Dodaj do ulubionych

Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw?

12.10.04, 11:05
Bo może dojść do krachu paliwowego, podobnego lub gorszego jak w latach 70-
tych. Chodzi tu głównie o instalacje "ruchome" (transport), stacjonarne
(fabryki, elektrownie) mają jakies alternetywy (paliwa stałe, eko-energia,
gaz).
Ale odnośnie transportu... Może ulec całkowitej zmianie podejscie do tematu
benzyna / olej napędowy. Będzie trzeba szukać dużych oszczedności i kto wie
czy świat nie odwróci się całkiem np. od benzyny - i nie pójdzie w kierunku
Diesla. Przynajmiej do momentu przejścia na jakis nowy całkiem rodzaj i
system napędu. Co sądzicie...?
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 12.10.04, 11:24
      Sądzę, że należy pogratulować eurokomuchom, że potrafili tak urobić tłuszczę,
      że ta nawet nie wie, że 70% ceny litra paliwa do podatki.
      • skdk Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 12.10.04, 12:20
        Wystarczy troche poczytac i posłuchac - nie tylko z polskich źródeł, że problem
        jest OGÓLNOŚWIATOWY. Własciwie to nie wiem w odpowiedzi na co była Twoja
        wypowiedz. Państwo zarabia na akcyzie (wg mnie też zbyt dużo) to fakt, ale tez
        jest faktem, że cena wyjściowa tegoż paliwa wzrasta w sposób niepokojący.
        Został osiągnięty pułap cenowy nie notowany wczesniej (54 dolary za baryłkę) i
        to rodzi niepokój.
        Bliski Wschód - stan chaosu
        Rosja - sam sobie odpowiedz
        Wenezela - junta
        Afryka Środkowa - bałagan
        nawet Meksyk miał ostatnio swój Meksyk
        Zuzycie ropy wzrasta (patrz np. Chiny). Zapasy bynajmniej.
        Stąd po prostu pytanie, czy aby nie jesteśmy w przededniu KRACHU paliwowego. I
        co robić, by go uniknąc, ew. zminimalizowac jego następstwa.
        • Gość: Radek Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.2015.com 12.10.04, 17:05
          Bez paniki, po uwzglednieniu inflacji w USA ceny ropy w latach kryzysu polowy
          lat 70 wynosily by 70-80 obecnych dolarow wiec jeszcze nie ma tragedii.
          • Gość: Alojzy Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 195.150.115.* 12.10.04, 17:08
            CZyli drugie tyle co teraz, a zużycie wzrosło 10 krotnie.
            • Gość: Radek Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.2015.com 12.10.04, 17:09
              No i?
              • Gość: Alojzy Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 195.150.115.* 12.10.04, 20:15
                Ano to samo co u Ciebie. Tyle, ze duży rynek jest bardziej 'bezwładny",
                trudniej wychodzi z dołka, co widac. Raz nadany negatywny trend może sie
                obrócić w " siłe fatalna". Po prostu. A tak naprawde, jaki cel ma przeliczanie
                tych kursów dolara, spróbuj na dzisiejsze dolary przeliczyc straty Polski w II
                wojnie swiatowej, czy francuska konrybucję zapłacowna Prusom po przegranej
                wojnie pod koniec XIX wieku, itd. Wszystko jest wzgledne, w latach 70-tych
                organiz ekonomii dostal epilepsji prz 80-90 dol. za barylke, obecnie przy 60
                moga być drgawki, choc równie dobrze przy 120 bedzie jeszcze funkcjonowal. Ot
                dywagacje.
                • Gość: Radek Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.2015.com 12.10.04, 23:51
                  > Ot dywagacje.

                  Dokladnie.
    • Gość: pawlos Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 195.47.201.* 12.10.04, 11:28
      Z ropy naftowej nie można wyprodukować samego ON!!!zawsze będzią to benzyny
      wspomniany ON, gaz propan i butan i jeszcze jakieś inne produkty, przy czym nie
      da się zmienić proporcji uzyskanych produktów
      • skdk Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 12.10.04, 12:25
        To wiadomo, ale mozna zmniejszyć zapotrzebowanie na konkretny komponent, a tym
        spowodować zmniejszenie produkcji wszystkich frakcji.
        I tu nawet nie chodzi bardzo o Europe, bo temat tzw oszczedności i tzw ekologii
        jest tu troche wyzej stawiany niz gdzie indziej (USA, Chiny). Chodzi o to, czy
        przestawic produkcje globalna silników samochodowych nawet na ten Diesel.
        A'propos proporcji, przecież i benzyne mozna przetwarzać dalej.
        Temat jest b. szeroki, chodzi tylko o rzucenie mysli...
    • Gość: Mir Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:59
      Myśle że przyszłość to samochody elektryczne. Jednak do póki koncerny paliwowe
      dobrze sie mają, nie ma szns na rozwinięcie tej technologii.
      • Gość: pidżej Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.acn.waw.pl 12.10.04, 12:18
        a ta elektryka to z czego? w bardzo wielu krajach w całości albo w lwiej części
        z ropy. albo z gazu, ale ten też się skończy.
        • Gość: pawlos Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 195.47.201.* 12.10.04, 12:23
          z elektrowni jądrowych lub atomowych
          • Gość: pidżej Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.acn.waw.pl 12.10.04, 12:28
            a bilans uranu zrobiłeś? więcej jest węgla niż uranu
            • Gość: pawlos Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 195.47.201.* 12.10.04, 12:43
              uranu pewnie niedługo zabraknie ale fizycy jądrowni poradzą sobie z tym
              problemem. Byłem parę lat temu na wykładzie prowadzonym przez osobę która zna
              problem i faktycznie elektrownie napędzane uranem długo nie pociągną ale na
              inne paliwa owszem. Tylko będzie trzeba pobudować nowe elektrownie bo tych
              istniejących nie da się adoptować
              • Gość: pidżej Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.acn.waw.pl 12.10.04, 13:06
                Gość portalu: pawlos napisał(a):

                > uranu pewnie niedługo zabraknie ale fizycy jądrowni poradzą sobie z tym
                > problemem. Byłem parę lat temu na wykładzie prowadzonym przez osobę która zna
                > problem i faktycznie elektrownie napędzane uranem długo nie pociągną ale na
                > inne paliwa owszem.

                rozwiązanie istnieje od dawna - reaktory powielające, ale kto się odważy
                postawić zakład który z plutonu wytwarza energię i jeszcze więcej plutonu?
                • Gość: pawlos Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 195.47.201.* 12.10.04, 13:08
                  no dzisiaj to pewnie nikt, ale za paredziesiąt lat to kto wie
        • Gość: Mir Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:24
          energia atomowa i ze źródeł odnawialnych
        • skdk Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 12.10.04, 12:29
          Gaz sie niepredko skończy. Zasoby swiatowe sa wielokrotnie wieksze, na
          szczescie bardziej zdywersyfikowane (najwiekszym beneficjentem nomen omen
          bedzie Rosja). Problemem jest jego zmagazynowanie (może gaz ciekły), może tu
          jest najbliższa przyszłaość...
          • skdk Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 12.10.04, 12:30
            oczywiscie " wielokrotnie większe niż ropy naftowej" (laps.)
          • Gość: Mir Dlaczego nie produkuję sie samochodów na gaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:36
            oczywiście zaprojektowanych fabrycznie do tego rodzaju paliwa. Czy mają w tym
            udział koncerny paliwowe? Teoretycznie przy większych żródłach gazu i nizszej
            cenie, w tej chwili już wszystkie samochody powinny być zasilane gazem, a tak
            nie jest.
            • skdk Re: Dlaczego nie produkuję sie samochodów na gaz? 13.10.04, 07:19
              A może własnie zaczna byc produkoane samochody na gaz. Fabrycznie. Jak tak
              dalej z ropa tak bedzie.
      • Gość: pawlos Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 195.47.201.* 12.10.04, 12:22
        W samochodach elektrycznych jest problem ograniczonej pojemności akumulatorów,
        na dzień dzisiejszy zasięg takich autek oscyluje w granicach 100 km a potem
        długie ładowanie. Moim zdaniem producenci zaniechają z koncepcji aut wyłącznie
        elektrycznych, co innego to hybrydy.Uważam jednak, że przyszłość należy do aut
        na ogniwa paliwowe zasilane wodorem.
        • Gość: Mir Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:27
          Idealne auto byłoby gdyby można było tankować wodę, a samochodzie następował by
          rozkład na wodór i tlen
    • mess220 Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 12.10.04, 12:37
      A co myslicie na temat benzyny syntetycznej??
      Ma to jakas przyszlosc??
      • Gość: Mir Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:41
        A co myslicie na temat benzyny syntetycznej??
        > Ma to jakas przyszlosc??
        Mógłbyś jakoś przybliżyć temat?
        • mess220 Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 12.10.04, 12:51
          Gdzies mi to ostatnio wpadlow ucho i postanowilem poszukac, ale niewiele
          potrafie znalezc na ten temat. Mialem nadzieje, ze ktos tutaj bedzie cos na ten
          temat wiedzial.

          BENZYNA SYNTETYCZNA - mieszanina ciekłych węglowodorów; otrzymywana w wyniku
          upłynniania (gł. proces to uwodornianie) paliw stałych (węgli kopalnych, smół)
          ? tzw. proces Bergiusa, syntezy z gazu wodnego ? tzw. synteza Fischera i
          Tropscha, i innymi metodami.

          Tu jeszcze artykul www.gigawat.net.pl/article/articleview/34/1/12/
          • Gość: Mir Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:59
            Z opisu wynika że łatwiej jest orzymać metan, by otrzymać benzynę trzeba
            bardziej złożonej technologii. Czy jest sens ją stosować, kiedy można silniki
            zasilać gazem?
            • Gość: Lobbysta Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 217.96.22.* 13.10.04, 10:00
              Nafciarze dyktują warunki, juz od 100 lat przeszło. To tak naprawde hamuje
              postęp. Silniki na gaz - czemu nie???
        • Gość: Gamoń Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 195.47.201.* 12.10.04, 12:59
          Niemcy produkowali benzynę syntetyczną na skalę przemysłową podczas II Wojny
          Światowej. Jeśli w miarę efektywna technologia była dostępna wtedy, to zapewne
          dałoby sie do niej wrócić (i udoskonalić) i teraz...
          • Gość: pidżej Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.acn.waw.pl 12.10.04, 13:08
            produkowali. z węgla. zrobiłeś bilans węgla?
            • Gość: Michal Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.fornfyndet.se 12.10.04, 14:23
              Panowie zapomnieliscie o ogniwach paliwowych.Ktore juz sa i funkcjonuja,narzaie
              drogie.Podejrzewam ze najpierw musza sie odkuc wszyscy za wojne w Iraku.To
              potrwa piec do 7lat,a pozniej bedzie spokojne przechodzenie na inna energie.
              Fakt faktem odwrot od auta jest planowany juz na rok 2010.Bedzie powolnie
              spadac produkcja a beda powstawac auta na celle paliwowe.Dostarczamy paliwo do
              cell ktore przeksztalcaja je na prad elektryczny.Paliwem bedzie wodor,odpadem
              woda.
              To juz jest faktem.Natomiast elekterownie jadrowe maja jeszcze pare lat
              zycia.Unas juz druga beda zatrzynmywac w przyszlym roku i demontowac.Energie
              uzupelni pozostale 10 ktore ida na cwierc gwizdka. Mamy 20% pradu pochodzacego
              z bialego wegla czyli elektrownie wodne.1% z wiatrakow.
              Pzdr.Michal
    • Gość: Alojzy Najbiższa przyszłość - gaz skroplony. IP: 195.150.115.* 12.10.04, 16:56
      Przez skroplenie objętość zmniejsza sie kilkudziesięciokrotnie. Tu tkwi wg mnie
      tajemnica nowej technologii na gaz.
      • Gość: Michal Re: Najbiższa przyszłość - gaz skroplony. IP: *.fornfyndet.se 12.10.04, 17:07
        Witaj Alojzy,
        To za TIR-em bedzie jechac cysterna do uzupelniania caly czas.
        Pzdr.Michal
        • Gość: Alojzy Re: Najbiższa przyszłość - gaz skroplony. IP: *.aine.pl 12.10.04, 19:48
          Witaj Michale, <<< kilkudziesięciokrotnie>>>. Wyciągnij z tego wniosek...
    • Gość: a Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.10.04, 17:31
      wyniknie z tego trafienie pod strzechy bardziej efektywnych rozwiązań dot.
      konstrukcji silników, rodzajów paliw .. Na ogniwa paliwowe trzeba będzie
      zaczekać ze 20 lat .. Musi się też bardzo duzo zmienić w polityce usa !!! Mam
      na myśli - zwiększenie nakładów na poszukiwanie efektywnych rozwiązań a nie
      szukanie dodatkowych źródeł ropy bez zmiany dotychczasowego stylu życia .. Z
      Polskiego punktu widzenia prywatyzacja naftoportu bądź rafinerii gdańskiej
      byłaby samobójstwem energetycznym kraju .. Dodatkowo Polska już teraz powinna
      zainwestować z technologię skraplania gazu .. niestety przy jakości rosyjskiego
      gazu mogłoby się to okazać zbyt drogie ..
      • Gość: DR Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 12.10.04, 17:43
        ?
      • skdk Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 12.10.04, 20:05
        Kryzys z lat 70-tych przyniósł po sobie realny postęp w konstrukcji silników
        oszczedniejszych. To byla wymierna i niezaprzeczalna korzysc. Wg mnie (nie
        naleze do fan clubu Diesla) jednak silnik benzynowyswoje złote lata ma za soba,
        jutro do niego nie nalezy. Tak jak silniki parowe tak i silniki benzynowe
        odejda do lamusa, choc z innych powodów. Sa po prostu o wiele za drogie w
        eksploatacji. Czekam na ew. kontr-opinie.
        • Gość: Jeff Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? IP: *.vpn.RWTH-Aachen.DE 12.10.04, 23:12
          Istnieje jeszcze wiele technologii do zastosowania w silnikach benzynowych,
          ktore umozliwia zmiejszenie zuzycia paliwa, np. elektromagnetyczne sterowanie
          zaworow lub zmienna kompresja. Pytanie tylko, czy tak skonstruowane silniki nie
          beda zbyt drogie.

          Przyszloscia jest wodor, rowniez ze wzgledu na bilans ekologiczny. Tylko jego
          uzyskanie poprzez elektrolize wody jest zbyt kosztowne.
        • szczurek.polny Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 13.10.04, 11:07
          Dziś, kiedy baryłka ropy kosztuje 54 dolary (tej najdroższej, lekkiej ropy
          saudyjskiej), a dolar kosztuje 3,50 PLN, cena jednego litra benzyny w detalu
          wynosi 1,66 PLN. Kiedyś, gdy ropa była po 21 dolarów za baryłkę, to litr
          benzyny kosztował 0,85 PLN (co prawda wtedy dolar był po 4 PLN). Wzrost ceny
          surowca o 10 dolarów na baryłce przekłada się na wzrost ceny benzyny o około 25
          groszy na litrze.

          Czy 16,50 PLN za paliwo potrzebne do przejechania 100 km to rzeczywiście za
          drogo w eksploatacji?

          P.S.
          Dla myślących wolniej - podane powyżej ceny benzyny nie uwzględniają lokalnych
          podatków, takich jak VAT czy akcyza.
          • skdk Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 13.10.04, 12:44
            Nieźle sobie to wyliczyłeś.
            A z jednej strony. Przelicz sobie relację pomiędzy ceną zboża na kg. i ceną
            chleba z tego zboża na kg. Cenę żywca i cenę miesa, kiełbas, szynek i innych
            pasztetów z tego konkretnego żywca. Toż Ci się nigdy to nijak nie zbilansuje.
            Przecież ty podałeś tutaj cene ropy naftowej jako surowca. A zapytam gdzie
            uwzgledniłeś całą logistykę okołoproduktową: składowanie, transport,
            PRZETWAZANIE na frakcje, odpady, zanieczyszczenie srodowiska i cały sztab ludzi
            zatrudnionych itd itp etcetera.
            Z drugiej strony. Państwo musi miec pieniądze, stąd akcyza i VAT własnie.
            Pieniądze potrzebne są, bo są wydatki i są takie różne dziury budżetowe, które
            trzeba łatać tak czy inaczej. Państwo ma jeszcze pieniędze z podatków citów i
            innych. Pisze tak banalnie, bys to też zrozumiał w swojej matematyce.
            • szczurek.polny Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 13.10.04, 13:28
              Jeszcze raz dla myślących bardzo wolno: podane przeze mnie ceny benzyny
              uzyskałem w ten sposób, że od ceny benzyny Pb95 na stacji benzynowej (3,86 PLN
              według serwisu www.paliwa.pl) ODJĄŁEM podatek VAT (22%) i obecnie obowiązującą
              w Polsce akcyzę (1,49 PLN na litr). Tak więc cena 1,66 PLN za litr zawiera
              już "całą logistykę okołoproduktową: składowanie, transport, PRZETWAZANIE na
              frakcje, odpady, zanieczyszczenie srodowiska i cały sztab ludzi zatrudnionych
              itd itp etcetera." (na ch... ten "cały sztab ludzi zatrudnionych" - nie wiem;
              wystarczyłoby kilku, którzy rzeczywiście coś tam robią).

              Nie widzę znaczącego wpływu cen ropy naftowej na cenę zboża, chleba, żywca
              (Żywca?), mięsa, kiełbas, szynek i innych pasztetów - ceny tych produktów
              zależą od wielu innych czynników w znacznie większym stopniu.

              "Państwo musi miec pieniądze, stąd akcyza i VAT własnie." - Nie podzielam
              poglądu, że państwo musi mieć pieniądze. Poza tym można zaobserwować, że
              państwa mające pieniądze (bogate), zwykle nie mają VATu i/lub akcyzy.
              Można by zwolnić z akcyzy wszystkie paliwa, a w zamian obłożyć akcyzą np. sól i
              zapałki. 1 litr benzyny kosztowałby 1,66 PLN, 1 kg soli np. 35 PLN, a za
              przemyt zapalniczki groziłoby 5 lat paki. Efekt fiskalny byłby taki sam.

              Wniosek: przy obecnych cenach surowca, benzyna jest tania i dostępna.
              • skdk Re: Co wyniknie z galopującego wzrostu cen paliw? 13.10.04, 14:34
                "Wniosek: przy obecnych cenach surowca, benzyna jest tania i dostępna."
                No dobrze, OK. Czemu - tylko wg Ciebie jest tak tanio, skoro wg wszelkich
                analityków jest najdrożej w historii?
    • szymizalogowany pier....enie o szopenie 12.10.04, 17:56
      paru bardzo bogatych panow spekuluje na rynkach paliwowych zeby zrobic kase a
      motloch sie podnieca zachecany bezsensowna retoryka lewicowcow

      tak samo dali sie nabrac w latach 40 i 70

      ropy nie zabraknie jeszcze dlugo - to problem ludzi ktorzy sie jeszcze nie
      urodzili ale do tego czasu nie bedzie problemu bo powstana nowe technologie

      a ta cena 52 doalry to jest czysta spekulacja - zobaczcie ile ropy teraz sie
      wydobywa w OPEC i iraku - wiecej niz przed wojna w kuwejcie - ropy jest mnostwo
      • mess220 Re: pier....enie o szopenie 12.10.04, 18:17
        1.No niby ropy jest duzo, ale problem w tym ze niewiadomo czy bedzie ona jutro.
        Rynek nie lubi niestabilnosci. Jak sie nagle okaze, ze w Wenezueli czy na
        Bliskim Wschodzie ktos zakreci kurek to bedzie dopiero placz, a winni beda
        oczywiscie ŻYDZI I CZERWONI.
        Cena ropy to nie spekulacja tylko zapotrzebowanie, kazdy chce kupic jak
        najwiecej bo nie wiadomo czy jutro bedzie.
        2.Jak zostawimy ten problem tym ktorzy sie jeszcze nie urodzili to sobie z tym
        sami nie poradza, ropa moze sie skonczyc jeszcze w XXI wieku, a swiat sie
        rozwija. Ogniwa paliwowe to daleka przyszlosc, blizej juz sa hybrydy, ale zanim
        zagoszcza na drogach chocby w 1% to troche czasu minie.
      • Gość: Radek Re: pier....enie o szopenie IP: *.2015.com 12.10.04, 18:17
        Miszczu kryzys naftowy w latach 70 to byla kwestia duzo bardziej skomplikowana
        niz kilku panow spekulujacych ropa. Poczytaj sobie troche o wojnie 6 dniowej,
        embargu na rope itp, potem mozesz tez sie doksztalcic z tematu Iranskiej
        rewolucji i jej wplywu na cene ropy i wszystko bedzie jasne. Wysokie ceny ropy
        obecnie owszem w duzej czesci sa spowodowane spekulacyjnymi dzialaniami Rosji,
        w duzej destabilizacja sytuacji geopolitycznej na bliskim wschodzie, w duzej
        mierze takze wzrostem gospodarczym i co za tym idzie wzrostem popytu na rope
        glownie w Chinach.
      • skdk Re: pier....enie o szopenie 12.10.04, 19:54
        Już były odpowiedzi na Twoją opinie. Otóż, moim również zdaniem ropy
        rzeczywiście jest jeszcze na kilkadziesiat lat (takie sa ostatnio rezultaty
        badan). Problemem jednak jest jej (ropy) rozmieszczenie na świecie. Własciwie
        jedyne pewne (w sensie politycznym - a to jest b.istotne) złoża znajduja sie
        niestety tylko w obrebie Morza Polnocnego. Niestety. Ten sektor jest b.
        wyczulony na niepokoje i wybitnie podatny (łatwopalny dosłownie i w przenośni)
        na niekontrolowany wybuch.
    • aluminiowy Prognozy, chore z urojenia 12.10.04, 22:18
      W Paryzu robili na przełomie 19 i 20 wieku analizy komunikacyjne i wyszlo...,
      ze nie wiem czy w latach 30-tych, czy 40-tych Paryż bedzie zakorkowany z powodu
      olbrzymiej ilości dorożek i powozów innych konnych. Cóż, czasami trudno
      przewidzieć pojawienie sie nowego medium (vide najnowsza historia: Internet,
      telefonia komórkowa)
      • Gość: sk no comments IP: 195.150.115.* 24.10.04, 11:30
        gielda.onet.pl/1,997968,swiat.html
    • Gość: mietek Myślem ze tak za 20 lat to samochody bendom IP: *.chello.pl 12.10.04, 22:50
      jeździć na luckich pierdach. Wystarcz se wsadzić rurke w dupsko, wcześniej siem
      fasoli nażreć i już auto bendzie jechać. A fasoli lub bigosuy nigdy nie
      zabraknie, bo zafsze morzna wychodować.
      • Gość: gość Re: Myślem ze tak za 20 lat to samochody bendom IP: *.class146.petrotel.pl 24.10.04, 14:06
        Po końcu ropy nie wodór, tylko olej rzepakowy i gorzała.
        Żartowałem.
        BTW co to będzie jak ropy nie zabraknie, a Ziemia będzie czysta???
        • Gość: sk Gaz skroplony... IP: *.aine.pl 24.10.04, 15:03
          Tak naprawde, to wg mnie przyszlosc energii nie nalezy do paliw kopalnych. Byl
          to kiedys wegiel, ropa/nafta, nie bedzie to tez raczej energia 'ekologiczna"
          typu wiatr, czy woda. Moze to byc jakas forma energii slonecznej (problem z
          magazynowaniem, akumulatory) lub bezpieczniej otrzymywana szerokorozumiana
          energia atomowa (rozszczepialana). Najblizsza przyszlosc jednak widze w gazie,
          po prostu (tym skroplonym)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka