Dodaj do ulubionych

Maluch na części

13.09.16, 16:22
Cześć,
rzuciła mi się ostatnio w oczy reklama w telewizji modelu Malucha na części - w zeszytach, od wydawnictwa De Agostini, które wcześniej w ten sposób wypuściło Garbusa i Warszawę.
Jako, że wychowałem się na Kaszaku i żyłke modelarza mam od dziecka, zastanawiam się nad tym wyzwaniem. Może ktoś z Was składał już w ten sposób jakis model i może mi coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Maluch na części 13.09.16, 16:42
      Ja kiedys zrobilem model Malucha z wloczki, szydelkiem.
    • qqbek Re: Maluch na części 13.09.16, 18:00
      Pocher miał malucha w 1/13 więc jak masz taki sentyment, to poszukaj gdzieś po giełdach modelarskich.
      Powinien 3-4 stówy wyjść (szukałbym raczej za granicą).
      To od DeAgostini nie dość, że w ostatecznym rozrachunku (100 numerów za 126p i wuj wie ile za Niewiadówkę) wyjdzie zapewne ponad 4 tysiące. Za model w skali 1/8 (niezbyt popularna ostatnio dla modeli redukcyjnych) to trochę dużo. Do tego... Malucha złożysz w ten sposób za dwa lata (100 zeszytów po 4 na miesiąc).
      Gdybyś poszukał w tym samym czasie zaniedbanego Malucha, to spokojnie mógłbyś go w tym samym czasie (i za podobne pieniądze - sporym nakładem własnej pracy) doprowadzić go do jako-takiego porządku... i nim jeździć, miast postawić na szafce.

      (autor zastrzega jednocześnie, że "Pokrakiem" jeździł już 20 godzin na kursie i jeszcze chwilę na egzaminie państwowym i postanowił, ponad 20 lat temu, do żadnego innego "Pokraka" nie wsiadać, obietnica, której do chwili obecnej zdołał dochować)
      • crannmer Pocher? 13.09.16, 19:13
        qqbek napisał:
        > Pocher miał malucha w 1/13 więc jak masz taki sentyment, to poszukaj gdzieś po
        > giełdach modelarskich.

        Ten niedajboze Pocher to nie model, lecz zabawka z jednoczesciowa karoseria bez jakichkolwiek elementow ruchomych (drzwi, klapy, klamki, wycieraczki itp. to tylko zaglebienia, a nie oddzielne czesci). Z prawdziwymi Pocherami ma wspolna tylko nazwe dawcy marki. Dla mnie Pocher zaczyna sie od 800 czesci, a na 2000 nie konczy. Kilka takich sam zbudowalem :-)
        (a jednego mam wlasnie w trakcie)

        > To od DeAgostini nie dość, że w ostatecznym rozrachunku (100 numerów za 126p i
        > wuj wie ile za Niewiadówkę) wyjdzie zapewne ponad 4 tysiące. Za model w skali 1
        > /8 (niezbyt popularna ostatnio dla modeli redukcyjnych) to trochę dużo.

        Za ceny tego rzedu (800..1500 euro) chodza niestety obecnie porzadne (czyli 1:8) klasyczne zestawy Pochera, o ile sa kompletne i niezaczete. Jesli ten zestaw z gazety ma podobny stopien szczegolowosci i wiernosci, jak Pochery 1:8, to cena jest co prawda wysoka, ale IMHO adekwatna. O ile ktos ma potrzebe postawienia sobie pokraka na etazerce.

        BTW IMHO wlasnie 1:8 to klasyczna skala dla bardzo wiernych modeli samochodow.
        • qqbek Re: Pocher? 13.09.16, 20:15
          crannmer napisał:

          > Ten niedajboze Pocher to nie model, lecz zabawka z jednoczesciowa karoseria bez
          > jakichkolwiek elementow ruchomych (drzwi, klapy, klamki, wycieraczki itp. to t
          > ylko zaglebienia, a nie oddzielne czesci).
          Nie wiem, wrzuciłem "Fiat 126 1:8 scale" wywaliło Pochera, uznałem, że model (bo firmę znam rzecz jasna, choć ja się bawię w modelarstwo lotnicze w 1/48 bardziej niż w motoryzacyjne).

          > Z prawdziwymi Pocherami ma wspolna t
          > ylko nazwe dawcy marki. Dla mnie Pocher zaczyna sie od 800 czesci, a na 2000 ni
          > e konczy. Kilka takich sam zbudowalem :-)
          > (a jednego mam wlasnie w trakcie)
          Też racja.

          > Za ceny tego rzedu (800..1500 euro) chodza niestety obecnie porzadne (czyli 1:8
          > ) klasyczne zestawy Pochera, o ile sa kompletne i niezaczete.
          Ale to będzie zestaw z modelem samochodu, a nie pokraka :)
          A to jest bezcenne wprost.

          > Jesli ten zestaw
          > z gazety ma podobny stopien szczegolowosci i wiernosci, jak Pochery 1:8, to cen
          > a jest co prawda wysoka, ale IMHO adekwatna. O ile ktos ma potrzebe postawienia
          > sobie pokraka na etazerce.
          Mam wyraźne podejrzenia, że tak nie będzie.
          DeAgostini już raz szeroko podpadli fanom zbierania zeszytów swoim modelem Subaru. Podstawowy model (100 zeszytów) miał napęd na dwa koła i bardzo przeciętne parametry użytkowe. Do 4x4 i dodatkowego zasilania trzeba było dokupić jeszcze kilkadziesiąt zeszytów.
          Za pieniądze potrzebne do zebrania wszystkich zeszytów można było złożyć dwa Subaru Tamiya na podwoziu elektrycznym (lub półtorej na podwoziu z silnikiem spalinowym, niezależnym zawieszeniem i napędem 4WD).

          > BTW IMHO wlasnie 1:8 to klasyczna skala dla bardzo wiernych modeli samochodow.
          Mi się 1:8 bardziej z RC kojarzy... ale jak mówię, ja nie jestem fanem modeli aut akurat :)
          • crannmer Re: Pocher? 13.09.16, 21:55
            qqbek napisał:
            > Nie wiem, wrzuciłem "Fiat 126 1:8 scale" wywaliło Pochera, uznałem, że model (b
            > o firmę znam rzecz jasna

            Zobacz zdjecia:
            www.ebay.de/itm/FIAT-126-POCHER-1-13-/231747615430?nma=true&si=aAHAdwHpvVKpgpg2WLArKv9pepw%253D&orig_cvip=true&rt=nc&_trksid=p2047675.l2557
            www.ebay.nl/itm/POCHER-FIAT-126-BAMBINO-ORANGE-1-12-RARE-SELTEN-VERY-GOOD-CONDITION-/201581085050
            www.ebay.pl/itm/Rare-Pocher-Italian-Battery-Operated-1-12-Scale-Plastic-Fiat-126-Model-Boxed-/391377398732
            > Ale to będzie zestaw z modelem samochodu, a nie pokraka :)
            > A to jest bezcenne wprost.

            A auta takie ladne, ze nawet partnerka nie ma nic przeciw, coby taki model w pokoju dziennym na eksponowanym miejscu postawic.

            Po drugiej stronie stoi dobrych kilkaset (jesli sie bawic w malowanie) godzin pracy na model.
            Mojego piewrszego 500 K-AK (stara dobra wersja z pojedynczymi szprychami) zlozylem dawno temu w 130 godzin, ale zupelnie bez malowania.
            • qqbek Re: Pocher? 13.09.16, 22:37
              O pracochłonności modeli mi nie mów. Drugi rok szukam czasu, żeby "Ciotkę" (Ju52 3m) skończyć i nie mogę znaleźć. Model też będzie ładnie się prezentował... kiedyś (to zaleta 1:48, że już jakieś szczegóły można oddać... przy 1:72 albo 1:144 można o tym zapomnieć).
              Inna sprawa, że jak nie ma czasu, to najczęściej jest kasa... a to na jakieś metalowe, a to na jakieś żywicowe elementy... i model nie jest już "z pudełka" na koniec.
          • crannmer Pocher 13.09.16, 21:58
            Kilka aktualnych aukcji:
            www.ebay.de/sch/dagobert1011/m.html?item=201666022465&rt=nc&_trksid=p2047675.l2562
            Aczkolwiek temu sprzedawcy nieco wali, a ceny ma zawyzone o przynajmniej 50%.
      • abrahan Re: Maluch na części 14.09.16, 17:13
        Pogrzebałem i w prenumeracie to wychodzi tak: 1 numer 4,99, 2 - 14,99, a trzeci i kolejne 24,99 PLN. Przewidywalna długość kolekcji to 125 numerów, czyli razem 3 tys. z delikatnym hakiem. 100 zł na miesiąc, bo numer wychodzi co tydzień. Jako, ze kolekcja rozłozona jest w czasie jakoś mocno tego nie odczuję. Kusi, muszę przyznać.
    • facet646 Re: Maluch na części 16.09.16, 09:37
      Powiem tak - składałem Garbusa z tego samego wydawnictwa (mam go jeszcze w domu, dumnie stoi na półce w moim pokoju) i zabawa jest przy tym przednia (jesli ktoś lubi majsterkowanie) ale czas i samozaparcie też jest do tego potrzebne. Z drugiej strony jesli już zaprenumerujesz coś takiego i co miesiąc wydajesz na to jakieś tam pieniądze, to masz motywację, aby temat ciagnąc, bez sensu rezygnować w trakcie. Przez ten czas naczytałem się róznych tematów na forach zapaleńców, którzy bawią się w skaładnie tego samego modelu, mozna od nich dużo rzeczy podpatrzeć. Ogólnie fajna zabawa, ale wymagająca. Pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka