Dodaj do ulubionych

Ustrzeliłam dziada na pasach.

14.10.21, 12:18
Jadę sobie dziś na 3pasmowej ulicy w takiej fabryczno-magazynowej dzielnicy.
W oddali przejście i ze 100 metrów za nim stoi patrol. Widzę w lusterku, że lewym jedzie nieco szybciej ode mnie typ w jakiejś skodzie. No to lekko zwolniła i tak dopasowałam prędkość żeby wyprzedził wprost na zebrze. Typ dał się złapać w pułapke i widziałam tylko w lusterku jak go zgarnęli. Może się dzieki mnie czegoś nauczy.
Obserwuj wątek
    • x49xx Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:27
      wsjp.pl/haslo/podglad/7227/nie-smiej-sie-dziadku-z-czyjegos-wypadku-dziadek-sie-smial-i-to-samo-mial
    • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:31
      Czego niby się nauczy i co by się stało, gdyby się nie nauczył?
      • nousecomplaining Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:35
        > Czego niby się nauczy
        Nauczy się, że nie wolno wyprzedzać lajtowej.
        • x49xx Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:36
          To już mnie rozbawiło:-)
        • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:40
          nousecomplaining napisał(a):

          > > Czego niby się nauczy
          > Nauczy się, że nie wolno wyprzedzać lajtowej.

          Myślałem, że na każdym egzaminie teoretycznym jest pytanie o możliwość wyprzedzania lajtowej.
          Ale może facet starszej daty i dawno egzamin zdawał ...
          • nousecomplaining Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:47
            > Ale może facet starszej daty i dawno egzamin zdawał ...
            Zakładasz więc, że lajtowa to młódka?
            • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:51
              nousecomplaining napisał(a):

              > > Ale może facet starszej daty i dawno egzamin zdawał ...
              > Zakładasz więc, że lajtowa to młódka?

              Aż taki wyrywny i pochopny w opiniach nie jestem.
              Ale może od niedawna mści się na bezczelnych wyprzedzaczach.
              • nousecomplaining Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:58
                > Ale może od niedawna mści się na bezczelnych wyprzedzaczach.
                Gorsza sprawa, że takie hobby jak lajtowa może mieć więcej kierowców, a ich celem jest naprowadzanie złoczyńców na patrole policyjne. No i jak tu teraz jeździć bez stresu, panie, no jak?
            • x49xx Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:50
              Od kiedy wg Ciebie zaczyna się " starsza data " u kobiet?
              • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:57
                > Od kiedy wg Ciebie zaczyna się " starsza data " u kobiet?

                Ja bym powiedział - no offence oczywiście - że obecnie cezurą są przemiany ustrojowe. Osoby "starszej daty" to te, które pamiętają PRL przynajmniej z dzieciństwa.
                • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:01
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Osoby "starszej daty" to te, które pamiętają PRL przynajmniej z dziecińs
                  > twa.

                  Wal sie ;-)
                • x49xx Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 18:53
                  Pamiętam
              • nousecomplaining Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 17:11
                > Od kiedy wg Ciebie zaczyna się " starsza data " u kobiet?
                A pytanie do kogo, bo nie sprecyzowałaś?
                • x49xx Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 17:33
                  Do Ciebie:-)
                  • nousecomplaining Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 18:16
                    > Do Ciebie:-)
                    U mnie się ona przesuwa (rosnąco) wraz z wydłużaniem się okresu, którego początek jest określony moją datą urodzenia.
                    • x49xx Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 18:51
                      nousecomplaining napisał(a):

                      > > Do Ciebie:-)
                      > U mnie się ona przesuwa (rosnąco) wraz z wydłużaniem się okresu, którego począt
                      > ek jest określony moją datą urodzenia.

                      Ja nie mam takiej magicznej daty, przynajmniej na razie. Może jak zostanę babcią? Nie wiem.
                      • nousecomplaining Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 20:42
                        > Ja nie mam takiej magicznej daty
                        Ja nie mam żadnej magicznej daty. Chyba nie zrozumiałaś mojego wpisu, ale to normalne - niuansik był taki męsko-szowinistyczny. A Ty kobieta przecież.
                        • x49xx Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 20:52
                          No, tak, przecież jestem kobietą.
      • x49xx Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:35
        Dobre pytanie, Klemensie.
    • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:47
      Ale wiesz, że jazda autem to nie gra komputerowa i nie masz bonusa za to, że udało Ci się tak zwolnić, że go złapali na wyprzedzaniu na przejściu?

      Mogę zrozumieć tylko w wypadku, jeśli to przejście bywa niebezpieczne, a kierowcy mają cokolwiek w 4 literach, że tam może zjawić się pieszy...

      Jeśli pieszych zwykle brak, a miejsce służy tylko do łapania jeleni to jesteś zwykłą ormowską konfiturką...
      Miłej satysfakcji...
      • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:53
        Sam wyprzedzam często-gęsto przed samym przejściam albo na. I jakie jest w związku z tym niebezpieczeństwo, skoro już 200 m wcześniej doskonale widzę samo przejście oraz jego okolice?
        Najbardziej zastanawia mnie zakaz wyprzedzania NA przejściu. Skoro TIR wjechał na przejście a ja wyprzedzam TIRa, to jakim cudem zza tego TIRa wyskoczy pieszy?
        • nousecomplaining Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:56
          > to jakim cudem zza tego TIRa wyskoczy pieszy?
          Może się akurat szybko przeczołgiwać pod TIRem.
        • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 13:17
          Przypuszczam, ze problemem nie jest samo wyprzedzanie jako takie i TIR jest tu fajnym przykładem, ale zachowanie kierowcy...

          Wyprzedzanie przed i na przejściu jest dość proste w przekazie i dla większości zrozumiale.

          I jasnym jest ze jak wyprzedzasz na przejściu auto, które nie zwolniło (przy przed mogą być przypadki, gdy sytuacja się trochę komplikuje... - bo pieszy może być już na przejściu, odbije się najpierw od tego którego wyprzedzasz, a który go nie zauważył a potem wpadnie Tobie pod koła lub na Ciebie...) to z pod tego auta nikt nie wylezie pod Twoje koła.

          Ale jakbyś to ujął w formie zrozumiałego i możliwego do egzekwowania przepisu?
          Żeby wolno było wyprzedzać, ale tylko... kiedy/jak?

          Prościej jest zakazać, bo od tego, że kierowca wyprzedzi za przejściem, żaden pieszy na przejściu raczej nie zginie... I nikt nie ma wątpliwości co to tego czyja wina będzie, że pieszy wpadł na pasach pod koła.

          A patrząc jak kierowcy na wielopasmowych ulicach (bo o drogach poza centrum to już w ogóle szkoda gadać) w centrach miast zachowują się na przejściach dla pieszych, to ja bym tego:
          A). nie zmieniał
          B). nie miał litości w karaniu

          Zbyt wiele wypadków w mojej okolicy z tego powodu widziałem... I to nie wtedy gdy przez większość dnia przejście jest puste (i przecież nic się nie stało Panie wadzo), tylko wtedy gdy ktoś przez nie przechodzi.
          • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 13:26
            Przecież wystarczy obecny przepis ustępowania pieszym. Pozostawiłbym też zakaz OMIJANIA pojazdu, który się zatrzymał by ustąpić pierwszeństwa pieszym - bo tu sytuacja jest ewidentna.
            A jaki sens ma zakaz wyprzedzania samochodu, który i tak się przed przejściem nie zatrzymuje?

            Jedyny problem, jaki widzę, to wyprzedzanie samochodu, który już zwalnia, by pieszego przepuścić.
            Ale tu naprawdę nie trzeba tłumaczyć techniki jazdy - mądry i tak wie, a głupiemu i tak żaden zakaz nie pomoże.
            Obecnie przepis o zakazie wyprzedzania służy wyłącznie wyrabianiu norm mandatowych.
            • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 13:54
              klemens1 napisał:

              > Przecież wystarczy obecny przepis ustępowania pieszym.

              Pieszym, których nie widzisz, też ustępujesz?

              > Pozostawiłbym też zakaz
              > OMIJANIA pojazdu, który się zatrzymał by ustąpić pierwszeństwa pieszym - bo tu
              > sytuacja jest ewidentna.

              A co z autem, które przed przejściem zwalnia/jedzie wolniej (dyskusyjne) od Ciebie, jeszcze się nie zatrzymało?

              > A jaki sens ma zakaz wyprzedzania samochodu, który i tak się przed przejściem n
              > ie zatrzymuje?

              Taki, że przez przejściem przejeżdżam z nim równo, czyli jeśli jechałem szybciej, to wcześniej muszę zwolnić.
              Wtedy nie musisz się zastanawiać czy on zwolni, stanie, nie zwolni, nie stanie, widzi kogoś kogo Ty nie widzisz, czy nie.
              Bez tego, po co zwalniać, skoro się :może wydawać", że na pasach akurat go minę... A potem się okazuje, że on jednak w ostatniej chwili pieszego zauważył, stanął dęba, pieszy Ciebie jeszcze nie widział i odbija się od Twojej maski właśnie na pasach...

              O ile się nie mylę, to taki zakaz jest w większości krajów Europy i wyprzedzanie przed/na pasach mocno tępione?

              Czyli jak brzmiałby zapis w całości, bo o to proszę... po zmianach wg Ciebie?

              > Jedyny problem, jaki widzę, to wyprzedzanie samochodu, który już zwalnia, by pi
              > eszego przepuścić.
              > Ale tu naprawdę nie trzeba tłumaczyć techniki jazdy - mądry i tak wie, a głupie
              > mu i tak żaden zakaz nie pomoże.

              Ale mandat za sytuacje jak wyżej ma szansę przypomnieć się przy kolejnych przejściach dla pieszych...

              A syt. która opisałeś napisałem wyżej nim dotarłem do reszty.

              Ergo, po co to komplikować skro teraz jest jasne?

              > Obecnie przepis o zakazie wyprzedzania służy wyłącznie wyrabianiu norm mandatow
              > ych.

              W innych krajach też?
              Ale nawet jeśli masz racje (z czym się nie zgadzam) wystarczy wyprzedzać za przejściem i po problemie.
              Piesi bezpieczniejsi, kieszeń nie cierpi, władza nie dostaje kasy. Najprostsza metoda pokazania policji "fuck'a" i że Twojej kasy nie dostaną.
              • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:29
                galtomone napisał:

                > klemens1 napisał:
                >
                > > Przecież wystarczy obecny przepis ustępowania pieszym.
                >
                > Pieszym, których nie widzisz, też ustępujesz?

                Oczywiście. Jak nie masz widoczności wyjeżdżając z podporządkowanej, to przecież i tak jedziesz tak, by ustąpić tym, których teraz nie widać.

                > A co z autem, które przed przejściem zwalnia/jedzie wolniej (dyskusyjne) od Cie
                > bie, jeszcze się nie zatrzymało?

                Pisałem o tym dalej.
                Jeżeli jest widoczność, to wyprzedzanie nic nie powoduje niebezpiecznego. A jak nie ma - patrz wyżej.

                >
                > > A jaki sens ma zakaz wyprzedzania samochodu, który i tak się przed przejś
                > ciem n
                > > ie zatrzymuje?
                >
                > Taki, że przez przejściem przejeżdżam z nim równo, czyli jeśli jechałem szybcie
                > j, to wcześniej muszę zwolnić.
                > Wtedy nie musisz się zastanawiać czy on zwolni, stanie, nie zwolni, nie stanie,
                > widzi kogoś kogo Ty nie widzisz, czy nie.

                Wystarczy, że widzę przejście dla pieszych.
                Tu jest świetny przykład: to przejście np. widzę z kilkuset metrów, ZANIM w ogóle wyprzedzę przed nim. Im bardziej podjeżdżam, tym więcej widzę. Ale zakaz jest. Nawet guglowy kamerkowiec wyprzedza (przeklikaj sobie do przodu).
                Tekst linku


                > Czyli jak brzmiałby zapis w całości, bo o to proszę... po zmianach wg Ciebie?

                Wystarczy ustąpienie pieszemu.

                > Ergo, po co to komplikować skro teraz jest jasne?

                Właśnie po to, żeby nie zwalniać sztucznie, gdy nie ma takiej potrzeby. I ja chcę uprościć, a nie komplikować.

                > > Obecnie przepis o zakazie wyprzedzania służy wyłącznie wyrabianiu norm mandatow
                > > ych.
                >
                > W innych krajach też?

                Też.
                W Austrii kilka lat temu ustrzelił mnie fotoradar ZA robotami drogowymi, gdy nie było już nic (nawet barierek), ale odwołanie do 80 parę metrów dalej.

                > Ale nawet jeśli masz racje (z czym się nie zgadzam) wystarczy wyprzedzać za prz
                > ejściem i po problemie.

                Po jakim problemie? Problem nie polega na tym, że wystarczy robić dziwne rzeczy (jechać wolniej gdzie nie ma remontu czy nie wyprzedzać gdy widać, że nie ma pieszych) by nie dostać mandatu.

                • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:50
                  > Pisałem o tym dalej.
                  > Jeżeli jest widoczność, to wyprzedzanie nic nie powoduje niebezpiecznego.
                  > A jak nie ma - patrz wyżej.

                  Jeśli nie będzie zakazu, to nie będzie sankcji. Jak wybrażasz sobie egzekwowanie "tego co wyżej" bez sankcji?
                  • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 17:43
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > Pisałem o tym dalej.
                    > > Jeżeli jest widoczność, to wyprzedzanie nic nie powoduje niebezpiecznego.
                    > > A jak nie ma - patrz wyżej.
                    >
                    > Jeśli nie będzie zakazu, to nie będzie sankcji. Jak wybrażasz sobie egzekwowani
                    > e "tego co wyżej" bez sankcji?

                    Będą sankcje za to innego.

                • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:50
                  klemens1 napisał:

                  > galtomone napisał:
                  >
                  > > klemens1 napisał:
                  > >
                  > > > Przecież wystarczy obecny przepis ustępowania pieszym.
                  > >
                  > > Pieszym, których nie widzisz, też ustępujesz?
                  >
                  > Oczywiście. Jak nie masz widoczności wyjeżdżając z podporządkowanej, to przecie
                  > ż i tak jedziesz tak, by ustąpić tym, których teraz nie widać.

                  No to wychodzi na to, że stajesz przed każdym przejściem dla pieszych wiec nie wiem co ci przeszkadza zakaz wyprzedzania na przejsciu...?

                  >
                  > > A co z autem, które przed przejściem zwalnia/jedzie wolniej (dyskusyjne)
                  > od Cie
                  > > bie, jeszcze się nie zatrzymało?
                  >
                  > Pisałem o tym dalej.
                  > Jeżeli jest widoczność, to wyprzedzanie nic nie powoduje niebezpiecznego. A jak
                  > nie ma - patrz wyżej.

                  Tyle, ze z ta "widocznosci" sprawa czesto bywa dyskusyjna, tzn. kierowca tlumaczy sie PO FAKCIE, ze nie widzial.. Tyle, ze nie wiedzial, ze nie widzi...

                  >
                  > >
                  > > > A jaki sens ma zakaz wyprzedzania samochodu, który i tak się przed
                  > przejś
                  > > ciem n
                  > > > ie zatrzymuje?
                  > >
                  > > Taki, że przez przejściem przejeżdżam z nim równo, czyli jeśli jechałem s
                  > zybcie
                  > > j, to wcześniej muszę zwolnić.
                  > > Wtedy nie musisz się zastanawiać czy on zwolni, stanie, nie zwolni, nie s
                  > tanie,
                  > > widzi kogoś kogo Ty nie widzisz, czy nie.
                  >
                  > Wystarczy, że widzę przejście dla pieszych.

                  No... dopercozowalbym (jak sadze to miales na myusli) ze widzisz CALE przejscie dla pieszych i jego okolice a nie tylko kawalek zebry przed soba.
                  Problem polega na tym, ze to fizycnzie nie molziwe. Bo ja wyprzedzasz auto, tzn. ze jestes ZA NIM, a jak jestes ZA NIM, to nie mozesz widziec wszystkiego.

                  I juz nie czepiam sie przykladow vanow, autobusow, itd... Wystarczy niska osoba i jej nie zauważysz...

                  > Tu jest świetny przykład: to przejście np. widzę z kilkuset metrów, ZANIM w ogó
                  > le wyprzedzę przed nim. Im bardziej podjeżdżam, tym więcej widzę. Ale zakaz jes
                  > t. Nawet guglowy kamerkowiec wyprzedza (przeklikaj sobie do przodu).
                  > Tekst linku

                  Akurat TRI sie trafil....
                  z całym szacunkiem ale chuja widac po prawej, bo zasłania TIR. Wiec 4 latka na hulajnodze co sie rodziocom wyrawl nie zauwazysz.

                  Poza tym, jednak nie wszysztkie rpzejscia tak wyladaja a ogolny przpis w PORD ma dzialac na kazdym a nie tylko na czesci. Chyba, ze chcesz wiecej szczeoglowych przpisow i najbeac tam zasad w zaleznosci od.

                  >
                  >
                  > > Czyli jak brzmiałby zapis w całości, bo o to proszę... po zmianach wg Cie
                  > bie?
                  >
                  > Wystarczy ustąpienie pieszemu.

                  Jak widac po ilosci trupow na naszych zebrach, nie specjalnie to wystarcza.

                  >
                  > > Ergo, po co to komplikować skro teraz jes

                  No ale tak jest - jak dojezszdzasz sam do przejscia w szczerym polu, to zachowujac ostroznosc (widzisz wszystko) mozesz nie zwalniac (ale nie masz kogo wyprzedzac). Ale jak masz przed soba auto na pasie obok, to wszystkiego widzic nie mozesz, bo fizycznie przez auto patrzec sie nie da. Wiec masz obowiazek zwolnic. A skoro go wykonasz to go na pasach nie wyprzedzisz.

                  >
                  > Właśnie po to, żeby nie zwalniać sztucznie, gdy nie ma takiej potrzeby. I ja ch
                  > cę uprościć, a nie komplikować.
                  >
                  > > > Obecnie przepis o zakazie wyprzedzania służy wyłącznie wyrabianiu n
                  > orm mandatow
                  > > > ych.
                  > >
                  > > W innych krajach też?
                  >
                  > Też.
                  > W Austrii kilka lat temu ustrzelił mnie fotoradar ZA robotami drogowymi, gdy ni
                  > e było już nic (nawet barierek), ale odwołanie do 80 parę metrów dalej.

                  A kogo tam na przejsciu wyprzedzales?
                  Bo o to pytam a nie fotoradary i predkosc.

                  > > Ale nawet jeśli masz racje (z czym się nie zgadzam) wystarczy wyprzedzać
                  > za prz
                  > > ejściem i po problemie.
                  >
                  > Po jakim problemie? Problem nie polega na tym, że wystarczy robić dziwne rzeczy
                  > (jechać wolniej gdzie nie ma remontu czy nie wyprzedzać gdy widać, że nie ma p
                  > ieszych) by nie dostać mandatu.

                  Nie uwazam nie wyprzedzania na pasach za robienie czegos dziwnego a za oczywista oczywistosc, bo przez inna auta patrzec nie potrafie.
                  • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 18:01
                    galtomone napisał:

                    > > > Pieszym, których nie widzisz, też ustępujesz?
                    > >
                    > > Oczywiście. Jak nie masz widoczności wyjeżdżając z podporządkowanej, to przecie
                    > > ż i tak jedziesz tak, by ustąpić tym, których teraz nie widać.
                    >
                    > No to wychodzi na to, że stajesz przed każdym przejściem dla pieszych wiec nie
                    > wiem co ci przeszkadza zakaz wyprzedzania na przejsciu...?

                    Nie, nie wychodzi. Musisz poprosić kogoś o pomoc.

                    > Tyle, ze z ta "widocznosci" sprawa czesto bywa dyskusyjna, tzn. kierowca tlumac
                    > zy sie PO FAKCIE, ze nie widzial.. Tyle, ze nie wiedzial, ze nie widzi...

                    Zawsze tak się tłumaczy i nie tylko w tej sytuacji. Czerwonego światła też "nie widział".

                    > > Wystarczy, że widzę przejście dla pieszych.
                    >
                    > No... dopercozowalbym (jak sadze to miales na myusli) ze widzisz CALE przejscie
                    > dla pieszych i jego okolice a nie tylko kawalek zebry przed soba.

                    Dobrze doprecyzowałeś.

                    > Problem polega na tym, ze to fizycnzie nie molziwe. Bo ja wyprzedzasz auto, tzn
                    > . ze jestes ZA NIM, a jak jestes ZA NIM, to nie mozesz widziec wszystkiego.

                    Jak najbardziej mogę. Jeszcze przed wyprzedzeniem widzę z kilkuset metrów przejście i jego okolice. Po prostu pojazd na prawym pasie jest na tyle blisko, a przejście na tyle daleko, że mi tego przejścia nie zasłania.

                    > ale chuja widac po prawej, bo zasłania TIR. Wiec 4 latka na hulajnodze co sie rodziocom wyrawl nie zauwazysz.

                    Ale chyba nie trzeba dużej wyobraźni żeby widzieć co by było przy osobówce.
                    Poza tym - jeżeli TIR nie hamuje, to raczej tam nic nie ma.

                    > Poza tym, jednak nie wszysztkie rpzejscia tak wyladaja a ogolny przpis w PORD m
                    > a dzialac na kazdym a nie tylko na czesci. Chyba, ze chcesz wiecej szczeoglowyc
                    > h przpisow i najbeac tam zasad w zaleznosci od.

                    Więc jest prosty przepis - ustępować pieszym. A kierowca decyduje, czy widzi wystarczająco by wyprzedzać.

                    > > > Czyli jak brzmiałby zapis w całości, bo o to proszę... po zmianach wg Ciebie?
                    > >
                    > > Wystarczy ustąpienie pieszemu.
                    >
                    > Jak widac po ilosci trupow na naszych zebrach, nie specjalnie to wystarcza.

                    To już ten mój przepis wprowadzili bez dodatkowych zakazów?

                    > > W Austrii kilka lat temu ustrzelił mnie fotoradar ZA robotami drogowymi, gdy ni
                    > > e było już nic (nawet barierek), ale odwołanie do 80 parę metrów dalej.
                    >
                    > A kogo tam na przejsciu wyprzedzales?
                    > Bo o to pytam a nie fotoradary i predkosc.

                    To był przykład, że tam też mają politykę polowania.

                    > Nie uwazam nie wyprzedzania na pasach za robienie czegos dziwnego a za oczywist
                    > a oczywistosc, bo przez inna auta patrzec nie potrafie.

                    Jeżeli, mając pełną widoczność, hamujesz na lewym pasie, to to JEST dziwne.

                    • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 07:05
                      Kończąc... Dla mnie ten układ ma sens, przejścia i sytuacja są różne. Wyprzedzanie przed i na pasach (jak pokazuje rzeczywistość) zbyt często źle się kończy a kierowcy nadal nie są przyzwyczajeni do tego by zachowywać sie odpowiednio - zwolnić, zachować szczególną ostrożność, itd...

                      Nie przekonasz mnie, że może być lepiej po Twoich zmianach i jak sądzę vice versa.
                      • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:23
                        galtomone napisał:

                        > Kończąc... Dla mnie ten układ ma sens, przejścia i sytuacja są różne. Wyprzedza
                        > nie przed i na pasach (jak pokazuje rzeczywistość) zbyt często źle się kończy a
                        > kierowcy nadal nie są przyzwyczajeni do tego by zachowywać sie odpowiednio - z
                        > wolnić, zachować szczególną ostrożność, itd...
                        >
                        > Nie przekonasz mnie, że może być lepiej po Twoich zmianach i jak sądzę vice versa.

                        Ani przez mikrosekundę nie spodziewałem się, że do czegokolwiek cię przekonam, czy cokolwiek zrozumiesz.
                        Ciekawy byłem twoich argumentów, mimo że znowuż nie przewidywałem zaskoczenia. "Tak bo tak" - zero analizy, co faktycznie jest przyczyną. I dziwić się, że durne przepisy ustalają, a suweren to łyka.

                        • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:34
                          Przyczyna jest jasna i oczywista. Kierowcy powodujący wypadki nie są Klemensami.
                          • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 12:59
                            A ci, co nie powodują, są Klemensami?
                            • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:15
                              > A ci, co nie powodują, są Klemensami?

                              Jak na "logika" masz zadziwiające braki w rozumieniu implikacji.
                              • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:22
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > A ci, co nie powodują, są Klemensami?
                                >
                                > Jak na "logika" masz zadziwiające braki w rozumieniu implikacji.

                                To raczej ty nie odróżniasz stwierdzenia od pytania doprecyzowującego.
                                • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:30
                                  > To raczej ty nie odróżniasz stwierdzenia od pytania doprecyzowującego.

                                  Ośmielę się stwierdzić, że pytanie jest raczej idiotyczne niż doprecyzowujące.
                                  • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:39
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > To raczej ty nie odróżniasz stwierdzenia od pytania doprecyzowującego.
                                    >
                                    > Ośmielę się stwierdzić, że pytanie jest raczej idiotyczne niż doprecyzowujące.

                                    A na jakiej podstawie twierdzisz, że jest idiotyczne?
                                    Bo ja np. jestem w stanie wykazać, że jest doprecyzowujące.
                  • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 20:15
                    galtomone napisał:


                    > Akurat TRI sie trafil....
                    > [url=https://www.google.pl/maps/@52.3789977,20.7687086,3a,75y,305.42h,87.37t/da
                    > ta=!3m6!1e1!3m4!1saNfzssmgbL1lWNeig-TKiQ!2e0!7i13312!8i6656]z całym szacunkiem[
                    > /url] ale chuja widac po prawej, bo zasłania TIR. Wiec 4 latka na hulajnodze co
                    > sie rodziocom wyrawl nie zauwazysz.

                    Ale bez rozwlekania, to czy kierujący pojazdem google powinien dostać mandat? Technicznie rzecz biorąc przy samym przejściu i na przejściu jechał już obok TIRa z większą prędkością w tym samym kierunku, czyli zgodnie z definicją z PORD wyprzedzał.
                    • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 07:06
                      Zapytaj policjanta, który stał obok i obserwował, ja tego nie widziałem a szklana kula chwilowo nie ma baterii.
                      • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 07:31
                        galtomone napisał:

                        > Zapytaj policjanta, który stał obok i obserwował, ja tego nie widziałem a szklana kula chwilowo nie ma baterii.

                        Już padła wcześniej sugestia, że aby ustalić fakt wyprzedzania wystarczy przesuwać się w przód i obserwować położenie względem pojazdu obok. Żadna szklana kula do tego nie jest potrzebna ani policjant, tylko odrobina inteligencji.
                        • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:14
                          Cóż, przykro mi, że kolejny raz Cię rozczarowałem.
                          • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:21
                            galtomone napisał:

                            > Cóż, przykro mi, że kolejny raz Cię rozczarowałem.
                            >
                            Może teraz sobie poradzisz?
                            Parę klików do przodu
                            • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:33
                              Z czym? Odpowiedz na pytanie kolegi wyżej, jest przecież oczywista i nie wiem po cholerę pyta.
                              • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 13:00
                                Dostałeś właśnie szklaną kulę - a to podobno jej brak spowodował u ciebie niemożność odpowiedzi.
                                Więc wykazuj się.
                              • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 13:44
                                galtomone napisał:

                                > Z czym? Odpowiedz na pytanie kolegi wyżej, jest przecież oczywista i nie wiem po cholerę pyta.

                                Oczywiste jest, że przepis był tu złamany, więc mandat za to być powinien.
                                Jednak jest to dobry przykład, że może dojść do karania dla samego karania.
                                Być może sam przepis powinien zostać, aby nie komplikować jego zapisów lecz karać dopiero gdy wyprzedzający w obrębie przejścia wysunie się na prowadzenie.
                                Jeszcze lepiej aby temat tego typu przejść rozwiązać tak jak zrobili to Niemcy.
        • tiges_wiz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:15
          3. Kierującemu pojazdem zabrania się
          wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim,
          z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;

          omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

          No więc jak samochód stoi przed przejściem, to jak nie ma pieszego, to hulaj dusza. Ale jak się jedzie, to niech tylko jedź 1 km/h szybciej w cieniu innego samochodu toś bandyta i złol.
          • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:31
            tiges_wiz napisał:

            > 3. Kierującemu pojazdem zabrania się
            > wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim,
            > z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
            >
            > omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu
            > ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
            >
            > No więc jak samochód stoi przed przejściem, to jak nie ma pieszego, to hulaj du
            > sza. Ale jak się jedzie, to niech tylko jedź 1 km/h szybciej w cieniu innego sa
            > mochodu toś bandyta i złol.

            Widząc auto stojące przed przejściem dla pieszych to nim je mine stanę/zwolnię, zeby sie upwnic, ze stoi bez powodu. Wiec nie wiem co Ci tu nie pasuje.
            A jak faktycznie jest pusto, to moge jechać i mandatu nie dostanę....

            Chyba, ze widzac auto stojace na pasach, jak nie widzisz pieszego (bo niskich ludzi brak), to jedziesz na pale, bo przepis wg Ciebie "pozwala"
            • tiges_wiz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:06
              >Chyba, ze widzac auto stojace na pasach, jak nie widzisz pieszego (bo niskich ludzi brak), to jedziesz na pale, bo przepis wg Ciebie "pozwala"

              Ja nic nie sadzę, ja tylko cytuję przepisy
              • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:09
                Nie cytujesz tylko ironizujesz, ze niby durne.
          • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:31
            tiges_wiz napisał:

            > omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu
            > ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
            >
            > No więc jak samochód stoi przed przejściem, to jak nie ma pieszego, to hulaj dusza.

            Jest ciekawiej: jeżeli zatrzymał się, a pieszy nie wchodzi jeszcze na przejście, to pieszy nie ma pierwszeństwa, więc nie ma jak mu ustępować. Można takiego omijać. Byle zdążyć przed tym, jak pieszy zacznie wchodzić.
            Przepisy polskie są po prostu genialne - pisał je rasowy debil.

          • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:57
            tiges_wiz napisał:

            > omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu
            > ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

            Czyli jak jest korek na pasie obok i zbliżam się do przejścia przy którym stoi pojazd to są następujące możliwości:
            - zatrzymał się z powodu korka i nie ma pieszego
            - zatrzymał się z powodu korka i po pewnym czasie jak pojazd stał pojawił się pieszy
            - zatrzymał się aby pieszego puścić

            Teoretycznie tylko w trzecim przypadku przepis zabrania omijania. W przypadku drugim gdy kierowca wymusi na pieszym pierwszeństwo lub go potrąci, to kierowcy jedynie można postawić zarzut nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu NA przejściu i niezachowanie szczególnej ostrożności. Nie można w drugim przypadku stawiać mu zarzutu i punktów przewidzianych na okoliczność zakazu omijania.
        • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:48
          > Najbardziej zastanawia mnie zakaz wyprzedzania NA przejściu.

          Chodzi oczywiście o to, żebyś nie rozpoczynał manewru wyprzedzania na przejściu (przypadek z TIR-em) ale także byś go na nim nie kończył.
      • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:54
        gzesiolek napisał:

        > Mogę zrozumieć tylko w wypadku, jeśli to przejście bywa niebezpieczne, a kierow
        > cy mają cokolwiek w 4 literach, że tam może zjawić się pieszy...

        Powiedziałabym, że większość przejść w PL jest niebezpieczna... a z tych większość nie z powodu przejść tylko z powodu kierowców.
        A to - skoro jak widać kierowcy go nie zauważają - niebezpieczne jest na pewno z powodu kierowców.
      • lajtova Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 12:55
        Takie obowiązuje prawo w Polsce.
        • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 13:48
          >Takie obowiązuje prawo w Polsce.
          By specjalnie tak dobierać prędkość by ktoś nieuważny wyprzedził Cię akurat na przejściu? Hmmm... Uświadom mnie proszę...
          • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 13:55
            gzesiolek napisał:

            > >Takie obowiązuje prawo w Polsce.
            > By specjalnie tak dobierać prędkość by ktoś nieuważny wyprzedził Cię akurat na
            > przejściu? Hmmm... Uświadom mnie proszę...

            A Ty nie zwalniasz przed przejściami dla pieszych?
            • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:00
              Gdy widzę obie strony drogi i żadnego pieszego w promieniu kilkunastu metrów nie, a Ty?
              • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:05
                Aha uprzedzając Twoje pytanie... do ograniczeń przed przejściami się stosuję...
                mówię o dodatkowym zwalnianiu, gdy widzę obie strony przejścia, a ten/ta np. po lewej nagle znacznie zwalnia, żeby wystawić jelenia policjantom których zauważył(a)...
              • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:27
                A ja zwalniam, mam więcej czasu wtedy, żeby sprawdzić czy wszystko widzę (chyba, że przejście - co w mieście się nie zdarza - jest faktycznie w szczerym polu).
                • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:33
                  galtomone napisał:

                  > A ja zwalniam, mam więcej czasu wtedy, żeby sprawdzić czy wszystko widzę (chyba
                  > , że przejście - co w mieście się nie zdarza - jest faktycznie w szczerym polu).

                  A ja sprawdzam, czy moja prędkość jest wystarczająco niska, by wszystko zauważyć i zareagować. Jeżeli jest, to po co dodatkowo zwalniać?
                  Znowu przepis na poziomie przedszkola: masz zwolnić i już. Jak jadę w korku 10 km/h, to też muszę zwolnić.

                  • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:55
                    > Znowu przepis na poziomie przedszkola

                    Przepis jest dobry, bo musi być prosty i zrozumiały, a nie składać się z kilkunastu warunków if - then - else. I taki jest: wiadomo, że omijanie i wyprzedzanie na pasach jest zabronione. A jego interpretacją (jak i zresztą wszystkich innych) zajmują się instytucje do tego powołane, a nie mędrkowie z forum odwołujący się do przypadków brzegowych z zastosowaniem korwnistycznej logiki.
                    • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:04
                      Ale jednocześnie karanie wg niego powinno bazować na sytuacji, a nie łapaniu dziada...
                      • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:11
                        gzesiolek napisał:

                        > Ale jednocześnie karanie wg niego powinno bazować na sytuacji, a nie łapaniu dz
                        > iada...

                        Karanie za to jest (bez pieszego) prewencyjne. Ma bolec na tyle, zebys jak bedzie pieszy (ktorego nie widzisz i wydaje ci sie, ze go nie ma - malo to razy tlumaczenie brzmi "nie widzialem?) nie powtorzyl takiej akcji i kogos przypadkiem (bo nie widzialem) nie zabil.
                        • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:20
                          Ale rozróżniasz normalny ruch i normalne zachowanie od polowania na dziada?

                          Mi od początku chodzi o to, że nie mamy się skupiać na tym, by przypadkiem choć trochę nie wyprzedzić tego jadącego równolegle na drugim pasie, ale na tym, żeby dostrzec co jest przed nami, na przejściu i w jego okolicach...

                          Tutaj oczywiście może sytuacja wyglądała, że dziad rzeczywiście zapieprzał nie patrząc na nic i mu się należało, ale generalnie skupianie się by dziada złapać jest wg mnie chore i nieco odbiegające od mojej definicji bezpiecznej jazdy...

                          I jak ma być karana sytuacja gdzie taki polujący na dziada specjalnie przed samym przejściem pustym będzie gwałtowanie zwalniał, by dziad zapłacił mandat to sorry to wypacza calkiem dobre podejście ochrony pieszych na rzecz chorego łapania dziada...
                          • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:22
                            Rozróżniam, każda akcja która kontroluje zachowanie kierowców i karze tych, którzy się nie stosują do PORD to polowanie.
                            • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:25
                              Kontrola a prowokowanie to nie równorzędne zachowania...
                              • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 07:07
                                gzesiolek napisał:

                                > Kontrola a prowokowanie to nie równorzędne zachowania...


                                A jak w tej sytuacji policja sprowokowała kierowcę do wyprzedzania na pasach???
                                • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:24
                                  Wróć kilka postów wyżej i uważnie przeczytaj kogo nazwałem polującym...
                                  I jakie polowanie krytykowalem...

                                  Nie, nie chodziło mi w tym wypadku o policję...

                                  Twoje pytanie zupelnie nie odnosi się więc do moich wypowiedzi, chyba, że chciałeś go zadać komuś innemu...
                                  • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:31
                                    Jak żyję, jeszcze nie spotkałem innego kierowcy, który by miał na mnie polować... Tak bym z powodu jego zachowania złamał przepisy (pomijając jakieś sytuacje awaryjne, bo te nie wynikają z celowego polowania, tylko błędu).

                                    Nie przypominam sobie też łamania przepisów przez mnie z takiego powodu, zawsze to było świadome działanie (włącznie z wyprzedzaniem na pasach/przed pasami, które tez mi się zdarza - ale w bardzo specyficznych sytuacjach). W każdym razie gdyby za to dostał mandat, to pretensje miałbym wyłącznie do siebie.
                                    • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:34
                                      >Jak żyję, jeszcze nie spotkałem innego kierowcy, który by miał na mnie polować...
                                      Ja też chyba nie spotkalem, ale tutaj lajtowa sama napisała, że robiła wszystko by dziada upolować... Mi się nie podoba właśnie sam ten zamiar i skupienie na nim...

                                      I o tym jest cała moja dyskusja, a Ty dyskutujesz z jakimś wyimaginowanym przeciwnikiem uważania na przejściach i obrońcy piratów.

                                      Czytaj:
                                      - piratów należy ścigać,

                                      ale:
                                      - nie jest piratem ten który jedzie równolegle z innym autem z dozwoloną prędkością i skupia się na drodze i przejściu na niej, a ten obok nagle gwałtowanie zwalnia by doprowadzić do sytuacji wyprzedzenia na pasach...
                                      - już bardziej jest piratem ten który zamiast skupić się na jeździe bezpiecznej, skupia się na takiej jeździe by policja złapała jakiegoś dziada...

                                      Jeśli dziad zap...ał i miał spokojnie czas by zwolnić bronić go nie będę, ale zachowania kierowczyni którym się tu pochwalila sam chwalić nie zamierzam...

                                      I dyskutuję o tym co zrobiła lajtowa, a nie o tym co zrobiłbym ja, Ty, matka polka, czy Sebix w BMW...
                                      • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 15:02
                                        gzesiolek napisał:

                                        > Czytaj:
                                        > - piratów należy ścigać,

                                        👍

                                        > ale:
                                        > - nie jest piratem ten który jedzie równolegle z innym autem z dozwoloną prędko
                                        > ścią i skupia się na drodze i przejściu na niej, a ten obok nagle gwałtowanie z
                                        > walnia by doprowadzić do sytuacji wyprzedzenia na pasach...

                                        Stwierdzam tylko, że jeszcze z czym takim JA/MNIE się jeszcze taka sytuacja na prawie 30 lat za kółkiem nie przydarzyła.
                                        • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 16:55
                                          >Stwierdzam tylko, że jeszcze z czym takim JA/MNIE
                                          >się jeszcze taka sytuacja na prawie 30 lat za kółkiem nie przydarzyła.

                                          No i?
                                          Nigdzie nie twierdze, że się Tobie przydażyła, a jedynie komentuje wpis o takowym specjalnym zachowaniu się lajtowej by ustrzelić dziada (abstrahując od tego czy zasługiwał czy nie)...

                                          Uważasz, że takie ustrzeliwanie specjalne dziada jest uzasadnione? Gdy skupiasz się na tym by Policja go złapała, a nie po porstu na tym by jechać bezpiecznie?
                                          • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 09:19
                                            gzesiolek napisał:

                                            > Uważasz, że takie ustrzeliwanie specjalne dziada jest uzasadnione? Gdy skupiasz
                                            > się na tym by Policja go złapała, a nie po porstu na tym by jechać bezpiecznie
                                            > ?

                                            Nie zaliczam wyprzedzania na pasach do "bezpiecznych zachowań" a jak się okazuje, kierowca nie zareagował odpowiedni na zachowanie innego uczestnika drogi.

                                            Nie sądzę by sytuacja wyglądała tak, że jechał równo z Lajtovą a ta tuż przed wjazdem na zebrę wdepnęła bez powodu hamulec do podłogi...
                                            • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 10:29
                                              Zaczynam rozumieć Klemensa. Dyskutujesz sam ze sobą. Albo masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, albo specjalnie ignorujesz te zdania, które nie pasują Ci do Twojej tyrady...

                                              >Nie zaliczam wyprzedzania na pasach do "bezpiecznych zachowań" a jak się okazuje, kierowca nie zareagował odpowiedni na zachowanie innego uczestnika drogi.

                                              A kto zalicza?
                                              Cały czas piszę o zachowaniu kierowcy który specjalnie zwalnia/hamuje i skupia się na tym by tamten wyprzedził go na przejściu...

                                              Nie usprawiedliwiam tamtego dziada. Może rzeczywiście zasłużył na mandat. Przedstawiłem tylko, że istnieje sytuacja gdy może złamać przepis nie będąc piratem. Tutaj nie wiem jak było stąd mój tryb warunkowy w dyskusji.

                                              A całość opinii i wątpliwości opiera się na zachowaniu lajtowej, która przynajmniej przez chwilę skupiała się na tym by ustrzelić dziada, a nie na tym by samej jechać jak najbezpieczniej... I do tego jest z tego raczej dumna.

                                              Osobiście mam mieszane odczucia i je tutaj wyrażam. Niestety dyskusja wygląda, że ja piszę o jednym a Ty negujesz ale wciąż powtarzasz o drugim... Ty wciąż wykłócasz się o winie dziada (gdzie mimo, że nie wiemy jak się zachowywał dokładnie, możemy domniemywać, że bez winy nie był), ale temat zachowania lajtowej uparcie ignorujesz...
                                              Odpowiedz proszę czy popierasz takie skupianie się na tym by ustrzelić pirata, czy jednak każdy powinien się skupić na swojej bezpiecznej jeździe, a kara dla pirata powinna wynikać tylko z jego zachowania, bez "pomocy"...
                                            • bruner4 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 11:35
                                              galtomone napisał:


                                              > Nie sądzę by sytuacja wyglądała tak, że jechał równo z Lajtovą a ta tuż przed w
                                              > jazdem na zebrę wdepnęła bez powodu hamulec do podłogi...
                                              >

                                              No przecież pisze że tak zrobiła- "tak dopasowała prędkość". Auta takich ludzi powinno się znakować- np. jaskrawym pomarańczowym pasem, a oni sami powinni nosić jaskrawe kombinezony, by każdy z daleka widział z kim ma do czynienia.
                      • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:47
                        > Ale jednocześnie karanie wg niego powinno bazować na sytuacji,
                        > a nie łapaniu dziada...

                        Nie ma tu czegoś takiego jak "łapanie dziada". Jeśli kierowca na jednym pasie zwalnia, to drugi - zgodnie z zasadą zachowania szczególne ostrożności - ma obowiązek zrobić to samo. Musi bowiem założyć, że jest coś, czego on nie zauważył, a zauważył ten pierwszy.
                        • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:53
                          No właśnie jest skoro lajtowa sama się przyznała, że taki był jedyny cel jej zwolnienia.
                          Czytaj skupiała się na dziadzie miast na ew. pieszych ...

                          I teraz kwestia czy zwolnienie rzeczywiście miało jakiekolwiek symptomy zachowywania bezpieczeństwa, czy takiego niespodziewanego działania by złapać dziada...

                          Bo mi nie chodzi o to, żeby super bronić dziada, bo nie wiem, może rzeczywiście jechał jak idiota... nie mam pojęcia...
                          Ale żeby krytykować zagrywki, a jak tu pojechać by dziada policja złapała... Naprawdę pochwalasz skupianie się na tym w trakcie jazdy?
                          • nousecomplaining Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 17:23
                            > No właśnie jest skoro lajtowa sama się przyznała, że taki był jedyny cel jej zwolnienia.
                            No właśnie to mnie zaniepokoiło. Skupiła się na sprowokowaniu dziada - to taki fun i o to chodzi w bezpiecznej jeździe?
                          • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 19:07
                            gzesiolek napisał:

                            > I teraz kwestia czy zwolnienie rzeczywiście miało jakiekolwiek symptomy zachowy
                            > wania bezpieczeństwa, czy takiego niespodziewanego działania by złapać dziada..

                            Paradoksalnie jest spora szansa, że uratowała komuś życie. Nawet jeśli nie w tej sytuacji, to w przyszłości. Bowiem od tej pory upolowany wytęży czujność, aby nie wyprzedzić przy dojeździe do przejścia. Jeśli mimo to, nadal będzie jak do tej pory jeździł, to tym bardziej mi go nie szkoda. Jak to już jeden z kolegów zauważył, niemal w każdym wypadku z potrąceniem pieszego tłumaczenie jest, że się go nie widziało. Ale powiedzenie, że się nie widziało wolniej jadącego pojazdu przy dojeżdżaniu do przejścia to bez wątpienia absurd.
                            Można by się było czepiać o prowokacje, gdyby jechali równo i nagle ten obok zupełnie bez powodu zwolnił powodując tym samym, że na chwilę byłby wyprzedzanym. Ale jeśli pani jechała odrobinę powyżej dopuszczalnej, a gość z tyłu mimo to ciągle się zbliżał (obserwując co się dzieje na ulicach jest to bardzo prawdopodobne) i ona zrobiła lekką korektę prędkości zbliżając się do przepisowej i jako efekt uboczny było, że gość wyprzedził ją w obrębie przejścia, to bardzo dobrze, że dostał nauczkę.
                            • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 19:17
                              Tak jak pisałem nie widziałem sytuacji więc wstrzymam się z oceną dziada, bo może i zasłużył.
                              Nie zmienia to faktu, że krytycznie oceniam celowe działanie i skupianie się na tym by dziada upolować. Lepiej się jednak skupiać na swojej jeździe, a nie na tym by tamten wpadł...
                            • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 22:27
                              > Bowiem od tej pory upolowany wytęży czujność, aby nie wyprzedzić
                              > przy dojeździe do przejścia.

                              Tak to przynajmniej powinno działać zgodnie z "niebieską" logiką klemensa.
                          • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 22:26
                            > No właśnie jest skoro lajtowa sama się przyznała, że taki był jedyny
                            > cel jej zwolnienia.

                            Ale nie lajtowa dostała mandat, tylko dziad. To on powinien był zwolnić, bo przecież nie mógł wiedzieć, że ona robi to złośliwie - zatem powinien był założyć, że ona zwalnia z powodu jakiegoś potencjalnego niebezpieczeństwa, którego on nie dostrzegł..

                            > Ale żeby krytykować zagrywki, a jak tu pojechać by dziada policja złapała...
                            > Naprawdę pochwalasz skupianie się na tym w trakcie jazdy?

                            Nie pochwalam. To było głupie. Ale równie głupie jest to, w jaki sposób zachowują się na drogach kierowcy pokroju wspomnianego dziada (czyli w Polsce całe stada).
                    • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 17:42
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > Znowu przepis na poziomie przedszkola
                      >
                      > Przepis jest dobry, bo musi być prosty i zrozumiały, a nie składać się z kilkun
                      > astu warunków if - then - else. I taki jest: wiadomo, że omijanie i wypr
                      > zedzanie na pasach jest zabronione. A jego interpretacją (jak i zresztą wszystk
                      > ich innych) zajmują się instytucje do tego powołane, a nie mędrkowie z forum od
                      > wołujący się do przypadków brzegowych z zastosowaniem korwnistycznej logiki.

                      Moja propozycja przepisu jest dużo prostsza.
                      I chyba nie jesteś tak naiwny że jeszcze się łudzisz, że nasz "instytucje" są cokolwiek warte?

                      • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:33
                        > Moja propozycja przepisu jest dużo prostsza.

                        Możesz nam przypomnieć, jakie jest dokładne brzmienie proponowanego przez ciebie przepisu?

                        > I chyba nie jesteś tak naiwny że jeszcze się łudzisz, że nasz "instytucje"
                        > są cokolwiek warte?

                        Jakkolwiek nasze instytucje mogą nie być do końca idealne (bo któż jest, poza tobą oczywiście?), to jednak są one powołane właśnie w tym celu i jakoś wciąż wolę polegać w tej kwestii na ich ocenie, niż na fantasmagoriach jakiegoś mędrka z forum.
                        • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:37
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Moja propozycja przepisu jest dużo prostsza.
                          >
                          > Możesz nam przypomnieć, jakie jest dokładne brzmienie proponowanego przez ciebi
                          > e przepisu?

                          Ten przepis już jest. Rozszerzyłbym go jeszcze o pierwszeństwo pieszego zbliżającego się do przejścia.
                          Reszta jest niepotrzebna i służy tylko wyrabianiu planu.

                          > Jakkolwiek nasze instytucje mogą nie być do końca idealne (bo któż jest, poza t
                          > obą oczywiście?), to jednak są one powołane właśnie w tym celu i jakoś wciąż wo
                          > lę polegać w tej kwestii na ich ocenie, niż na fantasmagoriach jakiegoś mędrka
                          > z forum.

                          Tylko że ja te swoje fantasmagorie jestem w stanie logicznie uzasadnić. A w przepisach wydzierganych przez owe jakże zajebiste instytucje roi się od błędów i niekonsekwencji.
                          Innymi słowy - wg ciebie pracują w tych instytucjach - raz, że fachowcy - dwa, ludzie, którym "się chce".
                          Jeszcze musisz się wiele o życiu nauczyć.
                          • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 15:11
                            > Ten przepis już jest. Rozszerzyłbym go jeszcze o pierwszeństwo pieszego
                            > zbliżającego się do przejścia.

                            No to przedstaw go w dokładnym brzmieniu wraz z proponowanymi przez ciebie zmianami.

                            > Tylko że ja te swoje fantasmagorie jestem w stanie logicznie uzasadnić.

                            Wychodząc z subiektywnego punktu widzenia i opierając się na aksjomatach z dupy wszystko można "logicznie uzasadnić". Godwin warning: ideolodzy partii nazistowskiej w oparciu o własne założenia z pewnością uważali eksterminację Żydów za "logicznie uzasadnioną".

                            > A w przepisach wydzierganych przez owe jakże zajebiste instytucje roi się
                            > od błędów i niekonsekwencji.

                            Być może, ale to akurat nie jest ten przypadek.

                            > Innymi słowy - wg ciebie pracują w tych instytucjach - raz, że fachowcy
                            > - dwa, ludzie, którym "się chce".

                            Pracują w tych instytucjach ludzie, którzy - statystycznie - lepiej znają się na tej materii od ciebie.
                            • tiges_wiz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 15:44
                              Ja się zgadzam na taki przepis, ale przejścia też chcę jak w DE, czyli ich tam praktycznie nie ma, a na skrzyżowaniach są brody. www.google.pl/maps/@52.5247302,13.4082192,159m/data=!3m1!1e3

                              tu jest jedno w Berlinie w centrum i trudno wyszukać w okolicy więcej, ale możecie się postarać hehe
                            • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 15:47
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > Ten przepis już jest. Rozszerzyłbym go jeszcze o pierwszeństwo pieszego
                              > > zbliżającego się do przejścia.
                              >
                              > No to przedstaw go w dokładnym brzmieniu wraz z proponowanymi przez ciebie zmia
                              > nami.

                              Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed
                              pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed
                              pojazdem, z wyłączeniem tramwaju. Pieszy zbliżający się do przejścia dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.


                              Zaznaczyłem zmianę.

                              > > Tylko że ja te swoje fantasmagorie jestem w stanie logicznie uzasadnić.
                              >
                              > Wychodząc z subiektywnego punktu widzenia i opierając się na aksjomatach z dupy
                              > wszystko można "logicznie uzasadnić".

                              Pozostaje ci uzasadnić, że mój punkt widzenia jest subiektywny i opiera się na aksjomatach z dupy.
                              Musisz przy tym uważać, by nie być subiektywnym i nie opierać się na aksjomatach z dupy.
                              Poczuj, że też masz trochę obowiązków.

                              > > Innymi słowy - wg ciebie pracują w tych instytucjach - raz, że fachowcy
                              > > - dwa, ludzie, którym "się chce".
                              >
                              > Pracują w tych instytucjach ludzie, którzy - statystycznie - lepiej znają się n
                              > a tej materii od ciebie.

                              Jak już pisałem - wiele musisz się jeszcze o życiu nauczyć.

                              • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 16:43
                                > Zaznaczyłem zmianę.

                                Przecież mowa jest nie o przepisie ustanawiającym pierwszeństwo pieszego, tylko o przepisie nakazującym określone zachowanie kierowcom zbliżającym się do przejścia dla pieszych.

                                > Pozostaje ci uzasadnić, że mój punkt widzenia jest subiektywny i opiera się
                                > na aksjomatach z dupy.

                                To akurat stosunkowo proste. Sam cały czas podkreślasz, że opierasz się wyłącznie na własnych obserwacjach ("nikt nie zwalnia", "zawsze widzę" etc.), w związku z czym nie masz całościowego obrazu, a nawet żadnych statystyk. Coś jakbyś uzasadniał, że prawo zabraniające kradzieży jest bez sensu, bo nikt nigdy cię nie okradł. Co do aksjomatów z dupy - to już o tym dyskutowaliśmy.

                                > Musisz przy tym uważać, by nie być subiektywnym i nie opierać się
                                > na aksjomatach z dupy.

                                Nie muszę. Twój subiektywny punkt widzenia pozostaje subiektywny niezależnie od układu odniesienia (poza oczywiście sytuacją, gdybyś był Absolutem - ale na to musisz jeszcze trochę popracować).

                                > Jak już pisałem - wiele musisz się jeszcze o życiu nauczyć.

                                Wiele rzeczy pisałeś. Gorzej z ich sensownością.
                                • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 16:53
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > > Zaznaczyłem zmianę.
                                  >
                                  > Przecież mowa jest nie o przepisie ustanawiającym pierwszeństwo pieszego, tylko
                                  > o przepisie nakazującym określone zachowanie kierowcom zbliżającym się do prze
                                  > jścia dla pieszych.

                                  A są jakieś przepisy nakazujące określone zachowania kierowcom zbliżającym się do drogi z pierwszeństwem?
                                  Poza tym jest już przepis, by jechać z prędkością taką, by nie narazić pieszego. Skoro widzę, że go nie narażę, bo widzę, że go nie ma, to wyprzedzam.


                                  > > Pozostaje ci uzasadnić, że mój punkt widzenia jest subiektywny i opiera się
                                  > > na aksjomatach z dupy.
                                  >
                                  > To akurat stosunkowo proste. Sam cały czas podkreślasz, że opierasz się wyłączn
                                  > ie na własnych obserwacjach ("nikt nie zwalnia", "zawsze widzę" etc.), w związk
                                  > u z czym nie masz całościowego obrazu, a nawet żadnych statystyk. Coś jakbyś uz
                                  > asadniał, że prawo zabraniające kradzieży jest bez sensu, bo nikt nigdy cię nie
                                  > okradł.

                                  No i żeś dał aksjomat z dupy.
                                  Bo czym innym jest stwierdzenie powszechności zjawiska, a czym innym jest stwierdzenie bardzo rzadkiego zjawiska.
                                  Tak więc widząc przez wiele lat określone zjawisko można stwierdzić, że wszyscy tak robią (jak wiadomo, promilowe wyjątki mogą się zdarzyć). Natomiast nie widząc wyjątków nie da się stwierdzić, że ich nie ma.

                                  > Twój subiektywny punkt widzenia pozostaje subiektywny niezależnie od
                                  > układu odniesienia

                                  I tu żeś też dojebał. Bo to samo można powiedzieć o kimkolwiek, więc nie może to być użyte jako argument.
                                  Kontekst oczywiście pamiętasz jeszcze?

                                  > > Jak już pisałem - wiele musisz się jeszcze o życiu nauczyć.
                                  >
                                  > Wiele rzeczy pisałeś. Gorzej z ich sensownością.

                                  Jeżeli uważasz, że w instytucjach państwowych pracują fachowcy, to twoja "sensowność" wypowiedzi jest hitem roku. Co najmniej roku.
                                  • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 17:00
                                    >A są jakieś przepisy nakazujące określone zachowania kierowcom zbliżającym
                                    >się do drogi z pierwszeństwem?

                                    No jest zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniach...
                                    art.24.7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
                                    1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
                                    2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
                                    3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.
                                    • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 21:55
                                      gzesiolek napisał:

                                      > >A są jakieś przepisy nakazujące określone zachowania kierowcom zbliżającym
                                      >
                                      > >się do drogi z pierwszeństwem?
                                      >
                                      > No jest zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniach...

                                      Ale to dotyczy głównie jadących drogą z pierwszeństwem, a nie dojeżdżających do niej. Ci dojeżdżający mają zupełnie inny problem, niż wyprzedzanie.

                                      • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 00:18
                                        Tak, ale zakaz wyprzedzania ich też dotyczy... Nawet jak będą widzieć, że na głównej jest pusto wyprzedzić wtedy nie mogą... Nawet ciągnika...
                                        • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 12:23
                                          gzesiolek napisał:

                                          > Tak, ale zakaz wyprzedzania ich też dotyczy... Nawet jak będą widzieć, że na g
                                          > łównej jest pusto wyprzedzić wtedy nie mogą... Nawet ciągnika...

                                          I tak by nikt nie wyprzedzał. To trochę inna sytuacja - zakaz jest dla jadących główną.
                              • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 12:43
                                klemens1 napisał:


                                > Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed
                                > pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo
                                > przed
                                > pojazdem, z wyłączeniem tramwaju. Pieszy zbliżający się do przejścia dla pie
                                > szych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.

                                >
                                > Zaznaczyłem zmianę.

                                Jest pewien problem z sytuacją, gdy pieszy idzie po chodniku równolegle do jezdni i akurat zbliża się do przejścia ale w zasadzie sprawia wrażenie, że chce sobie dalej spacerować wzdłuż. Jeśli jednak zechce testować na ślepo pierwszeństwo, to może raptownie zrobić zwrot o (+/-)90 stopni wchodząc jednocześnie na przejście, to według tego przepisu miałby do tego prawo i należy mu ustąpić. Brzmienie przepisu powinno odwoływać się do wektorów prędkości, półprostej definiowanej przez bieżące położenie obiektu i wektora prędkości i ewentualnym przecinaniu się półprostych w obrębie przejścia dla pieszych z uwzględnieniem parametru czasu. Tłumacząc na ludzki, należy ocenić, czy kontynuacja przez oba obiekty prowadzi do kolizji. Wtedy jeden z obiektów powinien ustąpić. W przypadku gdy punkt kolizyjny wypada na przejściu dla pieszych, to ustępującym powinien być kierujący a ten któremu powinno być ustąpione to pieszy.
                                • bruner4 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 12:50
                                  Albo inna sytuacja, w ruchliwym centrum miasta jest bardzo dużo pieszych na chodnikach, nawet nie można zauważyć wcześniej że jeden z nich wyjdzie nagle z tego tłumu i wejdzie nagle na przejście zbytnio się nie rozglądając. Ten przepis potrafi doprowadzić do paraliżu w centrum ruchliwego zatłoczonego miasta, gdy wysiądzie nagle sygnalizacja na przejściu, - potok ludzi płynie bez przerwy.
                                • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 20:55
                                  tbernard napisał:

                                  > > Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed
                                  > > pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo
                                  > > przed
                                  > > pojazdem, z wyłączeniem tramwaju. Pieszy zbliżający się do przejścia dla pie
                                  > > szych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.

                                  > >
                                  > > Zaznaczyłem zmianę.
                                  >
                                  > Jest pewien problem z sytuacją, gdy pieszy idzie po chodniku równolegle do jezd
                                  > ni i akurat zbliża się do przejścia ale w zasadzie sprawia wrażenie, że chce s
                                  > obie dalej spacerować wzdłuż. Jeśli jednak zechce testować na ślepo pierwszeńst
                                  > wo, to może raptownie zrobić zwrot o (+/-)90 stopni wchodząc jednocześnie na pr
                                  > zejście, to według tego przepisu miałby do tego prawo i należy mu ustąpić. Brzm
                                  > ienie przepisu powinno odwoływać się do wektorów prędkości, półprostej definiow
                                  > anej przez bieżące położenie obiektu i wektora prędkości i ewentualnym przecina
                                  > niu się półprostych w obrębie przejścia dla pieszych z uwzględnieniem parametru
                                  > czasu. Tłumacząc na ludzki, należy ocenić, czy kontynuacja przez oba obiekty p
                                  > rowadzi do kolizji. Wtedy jeden z obiektów powinien ustąpić. W przypadku gdy pu
                                  > nkt kolizyjny wypada na przejściu dla pieszych, to ustępującym powinien być kie
                                  > rujący a ten któremu powinno być ustąpione to pieszy.

                                  W innych krajach jest coś w stylu, że pieszy musi stanąć przed przejściem (zwrócony w kierunku w poprzek jezdni) , sygnalizując w ten sposób, że chce przejść.
                                  Z kolei chyba w DE pieszy ma pierwszeństwo już 4 m od przejścia.

                                  Gdy jest potok ludzi na chodniku (co bruner4 zauważył), to idealnie byłoby dać jakiś bufor - albo część jezdni gdzie samochody nie mogą jechać, albo barierki na samym chodniku. Jak pieszy wlezie w bufor, to raczej będzie przechodził.
                                  • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 17.10.21, 12:34
                                    klemens1 napisał:

                                    > W innych krajach jest coś w stylu, że pieszy musi stanąć przed przejściem (zwró
                                    > cony w kierunku w poprzek jezdni) , sygnalizując w ten sposób, że chce przejść.
                                    > Z kolei chyba w DE pieszy ma pierwszeństwo już 4 m od przejścia.

                                    Zmuszenie pieszego do zatrzymania spowodowało by, że traciły by sens przepisy nakazujące ustąpienia mu pierwszeństwa, gdyż definicja ustąpienia pierwszeństwa nie uwzględnia obiektów nie poruszających się:

                                    ustąpienie pierwszeństwa – powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby
                                    zmusić kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany
                                    prędkości, pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku,
                                    a osobę poruszającą się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch – do
                                    zatrzymania się, zmiany kierunku albo istotnej zmiany prędkości;


                                    > Gdy jest potok ludzi na chodniku (co bruner4 zauważył), to idealnie byłoby dać
                                    > jakiś bufor - albo część jezdni gdzie samochody nie mogą jechać, albo barierki
                                    > na samym chodniku. Jak pieszy wlezie w bufor, to raczej będzie przechodził.

                                    We Wrocławiu kojarzę takie miejsce. Ale raczej nie jest to zbyt często stosowane, gdyż projektanci przestrzeni miejskiej niechętnie patrzą na takie marnotrawstwo miejsca.
                                    • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 17.10.21, 15:55
                                      tbernard napisał:

                                      > Zmuszenie pieszego do zatrzymania spowodowało by, że traciły by sens przepisy n
                                      > akazujące ustąpienia mu pierwszeństwa, gdyż definicja ustąpienia pierwszeństwa
                                      > nie uwzględnia obiektów nie poruszających się:
                                      >
                                      > ustąpienie pierwszeństwa – powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mó
                                      > głby
                                      > zmusić kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany
                                      > prędkości, pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku,
                                      > a osobę poruszającą się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch – do
                                      > zatrzymania się, zmiany kierunku albo istotnej zmiany prędkości;


                                      No to żeś rozwalił system. Dopóki pieszy stoi - nie ma pierwszeństwa. Co nawet jest spójne z naszymi przepisami, gdzie pieszy pierwszeństwo nabywa idąc po przejściu (jak było wcześniej) plus WCHODZĄC na przejście (bonus od niedawna).

                                      > We Wrocławiu kojarzę [url=https://goo.gl/maps/kKEtiuVeer1Xi2STA]takie miejsce[/
                                      > url]. Ale raczej nie jest to zbyt często stosowane, gdyż projektanci przestrzen
                                      > i miejskiej niechętnie patrzą na takie marnotrawstwo miejsca.

                                      Wystarczyłoby mniej miejsca marnotrawić - często byłoby to konieczne już na chodniku.
                                      Niemcy, tworząc wejścia do bunkrów, wiedzieli co jest ważne.
                  • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:57
                    A to jedyny przepis w PORD czy współdziała z innymi, tworząc jakąś całość i system?
                    Zaczynasz rozumieć przepisy, tak jak PiS naszą Konstytucje.
                    • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 17:42
                      galtomone napisał:

                      > A to jedyny przepis w PORD czy współdziała z innymi, tworząc jakąś całość i system?
                      > Zaczynasz rozumieć przepisy, tak jak PiS naszą Konstytucje.
                      >

                      Pokaż mi ten "system".
                      • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 07:09
                        A Ty z ulic nie korzystasz? Większość ma wypadki i zabija pieszych, czy mniejszość, która albo nie wie, albo się nie stosuje, albo wie lepiej?
                        • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:25
                          galtomone napisał:

                          > A Ty z ulic nie korzystasz? Większość ma wypadki i zabija pieszych, czy mniejsz
                          > ość, która albo nie wie, albo się nie stosuje, albo wie lepiej?
                          >
                          Większość, która się nie stosuje albo wie lepiej, nie ma wypadków.
                          I tu właśnie leci ci w łepetynie core dump.
                          • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:27
                            Na szczęście w zakresie "Większość, która się nie stosuje albo wie lepiej" to jedynie Twój mokry sen, który pozwala Ci się czuć lepiej.
                            • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 13:03
                              galtomone napisał:

                              > Na szczęście w zakresie "Większość, która się nie stosuje albo wie lepiej" to j
                              > edynie Twój mokry sen, który pozwala Ci się czuć lepiej.
                              >

                              Jeżdżę już ze 20 lat po 2-pasmówkach ze skrzyżowaniami i 70 i ani razu nie widziałem by ktoś zwalniał ze względu na ten znak.
                              To samo z zabudowanymi w szczerym polu.
                              Ale może tak się zdarzało, że trafiałem cały czas na tę mniejszość.
                              • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 13:16
                                Może czas okulary kupić? 🤷‍♂️🤷‍♀️
                                • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 13:38
                                  galtomone napisał:

                                  > Może czas okulary kupić? 🤷‍♂️🤷‍♀️
                                  >

                                  I wtedy, gdy jadę na tempomacie równo z innymi, zauważę że oni zwalniają? Zwłaszcza że np. jadą przede mną?
                                  Gdyby zwalniali i bym tego nie zauważył, to bym w nich po prostu przyjebał. A że tak się nie dzieje, to musisz wymyśleć coś innego równie żenująco chujowego jak z tymi okularami, żeby cokolwiek odpowiedzieć.
                                  • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 13:49
                                    klemens1 napisał:

                                    > I wtedy, gdy jadę na tempomacie równo z innymi, zauważę że oni zwalniają?

                                    Jeśli teraz nie zauważasz, to tak bym zalecał. Okulary tańsze niż zwyżka ubezpieczenia.
                                    • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:24
                                      galtomone napisał:

                                      > klemens1 napisał:
                                      >
                                      > > I wtedy, gdy jadę na tempomacie równo z innymi, zauważę że oni zwalniają?
                                      >
                                      > Jeśli teraz nie zauważasz, to tak bym zalecał. Okulary tańsze niż zwyżka ubezpi
                                      > eczenia.

                                      Przecież o tym dopiero co napisałem. Jeżeli wg ciebie nie zauważam, że zwalniają, to jakim cudem w nich nie przypierdoliłem jeszcze?
                                      • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 15:05
                                        Pure luck... 🍀🍀🍀🍀

                                        Kwestii tego kto ma zawsze szczęście roztrząsać (litościwie) nie będę.
                                        • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 15:48
                                          galtomone napisał:

                                          > Pure luck... 🍀🍀🍀🍀

                                          To teraz mi wytłumacz, co ma szczęście do tego, że przy różnicy 40 km/h i odległości 50 m przez 10 sekund nie przywaliłem w gostka.

                                          • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 09:26
                                            Za mało jeździsz, raz to i ślepej kurze ziarno się trafia... Przykład jednego gostka potwierdza moje przypuszczenie o szczęściu...
                                            Sta też zapewne takie masz ograniczone obserwacje. Jeden gostek nie zwolnił = nikt nie zwalnia...
                                            Ja tam widzę i nie zwalniających (mniejszość) i zwalniających (rosnąca większość) i tu odnoszę się do typowo "Gierkowskiej" drogi DK 86 do Bielska.
                                            Jeżdżę nią od lat jako pasażer i kierowca od lat 80-tych i widzę różnice w zachowaniu kierowców.
                                            • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 12:26
                                              galtomone napisał:

                                              > Za mało jeździsz, raz to i ślepej kurze ziarno się trafia... Przykład jednego g
                                              > ostka potwierdza moje przypuszczenie o szczęściu...
                                              > Sta też zapewne takie masz ograniczone obserwacje. Jeden gostek nie zwolnił = n
                                              > ikt nie zwalnia...

                                              Jeżdżę raz na 2 tygodnie taką trasą i ani razu nie widziałem, by ktoś zwalniał.
                                              Skoro tylko jeden zwolnił, to jakim cudem nie przypierdoliłem w żadnego?
                                              Jadę 110 km/h, odległość 50 m, czas 10 s.

                                              > Ja tam widzę i nie zwalniających (mniejszość) i zwalniających (rosnąca większoś
                                              > ć) i tu odnoszę się do typowo "Gierkowskiej" drogi DK 86 do Bielska.

                                              Ale ja nie dyskutuję o tym, co TY widzisz. Nawet nie twierdzę, że widzisz co innego, niż ja. To ty jesteś na tyle posrany, że lepiej wiesz, co inni widzą.

                                              • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 17.10.21, 09:00
                                                klemens1 napisał:

                                                > To ty jesteś na tyle posrany, że lepiej wiesz, co inni widzą.

                                                Co do posrania, to jeszcze nie ale kto wie co przyszłość przyniesie... Jedni się trzęsą, inni nie pamiętają, jeszcze inni są posrani... Nic odkrywczego.

                                                Zaś co do widzenia/wiedzenia lepiej niż inni, to nie śmiałbym nawet próbować Ci odebrać pierwszego miejsca w tym zakresie.
                                                • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 17.10.21, 11:48
                                                  galtomone napisał:

                                                  > klemens1 napisał:
                                                  >
                                                  > > To ty jesteś na tyle posrany, że lepiej wiesz, co inni widzą.
                                                  >
                                                  > Co do posrania, to jeszcze nie ale kto wie co przyszłość przyniesie... Jedni si
                                                  > ę trzęsą, inni nie pamiętają, jeszcze inni są posrani... Nic odkrywczego.
                                                  >
                                                  > Zaś co do widzenia/wiedzenia lepiej niż inni, to nie śmiałbym nawet próbować Ci
                                                  > odebrać pierwszego miejsca w tym zakresie.

                                                  Właśnie to zrobiłeś. Sam nawet się nie orientujesz, co piszesz.

                                                  Dałem ci wyżej zadanie z liczbami - to już kolejne po tym, gdzie ludzie się wypowiadali nt. wrażeń podczas hamowania ze 100 do 0 na dystansie 300 m (wg ciebie praktycznie nie da się wyhamować).
                                                  Jak przychodzi do konkretów i faktów, przekupo, to zawsze leżysz i kwiczysz.
          • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:05
            gzesiolek napisał:

            > >Takie obowiązuje prawo w Polsce.
            > By specjalnie tak dobierać prędkość by ktoś nieuważny wyprzedził Cię akurat na
            > przejściu? Hmmm... Uświadom mnie proszę...

            Kierowca podczas zbliżania się do przejścia dla pieszych ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności, co stoi w sprzeczności z byciem nieuważnym.
            • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:12
              Nieuważny względem zachowania lajtowej doprecyzowując.
              Ale szczególna ostrożność powinna dotyczyć pieszych, a nie lajtowej co to przyhamuje przed przejściem żeby złapać dziada...
      • qqbek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 13:35
        gzesiolek napisał:

        > Ale wiesz, że jazda autem to nie gra komputerowa i nie masz bonusa za to, że ud
        > ało Ci się tak zwolnić, że go złapali na wyprzedzaniu na przejściu?
        >
        > Mogę zrozumieć tylko w wypadku, jeśli to przejście bywa niebezpieczne, a kierow
        > cy mają cokolwiek w 4 literach, że tam może zjawić się pieszy...
        >
        > Jeśli pieszych zwykle brak, a miejsce służy tylko do łapania jeleni to jesteś z
        > wykłą ormowską konfiturką...
        > Miłej satysfakcji...

        Ale wiesz, że najwięcej pieszych ginie na przejściach, gdzie się ich "nikt nie spodziewa"?
        Potrącenia w centrum mojej wsi to rzadkość.
        Jak się trafi potrącenie tragiczne w skutkach to zazwyczaj na Tysiąclecia/Witosa/Unii Lubelskiej/Jana Pawła/Filaretów, na przejściach przez wielopasmówki, gdzie "nikt się pieszych nie spodziewa".

        Jak jadę za kimś i ten ktoś zwalnia przed przejściem, to zwalniam... choćbym nie widział przyczyn tego zwolnienia.
        • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 13:59
          Ok nie wiem jak wyglądało to zwalnianie lajtowej... Bo może rzeczywiście zwalniała wyraźnie przed, co powinno dać sygnał temu obok, ale jeśłi jedziecie tak, że 20m przed przejściem pustym jesteście równolegle, a ten po prawej przyhamuje tylko po to by pokazać, że ten z lewej go wyprzedził na przejściu to sorki, ale jest to walenie w człona...
          Mi nie podoba mi się premedytacja i powód hamowania, a nie sama ochrona pieszych.

          Bo miast ścigać tych co wyprzedzają nie patrząc na przejścia i ew. osoby z niego korzystające, to ścigać można wtedy tych co nie wykazali się refleksem jadąc obok takiej lajtowej... Chodzi o bezpieczeństwo czy łapanie jeleni?

          Poza tym tutaj zgadzam się z klemensem, wg mnie powinien być zakaz wyprzedzania i wymijania bezpośrednio przed przejściem, a nie na...


          W Krakowie jakoś sobie poradzili z tymi najniebezpieczniejszymi przejściami na wielopasmówkach, np. Alejach i Armii Krajowej... W dwóch miejscach dali światła, w kilku zwężenia, pasy zwalniające, wysepki i słupki oddzielające pasy przy dojeździe... Ilość wypadków w tych ostatnich miejscach została zredukowana do minimum...

          • qqbek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:13
            U nas tak samo zaczynają kombinować.
            Moje "ulubione" lubelskie przejście przez al. Solidarności przy McPaszy (wysokość Puławskiej) - gdzie pieszy miał do pokonania 2*4 szerokie pasy (a dopuszczalna wynosiła 70km/h) już nie istnieje, zastąpili je kładką.
            Na Mełgiewskiej zwęzili z 3 do 2 pasów jezdnie.
            Są jeszcze 3-4 miejsca wymagające takich zabiegów i będzie jeszcze lepiej.
            • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:16
              To jest niemożliwe to co piszesz. Ja wierze Klemensowi.
              • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 18:17
                galtomone napisał:

                > To jest niemożliwe to co piszesz. Ja wierze Klemensowi.
                >
                Żebyś ty rozumiał więcej niż połowę z tego, co czytasz ...
        • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:34
          qqbek napisał:

          > Jak się trafi potrącenie tragiczne w skutkach to zazwyczaj na Tysiąclecia/Witos
          > a/Unii Lubelskiej/Jana Pawła/Filaretów, na przejściach przez wielopasmówki, gdz
          > ie "nikt się pieszych nie spodziewa".

          I patrz, że jeszcze żaden urzędas nie wpadł na to, że takie przejścia są po prostu patologiczne.
          Ważne, że jest winny i że w papierach wszystko się zgadza.
          • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 14:59
            klemens1 napisał:

            > I patrz, że jeszcze żaden urzędas nie wpadł na to, że takie przejścia są po pro
            > stu patologiczne.
            > Ważne, że jest winny i że w papierach wszystko się zgadza.

            Bzdura do kwadratu, ignorancja albo kłamstwo.

            Cytuje post powyzej:

            "W Krakowie jakoś sobie poradzili z tymi najniebezpieczniejszymi przejściami na wielopasmówkach, np. Alejach i Armii Krajowej... W dwóch miejscach dali światła, w kilku zwężenia, pasy zwalniające, wysepki i słupki oddzielające pasy przy dojeździe... Ilość wypadków w tych ostatnich miejscach została zredukowana do minimum..."
          • qqbek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:01
            Tu pełna zgoda.

            U nas ostatnio Mełgiewską (trasa do dawnej FSC, dojazd do obwodnicy, do lokalnego zagłębia składów budowlanych i na lotnisko) zwęzili na dobre 100 metrów przed przejściem z 3 pasów w danym kierunku, do dwóch. Nie dość, że ruch uspokoiło, to jeszcze spodziewanych korków nie widać, za to dużo lepiej widać pieszych.
            • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:12
              qqbek napisał:

              > Tu pełna zgoda.
              >
              > U nas ostatnio Mełgiewską (trasa do dawnej FSC, dojazd do obwodnicy, do lokalne
              > go zagłębia składów budowlanych i na lotnisko) zwęzili na dobre 100 metrów prze
              > d przejściem z 3 pasów w danym kierunku, do dwóch. Nie dość, że ruch uspokoiło,
              > to jeszcze spodziewanych korków nie widać, za to dużo lepiej widać pieszych.
              >

              Co Ty pierdolisz, skoro nasza Alfa i Omega napisała:
              "I patrz, że jeszcze żaden urzędas nie wpadł na to, że takie przejścia są po prostu patologiczne.
              Ważne, że jest winny i że w papierach wszystko się zgadza."
              • qqbek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:16
                No czytam raz jeszcze i raz jeszcze przyznaje rację Klimkowi.
                Takie przejścia to zatwierdzona urzędniczą bumagą patologia. Powinno się ruch przy przejściach uspokajać, a tam gdzie to nie wchodzi w rachubę oddzielać fizycznie "miękkie" od "twardych".
                • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:22
                  Bo klemens nadużywa słów żaden/każdy/nigdy/zawsze i stąd nawet jak ma rację inni przestają traktować go poważnie ;)
                  • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 19:49
                    gzesiolek napisał:

                    > Bo klemens nadużywa słów żaden/każdy/nigdy/zawsze i stąd nawet jak ma rację inni przestają traktować go poważnie ;)

                    Kwantyfikatory ogólne bywają kuszące, że niby piszący jakąś prawidłowość odkrył. Jeśli chodzi o nadużywanie ich, to zdecydowanie na forum dominuje taki jeden gość, co lubi niewtajemniczonym w niemieckie realia wciskać różne informacje, które bezlitośnie weryfikowane są przez innych znających niemieckie realia.
                    A co do klemensa, to jakoś tak dziwnie jest, że od nie pamiętam kiedy ani ja jemu nie ubliżam ani on mnie, a nie zawsze mamy te same zdania. Jakoś wystarcza przyjęcie do wiadomości, że pewne kwestie każdy widzi po swojemu i git. Zarzuty natury logicznej pod jego adresem, w tym o nadużywaniu różnych form odpowiadających kwantyfikatorowi ogólnemu uważam za naciągane. Akurat jeśli chodzi o chłodną logikę, to na tle forum wyróżnia się mocno na plus i podejrzewam, że musiał studiować coś pokrewnego do mnie ( informatyka na wydziale Matematyki i Informatyki UWr).
                    • gzesiolek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 23:17
                      No cóż. Ale ja nie odmawiam Klemensowi logiki. Jedyny zarzut jaki mam to, że wyciąga wniosek że swoich doświadczeń i nie napiszę "wg mnie", "wg moich doświadczeń", "moje obserwacje mówią mi"... Tylko żaden, zawsze, każdy, nigdy...
                      Tylko tyle i aż tyle.
                      Zresztą miło, że Klemens ma jakiegoś sprzymierzeńca, bo jakiś taki samotny mi się w dyskusjach wydawał i zaczynałem się niejako z nim solidaryzować ;)
                • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 15:24
                  Ty... ale tez przejscia to u Ciebie zemienily sie same z siebie, magicznie?

                  Bo ja nowych takich przejsc to nie kojarze ze swojej okolicy, a te patologiczne, ktorych pelno z maja cirka 30-40 lat i powolutki, powolutku znikaja.. Magicznie jak sie okazuje.
                  • qqbek Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 22:40
                    Nie, one się zmieniają dzięki uporowi drogówki.
                    Urzędasy same z siebie problemu nie widzą.
                    • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 07:14
                      qqbek napisał:

                      > Nie, one się zmieniają dzięki uporowi drogówki.
                      > Urzędasy same z siebie problemu nie widzą.

                      Acha, czyli będąc jednym z setek urzędników którzy mają jakiś udział w procesie inwestycyjnym dotyczącym dróg w czasie prywatnym dodatkowo jeździłbyś i sprawdzał, co i gdzie zmienić?

                      To powinni robić wszyscy czy jacyś konkretni? Wg staży pracy, stanowiska, czy zarobków?

                      Bo IMHO, to mieszkańcy, policja, straż pożarna, statystyki czy dedykowane takim zadaniom komórki odpowiadają za składanie takich wniosków i dopiero wtedy "jakiś" urzędnik może rozpocząć proces sprawdzania...

                      To trochę jakobyś od TK oczekiwał, że sam z siebie będzie sprawdzać zgodność z K każdej ustawy...
                      • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 07:47
                        galtomone napisał:

                        > Acha, czyli będąc jednym z setek urzędników którzy mają jakiś udział w procesie
                        > inwestycyjnym dotyczącym dróg w czasie prywatnym dodatkowo jeździłbyś i sprawdzał, co i gdzie zmienić?

                        A to ciekawe. Jadąc do pracy, czy gdziekolwiek ale będąc poza pracą jak widzi ewidentne buble to przecież jest poza pracą i nie ma obowiązku o tym pamiętać. Gdy jest zaś w pracy, to siedzi za biurkiem i w tym czasie tych bubli nie widzi a to co widział i nawet jeśli pamięta, to ten obszar pamięci jest jego prywatną sprawą i oficjalnie nic o tym nie wie.
                        To może obywatel jak zobaczy wypadek, to nic złego nie ma w tym, jak odwróci głowę i uda, że nic nie widział, bo po co ma
                        sobie życie komplikować organizowaniem komuś pomocy. Ktoś mu coś udowodni, że widział i wiedział?
                        Władza i urzędnicy których świadomość i postawa obywatelska powinna być na wyższym poziomie od przeciętnego obywatela dają w ten sposób przykład reszcie społeczeństwa.
                        • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 10:00
                          > Jadąc do pracy, czy gdziekolwiek ale będąc poza pracą jak widzi ewidentne
                          > buble to przecież jest poza pracą i nie ma obowiązku o tym pamiętać.

                          Jadąc przez jakieś niebezpieczne miejsce osoba decyzyjna nie musi mieć świadomości, że ono jest niebezpieczne. Przecież wypadki nie zdarzają się tam stale, a jedynie z większą częstotliwością niż gdzie indziej. Przejeżdżałem tysiąc razy przez tzw. "czarny punkt" i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek widział w takim miejscu wypadek.
                          • galtomone Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:25
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Jadąc do pracy, czy gdziekolwiek ale będąc poza pracą jak widzi ewidentne
                            > > buble to przecież jest poza pracą i nie ma obowiązku o tym pamiętać.

                            Po pierwsze, jakoś nie sądzę by byli urzędnicy (gdzie/jacy/u kogo) na etacie, których jedynym lub głównym zadaniem jest szukanie i sprawdzanie gdzie można infrastrukturę poprawić na lepsze.

                            Po drugie, nawet jeśli są i coś robią, to nigdy nie jest to tylko kwestia decyzji i pracy jednego człowieka ale jak sądzę dość (wbrew pozorom) skomplikowany proces. Przecież ten "głupi nierób, urzędas" może się mylić w obie strony... Czyli skoro głupki nie widza miejsc niebezpiecznych, to te same głupki, mogą niepotrzebnie chcieć przerabiać miejsca bezpieczne.

                            Już pomijam kwestie czyja to droga i kto powinien płacić...

                            Po trzecie, na końcu ktoś musi za te zmiany zapłacić... A o ile się nie mylę, ani samorządy ani agencje krajowe na kasie nie śpią i nie da się wszystkiego poprawić od razu.

                            Po czwarte, chyba nic nie stoi na przeszkodzie by o zmiany wnioskowali najbardziej zainteresowani, czyli użytkownicy. Jeździsz, widzisz, pamiętasz... ale nie sądzę byś wiele takich wniosków do odpowiednich miejsc kierował i jeszcze kontrolował co się z nimi dalej dzieje?

                            A to tylko takie drobne uwagi co do "pretensji do głupich urzędników" (pracujących za pensje bliskie najniższej krajowej (stąd trafiają do urzędów najlepsi, od lat), na szybko...

                            > Przejeżdżałem tysiąc razy
                            > przez tzw. "czarny punkt" i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek widział w
                            > takim miejscu wypadek.

                            Ja to często i gęsto nie jestem wstanie dojść jak taki fragment drogi, nieszczególny/niebezpieczny w żaden sposób mógł się stać czarnym punktem. Zwykle, nie widać nic nietypowego co mogłoby sprawić, że ludzie w danym miejscu giną częściej niż 500 m dalej/bliżej....
                    • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 09:58
                      > Nie, one się zmieniają dzięki uporowi drogówki.
                      > Urzędasy same z siebie problemu nie widzą.

                      I wszystko się zgadza. Jedni zgłaszają nieprawidłowości - bo od tego są, drudzy podejmują decyzje, jak je naprawić - bo od tego są.
                      • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 13:39
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > Nie, one się zmieniają dzięki uporowi drogówki.
                        > > Urzędasy same z siebie problemu nie widzą.
                        >
                        > I wszystko się zgadza. Jedni zgłaszają nieprawidłowości - bo od tego są, drudzy
                        > podejmują decyzje, jak je naprawić - bo od tego są.

                        Zgłaszałeś kiedykolwiek cokolwiek do urzędu w kwestii np. oznakowania?

                        • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:17
                          > Zgłaszałeś kiedykolwiek cokolwiek do urzędu w kwestii np. oznakowania?

                          Czy ja wyglądam na policjanta z drogówki?
                          • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:25
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Zgłaszałeś kiedykolwiek cokolwiek do urzędu w kwestii np. oznakowania?
                            >
                            > Czy ja wyglądam na policjanta z drogówki?

                            Wyglądasz na takiego, co odzywa się w kwestiach, na których się cokolwiek zna. Ale to zdanie podlega właśnie weryfikacji.
                            • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:29
                              > Wyglądasz na takiego, co odzywa się w kwestiach, na których się cokolwiek zna.

                              To może najpierw zorientuj się, jaka własciwie była kwestia, w której się wypowiadałem.
                              • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:34
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Wyglądasz na takiego, co odzywa się w kwestiach, na których się cokolwiek zna.
                                >
                                > To może najpierw zorientuj się, jaka własciwie była kwestia, w której się wypow
                                > iadałem.

                                Ano tak - przecież policjant z drogówki na pewno zgłosi zbyt restrykcyjne ograniczenie czy niepotrzebną ciągłą.
                                • vogon.jeltz Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 14:57
                                  > Ano tak - przecież policjant z drogówki na pewno zgłosi zbyt restrykcyjne
                                  > ograniczenie czy niepotrzebną ciągłą.

                                  Uzgodnij to z qqbkiem. On twierdzi, że zmiany następują dzięki drogówce - ja mówię jedynie, że jeśli tak, to prawidłowo, bo zgłaszanie propozycji takich zmian to właśnie zadanie drogówki, a nie urzędników.
              • klemens1 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 17:41
                galtomone napisał:

                > qqbek napisał:
                >
                > > Tu pełna zgoda.
                > >
                > > U nas ostatnio Mełgiewską (trasa do dawnej FSC, dojazd do obwodnicy, do lokalne
                > > go zagłębia składów budowlanych i na lotnisko) zwęzili na dobre 100 metrów prze
                > > d przejściem z 3 pasów w danym kierunku, do dwóch. Nie dość, że ruch uspokoiło,
                > > to jeszcze spodziewanych korków nie widać, za to dużo lepiej widać pieszych.
                > >
                >
                > Co Ty pierdolisz, skoro nasza Alfa i Omega napisała:
                > "I patrz, że jeszcze żaden urzędas nie wpadł na to, że takie przejścia są po pr
                > ostu patologiczne.
                > Ważne, że jest winny i że w papierach wszystko się zgadza."
                >

                Jak zwykle masz problemy z rozumieniem tekstu.
                O czym innym pisze qbek, a o czym innym - ja. W szczególności nie o takich samych przejściach - już wprost podpowiem.
    • tbernard Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 14.10.21, 13:45
      Jeśli jechałaś z prędkością powyżej dopuszczalnej lub podejrzewałaś, że na przejściu pojawi się pieszy, to słusznie zwolniłaś. Kierowca który dał się złapać przedstawił tym samym dowód, że nie zachował szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do przejścia.
    • bruner4 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 11:59
      Dlaczego to zrobiłaś? Przecież ten typ nic do Ciebie nie miał. Przecież to świństwo, powinnaś zrobić odwrotnie- tak by kundlom marzły tyłki i nikogo nie mogli złapać. Dziś ten typ, jutro Ty- być może on Ci zrobi podobną przysługę,
    • bruner4 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 15.10.21, 13:04
      Wstrętne, złośliwe babsko, tyle w temacie.
    • galtomone A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 13:20
      Ile razy się Wam zdarzyło zwolnić by stanąć przed przejściem lub faktycznie stanąć i trąbić na pieszych (żeby się przed Waszą maską zatrzymali), bo w lusterku wstecznym było widać, że auto na pasie obok ma to w dupie i jedzie?

      Mnie od dawna brakuje palców u rąk żeby policzyć takie sytuacje.

      Dlatego zupełnie mi gościa nie żal.
      • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 13:40
        galtomone napisał:

        > Ile razy się Wam zdarzyło zwolnić by stanąć przed przejściem lub faktycznie sta
        > nąć i trąbić na pieszych (żeby się przed Waszą maską zatrzymali), bo w lusterku
        > wstecznym było widać, że auto na pasie obok ma to w dupie i jedzie?

        Odróżnij zatrzymywanie się w celu ustąpienia pieszemu od wyprzedzania przed/na przejściu gdzie pojazd obok szybko jedzie i widać, że pieszych nie ma.
        Za dużo zmiennych, już się pogubiłeś.
        • galtomone Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 13:53
          Dyskusja z Twoimi kwantyfikatorami nie ma większego sensu. U Ciebie WSZYSCY jadą szybciej, NIKT nie zwalnia, WSZYSCY wyprzedzający na przejściu dla pieszych mają rację, KAŻDY urzędnik jest głupi.

          Wypadki mają tylko "nie Klemensy".
          • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 14:27
            galtomone napisał:

            > Dyskusja z Twoimi kwantyfikatorami nie ma większego sensu. U Ciebie WSZYSCY jad
            > ą szybciej, NIKT nie zwalnia, WSZYSCY wyprzedzający na przejściu dla pieszych m
            > ają rację, KAŻDY urzędnik jest głupi.
            >
            > Wypadki mają tylko "nie Klemensy".

            Coś ci się podtematy popierdzieliły. Ty w ogóle jeszcze kontrolujesz, na co odpowiadasz?

        • vogon.jeltz Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 14:26
          > Odróżnij zatrzymywanie się w celu ustąpienia pieszemu od wyprzedzania przed/na przejściu
          > gdzie pojazd obok szybko jedzie i widać, że pieszych nie ma.

          Kurwa, ziomek, reguła jest prosta: jest zebra - nie wyprzedzasz. Bez żadnych if i but. Na wszelki wypadek - tak, jak w inżynierii projektuje się wytrzymałość konstrukcji z zapasem, tak i tu masz "zapas" choćby po to, żeby uniknąć niebezpiecznych sytuacji w wykonaniu kierowców nie tak perfekcyjnych jak ty, z mniej idealną percepcją niż twoja. Reguła jest wspólna dla wszystkich i naprawdę nie ubędzie cię od tego (ani nie przegrasz w swoich wewnętrznych zawodach sam ze sobą na najdoskonalszy przejazd), jeśli się po prostu będziesz do niej stosował, zamiast w skrajnie idiotyczny sposób analizować detalicznie każdy możliwy skrajny przypadek i obarczać winą za jego nieuwzględnienie prawodawców i urzędasów.
          • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 14:32
            vogon.jeltz napisał:

            > > Odróżnij zatrzymywanie się w celu ustąpienia pieszemu od wyprzedzania prz
            > ed/na przejściu
            > > gdzie pojazd obok szybko jedzie i widać, że pieszych nie ma.
            >
            > Kurwa, ziomek, reguła jest prosta: jest zebra - nie wyprzedzasz.

            Ale ja nie o tym dyskutuję.

            > Reguła jest wspólna dla wszystkich i naprawdę nie ubędzie cię od tego (ani nie przegrasz w swoich wewnętrznych zawod
            > ach sam ze sobą na najdoskonalszy przejazd), jeśli się po prostu będziesz do ni
            > ej stosował, zamiast w skrajnie idiotyczny sposób analizować detalicznie każdy
            > możliwy skrajny przypadek i obarczać winą za jego nieuwzględnienie prawodawców
            > i urzędasów.

            Po pierwsze - jak najbardziej mi ubędzie. Na takich przejściach, jak zalinkowałem, każdy ma w głębokiej piździe zwalnianie/niewyprzedzanie. Jeżeli przyhamuję, to ten za mną już niekoniecznie.
            Po drugie - moja analiza jakaś skomplikowana nie jest. To przepisy są skomplikowane i dodatkowo dają nadmierne restrykcje tam, gdzie nie trzeba.

            Dla równowagi podam przykład z drugiej strony - coś, czego przepisy nie przewidziały. Jedziesz drogą 1x1, z naprzeciwka korek i zbliżasz się do przejścia dla pieszych. Nic nie widać oczywiście - jaki przepis ci nakazuje zwolnić albo robić cokolwiek dodatkowego, niż podstawowy przepis o ustąpieniu pieszemu?
            Przydałby się taki, prawda? Jak by brzmiał?
            • tbernard Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 14:57
              klemens1 napisał:

              > Dla równowagi podam przykład z drugiej strony - coś, czego przepisy nie przewid
              > ziały. Jedziesz drogą 1x1, z naprzeciwka korek i zbliżasz się do przejścia dla
              > pieszych. Nic nie widać oczywiście - jaki przepis ci nakazuje zwolnić albo robi
              > ć cokolwiek dodatkowego, niż podstawowy przepis o ustąpieniu pieszemu?
              > Przydałby się taki, prawda? Jak by brzmiał?

              Art. 26.
              1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a.


              Zachowanie szczególnej ostrożności nie może być taką nic nie znaczącą frazą, że niby jak ktoś powie, że zmarszczył czoło, to znaczy zachował. Miałem taką sytuację. Pojazd przede mną przejechał jakby nigdy nic, a ja zacząłem się zastanawiać, że jakby mi zza pojazdu w korku z przeciwka wyszedł ktoś na tym przejściu, to ja na wszelki wypadek postaram się tak prędkość dostosować. Za mną widać było spore ciśnienie jakbym był zawalidrogą ale nikt nie trąbił. No i mimo to, że nastawiałem się na to, to mnie dziewczyna może 8-letnia zaskoczyła, że ledwo z hamowaniem się wyrobiłem. Ale się wyrobiłem. Gdybym się na to nie nastawiał, to nie miałbym szans się wyrobić. Myślę, że obowiązek zachowania szczególnej ostrożności właśnie wymusza takie nastawienie.
              • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 16:04
                A jak wyprzedzałeś na 2-pasmówce, to cię kiedyś tak pieszy zaskoczył?
            • vogon.jeltz Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 15:03
              > Po pierwsze - jak najbardziej mi ubędzie. Na takich przejściach, jak zalinkowałem, każdy ma w
              > głębokiej piździe zwalnianie/niewyprzedzanie. Jeżeli przyhamuję, to ten za mną już niekoniecznie.

              Jeśli nie zapierdalasz jak szweps autobaną, tylko jedziesz circa przepisowo, to zwolnienie do prędkości pojazdu obok kosztuje cię tyle, co zdjęcie nogi z gazu. Gwarantuję ci, że nikt ci w dupę wtedy nie wjedzie.

              > Po drugie - moja analiza jakaś skomplikowana nie jest. To przepisy są skomplikowane
              > i dodatkowo dają nadmierne restrykcje tam, gdzie nie trzeba.

              Owszem, twoja analiza jest wręcz korwinistycznie prosta. A to dlatego, że przeprowadzasz ją ze swojego punktu widzenia bytu idealnego i słabo dopuszczasz możliwość, że nie wszyscy są tak doskonali i dlatego na wszelki wypadek zastosować bardziej restrykcyjną regułę.

              > Jedziesz drogą 1x1, z naprzeciwka korek i zbliżasz się do przejścia dla pieszych.
              > Nic nie widać oczywiście - jaki przepis ci nakazuje zwolnić albo robić cokolwiek dodatkowego,
              > niż podstawowy przepis o ustąpieniu pieszemu?
              > Przydałby się taki, prawda? Jak by brzmiał?

              Ten podstawowy przepis brzmi tak:
              Art. 26.
              1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a.


              Jak widać, nakazuje ci on zwolnienie i jest on zupełnie wystarczający.
              • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 15:52
                vogon.jeltz napisał:

                > > Jedziesz drogą 1x1, z naprzeciwka korek i zbliżasz się do przejścia dla pieszych.
                > > Nic nie widać oczywiście - jaki przepis ci nakazuje zwolnić albo robić cokolwiek dodatkowego,
                > > niż podstawowy przepis o ustąpieniu pieszemu?
                > > Przydałby się taki, prawda? Jak by brzmiał?
                >
                > Ten podstawowy przepis brzmi tak:
                > Art. 26.
                > 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany
                > zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na ni
                > ebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodząc
                > ego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wch
                > odzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a.

                >
                > Jak widać, nakazuje ci on zwolnienie i jest on zupełnie wystarczający.

                No właśnie - jest WYSTARCZAJĄCY. Ale już przestaje być wystarczający, gdy pojazdy jadą w tym samym kierunku.
                Mimo że w sytuacji j.w. naprawdę nic nie widać - przy wyprzedzaniu jednak dużo częściej całe przejście i okolice są widoczne.
                Czyli mamy sytuację naprawdę trudną i niebezpieczną, dla której wystarczający jest podstawowy przepis, oraz sytuację łatwą i bezpieczniejszą, dla której trzeba dodatkowych przepisów.
                • vogon.jeltz Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 16:34
                  > Czyli mamy sytuację naprawdę trudną i niebezpieczną, dla której wystarczający jest
                  > podstawowy przepis, oraz sytuację łatwą i bezpieczniejszą, dla której trzeba dodatkowych
                  > przepisów.

                  Po pierwsze: łatwa i bezpieczniejsza jest ona tylko w twojej wyobraźni. Gdyby taka była w istocie, nie mielibyśmy plagi potrąceń na pasach przez kierowców wyprzedzających lub omijających inny pojazd.

                  Po drugie: taki sam lub podobny przepis obowiązuje, podejrzewam, co najmniej we wszystkich krajach europejskich i został ustanowiony nie według widzimisię urzędasów głupszych od klemensa (to w sumie pleonazm), tylko na podstawie statystyk wypadków w ruchu drogowym.

                  Po trzecie: istnienie dodatkowego przepisu umożliwia, jak już pisałem, wprowadzenie dodatkowej (surowszej) sankcji za jego złamanie.
                  • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 16:58
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > Czyli mamy sytuację naprawdę trudną i niebezpieczną, dla której wystarcza
                    > jący jest
                    > > podstawowy przepis, oraz sytuację łatwą i bezpieczniejszą, dla której trz
                    > eba dodatkowych
                    > > przepisów.
                    >
                    > Po pierwsze: łatwa i bezpieczniejsza jest ona tylko w twojej wyobraźni. Gdyby t
                    > aka była w istocie, nie mielibyśmy plagi potrąceń na pasach przez kierowców wyp
                    > rzedzających lub omijających inny pojazd.

                    Po pierwsze, to ja nie piszę o omijaniu, lecz o wyprzedzaniu. Popatrz sobie nawet na filmiki na YT - tam jest tylko omijanie.
                    Chyba że znajdziesz mi taki z wyprzedzaniem (ale wyprzedzaniem normalnie jadącego pojazdu a nie takiego, który się prawie już zatrzymał).

                    I choćbyś się zesrał, to nie zmienisz faktu, że gdy widzę całe przejście i okolicę oraz brak pieszych tamże, to mogę bezpiecznie wyprzedzać.

                    > Po drugie: taki sam lub podobny przepis obowiązuje, podejrzewam, co najmniej we
                    > wszystkich krajach europejskich i został ustanowiony nie według widzimisię urz
                    > ędasów głupszych od klemensa (to w sumie pleonazm), tylko na podstawie statysty
                    > k wypadków w ruchu drogowym.

                    Czyli odwrócony argumentum ad hitlerum. Gówno wiesz, gówno analizujesz, ale urzędasy przecież na pewno wiedzą lepiej. Zwłaszcza ci, którzy mało się nie posrają by przewidzieć każdą sytuację.

                    > Po trzecie: istnienie dodatkowego przepisu umożliwia, jak już pisałem, wprowadz
                    > enie dodatkowej (surowszej) sankcji za jego złamanie.

                    Żeś znowu przywalił.
                    A nie wystarczy jedna sankcja, ale wystarczająco surowa?


                • galtomone Re: A kto już trąbił na pieszych? 17.10.21, 09:02
                  klemens1 napisał:

                  > vogon.jeltz napisał:

                  > > Jak widać, nakazuje ci on zwolnienie i jest on zupełnie wystarczający.
                  >
                  > No właśnie - jest WYSTARCZAJĄCY. Ale już przestaje być wystarczający, gdy pojaz
                  > dy jadą w tym samym kierunku.

                  A co... jak jadą dwa to noga przykleja się do pedału gazu czy hamulce przestają działać???
                  Co ma do tego jak masz się zachować ilość pojazdów????
                  • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 17.10.21, 11:49
                    galtomone napisał:

                    > klemens1 napisał:
                    >
                    > > vogon.jeltz napisał:
                    >
                    > > > Jak widać, nakazuje ci on zwolnienie i jest on zupełnie wystarczający.
                    > >
                    > > No właśnie - jest WYSTARCZAJĄCY. Ale już przestaje być wystarczający, gdy pojaz
                    > > dy jadą w tym samym kierunku.
                    >
                    > A co... jak jadą dwa to noga przykleja się do pedału gazu czy hamulce przestają działać???
                    > Co ma do tego jak masz się zachować ilość pojazdów????

                    Jak nie wiesz, o co chodzi, to się nie wpierdalaj.
          • tbernard Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 14:42
            Okej, przepis jest prosty i teoretycznie gwarantujący bezpieczeństwo, gdy się do niego wszyscy zastosują. Ale nawet Niemcy o wiele skuteczniejsi w egzekwowaniu przepisów doszli do wniosku, że lepsze rezultaty da inna organizacja takich przejść, niż ślepa wiara w paragraf.
      • tbernard Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 13:51
        galtomone napisał:

        > Ile razy się Wam zdarzyło zwolnić by stanąć przed przejściem lub faktycznie sta
        > nąć i trąbić na pieszych (żeby się przed Waszą maską zatrzymali), bo w lusterku
        > wstecznym było widać, że auto na pasie obok ma to w dupie i jedzie?
        >
        > Mnie od dawna brakuje palców u rąk żeby policzyć takie sytuacje.

        Faktycznie to dość częste. Dla odmiany w Niemczech chyba nie występujące wcale. Rodzi się pytanie, czy to geny niemieckich kierowców są lepsze, czy geny niemieckich urzędników którzy w inny sposób organizują takie miejsca.
        • galtomone Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 13:54
          A co grozi kierowcy w DE za wyprzedzanie auta na pasach? Oczywiście tylko w sytuacji jak jest tam pieszy, bo innych niemiecka policja z pewnością puszcza, jako, że takie zachowania są OK...
          • tbernard Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 14:21
            galtomone napisał:

            > A co grozi kierowcy w DE za wyprzedzanie auta na pasach? Oczywiście tylko w syt
            > uacji jak jest tam pieszy, bo innych niemiecka policja z pewnością puszcza, jak
            > o, że takie zachowania są OK...
            >

            Może się mylę i mnie poprawią ci co w Niemczech bywają, ale odnoszę wrażenie, że na tym forum było już o tym, że w Niemczech nie ma niesterowanych przejść przez jezdnię, gdzie w tym samym kierunku są dwa pasy lub więcej.
            • galtomone Re: A kto już trąbił na pieszych? 17.10.21, 09:05
              Ale zapis w PORD i sankcja chyba jest? Jakoś nie sądzę, by taką infrastrukturę mieli od zawsze... i wszędzie.
              • tbernard Re: A kto już trąbił na pieszych? 17.10.21, 09:26
                galtomone napisał:

                > Ale zapis w PORD i sankcja chyba jest? Jakoś nie sądzę, by taką infrastrukturę
                > mieli od zawsze... i wszędzie.

                Pewnie mają i mieli taki zapis a mimo to coś sprawiło, że uznali sam zapis za niewystarczający. Oczywiście można by uznać, że Polacy tłumnie ich najechali i tylko dlatego postanowiono przeorganizować takie miejsca aby były nawet polakoodporne. Jeśli nawet ,to skoro się tam sprawdziło, to wolał bym aby u nas było podobnie.
          • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 15.10.21, 14:25
            galtomone napisał:

            > A co grozi kierowcy w DE za wyprzedzanie auta na pasach?

            Na 2-pasmówce - nic.

            • galtomone Re: A kto już trąbił na pieszych? 17.10.21, 09:12
              Śmiem twierdzić, że jednak jakaś sankcja za to grozi/groziła.

              "A. Przejścia dla pieszych
              Niemieckie prawo chroni pieszych zwłaszcza przy pokonywaniu przez nich ulicy. § 26 StVO (Straßenverkehrs-Ordnung, Ordynacja o ruchu drogowym) jasno określa zasady zachowania na przejściu dla
              pieszych. Ten przepis warto zacytować w całości:
              (1) Na przejściach dla pieszych pojazdy, z wyjątkiem pojazdów szynowych, mają obowiązek umożliwić
              przejście przez jezdnię wyraźnie oczekującym na przejście pieszym, a także użytkownikom wózków
              inwalidzkich.
              (2) W przypadku utrudnień w ruchu, pojazdy nie mogą wjeżdżać na przejście dla pieszych, gdyby musiały na nim czekać.
              (3) Na przejściach dla pieszych nie wolno wyprzedzać.
              (4) Powyższe przepisy stosuje się odpowiednio w przypadku przejść wyznaczonych przez drogi rowerowe lub inne części drogi.

              www.akcjamiasto.org/wp-content/uploads/2017/04/PiesiwNiemczecz.pdf

              Wedle tego - dojczland.info/mandaty-w-niemczech/ - 80E i 1p, przyznam szczerze, że spodziewałem się wyższej kary, ale być może przyzwyczajenia kierowców + infrastruktura sprawiły iż takie sytuacje są tak marginalne, że przestał być to taki problem jak u nas.

              W każdym razie, nie wolno, jest konkretny zapis i sankcja w ich przepisach.
              • klemens1 Re: A kto już trąbił na pieszych? 17.10.21, 11:50
                Na 2-pasmówce w Niemczech nie da się wyprzedzić na przejściu dla pieszych.
                Bo na 2-pasmówkach w Niemczech nie ma przejść dla pieszych.
    • pixma59 Re: Ustrzeliłam dziada na pasach. 16.10.21, 11:59
      Czym się chwalisz, cieszy cię to? Upierdliwość z twojej strony i tyle, ale pamiętaj, że zawsze można trafić na cwańszego. Tak na marginesie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka