Dodaj do ulubionych

Latem na zimówkach

03.03.15, 15:48
będę jeździł bo taka konfiguracja mnie dopadła.
Po prostu używane zimówki ciężko sprzedać jak juz to za grosze, letnich nie mam zamiaru kupować bo docelowo chcę jeździć na wielosezonowych więc doszedłem do wniosku że najbliższe lato przejeżdżę na obecnych zimówkach jak przetrwają to kolejną zimę a na wiosnę kupię na przykład nowe Vector 4s. Przekładanie opon w SUVie to paranoja jakaś.
Rozważając nasze realia klimatyczne i to że jeszcze nie tak dawno jeździliśmy tylko na Dębicach wielosezonowych D124 i było OK przychylam się do opini że wymuszanie stosowania opon specjalizowanych jest naciąganiem na kasę.
Pomijam tu przypadki osób jeżdżących bardzo szybko OK nie dyskutuję ale do jazdy 50 km/h czyli 75% polskich dróg zmieniać opony? Kabaret
W związku z tym mam pytanie do doświadczonych - czego się spodziewać?
Czytałem skrajnie różne opinie od pozytywnych po" tragiczne" jakoby jechało się jak po lodzie i bum (Nie wierzę) ale są przecież tacy co jeżdżą.
Proszę o podzielenie się doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • klemens1 Re: Latem na zimówkach 03.03.15, 16:11
      Jechałem w lipcu w długą trasę na zimówkach na osi napędowej. Nie czułem różnicy, a auto było dosyć mocne (192 KM). Zużycia tez nie zauważyłem.
      • nazimno Zauwazyc trudniej. Latwiej zmierzyc. 03.03.15, 16:22
        Sa takie sprytne "suwmiarki" do bieznika.
        • klemens1 Re: Zauwazyc trudniej. Latwiej zmierzyc. 03.03.15, 16:36
          Na pewno są, ale na takiej dokładności mi nie zależało. Spodziewałem się jakiejś mierzalnej gołym okiem różnicy - a tu nic.
          Kolega kilka sezonów przejeździł na letnich (miał kawałek błotnistej drogi, a zimówki sobie tam lepiej radziły) i też nie narzekał ani na samą jazdę, ani na zużycie.
          • klemens1 Re: Zauwazyc trudniej. Latwiej zmierzyc. 03.03.15, 16:39
            errata - na zimowych jeździł oczywiście - tyle że w lecie
          • nazimno tak to wyglada 03.03.15, 17:11

            ecx.images-amazon.com/images/I/71vSZV5zPkL._SL1430_.jpg
            • loyezoo Re: tak to wyglada 03.03.15, 18:02
              EE szkoda kasy,normalną suwmiarką zmierzy się dokładnie tak samo.
      • only_the_godfather Re: Latem na zimówkach 03.03.15, 16:30
        Może to zależy od opon, ale ja raz jechałem tylko na zimówkach późną wiosną temperatura w okolicach +20 i jechało się tragicznie.
        • klemens1 Re: Latem na zimówkach 03.03.15, 16:38
          Na przedzie miałem letnie o szerokości 235, co powodowało, że to na nich jechało się naprawdę tragicznie, więc być może ta tragiczność przekryła z nawiązką tragiczność wynikającą z zimówek na tyle.

          Ale jechałem też - testowo, więc dosyć ostro - toyotą ts w ciepły dzień na zimówkach. Fakt, że porównania do letnich nie miałem, ale jechało mi się bardzo dobrze.

    • liczbynieklamia Re: Latem na zimówkach 03.03.15, 18:04
      @chris62
      Rozważając nasze realia klimatyczne i to że jeszcze nie tak dawno jeździliśmy tylko na Dębicach wielosezonowych D124 i było OK przychylam się do opini że wymuszanie stosowania opon specjalizowanych jest naciąganiem na kasę.

      Nie tak dawno jeździliśmy tylko maluchami i było OK - przychylam się do opinii, że te nowomodne SUV-y to jakieś naciąganie na kasę.

      @chris62
      Po prostu używane zimówki ciężko sprzedać jak juz to za grosze

      I naprawdę sądzisz, że za komplet zimówek zdolnych przejechać lato i zimę (czyli w praktyce ze 4 zimy) nie dostaniesz więcej pieniędzy niż wyniesie amortyzacja nowych wielosezonówek przez ten rok?

      Mam dziwne wrażenie, że kupiłeś samochód, na który cię nie stać i próbujesz zracjonalizować uniknięcie absolutnie niezbędnego wydatku.
      • chris62 Re: Latem na zimówkach 04.03.15, 13:33
        liczbynieklamia 03.03.15, 18:04

        I naprawdę sądzisz, że za komplet zimówek zdolnych przejechać lato i zimę (czyli w praktyce ze 4 zimy) nie dostaniesz więcej pieniędzy niż wyniesie amortyzacja nowych wielosezonówek przez ten rok?
        ---------------------------------------
        Nie prowadzę komisu czy sklepu idzie wiosna ludzie letnie kupują.
        Nawet jak ktoś by kupił używki to jeszcze rozmiar musi pasować.
        Moje letnie poszły do utylizacji jesienią - obecne zimówki jeszcze są dobre, sądzę ze lepiej je wyjeździć do końca niż przechowywać bo zimówki niszczy już sam upływ czasu.
        =========================================

        Mam dziwne wrażenie, że kupiłeś samochód, na który cię nie stać i próbujesz zracjonalizować uniknięcie absolutnie niezbędnego wydatku.
        ------------------------

        To masz mylne wrażenie, to że mnie stać nie oznacza że mam szastać kasą.
        Mniejsze wydatki to również większy dochód.
        Nie lubię marnować kasy ot co.

        Nigdy takiej sytuacji nie miałem wcześniej miałem auta z dużo mniejszymi kołami miałem 2 komplety z felgami mimo to zdarzało się że musiałem w pogodowej nie kalendarzowej zimie przejechać na letnich bo opady śniegu zaskoczyły drogowców albo też i na zimówkach pomykać przy +25C.
        Obecne auto ma koła dużo większe i dużo cięższe do tego napęd 4x4 nie widzę uzasadnienia do losowania opon kiedy można kupić przyzwoite całoroczne i jeździć kilka lat bez tej zabawy.

        OK myślę spróbować i zobaczę - zapewne dużo zależy jaki samochód i jakie konkretnie opony ktoś używa.
        Jak będzie źle to cóż kupię te całoroczne w tym roku a zimówki przechowam do jesieni i spróbuję sprzedać, niemniej uważam, że spróbować trzeba:)

        • jolka336 Re: Latem na zimówkach 21.10.15, 16:30
          zgadzam się
    • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Latem na zimówkach 03.03.15, 18:26
      Im bardziej firmowe zimówki tym lepiej dają sobie radę na asfalcie, przy normalnej eksploatacji i rozsądnej jeździe nie powinieneś czuć znaczącej różnicy.

      Minus, że latem takie zimówki z uwagi na odmienną charakterystykę mieszanki gumowej niż letnie bądź wielosezonowe strasznie szybko będą się zdzierać. Ale to już aspekt ekonomiczny.
      • nazimno Mylisz sie. 03.03.15, 18:34
        Przy wysokich, letnich temperaturach na zimowych oponach droga hamowania
        ostrego/awaryjnego jest znacznie dluzsza, nawet na suchej nawierzchni.

        I to jest ta znaczaca roznica, niestety.
        • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Mylisz sie. 03.03.15, 18:49
          Masz rację, w tym aspekcie zimówki są o gorsze od letnich.
        • chris62 Re: Mylisz sie. 04.03.15, 13:36
          Ale dlaczego? Wszak ABS i tak drogę hamowania wydłuża a opona nie drze po asfalcie.
          Poza tym miękka guma powinna mieć lepsza przyczepność.
          Czy wysoka temperatura ma aż taki wpływ? A jeśli tak to czy na wszystkie zimówki?
          Jeżeli tak jest to mamy jakby efekt letnich stosowanych w zimie tylko latem czyż to nie jest paranoja?
          • grzek Re: Mylisz sie. 04.03.15, 14:33
            Zimówki mają lamele i one, odkształcając się, powodują wydłużenie drogi hamowania na twardej suchej nawierzchni. W lecie temperatura asfaltu może mieć 40-50 stopni i guma zimówki może być już za miękka. tak jak wszystko są zimówki lepsze i gorsze, na jednych w lecie da się jeździć bez problemu na innych będzie gorzej. Przypuszczam, że są tacy co mają letnie gorsze niż twoje obecne zimowe do jazdy w lecie.
            • jolka336 Re: Mylisz sie. 26.08.15, 11:37
              A możesz jakieś polecić?
    • 4slash Re: Latem na zimówkach 03.03.15, 19:00
      W połowie roku Michelin wypuszcza na rynek opony CrossClimate które mają mieć indeks jazdy po mokrym dla warunków zarówno zimowych i letnich najwyższy czyli A. Opony będą dostępne w zakresie 15-17 cali.
      Więcej info w sieci. Jestem ciekaw tych opon to może być mała rewolucja.
    • to.niemozliwe Re: Latem na zimówkach 03.03.15, 19:06
      Tak, jak napisał Nazimno, spodziewaj się gorszego hamowania na suchym i beznadziejnej na mokrym.
      Jeśli w podobny, oszczedny sposób podchodzisz np. do amortyzatorów, to możesz jednak mieć kłopoty z szybkim zatrzymaniem pojazdu.
      • chris62 Re: Latem na zimówkach 04.03.15, 13:19
        Gorsze hamowanie z 50-60 km/hdo 0 jest chyba marginalnym problemem?
        Co mają powiedzieć posiadacze np. Nysek i maluchów gdzie żadne opony im nie pomogą?
        Zakładam że wypraktykuję kwestie drogi hamowani ai odpowiednio dostosuję styl jazdy wtedy zniweluję kwestię drogi hamowania - kto jedzie szybciej musi mieć lepsze opony żeby wyhamować na takim samym odcinku.
        Teraz kwestia mokrego - praktycznie na obecnych zimówkach to właśnie po mokrym najczęściej jeżdżę.
        Poza dziwnym dźwiękiem (odgłosy wody w bieżniku) nie czuję żadnych minusów względem letnich.

        Z kolei na suchym zimówki mam bardziej ciche niż letnie.
        Nawet w trakcie używania zimówek przytrafiają się dosyć ciepłe dni i co ? Jedzie się.

        Owszem nie mam doświadczeń w bardzo wysokich temperaturach ale ile takich dni w roku jest?
        Nawet jeśli jest upał to w dzień a nocą już jest chłodniej a jeśli jadę w trasie to głównie nocą.

        Kwestia zużycia. OK akceptuję planuję 1 sezon tak przejeździć.po prostu przesuwam w czasie spory wydatek na przyzwoite całoroczne.
        • to.niemozliwe Re: Latem na zimówkach 06.03.15, 08:09
          > Gorsze hamowanie z 50-60 km/hdo 0 jest chyba marginalnym problemem?
          To zależy, niektórzy twierdzą, że hamowanie to najważniejsza umiejętność kierowcy.

          > Co mają powiedzieć posiadacze np. Nysek i maluchów gdzie żadne opony im nie pomogą?
          Niech mówią to, co większość w takich chwilach "Kyrie eleison" :D

          > Zakładam że wypraktykuję kwestie drogi hamowani ai odpowiednio dostosuję styl j
          > azdy wtedy zniweluję kwestię drogi hamowania - kto jedzie szybciej musi mieć le
          > psze opony żeby wyhamować na takim samym odcinku.
          Trzeba by jeszcze założyć, że inni też wypraktykują to podobnie dobrze jak ty i nikt cie nie zaskoczy.

          > Teraz kwestia mokrego - praktycznie na obecnych zimówkach to właśnie po mokrym
          > najczęściej jeżdżę.
          W niskich temperaturach. Latem to inna bajka - wypowiadam się z praktyki mojej i ludzi z pracy, którzy jeżdżą zawodowo. Ale każdy ma swoje doświadczenia.

          > Z kolei na suchym zimówki mam bardziej ciche niż letnie.
          To zależy od modelu, niektóre lamelki są głośne.

          > Nawet w trakcie używania zimówek przytrafiają się dosyć ciepłe dni i co ? Jedz
          > ie się.
          Tak, ale to wyjątek, a nie reguła.

          > Kwestia zużycia. OK akceptuję planuję 1 sezon tak przejeździć.po prostu przesuw
          > am w czasie spory wydatek na przyzwoite całoroczne.
          Oczywiście jak chcesz. Ciekawe jak usiłujesz uzasadnić wybór bardziej ryzykowny argumentami, które mają w twoim mniemaniu cie uspokoić.
          Akurat z oponami jest trudno, bo tylko one zatrzymują samochód.
    • galtomone Re: Latem na zimówkach 04.03.15, 13:38
      chris62 napisał:

      > Przekładanie opon w SUVie to paranoja jakaś.

      DLatego ja do swojego dokupilem drugi koplet felg I bede mial dwa kompleciki.
      Przyznam szczerze, ze liczylem na lepsza zime, ale nie wiem czy (jezdze w gory I w tym roku na zimowych bylo super - choc tylko kilka dni) przez zasypany koniakow jechalbym tak samo na wielosezonowych, czy tez w lecie jezdzil w (wzglednej) ciszy po autostradzie.

      A wracajac do Twojego pytania, bo kilka razy mi sie na zimowych jezdzic w lecie zdarzylo.

      > Proszę o podzielenie się doświadczeniami.

      Jezdzilo mi sie bardzo, bardzo zle.
      Guma opony (tu pewnie wiele zalezy od jakosci opon zimowych), wtedy Debica Frigo scierala sie bardzo szybko.
      Na mokrym robilo sie bardzo, bardzo slisko - duzo bardziej niz zimie przy tak samo mokrej jezdni.
      Trzymanie boczne - praktycznie nie wystepowalo.
      Opona byla zawsze gorac po jezdzie I balbym sie jechac szybciej na takich oponach.
      Droga hamowania duzo dluzsza, ABS wlaczal sie o wiele wczesniej.
      Ruszanie utrudnione bo opony mialy kiespka przyczpnosc.
      W porownaniu do letnuch spory halas.
      I generalnie auto jakby plywalo.
      Doswiadczenie naprawde kiespkie.

      Wielosezonowe na lato/zime - OK.
      Letnie na lato - super.
      Ale zimowki w lecie sa tak samo kijowe jak letnie w zimie (tez probowalem I jazda na sniegu byla TRAGICZNA).

      Na Twoim miejscu albo bym zrobil jak ja - ekonomicznie to wychodzi na to samo a z reguly letnie opony (wszczegolnosci) beda jednak lepsze od wielosezonowych.
      Albo juz kupil wielosezonowe I tyle.

      Komfort I bezpieczenstwo sa dla mnie wazniejsze niz 1000 -1600 zl.
      • chris62 Re: Latem na zimówkach 05.03.15, 15:01
        galtomone 04.03.15, 13:38

        Komfort I bezpieczenstwo sa dla mnie wazniejsze niz 1000 -1600 zl.
        ==================

        Tyle to mi nie styknie trzeba ponad tysiaka dołożyć do GY V4s i to w "promocji" zapewne z wcześniejszą datą produkcji.
        • galtomone Re: Latem na zimówkach 05.03.15, 15:13
          Pisalem o cenach swoic opon.
          Skoro masz drozsze to sie z tym liczyles I cie na to stac. Zatem tym bardziej wydanie 2 czy 3k bylo by dlamnie wyborem oczywistym vs comfort I bezpieczenstwo.
          • chris62 Re: Latem na zimówkach 06.03.15, 08:20
            galtomone napisał:

            > Pisalem o cenach swoic opon.
            > Skoro masz drozsze to sie z tym liczyles I cie na to stac. Zatem tym bardziej w
            > ydanie 2 czy 3k bylo by dlamnie wyborem oczywistym vs comfort I bezpieczenstwo.

            ----------------------

            Cena to w dużej części pochodna rozmiaru.

            Inwestycji nie wykluczam niemniej wcześniej chce mieć porównanie.
            Z ciekawości wczoraj w deszczu zasymulowałem awaryjne hamowanie - po prostu ABS się załączył nic poza tym złego się nie działo.
            No ale było tylko +5.
            • galtomone Re: Latem na zimówkach 06.03.15, 09:11
              A jaki masz rozmiar opon?
              U mnie 215/65 16

              No wlasnie... jak bedzie +20 to moze byc zupelnie inna rozmowa. To nie jest tak, ze rowno o +1 C bedzie ciut gorzej.
              Moze byc tak (jak pisalem, zalezy od opony - miesznka I konkretny bieznik), ze do 15 - 17 bedzie spoko I bez roznicy a powyzej dramatycznie zle.
              Ale to sam zauwazysz. Poki bedzie ci jezdzic auto normalnie to jezdzij skoro I tak masz opony na skasowanie. Ale jak zobaczysz, ze jest gorzej to wtedy juz nie czekaj, tylko kup wielosezonowe I juz.
              • chris62 Re: Latem na zimówkach 09.03.15, 10:28
                W zasadzie średnicowo mam to samo tyle że na felgi 17"
                Można więc pomyśleć albo o 225/60R17 albo 235/55 R17
                Zimówki mam nieco mniejsze 225/555R17.
                Chciałbym nieco powiększyć średnicę koła i myślę nad 235/60/R17 ale to troszkę nietypowy rozmiar i ciężko kupić.
                Chęć zwiększenia średnicy koła wynika z IMO nieco za krótkiego przełożenia co wymusza większe obroty silnika. Jak koło będzie większe silnik będzie mógł kręcić ciut wolniej.
                • galtomone Re: Latem na zimówkach 09.03.15, 10:36
                  Pamietaj tylko, ze im szersza opona tym gorzej w ziemie na sniegu.
                  No I nie wiem czy na wielosezonowych jednak nie bedziesz mial (przy szerszej oponie) glosniej niz na mneijszych letnich....
                  • chris62 Re: Latem na zimówkach 09.03.15, 12:18
                    Spoko - 235 to fabryczny rozmiar.
                    Przy dzisiejszych bieżnikach "zawężanie" opony na zimę jest bez sensu.
                    Poprzednik właśnie zrobił ten błąd i przez to średnica kół jest mniejsza niż powinna być.
                    Jak już chciał mieć węższą oponę to powinien kupić 225/60 a nie 225/55.
                    Szersza opona to lepsza przyczepność i krótsza droga hamowania.
                    Węższa to niższy hałas i niższe opory toczenia ale kosztem powyższych zalet.

                    Mam cholernie twarde zawieszenie - po przesiadce z francuskiego wozidła to koszmar choć i tamto nie było jakoś specjalnie miękkie.
                    Więcej powietrza w oponie daje lepszy komfort.
                    Jedynie muszę dokładnie obadać kwestie ocierania itp.
                    Tak na pierwsze pomiary wygląda, że spokojnie wejdzie.
                    Chodzi o to, żeby na 6stym biegu na autostradzie silnik wolniej kręcił a auto szybciej jechało co przekłada się na komfort i niższe zużycie paliwa.
                    • galtomone Re: Latem na zimówkach 10.03.15, 18:27
                      chris62 napisał:

                      > Mam cholernie twarde zawieszenie - po przesiadce z francuskiego wozidła

                      Jak sie przesiadlem do lexa na 16-tkach + balon 65 to po AVENSIS mi sie wydawalo, ze auto jest strasznie neistabilne I plywa.
                      Nawet myslaem, czy do letnich opon nie kupic fleg 17 albo 18.
                      Ale naszczescie kupilem drugi komplet orginalnych 16tek.
                      Przyzwyczailem sie do tego jak sie prowadzi. za to comfort jest 100 razy lepszy nizby byl ;-)
                      • chris62 Re: Latem na zimówkach 11.03.15, 08:20
                        17 stki są kompromisem między komfortem a trakcją.
                        18stki na SUVie budzą we mnie niesmak bo skoro ktoś z jakiegoś powodu SUVa kupił to chyba nie po to żeby ryzykować uszkodzenie felgi w dziurze albo na kamieniu?
                        TAkie felgi mogą być OK ale na jakieś opony 250 wzwyż.
                        Niższy profil lepiej sprawdza się na zakrętach kosztem komfortu.
                        Popatrzę jeszcze na 225/60/R17 mógłby to być dobry kompromis dla mnie.
                        • carnivore69 Re: Latem na zimówkach 11.03.15, 13:17
                          > 17 stki są kompromisem między komfortem a trakcją.
                          > 18stki na SUVie budzą we mnie niesmak bo skoro ktoś z jakiegoś powodu SUVa kupi
                          > ł to chyba nie po to żeby ryzykować uszkodzenie felgi w dziurze albo na kamieni
                          > u?

                          Zwlaszcza X5 na 17'' felgach to rzeczywiscie niezly kompromis.

                          Pzdr.
                          • chris62 Re: Latem na zimówkach 11.03.15, 16:10
                            Wyrwałeś z kontekstu - Luksus Galtoma ma rozmiar opon 215/65/R16 zamiennie mógłby założyć 18" albo 17" - w tym sensie pisałem.
                            • carnivore69 Re: Latem na zimówkach 11.03.15, 16:55
                              > 18stki na SUVie budzą we mnie niesmak

                              Powyzsze sugeruje, ze masz na mysli SUV-y ogolnie.

                              Ad rem - we mnie tez budza. 19'' ujda jako tako, 20'' to optimum :-)

                              Pzdr.
                            • galtomone Re: Latem na zimówkach 11.03.15, 18:23
                              chris62 napisał:

                              > Wyrwałeś z kontekstu - Luksus Galtoma ma rozmiar opon 215/65/R16 zamiennie mógł
                              > by założyć 18" albo 17" - w tym sensie pisałem.

                              225/65 - jeśli gdzies napisałem inaczej to pomyslka. Choc 215 a 225 nie jaka duza roznica.
                              Zdaje się, ze europejczyki maja węższe opony i na pewno słabszy silnik - choć ten sam.
    • dr.hayd Re: Latem na zimówkach 05.03.15, 11:21
      Próbowałem "dojeżdżać" stare zimowe Pirelli latem.
      Mały samochodzik, mała moc silnika, niewielkie, miejskie prędkości - pogorszenia bezpieczeństwa nie odczułem. Może po prostu nie spotkała mnie ekstremalna sytuacja.
      Ale: największą niedogodnością dla mnie był PISK. Na rozgrzanym asfalcie opony piszczały przy normalnym spokojnym ruszaniu, hamowanie nawet przy 20 km/h było hamowaniem z piskiem opon.
      Po drugie: większe zużycie paliwa. Jednak współczesne opony letnie są "Energy Saver", o "obniżonych oporach toczenia" - ja zauważam większe zużycia paliwa na oponach zimowych i mniejsze na letnich.
      Co do wielosezonowych D124 - nie, nie było ok. Obowiązkowo trzeba było zwalniać przed każdym zakrętem, ruszało się znacznie dłużej, znacznie dłuższe były drogi hamowania. Był znacznie mniejszy ruch, znacznie mniejsze prędkości. Ale pomimo to nie było ok.
      Maluchem obutym w D124 zrobiłem niekontrolowany obrót o 180 stopni latem przy lekkim deszczyku i prędkości 70-80 km/h. Dla ludzi jeżdżących współczesnymi samochodami ze współczesnymi oponami rzecz nie do pomyślenia.
      • nazimno Z opiniii rzeczoznawcy ADAC: 05.03.15, 13:03
        "Der ADAC rechnet vor: Um bei 25 Grad auf trockener Fahrbahn von Tempo 100 auf Null abzubremsen, benötigen Autos mit Winterpneus im Schnitt 4 Meter und damit rund 10 Prozent mehr als mit Sommerreifen. Bei einzelnen Reifenmodellen könne sich der Anhalteweg im Extremfall sogar um bis zu 16 Meter verlängern, erklärt Ruprecht Müller vom ADAC Technik Zentrum. Denn die Profilblöcke von Winterreifen sind bei Wärme weicher, verbiegen sich beim Verzögern stärker und bieten deshalb weniger Halt. Beim Bremsen auf nassem Asphalt gibt es laut Müller dagegen kaum Unterschiede zwischen Winter- und Sommerpneus."

        Przy teperaturze powietrza +25°C na oponach zimowych na suchej nawierzchni osiaga sie droge hamowania ze 100 km/h do zatrzymania, przecietnie o 4 metry dluzsza, a w ekstremalnie niekorzystnych warunkach o 16 metrow dluzsza.

        Przy hamowaniu na nawierzchniach mokrych te roznice sa niewielkie.
    • trypel Re: Latem na zimówkach 05.03.15, 13:09
      w jeepie na zimowych scorpionach jezdziło sie lepiej niż na letnich (bodajże wranglery), lepiej tzn ciszej, lepiej hamował i lepiej sie prowadził.
      Więc nie odrzucam z gruntu zimówek :) (nie jestem pewien czy scorpiony nie były wielosezonowe)
      • chris62 Re: Latem na zimówkach 05.03.15, 15:10
        Mam podobne odczucia aczkolwiek nie sprawdzone w +30.
        • trypel Re: Latem na zimówkach 06.03.15, 08:23
          ostatni rok przejezdziłem na scorpionach również w lato. Nie opłacało mi sie kupować. Auto było do lipca. Okazało sie że jezdziło mi sie zdecydowanie lepiej
          to były takie: www.pirelli.com/tyre/pl/pl/suv/sheet/scorpion_icesnow.html
    • derff Re: Latem na zimówkach 05.03.15, 14:06
      Ponieważ opony zimowe są bardziej miękkie od letnich należy je latem nieco więcej napompować. Np- 2,8
      i mozna śmigać. Na mokrym będa lepsze od letnich a na suchym troche gorsze ale róznicy nie zauważysz.
      Te wszystkie strachy wymyslają oponiarze aby ludzie wydali więcej kasy. W mojej okolicy widzę ostatnio że wiele samochodów jeżdzi okrągły rok na zimowych.
      • chris62 Re: Latem na zimówkach 05.03.15, 15:06
        Ciekawe co piszesz z tym ciśnieniem.
        Ja zimą stwierdziłem że lepszą przyczepność mam na ciśnieni obniżonym o ok. 0,2 bara poza tym zawieszenie mniej po amorkach dostaje.
        No ale ostatnio podpompowałem do 2,4 bo zimy nie ma - opory toczenia wyraźnie spadły.
        Jak mówiłem spróbuję - będzie OK pojeżdżę będzie do kitu trudno - zakup nowych opon zajmie do 3 dni.
    • thorpe Re: Latem na zimówkach 05.03.15, 21:29
      Zależy od opony. Nikt Ci nie odpowie dokładnie, bo nikt nie jeździł wszystkimi markami opon i jak się będzie jechało na Twoich. Jak opona jest miękka (np w dunlopach, nokianach) to przy 25 stopniach jeździ się bardzo nieprzyjemnie, taka gęsta zupa. Może faktycznie dopompowanie coś pomoże. Jeden sezon by zaryzykował.
      • misiaczek1281 Re: Latem na zimówkach 06.03.15, 09:35
        Jeżdżę na markowych wielosezonówkach już trzeci rok i sobie chwalę...nie martwię się kiedy zmienić na zimowe a kiedy a letnie...poza tym kupiłem auto z wielosezonówkami na kołach więc odpadł koszt zakupu drugiego kompletu i wymiany opon co sezon...oszczędność 1500 zł...styl mam jazdy spokojny po mieście...gdy jest ślisko w zimie to spuszczam nieco powietrza z opon i jest lepsza przyczepność...przebiegi niewielkie więc opony wytrzymały już ponad 6 lat a bieżnik w normie chociaż już się zaczyna kończyć
        • grzek Re: Latem na zimówkach 06.03.15, 10:21
          misiaczek1281 napisał:

          > gdy jest
          > ślisko w zimie to spuszczam nieco powietrza z opon i jest lepsza przyczepność..

          Spuszczenie nieco powietrza zwiększa współczynnik tarcia?
          • chris62 Re: Latem na zimówkach 10.03.15, 13:30
            Zapewne tak.
            Nie należy jednak przesadzać bo to niezdrowe dla opony.
            Narażamy ją na przegrzanie i pęknięcie - na zakrętach opona się może odkształcać..
            Kwestia operowania ciśnieniem w zależności od obciążenia.
            kiedy jeździmy na pusto można mieć ciśnienie w okolicach minimum.
            Przy 5 osobach i bagażu trzeba jednak dopompować koła.
    • schweppes1 Ściągać już zimówki? 10.03.15, 14:17
      • nazimno Jeszcze nie. 10.03.15, 15:27
        Przesun sobie suwakiem (niebieski prostokacik)

        www.weather-forecast.com/maps/Germany?symbols=none&type=lapse
      • samspade Re: Ściągać już zimówki? 11.03.15, 08:45
        Nie zapowiada się na śnieg raczej deszcz. Można powoli myśleć o zmianie opon.
    • po_matador Re: Latem na zimówkach 10.03.15, 21:33
      Nic się nie stanie.
      Jeżdżę SUV'em na zimówkach w lecie (oczywiście nie chodzi o dziesiątki tysięcy kilometrów) i nie mam z tym żadnego problemu. Nawet przedwczesne zużycie opon to jakiś bullshit, nie mogę tego potwierdzić.
      • chris62 Re: Latem na zimówkach 11.03.15, 08:13
        po_matador napisał:

        > Nic się nie stanie.
        > Jeżdżę SUV'em na zimówkach w lecie (oczywiście nie chodzi o dziesiątki tysięcy
        > kilometrów) i nie mam z tym żadnego problemu. Nawet przedwczesne zużycie opon t
        > o jakiś bullshit, nie mogę tego potwierdzić.
        ------------------------------------

        No i tak to jest każdy twierdzi inaczej:)

        Wczoraj dzwoniłem do oponiarza i pytam czy ma całoroczne a on na to "no coś pan nie ma czegoś takiego to jest do niczego trzeba letnie i zimowe stosować. Jak jest powyżej 7 to letnie poniżej to zimowe.
        Mówię proszę pana dziś jest +15 jutro będzie -5 taki może być kilka razy w tym miesiącu to czy wtedy mam kilka razy przyjeżdżać na wymianę?
        I tak zaczęła się polemika:)
        W każdym razie wychodzi na to, że branży nie na rękę są te całoroczne.

        • samspade Re: Latem na zimówkach 11.03.15, 08:47
          I ta bajeczka z mitycznymi 7 stopniami. Nie ma co się dziwić, im bardziej opłaca się kiedy ludzie wymieniają opony.
          • nazimno Te 7 stopni stalo sie juz legendarne. 11.03.15, 10:01
            Zadna guma nie ma tak ostrego punktu zmiany wlasnosci.
            To jest brednia.

            • zgryzliwy1 Re: Te 7 stopni stalo sie juz legendarne. 13.03.15, 02:37
              nazimno napisał:

              > Zadna guma nie ma tak ostrego punktu zmiany wlasnosci.
              > To jest brednia.

              a kto niby tak twierdzi ?
              poza tym, nawet przy plynnych zmianach wlasnosci jakas granice, ze wzgledow praktycznych, mozna i co oczywiste trzeba wskazac
              • krzy-czy Re: Te 7 stopni stalo sie juz legendarne. 13.03.15, 10:01
                tak to jest kiedy bidota kampinuje jak tu oszczędzić jakieś grosiki.
                • chris62 Re: Te 7 stopni stalo sie juz legendarne. 13.03.15, 10:39
                  Gdzie to oszczędność widzisz?
                  Dla jednych wymiana opon ma sens dla innych opona całoroczna ma sens.
                  IMO w naszym klimacie o dużej zmienności warunków atmosferycznych opona całoroczna jest lepsza bo nigdy zima ani upał nie zaskoczy.
                  Kiedyś wyjechałem na letnich było +9 i sucho.
                  Wracałem po południu było 0 i padał śnieg no i z górki wszyscy jechali 10 km/h.

                  Ponadto jeżdżąc SUVe nawet w lecie zdarza mi się jechać po czymś takim jak grząska trawa błoto - letnia opona na czymś takim jest porażką.
                  Ostatnie lato jeździłem na letnich stwierdzam że to nie są opony do SUVa.
                  Ponadto dla wygody nie chce mi się jeździć na te przekładanie opon, mordować felgi i przechowywać zimówki które i tak po 3 latach tracą swoje własności nawet jak leżą.
              • samspade Re: Te 7 stopni stalo sie juz legendarne. 13.03.15, 12:24
                Pokaz wiec te roznice. Ze letnia na mokrym sprawuje sie lepiej od zimowej przy 8 stopniach ale przy 6 lepsza ns mokrym jest zimowa.
              • nazimno Krotko. 13.03.15, 12:36
                Ja zmieniam opony wg prognozy meteo, gdy wiadomo juz, ze bedzie "roznie".
                W sieci jest od cholery dobrych portali prognoz, np. dla lotnictwa.

                Robiac uwage do "7°C" mialem na mysli wylacznie rozmaite brednie zawarte w tego rodzaju
                argumentacji. Rownie dobrze mogli cos p....c o 6°C, albo o 0°C.

                Czy nie rozumniej byloby powiedziec: zmieniaj wtedy, gdy pogoda sie przelamie i wystapia
                z duzym prawdopodobienstwem warunki zimowe?

                Wszelkie inne uwagi na ten temat to bezuzyteczne blabla.





    • chris62 Re: Latem na zimówkach 25.08.15, 10:57
      No to już jest czas odkopać ten wątek gdyż lato powoli się kończy chyba najwyższe upały i wyjazdy wakacyjne mamy za sobą to można już się podzielić spostrzeżeniami.

      Po pierwsze przejechałem na zimówkach całą Polskę tam i z powrotem 3 razy w różnych kierunkach w temperaturach 25-40C.
      Prędkości jazdy do 150 km/h więcej nie ma gdzie a nawet jeżeli się da to nawet na super oponach przy tylu niedzielnych kierowcach zbyt duże ryzyko.

      No i jakie wnioski? W zasadzie to w polskich warunkach mogę jeździć na zimówkach przez cały rok.
      Żadnego dyskomfortu nie stwierdziłem.
      Być może to kwestia konkretnych opon nie wiem.
      Moje oponki to jakieś nieznane mi Rockstone Ice plus - chciałem je zedrzeć i się ich pozbyć bo z powodu niewiedzy poprzedniego właściciela są one ciut za małe do mojego autka (profil 55 zamiast 60 ewentualnie za wąskie bo jest 225 zamiast fabrycznego 235) i przez to muszę ciut więcej obrotów kręcić.
      No ale bieżnik wygląda dalej OK no i nie ma wyjścia dalej pojeżdżą i będę musiał na nadobrotach pomykać.

      Skoro jednak zimówki dały radę to tym bardziej jestem przekonany do zakupu na przyszłość wielosezonowych GY 4S (a może poszukam też coś z tego Rockstone bo tanie) i nikt mnie już na przekładki nie namówi zwłaszcza przy SUVie z napędem 4WD.
      Kichać na lobby i marketing.
      • nazimno Udalo Ci sie. 25.08.15, 11:11
        Gdybys musial ostro hamowac, nie byloby pewnie tego wpisu.
        Droga hamowania na zimowkach latem jest znacznie wydluzona.
        • chris62 Re: Udalo Ci sie. 25.08.15, 11:20
          Ty w marketingu robisz?
          Bo ja tego nie stwierdziłęm - owszem tak musiałem hamować i to nie raz, owszem może ni ekstremalnie ale wiesz takie kwesti trzeba rozwiązywać głową nie oponami...
          musialem też kilka razy przebyć zalaną drogę na około 20 cm głębokości (odcinek Chałupy-Hel po deszczu wywala kanalizacja i robi miejscowe jeziorka, podbnie byłona obwodnicy Trójmiasta szok!) lub jeździć drogami gruntowymi (tak się wydostałem z zakorkowanej A1 z powodu wypadku)- o dziwo tu było znacznie lepiej niż na letnich a kwestię nagłego wdepnięcia gazu i zerwania przyczepności załatwiło 4WD czyli nie wiem co to znaczy zerwanie przyczepności a mam w pamięci jak mając Scenica prawidłowo na letnich często mieliłem kołami w miejscu.

          • nazimno Nie robie w tym g...e. 25.08.15, 12:33
            Korzystam z wynikow pomiarow publikowanych przez laboratoria.
            I to jest jednoznaczne.
            • chris62 Re: Nie robie w tym g...e. 25.08.15, 15:38
              To jakie są te wyniki pomiarów dla moich opon?
              I na jakim aucie je wykonano?
              • nazimno Testowe warunki. 25.08.15, 16:33
                Zimowki latem - wydluza sie droga hamowania od ~8 do ~15 %, zalezy od bieznika i mieszanek gumowych. I to sa te bardziej optymistyczne wyniki.

                Te kilka metrow zadecyduje, czy "przypieprzysz" czy nie.

                Bo i sa znacznie gorsze.

                • chris62 Re: Testowe warunki. 26.08.15, 11:05
                  Kilka metrów zadecyduje? W zakresie prędkości dozwolonych najczęściej 50 km/h to jest nieprawda.
                  A tam gdzie prędkość jest większa trzeba myśleć patrzyć i przewidywać i w pierwszej kolejności operować gazem a nie trzymać na nim cegłę..
                  Równie dobrze mogę napisać taki banał jak 10 mniej ratuje życie i przytoczyć spot z Fordami walącymi w ciężarówkę, której kierowca wyjeżdżą na drogę w sposób niezgodny z przepisami.
                  Prawidło powinien mieć asekuranta który zatrzyma ruch i da mu sygnał do wyjazdu.
                  Jeżeli więc mielibyśmy się trzymać przepisów to teoretyczne tak sytuacja nie może mieć miejsca i pomijam tu fakt że każdy zawodowy kierowca w taką uliczkę wjechałby tyłem a wyjeżdżał przodem.
                  Ten fakt w spocie skrzętnie pominięto natomiast "10 mniej" było kluczowe.

                  to 8-15% to żaden więc argument przeciw zwłaszcza, ze to wciąż są wyniki z innych opon od innych producentów .co jak widać ma już 7%-ową rozbieżność. i może sugerować że trzeba kupować tylko te które mają 8% dłuższa drogę hamowania a te 15% odrzucić.
                  Podobna rozbieżność wystąpi na różnych letnich i w pewnych przedziałach różnice między letnimi a zimowymi będą zbliżone do tych jakie występują nawet między różnymi letnimi.

                  NO ale tak na zimno - wiem już doskonale jak się pomyka na zimówkach w lecie z praktyki i teoria mnie już nie obchodzi :)

                  BTW na postoju w trasie nad morze widziałem kilka aut przednionapędowych na ...zimówkach.
                  Nie byłem więc jedyny.

                  • nazimno ...a rob, co chcesz, co mnie to obchodzi... 26.08.15, 11:20
                  • dormen Re: Testowe warunki. 22.10.15, 17:38
                    Chris, piszesz i czytasz o różnych sprawach. Przy podejściu, jakie reprezentujesz, możesz nie czytać i nie brać pod uwagę ŻADNYCH testów. I sprawdzi Ci się to w 99,5% przypadków. To oznacza, że sprawdzi się we wszystkich sytuacjach dotyczących kierowców codziennych. Te pozostałe pół procenta to kierowcy jeżdżący w warunkach ekstremalnych, na granicy wytrzymałości lub stosowalności danego typu opon.

                    Różnica 5 m drogi hamowania z 60 km/h jest dla codziennego użytkownika drogi niezauważalna, dla kierowcy rajdowego to natomiast sprawa wygrania lub przegrania wyścigu, do którego szykuje się całe lata i w który pakuje pieniądze warte siedemdziesięciu Twoich czy moich samochodów. Ujmując ostrzej, dla rajdowca to sprawa życia (sportowego) lub takiej śmierci.

                    Dopóki nie jeździsz na zakrętach w poślizgu czterech kół, kupowanie extra Dunlopów zamiast Dębicy go snobistyczny wydatek. Tak samo da się to przełożyć na zależności między oponami zimowymi i letnimi w warunkach gorącego lata.

                    Opona zimowa pracuje dobrze, gdy ma bieżnik nie niższy niż 4 mm, letnia na suchym spisuje się dobrze nawet poniżej 2 mm (przepisy wymagają min. 1,6 mm). Na mokrym bieżnika potrzeba nieco więcej. Od biedy można to zastąpić zwiększeniem stopnia ostrożności jazdy. Jeżdżąc spokojnie, na granicy zgodności z przepisowymi prędkościami, stosuję następującą regułę:
                    - na lato letnie gumy;
                    - na zimę zimowe, które zdejmuję wiosną, gdy mają mniej niż 5 mm bieżnika. Takie dojeżdżam przez najbliższe lato, po czym zakładam kolejne nowe zimówki.

                    Taki układ daje mi komfort psychiczny, bez uszczerbku dla kieszeni. Wykonywane przebiegi i tak wymuszą zmianę opon wskutek zużycia bieżnika.

                    A wielosezonowe gumy - zapomnij o nich. Są złe przez cały rok. To gumy do zamydlania oczu tym, którzy jeżdżą 12-15 tysięcy kilometrów rocznie. Chyba że mieścisz się w tej grupie, wówczas możesz spokojnie pominąć wszystkie moje uwagi.

                    Szerokiej drogi!
                    • dormen Re: Testowe warunki. 22.10.15, 17:41
                      Zobaczyłem błąd już po wysłaniu. Prostuję:

                      - na zimę zimowe, które zdejmuję wiosną, gdy mają WIĘCEJ niż 5 mm bieżnika. Takie z bieżnikiem poniżej 5 mm dojeżdżam przez najbliższe lato, po czym zakładam kolejne nowe zimówki.
                    • chris62 Re: Testowe warunki. 22.10.15, 17:56
                      dormen napisał:

                      > Chris, piszesz i czytasz o różnych sprawach. Przy podejściu, jakie reprezentuje
                      > sz, możesz nie czytać i nie brać pod uwagę ŻADNYCH testów. I sprawdzi Ci się to
                      > w 99,5% przypadków. To oznacza, że sprawdzi się we wszystkich sytuacjach dotyc
                      > zących kierowców codziennych. Te pozostałe pół procenta to kierowcy jeżdżący w
                      > warunkach ekstremalnych, na granicy wytrzymałości lub stosowalności danego typu
                      > opon.
                      --------------------
                      Chyba każ☺dy wie do jakiej grupy kierowców się zalicza?
                      =========================
                      >
                      > Różnica 5 m drogi hamowania z 60 km/h jest dla codziennego użytkownika drogi ni
                      > ezauważalna, dla kierowcy rajdowego to natomiast sprawa wygrania lub przegrania
                      > wyścigu,
                      ------------------------

                      Rajdowiec zmienia opony na każdy OS i dobiera je adekwatnie do warunków a i tak czasem robi błąd - kierowca "cywilny" musi być gotowy na wszystko nawet na śnieg w lipcu.
                      ====================================

                      do którego szykuje się całe lata i w który pakuje pieniądze warte sie
                      > demdziesięciu Twoich czy moich samochodów. Ujmując ostrzej, dla rajdowca to spr
                      > awa życia (sportowego) lub takiej śmierci.
                      -------------------------

                      No widzisz nawet najlepiej dobrane opony nic nie dadzą jeżlel teni nie umie kierować....
                      ========================================
                      >
                      > Dopóki nie jeździsz na zakrętach w poślizgu czterech kół, kupowanie extra Dunlo
                      > pów zamiast Dębicy go snobistyczny wydatek.
                      ============================
                      Na publicznej drodze w poślizgu? Jesteś poważny?
                      =====================================

                      Tak samo da się to przełożyć na zal
                      > eżności między oponami zimowymi i letnimi w warunkach gorącego lata.
                      >
                      > Opona zimowa pracuje dobrze, gdy ma bieżnik nie niższy niż 4 mm, letnia na such
                      > ym spisuje się dobrze nawet poniżej 2 mm (przepisy wymagają min. 1,6 mm).
                      ------------------------

                      Coś tu się nie zgadza na Formule 1 jeżdżą na łysych - zmieniają na bieznikowane kiedy pada deszcz.
                      Chces zpowiedziec ż enależy opony letnie zmieniać na slicki i deszczówki?
                      Jak najbardziej należy każda sekunda się liczy!
                      Robisz to?
                      =========================================


                      Na mo
                      > krym bieżnika potrzeba nieco więcej. Od biedy można to zastąpić zwiększeniem st
                      > opnia ostrożności jazdy. Jeżdżąc spokojnie, na granicy zgodności z przepisowymi
                      > prędkościami, stosuję następującą regułę:
                      > - na lato letnie gumy;
                      > - na zimę zimowe, które zdejmuję wiosną, gdy mają mniej niż 5 mm bieżnika. Taki
                      > e dojeżdżam przez najbliższe lato, po czym zakładam kolejne nowe zimówki.
                      ---------------------------------

                      Nie rozumiem to w końcu zdejmujesz czy dojeżdżasz?
                      ============================
                      >
                      > Taki układ daje mi komfort psychiczny, bez uszczerbku dla kieszeni. Wykonywane
                      > przebiegi i tak wymuszą zmianę opon wskutek zużycia bieżnika.
                      ------------------------
                      No właśnie dlaczego więc wulkanizatorzy tak się obawiają opon całorocznych?
                      =================================
                      > A wielosezonowe gumy - zapomnij o nich. Są złe przez cały rok. To gumy do zamyd
                      > lania oczu tym, którzy jeżdżą 12-15 tysięcy kilometrów rocznie. Chyba że mieści
                      > sz się w tej grupie,
                      -----------
                      Akurat się mieszczę - ostatnio nie mam potrzeby jeździć więcej nawet na wakacje rzadko samochód w użyciu są samoloty i autokary...
                      -=============================

                      wówczas możesz spokojnie pominąć wszystkie moje uwagi.
                      --------------------

                      No i pomijam, Wsponę tylko, że jeżdżę od roku 1977 bez wypadku a letnie/zimowe opony zaczałem używać od roku 1998.
                      Można rzec 20 lat doświadczenia na całorocznych mam a ówczesne całoroczne do pięt nie dorastają nowoczesnym Vectorom itp. a do tego ówczesne zimy to były ZIMY a nie takie popierdółki paciaciakowe jak teraz.
                      ===========================

                      >
                      > Szerokiej drogi!
                      ---------------------
                      Dziękuję - przydałoby się bo szerszym SUVem na wąskich drogach jakich sporo w mojej wsi czasem wymijanie bywa niemiłe.

                      Tylko nie rajduj za szybko- to nie ma sensu.
                      Kto wolniej jedzie dalej zajedzie.


                • jolka336 Re: Testowe warunki. 26.08.15, 11:36
                  Masz rację.
                • jolka336 Re: Testowe warunki. 21.10.15, 16:58
                  :)
        • jolka336 . 21.10.15, 16:59
          no raczej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka