Dodaj do ulubionych

| 1785 ms | 30m | 0...100 km/h |

21.11.14, 12:55

www.ethz.ch/de/news-und-veranstaltungen/veranstaltungen/treffpunkt/detailprogrammmitakkordeon/tagesprogramm-09-11-2014/Grimsel.html
Obserwuj wątek
    • bimota Re: | 1785 ms | 30m | 0...100 km/h | 21.11.14, 14:00
      30M ? TO LATWIEJ SIE PRZYSPIESZA NIZ HAMUJE ?
    • qqbek 201KM | 168kg 21.11.14, 15:22
      Zakładam, że przyśpieszenie zmienia się zależnie od masy kierującego :P
      Do bicia rekordu pewnie kierowców szukali po torach wyścigów konnych ;)
      • bimota Re: 201KM | 168kg 21.11.14, 16:25
        TU MA ZNACZENIE PRZYCZEPNOSC KOL, NIE MASA...
        • nazimno Re: 201KM | 168kg 21.11.14, 21:32
          Chociaz raz napisales cos madrego, bimota.

          Musieli jakims adhezywnym zelem pomazac
          bieznik opon. Cudow w zasadzie nie ma.

          • lazy.eye Re: 201KM | 168kg 21.11.14, 22:32
            Wyścigówka Formuły 1 hamuje na 17m.
            • qqbek Re: 201KM | 168kg 21.11.14, 23:11
              lazy.eye napisał:

              > Wyścigówka Formuły 1 hamuje na 17m.

              I przyśpiesza na jakichś 30 właśnie.
              A ta "mądrala" coś o jakimś "cudowaniu" z oponami... skoro bolid F1 musi ważyć 620kg a to cacko co je podlinkował waży ciut ponad 1/4 tego.

              I jeszcze mi niemotę chwali za ch_uj wie co... nie ma wuja we wsi, nie wyloguję, by po czymś takim "mądry" post bimoty obejrzeć... skoro post nazimno najmądrzejszy nie jest.
              • nazimno Re: 201KM | 168kg 21.11.14, 23:29
                Od czego zalezy droga hamowania?
                Czy zalezy od masy?
                • marekggg Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 02:20
                  mysle ze droga hamowania tak - masa ma duuuze znaczenie. oczywyscie kazdy opor rowniez - naprzyklad ten na oponach. tak samo jak ma opor opon lub przyczepnosciosc opon do nawierzchni.
                  • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 08:25
                    Droga hamowania nie zalezy od masy.
                    • laisar Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 12:34
                      nazimno nastukał:
                      >
                      > Droga hamowania nie zalezy od masy.

                      Masie własna auta gotowego do drogi: 1200 kg

                      Wariant I - ładunek to sam kierowca: 75 kg.

                      Wariant II - ładunek to kierowca, 4 pasażerów i ich bagaże, w sumie: 550 kg

                      Droga hamowania w obu przypadkach jest taka sama, tak?
                      • crannmer Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 12:47
                        laisar napisał:
                        > Droga hamowania w obu przypadkach jest taka sama, tak?

                        W przypadku wspolczesnych, poprawnie skonstruowanych samochodow osobowych tak faktycznie jest.
                        • lazy.eye Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 22:53
                          Mnie też to ciekawi. Zakładając, że układ hamulcowy jest wystarczający wydajny a nawierzchnia śliska czy cięższy samochód zahamuje szybciej bo im większa masa tym większa siła tarcia na oponach?
                          Albo inaczej czy na śliskiej nawierzchni samochód o masie 1000kg i mocy 1000KM wystartuje szybciej niż o masie 500kg i mocy 500KM?
                          • crannmer Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 23:34
                            lazy.eye napisał:

                            > Zakładając, że układ hamulcowy jest wystarczający wydajny
                            > a nawierzchnia śliska czy cięższy samochód zahamuje szybciej bo im większa masa
                            > tym większa siła tarcia na oponach?

                            Nie. Zahamuje tak samo.
                          • stary_szerszen Re: 201KM | 168kg 23.11.14, 00:40
                            Ciekawe co to jest układ hamulcowy wystarczająco wydajny. Czy to taki, który przy prędkości 100 km/h zatrzymuje auto po 20 m? A może 5 m lub 1 m? Problem jest w tym, że gdyby nawet mieć takie "kilkumetrowe" hamulce, kierowca by nie wytrzymał takiego przeciążenia i mimo zapiętych pasów, jego żebra by pękły i by się wbiły w płuca, serce itd. To tak nawiasem.

                            Teraz trochę fizyki. Układ hamulcowy w samochodzie X ma pewną "sprawność", wydajność", "moc" MAKSYMALNĄ. Co to znaczy? To znaczy, że przy wciśnięciu hamulca do dechy istnieje maksymalna ilość Pracy, którą w ciągu np sekundy układ może zamienić na ciepło, ubytek masy elementów ścieralnych, itp. Ta Praca ma pokonać energię kinetyczną auta, którą miało ono w chwili zaczęcia hamowania.

                            Jak wiemy, energia kinetyczna auta, to iloczyn MASY i kwadratu prędkości. Tak więc, gdy zwiększa się masa, rośnie droga hamowania. Gdyby ktoś chciał mieć taką samą drogę hamowania po zwiększeniu masy samochodu, musiałby wymienić hamulce na bardziej wydajne, np zwiększając powierzchnie tarcz hamulcowych.

                            A co ze współczynnikiem tarcia opon? Samochody mają po to ABS, by zapobiegać zblokowaniu kół, bo takie hamowanie jest niewydajne. Bardziej wydajne jest hamowanie układem hamulcowym, bo siła tarcia statycznego jest wyższa od tarcia kinetycznego.
                            • stary_szerszen Re: 201KM | 168kg 23.11.14, 00:44
                              "Jak wiemy, energia kinetyczna auta, to iloczyn MASY i kwadratu prędkości." *

                              * - /2 nie odgrywa w tych rozważaniach żadnej roli, więc można pominąć.
                            • crannmer Dywagacje i bajania 23.11.14, 12:16
                              stary_szerszen napisał(a):
                              > Ciekawe co to jest układ hamulcowy wystarczająco wydajny.

                              W kontekscie samochodow to zdolnosc do przyjecia i rozproszenia energii kinetycznej pojazdu. W postaci
                              1. mocy
                              i
                              2. dlugotrwalosci utrzymania ww. mocy

                              > Czy to taki, który pr
                              > zy prędkości 100 km/h zatrzymuje auto po 20 m? A może 5 m lub 1 m? Problem jest
                              > w tym, że gdyby nawet mieć takie "kilkumetrowe" hamulce, kierowca by nie wytrz
                              > ymał takiego przeciążenia i mimo zapiętych pasów, jego żebra by pękły i by się
                              > wbiły w płuca, serce itd. To tak nawiasem.

                              W kontekscie samochodow do jazdy na drogach dywagacje bezprzedmiotowe. Albowiem miedzy hamulcem a droga jest jeszcze polaczenie tarciowe opona-asfalt. Ktore ma pewne granice w postaci osiagalnego opoznienia rzedu 10 m/s2 (bez dodatkowych dociskow aerodynamicznych czy aerostatycznych). Ergo bajania o dordze hamowania 1 m sa li tylko bajaniami.

                              > Teraz trochę fizyki. Układ hamulcowy w samochodzie X ma pewną "sprawność", wyda
                              > jność", "moc" MAKSYMALNĄ. Co to znaczy? To znaczy, że przy wciśnięciu hamulca
                              > do dechy istnieje maksymalna ilość Pracy, którą w ciągu np sekundy układ może z
                              > amienić na ciepło, ubytek masy elementów ścieralnych, itp. Ta Praca ma pokonać
                              > energię kinetyczną auta, którą miało ono w chwili zaczęcia hamowania.

                              Dywagacje w kontekscie hamulcow samochodow bezprzedmiotowe. Primo nie "sprawnosc", bo to jest zupelnie inne pojecie. Secundo konieczna moc ukladu hamulcowego ograniczona jest silami przenoszonymi na styku opona-jezdnia. Tertio to jest gadanie o niczym, albowiem konstrukcja hamulcow o wystarczajacej dla samochow osobowych mocy nie jest zadnym wyzwaniem. To jest od dziesiecioleci stan techniki.

                              > Jak wiemy, energia kinetyczna auta, to iloczyn MASY i kwadratu prędkości. Tak w
                              > ięc, gdy zwiększa się masa, rośnie droga hamowania. Gdyby ktoś chciał mieć taką
                              > samą drogę hamowania po zwiększeniu masy samochodu, musiałby wymienić hamulce
                              > na bardziej wydajne, np zwiększając powierzchnie tarcz hamulcowych.

                              Argument mial by sens, gdyby do samochodow montowano zasadniczo hamulce obliczone na mase minimalna (albo jeszcze mniej) i najnizsze predkosci. W rzeczywistosci jednak do samochodow osobowych konstruuje sie i montuje hamulce obliczone ma dopuszczalna mase calkowita (ze sporym zapasem) danego typu i modelu. Dlatego tarcze i zaciski w trzy i pol tonowym Cayenne S wygladaja nieco inaczej, niz w Golfie, czy Mikrze. I dlatego rzeczony trzy-i-pol-tonowy (DMC, masa sucha tylko 2,4 tony) Cayenne hamuje tak samo dobrze, jak wazacy polowe tego Golf. Oba bowiem maja w rzeczywistosci drogi hamowania ze 100 km/h rzedu 36..37 metrow. I to niezaleznie od stanu zaladowania.

                              Faktem jest, ze gdyby do Cayenne zalozyc hamulce od Golfa, to hamowalby znacznie gorzej. Ale na pomysl takiej wymiany moga wpasc tylko osoby niespelna rozumu.

                              > A co ze współczynnikiem tarcia opon? Samochody mają po to ABS, by zapobiegać zb
                              > lokowaniu kół, bo takie hamowanie jest niewydajne. Bardziej wydajne jest hamowa
                              > nie układem hamulcowym, bo siła tarcia statycznego jest wyższa od tarcia kinety
                              > cznego.

                              Co do wiedzy fizycznej zatrzymales sie na poziomie szkoly podstawowej (tej starej, 8-mio klasowej). Tam uczyli o modelu tarcia wg Coulomba. Problem w tym, ze model Coulomba przybliza dobrze tarcie klocka przesuwanego po stole, ale niezupelnie opisuje zjawisko opony toczacej sie po asfalcie i przenoszacej sily. Zeby toczaca sie opona pogla przeniesc jakakolwiek sile (np. hamowania), konieczny jest pewien chocby minimalny poslizg. Dla typowych opon na suchym asfalcie maksymalna wspolczynnik tarcia i maksymalna przenoszona sila ma miejsce przy poslizgu rzedu 10%.
                              patrz wykresy
                              www.leifiphysik.de/sites/default/files/medien/abs1_reibufortbeweg_aus.gif
                              Ale to wszytsko i tak jest nieistotne w kontekscie dyskusji o wplywie lub nie masy na droge hamowania.

                              Reasumujac:
                              W poprawnie skonstruowanym samochodzie osobowym moc ukladu hamulcowego dobrana jest z zapasem do masy i osiagow tego samochodu. A zmiany masy pojazdu w obrebie masa sucha-dopuszczalna masa calkowita nie maja praktycznie wplywu na droge hamowania.
                              • stary_szerszen Re: Dywagacje i bajania 23.11.14, 15:01
                                Takich bzdur dawno nie czytałem.

                                > W kontekscie samochodow do jazdy na drogach dywagacje bezprzedmiotowe. Albowiem
                                > miedzy hamulcem a droga jest jeszcze polaczenie tarciowe opona-asfalt.


                                Zeby
                                > toczaca sie opona pogla przeniesc jakakolwiek sile (np. hamowania), konieczny
                                > jest pewien chocby minimalny poslizg. Dla typowych opon na suchym asfalcie maks
                                > ymalna wspolczynnik tarcia i maksymalna przenoszona sila ma miejsce przy posliz
                                > gu rzedu 10%.
                                ------------------------------------------------------
                                Chyba pierdzielenie tarczowe. Prawa fizyki mówią, że ZAWSZE siła tarcia statycznego jest wyższa od tarcia kinetycznego. Wróć do podstawówki, bo twoje żałosne teoryjki przeczą prawom fizyki.

                                Tekst linka

                                Każdy, nawet minimalny poślizg opony po asfalcie wydłuża drogę hamowania.. To dlatego wymyślono ABS.

                                > Reasumujac:
                                > W poprawnie skonstruowanym samochodzie osobowym moc ukladu hamulcowego dobra
                                > na jest z zapasem do masy i osiagow tego samochodu. A zmiany masy pojazdu w obr
                                > ebie masa sucha-dopuszczalna masa calkowita nie maja praktycznie wplywu na drog
                                > e hamowania.
                                --------------------------------------
                                Gdyby tak było, wszystkie samochody miałyby identyczną ("optymalną") drogę hamowania, a jak jest w praktyce? Ano tak:
                                Tekst linka

                                Teraz dobiję biedaka. Na polibudzie naukowcy robili doświadczenia jak wpływa dociążenie pojazdu ładunkiem 300 kg na drogę hamowania przy okazji badania wpływu ciśnienia w oponach na drogę hamowania. Cytuję jeden z wniosków z doświadczenia:

                                wraz ze wzrostem obciążenia pojazdu wzrasta droga hamowania, przy zmniejszeniu
                                osiąganego opóźnienia hamowania,


                                Tekst linka





                              • tiges_wiz Re: Dywagacje i bajania 23.11.14, 18:53
                                przy okazji warto popatrzeć na wykres na sniegu. Zablokowanie kol to tam całkiem niezły pomysł jak nie mamy zamiaru skręcać.
                          • waga170 Link tylko ze po angielsku 23.11.14, 01:23
                            hyperphysics.phy-astr.gsu.edu/hbase/crstp.html
                            Masa nie ma wplywu na droge hamowania. Ale g we wzorze jest!


                            > a nawierzchnia śliska czy cięższy samochód zahamuje szybciej bo im większa masa
                            > tym większa siła tarcia na oponach?

                            Byl taki przypadek ze samolot Lufthansy po wyladowaniu w Warszawie slizgal sie do konca pasa az wpadl do rowu. Gdyby pilot zamknal klapy to by zwiekszyl nacisk czyli pozornie zwiekszyl mase i odzyskalby przyczepnosc i pewnie wyhamowal. Ale w samochodzie nie mozesz tego zrobic. Poza tym tu byl przypadek utraty przyczepnosci a nie poprawnego hamowania.
                            • crannmer Mylenie pojec masa i sila docisku 23.11.14, 11:37
                              waga170 napisała:
                              > Masa nie ma wplywu na droge hamowania. Ale g we wzorze jest!

                              A co ma g wspolnego z masa __pojazdu__ ?

                              > Byl taki przypadek ze samolot Lufthansy po wyladowaniu w Warszawie slizgal sie
                              > do konca pasa az wpadl do rowu. Gdyby pilot zamknal klapy to by zwiekszyl nacis
                              > k czyli pozornie zwiekszyl mase

                              Nie zwiekszyl masy ani pozornie, ani niepozornie. Mylisz niestety permanentnie pojecia mase i ciezar. Oraz w tym konkretnym przypadku sile docisku. Sila docisku ladujacego samolotu to sila ciezkosci minus sily nosne. Otwarcie spoilerow spowodowalo by zanik sily nosnej, ergo zwiekszenie sily docisku. Przy zachowanej i niezmienionej masie.
                              • waga170 Re: Mylenie pojec masa i sila docisku 23.11.14, 13:16
                                Dyskutanci wspominajacy o wplywie masy na droge hamowania nie powiedzieli czy zwiekszona masa ta droge wydluza (wieksza energia kinetyczna) czy skraca bo jest zwiekszony ciezar/nacisk i tym samym tarcie. Zwiekszenie sily docisku jako rezultat zamkniecia klap mialo byc pozornym zwiekszeniem masy (na potrzeby tego watku, ja tu nie pisze podrecznika).

                                > > Masa nie ma wplywu na droge hamowania. Ale g we wzorze jest!
                                >
                                > A co ma g wspolnego z masa __pojazdu__ ?
                                Gdzie napisalem ze ma?
                                g jest we wzorze na droge hamowania a nie we wzorze na mase pojazdu.
                                • crannmer Re: Mylenie pojec masa i sila docisku 23.11.14, 13:41
                                  waga170 napisała:
                                  > Dyskutanci wspominajacy o wplywie masy na droge hamowania nie powiedzieli czy z
                                  > wiekszona masa ta droge wydluza (wieksza energia kinetyczna) czy skraca bo jest
                                  > zwiekszony ciezar/nacisk i tym samym tarcie.

                                  Ale kilku innych dyskutantow usiluje od dluzszego czasu zapodac, ze zmiana masy jest nieistotna, bo zwiekszenie docisku przez wieksza mase jest kompensowane zwiekszeniem bezwladnosci i energii kinetycznej.

                                  W uproszczonym wzorze masa sie skraca i znika.

                                  > Zwiekszenie sily docisku jako rez
                                  > ultat zamkniecia klap mialo byc pozornym zwiekszeniem masy

                                  Zmiana sily docisku nie jest zadnym "pozornym zwiekszeniem masy". Bo zwiekszenie masy (hipotetycznie i weksperymencie myslowym przez dosypanie piasku z samolotu lecacego powyzej) zwieksza nie tylko docisk, ale zwieksza tez bezwladnosc. A wysuniecie spoilerow (nie: "zamkniecia klap") wlywa tylko na docisk, a nie na bezwladnosc.

                                  > (na potrzeby tego watku, ja tu nie pisze podrecznika).

                                  Bzdura jest bzdura. Czy to na watku, czy to w podreczniku.
                      • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 18:37
                        Niestety dla Ciebie - tak.
                    • chris62 Re: 201KM | 168kg 24.11.14, 08:41
                      nazimno napisał:

                      > Droga hamowania nie zalezy od masy.

                      Im większa masa lub prędkość tym większy pęd i tym większa droga hamowania.

                      • crannmer Re: 201KM | 168kg 24.11.14, 10:10
                        chris62 napisał:
                        > Im większa masa [...] tym większy pęd i tym większa droga hamowania.

                        To interesujaca teza. Niestety nijak nie da sie jej poprzec empirycznie. Drogi hamowania samochodow osobowych za cholere nie chca korelowac z masa sucha lub DMC. Za to dosc interesujaco koreluja ujemnie z cena samochodu.

                        Witamy kolejnego impregnata.
                        • chris62 Re: 201KM | 168kg 25.11.14, 08:32
                          crannmer napisał:

                          > chris62 napisał:
                          > > Im większa masa [...] tym większy pęd i tym większa droga hamowania.
                          >
                          > To interesujaca teza. Niestety nijak nie da sie jej poprzec empirycznie. Drogi
                          > hamowania samochodow osobowych za cholere nie chca korelowac z masa sucha lub D
                          > MC. Za to dosc interesujaco koreluja ujemnie z cena samochodu.
                          >
                          ==================

                          OK to znaczy, że rozpędzony pociąg wyhamujesz tak samo jak osobówkę?
                          Popatrz jaki głupi maszynista widział osobówkę na przejeździe od 200m a nijak pociągu nie zatrzymał i ją zgniótł pewnie myślał, że masa nie ma znaczenia.
                          TIRa oczywiście też na 30 m zatrzymasz? Powodzenia.
                          Zapewne lubisz jeździć między dwoma TIRami jak ten przed Tobą w coś "wdupi" to ten z tyłu na pewno Cię nie zmiażdży he he.
                          Nie ma to jak ułamkowa teoria.
                          • tiges_wiz Re: 201KM | 168kg 25.11.14, 08:42
                            Jeżeli poradzisz sobie z ciepłem to zatrzymasz ciężarówkę na 40m. Juz tu pisano nie raz. To nie siła hamująca jest problemem, ale ciepło które powstaje z energii kinetycznej. (część idzie też na zniszczenie opon i okładzin oraz tarcz, ale większość jest zamieniana na ciepło). A ta jest powiązana z masą. Obejrzyj sobie wyścigi ciężarówek z hamulcami chłodzonymi wodą. Hamują tak dobrze jak osobówki. I tak. Masa nie wpływa też na spadek swobodny.
                            • tiges_wiz Re: 201KM | 168kg 25.11.14, 08:54
                              Z pociągiem jest inny problem. Współczynnik tarcia stal-stal to 0.15. Coś jak samochód na śniegu.
                              • nazimno Dlatego stosuje sie hamulce elektrodynamiczne. 25.11.14, 10:33

                                www.transportszynowy.pl/kolhamulceed.php
                                A cierne jako support.
                              • chris62 Re: 201KM | 168kg 25.11.14, 12:13
                                tiges_wiz napisał:

                                > Z pociągiem jest inny problem. Współczynnik tarcia stal-stal to 0.15. Coś jak s
                                > amochód na śniegu.
                                ----------------------------
                                Współczynnik tarcia niski - siła hamowania niska za niska aby zatrzymać ciężki pociąg.
                                Dobra masa nie ma znaczenia tylko prędkość to może staniesz przed pociągiem i zatrzymasz go ręką? CO rozjechało Cię? No niemożliwe! To niezgodne z fizyką!
                                A jakbyś stanął przed jadącym z tą samą prędkością dzieckiem na rowerku to też by Cię rozjechało czy dziecko by spadło z rowerka?
                            • tiges_wiz pytanie więc: jak szybko zatrzymać tramwaj? 25.11.14, 09:18
                              przyjrzyj się może tramwajom, to może wpadniesz na pomysł bez zaglądania do google'a :P
                            • chris62 Re: 201KM | 168kg 25.11.14, 12:04
                              tiges_wiz napisał:

                              > Jeżeli poradzisz sobie z ciepłem to zatrzymasz ciężarówkę na 40m. Juz tu pisano
                              > nie raz. To nie siła hamująca jest problemem, ale ciepło które powstaje z ener
                              > gii kinetycznej.
                              ---------------------
                              Nie! Zasadniczym problemem jest tylko siła - ciepło wytworzone w trakcie hamowania nie pozwala właśnie na uzyskanie tej siły skuteczność hamulców spada.
                              Jak na drodze ciężarówki postawisz wiadukt dysponujący dużo większą siłą to ciężarówka zatrzyma się w miejscu nawet bez użycia własnych hamulców.
                              Jak zamiast wiaduktu postawisz siebie to Cię rozjedzie i zostanie mokra plama.
                              Jeżeli będziesz miał łyse opony to współczynnik tarcia będzie kiepski tym samym SIŁA będzie za mała a siłą zależy od PĘDU czyli iloczynu masy i prędkości.
                              Od tej siły zależy też czas hamowania.
                              To jest fizyczna zależność i a skoro tak to obydwa czynniki maja wpływ na wynik.
                              To tak jakbyś twierdził, że siła nie ma wpływu na moment obrotowy wg woru M=Siła x ramię.

                              Piszesz jak sobie poradzisz z ciepłem - ale pójdźmy dalej dlaczego mam sobie z tym ciepłem radzić? No dlatego że pojazd dużo więcej waży - jak wiec można twierdzić że masa nie ma znaczenia?
                              Czym jest radzenie sobie z ciepłem zwiększanie sił hamowania - stosowanie opon i bardziej przyczepnym bieżniku jak nie zwiększaniem siły?

                              Aby stwierdzić czy dany aspekt ma wpływ czy nie wystarczy zrobić doświadczenie ustalić pozoastałe czynniki i porównywać wpływ jednego czynnika czy tak?
                              No to ustalając siłę hamowania na const, prędkość ciała na const. możemy porównać drogę hamowania ciał o różnej masie i jeżeli będzie tak sama to wtedy możemy powiedzieć że masa nie ma znaczenia.
                              Psianie, że auto cięższe o sile hamowania 1 T hamuje lepiej niż auto lżejsze o sile hamowania 500 kG i twierdzenie że masa z punktu fizyki nie ma wpływu na drogę hamowania jest śmiszne.
                              • tiges_wiz Re: 201KM | 168kg 25.11.14, 12:14
                                > Piszesz jak sobie poradzisz z ciepłem - ale pójdźmy dalej dlaczego mam sobie z
                                > tym ciepłem radzić? No dlatego że pojazd dużo więcej waży - jak wiec można twie
                                > rdzić że masa nie ma znaczenia?

                                bo nie ma. Problemem jest tylko brak odpowiednich rozwiązań technicznych dla dużych mas.
                                Obecnie duże suvy hamują bez problemu jak małe osobówki. Problem z ciepłem zaczyna się gdzieś przy 3-4 tonach.

                                Problem z faddingiem, to też jest problem TECHNICZNY a nie fizyczny (coraz rzadszy).
                                Problem z łysymi oponami, to problem TECHNICZNY a nie fizyczny.
                                • chris62 Re: 201KM | 168kg 25.11.14, 13:15
                                  iges_wiz napisał:
                                  nia?
                                  >
                                  > bo nie ma. Problemem jest tylko brak odpowiednich rozwiązań technicznych dla du
                                  > żych mas.
                                  --
                                  No jak to? Poco jakieś rozwiązania techniczne dla dużych mas? Przecież masa nie ma znaczenia!
                                  • tiges_wiz Re: 201KM | 168kg 25.11.14, 13:23
                                    Widzisz, tylko stan techniki się zmienia.
                                    Dawniej był problem zatrzymać 600 kg malucha na 60m, teraz duże suvy zatrzymują się na 40m. Ale o tym też już było. Ty ciągle fizykę próbujesz mieszać z techniką.
                                    Podejrzewam, że nie byłoby problemem opracowanie odpowiedniego układu hamulcowego dla ciężarówek. Kwestia tylko ile to będzie kosztować i kto za to zapłaci.

                                    Więc możesz twierdzić, że masa pieniędzy przeznaczona na konstrukcje ma wpływ na drogę hamowania jak lubisz.
                          • nazimno Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 09:54
                            W pierwszych slowach mojego listu
                            pragne pozdrowic Pana, Malzonke oraz cala rodzine.
                            (ewentualnie psa, ale niekoniecznie)
                            To dlatego, ze na tym forum ma byc uprzejmie, grzecznie i dyplomatycznie.

                            Zwracam sie do pana z uprzejma prosba o zaprzestanie wypisywania
                            sentencji noszacych znamiona kompletnego braku wyksztalcenia ich
                            autora, gdy chodzi o nauki scisle. Niektorzy bezkompromisowi recenzenci
                            nazywaja takie stwierdzenia bredniami, banialukami, glupotami, idiotyzmami
                            (prosze sobie wybrac wlasciwe).

                            Nie pytam Szanownego Pana, jaka ocene mial z matematyki i fizyki, poniewaz
                            odpowiedz moglaby byc dla Szanownego Pana niezwykle bolesna,
                            a tego chcialbym Panu zaoszczedzic, chocby ze wzgledu na Rodzine.

                            W kilku tutejszych postach sprawa masy, przyspieszenia, opoznienia, wspolczynnikow tarcia
                            (rozmaitych) oraz adekwatnych prostych z tym zwiazanych dzialan i wzorow,
                            zostala juz omowiona.

                            Z jakichs blizej mi nieznanych powodow wiedza ta napotyka na betonowa glowe
                            Szanownego pana, ktora z zaciekloscia taliba przed wiedza sie broni.

                            W zwiazku z powyzszym sugeruje, aby Szanowny Pan nie zaprzatal sobie owej glowy
                            tymi problemami, poniewaz ona tego i tak nie jest w stanie przyswoic,
                            oczym swiadczy Panski, post.

                            Lacze serdeczne pozdrownienia
                            i nie polecam sie na przyszlosc.

                            nazimno

                            • chris62 Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 11:45
                              Nie wiem co palisz ale proponuję przestać.
                              \Wiesz jak za dużo tej nauki do głowy wbijesz to może Ci się coś pomerdać z mózgiem.
                              Ty taki wykształcony i piszesz, że masa nie znaczenia dla drogi hamowania?

                              OK czekam na naukowy wywód bo w zasadzie to nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz.
                              Z tego co ja wiem na ten aspekt mają wpływ masa i prędkość bo one wpływają na wielkość siły potrzebnej do zatrzymania ruchu ciała materialnego na określonym dystansie.
                              • nazimno Odpowiem krotko: chle-chle-chle-.... 25.11.14, 11:52
                                PS
                                Nawet osoba swieta nie jest w stanie wysluchiwac takich bredni.
                                Usilowalem to wszystko obrocic w zart. Nic nie dotarlo.
                                Ty zrobiles z siebie dramatycznego nieuka.
                                Pa - betonowy lebku.
                              • tiges_wiz Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 12:07
                                tia .. tylko ta sama masa zwiększa ci tarcie.
                                już był dowód naukowy

                                z jednej strony masz bezwładność m*a
                                a z drugiej tarcie mgf
                                g - przyspieszenie ziemskie
                                f - współczynnik tarcia

                                czyli po przekroczeniu tarcia mamy poślizg
                                zapisujemy to: ma<=mgf

                                widzisz to? większą masa powoduje wiekszą bezwładność, ale także tak samo większe tarcie.
                                Dzięki temu możesz użyć większej siły, ale większej o tyle o ile masz większą masę.
                                w skrócie
                                a <= gf
                                zakładając f=1 można policzyć drogę hamowania czy czas przyspieszania.

                                a=9.81 m/s

                                s=(vk*vk)/2a

                                Czyli hamowanie przy f=1 to max 39.3m

                                czas:
                                t=2S/vk = 2.83 s
                                Widzisz te liczby? Sugerują ci coś?
                                Widzisz w tych wzorach masę? Czy wpływa ona na ruch jednostajnie opóźniony i przyspieszony?


                                • chris62 Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 13:51
                                  No to ja inaczej:
                                  Charakterystykę zmian ruchu dają zmiany pędu. Przyczyną zmiany pędu cząstki mogą być oddziaływania innych cząstek lub ciał.
                                  Fizyczną miarą oddziaływania jest SIŁA.
                                  Im silniejsze oddziaływanie, tym szybciej zmienia się pęd cząstki podlegającej oddziaływaniu. Siłę definiuje się jako pochodną pędu względem czasu.
                                  Druga zasada dynamiki : Wektor siły ma kierunek zmiany pędu.
                                  Hamujący samochód:
                                  Podczas równomiernego hamowania na prostoliniowym odcinku pęd samochodu maleje
                                  P=p0-Rt
                                  Siła hamowania
                                  F=dp/dt=-R
                                  Wspólczynnik R jako siła – przeciwnie skierowana do pędu czyli kierunku ruchu.
                                  Siła dla tego warunku to tarcie t=p0/R
                                  Im większy pęd (tzn. masa i prędkość) i im mniejsza hamująca siła tarcia, tym dłużej trwa hamowanie i tym większą drogę przejedzie samochód w tym czasie. Drogę hamowania obliczamy z wzoru dla ruchu jednostajnie opóźnionego
                                  s=0,5at^2
                                  prędkość końcowa v=0 z tego wynika a=(v0-v)/t=v0/t
                                  Można zapisać więc:
                                  S=(vo*t)/2=(v0*p0)/2R=p0^2/2Rm.
                                  Pęd =masa * prędkość.
                                  Widzisz masę i to w liczniku?
                                  • tiges_wiz Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 14:03
                                    problem polega na tym, że nie ma liniowego przełożenia pomiędzy siłą hamującą a tarciem.
                                    Wszytko ci się wali w momencie a=gf
                                    zwiększenie siły hamowania powoduje w tym miejscu zmniejszenie siły tarcia.
                                    • chris62 Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 14:11
                                      tiges_wiz napisał:

                                      > problem polega na tym, że nie ma liniowego przełożenia pomiędzy siłą hamującą a
                                      > tarciem.
                                      > Wszytko ci się wali w momencie a=gf
                                      > zwiększenie siły hamowania powoduje w tym miejscu zmniejszenie siły tarcia.
                                      -------------------------------------------------
                                      Sorry kompletnie nie kumam tego co napisałeś.
                                      Poddaje się.
                                      No ale dla zabawy znalazłem fajny tekst pod linkiem
                                      www.facebook.com/permalink.php?id=182771528532531&story_fbid=268270553315961
                                      zacytuję fragment:
                                      " Masa pojazdu

                                      "Mimo że wzór na drogę hamowania nie uwzględnia masy pojazdu, to jednak jest to parametr decydujący o jej długości.""
                                      • carnivore69 Werdykt 25.11.14, 14:23
                                        > "Mimo że wzór na drogę hamowania nie uwzględnia masy pojazdu, to jednak jest
                                        > to parametr decydujący o jej długości."
                                        "

                                        Mimo że wzór na zawartosc alkoholu we krwi nie uwzględnia zawartosci portfela, to jednak jest
                                        to parametr potencjalnie decydujący o jej poziomie podczas wypadu do knajpy.

                                        Pzdr.
                                      • samspade Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 14:23
                                        Szkoda że poprzestałeś na przeczytaniu tego jednego zdania. Trzeba było przeczytać cały akapit.
                                      • tiges_wiz Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 14:27
                                        problem techniczny
                                        problem techniczny
                                        problem techniczny

                                        Masa pojazdu
                                        Mimo że wzór na drogę hamowania nie uwzględnia masy pojazdu, to jednak jest to parametr decydujący o jej długości. Im większa jest masa samochodu, tym bardziej obciążony zostaje układ hamulcowy, szczególnie ten znajdujący się jego na przedniej osi. Wzrost masy powoduje, że przednie tarcze i klocki muszą wykonać większą pracę by zatrzymać auto, przez co ulegają szybszemu rozgrzaniu. Jeśli nie zostaną w odpowiednim czasie schłodzone mogą ulec przegrzaniu, czego efektem jest tzw. „miękki” pedał hamulca. Gdy dopuścimy do takiej sytuacji, auto nie będzie w stanie efektywnie wytracić swej prędkości.

                                        I co? Znowu mówimy o problemie technicznym, czyli odprowadzeniu ciepła, było i tym, że ten problem już przestaje występować było ...

                                        problem techniczny
                                        problem techniczny
                                        problem techniczny
                                        • chris62 Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 14:49
                                          tiges_wiz napisał:


                                          > problem techniczny
                                          > problem techniczny
                                          > problem techniczny
                                          >

                                          Z powodu masy
                                          z powodu masy,
                                          z powodu masy, która ponoć nie ma znaczenia.
                                          Jak coś nie ma znaczenia to nie ma też problemu chyba logiczne?

                                          Ale problem jest - cięższy pojazd wymaga użycia większej siły do całkowitego zahamowania na określonym dystansie i choć wykazujecie matematycznie że masa w tym nie bierze udziału to LOGIKA mówi, że masa jednak ma znaczenie.

                                          Nie można porównywać pojazdów o różnej sile hamowania - różnych układach hamulcowych bo to jest NIELOGICZNE.

                                          Sami fizycy twierdzą, że priorytetem w ocenie zjawiska jest wynik uzyskany w naturze na bazie doświadczenia nawet jeśli przeczy teoretycznym wyliczeniom.

                                          Rozumując Waszym szkilnym sposobem mógłbym rozumować tak o leci sobi epiłeczka zahamuję ją ręką pac odbiłą się, potem jedzie sobie TIR a ja na przejściu a co mi tam zahmauję go przecież jedzie wolniej niż leciała ta piłeczka a wg teorii masa nie ma znaczenia czy to piłeczka czy TIR co różnica pacnę go i się odbije.

                                          No to powodzenia chłopcy w realnym życiu z tą teorią...



                                          • tiges_wiz Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 14:59
                                            logika też mówi, że cięższe przedmioty powinny spadać szybciej.
                                            możemy w takim razie porozmawiać o tym jak pokonać problemy techniczne (ile to będzie kosztowało, bo to jest główny problem), ale tym niech się zajmują inżynierowie a nie fizycy.
                                            fizyka ci mówi, że każdy pojazd na oponach zatrzymasz na suchej nawierzchni bez dodatkowego docisku na 40 m. A jak to zrobisz i ile na to wydasz, to już twój problem.

                                            a twój przykład z dupy. bo nie mówimy o zderzeniach, bo wtedy trzeba troszkę newtonem się pobawić i energią kinetyczną (a ta zależy od masy), która nie będzie zamieniona w ciepło jak przy hamowaniu a na zniszczenie materiałów.

                                            ale co mi tam. weź rower i samochód .. rozpędź do 30 km/h i zahamuj. Jaka będzie droga hamowania roweru i samochodu? różniąca w masach 12-15x. ja wiem jaki będzie wynik.
                                            • crannmer Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 15:10
                                              tiges_wiz napisał:
                                              > weź rower i samochód .. rozpędź do 30 km/h i zahamuj. Jaka będzi
                                              > e droga hamowania roweru i samochodu? różniąca w masach 12-15x. ja wiem jaki bę
                                              > dzie wynik.

                                              Ja tez. Rowerzysta usilujacy hamowac z 1 g fiknie przez kierownik :-)
                                              • tiges_wiz Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 15:21
                                                na szosówce nie ;)
                                                ogólnie taki przewrót przez kierownicę, że się obraca na kole jest trudny ;)
                                                raczej puszczają ręce i się leci do przodu. ale jak się dobrze zaprze i przesunie trochę do tyłu to można spokojnie zablokować koła ;)
                                                Zresztą to można policzyć gdzie muszę siedzieć, abym szybciej zablokował koła niż się podniósł do góry (musiałbym mieć siłę ponad 1g :> na tyłku do góry)
                                                • tiges_wiz Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 15:37
                                                  oczywiście wiem, że to nie oznacza ponad 1g hamowania, bo środek ciężkości jest wyżej niż oś koła
                                              • nazimno Moze, gdy upadnie na glowe, cos mu sie poprawi? 25.11.14, 15:22
                                                (gdy fiknie)

                                                Bo przypadek chrisa62 jest w zasadzie nieuleczalny.
                                                • tiges_wiz Re: Moze, gdy upadnie na glowe, cos mu sie popraw 25.11.14, 15:28
                                                  www.youtube.com/watch?v=frIKK_XU-qE
                                                  ja mam szosówkę, ale mam krótkie nogi i dlatego siedzę bardzo nisko.
                                                  Tu jeden jest wysoki, ale też w czasie hamowania schodzi na tył mocno.
                                                  Myślę że 0.7g jest wtedy możliwe.
                                                  • nazimno Na marginesie. 25.11.14, 15:43
                                                    Bardzo wazna jest regulacja napiecia linek hamulcowych (pancerza) w klasycznych hamulcach
                                                    szczekowo - zaciskowych.

                                                    Gdy nasadki hamulcowe ulegaja zuzyciu wzrastaja luzy i wowoczas hamulce
                                                    juz nie dzialaja tak samo jak na poczatku. Wynika to z konstrukcji dzwigni
                                                    na kierownicy.

                                                    Duzo lepsze sa hamulce tarczowe, ale kosztuja wiecej.



                                                  • tiges_wiz Re: Na marginesie. 25.11.14, 15:47
                                                    "najfajniej" jest jak linka pęka ;)
                                                    a ja rozwalam linki szybciej niż dętki ;)
                                                  • nazimno Linka mi pekla juz pare razy. 25.11.14, 15:52
                                                    Na szczescie nie bylo to w sytuacji terminalnej.
                                                    Od tego czasu uwazam na takie detale.
                                            • chris62 Re: Szanowny Panie chris62, 12.12.14, 11:34
                                              tiges_wiz napisał:


                                              > ale co mi tam. weź rower i samochód .. rozpędź do 30 km/h i zahamuj. Jaka będzi
                                              > e droga hamowania roweru i samochodu? różniąca w masach 12-15x. ja wiem jaki bę
                                              > dzie wynik.
                                              >

                                              Chłopie jeżeli mamy wydać wyrok czy masa ma wpływ czy nie aby to zrobić naukowo to zarówno rower jak i samochód muszą mieć takie same hamulce i identyczne współczynniki tarcia - czyli wyobraź sobie przynajmniej to że samochód ma hamulce z roweru i wtedy porównujemy drogę hamowania. Wszystko ma być identyczne tylko masy różne KAPUJESZ? To jest analityczne podejście i fizyka.
                                              To co Ty mówisz że jest fizyką jest właśnie techniką - czyli uzyskanie, krótszej drogi hamowania dla pojazdu cięższego ale zwróć uwagę na drobny szczegół zupełnie inny silniejszy układ hamulcowy, opony sam ten fakt uniemożliwia ocenę wpływu masy na drogę hamowania.
                                              Sam zresztą przyznajesz że problemy techniczne pojawiają się właśnie przy ekstremalnie ciężkich pojazdach -CIĘŻKICH a nie lekkich.
                                              Zderzenie natomiast też jest szczególnym przypadkiem hamowania tylko inną metodą - użyłem dla zobrazowania sprawy aby uzmysłowić paru osobom, że jednak masa jest tu bardzo istotnym czynnikiem i warto to wiedzieć prowadząc pojazd.

                                              Istotnym błędem młokosów wracającymi do domu po wiejskich dyskotekach jest to, że się popisują brawurową jazdą przed kolegami i bywa że są pewni swego wszak tyle razy pokonywali ten odcinek i się udało.
                                              Nie biorą pod uwagę tego, że pokonywali go na pusto a z 5 kolegami na pokładzie Golfa itp. będzie jednak inaczej i że wylądują na drzewie. Potem tragedia i płacz po zabitych nastolatkach.

                                          • samspade Re: Szanowny Panie chris62, 25.11.14, 15:08
                                            Tyle że tutaj jest mowa o aktualnie produkowanych samochodach z dobrymi hamulcami. Dla których nie robi większego znaczenia 300 kg więcej.
                                            Porównaj sobie jakie hamulce miał duży fiat, poldek a jakie są obecnie montowane w kompakcie.
                                            W staruszkach miało to znaczenie bo ich układ hamulcowy był raczej układem spowalniającym
                                          • crannmer Ostatnia wypowiedz 25.11.14, 15:08
                                            chris62 napisał:
                                            > Ale problem jest - cięższy pojazd wymaga użycia większej siły do całkowitego za
                                            > hamowania na określonym dystansie i choć wykazujecie matematycznie że masa w ty
                                            > m nie bierze udziału to LOGIKA mówi, że masa jednak ma znaczenie.

                                            Brednie. Logika mowi to, co zostalo wykazane matematyczno-fizycznie. Przesady i przeswiadczenia nie maja nic wspolnego z logika.

                                            > Sami fizycy twierdzą, że priorytetem w ocenie zjawiska jest wynik uzyskany w na
                                            > turze na bazie doświadczenia nawet jeśli przeczy teoretycznym wyliczeniom.

                                            Wiec przyjmij do wiadomosci, ze doswiadczenie praktyczne potwierdza 100% wyliczenie teoretyczne. Masa samochodu w przedziale masa sucha-dopuszczalna masa calkowita nie ma wplywu na droge hamowania wspolczesnego i poprawnie skonstruowanego samochodu osobowego.

                                            Tysiace pomiarow w prasie fachowej potwierdzaja nasze stanowisko, ze wspolczesny porzadny samochod osobowy zaladowany do DMC hamuje praktycznie tak samo, jak ten sam samochod bez pasazerow i bagazu.

                                            Oraz ze lekkie samochody osobowe maja podobna droge hamowania, jak ciezkie samochody osobowe. VW Golf hamuje praktycznie tak samo, jak dwukrotnie ciezszy Porsche Cayenne.

                                            > Rozumując Waszym szkilnym

                                            To nie jest rozumowanie naszym sposobem, lecz brednie nie majace zadnego zwiazku z postawionymi tezami.

                                            > No to powodzenia chłopcy w realnym życiu z tą teorią...

                                            Jak na razie realne zycie nasze stanowisko potwierdza. Nie wystepuje chocby cien korelacji wskazujacej, ze samochody lzejsze hamuja lepiej. A skoro tak jest, to nie wiem, o czym piszesz mowiac o realnym zyciu.
                                            • chris62 Re: Ostatnia wypowiedz 26.11.14, 09:00
                                              crannmer napisał:

                                              > Wiec przyjmij do wiadomosci, ze doswiadczenie praktyczne potwierdza 100% wylicz
                                              > enie teoretyczne. Masa samochodu w przedziale masa sucha-dopuszczalna masa calk
                                              > owita nie ma wplywu na droge hamowania wspolczesnego i poprawnie skonstruowaneg
                                              > o samochodu osobowego.
                                              >
                                              ----------------
                                              Ale tego to nikt nie neguje - to jednak nie to samo co jednakowa siła hamowania identyczna prędkość i różne masy.
                                              Zakładając że masa nie ma znaczenia i za hamulec używając siły własnej powinieneś równie sprawnie zatrzymać pudełko od butów jadące na deskorolce jak i TIRA jadącego z tą samą prędkością.
                                              Obawiam się jednak, że nawet TIRa wyposażonego w hamulce nie byłbyś w stanie zahamować siłą własną a pudełko na deskorolce owszem.
                                              Możemy zrobić takie doświadczenie na poparcie tych wszystkich wyliczeń?
                                              Będziesz na ochotnika hamulcem dla TIRa? Nie powinieneś się obawiać przecież.

                                              Jednym słowem mamy nieporozumienie - piszesz o drodze hamowania pojazdów samochodów o różnych masach i różnych układach hamulcowych lepiej lub gorzej dobranych konstrukcyjnie a a nie o samej wyodrębnionej zależności fizycznej.

                                              Jest jeszcze jedno "ale" nie mamy pewności, że ludzie odkryli wszystkie prawa fizyki i niczego więcej nie odkryją dlatego do wszystkich wyliczeń teoretycznych trzeba mieć dystans.

                                              Co do doświadczenia praktycznego to powiedz jeszcze jaka jest droga hamowania TIRa pustego względem w pełni obciążonego?
                                              • tiges_wiz Re: Ostatnia wypowiedz 26.11.14, 11:03
                                                > Zakładając że masa nie ma znaczenia i za hamulec używając siły własnej powinien
                                                > eś równie sprawnie zatrzymać pudełko od butów jadące na deskorolce jak i TIRA j
                                                > adącego z tą samą prędkością.

                                                przestań kłamać.
                                                nikt tak nie napisał.
                                                I już ci nie raz pokazano, że większa masa, to większe tarcie, a to oznacza możliwość zastosowania większej siły hamującej, większej o tyle o ile większa jest masa.

                                                dla każdego takiego układu możesz więc uzyskać opóźnienie hamowania maksymalnie a<=gf
                                                później następuje zablokowanie kół lub włączenie układu ABS. W samochodzie lżejszym zablokowanie kół lub włączenie układu ABS nastąpi przy mniejszej sile hamującej, ale dokładnie przy takim samym opóźnieniu hamowania, co da taką samą drogę hamowania.
                                                • chris62 Re: Ostatnia wypowiedz 26.11.14, 16:10
                                                  tiges_wiz napisał:


                                                  > przestań kłamać.
                                                  > nikt tak nie napisał.

                                                  Przecież cały czas udowadniacie że masa nie ma znaczenia napisano to już wiele razy w tym wątku.
                                                  To ja chcę uzyskać drogę hamowania ZERO.

                                                  Wprawiam w ruch deskorolkę z pudełkiem od butów i obok TIRa. jedno i drugie bez hamulców
                                                  Za hamulec robisz TY i ja - piszesz się na hamowanie TIRa? Bo ja tylko na deskorolkę.
                                                  Powinieneś się zgodzić dla Ciebie to pryszcz skoro masa pojazdu w ruchu nie ma znaczenia ...
                                                  Możesz sobie zwiększać siły tarcia dociskiem jak chcesz mogę Ci nawet plecak na plecy wrzucić he he teoria Cię obroni:)
                                                  • nazimno ...lomatkoboska, co za pajac... 26.11.14, 16:37
                                                    Czy tam u Was w tym domu wariatow macie swietlice z internetem?
                                                    Wez sobie poogladaj jakies filmiki dla dzieci i nie truj dupy.
                                                  • chris62 Re: ...lomatkoboska, co za pajac... 10.12.14, 14:03
                                                    Jak Ty z filmików bierzesz mądrości to gratuluję....
                                                  • tiges_wiz przeczytaj to jeszcze raz 26.11.14, 21:12
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,20,155601980,155646916,Re_201KM_168kg.html
                                                    ciągle mówisz o problemie technicznym (lub finansowym, zależy jak na to patrzeć) a nie fizycznym.
                                                    Tą wyczynową ciężarówkę z hamulcami chłodzonymi wodą zatrzymasz tak samo jak deskorolkę.
                                                    Do 40t tira jak masz dużo pieniędzy założysz sobie odpowiednio lepszy układ hamulcowy i zatrzymasz tak samo jak deskorolkę (choć trzeba dobrze ładunek zamocować)
                                                  • chris62 Re: przeczytaj to jeszcze raz 10.12.14, 14:01
                                                    tiges_wiz napisał:

                                                    > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,20,155601980,155646916,Re_201KM_168kg.html
                                                    > ciągle mówisz o problemie technicznym (lub finansowym, zależy jak na to patrzeć
                                                    > ) a nie fizycznym.
                                                    > Tą wyczynową ciężarówkę z hamulcami chłodzonymi wodą zatrzymasz tak samo jak de
                                                    > skorolkę.

                                                    Człowieku gadam jak z niedorozwiniętym ja o jednym Ty i ten zimny o drugim.
                                                    Czy nie rozumiesz prostego pojęcia jak napisałem, że hamulcem jesteś Ty?
                                                    Załóż, że nie ma hamulców popsiuły się i ciężarówka się toczy jak ta deskorolka - no więc stajemy im na drodze i hamujemy je - wiemy, że jedno i drugie jadą z tą samą prędkością powiedzmy 30 km/h - obydwaj jesteśmy na bosaka Ok możesz nawet mieć buty i plecak rozumiem że dalej jesteś chętny hamowanie TIRa?
                                                  • nazimno Krotko: 10.12.14, 14:41
                                                    jestes idiota, poniewaz nie rozumiesz zupelnie tego, o czym piszesz
                                                    Mieszasz ze soba dwa rozne przypadki.
                                                    Powinienes dostac skierowanie na badania psychiatryczne.


                                                  • chris62 Re: Krotko: 11.12.14, 16:32
                                                    nazimno napisał:

                                                    > jestes idiota, poniewaz nie rozumiesz zupelnie tego, o czym piszesz
                                                    > Mieszasz ze soba dwa rozne przypadki.
                                                    ------------------------

                                                    To chyba jest odwrotnie Ty mieszasz drogę hamowania pojazdu samochodowego hamowanego układem hamulcowym własnym porównywanym do innego samochodu o innej masie i z innym układem hamulcowym własnym z fizyką i autorytatywnie stwierdzasz że masa nie ma wpływu na drogę hamowania. Owszem droga hamowania może być w szczególnych przypadkach taka sama ale to nie dowodzi że nie ma na to zjawisko wpływu masa pojazdu.

                                                    Ma, bo jadący pojazd posiada energię kinetyczną zależną od masy właśnie i kwadratu prędkości.Zatem cięższy pojazd przy identycznej prędkości z prędkością pojazdu lżejszego ma większą energię kinetyczną niż ten lżejszy co za tym idzie musimy tej energii przeciwstawić większą siłę i dlatego układy hamulcowe są różne.
                                                    Żeby powiedzieć definitywnie o wpływie danego czynnika na dane zjawisko trzeba "wyzerować "wszelkie inne mające również wpływ na dany aspekt. Jeżeli stosujesz inne układy hamulcowe to stosujesz inne siły i nie ma mowy o wyciąganiu wniosków z fizyki bo masz różne dane brzegowe zimny misiu
                                                    No więc ja jestem głupi to zadam Tobie mądremu zadanie ztej fizyki -
                                                    Leci sobie piłeczka ping pongowa z prędkością 50 km/h a obok niej młot lekkoatletyczny taka stalowa kula z linką jakbyś nie wiedział, tu podpowiem, że znacznie cięższa od tej piłeczki - (uznajmy je za najbardziej nowoczesne środki transportu kosmitów,) Pytanie:
                                                    które z nich zahamujesz swoją mądrą głową (czytaj hamulcem)i z jakim skutkiem? I jaka będzie droga hamowania?
                                                    Znasz tyle wzorów z gimnazjum więc na pewno udowodnisz, że droga hamowania tych "pojazdów" będzie taka sama i po zahamowaniu młota Twój mózg cały - wszak masa tu nie ma nic do rzeczy.
                                                    Czekam więc na dowód matematyczny.
                                                    Jak to udowodnisz to przyznam że jestem idiotą. Jak nie udowodnisz to Ty jesteś idiotą.
                                                  • nazimno Juz tyle razy sam udowodniles, ze jestes idiota, 11.12.14, 16:51
                                                    iz zaden za nas, tu na tym forum, nie musi ci udowadniac, ze nim jestes, bo to jest zbedne
                                                    i byloby nudne.

                                                    Ponadto twoj tepy czerep i tak nie zrozumie argumentacji, ktora juz sie tutaj pare razy pojawila, a czego dales niezbity dowod, wypisujac totalne brednie, tym razem tez.

                                                    W tym kontekscie jakiekolwiek wyjasnienia sa zbedne.
                                                    Z durniami nie ma sensu w ogole rozmawiac, poniewaz duren petli sie w swoich
                                                    debilnych mniemaniach i nie ma na to zadnej rady.

                                                    Wiec pozostaniesz juz idiota notorycznym.

                                                    Szwejk na cos takiego dostal zaswiadczenie komisji lekarskiej.
                                                    Tobie musi wystarczyc to, co tu napisalismy.
                                                    Mozesz to sobie wydrukowac.
                                                    Twoje mniemania lataj mi kolo ....
                                                    Jasne?






                                                  • waga170 Re: Juz tyle razy sam udowodniles, ze jestes idio 11.12.14, 18:34
                                                    > iz zaden za nas, tu na tym forum

                                                    Mow za siebie a nie za nas. On argumentuje swoja teze lepiej niz ty nie-idioto swoja, roznica polega na tym ze wasze tezy sa inne a ty ni h...a nie kapujesz o co biega w jego przykladach.
                                                  • nazimno Re: Juz tyle razy sam udowodniles, ze jestes idio 11.12.14, 20:53
                                                    Nastepny specjalista od drogi hamowania.
                                                    Koagulacja 2 przyglupow.
                                                  • waga170 Re: Juz tyle razy sam udowodniles, ze jestes idio 11.12.14, 21:29
                                                    Znow bez sensu uzywasz slow ktorych znaczenia nie znasz. To juz moze fizyku/chemiku pozostan przy roztworach.
                                                  • nazimno Durniu 170-krotny. 12.12.14, 11:21
                                                    G...o wiesz o fizyce.
                                                    I to jedno jest pewne.

                                                  • chris62 Re: Juz tyle razy sam udowodniles, ze jestes idio 12.12.14, 11:12
                                                    nazimno napisał:

                                                    > iz zaden za nas, tu na tym forum, nie musi ci udowadniac, ze nim jestes, bo to
                                                    > jest zbedne
                                                    > i byloby nudne.
                                                    >
                                                    > Ponadto twoj tepy czerep i tak nie zrozumie argumentacji, ktora juz sie tutaj p
                                                    > are razy pojawila, a czego dales niezbity dowod, wypisujac totalne brednie, tym
                                                    > razem tez.
                                                    ---------------------

                                                    Widzę że bardzo naukowe dowody przedstawiłeś no po prostu szacun he he.
                                                    Co niby jest brednią? Negujesz przypuszczenie, ze jak oberwiesz młotem lekkoatletycznym w swój mądry łeb to mózg Ci wypłynie z czaszki?
                                                    No owszem może tak być że nic Ci się nie stanie ale wtedy musiałbyś mieć ZAKUTY ŁEB do którego nic nie dociera.

                                                    Zapytam jeszcze raz: ciało znajduje się w ruchu posiada energię EK=mv2 (Słownie masa x prędkość do kwadratu) chcemy go zatrzymać - dysponujemy STAŁĄ określoną siłą F warunek niezbędny do stwierdzenia uznania czy masa ma wpływ czy nie - PYTANIE o drogę hamowania ciał o różnych masach już nawet nie ma sensu wynik widać jak na dłoni.

                                                    Ferowanie takiego twierdzenia na podstawie drogi hamowania zupełnie różnych pojazdów jest bezpodstawne.
                                                    Możesz co najwyżej powiedzieć że pojazdy o różnej masie mogą mieć podobną drogę hamowania w szczególnych przypadkach dzięki np różnej sile hamowania czy większemu współczynnikowi tarcia ale nie to, że masa nie ma znaczenia bo to masa pojazdu właśnie wyznacza konstrukcię układu hamulcowego inaczej miałbyś w TIRach hamulce z Seicento albo nawet z roweru bo taniej.

                                                    Taka mała różnica w analitycznym podejściu do sprawy ale dla Ciebie i tego drugiego za trudna.

                                                    Na kontrargumenty już nie czekam bo widzę że rozmawiam z gimnazjalistą, który jedyne co potrafi to ubliżać adwersarzom i nie ma co liczyć na rzeczowe argumenty.
                                                    Żegnam na zimno.
                                                  • nazimno Idioto, chrisie62 12.12.14, 11:20
                                                    Nawet wzor na energie kinetyczna podajesz z bledem.
                                                    Jestes notorycznym przyglupem z metna breja zamiast mozgu.
                          • nazimno A tu jest cos o cieple,o ktorym wspomial tiges_wiz 25.11.14, 10:00


                            forum.gazeta.pl/forum/w,20,155601980,155639052,No_wlasnie_tak_wygladaja_tarcze_.html
                            • tiges_wiz a tu trochę o hamulcach 25.11.14, 10:13
                              truckracing.renault-trucks.com/en/brake/
                              Brembo steel ventilated disc brakes at the front and rear with one Meritor caliper per wheel. Pneumatically-controlled brakes, whose pressure and front and rear distribution is adjustable by the driver. The discs are cooled throughout the race by a water spray cooling system.

                              Bez tego daleko by nie zajechali ;)
                              • nazimno W tym tescie padlo zawieszenie przy hamowaniu: 25.11.14, 10:28
                                (jesli pojawi sie jakas durna reklam - odczekac, a potem 30-ta sekunda)

                                www.youtube.com/watch?v=9-44vU0lrAg



                              • chris62 Re: a tu trochę o hamulcach 25.11.14, 12:06
                                Tylko co to ma do fizyki jako takiej?
                                To tylko rozwiązania techniczne pozwalające zwiększyć siłę hamowania a ta wynika z pędu!
                                Pęd wynika z masy i prędkości i koło się zamyka.
                                • nazimno W Twoim mozdzku juz dawno petla sie zamknela. 25.11.14, 12:25
                                  Polega to na tym, ze ciagle replikujesz te same brednie.
                                  • chris62 Re: W Twoim mozdzku juz dawno petla sie zamknela. 25.11.14, 14:53
                                    Skoro jesteś tak mądry i kulturalny to chętnie zastosuję Twoją osobę jako hamulec dla mojego SUVa - zapewne nie będziesz miał nic przeciwko wszak masa nie ma znaczenia he he.
                                    • nazimno ...mozesz mnie .... tam gdzie pana majstra... 25.11.14, 15:19
                                      Bedzie to i tak dla Ciebie zaszczyt.
                                      To gwoli spraw konkretnych.

                                      Teraz bedzie kilka uwag.

                                      Wracajac do Twojego nikiforowskiego rozumienia zasad fizyki moge tylko zauwazyc,
                                      ze gdyby takich jak Ty zatrudniono do projektowania SUVa, ktorym wlasnie jezdzisz,
                                      nie mielibysmy okazji podziwiac tu tych Twoich FAJERWERKOW wiedzy pseudonaukowej,
                                      bo ktos musialby Ci pewnie zaswiecic znicz na mogile po jakims wypadku, ktorego wprawdzie nikt Ci tutaj nie zyczy, ale zwazywszy, ze chcesz mnie tym swoim buraczym SUVem przejechac, zyczenie takie moze byc lekko zasugerowane.

                                      PS
                                      Alez oczywiscie, ze masa ma znaczenie !!!
                                      Niestety tylko CIEMNA MASA, ktorej jestes wzorcowym przedstawicielem.





                                      • chris62 Re: ...mozesz mnie .... tam gdzie pana majstra... 10.12.14, 14:09
                                        nazimno napisał:


                                        , ale zwazywszy, ze chcesz mnie tym swoim bu
                                        > raczym SUVem przejechac, zyczenie takie moze byc lekko zasugerowane.

                                        -----------------------

                                        Jak to przejechać?
                                        Zakładam że posiuły mi się hamulce Ty akurat jesteś na drodze między mną a scianą budynku i po prostu mnie zatrzymasz siłom i godnościom osobistom swojego ciała i siłą swojego światłego umysłu.
                                        Skoro masa dla drogi hamowania nie znaczenia to zatrzymasz równie łatwo niczym piłeczkę pong pongową SUVa i TIRa a nawet pociąg bo jeśli tak nie jest to wsadź sobie w tyłek swoją fizykę nie wierzę w te mundrości .
                                        Masz jakiś filmik gdzie zatrzymujesz jadącego TIRa ciałem?
                                        • nazimno Jesli mialoby byc tak jak piszesz. 10.12.14, 14:21
                                          To ja tygrysim zwodem usune sie z drogi takiemu idiocie.
                                          Idiota spotka sie z murem ze skutkiem smiertelnym i nie bedzie juz komu opowiadac
                                          tych kretynskich bredni na temat fizyki.
                                          A filmik z tego chetnie nakrece i wysle na wskazany adres do Rodziny.

              • nazimno Re: 201KM | 168kg 21.11.14, 23:36
                A teraz qqbek - robisz z siebie ..........

                Masa nie ma znaczenia.
                Znaczenie maja: wspokczynniki tarcia, predkosc,
                przyspieszenie ziemskie.

                • wujaszek_joe Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 00:51
                  przyśpieszenie ziemskie ma coś tam z masą chyba wspólnego.

                  i błogosławieństwo boże bez którego wzmiankowana rzecz nie mogłaby się odbyć.
                  :)
                  • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 08:23
                    Masa jest niezmienna.
                    Przyspieszenie ziemskie nie ma wplywu na wielkosc masy.

                    Wystepuja dwie masy: masa Globu i masa pojazdu.

                    Pojazd na kolach moze byc przyspieszany albo hamowny tylko dzieki przyczepnosci i napedowi.

                    Inaczej potrzebowalbys napedu areodynamicznego
                    (zagiel) albo rakietowego, gdyby przyczepnosc byla zerowa.


                  • crannmer Przyspieszenie ziemskie a masa 22.11.14, 11:22
                    wujaszek_joe napisał:
                    > przyśpieszenie ziemskie ma coś tam z masą chyba wspólnego.

                    Tak. Glownie z masa planety Ziemia.
                  • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 19:45
                    Masz tu wujaszku swoje blogoslawienstwo boze:

                    www.ujk.edu.pl/ifiz/pages/Krzysztof_Terelak/strony/graw.htm

                • bimota Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 12:00
                  TEORETYCZNIE OD MASY NIE ZALEZY, W PRAKTYCE MOZE.

                  ALE CO MA DO TEGO P. ZIEMSKIE ? ZWLASZCZA ZE JEST STALE..

                  ZALEZY OD AERODYNAMIKI, ROZKLADU MASY..
                  • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 12:10
                    Zajrzyj do podrecznika fizyki - ruch, tarcie.
                    Wyjasni Ci sie.
                    • bimota Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 14:58
                      CZYLI KLEPIESZ BZDURY...
                      • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 17:14
                        Nie, bimota, wysil sie choc raz i sam sobie cos przyswoj bez wodzenia za raczke.

                        Nie bede sie bawic w lekcje za darmo.

              • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 18:04
                Sadzilem, ze jestes na tyle rozgarniety, abys
                sobie to sam znalazl (VHT)

                Niestety, mylilem sie.


                www.bazellracefuels.com/VHT.htm
          • marekggg Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 02:22
            cuda istnieja - po jaka cholere polewaja na roadsterowych show opony jakims tam swinstwem?
            • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 08:29
              Zeby poprawic przyczepnosc, bo mocy
              maja o wiele za wiele...
              chle chle chle ....
          • waga170 Masz racje, cudow nie ma 22.11.14, 04:19
            > Musieli jakims adhezywnym zelem pomazac
            > bieznik opon. Cudow w zasadzie nie ma.

            Jakby "adhezywnym zelem" pomazali biezniki opon to ten samochod by jechal tak jak ty bys biegal w butach posmarowanych "adhezywnym zelem". Jakby zel byl dobrze adhezywny to bys sie wspial po scianie do sufitu, wszedl na ten sufit i moze nawet tam zawisl, ale przyspieszenie w czasie tych manewrow mialbys dosyc kiepskie.
            • nazimno Re: Masz racje, cudow nie ma 22.11.14, 08:26
              P...sz.
              • waga170 Re: Masz racje, cudow nie ma 22.11.14, 09:07
                > P...sz.
                Masz racje, ja cie p..dle.
                • nazimno Re: Masz racje, cudow nie ma 22.11.14, 09:56
                  ...a o fizyce masz pojecie zerowe...
                  i dlatego p...sz
            • nazimno Re: Masz racje, cudow nie ma 22.11.14, 18:07
              Glupis ty , waga170, glupis...

              www.bazellracefuels.com/VHT.htm

              • waga170 Jak zwykle nie zrozumial swojego linku 22.11.14, 20:11
                pl.wikipedia.org/wiki/Adhezja

                "Miarą adhezji jest praca przypadająca na jednostkę powierzchni, którą należy wykonać aby rozłączyć stykające się ciała".
                Nasmaruj se palce "zelem adhezyjnym" czyli klejem i zagraj cos szybkiego na fortepianie.
                A potem podstaw swoj glupi leb pod klape tego fortepianu.
                • nazimno Re: Jak zwykle nie zrozumial swojego linku 22.11.14, 21:44
                  Z durniami nie ma dialogu.
                  Niczego nie kapujesz.
                  Wszystko.
                  • qqbek Re: Jak zwykle nie zrozumial swojego linku 22.11.14, 22:43
                    nazimno napisał:

                    > Z durniami nie ma dialogu.
                    > Niczego nie kapujesz.
                    > Wszystko.

                    Nie przesadzasz?
                    Nie weźmiesz tego "na zimno" pod rozsądny, ponowny osąd, tylko zamierzasz dalej w swoim zacietrzewieniu, w wypinaniu się na innych dupą i sr_aniu po nich inwektywami trwać?
                    Przykro by mi, osobiście było.
                    Od ponad doby staram się Ciebie przekonać, że jesteś w błędzie... ale ty się twardo nie dajesz... miast tego wyzywasz rozsądnie argumentujących od durniów... po raz kolejny zresztą.
                    • waga170 Re: Jak zwykle nie zrozumial swojego linku 22.11.14, 23:18
                      Uuuu, dostalem wsparcie z "najnieoczekiwanej" strony:)
                      • tiges_wiz Re: Jak zwykle nie zrozumial swojego linku 23.11.14, 21:44
                        Galileusz musiał udowadniać, że masa nie wpływa na swobodny spadek, ale wy byście go zakrzyczeli :>
                        • jureek Re: Jak zwykle nie zrozumial swojego linku 25.11.14, 11:42
                          tiges_wiz napisał:

                          > Galileusz musiał udowadniać, że masa nie wpływa na swobodny spadek, ale wy byśc
                          > ie go zakrzyczeli :>

                          :))))))))
                          Dobre!
                    • nazimno Re: Jak zwykle nie zrozumial swojego linku 23.11.14, 06:15
                      a. Przeczytales i zrozumiales, co to jest VHT?
                      b. Dotarlo to, co usilowal Ci przekazac crannmer?
                      c. Znalazles sobie wzory z fizyki dotyczace tarcia?


                      Na wszystkie trzy pytania odpowiedz brzmi: NIE.
                      Jestes odpirny na wiedze fizyczna.
                      Uparles sie jak pewne zwierze.
                      Nie mam zamiaru byc Twoja pielegniarka edukacyjna. Jestes dorosly.


                      Na temat wagi170 nie bede sie powtarzac.
                      A teraz ide z psem na spacer.
      • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 08:55
        To tylko dodatkowy czynnik, ale nie jedyny.

        Masa i moc na jednostke masy determinuje
        potencjalna zdolnosc ukladu do nadania mu
        wysokiego przyspieszenia.

        Masa sumaryczna jest jednak bezsilna, gdy
        chodzi o przyczepnosc podczas hamowania/przyspieszania poniewaz mamy niestety
        naped mechaniczny a nie rakietowy i na dodatek
        te nieszczesne kola z jakimis gumami.

        Mozna jeszcze wsadzic jezdzidelko w jakas
        duza proce...

        Chle chle chle ...
        • oixio Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 09:43
          Można przekroczyć przyspieszenie ziemskie 9,81 m/s2 stosując inne siły.
          Mogą to być też np. siły skrawania opon z miękkiej gumy na ostrej betonowej nawierzchni.
          Z podanych wielkości wynika, że uzyskali przyspieszenie średnie 15,5 m/s2.
          Filmowo można różne rzeczy pokazać :)

          Dziwi mnie małą średnica kół tylnych, ale z kolei zabezpieczenie przed wywrotką do tyłu jest w postaci spojlerów. Bo tu potrzeba optymalizacji i zabezpieczeń.
          Cały ciężar przed kołami tylnymi.

          Kalkulator opóźnienia i przyspieszenia
          • nazimno Re: 201KM | 168kg 22.11.14, 09:59
            Ty to rozumiesz, a waga170 po prostu p...li.

            pzdr
    • qqbek Nazimno! 22.11.14, 11:20
      'Obczaj' moją nową sygnaturkę :D
      Jesteś moim nowym idolem :D
      • qqbek Poprawiłem! 22.11.14, 11:22
        I testuję :D
      • nazimno Re: Nazimno! 22.11.14, 11:48
        qqbek - lepiej pierdyknij cos sensownego o masie, przyspieszeniu, przyczepnosci, stalej grawitacji
        i takich tam innych...

        Prz okazji przypomnisz sobie troche fizyki.
      • crannmer Qqunek, nie trolluj 22.11.14, 12:08
        qqbek napisał:
        > 'Obczaj' moją nową sygnaturkę :D
        > Jesteś moim nowym idolem :D

        Nie trolluj.
        W kontekscie rozpietosci masy danego pojazdu droga hamowania praktycznie nie zalezy od masy pojazdu.

        W tej chwili trollujesz i uprawiasz erystyke. Metoda erystyczna nr 1:
        Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
        • qqbek Re: Qqunek, nie trolluj 22.11.14, 12:24
          crannmer napisał:

          > Nie trolluj.

          Odbierasz mi radość z korzystania z forum ;)

          > W kontekscie rozpietosci masy danego pojazdu droga hamowania praktycznie nie za
          > lezy od masy pojazdu.

          Zakładasz nieograniczony, arytmetyczny postęp wzrostu siły tarcia wraz ze wzrostem masy. Tak niestety nie jest, zwłaszcza w kontekście aut i opon samochodowych.

          > W tej chwili trollujesz i uprawiasz erystyke. Metoda erystyczna nr 1:
          > Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej nor
          > malne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).

          To on uogólnia i baszta wszystkich. To on pierwszy stwierdził, że waga i ja "po prostu pier...". A myli się, akurat w takim, jak opisany przez siebie przypadek.
          • crannmer Re: Qqubek, nie trolluj 22.11.14, 12:46
            qqbek napisał:
            > Zakładasz nieograniczony, arytmetyczny postęp wzrostu siły tarcia wraz ze wzros
            > tem masy. Tak niestety nie jest, zwłaszcza w kontekście aut i opon samochodowyc
            > h.

            Piszac "W kontekscie rozpietosci masy danego pojazdu" pokazalem chyba jasno, ze nie zakladam nieograniczonego wzrostu sily tarcia wraz z wzrostem sily docisku.

            Natomiast ze w ograniczonym zakresie wzrost sily tarcia podaza za wzrostem docisku, widac po danych empirycznych. Gdzie w przypadku poprawnie zbudowanych samochodow osobowych drogi hamowania samochodow pustych i zaladowanych do DMC sa praktycznie identyczne. Ba, wiekszosc obecnych samochodow z porzadnymi hamulcami ma drogi hamowania rzedu 35..37 m, przy czym nie obserwije sie korelacji masa-droga hamowania.

            Osoba o zapedach erystycznych podalaby tu jeszcze dodatkowo przyklad drogi hamowania 126p w porownaniu do drogi hamowania np Porsche Cayenne GTS (DMC 2,4 t, 36,5 m). Choc 126p ma atut w postaci optymalnego dla hamowania rozkladu masy.
            • qqbek No i kto tu trolluje 22.11.14, 17:40
              crannmer napisał:

              > Osoba o zapedach erystycznych podalaby tu jeszcze dodatkowo przyklad drogi hamo
              > wania 126p w porownaniu do drogi hamowania np Porsche Cayenne GTS (DMC 2,4 t, 3
              > 6,5 m). Choc 126p ma atut w postaci optymalnego dla hamowania rozkladu masy.

              A jaka jest powierzchnia styku z nawierzchnią opony 275/40R20, w porównaniu ze 135/80R12?
              I kto tu trolluje?
              • crannmer Re: No i kto tu trolluje 22.11.14, 23:32
                qqbek napisał:
                > A jaka jest powierzchnia styku z nawierzchnią opony 275/40R20, w porównaniu ze
                > 135/80R12?

                Z pewnoscia nie cztery razy wieksza. Tak jak masa sucha (ktora powyzej blednie nazwalem DMC).

                > I kto tu trolluje?

                Masz z czyms problem? Swiatopoglad nie zgadza sie z rzeczywistoscia?
          • nazimno Re: Qqunek, nie trolluj 22.11.14, 13:01
            Drogi stary. Nie myle sie.
            To Ty wyrazasz sie malo scisle i chaotycznie.

            Czynniki zwiazane z interpretacja zaleznosci i rodzaju wspolczynnika tacia od innych parametrow sa znane i mozesz sobie o nich
            poczytac, nie chedozac po proznicy i bez sensu.

            Masa jest niezmiennikiem z tym drobnym
            zastrzezeniem, iz uwzglednic mozna jej niewielki
            ubytek - paliwo ulega spaleniu i masa sumaryczna
            sie zmniejsza wraz z pokonywana droga.


            Crannmer tez Ci to napisal cos o masie.
            Uwierz mu.


            Masa pojazdu determinuje wielkosc
            energii, ktora uklad hamulcowy musi odprowadzic w jednostce czasu tak, aby go cieplo nie zniszczylo
            w czasie hamowania.

            Podobnie jest z przyspieszeniem, tylko ze cieplo
            powstaje w silniku, ktory ma dostarczy moc
            potrzebna do przyspieszenia pojazdu.
            Niska masa - lepsze przyspieszenie przy tej samej mocy, tego nikt nie neguje.


            Na cholere Ci moc, jesli palisz opony zamiast przyspieszac?

            Nie rozumiem czemu sie tak ciskasz.
            Lepiej pomysl.



        • stary_szerszen To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 01:09
          crannmer napisał:

          > Nie trolluj.
          > W kontekscie rozpietosci masy danego pojazdu droga hamowania praktycznie nie za
          > lezy od masy pojazdu.
          -----------------------------------------------------------
          Jeżeli wiedza w zakresie fizyki ma być wyznacznikiem trollowania, to właśnie zasłużyłeś na tytuł Trolla Naczelnego. Tu masz szczegóły:

          forum.gazeta.pl/forum/w,20,155601980,155621507,Re_201KM_168kg.html
          • nazimno Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 06:19
            Przytaczajac to wszystko strzeliles sobie w obie stopy.

            Trzecim stzalem "dobije" Cie crannmer.
            O fizyce masz pojecie blade.



            • stary_szerszen Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 11:16
              A z twojej wypowiedzi wynika że o fizyce nie masz nawet bladego pojęcia. Zero konkretów, zero argumentów, tylko pierdzielenie o jakimś strzelaniu.
              • nazimno Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 11:42
                Sam pierdzielisz.
                niezdrowo.


                Jezeli sam nie potrafisz sobie znalezc odpowiednich zrodel tych informacji, to tylko
                potwierdzasz wlasna nieudolnosc, zeby gorzej
                tego nie okreslac.

                Pomijam juz naiwne"racje" w Twoim wykonaniu.
          • crannmer Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 12:24
            stary_szerszen napisał(a):
            > Jeżeli wiedza w zakresie fizyki ma być wyznacznikiem trollowania, to właśnie za
            > służyłeś na tytuł Trolla Naczelnego. Tu masz szczegóły:

            O, widze, ze grono najwiekszych mozgow fizycznych i naukowo-technicznych tego forum - bimota-waga170-ocala - powiekszylo sie o nowego czlonka.

            Powstancie i powitajcie starego_szerszenia.

            Do bzdur starego_szerszenia odnioslem sie w punkcie ich powstania.
            • stary_szerszen Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 15:05
              crannmer napisał:

              > Do bzdur starego_szerszenia odnioslem sie w punkcie ich powstania.

              ---------------------------------------------------------

              Zmieniając przy tym podstawowe prawa fizyki. GRATULUJĘ!!!

              Niezły ubaw.
              • nazimno Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 15:17
                Wymien te prawa , ignorancie.
                Co takiego zostalo "zmienione".
                Przy okazji jeszcze bardziej sie osmieszysz.
                Noooo - wiooo....

                • stary_szerszen Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 15:56
                  Jeżeli przekroczona zostanie maksymalna wartość siły tarcia statycznego, to ciało zaczyna się poruszać, a wartość siły tarcia kinetycznego jest znacznie mniejsza od maksymalnego tarcia statycznego.

                  Tekst linka

                  Won do podstawówki.
                  • nazimno Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 16:52
                    Chle chle chle
                    Czyli co?
                    Zmienia to cos?
                    A co takiego?

                    Twoj cytat "won do podstawowki" zacytuj sobie
                    na dobranic do lustra.

                    PS
                    To kleska systemu edukacji oraz systemu weryfikacji wyksztalcenia.
                    Zaczyna sie dyktatura profanow.
                    Fizyka "nikiforow".
                    • stary_szerszen Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 16:59
                      Czy może pamiętasz, jaki idiota to napisał?

                      Zeby
                      > toczaca sie opona pogla przeniesc jakakolwiek sile (np. hamowania), konieczny
                      > jest pewien chocby minimalny poslizg. Dla typowych opon na suchym asfalcie maks
                      > ymalna wspolczynnik tarcia i maksymalna przenoszona sila ma miejsce przy posliz
                      > gu rzedu 10%.

                      Każdy poślizg to tarcie kinetyczne, które wydłuża drogę hamowania, amen
                      • tiges_wiz Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 21:42
                        > Każdy poślizg to tarcie kinetyczne, które wydłuża drogę hamowania, amen
                        dał ci wykres współczynnika tarcia ze względu na poślizg, więc nie pisz już głupot. Obejrzyj sobie współczynnik tarcia na śniegu. Każdy współczynnik tarcia się wyznacza doświadczalnie więc przestań już.
                        • nieznajacy_sie Re: To ty trollujesz, a nie on 24.11.14, 09:23
                          No nie.
                          Od kiedy to porównujemy współczynnik tarcia pomiędzy oponą a asfaltem z współczynnikiem tarcia między oponą a śniegiem w kontekście drogi hamowania?
                          O ile się nie mylę śnieg (jak i piasek) jest materiałem sypkim. W związku z tym zablokowanie kół podczas hamowania na sniegu i w piachu PARADOKSALNIE może skrócić drogę hamowania. Ale to się dzieje dlatego, że przed oponą tworzy się klin (góra) którą zablokowane koło pcha - czyli wykonywana jest dodatkowa praca.
                          • tiges_wiz Re: To ty trollujesz, a nie on 24.11.14, 09:35
                            bo hamuje się w różnych warunkach?

                            vogel.nazwa.pl/reptile/m/15/rys_04-d7f4096aae7ae7171edf2d22f407e95c.jpg
                            na zielono masz zakres pracy okładu ABS.
                            I na tym współczynnik tarcia jest najwyższy przy lekkim poślizgu (nie dotyczy śniegu).
                            a współczynnik tarcia decyduje o sile tarcia.

                            Albo znajdziesz wykres, który to obala, albo znajdziesz wzór na drogę hamowania zależną od masy, albo nie mamy o czym rozmawiać.

                            s15.postimg.org/85csfk913/bfc8bd0b6bf89c1f1daba49eef7ac47e.png
                            ciekawe, tu też jest tylko gf (czyli z mgf znika masa :> )
                            • bimota Re: To ty trollujesz, a nie on 28.11.14, 13:08
                              CO TO JEST "LEKKI POSLIZG" ?
                              • tiges_wiz Re: To ty trollujesz, a nie on 28.11.14, 13:56
                                ze 4 razy tu był wykres współczynnika tarcia w zależności od stopnia poślizgu i rodzaju powierzchni.
                                Poszukaj sobie to się dowiesz.
                                • bimota Re: To ty trollujesz, a nie on 28.11.14, 15:29
                                  to wykres jest definicja ?
                                  • tiges_wiz Re: To ty trollujesz, a nie on 28.11.14, 15:39
                                    współczynnik tarcia zawsze się wyznaczało doświadczalnie.
                                    za pomocą dwóch mierników siły.
                                  • tiges_wiz poświcz sobie 28.11.14, 15:42
                                    może się czegoś nauczysz
                                    www.mif.pg.gda.pl/pl/download/LabFizNowe/I-prac/Cwicz64_01.pdf
                                    • bimota Re: poświcz sobie 29.11.14, 15:38
                                      NIE O TO PYTALEM...

                                      I TAK SIE DROCZE, BO CRAMER PODAL JAKAS DEF. ALE WYGLADA MI TO NA JAKIS WYMYSL. WG. MNIE MOZNA JEDYNIE MOWIC O STOSUNKU WYSTEPOWANIA TARCIA STATYCZNEGO DO DYNAMICZNEGO.
                  • crannmer Podstawowkowa cwiercwiedza vs. rzeczywistosc 23.11.14, 18:53
                    stary_szerszen napisał(a):
                    > Jeżeli przekroczona zostanie maksymalna wartość siły tarcia statycznego, to cia
                    > ło zaczyna się poruszać, a wartość siły tarcia kinetycznego jest znacznie mniej
                    > sza od maksymalnego tarcia statycznego.
                    > Won do podstawówki.

                    I tu mamy niestety problem z osobnikiem, co edukacje fizyczna w tej podstawowce zakonczyl. I mysli, ze uproszczone modele fizyczne podawane uczniom podstawowki obejmuja wszystkie mozliwe przypadki.

                    Niestety podstawowkowy model tarcia wg Coulomba (klocek posuwany po stole) __nie__ jest adekwatny do opisu zjawisk majacych miejsce podczas toczenia sie gumowego kola po chropowatej powierzchni. Osoba majace poza podstawowka jeszcze fizyke nie tylko w szkole sredniej, ale i na studiach inzynierskich, wiedzialaby to.

                    Ale osoba tylko po podstawowce poza kurczowym trzymaniem sie podstawowkowej cwiercwiedzy i przesadow nabytych przed osiagnieciem pelnoletnosci oraz obrazaniem osob wiedzacych wiecej nic wiecej nie potrafi.

                    Podawalem juz powyzej wykres zaleznosci przenoszonych sil od wielkosci poslizgu:
                    www.leifiphysik.de/sites/default/files/medien/abs1_reibufortbeweg_aus.gif
                    Z niego widac jasno, ze na suchym asfalcie najwieksze sily przenoszone sa przy ok. 10% poslizgu. Na suchym szutrze nawet miedzy 20 a 30% poslizgu. Przy 0% pozslizgu toczacego sie gumowego kola nie jest przenoszona zadna sila.

                    Dlatego uklady ABS sa wlasnie zaprogramowane na zachowanie rzeczonego sredniego poslizgu rzedu 10% (tzn. kolo obraca sie podczas hamowania srednio 10% wolniej, niz by to wynikalo z rzeczywistej predkosci samochodu).

                    Ten wykres mozna odnalezc min. w pracy doktorskiej o interakcji opon samochodowych z nawierzchnia podczas hamowania.
                    www.deutsche-digitale-bibliothek.de/binary/LE2I3HWZS2APHASKPO3YZVIPIPHON7RZ/full/1.pdf
                    (Strona 7, ilustracja 6)
                    (Ta praca dosc dokladnie analizuje procesy na styku opony i jezdni, ale dla osoby po podstawowce moze byc zbyt wysoka)

                    Takie sa fakty i taka jest rzeczywistosc. I wielokrotne nawet powtarzanie podstawowkowej cwiercwiedzy nie zmieni tego stanu rzeczy.
              • crannmer Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 18:57
                stary_szerszen napisał(a):
                > Zmieniając przy tym podstawowe prawa fizyki. GRATULUJĘ!!!

                Model tarcia wg Coulomba nie jest podstawowym prawem fizyki.
                Ani nie jest modelem opisujacym zjawiska tarcia opony toczacej sie po asfalcie.
                • tiges_wiz Re: To ty trollujesz, a nie on 23.11.14, 19:10
                  nawet na uproszczonym modelu masa znika.
                  można to zapisać tak: z jednej strony mamy bezwładność m*a, a z drugiej tarcie statyczne mgf
                  czyli m*a<=mgf (masa się uprasza)

                  więc opóźnienie hamowania nie może być większe od gf.
                  na g nie mamy wpływu, a f zależy tylko i wyłącznie od opony i powierzchni.
    • oixio hamowanie 23.11.14, 12:35
      O hamowaniu, energii kinetycznej, pracy sił tarcia ...
    • qqbek OK, odpuszczam sobie trollowanie sygnaturką. 23.11.14, 18:18
      Ale i tak daleki jestem od przekonania, że powierzchnia styku, a więc siła tarcia rośnie proporcjonalnie do masy pojazdu.
      Tak więc ani z Tobą ani z cranmerem się nie zgadzam.
      Zgadzam się, że może tak być w wypadku aut osobowych, bo tu różnice dróg hamowania są nieznaczne (zwłaszcza, że mało kto, jak to jest zalecane, zwiększa ciśnienie w oponach po zwiększeniu masy pojazdu - co zaleca każda instrukcja na słupku B, którą widziałem w życiu :D, a czego zdaje się cranmer nie uwzględnił zupełnie :)
      • tiges_wiz Re: OK, odpuszczam sobie trollowanie sygnaturką. 23.11.14, 18:43
        to masz pecha...
        bo sprawa jest prosta. większa masa, to większe tarcie, a tarcie jest większe o tyle, co wzrasta masa i o tyle możesz użyć większej siły hamującej.

        czyli energia kinetyczna zamienia sie w cieplo ... na tym polega hamowanie.

        z jednej strony masz m*a a z drugiej m*g*f
        widać z tego tez skąd się bierze te około 40 m. masy sie upraszają i a <=gf

        (f - współczynnik tarcia). g = 9.81 m/s i teraz można sprawdzić ile wyjdzie droga przy a=g ze 100 km/g

        problemem nie jest wiec masa, a ciepło. Im większa masa tym więcej ciepła, z którym trzeba coś zrobić i z ciepłem się walczy w autach wyczynowych. To jest granica a nie masa.
        • qqbek Re: OK, odpuszczam sobie trollowanie sygnaturką. 23.11.14, 20:15
          tiges_wiz napisał:

          > to masz pecha...
          Ja?
          > bo sprawa jest prosta. większa masa, to większe tarcie, a tarcie jest większe o
          > tyle, co wzrasta masa i o tyle możesz użyć większej siły hamującej.
          Wiem!
          Wyobraź sobie, wiem.

          > czyli energia kinetyczna zamienia sie w cieplo ... na tym polega hamowanie.
          No Ameryki żeś nie odkrył.

          > z jednej strony masz m*a a z drugiej m*g*f
          > widać z tego tez skąd się bierze te około 40 m. masy sie upraszają i a <=gf
          >
          > (f - współczynnik tarcia). g = 9.81 m/s i teraz można sprawdzić ile wyjdzie dro
          > ga przy a=g ze 100 km/g
          >
          > problemem nie jest wiec masa, a ciepło. Im większa masa tym więcej ciepła, z kt
          > órym trzeba coś zrobić i z ciepłem się walczy w autach wyczynowych. To jest gra
          > nica a nie masa.
          >

          Znów - w samochodzie osobowym - zgoda.
          Ale artykuł był o sportowym bolidzie, a brednie autora wątku o "żelu adhezywnym".
          To zdajesz się pomijać.
          W pojazdach sportowych, tak jak i w wypadku ciężarówek/dużych zestawów pojazdów, granica termiczna zostaje osiągnięta. I dalszy wzrost masy nie powoduje zwiększenia siły hamowania. Bo po prostu nie sposób odprowadzić więcej energii kinetycznej zamienionej na cieplną w określonym odstępie czasu.
          • tiges_wiz Re: OK, odpuszczam sobie trollowanie sygnaturką. 23.11.14, 20:26
            ma skrzydła, które zwiększają docisk, a więc i tarcie, a więc i pozwalają przekroczyć 1g, ale one działają w czasie jazdy tylko. Dlatego F1 ma większe przeciążenia od 300 do 200 a nie 100 do 0.
            same opony dadzą ci 1.2g, ale kosztem masakrycznego zużycia opon. coś za coś.
            • nazimno Re: OK, odpuszczam sobie trollowanie sygnaturką. 23.11.14, 23:49
              W F1 dzieki konstrukcji opon oraz inzynierii
              materialowej gumy uzyskuje sie efekt "tasmy
              samoprzylepnej". Wowczas f siega wartosci
              1,7 !!!

              Ponadto stosuje sie rozne formy DOCISKU
              aerodynamicznego (spoilery, dyfuzory).

              Bolid F1 to jezdzaca "przyssawka".

              Niestety opony zuzywaja sie blyskawicznie.

              Dzieki temu uzyskuje sie niespotykane
              gdzie indziej przyspieszenia..

              W wyscigach dragsterow tor smarowany jest
              VHT (rodzaj zywicy). Cel jest jeden.
              Za wszelka cene zwiekszyc przyczepnosc
              ogumienia. No i to dziala. Link do tego
              produktu podalem.






          • nazimno Re: OK, odpuszczam sobie trollowanie sygnaturką. 24.11.14, 06:57
            Moj post zawdzieczasz mojemu psu, ktorego wlasnie wyprowadzam na spacer.

            Po calej tej dyskusji okazuje sie, ze swiat rzeczywisty opisywany zaawansowana wiedza o technologiach
            pojmowany jest zupelnie inaczej przez ignorantow,
            ktorzy nie maja z technologiami nic wspolnego.

            Malo tego - to ci wlasnie ignoranci usiluja zrobic oszolomow z z tych wedlug nich "inaczej myslacych".

            Gdy ignorantow prosi sie o refleksje - sa na to glusi.
            Ale oni i tak "nie wierza".

            W Polsce mamy do czynienia z kleska edukacyjna w
            dziedzinie nauk scislych. To sa skutki.
            Nawet wyzsze studia techniczne niczego juz nie gwarantuja.

            Nawet rzeczoznawcy sadowi ds wypadkow komunikacyjnych posluguja sie tandetna, przestarzala,
            a czesto zupelnie glupia "retoryka".

            PS
            Zel adhezyjny istnieje. To zywica VHT.
            Tyle, qqbek.






            • waga170 Szczegolny przypadku matolectwa 24.11.14, 07:41
              > Zel adhezyjny istnieje. To zywica VHT.

              Z twojego wlasnego linku na temat smarowania bieznikow "zelem adhezyjnym":

              VHT TrackSpot is a powdered resin traction compound designed to aid in traction and the removal of bald spots from track surfaces. Low horsepower cars or cars with narrow tires place their cars in the same place on the starting line repeatedly. After many cars leave the starting line from the same spot, the rubber is removed and bare concrete begins to appear. If no care is taken to put the rubber back on the bald spot, the area will become larger and elapsed times will become slower. VHT TrackSpot is specially formulated to quickly apply rubber to the track surface to reduce bald spots and elapsed times. TrackSpot is available in 5 gallon pails.

              Po pierwsze to nie zel a proszek , po drugie to nie do bienikow a do toru, po trzecie to jest do uzupelniania lysych plam gdzie dookola jest przywarta do betonu guma i po czwarte to poprawia TRACTION a nie ADHESION. Jestes pewny ze to ty wyszedles na spacer z psem a nie odwrornie?
              • nazimno Re: Szczegolny przypadku matolectwa 24.11.14, 08:48
                Jestes durniem.
                I to jedno jest pewne.
                Napisalem to juz raz.

                Nic nie zrozumiales.
                Poziomu inteligencji psa nigdy nie przekroczysz, znajdujac sie ponizej.
              • nazimno Re: Szczegolny przypadku matolectwa 24.11.14, 08:54
                Liquid to "proszek" - tak ? (idioto)
                Resin pewnie "tez".

                www.jegs.com/p/PJ1/PJ1-Track-Bite/749307/10002/-1
                PS
                Duren to stan permanentny umyslu.
                Nieuleczalny.
              • nazimno Re: Szczegolny przypadku matolectwa 24.11.14, 08:56
                Oczywiscie, "proszek" w plynie.
                Liquid, resin to "proszek"...

                www.jegs.com/p/PJ1/PJ1-Track-Bite/749307/10002/-1
                ...idiota...
              • crannmer Co wypowiedz, to pudlo 24.11.14, 10:29
                waga170 napisała:
                > Po pierwsze to nie zel a proszek ,

                Pudlo. Proszek do aplikacji miesza sie 1:1 z metanolem, otrzymujac zelopodobna konzystencje.

                > po drugie to nie do bienikow a do toru, po t
                > rzecie to jest do uzupelniania lysych plam gdzie dookola jest przywarta do beto
                > nu guma i

                Sprawy w kontekscie tematu sporu nieistotne.

                > po czwarte to poprawia TRACTION a nie ADHESION.

                Pudlo.

                VHT TrackBite Traction Concentrate is a unique formula that is designed to create adhesion between rubber, asphalt, and concrete
                www.bazellracefuels.com/VHT.htm
                Szczegolnie, ze poprawa trakcji jest tu wynikiem efektu przyklejania sie (adhezji) opony do nawierzchni.
                • nazimno Ponadto, z tego samego linku: 24.11.14, 10:41
                  Cytuje: ...TrackBlack is part of a complete track preparation solution...

                  Tu wlasnie jest mowa o roztworze (solution).
                  Dziekuje, crannmer, masz jednak cierpliwosc niesamowita.


                  • waga170 Re: Ponadto, z tego samego linku: 25.11.14, 03:01
                    > Tu wlasnie jest mowa o roztworze (solution).
                    A gdzie jeszcze byla mowa o roztworze? A moze myslales o zelu ktorego sie nabiera na palec i smaruje roztwor?
                    • nazimno Jesli juz mowa o palcu. 25.11.14, 10:37
                      Wetknij go sobie tam, skad wybija krynica Twojej blyskotliwosci i wiedzy.
                      I nie mecz sie juz.
                      To za trudne dla Ciebie.
                      • waga170 Re: Jesli juz mowa o palcu. 25.11.14, 15:49
                        Nie dawaj linkow angielskojezycznych i nie zabieraj sie za tlumaczenie bo to za trudne dla ciebie. Popros kogos zeby ci przetlumaczyl te zdanie ze slowem solution. I nie mecz nas juz.
              • nazimno Na koniec o "smarowaniu bieznikow": 24.11.14, 10:49
                W tej informacji:

                www.jegs.com/p/PJ1/PJ1-Track-Bite/749307/10002/-1
                fragment:

                PJ1 TRACKBITE COMPOUND is a custom formulated resin
                that provides controlled traction for competition racing.
                PJ1 TRACKBITE is a liquid track and tire treatment,


                mowi sie wlasnie o oponach (tire).

                Tor startowy smaruje sie dla wielu pojazdow startujacych w zawodach dragsterow.
                Bo im tak jest latwiej.

                Gdy na pojezdzie test przeprowadzany jest jako jednorazowy start - wystarczy posmarowac
                biezniki opon, bo to na ten jeden raz wystarczy, tak jak prawdopodobnie zrobiono to dla wspomnianego pojazdu elektrycznego.

                Dzieki temu powierzchni toru, a czasem zwyklej drogi - nie "swini" sie na amen.

                • pacanek_ten_prawdziwy Re: Na koniec o "smarowaniu bieznikow": 24.11.14, 10:54
                  Hallo !!

                  Ostatnio zauwazam tu na forum , ze zanika dobry zwyczaj dyskusji popartej argumentami ,a
                  " dyskusje" przeradzaja sie w obrzucanie obelgami , obrazaniem , "wycieczkami osobistymi " .
                  Czy naprawde jest tak trudno , dyskutowac na poziomie , traktowac swojego "rozmowce" jako partnera z ktorym to wymienia sie poglady ???
                  • nazimno Przeczytaj dokladnie cala te dyskusje. 24.11.14, 10:56
                    Granice trzymania nerwow na postronku jakies sa.
                    (zwlaszcza w rozmowach z "wyedukowynymi" durniami)
                    • pacanek_ten_prawdziwy Re: Przeczytaj dokladnie cala te dyskusje. 24.11.14, 11:07

                      Hallo !!!

                      Przeczytalem , troszke sie usmialem i to wszystko !!!

                      Jesli ktos jest odporny na wiedze , to obelgami nikomu tego nie wytlumacze , a i sam moge z siebie drunia zrobic , albowiem normnalni ludzie powinni utrzymac pewien poziom dyskusji .
                      Zejscie ponizej tego poziomu dyskfalifikuje tego kogos w moich oczach !!!
                      • nazimno I co z tego ? 24.11.14, 11:19
                        Co maja do tego Twoje "oczy"?

                        Jesli ktos jest durniem, to mu to nic nie pomoze.

                        Jesli dyskusja bedzie sie skladac ze zwrotow grzecznosciowych, to w najlepszym wypadku bedzie sie ona nadawac do telewizji porankowej, przeznaczonej z definicji
                        dla gospodyn domowych.

                        A to jest nuuuuuuuuuudaaaaaaaa.....zieeeeeeeeewwwwww....
                        Nic wiecej.






                        • pacanek_ten_prawdziwy Re: I co z tego ? 24.11.14, 11:41
                          Hallo

                          Calkowicie sie z toba zgadzam , ale nie chcialem tego tak powiedziec :
                          "Jesli ktos jest durniem, to mu to nic nie pomoze. "

                          Wiecej juz do ciebie nie pisze , bo tobie naprawde nic nie pomoze , no moze psycholog
                          jesli ty z forum Auto-Moto chcesz zrobic platforme do podnoszenia wlasnego ego :
                          "Jesli dyskusja bedzie sie skladac ze zwrotow grzecznosciowych, to w najlepszym wypadku bedzie sie ona nadawac do telewizji porankowej, przeznaczonej z definicji
                          dla gospodyn domowych.

                          A to jest nuuuuuuuuuudaaaaaaaa.....zieeeeeeeeewwwwww....
                          Nic wiecej. "

                          Hmm , mnie w mlodosci uczyli dyskusji i stosowania argumentow !!!
                          A ciebie ???
                          Obelg i wulgaryzmow ???
                          Dla ciebie celem jest zeby nie bylo nudy ???

                          "A to jest nuuuuuuuuuudaaaaaaaa.....zieeeeeeeeewwwwww....
                          Nic wiecej. "


                          • nazimno Zatrudnij sie w "kawie czy herbacie". 24.11.14, 11:44
                            Zdobedziesz wielkie mnostwo fanek, fanow i dostaniesz 100 milionow lajkow.
                            Powodzenia.

                          • tiges_wiz Re: I co z tego ? 24.11.14, 12:42
                            panowie dostali wzór na drogę hamowania, wykresy współczynnika tarcia w zależności od poślizgu i nawet kilka opracowań i nie pomogło.
                            • pacanek_ten_prawdziwy Re: I co z tego ? 24.11.14, 12:49

                              Hallo tiges !!!!

                              I to jest dla ciebie powod do wyzywania o rzucania obelgami ???
                              Przeciez mozna ciut wczesniej zrezygnowac z obelgi ,poprostu zamilczec .
                              No chyba ze ma sie tak niski poziom , ze nie wie sie kiedy nalezy skonczyc , albo szuka sie tu
                              pola do .................................
                              "Jesli dyskusja bedzie sie skladac ze zwrotow grzecznosciowych, to w najlepszym wypadku bedzie sie ona nadawac do telewizji porankowej, przeznaczonej z definicji
                              dla gospodyn domowych.

                              A to jest nuuuuuuuuuudaaaaaaaa.....zieeeeeeeeewwwwww....
                              Nic wiecej. "

                              Nie tego oczekuje od dobrze prowadzonego forum
                              • tiges_wiz Re: I co z tego ? 24.11.14, 12:50
                                dobre forum samo się dobrze prowadzi.
                                A ludzie samo o sobie wydają opinie.
                            • samspade Re: I co z tego ? 24.11.14, 13:11
                              Bo jak mogło pomóc skoro nie rozwiewa to wątpliwości.
                              Bo jeżeli hamulce są zaprojektowane na wyhamowanie pojazdu z max DMC z danej prędkości to samochód o mniejszej energii kinetycznej czyli mniejszej pracy dla hamulców również stanie na takim samym dystansie?
                              Pozostaje przyjąć do wiadomości że hamulce zadziałają tak samo niezależnie do "pracy" którą mają wykonać.
                              • tiges_wiz Re: I co z tego ? 24.11.14, 13:17
                                tak. po prostu wcześniej zablokujesz koła.
                                żeby utrzymać optymalną siłę hamującą nie będziesz potrzebował całej możliwej siły hamowania.
                                Jak przyciśniesz mocniej, to albo zablokujesz koła, albo abs ci pomasuje stopę.
                              • tiges_wiz Re: I co z tego ? 24.11.14, 13:35
                                Z fizyki wygląda to tak: hamując nadajesz przyspieszenie ujemne. Do przodu ciągnie cię więc bezwładność. Siła = m*a

                                Przeciwdziała temu tarcie. tarcie jest zależne od tej samej masy (m*g*f)
                                siła bezwładności nie może tego tarcia pokonać (bo inaczej masz poślizg i gorsze hamowanie).

                                Czyli m*a <=m*g*f
                                Masz więc tą samą masę która powoduje bezwładność, która przeszkadza ci hamować oraz odpowiada za tarcie, które hamować ci pomaga.
                                Zerwanie przyczepności jest więc wtedy, gdy a > gf. Przekroczenie tego powoduje zablokowanie koła i tarcie ślizgowe.
                                • samspade Re: I co z tego ? 24.11.14, 13:44
                                  Tyle że mówimy tutaj o przypadkach różnej bezwładności. O porównaniu samochodu pustego i załadowanego. Przyjmuje do wiadomości że hamulce obecnie stosowane w samochodach są takie że nie ma to dla nich większego znaczenia czy samochód jest o 300 kg lżejszy czy cięższy.
                                  Piszę to jako osoba, która organoleptycznie sprawdziła hamowanie pustym poldkiem vs załadowanym cementem. Być może coś było nie tak z hamulcami ale cięższy potrzebował dłuższej drogi żeby się zatrzymać.
                                  • tiges_wiz Re: I co z tego ? 24.11.14, 15:17
                                    omg .. jak masz samochód załadowany to użyjesz większej siły hamującej po prostu.
                                    Jeżeli na pusto potrzebujesz 8 kN, żeby zablokować koło, to dla załadowanego spokojnie możesz dać i 12 kN i wtedy zablokujesz koła. ALE

                                    ALE większa masa to większa bezwładność. Większa siła przeciwstawi się większej bezwładności. A bezwładność będzie o tyle większa o ile będziesz miał większe tarcia. I wszystko wraca do punktu wyjścia.

                                    Uzyskasz dokładnie takie same opóźnienie hamowania.
                                    Z ciężarówkami nie ma problemu, jeżeli chodzi o to czy uzyskasz siłę hamującą pozwalającą zatrzymać ją na 40m. Problem jest co zrobić z tą gigantyczną ilością ciepła. W ciężarówkach wyczynowych stosuje się natrysk wody do chłodzenia.
                                    • nazimno No wlasnie... tak wygladaja tarcze... 24.11.14, 15:24


                                      www.youtube.com/watch?v=3izCsazV0rk
                                    • samspade Re: I co z tego ? 24.11.14, 15:39
                                      Przeczytaj co napisalem. Wierze ze obecne hamulce dadza rade. Ze jest im w sumie wszystko jedno czy samichod wazy 1,5 t czy 1,2.
                                      Zauwazylem ze mam inne hamulce niz w poldolocie, w ktorym widzialem roznice. Srednio interesuje mnie jak rozwiazane sa hamulce w ciezarowkach wyczynowych.
                                      • tiges_wiz Re: I co z tego ? 24.11.14, 15:49
                                        cranmer pisał, że projektuje się w tej chwili hamulce obliczone na DMC.
                                        W poldolocie były po prostu za słabe. Nie dostosowane do masy.
                                        Dopuszczą cię do ruchu jak hamulce mają wskaźnik skuteczności hamowania powyżej 50%.
                                        A to nie pozwoli ci zablokować kół w pełnym składzie.

                                        Więc spełniały wymagania, to takie wkładali. Ale to nie jest problem z fizyką, a zza słabymi hamulcami.
                                        • samspade Re: I co z tego ? 24.11.14, 16:05
                                          Kiedys przesiadlem sie astry I na druga. Nowsza, mocniejsza. Z tarczami wentylowanymi. Lepiej hamowala. Wiec wiem ze problem nie lezy w fizyce. Problem lezal w mechanice.
                              • nazimno Na marginesie. 24.11.14, 13:49
                                Jezeli cieplo powstajace w ukladzie hamulcowym zniszczy okladki (bo tarcze hamulcow
                                jest zniszczyc trudniej ale niektorym sie to udaje w gorach), to oczywiscie
                                hamulce przestana robic to co zwykle robia, czyli nie zadzialaja.


                                To a propos:

                                > Pozostaje przyjąć do wiadomości że hamulce zadziałają tak samo niezależnie do "
                                > pracy" którą mają wykonać.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka