Dodaj do ulubionych

Chyba na starość dziecinnieję...

03.01.22, 23:29
Muszę się Wam do czegoś przyznać.
Mam aktywne abonamenty na platformach streamingowych, ale coś mnie wzięło i oglądam od miesiąca stare polskie seriale.

4 pancernych
07 zgłoś się
Tajemnica twierdzy szyfrów
Podróż za jeden uśmiech

Jak to jest doskonale nakręcone!
Zagrane, jakie zdjęcia, muzyka!!!!

Zdziecinniałem.
Ale polecam, bawię się jak wieprz :-)
Jutro zacznę Nikodema Dyzmę :-))
Obserwuj wątek
    • dodekanezowiec Re: Chyba na starość dziecinnieję... 03.01.22, 23:54
      Do "Zdziecinniałem" - www.kakofonia.pl/PL/PLklan/smutny.wav
      Do "Ale polecam, bawię się jak wieprz :-)" - www.kakofonia.pl/PL/PLklan/wesoly.wav
      Sorry za wstawkę o Klanie, nie o to chodzi. Raczej o stronę z melodyjkami z filmów.
      A jak to o serialach z PRL - z jednym takim kolegą ciągle wspominamy, niestety narzekając że większość melodyjek to jazgoty, bulgoty i szczekoty, ale treść przednia. "07 zgłoś się" - doskonałe kryminały. A jaka gra aktorska. Major Wołłłczyk z przedniojęzykowym Ł, gdzieś tam Gargamel z monologiem praktyka - znawcy prawa karnego. Itd.
    • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 03.01.22, 23:54
      4 pancerni i pies lecą ostatnio na Stopklatce.
      Obejrzałem dwa pełne odcinki przez ostatnie dwa tygodnie (pierwszy wcześniej i piąty dzisiaj).
      To więcej pełnych odcinków jakichkolwiek seriali, niż obejrzałem przez ostatnie pół roku.

      Jak nieserialowy jestem, to te seriale z PRL rzeczywiście są "klasa" przy obecnej, wszechobecnej tandecie.

      Ostatni serial który z zapartym stolcem obejrzałem, odcinek po odcinku, to był "Rojst".
      Żona ogląda różne "Chyłki", "Pajęczyny" i chuju-muju-dzikie-węże... ale mnie nudzi najczęściej już pilot... zrobiony z kasą, ale niekoniecznie z polotem.
      • zimnadzidzia Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 15:19
        Poleć jeszcze. "Jak hartowała się stal" , niech się forum rozczuli do łez.
        • jeepwdyzlu Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 15:35
          zimnadzidzia napisał:

          > Poleć jeszcze. "Jak hartowała się stal" , niech się forum rozczuli do łez.

          ----
          Ciekawe, że jedyny durny wpis popełnia jakaś idiotka z emamy.
          Bywalec Engine dziękujemy....
          • zimnadzidzia Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 15:39
            Taka drobna kpinka i tyle irytacji?
            A po. co?
            • jeepwdyzlu Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 18:51
              zimnadzidzia napisał:

              > Taka drobna kpinka i tyle irytacji?
              A po. co?
              Dzidza ty jesteś nazimno?
              Żeś sobie kurwa zajebisty nick znalazł....
              • zimnadzidzia Re: Chyba na starość dziecinnieję... 05.01.22, 07:37
                Ja nie jestem i nie zamierzam być w dyzlu .
          • engine8 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 17:49
            Z jakiej emamy - przeciez to nasz stary znajomy aka nazimno :)
            • zimnadzidzia Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 18:04
              A Ty przeczytaj sobie "Catch 22"
              J.Hellera.
              To taki "amerykański Szwejk".
              • engine8 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 18:44
                Mnie nie zachwycila. Nuda.
                No coz gdyby nie korzenie autora to by go posadzono o plagiat. A tak to zrobiono z niego super pisarza.
                "The Sky Is a Lonely Place" by Louis Falstein ktora wyszla 2 lata przed napisaniem tej noweli miala zbyt wiele podobienstw aby wierzyc ze Heller jej nie czytal i sam to wszytko tak sobie podobnie wymyslil.
          • frequenter.light Re: Chyba na starość dziecinnieję... 05.01.22, 10:29
            jeepwdyzlu napisał:


            > Ciekawe, że jedyny durny wpis popełnia jakaś idiotka z emamy.
            > Bywalec Engine dziękujemy....

            Zimnadzidzia to nie grażyna. Toż to stary i zgorzkniały nazimno.
            • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 05.01.22, 12:22
              frequenter.light napisał:

              > Zimnadzidzia to nie grażyna. Toż to stary i zgorzkniały nazimno.

              Nie wierzę.
              Brak wiadomej fiksacji!
    • jackk3 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 00:25
      Obejrzyj Klosa. Wiekszosc odcinkow ma dobry remaster choc to w dalszym ciagu poziom co najwyzej 'sredni' jak na te czasy. Natomiast gra aktorska o wiele lepsza niz w fimach ktore wymieniles powyzej...No i z tym doskonale nakreecone to pojechales po bandzie troche.
    • frequenter.light Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 00:37
      No właśnie jak mówiłem że komuna miała również i plusy to miałem na myśli także znacznie lepsze polskie filmy niż dziś - to mnie opierniczyłeś.
      • jackk3 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 00:45
        No ale propaganda byla - nas to nie razi bo przywyklismy. Ciekawotka jest fakt ze moj syn dorosly choc wychowany calkowicie w Kanadzie naprawde lubil z nami ogladac chociaz nie do konca wylapywal te niuanse wiec musialem czasami cos wtracic.
        • frequenter.light Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 00:47
          No była była jak i w drugą stronę - jak opowiedzieć coś o cieniach PRL by cenzura się nie przypieprzyła albo nie wyłapała.
          • jackk3 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 00:53
            To byla cala sztuka powiedziec nie mowiac doslownie....cos w tym bylo. Kazdy glab moze powiedziec ze tak powiem kawa na lawe. A tak mowiac o tym ogladaniu to mojemu synowi strasznie podobaly sie filmy Wajdy - Popiol i diament czy Kanal. Ale sam kiedys powiedzial ze najwieksze wrazenie na nim wywarl film 'Przesluchanie' po filmie sie mnie dopytywal czy naprade tak bylo???
            • tbernard Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 19:42
              jackk3 napisał:

              > To byla cala sztuka powiedziec nie mowiac doslownie....cos w tym bylo. Kazdy gl
              > ab moze powiedziec ze tak powiem kawa na lawe.

              To prawda, że trzeba zrobić małe niedomówienie aby było więcej inteligentnie. Tu jest to wyjaśnione.
        • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 19:45
          No, ale jak krecili 4 pancernych i Klossa, to byl 1 kanal w telewizji...
          .Aktorzy mieli do wyboru glodowac albo grac w produkcjach TVPzpr

          Teraz na szczescie TVpis nie ma az takiej wladzy...

          Oczywiscie oba seriale sa dobrze nakrecone, nawet przy tak propagandowych scenariuszach, zrobionych na zlecenie TVPzpr...


          Moim zdaniem kluczem do sukcesu obok dobrej rezyserii i dobrych aktorow bylo to, ze Polakom sie tam UDAJE; WYGRYWAJA, ludzie widac tego potrzebowali
          W 4 pancernych w zasadzie zaloga czolgu wygrywa wojne, Kloss jest madrzejszy od 1000000 innych szpiegow....
    • gzesiolek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 01:19
      Alternatywy 4, Zmienników, Janosika, Czarne chmury i kilka innych jeszcze dołóż...
      Ot zestarzałes się i Cię nostalgia wzięła... ;)
      • jeepwdyzlu Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 03:17
        Rojst super. Zwłaszcza 2 sezon.
        Klangior tez niezły.
        Sukcesja, wiadomo.
        Gomorra.
        No i na viaplayu sporo skandynawskich.
        Więc nie tylko starocie.

        Kloss aktorsko jest najlepszy - tu się zgodzę.
        Ale taka Podróż za jeden... banan na mordzie od początku do końca. Na odstresowanie - bajka.
      • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 19:50
        Janosik to byl dopiero serial kultowy za Gierka....

        W sumie bardzo politycznie poprawny, puszczali go w telewizjach roznych, pokazywali go w NRD i RFN za PRL...
        Bardzo sie Niemcom podobal, taki slowianski Robin Hood, a Kwiczol i Pyzdra wymiatali....

    • trypel Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 04:22
      Seriale przerobiłem (dorzuć jeszcze kapitana Sowe)
      Teraz się wziąłem za stare filmy z PRL
      Ostatni kurs
      Dwóch panów N
      Na YT jest sporo
      Lekarstwo na miłość
      Spotkanie ze szpiegiem
      Zlote kolo (we Wrocławiu)
      Oczywiscie mocno osadzone w realiach PRL ale szkoła aktorska jakże inna od obecnych produkcji
      • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 07:38
        Ja przedwczoraj Hydrozagadkę Kondratiuka odświeżyłem. To jest dopiero coś!
        • jeepwdyzlu Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 11:36
          Hydrozagadka do dziś dla mnie to zagadka :-)
          Do widzenia do jutra.
          Prawo i pięść
          Przepraszam, czy tu biją
          I wspaniały w swojej okropności Brylanty Pani Zuzy...
          • kanna13 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 13:56
            Halina Golanko :-)
          • jackk3 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 20:03
            jeepwdyzlu napisał:

            > Hydrozagadka do dziś dla mnie to zagadka :-)
            > Do widzenia do jutra.
            > Prawo i pięść
            > Przepraszam, czy tu biją
            > I wspaniały w swojej okropności Brylanty Pani Zuzy...
            'Przepraszam czy tu bija' to byl niezly film taki socjalistyczny Francuski lacznik czy Bullit. Widac ze Piwowski byl zafascynowany tymi filmami chyba nawet za bardzo... Ciekawe by bylo jakby ten film wtedy wygladal gdyby nie cenzura?
          • hukers Re: Chyba na starość dziecinnieję... 05.01.22, 08:25
            jeepwdyzlu napisał:

            > Do widzenia do jutra.

            Z Teresą Tuszyńską "Tetetką". Teresa zapowiadała się na wielką gwiazdę kina, a skończyła strasznie.
        • frequenter.light Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:24
          qqbek napisał:

          > Ja przedwczoraj Hydrozagadkę Kondratiuka odświeżyłem. To jest dopiero coś!

          Apropo Kondratiuka to ostatnio oglądałem fajny film w reżyserii jednego z nich - autobiograficzny - o losie jego i jego brata który miał udar. Zapomniałem tytułu.
    • nousecomplaining Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 14:22
      Myśmy z kumplem ostatnio zasiedli wieczorem przy szkle i poszliśmy w jeszcze starsze klimaty - obejrzeliśmy cięgiem cztery odcinki Kapitana Sowy na tropie...
      Aktorska śmietanka - Gołas, Szewczyk, Łazuka, Chamiec, Feldman, Pola Raksa (kurde, ale laska była)...
      • trypel Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 15:02
        I to jeden chyba z niewielu filmów gdzie Raksa była tym złym bohaterem
        • nousecomplaining Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 18:43
          > gdzie Raksa była tym złym bohaterem
          Ale jakże uroczym : ) A Feldman też w tym odcinku była niezła. Pamiętacie ją w Yesterday Piwowarskiego? Zresztą ten film to arcydzieło.
        • frequenter.light Re: Chyba na starość dziecinnieję... 06.01.22, 01:53
          trypel napisał:

          > I to jeden chyba z niewielu filmów gdzie Raksa była tym złym bohaterem

          A jakże czarującym :)
          Jakie polecacie filmy z Raksą?
      • engine8 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 17:53
        No to ja obejrzalem tez kika razy Nie Lubie Poniedzialkow
    • toreon Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 15:36
      Dyzma z Wilhelmim to arcydzieło. Przynajmniej raz w roku sobie odświeżam.
      Podobnie jak choćby "Dom", zwłaszcza starsza seria.
      Nowe seriale w zdecydowanej większości są niestrawne, przy najmniej dla mnie.
      • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 19:54
        Nikodem Dyzma w wersji Wilhelmi to faktycznie arcydzielo....

        Przy okazji serial jest naprawde dobry, dziwne, ze cenzura go puscila, bo pokazuje skur.ysynstwo KAZDEJ wladzy pozbawionej kontroli ...
        Aluzje do GIerka sa widoczne....
    • engine8 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 17:52
      Ja to tylko Rancho kilka razy ogladalem zeby wylapac wszelkie madrosci tych z laweczki.
      No i podziwiac spryt Czekepaka.
      No a poza tym wiem skad sie wzial wasz Duda. :)
      • nousecomplaining Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 19:53
        > No a poza tym wiem skad sie wzial wasz Duda. :)
        W tym kontekście to bardziej mi pasuje wasz Trump.
        • engine8 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 20:33
          To dwaj porownanie bo mnie Trump jakos sie nie kojarzy z Ranchem? A chetnie bym to sobie porownal
    • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 17:55
      Ja ostatnio ogladalem na CDA 2 filmy o bitwie o Anglie....
      Calkiem nowe....

      Pierwszy
      303. BITWA O ANGLIĘ

      www.youtube.com/watch?v=eGs17Jv9ZXQ

      nawet ujdzie...
      Niskobudzetowy, jak drugi, ale rezyser jakos to wszystko sklecil....
      Do tego nawet pokazano tu kilka ciekawych postaci, jak Zumbach....
      Pokazano pilotow jako bohaterow tej bitwy, ale tez jako normalnych ludzi, nie postacie z opowiesci propagandy...

      Drugi
      Dywizjon 303
      www.youtube.com/watch?v=3HEpih9nf-k
      to jest kompletna katastrofa, tepa propaganda kaczej partii o zawsze zlych Angiolach i jescze gorszych Niemcach ....
      Film kompletnie nie mowi nic o pilotach, ich motywacjach, problemach, pokazuje tylko walki powietrzne zrobione komputerowo, przyrywane propagandowymi tekstami o zawsze wspanialachych Polakach i zawsze zlych innych...
      Tu nie ma ani jednego bohatera filmu, wszystkie postaci sa sztuczne, papierowe...
      Zeby tylko szkoly na film wypedzic i sie zarobi
      • gzesiolek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 18:06
        Najlepszy i tak jest ten:
        youtu.be/ptijNcDanVw

        A wg mnie dużej różnicy między powyższymi nie było. W pierwszym więcej zapłacili aktorom i brakło na efekty komputerowe. W drugim było nieco więcej pompatycznosci ale i tak jakieś 10% tego co w filmach amerykańskich czy rosyjskich... Obydwa oparte na dzienniku dywizjonu i książce Fiedlera, więc scenariusz w wielu miejscach się pokrywa...
        Żadne wybitne kino... Ani jedno ani drugie...
        • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 19:32
          Wiadomo, ze zadne wybitne kino w obu przypadkach...
          Ale ten angielski przynajmniej pokazuje ludzi w ekstremalnych sytuacjach, nie jakies prpagandowe pier,olenie bambus....
          I cos o tych ludziach sie mozna dowiedziec....
          W polskim wojna jest tylko fajna zabawa, miedzy napier.aleniem do samolotow wroga jest mila zabawa w pubie, zaden z bohaterow nie ma stracha przed tym, ze zginie, sa do bolu grzeczni, problem rodziny w kraju nie istnieje....
          I tak dalej...
          Jednak to jest kolosalna roznica
          • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 19:59
            W tym angielskim sa pokazane rozne postawy Anglikow na polskich pilotow, od sceptyczmu na poczatku od uznania ich bohaterstwa....
            W tym polskim angole zawiazali szatanski spisek: wezma do wojska Polakow, zeby ich wszystkich zabili Niemcy, zanim angole nie wyszkola swoich angolskich pilotow....
            Cos podobnie chorego w scenariuszu filmu mogl wymyslec tylko absolutny nacjonalistyczny swir....
          • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 20:07
            W tym angielskim jest mowa polskim pilocie, ktory jest Zydem i ma stracha, ze moze miec klopoty, jak inni piloci sie do niego dopier.ola z tego powodu...
            Zumbach jako Szwajcar podpada jednemu ultrapatriocie, bo chce potraktowac z szacunkiem martwych pilotow wroga....
            Od razu ten startuje z insynuacjami, ze w zasadzie Szwajcar to Niemiec....
            I tak dalej....
            To nie jest propagandowa pocztowka....
            • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 20:11
              I co ciekawe w filmie jest ultrakatolik, co prawie non stop sie modli w kaplicy, a w czasie akcji bojowych nie strzela do wroga tylko w powietrze....
              Jego wiara nikomu z Angoli nie przeszkadza, ale takie strzelanie juz tak, naraza w ten sposob zycie swoich kolegow....
              • gzesiolek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 21:03
                Czyli nieudokumentowane niuanse które pasują Tobie robią super film, a brak takich nieudokumentowanych, ale nieco większa pompatycznosc i sztywność części aktorów zupełnie dyskwalifikuje film... Ok każdy ma swoje gusta... Prawdą jest, że polscy piloci i ich czeski towarzysz, niezależnie od wyznania, byli najbardziej zajadłymi sku...nami i były próby postawienia ich do raportu za strzelanie do ratujących się że spadochronem Niemców (i to jest udokumentowane)... Ale mieli swoje powody by nienawidzić agresorów... Zresztą Anglicy szybko przestali się dziwić po tym jak Niemcy skupili się na bombardowaniach dzielnic mieszkalnych Londynu...
                No nic dla mnie najbardziej bezstronny jest pseudo-dokument BBC co zalinkowalem powyżej, choć też oparty na dzienniku dywizjonu...
                • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:10
                  Bez jaj, ten film, do ktorego dales link, to jest przeszlo godzina ogladania z uwaga...
                  Dzisiaj nie mam tyle wolnego czasu, obejrze z ciekawosci potem....

                  Film fabularny Dywizjon303, ktory bazuje na pompatycznosci i sztucznosci oraz propagandzie jest u mnie skreslony i finito....

                  Frantisek byl lekko zeswirowany, ale byl genialnym pilotem....

                  Kto konkretnie strzelal do ratujacych sie ze spadochronem ? Bo wszyscy nie....
                  Konkretne nazwiska prosze.....

                  Po niemieckiej stronie byly takie sytuacje, ze mordowano jencow po zestrzeleniu samolotu....

                  Godzine drogi ode mnie jest ten cmentarz wojenny...
                  de.wikipedia.org/wiki/Durnbach_War_Cemetery



                  • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:17
                    Zumbach pod sam koniec wojny dostal sie do niewoli niemieckiej i o dziwo nikt go nie zamordowal....
                    Roznie bywalo, nie wszyscy Niemcy bylo zbrodniarzami...


                    Co do czeskich pilotow, to dowodztwo czeskie im fabrykowalo dokumenty, zeby tylko w razie zestrzelenia nad Niemcami nie bylo tak, ze pilota zamorduje gestapo jak odkryje, co to za jeden, oficjalnie w czasie ucieczki, , a jego cala rodzina trafi potem do Auschwitz
                    • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:36
                      wislok1 napisał:

                      > Zumbach pod sam koniec wojny dostal sie do niewoli niemieckiej i o dziwo nikt g
                      > o nie zamordowal....
                      > Roznie bywalo, nie wszyscy Niemcy bylo zbrodniarzami...

                      Za to Zumbacha zamordowały najpewniej francuskie siły specjalne.

                      Facet miał życiorys, którym można by było tuzin osób obdzielić i jeszcze by starczyło na jakiegoś "ponadprzeciętniaka", ale chwalebny to on był do maja 1945 roku.

                      > Co do czeskich pilotow, to dowodztwo czeskie im fabrykowalo dokumenty, zeby ty
                      > lko w razie zestrzelenia nad Niemcami nie bylo tak, ze pilota zamorduje gestapo
                      > jak odkryje, co to za jeden, oficjalnie w czasie ucieczki, , a jego cala rodzi
                      > na trafi potem do Auschwitz

                      A tam pierdolenie.
                      Raczej taki "dupochron" ze strony pepikowego dowództwa, niż reakcja na rzeczywiste działania gestapo.

                      A co do dywizjonu 303 to sobie przeczytaj książki Jacka Kutznera - "303 Dywizjon Myśliwski w bitwie o Wielką Brytanię" i późniejszą "303 Dywizjon Myśliwski Warszawski im. Tadeusza Kościuszki" - facet odczarowuje nasz "narodowy mit" lepiej, niż najlepsi autorzy angielscy.
                      • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:39
                        qqbek napisał:

                        > A tam pierdolenie.
                        > Raczej taki "dupochron" ze strony pepikowego dowództwa, niż reakcja na rzeczywi
                        > ste działania gestapo.
                        >
                        Nie
                        Lidice zrownali z ziemia i wyrzneli Czechow, bo sporo chlopakow bylo w RAF
                        Te srodki bezpieczenstwa wprowadzono po tej masakrze.....
                        • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:44
                          wislok1 napisał:

                          > Nie
                          > Lidice zrownali z ziemia i wyrzneli Czechow, bo sporo chlopakow bylo w RAF
                          > Te srodki bezpieczenstwa wprowadzono po tej masakrze.....

                          Ja tam myślałem, że po udanym zamachu na Heydricha, ale mogę się przecież mylić (problem z tym, że nie będę w tym "myleniu się" jedyny).
                          • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:48
                            Potrzebna byla PRZYKLADOWA czeska wioska do skasowania razem z mieszkancami....
                            PO zamachu na Heydricha....
                            Dowody spreparowano bardzo prymitywnie, ale wioske wybrano nieprzypadkowo, bo zdaniem Gestapo mieszkancy Adolfa bardzo nie lubili, o czym swiadczyla spora ilosc lotnikow w RAF
                            • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:54
                              wislok1 napisał:

                              > Potrzebna byla PRZYKLADOWA czeska wioska do skasowania razem z mieszkancami....
                              > PO zamachu na Heydricha....

                              To nie była jedyna wioska, którą tak potraktowano.

                              > Dowody spreparowano bardzo prymitywnie, ale wioske wybrano nieprzypadkowo, bo z
                              > daniem Gestapo mieszkancy Adolfa bardzo nie lubili, o czym swiadczyla spora ilo
                              > sc lotnikow w RAF

                              No tak, wioska w której mieszkało trochę ponad 500 osób, 450 z których nigdy nie wyjechało dalej niż do najbliższego miasta, na pewno wydała z siebie cały dywizjon RAF... i pół kompanii wojsk lądowych.
                              Ty czasem czytasz to co piszesz przed wysłaniem?
                              • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 23:08
                                Nie pisalem nic o dywizjonie....

                                Wystarczylo kilkunastu ludzi w czechoslowackim wojsku na terenie Wielkiej Brytanii....


                                Lidice byly blisko Kladna, sporego miasta gorniczego, o rzut beretem od Pragi, 20 kilometrow z hakiem, to nie byla wioska na zadupiu...
                          • jeepwdyzlu Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 23:45
                            Ja tam myślałem, że po udanym zamachu na Heydricha, ale mogę się przecież mylić (problem z tym, że nie będę w tym "myleniu się" jedyny).
                            --
                            I mylisz się, bo to dość tajemnicza historia.
                            1.Zamachowcy szykowali sie.miesiącami, prawdopodobnie częśćsił bezpieczeństwa wiedziała.omplanowanym zamachu.
                            2.Sam zamach był aktem rozpaczy czeskiego rządu w Londynie, bo Czesi własciwie urządzali się juz w dupie, okupacja była 100 razy łagodniejsza niż u nas.
                            3.Zamach powiódł się częściowo.- Heydrich został ranny.
                            4. W Pradze pojawił sie.osobisty lekarz Himmlera a po jego konsultacjach Heydrichowi się pogorszyło.... Jak na "zakazenie rany" zmarł dziwnie szybko.
                            Niektórzy historycy sugerują, że Himmler pomógł w zejściu Heydricha. Czemu? Zagrażał mu. To był jeden z najbardziej uzdolnionych ludzi reżimu. A jego władza rosła.
                            • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 05.01.22, 00:04
                              Heydrich miał:
                              Pękniętą śledzionę (którą potem operacyjnie usunięto).
                              Uszkodzoną trzustkę.
                              Przebite płuco.
                              Przebitą przeponę.

                              W tym wszystkim utkwiły drewno i końskie włosie z kanapy jego Mercedesa (bo ran doznał na skutek eksplozji granatu pod autem).

                              Pierwszy antybiotyk wprowadzono do użytku dwa lata później.

                              Ale nie, na pewno zmarł z powodu konowała z Berlina.
                  • gzesiolek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:23
                    Co do tego raportu Brytyjczyków to spotkałem się z tym faktem w którejś z książce... Postaram się poszukać i podać źródło...
                    Ale temat ten przewija się w różnych wspomnieniach... Czasem między wierszami.
                    W sieci tak na szybko jest taki ogólnikowy artykuł: wielkahistoria.pl/piloci-dywizjonu-303-strzelali-do-bezbronnych-poddajacych-sie-wrogow-brytyjczykom-nie-miescilo-sie-to-w-glowach/
                    • gzesiolek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:28
                      Tu kolejny ogólnikowy:
                      historykon.pl/czy-polscy-piloci-strzelali-do-ratujacych-sie-na-spadochronach-lotnikow-luftwaffe/

                      Muszę znaleźć ta książkę. Była o obcokrajowcach w trakcie BoB i tam było podane kto zgłosił i jakiego pilota to najprawdopodobniej dotyczyło i jak szybko sprawie ukręcono łeb...
                    • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:36
                      Dzieki za link....

                      Ten artykul jest raczej szukajacy bardzo sensacji...

                      Frantisek mnie nie dziwi...
                      Co do reszty sa potrzebne jakies konkretne ustalenia....
                    • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:38
                      Też gdzieś czytałem o "waleniu do szmat" i nie wiem, czy to nie u Kutznera właśnie (tytuły podaję powyżej).
                      • wislok1 Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:44
                        To jest zadna sensacja....
                        Tak samo strzelali w takich sytuacjach czasami piloci Luftwaffe....

                        Malo tego, Dönitz dostal sie do pierdla w Norymbardze, bo Kriegsmarine atakowala czesto rozbitkow z zatopionych okretow
                        To samo robili alianci...
                        Bronili oni Dönitza, m.in. Nimitz, ale to nic nie dalo, dostal 12 lat, tylko dlatego, ze Adolf sobie ubzdural, ze bedzie jego nastepca....
                        Zarzuty co do rozbitkow to byl smiech na sali....
                        • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:50
                          Dönitz dostał ten wyrok po rozkazie, który wydał po tym, jak jego U-Booty próbowały ratować rozbitków z Laconii... i zostały zbombardowane przez Amerykanów pomimo flak MCK wywieszonych na mostkach.
                          • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 04.01.22, 22:52
                            flag rzecz jasna.

                            Dowódca U-156 nadał komunikat o akcji ratunkowej i swojej pozycji bez szyfrowania, żeby uratować jak największą liczbę rozbitków... dzień później nadleciał Liberator i go zbombardował.
    • qqbek Re: Chyba na starość dziecinnieję... 05.01.22, 00:09
      Też jestem stary :(


      Kurwa, same złe wieści.
    • frequenter.light Re: Chyba na starość dziecinnieję... 05.01.22, 08:59
      To przyznajesz się, żeś stary?
    • frequenter.light Re: Chyba na starość dziecinnieję... 07.01.22, 13:37
      07 właśnie na tapecie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka