Dodaj do ulubionych

1h45m na 750km

21.10.15, 11:29
taka różnica by była w czasie przejazdu zakładając odległość 750km pokonywaną ze średnią przelotową 175km/h albo 125km/h
4h15m przelotu
albo 6h jazdy.
ja większych odległości dziennie nie robię i jeżdżę tylko wycieczkowo nie-biznesowo, więc w sumie to aż tak bardzo mi się nie spieszy. może opłaci się zwolnić...
tylko jadąc szybciej jest co robić i mniej się nudzi...
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 11:59
      A jakbys jechal ze srednia 750km/h to bys ten dystans przejechal w godzine. Godzine pewnie wytrzymasz jak jest nudno i nie masz co robic.
    • crannmer Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 12:24
      tdf-888 napisał:
      > taka różnica by była w czasie przejazdu zakładając odległość 750km pokonywaną z
      > e średnią przelotową 175km/h

      A na jakiej planecie mozna na dystansie 750 km osiagnac samochodem w ruchu ulicznym srednia 175 km/h?

      (w jezyku polskim miedzy liczba a jednostka stosuje sie spacje)
    • trypel Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 12:54
      jakbyś jezdził wiecej to byś zauważył ze na trasie 750 km różnica w czasie pomiedzy gonieniem na łeb na szyję (czyli gaz w podłodze zawsze jak to możliwe) a jazdą ekonomiczną 120-130 daje różnicę na miejscu 15-30 minut :) różnica sie zmniejsza jesli po drodze przy szybkiej jezdzie nie wystarczy jedno tankowanie.
      • do.ki Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 15:37
        Teraz przesadziles z tymi 20-30 minutami. No chyba ze masz na mysli jazde poza autostradami.
        Ale 1h45 min to faktycznie jest to, co na pewno da sie urwac z czasu przejazdu (tzn 5h45 min vs. 7h30 min). Moim zdaniem warto podusic.
        • trypel Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 15:50
          nie przesadziłem, od paru msc co najmniej raz w miesiacu robię trasę do Alzacji (z Warszawy), jak lecę na maxa to jestem w stanie uciąć godzinę na całej trasie. Normalnie jadąc spokojnie zajmuje mi to 12-12,5 h
          Jak sie spieszę to zejdę do 11.5 - to rekord. 1300 km.
          Szybciej można jak wyjadę o odpowiedniej godzinie i nie ma ruchu -wtedy po nocy zejdę jeszcze z 30 min. Do 11. Szybciej sie nie da i już.

          Chyba że rozpatrujemy pustą turecką autostradę z 3 pasami w każdym kierunku i tempomat przez 750 km. Wtedy oczywiscie z samej matematyki tyle wyjdzie.
          • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 15:59
            no nie wiem...
            kolega z berlina robi trasę ber-waw ruszając z berlina w sobotnie południe, po trasie ze 100km przewężeń na niemieckich autobanach, w 4h z międzytankowaniem autem nie osiągającym 200km/h i raczej częściej bliżej 180h niż 200....
            google maps pokazuje to 5h20...
            nie wiem jaką średnią zakładając.
            załóżmy że nie 'moje' 125 a mniej... to mimo to da się zaiwaniając rozsądnie na trasie ber-waw urwać godzinę.
            jak ty na trasie 1300 do alzacji urywasz godzinę, to jesteś d*pa nie kierowca...
            • trypel Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 16:34
              widać jestem dupa :)
              na trasie z Warszawy do Strasburga najszybszy, najmniej zatłoczony i najfajniejszy jest kawałek do niemieckiej granicy. Jedynie tam można coś nadgonić. Potem już tylko tracisz. Poza tym sobotnie południe to najlepszy czas na jazdę bo normalni ludzie już siedzą tam gdzie mieli dojechać do niedzieli do obiadu. A ja zwykle jezdzę w tygodniu.

              OK - nie chcę sie tłumaczyć ale nie da rady mieć sredniej 175/godz na trasie 750 km w Europie
            • qqbek Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 18:03
              tdf-888 napisał:

              > no nie wiem...
              > kolega z berlina robi trasę ber-waw ruszając z berlina w sobotnie południe, po
              > trasie ze 100km przewężeń na niemieckich autobanach, w 4h z międzytankowaniem
              > autem nie osiągającym 200km/h i raczej częściej bliżej 180h niż 200....

              I twierdzisz, że z bramkami na A2, z korkami pod Berlinem udaje mu się wyciągnąć średnią 175 km/h? Samochodem, który do 200 km/h się nie rozpędza? Marnuje talent kolega. Bajkopisarstwem się powinien zająć.

              > google maps pokazuje to 5h20...
              > nie wiem jaką średnią zakładając.
              Mapy Google zakładają średnią prędkość przejazdu zarejestrowaną... na pustej A2 pewnie około 140km/h (bo da się tam jechać "z VAT" nadrabiając postoje przy bramkach tym samym).

              > załóżmy że nie 'moje' 125 a mniej... to mimo to da się zaiwaniając rozsądnie na
              > trasie ber-waw urwać godzinę.

              I jaki pożytek z "urwanej" godziny?
              Godzina to nic przy całym, długim życiu... serio.

              > jak ty na trasie 1300 do alzacji urywasz godzinę, to jesteś d*pa nie kierowca..
              > .

              Ja mam 690 km do siostry. I jadę tam od 6,5 do 9 godzin (w zależności od doboru trasy). Czy jestem dupa wołowa, bo jadę za wolno, czy wariat, bo potrafię 2,5 godziny krócej?
              • do.ki Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 18:38
                Od 20 z górą lat jeżdżę regularnie spod Antwerpii do Szczecina i z powrotem, 900 km. Najlepszy mój czas do Kołbaskowa to 6 h30 min, ale to w sprzyjających warunkach. Najgorszy to 14 h, w śnieżycy. Zazwyczaj pokonuję tę trasę w 7 h do 7 h 30 min, ustawiając tempomat na 180 i prawie przestrzegając limitów, tzn max +20. Już wypraktykowałem, że faktycznie gdybym jechał >200 gdzie się da, to musiałbym tankować dwa razy, co niweluje zysk na czasie.
                Jak ostatnio wybrałem się naszym mniejszym autem, które nie pójdzie tak szybko, więc starałem się trzymać tempomatowe 150, czyli realne 140, jechałem prawie 9 h.
                Ten mój "najlepszy" czas zrobiłem jednak jadąc sam, z jednym tylko pitstopem na tankowanie. Żadnego siusiu, żadnych innych postojów. Bo czas traci się też przy każdym zatrzymaniu. Średnia powyżej 130 km/h to już naprawdę trzeba twardo jechać.
              • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 21:16
                nic nie twierdziłem o średniej prędkości przelotu między waw a ber; przecież tam nie ma 750km.
                twierdzę, że kolega przejechał ten odcinek w 4h, z międzytankowaniem... można było próbować bez, ale startowane było na niepełnym baku (bo w pl bena tańsza).
                ale kto wie czy właśnie taka średnia bliżej 175 nie wyszła gdyby policzyć...
                a gdyby tak jechać waw - amsterdam.. to jest już ponad 750km... twierdzę że tak jadąc da się zrobić taką średnią.
                i to nie było jechane systemem gaz-hamulec-gaz w podłogę 0-1-0-1...
                normalna jazda, bez hamulca, z ogarnianiem tego, że ktoś 1km przed tobą zaraz będzie wyprzedzał i wtedy noga z gazu i zwalniamy, bez hamulca.
                fajnie się jedzie i da się... ale czy 1h45min na dystansie 750km... przy różnicy prędkości 50km/h (różnica moim zdaniem duża...) czy warto.. stąd moje rozważania... moim zdaniem ta różnica nie jest duża zakładając, że nie robimy tych odcinków zawodowo, gdy zależy na czasie.
                • crannmer Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 22:05
                  tdf-888 napisał:
                  > a gdyby tak jechać waw - amsterdam.. to jest już ponad 750km... twierdzę że tak
                  > jadąc da się zrobić taką średnią.

                  No to nie twierdz, tylko sprobuj.
                  I nie pieprz wiecej glupot.

                  > i to nie było jechane systemem gaz-hamulec-gaz w podłogę 0-1-0-1...
                  > normalna jazda, bez hamulca, z ogarnianiem tego, że ktoś 1km przed tobą zaraz b
                  > ędzie wyprzedzał i wtedy noga z gazu i zwalniamy, bez hamulca.
                  > fajnie się jedzie i da się...

                  Da sie do licznikowych 130 km/h. Czyli rzeczywistych 122..125. I wtedy (o ile nie bedzie korkow) wychodzi bez wiekszego wysilku srednia rzedu 120. Wszystko powyzej to bonus i fuks. Przy pustej autostradzie da sie mocno deptajac (190..200 przy kazdej dozwolonej okazji) wyrobic na dluzszym odcinku srednia rzedu 150 km/h. I tyle.

                  Odcinkow nielimitowanych jest coraz mniej, a za przekroczenie > 41 km/h chodzi sie w Niemczech miesiac pieszo lub jezdzi autobusem. Na ww. trasie Warszawa-Amsterdam nielimitowane jest moze z 20..25% trasy.
                  • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 22:14
                    no ok, ale założenia nie uwzględniają, że na autostradzie łapią cię za przekroczenie prędkości...
                    • crannmer Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 22:23
                      tdf-888 napisał:
                      > no ok, ale założenia nie uwzględniają, że na autostradzie łapią cię za przekroc
                      > zenie prędkości...

                      Dorosnij, zrob prawo jazdy i nakrec kilkanascie lat praktyki, to pogadamy.
                      Dyskusja z konsolowym pilotem nie ma sensu.
                  • tiges_wiz Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 11:59
                    ja robię często trasę 750 km i to w 80% po autostradach. Od wrocławia za hannover.
                    W dzień taka różnica jest nierealna. a zdarzało mi się grzać gdzie się dało po 200 km/h.
                    Wiele odcinków gdzie w nocy jest bez ograniczeń, w dzień na 120.
                    W nocy z godzinę bym może urwał, Ale to maks, bo na autostradzie jadę tylko 400 km. Raczej bliżej pół godziny.
                • waga170 Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 22:36
                  Niektorzy tu chwala sie ze maja dlugiego. Ty natomiast chwalisz sie ze masz kolege ktory ma dlugiego.

                  > fajnie się jedzie i da się...

                  To w koncu kolega jechal czy ty?
                • grzek Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 23:31
                  Kolega przejechał w 4 godziny spod Berlina pod Warszawę, to pewnie jakieś nie wiele ponad 500 km, bo na pewno nie spod Bramy Brandenburskiej pod Pałac Kultury. Wtedy te 130 km/h jest realne. A o średniej 175 km/h możesz zapomnieć. Żeby tyle wyszło w realnym ruchu na długiej trasie, to nie można schodzić poniżej 200 km/h.
    • liczbynieklamia Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 18:37
      Jeżeli nie mówimy o całkowicie pustej autostradzie, to powyżej 140km/h możesz mieć problem z urwaniem kwadransa na całej trasie. Na dodatek zużyjesz sporo więcej paliwa i dojedziesz znacznie bardziej zmęczony.
      • do.ki Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 18:40
        > dojedziesz znacznie bardziej zmęczony

        Chyba mniej zmęczony? Wolna jazda też męczy, bo nuży i nudzi, trudniej utrzymać koncentrację. No i wszystko dłużej trwa.
        • liczbynieklamia Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 21:01
          > Wolna jazda
          140km/h to jest wolna jazda?!
          • nazimno Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 21:14
            Na pustej autostradzie tak.
            Przynajmniej w (D).
            Wielu jedzie 160.
          • trypel Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 21:21
            Tak
            W dobrych warunkach 140 na autostradzie jest strasznie nudne i monotonne, usypia. Dlatego nieraz jadę szybciej. Bo czasu nie zaoszczędze ale pow 180 senność gdzieś znika.
            Prędkość to bardzo względna rzecz. W gokarcie na krętym torze 40-50 na godz to jest szybka jazda :)
            • wsk175 Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 21:54
              Strasznie smutne jest wasze życie skoro musicie tak pędzić.
              Proponuję rozpędzić się do 300 i przyp...ić w bandę.
              • nazimno Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 22:37
                P...sz.
                Jedzie sie tak jak na to warunki pozwalaja.
                Mozna wiec jechac np. 200, jesli tak jest.

                Wiekszosc ma i tak szlaban na 250.
                Tylko elitarne marki maja zdjety ogranicznik.

                I tacy moga jechac pow. 250.
                I nie gledz jak ciota.



              • trypel Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 07:44
                wsk175 napisał:

                > Strasznie smutne jest wasze życie skoro musicie tak pędzić.

                nie widzę logicznego związku miedzy pierwszą a drugą częścią zdania. Czy to zagadka?
                • wsk175 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 13:46
                  wsk175 napisał:

                  > Strasznie smutne jest wasze życie skoro musicie tak pędzić.

                  nie widzę logicznego związku miedzy pierwszą a drugą częścią zdania. Czy to zagadka?
                  Zapie...sz tak szybko, że nie masz czasu nawet pomyśleć. Zmarnowałeś życie na jakies pierdoły.
                  • trypel Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 14:16
                    jakoś dziwnie wcale nie mam wrażenia że zmarnowałem życie. Skąd takie wnioski? jakaś projekcja?
                    • wsk175 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 20:46
                      Są w życiu ważniejsze sprawy niż zapie...nie po szosie i "szukanie" czasu kosztem ryzyka wypadku. Kiedyś też tak jeździłem .To nie ma sensu.
                      Ja zdążyłem dojść do takich wniosków bez dzwona. Niektórzy znajomi po czasie niestety.
            • liczbynieklamia Re: 1h45m na 750km 21.10.15, 22:18
              > W dobrych warunkach 140 na autostradzie jest strasznie nudne
              A podobno inteligentni ludzie się nie nudzą...
              • trypel Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 07:41
                Podobno
                Znasz takich?
                • liczbynieklamia Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 16:04
                  Nie znam kontrprzykładu dla tej tezy, ale dobrze wiem, że to jej jeszcze nie dowodzi.
    • derff Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 08:43
      Tym którzy sie tak spieszą polecam informację z dnia wczorajszego. Na A1 koło Włocławka (wyjatkowo pusty odcinek) zginęło 5 osób bo najechali na przewrócona naczepę ciężarówki.Gdyby jechali 50 mniej by żyli
      • trypel Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 08:57
        wolna jazda nie gwarantuje przeżycia
        kontakt24.tvn24.pl/eksplozja-na-polu-nie-zyje-rolnik-najechal-na-niewybuch,183235.html
        najlepiej nie wychodzić z domu
      • grzek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 09:14
        Przeżyliby może w przypadku, gdyby jechali 50 km/h.
        • tbernard Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 11:01
          grzek napisał:

          > Przeżyliby może w przypadku, gdyby jechali 50 km/h.

          Bez przesady. Sporo zależy od tego jak daleko byli od tego tira, gdy się przewracał. Bo jeśli byli tuż za i już do wyprzedzania się szykowali, to faktycznie nie było czasu na jakąkolwiek reakcję. Ale jeśli tir wywalił się, gdy osobówka była ~200 metrów za nim, to pomiędzy prędkościami początkowymi 160 a 140 km/h mogła znajdować się granica pomiędzy skutkami z trupami a mało groźnymi potłuczeniami przy nie wyrobieniu się z hamowaniem.
          • grzek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 11:31
            Nie wiemy jak było ale na zdjęciach widać, że do tylnego siedzenia nic nie zostało. Raczej byli zaskoczeni. Masz rację, być może gdyby widzieli wcześniej leżąca naczepę, to 100-150m hamowania uratowałoby życie.
      • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 10:22
        to właśnie ten tragiczny incydent skłonił mnie do przeliczeń i refleksji, że może opłaci się zwolnić, skoro na takim dużym dystansie przy różnicy prędkości 50km/h (czyli normalna jazda vs. konkretne ciśnięcie) zyskuje się niecałe 2h.
        • crannmer Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 10:41
          tdf-888 napisał:
          > to właśnie ten tragiczny incydent skłonił mnie do przeliczeń i refleksji, że mo
          > że opłaci się zwolnić, skoro na takim dużym dystansie przy różnicy prędkości 50
          > km/h (czyli normalna jazda vs. konkretne ciśnięcie) zyskuje się niecałe 2h.

          Rzekoma roznica 50 km/h predkosci _sredniej_ (125 vs 175 km/h) na dystansie 750 km i zwiazany z tym rzekomy zysk 2 h to bajania erotomana gawedziarza. Tu zadne "konkretne cisniecie" nie pomoze.

          Srednie znaczaco powyzej 150 km/h sa na wiekszych dystansach nawet na niemieckich autostradach w obliczu wspolczesnego nasilenia ruchu niewykonalne (pomijajac daty w rodzaju 25 grudnia 4:00 rano itp).

          Ergo skoro zyski z cisniecia i tak sa niewielkie, to sens cisniecia jeszcze mniejszy.
          • do.ki Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 10:51
            crannmer ma racje, wyrobic srednia 175 nawet na niemieckiej autostradzie jest malo prawdopodobne. Ale 50 km/h roznicy predkosci sredniej to tez jest 80 vs 130. Gdzie 130 wymaga konsekwentnej jazdy 160-180 gdzie tylko sie da, a 80 to emeryckie nieprzekraczanie 120 i kwadrans postoju co 2 godziny.
            • crannmer Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 11:06
              Jest jeszcze zloty srodek - srednia rzedu 110-120 przy tempomacie ustawionym na 130 i zero postojow. Nawet przy srednim ruchu mozna czasem godzinami jechac bez dotykania pedalow, tylko wlaczajac lub wylaczajac tempomat.

              Trzeba tylko miec duzo dobrej muzyki lub innych tresci akustycznych, bo inaczej strasznie nudno.
            • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 11:22
              im prędkość mniejsza tym te 50km/h różnicy daje większy zysk czasowy
              100km/h - 7h30m
              vs 150km/h - 5h
            • qqbek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 11:53
              Otóż to.
              Zwłaszcza samochodem nie rozpędzającym się do 200 km/h nie ma sposobu na wyrobienie średniej 175 km/h w normalnym ruchu ulicznym. Może na torze by się dało, ale doszłaby konieczność tankowania co i rusz (nie okłamujmy się powyżej 180 km/h mało co pali mniej niż 15-20 l/100km).
              • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 12:05
                jak nie da, jak da.
                załóżmy jedziesz sobie ciągle 190 km/h... ciągle lewym pasem
                tak często się nie zwalnia, a nawet gdy, to do ilu? najczęściej wystarczy odpuścić gaz i gość przed tobą zdąży wjechać na lewy, wyprzedzić ciężarówkę i wrócić.
                do ilu tak zwalniasz? gdy tylko zwalniasz a nie jedziesz za typkiem wyprzedzajacym... do 150 zwalniasz
                długo tak nie jedziesz, znacznie częściej nadrabiasz nad średnią 175 jadąc 190-195.

                żwawszym samochodem to jeszcze łatwiejsze.
                • qqbek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 12:14
                  Ty dzieciaku chyba 200 km/h w życiu nie jechałeś, skoro takie brednie wypisujesz.
                  Droga hamowania z takiej prędkości to jakieś 300 m (z czasem niezbędnym na reakcję licząc), z czego ćwierć kilometra zajmie tobie hamowanie od 200 do 100 km/h.
                  O jakim "odpuszczaniu gazu" tu mówisz?
                  Jak ktoś wyjeżdża zza ciężarówki jadącej 80km/h to jedzie trochę ponad 80 km/h... a nie 150 km/h.
                  Jak jedziesz 200 km/h to patrzysz i planujesz na pół kilometra przed siebie... no chyba, że to NFS i możesz sobie pozwolić na rozwalenie fury i zabicie się w pięknym stylu.
                  Pojedź kiedyś choć 180 km/h samochodem, to pogadamy o hamowaniu z dużych prędkości, o jeździe z taką prędkością w warunkach autostradowych, o tym jakie są szanse na utrzymanie takiej prędkości na odcinku 750 km (mi się raz udało mi się ponad pół godziny 200 km/h jechać i to chyba mój rekord, jeżeli chodzi o dystans przebyty z dużą prędkością - owszem, jeździłem 250 km/h już też, ale w trakcie "krótkich zrywów"... raz jeden jedyny, od Jeny prawie po Drezno pocisnąłem 200 z drobnym hakiem).
                  Średnia 175 km/h samochodem nie rozpędzającym się do 200 km/h?
                  Ja swoim czołgiem (VMax 230 km/h) miałbym pewnie kłopot z osiągnięciem takiej na bardzo pustej autostradzie.
                  • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 12:25
                    czyli sam stwierdziłeś, że się da. miałbyś problem, ale się da.
                    ludzie! nie jestem bajkopisarzem, czytajcie ze zrozumieniem.
                    o średniej 175 km/h to moje rozważania, a szybki przejazd autem nie osiągającym 200 km/h dotyczył podróży ber-waw. bez szacowania średniej prędkości.
                    • qqbek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 12:50
                      Fakt, zagalopowałem się trochę:
                      Pisałeś o koledze, który jeździ z Berlina do Warszawy (580km) 4 godziny z międzytankowaniem (zakładamy, że to tylko 15 minut straty ze zwolnieniem, zjazdem, zatankowaniem, zapłaceniem, wyjazdem i rozpędzeniem się ponownym). 3:45 (3,75 godziny) na 580km to średnia 155 km/h... teoretycznie jeszcze realne.

                      Ale teraz
                      Ale od Świecka po Warszawę 5 razy masz bramki (kolejne 25 minut opóźnienia - zostaje 3:20). Do tego godzinę poświęcasz na "zwężenia" w Niemczech (100km/h). Zostaje Tobie do pokonania 480 kilometrów w 2 godziny i 20 minut!

                      Bajkopisarzu, misiu kłamliwy!
                      Jak przejedziesz 480 kilometrów w 2 i 1/3 godziny samochodem rozpędzającym się do ledwie 200 km/h, skoro wymagałoby to osiągnięcia średniej prędkości w okolicach 205km/h?
                      • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 13:21
                        na zwężeniach w niemczech jadąc 120 km/h
                        a na bramkach stojąc 2 minuty. kolejek nie było. podjeżdżasz, bramka, przejeżdżasz.
                        za bardzo się ociągasz. na bramkach urywasz 15 minut, na stacji kolejne 5 (da się ogarnąć tankowanie z siku i płaceniem w 10 minut easy)
                        i na zwężeniach 5 minut.
                • grzek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 12:25
                  Teoretyzujesz, przejedź się choć raz autostradą. Nie jest tak, że wszyscy jadą tak jak tobie pasuje Jak jedzie się 200 km/h to trzeba mieć oczy do okola głowy i uważać na każdego którego wyprzedzasz. A jeszcze się okaże, że ktoś chce jechać szybciej niż Ty.
        • grzek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 11:54
          Próba jazdy na maxa w większości przypadków nie przynosi dużych korzyści czasowych przy dużym ruchu czy przy pociągach tirów na prawym pasie. Jedziesz ponad 200 km/h przez 3-5 km i szybko dojeżdżasz do takich co wyprzedzają tych na prawym pasie z prędkością 120-140 km/h albo mniej, jedziesz za nim i za moment dojeżdża ten co jechał 180 km/h. Jazda sprowadza się do tego, że jedziesz minutę szybko i minutę wolno. Już teraz na A2 Warszawa - Stryków jest ciasno a na bezpłatnym odcinku pod Poznaniem czasami ciężko jest przekroczyć maksymalną dopuszczalna prędkość.
      • do.ki Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 10:48
        Znaczy, kupujesz slogan "predkosc zabija", tak? Nie zauwazyc przewroconej naczepy na autostradzie to juz trzeba strasznej slepoty, albo, co bardziej prawdopodobne, kompletnego braku zwracania uwagi na droge. 5-osobowe towarzystwo zajmowalo sie wszystkim, tylko nie tym, zeby dac nkierowcy prowadzic, a kieràowca nie umial lub nie chcial przywolac pasazerow do porzadku.
        Nie musieli jechac 50mniej. Wystarczyloby, gdyby kierowca zachowal sie powaznie na drodze.

        Wypadki, gdy przyczepa przewraca sie akurat na ciebie sa tak malo prawdopodobne, ze nie ma co ich brac pod uwage przy wybieraniu predkosci podroznej. Absolutnego bezpieczenstwa nie ma.
        • qqbek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 13:34
          Otóż to. Nie ma nic złego w jeździe z prędkością 200 czy nawet ponad 200 km/h. Pod warunkiem, że robi się to z głową (nie delegując myślenia do organu przeznaczonego do przyjemniejszych zastosowań)
          • trypel Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 14:07
            do żołądka?
            nie można - usypiam po jedzeniu za kółkiem.
            • qqbek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 14:55
              Ja też - nawet jak jadę 700-800km to nie jem po drodze, kawa tak, żarcie po dojechaniu na miejsce (jak już bardzo zgłodnieję, to zżeram batonika jakiegoś tłustego i słodkiego [preferuje Marsa lub Snickersa jak mam wchodzić w szczegóły]).
              Miałem na myśli myślenie organem trochę niżej położonym niż żołądek i przyjemności "dowcipne" a nie kulinarne :)
              • misiaczek1281 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 16:28
                qqbek napisał:

                > Ja też - nawet jak jadę 700-800km to nie jem po drodze, kawa tak, żarcie po doj
                > echaniu na miejsce (jak już bardzo zgłodnieję, to zżeram batonika jakiegoś tłus
                > tego i słodkiego [preferuje Marsa lub Snickersa jak mam wchodzić w szczegóły]).
                > Miałem na myśli myślenie organem trochę niżej położonym niż żołądek i przyjemno
                > ści "dowcipne" a nie kulinarne :)
                >

                po 5 godzinach jazdy poziom cukru spada i człowiek staje się senny....dlatego w długiej trasie słucham ciekawych audycji radiowych (nie ogłupiającej muzy), pije kawę, jem słodkie owoce i gorzką czekoladę z 70-90% kakao by odżywić mózg...co 3 godziny jazdy robię krótki 10 minutowy bieg + gimnastykę by się dotlenić ... i mówię sam do siebie - nie nie jestem głupi tylko by nie ulec monotonii za kółkiem:) i to działa :)
          • liczbynieklamia Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 16:24
            > Nie ma nic złego w jeździe z prędkością 200 czy nawet ponad 200 km/h. Pod warunkiem, że robi się to z głową

            Nie da się jeździć po drodze publicznej 200km/h z głową. Przy takiej prędkości wystrzał opony czy większy śmieć leżący na drodze to sytuacja, w której nie wystarczy liczyć na umiejętności, trzeba liczyć na szczęście. Jak jeździsz z głową, to przewidujesz takie ewentualności. Pomijam już notorycznie przegrzane hamulce - zwolnienie z 200km/h do 140km/h to tyle samo rozproszonej energii, co zatrzymanie ze 140km/h. Tylko zatrzymanie ze 140km/h robi się ekstremalnie rzadko, a hamowanie do typowej prędkości przelotowej pozostałych kierowców co chwilę.
            • misiaczek1281 Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 16:32
              samochód nie służy do rozwijania prędkości powyżej 140 km/h.....jak wam się spieszy to lećta samolotem....z Krakowa do Gdańska w 3 godziny zamiast szaleć i narażać życie by oszczędzić godzinkę a czas podróży to aż 8 godzin :)
            • qqbek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 17:05
              Ile opon wystrzeliło Tobie... przez ostatni rok, dwa lata, pięć lat, dekadę?
              Ja nawet gumy nie złapałem od 10 lat.
              Co do hamulców - tak, ale przecież od tego są tarcze wentylowane, żeby szybko odprowadzać olbrzymie ilości energii cieplnej.

              Co do jeżdżenia 200 km/h - jeździłem i zamierzam tyle jeździć, o ile tylko nadarzy się sposobność. Fakt, bardziej kręci mnie 90 km/h i kręta górska droga niż 200 km/h i prosta autostrada, ale i 200 km/h na autostradzie ma swój urok.

              Większość obecnie produkowanych samochodów rozpędza się przynajmniej do 180 km/h... dlaczego tego nie wykorzystywać w praktyce, tam gdzie to dozwolone i względnie bezpieczne?
              • tiges_wiz Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 17:09
                Ja wyprzedzam sporo rodaków od Berlina do Olszyny, ale później zaczynają się najdłuższe schody europy i jest 80 i cały czas łup-łup ... tam mnie doganiają i wyprzedzają.
                • nazimno Tylko dla masochistow / samobojcow. 22.10.15, 18:43
                  Po jaka cholere pchac sie na ten odcinek testowy - Olszyna -Wezel Krzyzowa?

                  Czy nie lepiej pojechac sobie do A4 biegnacej z Görlitz do Wroclawia ?
                  Jakies 25 km przed Olszyna odjezdzasz w prawo na Görlitz i dobrymi lokalnymi drogami dojezdzasz do A4. A potem jest gladko.

                  Gdy zdarzy mi sie jechac ta trasa - ZAWSZE tak robie.
                  • tiges_wiz Re: Tylko dla masochistow / samobojcow. 22.10.15, 23:33
                    jak patrzę na google to jest zawsze o 30 km dalej i poł godziny dłużej.
                    • nazimno A co to jest pol godziny i 30 km... 23.10.15, 11:30
                      jedyne na co trzeba uwazac na podanym przeze mnie odcinku, to radary stacjonarne
                      w paru malych miejscowosciach.

                      ALE

                      Jeden przejazd po najdluzszych schodach nowoczesnej Europy moze Co zalatwic na amen:
                      - zawieszenie
                      - przeguby
                      - amortyzatory
                      ... i co tylko jeszcze.

                      Kiedys, wiele lat temu widzialem tam cholerny wypadek, gdy w samochodzie osobowym
                      odpadlo lewe przednie zawieszenie.

                      Wiec warto ?


              • liczbynieklamia Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 18:14
                > Ile opon wystrzeliło Tobie... przez ostatni rok, dwa lata, pięć lat, dekadę?
                Żadna. Przez ostatnią dekadę (a nawet "nieco" dłużej) nie miałem też żadnego zawału serca. Czy znaczy to, że mogę bez obaw dzięki McDonaldowi i fatmobile'owi roztyć się do dwustu kilo bez znacznego ryzyka wykitowania od zawału.

                > ale przecież od tego są tarcze wentylowane, żeby szybko odprowadzać olbrzymie ilości energii cieplnej.
                Dlatego właśnie producenci samochodów przeszli na superwydajne chłodzenie silników powietrzem? Poza tym przegrzewa się płyn hamulcowy, a pęcherzyki par w układzie hydraulicznym to kaplica.

                > tam gdzie to dozwolone i względnie bezpieczne?
                Względnie względem czego? Jeżdżenia 200km/h po mieście?

                Ogólnie to zastanawia mnie, po co właściciele BMW kupują te samochody, a potem jak muszą gdzieś jechać, to zapieprzają ile wlezie, byle tylko jak najszybciej móc z tego samochodu wysiąść?
                • nazimno Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 20:32
                  Jasne, powinni kupic fabiowoz.
                  Mogliby w nim dluzej posiedziec.
                • qqbek Re: 1h45m na 750km 22.10.15, 22:14
                  No tak - mogłem zamiast włoskiego orzecha (mam jeden z ostatnich samochodów ze wstawkami z prawdziwego drewna a nie z fornirowaną okładziną) i skóry conolly podziwiać wiele godzin dłużej (jak to sugeruje nazimno) plastiki jakiejś Fabiedy czy Citygo :)
                  No po prostu głupi jestem :)

                  Co do efektywności systemu hamulcowego:
                  BMW E53 jest najlepiej hamującym SUV-em nie tylko w swojej klasie. Testy z 2004 roku udowodniły, że po 10 pełnych hamowaniach ze 100 km/h droga hamowania z tej prędkości nadal wynosi... 38 metrów!

                  Fabieda ma 42 metry z hakiem... na zimno... i ponad 50 po 10 pełnych cyklach.
                  • liczbynieklamia Re: 1h45m na 750km 23.10.15, 17:43
                    > No tak - mogłem zamiast włoskiego orzecha (...) i skóry conolly
                    No właśnie większość kierowców BMW jeździ, jakby je jakiś orzech włoski uwierał w skórę niedaleko części ciała nazywanej po angielsku colon.

                    > plastiki jakiejś Fabiedy czy Citygo :)
                    I oprócz BMW problem ten masowo dotyczy jeszcze tylko posiadaczy niektórych Porsche (konkretnie Panamery i Cayenne). Większość posiadaczy Audi, Mercedesa, Jaguara, Bentleya, Lexusa, Infiniti jakoś nie ma tego problemu i potrafi jechać spokojnie z rozsądną prędkością.

                    > Testy z 2004 roku udowodniły, że po 10 pełnych hamowaniach ze 100 km/h droga hamowania z tej prędkości nadal wynosi... 38 metrów!

                    Po pierwsze testy w 2004 roku przeprowadzono na samochodzie nowym, a nie nastoletnim sztruclu. Po drugie hamowanie z 200km/h do 140km/h to ekwiwalent dwukrotności hamowania 100-0, zaś hamowanie z 200 do 0 - czterokrotności 100-0.

                    > Fabieda ma 42 metry z hakiem... na zimno... i ponad 50 po 10 pełnych cyklach.
                    Czyli Fabia ze 140km/h ma szansę zatrzymać się w pesymistycznym wariancie po 100m, a BMW z 200km/h w optymistycznym po ponad 150m. Jak do tego dodamy jeszcze czas na reakcję, to różnica na korzyść Skody jeszcze się poprawi.
    • gzesiolek Re: 1h45m na 750km 23.10.15, 10:11
      Ale wiesz o tym, ze aby miec srednia przelotowa +50km/h to musisz jechac caly czas ok. +80-100km/h... bo po drodze sa bramki, swiatla, wyprzedzajace sie ciezarowki i 1001 wstrzymywaczy, ktore znakomicie zrownuja srednia z jazdy na maksa, a jazdy spokojnej...
      Np. jazda autostradami po Polsce, Krakow-Wroclaw, gdy jedziesz z predkosciami 140-150 to srednia zwykle masz ok 110-120... jak jedziesz 170-180 (zdarzylo mi sie, ale juz nie widze sensu) to srednia masz 130...

      Ja z doswiadczenia wiem, ze jakby czlek nie zapierdzielal i traktowal innych na drodze jako smiecie przeszkadzajace mu w jezdzie to i tak na 100km wiecej niz 10min nie zyska... a zwykle jest to ok 5min...
      Czyli w trasie 750km, urwanie 1h bedzie naprawde duzym sukcesem... No i dochodzi spalanie i tankowanie... W benzyniaku zasieg przy 140km/h jest 2x wiekszy niz przy 170km/h
      • tdf-888 Re: 1h45m na 750km 23.10.15, 11:00
        ano właśnie...
        u mnie jest większe spalanie w trasie (wycieczka) niż w cyklu miejskim (a właściwie podmiejskim, wokół komina).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka