galtomone
10.02.19, 07:59
Misiaczek sklonil mnie do myslenia.
Przed era DPF, czasteczki sadzy z rur aut byly duze i ciezkie.
Owszem, bylo tego sporo ale z tego co czytam szybko opadaly + byly na tyle duze, ze nie prznikaly przez skore.
Podobno DPF sprawa, ze sa tak male, ze przenikaja przez skore czlowieka.
Syf z DPF i jego wypalenie to tez dodatkowa emisja.
Coraz czesciej mam wrazenie, ze ekologia w autach w obecnym wydaniu ma z prawdziwa ekologia nie wiele wspolnego.
Za to to maszynka do robienia kasy...
Teraz jest ucieczka od diesli (kiedys juz byla) a za x lat sie okaze, ze benzynowe tez sa do dupy ale za to diesel "teraz" to juz jest super i nalezy jezdzic dieslem jak sie jest eko...