Gość: cc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.10.04, 12:17
Cz. I
Poniedziałek
Rano wjechał łoś na umówioną wymianę oleju i opon. Pasek na gwarancji,
przebieg od nowości ledwo 20 tysiaków w rok, więc podbiliśmy mu papiery,
podaliśmy kawkę z automatu, full wypas.
Olej wziął Mietek do swojej wektry, ale następny będzie mój.
Opony przywiózł swoje, to mu założyliśmy jak były opisane z poprzedniej zimy.
Pytał, czy wyważone, cwaniak, ha ha!
Nie se sam waży.
Teraz biorę golfika piątkę z naszego salonu, bo po szefową trzeba na lotnisko
jechać. Żebym tylko - kurwa - nie zapomniał linki od licznika odłączyć!