Dodaj do ulubionych

Zlodzieje kol

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 12:58
Witam!

Wydawalo mi sie te czasy kradziezy kol troche juz odeszly w
przeszlosc, i ze zostawiajac samochod na noc pod golym niebem
na jednym z gdanskich osiedli, nie majac radia, ryzykuje
jedynie urwaniem znaczka przez jakis mlodych gnojkow i nic
wiecej. Moim samochdoem jest Clio II (facelifting), wiec nie
boje sie o to, ze gwizdna mi go calego, w koncu to francuz :-)

W kazdym razie dzis rano sie budze, wygladam przez okno i
widze policje stojaca obok mojego auta, przez okno wszystko
wygladalo OK, ale wyszedlem zobaczyc co sie stalo.

Jak zobaczylem to stwierdzilem ze mialem CHOLERNE SZCZESCIE,
bo doprawdy nie wiem, dlaczgo nie wzieli moich kol, kiedy
w rzedzie obok na ceglach po koleji staly: Megane, Corolla
i Siena sasiadow.

Zagadalem z policjantem, a ten coz, wzruszyl ramionami,
powiedzial ze taki okres akurat, i polecil kupno srub.
I chyba to zrobie, bo ponoc, kiedy sa dodatkowe sruby,
zlodzieje upatruja inna ofiare, no chyba ze bylyby to
jakiej fajne felgi aluminiowe, ktorych nie mam, i raczej
miec nie bede.

Tomek
Obserwuj wątek
    • Gość: Stanik Re: Zlodzieje kol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 16:40
      Niestety musze Cie zmartwic. W niektorych warsztatach wulkanizacyjnych potrafia
      takie sruby zabezpieczajace odkrecic w czasie niewiele dluzszym niez zwykle
      sruby, a niekiedy w tym samym czasie. Wiec jesli potrafia to zrobic w
      warsztacie to zlodzieje potrafia to tym bardziej, szczegolnie jesli sie trafi
      na takich, ktorzy tym sie zajmuja nagminnie. Takie sruby zabezpieczaja ale tylk
      przed takimi co niewiele w tym fachu zdzialali.
      Slyszalem tez o takich metodach, ze kazda sruba w danym kole jest inna, ale to
      tylko daje ten efekt ze poprostu zdjecie kola zabiera ze dwie, trzy minuty
      dluzej (oczywiscie profesjonaliscie).
      Wiec jedyna metoda, jesli sie ma fajne fele to chyba spac w samochodzie, jesli
      sie mieszka na osiedlu.
      • Gość: TK Re: Zlodzieje kol IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 13.04.02, 17:38
        > Wiec jedyna metoda, jesli sie ma fajne fele to chyba spac
        > w samochodzie, jesli sie mieszka na osiedlu.

        Jezli bym mial "fajne fele" to by byl moj problem, ale sasiadom
        gwizdneli zwyczajne stalowki - ich celem sadze byly opony, w koncu
        nadszedl czas na zmiane, i pewnie wzrosla liczba "zamowien".
        Sam mam wlasnie tazke zwyczajne felgi stalowe i zwyczajne opony,
        juz letnie, wiec kupilem dzis te sruby, dalem 108 zl i wiem ze
        przynajmniej byle banda gowniarzy bedzie miala problem i byc moze
        wezma z auta obok. Choc faktycznie nie jest duzym problemem dla
        "profesjnalisty" z ich szybkim odkreceniem.

        TOmek

    • Gość: wuj Re: Zlodzieje kol i nie tylko IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 18:17
      to sasiedzi mieli szczęście ze im auto postawili na cegłach , bo koledze
      złodzieje buchneli koła z jednej strony i uciekli przepłoszeni, auto (hyundai
      sonata - bardzo typowy!) ma pogięte podłużnice. Ja straciłem kołpaki 2 dni temu
      nie wiem który raz , a koła jeszcze mam , i jest fajnie.
    • Gość: szatan jest sposób :) IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 13.04.02, 18:54
      gdyby ludzie nie kupowali kradzionych kół, opon, odbiorników radiowych i innych
      tego typu rzeczy to by złodzieje stracili rynek zbytu i sprawa sama by się
      załatwiła bez zbędnych śrubek i innych gówien....ale to Polska niestety i
      ludzie nie potrafią skojarzyć że kupując kradzione narażają się w najbliższym
      czasie że i im buchną...może nawet auto....

      olać cwaniaczków bo przecież dla siebie nie kradną...

      pozdrawiam

      P.S. widziałem ostatnio Thalię bez jednego koła pod którą nawet cegieł nie
      podstawili i opierało się biedactwo na tarczy hamulcowej
    • Gość: AK Re: Zlodzieje kol IP: 195.117.159.* 15.04.02, 07:58
      Witam!!!

      Szerzej pisałem już o tym w wątku o zabezpieczeniu kół, ale mnie właśnie
      uratowały śruby (właściwie nakrętki) antykradzieżowe, a sąsiad nie posiadający
      takowych nie miał tyle szczęścia co ja. A wszystko też miało miejsce nocą na
      jednym z gdańskich osiedli mieszkaniowych.

      Ogólnie, to złodzieje kradną wszystko co da się ukraść i potem sprzedać (nawet
      za niewielkie pieniądze). Mnie też kiedyś wydawało się, że jak już pewnej nocy
      radio opuściło mój samochód, to mogę spać spokojnie. Okazało się, że są jeszcze
      wkłady lusterek, wycieraczki, światła przeciw mgielne, dekielki od alufelg,
      znaczki z logo producenta samochodu... A jak się nie da ukraść, to można
      przynajmniej spróbować - złodziej i tak nie płaci za szkodę. W ten sposób
      musiałem wymienić (powiedziałem sobie, że nie będe wspierał złodziejstwa i
      z "bólem", ale kupiłem w autoryzowanym serwisie): połamane lusterko boczne +
      pęknięty wkład do lusterka + światło przeciw mgielne + zniszczone maskownice
      słupków + uszczelka szyby bocznej. Nie wspominając już o dwóch bocznych
      szybach, na przestrzeni ok. 3 lat złodzieje narobili mi szkód na jakieś co
      najmniej 3 tys. PLN. Na szczęście zmieniłem miejsce zamieszkania i posiadając
      obecnie własny garaż, w końcu śpię spokojnie.

      Pozdrawiam,
      AK
      • Gość: Robson Re: Zlodzieje kol IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 10:28
        Ja nie mialem tyle szczescia,rok temu zostawili mi punto na bebnach.Przyjechala
        policja,popatrzyli na samochod,poczym jeden z policjantow powiedzial cyt."o
        widze ze ukradli panu 135,szkoda bo mamy w bagazniku w dobrym stanie 155" rece
        mi opadly.........Teraz mam zabezpieczenia a i tak ciagle siedze w oknie jak
        stara baba:)
        • Gość: ARAFAT Re: Zlodzieje kol IP: 2.4.STABLE* / 10.10.10.* 15.04.02, 10:48
          U mnie też takie akcje sie zdarzają. mam taką zasadę że kradzionych rzeczy nie
          kupuję. Wczoraj jechałem pociagiem (pierwszy raz bodajże od trzech lat) i facet
          z PKP na moje pytanie dlaczego tu tak gorąco mówi: Panie kradna wszystko
          termostaty, półki i wszytko co się da. Potem gonia ztym na złom. A tak w ogóle
          to jadąc pociągiem ma pan duze szanse że Pana okradną bo wie pan całe bandy
          działają co zajmują się tym procederem. żałuję że nie pojechałem swoim miłym
          autem obiecałem sobie ze nigdy więcej PKP. Jeśłi kradna przewody pod wysokim
          napięciem to jaki kłopot koła z auta? Będzie coraz gorzej bo ludzie są coraz
          biedniejsi. Jedyne rozwiązanie widzę w zaostrzeniu prawa oraz jego
          kategorycznym egzekwowaniem. Bo kariera złodzieja zaczyna się najczęściej od
          kół lusterek a kończy na napadach i rozbojach. Zatem jeśli taki potencjalny
          poważny złodziej zostanie zawczasu sprowadzony do parteru to duża jest szansa
          że zajmie się czymś uczciwym
          Pozdrawiam
          • Gość: Niknejm Re: Zlodzieje kol IP: *.pg.com 15.04.02, 14:45
            Gość portalu: ARAFAT napisał(a):

            > Jedyne rozwiązanie widzę w zaostrzeniu prawa oraz jego
            > kategorycznym egzekwowaniem. Bo kariera złodzieja zaczyna się najczęściej od
            > kół lusterek a kończy na napadach i rozbojach. Zatem jeśli taki potencjalny
            > poważny złodziej zostanie zawczasu sprowadzony do parteru to duża jest szansa
            > że zajmie się czymś uczciwym

            Rzecz w tym, że więzienie jest raczej szkołą dla złodziei, gdzie uczą się nowych
            umiejętności od kumpli, niż środkiem resocjalizacyjnym. Zdecydowana większość
            uwięzionych za jakiś czas wraca do więzienia.
            Ja bym był za 1 'ostrzegawczą', krótką odsiadką, a potem... obcinanie jednej
            dłoni. Serio.
            Jestem raczej osobą o liberalnych poglądach, ale nie może być tak, że złodzieje
            mają większe prawa niż obywatele. I niech różne Fundacje Praw Człowieka sobie
            krzyczą.
            Co do biedy - to owszem, jest. Ale spróbuj znaleźć kogoś do pracy fizycznej (np.
            kopanie rowów) w rejonach objętych dużym bezrobociem (np. Ostrowiec
            Świętokrzyski) za 800zł miesięcznie netto + wyżywienie. Mój krewny próbował - nie
            udało się. Ludzie przychodzili, mówili, 'e tam, ciężka robota' i odchodzili.
            Łatwiej przecież brać kuroniówkę, a w międzyczasie coś ukraść. I już jest na
            wino...
            Wiem, że zwali się zaraz na mnie lawina oburzonych głosów. Do niedawna sam bym
            tak zareagował. Ale parę razy miałem do czynienia z takimi przypadkami, że ech...
            szkoda gadać... :-(

            Pozdrawiam,
            Niknejm

            • Gość: szatan Re: Zlodzieje kol IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 15.04.02, 15:31
              masz rację Niknejm i biada temu który na Ciebie siądzie...

              niby też jestem osobą o liberalnych poglądach ale....bywa inaczej

              żeby przeciwdziałać złodziejstwu proponuję(powtórzę zdanie pana Cejrowskiego)
              obcinać ucho albo jego górną część(tak jak psom)..w takim wypadku z daleka w
              autobusie(w wypadku kieszonkowca) będzie widać recydywistę.... w cięższych
              przypadkach obcinać łapę..

              jak to nie pomoże to Rosja jest krajem długim i szerokim...wysłać wszystkich
              niech sami na siebie pracują i się żywią w obozie resocjalizacji(i koszty
              utrzymania by spadły z powiedzmy 70zł dziennie do dolara czy dwóch)

              poza tym w Polsce wielu złodziei się nudzi! (bo nie ma obowiązku pracy, są też
              przestępcy z wielkim talentem i sercem którzy w więzieniu i uczą się i wykonują
              pracę której efekty można by wychwalac ale jest to margines na zupełnie inną
              dyskusję)
              wracająć do tematu poniekąd motoryzacyjnego...zebrać "mieszkańców" więzień,
              niech budują autostrady...ŁOPATAMI!!...a sprzęt ciężki dokończy.....
              przykład takiego działania...w Chinach zorganizowano 3000 ludzi i !!!!!!!!!!
              >>>>>>w 3 miechy wybudowali 300 km autostrady<<<<!!!! gdyby tak w Polsce
              zabrali się za to przestępcy to skończyły by się przetrgi i pieprzenie
              firm "budujących autostrady" bo "konkurencja" by ich wygryzła.....

              amen

              pozdrawiam
              szatan
              • Gość: Niknejm Re: Zlodzieje kol IP: *.pg.com 15.04.02, 15:57
                He he, niezły pomysł z tymi autostradami, ale zaraz mielibyśmy w TV oburzonego
                przedstawiciela Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mówiącego
                o 'niehumanitaryzmie' polskiego systemu penitencjarnego... ;-)

                A to, że człowiek musi co chwila wyglądać za okno, czy auto już mu ukradli,
                względnie bulić mnóstwo forsy za AC, to humanitarne?! ;-)

                Pozdrawiam,
                Niknejm

                P.S. A Nowicki niech jedzie do Turcji poprotestować. Tam to dopiero są więzienia!
            • Gość: Pitz Re: Zlodzieje kol IP: 213.17.163.* 15.04.02, 17:17
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > Gość portalu: ARAFAT napisał(a):
              >
              > > Jedyne rozwiązanie widzę w zaostrzeniu prawa oraz jego
              > > kategorycznym egzekwowaniem. Bo kariera złodzieja zaczyna się najczęściej
              > od
              > > kół lusterek a kończy na napadach i rozbojach. Zatem jeśli taki potencjaln
              > y
              > > poważny złodziej zostanie zawczasu sprowadzony do parteru to duża jest sza
              > nsa
              > > że zajmie się czymś uczciwym
              >
              > Rzecz w tym, że więzienie jest raczej szkołą dla złodziei, gdzie uczą się nowyc
              > h
              > umiejętności od kumpli, niż środkiem resocjalizacyjnym. Zdecydowana większość
              > uwięzionych za jakiś czas wraca do więzienia.
              > Ja bym był za 1 'ostrzegawczą', krótką odsiadką, a potem... obcinanie jednej
              > dłoni. Serio.
              > Jestem raczej osobą o liberalnych poglądach, ale nie może być tak, że złodzieje
              >
              > mają większe prawa niż obywatele. I niech różne Fundacje Praw Człowieka sobie
              > krzyczą.
              > Co do biedy - to owszem, jest. Ale spróbuj znaleźć kogoś do pracy fizycznej (np
              > .
              > kopanie rowów) w rejonach objętych dużym bezrobociem (np. Ostrowiec
              > Świętokrzyski) za 800zł miesięcznie netto + wyżywienie. Mój krewny próbował - n
              > ie
              > udało się. Ludzie przychodzili, mówili, 'e tam, ciężka robota' i odchodzili.
              > Łatwiej przecież brać kuroniówkę, a w międzyczasie coś ukraść. I już jest na
              > wino...
              > Wiem, że zwali się zaraz na mnie lawina oburzonych głosów. Do niedawna sam bym
              > tak zareagował. Ale parę razy miałem do czynienia z takimi przypadkami, że ech.
              > ..
              > szkoda gadać... :-(
              >
              > Pozdrawiam,
              > Niknejm
              >

              Z tym obcinaniem raczek to fajnie, tyle ze u nas to by mialo odwrotny skutek.
              Takie Arabusy obetna klientowi raczke (chyba, ze cudzolozyl, to co innego
              obcinaja) i wypuszczaja, niech sie gosc sam bawi. A u nas co? Rente inwalidzka by
              dostal, niezdolny do pracy i trzeba klienta utrzymywac...
              • Gość: Niknejm Re: Zlodzieje kol IP: *.pg.com 15.04.02, 17:29
                Gość portalu: Pitz napisał(a):

                > Z tym obcinaniem raczek to fajnie, tyle ze u nas to by mialo odwrotny skutek.
                > Takie Arabusy obetna klientowi raczke (chyba, ze cudzolozyl, to co innego
                > obcinaja) i wypuszczaja, niech sie gosc sam bawi. A u nas co? Rente inwalidzka
                > by dostal, niezdolny do pracy i trzeba klienta utrzymywac...

                A figę. Kradł - jego sprawa.
                Jest mnóstwo inwalidów (np. wypadki przy pracy, ciężko kontuzjowani byli
                sportowcy) bez środków do życia. I to im trzeba pomagać, bo niestety sami sobie
                nie poradzą, a nic złego nie zrobili.
                Dla złodziei bez rączki (i np. z tatuażem na czole) - no mercy.

                Pozdrawiam,
                Niknejm

            • Gość: Marek Re: Zlodzieje kol IP: 172.18.118.* 16.04.02, 13:17
              W USA jest lepsza metoda - wsadza sie goscia do wiezienia. A tam wielkie
              murzyny tylko czekaja zeby go wypier.... Potem musza miec tacy goscie specjalne
              toalety w domu bo zwykle sie zatykaja.
        • Gość: AK Re: Zlodzieje kol IP: 213.192.80.* 15.04.02, 14:21
          To szczerze współczuję!!!:( U mnie był ten problem, że parking był usytuowany
          zupełnie po przeciwnej stronie budynku niż ta, na którą wychodziły moje okna.
          Stąd nie było możliwości, bym mógł widzieć mój zaparkowany samochód. Oczywiście
          alarm włączał się niemal za każdym razem, ale kogo z sąsiadów obchodzi "wyjący"
          w środku nocy samochód.(?) Osobiście myślę, że osiedlowe złodziejstwo dałoby
          się w znacznym stopniu wyeliminować przy odrobinie sąsiedzkiej życzliwości i
          chęci wspólnego przeciwdziałania złodziejstwu... A zdanie ARAFATA popieram w
          całej rozciągłości.

          Pozdrawiam,
          AK
          • Gość: Kicur Re: Zlodzieje kol IP: *.bielsko.msk.pl 15.04.02, 17:39
            A myślicie, że jak już moment zmiany kół na letnie (sezon) mija powoli, to
            przez parę m-cy będzie lepiej?
            Bo ja też jak jakiś idiota zaglądam co chwilę przez okno na parking...
            szczególnie od czasu jak ok. 3 tygodnie temu Vectrze stojącej obok mnie(!)
            ukradli koła z alusami. Na całe szczęście 2 tyg. wcześniej kupiłem (tknęło
            mnie?) fordowskie śruby zab. - 120 zł, ale ponoć jedne z trudniejszych do
            zdjęcia.
            A swoją drogą: kiedyś - nie mając śrub, a moje alusy+opony to jakieś 5000 zł -
            cały dzień(!) parkowałem na obrzeżu Paryża w podziemnym parkingu
            zautomatyzowanym (czyli Ciecia brak)... I nic!! Dalej miałem koła!
            A poza tym: gdzie rodzice, jak dzieciak się "ocierają" rowerami o auta, co?
            Szlag by to...

            Pozdrawiam!
            • Gość: wuj Re: Zlodzieje IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.02, 11:16
              bedzie gorzej, niestety ma to duzy związek z bezrobociem ,u mnie w okolicy
              zamykaja kolejną koksownie i fanów lusterek, koł ,kolpaków czy wycieraczek
              przybedzie. Kradna czesto gówniarze (tata nie ma kasy to trzeba sobie jakoś
              radzić), ktorych w przypadku złapania i tak zaraz po przesłuchaniu wypuszczają
              (wiek, niska szkodliwość czynu itd) - tak mi powiedział jeden policjant przy
              zgłaszaniu kolejnej kradzieży, twierdząc przy okazji że za komuny to wachlarz
              stosowanych środkow prewencji byl znacznie szerszy niż teraz. Nic tylko "komuno
              wróć"...
      • Gość: TK Re: Zlodzieje kol IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 18:54
        Gość portalu: AK napisał(a):

        > Szerzej pisałem już o tym w wątku o zabezpieczeniu kół, ale mnie właśnie
        > uratowały śruby (właściwie nakrętki) antykradzieżowe, a sąsiad nie posiadający
        > takowych nie miał tyle szczęścia co ja. A wszystko też miało miejsce nocą na
        > jednym z gdańskich osiedli mieszkaniowych.

        Moze ta sama "wyspecjalizowana" banda? Bo zdarzenie ktore ja opisalem
        tez mialo miejsce na gdanskim osiedlu.

        Tomek
        • Gość: AK Re: Zlodzieje kol IP: 195.117.159.* 16.04.02, 08:01
          Wszystko możliwe, a jeśli Twoje osiedle leży gdzieś na linii Niedźwiednik -
          Morena - Suchanino - Chełm to nawet bardzo prawdopodobne. Ogólnie, po
          charakterze tych moich doświadczeń, doszedłem do wniosku, że to musiał być
          jakiś "domowy złodziej" (najprawdopodobniej jakiś nieletni, wprawiający się w
          złodziejskim fachu), a takiego nie ma siły upilnować.:(

          Pozdrawiam serdecznie,
          AK
    • Gość: Derrick Re: Zlodzieje kol IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.02, 13:12
      Witam, w Katowicach jest to nagminny proceder. Kradną z każdego - ostatnio
      okradli u mnie pod blokiem z kół 20 letniego 126p z równie starymi oponami. Ale
      najczęściej okradają cinquecento i seicento, choć dzisiaj widziałem Fabie stojącą
      na tarczach/bębnach. Robią to bez podnośników w ten sposób, że aby podnieść auto
      zapierają się tyłkiem o błotniki - oczywiście je mocno wgniatając.
    • Gość: Marek Pociesze Was IP: 172.18.118.* 16.04.02, 13:15
      Pociesze Was - kradzieze kol/felg zdarzaja sie tez w USA. Ostatnio na poczcie
      jakis gosc rozmawial z drugim o tym jak gow nocy zalatwili - wieczorem jeszcze
      mial Civic'a z 18" felgami a rano mial juz samochod stojacy na 9" tarczach
      hamulcowych :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka