Dodaj do ulubionych

Moto-doradca na Forum!

13.04.15, 13:36
Od dziś na forum pojawi się Moto-doradca, Waldemar Florkowski. Waldek prowadzi kanał Moto Doradca, będzie społecznym doradcą forum i chętnie służy Wam pomocą.

Waldek żyje motoryzacją, to nie tylko jego zawód, ale pasja, którą chętnie się dzieli. Opinia czy wskazówki od takiej osoby mogą ułatwić podjęcie decyzji, pomóc rozwiązać problem.
O pomoc prosili go ostatnio nawet w Sejmie, podczas prac komisji infrastruktury - może uda wdrożyć się coś rozsądnego!

Przyjmijcie go dobrze :)
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 14:15
      Wszystkich nie spamujacych przyjmujemy dobrze.
      Swoja droga ciekawe jestem wymiany zdań miedzy Moto Doradca a cala reszta naszych lokalnych ekspertów :-)

      A jak go rozpoznamy? :-)
      • waldemar_florkowski Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 14:26
        Najłatwiej po loginie :)
        • galtomone Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 14:34
          No... to może sprawę ulatwic!
          HEJ, witamy na forum!

          Pytanie - bo tak z ciekawości zaczalem przegladac Twoje materialy na YT.
          Na codzien jedzisz tak jak ta Tojka GT86, czyli pełen ecodriving?
          Czy tez takie rekordy robi się tylko na potrzeby kanalu.... bo to trochę taka sztuka dla sztuki, szczególnie na autostradzie :-)

          Czyli np. A4 (Katowice - Kraków) - płacimy 20 zl, po to żeby zaoszczedzic 20 zl..... Jakos nie bardzo widze sens :-)
          • waldemar_florkowski Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 14:38
            Ten materiał z GT86 był zrobiony na potrzeby kanału, nie ukrywam biorę udział w eco rajdach gdzie liczy się każda dziesiąta litra. Jednak taka ostra forma ECO w przypadku diesla jest całkowicie niezdrowa i męcząca.
            Polecam wypośrodkować i nie nastawiac się na mega wielkie zyski od tak i już, a raczej w perspektywie całorocznej.
            • galtomone Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 14:43
              Diesla - brrrr...:-) Dzieki, nie skorzystam.
              Ale z tego co pamięta z czasów posiadania diesla (pod koniec lat 90-tych) to wlasnie diesle lubil prace przy niższych obrotach - czyli jazde po autostradzie z obrotami 1500 - 2000 a nie silnik benzynowy, który lzej pracuje wlasnie przy wyzszyh obrotach.

              Skad taka zamiana, ze to beznynowy silkin i niskie obroty sa OK a diesel odwrotnie - 3,5 tys???

              A co do mojego pytania to nie pytam o eventy tylko jazde na codzien :-) Bo zakładam, ze ecodriving jest jednak meczacy dla kierowcy i przejechanie trasy kilkuset km z A do B (kiedy celem jest przejazd a nie rekord) sprawia, ze kierowca będzie jednak bardziej zmeczony takim stylem jazdy...
              • waldemar_florkowski Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 14:46
                Tzn silnik diesla oczywiście woli mniejsze obroty, ale trzeba uwazać na tzw granicę, ponieważ jazda na zbyt niskich obrotach może doprowadzić do przedwczesnego zużycia koła dwumasowego.
                W najbliższym czasie będzie materiał o eco w dieslu, jak wyczuć granicę itd.
                Co do hard ecodrivingu - stosowany głównie przy próbach niskiego spalania, normalnie wybieram wersję pośrednią, z większa dynamiką.
                • bimota Re: Moto-doradca na Forum! 14.04.15, 13:12
                  MOZE W KONCU KTOS WYJASNI O CO CHODZI Z TYM ZUZYCIEM DWUMASOWEGO, COKOLWIEK TO JEST... :)
        • tiges_wiz Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 14:36
          No to witam w skromnych progach ;)
          Mam nadzieję, że współpraca będzie owocna.
          • waldemar_florkowski Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 14:39
            Forum jest mi znane, jak coś będę mógł pomóc to podpowiem :)
        • gzesiolek Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 18:48
          Witam i jednak współczuję ;)

          Powodzenia
    • galtomone Pytanie formalne 13.04.15, 14:46
      Jak to ma dzialac - mamy się zwracać z pytaniami konkretnie do Moto Doradcy?
      Czy tez Moto Doradca, jak każdy uczestnik forum będzie się wlaczal sam z siebie w wybrane watki?
      • waldemar_florkowski Re: Pytanie formalne 13.04.15, 14:47
        Ja jestem normalnym uczestnikiem tego forum, zwracajcie się po imieniu jak coś, będę co jakiś czas włączać się w dyskusję :)
    • buraque jakie kompetencje ma pan Waldek? 13.04.15, 15:26
      forum napisał:

      > Przyjmijcie go dobrze :)

      by doradzać w tematach moto? jest inżynierem mechanikiem czy chociaż technikiem? prowadzi serwis? ma firmę z częściami?

      bo jeśli nie, to jego porady będą tak samo wartościowe jak każdego innego forumowicza
      • waldemar_florkowski Re: jakie kompetencje ma pan Waldek? 13.04.15, 17:34
        Nie nie kończyłem technikum, ale wychowywany byłem w motoryzacyjnej rodzinie już w podstawówce dobrze radziłem sobie z regulacją silnika w swoim gokarcie.
        Uczestniczyłem przy zakupie około kilkuset samochodów przez ostatnie kilka lat i w tym się specjalizuję, również zajmuję się testowaniem nowych samochodów na rzecz central marek w Polsce od Dacii po Infiniti
        Nie prowadziłem własnego serwisu, ale jako szef salonu w jednej z marek współpracowałem i przyznaję, że duże doświadczenie zdobyłem dzięki temu.
        • buraque Re: jakie kompetencje ma pan Waldek? 13.04.15, 21:09
          waldemar_florkowski napisał(a):

          > Nie prowadziłem własnego serwisu, ale jako szef salonu w jednej z marek współpr
          > acowałem i przyznaję, że duże doświadczenie zdobyłem dzięki temu.

          obawiałem się że jesteś moto-szafiarką, zobaczymy jaki będzie poziom twoich porad, wiedz, że będziemy pilnie to śledzić, a tu trudno komuś wcisnąć kit ;)
          • waldemar_florkowski Re: jakie kompetencje ma pan Waldek? 13.04.15, 22:40
            Jeszcze niejedną głowicę bym Ci z auta zdjął :)
            Lubię to choć ostatnio na majsterkowanie mam mniej czasu - cel na ten sezon, przeszczepić do mojego gokarta silnik 250 cm3.
            • greges58 Re: jakie kompetencje ma pan Waldek? 13.04.15, 23:32
              do mojego karta...
              ;)
              naprawdę możemy mówić Ci po imieniu? co za szczodry łaskawca i dobry pan!
              chyba się zaraz upiję ze szczęścia!
              przypominasz niejakiego Grzegorza Napieralskiego - nie znasz?
              to facet, który swą przygodę z forumowiczami przed tamtymi
              wyborami prezydenckimi zaczął w mocno wkur_wiający sposób:
              "cześć, jestem Grzesiek i też mam, jak widać, no ten, internet"...
              nie pomyliłeś - przypadkiem - odbiorców ???
              :)

              • waldemar_florkowski Re: jakie kompetencje ma pan Waldek? 14.04.15, 08:52
                Niepotrzebny podniosły ton, we wpisie było pan Waldek, więc wolałem sprezycować, nic więcej.
                Nie znam Pana Grzegorza.. :)
    • waga170 O Cie Florek 13.04.15, 18:06
      Chlopie, wiej stad poki jeszcze mozesz, albo przynajmniej wymysl jakis inny nick. Juz dzis poszukaj dobrego dealu na srodki uspokajajace bo bedziesz ich potrzebowal. Duzo.
      • wtop.ek Waldi vs. misiaczek 13.04.15, 20:22
        to może być lepsze niż Top Gear ;)
        • samspade Czekam raczej na dyskusje z ryskiem nauczycielem 13.04.15, 20:56
          o ekodrajwingu.
          Some say that rysiek jest jedynym osobnikiem na planecie potrafiacym osiagac spalanie podane przez producentow.
          • waldemar_florkowski Re: Czekam raczej na dyskusje z ryskiem nauczyci 13.04.15, 22:43
            Fakt zdarza mi się to z coraz większym problemem, producenci w laboratoryjnych warunkach opatentowali w jaki sposób uzyskiwac dobre wyniki, podkreślam laboratoryjnych, włącznie z olejem o zmniejszonm tarciu.
            Mam kilku liderów, gdzie trudno uzyskac dane katalogowe Megane 1.4 TCE, Yeti 1.4 TSI, Zafira 2.0 165KM, ale z drugiej strony bieguna jest Golf R 2.0 TSI 300.
            • galtomone Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 07:43
              Kogo obchodzi ekodrjawing? Sie kupuje duzy silnik, zaklada LPG I juz. Pali tyle ile musi I jezdzi tak by bylo fajnie :-)

              Jak probowalem ekodrajvingu za czasow Prevki to po podrozy z niemiec , gdzie srednia spalania wyszla mi 9,2 (jesli dobrze pamietam) stwierdzam, ze to bezsensowna idea.
              Wolabym zeby spalila uciciwie 13l I zebym wtedy byl o kika godzin wczesnije w PL. Wtedy nie musialbym nocowac po drodze (bo bylem zmeczony pdoroza a raczej wleczeniem sie 90-100 po autostradach) I kolejnego dnia w Czechowicach pan z dostawczego Ducato by nie zniszcyl mi bok, zjezdzajac na prawy pas gdy ja tam gylem... bo by mnie tam nie bylo.

              Ergo - ekodrajving (poza zawodami I to najlepiej w nieswoim aucie!!!!) jest do kitu!!!

              Ps. nie liczac faktu, ze eko kierowca co chwile zerka w computer I kombinuje jak tu jechac blizej TIR,a, nie stanac przed przejsciem dla pieszych, itd... bo to straty w paliwie. I bardziej jest skupiony na eko (bo to najwazniejsze) niz na drajvingu. Co juz rysiu w swoich filmach prezentowal tamujac ruch.
              • samspade Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 09:06
                Po co sie wypowiadasz na tematy o ktorych nie masz pojecia?
                Rysiu jest ekodrajwerem w swoim mniemaniu. Nie bierz z niego przykladu.
                • galtomone Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 09:52
                  samspade napisał:

                  > Po co sie wypowiadasz na tematy o ktorych nie masz pojecia?

                  Majac ponad million km za soba, 12 samochochodów, silniki wolnosace I turbo, palace duzo I malo oraz wymiany klockow hamulcowych od swieta chyba mam jednak blade pojecie - co innego jazda rozsadna I elastyczna a co innego ekodrajving.

                  Priorytet jazdy, gdzie jedynym kreterium jest minimalne zuzycie paliwa jest po prostu idiotyczny, bo nie po to kupuje sie auto.
                  Jak najwazniejsze jest min. spalanie/koszt/ekologia to lepiej jechac rowerem, pociagiem, autobusem a nie autem.

                  Zabawa, zawody... spoko - normalna droga I ekodrajving w formie hard czy wlasciwej - gdzie priorytetem jest spalanie utrudnia zycie wszystkim dookola.

                  > Rysiu jest ekodrajwerem w swoim mniemaniu. Nie bierz z niego przykladu.

                  ???? Wygladam na kogos kto upadl na glowe?
                  • jureek Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 10:28
                    galtomone napisał:

                    > Jak najwazniejsze jest min. spalanie/koszt/ekologia to lepiej jechac rowerem, p
                    > ociagiem, autobusem a nie autem.

                    Nieprawda. Już w przypadku, gdy jadą tylko dwie osoby, koszt przejazdu autem jest mniejszy niż pociągiem. Autobus może ewentualnie być tańszy, ale tylko w jakiejś superpromocji.
                  • samspade Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 13:49
                    Z tego co piszesz to pojęcie jest bardzo blade. Co zresztą udowadniasz po raz kolejny pisząc o ekodrajwingu jako o jeździe gdzie jedynym kryterium jest zużycie paliwa.
                    Tak więc niestety nie wiesz co to jest ekodrajwing.
                    Ekodrajwing nie jest niebezpieczny. ekodrajwing nie utrudnia jazdy. Wprost przeciwnie. Ekodrajwing to większe bezpieczeństwo i plynniejsza jazda.
                    • bimota Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 14:25
                      TO JEST POJECIE ROZMYTE. :)
                    • galtomone Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 14:46
                      samspade napisał:

                      > Z tego co piszesz to pojęcie jest bardzo blade. Co zresztą udowadniasz po raz k
                      > olejny pisząc o ekodrajwingu jako o jeździe gdzie jedynym kryterium jest zużyci
                      > e paliwa.

                      A jak masz zawody w ekodrajwingu to jakie jest glowne kryterium?
                      Zatem twierdzisz ze wśród ludzi nie ma kretynow, którzy tak jezdza na codzien i to jest dla nich najwzaniejsze?

                      > Tak więc niestety nie wiesz co to jest ekodrajwing.

                      Siur, tyle, ze ja wiem co to znaczy ustalać sobie rozne kryteria do roznych spraw... widać w towim zyciu to nie możliwe.

                      > Ekodrajwing nie jest niebezpieczny. ekodrajwing nie utrudnia jazdy. Wprost prze
                      > ciwnie. Ekodrajwing to większe bezpieczeństwo i plynniejsza jazda.

                      Plynniejsza jazda to plynniejsza jazda. Toczenie się po autostradzie za TIREM to ekodrajwing.
                      • samspade Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 14:51
                        Po raz kolejny udowadniasz że masz spaczoną wizję ekodrajwingu.
                        Trudno twoja sprawa, to ty pokazujesz swoją wiedzę.
                        Bo o manipulowaniu już wielokrotnie wspominałem i po raz kolejny to potwierdzasz.
                        Chcesz robić z siebie misiaczka czy ryśka twój wybór.
                        Myślałem że jesteś inteligentniejszy od nich.
                        Widać takie ustaliłeś sobie kryteria. (tutaj też popisałeś się przebiegłością czy wzrokiem skoro widzisz coś czego nie ma)
                        • galtomone Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 18:22
                          Nie moja wina, ze takich ekodrajwerow widuje na droga I czytuje na forum - patrz rysiu.
                          Poza tym nazywanie normalnej, rozsadnej jazdy "ekodrajvingiem" jest co namniej wymyslaniem kola od nowa.
                          Od zawsze nrmalny, myslacy kierowac jechal autem starajac sie przewidywac co sie stanie I nie naduzywac ani hamulca ani gazu (chyba, ze szybkosc byla priorytetem). I nikt tego eko-sreko nie nazywal.
                          I 30 lat temu tez byli kierowcy co klocki hamulcowe wymieniali co 5 tys I tacy co robili na swoich 15-20. I te same aa jednym palily srednio 9 a innym 15.
                          • samspade Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 19:20
                            Owszem masz rację wymyślamy rzeczy na nowo. Z dodaniem przedrostków eko bio i temu podobnych.
                            Natomiast co do samego tego ekodrajwingu.
                            Taka jazda nie jest raczej szczególnie powszechna na naszych ulicach. Często jestem wyprzedzany tylko po to żeby tamten kierowca stanął wcześniej na światłach. Najgorzej kiedy taki miszcz wjedzie na mój pas. Bo wysoce prawdopodobne jest ślamazarne ruszanie. Ale jak już się rozpędzi to paaaanie.
                            Dla wielu miszczów jazda prawym pasem to ujma. Nie patrzą na to co się dzieje.
                            Czasami mam wrażenie że ich samochody skonstruowane są tak że musi być wciśnięty albo gaz albo hamulec.
                            Napisałeś o normalnym myślącym kierowcy. Uważam że nie powinieneś pisać o normalnym. Tylko myślącym. Bo to niestety nie jest żadną normą na naszych ulicach (wiem że przesadzam i generalizuje)
                            Niestety nie jest normą sprawne i dynamiczne ruszanie. Nie jest norma zostawianie odstępów. Nie jest normą obserwowanie drogi i otoczenia. Nie jest wcale normą "przewidująca" jazda.

                            • waldemar_florkowski Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 14.04.15, 20:58
                              Tak, mentalność na drodze poprawiła się ostatnio, jedna jeszcze trochę brakuje!
                            • galtomone Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 15.04.15, 10:11
                              Ja tam glownie sie prawym poruszam, bo (w weekend brak ciezarowek).
                              Np. przy wiekszosci swiatel na naszych dwupasmowkach 8 razy na 10 na prawym jest mniejsza kolejka, rusza szybciej (da sie zatem spokojnie dojechac bez zatrzymywania) I jako, ze nasi mistrzowie ruszaja jak anemicy, to sie przeskakuje na lewy tuz za skrzyzowaniem I jedzie dalej....w prosty sposób wyprzedzając czasem i z 10 aut.

                              Ale to normalna jazda a nie żaden ekodrajving. Eko - czyli ekoligiczna jazda to taka, która wywala najmniej syfu z rury zatem priorytetem jest jaknajnizsze spalanie.

                              W jeździe na codzien to może być jedenz priorytetow ale nie najwazaniejszy! Tzn. jeśli można jechać z A do B godzine i zpalic 12l albo 1:10 i spalic 8 to ma sens. Ale jeśli ta sama podróż zajmuje 2:20h zamiast 1:30h - to sorry, ale ważniejszy jest czas niż spalanie - bo po to mamy auto, po to płacimy za autostradę.
                              Szczególnie w przypadku jazdy autostradowej (płatnej) jazda eko z predkoscia TIRa to bezsens.
                              • samspade Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 15.04.15, 14:58
                                Dla ekodrajwing oznacza jazdę eko jako ekonomiczną. Ekologia niech będzie skutkiem ubocznym.
                                Ruszam dynamicznie spod świateł.Szybko zmieniam biegi, staram się osiągnąć jak najszybciej prędkość przelotową. Hamuje silnikiem. Nie "cisnę" kiedy widzę czerwone światło wole się toczyć, żeby się nie zatrzymywać. Dostosowuje jazdę do warunków na drodze, zachowuje odstępy obserwuję otoczenie. Staram się jechać max płynnie. Za ciężarówkami jeżdżę tylko na drogach jednojezdniowych kiedy nie mam jak wyprzedzić czy wyprzedzanie nie ma sensu.
                              • poohdell Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 15.04.15, 15:46
                                " Tzn. jeśli można jechać z A do B godzine i zpalic 12l albo 1:10 i spalic 8 to ma sens"
                                To już każdy ocenia sam, co m usie bardziej opłaca. Mam wrażenie, że w Polsce każde 3minuty jest na wage złota. Nie wiem, co rodacy z tym zaoszczędzonym czasem robią. Moga więcej wnosie podłubać? Tyle dygresji.
                                A propos autostrady - zamiast A4 do Krakowa wole pokulac sie przez Olkusz. Róznica to może max 20 minut (pod warunkiem że w Balicach na bramkach nie ma korka), ładne krajobrazy i parę zzetow w kieszeni.
                                • galtomone Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 15.04.15, 17:03
                                  Roznica to +/- wlasnie 15-20 min pod warunkiem, ze na tej drodze jezdziesz zgodnie z przpisami a nie stosujesz ekodrajvingu , jadac 15km/h za furmanka albo ekodrajwingu ekstremalnego, gdy twoje auto ciagna konie ;-)
                                  • poohdell Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 16.04.15, 11:12
                                    Raczej stosuje zasady eco. Czyl się nie wloke. Ale i nie wyprzedzam, tam gdzie to nie ma sensu (czytaj: długi sznur aut).
                                    • galtomone Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 16.04.15, 11:20
                                      Tam poza dwupasmowko do olkusza i tak nie ma gdzie już do krakowa wyprzedzać.
                                      Ale jeśli jedziesz 50/70/90 - tak jak pokazuja znaki, to roznica w czasie pdorzy niewielka.
                                      Za to jazda 80/90 o autostradzie z TIRem (zeby było eko) to wg mnie nieporozumienie.
                                      • poohdell Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 16.04.15, 12:12
                                        "Tam poza dwupasmowko do olkusza i tak nie ma gdzie już do krakowa wyprzedzać."
                                        Ja to wiem, ty tez. Ale i tak miszczowie probuja. I tak lubie tamtą drogę. Za walory krajobrazowe.
                                        • galtomone Re: Ekodrajving sucks i jest niebezpieczny! 16.04.15, 12:53
                                          Sluzbowo tamtedy nie jedze - paliwo nie moje, za autostrade nie place ale przedweszystkim tempomatu brak :-)
                                          Ale prywatnie spoko - nie spiesze sie, ustawiam sobie predkosc I jade w sznurze aut.
                                          Wydaje sie bardzo wolno ale jak wiem, ze kosztuje mnie to dodatkowo 15 min to nie ma tragedii.
            • poohdell Re: Czekam raczej na dyskusje z ryskiem nauczyci 15.04.15, 12:44
              Tzn. to Megane tak bardzo odbiega, czy przeciwnie?
    • djcargo Re: Moto-doradca na Forum! 13.04.15, 22:09
      Świetnie, może i ja się czegoś dowiem pożytecznego ;)
    • qqbek No to witamy! 13.04.15, 23:01
      Z całym "naszym" folklorem miejscowym :)
      Mam nadzieję, że będzie się Pan czuł tutaj równie dobrze, jak my :)
      • waldemar_florkowski Re: No to witamy! 14.04.15, 20:57
        Jestem osobą o pozytywnym nastawieniu do życia więc na pewno :)
    • jestklawo Re: Moto-doradca na Forum! 14.04.15, 09:08
      forum napisał:

      > na forum pojawi się Moto-doradca, Waldemar Florkowski.

      ależ my mamy już doradcę, który wie wszystko. Na każdy temat.
      Mógłby nawet występować w Familiadzie

      > chętnie służy Wam pomocą.

      biedny Waldek, zaraz nasz klasyk tę pomoc znajdzie, uzna autorytatywnie (wszak to Lamer di tutti Lameri) że Waldek nie ma racji, że złe nazewnictwo i że pisze bzdury.
      Merytorycznie, bez wycieczek osobistych wyjaśni, że samochód który ktoś wyrejestrował jest niezarejestrowany
    • jureek Re: Moto-doradca na Forum! 14.04.15, 09:08
      forum napisał:

      > O pomoc prosili go ostatnio nawet w Sejmie, podczas prac komisji infrastruktury
      > - może uda wdrożyć się coś rozsądnego!

      Jakieś konkrety?
      • misiaczek1281 Re: Moto-doradca na Forum! 14.04.15, 12:04
        Witam Forumowego Doradcę. Mam pytanie techniczne. Co Pa myśli o silniku 1.4 TDI z Volkswagena Polo? Czytałem wiele opinii że jest nieudany ... głośny i po 170 tys.km pojawia się luz a wale korbowym a naprawa jest niemożliwa (nieopłacalna?). Jednak widziałem wiele Polówek z tym silnikiem które mają ponad 180 000 km i nadal jeżdżą....Czy ta wada dotyczy wszystkich silników 1.4 TDI czy niektórych? Czy jest sens kupa takiego auta z niskim przebiegiem ok. 100 000 km czy to i tak ryzyko?

        Ps. Proszę się nie przejmować docinkami innych forumowiczów....oni spamują a ja piszę merytorycznie - pierwsza konkretna prośba o poradę :)
        • galtomone A gdzie bold? 14.04.15, 12:30
          I po jaka cholerę pytasz o diesle, skoro twierdzisz, ze to samo zlo?
          • misiaczek1281 Re: A gdzie bold? 14.04.15, 12:54
            galtomone napisał:

            > I po jaka cholerę pytasz o diesle, skoro twierdzisz, ze to samo zlo?

            w nadziei że ktoś rozwieje me rozumowanie....nie ma mocnych :)
            • misiaczek1281 Re: A gdzie bold? 14.04.15, 18:45
              nikt nie odpowiedział na moje pytanie...a tylu tu znawców....
        • waldemar_florkowski Re: Moto-doradca na Forum! 14.04.15, 20:56
          To jednostka budowana na bazie 1.9. Posiadała 3 cylindry i nie do końca odpowiadała mi kultura pracy tego motoru, cześciej spotykałem się z awarią układu wtryskowego. Ogólnie wbrew pozorom nie pali tak mało..
      • waldemar_florkowski Re: Moto-doradca na Forum! 14.04.15, 20:52
        Debata dotyczyła propozycji odnośnie pierwszeństwa pieszych oczekujących przed przejsciem dla pieszych
        • jureek Re: Moto-doradca na Forum! 14.04.15, 20:57
          waldemar_florkowski napisał(a):

          > Debata dotyczyła propozycji odnośnie pierwszeństwa pieszych oczekujących przed
          > przejsciem dla pieszych

          No i jakie było Pana stanowisko w tej sprawie?
          • galtomone Re: Moto-doradca na Forum! 15.04.15, 10:16
            Pana i innych - decyzyjnych bardziej.
          • samspade Re: Moto-doradca na Forum! 15.04.15, 17:06
            Bazując na podstawie filmu z kanału to stanowisko jest powiedział bym edkowe. Jak zmieni się mentalność. A może pani poseł przekonała?
        • bimota Re: Moto-doradca na Forum! 14.04.15, 23:06
          KOMISJA INFRASTRUKTURY ZAJMUJE SIE PRAWEM DROGOWYM ?

          I DLACZEGO W TEJ SPRAWIE RADZILI SIE SZPECA OD GOKARTOW ?
          • misiaczek1281 Gwóźdź programu: 15.04.15, 10:16
            Pytanie do Pana Waldka:

            Jak Pan ocenia polski rynek sprzedaży samochodów?
            Kupić auto: nowe( które straci 50% wartości w 3 lata) czy używane? :)
            • galtomone Re: Gwóźdź programu: 15.04.15, 10:18
              Ten wazny temat to raczej osobnego watku wymaga - zaloz - Pyanie do Waldka i się produkuj.
              Mam nadzieje, ze Waldek już wie iż jesteś trollem i potraktuje cie zignorowaniem.
              • misiaczek1281 Re: Gwóźdź programu: 15.04.15, 10:25
                galtomone napisał:

                > Ten wazny temat to raczej osobnego watku wymaga - zaloz - Pyanie do Waldka i si
                > ę produkuj.
                > Mam nadzieje, ze Waldek już wie iż jesteś trollem i potraktuje cie zignorowanie
                > m.
                >
                troll pisze bez związku z motoryzacją a ja pisze o motoryzacji i nie wyzywam...raczej twoje wyzywanie od trolli powinno być ignorowane:)
                • galtomone Re: Gwóźdź programu: 15.04.15, 10:51
                  No to ignoruj... umiesz?
            • toreon Re: Gwóźdź programu: 15.04.15, 12:21
              50% w 3 lata? ostatnio było w 4.
              Spadek wartości nabiera tempa?
              Swoją drogą - wskaż mi jakikolwiek model który traci 50% wartości w 3 lata. Biorę od ręki
              • misiaczek1281 Re: Gwóźdź programu: 15.04.15, 14:41
                toreon napisał:

                > 50% w 3 lata? ostatnio było w 4.
                > Spadek wartości nabiera tempa?
                > Swoją drogą - wskaż mi jakikolwiek model który traci 50% wartości w 3 lata. Bio
                > rę od ręki

                Dobrze....pomyliłem sie......nie w 3......50% w 4 lata:) żywotność auta to 15-20 lat a on juz po 4-5 traci 50%...a powinien 50% w 7-10 matematycznie rozumując :)
        • galtomone Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 10:16
          Może zaloz osobny watek i przekaz co ustalono, jakie poglądy przewazaly - to wazny temat.

          Na forum klocimy się czy:
          - pieszy ponienien mieć bezwzględne pierszenstwo - czyli kierowca staje i puszcza
          - czy zawsze i wszędzie tak powinno być
          - czy zielona strzalka to zagrozenie dla pieszego
          - czy pozwolić pieszym na przekraczanie jezdni poza przejściem dla pieszych i na czerwonym

          Daj nam znac co nasze władze o tym sadza....
          • misiaczek1281 Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 10:22
            galtomone napisał:

            > Może zaloz osobny watek i przekaz co ustalono, jakie poglądy przewazaly - to wa
            > zny temat.
            >
            > Na forum klocimy się czy:
            > - pieszy ponienien mieć bezwzględne pierszenstwo - czyli kierowca staje i puszc
            > za
            > - czy zawsze i wszędzie tak powinno być
            > - czy zielona strzalka to zagrozenie dla pieszego
            > - czy pozwolić pieszym na przekraczanie jezdni poza przejściem dla pieszych i n
            > a czerwonym
            >
            > Daj nam znac co nasze władze o tym sadza....

            to byłaby komedia gdyby pieszy miał bezwzgledne pierwszeństwo....samochody by gwałtownie hamowały i tworzyły by sie korki bo piesi by chodzili po pasach jak święte krowy po pastwisku:)
            • galtomone Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 10:55
              Ty się naprawdę nie wstydzisz tak chwalić wlansa glupota?
              Jakos w krajach gdzie piesi maja taki status nie ma z tego powodu problemów i nikt gwałtownie nie musi hamować...

              Jak to wytlumaczyc?
              Zgodnie z twoja logika należy tez z czerwonych swiatel dla aut zrezygnować bo "samochody by gwałtownie hamowały i tworzyły by sie korki" a także ze wszelkich skrzyzowan, bo na drogach bez pierszenstwa "samochody by gwałtownie hamowały i tworzyły by sie korki"

              Twoja glupota poraza! A jeśli zdajesz sobie sprawde z tego, ze piszesz bzdury (zdajesz sobie???) to tylko potwierdzasz ze jesteś trollem, który nicego do dyskusji nie wnosi a tylko chce być kontrowersyjny po to, żeby być kontrowersyjny.
              • misiaczek1281 Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 14:52
                galtomone napisał:

                > Ty się naprawdę nie wstydzisz tak chwalić wlansa glupota?
                > Jakos w krajach gdzie piesi maja taki status nie ma z tego powodu problemów i n
                > ikt gwałtownie nie musi hamować...
                >
                > Jak to wytlumaczyc?
                > Zgodnie z twoja logika należy tez z czerwonych swiatel dla aut zrezygnować bo "
                > samochody by gwałtownie hamowały i tworzyły by sie korki" a także ze wszelkich
                > skrzyzowan, bo na drogach bez pierszenstwa "samochody by gwałtownie hamowały i
                > tworzyły by sie korki"

                Czerwone swiatła są zastępowane rondami i mostami - tunelami....montowane są sygnalizatory bezkolizyjne...Gdyby pieszym dać bezwzględne pierwszenstwo to w 50% wchodziliby przed maske bo by błędnie pojmowali swoje pierwszeństwo...w kraju gdzie 50 lat panowała komuna chcesz nagle pieszym dac swobode w ktorej nie potrafia sie poslugiwac?:) to tak jakby dac dziecku pistolet i powiedziec: róbta co chceta:)
                >
                > Twoja glupota poraza! A jeśli zdajesz sobie sprawde z tego, ze piszesz bzdury (
                > zdajesz sobie???) to tylko potwierdzasz ze jesteś trollem, który nicego do dysk
                > usji nie wnosi a tylko chce być kontrowersyjny po to, żeby być kontrowersyjny.
                >
                to nie głupota tylko mądrosc której nie rozumiesz:) a wyzywanie od troli i głupot coś wnosi do dyskusji?
            • jureek Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 10:58
              misiaczek1281 napisał:

              > to byłaby komedia gdyby pieszy miał bezwzgledne pierwszeństwo....samochody b
              > y gwałtownie hamowały i tworzyły by sie korki bo piesi by chodzili po pasach ja
              > k święte krowy po pastwisku:)


              Widzisz misiaczku, gdybyś wychylił trochę nosa poza swoje podwórko, to zauważyłbyś, że w wielu krajach piesi mają takie bezwzględne pierwszeństwo, a samochody wcale gwałtownie nie hamują, mimo iż piesi chodzą po pasach jak święte krowy po pastwisku.
              • only_the_godfather Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 11:46
                Ba w takiej np Wielkiej Brytanii wystarczy że dojdziesz do krawędzi chodnika nie tylko na przejściu a samochody się zatrzymują, a korki się tam nie tworzą.
                • galtomone Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 12:32
                  Tzn. tam gdzie nie ma przejść dla pieszych tez się tworza :). Problemem nie sa bowiem piesi tylko ilość aut.
              • misiaczek1281 Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 15:00
                jureek napisał:

                > misiaczek1281 napisał:
                >
                > > to byłaby komedia gdyby pieszy miał bezwzgledne pierwszeństwo....samoc
                > hody b
                > > y gwałtownie hamowały i tworzyły by sie korki bo piesi by chodzili po pas
                > ach ja
                > > k święte krowy po pastwisku:)

                >
                > Widzisz misiaczku, gdybyś wychylił trochę nosa poza swoje podwórko, to zauważył
                > byś, że w wielu krajach piesi mają takie bezwzględne pierwszeństwo, a samochody
                > wcale gwałtownie nie hamują, mimo iż piesi chodzą po pasach jak święte krowy p
                > o pastwisku.

                wychylam nosa poza nasze podwórko: Włochy....tam pieszy ucieka przed samochodami bo nikt mu nie ustąpi:)
                u nas jest lepiej:)
          • toreon Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 12:17
            Wybitnie wpieniające jest hamowanie i przepuszczanie pieszych w sytuacji gdy jezdnia ma wysepkę rozdzielającą pasy i pieszy zbliża się do owej wysepki. Może spokojnie zatrzymać się tam i poczekać aż samochody przejadą. Ale nie - nadgorliwcy gwałtownie hamują i czekają grzecznie aż pieszy dojdzie do wysepki i pójdzie dalej.
            Przypomnę, że w kodeksie wyraźnie jest napisane, że gdy jezdnia ma wysepkę a pieszy jest na drugim pasie, nie ma pierwszeństwa przed samochodem.
            • galtomone Re: Waldek - zaloz nowy watek! 15.04.15, 12:36
              Poki co nie ma, ale daj Bze będzie miał.
              Jak wlazi na wysepke, to trzeba mu umozliwic zejście z drogi (bo choć formanie wysepka to takich chodnik to jednak stoi na srdoku jezdni) zanim trafi go np. TIR z Bialorusi.

              Po cholerę ma tam stać (często auta jada sznurkiem i można tak stać...i stać.... i stac...) i wdychać spaliny.
              Prawo prawem, ale kultura i rozsadek mowi, żeby dac pieszemu przejść przez jezdnie.

              To trochę tak jakbys dojezdzal do ruchliwego skrzyzowania droga z pierszenstwem ale to pierszenstwo będziesz mieć dopiero na srodku, jak uda ci się wbic miedzy inne auta. Have fun!
              • centrumfirmlokalnych Re: Waldek - zaloz nowy watek! 25.04.15, 14:36
                Na temat wysepek nie dość edukacji, bo nadal duża część kierowców uważa błędnie, że pieszy na wysepce ma stać zawsze i puszczać samochody.
                Więc.
                Na drodze jednojezdniowej z wysepką to tak jakby wysepki nie było - pieszy bezwzględnie będąc na pasach, czy wysepce ma pierwszeństwo.
                Tylko w przypadku drogi dwujezdniowej pieszy ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa samochodom. Wtedy wysepka jest zazwyczaj większa, umieszczona w polu pasa zieleni rozdzielającego jezdnie.
                • bimota Re: Waldek - zaloz nowy watek! 25.04.15, 15:50
                  PUKNIJ SIE W CZEREP...
                • galtomone Re: Waldek - zaloz nowy watek! 25.04.15, 16:42
                  Mowisz, ze w pasie zieleni umieszczona jest wtedy?

                  To pewnie tu ktoś zapomnial domalować i stad co chwile musi karetka przyjezdzac.....
                • oixio Po co przepisy ? 25.04.15, 21:48
                  centrumfirmlokalnych napisał:

                  > Na temat wysepek nie dość edukacji, bo nadal duża część kierowców uważa błędnie
                  > , że pieszy na wysepce ma stać zawsze i puszczać samochody.
                  > Więc.
                  > Na drodze jednojezdniowej z wysepką to tak jakby wysepki nie było - pieszy bezw
                  > zględnie będąc na pasach, czy wysepce ma pierwszeństwo.
                  > Tylko w przypadku drogi dwujezdniowej pieszy ma obowiązek ustąpienia pierwszeń
                  > stwa samochodom. Wtedy wysepka jest zazwyczaj większa, umieszczona w polu pasa
                  > zieleni rozdzielającego jezdnie.

                  Przepis:
                  art.13.8. "Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni."
                  • centrumfirmlokalnych Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 01:11
                    Niektórym przyda się kurs z podstaw definicji.
                    Rozróżniacie drogę jednojezdniową od dwujezdniowej, wiecie co to jezdnia?
                    Art. 2 pkt 1 i 6 ustawy prawo o ruchu drogowym.
                    Oixio wyraźnie nie zrozumiał co napisałem, bo przytoczył przepis, w którym potwierdzone jest to co napisałem. Więc potwierdził co napisałem.
                    Bimota jest totalnym ignorantem nie znającym ustawy prawo o ruchu drogowym.
                    Poczytaj to: isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970980602
                    Podpowiem, tekst ujednolicony.
                    Art 13.
                    I właśnie dlatego piesi giną na pasach, bo jeden z drugim nie zna przepisów prawa ruchu drogowego.
                    Pieszy włazi, kierowca jedzie, mamy do tanga dwojga i nieszczęście gotowe.
                    JESZCZE RAZ POWTÓRZĘ.
                    NA DRODZE JEDNOJEZDNIOWEJ (dla mniej kumatych powiem, że to droga z jednym kawałkiem asfaltu dla wszystkich pasów we wszystkich kierunkach ruchu) PIESZY NA WYSEPCE MA PIERWSZEŃSTWO.
                    PRZYJMIJCIE TO DO WIADOMOŚCI?
                    • galtomone Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 07:52
                      Prrzyjmujemy. Tyle, ze ta wysepka nikomu nie pomaga. Widziales link który Ci dalm wyzj.
                      Tam pieszy ma (mimo wysepki) pierszenstwo - ale jak sam widzisz - mało kto sobie zdaje z tego sprawę i jest dużo więcej wypadkow, niż na przejściu 50 m wcześniej (obróć widok o 180 st. i się cofnij) ta sama ulica, identyczne przejście - wysepki brak!
                    • samspade Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 11:41
                      Według polskich przepisów zacytowanych zresztą pieszy na wysepce nie ma pierwszeństwa.
                      Wysepka dzieli przejście.
                    • bimota Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 13:03
                      PRZEPRASZAM, MASZ TROCHE RACJI. KOLEJNY PRZYKLAD GLUPIEGO PRZEPISU...

                      BO JAK MOGE ODPOWIEDNIO STOSOWAC ZAPIS "przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne" NA DRODZE JEDNOJEZDNIOWEJ... ??
                      • samspade Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 13:18
                        bimota napisał:

                        > BO JAK MOGE ODPOWIEDNIO STOSOWAC ZAPIS "przejście na każdej jezdni uważa się za
                        > przejście odrębne" NA DRODZE JEDNOJEZDNIOWEJ... ??

                        Możesz przeczytać ten przepis ze zrozumieniem. A nie jak teraz.
                        Ale skoro ktoś nie potrafi wyłączyć capsa nie zrozumie że zapis, który przytoczył tyczy się drogi dwujezdniowej.
                        Jeżeli chodzi o drogę jednojezdniową z wysepką chodzi o to że są wtedy odrębne przejścia.
                        powiedz szczerze ty jesteś tak ograniczony na prawdę czy tylko udajesz na potrzeby forum?
                        • seat1201 Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 14:26
                          każdy potrafi wyłączyć capsa. Bimota chce się tym wyróżnić
                          • samspade Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 14:30
                            Wystarczająco wyróżnia się bzdurami, które pisze. Co prowadzi do refleksji że może jednak nie każdy potrafi wyłączyć.
                        • bimota Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 16:52
                          ZAWSZE MOZESZ WYJASNIC, JAK MAM ODDZIELNIE TRAKTOWAC PRZEJSCIA NA KAZDEJ JEZDNI, GDY JEZDNIA JEST JEDNA. CZEKAM, GENIUSZU...
                          • samspade Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 17:15
                            A gdzie jest powiedziane ze na każdej jezdni? Jezdnia jest jedna. Jeżeli w ciągu przejścia jest wysepka oznacza to że przejścia są 2. Jezdnia jedna. Jeżeli wysepki będą 2 przejścia 3 itd.
                            • bimota Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 18:26
                              JEST NAPISANE W CYTOWANYM PRZEPISIE.
                              • samspade Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 18:55
                                Ty udajesz czy rzeczywiście taki jesteś?
                                Jeżeli na drodze jednojezdniowej jest wysepka oznacza ze są 2 przejścia.
                                • galtomone Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 20:24
                                  Zara... chwila....

                                  Z czego to wynika? Bądź mily i podaj link i zapis.
                                  Na razie znalazelm cos takiego:
                                  prawo.money.pl/kodeks/drogowy/dzial-ii-ruch-drogowy/rozdzial-2-ruch-pieszych/art-13

                                  Art. 13.1.8

                                  Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

                                  Co oznacza, ze na drodze jednojezdniowej (bo nie jest wyemieniona) jest odwrotnie wg ciebie?

                                  Bo piszesz tak:
                                  Jeżeli chodzi o drogę jednojezdniową z wysepką chodzi o to że są wtedy odrębne przejścia.
                                  powiedz szczerze ty jesteś tak ograniczony na prawdę czy tylko udajesz na potrzeby forum?

                                  Pytam nie zlosliwie tylko chce mieć pewność o co kaman. Bo wydaje mi się, ze się mylisz....

                                  Czyli takie cos: www.google.pl/maps/@50.27003,19.020708,3a,75y,190.27h,59.1t/data=!3m4!1e1!3m2!1s_uhb8-_sFeti6sxfO0FmuQ!2e0 - nie jest dwoma przejściami tylko jednym.

                                  Tu (kodeks-drogowy.org/ruch-drogowy/ruch-pieszych) tez nic innego nie wyczytałem.
                                  • samspade Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 21:00
                                    Zacytowales przepis. Przepis o odrębnych przejsciach stosuje się w miejscu w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.
                                    Tak więc to coś jest dwoma przejsciami, a ta dyskusja pokazuje jak wujowe są nasze przepisy względem pieszych.
                                    • galtomone Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 07:09
                                      Zacytowalem przepis, jedyny, który znalazel mowico o tym co się dzieje gdy jest wysepka.
                                      I Ten przpis odnosci się wyłącznie do drogi dwujezdniowej.
                                      Zatem na drodze jednojezdniowej przepisy nie wyrozniaja czegos takiego bo by o tym mowily.
                                      Zatem należy przyjąć, ze wg przpisow w linku który dalem do faktycznej ulicy przpisy nie rozdzielają tego przejsca na dwa, bo droga jest jednojezdniowa.

                                      Tak czy nie?
                                      A jeśli nie, to napisz mi / wskaz z czego wynika ze na takiej drodze pieszy ma na srodku stanac i stać (jeśli cos jedzie), bo nagle traci pierszenstwo.
                                      • samspade Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 07:43
                                        W tym przepisie jest jasno stwierdzone, ze przepis o przejsciu odrebnym stosuje sie do miejsc gdzie ruch pojazdow oddzielony jest wysepka. Ogolne sformulowanie bez wnikania w ilosc jezdni. Gdyby chodzilo wylacznie o drogi dwu jezdniowe bylo by niepotrzebne.
                                        Wysepka powoduje ze dzielenie przejscia.
                                        • bimota Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 08:39
                                          KLAMIESZ. TAM JEST STWIERDZONE, ZE MAM STOSOWAC PRZEPIS O PRZEJSCIACH NA 2 JEZDNIACH.
                                          • samspade Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 09:17
                                            Oraz w miejscach gdzie ruch samochodow rozdzielany jest wysepkami.
                                            • bimota Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 11:58
                                              CO ZA ROZNICA GDZIE... NIE MOGE STOSOWAC NA 1 JEZDNI PRZEPISU O 2 JEZDNIACH...
                                              • samspade Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 12:32
                                                Przepis stwierdza że jeżeli ruch pojazdów jest oddzielony wysepkami przejścia są odrębne.
                                                Ilość jezdni jest nieistotna
                                                • bimota Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 12:56
                                                  NIE - STWIERDZA, ZE PRZEJSCIA NA KAZDEJ JEZDNI SA ODDZIELNE (CO, ZRESZTA, JEST OCZYWISTE)... POWTARZAM TO PO RAZ KOLEJNY...
                                                  • samspade Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 13:00
                                                    Oraz stwierdza że przejścia również są oddzielne jeżeli są wysepki.
                                                  • bimota Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 13:33
                                                    TEN W KOLKO SWOJE...

                                                    ZACYTUJ TO STWIERDZENIE..
                                                  • samspade Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 13:49
                                                    uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.
                                                    EOT
                                                  • bimota Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 14:26
                                                    ALE KTORY PRZEPIS SIE STOSUJE ? PRZEPIS O 2 JEZDNIACH...
                                                  • samspade O boszzzzzzzzzzz 27.04.15, 14:30
                                                    bimota napisał:

                                                    > ALE KTORY PRZEPIS SIE STOSUJE ? \

                                                    Ten o przejściach odrębnych. Według naszego prawa wysepka dzieli przejście. Stojąc na wysepce trzeba przepuścić samochody.


                                                  • galtomone Re: O boszzzzzzzzzzz 27.04.15, 14:45
                                                    Rozumiem, ze sie mozna z rozpedu pomylic jak ja.
                                                    Bo w pierwszej chwili wydaje sie, ze caly zapis dotyczy tylko drog dwojezdniowych... ale zeby tak branc w zaparte....

                                                    Moze bylo by mu latwiej zrozumiec co czyta, gdyby zamienic slowo "odpowiednio" na "TEŻ", bo wtedy brzmialby:

                                                    Przepis ten stosuje się TEŻ do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

                                                    - bez wzgledu na to czy jednia jes jedna czy jest ich 100.
                                                  • galtomone Jeszcze raz - prostymi slowami do Bimoty 27.04.15, 18:42
                                                    Przepis (faktycznie zle napisany) mowi:

                                                    Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

                                                    Pierwsza czesc faktycznie dotyczy drogi dwujezdniowej.
                                                    Druga czesc ma wyrazenie "stosuje sie odpowiednio" I nie ma juz informacji na jakiej drodze, co oznacza, ze dotyczy kazdej BO ZADNA INNA NIE JEST WYSZCZEGOLNIONA.

                                                    A skoro kazdej to I dwu I jedno jezdniowej. I czytamy:
                                                    "Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką "

                                                    Jeszcze raz proponuje, dla ułatwienia. Zastap wyarzenie odpowiednio, słowem TEŻ.

                                                    Droga dwujezdniowa nie musi mieć wyspeki bo jest podzielona sama z siebie!!!!! Musisz mieć cos co oddziela jezdznie bo inaczej nie masz drogi duzjezdniowej. Zatem na drodze dwujezdniowej nie możesz mieć wyspy!!! w jezdni bo musialbys ja zorbic np. miedzy dwoma pasami dwupasmówki - potem pas zieleni i kolejne dwa pasy.
                                                    Przejscie przez pas zieleni miedzy jezdaniami (czy czymkowliek innym co je rozdzielna NIE JEST WYSPEKA).

                                                    Zatem:

                                                    Przejscie na drodze dwujezdnowej uważa się za odrębne - no bo sa to dwa osobne przejścia oddzielne jak jezdnie pasem zieleni.

                                                    A TAKŻE odnosi się go "do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką" i tu już nie ma znaczeni czy droga ma X czy XY jezdni czy tez jak sa podzielone .

                                                    FIZYCZNE ROZDZIELENIE PRZEJSCIA czyms, np. wyspeka oznacza, ze kazde znich traktowane jest oddzielnie.

                                                    Z mojej strony tyle.
                                                    Teraz Bimota albo się ośmieszy i odowodni ze jes idiotoa, albo pokaze, ze ma jaja i przyzna ze wreszcie zrozumial albo wcześniej po prostu trollowal.
                                                    EOT, bo tu już nie ma nad czym dywagować.
                                                  • bimota Re: Jeszcze raz - prostymi slowami do Bimoty 27.04.15, 19:05
                                                    MOGLBYM GO EW. "ODPOWIEDNIIO" ZASTOSOWAC DO DROGI 1-JEZDNIOWEJ, GDYBY DALEJ NIE BYLA ZNOW MOWA O 2 PRZEJSCIACH NA 2 JEZDNIACH. NA DRODZE 1 JEZDNIOWEJ NIE MA PRZEJSC NA ODDZIELNYCH JEZDBNIACH,.

                                                    DROGA 2-JEZDNIOWA ZACZYNA SIE I KONCZY 1-JEZDNIOWEJ. WIEC W SRODKU JEST TO WYSEPKA, A NA PEWNO WYSPA. POZA TYM MOZE BYC WYSEPKA BETONOWA (PIESI RACZEJ NIE LEZA PO TRAWIE) NA TEJ ZIELONEJ WYSPIE, A NA NIEJ WYMALOWANE PRZEJSCIE NIE TRACACE CIAGLOSCI.
                                                  • bimota Re: O boszzzzzzzzzzz 27.04.15, 16:15
                                                    ODREBNYCH, NA 2 ODREBNYCH JEZDNIACH. PRZEPISU O PRZEJSCIACH NA 1 JEZDNI NIE MA.
                                                  • samspade On nie udaje. 27.04.15, 16:24
                                                    bimota napisał:

                                                    PRZEPISU O PRZEJSCIACH NA 1 JEZDNI NIE MA.

                                                    Przecież miałeś już podany. Dla ułatwienia to ta część z wysepką, która sprawia ze przejścia są odrębne.
                                                    Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni
                                                  • galtomone Re: On nie udaje. 27.04.15, 17:37
                                                    xxxxxxx napisał:

                                                    > bimota napisał:
                                                    >
                                                    > PRZEPISU O PRZEJSCIACH NA 1 JEZDNI NIE MA.

                                                    Bo nie musi byc GŁĄBIE. Masz wymienione inne sytuacje gdy TAK JAK W PRZYPADKU DROGI DWUJEZDNIOWEJ!!!! uznaje sie, ze sa dwa osobne przejscia. Jednym z takich przypadkow jest wyseka lub inne FIZYCZNE PODZIELENIE PRZEJSCIA NA DWIE CZESCI - niezleznie od tego na jakiej drodze jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • seat1201 Re: On nie udaje. 27.04.15, 17:59
                                                    I po co tak się kłócić? Potencjalni goście boją się coś napisać bo zaraz dostaną po łapkach. To nie jest czyjś prywatny folwark.
                                                  • bimota Re: On nie udaje. 27.04.15, 18:03
                                                    ALE PRZEPIS MOWI O 2 JEZDNIACH:

                                                    Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej,

                                                    JAK MAM TO STOSOWAC NA 1 JEZDNI:

                                                    przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne.

                                                    ??

                                                    ALBO JEST TO BEZSENS, ALBO MOWA O WYSEPCE ROZDZILAJACEJ JEZDNIE...

                                                    DODANIE "TEZ" KOMPLETNIE NIC NIE ZMIENIA.

                                                    Z SENSEM BY BYLO NP TAK:

                                                    Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest w miejscu, w którym jezdnia jest przedzielna wysepka (...), poszczegolne jego czesci traktuje sie jak oddzielne przejscia.
                                        • galtomone Re: Po co przepisy ? 27.04.15, 09:16
                                          OK, już jestem z Toba - faktycznie :-)
                                • bimota Re: Po co przepisy ? 26.04.15, 23:59
                                  CO MAM UDAWAC ?

                                  W PRZEPISIE JEST MOWA O PRZEJSCIACH NA 2 JEZDNIACH, WIEC NIE WIEM JAK MAM GO STOSOWAC NA 1 JEZDNI... TO CO PISZESZ WYNIKA Z TWYCH WYMYSLOW, A NIE Z ZAPISU.
                • galtomone Jednak sie myliles i ja tez 27.04.15, 10:25
                  Co nie znaczy, ze wysepki w związku z tym sa potrzebne, skoro bezpieczeństwa pieszych nie poprawiają.

                  Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.
          • waldemar_florkowski Re: Waldek - zaloz nowy watek! 26.04.15, 21:12
            Tak masz rację już zakładam :)
    • alicja21cz PROSZĘ o pomoc 26.04.15, 06:49
      Dzień dobry,
      Od razu na wstępie przedstawię mój duży problem. Kupiłam w salonie nowy samochód ( rok produkcji 2014). Niestety, dzień po jego odbiorze ( wczoraj) zauważyłam wyraźne, liczne miejsca ze rdzą na podwoziu- układ wydechowy i może jeszcze gdzieś, ale z poziomu ulicy trudno to ocenić. Szczerze mówiąc jestem przerażona i rozczarowana. Nie przyszło mi nawet do głowy, żeby sprowadzać do salonu kogoś kto miałby oceniać stan samochodu sprzedawanego jako fabrycznie nowy, i który na moich oczach wyjechał prosto z niego.
      Co mam robić w tej sytuacji?
      Pojadę oczywiście do salonu, ale jeśli sprzedano mi tam taki samochód.... to obawiam się, że moje szanse z nimi są marne. Radość zamienia mi się w jakiś koszmar....Dla mnie to był bardzo, bardzo duży wydatek. Nie mogę uwierzyć, że z salonu można wyjechać taką "nówką".

      Bardzo proszę o konkretną odpowiedź. Co mam robić? Za rok przy przeglądzie wyparliby się wszystkiego- winę zrzucając pewnie na to, że musiałam nie wiadomo w jakich warunkach jeździć, że tak szybko nastąpiła korozja...
      Czas chyba nie działa tu na moja korzyść.
      • galtomone Re: PROSZĘ o pomoc 26.04.15, 08:03
        1. Po pierwsze lepiej zalozyc osobny watek.
        2. Po drugie układ wydechowy generalnie w benzynowych autach szybko koroduje. Im gorszy ocnynk (tansze auto) tym szybciej.
        Tak, ze to, ze od razu na nim miejscami widać drobne ślady rdzy to praktycznie nic specjalnego. Co innego gdy rdzewieje auto a co inne go rdzewieje wydech.

        Poza tym masz gwarancje, to co się przejmujesz? Pojedziesz, za miesiąc na pierwszy przegląd to po wiesz, ze cię to martwi...
        • alicja21cz Re: PROSZĘ o pomoc 26.04.15, 11:24
          Dzięki, założyłam wg wskazań nowy wątek.
          Szczerze mówiąc, to jestem rozczarowana tą korozja, rdzą właściwie....wokół żadnego faceta, który mógłby coś poradzić więc każda informacja tu na forum jest dla mnie cenna :-)
      • waldemar_florkowski Re: PROSZĘ o pomoc 26.04.15, 21:10
        Widzisz, w przypadku nowych aut z poprzedniego rocznika może wyglądać tak, że to auto przyjechało w puli pierwszej 2014, czyli było w kraju już na przełomie lutego/marca (zależy od marki). Jeżeli przez ten czas stało na tzw stoku, podrdzewienia niektórych elementów mogą wystapić, pewnie też tarcze były przyrdzewiałe ale przy PDI kilka razy przyhamowali i nic nie zostało.
        Jeżeli uważasz, że nie jest to zwykła naleciałość eksploatacyjna a coś więcej można posiłkowac sie rzeczoznawca z PZM.
        Gdybym znał więcej konkretów, co do auta, mogę cos wiecej napisać
        • alicja21cz Re: PROSZĘ o pomoc 26.04.15, 21:19
          A o jakie konkrety chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka