                      > skoro kontrolujemy inne czynności, które mogą
                                      > spowodować wypadek, to dlaczego nie tej

                                      ... ponieważ - jak już wspomniałem:
                                      1. nie jesteśmy w stanie stwierdzić w mierzalny sposób czy i w jakim stopniu takie zachowanie zwiększa ryzyko wypadku (na razie jest to tylko twoje założenie z dupy, na które nie masz żadnych dowodów, poza swoim Głębokim Przekonaniem - jak to prawicowiec)
                                      2. nie jesteśmy w stanie jednoznacznie przypisać winy podejrzanemu, co jesteśmy w stanie zrobić w przypadku jazdy po alkoholu
                                      3. jesteśmy ograniczeni możliwościami technicznymi, które nie pozwalają przerobić takich ilości danych w skończonym czasie potrzebnym do ukarania sprawcy (jeździ na bani jakiś nieznaczny odsetek kierowców a i to nie zawsze, natomiast każdy kierowca spogląda w jakieś miejsce przez cały czas)

                                      Jeśli nadal nie rozumiesz któregoś z tych punktów, to trudno - jesteś przygłupem, więcej nie będę tłumaczył bo szkoda mojego czasu.

                                      • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 15:19
                                        Może od razu wyjaśnij nam, tłuku jeden, dlaczego miałoby nas nie być stać na prywatny szpital na wolnym rynku, skoro stać nas teraz na przepłacanie za:
                                        - drogi, niewydajny szpital,
                                        - bandę nierobów w ministerstwie i innych urzędach,
                                        - ogromne łapówki przy dostawach.
                                        • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 15:26
                                          Nie wiem, czemu podczepiłeś się akurat pod ten wątek, ale odpowiem: zapytaj tych 40 milionów ludzi w USA, którzy nie mają ubezpieczenia zdrowotnego. Oraz tych, którzy wprawdzie mają, ale pokrywa im ono koszty wyłącznie najbardziej typowych i tanich w leczeniu chorób (o leczeniu raka, protezie czy przeszczepie - zapomnij). Oni ci powiedzą, dlaczego nie stać ich na zapłacenie za szpital na "wolnym rynku".

                                          I jeszcze coś: wolny rynek w przypadku służby zdrowia NIGDY się nie sprawdzi. Z jednego prostego powodu: twoje zdrowie nie jest przedmiotem, który podlega rynkowej wycenie ani też dla ciebie nie ma ono żadnego substytutu. Dla ratowania zdrowia ludzie będą w stanie zapłacić dowolną kwotę, zadłużyć się i doprowadzić do bankructwa - ponieważ po prostu nie mają innego wyboru. Co oczywiście otwiera ogromne pole do nadużyć. Dlatego rynek usług zdrowotny absolutnie nie może być "wolny" - przeciwnie, musi być ściśle kontrolowany.
                                        • galtomone Tumacze i prosze 25.07.14, 16:00
                                          schweppes1 napisał:

                                          > Może od razu wyjaśnij nam, tłuku jeden,

                                          Zachowaj inwetywy dla siebie - naprawde nie dajesz rady???

                                          > dlaczego miałoby nas nie być stać na pr
                                          > ywatny szpital na wolnym rynku, skoro stać nas teraz na przepłacanie za:
                                          > - drogi, niewydajny szpital,
                                          > - bandę nierobów w ministerstwie i innych urzędach,
                                          > - ogromne łapówki przy dostawach.

                                          Juz tlumacze. Bo teraz za utrzymanie szpitali (mniej lub bardziej gospodarne - nie zebym byk zadowolony z obecnej systuacji) placi cale spoleczenstwwo w podatkach. I placi bo musi.

                                          A kiedy tego obowiazku nie bedzie to nikt zdrowy nie bedzie chcial placic. A chorych jest za malo by mogli caly system udzwignac szczegolnie w sytuacji, w ktorej sa chorzy i nie pracuja. To oczywiscie przy zalozeniu ze kowalski bedzie miec z czego zaplacic.

                                          Bo (o czym tez juz pisalem) przyklad takich pnastw jak USA czy europa zachodnia z czasow przed 1917 pokazuje, ze Kowaslki/pracownik nie bedzie miec z czego tyuch wszyskich rzeczy oplacic bo pracodawca da mu minimum niezbedene do wegetacji i ani grosza wiecej.

                                          Czujesz sie obajsniony czy cos jeszcze jest niejasne?
                                          • schweppes1 Re: Tumacze i prosze 25.07.14, 16:17
                                            W wolnym kraju stare babcie nie będą chodziły dla sportu do lekarza zawracać mu dupę pierdołami czy poplotkować w kolejce z innymi babciami, marnując pieniądze podatników.
                                • galtomone Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 15:16
                                  A ja powtarzam, ze na pomysl sledzenia wzroku wpadles ty... Uwazaj bo jak powiemy twoim kolegom o twoich pomyslach to ci do lewakow/niewolnikow pogonia :-)
                                  • galtomone BA! 25.07.14, 15:17
                                    Jeszcze sie wyklucasz i udowadniasz, ze jest wykonalny! BRAWO!
                                  • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 15:27
                                    Toć ja to pisałem w nawiązaniu do działań prewencyjnych Państwa. Skoro kontrolujemy trzeźwość, to dlaczego nie wzrok?
                                    • galtomone Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 16:01
                                      schweppes1 napisał:

                                      > Toć ja to pisałem w nawiązaniu do działań prewencyjnych Państwa. Skoro kontrolu
                                      > jemy trzeźwość, to dlaczego nie wzrok?

                                      Ale kontrolujemy wzrok. Moj kolega ma wpisany w prawo jazdy obowiazek prowadzenia w okularach!
                                    • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 16:07
                                      > Toć ja to pisałem w nawiązaniu do działań prewencyjnych Państwa.
                                      > Skoro kontrolujemy trzeźwość, to dlaczego nie wzrok

                                      Przecież kontrolujemy. Są badania wzroku dla kierowców, które musisz przejść, żeby w ogóle móc zasiąść za kierownicą. A u zawodowych kierowców kontrolujemy jeszcze więcej rzeczy. I bardzo słusznie.
                                      • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 16:21
                                        Ok - kierunek wzroku, niedomyślne tłuki. Skoro cały czas rozmawiamy o kontrolowaniu kto gdzie patrzy, to nawet debil by się domyślił, że nie zszedłem na temat okularów. Banda skretyniałych socjalistów...
                                        • vogon.jeltz Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 16:34
                                          > Skoro cały czas rozmawiamy o kontrolowaniu kto gdzie patrzy,

                                          Ponieważ kontrolowanie, gdzie kto patrzy jest bez sensu - nic z niego nie wynika.
                            • galtomone Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 14:58
                              schweppes1 napisał:

                              > Chcesz mi powiedzieć, że 45 lat temu wysłano człowieka na Księżyc, a teraz nie
                              > da się rejestrować skierowania wzroku? To tylko świadczy o tym, że czerwona hoł
                              > ota kompletnie zahamowała postęp techniczny.

                              Po pierwsze tak, nie jest to ani proste ani tanie, po drgugie, w kwestii zachamowania postepu, jako konserwatysta powinienes sie cieszyc a nie nazekac!
                        • only_the_godfather Wolnościowiec jak z koziej... 25.07.14, 14:03
                          Te wolnościowiec, a w wątku o reflektorach w astrze sam pisałeś czemu kamery w lusterkach nie restaurują jeszcze obrazu z drogi. Więc jak to jest teraz grasz wielkiego wolnościowca, a w innym wątku chcesz by kamery w aucie nagrywały to ci się dzieje na drodze?I jeszcze masz czelność obrażać innych?
                          • schweppes1 Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 14:19
                            Głupcze leśny, przecież ja pisałem o tym, że dziwię się, że jeszcze nie oferują jako wyposażenia dodatkowego rejestratora, tylko trzeba sobie go przypinać (a gps i bt już nie trzeba od wielu lat). Kamera ma nagrywać obraz z czystego wyrachowania - w razie sytuacji spornej.

                            Nie ma kompletnie żadnego związku między chęcią posiadania wbudowanego rejestratora a pragnieniem wolności.
                            • only_the_godfather Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 14:23
                              Głupcze ale po co ci ta kamera?i to wbudowana fabrycznie?Co chcesz wprowadzić w samochodach czarne skrzynki?Ja się na taką kontrolę nie zgadzam, chcę być wolny.
                              • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 14:34
                                ILE RAZY, DEBILU JEDEN, MAM CI PISAĆ, ŻE CHCIAŁBYM MIEĆ COŚ TAKIEGO DOSTĘPNE W OPCJI?
                                • only_the_godfather Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 14:48
                                  Matka cie wołała DEBILU na obiad zamiast ci mówić po imieniu. Nie interesuje mnie to czy chcesz mieć to opcji czy nie w opcji. W ogóle po co takie brednie wymyślasz skoro jesteś takim wolnościowcem?
                                  • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 15:00
                                    Bo w razie wypadku i braku świadków nie chcę, żeby się sprawca wypierał winy?
                                    • only_the_godfather Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 15:09
                                      Ale przecież sprawca jest odpowiedzialny i sam się przyzna do winy.
                                      • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 15:29
                                        Zapewne tak, ale może też być nieodpowiedzialny.
                                        • only_the_godfather Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 15:31
                                          Serio?Przecież przez cały wątek twierdzisz inaczej.
                                          • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 15:39
                                            Twierdzę, że zazwyczaj są, ale niekoniecznie, co nie upoważnia państwa do traktowania wszystkich jak nieodpowiedzialnych. Naucz się czytać. Kamerkę chciałbym również na wypadek, gdybym np. potrącił pieszego i zostałbym niesłusznie obwiniony.
                                            • vogon.jeltz Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 15:47
                                              > gdybym np. potrącił pieszego i zostałbym niesłusznie obwiniony.

                                              Ale co to znaczy "niesłusznie obwiniony" w systemie w którym nie masz ograniczeń prędkości i innych ustalonych reguł i zakazów? W jaki sposób ustalisz, czy to pieszy wlazł ci pod koła, czy ty jechałeś po prostu za szybko?
                                              • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 15:48
                                                Np. widząc, że został potrącony w miejscu niedozwolonym do przechodzenia przez jezdnię.
                                                • vogon.jeltz Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 16:09
                                                  > Np. widząc, że został potrącony w miejscu
                                                  > niedozwolonym do przechodzenia przez jezdnię.

                                                  Zaraz, zaraz - chcesz wyznaczać miejsca dozwolone i niedozwolone do przechodzenia przez jezdnię?! Przecież to jest karygodne ograniczenie wolności pieszego! Zgodnie z korwinistycznym ideolo powinien móc przechodzić w dowolnym miejscu.
                                                  • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 16:23
                                                    Obecnie niestety mamy co mamy i niewolnik musi przechodzić przez wyznaczone przez jego Pana miejsce. W wolnym kraju będzie mógł sobie przechodzić gdzie będzie chciał, ale na jezdni pierwszeństwo ma samochód, a nie pieszy.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 16:35
                                                    > na jezdni pierwszeństwo ma samochód, a nie pieszy

                                                    A niby dlaczego? Przecież to ograniczenie wolności pieszego!
                                                  • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 16:45
                                                    Bo jezdnia służy w pierwszej kolejności samochodom, a następnie pieszym. Przypominam, że moim państwie drogi byłyby prywatne i o tym decydowałby ich właściciel. Raczej wątpię, żeby zdecydował się na uznanie bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych albo równorzędności.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 16:54
                                                    > Przypominam, że moim państwie drogi byłyby prywatne

                                                    Aha, zapomniałem, że jesteś jebnięty. Sorry, to się więcej nie powtórzy, bo w tym miejscu zakończę dyskusję z tobą. Zaktualizuję sobie killfile, żeby tych twoich bredni więcej nie oglądać.

                                                    Jakie to szczęście, że cały normalny świat ma wasze rojenia w dupie...
                                                  • samspade Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 16:59
                                                    Nie gadaj. To fajna rozrywka czytac takie rzeczy.
                                                    W moim magicznym kraju.
                                                    Ciekawe gdzie ten kraj bedzie i kto te drogi zbuduje.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:03
                                                    > Ciekawe gdzie ten kraj bedzie i kto te drogi zbuduje.

                                                    No jak to, prywatny właściciel przecież! A potem zabroni ci po nich jeździć, bo okażesz się np. Żydem, a on akurat nienawidzi pejsatych. No ale przecież możesz przenieść się na drogi jego konkurencji, prawda? Co z tego, że prowadzą nie tam, gdzie chcesz jechać...

                                                    Ja jebię, wizja takiego państwa to materiał na niezłe schizo-fiction. Co trzeba brać, żeby mieć takie jazdy?
                                                  • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:07
                                                    A spotkałeś się, żeby w spożywczaku odmówiono komuś sprzedaży jedzenia z takich powodów?
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:16
                                                    > A spotkałeś się, żeby w spożywczaku odmówiono komuś
                                                    > sprzedaży jedzenia z takich powodów?

                                                    Po pierwsze, spożywczak ma realną konkurencję. Droga nie będzie mieć.

                                                    Po drugie, owszem, jak najbardziej się spotkałem. Może nie w spożywczaku, ale właściciele lokali rozrywkowych czy nawet kawiarni wybierają sobie, kogo chcą wpuścić po uważaniu, wg własnego widzimisię. Nie spodobasz się (bo selekcjonerowi nie spodobał się twój strój albo jesteś np. Murzynem lub Cyganem) - to wypier.dalaj.

                                                    No i - last but not least - jeśli by odmówił (właściciel drogi), bo mu wolno, bo ma takie widzimisię - to co zrobisz?


                                                    Kurde, muszę zaktualizować ten killfile, bo coraz większe głupoty korwinowiec wypisuje...
                                                  • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:25
                                                    Selekcja w klubach ma akurat na celu eliminację hołoty i ew. problemów z nią związanych. Czyste wyrachowanie właściciela.

                                                    Zapewniam, że prawie żaden prywaciarz nie odmówi Żydowi wjazdu na drogę. A jakby w razie - cóż, świat nie jest idealny, pojedzie naokoło.

                                                    Aktualizuj tego twojego "kilfajla", tępy dzieciaku, i przestań mi o tym zamiarze po raz drugi już meldować, tylko to zrób po męsku. Ja wiem, że jako socjalista-leming-niewolnik jesteś przyzwyczajony do swojego Pana, któremu raportujesz, ale ja nim nie mam zamiaru być, choć niewątpliwie kundlem jesteś pociesznym.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:31
                                                    > Selekcja w klubach ma akurat na celu eliminację hołoty

                                                    Aha, widzę, że nie bywasz w takich klubach. W sumie nie dziwię się - i tak by cię tam nie wpuścili.

                                                    > Zapewniam, że prawie żaden prywaciarz nie odmówi Żydowi wjazdu na drogę.

                                                    Twoje zapewnienie ma niesamowitą moc. O czym jeszcze mnie zapewnisz, że nikt nigdy nikogo nie zabije, bo przecież mu się to nie opłaca?

                                                    > A jakby w razie - cóż, świat nie jest idealny, pojedzie naokoło.

                                                    Znaczy - którędy, jeśli inne drogi będą należały do tego samego właściciela? Chyba nie sądzisz, że ktoś będzie miał tylko jedną drogę - to byłoby kompletnie nieracjonalne i nieopłacalne ekonomicznie.

                                                    > Ja wiem, że jako socjalista-leming-niewolnik
                                                    > jesteś przyzwyczajony do swojego Pana,

                                                    Ale przecież to ty ssiesz muchę swojego wodza. Zresztą, wygląda jakbyś ssał nie tylko muchę...
                                                  • samspade Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:11
                                                    Ale gdzie taki kraj bedzie? Gdzie bedzie mozliwosc budowy drog od podstaw?
                                                  • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:13
                                                    A po co budować? Wystarczy sprzedać z licytacji. Jak inwestor kupi drogę po rynkowej cenie, to na pewno nie będzie aż tak głupi, żebyś kogoś nie wpuszczać lub windować ceny.
                                                  • samspade Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 18:24
                                                    A w jakim celu sprzedawac? Drogi wybudowane za publiczne pieniadze. pod ktore czesto wywlaszczano ludzi.
                                                  • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:00
                                                    KNP dobiło ostatnio do 11% i są ciągle tendencje wzrostowe, więc z tym całym światem bym nie przesadzał.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 17:07
                                                    > KNP dobiło ostatnio do 11%

                                                    Tak, tak, 11%. Wspominałem już, że cechą konstytutywną korwinizmu jest nieznajomość elementarnej matematyki?

                                                    Przypomnę wszystkim, że w ostatnich wyborach głosy na KNP oddało 7% z niecałych 24% wyborców, którzy pofatygowali się do urn. Co daje 1,7% poparcia w społeczeństwie, czyli... tyle co zawsze od 25 lat. A wydaje się dużo, bo frekwencja była żałosna - i tylko kuce karnie pomaszerowały do urn.

                                                    Dream on.
                                                  • galtomone Ale daj mu te 11% 26.07.14, 08:48
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Przypomnę wszystkim, że w ostatnich wyborach głosy na KNP oddało 7% z niecałych
                                                    > 24% wyborców, którzy pofatygowali się do urn. Co daje 1,7% poparcia w społecz
                                                    > eństwie, czyli... tyle co zawsze od 25 lat.

                                                    Ja to bym sie cieszyl, gdyby oni samodzielnie zdobili wladze. Dopiero by mieli kwasne miny. 6 miesiecy I narod by och kijami pogonil. Bylby spokoj z durnymi pomyslami na kolejne 20 lat, bo nikt by sie nie odwazyl na takie pomysly glosowac.

                                                    Wystarczylo dac PiS wladze I znow byl spokoj na kilka kolejnych wyborow.
                                                    Teraz tez pewnie wygraja, zamiast samoobrony I LPR wezma sobie do koalicji KNP (choc nie wiem jak sie dadza rade pogodzic w zakrsie swych chorych pomyslopw, ktore ciagna dokladnie w przeciwne storny - no ale dla wyborcy to I to prawica I fajne obietnice!!!) i juz...

                                                    Znow bedzie musialo minac spooooro czasu by w sondazach zaistniec...
                                                  • galtomone 11% i??? 26.07.14, 08:34
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > KNP dobiło ostatnio do 11% i są ciągle tendencje wzrostowe, więc z tym całym św
                                                    > iatem bym nie przesadzał.

                                                    Popatrz wstecz do 89... ile bylo nawiedzonych partyjek po drodze?
                                                    Oczywoscie , ze demagogia I populizmem mozna zdobyc wladze - najlepszym tego przykladem jest PO, PiS, SLD, PC, AWS (sorry jesli kogos pominalem).

                                                    Z wladza jest tylko jeden zasadniczy problem. Jak juz sie zdobecie te glossy, mandaty I ma sie nagle wladze, to nie jako narod mowi "SPRAWDZAM" I wtedy sie okazuje, ze tych wsyzstkich obietnic nie da sie splenic. Albo cvo gorsza w trakcie prob, wszystko zaczyna sie rozsypywac.

                                                    Najswizszy przyklad widzielismy kiedy PiS byl ostatnio u wladzy- wlasnie obiecujac wiezie nia dla zlodziei, oraz dobrobyt, prawo I sprawiedliwosc dla obywatela. z KNP bedzie dokladnie tak samo!!!

                                                    Na Waszym miejscu jedyna oplacalna rzecz to byc w wiecznej opozycji, do wszystkich ale nigdy nie siegac po wladze. Wtedy czlowiek ma kase () zbudzetu), swiety spokoj (bo za nic nie odpowiada) I moze wiecznie kontestowac!

                                                    Zaloze sie o wszystko, ze obecnie J.K. zastanawia sie gdzie popelnil blad, bo nie wierze, by na dluzsza mete chial rzadzic... niby po co, skoro juz wie ze nie potrafi. Obecna sytuacja, gdy PiS jest pognebionym pierszym sprawiedliwym jest idealna.
                                            • galtomone A co? Wtargnął Ci na pasy? :-) 25.07.14, 17:00
                                              schweppes1 napisał:

                                              > Twierdzę, że zazwyczaj są, ale niekoniecznie, co nie upoważnia państwa do trakt
                                              > owania wszystkich jak nieodpowiedzialnych.

                                              Niestety, mniej szkody dla wszystkich, gdy zaklada sie ze ludzi sa zli z natory I nieodpowiedzialni niz odwrotnie.

                                              > Naucz się czytać. Kamerkę chciałbym
                                              > również na wypadek, gdybym np. potrącił pieszego i zostałbym niesłusznie obwini
                                              > ony.

                                              A to zly pieszy, pewnei na tych pasach pod kola Ci sie rzucil, lewacka swiania jedna - chcial twoja wolnosc do jechania gdzie sie chce ograniczyc. To ma za swoje!
                                    • galtomone Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 15:54
                                      schweppes1 napisał:

                                      > Bo w razie wypadku i braku świadków nie chcę, żeby się sprawca wypierał winy?

                                      Ale przeciez zaden wolny i odpowiedzialny czlowiek by tka nie zrobil!!!!!
                                      • schweppes1 Re: Kolejny przejaw analfabetyzmu 25.07.14, 16:14
                                        Odpowiedzialny człowiek by tak oczywiście nie zrobił, ale istnieje niemałe ryzyko, że akurat trafi mi się nieodpowiedzialny, przed czym mam ochotę się zabezpieczyć za własne pieniądze oczywiście.
                        • galtomone Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 14:43
                          schweppes1 napisał:

                          > Oczywiście, że się da, przy obecnej technologii kamer, okularów, czujników i in
                          > nej aparatury umożliwiającej rejestrowanie punktu śledzenia wzrokiem. Ale tylko
                          > czerwone świnie wpadłyby na pomysł, aby coś takiego wprowadzić, podobnie jak a
                          > lkoholowe blokady samochodów.

                          Tylko czerwone swinie??? No....ale to wlasnie ty wymysliles. Wg nas nie da sie tego zrobic i co wiecej, z p. widzenia spoleczenstwa jako calosci nie ma takiej potrzeby.
                          • schweppes1 Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 14:49
                            Ja jestem za całkowitą likwidacją prewencji, czyli wszelkiego rodzaju kretyńskich kontroli zarówno trzeźwości jak i prędkości.
                            • galtomone Ok... na powaznie! 25.07.14, 15:38
                              schweppes1 napisał:

                              > Ja jestem za całkowitą likwidacją prewencji, czyli wszelkiego rodzaju kretyński
                              > ch kontroli zarówno trzeźwości jak i prędkości.

                              To jak juz ukladamy liste zyczen..,. Co jeszcze bys zlikwidowal z jakie regulacje (jesli jakie kowiek) wprowadzil?

                              Moze do czegos konstruktywnego dojdziemy.

                              Ty nam przedstaw model, w jaki sposb to wszystko ma dzialac a my (głąby) dopytamy o szczegoly.
                              To tak zeby sie nie rozdrabinac.... na stonie janusza na pewno sa wszystkie potrzebe Ci materialy - jak stworzyc panstwo idealne od A do Z.
                              • schweppes1 Re: Ok... na powaznie! 25.07.14, 15:43
                                Za dużo tego. Ale regulacji w moim Państwie byłoby absolutne minimum. Każda regulacja dławi gospodarkę.
                                • galtomone Re: Ok... na powaznie! 25.07.14, 17:05
                                  schweppes1 napisał:

                                  > Za dużo tego. Ale regulacji w moim Państwie byłoby absolutne minimum. Każda reg
                                  > ulacja dławi gospodarkę.

                                  Chcesz powiedziec, ze panstwo powinno absolutnie w gospodarce pozwalac na wszystko I wszystkim?
                                  • schweppes1 Re: Ok... na powaznie! 25.07.14, 17:09
                                    Na absolutnie wszystko, co nie krzywdzi innych ludzi.
                                    • galtomone Re: Ok... na powaznie! 26.07.14, 08:51
                                      schweppes1 napisał:

                                      > Na absolutnie wszystko, co nie krzywdzi innych ludzi.

                                      A skad wiesz co krzywdzi inna osobe? Wedle jakich skal, prawidel bedzie to I przez kogo oceniane?

                                      Bo to co napisales pieknie brzmi - ale jak to sobie w praktyce wyobrazasz?

                                      Jak ocenic cos co Ty uwazasz za krzywde a ja nie... I odwrotnie?

                                      Potrzebujesz konkretnych przykladow czy jestes na tyle kumaty ze rozumiesz iz kwestia krzywdy I oceny jest bardzo dyskusyjna I malo precyzyjna? STad Twoje zalozenie jest nic nie warte, tym bardziej, ze wszystko wolno.
                            • vogon.jeltz Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 15:41
                              > Ja jestem za całkowitą likwidacją prewencji, czyli
                              > wszelkiego rodzaju kretyńskich kontroli zarówno
                              > trzeźwości jak i prędkości.

                              My natomiast - większość cywilizowanych społeczeństw - w swoim najlepiej pojmowanym interesie jesteśmy za likwidacją kolesi, którzy są za całkowitą likwidacją prewencji. Nie fizyczną, rzecz jasna, ale jakaś forma izolacji jest wysoce wskazana.
                              • schweppes1 Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 15:44
                                A ja chciałbym odizolować takich osobników jak ty, którzy mają czelność położyć łapę na czyichś pieniądzach i je redystrybuować.
                                • vogon.jeltz Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 15:50
                                  > A ja chciałbym odizolować takich osobników jak ty,
                                  > którzy mają czelność położyć łapę na czyichś pieniądzach
                                  > i je redystrybuować.

                                  Powtarzam - podatki to NIE SĄ twoje pieniądze, tylko twój wkład w funkcjonowanie społeczności (państwa, gminy), w której żyjesz. Jak ci się nie podoba, to trudno - ale tak było zawsze.

                                  A po drugie - pomarzyć sobie możesz. Na szczęście w rozwiniętych i cywilizowanych społeczeństwach nie masz na to żadnych szans.

                                  • schweppes1 Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 16:10
                                    Nie piszę o przeznaczaniu podatków na cele wspólne, tylko o ich redystrybucji czyli przekazywaniu ode mnie do innej osoby (ze stratą przesyłu oczywiście).
                                    • vogon.jeltz Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 16:23
                                      > tylko o ich redystrybucji czyli przekazywaniu ode mnie do innej osoby

                                      Ty najwyraźniej nie rozumiesz znaczenia słowa "redystrybucja", drogi chłopcze. Co zresztą nie dziwi, ponieważ korwinowce rzadko rozumieją znaczenie pojęć, którymi się posługują. Otóż finansowanie z podatków płaconych przez bogatych ochrony zdrowia czy oświaty dla ubogich - to także jest redystrybucja.

                                      Ponadto redystrybucja też jest jak najbardziej celem wspólnym całego społeczeństwa. Jak pokazują liczne przykłady, dzięki niej per saldo społeczeństwo lepiej funkcjonuje (jest bezpieczniej, ludzie są zdrowsi etc.) niż tam, gdzie redystrybucja nie występuje. To się po prostu prawie wszystkim opłaca - no ale żeby sobie z tego zdawać sprawę, trzeba przeczytać nieco więcej, niż blog Korwina Krula.
                                      • schweppes1 Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 16:29
                                        Oczywiście również redystrybucja na ochronę zdrowia czy oświatę też powinna być zlikwidowana. Dzięki czemu babcie mogłyby plotkować u sąsiadki, a nie w przychodni, a patologiczne tłuki nie przeszkadzałyby ogarniętym dzieciom w nauce.

                                        No tak - najbardziej socjalizm opłaca się wszelakiej maści pasożytom żerującym na zasiłkach.
                                        • vogon.jeltz Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 16:45
                                          Znowu prezentujesz klasyczną korwinistyczną postawę "nie mam pojęcia, jakie faktycznie są wymierne skutki takiego rozwiązania, jak to wygląda w liczbach i w ogóle nie mam pojęcia o statystyce, więc dla równowagi jebnę jakimiś wyssanymi z koziej pyty przykładami wyczytanymi na blogu Korwina, może to zrobi na kimś wrażenie". Otóż, drogi chłopcze, nie zrobi. W szczególności na kimś, kto ma pojęcie, jak to mniej więcej funkcjonuje, dlaczego tak, i co by było, gdyby zastąpić to waszymi mrzonkami.

                                          > No tak - najbardziej socjalizm opłaca się

                                          Wasz problem z socjalizmem jest taki, że w praktyce opłaca się on po prostu wszystkim, a to wytrąca wam z ręki wszystkie argumenty. W dzisiejszych "lewackich" państwach ludzie żyją bowiem dłużej, bezpieczniej, dostatniej, zdrowiej i szczęśliwiej niż kiedykolwiek w historii. I dotyczy to większości społeczeństw. I to jest fakt.

                                          W idealizowanych przez ciebie XIX-wiecznych USA (o których nie masz rzecz jasna żadnego pojęcia) wzrost gospodarczy był może i godny podziwu, zakres tzw. "wolności" w rozumieniu korwinistycznym wręcz ogromny, natomiast jakość życia - mocno chu.jowa. I nikt - poza paroma świrami - nie chciałby się zamienić.
                                          • schweppes1 Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 16:47
                                            Socjalizm nie może się opłacać komukolwiek poza pasożytami, skoro bazuje na usługach organizowanych z budżetu państwowego, które są kilkakrotnie droższe od usług prywatnych. Pomyśl trochę.
                                            • vogon.jeltz Re: Znowu pokazałeś, że nie umiesz czytać 25.07.14, 16:55
                                              > Socjalizm nie może się opłacać komukolwiek

                                              Którego słowa w zdaniu: "W dzisiejszych "lewackich" państwach ludzie żyją bowiem dłużej, bezpieczniej, dostatniej, zdrowiej i szczęśliwiej niż kiedykolwiek w historii." nie rozumiesz?
                              • galtomone A wiesz schweps czemu? 25.07.14, 17:02
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Ja jestem za całkowitą likwidacją prewencji, czyli
                                > > wszelkiego rodzaju kretyńskich kontroli zarówno
                                > > trzeźwości jak i prędkości.
                                >
                                > My natomiast - większość cywilizowanych społeczeństw - w swoim najlepiej pojmow
                                > anym interesie jesteśmy za likwidacją kolesi, którzy są za całkowitą likwidacją
                                > prewencji. Nie fizyczną, rzecz jasna, ale jakaś forma izolacji jest wysoce wsk
                                > azana.

                                A wiesz czemu?

                                Miedzy innymi dlatego, ze prewencja jest tansza I zaoszczedzone przyjemnosci mozna wydac np. na szpitale czy cokowliek inneg, wlacznie z wlasna przyjemnoscia.
                                • vogon.jeltz Re: A wiesz schweps czemu? 25.07.14, 17:09
                                  > Miedzy innymi dlatego, ze prewencja jest tansza I
                                  > zaoszczedzone przyjemnosci mozna wydac np. na
                                  > szpitale czy cokowliek inneg, wlacznie z wlasna przyjemnoscia.

                                  Albo nawet podarować w formie zasiłku jakiemuś żulowi.
          • only_the_godfather Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 11:57
            Zapomniałeś doczytać jeszcze dalej że jest kolejna zasada mówiąca o tym że jednostka jest ułomna, i kolejna mówiąca o tym że w państwa liberalnym też występuje prawo, są pewne zasady. Więc równie dobrze w państwie minimalnym jeździć po pijaku nie będziesz mógł. Weź dokładnie poczytaj założenia liberalizmu bo na razie wybrałeś sobie jedną zasadę nie znając reszty.
            • schweppes1 Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 12:03
              Ale ja nie wybieram żadnych zasad tylko stwierdzam, że prawo może zabraniać jedynie krzywdzenia innych, czym sama jazda po pijaku nie jest. Natomiast potrącać ludzi na ulicy oczywiście nie wolno - niezależnie od prędkości czy trzeźwości.
              • only_the_godfather Re: To Twoj "konik"? 25.07.14, 12:06
                Otóż prawo może zabraniać bo jak sobie jednak nie wybierał zasad a stosował wszystkie to wiedziałbyś że jednostka jest ułomna i nad pewnymi przypadkami wyższej wagi ktoś myśleć za jednostki.
                Wieczorem będę się widział z moim znajomym profesorem który na liberalizmie zjadł zęby pisał z tego tematu kilka prac naukowych, myślę że chętnie pośmieje się z twoich bredni.
                • schweppes1 Właśnie straciłem szacunek do ciebie, bydlaku 25.07.14, 12:14
                  Wyszło szydło z worka. Tylko Pan niewolnika może dopuścić możliwość, że za swojego niewolnika trzeba czasami pomyśleć. Dlatego po tym poście brzydzę się tobą.

                  W wolnym kraju ludzie mają pełną swobodę myśli i działań, a jedynie są karani, gdy te działania krzywdzą innych.
                  • only_the_godfather Re: Właśnie straciłem szacunek do ciebie, bydlaku 25.07.14, 12:23
                    Już rozumiem twoje obelgi pod moim adresem. Zwyczajnie obnażyłem twoją niewiedzę w dziedzinie doktryn i brakło ci argumentów. Oj wyzywanie innych przy braku argumentów to nie są zasady liberalizmu.
                  • galtomone Re: Właśnie straciłem szacunek do ciebie, bydlaku 25.07.14, 13:06
                    schweppes1 napisał:

                    > Wyszło szydło z worka. Tylko Pan niewolnika może dopuścić możliwość, że za swoj
                    > ego niewolnika trzeba czasami pomyśleć. Dlatego po tym poście brzydzę się tobą.

                    Troche juz mnie mecza inwektywy w twoim wykonaniu - nie da sie tego wszystkiego kulturlaniej z siebie wyplowac???

                    > W wolnym kraju ludzie mają pełną swobodę myśli i działań, a jedynie są karani,
                    > gdy te działania krzywdzą innych.

                    Ok... i konkretnie ktory to jest kraj?
      • only_the_godfather Re: Zapomniałeś o zmęczonych kierowcach 25.07.14, 10:47
        Przecież on nawet nie wie czym się różni „wolność od” i „wolność do”. Na wpajali mu w jakiś mediach wolnościowych coś o wolności tylko g*wno z tego zrozumiał. Jak by przeczytał choć jedną książkę myśliciela wolnościowego (ale klasyka) to pewnie też by stwierdził że to był leming.
        • vogon.jeltz Re: Zapomniałeś o zmęczonych kierowcach 25.07.14, 12:17
          Tacy jak on przede wszystkim nie rozumieją, że prawie nikt nie ma ochoty na propagowaną przez nich wypaczoną wizję tzw. "wolności", której konsekwencją byłoby konieczność sprawdzania wszystkiego na każdym kroku przed podjęciem najprostszego działania (typu: zakup jakiegoś towaru - czy będzie bezpieczny itd. bo przecież żadne certyfikaty i homologacje w tym poronionym "wolnościowym" systemie nie są konieczne) bo inaczej "volenti srenti", "pacta sunt srakta" i "widziały gały co brały".
          • only_the_godfather Re: Zapomniałeś o zmęczonych kierowcach 25.07.14, 12:18
            Nie, on porostu nie rozumiem na czym system wolnościowy polega.
    • do.ki populizm święci triumfy 25.07.14, 06:57
      Za 1 promil dożywotnia utrata prawka? To mniej więcej tak samo jak kulka w łeb bez sądu za zapalenie papierosa. Niby słusznie, bo palenie to samo zło, ale bez przesady.

      @galtomone, ty naprawdę źle znosisz upały.
      • galtomone Re: populizm święci triumfy 25.07.14, 07:38
        do.ki napisał:

        > Za 1 promil dożywotnia utrata prawka?

        A tak jest w ustawie?

        > To mniej więcej tak samo jak kulka w łeb bez sądu za zapalenie papierosa.

        No raczej bardziej niz mniej - ale przyklad brzmi drastycznie - ze smierc za palenie. Tylko ze jest smieszny!

        > Niby słusznie, bo palenie to samo zło, ale bez przesady.

        A grozi nam taki zapis w prawie?????

        Ze za palenie w miejscu publicznym rostrzelanie?
        Abstrahujac od tego, ze piszesz bzdury - stawianie utraty prawa jazdy na tym samym poziomie co utrate zycia jest co najniej naciaganiem faktow.

        Zapytaj moze tych co teraz bliskich nad Ukraina stracili, czy zgodzaja sie z Twoja tez... zapewne wiekszosc powie, ze utrata prawka jest nawet gorsza!

        > @galtomone, ty naprawdę źle znosisz upały.

        Moze I tak - ale przynajmniej takich populistycznych bzdur nie pisze.
        • waga170 Re: populizm święci triumfy 25.07.14, 09:56
          > No raczej bardziej niz mniej - ale przyklad brzmi drastycznie - ze smierc za pa
          > lenie. Tylko ze jest smieszny!

          A co ty frajerze widzisz smiesznego w smierci?

          Tak w ogole to chyba produkujesz sie na niewlasciwym forum. Poszukaj forum gdzie komentuja podsluchane rozmowy Jezusa z Szatanem, mialbys tam duzo do powiedzenia
          • galtomone Re: populizm święci triumfy 25.07.14, 10:34
            waga170 napisała:

            > > No raczej bardziej niz mniej - ale przyklad brzmi drastycznie - ze smierc
            > za pa
            > > lenie. Tylko ze jest smieszny!
            >
            > A co ty frajerze widzisz smiesznego w smierci?

            Smieszny w sensie glupi, nie smieszny w sesnie HA, HA, HA. - stad brak ";-)" na koncu zdania.
            A "frajerze" to sobie mow do czlonkow rodziny.

            Na tym poziomie to sobie z lusterm dyskutuj.

            > Tak w ogole to chyba produkujesz sie na niewlasciwym forum. Poszukaj forum gdzi
            > e komentuja podsluchane rozmowy Jezusa z Szatanem, mialbys tam duzo do powiedze
            > nia

            ????
    • samspade wyjdzie jak zawsze 25.07.14, 07:25
      grund żeby pokazać ludziom, że niby o nich do dbamy
    • klemens1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:16
      galtomone napisał:

      > Ale w sytuacjach ewidentnych czyli powyżej 1 promila, lub gdy doszło do wypadku
      > z winy kierowcy z alkoholem we krwii nie mialbym litości.

      Czyli ktoś powoduje wypadek z 0.01 o% i nie należy mieć litości.
      • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:26
        Oczywiście, że nie. Byłaby granica gdzieś w przedziale 0,5-0,8 o%, powyżej której uznawałoby się go za pijanego i dopiero wówczas byłoby to obciążające przy wypadku. Natomiast samo jeżdżenie w takim stanie naturalnie nie może być w wolnym kraju zabronione, co oczywiście mentalnym niewolnikom nie mieści się głowie.
        • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:29
          Pytam się jeszcze raz czytałeś jakieś założenia ideowe liberalizmu, czy uważasz że w wolnym kraju każdy morze robić to co chce? Właśnie ze względu na takich jak Ty Rothbard czy von Mises pisali że jednostka jest ułomna.
        • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:00
          A jak mial 1,5 ale wpadl do pustego przejscia podziemnego czy na drzewo i nikomu nic nie zrobil to jest OK. Wtedy, byle naprawil szkody bo poza tym nic sie nie stalo?
          • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:08
            Nie bardzo rozumiem co jeszcze oprócz naprawy szkód miałby zrobić z tym faktem?
            • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:11
              Jak chcesz naprawić szkodę osobie którą zabiłeś jadąc po pijaku?
              • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:20
                Nie jestem w stanie, również gdybym jechał na trzeźwo.
                • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:23
                  Zadałem proste pytanie oczekuje odpowiedzi.
              • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:20
                > Jak chcesz naprawić szkodę osobie którą zabiłeś jadąc po pijaku?

                Pokazuje się tu taki jeden, który na tak postawiony problem powiedział, że wypłaciłby wysokie odszkodowanie rodzinie - uwaga - z dobrej woli! Co oczywiście ni ch.uja nie jest odpowiedzią na pytanie, ale jest za to fajnym przykładem tzw. "wolnościowego" tzw. "myślenia" tzw. prawicy.
                • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:24
                  Tylko to ma z tym myśleniem g*wno wspólnego. Twórcy liberalizmu w grobie się przewracają jak słuchają takich bredni.
                • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:31
                  Wciąż czekam na wasze genialne rozwiązanie ws. zadośćuczynienia kalectwa czy śmierci spowodowanego na trzeźwo. Pomijam przypadki, typu sowite odszkodowanie za np. urwany mały palec lewej ręki.
                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:47
                    > Wciąż czekam na wasze genialne rozwiązanie ws.
                    > zadośćuczynienia kalectwa czy śmierci spowodowanego na trzeźwo.

                    Drogi chłopcze, od surowych kar wydumanych zadośćuczynień jesteś tutaj ty i twoi ideologiczni pobratymcy. My jesteśmy za tym, żeby konieczność rozważania formy zadośćuczynienia zachodziła jak najrzadziej - i w głębokiej dupie mamy w związku z tym twoją "wolność" do jeżdżenia na bani czy co tam sobie z arsenału korwinistycznych volenti-debilizmów wybierzesz.

                    To się nazywa działanie prewencyjne, bo naprawdę nikt normalny - uwierz - nie ma ochoty na realnie kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy trupów zabitych w wypadkach samochodowych rocznie i drugie tyle powieszonych za owych wypadków spowodowanie. Żeby coś takiego popierać - to trzeba być, tfu, wolnościowcem.
                    • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:54
                      Ależ to mnie wcale nie dziwi i zdaję sobie doskonale z tego sprawę, że wy chcecie być niewolnikami.
                      • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:57
                        > Ależ to mnie wcale nie dziwi i zdaję sobie doskonale
                        > z tego sprawę, że wy chcecie być niewolnikami.

                        A nazywaj se to jak chcesz. Mnie i większość normalnych ludzi twoja wypaczona wizja "wolności" gów.no interesuje. Co więcej, ponieważ w praktyce niemal nikt nie życzy sobie waszej "wolności", to ty będziesz się musiał dostosować, chłopcze. A jak nie, to cię środkami prawnymi przymusimy.
                        • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:03
                          O proszę, jaki czerwony prosiaczek z ciebie. Gratuluję.
                          • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:06
                            > O proszę, jaki czerwony prosiaczek z ciebie. Gratuluję.

                            Ale czekaj, ty chcesz mnie w ten sposób obrazić? Przecież ja wcale nie kryję, że mam lewicowe, socjalistyczne poglądy i wizja prawa ograniczającego tzw. "wolność" korwinowców jest bliska memu sercu. Przeciwnie, jestem z tego dumny, a dodatkowo uszczęśliwia mnie świadomość, że w realnym świecie i w zdrowo funkcjonującym społeczeństwie twoja chora wizja tzw. "wolności" skazana jest na margines.
                            • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:27
                              A dumny jesteś z chęci zabierania uczciwie pracującemu człowiekowi i dawania tego nierobowi, który sprytnie wypełnił wniosek? Jeżeli tak, to gratuluję ponownie.
                              • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:40
                                > A dumny jesteś z chęci zabierania uczciwie pracującemu
                                > człowiekowi i dawania tego nierobowi, który sprytnie wypełnił wniosek?

                                Praktyka pokazuje, że dobrze zrealizowane systemy redystrybucji dochodu (typu np. skandynawskiego) zapewniają po prostu lepsze funkcjonowanie społeczeństwa jako całości i lepszy poziom życia większości obywateli. Duże nierówności społeczne niewyrównywane przy pomocy systemu redystrybucji prowadzą natomiast do klimatów południowoamerykańskich: garstka bogaczy żyjących za murem z uzbrojoną ochroną i miliony biedaków wegetujących w favelach. Ten drugi system mi się rzeczywiście bardzo nie podoba, natomiast w istocie dumny jestem z tego, że w Europie dorobiliśmy się rozwiązań, na których korzysta całe społeczeństwo (bo przecież także bogacze, którzy nie muszą wozić swoich dzieci w asyście uzbrojonej obstawy).

                                A bredzenie o zabieraniu pracującym żeby dawać nierobom to typowa kretyńska korwinistyczna demagogia.
                                • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:50
                                  Tylko czerwona hołota do której należysz może uznać domaganie się szanowania prywatnej własności za demagogię.

                                  PS: W wolnym kraju oczywiście propaganda socjalizmu i innych złodziejskich (krzywdzących ludzi) systemów musi być zakazana, gdyż nie ma wolności dla wrogów wolności.
                                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 14:07
                                    > Tylko czerwona hołota do której należysz może uznać
                                    > domaganie się szanowania prywatnej własności za demagogię.

                                    Tylko kompletny prawicowy kretyn będzie uważał, że prywatna własność nie podlega żadnym ograniczeniom i mieszał kwestię szanowania własności z redystrybucją dochodu przy pomocy podatków. Otóż, drogi prawicowy przyjacielu, podatki NIE SĄ twoją prywatną własnością i nigdy w całych dziejach ludzkości nie były. Albo - jeśli wolisz bardziej w korwinspiku - podatki w takim samym stopniu są kradzieżą, jak jest nią część zawłaszczenie przez pracodawcę części wartości dodanej wypracowanej przez pracownika.

                                    > PS: W wolnym kraju oczywiście propaganda socjalizmu
                                    > i innych złodziejskich (krzywdzących ludzi) systemów
                                    > musi być zakazana,

                                    Na szczęście w zasadzie wszystkie cywilizowane społeczeństwa uznały, że to korwinizm i podobne debilne ideologie, skompromitowane do szczętu już z górą 150 lat temu, są systemami krzywdzącymi ludzi. Jednak ponieważ wiemy, że macie marne szanse wypełznąć ze swojej niszy, w naszej lewackiej łaskawości pozwalamy wam egzystować i nie zakazujemy głoszenia waszych bzdur.
                                  • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 14:40
                                    schweppes1 napisał:

                                    > PS: W wolnym kraju oczywiście propaganda socjalizmu i innych złodziejskich (krz
                                    > ywdzących ludzi) systemów musi być zakazana, gdyż nie ma wolności dla wrogów
                                    > wolności
                                    .

                                    I co... udalo sie juz gdzies stworzyc taka oaze wolnosci?
                                    • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 14:43
                                      Niestety nie, tak samo jak nie ma idealnie pięknej kobiety np.
                                      • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 15:29
                                        No ale sa ladne i brzydkie, to jaki kraj jest wg twoich standardow ladny?
                                        • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 15:37
                                          USA w XIX wieku były w miarę ładne.
                                          • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 15:42
                                            > USA w XIX wieku były w miarę ładne.

                                            Niech zgadnę - masz gów.niane pojęcie o historii USA w XIX wieku.
                                            • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 15:45
                                              Niech zgadnę - masz gó...ane pojęcie o ekonomii (czyt. jesteś socjalistą).
                                              • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 15:51
                                                > Niech zgadnę - masz gó...ane pojęcie o ekonomii (czyt. jesteś socjalistą).

                                                Zarówno o ekonomii, jak i o historii USA wiem z całą pewnością o wiele więcej od ciebie, drogi chłopcze. Przecież ty wiesz tylko tyle, ile wyczytałeś na blogu u Korwina, w życiu nie przeczytałeś na ten temat żadnego rzetelnego opracowania.
                                                • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:11
                                                  Jakbyś wiedział COKOLWIEK, tłuku jeden, to byś nie pisał, że może być nas stać na państwowe szpitale i jednocześnie nie stać na prywatne.
                                                • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:13
                                                  W tłumaczeniu na prosty, zrozumiały dla ciebie język: na państwowy szpital + urzędników + łapówki oraz sam szpital.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:33
                                                    > W tłumaczeniu na prosty, zrozumiały dla ciebie język:
                                                    > na państwowy szpital + urzędników + łapówki oraz sam szpital.

                                                    To jest oczywiste korwinistyczne kłamstwo, które nie uwzględnia innych kosztów, które ponosiłoby społeczeństwo, gdyby służba zdrowia funkcjonowała w systemie wolnorynkowym. Jeśli wyeliminujesz urzędników i przymusowe ubezpieczenie, to w zamian dostaniesz armię nieubezpieczonych, których nie stać na leczenie - i to będzie generowało dla społeczeństwa ogromne koszty, dużo większe niż dziś funkcjonowanie NFZ. Co doskonale wiadomo z historii i z praktyki. No ale - jako korwinista - nie masz o tym rzecz jasna żadnego pojęcia, ponieważ każdy składnik rzeczywistości jest dla ciebie odrębnym izolowanym układem.

                                                    To mniej więcej tak, jak z tym debilnym przykładem Mikiego, że weterynarze są w 100% prywatni i funkcjonują doskonale, a w dodatku bez kolejek. No jasne, tyle, że poważnie chorych zwierząt nie leczy się, nie podłącza pod skomplikowaną aparaturę, nie wykonuje ratujących życie zabiegów - tylko po prostu zabija.

                                                    A łapówki? Nie wiem, czemu narzekasz na łapówki - przecież to jest normalne wolnorynkowe działanie uczestników rynku polegające na urealnieniu ceny za usługę, czyż nie?
                                                  • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:39
                                                    Nie, ponieważ:
                                                    - pracownikowi składającemu zamówienie należy się pensja, na jaką się umówił, nic poza tym,
                                                    - cena z łapówką jest wyższa od rynkowej o tą właśnie łapówkę, przez co publiczne pieniądz są marnowane,
                                                    - sama wysokość łapówki to pikuś biorąc pod uwagę, że za państwowe pieniądze są często gęsto kupowane niepotrzebne, albo mało potrzebne towary tylko po to, żeby można wciąż właśnie tą łapówkę.

                                                    W związku z powyższym, wszystko co państwowe, jest maksymalnie niewydajne, tj. drogie i gó...ane.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:50
                                                    > W związku z powyższym, wszystko co państwowe, jest
                                                    > maksymalnie niewydajne, tj. drogie i gó...ane.

                                                    Wskaż zatem, gdzie sprawdził się lepiej całkowicie prywatny system ochrony zdrowia. Ale uwaga - kryterium oceny jest ogólny poziom zdrowia społeczeństwa, a nie wynik ekonomiczny szpitali i zysk ubezpieczycieli.
                                                  • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:42
                                                    Są 4 opcje wydawania pieniędzy, w kolejności od najefektywniejszych:
                                                    - na swoje potrzeby, za swoje pieniądze,
                                                    - na swoje potrzeby, za nieswoje pieniądze,
                                                    - na nieswoje potrzeby, za swoje pieniądze,
                                                    - na nieswoje potrzeby, za nieswoje pieniądze.

                                                    W budżetówce występuje najgorsza, czwarta opcja.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:47
                                                    > Są 4 opcje wydawania pieniędzy, w kolejności od najefektywniejszych:

                                                    Ojajebię, te prymitywne grypsy to przynosisz z jakichś sesji tresury marketoidów i przedstawicieli handlowych?
                                                  • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:57
                                                    No niestety, ale muszę używać tak prymitywnych form wypowiedzi, żeby dotarło to do twojego pustego, komuszego łba, że nieswoje pieniądze na nieswoje potrzeby zawsze będą w większości wywalane w błoto.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 17:19
                                                    > No niestety, ale muszę używać tak prymitywnych form wypowiedzi

                                                    Ale na mnie one nie działają. One są dobre tylko do tresowania takich prymitywnych handlarzyków jak ty.
                                                  • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 17:27
                                                    Czyli jednak na głupotę czerwonej hołoty z "killfile-ową", tępą nowomową nic nie działa. No trudno, ja już prościej nie potrafię.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 17:34
                                                    > Czyli jednak na głupotę czerwonej hołoty z "killfile-ową",
                                                    > tępą nowomową nic nie działa.

                                                    Nie działają takie prymitywne grypsy. One są dobre do tresowania korwinistycznych małp, którym parę tego rodzaju hasełek zastępuje rozumienie rzeczywistości. My zdobywamy wiedzę i wyciągamy wnioski na podstawie analizy realnych zjawisk i faktów.
                                                  • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 17:35
                                                    Dokładnie, czerwone kmioty lubią analizować - najlepiej za publiczne pieniądze.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 17:43
                                                    > Dokładnie, czerwone kmioty lubią analizować - najlepiej za publiczne pieniądze.

                                                    Pierwszy raz chyba poczyniłeś słuszne spostrzeżenie. Ale nie ciesz się zbyt wcześnie, wyszło ci tylko przypadkiem.

                                                    Po pierwsze - te analizy, w postaci np. różnego rodzaju badań naukowych, faktycznie najlepiej wychodzą za publiczne pieniądze. Szczególnie, jeśli pozwalają nam lepiej rozumieć rzeczywistość, a nie dają w krótkoterminowej perspektywie zysków ekonomicznych. To dotyczy zarówno badania zjawisk socjoekonomicznych, jak i np. lotów kosmicznych. Lądowanie na Księżycu to przecież dzieło NASA - instytucji PAŃSTWOWEJ.

                                                    Po drugie - istotnie, lepsze rozumienie rzeczywistości dają wnioski z analiz niż debilne hasełka z propagandowych broszurek dla przygłupów. Ale ponieważ wy zawsze wolicie te drugie, nieodmiennie w każdej sytuacji wychodzicie na idiotów.
                                          • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 16:57
                                            schweppes1 napisał:

                                            > USA w XIX wieku były w miarę ładne.

                                            I tam nikt nikgogo nie wyzyskiwal, byl to kraj ludzi odpowiedzialnych, z dobra opieka zdrowotna, szanowal wolnosc drugiego czlowieka, wszyscy robotnicy dobrze zarabiali i sie ubezpieczali, nie bylo korupcji, itd.. itd...???
                                            • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 17:04
                                              Mniej więcej, w dodatku amerykański robotnik był w stanie utrzymać niepracującą żonę i 5-cioro dzieci (dzisiaj prawie niemożliwe). W dodatku to właśnie amerykańscy robotnicy jako pierwsi jeździli samochodami.
                                              • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 17:23
                                                > Mniej więcej, w dodatku amerykański robotnik był
                                                > w stanie utrzymać niepracującą żonę i 5-cioro dzieci
                                                > (dzisiaj prawie niemożliwe).

                                                Świadomie kłamiesz, czy tylko powtarzasz bezmyślnie kłamstwa swojego guru? Dowiedz się jeszcze, na jakim poziomie zapewniał to "utrzymanie" i ile dzieci musiało się urodzić, żeby przeżyła piątka.

                                                > W dodatku to właśnie amerykańscy robotnicy
                                                > jako pierwsi jeździli samochodami.

                                                W XIX wieku? Taaak...
                                                • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 17:29
                                                  W okolicach, powiedzmy.
                                              • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 26.07.14, 08:41
                                                schweppes1 napisał:

                                                > Mniej więcej, w dodatku amerykański robotnik był w stanie utrzymać niepracującą
                                                > żonę i 5-cioro dzieci (dzisiaj prawie niemożliwe).

                                                Chyba troche mylisz poziom zycia....
                                                Czy tego robotnika bylo stac na wszasy w Bulgarii? Mieso codziennie, Szkole dla dzieci? Opiekie medyczna dla rodziny? Zabawki I gadzety dla synow - rower, hulajnoga, itd.

                                                A co do samochodu, to tyczy sie to tylko czesci pracujacych dla Forda, nie wszystkich.
                                    • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 14:47
                                      > I co... udalo sie juz gdzies stworzyc taka oaze wolnosci?

                                      Najbliżej jest - paradoksalnie - Korea Północna. Bo w takim "raju", gdzie "nie ma wolności dla wrogów wolności" wszyscy siedzieliby w pierdlu.
                                      • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 15:35
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > > I co... udalo sie juz gdzies stworzyc taka oaze wolnosci?
                                        >
                                        > Najbliżej jest - paradoksalnie - Korea Północna. Bo w takim "raju", gdzie "nie
                                        > ma wolności dla wrogów wolności" wszyscy siedzieliby w pierdlu.

                                        Nie uprzedzaj faktów i nie podpowiadaj! :-)
                                        • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 15:43
                                          > Nie uprzedzaj faktów i nie podpowiadaj! :-)

                                          Przepraszam.
                        • galtomone Oooo! :-) 25.07.14, 14:13
                          vogon.jeltz napisał:

                          > A jak nie, to cię środkami prawnymi przymusimy.

                          I chłostą, żeby uszanowac koserwatywne poglądy kolegi ;-)
                          • vogon.jeltz Re: Oooo! :-) 25.07.14, 14:24
                            > I chłostą, żeby uszanowac koserwatywne poglądy kolegi

                            Nie. Po pierwsze - jesteśmy cywilizowani. Po wtóre - wcale jego poglądów nie szanujemy.
                      • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:58
                        Ależ dlaczego niewolnikami?Jak byś znowu poczytał myślicieli liberalnych to wiedziałbyś że w społeczeństwach liberalnych z założenia karze się także działa się prewencyjnie. np. karze się rzeczy które w danym społeczeństwie uchodzą za nie moralne, czy zagrażające zyciu tej społeczności.
                        • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:01
                          Socjalista do spółki z liberałem flekują korwinowca... Just how fucked up is that?
                          • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:12
                            Bo po 1- liberalizm ma różne nurty, po 2 schweppes1 na temat liberalizmu nic nie wie, poza jedną zasadą a uważa się za mędrca. Przez takich pożytecznych idiotów jak on wielu uważa że ludzi którzy w jakimś stopniu maja poglądy wolnościowe są totalnymi oszołomami dążącymi do likwidacji państwa.
                            Tak BTW myślicieli lewicowych też czytałem w końcu warto znać poglądy jednych i drugich.
                  • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:53
                    Ej, a w ogóle widzę, że wylazłeś mi jakimś cudem z killfile'a. Właśnie byłem zdziwiony, że kogoś piszącego takie bzdury jeszcze nie zbanowałem. Do dupy jest ten forumowy filtr...
                    • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:01
                      Widzisz, a tak nie wierzyłeś w niewidzialną rękę rynku, a to właśnie ona mnie stamtąd wyciągnęła - bo jest silniejsza od twoich lewackich kretynizmów.
                      • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:03
                        > Widzisz, a tak nie wierzyłeś w niewidzialną rękę rynku,
                        > a to właśnie ona mnie stamtąd wyciągnęła

                        Ja myślę, że raczej niekompetencja programistów, którzy tworzyli mechanizm tego forum. Bardzo prawdopodobne, że korwinoidów, bo akurat w tej branży i w tym fachu mają oni kolosalną nadreprezentację, a typowo korwinistyczna fuszerka dodatkowo na to wskazuje.
                  • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:32
                    schweppes1 napisał:

                    > Wciąż czekam na wasze genialne rozwiązanie ws. zadośćuczynienia kalectwa czy śm
                    > ierci spowodowanego na trzeźwo. Pomijam przypadki, typu sowite odszkodowanie za
                    > np. urwany mały palec lewej ręki.

                    A my wciaz czekamy na to samo tylko gdy zrobil to pijany. Kolejny raz zwracam Twoja szacowna uwage, ze wypadek jest wszedzie opisywany jako zdarzenie losowe i cos czemu nie mogles przeciwadzialac bo o tym nie wiedziales. W przypadku pijanego mkierowcy, ta definicja nie ma zastosowanie bo sam fakt bycia pijanym za kierownica zwieskza ryzyko i przyczynia sie do zdarzenie - co wprost nalzey rozumiec tak - gdybys nie byl pijany to wypadku by nie bylo.
            • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 13:03
              A co powienien zrobic, gdyby jednak tam gdyby ludzie?
              Konkretnie, jak sie wtedy naprawia taka szkode?
      • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:43
        Chodzi ci o skale?

        Ja nie jestem ekspertem (podobnie jak ty) moze byc i 0,5 albo 1,5 - niech limit ustala madrzejsi ode mnie.

        Jak dlugo mozna uznac, ze alkohol nie musialbyc decydujacycm czynnikiem jestem sklonny przychylac sie na storne oskarzonego. Ale oczywiscie cala reszta czynnikow tez ma znaczenie. Wszystko zalezy od sytuacji. To ze ktos byl trzezwy ale w miesicie jechal 200km/h to nie znaczy ze jest OK i nic sie nie stalo.
        • schweppes1 Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 11:54
          Dlatego w wolnym kraju można również jechać z dowolną prędkością (kolejny szok dla niewolników), a prędkość na znakach będzie zalecaną prędkością maksymalną, za której przekroczenie karać nie będzie można. Przy wypadku, przekroczenie jej będzie dociążało sprawcę.
          • only_the_godfather Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:00
            A w tej bajce smoki też będą?
          • galtomone Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:18
            schweppes1 napisał:

            > Dlatego w wolnym kraju można również jechać z dowolną prędkością (kolejn
            > y szok dla niewolników), a prędkość na znakach będzie zalecaną prędkością maksy
            > malną, za której przekroczenie karać nie będzie można. Przy wypadku, przekrocze
            > nie jej będzie dociążało sprawcę.

            I ktoryz to kraj jest tak totalnie wolny i wolno w nim wszystko?
            • vogon.jeltz Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 25.07.14, 12:22
              Jak implementacja tego rodzaju kretyńskich poglądów działa w praktyce - pokazywałem niedawno na przykładzie Etiopii i tamtejszych statystyk ofiar śmiertelnych wypadków drogowych.
    • samspade Pytanie do "wolnościowego" "myśliciela" 25.07.14, 13:59
      Przeczytałem kilka twoich wypocin. Powiedz mi mentalnemu niewolnikowi czy jak tam innych nazywasz w jakim kraju stosowane są te zasady. Wolnościowe oczywiście.
      Gdzie można jechać najebany, na czerwonym świetle i 150 w OZ?
      • misiaczek1281 2 pytania do znafców:) 25.07.14, 19:27
        1. Kiedy ostatnio mieliście kontrolę drogową? Ja 5 lat temu.
        2. Co da zabranie prawa jazdy pijanemu kierowcy? Nic. Taki dalej będzie jeździl bez prawka bo co mu grozi? Grzywna 500 zł raz na 5 lat bo średnio co tyle jest kontrola drogowa ? śmiech na sali :)
        Ps. gdyby pijakowi zabrali samochód to by drugi raz nie pojechał....ale nie wolno!
        Obrońcy prawa własności podnieśli by larum :) hehe:)
        • misiaczek1281 Re: 2 pytania do znafców:) 25.07.14, 19:38
          3. Zabieranie prawa jazdy za jazde po pijaku bez zabrania auta jest bez sensu...Niedawno jechałem w nocy 700 km drogą krajową S7 przez całą Polskę...tysiące samochodów i nie widziałem ani jednej kontroli radarowej w radiowozie przy drodze - sorry, był jeden nieoznakowany za Warszawą na północ:) no to po co komu prawko? Prawdopodobieństwo że złapią jest jak jeden do miliona hehe:) Nie zachęcam do jeżdżenia bez prawka -opisuję tylko swoje odczucia żeby nie było:)
          • samspade Re: 2 pytania do znafców:) 25.07.14, 20:15
            Bo na S rzadko kiedy "susza". Przewaznie jezdza nieoznakowanymi. Pomiedzy odcinkami S radarowanie jest wcale nie tak rzadkie, powiedzial bym ze patrole sa codziennoscia.
            Swoja droga nie wiedzialem ze juz jest 700 kilometrow S7
            • misiaczek1281 Re: 2 pytania do znafców:) 25.07.14, 20:45
              samspade napisał:

              > Bo na S rzadko kiedy "susza". Przewaznie jezdza nieoznakowanymi. Pomiedzy odcin
              > kami S radarowanie jest wcale nie tak rzadkie, powiedzial bym ze patrole sa cod
              > ziennoscia.
              > Swoja droga nie wiedzialem ze juz jest 700 kilometrow S7

              1. no skoro rzadko suszą to po co odbierają prawko skoro rzadko tam łapią ? ps. wyprzedzanie byle szybciej tuż przed nadjezdzajacymi z przeciwka jest tam częste;)
              2. w sumie 700 a większość S7
              • samspade Re: 2 pytania do znafców:) 25.07.14, 21:32
                A kontrole pomiedzy odcinkami S sa czeste i widze ze policja nie narzeka na brak klientow.
                Wyprzedzanoe przed nadjezdzajacymi z naprzeciwka jest czeste na S? Jasne. Jeszcze takiego nie widzialem.
                A gdzie sa te odcinki S7 ze jest ich ponad 350 km?
    • pam_pa_ram_pam Re: Dozywotnia utrata prawa jazdy - wreszcie! 26.07.14, 19:08
      A co to ma za zanczenie?
      Jak ktoś jeździ tak, że daje powód do dożywotniego pozbawienia prawa jazdy, to będzie jeździł bez prawa jazdy. Powiadał mi pewien prawnik, że w okolicy Częstochowy (wsie, nie samo miasto) praktycznie wszyscy motocykliści nie mają prawa jazdy "A" i jeżdżą na motorach z silnikami zdecydowanie tylko na "pełne A".
    • galtomone Masz swoja odpowiedzialnosc.... 28.07.14, 08:38
      a to tylko drobny wicinek tego ci sie dzieje codziennie.
      Tu akurat narkotyki, ale alkohol to identyczne skutki.

      Te ofiary to konkretni ludzi, i gwarantuje Ci, ze nawet gdyby kazdy ze sprawcow przepraszal na kolana i osobiscie poprosil o dozywocie to jako zadoscuczynienie beda to mieli gdzies.

      Nie pamiętam

      Dwa miesiące temu w Nowym Dworze Mazowieckim 22-letni kierowca peugeota z dużą szybkością zjechał na sąsiedni pas ruchu i zderzył się czołowo z audi. Zabił jedną osobę, ranił trzy, w tym dwuletnie dziecko, które wiózł.

      Koło Leszna volkswagen passat prowadzony przez 25-letniego Dariusza S. uderzył czołowo w opla vectrę, zabijając wszystkie jadące nim osoby - trójkę dorosłych i dwójkę dzieci.

      Na siedem lat więzienia skazano 33-letniego Michała K. z Kluczborka, który uderzył swym bmw w prawidłowo jadącego volkswagena, zabijając jedną osobę.

      W Łodzi 17-letni Adrian W. mimo czerwonego światła wpadł na skrzyżowanie toyotą land cruiser rozpędzoną do 100 km/godz. Terenówka uderzyła w opla, a jadąca nim kobieta zmarła na miejscu.

      17 lat miał też Norbert S., który w centrum Koszalina wjechał skodą octavią w przystanek autobusowy. Cztery osoby ciężko ranił, jedną zabił. Nie wyraził skruchy - winą obarczał kierowcę innego auta.

      No i przypadek Dariusza K., który w lipcu śmiertelnie potrącił 63-letnią kobietę na warszawskim Ursynowie.

      Wszyscy ci sprawcy byli pod wpływem amfetaminy, marihuany lub kokainy. Większość zasłania się niepamięcią i nie poczuwa do winy.

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,16388068,Plaga_nacpanych_kierowcow__Jest_ich_dwa_razy_wiecej.html#ixzz38k6r7uFS
    • schweppes1 Jak ktoś musi jeździć, to będzie - no matter what 28.07.14, 19:02
      Jeżeli komuś samochód jest niezbędny do np. dojazdu do pracy (brak alternatywy komunikacją) czy np. prowadzi firmę i musi odbywać podróże służbowe, a nawet musi wozić chorą matkę ze wsi do szpitala w mieście, czy milion innych przypadków, gdzie po prostu musi pojechać i tyle, to nie bądźmy naiwni, będzie jeździł bez względu na jakieś tam zakazy, które są de facto bez sensu. Powiem więcej - prawdopodobnie będzie jeździł przezorniej i bezpieczniej wiedząc, że w razie W będzie niemały problem. Ja po przerwie uprawnień pomiędzy ich zabraniem za punkty a zdaniem egzaminu (na które najzwyczajniej nie miałem czasu - bo musiałem być w trasie ;) też jeździłem, ale faktycznie ostrożniej (choć OWU ubezpieczalni mówią o odmowie wypłaty odszkodowania jedynie, gdy brak uprawnień mógł mieć wpływ na powstanie lub rozmiar szkody, co w przypadku cofniętych, czyli niegdyś posiadanych uprawnień raczej niełatwo udowodnić).

      Po zdaniu egzaminu oczywiście zacząłem jeździć szybciej, mniej czujnie i po prostu mniej bezpiecznie. Taki jest właśnie negatywny wpływ ubezpieczeń, uprawnień i przepisów na bezpieczeństwo. Człowiek jadąc 50 km/h w mieście, będąc trzeźwym, mając prawko i sprawny, bezpieczny i ubezpieczony samochód zazwyczaj podświadomie całkowicie zrzuca z siebie odpowiedzialność i zmniejsza czujność wiedząc, że w razie W jest czysty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka