Dodaj do ulubionych

Samochody elektryczne. [...] może nigdy...

01.09.16, 16:17
Przeczytalem fajny artykul o elektrykach to sie dziele:

antyweb.pl/samochody-elektryczne/
Obserwuj wątek
    • kanna13 Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 01.09.16, 17:39
      Ciekawe czy ktoś policzył ile by było potrzebne w Polsce ekstra wyprodukować energii elektrycznej by naładować akumulatory gdyby nagle wszystkie jeżdżące obecnie samochody zmieniły się w elektryczne? Nie wiem czy mamy tyle węgla? Ale jedno jest pewne, że kilowatogodzina kosztowałaby pewnie ze 3 złote
      • nazimno Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 01.09.16, 17:47
        Juz mielismy tutaj taka dyskusje. Proste oszacowanie to wiele tysiecy MW mocy dyspozycyjnej
        przy niekorzystnym rozkladzie aktywacji ladowania w ciagu doby.
        Mowie o mocy dyspozycyjnej, poniewaz energia zwiazana jest z uplywem czasu i jest
        wielkoscia WTORNA.

        • allegropajew Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 03.09.16, 16:22
          Oszacowaliśmy 40GW przy założeniu, że wszystkie 20 milionów aut jest ładowanych zu kupen przez 10 godzin w nocy, a potrzebują tyle energii, by zrównoważyć obecne średnie spalanie.

          Gościula
      • trypel Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 08:10
        W Finlandii grzeją prądem, w każdym domu sauna na prąd. I co? Prąd 2x tańszy niż u nas.
        A u nas taurony maja problem bo ludzie za mało zużywają prądu. Za chwile pojawia sie promocje i dostawcy energii będę sponsorować urzadźenia energię konsumujące żeby tylko utrzymać aktualne zużycie.
        • galtomone Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 10:36
          Jaki problem?
          To jak z ocieplaniem budynkow.
          Swoje zawsze wezma - im mniej pradu czy ciepla z uwagi na oszczednosc (teoretycznie) I ekologie zuwyzwamy tym cena jednostkowa jest wyzsza, albo oplata ekslopatacyjna (czy jak to tam sie zwie) wzrasta...

          Nie boj nic - juz dostawcy energy nie zbiednieja....
          • nazimno Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 11:15
            Tu zupelnie nie chodzi o "dostawcow energii". Takie firmy to tylko lukratywne stolki prezesow
            wykorzystywane w procesie rozdawnictwa partyjnych ciasteczek dla swoich pieszczoszkow.

            Ceny paliw, energii elektrycznej, wody, sciekow, smieci sa perfidnie wykreowanym czynnikiem
            (nieoficjalnie zaden polityczny ryj o tym explicite nie powie) generowania przychodow panstwa
            w najlatwiejszy sposob. Tak wygenerowane kwoty wykorzystywane sa w przekupstwie
            wyborczym, dajacym glosy partiom politycznym.

            Tak robi sie w calej Europie, wciskajac spoleczenstwom kit za posrednictwem medialnej propagandy.

            Tylko zupelnie i do konca zleminzony, znieczulony intelektualnie, powolny leming moze tego nie dostrzec.
      • allegropajew Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 03.09.16, 16:20
        Dokładnie drugie tyle, ile obecnie wytwarzamy. Czyli ekstra 40 GW.

        Gościula
    • do.ki Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 01.09.16, 18:55
      Autor zupełnie pomija w swoich wyliczeniach podatki. A one znacząco zmieniają rachunek.
      • kanna13 Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 01.09.16, 20:11
        Ale jakby teraz samochód taki jak Nissan Leaf kosztował ok. 50 tys. to można by było go kupić jako 2 lub 3 samochód w rodzinie używany do jazdy typowo miejskiej zamiast czegoś za 40 dychy z silnikiem spalinowym. Taka cena byłaby w zupełności akceptowalna.
      • do.ki Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 16:07
        No i zapomnialem o jeszcze jednej sprawie, ktora wykreuje calkiem pokazny popyt na samochody elektryczne: mnozace sie strefy niskiej lub zerowej emisji w miastach.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 03.09.16, 09:10
        Licząc na szybko, przejeżdżając 100km mały benzynowcem płacę 10zł akcyzy. Przy prądzie 30gr. Tego nam docelowo nie odpuszczą. Vatu też płacę więcej. Dziurę trzeba będzie zasypać.
    • engine8 Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 01.09.16, 20:48
      Wszytko zalezy od polityki panstwa/rzadu. Jesli ustawia zachety i podatki to bedzie to mialo sens a jesli nie to nie...
      Generalnie samochod to nie koniecznosc ale opcja - chcemy miec wygode i oszczedzac czas i za to placimy? Ile No tyle ile uwazamy za wlasciwe - indywidualne w kazdym przypadku..
      W stanach sadze ze to sie przyjmie i chociaz nie sadze ze w najblizszym razie ludzie beda kupowac jako jedyne auto (chociaz niektorzy beda) to jako drugie ma to sens.. Energia elektryczna jest stosunkowo tania, ladowanie latwe i dostepne - polowa ludzi ma domy i do jazdy na krotkie dystanse to jest dobre rozwiazanie. A reszta technicznych rozwaizan typu akumulator bedzie rozwiazna - to jedynie kwesti czasu i pieniedzy..
    • paseo Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 06:15
      historie przeglądania kasuje ci przegladarka gdy sobie tak zażyczysz.
      • galtomone Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 07:22
        To teraz skasuj ja u swojego ISP ;-) - powodzenia.
        • tbernard Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 10:38
          galtomone napisał:

          > To teraz skasuj ja u swojego ISP ;-) - powodzenia.

          To teraz skasuj u tego na rzecz którego spamujesz. No chyba, że wierzysz jak w prawdę objawioną w to co oni zapewniają, że :

          "HideIPVPN.pl nie zbiera, nie przetwarza i nie sprzedaje żadnych prywatnych ani jakichkolwiek innych danych użytkowników bloga."
          • galtomone Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 11:19
            Nie musze wierzyć, wystarcza mi wiedza jak to dziala.
            • nazimno Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 11:22
              A jak dziala, co?
              Tylko bez krecenia.
              • galtomone Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 02.09.16, 16:03
                VPN, logi dostawcow z USA I shared IP
                • tbernard Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 03.09.16, 11:15
                  Nie żartuj sobie. Jaki masz wpływ na to, że po drugiej stronie VPN, gdzie jest rozszyfrowywany ruch (głównie żądania) od Ciebie oraz szyfrowany ruch do Ciebie (głównie to co ściągasz) nie są odkładane logi? A te logi od dostawców z USA które Tobie dają do przeczytania, to może być dowolna bajeczka, którą chcesz zobaczyć, bo to tylko plik tekstowy. To samo z shared IP, dostawca bez problemu może sobie zapisać kiedy komu jakie IP przydzielił, chociaż na dłuższą metę pewnie sporo miejsca mu to zajmie. Pewnie historia takich zapisów przez to nie będzie zbyt długa ale jak służby "poproszą" aby przez jakiś czas o Tobie odkładali na bok, to niby dlaczego mieli by tego nie zrobić? Bo Ciebie zapewnili?
                  • galtomone Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 04.09.16, 09:01
                    tbernard napisał:

                    > Nie żartuj sobie. Jaki masz wpływ na to, że po drugiej stronie VPN, gdzie jest
                    > rozszyfrowywany ruch (głównie żądania) od Ciebie oraz szyfrowany ruch do Ciebie
                    > (głównie to co ściągasz) nie są odkładane logi?

                    Pewnosci na 100% nie mam, ale:
                    prawo usa na dostawcach w VPN tego nie wymaga - a dla kazdego dostawcy trzymanie i logowanie ruchu to dodatkowy koszt - moze nie duzy ale jednak.
                    Rynek jest tak konkurencyjny, ze podanie danych uzytkonikow to smierc dla uslugi, bo wiesci rozchodza sie szybko.
                    A poza tym skoro nie musisz trzymac logow i ich nie masz - to nikt tego od ciebie nie wyciagnie.

                    Dodatkowo z jednego adresu IP serwera VPN korzysta na raz bardzo wielu ludzi, wiec bez tych logow ciezko jest cos realnie ustalic.

                    A najwazniejszy to to, ze korzystajac z VPN nie mam 100% pewnosci anonimowosci, ale nie korzystajac mam 100% pewnosci, ze anonimowy w zaden sposob nie jestem.

                    Inna sprawa, ze rozmawiamy tu o poprawieniu prywatnosci zwyklego smiertelnika a nie przestepcy - ci z VPN nie korzystaja. Zas dla zwyklych ludzi to dobra dodatkowa ochrona.

                    To troche jak z antywirusem - tez nie daje 100% pewnosci, tez moze czesc syfu (nawet celowo) przepuszczac - bo skad mam wiedziec co faktycnie siedzi w kodzie... a jadnak z nich korzystamy.

                    > A te logi od dostawców z USA k
                    > tóre Tobie dają do przeczytania, to może być dowolna bajeczka, którą chcesz zob
                    > aczyć, bo to tylko plik tekstowy. To samo z shared IP, dostawca bez problemu mo
                    > że sobie zapisać kiedy komu jakie IP przydzielił, chociaż na dłuższą metę pewni
                    > e sporo miejsca mu to zajmie.

                    Pytanie po co mialby to robic? Tu raczej sklanialbym sie (co zreszta potwierdza rzeczywistosc) - ze takie "darmowe" uslugi faktycznie moga to robic I nie tylko (np. HOLA). Ale firmom ktore zyja z VPN to sie nie oplaca - zbyt duze ryzyko. Raz oszukanych klientow ciezko dozyskac przy takim wysyceniu rynku.
                    Klient ktory decyduje sie na VPN to nie jest nieswiadomy niczego 7-latek I na pewno sprawdzi opinie i przetestuje kilka uslug....

                    > Pewnie historia takich zapisów przez to nie będzi
                    > e zbyt długa ale jak służby "poproszą" aby przez jakiś czas o Tobie odkładali n
                    > a bok, to niby dlaczego mieli by tego nie zrobić? Bo Ciebie zapewnili?

                    Kto poprosi? I dlaczego mieliby to robic? VPN (co pisalem wyzej) to niejest usluga dla przestepcow tylko zwyklych smiertelnikow. A to nawet chodzi o ograczenie tzw. BIG DATA.
                    Poza tym np. logo od operatora "domowego" - kto wie kto i jaki ma do tego dostep?
                    Moze Kowlaski nie chce np. dostawac listow, ze oglada porno w sieci...
                    Nie liczac sutuacji (tez bylo u nas) gdzie adres IP bogu ducha winnego internauty dostaje sie przypadkiem na liste adresow potencjalnie wskazanych jako udostepniajacych cos w sieci torrent (bledy sie zdarzaja) I ma zarekwirowany komputer na rok az go biegly sprawdzi...

                    Ja tam wole dmuchac na zimne...
                    • nazimno Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 04.09.16, 09:25
                      Bardzo optymistyczny obraz.
                      Bardzo.
                      Zupelnie jak reklama proszku do prania.
                      • galtomone Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 04.09.16, 10:04
                        Nie chcesz, nie korzystaj. Nikt przeciez nie zmusza.
                        • nazimno Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 04.09.16, 10:28
                          Mnie nie o korzystanie szlo.
                          Chodzi o realia # realia wyimaginowane.
                          • galtomone Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 04.09.16, 21:07
                            No wiec realia sa takie, ze dostawca VPN nie ma specjalnych powodow do tego by logi trzymac - chyba, ze chce sobie skomplikowac zycie...

                            Nie da sie wydac tego, czego sie nie ma.
                            • nazimno Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 05.09.16, 09:39
                              On to i tak musi albo sam robic albo inni to za niego robia, nawet bez jego wiedzy.
                              Amen.
                              • galtomone Re: Samochody elektryczne. [...] może nigdy... 05.09.16, 10:05
                                No wlasnie zgodnie zprawem US - nie musi. To po co robic cos, czego nie musisz?
                                Ale to temat na inna dyskusje i na inne forum.
                                Ja uwazam, ze dla przecietnego zjadacza chleba taka usluga jest przydatna - w przeciwienstwie np. do TOR'a, ktorym mozna sobie narobic klopotu. A do tego ma pewne bardzo pozytywne skutki uboczne, z ktorych tez korzystam.
    • crannmer Click bait 02.09.16, 21:42
      galtomone napisał:
      > Przeczytalem fajny artykul o elektrykach to sie dziele:

      Wnioski z artykulu sa zupelnie inne, niz te, co tytul sugeruje ("nigdy").

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka