Gość: Maciej IP: 212.244.118.* 23.08.01, 08:20 Proponuje otworzyć wątek na temat złego, niewłaściwego (buraczanego) zachowania na drodze. Prosze o przykłady. Pozdrawiam. Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Tomek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.zeto.opole.pl 23.08.01, 08:28 - Używanie KIERUNKOWSKAZÓW: Typowy burak nie wie, że kierunkowskazy służą do sygnalizowania ZAMIARU skrętu, wyprzedzania itp. Najpierw zacznie hamować i dopiero 2m przed zakrętem włączy kierunek (albo w momencie skrętu, jeśli mu się akurat ręka zahaczy o przełącznik :-) - Wyprzedzanie Wiadomo, że droga należy do buraka, więc wszyscy muszą mu ustąpić!!! Prza się na trzeciego, nie poczeka w kolejce na wyprzedzanie itp. - i wiele innych... Tomek Link Zgłoś
Gość: cinek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.formus.pl 23.08.01, 08:46 Gość portalu: Tomek napisał(a): > - Wyprzedzanie > Wiadomo, że droga należy do buraka, więc wszyscy muszą mu ustąpić!!! Prza się > na trzeciego, nie poczeka w kolejce na wyprzedzanie itp. > - i wiele innych... > Bardzo czest poruszam sie na trasie wawa-gdansk i w wielu przypadkach jak mialbym czekac na swoja kolej, to najprawdopodobniej bym sie nie doczekal, wystarczy kilku cykorow na przodzie i mozna tak jechac 100 km. Najgorsze buractwo to jest zdecydowanie sie na wyprzedzanie w momencie gdy jest sie wyprzedzanym, zdarzylo mie sie kilka razy przy wyprzedzaniu kolumny, jak jakis koles namysli sie i jednoczesnie wrzuca kierunek i zmienia pas nie patrzac w lusterko, jest to jedna z najniebezpiczniejszych sytuacji na drodze !!!!! Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.160.165.* 23.08.01, 10:12 To ja moze z drugiej strony. Jade za ciezarowka, jest moja kolej wyprzedzania. Z tylu na zderzaku siedzi mi koles w Matizie. Daje kierunkowskaz i zjezdzam na lewo. W lusterku widze jak kolez w Matizie zaczyna energicznie wyprzedzac mnie! Nawet nie syglaizujac kierunkowskazami! Link Zgłoś
Gość: szafir Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 157.25.183.* 27.08.01, 13:00 Drogi kolego, oj chyba jestes na bakier z obowiązującymi obecnie przepisami, zerknij i zobacz kto obecnie ma pierwszenstwo w rozpoczeciu wyprzedzania. Niestety prawie wszyscy którzy jadą bezpośrednio za pojazdem który chcą wyprzedzić uznają że mają do tego bezwzględne pierwszeństwo... a tak niestety nie jest... Link Zgłoś
Gość: Spider Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.244.118.* 23.08.01, 08:30 Np "przyklejanie" sie do tylnego zderzaka albo włączone światło przeciwmgielne, kiedy niema mgły. Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.zeto.opole.pl 23.08.01, 08:38 Buraka można poznać też po samochodzie :-) np. przyciemnione tylne lampy, albo na tylna szyba zasłonięta potężnymi głośnikami. A jak w środku zobaczysz kilka łysych pał, to możesz być pewny, że za chwilę zrobią coś buraczanego na drodze :-) Tomek Link Zgłoś
Gość: C_D Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.opt.com.pl 23.08.01, 09:39 Najlepsze są ciężarówki (nie tiry, te mniejsze), któe koniecznie muszą jechać przy środkowej linii 80 km/h (mimo doskonałego, szerokiego pobocza). Tworząsię za nimi całe karawany wkurzonych kierowców. Ciężarowcy bynajmniej nie robią tego ze względów bezpieczeństwa. Tną swoje 80 bez względu na ograniczenia czy teren zabudowany. Po prostu lubią być w centrum uwagi... C_D Link Zgłoś
Gość: ma Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 23.08.01, 09:50 Gość portalu: C_D napisał(a): > Najlepsze są ciężarówki (nie tiry, te mniejsze), któe koniecznie muszą jechać > przy środkowej linii 80 km/h (mimo doskonałego, szerokiego pobocza). Tworząsię > za nimi całe karawany wkurzonych kierowców. Ciężarowcy bynajmniej nie robią > tego ze względów bezpieczeństwa. Tną swoje 80 bez względu na ograniczenia czy > teren zabudowany. Po prostu lubią być w centrum uwagi... > > C_D Dziwne, dziwne, dziwne. I nieprawda. Wczuj sie w sytuacje kierowcy ciezarowki. Tobie sie wydaje, ze moze jechac prawym pasem, ale to nie zawsze jest prawda. Jezdze duzo i zauwazylem, ze ciezarowcy, jak tylko moga, to zjezdzaja. Ale oni tez czasem musza wyprzedzic, ominac rowerzyste, pieszego, odpoczywajaca na poboczu drogi krajowej rodzine, sklep z warzywami, grzyby, autostopowiczki itp. A pobocze, ktorym od biedy da sie jechac sam. osobowym, bo sie zmiescis miedzy koleinami czasem moze byc niebezpieczne dla ciezarowek. Jak jadac za tirem mozesz wiedziec lepiej od niego. Co do wkurzonych kierowcow: w UK na waskich drogach sa napisy: "Irytacja zabija". Glupio zginac z powodu wlasnej irytacji. Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.160.165.* 23.08.01, 10:19 Popre poirytoanego Trasa Pyrzyce Szczecin. Nowiutka, zadnych kolein. Rozumiem, ze czasem pas awaryjny moze byc zajety. Jednak nie na calej trasie, a kierowcy - szczegolnie cysterm Orlenu - potrafia sobie 40 (!) we dwu (odstep jeden od drugiego 5 - 6 metrow) srodeczkiem jechac. Ja jak jezdzilem 80 maluchem po tej trasie to sporadycznie opuszczalem prawa strone jesdni. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 09:47 Ja mam w kolejnym Citroenie fabrycznie, delikatnie przyciemnione szyby na kolor zielony, czy juz jestem burakiem??? Sytuacja: swiatla czerwone na trzypasmowej drodze w miescie; ja stoje na srodkowym, na lewym stoi "markowe" auto producji zza Renu w kolorze zloty metalic, za kierownica facet w gajerku, elegancko ostrzyzony (uwaga: nieogolony), w delikatnych okularkach - jednym slowem koles na poziomie; zmiana swiatel i "markowe" auto rusza dynamicznie i natychmiast zjezdza ze skralnego lewego na skralny prawy pas (oczywiscie zajezdzajac mi droge i oczywiscie bez kierunkowskazu), bo 50 m za skrzyzowaniem chce zaparkowac; w momencie zajezdzania mi drogi (puscily mi nerwy) mrugnalem mu "dlugimi" (uwaga: nie uzylem sygnaly dzwiekowego, chociaz byloby latwiej), na co tzw. "elegant" zareagowal pukaniem sie w glowe. Moral: dzisiaj po glebokim przemysleniu zdarzenia chcialbym przeprosic za swoje "buractwo" i zobowiazac sie do: 1. niwe kupowania w przyszlosci aut o przyciemnianych fabrycznie szybach, 2. nieuzywania "dlugich". Wiecej grzechow nie pamietam, za wszystkie serdecznie zaluje. Uwagi: 1. "Markowe" auto zza Renu nie posiadalo wyroznikow wymienionych przez mojego szanownego przedmowce (typu: przyciemniane swiatla, przyciemnione szyby, nakladka na wydech itp.) 2. Wszelka zbieznosc skojarzej opisywanego "markowego" auta z koncernem z Wolfsburga jest niezamierzona i przypadkowa. ;-) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.formus.pl 23.08.01, 10:24 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Ja mam w kolejnym Citroenie fabrycznie, delikatnie przyciemnione szyby na kolor > > zielony, czy juz jestem burakiem??? > > Sytuacja: swiatla czerwone na trzypasmowej drodze w miescie; ja stoje na > srodkowym, na lewym stoi "markowe" auto producji zza Renu w kolorze zloty > metalic, za kierownica facet w gajerku, elegancko ostrzyzony (uwaga: > nieogolony), w delikatnych okularkach - jednym slowem koles na poziomie; zmiana > > swiatel i "markowe" auto rusza dynamicznie i natychmiast zjezdza ze skralnego > lewego na skralny prawy pas (oczywiscie zajezdzajac mi droge i oczywiscie bez > kierunkowskazu), bo 50 m za skrzyzowaniem chce zaparkowac; w momencie > zajezdzania mi drogi (puscily mi nerwy) mrugnalem mu "dlugimi" (uwaga: nie > uzylem sygnaly dzwiekowego, chociaz byloby latwiej), na co tzw. "elegant" > zareagowal pukaniem sie w glowe. > > Moral: dzisiaj po glebokim przemysleniu zdarzenia chcialbym przeprosic za > swoje "buractwo" i zobowiazac sie do: > 1. niwe kupowania w przyszlosci aut o przyciemnianych fabrycznie szybach, > 2. nieuzywania "dlugich". > > Wiecej grzechow nie pamietam, za wszystkie serdecznie zaluje. > > Uwagi: > 1. "Markowe" auto zza Renu nie posiadalo wyroznikow wymienionych przez mojego > szanownego przedmowce (typu: przyciemniane swiatla, przyciemnione szyby, > nakladka na wydech itp.) > 2. Wszelka zbieznosc skojarzej opisywanego "markowego" auta z koncernem z > Wolfsburga jest niezamierzona i przypadkowa. > > ;-) jarek, miales sie nie denerwowac ! :)) a tak na marginesie, to ty na strasznego buraka musisz wygladac, przyciemnieane szyby, mrugasz dlugimi i w dodatku masz pod maska power box-a ;)))) (to taki joke) pozdrowka Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 10:43 No wlasnie Cinku! Ale przynajmiej potrafie sie do swojego "buractwa" "przyznac", a nie tylko mnozyc przyklady. Pozdr ;-) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.formus.pl 23.08.01, 13:30 Gość portalu: Jarek napisał(a): > No wlasnie Cinku! > Ale przynajmiej potrafie sie do swojego "buractwa" "przyznac", a nie tylko > mnozyc przyklady. > Pozdr ;-) Jareczku ! ja zartowalem spox:) Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 13:39 A ja niby co? Link Zgłoś
Gość: cinek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.formus.pl 23.08.01, 13:49 Gość portalu: Jarek napisał(a): > A ja niby co? no odpowiedz wygladala dosc powaznie, wiec balem sie ze wezniesz to sobie do serca i np. wymienisz szyby abo co :)))) Aha jedno pytanko, power boxa masz wczepionego w zlacze serwisowe czy moze w jakis inny chinski sposob ??? Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 13:52 Odpowiedz na wlasciwym forum. Pa Link Zgłoś
Gość: Maciej Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.244.118.* 23.08.01, 08:46 1) Burak nie zmienia swiatel drogowych (dlugie) na mijania (krotkie) gdy ktos jedzie z naprzeciwka. 2) Burak zawsze przysnie na zielonym. Tak aby przejechaly tylko 2-3 samochody. 3) Burak nie uzywa lustrek wstecznych. Zawsze komus zajedzie droge. Link Zgłoś
Gość: Pioter Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 23.08.01, 09:58 Stolica. Otrąbiony fiut w "markowym" aucie znad Tagu złosliwie staje na środku ulicy przed światłami (dwa pasy - jeden do skrętu w lewo, drugi prosto i w prawo) i czeka na zmiane świateł, gwałtownie ruszając. To jest buractwo! Mam nadzieję, że mu mokasyny pospadały z niemytych nóg. Dla niekumatych: auto znad Tagu, czyli z Hiszpanii (to nie był vw). Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.zeto.opole.pl 23.08.01, 09:59 Sporo burakow jeździ w bialych służbowych furgonetkach które traktują jak super sportowe samochody i ich zachowania nie tłumaczy fakt że się spieszą bo chcą zarobic na chleb. Link Zgłoś
Gość: dar Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 10.1.100.* / *.bdm.com.pl 23.08.01, 10:50 A młodzi kolesie w maluchach (bardzo często po "tuningu")? Pusta droga, teren niezabudowany przede mna dwa maluchy, jade 100 km na godzinę i wyprzedzam malucha po tuningu. Z naprzeciwka jedzie ciężarówka, wiec gdy prawie mija mnie właczam lewy kierunkowskaz spoglądam w lewe lusterko i CO WIDZE??? Koles w maluchu po "tuningu" zjeżdża na lewy pas i zabiera sie do wyprzedania mnie i malucha jadącego przedemną ( nie włączył nawet kierunkowskazu)!!!! Wyprzedzanie mnie i malucha zajeło mu bardzo duzo czasu ( nadjeżdzajacy z naprzeciwka Seat musiał zwolnić). Oczywiście po wyprzedzeniu znowu powrócił do predkości ok. 60 km/h. Link Zgłoś
Gość: Sven Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.191.129.* 23.08.01, 10:26 Nie zapominajmy o wiekszosci taksiarzy. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: Maciej Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.244.118.* 23.08.01, 10:45 Pominmy wyglad auta. Jeden lubi brunetki drugi blondynki. Skupmy sie na etyce jazdy. Sam lubie czasem depnac mocniej jak mi sie jakas ciota wlecze 30km/h i nie daje wyprzedzic na prostej drodze tzw. "King of the Road". A kierowcy sam. dostawczych tez sa nie zli. Chyba im korba odbija jak 10 godz. siedza za kolkien w 50C. A taksowkarze to elita burakow. Poprostu mistrzowie. No ale oni nic innego nie potrafia robic. Link Zgłoś
Gość: Jojas Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 10.128.36.* / *.gpw.com.pl 23.08.01, 13:01 Gość portalu: Maciej napisał(a): > Pominmy wyglad auta. Jeden lubi brunetki drugi blondynki. > Skupmy sie na etyce jazdy. > Sam lubie czasem depnac mocniej jak mi sie jakas ciota wlecze 30km/h i nie daje > > wyprzedzic na prostej drodze tzw. "King of the Road". > A kierowcy sam. dostawczych tez sa nie zli. Chyba im korba odbija jak 10 godz. > siedza za kolkien w 50C. > A taksowkarze to elita burakow. Poprostu mistrzowie. No ale oni nic innego nie > potrafia robic. Z taksiarzami sie zgodze, natomiast zdarza sie ze ktos wlecze sie te 30km/h bo ma jakas awarie i co wtedy?Zostaje "oswietlony" i obtrabiony za to ze nie moze wiecej pojechac i wlecze sie jak palant.Wtedy jest to b.przykre, no ale coz przyzwyczilismy sie do tego, ze jak ktos zawala droge to umyslnie, albo zapomnial sie, albo wyjechal na niedzielny spacer. Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.zeto.opole.pl 23.08.01, 15:06 Gość portalu: Jojas napisał(a): > Z taksiarzami sie zgodze, natomiast zdarza sie ze ktos wlecze sie te 30km/h bo > ma > jakas awarie i co wtedy?Zostaje "oswietlony" i obtrabiony za to ze nie moze > wiecej pojechac i wlecze sie jak palant.Wtedy jest to b.przykre, no ale coz > przyzwyczilismy sie do tego, ze jak ktos zawala droge to umyslnie, albo zapomni > al > sie, albo wyjechal na niedzielny spacer. Wystarczy wrzucić tójkąt za tylną szybę i wszyscy będą wiedzieć... Link Zgłoś
Gość: Kicia Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 10.128.36.* / *.gpw.com.pl 23.08.01, 13:04 Nie zapominajcie o niektorych kierowcach autobusow. Link Zgłoś
Gość: yos Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 23.08.01, 13:11 Tudzież tramwajarzach - kiedyś we Wrocławiu kobieta motorniczy z premedytacją najbezczelniej w świecie wjechała w SC.Kierowca SC niechcący stanął zbyt blisko torowiska lewymi kołami.Działo się to tuż przede mną w okolicach placu PKWN ( znaczy Orląt chyba Lwowskich teraz ) w miejscu , gdzie skręca się w lewo w Kościuszki trzeba przejechać przez toru.Kierowca widział nadjeżdżający tramwaj i źle ocenił odległość.Myślałem , że mnie zaleje krew - wysiadło babsko z tego tramwaju i z ryjem na kierowcę.Również wysiadłem , patrzę w SC fotele jeszcze w foliach , tablice w środku położone jakieś próbne , w samochodzie małżeństwo lekko licząc po 60-tce , a ta się drze na nich ! No k... - myślę sobie - zapomnij jak cię wychowali , i zje.. babę w najbrardziej chamski sposób , jaki pamiętam.Przyjechała policja , spisali mnie jako świadka. Link Zgłoś
Gość: Tweed Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.grey.com.pl 23.08.01, 13:29 Gość portalu: yos napisał(a): > Tudzież tramwajarzach - kiedyś we Wrocławiu kobieta motorniczy z premedytacją > najbezczelniej w świecie wjechała w SC.Kierowca SC niechcący stanął zbyt blisko > > torowiska lewymi kołami.Działo się to tuż przede mną w okolicach placu PKWN ( > znaczy Orląt chyba Lwowskich teraz ) w miejscu , gdzie skręca się w lewo w > Kościuszki trzeba przejechać przez toru.Kierowca widział nadjeżdżający tramwaj > i źle ocenił odległość.Myślałem , że mnie zaleje krew - wysiadło babsko z tego > tramwaju i z ryjem na kierowcę.Również wysiadłem , patrzę w SC fotele jeszcze w > > foliach , tablice w środku położone jakieś próbne , w samochodzie małżeństwo > lekko licząc po 60-tce , a ta się drze na nich ! No k... - myślę sobie - > zapomnij jak cię wychowali , i zje.. babę w najbrardziej chamski sposób , jaki > pamiętam.Przyjechała policja , spisali mnie jako świadka. Fakt, to chamstwo. Slyszalem kiedys, ze tramwajarze znacza sobie kreskami na tramwajach "trafione" samochody (jak lotnicy na wojnie). Pewnie plotka, ale pasuje do tej torby, ktora opisales. Szczegolnie przykre, ze trafilo, jak piszesz na starszych, ludzi, ktorzy sie cieszyli, ze wlasnie kupili sobie samochod. Pewnie przezyli to bardzo. Z drugiej strony (ale absolutnie nie probuje tu usprawiedliwic celowego wjechania w kogos) pomysl sobie o kierowcach autobusow, ktorzy co kilka minut musza wlaczac sie do ruchu wyjezdzajac z przystanku, a pomimo, ze jest to obowiazkiem, umozliwia to jeden kierowca na stu. Mozna sie wsciec. Podobnie, jak mozna sie wsciec, kiedy tory tramwajowe sa blokowane przez samochody (chociaz wydaje mi sie, ze w W-wie zdarza sie to teraz juz nie tak czesto, jak dawniej). Link Zgłoś
Gość: yos Re: Tweedowi ... IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 23.08.01, 14:17 Witaj Tweed.Masz rację z tymi kierowcami autobusów - łatwo nie mają.Ale sądzę , że stosunek do nich jest tylko fragmentem ogólnej chamówy ( nie tylko na drogach ) , więc ( co jest tragiczną rzeczywistością ) razi nieco mniej - jako zjawisko traktowane normalnie.Mało to optymistyczne Link Zgłoś
Gość: P. Re: Tweedowi ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 23:11 Co do kierowców autobusów: to jak mruga i czeka az go wpuszcza, a ja z daleka to widze (i zdaze zwolnic wczesniej) to goscia puszczam. Ale z drugiej strony ile jest pryzpadków, że kierowca busa wyjezdza z atoczki na chama pakuje sie na droge, nawet nie sygnalizujac tego lub robiac to w ostatniej chwili? Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.160.165.* 23.08.01, 14:52 Ja Cie przepraszam, ale mam bardzo wysokie mniemanie o kierowcach autobusow. Chlopcy z PKS zawsze zjezdzali na pas awaryjny aby przepuscic szybszego, albo mrugaja prawym kierunkowskazem, kiedy droga jest czysta do wyprzedzania. Nigdy tez nie mialem problemow z autobusami komunikacji miejskiej. Choc troche dziwi mnie, ze dziekuja muganiem, ze ustapienia im miejsca przy wyjezdzaniu z satoczki - przecierz w terenie zabudowanym maja do tego prawo. Oni naprawde jezdza jak profesjonalisci i nie robia glupot. Link Zgłoś
Gość: Tweed Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.grey.com.pl 23.08.01, 15:54 Gość portalu: grogreg napisał(a): > Choc troche > dziwi mnie, ze dziekuja muganiem, ze ustapienia im miejsca przy wyjezdzaniu z s > atoczki - przecierz w terenie zabudowanym maja do tego prawo. Maja prawo, ale... malo kto ich przepuszcza. A mrugaja wlasnie dlatego, ze jest to niecodzienne. W Niemczech wszyscy wszystkich wpuszczaja i nie widzialem, zeby ktos komus migal awaryjnymi. A na autostradzie takie "podziekowanie" mogloby byc nawet niebezpieczne. Tak samo u nas dziekuja piesi, jak sie zatrzyma samochod, zeby mogli przejsc. Tez mnie to smieszy, bo sa na swiecie miejsca, gdzie to jest normalne. Link Zgłoś
Gość: Jojas Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 10.128.36.* / *.gpw.com.pl 24.08.01, 10:45 Gość portalu: grogreg napisał(a): > Ja Cie przepraszam, ale mam bardzo wysokie mniemanie o kierowcach autobusow. Ch > lopcy z PKS zawsze zjezdzali na pas awaryjny aby przepuscic szybszego, albo mru > gaja prawym kierunkowskazem, kiedy droga jest czysta do wyprzedzania. > Nigdy tez nie mialem problemow z autobusami komunikacji miejskiej. Choc troche > dziwi mnie, ze dziekuja muganiem, ze ustapienia im miejsca przy wyjezdzaniu z s > atoczki - przecierz w terenie zabudowanym maja do tego prawo. > > Oni naprawde jezdza jak profesjonalisci i nie robia glupot. Czy aby napewno?Przejedz sie Płowiecką i zobacz jak jeżdża pekaesiarze z Arki i Minska Mazowieckiego.Po chamsku wpierdzielaja sie przed nos,albo zaczynaja zmieniac pas na Twoj dokladnie wtedy gdy jedziesz obok niego...to juz szczyty.Moze nie wszyscy tak jezdza ale sa i tacy pszenno-buraczani. Pozdrawiam! Link Zgłoś
Gość: Tweed Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.grey.com.pl 23.08.01, 15:51 Widzialem dzisiaj: DU Lanos z walnietym tylem i napisem z tylu: "Follow me if you can" Link Zgłoś
Gość: cinek Podziekowanie na drodze IP: *.formus.pl 23.08.01, 16:04 Moim zdaniem podziekowanie awaryjnymi to mily gest i jak najbardziej na miejscu, sam zawsze tak robie, w koncu ten "ktos" zrobil cos dla ciebie, wiec kultura nakazuje podziekowac, a ze w niemczech sobie nie dziekuja to ich sprawa, ja osobiscie jak mi ktos mrygnie w podziekowaniu to mu jeszcze dlugimi odmrygne co by konwencja dialogu pozostala zachowana :) Link Zgłoś
Gość: Tweed Re: Podziekowanie na drodze IP: *.grey.com.pl 23.08.01, 16:13 Gość portalu: cinek napisał(a): > Moim zdaniem podziekowanie awaryjnymi to mily gest i jak najbardziej na > miejscu, sam zawsze tak robie, w koncu ten "ktos" zrobil cos dla ciebie, wiec > kultura nakazuje podziekowac, a ze w niemczech sobie nie dziekuja to ich > sprawa, ja osobiscie jak mi ktos mrygnie w podziekowaniu to mu jeszcze dlugimi > odmrygne co by konwencja dialogu pozostala zachowana :) Nie twierdze, ze to niemily gest. Chodzi mi tylko o to, ze u nas zrobienie jakiegos "dobrego uczynku" na drodze nie jest niestety czeste i dlatego przyjelo sie dziekowac (jako swoiste wyroznienie dla kogos, kto okazal sie "lepszy" niz inni). Natomiast np. w Niemczech jest to normalne, ze sie sobie nawzajem pomaga na ulicy (zmiana pasa, poczekanie, az ktos zaparkuje bez podjezdzania na 10 cm, wypuszczenie (nawet zatrzymanie sie) z parkingu lub bocznej ulicy) wiec smiesznie by wygladalo, jakby caly czas wszyscy sobie dziekowali. To tak, jakbys idac glowna ulica w miescie mowil wszystkim "dzien dobry". Na autostradzie tez: jadacy szybciej (lewym pasem) zwalniaja i pozwalaja wjechac przed siebie jesli ci z prawego sygnalizuja np. zamiar wyprzedzenia jadacych przed nimi ciezarowek (oczywiscie nie sa to sytuacje ekstremalne, hamowanie z piskiem opon itp). Wtedy migniecie awaryjnymi mogloby spowodowac niezly poploch. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Podziekowanie na drodze IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 16:24 Jestem za podziekowaniem. Takie male cos a cieszy. W takiej chwili choc przez chwile mozesz czuc, ze jestesmy jakas spolecznoscia, a nie wrogami. To tak jakbysmy sobie powiedzieli: "Czesc! Sie masz! Fajno Cie widziec. Do nastepnego spotkania." Troche wiecej uprzejmosci - co nam szkodzi. Zamiast zaciskac zeby, usmiechnijmy sie do siebie. Pozdr Link Zgłoś
Gość: cinek Re: Podziekowanie na drodze IP: *.formus.pl 23.08.01, 16:30 kierowcy ciezarowek sie pozdrawiaja, harleyowcy sie pozdrawiaja, kierowcy autobusow sie pozdrawiaja, wiec czemu kulturalni kierowcy ktorzy sa tez jakas grupa (nieliczna niestety) nie maja sie pozdrawiac, a poznac ich mozna po tym jak ci ulatwia zycie na drodze Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Podziekowanie na drodze IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 18:04 Cinku! Mam nadzieje, ze nie obrazisz sie za przebrobke pseudo-artystyczna Twojego posta. ciezarowki sie pozdrawiaja, harleyowcy sie pozdrawiaja, autobusy sie pozdrawiaja, wiec dlaczego kulturalni kierowcy pozdrawiac sie nie maja, skoro pomagajac sobie na wzajem zycie innym ulatwiaja? ;-) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: Podziekowanie na drodze IP: *.formus.pl 23.08.01, 18:23 no prosze, prosze, jakie poklady weny poetyckiej w tobie drzemia :)))) Link Zgłoś
Gość: orion Re: Podziekowanie na drodze IP: *.bratniak.krakow.pl 25.08.01, 23:05 Ja także dziękuję i lubię gdy mi dziękują czy to awaryjnym czy przełączeniem kirunków lewo prawo lewo po jednym. Aż mi się chce być uprzejmym na drodze. Ale zdarzają się buraczki które nawet nie pierdną w kierunku ustępującego mu drogi bo przecież im się wszystko należy. Co do tramwajarzy to nie wiem jak w innych miastach ale krakusy starają się jak mogą żeby nikomu krzywdy nie zrobić (raz w ciągu 15 minut ten sam tramwaj musiał 3 razy ostro hamować bo wpierdzielały mu się po chamsku na tory służbówki. Dwa razy zdążył wychamować a za trzecim razem nie było szans na wychamowanie ale facet z auta szybko wrzucił wsteczny i na milimetry zdążył się cofnąć. Więc nie jest tak źle z tramwajarzami przynajmniej w Krakowie. Za to Zbigniew Wodecki już trzy razy zaliczył u nas stłuczkę z tramwajem. Jak się gdzieś ostatnio zwierzał, ta trzecia wyglądała jakoś tak że walnął bokiem od kierowcy a nawet sam nie wiedział jak i kiedy. Jak go motorniczy zobaczył to powiedziął "A Wodecki. Mówili mi na zajezdni żeby na pana uważać." Link Zgłoś
Gość: orion Re: Podziekowanie na drodze IP: *.bratniak.krakow.pl 25.08.01, 23:08 ups sorry za "wychamować" - palce mnie zawiodły Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Podziekowanie na drodze IP: *.pcplus.com.pl 26.08.01, 22:58 Gość portalu: orion napisał(a): > Ja także dziękuję i lubię gdy mi dziękują czy to awaryjnym czy przełączeniem > kirunków lewo prawo lewo po jednym. Aż mi się chce być uprzejmym na drodze. Ale > > zdarzają się buraczki które nawet nie pierdną w kierunku ustępującego mu drogi > bo przecież im się wszystko należy. Co do tramwajarzy to nie wiem jak w innych > miastach ale krakusy starają się jak mogą żeby nikomu krzywdy nie zrobić (raz w > > ciągu 15 minut ten sam tramwaj musiał 3 razy ostro hamować bo wpierdzielały mu > się po chamsku na tory służbówki. Dwa razy zdążył wychamować a za trzecim razem > > nie było szans na wychamowanie ale facet z auta szybko wrzucił wsteczny i na > milimetry zdążył się cofnąć. Więc nie jest tak źle z tramwajarzami przynajmniej > > w Krakowie. > Za to Zbigniew Wodecki już trzy razy zaliczył u nas stłuczkę z tramwajem. Jak > się gdzieś ostatnio zwierzał, ta trzecia wyglądała jakoś tak że walnął bokiem > od kierowcy a nawet sam nie wiedział jak i kiedy. Jak go motorniczy zobaczył to > > powiedziął "A Wodecki. Mówili mi na zajezdni żeby na pana uważać." Nie mylić chama z hamowaniem (ort.) Link Zgłoś
Gość: Adenauer Re: Podziekowanie na drodze IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 01:47 > Ale zdarzają się buraczki które nawet nie pierdną w kierunku ustępującego mu drogi > bo przecież im się wszystko należy. To nie do końca tak. Przy pewnych prędkościach szukanie włącznika awaryjnych robi się po prostu zbyt niebezpieczne... Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.160.165.* 24.08.01, 08:04 A moze to tylko fan "Anathemy"? Link Zgłoś
Gość: jasiek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 172.27.42.* / 212.222.117.* 23.08.01, 16:24 Hej, Dla mnie najwieksze buraki to takie ktore widzac mnie jadacego z przeciwka, doskonala widocznosc, pusta droga, migaja swiatlami i potem sie pewnie ciesza jak zwalniam i wypatruje patrolu ktorego nie ma. Celuja w tym kierowcy fiatow punto, w wieku 30-40 lat jak zauwazylem (bo teraz sie juz przygladam chcac zapamietac gosci), ale to nie regula. pozdrawiam, jasiek Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 16:29 Ja juz dawno nie zauwazam takich zachowan na drodze (nie wiem, czy szkoda), ale Jasiu w Twoim przypadku albo chodzi im o Twoje 180 km/h na zielonym zegarze, albo o kierunkowskaz (wypadajacy - mam nadzieje, ze sie nie obrazisz). Moze ktos po prostu uwaza, ze turlasz sie nieco za szybko, wiec robi Ci taki numerek. ;-) Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.gpw.com.pl 23.08.01, 16:31 zlosliwiec;))))))))))))))) Pozdrawiam, Maciek Link Zgłoś
Gość: cinek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.formus.pl 23.08.01, 16:42 Gość portalu: jasiek napisał(a): > Hej, > > Dla mnie najwieksze buraki to takie ktore widzac mnie jadacego z przeciwka, dos > konala widocznosc, > pusta droga, migaja swiatlami i potem sie pewnie ciesza jak zwalniam i wypatruj > e patrolu ktorego nie > ma. Celuja w tym kierowcy fiatow punto, w wieku 30-40 lat jak zauwazylem (bo te > raz sie juz przygladam > chcac zapamietac gosci), ale to nie regula. raz tez mialem taka sytuacje, ze gosciu po dlugich, a ja do 60 km/h przejechalem tak z 10 km a tu nic, wiec nerwy mnie wziely i troche pofolgowalem :)), a tu z nienacka za jakis 1km panowie zza krzakow z usmiechem na ustach czekali na mnie z lizakiem od 100 m, wniosek taki, ze niktorym kierowca tak sie udziela miganie, ze migaja i migaja przez 15 minut od zobaczenia patrolu, albo migaja jeszcze po rozjezdzie gdzie mozna zmienic kierunek jazdy Link Zgłoś
Gość: MarekG Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.chello.pl 27.08.01, 13:14 na polskich drogach jest tyle wybojow, ze czasami sie wydaje ze ciagle ktos miga Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:57 Gość portalu: jasiek napisał(a): Celuja w tym kierowcy fiatow punto, w wieku 30-40 lat jak zauwazylem (bo te > raz sie juz przygladam > chcac zapamietac gosci), ale to nie regula. > Nowy punto ma takie ciekawe światła, że one same migają (reflektor soczewkowy + twarde zawieszenie). To może sprawiać wrażenie ostrzegania. PS Nie jeżdzę i nie jeździłem punto Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:49 Każdemu zdarza się zagapić po zapaleniu zielonego światła. Często niecierpliwcy z tyłu trąbią, krzyczą itd. Gdy ruch jest niewilki (jeden samochód za mną) pozwalam sobie na taki żart. Zielone światło nie ruszam w porę, bo akurat zmieniam kasetę. Słyszę klakson. Patrzę w lusterko, facet wymachuje rekami. Wysiadam z auta, patrzę pytająco na niego i sprawdzam tył, opony itp. Ten pokazuje mi sygnalizatory. Ja odwracam się i pokazuję, że znów czerwone. Grzecznie i cierpliwie czekamy na następne zielone. Czy jestem burakiem ? Link Zgłoś
Gość: dziubek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 10.145.4.* / *.ahold.cz 24.08.01, 08:48 Gość portalu: nowy napisał(a): > Każdemu zdarza się zagapić po zapaleniu zielonego światła. Często niecierpliwcy > > z tyłu trąbią, krzyczą itd. Gdy ruch jest niewilki (jeden samochód za mną) > pozwalam sobie na taki żart. > Zielone światło nie ruszam w porę, bo akurat zmieniam kasetę. Słyszę klakson. > Patrzę w lusterko, facet wymachuje rekami. Wysiadam z auta, patrzę pytająco na > niego i sprawdzam tył, opony itp. Ten pokazuje mi sygnalizatory. Ja odwracam > się i pokazuję, że znów czerwone. Grzecznie i cierpliwie czekamy na następne > zielone. > Czy jestem burakiem ? Bardzo dowcipny z Ciebie gosc. Moze jednak stojac na czerwonym swietle skoncentrowal bys sie bardziej na swiatlach niz na obsludze radia? Bo moze jutro, kiedy Ty bedziesz sie spieszyl, ktos taki wyluzowany i dowcipny jak Ty moze Ci w rownie glupi sposob odebrac cenne 3 minuty? Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 10.128.128.* / *.acn.pl 24.08.01, 09:09 Odpowiadam Nowemu:tak,jesteś burakiem. Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.pcplus.com.pl 26.08.01, 23:08 Gość portalu: nowy napisał(a): > Każdemu zdarza się zagapić po zapaleniu zielonego światła. Często niecierpliwcy > > z tyłu trąbią, krzyczą itd. Gdy ruch jest niewilki (jeden samochód za mną) > pozwalam sobie na taki żart. > Zielone światło nie ruszam w porę, bo akurat zmieniam kasetę. Słyszę klakson. > Patrzę w lusterko, facet wymachuje rekami. Wysiadam z auta, patrzę pytająco na > niego i sprawdzam tył, opony itp. Ten pokazuje mi sygnalizatory. Ja odwracam > się i pokazuję, że znów czerwone. Grzecznie i cierpliwie czekamy na następne > zielone. > Czy jestem burakiem ? No nie wiem. Osobiście jestem niespodziewanie spokojnym facetem i można mi nawet na język nadepnąć. Ale na taki żarcik to chyba bym się wk(piiiiiik). Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 23:17 Wyrzucanie palących się petów przez okno z pędzącego samochodu. Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.160.165.* 24.08.01, 08:08 pety to jeszcze pol biedy. Gorzej jak leca puszki, a juz calkowity koszmar jak butelki. Jak widze cztery ogolony glowki w czarnym BMW to jestem pewien takiego "bombardowania" Link Zgłoś
Gość: TK Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na parkingu IP: 217.96.28.* 24.08.01, 11:24 Dzis rano wyjezdzam z parkinkgu podziemnego pod hotelem Ibis w Lodzi. Przede mna przy kasie stoi gość w Felicji i czeka az pani wypisze fakture, ja czekam za nim. Chwile potem staje za mna jakis sales representative w Vectrze z krata. Wypisanie faktury, to rzecz konieczna aby mozna bylo na firme rozliczyc parking, ale tez czasochlonna, zwykle kilka minut to trwa - wiadomo. Ci, ktorzy nie potrzebuja faktury, moga wyjechac rownoleglym pasem i zaplacic straznikowi, bez oczekiwania w kolejce dla fakturowcow 30 sekund pozniej burak w Vectrze zaczyna sobie potrąbywać. Felicja odjechala podjechalem ja, daje namiary firmy, a tym momencie gosc z Vectry wyskoczyl i krzyknal "CALY DZIEN MAM TU STAC???" Wsiadl i znow zaczal trąbic. Miejmy nadzieje ze jest przynajmniej dobrym sprzedawca, a ja ciesze sie ze spotkalem sie takim osobnikiem na parkingu, a nie na drodze. Pozdrawiam Tomek Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.pcplus.com.pl 26.08.01, 23:12 Gość portalu: grogreg napisał(a): > pety to jeszcze pol biedy. Gorzej jak leca puszki, a juz calkowity koszmar jak > butelki. Jak widze cztery ogolony glowki w czarnym BMW to jestem pewien takiego > "bombardowania" A mieliście kiedyś prezerwatywę na przedniej szybie? Link Zgłoś
Gość: Tweed Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.grey.com.pl 24.08.01, 13:54 Dzisiaj rano, W-wa. Stuningowana czerwona astra z tlenionym kolesiem w srodku na trojpasmowce (to sie chyba Sikorskiego w tym miejscu nazywa, za Sobieskiego przechodzi w Witosa). Skacze z pasa na pas, kombinuje. Nagle zjezdza na skrajny prawy pas, ktory jest zjazdem na stacje Shella. Pasem tym nie mozna jechac prosto (oczywiscie teoretycznie nie mozna, bo nikt tam slupkow nie postawil, jest tylko namalowana-zakreskowana wysepka, a sam pas zjezdza na stacje). Koles dodaje gazu i przejezdza przez wysepke wjezdzajac na wjazd ze stacji (ciezko to opisac, ale ze stacji wlacza sie do ruchu pasem, ktory dolacza sie do ulicy, ten pas w zasadzie zaczyna sie na stacji i nic nim nie powinno jechac, a fragment drogi pomiedzy zjazdem i wjazdem jest zamalowana wysepka). Na szczescie akurat nikt nie wyjezdzal ze stacji, ale nastepnym razem moze byc niestety gorzej. Link Zgłoś
Gość: MK Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 217.153.88.* 24.08.01, 13:59 Znam to miejsce (czodziennie pomykam tamtedy do roboty), nie on pierwszy Link Zgłoś
Gość: qwerty Burak z osiedlówki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.01, 17:27 Sytuacja sprzed godziny: Droga osiedlowa pod budynkiem (znaczek strefa zamieszkania - taki niebieski na początku i na końcu) garbiki zwalniające co jakieś 30 metrów, bezpośrednie wyjścia z klatek na ową dróżkę. Pełno dzieciaków ganiających na i z podwórka, wjazdy do garaży. Jednym słowem sporo trza uważać i raczej (max 20/h) jechać. Przejechałem wolno kolejny garbik - kaszlak coś całkiem sprawny to nie terenówka a koleś mocno starszy za mną w jakimś 15 letnim tłuku fordzie daje po klaksonie. Myślałem że coś mi na tym zwalniaczu odpadło to wysiadam i patrzę na tył malucha - a ten do mnie z mordą - ty pijaku, narkomanie.... Przeprosiłem go grzecznie za moje buractwo i puściłem przodem. Oj burak ze mnie, burak.... Link Zgłoś
Gość: Pioterek Re: Burak z osiedlówki IP: *.ds.pg.gda.pl 24.08.01, 23:24 Gość portalu: qwerty napisał(a): > Myślałem że coś mi na tym zwalniaczu odpadło to wysiadam i patrzę na Cześć! To jest zajebista metoda na buraków i ja ją nazywam "Na Jasia Fasolę" :-) Kiedy jakiś debil trąbi z tyłu na Ciebie, Ty wysiadasz obchodzisz autko dookoła, sprawdzasz koła, lampy światła itp, a potem stwierdzasz, że wszystko jest oki i spokojnie podchodzisz do buraka, stukasz w okienko (czasem nawet nie musisz :-) ) i pytasz się debila czemu trąbi, bo przecież auto masz w porządku :-) Piana powinna mu lać się na spodnie w tym momencie hehe. Swoją drogą tego debila w Fordzie bym nie puścił jak Ty - niech się matoł nauczy kultury. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Burak z osiedlówki IP: *.pcplus.com.pl 26.08.01, 23:19 Jak burak z burakiem. Link Zgłoś
Gość: Martin Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 20:24 "Uwielbiam" sytuację, gdy na skrzyżowaniu, na pasie - który służy zarówno do jazdy prosto jak i w lewo - stoi burak. Grzecznie czeka przez całe czerwone światło. Po zmianie na zielone dojeżdża do środka skrzyżowania i zapala kierunkowskaz. Oczekując na mozliwość skretu w lewo blokuje dokładnie cały pas ruchu. W tym momencie wszyscy co chcieli jechać prosto i byli przekonani, że burak tez jedzie prosto, dostają piany. (w W-wie sytuacja charakterystyczna na skrzyżowaniu Al.Lotników z Puławską). Link Zgłoś
Gość: Piotras Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.legnica.dialog.net.pl 24.08.01, 20:38 Jechałem kiedyś za Starem przystosowanym do przewozu padłych zwierząt. Ludzie! Cały zapakowany,krew kapie na szosę,smród,roje much...,no paw na miejscu! I jeszcze burak jechał środkiem drogi i za nic nie chciał ustąpić.A cieszył się jak murzyn blaszką. Szkoda,że nie miałem przy sobie telefonu,podkapowałbym gnoja. Nikomu nie życzę-bleeeee. Link Zgłoś
Gość: szymi Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 21:21 Parę dni temu, wjazd z Dolnej na Puławską, jeden pas dla skręcających w lewo i jadących prosto, drugi dla skr. w prawo.Skręcam więc z lewego na pas zewnętrzny (zaraz z Puławskiej zjeżdżam w perawo), a tu burak w merc 200 D na prubnych numerach z pasa dla prawoskrętnych skręca w lewo i do tego prubuje mnie wyprzedzić, nie odpuściłem i spojkojnie dojechałem do świateł, burak podjechał bardzo blisko z lewej (pewnie musiał coś się pultać,ale nawet nie spojrzałem), wtedy p... fiut krutkimi zrywkami zajechał mi delikatnie drogę.Osłabienie moje sięgneło zwnitu, patrzę a w mercu jakiś k...jego mać obleśny koleś (pierwszym składem do Treblinki go) z "kobietą" w 50% syntetyczną, wymachuje rękoma, w zwyczaju mam do buraków stosunek jak najbardziej olewczy, więc tylko postukałem się jednoznacznie w czoło, światło się zmieniło burak po garach (chciał mi zajechać drogę), no ale miał pecha bo kupił se diesla, i nie dał rady mojemu litrowemu swifcikowi. HA HA HA nawet bym się nie spodziewał . Tak oto duma buraka została mocno nadszarpnięta. P.S. Facet powinien być zutylizowany. Link Zgłoś
Gość: szdowk Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 21:29 Hello Gość portalu: szymi napisał(a): > syntetyczną, wymachuje rękoma, w > zwyczaju mam do buraków stosunek jak najbardziej > olewczy, więc tylko postukałem > się jednoznacznie w czoło, światło się zmieniło burak Trzeba bylo sie milo usmiechnac i wesolo pomachac im reka ;-) > P.S. Facet powinien być zutylizowany. Sam sie zutylizuje przy ktorejs probie przejechania w poprzek bez pierszenstwa skrzyzownaia bez swiatel ;-) Szymon Link Zgłoś
Gość: maro oj szymi, szymi IP: *.pl 26.08.01, 13:08 szymi, bardzo mi przykro że moja diagnoza odbiega od Twojej, bo to Ty mocno przyburaczyłeś!!!! A cóż by się stało gdybyś go puścił? Koronka by spadła z główki? Nie życzę ci żebyś kiedyś się zagapił i znalazł na niewłaściwym pasie, a na sąsiednim znalazł się koleś diagnozujący cie jako buraka i złośliwie nie wpuścił na swój pas. Nawet wyjątkowo złośliwych kierowców wprowadza w stan zdumienia chwila uprzejmości ze strony innych. Polską specyfiką jest właśnie szukanie buraków, dupków, frajerów itd zamiast uprzejme ułatwianie sobie wzajemnie życia na drodze. pozdrawiam maro Link Zgłoś
Gość: szymi Re: oj szymi, szymi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.08.01, 19:10 Tak się składa że było po 22 tylko dwa samochody, facet w mercu nie miał wł. kerunku, próbował wymusić pierszeństwo, jak juz prawie byłem na pasie zewnętrznym, a odnośnie buractwa, bardziej chodziło mi o to co wyprawiał na skrzyżowaniu. Dla kontrastu, to samo miejsce, gostek podjechał na pas dla prawoskrętnych, włączył kierunek, uchylił szybkę i uprzejmie się zapytał czy przypadkiem mógłbym go puścić bo się zagapił, oczywiście uprzejmie go puściłem... Link Zgłoś
Gość: Tweed Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.grey.com.pl 27.08.01, 09:27 Gość portalu: szymi napisał(a): > Parę dni temu, wjazd z Dolnej na Puławską, jeden pas dla skręcających w lewo i > jadących prosto, drugi dla skr. w prawo. Mi sie zdarza tam jezdzic prosto. Oczywiscie jade z lewego pasa, bo tak pokazuja znaki, a buraki skrecaja w lewo z prawego. Czasem zaluje, ze nie jezdze spychaczem, albo walcem. Link Zgłoś
Gość: szdowk Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 21:22 Hello Czas: Wczoraj Miejsce: W-wa, Rondo pod wiaduktem na Marynarskiej nad Zwirki i Wigury. Zdarzenie: Od strony lotniska jedzie Fiat (chyba Punto), a za nim czaerwona Honda, bez dachu, chyba CRX. Obydwa pojazdy skrecaja w lewo. Fiata prowadzi jakas kobieta, na pierwszy rzut oka sprawiajaca wrazenie przerazonej. Przed skretem przystaje i uwaznie sie rozglada (tam chyba nie widac tam swiatel). Stojace za nia facet w hondzie, prawie natychmiast zaczyna migac swiatlami, trabic itp. A przy tym robi takie gesty jakby chcial powiedziec "no nie, to jez setna baba ktora blokuje mi droge w ciagu ostatniej minuty". Honda byla bez dachu i z opuszczonymi szybami, wiec super to wygladalo - jak w teatrze (takie smieszne, przesadzone gesty i miny :-))) ). Ale do rzeczy. Jak zaczal migac swiatlami i na nia trabic, to oczywiscie kobiecina zbaraniala zupelnie, nie wiedzac oc sie dzieje. Widzac to facet skrecil kola na max''a w lewo i z piskiwm opon przejechal przez srodek ronda! Cala sytuacja trwala nie wiecej niz 10s. Ten burak chyba szybko wykonczy sie na serce ;-) Z drugiej strony, wszyscy, ktorzy zwrocili na ta sytuacje uwage, juz zawsze Honde CRX beda utozsamiac z burakami :-/ Swoja droga ciekawe ile takich aut jest w W-wie 1,2... 5? Jako posiadacz auta, czasem (jak umyje i nawoskuje) zwracajacego na siebie uwage (co najmniej hobbystow ;-) ) staram sie specjalnie nie robic dziwnych rzeczym zeby poprawic (nadwatlony) image marki i kierowcow. Moze to nie byl jego samochod tylko kolegi? Szymon Link Zgłoś
Gość: Coca Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.el-4100100.acn.pl 24.08.01, 23:04 witam, burak wjeżdza na skrzyżowanie na zielonym, ale jest korek, stoją samochody i ...? zapala się zielone dla ulicy prostopadłej a burak nie zjechał bo nie miał gdzie i stoi blokując przejazd, trafia mnie jak widze taką sytuację, pozdro Link Zgłoś
Gość: szdowk Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 23:08 Hello Gość portalu: Coca napisał(a): > i stoi blokując przejazd, To klasyka gatunku ;-) Szymon Link Zgłoś
Gość: Coca Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.el-4100100.acn.pl 24.08.01, 23:37 Gość portalu: szdowk napisał(a): > Hello > > Gość portalu: Coca napisał(a): > > > i stoi blokując przejazd, > > To klasyka gatunku ;-) > > Szymon i burak dziwi się czemu na niego trąbią, przecież biedak nie ma gdzie zjechać, zastanawia się??? czasem "półburak" cofnie umożliwiając przejazd, można mu wybaczyć, jest jeszcze gatunek buraków parkingowych blokujących 2 miejsca, ale co ich to obchodzi ? on stoi.... Link Zgłoś
Gość: szdowk Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 23:54 Hello Gość portalu: Coca napisał(a): > jest jeszcze gatunek buraków parkingowych blokujących 2 miejsca, ale co ich to > obchodzi ? on stoi.... ...zupelnie jakby parkowal kombajn (pewno buraczany) u siebie na polu :-) (bez urazy dla nikogo). Szymon Link Zgłoś
Gość: mia Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.08.01, 12:27 a dwa "buraczane tramwaje" na srodku skrzyzowania w godzinach szczytu? ..i jak tu cofnac skoro z tylu same "buraczane" osobowe? ...kiedys tak sobie stalam 10 minut (pod trzecimi swiatelkami) i dobrze, ze przede mna bylo troszke miejsca, bo przynajmniej pan policjant mial gdzie stanac ;-)) Link Zgłoś
Gość: Tweed Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.grey.com.pl 27.08.01, 09:33 Gość portalu: Coca napisał(a): > witam, > burak wjeżdza na skrzyżowanie na zielonym, ale jest korek, stoją samochody i > ...? > zapala się zielone dla ulicy prostopadłej a burak nie zjechał bo nie miał gdzie > > i stoi blokując przejazd, > trafia mnie jak widze taką sytuację, > pozdro A wtedy zazwyczaj nastepny burak podjezdza na pelnym gazie do tego pierwszego, hamuje z piskiem opon 10 cm od niego i trabi, jakby sie palilo. Trafil swoj na swego... Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.ips.pl 25.08.01, 00:05 Burak podjedzie pod blok ciemna goraca noca gdy wszyscy spia przy otwartych oknach, i bedzie mial wlaczony sprzet na maxa przy opuszczonych ciemnych szybach. Jak burak ma fantazje - robi to z piskiem opon. Link Zgłoś
Gość: Coca Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.el-4100100.acn.pl 25.08.01, 00:12 Burak jak zatankuje paliwo i pójdzie zapłacić to przy okazji zamówi hotdoga i będzie pił RedBulla zapomniawszy o swoim wózku stojącym pod dystrybutorem i blokując innych przez kwadrans obejrzy jeszcze kilka gazet z panienkami, TO BURAK ! Link Zgłoś
Gość: Burak Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.telia.com 26.08.01, 09:15 Stoje na ulicy w Berlinie (wtedy zachodnim). Mam zamiar przejsc na druga strone. Do skrzyzowania zarowno w lewo jak i w prawo ze 100m. Jestem z duzego miasta z PL i czuje sie "wladca swiata". Z lewej zaczyna byc pusto, przechodze na srodek jezdni i staje czekajac ze teraz z prawej bedzie pusto. Pierwszy napotkany Omega z kobieta za kierownica zatrzymuje sie by mnie przepuscic! Za nim staje reszta. Nikt nie puka sie w czolo, nikt nie krzyczy. Ja czuje sie jak burak i opuszczam szybko jezdnie. Cos co w moim miescie byloby nienormalne (predzej by mnie rozjechali niz przepuscili) sprawia ze biore do siebie i juz chyba nigdy nie przeszedlem w ten sposob ulicy. Ale nie tylko to. Za kierownica tez nie czuje sie jak "wladca swiata". Czego i innym zycze Link Zgłoś
Gość: Stan Re: do Buraka IP: *.dbtec.de 28.08.01, 16:44 Burak, piekny przyklad. Pokazuje najlepiej, ze wyrozumialosc wobec "burakow" i ustepowanie im to najlepsza droga ku poprawie kultury na drodze i nie tylko. Pukanie sie w czolo, blokowanie lub inne formy "karania" "burakow" to inna, chyba jeszcze gorsza forma "buractwa". Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.pl 26.08.01, 22:48 Gość portalu: Maciej napisał(a): > Proponuje otworzyć wątek na temat złego, niewłaściwego (buraczanego) zachowania > > na drodze. Prosze o przykłady. > Pozdrawiam. Witam Mam trzy przyklady: 1. Trasa nr7, odcinek Radom - Grojec, jade sobie 90 km/h a tu we wstecznym lusterku pojawia mi sie sraczkowatozielona Skoda 120L nr rej,. WZI 759H. Starszy gosc za kierownica jechal z jakas kobita ( pewnie zona...), zabiera sie do wyprzedzania...wlaczyl kierunkowskaz i sru na lewy pas. Az mnie zatkalo, bo z naprzeciwka jechalo kilka samochodow...a facio dzielnie jedzie lewym pasem. Ludzie z naprzeciwka w szoku uciekaja na pobocze, hamuja, mrugaja dlugimi, trabia i Bog wie co jeszcze...A Skodadriver dalej swoje, wyprzedzil mnie i jeszcze ze dwa samochody i stracilem go z oczu...za jakis czas widze samochody z naprzeciwka jadace swoim poboczem i wku.....ych ludzi w srodku...oho...Skoda widocznie dalej robi swoje... 2. Warszawa, ulica Sabaly rog Lechicka, zaparkowalem na chwile przy krawezniku, aby nie stac za blisko skrzyzowania podjechalem dosyc blisko do stojacego przede mna Hyundaia Lantra Kombi. Czekalem na kogos chwile, wyszedlem z auta i sprawdzilem, ze przed Hyundaiem jest 1,5 metra wolnego. Za chwile z salonu kosmetycznego obok wychodzi jakas kobieta, przeszla miedzy moimsamochodem i Hyundaiem i wsiada do niego. Wrzuca wsteczny i sru w moj przedni zderzak, wychodzi z samochodu i na mnie z morda, ze jej za blisko podjechalem i nie moze wyjechac...Przez chwile bylem wsciekly, ze w moim Tico korba od podnosnika chowana jest pod kolem zapasowym...wk...ilo mnie nie to ze miala pretensje ( nie bylo problemu, bylem gotowy odjechac kawalek ), ale ze od razu zaczela sie na mnie wydzierac...skonczylo sie tak, ze wsiadla i pojechala...po prostu. 3.Warszawa, ul. KEN, miedzy Ciszewskiego a Indiry Gandhi, jade 40, bo za 30 metrow skrecam w prawo, za mna Burak w bialym Pugu 405 Kombi WZ 23.... Siedzi mi na zderzaku. Juz wczesniej zwrocilem na tego debila uwage po tym jak podjezdzal do skrzyzowania do skretu w prawo na zielonej strzalce...hamowal w ostatniej chwili ( chcial mnie dupek nastraszyc...ostatecznie wjechal za mnie ). No wiec siedzi mi na zderzaku i w pewnym momencie zaczyna z rykiem enginu mnie wyprzedzac. Jadaca z naprzeciwka ciemnozielona Skoda Octavia musiala uciekac maksymalnie na prawo, facet przytarl prawymi kolami o kraweznik, wsploczuje mu...A temu debilowi w Kombi to kiedys wpier...le. Sorry za slownictwo, ale wkurzylem sie jak to pisalem Pozdrawiam Grzegorz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: 212.160.165.* 27.08.01, 09:49 Jede se dzisiaj do pracy mojej kochanej i zna przeciwka widze taki obrazek: - Jedzie sobie gosciu na skladaczku (pewnie tez do swojej ukochanej pracy) a lewej stony na kiewrownicy torba ze sniadankiem (koles raczej duzy, wiec zniadanko konkretne) z prawej strony komorka przy uchu. Dobrze mu sie gadalo bo byl usmiechniety, a rowerkiem balansowal do kraweznika do osi jezdni. A ja sie modle "tylko nie pod moj woz". Link Zgłoś
Gość: yos Re: Buraki są wśród nas - w sąsiedztwie ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 27.08.01, 13:27 Buractwo , które mieszka koło mnie : brama na pilota , samochodów domu - sztuk pięć , pilotów do bramy - sztuk jedna.Skutek : niezależnie od pory doby od połowy ulicy buraki w samochodzie trąbią , żeby burak będący aktualnie w domu nacisnął guziczek do otwierania bramy.Samochody buraczanych sasiadów : wszystko nowe : Land Cruiser , BMW ( chyba nowa 3 ) , Mercedes , Vito , A8.A nie mają na piloty do bramy :). Nie znam buraczanego języka - więc nie próbowałem negocjacji. Link Zgłoś
Gość: roz Re: Buraki są wśród nas - w sąsiedztwie ! IP: *.shell.nl 27.08.01, 16:10 Zdarzenie. W-wa, maj tego roku. Zjazd Spacerowa do Belwederskiej. Najdluzsze swiatla W- wy! Stoje na czerwonym, szyba pasazera uchylona. Z prawej (na srodkowy pas) podjezdza Delu Polonez, chromy, rury bajery, slowem cud. Agro-techno "saczy" sie z glosnikow, w srodku dress, ale nie pala. Rejestracja, (jak sie pozniej okazalo) klasyk gatunku WS..... Zanim dojechalem do swiatel widzialem jak zajechal po chamsku droge gosciowi w BMW, tak aby byc pierwszym, obok mnie a nie za mna. Oczywiscie, kierunkowskaz w tym Delu byl opcja za doplata, a po calym tym tuningu, zabraklo na ta opcje... Facet w beemerze, spkojnie stanal za poldim, wysiadl, mial czas, podszedl do okna i poinformowal naszego bohatera ze chyba zepsul mu sie kierunkowskaz. Na co ten, ze nie dziala, kupil ta opcje, nie szczedzil pieniedzy. Wobec tego, facet z beemera, buch lape do srodka, szarpnal i wyjal przelacznik kierunkowskazow, z tekstem "Jak dziala, to k.... uzywaj" Pytanie: Ktory z nich to burak? Link Zgłoś
Gość: Erwin Re: Buraki są wśród nas - to już było IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 01:03 W zeszłym roku widziałem w księgarni taką książeczkę - 250 przykładów jak zostać burakiem na drodze (czy jakoś tak). Żałuję że nie kupiłem... :-( Link Zgłoś
Gość: Tweed Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.grey.com.pl 28.08.01, 10:31 Lewy pas (do skretu w lewo) zablokowany, bo ktos ma problemy i nie moze ruszyc. Z drugiego od lewej mozna skrecac w lewo i jechac prosto. Wszyscy na lewym wlaczyli prawe kierunkowskazy i probuja zmienic pas. Na to, ze ktos jadacy "z biegu" zwolni, lub zatrzyma sie nie ma co w Polsce liczyc (przeciez maja pierwszenstwo). Po chwili wszyscy jadacy przejezdazaja i z lewego pasa wyrywa sie Mercedes (byl jednym z ostatnich, ktorzy stali w korku). Teraz on juz ma pierwszenstwo, wciska gaz do dechy i nie wypuszcza zadnego buraka z lewego pasa. Niech tam stoja, frajerzy, do jutra. Link Zgłoś
Gość: ma Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 28.08.01, 13:40 Gość portalu: Tweed napisał(a): > Lewy pas (do skretu w lewo) zablokowany, bo ktos ma problemy i nie moze ruszyc. > Z drugiego od lewej mozna > skrecac w lewo i jechac prosto. Wszyscy na lewym wlaczyli prawe kierunkowskazy > i probuja zmienic pas. Na > to, ze ktos jadacy "z biegu" zwolni, lub zatrzyma sie nie ma co w Polsce liczyc > (przeciez maja pierwszenstwo). > Po chwili wszyscy jadacy przejezdazaja i z lewego pasa wyrywa sie Mercedes (byl > jednym z ostatnich, ktorzy > stali w korku). Teraz on juz ma pierwszenstwo, wciska gaz do dechy i nie wypusz > cza zadnego buraka z lewego > pasa. Niech tam stoja, frajerzy, do jutra. Znamy, znamy. Jeszcze taki buc trabi na ciebie. W takiej sytuacji licze do 10, bo mi szkoda nerwow. Link Zgłoś
Gość: mia Re: Buraki są wśród nas - czyli przyklady buractwa na drodze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 14:28 Wroclaw, jedno z wiekszych skrzyzowan, srodek dnia. Kierowca auta(marki nie pamietam) na lewym pasie, juz niemal pod swiatlami nagle o czyms sobie przypomnial. Wlaczyl awaryjne i pobiegl do bramy... bo po co zjezdzac ze skrzyzowania i szukac parkingu, skoro i tak bedzie trzeba wrocic, prawda? Link Zgłoś