Gość: Stanley
IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl
09.09.04, 13:21
Czytam te durnowate wypowiedzi dziennikarzy motoryzacyjnych ( to taki
dziennikarz, którego nie chcieli w żadnej innej gazecie) oraz wypowiedzi
forumowych gamoni powtarzających za nimi : taki, a taki samochód debiutuje,
ale "brakuje w ofercie jednostki sześciocylindrowej", inny jest
napędzany "najbardziej prestiżową V12", "tylko 4 cylindry", itp. itd. A ja
się pytam jaka REALNA wartość kryje się za tym, że samochód z silnikiem V8
jest lepszy od samochodu z silbikiem V6, a ten z V6 jest lepszy od tego z
R4 ?? Co decyduje, moc ? - Moce mają te same.- Np. Accord 2.4 i BMW 325i.
Moment ? Też nie, a jak do 4 czy 5 cylindrówki dołożyć turbinę to każde V6
odpada vide Volvo, Saab vs. Mercedes,BMW. Kultura pracy? A co to jest ? Bo
kiedyś, kiedy jeszcze nie umiano budować silników, po prostu dokładano
kolejne cylindry i zwiększano pojemność, przez to moc i moment. Potem
pojawiły się lepsze, skuteczniejsze rozwiązania. Ale niektórym producentom
się nie zmieniło, o Amerykanach nie wspominam.
Rok temu przesiadłem się z 3.2V6 na R5 z turbo i pluje sobie w brodę, że
dopiero rok temu. Mam więcej mocy, duuużo więcej momentu i dużo mniej punktów
na karcie Smart :(