Dodaj do ulubionych

Megane Classic i amorki

IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 16:22
Dzisiaj byłem na przeglądzie i zgłosiłem jedną rzecz, piski w tylnym
zawieszeniu przy zakrętach i załadowanym samochodzie. Jadąc na przegląd (ok 80
km) czasami popiskiwało. Na przeglądzie panowie obejrzeli, podnieśli auto, coś
posmarowali. Potem na 15 minut samochód zniknął mi z oczu na stanowisku
diagnostycznym. Następnie pan Szef Serwisu pokazał mi wydruk z maszyny
badającej amorki i stwierdził, że oba tylne są do wymiany. Nie wiem jak to
możliwe po 9000 km. Auto jest na gwarancji więc mi to dynda, ale nie mogę
oprzeć się wrażeniu, że ktoś chce wymienić sobie amorki na mojej gwarancji. Na
wymianę mam się zgłosić w przyszłym tygodniu. Mam zamiar nie spuszczać auta z
oka i wejść na salę serwisową a nie czekać za szklaną ścianą poczekalni. Moze
zrobić coś jeszcze? Tym bardziej, że w drodze powrotnej nic nie piszczało.
Wymiana na gwarancji nic nie kosztuje ale wkurza mnie nieuczciwość bez względu
na to kogo ktoś oszukuje. A może nie mam racji. Jeśli macie jakieś opinie to
czekam i dzięki. Pewal
Ps. Przy standardowym sprawdzaniu amorków przez naciskanie tyłu samochodu
wszystko wygląda OK.
Obserwuj wątek
    • Gość: ARAFAT Re: Megane Classic i amorki IP: 62.233.172.* 06.04.02, 17:03
      Mało prawdopodobne aby amortyzatory uległy zużyciu. Mogą miec jedynie wadę
      fabryczną. ja podejrzewam że scenariusz jest następujący:
      Ktoś zrobił kupe kilometrów nowym classiciem (twój rocznik) i potrzebuje
      amortyzatorów. bo jak się domyślasz w gwarancjach renault nie siedzą idioci.
      prawdopodobnie te zużyte amory zostana przrdłożone jako niby te od ciebie i
      zostaną wymienione. Aby zweryfikowac stan faktyczny pojedz do innego salonu
      Renault albo firmy badającej amory i zrób badania. Powinno być wszystko jasne
    • marina2 Re: Megane Classic i amorki 06.04.02, 17:27
      Zgadzam sie z wersja Arafata .Moj classic ma 68,5tys km,jezdze codziennie po
      pseudomiejskich gruntach bita droga z dziurami takimi , ze plomby dzwonia w
      zebach i nie mam zadnych problemow.Po przegladzie 60tys wymieniono mi jakies
      wkladki czy uszczelki przy stabilizatorach czy czyms takim tlumaczac to
      dziurowatoscia polskich drog.Zaspokoj moja ciekawosc -kiedys czytalam Twoj
      post ,ze chyba juz troche czasu jezdzisz autkiem .Jak to mozliwe ,ze masz tak
      niski przebieg?Marynarz czy piec aut w garazu?Ze swojego serwisu lokalnego
      jestem zadowolona , znajomi rowniez , ale od Ciebie to prawie
      200km.Pozdrowienia.M
    • Gość: Michał 2 Re: Megane Classic i amorki IP: *.mediacom.pl 06.04.02, 17:45
      Polecam serwis Renobil w Gdańsku. Zreszta Tomek "od Clio" poaprłby mnie,
      jeśliby przeczytał ten post.
      • Gość: pewal Re: Do Mariny IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 18:18
        Jeżdżę nim od czerwca ubiegłego roku. Sam nie wiem jak to się stało, że
        przebieg taki mały. Na poprzednich autach wychodziło ok. 30 kkm rocznie. Może
        dlatego, że częściej musiałem być w Trójmieście a w tym roku jakoś nie ma
        potrzeby poza zakupami a i rodzina na południu Polski od poprzednich wakacji
        mnie nie widziała. Owszem marynarz ale wojenny to i w morzu krócej.
        Dzięki wszystkim za opinie. Pozdrowienia
    • ralph-ralph Re: Wyostrz zmysły:) 06.04.02, 19:14
      Nie wiem, czy w przypadku gazowych amorów (takich, jak z tyłu w Meganach) da
      się sprawdzić 'na oko' zużycie prze naciskanie ręką na wóz. Sam mam hatchbacka,
      70 kkm, i tył jest już raczej zużyty, a jak się naciska, to jest jak nówka. Po
      9000kkm być może jeden, gdyby miał jakąś wadę, ale oba? 99%, że to jakiś blady
      kit, ale wiesz co? Nie wiem, jak to na pewno jest na gwarancji, ale spytaj, czy
      gdyby wymienić amory na nowe, to będziesz mógł zatrzymać stare (na pewno mają
      na to jakąś odgórną wytyczną, tak sądzę). Jeśli nie zależy Ci na dobrych
      kontaktach z tym akurat serwisem (bo raczej popsute zabierają i np. odsyłają do
      producenta) i wyczuwasz przekręt, na którym Ty tracisz, możesz ich jakoś
      przycisnąć, np. żądając wglądu w ekspertyzę (jako Świadomy Użytkownik Swojego
      Najdroższego Wozu). Ewentualnie- spróbuj się z nimi dogadać i niech będzie coś-
      za-coś, bo prawdopodobnie ktoś chce sobie Twoje amory zabrać dla siebie. Niech
      wiedzą, że Ty wiesz, a co?! pzdr

      PS.Jak dobrze pójdzie, zyskasz opinię Tego Co Się Zna i dwa razy kolesie
      pomyślą, zanim znów wezmą np. Ciebie za jelenia. Bądź twardy!
    • Gość: robert Re: Megane Classic i amorki IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 06.04.02, 19:17
      Zamiast zastanawiać się i męczyc ręce, pojedź na pierwszą z brzegu stacje
      diagnostyczną i za 10 zeta zbadaj se zawieszenie. I posiądziesz tajemną wiedzę
      nt. swoich amorów. Tyle.
      • Gość: pewal Re: Megane Classic i amorki IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 19:35
        I tak zrobię. Wybór padł na Renobil. Niestety części wymienione na gwarancji
        stają się własnością gwaranta. W sumie nic nie tracę a nawet zyskuję dodatkowy
        rok gwarancji na "nowe" amorki. Ale tak jak napisałem wcześniej wkurza mnie
        nieuczciwość bez względu na to kto kogo robi w konia. A zdrugiej strony to
        przecież każdy kto kupi następnego Renaulta dopłaci za tą wymianę bo to i tak
        pójdzie w cenę samochodów, to dlaczego tolerować takie zachowania? Pozdr.
    • Gość: JacK Re: Megane Classic i amorki IP: *.internet.radom.pl 06.04.02, 20:10
      mnie padł tylni w megane 5d po ok 10 tys. zaczął popiskiwać a potem padł
      zupełnie (praktycznie zero tłumienia), wymieniony na gwaracji.
      Powinny byc wymienione oba ale drugi był jak nowy. Po wymianie oba miały te
      same parametry na testach.
      Więc to co napisałeś mnie nie dziwi :-)
      Zresztą jak Ci chca wymienić to niech wymienią na nowe.
    • Gość: Ed Re: Megane Classic i amorki IP: *.mw.mil.pl 06.04.02, 21:27
      A z jakim obciążeniem z tyłu z reguły jeździłeś (u mnie po prawie 12000 wydaje
      się że jest spokój). Czy masz już pogląd na temat ewentualnego przedłużenia
      gwarancji?
      A tak przy okazji czy możesz podpowiedzieć numer burtowy?
      Pzdr. ED
      • Gość: pewal Re: Megane Classic i amorki IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 21:35
        Obciążenie ok. 200 kg w bagażniku i 3-4 osoby. Na gwarancję chyba nie będę
        reflektował bo za 2 lata do 60 tys. km trzeba zapłacić 2000 PLN a za 3 lata do
        100 tys km 3200 PLN. A z gwarancji zostaje praktycznie tylko silnik, skrzynia
        biegów i trochę elektroniki. Numer burtowy? Jest ich 9 - 240, 351-8. Chyba
        wystarczy wszystkie są moje. Zdrzadź lepiej gdzie Ty byłes na przeglądzie?
        Pozdr.
        • Gość: Ed Re: Megane Classic i amorki IP: *.mw.mil.pl 06.04.02, 23:15
          Jeżeli podane obciążenie obejmowało większość dotychczasowego przebiegu, to
          prawdę mówiąc ja swoje auto też będę musiał mocniej pogonić, żeby na gwarancji
          ujawnić co się tam jeszcze czai w ukryciu.
          Przegląd załatwiłem na początku lutego, na Morskiej. Podnieśli mi światła,
          dokręcili nakrętkę w napędzie wycieraczek bo skarżyłem się na słyszalne luzy,
          sprawdzili cewki i przeczyścili świece bo zgłosiłem pojawienie się mułowatości
          i jakby nierównej pracy silnika (niby nic nie znaleźli, ale wyjeździe ze stacji
          silnik rzeczywiście odżył), narzekałem też na zbyt wysokie i ostre branie
          sprzęgła ale mechanik mi wytłumaczył że tego się nie da przestawić bo pod
          pedałem jest układ samoregulacji (mimo to wydawało mi się że po jego próbach
          było jakby lepiej), oleju na razie nie zmieniałem. W międzyczasie wypożyczyli
          mi Kangoo bo musiałem małżonkę w deszczu do pracy odwieźć. Zawiedziony jestem
          tylko brakiem wydruków z komputera, bo to drukarka nieczynna, papieru nie mają,
          informatyk mało skuteczny, itp... Nie wiem na ile te wydruki byłyby pomocne w
          ocenie zachodzących zmian w pojeździe i co w ogóle można z nich wyczytać, ale
          przed końcem gwarancji zechcę odwiedzić kilka różnych serwisów i wyrobić sobie
          pogląd na temat celowości przedłużenia gwarancji.
          A tak poza tym to sam już naprawiam takie różne pierdoły (osłona oświetlenia
          tylnej tablicy, prowadnica zamka wlewu paliwa) wzmacniając plastykowe zatrzaski
          w tych elementach (w sumie poprawianie fabryki). Jest jeszcze trochę innych
          spraw do przeanalizowania i ewentualnego wyegzekwowania w serwisie (mechanizmy
          szyb, poduszki pod zespołem napędowym) ale niech to się jeszcze trochę
          wytrzęsie.
          Robiłem trochę eksperymentów z paliwem i w sumie nie mam zdania, na które
          paliwo i u kogo sie nastawić na dłużej.
          A propos KASZUBA i jego pomocników - to ile w ogóle masz czasu na pływanie i
          jak go pomiędzy nich dzielisz?
          Pzdr. Ed
          • Gość: 65499813 Re: Megane Classic i amorki IP: *.shell.nl 06.04.02, 23:33
            trochę współczuję. Ja swojego (1.6) kupiłem pod koniec kwietnia zeszłego roku,
            zrobiłem nim do dziś 33.400 km, i nie mogę narzekać właściwie na nic. No, jedna
            rzecz - cholerne trzaski w desce. Myślałem że się uleży, ale jest raczej
            odwrotnie.

            Nie mogę zrozumieć jednego - jak to, po 30.000 nie zmieniałeś oleju?
            • Gość: pewal Re: Megane Classic i amorki IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 08:05
              Ed miał na myśli bezpłatną wizytę po pół roku lub 10 kkm. Ale i tak Mu się
              dziwię bo ja po pół roku wymieniłem olej i filtr. Tak na wszelki wypadek.
              Odnośnie tych stuków to sprawdź wyloty nawiewów powietrza do kabiny. Przy
              odpowiednich ustawieniach przestają stukać. W sprawie obciążenia to przecież
              nie wożę ciągle 200 kg w bagażniku tylko od czsu do czasu. A jak chcesz pogadać
              o służbie to napisz pewal(at)poczta.gazeta.pl. Pozdr.
            • Gość: ARAFAT Re: Megane Classic i amorki do 65..... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.10.* 07.04.02, 18:50
              Chciałem się podzielic moją interwencja na stacji Shell. otóż najpierw wciskano
              mi kit ze kartę Smart ma od roku (mam dwa lata) póżniej musiałem przedstawić
              jakąś fakturę że kupowałem bo pani nie wierzyła mi następnie gdy pokazałem
              fakturę (szukałem chyba z pół godziny w papierach) pani zapytała czy aby na
              pewno przedłozyłem kartę przy tankowaniu. Moja sprawa niby jest w trakcie
              załatwiania(mimo obietnic co do kontaktów telefonicznych trzeci raz z rzędu to
              ja muszę sie stawiać na tej wspaniałej stacji) i mają mi przyznać punkty. Tylko
              szkopuł w tym że miałem zamiar wyposażyć sie w środki do auta (shellowskie) bo
              jutro zamierzam doprowadzić auto do solidnego porządku. Jak na razie to w
              sobotę kupiłem sobie rożne środki za około 80 PLN i zatem pytam po co mi w
              zasadzie ten program lojalnościowy? Czy mam teraz czekać ("nekać" obsługę
              shella) kiedy przyznają mi te punkty? Jak znam zycie to jak juz wszytko
              poczyszczę to moze ktos się odezwie i powie moze pan realizowac swoją loyality
              advantage tylko ze ja np. nie chcę hamburgerów ze stacji. Oddaje honor obsłudze
              bo jest miła ale niezbyt bardzo słowna i zorientowana na klienta.
              Pozdrawiam
    • Gość: gonzo Re: Megane Classic i amorki IP: *.pkobp.pl 08.04.02, 07:38
      Witam!!!
      Mam meganekę z 2000r. U mnie po 5000 był identyczny objaw .Na nierównosciach
      skrzypialo z tylu zawieszenie.Był na gwarancji i wymienili od razu, choc oprocz
      tych piskow nic zlego sie nie dzialo.Po 10 tys zaczal mi piszczec z tylu drugi
      a pozniej znow cos z przodu slyszalem na nierowosciach i max skretach .Olalem
      to i po kilkuset kilometrach ucichlo i teraz jz jest dobrze.Ale powtarzam
      oprocz tych piskow nic sie tam nie dzialo.Po tej calej akcji wydaje mi sie ze
      cos tam sie w pewmym momencie dociera i jak sie dotrze to jest spokoj. Moze to
      smieszna teoria ale u mnie sie sprawdzila.
      • Gość: pewal Re: Megane Classic i amorki IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 18:52
        Gość portalu: gonzo napisał(a):

        > Witam!!!
        > Mam meganekę z 2000r. U mnie po 5000 był identyczny objaw .Na nierównosciach
        > skrzypialo z tylu zawieszenie.Był na gwarancji i wymienili od razu,

        Ale co Ci wymienili?

        choc oprocz
        > tych piskow nic zlego sie nie dzialo.Po 10 tys zaczal mi piszczec z tylu drugi
        > a pozniej znow cos z przodu slyszalem na nierowosciach i max skretach .Olalem
        > to i po kilkuset kilometrach ucichlo i teraz jz jest dobrze.Ale powtarzam
        > oprocz tych piskow nic sie tam nie dzialo.Po tej calej akcji wydaje mi sie ze
        > cos tam sie w pewmym momencie dociera i jak sie dotrze to jest spokoj. Moze to
        > smieszna teoria ale u mnie sie sprawdzila.

        Nowe ma swoje prawa, też tak uważam. Ale jaka Jest Twoja opinia olać i cieszyć
        się z przedłużonej gwarancji na amorki, czy drążyć problem? Pozdr. Pewal
        • Gość: gonzo Re: Megane Classic i amorki IP: *.pkobp.pl 09.04.02, 07:27
          Jak był na gwarancji to wymienili mi amortyzator lewy tylni. Po jakims czasie
          podobny objaw slyszalem z ztylu z lewej strony-wygladalo to na tylni prawy
          amortyzator.Identyczny objaw(piszczenie skrzypienie na nierownosciach)Już znow
          mialem jechac ddo serwisu gdy po prostu ucichlo (po kilkaset kilometrach) Po
          nastepnycg kilku tysiacach (to samo przedni prawy) na nierownosciach zaczal
          skrzypiec i znow bogajze po 1000 km przestal.Wynika z tego ze w pewnym momencie
          coś tam sie z nimi dzieje(byc moze cos dociera) i po pewnym czasie przestaje.
          Ciekaw jestem co bedzie u ciebie ale na 90% to to samo.Napisz jaki masz
          przebieg i czy coś dziwnego się dzieje z zawieszeniem pomijajac te piski.
          Pozdrawiam!!
          Gonzo
          • Gość: pewal Re: Megane Classic i amorki IP: *.mw.mil.pl 09.04.02, 08:35
            Przebieg jest 9000 czyli bardzo mały. Poza piszczeniem i stukami nic się nie
            dzieje. Auto nie kołysze się na nierównościach i nie ma objawów "skakania"
            całego auta. Jedynym dowodem uszkodzenia amorków jest wydruk z kompa stacji
            kontroli ASO. Ale ta duża liczba dziwnych cyferek nic mi nie mówi. Pozdr.
            • Gość: gonzo Re: Megane Classic i amorki IP: *.pkobp.pl 09.04.02, 09:11
              Wydruk mogli ci dac tez od innego.Choleraich tam ich wie.U mnie stukania nie
              bylo slychac tylko skrzypienie.A jak nacisniesz z tylu moccno ciezarem ciala to
              slychac cos czy nie?Bo u mnie bylo slychać. Poczekaj troche u mnie tak sie
              dzialo w oklicach 6-11 tys. km.Bylo to troche wkurzajace bo myslalem ze w nowym
              aucie tego nie powinno byc ale moze ten typ tak ma.Odezwij sie jak juz bedzie
              po problemie .Kiedyś tez slyszalem takie opinie ze amortyzatory do tych meganek
              sa troche niedorobione.
              • Gość: pewal Re: Megane Classic i amorki IP: *.mw.mil.pl 12.04.02, 13:21
                We wtorek ok. 17.00 sprawa się zakończy. Renault Polska przyjął wymianę obu
                amorków. Wcześniej Carman potwierdził (prawdopodobnie) fabryczną wadę lewego.
                Jak powiedziałem, że oba będą wymieniane, Carman stwierdził, że "albo głupi
                albo taki solidny serwis". Oprócz tego Renobil potwierdził liczne skargi na
                amorki na gwarancji. Kto jeszcze ma okazję żeby wymienić to sprawdzajcie (w
                Carmanie 20 PLN) i wymieniajcie na gwarancji. Pozdr.
    • Gość: drm Re: Megane Classic i amorki IP: 217.11.142.* 13.04.02, 11:46
      Miałem podobne doświadczenie.
      "Fachowiec" pobujał, wprowadził na kanał...umówił na piątek w przyszłym
      tygodniu.
      W innej stacji skończyło się dokładnym myciem podwozia po zimie, za całe 18PLN.
      Co stacja, to obyczaj, a amorki przez następne 50kkm i nadal te same.
      • Gość: pewal Re: Megane Classic i amorki - po kłopocie IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.02, 07:22
        I po kłopocie. Amorki wymienione pod moim czujnym okiem. Tym razem Panowie z
        Serwisu poświęcili mi dużo więcej czasu tłumacząc jak odczytać wyniki testu
        amorków, pokazali najazd do kontroli i wytłumaczyli co i jak. Dlatego też czuję
        się w obowiązku PRZEPROSIĆ Serwis Renault na ul. Morskiej w Gdyni. Niestety
        żyjemy w dziwnych czasach, a i te 50 lat kombinowania pozostawiło po sobie
        ślad. Pozdrawiam wszystkich. Pewal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka