Dodaj do ulubionych

Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady?

05.02.18, 16:43
Oczywiście chodzi o to, że wypożyczę tam samochód z kierownicą po prawej stronie i modlę się, żeby po pierwszym skrzyżowaniu nie wjechać pod prąd.

Pierwsze co mi przychodzi na myśl, to żeby zakodować sobie w głowie przy skrzyżowaniach, że zawsze mam swoim fotelem być przy osi drogi.

Drugie - skrzynię lepiej wezmę automat, żeby nie wrzucić w pewnym momencie 2 zamiast 6 i nie zerwać podpory silnika.

Jakieś dodatkowe wskazówki? Pamiętacie swój "pierwszy raz" za kółkiem w UK? Może nie taki diabeł straszny?
Obserwuj wątek
    • carnivore69 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 17:10
      Tak w ramach treningu pamięci:
      - przy skręcie w lewo nie ścinać krawężników (rozwiązane z pomocą wspomnianego fotela przy osi drogi);
      - pamiętać, że pierwszeństwo mają nadjeżdżający z prawej strony (całkowicie intuicyjne na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym);
      - przy manualnej skrzyni, pamiętać, że nie dźwignia nie znajduje przy prawych drzwiach (po zlokalizowaniu dźwigni, sama zmiana biegów jest zadziwiająco intuicyjna);
      - pamiętać po ktorej stronie jechać na wszelkich pustkowiach (gdy w danym momencie nie ma innego ruchu).

      Pzdr.
    • liczbynieklamia Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 17:18
      1. Polecam pierwsze 30-50 mil przejechać dwujezdniówką i oswoić się z ruchem lewostronnym.
      2. Nie taki diabeł straszny jak go malują. Pomyśl, że z jazdą po złej stronie radzi sobie kwiat polskiej emigracji...
      3. Ze skrzynią ręczną sobie spokojnie poradzisz.
      4. Uważaj jako pieszy - na przejściach samochody nadjeżdżają nie od tej strony, której się spodziewasz!
      • trypel Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 17:25
        Jednak radziłbym automat.
        Zwłaszcza jak trafi do większego miasta i na multirondo :)
        Z automatem adaptacja bedzie błyskawiczna.
        4 punkt cholernie ważny. Sam pare razy mało co nie wlazłem pod autobus w Londynie.

        Nie wiem gdzie lecisz ale warto wziąć dodatkowy dzień i pokręcić sie po okolicy, prowincja w UK jest bajkowa. Wychodzić sie njie chce bo pogoda ale z auta widoki są wspaniałe
        • schweppes1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 17:36
          Wiem. Jestem zakochany w tych ceglanych domeczkach, ruinach i zameczkach. Zazdroszczę angielskim handlowcom z mojej firmy, że na co dzień bujają się swoimi F30stkami po tak malowniczych rejonach i jeszcze płacą im za to grubą kasę. Ech...
      • rapoport Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 21.02.18, 14:44
        ha ha ha,angole te kwiatki lubią coraz mniej...A tych z Lobelskiego to już "wogle nie lubio".
    • agios_pneumatos Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 17:30
      No proszę... Miszczu prostej, król lewego pasa (teraz ciekawym czy dalej będziesz pomykał lewym czy jednak lewym-prawym), tęęęęępomat na 220, znaki są bez sensu, po drogach publicznych jeżdżą lamerzy, przepisy są dla pind, za kółkiem liczy się myślenie i ocena sytuacji... miszczu taki pyta się jak żyć. Cudowne. Chciałbym zobaczyć twoją minę po paru pierwszych milach kiedy doznasz szoku, że w innych krajach nie ma takiego zbydlęcenia na drogach jak w Polsce, gdzie to drugie jest m.in. głównie dzięki takim jak ty.
      • schweppes1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 17:38
        Jak nie masz nic mądrego do napisania, to nie zaśmiecaj mi tematu, chamiku. Żegnam.
        • agios_pneumatos Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 17:52
          Ftrafiło, znaczy się. A merytorycznie... zaraz... Dlaczego chamiku? Napisałem gdzieś nieprawdę, czy jednak obnażyłem, a raczej sam się odsłoniłeś jakim amatorem za kółkiem jesteś pytając się jak jeżdzić w zupełnie nowym środowisku? Widzisz, miszczu prostej, dopiero przy takich okazjach widać ile jesteś wart. Tępo-macie.

          Merytorycznie: w tym spedalonym UK pedały za kółkiem zatrzymują się przed tymi, których nie stać na samochód. Miejsca te rozpoznasz po biało czarnym słupie z żółtom kulom na topie. Pamiętaj o tym, żeby nie narazić się na śmieszność przenosząc tam swoje bydlęce nawyki 'krul szosy jadzie, z drogi śledzie'.
          • schweppes1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 18:03
            Jesteś chamikiem, gdyż imputujesz mi coś, czego nie powiedziałem, dla ubarwienia swojej chamskiej wypowiedzi. Nie jeżdżę 220 tam, gdzie są piesi, nie uważam, że znaki są bez sensu i przepisy są dla pind, ale owszem - za kółkiem liczy się myślenie i cena sytuacji - co w tym dziwnego? Za ciebie myślą i oceniają sytuację urzędnicy, cebulaczku? W sensie dzwonisz do nich, wysyłasz maila, czy jak?
            • agios_pneumatos Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 18:20
              schweppes1 napisał:

              > Jesteś chamikiem, gdyż imputujesz mi coś, czego nie powiedziałem, dla ubarwieni
              > a swojej chamskiej wypowiedzi.

              Bollox.

              > Nie jeżdżę 220 tam, gdzie są piesi,

              A gdzie ja to napisałem?
              Napisałem o tępomacie.

              > nie uważam, że znaki są bez sensu i przepisy są dla pind, ale owszem - za kółkiem liczy się
              > myślenie i cena sytuacji - co w tym dziwnego?

              No tak, wszak popełniłeś wątek, że jednak nie warto zapitalać 110 na ograniczeniu do 70. Zwracam honor.

              A skoro za kółkiem liczy się myślenie, to nie zakładaj głupiego wątku z pytaniami i przepisy i myślenie na Wyspach, tylko... leć tam i myśl. Nie będzie jakiś brytyjski urzędnik myślał za ciebie i oceniał sytuacji.

              Za ciebie myślą i oceniają sytua
              > cję urzędnicy, cebulaczku? W sensie dzwonisz do nich, wysyłasz maila, czy jak?

              Nie trzeba. Już mi komunikują bez zapytania. W postaci znaków. I owszem. Na obcej drodze to oni zawczasu pomyśleli i ocenili sytuację za mnie. Ty jednakowoż potrafisz to robić za nich. I dlatego co chwilę masz ciepło w kroczu.
              • schweppes1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 18:27
                W takim razie skoro za ciebie myślą i oceniają sytuację na drodze urzędnicy, to nie zaśmiecaj mi proszę wątku swoimi bzdurami, bo ja tutaj pytam ludzi myślących o ich doświadczenia i wywody jakichś bezwolnych, bezmyślnych niewolników mnie nie interesują.
                • agios_pneumatos Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 19:02
                  Po Cyprze i Anglii zjeździłem w sumie jakieś kilkadziesiąt tysięcy km. Gdybyś umiał słuchać i gdyby ten twój sznurek podtrzymujący uszy się nie przegrzał zrozumiałbyś, że przekazuję ci, iż nie warto olewać tam znaków. I wyzbyć się twego immanentnego polskiego chamstwa za kółkiem, bo daleko nie zajedziesz.
                  • schweppes1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 19:21
                    To wystarczyło napisać to wprost jednym zdaniem, a nie wplatać tego w cały stek chamskich docinek, jak jak jakiś prostaczek-cebulaczek.
                    • agios_pneumatos Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 19:35
                      Znamiennym jest, że nie zanegowałeś wzmianki o twym polskim chamstwie za kółkiem. Obecnie. Jest nadzieja, że zrozumiesz po tej wycieczce ile poziomów niżej jesteś od cywilizowanych kierowców i przestaniesz zapitalać siejąc terror po polskich drogach.

                      To nie ironia, ani chęć dokopania. Ja naprawdę życzę tobie, żebyś zmądrzał 'nawskutek' podróży i obserwacji świata, nie po jakimś poważnym dzwonie wysyłając kogoś do krainy wiecznych łowów robiąc to co robisz teraz na polskich drogach. Bo to, że wydaje ci się, iż nie, a w rzeczywistości jesteś cienkim kierowcą zrozumiesz już niedługo.
                      • schweppes1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 20:15
                        Ale ja już przejechałem kilkadziesiąt tys. km przez większość państw Europy zachodniej samochodem, i właśnie "nawskutek" podróży i obserwacji dróg w Niemczech stwierdziłem, że mogę sobie pozwolić na przekraczanie prędkości na autostradach w Polsce, ale nie mrugam długimi, nie włączam kierunkowskazu i zachowuję duży odstęp. Tak jak w Niemczech. Zwłaszcza że (tfu) państwo (na pohybel) proponuje mi stosunkowo niską opłatę za przekroczenie prędkości na autostradzie, która w praktyce nigdy nie została jeszcze pobrana. To korzystna propozycja ze strony naszego (tfu) okupanta (na pohybel), dlatego twoje czerwone farmazony mnie nie interesują.
                        • agios_pneumatos Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 12:23
                          A to sorki.
        • sztucznypolak Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 08.02.18, 19:41
          Po co dyskutujesz z idiota?

          A co do twoich pytan - uwazaj, gdy bedziesz jechal po drodze bez zadnego ruchu. Wtedy mozna stracic sie koncentracje i moga wyjsc nawyki jezdzenia w ruchu praostronnym.
    • engine8 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 17:52
      Ja jak lat temu - dawno, jezdzilem do Japoni i oni tez tam jezdza po "wrong" stronie to mialem pare rzeczy na uwadze - po pierwsze pamietac ze skret w lewo jest latwym (jedynie obejrzec sie w prawo ze nas nikt nie walnie) a w prawo trudnym (trzeba wjechac "pod prad"), ze przed skrecamiem nalezy sie 5 razy ogladnac (prawo , lewo, prawo, lewo i jeszcze raz w prawo) i pomyslec a w razie draki to robic wszystko odwrotnie niz logika nakazuje....
      Aha i najwazniejsze zeby pamietac ze dzwignie kierunkowskazow i wycieraczek tez sa zamienione wiec .... ale i tak na zakretach wlaczalem wycieraczki bez przerwy... No i przy parkowanieu pamietac ze "reszta i wiekoszosc" auta nie jest po naszej prawej ale po lewej stronie....
      Jeszcze jedno - nie panikowac jak sie widzi auta z naprzeciwka bez kierowcow i jedynie pasazer siedzi LOL..
      • agios_pneumatos Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 18:12
        I trzeba uważać jak się wsiada, żeby nie panikować potem, że ktoś kierownicę ukradł. :)
      • loyezoo Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 18:47
        eeee ale większość aut, ma kierunkowskazy normalnie,w sensie po lewej.Więc dlaczego ma się mylić?
      • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 20:01
        > Aha i najwazniejsze zeby pamietac ze dzwignie kierunkowskazow i wycieraczek tez sa zamienione

        Raz tylko, co prawda, jechałem samochodem RHD (Vauxhall Vectra) ale miał przełączniki normalnie, jak w LHD: migacze w lewej manetce, wycieraczki w prawej.
        • drinexile Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 23:11
          W Japoni i Australii dzwignia kierunkowskazow jest po stronie dzwi,, w UK jest po stronie pasazera. Mozna sie czasami pomylic.
          • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 08:29
            Taka zmiana nie jest w UK tylko w Japonii. w UK trafilo mi sie przez lata tylko jedno takie auto - jakas stara Mazda. Wszystkie inne fury, ktore prowadzilem mialy ten sam uklad co normalnie.
            • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 09:54
              > UK trafilo mi sie przez lata tylko jedno takie auto - jakas stara Mazda

              Pewnie indywidualny import z Japonii.
      • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 08:27
        engine8 napisał(a):

        > Aha i najwazniejsze zeby pamietac ze dzwignie kierunkowskazow i wycieraczek tez
        > sa zamienione wiec ....

        W Mazdach i w furach na rynek Japonski tak - w calej reszcie jest normalnie.
    • wtop.ek Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 18:43
      pamiętać, ża repy przekraczające prędkość są tam mocno tępione, a policja ma alergię na polskich ułanufff

      poza tym zapuścić włosy i zgolić wąsy
      • sotogrande Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 09:18
        ..a dres pozostawic w miejscu zakwaterowania :-)
    • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 19:51
      Z twoim temperamentem odradzam nastawianie na autostradach tempomatu na twoje ulubione prędkości. W UK kamery, radary i rejestratory są WSZĘDZIE. A z rzeczy niezwiązanych - odradzam noszenie ze sobą noża czy innych ostrych narzędzi.
      • schweppes1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 20:25
        Wiem, regularnie rozmawiam z brytyjskimi kumplami z roboty. Narzekają okrutnie na te 70 mph na autostradach i ścisłą kontrolę tych ograniczeń. Trochę dziwne w kraju, gdzie pozwalają jechać z 0,8 promila we krwi.
      • samspade Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 21:12
        Nóż lub inne ostre narzędzia sa konieczne. Przy takiej ilości uchodźców strach wyjść na ulice.
        • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 22:28
          W UK za noszenie przy sobie noża na ulicy można iść do mamra - wiedziałeś o tym?
          • samspade Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 23:01
            Wiedziałem.
          • schweppes1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 23:10
            To, że można, nie znaczy, że się chodzi. W Polsce też są przestępstwa, za które można pójść w pasiak, a w praktyce 100% wyroków to zawiasy.
            • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 10:00
              Majgudness, nie bądź taki dosłowny. Pisząc "iść do mamra" mam na myśli wyrok karny pozbawienia wolności, także w zawieszeniu. Wiadomo, że noszenie noża to jest występek, za który (przeważnie) nie idzie się od razu do paki, choć zdaje się, że i takie przypadki już były.
              • student_zebrak Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 06:32
                znam jeden wyrok za posiadanie scyzoryka w miejscu publicznym. Max kara to bodaj 5000 i/lub 4 lata. Jakiegos Bryta dopadli. Skad wiem, bo mi zarekwirowali scyzoryk przy wejsciu do Tower. Obeszlo sie bez interwencji policji. Do przewidzenia, gdy sie ma plecak ze szwajcarskim znaczkiem...
    • drinexile Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 21:17
      Uwazaj, bo piesi na przejsciach i w ich okolicach to "swiete krowy".
      Ograniczenia predkosci, zwlaszcza przy szkolach, gdze jest ograniczenie do 20 mil/h jest bezwzglednie egzekwowane
      Czeste odcinkowe ograniczenia - dobrze jest miec gps pokazujacy srednia predkosc na takim odcinku
      Nie dziw sie wszechobecnym rondom, nawet na drogach dwujezdniowych
      Rowerzysci totez "swiete krowy", nie wyprzedza sie ich na trzeciego
      Poza tym nie masie czego bac, najgorsze jest pierwsze 20 minut
    • qqbek Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 22:54
      Dwa lata w UK, więc powiem tak:
      1. Przyzwyczaić się jest bardzo prosto. Wystarczy raz pojechać po prawej i już "przytomniejesz" :)
      2. Stosunek pieszych do przepisów, sygnalizacji i zdrowego rozsądku jest bardzo problematyczny. W okolicy przejścia spodziewaj się wszystkiego.
      3. Ruch jest zadziwiająco płynny i "miły" w obejściu. Jak wyjeżdżasz gdzieś z bocznej najdalej trzeci z głównej ciebie puści.
      4. Automat nie jest obowiązkowy. "Przestawienie się" naprawdę jest łatwiejsze, niż byś mógł się tego spodziewać (a jestem praworęczny, więc sądziłem, że ze zmianą biegów lewą grabą będzie naprawdę duży problem - nie było wcale).
    • drinexile Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 23:21
      I jeszcze jedno - w sprawie rond. W UK uzywa sie przed wjazdem na rondo, chyba, ze jedziesz prosto. Zasady znajdziesz tutaj
      www.highwaycodeuk.co.uk/changes-and-answers/-highway-code-for-roundabouts
    • samspade Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 05.02.18, 23:25
      Uważaj żebyś nie pomylił pedalow. U nas gaz jest najbardziej zbliżony do środka samochodu. Tam na odwrót.
    • waga170 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 06:30
      Co prawda nie w Anglii a w Szwecji jak jeszcze tam jezdzili po angielsku, pamietam ze wszystko bylo OK dopoki nie patrzylem w lusterko wsteczne bedace "po zlej stronie". Widziane w lusterku pieprzylo mi sie z widzianym oczami. Jezeli tez bedziesz tak mial (w co watpie) to po prostu lusterko olej a krec szyja przed zmianami pasa.
      • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 10:29
        Jezu, człowieku, 170 to twoja waga czy wiek?!
        • nazimno Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 10:47
          To jest podane w pudach.
    • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 08:38
      Mozesz spoko wziac manual.
      Lewa ręka przyzwyczaja sie w 2 min, uklad biegow sie nie zmienia, uklad pedalow tez.
      Warto miec dobra nawigacje i dosc scisle trzymac sie ograniczen predkosci - miejscowi pojada ciut szybciej... ale bez brawury.
      Mozesz liczyc na spora uprzejmosc i wspolprace innych kierowcow.

      Przez pierwsze godziny/km/dni (czasem nawet i pod 2 dniach sie mozna zapomniec np. na "osiedlowej" drodze bez pasow, z ktorej strony sie minac z nadjezdzajacym...), ze wlasnie asz siedziec blisko osi jezdni albo (TAK JAK U NAS!!!) daleko od kraweznika :-)

      Poza tym jezdzi sie fajnie. Choc znacznie wolniej niz u nas.
      W miastach jest o wiele wiecej aut - taki Londyn to w wielu miejscach nawet w strefie 3 prawie korek przez 24/7 i o tych 30 mph to mozna gora pomarzyć.

      Na obwodnicach jest spoko -le praktycznie kamera na kamerze.
      Na autostradach tez + odcinkowe pomiary predkosci.

      Aaaa... policji za moich czasów zdarzalo sie tez stac w "busach" z kamerami nad autostrada... wiec nawet tam gdzie kamery nie bylo trzeba bylo uwazac.
      Ale zdarzalo mi sie latac i kolo 200km/h (np. po zakupie auta ;-) ) czy w miescie szybciej... (jak juz znalem droge i do pracy bylem spozniony) i mandatow przez lata ZERO. Ale to bardzo byly sporadyczne wypadki.

      Zwykle, skoro wszyscy jada +/- tak samo nie masz potrzeby jechac szybciej ani mozliwosci, bo aut za duzo.

      Najbardziej urokliwe sa drogi poza miastami... waskie - czesto trzeba sobie ustepowac przy mijaniu... ale naprawde fajne.... Zakrety, i czesto pusto.
      Takie jak nasze DK (z jednym pasem) tez sa tak zapchane (przynajmniej na południu) ze wyprzedzenia przez kilka lat to na palcach dwoch rak (albo nawet jednej) moglem policzyc.

      Suma sumarrum - jezdzi sie fajnie, spokojnie, plynnie releksujaco i jak tylko bedziesz jechac "dalej od kraweznika" to cala reszta ci sie spodoba.
      • qqbek Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 09:17
        Zapomniałeś jedno dodać - o ile kontrole prędkości na autostradach potrafią być robione z zaskoczenia, to w zabudowanym z daleka rozstawią znak o tym ostrzegający (nie to, co nasze "suszenie zza krzaka w gęsto zabudowanym sadem sołtysa, tuż za tabliczką >teren zabudowany<").
        Stałe "fotopstryczki" są gorzej oznakowane, ale czasu na reakcje jest zazwyczaj więcej... bo większość robi zdjęcia od tyłu :)
        • adoptowany Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 23:08
          to co pisza koledxy to prawda i radze się stosować do panujących tu obyczajow, uważaj zwłaszcza na pieszych i nieważne, ze wlazi nagle z chodnika na jezdnie, pamiętaj żeby pomoc drugiemu wlaczyc się do ruchu to standard,inaczej narazisz się na komentarze z otwartego okna,w trosce o zawieszenie uważaj na krawężniki, te sa tu wysokie i solidne, spotkasz je nawet za miastem na drogach lokalnych,o większości nawykow z polski zjezdzajac z promu w Dover lepiej zapomnij,inaczej będzie bolało i to mocno, tu nie ma zmiłuj, ulubione miejsca dla mobilnych radarow to mosty, wiadukty przecinające twoja droge, wala fotki z duzysz odleglosci, nawet możesz nie zauwazyc jeśli nie spojrzysz w gore. jestem tu kilkanaście lat zero mandatow, a jeszcze cos, za parkowanie radze placic i to co do minuty, bo inaczej za wycieraczka możesz znajdziesz ticket na kwote od 15 do 60 funtow, w zaleznosci od miasta, nie parkuj komus pod jego domem,czy zoltej,czerwonej ciaglej przy krawężnikach, to miejsca z bezwzględnym zakazem parkowania, no to chyba mniej więcej tyle.
          • adoptowany Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 23:18
            sciagniecie blokady z kol, to najmniej sto funtow,a i mam nadzieje ze nie przelatujesz na tzw, poznym pomarańczowym,bo fotki ze skrzyzowan z sygnalizacja to tez norma, taka sama jak platny wjazd do Londynu,
      • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 07.02.18, 08:37
        AAAA... warto odświeżyć umiejętności parkowania tyłem.
        W wiekszosci wypadków nie da się wjechac przodem na chodnik i dopiero wyrównać.
        Albo krawężnik za wysoki (pisal kolega wyzej) albo po prostu brak miejsca na taki manewr.
        Zreszta generalnie auta w UK na chodniki nie wjezdzja jak u nas i przy probie takiego parkowania wszyscy sa zdziwieni.

        A skoro juz o parkowaniu... wszdzei sa kamery i warto sie upewnic 3 razy jakie w danym miejscu sa zasady - wolno/nie wolno/kiedy wolno/na jak dlugo.

        Poza tym tzw. " traffic warden" maja na eczki, wiec jak nie kamera to taki ony ktos wreczy ci karna oplate.

        W Londku Zdroju jest generalnie tak:
        - za wjazd do "centrum" - congestion charge - w tyg dodatkowa oplata, chyba ze masz LPG/elektryka/itp (chyba nic sie tu nie zmienilo)
        - w weekend brak oplaty
        - generalnie:

        2 czerwone linie obok kraweznika - bezwzględny zakaz zatrzymywania i postoju
        1 zolta linia - zatrzymanie i postuj sa dozwolone ale na okreslonych zasadach - te sa opisane zwykle na tabliczkach metalowych wzdluz drogi... kiedy/w jakich godzinach/itp
        brak linii - nawet jesli wasko!!!! - mozsz spoko parkowac - byle nie blokowac srodka drogi i bron boze nie na chodniku!!!!

        Trzymaj sie z dala od bus passow - kazdy autobus ma kamere wiec manadat pewny - chyba, ze znaki informuja iz np. w weekend czy w nocy po takim pasie mozesz jechac.

        Stawanie na przystankach czy w zatokach (loading bay) zwykle tez konczy sie mandatem.

        Na normalnych przejsciach dla pieszych teoretycznie masz pierwszenstwo... ale kierowcy i tak zwykle puszcaja piszych.
        W miastach auta jada na tyle wolno, ze to nie klopot.

        Ale jesli zobaczysz przejscie z migajacymi zoltymi "kolami" - to tam pieszy jest absolutna swieta krowa i jesli zobaczysz, ze ktos do przejscia sie zbliza - STAN. Jesli on stanie to wymusiles pierwszenstwo i pieszy patrol policji (jesli jest w poblizu a jest ich sporo) moze cie zatrzymac i ukarac - to tylko u nas piesza policja ma w dupie to co sie dzieje na drodze.

        To tyle, z tego co mi sie przypomnialo.
        • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 07.02.18, 08:50
          Congestion charge w Londku za samochód z LPG płaci się już normalnie, ZTCW.
          • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 07.02.18, 09:11
            No to zmiana.
    • engine8 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 23:22
      Nie zalujesz jeszcze ze zadales to pytanie? LOL
      • qqbek Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 06.02.18, 23:53
        Ale dlaczego - jazda w UK jest specyficzna do pewnego stopnia (te "drobne niuanse" staramy się wyjaśnić - choć chyba brakuje mi jeszcze jednego - jak jedzie za tobą radiowóz to spokojnie, to tylko kontrola drogowa... właśnie sprawdzają w bazie danych twoje ubezpieczenie i rejestrację), z drugiej zaś strony to bardzo przyjemne doświadczenie, zwłaszcza na krętych wiejskich drogach gdzieś w Walii, czy też Szkocji.
        Jak jeszcze nie próbowałeś, to czas najwyższy. Naprawdę warto... z punktu widzenia osoby lubiącej jazdę wypad gdzieś w Highlands, do Lake District, czy na północ Walii może być tylko pozytywnym doświadczeniem.
    • tbernard Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 07.02.18, 09:51
      W UK może przydać się znajomość angielskiego.
      Trzeba pamiętać, że taksówki jeżdżą tam po lewej stronie. Przed skorzystaniem z taksówki lepiej upewnić się, czy ma ona automatyczną skrzynię biegów, czy ręczną. Unikać ropniaków.
      • adoptowany Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 07.02.18, 16:05
        ,..ale generalnie jeździ mi się tu dużo latwiej i przyjemniej,niz w Polsce, bo kiedy dojezdzam do Swiecka mija cala senność i robie się sztywny, na sama myśl o kolejnych kilkuset kilometrach do przejechania juz po naszych krajowych drogach
      • engine8 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 07.02.18, 17:45
        A jakie znaczenie ma skrzynia biegow taksowce dla pasazera?
        • tbernard Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 07.02.18, 21:37
          Sporo ludzi uważa, ze łatwiej prowadzi się pojazd z automatyczną skrzynią biegów.
          • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 08.02.18, 08:34
            Na pewno z automatem latwiej sie pije kawe.
          • engine8 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 08.02.18, 18:07
            To te sporo ludzi tak mowi dlatego ze nie potrafi dobrze jezdzic z reczna?
            Wszytko zalezu jaki lacznik jest zainstalowany pomiedzy kierownica i pedalami pod deska rozdzielcza
    • klemens1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 07.02.18, 19:18
      Generalnie pierwsze 2 dni są ch...owe.
      Póki jedziesz prosto - jest OK.
      Gorzej, gdy skręcasz albo chcesz zjechać na pobocze - automatycznie ustawiasz się po prawej - to samo z poboczem. Mamy zakodowane, że jak jedziesz w prawo, to jest to bezkolizyjne. Tymczasem, gdy chcesz zjechać, zjeżdżasz na lewe pobocze.

      Na ciasnych parkingach uważaj. Normą jest tendencja do prawie obcierania lewymi drzwiami aut obok. Przyzwyczajenie, że blacha odstaje po prawej.

      Ronda - patrzysz W PRAWO, czy nic nie jedzie. Nie w lewo.
      Jako pieszy też na to uważaj.

      Manual to trochę loteria. Nie zdarzyło mi się co prawda wrzucić 1. zamiast 5., ale na odwrót - już tak. Mniejsze zło przynajmniej.

      Sam zresztą zobaczysz - na początku jest masakra.
      • kolpik124 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 08.02.18, 09:09
        ważne - w UK mówią po angielsku

        przyda się jak cię szef pchnie do marketu dokupić narzędzia

        Przychodzi Polak do sklepu w Anglii i mówi:
        - Poproszę piłkę.
        - What?
        - Piłkę!
        - What?
        - David Beckham
        - aaa football
        - No dobra to niech pan się teraz skupi.
        - Okey
        - Do metalu.
        • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 08.02.18, 10:06
          > - aaa football

          Zjebałeś. Tam było "ball".
    • delfina77 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 08.02.18, 18:22
      Nie jest to takie straszne, przez pierwszy tydzień powtarzałam sobie: trzymaj się lewej, lewa, lewa! Potem weszło mi to w krew. Tam gdzie się najczęściej poruszałam było dużo rond i zasada jest ta sama, tylko z innej strony wyjeżdżają auta. Kwestia przyzwyczajenia. Najdziwniejsze było dla mnie zmienianie biegów lewą ręką, ale i to da się ogarnąć. Nie takie diabeł straszny:)
    • piotr_dzierzawski_g_plus Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 08.02.18, 20:41
      ja poobijalem felgi o krawezniki :-)
    • malaaniula Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 00:45
      Mój brat poleciał samolotem kupić tam sobie busa i do Polski pod kanałem La Manche wrócić. Dał radę, ale spytany o ruch lewostronny powiedział: Co chciałem bieg zmienić to drzwi otwierałem. W czasie jazdy...
      A w Polsce jeździł dużo i dobrze...
      No ale mówił w tonie humorystycznym, to uważam że da się przeżyć!
    • student_zebrak Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 06:22
      Zanim wynajmiesz auto, pospaceruj i przyzwyczaj sie. Dzien wystarczy. Jesli nie trafisz na Polaka, to powinno byc OK.
      Zdecydowanie automat, masz jeden wielki stres z glowy, pamietaj o nodze na hamulcu, gdy wrzucasz z P lub N na D.
      Pamietaj o lusterkach, ustaw wszystkie. Lepiej jechac wolniej niz przywalic.
      Na tylna szybe przylep - Child on board.
      • student_zebrak Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 06:47
        jezdzisz JEDNA noga, albo gaz, albo hamulec. Lewa odpoczywa caly czas.
        • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 08:35
          Dzieki, ze nam powiedzieles...

          A jak chcemy reczny zaciagnac to co robimy... ktora noga?
          • tbernard Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 09:06
            Gdy zaciągamy ręczny to musimy zachować szczególną ostrożność, aby zastosowana siła zaciągnięcia nie była za duża ani za mała, tylko taka w sam raz. Nogi do tego nie używamy o ile nie jest to absolutnie konieczne.
            • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 11:22
              To co??? Jak bez nogi??? Pod kolume kierownicy wchodzimy? :-)
          • vogon.jeltz Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 09:38
            > A jak chcemy reczny zaciagnac to co robimy... ktora noga?

            Ja mam ręczny ręczny, w dodatku automatyczny.
            • galtomone Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 11:23
              Jak tu zyć?
        • jestklawo Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 09:28
          > jezdzisz JEDNA noga, albo gaz, albo hamulec. Lewa odpoczywa caly czas.

          o pilnowaniu poziomu płynu w kierunkowskazach zapomniałeś napisać
          • student_zebrak Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 12:15
            u nas bylo szereg wypadkow, gdy starsza osoba przez pomylke depnela na gaz , zamiast hamulec. Poniewaz jezdzila na dwie stopy.
            • samspade Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 12:22
              Dziwne. Starsza osoba musiała mieć nieźle opanowaną lewą nogę skoro dawała radę nią hamować. Chyba że stawała dęba za każdym razem. Ale jeżeli jeździła na dwie stopy to czemu pomyliła. Przecież wtedy wiadomo że lewa hamulec prawa gaz.
              Pomylić można przy jeździe na jedną stopę. (fajne określenie)
              • student_zebrak Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 13:33
                widzisz, u nas samochody maja wspomaganie hamulcow.... :P
                Jak jestes mlody, to nie popelniasz bledow, gdy masz Alzheimera i stres, to walisz z obydwu....
                ja tu tylko robie za poslanca
                • samspade Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 20:29
                  U nas w polszy też maja wspomaganie. A hamowanie lewą nogą to niezły wyczyn.
                  Dlatego pomylenie pedalow nie ma związku z tym ze ktoś operowal dwoma stopami.
      • galtomone LOL! Rada na stres! 09.02.18, 08:35
        student_zebrak napisał:

        > Zdecydowanie automat, masz jeden wielki stres z glowy

        Stres???

        A ty sie stresujesz jak musisz zmieniać biegi???
        Jesli tak, kup cos starego z 4 albo jeszcze lepiej 3 biegowa - im mniej biegow do zmieniania tym poziom stresu nizszy.

        A jak rowerem jedziesz to jak...? Tez sie stresujesz czy przerzutka nie jest az tak straszna? ;-)
        • tbernard Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 09:08
          Rowery z przerzutkami najpierw mieli kolarze.
          Teraz upowszechniły się ale zawsze należy ich używać z głową.
          • galtomone Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 11:24
            Szczegolnie tych najszybszych i najlzejszych przełożeń!
        • samspade Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 09:33
          galtomone napisał:

          > A ty sie stresujesz jak musisz zmieniać biegi???

          A weź cwaniaku zmieniaj biegi z owsianka na kolanach. Z automatem można sie jednocześnie golic
          • galtomone Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 11:25
            samspade napisał:

            > A weź cwaniaku zmieniaj biegi z owsianka na kolanach. Z automatem można sie jed
            > nocześnie golic

            No jest stres - - wrzące płatki na jajkach...
            Tej opcji nie przewidziałem.... bo na rowerze nie da sie owsianki na kolanach położyć.
        • vogon.jeltz Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 09:38
          > A jak rowerem jedziesz to jak...? Tez sie stresujesz czy przerzutka nie jest az tak straszna? ;-)

          Do rowerów też już są automatyczne przekładnie.
          • misiaczek1281 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 10:08
            a ja się nigdzie nie wybieram...w UK pełno dzikusów z Afryki którzy mogą mnie okraść ,pobić, zgwałcić i to wszystko w pakiecie gratis:) i mandaty płacisz w funtach(więcej niż w PL)...ogólnie jest drogo...
            Angielski policjant będzie patrzył z pogardą na mnie Polaka imigranta zarobkowego (jak na obcego brudasa) który nie mówi płynnie angielskim...o zamachach nie wspomnę...
            Zanim dotrzesz do UK możesz mieć ciekawie...w Callais dzikusy rzucają się przed ciężarówki i napadają- filmiki masz na youtube:) a anglicy są zarozumiali egoistyczni pyszni, nadęci- angielska duma:)...nie licz że ktoś w UK się zatrzyma i zapyta czy pomóc gdy złapiesz gumę...prędzej w Polsce ktoś pomoże
            • vogon.jeltz Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 10:59
              Takiego steku chamskich bredni to nawet ty, chamie skończony, dawno nie wyprodukowałeś.
            • samspade Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 11:20
              misiaczek1281 napisała:

              > a ja się nigdzie nie wybieram...w UK pełno dzikusów z Afryki

              I jest z milion uchodźców z cebulandii.
              I fajnie że zrezygnowałeś z udawania że posiadasz kulturę. Wypisałeś stek rasistowskich chamskich bzdur.
              • misiaczek1281 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 17:31
                samspade napisał:

                > misiaczek1281 napisała:
                >
                > > a ja się nigdzie nie wybieram...w UK pełno dzikusów z Afryki
                >
                > I jest z milion uchodźców z cebulandii.
                > I fajnie że zrezygnowałeś z udawania że posiadasz kulturę. Wypisałeś stek rasis
                > towskich chamskich bzdur.

                Rasistowskie to by było gdybym napisał że jest tam mnóstwo czarnych...pisząc dzikusów chodziło mi o kulturę raczej niską którą prezentują imigranci zarobkowi (niezależnie od rasy i pochodzenia)... nie chodziło mi o rasę...nie zrozumiałeś a dogadujesz...a kulturę posiadam: warto tam pojechać by pozwiedzać...piękne zamki, muzea,BIG BEN,stadiony...ale mieszkać bym tam nie chciał...choćby ze względu na pogodę (wiecznie pada)
                • schweppes1 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 17:39
                  > pisząc dzikusów chodziło mi o kulturę raczej niską którą prezentują imigranci zarobkowi

                  To jest właśnie chamstwo.

                  > choćby ze względu na pogodę (wiecznie pada)

                  Bzdura typowa dla janusza-cebulaczka-nosaczka.
                • galtomone Patrz niżej jełopie - pytanie jest do ciebie 09.02.18, 17:45


                • samspade Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 20:31
                  Dzikusy z afryki, brudasy. To jest twoja kultura.
                  I pokazujesz rasizm, ksenofobię.
            • galtomone Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 11:29
              Misiu.... zebys na uszach stanal to nawet pies z kulawa noga cie nie zgwałci.

              A poza tym to co napisales mozna bylo napisac krocej - "Jestem idiota i ksenofobem o slaej znajomosci swiata" - definicje slowa ksenofobia znajdziesz tu: pl.wikipedia.org/wiki/Ksenofobia . Przy okazji jeszcze mozesz sprawdzić znaczenie slowa - stereotyp

              A gdyby ci sie wydawalo, ze pierwsze slowo to komplement: pl.wikipedia.org/wiki/Idiota
              • vogon.jeltz Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 12:06
                I chamem. Przede wszystkim jest chamem.
                • misiaczek1281 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 17:33
                  vogon.jeltz napisał:

                  > I chamem. Przede wszystkim jest chamem.
                  nie jestem chamem bo nie nazywam nikogo chamem tylko dlatego że ma inne poglądy :)
                  • schweppes1 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 17:42
                    Jesteś chamem, bo nazywasz ludzi dzikusami tylko dlatego, że wyjechali ze swojego kraju za granicę polepszyć swój byt, żeby nie musieć jeździć 15-letnim, wypierdzianym Polo i dziadować na wszystkim tak jak ty.
                    • misiaczek1281 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 18:58
                      schweppes1 napisał:

                      > Jesteś chamem, bo nazywasz ludzi dzikusami tylko dlatego, że wyjechali ze swoje
                      > go kraju za granicę polepszyć swój byt, żeby nie musieć jeździć 15-letnim, wypi
                      > erdzianym Polo i dziadować na wszystkim tak jak ty.

                      nie dlatego że wyjechali...dlatego że nie wszyscy ale niektórzy nie potrafią się zachować, robią tzw wiochę :)
                      • vogon.jeltz Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 21:24
                        Ty nieustannie robisz wiochę na forum. Chamie,
            • schweppes1 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 13:00
              Misiek, ale to nie jest temat dla januszy-nosaczy, którzy boją się wyjechać poza powiat, bo ktoś zobaczy, że mają cebulę na skarpecie, więc podziękuję za rady. A samolot przez Calais nie będzie leciał.
              • vogon.jeltz Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 13:30
                > A samolot przez Calais nie będzie leciał.

                Niemniej musicie uważać, żeby wam się jaki ciapaty w turbinę nie wkręcił. To by była miazga.
                • qqbek Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 13:41
                  Wy się śmiejecie, a to mentalność ponad 50% Polaków jest.

                  Byłem w grudniu na urlopie w Niemczech, wróciłem i aż mnie w ziemię wbiło pytanie "czy nie bałem się tam emigrantów?".
                  Pierwszy zadał je jeden z tatusiów w przedszkolu córki (córka musiała się gdzieś pochwalić), to jeszcze jakoś przeżyłem.
                  Druga była sąsiadka z przeciwka, mgr inż. arch. z uprawnieniami budowlanymi. Całe szczęście akurat tu byłem już przygotowany (po pierwszej "okazji") i wypaliłem wprost, że na urlop przecież pojechałem, a nie z polskimi gastarbeiterami się bratać. Dziwnym trafem babsztyl teraz ze mną za bardzo nie gada, ograniczając się do grzecznościowej wymiany "dzień dobry!" :)

                  A co do zagrożeń w Anglii - bardziej bałbym się dostać "kosą" pod żebra gdzieś w jakimś szemranym pubie, niż jakiegokolwiek emigranta tam. Nożownictwo w Anglii to sport narodowy (może dlatego też mają takie ostre przepisy dotyczące chodzenia ze "sztućcami" przy sobie).
                  • vogon.jeltz Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 14:14
                    > Byłem w grudniu na urlopie w Niemczech, wróciłem i aż mnie
                    > w ziemię wbiło pytanie "czy nie bałem się tam emigrantów?".

                    Ty, faktycznie! Jak zawitam okazjonalnie do Potato Republic of Bolanda, to pierwsze pytanie, jakie zadaje bardzo wielu ludzi, to: "a dużo tam we Włoszech macie, tych, no, imigrantów?". Ja im zwykle odpowiadam, że tyle co wszędzie, ale jak czasem dorzucę, że mojej córki najlepszą koleżanką z klasy jest Marokanka, to widzę, jak niektórzy głupieją i nie wiedzą, co powiedzieć.
                    • schweppes1 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 14:36
                      Chętnie zostałbym polskim emigrantem we Włoszech. Mój ulubiony kraj. Jedzenie, klimat, góry, morze, autostrady (które wynaleźli) no i ten styl jazdy - taki swojski. Ostatnio goniłem tam 170 km/h po autostradzie przez kilkaset km i do dziś nic nie przyszło, tacy velocita-liberale to są ludzie <3 Kocham Italię!
                      • vogon.jeltz Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 18:03
                        > Chętnie zostałbym polskim emigrantem we Włoszech.

                        Uwierz mi, że ty akurat bardzo niechętnie. Przepisy są tu o rząd wielkości bardziej pojebane niż w Polsce.
                        • schweppes1 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 18:06
                          Ale chyba ich respektowanie i egzekucja słabsza niż w Polsce, skoro trzeba się czasami sporo nachodzić, żeby znaleźć samochód bez zarysowanego zderzaka, a kierunkowskazów używają tam rzadziej niż kierowcy BMW w Polsce.
                          • vogon.jeltz Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 22:22
                            > Ale chyba ich respektowanie i egzekucja słabsza niż w Polsce

                            Zależy w jakiej dziedzinie. Na drogach prawie nie pilnują, za to gdzie indziej nieraz nadziewasz się na takie absurdy, że łeb mały - i nie przeskoczysz, niedasię.

                            > trzeba się czasami sporo nachodzić, żeby znaleźć samochód bez zarysowanego zderzaka

                            Oni te zderzaki głównie na parkingach obijają. To nie ma wiele wspólnego z przepisami i ich olewaniem.
                    • tbernard Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 15:13
                      Marokanka może im się myli z Makaronką ;)
                • schweppes1 Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 14:13
                  Dzięki za cynk, na wszelki wypadek wysmarujemy łopatki turbiny świńskim tłuszczem.
            • galtomone I co ty na to? - durny jełopie! 09.02.18, 16:40
              wyborcza.pl/7,75400,23001560,oto-twarz-pierwszego-brytyjczyka-oczy-mial-niebieskie-ale.html#Z_BoxGWImg
        • student_zebrak Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 12:18
          widzisz, ja mieszkam w mieskie ktore ma 5 milionow mieszkancow i ci sie uparli rano jechac do roboty. Automat jest zbawieniem w takiej sytuacji, Wiem, bo przez jakis czas jezdzilem manualem. na szczescie tylko trzy biegi i na 2 dalo sie podjecjac pare krokow.
          Sprzeglo, bieg, hamulec...
          na automacie masz spokoj
          • galtomone Re: LOL! Rada na stres! 09.02.18, 16:25
            student_zebrak napisał:

            > na automacie masz spokoj

            Serio? Juz mi pare pan mowilo, ze jak wiruje i wibruje to relaksuje... ale nie mam jak sprawdzic osobiscie.

            Gratuluje, ze ci sie udalo! :-)
    • kms2x Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 15:59
      Skrzyżowania jak skrzyżowania, nie problem. Problem to ronda i należy uważać zeby jechac w lewo no i na samochody wjeżdżające "odwrotnie". Najlepiej gdzieś zboczyć i na małym, pustym, rondku w nocy potrenować, żeby się nie spalić. Poza tym, odżałować parę funtów i na pierwszą jazdę wziąć coś z automatem, bo zmiana biegów i obsługa kierunkowskazu w tym samym momencie to katorga.
    • al.1 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 09.02.18, 18:43
      schweppes1 napisał:

      > Oczywiście chodzi o to, że wypożyczę tam samochód z kierownicą po prawej stronie i modlę
      > się, żeby po pierwszym skrzyżowaniu nie wjechać pod prąd.

      Sadzac po obfitosci udzielonych porad, mysle ze zostales wystarczajaco napompowany wiedza. Niemniej tez podziele sie swoimi uwagami, bo aktualnie przebywam w kraju gdzie pizze maja po prawej stronie. Woze sie tu juz szóstym jezdziwem, gdyz zawsze kupowalem uzywane, bo tanie. Moim pomyslem przed zakupem auta bylo kupic z automatyczna skrzynia, bo nie bylem pewien czy bede mial odpowiednia sprawnosc w lewej rece. Juz bylem blisko kupna takiego auta (ford escort), ale jak zobaczylem na skrzyni biegów nieznany mi symbol i zapytalem wlascicielki do czego on jest, to mi powiedziala - "nie wiem, bo nigdy go nie uzywalam". To byl pierwszy minus. Drugim, byly brzeczace dzwieki jakie wydawal z siebie po odpaleniu. Oczywiscie zrezygnowalem. Kupilem z manualem. Pierwszy raz odruchowo na rondzie skrecilem w odwrotna strone, na szczescie bylo puste. Pózniej sie pilnowalem i bardzo szybko przyzwyczailem. Jedna z wiekszych upierdliwosci tu gdzie mieszkam jest jazda po wiejskich drózkach gdzie bywa ze dwa auta aby sie minac, musza to robic w zatoczce albo wiezdzac na pobocze. Jezdzac po miastach bardzo nalezy uwazac na lusterka. Bywa, ze na waskich ulicach parkuja po obu stronach i trzeba jezdzic srodkiem. Gdy jedzie ktos z naprzeciwka, to trzeba maksymalnie dojechac do parkujacego auta, jezeli jest to mozliwe, a jezeli nie, to szukac luki na wcisniecie sie miedzy parkujacych. Najgorszym rozwiazaniem cofanie sie gdy przed soba mamy peleton. Na szczescie wszyscy sa wyrozumiali i ustepuja jeden drugiemu. Polecam równiez forum na stronie mojawyspa.co.uk , która jest kopalnia wiedzy na Wyspach.
    • mariner4 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 18.02.18, 06:30
      Dla mnie większym problemem była dźwignia biegów po lewej stronie. Mam odruch "jedynka" przy nodze do przodu. Tu wchodziła mi "piatka". Co do ruchu to na poczatku mruczałem pod nosem. Trzymaj się lewej.
      M.
    • turysta011 Re: Wyjeżdżam pierwszy raz do UK - jakieś porady? 27.02.18, 08:56
      Jeżdżenie lewą stroną to żaden problem. Naprawdę. Są tylko dwa momenty groźne. Oba na rondzie, ew. na dużych skrzyżowaniach. Otóż dojeżdżając do ronda odruchowo patrzymy w lewo, czy coś nie nadjeżdża, bo tak mamy zakodowane na stałe. Dojeżdżając do ronda najlepiej powtarzać sobie na głos: "popatrz w prawo, popatrz w prawo, popatrz w prawo" - to stamtąd nadjeżdżają ci z pierwszeństwem przejazdu. Drugi moment to opuszczanie ronda - zjeżdżanie w ulicę dwupasmową - trzeba pamiętać, że lewą nitkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka