CBOS o kulturze jazdy

IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:14
istne debilstwo jak kogos moze denerwowac moja szybka jazda itp, uwazam ze
kursy sprawdzajace kierowcow, powinny byc organizowane co roku
    • Gość: Spoko Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:21
      Mieszkam kolo trasY Warszawa Katwice i to co widzę co się dzieje na drogach to
      przechodzi ludzkie pojęcie. Dozwolona prędkość na tej drodzeto 100 km/h ale
      chyba samobójca z taką prędkością by jechał im kto ma lepszy tym szybciej
      jedzie najlepsi są kierowcy o nr rej WXE, WI i inne
      • mejson.e WI 27.10.04, 20:48
        Gość portalu: Spoko napisał(a):

        "Mieszkam kolo trasY Warszawa Katwice i to co widzę co się dzieje na drogach to
        przechodzi ludzkie pojęcie. Dozwolona prędkość na tej drodzeto 100 km/h ale
        chyba samobójca z taką prędkością by jechał"

        Jeżdżę tam setką ale nigdy nie poczułem się jak samobójca :-)
        Ważne, by nie zakłócać innym jazdy.
        A czy jadą setką czy 150, to nie nam oceniać, czy mają do tego powód.

        "najlepsi są kierowcy o nr rej WXE, WI i inne"

        Mam "WI" - dziękuję za uznanie ;-)

        Pozdrawiam,

        Mejson
        • Gość: isduhfiah http://openmind.desk.pl ekstrema dla każdego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:02
          w Warszawie jeździ się jakby walcząc o zycie
          ci co nie walczą wracają 3 godziny poźniej do domu
          i nic w tym nie dziwi
          • Gość: Włodek z Poznania śmieszna opinia. Niedawno powtórzono badanie... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 27.10.04, 23:46
            które wykazało jak niewielka jest różnica między płynnym poruszaniem się nieco
            powyżej przepisów (60-70 km/h po obszarze zabudowanym), a pędzeniem po 100 km/h
            w mieście. Kilkakrotny przejazd redaktorów przez Warszawę był jedynie o 2-3
            minuty szybszy.
            Z drugiej strony niestety poznaniacy już gorzej jeżdżą niż warszawiacy.
            Poznański porządej jest mitem. Niestety.
            Co do trasy katowickiej, to problemem nie jest prędkość na takiej trasie, lecz
            na niebezpiecznych krzyżówkach oraz na terenach zabudowanych.
            • Gość: reality BADANIA CBOSU TO STEK BZDUR !!!!!!!!!! IP: *.internal / 167.206.198.* 28.10.04, 00:46
              to jeszcze jeden dowod jak badania
              cbosu (zwlaszcza te o poparcie partii)
              mijaja sie z rzeczwistoscia !!!

              winne sa prawdopodobnie metody
              no i brak niezaleznosci ...
              • Gość: BOLIGLOWA WYPRZEDZANIE TO BARBARZYNSTWO IP: *.sympatico.ca 28.10.04, 00:55
                Definicja kulturalnego kierowcy, to ten co dostosowuje jazde do psychiki
                pasazera. Pasazer to nie worek kartofli. Potem, palenie papierosow w aucie to
                smierdzacy prymitywizm. Auto to nie skarpeta. Auta musza sie zatrzymywac 2-3
                metry przed przejsciem dla pieszych, na ktorym pieszy ma bezwzgledne
                pierszenstwo (pieszy nie ma szans w trakcie wypadku z autem). Kolejny problem
                to respekt dla zwierzat. Zwierze to tak jak czlowiek. Chce zyc.
                • Gość: toudi Pierdoły na drogach - to największy problem!!! IP: *.eranet.pl 28.10.04, 12:08
                  Największe zagrożenie sieją kapelusznicy i kobiety (nie dotyczy mlodych
                  dziewczyn, ktore prowadza czesto o niebo lepiej niz faceci). Jak taka pierdoła
                  jedzie lewym pasem 50 km/h to tylko prowokuje innych do niekulturalnego
                  zachowania!

                  I jeszcze jedno: dlaczego w opisywanym badaniu nie ma pozycji "jazda z
                  wlaczonymi swiatlami przeciwmgielnymi, gdy nie ma mgly"? To przeciez szczyt
                  wiejskości i pierdołowatości, poza tym stwarza zagrożenie oślepiając kierowców
                  z tyłu!!!

                  t.
      • Gość: Też kierowca, inny Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.fiber.net.pl 27.10.04, 21:04
        Zapytałem dziewczynę która czasami przyjeżdża do Polski, co u nas widzi
        najgorszego?
        Odpowiedziała: DROGI. MACIE BARDZO NIEBEZPIECZNE DROGI. BAŁABYM SIĘ U WAS
        PORUSZAĆ SAMOCHODEM.
        Sądzę więc, że badania opinii społecznej maja na celu wyłącznie zatuszowanie
        prawdziwych przyczyn złej (z przymusu, bo po drogach uragajacych kierowcom)
        złej, nerwowej, stresujacej jazdy.
    • Gość: Sybirak Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:47
      W Polsce kierowcy nigdy nie jeździli kulturalnie, a teraz jeszcze ta "kultura"
      spada. To już dno.
      • mejson.e Rośnie? 27.10.04, 20:49
        Gość portalu: Sybirak napisał(a):

        "W Polsce kierowcy nigdy nie jeździli kulturalnie, a teraz jeszcze ta "kultura"
        spada. To już dno."

        Nie zgodzę się - uważam, że z roku na rok coraz więcej kierowców jeździ
        kulturalniej.

        Ale nikt nie mówi, że już jest pięknie!

        Mejson
    • Gość: Ferrari Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.kim.pl 27.10.04, 20:49
      Ja bym sie specjalnie szybką jazdą nie martwił. Badziej irytować może to że
      kierowcy nie potrafią parkować itd.
      • qasia1 Re: CBOS o kulturze jazdy 27.10.04, 21:12
        i to jest największa z prawd polacy nie potrafią parkować im wiecej miejsca
        maja tym gorzej poprostu stają w poprzek
      • Gość: Paweł Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 27.10.04, 23:25
        Tak Ferrari, bo gdy źle zaparkujesz to możesz kogoś zabić a przy szybkiej
        jeździe nigdy tego nie zrobisz.

        Ja bym w ogóle wyeliminował plac z egzaminu na prawo jazdy, ponieważ on w ogóle
        nie przedstawia umiejętności prowadzenia autem. Parkowanie może być jednym z
        wielu punktów już na mieście.

        Jest kilka zasad które ja sam stosuje i sądze że gdyby większość osób tak robiło
        to nie byłoby większego problemu z kulturą jazdy.

        1. Nie "spycham" pieszych z pasów tylko czekam aż przejdą bo sam nienawidze
        kiedy ktoś tak robi jak ja przechodze przez pasy.
        2. Nie wyprzedzam na trzeciego na trasie, a w ogóle to mało wyprzedzam, bo po co?
        3. Stojąc w Warszawskim korku, nie wpycham się i nie zmieniam pasów co 5 sekund
        bo nadrobie co najwyżej dwie minuty a spale 3 razy tyle benzyny przez ciągłe
        ostre przyspieszanie.
        4. Jak ktoś przedemną jedzie i chce zmienić pas to zazwyczaj go wpuszczam jeżeli
        ma odpowiednią prędkość
        5. ZAWSZE trzymam odpowiednią odległość od samochodu jadącego przedemną
        uwzględniając warunki drogowe i ograniczam zaufanie do hamulców.
        6. Jak ktoś chce mnie wyprzedzić na trasie, zjeżdżam na bok i utrzymuje swoją
        prędkość, NIGDY nie przyspieszam.

        Inaczej mówiąc, jestem dosyć grzeczny. Czy to znaczy, że nie lubie poszaleć?
        Pewnie, czasami mi się zdarza, ale naprawde trzeba brać pod uwagę innych
        użytkowników drogi i mieć chociaż troche wyobraźni. Trzeba wziąść też pod uwagę
        stan dróg, oznakowanie, itd. Może troche więcej szacunku dla innych.


        • Gość: marek2a Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:44
          a ja Ci zazdroszczę ,że tak kulturalnie jezdzisz ! bo jak czytam listę tych
          wykroczeń to 95% dotyczy niestety mnie,co jest przykre,teraz mam wyrzuty imam
          nadzieję żę jutro będzie lepiej...pozdrawiam
        • Gość: Dyfer Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.adm.us.edu.pl 28.10.04, 07:26
          Oby więcej kierowców jak ty a naprawde jazda w naszym kraju była by dużo lepsza
    • Gość: Juna Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 27.10.04, 20:50
      Jeżdżąc prawidłowo trzeba bardzo uważać na innych kierowców, którzy niestety
      jeżdżą samochodami bardzo niebezpiecznie. Dlaczego tak jest? w mieście
      obowiązuje 50 km/h a jak jest w rzeczywistości?! Zgroza!!! Wolno jeżdżą tylko
      przy masztach na fotoradary. Czy w tym kraju i w naszym mieście Toruniu jest
      ktoś,kto zmieniłby ten stan rzeczy?
    • Gość: Kierowca Re: CBOS o kulturze jazdy IP: 82.195.105.* 27.10.04, 20:50
      > istne debilstwo jak kogos moze denerwowac moja szybka jazda

      No właśnie, znakomity przykład tego o czym mówi artykuł. Jak kogoś denerwuje
      szybka jazda "mazdy", to znaczy że jest debilem. Sama kultura!
    • Gość: nieboraczek Re: CBOS o kulturze jazdy IP: 213.199.221.* 27.10.04, 20:55
      Jak Polacy mają jeździć kulturalnie, jeśli na kursach oraz egzaminie o wiele
      ważniejsze jest zaliczenie "placu", równe wjechanie między słupki czy rękaw.
      Jestem kierowcą i to tego "najgorszego" sortu - przedstawicielem handlowym.
      Nagminnie przekraczam dozwoloną prędkość, choć nie wyprzedzam w niedozwolonych
      miejscach. Ale mnie najbardziej denerwuje jedno - nagminna jazda "szybkich"
      kierowców lewym pasem. Nie słyszałem jeszcze, aby policja ukarała kogoś za
      notoryczną jazdę lewym pasem, choć kodeks nakazuje wręcz zawze zjeżdżanie na
      prawy. Ale to Polska właśnie...
    • Gość: mucholep badanie zostalo przeprowadzone na 945 IP: *.aster.pl 27.10.04, 21:01
      poprawnych politycznie, niedzielnych kierowcow.

      Wbito im do glowy niebezpieczna jazde i jazde po pijaku.

      Wybaczcie mi, ze jakos nie widze tych jezdzacych po pijaku, dopoki nie
      przeczyta w gazecie, ze spowodowali wypadek.

      Ale najbardziej mnie denerwuje to czego nie widze i nie doswiadczam, a inni
      moga, moze to robic.

      Potepiam wszystkie negatywne rzeczy, ale na pewno z checia z niektorych bym
      skorzystal. Czasami dysfunkcje mi nie pozwalaja...
    • Gość: Krzysztof Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:02
      Nie tylko w tej dziedzinie mamy do czynienia z dyktatura holoty.
    • Gość: ola Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 21:04
      szkoda ze jak jest tego typu tekst to komentarzy jak na lekarstwo. Ja okropnie
      narzekam na kierowcow warszawskich, ale sama tez nie jestem bez winy: agresja
      budzi agresje i powinnismy zaczac od siebie. ps. Dziekuje panu z Tarcho za
      pomoc przy zmianie opony wczoraj!!!!
    • Gość: lipmann Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:06
      no i nic dzwnego, bo auta trafily pod strzechy ;))) Cham zawsze bedzie chamem, czy w stodole, czy na
      salonie, czy w aucie.
      • Gość: andzia Polskie drogi IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 27.10.04, 21:28
        Polacy , kupujac ostatnio swoje prawa jazdy - po prostu
        nie potrafia byc kierowcami. W Polsce jadac za samochodem
        najpierw obserwuje czerwone swiatlo hamulca............
        dlugo nic i wreszcie kierunkowskaz czyli zgaduj - zgadula.
        A poza tym brak drog, jak pogodzic kierowce Malucha ktory
        ma na drodze swoje prawa jak inni , oraz kierowce samochodu
        o poj 2000 l -dla ktorego w Polsce po prostu nie ma odpowiednich
        drog. Do tego dodac weglarki ,przeladowane TIRy , a nawet sprzet rolniczy ?
      • Gość: margo Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 27.10.04, 23:56
        Co za glupota kultura nie zalezy od wyksztalcenia Moja przyjaciolka zawsze
        mowila ze jej babcia ( bez wyksztalcenia) miala wiecej kultury osobistej niz
        jej rodzice( z doktoratami)
    • ktosiek.ktoskowaty Re: CBOS o kulturze jazdy 27.10.04, 21:20
    • Gość: seb Róg Żórawiej i Kruczej M. Pol trąbi na przejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:20
      dla pieszych!! Byłem świadkiem tego zdarzenia 15.10.2004 ok 14 . Bezczelny typ,
      nie wybudował autostrad a trąbi na pasach!!!
      • Gość: Artur Przesiadł się baran z Syrenki IP: 83.233.227.* 27.10.04, 21:27
        Polacy wogóle nie umieją jeździć dowody rzeź na drogach.
      • Gość: Marek Pol OOOOOOOOOOOOO IP: *.crowley.pl 27.10.04, 22:41
        Przepraszam bardzo, ale się spieszyłem na otwarcie nowego 2 kilometrowego
        odcinka Autostrady A1
        • Gość: belka Re: OOOOOOOOOOOOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:03
          Marek przecież ty już nie otwierasz!
      • Gość: Men Re: Róg Żórawiej i Kruczej M. Pol trąbi na przejś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:04
        Żórawi nie krzyżuje się z Kruczą
    • Gość: Kuba P. Re: CBOS o kulturze jazdy - dwie krotkie uwagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:28
      spedzilem dwa tygodnie na Bornholmie i roznica w zachowaniu kierowcow jest
      poprostu powalajaca. prze te 14 dni tylko raz po chamsku zajechano nam droge na
      rondzie w Ronne - byl to samochod z Polski.
      bardzo sie pokornieje, kiedy z tylu wiezie sie w foteliku dzieciaka. ja zreszta
      nie szarzuje - bo nie mam czym. ale wierzcie mi, chocbym nie wiem jak ostroznie
      jechal, to na widok niektorych manwerow wokol mnie wlosy same ochoczo wedruja
      pod podsufitke. odbieram to jako pogarde i lekcewazenie dla pozostalych
      kierowcow serwowana przez samozadowolonych "patrzcie jaka ma fure" panow
      pewnych wlasnej wartosci i kilku koni wiecej pod maska.
      • Gość: andrzej_n Re: CBOS o kulturze - nie zapominac o fobiach ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:45
        Oprocz wymienionych (roznych) cech pl kierowcow zapomina sie o kierowcach z
        FOBIA do PREDKOSCI czy tez do szybkiego przemieszczania sie. Fobie
        prawdopodobnie nabywa sie gdy w dziecinstwie straszono ruchliwa ulica, lub gdy
        NIGDY nie WIDZIALO SIE U INNYCH pozytywnego stosunku do jazdy, nie jezdzilo sie
        w bardzo mlodym wieku samochodem. Tacy ludzie nie sa predysponowani do szybszej
        jazdy (nie widza tez w tym nic ciekawego, podobnie jak w nartach itp). To oni
        sa zrodlem medialnego szumu i przesadnych reakcji na tzw rzekomych piratow.
        Mnie np nigdy nie przeszkadzal "warszawski" styl jazdy, mimo ze nauczylem sie
        jezdzic i wiele jezdzilem tylko w malym miescie...No tak ale o czym mozna tak
        histerycznie pisac jak nie o rzeczach, ktorych do konca sie nierozumie ale i
        boi rownoczesnie...
        • Gość: itias Re: CBOS o kulturze - nie zapominac o fobiach ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 22:42
          Hmm, chyba mylisz 2 rzeczy. Co innego szybka jazda, a co innego jazda chamska i
          niebezpieczna. Sam jeżdżę czasem przekraczając przepisy o dozwolonej prędkości
          (Katowice-Wawa na pewno powyżej setki) ale nie rozpędzam pieszych na
          przejściach, nie skręcam z lewego pasa w prawo zajeżdzając wszystkim drogę, nie
          staję na środku skrzyżowania bo wjechałem na "żółtym" i nie mogę zjechać bo
          przede mną się zakorkowało, nie zajeżdzam po chamsku drogi wyprzedzając gdzie
          popadnie - dostrzegasz różnicę?
          • Gość: andrzej_n Re: CBOS o kulturze - nie zapominac o fobiach ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:07
            Oczywiscie tak, dostrzegam, ale mi chodzilo tylko o fobie z ktorymi jest trudno
            dyskutowac merytorycznie. Ludzie z fobiami nie stosuja merytorycznych
            argumentow, bo naprawde dynamiczna jazda ich nie kreci i nie maja w sobie
            miejsca na takie refleksje, co najwyzej traktuja samochod jak suknie , lub
            garnitur, ktory nalezy ze swoista przyjemnoscia prezentowac innym - ale nie ma
            to nic wspolnego z w.w. "przyjemnoscia dynamicznej jazdy". Taki typ kierowcow
            swoj lek pokrywa przywolywaniem przepisow
            (i to WSZEDZIE), poniewaz podswiadomie tylko w nich widzi sprzymiezenca swych
            blokad. Spojrz pod tym kontem na niektore posty , sa zbyt agresywne, sa
            paniczne...
            • Gość: Paweł Re: CBOS o kulturze - nie zapominac o fobiach ! IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 27.10.04, 23:35
              Słuchaj, prędkość zabija. A jazda brawurowa i prędkość zabije szybciej.

              Potrzbujesz argumenty? To pomyśl ile byłoby ofiar wypadków gdyby wszyscy
              jeździli 50 km/h.

              A co do dynamicznej jazdy, to czy każdy musi dynamicznie jeździć? To kwestia
              indywidualna. Ty możesz sobie jeździć tak jak chcesz, ale nie przeszkadzaj w tym
              innym osobom które przestrzegają przepisy i napewno ich nie potępiaj.

              Owszem, można szybko jeździć i wyprzedzać z lewej strony na skrzyżowaniu tak jak
              na Ukrainie - i to jest fajne?

              Przejedź się autem za zachodnią granicę i przejżyj statystykę wypadków w
              poszególnych krajach UE i Polski.
              • Gość: chemik Re: CBOS o kulturze - nie zapominac o fobiach ! IP: *.238.87.236.adsl.inetia.pl 28.10.04, 02:40
                gdyby w polsce byly przyzwoite drogi... jezeli trzreba w cuiagu jednego dnia
                dojechac 350km do pracy (na spotkanie tec) a wieczorem kolejne 350km aby wrocic
                do domu to trudno oczekiwac, ze bedzie sie jechalo zgodnie ez przepisami, jadac
                po drodze gdzie co chowla jkest obszar zabudowany albo ogranivczenie predkosci.
                podstawa to zachowac minimum przyzwoitaosci, np nie wjezdzac innym w bagaznik
                chociaz jada z maksymalna predkoscia. porownanie z bornholmem jest nie na
                miejscu, bo przy ich odleglosciach mozna sie spoznic co najwyzej piec minut.
                jezdza powoli, bo przepisy sa bardziej ostre, lepiej sa kontorlowane
                (fotoradary, videoikamery its) i skuteczniej egzekwoane. w szwajcarii dobry
                obywatel powiniemn zadzwonic na policje jezeli widzi ze popelniane jestt
                przestepstwo lub wykroczenie. moj kolega musial sie tam tlumzczyc dlaczego
                wlaczyl silnik w trakcie skrobania szyb (autentyk). w wiekszoci krajow po
                przkroczeniu dozwolonej predkosci o 50km/h traci sie prawo jazy, ja jadac 160
                gierkowka nie mam obawy ze moge stracic zrodlo utrzymania, lysi tym bardziej.

                pawel - popartz rowniez na statystyki amarykanskie wcale nie wydgladamy rtak
                zle, chociaz ograniczeniea predkosci sa tam duzo ostrzejsze niz u nas
    • Gość: steńczyk Re: taka jazda jaka kultura narodu I WŁADZY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.04, 22:12
      Polakom nigdy nie brakowało ułańskiej fantazji, niestety rozumu zawsze.
      Wystarczy podejść do problemu jak nasi starsi bracia za Odrą. Należy chwycić za
      twarz niesfornych kierowców i wysokimi mandatami wymusić odpowiedni poziom
      kultury jazdy. Problem polega na tym, ,ze ustawodawca składa się z posłów,
      którzy w 80% w czasie swojej kadencji w byli zatrzymani przez policję za jazdę
      po pijanemu. O jakiej kulturze tu mowa. Kultury na drodze trzeba uczyć w
      przedszkolu i w szkołach. Kurs prawa jazdy powinien być obowiązkowym
      przedmiotem szkolnym. Nasi wybrańcy jednak mają inne zdanie. Uważają, że im
      więcej potencjalny kierowca zapłaci za kurs lub za łapówkę, im więcej napoci
      się w zatoczkach, tym lepiej będzie jeżdził. PARANOJA POLSKA XXI WIEKU
      • Gość: gosc california Re: taka jazda jaka kultura narodu I WŁADZY IP: *.hrl.com 27.10.04, 22:34
        uwazam ze prawo do jazdy jest przywilejem do prowadzenia samochodu a wlasnie nie prawem do tego, taka jest filozofia w wielu krajach i to wlasnie naklada na
        kierowcow obowiazki a na policji prawo do zatrzymania kierowcow ktorzy nie stosuja sie do zasadruch, a obowiazkiem kierowcow jest przestrzeganie tych zasad i
        jazda z kultura. z moich obserwacji potwierdza sie co pisze wiekszosc, ze jest bardzo niebezpiecznie na drogach w Polsce, i raczej unikam jazdy.
    • Gość: andrzej Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.vc.shawcable.net 27.10.04, 22:19
      Wychowalem sie w rodzinie samochodowej (ur.1947 w Krakowie)moj ojciec pierwsze
      auto mial w 1950 (hanomag potem opel olimpia).Prawo jazdy zrobilem w Technikum
      Samochodowym na Alejach Mickiewicza majac chyba 17 lub 18 lat. Byly to czasy
      gdy aut w Polsce bylo malo, jazda latwa i przyjemna. W r.1980 gdy przyjechalem
      do Polski pierwszy raz to jezdzilo sie jeszcze dobrze, teraz jezdzac co roku
      wypozyczam auto i widze, ze styl jazdy mlodych polakow jest podobny do mlodych
      na zachodzie Europy czy Ameryki Pln. lecz polscy kierowcy sa bardziej agresywni
      i niektorzy chamscy. Liczy sie tylko przyspieszenie, nie ma uznania dla
      pieszego nawet na pasach (jak w Meksyku) no oczywiscie Polak musi wyprzedzic,
      nawet malym fiatem probuje BMW-525 a jak wyprzedzi to pasazerowie na tylnym
      siedzeniu sie obracaja i smieja (mialem takie zdarzenie na trasie do Krynicy z
      Krakowa)my z zona tez smialismy sie dosc dlugo. Drogi sa jeszcze zle, ale
      postep jest (nie od razy Krakow zbudowano). Jak wspomnial jeden z czytelnikow
      wiekszosc kierowcow jezdzila kiedys Syrenkami, Warszawami, Maluchami itp
      (podobne do aut ale nie auta) dzisiaj jezdza autami lepszymi i szybszymi,
      niestety kultura jazdy to tak jak kultura jedzenia i picia przychodzi i wyrabia
      sie z czasem. Ale mysle ze bedzie lepiej.
      Z powazaniem
      Andrzej


      • Gość: Paweł Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 27.10.04, 23:39
        Masz racje, ludzie muszą dojrzeć. Świetne podsumowanie z optymistycznym
        akcentem. Pozdrawiam.
    • Gość: madmax Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 22:19
      wiele rzeczy to racja, ale np. dlaczego ograniczono prędkość w miastach
      tłumacząc to przystosowaniem do UE. Słowacja też jest w UE, a tam obowiązuje
      ograniczenie prędkości do 60 km/h. W Austrii natomiast (która też jest w UE)
      dozwolona prędkość poza miastem to 100 km/h. Poza tym niewiele mamy autostrad.
      Wpłynęłyby one na zmniejszenie natężenia ruchu poza miejscowościami. Buduje się
      je, a jakże. Tylko że cena za przejechanie jednego odcinka zabija. A np.
      rozwiązaniem w Czechach, czy na Słowacji są winiety 2-tygodniowe lub całoroczne.
      Po wykupieniu takowej można jeździć do woli po autostradach, a cena nie rujnuje
      kieszeni. Na to wszystko nałóżmy system szkolenia kierowców, podłej jakości
      drogi z gigantycznymi koleinami i mamy odpowiedź. Ja niekiedy rozumiem (choć nie
      pochwalam) kierowców wyprzedzających "na trzeciego". Natężenie ruchu jest
      czasami naprawde olbrzymie, a kiedy kilometrami sunie się za tirem, którego nie
      można wyprzedzić, bo z przeciwka co i rusz coś nadjeżdża... Niektórym po prostu
      puszczają nerwy. Wiem, że nie powinny. W wakacje jechałem do Gdańska. Dobrze się
      jechało. "Nieco" gorzej mieli wyjeżdżający z Trójmiasta. Sznurek samochodów
      ciągnął się powoli od Tczewa. Na obwodnicy trójmiejskiej samochody już nie
      jechały w ślimaczym tempie, tylko stały. Korek długości kilku kilometrów. Jadąc
      obwodnicą widziałem kilku kamikadze, którzy jechali pod prąd do najbliższego
      zjazdu...
    • Gość: raf Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 22:47
      wystarczy chwile obserwowac jakąś 2pasmową drogę w mieście gdzie jest
      ograniczenie do 50km/h aby sie przekonać ze ponad 95% kierowców nie przestrzega
      przepisów. sam należę do tych kierowców.
      przyczyna jest banalnie prosta - po takiej drodze można bezpiecznie jechac do
      80-90km/h jeśli nie szybciej i kierowcy o tym wiedzą.
      przekraczanie szybkości na innych drogach gdzie to już może być niebezpieczne
      to inna sprawa, ale może wynikać z braku poszanowania prawa które nakazuje
      wolną jazde tam gdzie można szybciej, a poźniej nie ma się ochoty przestrzegać
      przepisów nawet tam gdzie jest to jak najbardziej wskazane.
      prawie codziennie jade okolo 50km do pracy i na tej trasie mogę wyliczyć około
      5 miejsc gdzie jest ciągła linia (zakaz wyprzedzania), a miejsca charakteryzują
      sie dobrą widocznością i nie ma żadnych bocznych dróg z których mógłby mi ktoś
      wyjechać w czasie wyprzedzania.
      ale są i takie miejsca gdzie teoretycznie mogę wyprzedać, ale z praktyki wiem
      że grozi to wyjechaniem komuś na czołówkę (ograniczona widoczność, boczne drogi
      z których może ktoś wyjechać).
      przepisy powinny umożliwiać jazdę po drogach optymalnie bezpiecznie (nie
      maksymalnie bezpiecznie bo to prowadzi do zakazu wyjazdu na drogi - wtedy na
      pewno nikt nie zginie) - wtedy będą przestrzegane (no oczywiście nawet wtedy
      znajdzie sie kilku wariatów którzy będą jeździć ponad wszelkie normy)
      • Gość: mietek Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.10.04, 23:51
        Raz na jakis czas przyjezdzam do Polski samochodem i musze powiedziec, ze jazda
        samochodem w Polsce jest dla mnie Dzikim Zachodem - wyjade na ulice i nigdy nie
        jestem pewien czy wroce do domu zywy. Chamstwo nie porownywalne z zadnym innym
        krajem, w ktorym bylem (Niemcy, Francja, Belgia, Anglia, U.S.A., Kanada,
        Szwecja, Czechy, Wegry i kilka innych). Nigdy nie zapomne zdazenia, kiedy
        zatrzymalem sie przed pasami aby przepuscic starsza kobiete na druga strone
        ulicy. Tak w normalnych krajach sie robi. Wtedy jednak uslyszalem orkiestre
        klaksonow a kierowca ciezarowki stojacej za mna rzucil we mnie takim "miesem",
        ktorego nie uslyszy sie nawet w najgorszym wiezieniu. Piesi, kierowcy w
        wolniejszych samochodach, rowerzysci (czyli slabsi) sa traktowani poprostu,
        jako g..no i policja nic w tym kierunku nie robi. Tutaj (w Kanadzie) sprawa
        zostala bardzo pieknie zalatwiona. Za n.p. nie zatrzymanie sie na przejsciu dla
        pieszych, kiedy ci gotowi sa do przejscia przez ulice placi sie "slony" mandat,
        traci sie punkty a (to jest najgorsze w tym wszystkim) stawka ubezpieczeniowa
        wzrasta o kilkaset nawet dolarow na rok. Polska policja powinna stosowac
        wlasnie takie metody karania . Jestem pewien, ze chamstwo bardzo szybko
        znikneloby wtedy z ulic a za kierownicami widzielibysmy tylko usmiechniete
        twarze.
    • Gość: nieszybki kierowca LEWO-Jazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:27
      Wolnojady !
      trzymajmy się prawego pasa, lewy zostawmy dla szybszych i zdolniejszych ...
      przecież nie każdy musi dojechac do celu swojej podróży !
      korzystajmy z dobrodziejstw techniki (lusterka, światła, szyby boczne).
      Aha i Nawet gdy jedziemy zgodnie z kodeksem nie zwalnia nas to z myślenia i
      obserwowania otoczenia !!! Większości wypadków można by uniknąć gdyby tylko
      część z nas potrafiła w pore zareagować !
      I jeszcze jedno - pamiętajmy parkując pojazd że istnieją większe samochody niż
      nasz kaszlak - a nie każdy potrafi przecisnąć się między ciasno postawionymi po
      przeciwnych stronach ulicy pojazdami tylko na dwóch bocznych kołach nie
      obrywając przy tym lusterek ;P
    • Gość: andrzej_n Re:CBOS - ale jest w tym duzo FOBII coponiektorych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:41
      Oprocz wymienionych (roznych) cech pl kierowcow zapomina sie o kierowcach z
      FOBIA do PREDKOSCI, czy tez do szybkiego przemieszczania sie. Taka fobie
      prawdopodobnie nabywa sie, gdy w dziecinstwie straszono ruchliwa ulica, lub gdy
      NIGDY nie widzialo sie u innych, bliskich pozytywnego stosunku do jazdy, nie
      jezdzilo sie w bardzo mlodym wieku samochodem, motorem. Tacy ludzie nie sa
      predysponowani do szybszej/ sportowej jazdy, nie widza w tym nic dla siebie
      ciekawego, podobnie jak i w nartach (nie chodzi mi o "biegowki")... To oni sa
      zrodlem medialnego szumu i przesadnych reakcji na tzw rzekomych piratow. Z
      drugiej strony, czym media nie przyciagaja bardziej, jak nie tematem, ktorego
      czesc odbiorcow do konca nie rozumie ale i bardzo rownoczesnie boi... Z taka
      fobia trudno dyskutowac merytorycznie, bo jest to rozmowa z kims kogo
      dynamiczna jazda nie krecila nigdy, co najwyzej traktuje on samochod jak
      suknie, lub garnitur, ktory nalezy ze swoista przyjemnoscia prezentowac innym -
      ale nie ma to wowczas nic wspolnego z w.w. "atawistyczna przyjemnoscia
      pokonywania przeztrzeni". Taki typ kierowcow swoj lek pokrywa przywolywaniem
      przepisow (i to WSZEDZIE), poniewaz podswiadomie tylko w nich widzi
      sprzymiezenca swych blokad. Spojrzcie pod tym kontem na niektore posty , sa
      zbyt agresywne, sa PANICZNE...
    • Gość: Toni Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.telia.com 27.10.04, 23:49
      1.Do mada, nic mnie nie obchodzi Twoja szybka jazda jezeli nie bedziesz mi
      siedzial na ogonie i poganial !
      2. Jezdze duzo, Skandynawia. Tutaj walczymy o wskaznik zero zabitych.
      Nieosiagalny ale bliski.
      W Polsce natomiast drogi sa zbroczone krwia, juz tez ja mialem na rekach
      pomagajac ofiarom wypadkow, idiotycznych, niepotrzebnych wypadkow.
      Drogi sa jakie sa, na Poznan -Warszawa nikt mnie juz nie nomowi, sa koleje i
      taksowki. Wiemy, na jakiej drodze pojedziemy, jezeli wyruszamy, to nie na droge
      marzen, tylko ta z koleinami, tlokiem, ciasna i niedobra. Tutaj dyskutowac nie
      ma co, jest ja jest i musze to jako kierowca uwzglednic, tak samo jak fakt, ze
      samochod trzeba tankowac i w oponach miec powietrze.
      Kierowcow nie da sie wychowac w szybkim tempie, ale mozna szybko i efektywnie
      steroryzowac. Na trasie 50 kamera moze pozbierac wszystkie nr rejestracyjne
      szybkosciowcow automatycznie a komputer rozeslac mandaty.
      Nalezy poteznie zainwestowac w videopiloty i wypuscic je na trasy. Koszt zwroci
      sie po tygodniu a po miesiacu bedzie strach i spokoj na drogach.
      Tak zrobila Norwegia, a problemy mieli daleko mniejsze. Teraz za 1 km ponad
      dozwolona szybkosc placi sie 500 zl, za 30, traci prawo jazdy oprocz 15 tys
      mandatu. I wskaznik wypadkow drastycznie zmalal, ludzie planuja podroz
      dokladniej, ruch idzie plynnie 8o km godz, srednia nawet dlugiej trasy jest
      zblizona do 8o.
      Na wlasny pogrzeb kazdy z nas zdazy, nie ma sie gdzie spieszyc.
      Samochod to najniebezpieczniejszy przedmiot w powszechnym uzyciu ! Nawet z
      broni palnej nikt tylu ludzi nie zabije przez przypadek.
      Zadne kursy sprawdzajace nie pomoga, ludzie wiedza jak jezdzic, tylko nie chca.
      • Gość: mada Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 00:03
        Nie siedzie ci na ogonie ale tez nie pozwol na to abym ci siedzial na ogonie
        wiec jak ci niespieszno to mykaj se prawym pasem nawet i 30 km bo w du.. to
        mam,
        a jak sie pipcysz 50 na lewym to mnie szlag trafia, aby bylo mniej wypadkow to
        powinno sie jedzisz 50km wszedzie i co kilometr radar o to ci chodzi ??
        jak slysze ze wypadek "bo wyprzedzal na trzeciego" to smiem zwrocic uwage ze do
        tego trzeba trzech i jak by wszyscy zwracali uwage na to co sie dziej na drodze
        to nie bylo by tyle wypadkow z tymi "na trzeciego"
    • Gość: Misiek Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.04, 01:12
      CBOS zapomniał tylko zapytać jak oceniamy pracę naszej "drogowki". Jestem
      pewien, że procent odpowiedzi pozytywnych nie byłby wyższy niż 5.
      • Gość: Zavi Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.pkobp.pl 28.10.04, 12:39
        A dla mnie największym chamstem jest powolne ruszanie spod świateł. SToi taki
        jełopa, zapala się zielone to on szuka sprzęgła. On zdąży, a że za nim zdąży
        jeden samochód to go już nie obchodzi. To jest wkurzające, jestem przekonany że
        korki spadłyby o 20% gdyby ludzie nauczyli się jeździć dynamicznie
    • Gość: Wirtuoz szos Re: CBOS o kulturze jazdy IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 22:12
      Znaki drogowe i ograniczenia szybkości są potrzebne poczatkującym kierowcom.
      Jak ma się 2 letni staż za kierownicą i jeździ się ciągle po znanych drogach,
      jeździ się na pamięć i znaki drogowe są zupełnie niepotrzebne.
      Ci, co przestrzegają znaki drogowe są prawdziwym zagrożeniem na drodze, bo
      jeżdżą za wolno i przed każdym znakiem hamują. Policja powinna to wreszcie
      zrozumieć.
      Po sposobie jazdy poznaje się dobrego kierowcę i policja powinna karać tych,
      którzy zagrażają bezpieczeństwu ruchu, a więc tych, którzy znaki drogowe
      przestrzegają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja