Dodaj do ulubionych

OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP

16.02.21, 09:12
Wiecie co, doszło do mnie, że w sumie nie możemy już patrzeć, że PRL był długo a obecnie mamy nowe czasy, powiedzmy kapitalizm od niedawna. A tak to ciągle czułem.
Tymczasem PRL trwał 44 lata, ale III RP toczy się już 32 rok.

I jak to jest, że wciąż wspominamy czasy PRL?

Kultura, sztuka, kino, teatr, muzyka, literatura, poezja itp.
Kręcimy o tym filmy, nagrywamy płyty z muzyką bardów / poetów tamtych czasów. Chętnie sami słuchamy muzyki. Zachwycamy się filmami.
Kilka przykładów: Osiecka, Młynarski, Rodowicz, Niemen, Hłasko, Kaczmarski, Zaucha.
Filmy z tamtych czasów: Rejs, Miś, Bareja, Kingsajz.
Filmy o tamtych czasach: Rewers, Bogowie, Różyczka, Rojst, Ida, Osiecka.
Kabarety legendarne. Kabaret starszych panów.
Radio Trójka.
Pamiętamy też sukcesy naszych sportowców, choćby piłkarzy reprezentacji Polski, którzy najwięcej osiągnęli w latach od 1972 do 1982, a po 1989 nic nie zdobyli (było srebro na olimpiadzie w 1992, ale to się nie do końca liczy, gdyż tam mogli występować tylko młodzi zawodnicy, w futbolu ważne są ME i MŚ)

Słuchałem sobie ostatnio Radia Pogoda w podróży i oni opowiadali wiele różnych historii dotyczących piosenek i osób w tamtych czasach, jak Karin Stanek itp. I to było ciekawe. Wiadomo, trochę też straszne, bo problemy z jakimi się zmagali, typu brak paszportu czy brak zgody Pagartu dla Stanek na zamówione występy w Dreźnie to dziś nie do pomyślenia.

Jak to jest, że w tych "złych" czasach PRLu kultura, sztuka, sport stały tak mocno, że do dziś je wspominamy?
W takiej muzyce czy literaturze, to nie wiem czy po 1989 możemy mieć porównywalne osiągnięcia. W muzyce i TV jednak bardzo dużo jest kiczu i treści niskich lotów.

Jestem bardzo daleki od gloryfikowania PRLu i cieszę się, że zrzuciliśmy radzieckie jarzmo, możemy sami dbać o swój los, swoje powodzenie, podróżować i być ogólnie wolni.

Weźmy jednak pod uwagę, że kraj po wojnie był zniszczony i splądrowany przez Niemców i Rosjan. Zginęło 6 mln Polaków. Warszawa to były gruzy. Wiele osób przesiedlono z Kresów na ziemie odzyskane. To jakby na to spojrzeć, to przez 44 lata dużo się udało Polsce zbudować. Choćby budownictwo mieszkaniowe z sensowną urbanistyką i komunikacją, dobrą naukę i dobre bezpłatne wyższe uczelnie.

Nawet czołowe, duże polskie firmy, które dziś się mogą liczyć na świecie, typu Orlen, KGHM czy PZU rozwinęły się za komuny. Czy zbudowaliśmy po 1989 jakiś nowy polski koncern tej skali?

A co o tym Wy myślicie?
Obserwuj wątek
    • marekggg Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 09:18
      ty chyba z tych czasow nie wiele pamietasz....
      za opowiadanie takich dyrdymalow powinni wsadzac do tworek conajmniej.
      a te wszystkie wspaniale fimy - to byly filmy satyryczne robiace sobie jaja z wladzy.
      dzisiaj mlodzi je nie rozumieja, bo nie wiedza o co chodzi.
    • trypel Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 09:58
      Faktem jest ze jeśli chodzi o kinematografie to od 89 roku mamy również pochyla i z roku na rok wydaje się że gorzej być nie może a jest.
      Ale to dotyczy nie tylko Polski. Czeskie kino ma to samo. Jakość spadła na łeb po 89 roku
            • trypel Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 10:46
              Ale ja nie mówię o sukcesach komercyjnych ale sztuce przez duże Sz.
              Coś klasy Ziemi obiecanej, noża w wodzie, popiołu i diamentu, lalki czy chociaż konopielki.
              Gdzie nie trzeba było wybuchow i strzałów żeby przyciągnąć widza
                • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 11:06
                  > Owszem, są filmy wybitne jak Rewers, Bogowie, Ida. I o czym one opowiadają?
                  > O czasach PRLu!

                  A dzieła filmowe PRL-u: Ziemia obiecana, Lalka o czym opowiadają? O XIX wieku. I o czym to świadczy? Że XIX-wieczny kapitalizm był zajebisty?

                  Na marginesie: 4 z 5 wymienionych przez trypla filmów to adaptacje literatury, dobrej literatury - więc twórcy mieli jakby łatwiej. WSZYSTKIE filmy wymienione przeze mnie to oryginalne scenariusze.
                  • trypel Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 11:51
                    Wydaje mi się ze zrobić dobry film na bazie świetnej książki nie jest wcale łatwo. Właśnie dlatego ze od razu będziesz porownywany do książki
                    A myśmy to potrafili
                    Cytując nieprecyzyjnie dla odmiany film z czasów współczesnych "mieli rozmach skurwysyny"
                    Jeszcze nie dopisałem Pamietnika znalezionego w Saragossie. I faraona.
                    Tez adaptacje.
                    Problem na tym ze to była inwestycja państwa w kulturę
                    Teraz padło by pytanie a kiedy się to zwróci:)
                    Przy okazji- tydzień temu u mnie na Praczach kręcili film z kina niezależnego z Leticią Wright. Silent twins.
                    • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 12:02
                      > Wydaje mi się ze zrobić dobry film na bazie świetnej książki nie jest wcale łatwo.
                      > Właśnie dlatego ze od razu będziesz porownywany do książki

                      Jasne, że będziesz porównywany - ale na dzień dobry masz już cały storyline, nie musisz wymyślać bohaterów, sięgając po literaturę z epoki masz wiernie przedstawione realia, więc odpada ci research w tej kwestii itd. Trzeba tego tylko nie spierdolić.

                      > Problem na tym ze to była inwestycja państwa w kulturę
                      > Teraz padło by pytanie a kiedy się to zwróci:)

                      Obiła ci się o uszy nazwa Polski Instytut Sztuki Filmowej?
                        • tbernard Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 12:24
                          trypel napisał:

                          > Obiła
                          > W 2019 roku cale dofinansowanie to bylo ok 40 m usd.
                          > I teraz idz i powiedz ze chcesz nakręcić nową Lalkę i ze będzie lepsza od starej.
                          > I ze potrzebujesz 50 m usd

                          Zawsze można nakręcić nową wersję pod tytułem "Lalka Barbie "
                          ;-)
                        • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 13:26
                          > I teraz idz i powiedz ze chcesz nakręcić nową Lalkę i ze będzie lepsza od starej.
                          > I ze potrzebujesz 50 m usd

                          Ale przecież w Polsce nie powstają filmy za 50 megabaksów. Za komuny tym bardziej nie powstawały. Budżet dużej produkcji to kilkanaście milionów - ale złotych.
                            • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 14:03
                              > "Krzyżaków" oglądał?

                              Oglądał. Wiki podaje, że film kosztował zawrotną sumę 30 milionów ówczesnych złotych. Według tej strony (nie wiem, na ile wiarygodnej) stanowiło to wówczas równowartość ok. $300k. Gdzie indziej znalazłem, że czarnorynkowy kurs dolara w latach 60. wynosił 70-80 złotych, co daje w przeliczeniu ok. $400k. Na dzisiejsze dolary to będzie jakieś 3 miliony, give or take pół bańki. Do 50 megabaksów wciąż bardzo daleko.

                              Tak samo zresztą daleko, jak Krzyżakom do poziomu arcydzieła, za którym tęskni tu trypel.
                              • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 14:11
                                vogon.jeltz napisał:

                                > Oglądał. Wiki podaje, że film kosztował zawrotną sumę 30 milionów ówczesnych zł
                                > otych. Według
                                > tej strony
                                (nie wiem, na ile wiarygodnej) stanowiło to wówczas równowarto
                                > ść ok. $300k. Gdzie indziej znalazłem, że czarnorynkowy kurs dolara w latach 60
                                > . wynosił 70-80 złotych, co daje w przeliczeniu ok. $400k. Na dzisiejsze dolary
                                > to będzie jakieś 3 miliony, give or take pół bańki. Do 50 megabaksów wciąż bar
                                > dzo daleko.

                                Czy ja muszę się bawić w Ryszarda Ochódzkiego i wyjaśniać tobie, niczym ten reżyserowi Hofanderowi, żebyś nie był Pewex-em i nie mieszał myślowo różnych systemów walutowych?
                                33 miliony złotych wtedy (przy średniej pensji 1453 złote) to tyle co dziś 120 milionów złotych (przy średniej 5259 złotych), a więc może nie 50, ale 30 milionów baksów już tak.

                                > Tak samo zresztą daleko, jak Krzyżakom do poziomu arcydzieła, za którym tęskni
                                > tu trypel.

                                A to osobna kwestia.
                                • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 14:58
                                  > 33 miliony złotych wtedy (przy średniej pensji 1453 złote) to tyle co dziś ]
                                  > 120 milionów złotych (przy średniej 5259 złotych), a więc może nie 50, ale
                                  > 30 milionów baksów już tak.

                                  Ejże, ale ta średnia płaca 1453 zł z 1959 to ówczesne "netto", a te 5259 dzisiejszej średniej to nie dość, że brutto (netto to będzie 3800), to jeszcze średnia jest dzisiaj dość gównianym wskaźnikiem - inaczej niż w PRL-u, gdzie struktura wynagrodzeń była dużo bardziej spłaszczona. Bardziej miarodajnym wskaźnikiem będzie mediana, która jest gdzieś o kafla niższa (2800 netto). Czyli licząc według dzisiejszych płac te 30 milionów kosztów produkcji "Krzyżaków" to będzie dziś 78 milionów (jeśli uwgzlędnić płacę średnią) lub 58 milionów (jeśli uwzględnić medianę). Maksymalnie 20 milionów dzisiejszych dolarów A mówimy o największej superprodukcji PRL-u.
                                • cebulakos Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 21.02.21, 20:22
                                  qqbek napisał:


                                  > 33 miliony złotych wtedy (przy średniej pensji 1453 złote) to tyle co dziś 120
                                  > milionów złotych (przy średniej 5259 złotych), a więc może nie 50, ale 30 milio
                                  > nów baksów już tak.
                                  >

                                  tobie trzeba tłumaczyć jak dziecku że statystyka kłamie?
                                  5 tysięcy średnia ? to że ty zarabiasz 11 a kasjerka w Biedronce 3 to średnio zarabiacie 7 :)
                                  i tyle prawdy o średniej hehe :) a 4 razy więcej ludzi w Polsce zarabia 3 tysiące niż 11. To że ty byś za 5 nie wyżył nie oznacza że się nie da i inni za tyle nie żyją :) życia nie znasz hehe
                          • trypel Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 14:24
                            Owszem powstawały
                            Tylko wtedy nikt nie liczyl wynajęcia kompanii wojska
                            Skorzystania z planu w ZSRR (każdy do wyboru do koloru)
                            A nawet jak liczono budowę scenografii to wg zupełnie innych wycen niż realne
                            Potop
                            Pan Wołodyjowski
                            Krzyżacy
                            Faraon
                            Lalka
                            4 tankistow
                            Ziemia obiecana

                            Zaden z filmów nie zmieścił by się obecnie w 10 m usd
                            Bez szans
                            • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 15:12
                              > A nawet jak liczono budowę scenografii to wg zupełnie innych wycen niż realne

                              "Realne" to takie, jakie były. Innych wycen nie było i jak niby chciałbyś je zrobić?

                              > Zaden z filmów nie zmieścił by się obecnie w 10 m usd

                              Lista najdroższych polskich filmów po 1989:
                              pl.wikipedia.org/wiki/Lista_najdro%C5%BCszych_polskich_film%C3%B3w_(od_1989)
                              I tak: produkcja "Ogniem i mieczem" (biorę ten przykład jako adekwatne porównanie dla Potopu i Pana Wołodyjowskiego) kosztowała w 1999 25 mln złotych czyli nieco ponad 6 milionów USD (dolar był wówczas po ok. 4 złote). Na dzisiejsze to będzie jakieś 44 miliony PLN czyli ok. 12 milionów USD. Przy takim przeliczeniu faktycznie trochę przekracza te $10M, ale tylko trochę. Do $50M wciąż bardzo daleko.
                              • trypel Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 15:37
                                Chodzi o coś innego.
                                Realne wtedy byłyby jakby zrobić przetarg i nawet wielka firma budowlana wybudowalaby to za hakas kasę. Ale jak kompania inzynieryjna wojsk lądowych wybuduje piramidę do faraona w ramach czynu społecznego to to nie jest żaden koszt dla filmy.
                                Ot pomoc w ramach szerzenia kultury
                                • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 16:48
                                  > Realne wtedy byłyby jakby zrobić przetarg i nawet wielka firma budowlana
                                  > wybudowalaby to za hakas kasę.

                                  Ale jaki przetarg? Takie rzeczy to w gospodarce rynkowej. W warunkach PRL-u, zlecenie jednego państwowego podmiotu (zespołu filmowego) realizował inny państwowy podmiot (firma budowlana) wyznaczona przez państwo. Jak to zacytował qqbek: "nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowch, nie bądźmy Pewexami".

                                  > Ale jak kompania inzynieryjna wojsk lądowych wybuduje piramidę do faraona
                                  > w ramach czynu społecznego to to nie jest żaden koszt dla filmy.

                                  Ale ta kompania, zakładam, robi to w ramach budżetu przewidzianego dla niej w całościowym budżecie MON. Więc jakby nikt za to ekstra nie płaci.
                                    • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 17:26
                                      > Ale robiąc te arcydzieła nikt nie myślal ile to kosztuje i może dlatego tak wyszly

                                      Poziom artystyczny dzieła filmowego jest generalnie bardzo luźno skorelowany z ilością zainwestowanej kasy. Najdroższe filmy wcale nie są tymi najlepszymi, a wiele prawdziwych arcydzieł zostało zrealizowanych za stosunkowo skromne pieniądze.

                                      Patrz zalinkowana przeze mnie lista najdroższych polskich filmów - dominują tam historyczno-propagandowe produkcyjniaki i słabe ekranizacje klasycznej literatury, a prawdziwie dobrych filmów jest jak na lekarstwo. Ale to samo sprawdza się w każdym kraju. Avatar Camerona kosztował 237 mln USD, jegoż Terminator - ledwie 6 mln, ale to ten drugi jest klasyką i arcydziełem kina s-f, a ten pierwszy tylko widowiskiem.
                                      • trypel Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 17:37
                                        To chyba nie tak
                                        Ja nie pisze ze było dobre bo drogie tylko ze nikt nie myslal ile to będzie kosztowało wiec robił tak jak to widział.
                                        I zły reżyser krecil goowno ale dobry arcydzieło.
                                        No i jednak nasza szkoła filmowa miała uznanie w świecie. Zreszta tak jak dawna czeska.
                                        I tak jak np radziecką ((Eisenstein)
                    • marekggg Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 12:08
                      ze sztuka i kultura jest taki problem, ze o ile nie przyciaga "masy" czyli nie jest to pop-kultur (obojetnie z jakich czasow), to taka sztuka i kultura na siebie nie ma szans zarobic.
                      Kto budowal w antyce amfiteatry? miasta. w rzymie - tak samo, kolosea cesarze, zeby ludzie mieli jak sie bawic i odciagali uwage od problemow wladzy (slynne chleb i gry). W sredniowieczy to upadalo, bo kosciol potrzebowal indoktrynacje i utrzymywac ludzi w neswiadomosci. Pozniej rozpoczal sie rozmach teatrow i opery - kto budowal? krolowie, ksiazeta, zeby mogli pokazac innym jak to sa bogaci i kulturalni. pozniej za roznych komunistycznych i innych dyktatur - znowu panstwo, po to zeby glosic swoje pierdoly i zajac ludzi czyms innym niz ich wlasna bieda.
                      Co sie dzieje dzisiaj? dokladnie to samo. Glinski czy jak mu tam daje kase tylko na to, co pomoze pisuarom w utrzymaniu sie przy korycie.
                      No i jest potem druga strona kapitalizmu - kultura sponsorowana przez miliarderow lub inne organizacje prywatne. W dzisiejszych czasach to naprzyklad Carnegie Hall - powstala za pieniadze prywatne, museum Gugenheima rowniez. I podobnie.
                      Kiedys bylem na jakims muzykalu w Londynie - bilet kosztowal prawie 300 funtow. No ale Andrew Lloyd Webber sie ceni.
                      To samo z filmami - filmy komercyjne nie sa az tak uzaleznione od panstwa, ale musza na siebie zarobic. Rozne filmy "niszowe" i sztuka z wielkim "Sz" - niestety by na siebie nie zarobily jakby panstwo ich nie wspieralo.
                      • carnivore69 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 12:43
                        > Kiedys bylem na jakims muzykalu w Londynie - bilet kosztowal prawie 300
                        > funtow. No ale Andrew Lloyd Webber sie ceni.

                        "It's a miracle
                        We cower in our shelters
                        With our hands over our ears
                        Lloyd-Webber's awful stuff
                        Runs for years and years and years
                        An earthquake hits the theater
                        But the operetta lingers
                        Then the piano lid comes down
                        And breaks his fucking fingers
                        It's a miracle"

                        Ale fakt, zerżnął Echoes PF nieźle.

                        Pzdr.
              • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 11:00
                > Ale ja nie mówię o sukcesach komercyjnych ale sztuce przez duże Sz.

                Co jest nie tak z Długiem, Dniem świra, Idą czy Zimną wojną?

                > Gdzie nie trzeba było wybuchow i strzałów żeby przyciągnąć widza

                Pardonsik, ale który z wymienionych przeze mnie filmów przyciągał widza wybuchami i strzałami?
            • only_the_godfather Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 14:30
              vogon.jeltz napisał:

              > Psy, Dług, Dzień świra, Wesele, Dom zły (i w ogóle większość filmów Smarzowskie
              > go), Ida, Zimna wojna (mnie osobiście nie zachwycił, ale parę nagród na świecie
              > jednak dostał), a z komedii: Kiler, Chłopaki nie płaczą.
              Ja bym powiedział, że w ogóle sporo filmów Smarzowskiego czy Pasikowskiego to dalej dobre kino, które trzeba zrozumieć. Jak ktoś poszedł np na Psy 3 oczekując, że będzie to strzelanka w stylu Vegi to wyszedł mocno rozczarowany. Powstało też trochę dobrych seriali, choćby z lat 90 Ekstradycja, Sfora.
    • tbernard Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 10:54
      bywalec.hoteli napisał:

      > To jakby na to spojrzeć, to przez 44 lata
      > dużo się udało Polsce zbudować. Choćby budownictwo mieszkaniowe z sensowną urb
      > anistyką i komunikacją, dobrą naukę i dobre bezpłatne wyższe uczelnie.

      No i zadłużenie imponujących rozmiarów, które było jak kula u nogi i kamień u szyi z którymi przyszło nam się ścigać ekonomicznie jako kraj wolny na arenie międzynarodowej.

      > A co o tym Wy myślicie?

      Można wyguglać i w wikipedii poszukać o japońskich superpociągach shinkansenach. W niecałe 20 lat po ogromnych zniszczeniach i na terenach sejsmicznych dali radę wybudować już w latach 60-tych pociągi o szybkości 200 km/h. O Godzilli i innych potworach, co im ciągle wszystko niszczyły to nawet wspominać nie warto ;)
      Pod tym względem, to my OBECNIE jesteśmy daleko za Japonią z lat 60-tych.
    • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 12:04
      Aleś się naprodukował, ale niestety głupio.
      PRL to był kolejny "świński raj", gdzie dobrze żyło się biernym, miernym, ale wiernym (pod tym kątem rządy PO, a już w szczególności rządy PiS tę epokę zadziwiająco zaczynają przypominać).

      PRL jako sukces zaczął się i skończył na pierwszych dwóch planach gospodarczych.
      Podniesienie kraju z ruin (nawet pomimo tego, że pijana bestia ze wschodu kazała i Hilary Minc musiał wycofać swój podpis pod Planem Marshalla) było niewątpliwą zasługą tego, że komuniści wzięli wszystkich za mordy i zabrali się do tego z całościową wizją (industrializacja, elektryfikacja, edukacja).

      A potem sobie pijana bestia ze wschodu o nas przypomniała i wyszło, że "sojusznik z zachodu" ma teraz produkować czołgi i samoloty, a nie lokomotywy, ciężarówki i statki. W trakcie wojny w Korei siłowo przestawiono polską gospodarkę z produkcji lekkiej i przemysłu maszynowego, na produkcję wojskową (licencja na T34/85 w 1951, potem na T-55 w 1956 roku; Lim-1 [MiG-15] w 1950, a Lim-5 [MiG-17PF] razem z T-55).

      Dla gospodarki pszenno-buraczanego kraju podźwignięcie produkcji wojskowej było zbyt dużym wysiłkiem i po prostu zafundowano nam 20 lat stagnacji gospodarczej.

      Potem już było tylko gorzej, bo zamiast odpuścić sobie wojsko, zaczęto na potrzeby konsumpcyjne brać kredyty.

      Co do kultury?
      Cóż socjalistyczne państwo chciało sobie wychować kulturalnych obywateli, państwo obecne woli tłuków chodzących na koncerty Zenka Martyniuka.
      Z czego to wynika?
      PiSiory odebrały lekcję, której nie odrobiła PZPR, która na własnym łonie wykształciła sobie świadomą politycznie klasę robotniczą. PiSiory tego błędu nie chcą popełnić, stąd też m.in. nominacja Przemusia na ministra od szkół i uniwerków, oraz wcześniejsze rozpierdolenie gimnazjów.
      • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 12:40
        > PiSiory odebrały lekcję, której nie odrobiła PZPR, która na własnym łonie wykształciła
        > sobie świadomą politycznie klasę robotniczą.

        Nie tyle "wykształciła sobie", bo ta klasa robotnicza z wykształceniem podstawowym, podstawowym i zawodowym nie miała żadnej świadomości politycznej (poza tą kształtowaną przez oficjalną propagandę). A raczej nie miałaby, gdyby komuniści - paradoksalnie - nie osiągnęli postulowanej przez siebie bezklasowości w jednej dziedzinie: w edukacji właśnie. Co jak co, ale oświata była w PRL praktycznie bezklasowa: do tych samych klas chodziły dzieci klasy robotniczej, inteligencji, partyjnych kacyków i prywatnej inicjatywy aka badylarzy. Te dzieci później dorastały ze świadomością, jak ze sobą rozmawiać i się dogadywać, nawet pomiędzy przedstawicielami różnych klas społecznych. Temu przypisuje się sukces pierwszej Solidarności - że inteligencja i klasa robotnicza dogadały się ze sobą przeciwko wspólnemu wrogowi.

        Oczywiście neolib rozjebał tę spójność społeczną wpizdu, teraz już na etapie podstawówek jest ścisła segregacja klasowa. Ludzie się specjalnie przemeldowują, żeby umieścić dziecko w szkole uważanej za "lepszą" w tym sensie, że nawet niekoniecznie jest tam lepszy poziom nauczania, ale nie ma tam "śmieci" z underclass. O wysypie szkół prywatnych nie wspominając.

        Pisiory swoją demolką tylko to pogłębiają. Deforma Wyszczerzonej i wybryki tego chuja z KUL-u spowodowały, że jeszcze więcej ludzi poprzenosiło swoje dzieci poza publiczny system edukacji, do płatnych szkół na które ich stać. Oczywiście rozumiem, że chcą dla swoich dzieci jak najlepszego wykształcenia, ale to spowoduje tylko jeszcze większe rozwarstwienie społeczne, już nawet nie na poziomie materialnym tylko intelektualnym.
        • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 12:52
          Twierdzisz, że skurwiel z Żoliborza, którego tata po znajomości przeniósł z Lelewela do liceum na Woli, gdzie dało się "odkręcić" sprawę nieuzyskania promocji do klasy czwartej, miał taki sam dostęp do edukacji, jak syn chłopa z Bieszczad?

          Nie, nierówności istniały i wtedy.

          A polski system szkolnictwa wcale nie był taki egalitarny, jak chcesz to przedstawiać.
          U mnie w okolicy były trzy podstawówki.
          Jedna "do dupy", gdzie szły wszystkie dzieci z rejonu i nikt więcej.
          Druga "moja rejonowa", gdzie zapisanych było sporo dzieciaków spoza rejonu i już w latach 80-tych zdarzały się korki pod szkołą, bo rodzice pociechy zameldowane fikcyjnie u babć podwozili.
          I trzecia "najlepsza w mieście", na Miasteczku Akademickim gdzie ludzie cudów łapownictwa i ekwilibrystyki dokonywali, żeby tylko gnoje zapisać.
          • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 13:14
            > Twierdzisz, że skurwiel z Żoliborza, którego tata po znajomości przeniósł z Lelewela
            > do liceum na Woli, gdzie dało się "odkręcić" sprawę nieuzyskania promocji do klasy czwartej,
            > miał taki sam dostęp do edukacji, jak syn chłopa z Bieszczad?

            Nie twierdzę. Jasne, że w Bieszczadach zawsze było bardziej do dupy niż w centrum Warszawy. Twierdzę natomiast, że w ramach danego miejsca w takim liceum - a jeszcze bardziej w podstawówce - ten przykładowy skurwiel z Żoliborza miał szansę zetknąć się z innymi dzieciakami z całego przekroju społeczeństwa. Dziś jest to praktycznie niemożliwe, szczególnie w takich miejscach jak stolica. A pisie deformy, pchające oświatę w praktyce w stronę jeszcze większej prywatyzacji, tylko ten stan pogłębiają.

            > i już w latach 80-tych zdarzały się korki pod szkołą, bo rodzice pociechy zameldowane
            > fikcyjnie u babć podwozili.

            Lata 80. to już w zasadzie początek dzisiejszej patologii, ale nie o tych czasach mówimy przecież. To nie ludzie, którzy w latach 80. chodzili do podstawówek czy nawet szkół średnich, byli tą "uświadomioną politycznie klasą robotniczą", która obaliła PZPR i komunę.
            • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 13:25
              Niekoniecznie.
              Może rozwarstwienie nie było takie jak teraz, ale z drugiej strony najpóźniej na drugim etapie edukacji (szkoła średnia) wszystko się nadal "rozłaziło".
              Moja mama chodziła do liceum w latach 60-tych i już wtedy były licea "lepsze" i "gorsze", a w tych liceach takież klasy.
              Moja mama ma wśród znajomych z klasy kilkoro profesorów, lekarzy, prawników, wybitnych specjalistów w swoich dziedzinach.
              Mój ojciec zaś, spośród ludzi z jego szkoły (gdy był w szkole podstawowej przenieśli się z Katowic do nikąd, tj. do Dęblina) był właściwie jedynym z trojga czy czworga, którzy wybili się ponad "powiatową przeciętność"... na 2 równoległe klasy.
              Mama dzieliła szkolną ławkę z córką ówczesnego wojewody, ojciec z synem rzeźnika (zresztą obydwie szkolne przyjaźnie przetrwały lata).
                • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 13:54
                  aron2004 napisał:

                  > W PRLu na studia szło 10% osób

                  Niekoniecznie.
                  Pod koniec PRL już 20-25%.

                  > dziś idzie 80% kobiet i 40% mężczyzn

                  I po chuj?
                  Do kładzenia płytek w Anglii "mgr" potrzebne?
                  A może do podcierania tyłków seniorom w Niemczech?

                  Największą patologią 30-lecia "trzeciej rzepy" jest kłamstwo edukacyjne polegające na tym, że produkuje się pierdyliony magistrów i licencjatów, na szemranych "wyższych szkołach tego i owego", do których ochoczo równa też większość publicznych uniwersytetów, bo tak skonstruowano system dotacji państwowych, że bardziej opłaca się przyjąć, a potem "przepchnąć przez system" 100 debili, niż 20 osób z których coś może potem będzie.

                  Jeszcze w latach 90-tych dało się studiować, bo to były studia, a nie fabryki absolwentów.
                  Pamiętam, że mój promotor narzekał, że ma 10 obron magisterek w tym roku i nie ma czasu zrecenzować koledze pracy, bo nic tylko czyta i poprawia te nasze nieszczęsne magisterki. Teraz "stachanowcy" mają i pod 100 obron na rok.

                  Skutkiem tego kłamstwa jest to, że na rynek pracy trafiają całe rzesze ludzi umiejących "dokładnie nic", którym (co gorsza) wydaje się, że coś potrafią i muszą się cenić. Rynek szybko to weryfikuje i 3/4 trafia w końcu do jakichś gównianych prac ("bo call centre lepsze niż tyrać w fabryce"), bez szansy na cokolwiek.
                  Mój szwagier mądrze rzucił studia magisterskie (bo nadawał się średnio IMHO) i teraz jest brygadzistą z licencjatem. Bierze w fabryce 5,5 na rękę (jak weźmie jakieś zastępstwo to nawet ponad 6), jego koledzy z roku 2,5 "z premią" (której bez większego uzasadnienia potrafi im odmówić sadystyczny kierownik) na pierwszym szczebelku korporacyjnej drabiny, z którego nie widać nic poza szklanym sufitem.
                  • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 14:08
                    > I po chuj?
                    > Do kładzenia płytek w Anglii "mgr" potrzebne?

                    Oj, no to przecież wiadomo "po chuj". Wraz z upadkiem peerelowskich fabryk wykształcenie zawodowe przygotowujące do pracy w nich przestało być nagle w dużej części potrzebne, a gdzieś trzeba było przechować przez parę lat tych kilkaset tysięcy młodych ludzi.
                    • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 16:14
                      Czyli według logiki qqbka obecnie najlepiej żyje się na podkarpackiej czy podlaskiej wsi gdzie 90% ludzi jest po podstawówce czy zawdzie a w Warszawie czy Krakowie wykształciuchy klepią straszliwą biedę i marzą o pracy w gnoju przy krowach czy w fabryce u Janusza za 3k zł miesięcznie.
                  • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 16:09
                    czyli w takim razie najbogatsze na świecie powinno być Burundi bo tam 80% po podstawówce

                    Zrozum człowieku że trzeba dać szansę wykształcenia wszystkim żeby wyłowić tych najlepszych. Twój szwagier OK jest brygadzistą ale niewykluczone że jakiś jego kolega z roku zrobił karierę naukową a w PRLu nie mógłby bo nie było dla niego miejsca na elitarnej uczelni.

                    M.in. dlatego PRL upadł że wykształcenie wyższe było zbyt elitarne. Miliony zdolnych ludzi w PRLu zmarnowało się jako brygadziści np. się rozpili a w III RP tacy ludzie są naukowcami.
                    • gzesiolek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 16:35
                      P...sz... Wykształcenie wyższe było o tyle elitarne, że trzeba było mieć mózg i potrafić go używać... Co teraz nie jest konieczne...
                      Obydwoje z moich rodziców mają wykształcenie wyższe... Mama z wioski spod Połańca, gdzie dzieciństwo spędziła w chacie bez prądu (cieżko uwierzyć, że podstawówce robiła lekcje przy lampie naftowej) z jedną izbą kuchenno-gospodarczą z piecem i klepiskiem, a drugą dla rodziny 2+4... Jako jedyna z sióstr poszła dalej niż pomaturalne przyuczenie do zawodu... Czy się opłaciło, niekoniecznie... bo była nauczycielką, ale z tą elitanością bym nie przesadzał...
                      Ojciec z małego miasteczka, jako jeden z 2 z 5 rodzeństwa chciał się uczyć dalej i on skończył Elektrotechnikę na Polibudzie, jego starszy brat śp wujek Rysiek też skończył Polibudę, ale coś z kontrukcjami... Pozostałe rodzeństwo też miało możliwość studiowania, ale się nie zdecydowało...
                      Jak miałeś głowę na karku studiowanie na dobrej uczelni w większym mieście było mniej elitarne niż teraz, zwłaszcza ekonomicznie... Problem w tym ,że teraz masz 1001 pseudouczelni produkujących pseudo magistrów...
                      Wtedy elitarność wyrażałą się w tym, że mając jakikowliek zawód, zwłaszcza technika, miałeś zapewnioną pracę i pójście na uczelnie to była kwestia odłożenia w czasie możliwości zarobku i potrzeba wysilania mózgownicy by te studia skończyć... Niewielu się decydowało...
                      • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 18:01
                        Czyli rozumiem że wolałbyś żeby 80% nie szło na studia tak jak w PRL?

                        Lepiej nie dawać szansy ludziom z małych miasteczek i wsi? Zlikwidować uczelnie prywatne w miastach powiatowych?

                        Jakie to straszne straty poniosła Polska poprzez tych niedouczonych magistrów? Jakiś kraj gdzie 80% skończyło tylko zawdę jest bogatszy od nas?
                        • gzesiolek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 22:29
                          Nie... Uważam, że lepiej mieć 2x mniej mgr ale na 2x lepszych uczelniach... Żeby studia kończyli Ci co rzeczywiście coś z tego wyniosą.
                          Podałem Ci przykład moich rodziców, my z siostrą też jesteśmy z mikro miasteczka że ściany wschodniej i skończyliśmy dobre Państwowe uczelnie w dużych miastach na koniec/przełomie wieku...
                          Byliśmy po fatalnych szkołach podstawowych i średnich i daliśmy radę a widzieliśmy odsiew i na wstępnych i na samych studiach ludzi którzy mimo że urodzili się w dużym mieście na studia nigdy iść nie powinni... I to było jeszcze za czasów prawdziwej matury... A później to już często gęsto równia pochyła...
                          • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 23:08
                            gzesiolek napisał:

                            > Nie... Uważam, że lepiej mieć 2x mniej mgr ale na 2x lepszych uczelniach... Żeb
                            > y studia kończyli Ci co rzeczywiście coś z tego wyniosą.

                            Jest jeszcze "drugie dno".
                            Takie cienkie studia nie tylko produkują cienkich magistrów, ale też utrwalają kryzys nauki polskiej.
                            Najlepszy polski uniwersytet na liście szanghajskiej jest w 4 setce.
                            Taka Wielka Brytania (3900 studentów na 100 tysięcy mieszkańców) ma 8 uczelni w 1. setce i chuj wie ile w dwóch kolejnych, gdzie nie załapała się żadna polska uczelnia.
                            Niemcy? - jeszcze mniej (3500 na 100k) - 5
                            Francja? - (3600) - 6


                            Mongolia (6200 - 600 więcej niż Polska!) - żadnej uczelni w... pierwszym tysiącu uczelni z listy!
                            • cebulakos Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 18.02.21, 16:30
                              qqbek napisał:

                              > Jest jeszcze "drugie dno".
                              > Takie cienkie studia nie tylko produkują cienkich magistrów, ale też utrwalają
                              > kryzys nauki polskiej.
                              > Najlepszy polski uniwersytet na liście szanghajskiej jest w 4 setce.
                              > Taka Wielka Brytania (3900 studentów na 100 tysięcy mieszkańców) ma 8 uczelni w
                              > 1. setce i chuj wie ile w dwóch kolejnych, gdzie nie załapała się żadna polska
                              > uczelnia.
                              > Niemcy? - jeszcze mniej (3500 na 100k) - 5
                              > Francja? - (3600) - 6
                              >
                              >
                              > Mongolia (6200 - 600 więcej niż Polska!) - żadnej uczelni w... pierwszym tysiąc
                              > u uczelni z listy!

                              według twojego toku myślenia należy zakazać powszechnego studiowania głąbom by nie zaniżać poziomu polskich uczelni?
                              Wtedy byś krzyczał że prawa wolności obywatelskie łamane 😂
                              • gzesiolek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 18.02.21, 16:39
                                Ale nikt nie chce zakazać głąbom studiować... Tylko zakazać uczelniom udawać, że się uczy i wymaga... Każdy głąb ma prawo się uczyć, ale nie powinien bez wysiłku uzyskiwać tytułu naukowego którym na całym świecie można się podetrzeć...
                                • cebulakos Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 18.02.21, 20:07
                                  gzesiolek napisał:

                                  > Ale nikt nie chce zakazać głąbom studiować... Tylko zakazać uczelniom udawać, ż
                                  > e się uczy i wymaga... Każdy głąb ma prawo się uczyć, ale nie powinien bez wysi
                                  > łku uzyskiwać tytułu naukowego którym na całym świecie można się podetrzeć...

                                  prywatny podmiot jakim jest PRYWATNA firma-uczelnia ma prawo utrzymywać poziom nauczania na takim poziomie na jakim jej się podoba i ma prawo zatrudniać takich nauczycieli akademickich jakich uważa i realizować określony program nauczania.......czy ty jako właściciel uczelni byś trzymał wysoki poziom taki jak na UJ czy jeszcze dalej idąc na Oxfordzie? Nie , ponieważ gdybyś to zrobił to by 60% twoich studentów nie zdało egzaminu i musiałbyś ich usunąć z listy studentów i byś stracił 60% źródła finansowania twojej uczelni co doprowadziłoby do jej bankructwa. Any questions?
                                • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 19.02.21, 10:21
                                  ale nadal nie rozumiesz o co chodzi w wyższych szkołach tego i owego w mieście powiatowym

                                  Wiadomo że 100% ludzi po tych szkołach nie będzie Bóg wie jakimi naukowcami i specjalistami. Ale 10% będzie. I chodzi o to żeby wyłowić te 10% i dać im szansę na lepszą pracę niż u Janusza na budowie.

                                  To jest myślenie na tej zasadzie - wśród uchodźców na tratwach mogą być terroryści, więc utopmy wszystkich Bóg rozpozna swoich.

                                  Ty myślisz tak samo. Co z tego że gdzies tam na wsi, w patologicznych rodzinach, w biedzie rodzą się zdolni ludzie. Trudno. Niech idą na budowę do Janusza, możemy im współczuć ale od tytułu magistra wara. Niech pracują na budowie, niech się rozpijają, niech wpadają w depresję. No bo nie dla syna rolnika i córki sprzątaczki kariera naukowa.

                                  Tak właśnie było w PRLu. Studia dla 10% elity, reszta na budowę albo do kopalni. Efekt - upadek PRL.
                                  • marekggg Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 19.02.21, 12:11
                                    ja tu mam w pracy kolezanki po roznych studiach tego i owego i sa nieszczesliwe, ze nikt tych studiow nie do cenia i ze musza pracowac jako sekretarki. no coz, jest mi przykro, ale jesli ktos nie zda egzamin, to nie ma szans zeby zostac kims innym niz asystentem a nie decydentem.
                          • engine8 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 01:10
                            No nie, najlepiej aby wszyscy skonczyli studia.. Co w tym negatywnego? Szkola powinna czynic ludzi madrzejszymi.
                            Jedynie nalezy odlaczyc fakt "skonczona" szkoly od domagania sie za nia czegokolwiek lacznie z oplatami za te szkoly..
                            Liczyc sie powinno co wiesz i co potrafisz.. Szkola powinna ci w tym pomoc ale jak nie pomaga to juz Twoj problem.
                            Nic w tym zlego ja bedziesz mial ogrodnika czy ciesle z dyplomem uniwersytetu...
                  • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 16:11
                    no ale na budowie możesz czy w fabryce
                    1. rozpić się
                    2. przeziębić /zatruć
                    3. spaść z rusztowania
                    4. dostać w łeb czymś ciężkim
                    5. zniszczyć sobie kręgosłup

                    a magister w biurze przy komputerze raczej nie będzie w wieku 45 lat wrakiem człowieka nadającym się tylko na rentę
                    • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 22:56
                      aron2004 napisał:

                      > a magister w biurze przy komputerze raczej nie będzie w wieku 45 lat wrakiem cz
                      > łowieka nadającym się tylko na rentę

                      Spora część osób w moim zawodzie jest po/kwalifikuje się do zabiegu uwolnienia cieśni nadgarstka.
                      To nie jest tak, że za ekranem komputera jest jakoś znacznie bezpieczniej - zmienia się rodzaj zagrożeń.
                        • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 12:17
                          aron2004 napisał:

                          > No to czemu nie pracujesz na budowie u Janusza skoro tam taki raj?

                          Bo udało mi się znaleźć moje "poletko", na którym dość dobrze się sprawdzam od lat.
                          Na budowie u Janusza, ani nawet w Budimexie czy innym Mostostalu nie zarobiłbym tyle, ile mogę zarobić robiąc to co lubię.
                          Ale bez obaw - chwilę na budowie też udało mi się popracować.
                            • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 16:00
                              aron2004 napisał:

                              > to czemu nie zostałeś na budowie gdzie uniknąłbyś zespołu cieśni nadgarstka?
                              >

                              Bo mi się zastępstwo skończyło (robiłem dwa tygodnie jako pomocnik murarzy za gościa, który poleciał do Polski na urlop).
                              Wtedy (2006) pojechałem do Wielkiej Brytanii szybko "odkuć się" i wyjść z kredytu, który musiałem wziąć, żeby spłacić rodzinę z mieszkania. Absolutnie w niczym nie przeszkadzała mi robota na budowie, przynajmniej na rok-dwa, żeby się odkuć finansowo. Zarobki (to było jeszcze przed główną falą migracji zarobkowej z Polski) były wprost fantastyczne. Funt był po 6 złotych z groszami, a ja miałem ponad 550-600 funtów tygodniówki. W Polsce na dwa "z drobnym hakiem" pracowałem wtedy cały miesiąc i to ponad etat.
                  • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 16:18
                    Ale zdajesz sobie sprawę że Twój szwagier to może nie być reprezentatywny przykład? Nie wykluczasz chyba że istnieją w tym kraju magistrzy zarabiający więcej od Twojego szwagra?

                    Równie sensowne jest twierdzenie że nie ma globalnego ocieplenia bo w Polsce w tym roku było -20 stopni. Ale Polska to chyba nie cała planeta a Twój szwagier to nie całe pokolenie?
                    • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 16.02.21, 22:54
                      aron2004 napisał:

                      > Ale zdajesz sobie sprawę że Twój szwagier to może nie być reprezentatywny przy
                      > kład? Nie wykluczasz chyba że istnieją w tym kraju magistrzy zarabiający więcej
                      > od Twojego szwagra?

                      Na przykład ja.
                      Ja bym za 5,5 na rękę nie wyżył.

                      > Równie sensowne jest twierdzenie że nie ma globalnego ocieplenia bo w Polsce w
                      > tym roku było -20 stopni. Ale Polska to chyba nie cała planeta a Twój szwagier
                      > to nie całe pokolenie?

                      Oj, spłycasz temat.
                      Ja tu o kryzysie edukacji, a ty o porównywaniu zjawisk pogodowych do zjawisk klimatycznych.

                      Szwagier nie nadawał się na magistra Zarządzania i Marketingu, bo po tym najwięcej etatów oferują w McDonalds. Za to nadaje się na brygadiera w fabryce, bo ma zmysł techniczny, myśli zanim zrobi (a nie na odwrót).
                      Szwagier nie jest ponadprzeciętnie lotny, ale jest sumienny i bardzo dokładny w tym co robi.
                      Z krzywą Gauss-a nie ma co dyskutować... ponadprzeciętnie inteligentnych, nadających się do pracy umysłowej nigdy nie będzie więcej, niż te kilkanaście procent. Do tego można doszlusować ambitnych "średniaków".
                      Ale obietnica uniwersalnego dostępu do wyższego wykształcenia to kpina.
                      Kpina z ludzi.
                      Do prac biurowych niższego szczebla w zupełności wystarczy wykształcenie średnie.
                      "Chowanie" tych ludzi na 5 lat na uczelniach to tylko "przechowalnia" dla nich. Mogliby robić to samo, co i tak będą robić po studiach, bez podjęcia tych studiów. Z korzyścią dla całego systemu.
                          • engine8 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 00:22
                            No wlasnie a ja jak bylem w takiej sytuacji to obcialem wydatki abysmy mgli byc razem a potem sie zdecydowalismy razem przeniesc tam gdzie moglismy wiecej zarobic. I to bylo dobre- O wirle lepsze niz zostawic rodzine i wyjechac .
                            Kazdy decyduje inaczej
                      • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 08:08
                        Nadal nie rozumiesz idei powiatowych "wyższych szkół tego i owego". One nie są po to żeby każdy ich absolwent został naukowcem bo tak nie będzie. One są po to żeby wyłowić zdolnych ludzi ze wsi i małych miasteczek którzy bez tych szkół poszliby na budowę i tam się rozpili z żalu zamiast robić karierę naukową.

                        Każdemu trzeba dać szansę. Nie można skreślać zdolnych ludzi tylko dlatego że urodzili się daleko od miasta wojewódzkiego.

                        Z krzywą Gaussa nie ma co dyskutować. Czyli rozumiem że w Burundi gdzie na studia idzie 20% jak w PRLu jest lepiej niż u nas? Burundi rozwija się szybciej niż Polska i w ogóle tam jest raj bo wieśniaki nie pętają się po uniwersytetach?
                        • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 12:12
                          aron2004 napisał:

                          > Nadal nie rozumiesz idei powiatowych "wyższych szkół tego i owego". One nie są
                          > po to żeby każdy ich absolwent został naukowcem bo tak nie będzie. One są po t
                          > o żeby wyłowić zdolnych ludzi ze wsi i małych miasteczek którzy bez tych szkół
                          > poszliby na budowę i tam się rozpili z żalu zamiast robić karierę naukową.
                          >
                          > Każdemu trzeba dać szansę. Nie można skreślać zdolnych ludzi tylko dlatego że u
                          > rodzili się daleko od miasta wojewódzkiego.
                          >
                          > Z krzywą Gaussa nie ma co dyskutować. Czyli rozumiem że w Burundi gdzie na stud
                          > ia idzie 20% jak w PRLu jest lepiej niż u nas? Burundi rozwija się szybciej niż
                          > Polska i w ogóle tam jest raj bo wieśniaki nie pętają się po uniwersytetach?

                          Nie, nie rozumiem "Wyższej Szkoły Tego i Owego" w każdym powiacie.
                          Nie rozumiem jak można było z szanowanego tytułu zawodowego magistra w ćwierć wieku zrobić gówno.
                          Nie rozumiem po co męczyć ludzi 5 lat, mamiąc ich gówno wartym "wyższym wykształceniem", jak i tak czekają na nich prace zgodne z ich kwalifikacjami, a nie te "w białych kołnierzykach"?
                          Jeden wielki edukacyjny szwindel.
                          Osoba z maturą z dobrego liceum albo technikum z lat 70-tych czy 80-tych ma zazwyczaj szerszą wiedzę o Polsce, o otaczającym go świecie, lepsze "odchamienie" (czyt. "wykształcenie ogólne") niż "magizder" jakiejś kosmetologii, dziennikarstwa, hotelarstwa, zarządzania czy drapania się po dupie po takiej "Wyższej Szkole Tego i Owego". Nadto osoba taka zazwyczaj sprawniej i poprawniej posługuje się przy tym swoim językiem ojczystym, a często zna też przynajmniej jeden obcy.
                          • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 13:52
                            Czyli jednak bliższa Ci jest edukacyjna polityka Burundi i PRL niż obecnej Polski czy USA?

                            Uważasz że jak masz na powiatowej uczelni 100 głupków i 10 mądrych to lepiej niech tych 10 mądrych się zmarnuje na jakiejś budowie byle tylko nie wzrosła ilość magistrów i licencjatów?

                            Uważasz że lepiej rozwijalibyśmy się mając elitarnych magistrów jak Burundi niż mając powszechnych magistrów jak USA, Szwecja czy Francja?
                            • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 14:20
                              aron2004 napisał:

                              > Czyli jednak bliższa Ci jest edukacyjna polityka Burundi i PRL niż obecnej Pols
                              > ki czy USA?

                              Co żeś się tak tego Burundi czepił?
                              Tam studiuje 3% młodzieży.
                              Ja bym wolał Francję.
                              A USA to przykład specyficzny - własnych wybitnych naukowców mają mniej więcej tylu, co tych "podkupionych" gdzie indziej.

                              > Uważasz że jak masz na powiatowej uczelni 100 głupków i 10 mądrych to lepiej ni
                              > ech tych 10 mądrych się zmarnuje na jakiejś budowie byle tylko nie wzrosła iloś
                              > ć magistrów i licencjatów?
                              >
                              > Uważasz że lepiej rozwijalibyśmy się mając elitarnych magistrów jak Burundi niż
                              > mając powszechnych magistrów jak USA, Szwecja czy Francja?

                              Wolę przykład Francji.
                              Tam studiuje mniejszy odsetek niż w Polsce, za to na nieporównywalnie lepszych uczelniach.
                              A w to, że na "Wyższą Szkołę Tego i Owego" wybierze się osoba zdolna i mądra po prostu wątpię. Taka osoba w pierwszej kolejności trafi na renomowany uniwersytet, bo istnieje duża szansa, że "odsieją" ją, jeszcze na etapie szkoły średniej, konkursy tematyczne i olimpiady.
                              Ja wiem, że ty masz zapędy, żeby z twojego Parczewa zrobić drugą Sorbonę, nawet (lata temu) miałeś w podpisie link do "Parczewskiego Insytutu Transportu Zbiorowego" (pisownia oryginalna - co to za byt, czy odbyt do tej pory się zastanawiam)... ale tak to nie działa.
                                • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 14:31
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > Parczewski Instytut Zbiorowego Dowozu Autobusami.
                                  > To brzmi dumnie.

                                  Jaki "Instytut"? "Insytut"!
                                  A aaron pełnił wtedy rolę naczelnego wsiowego głupka na forum "Lublin", posiadacza busa pasażerskiego i wielkiego zwolennika tych "marszrutek" w komunikacji zbiorowej.
                                  • riki_i Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 23:44
                                    qqbek napisał:

                                    > vogon.jeltz napisał:
                                    >
                                    > > Parczewski Instytut Zbiorowego Dowozu Autobusami.
                                    > > To brzmi dumnie.
                                    >
                                    > Jaki "Instytut"? "Insytut"!
                                    > A aaron pełnił wtedy rolę naczelnego wsiowego głupka na forum "Lublin", posiada
                                    > cza busa pasażerskiego i wielkiego zwolennika tych "marszrutek" w komunikacji z
                                    > biorowej.

                                    No trzeba jeszcze wspomnieć o jego wielkiej aktywności na branżowych portalach kolejowych typu "Rynek Kolejowy", a nawet na różnych specjalistycznych forach pasjonatów kolejnictwa.

                                    Tzw. Parczewski Instytut Transportu Zbiorowego i wygłaszane pod każdym artykułem sentencje w stylu "puciongi nie majom sensu ekonomicznego" są w tym środowisku pamiętane do dziś.

                                    Btw "parczewski instytut" działał w czasach zaorania tamtejszej linii kolejowej , która jednak przy okazji remontu głównej linii Warszawa-Lublin została przywrócona przez PKP PLK do życia i na czas remontu potraktowana jako objazd do Warszawy. "Puciongi" -wbrew twierdzeniom rzekomego instytutu- okazały się wielkim sukcesem i dziś to owa linia objazdowa (między Lubartowem a Parczewem) jest intensywnie remontowana, a kolejarze przebąkują nawet o jej możliwej elektryfikacji.

                              • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 14:51
                                a nie rozumiesz że są zdolni ludzie z jakichś patologicznych rodzin i oni nie wygrają ci olimpiady bo np. muszą bronić matki przed pijanym ojcem? A wyższa szkoła tego i owego daje tym ludziom szansę nadrobienia na studiach tego co elita wielkomiejska miała w liceum.

                                No ale Ty wrzucasz wszystkich do jednego wora i niech tam z Parczewa wszyscy idą do zawdy i na budowę do Janusza. Sam oczywiście się z tej budowy ewakuowałeś jak tylko mogłeś ale innych to byś tam upychał.
                              • aron2004 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 14:51
                                a nie rozumiesz że są zdolni ludzie z jakichś patologicznych rodzin i oni nie wygrają ci olimpiady bo np. muszą bronić matki przed pijanym ojcem? A wyższa szkoła tego i owego daje tym ludziom szansę nadrobienia na studiach tego co elita wielkomiejska miała w liceum.

                                No ale Ty wrzucasz wszystkich do jednego wora i niech tam z Parczewa wszyscy idą do zawdy i na budowę do Janusza. Sam oczywiście się z tej budowy ewakuowałeś jak tylko mogłeś ale innych to byś tam upychał.
                                • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 15:13
                                  aron2004 napisał:

                                  > ale nie rozumiesz że im niższe wykształcenie tym częściej ludzie głosują na PiS
                                  > ?
                                  >
                                  > Tak pomstujesz na Kaczora a chciałbyś zwiększyć mu elektorat.

                                  Nie, to ty jednego uparcie nie rozumiesz.
                                  Gówniane wykształcenie to gówno, a nie wykształcenie.
                                  Co z tego, że ktoś ma magistra, jak jest kołkiem nieciosanym, przygłupem, który nic sobą nie prezentuje?

                                  Zresztą nawet mniejsze uniwersytety trzeba by było chyba, w obawie przed pauperyzacją, pozamykać, albo przynajmniej ograniczyć liczbę kształconych na nich osób.

                                  Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby nawet na Feliniadzie w Lublinie pojawił się zespół Disco-Polo... ostatnio bywają i na Kozienaliach.
                                  • misiok212 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 15:35
                                    quba chce zabraniać edukacji bo szkoła x daje gówniane wykształcenie....mamy wolny kraj...jeśli jest klient znaczy student i chce studiować i za to zapłacić to i jest szkoła która mu to umożliwia i nie można mu tego zabronić bo to jego pieniądze i on sam decyduje o sobie a nie ty cebulo będziesz ludziom kształcić się zabraniał w twej wsiowej mentalności dzieląc magistrów na lepszych i gorszych typowe plebejskie myślenie :)
                            • dr.hayd Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 17:12
                              aron2004 napisał:

                              >
                              > Uważasz że jak masz na powiatowej uczelni 100 głupków i 10 mądrych to lepiej ni
                              > ech tych 10 mądrych się zmarnuje na jakiejś budowie byle tylko nie wzrosła iloś
                              > ć magistrów i licencjatów?
                              >

                              Problem w tym, że na tej uczelni nikt nie mówi tym 100 głupkom "nie umiesz, nie zdałeś, nie damy Ci tytułu licencjata" bo to oznaczałoby dla uczelni brak finansowania i finalnie zamknięcie.
                              Więc profesor całą energię wkłada w nauczenie tych 100 głupków zaniedbując tych 10 mądrych. W efekcie tych 10 mądrych zamiast rozwijać - cofa się.
                              • misiok212 Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 17:30
                                dr.hayd napisał:

                                > aron2004 napisał:
                                >
                                > >
                                > > Uważasz że jak masz na powiatowej uczelni 100 głupków i 10 mądrych to lep
                                > iej ni
                                > > ech tych 10 mądrych się zmarnuje na jakiejś budowie byle tylko nie wzrosł
                                > a iloś
                                > > ć magistrów i licencjatów?
                                > >
                                >
                                > Problem w tym, że na tej uczelni nikt nie mówi tym 100 głupkom "nie umiesz, ni
                                > e zdałeś, nie damy Ci tytułu licencjata" bo to oznaczałoby dla uczelni brak fin
                                > ansowania i finalnie zamknięcie.
                                > Więc profesor całą energię wkłada w nauczenie tych 100 głupków zaniedbując tych
                                > 10 mądrych. W efekcie tych 10 mądrych zamiast rozwijać - cofa się.

                                Otóż to, biznes to biznes. Nie można zamknąć tych kiepskich szkół bo to by była gospodarka centralnie sterowana czyli komuna. Amen.
                                • dr.hayd Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 17.02.21, 19:21
                                  1. Ale czesne płacone przez studenta to tylko część. Państwo dopłaca, pieniądz z budżetu idzie za uczniem i za studentem również do prywatnych szkółek.
                                  2. Dyplom ma każdy, i mądry, i głupi. Więc dyplom przestaje o czymkolwiek świadczyć.
                                          • vogon.jeltz Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 18.02.21, 10:32
                                            > No ja bym jednak wolal żeby lekarzami, inżynierami

                                            To, że wszyscy mogą studiować, nie znaczy, że każdy jest w stanie ukończyć studia inżynierskie czy medyczne, nawet jeśli ciągnąć go za uszy. Przy czym w przypadku tych drugich dochodzi jeszcze patologia "dynastyczna" - studenci kierunków medycznych wywodzą się w nieproporcjonalnie dużej części z rodzin lekarskich, choć niekoniecznie mają właściwe predyspozycje do wykonywania zawodu lekarza.
                                            • qqbek Re: OT - 44 lata PRL vs. 32 lata IIIRP 18.02.21, 10:53
                                              vogon.jeltz napisał:

                                              > > No ja bym jednak wolal żeby lekarzami, inżynierami
                                              >
                                              > To, że wszyscy mogą studiować, nie znaczy, że każdy jest w stanie ukończyć stud
                                              > ia inżynierskie czy medyczne, nawet jeśli ciągnąć go za uszy.

                                              No nie wiem.
                                              Co do inżynierów to może jeszcze jakaś nadzieja jest, ale co do lekarzy - żadnej.
                                              Najgorszy kretyn z mojej klasy licealnej, bałwan który zdawał tylko dzięki dziesiątkom godzin drogich "korków" jest dentystą.
                                              Jak skończył (wieczorowo) - tego nie wiem. Chodzą plotki, że jak go w końcu z płatnych studiów w Polsce wypierdolili to przeniósł się na Ukrainę, a potem nostryfikował dyplom ukraiński.
                                              Najlepsze jest, że na jakiejś szemranej uczelni na Słowacji zrobił potem jeszcze doktorat.

                                              Teraz to już nie tylko przygłup, ale "pan doktor przygłup".