Dodaj do ulubionych

Sens dużych felg

12.01.22, 13:29
Jeżeli jest wybór, do większych felg trzeba dopłacić.
Co uzyskujemy w zamian? Sprawdziłem robiąc w corsie "downsizing" felg. Było 17" i 215 mm szerokości - jest 15" i 185 mm szerokości.
Córka, gdy przejechała trasę ponad 300 km (większość autostradą), przez 10 minut w rozmowie nie mogła się nachwalić tańszego rozwiązania. Mianowicie:

- nieporównywalnie lepszy komfort
- ciszej
- jakby zrywniejszy
- spalanie niższe o ok. 20% (przy nieco wyższej prędkości na tempomacie na autostradzie)

Odgrażałem się już po zakupie corsy, że na tych chujozach 17" źle się jeździ i zmienię felgi przy najbliższym pretekście. Znalazł się taki - trzeba było opony wymienić, bo stare na śniegu zachowywały się jak płozy.

Pytam - po chuj te większe felgi? Tak to zajebiście wygląda i takie trzymanie w zakrętach, że bez tego się nie da?
Obserwuj wątek
    • simr1979 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 13:37
      klemens1 napisał:

      > Tak to zajebiście wygląda i takie trzymanie w
      > zakrętach, że bez tego się nie da?

      Właśnie.
      • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:12
        simr1979 napisał:

        > klemens1 napisał:
        >
        > > Tak to zajebiście wygląda i takie trzymanie w
        > > zakrętach, że bez tego się nie da?
        >
        > Właśnie.

        Jakoś nie widać, by ktoś z tego korzystał.
        • simr1979 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:16
          klemens1 napisał:


          > Jakoś nie widać, by ktoś z tego korzystał.

          Zgadzam się.
    • trypel Re: Sens dużych felg 12.01.22, 13:48
      Najbardziej mi się podoba argument "jakby zrywniejszy"
      :)
      Jak może pamiętasz jeżdżę w lecie na 19tkach 235 mm a w zimie na 17tkach 215
      Różnica w komforcie wielka. Zgoda
      Cisza zależy od opon więc u mnie na letnich kumho ciszej niż na zimowych bridgestone
      "Jakby zrywniejszy" brak takowego wrażenia. Wg pomiarów przyspiesza tak samo
      Zuzycie paliwa takie samo (ale znow może różnica pomiędzy oponami bo teoretycznie 2 cm mnie powinny mieć mniejsze opory, na pewno nie 20% mniejsze zużycie ale może 5 tak)

      Po pierwszym przejściu na zimowe nawet się zacząłem zastanawiać czy nie zostać na tych felgach również w lecie ale zachowanie na zakretach jest o tyle gorsze na 17tkach ze przeboleje niższy komfort
      Przy czym mówiąc o zakretach mowie tez o szybkich łukach
      Na letnich po Niemczech czuje sie bezpiecznie a łuku powyżej 200, na 17tkach zaczynam pływać już ok 180.
      W naprzemiennych zakretach na drogach bocznych różnica jest jeszcze bardziej widoczna
      Pewnie 18tki byłyby dobrym kompromisem ale kupować 3 komplet felg bez sensu
      • simr1979 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 14:13
        trypel napisał:


        > Jak może pamiętasz jeżdżę w lecie na 19tkach 235 mm a w zimie na 17tkach 215

        Zapomniałeś podać profilu, podobnie jak Klemens.
        • trypel Re: Sens dużych felg 12.01.22, 14:40
          No żeby przy 19 i 17 byla taka sama średnica koła to profil musi być inny :)
          215/65 r17
          235/50 r19
          • simr1979 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:06
            Różnica poniżej 1% w przełożeniu - pomijalna z punktu widzenia zrywności czy zużycia paliwa.
            A różnice w znoszeniu (215 a 235 to dużo) zamiast przy ponad 200 na autobanie sprawdziłbym raczej na jakimś małym suchym rondzie przy 60 - rond ci u nas ostatnimi laty dostatek ;-)
            • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:10
              simr1979 napisał:

              > Różnica poniżej 1% w przełożeniu - pomijalna z punktu widzenia zrywności czy zu
              > życia paliwa.

              Zrywność i zużycie paliwa wynika z różnicy masy koła, a konkretnie - jego momentu bezwładności, oraz z szerokości opony (opory toczenia).
              Swego czasu w katalogach peugeota podawali różnice w spalaniu i przyspieszeniu - były znaczne: coś ok. litra na 100 i sekundy do 100.


              • simr1979 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:13
                klemens1 napisał:


                > Zrywność i zużycie paliwa wynika z różnicy masy koła, a konkretnie - jego momen
                > tu bezwładności, oraz z szerokości opony (opory toczenia).

                Bezdura.
                • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:16
                  simr1979 napisał:

                  > > Zrywność i zużycie paliwa wynika z różnicy masy koła, a konkretnie - jego momen
                  > > tu bezwładności, oraz z szerokości opony (opory toczenia).
                  >
                  > Bezdura.

                  No to nowego noblistę mamy.

                  wrc.net.pl/is-jak-bardzo-rozmiar-felg-wplywa-na-spalanie-twojego-samochodu-roznica-miedzy-17-a-21-jest-kolosalna-wideo
                  • simr1979 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:28
                    Agumentujesz nie na temat.

                    Zresztą nawet w przytoczonym badziewnym tekściku jest jedno zdanie prawdziwe:

                    Właściciel Tesli pokazał, jak ogromny wpływ na zasięg aut elektrycznych ma sam rozmiar kół.
                    Po przetłumaczeniu: zasięg zależy od przełożenia.

                    • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 17:31
                      simr1979 napisał:

                      > Agumentujesz nie na temat.
                      >
                      > Zresztą nawet w przytoczonym badziewnym tekściku jest jedno zdanie prawdziwe:
                      >
                      > Właściciel Tesli pokazał, jak ogromny wpływ na zasięg aut elektryczny
                      > ch ma sam rozmiar kół.

                      > Po przetłumaczeniu: zasięg zależy od przełożenia.

                      Zasięg zależy od pracy wydatkowanej na przebycie danego dystansu, a nie od przełożenia.
                      Już dawno odkryto, że koła z dużym momentem bezwładności i szersze powodują wyraźnie większe spalanie.
                      Po prostu się doucz.

                      • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 11:40
                        Zgadza się, ale tutaj najważniejsza jest różnica w masie i jak ta masa jest rozłożona...
                        A sama średnica felg może ale nie musi wpływać na tą masę... W Maździe rzeczywiście 19stki (jako całe koła) są cięższe o ok 1kg/szt od 17stek, ale różnica taka ma minimalny wpływ na spalanie...
                        • simr1979 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 15:28
                          Przełożenie wpływa na spalanie przy stałej prędkości. Po to producenci stosują 6 bieg. Natomiast masa na spalanie przy stałej prędkości ma wpływ minimalny. Rozumiesz to?
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 17:44
                            simr1979 napisał:

                            > Przełożenie wpływa na spalanie przy stałej prędkości. Po to producenci stosują
                            > 6 bieg.

                            Ale szósty bieg trochę bardziej się różni od piątego niż o 1%.

                            > Natomiast masa na spalanie przy stałej prędkości ma wpływ minimalny. Rozumiesz to?

                            Problem w tym, Einsteinie, że autem jeździ się całkiem sporo niestałą prędkością.

                          • bunkum Re: Sens dużych felg 13.01.22, 21:55
                            "Natomiast masa na spalanie przy stałej prędkości ma wpływ minimalny.... "

                            Masowy moment bezwladnosci ma wplyw przy przyspieszaniu. Przy stalej predkosci (katowej) kol nie ma zadnego. Roznica samych mas jest natomiast niewielka i pomijalna dla spraw zuzycia paliwa. Ale za to wplyw na zawieszenie ma znaczny.
                      • simr1979 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 15:23
                        Po prostu zamilcz - tu nie ryjbók.
                        Ani zebranie partyjne.
                      • waga173 Re: Sens dużych felg 22.01.22, 05:25
                        Klimek, rozkrecenie kola samochodowego z tysiaca do dwoch tysiecy RPM w ciagu dwoch sekund zabierze byle jakiemu pedaliscie te dwie sekundy. Ale rozpdzenie dwoch ton samochodu ze stu do dwostu km/h w dwie skundy wymagaloby okolo tysiaca pedalistow.
                        Nie ucz ojca jak robic dzieci.
                        • jeepwdyzlu Re: Sens dużych felg 22.01.22, 11:04
                          Ale rozpdzenie dwoch ton samochodu ze stu do dwostu km/h w dwie skundy wymagaloby okolo tysiaca pedalistow.
                          Nie ucz ojca jak robic dzieci.
                          ----
                          Bolidy F1 rozpędzają sie do 200 w jakieś 4,5 sekundy...
                  • marekggg Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:38
                    a ile wplywa roznica w kolach na cene?
                    • trypel Re: Sens dużych felg 12.01.22, 16:05
                      O ile specjalnie nie dopłacasz za felgi to nic nie kosztuje poza późniejsza cena opon przy wymianie
                      • marekggg Re: Sens dużych felg 12.01.22, 19:49
                        i to juz jest o wiele iwcej niz jakies tam pol litra na 100 km
              • allegropajew Re: Sens dużych felg 12.01.22, 20:10
                Zacytuję:
                W necie można znaleźć testy niemieckie z interesujących nas rozmiarów*. Z tych testów wynika, że różnic w hamowaniu na suchym nie stwierdzono (poza 195/65/R15), szersze opony nieco lepiej i pewniej się prowadzą w zakrętach (na suchym), na mokrym i błotku minimalnie lepsze są węższe (hamowanie, prowadzenie), natomiast różnica w akwaplantacji (bo tak to się po naszemu nazywa) jest już duża na korzyść węższych. Kolein na torze testowym nie mieli.

                * dotyczy hondy civic, czyli rodziny opon 195/65/15, 205/55/16, 205/50/17, 225/45/17, 235/40/18 i 245/35/19.

                Gościula
            • trypel Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:11
              Napisałem przeciez ze różnica jest jeszcze większa przy naprzemiennych zakretach na bocznych drogach, to samo na rondzie. Na letnich mogę wejść dużo ostrzej i nawet piszcząc pokonam zakręt trzymając tor. Na 215 dużo szybciej i mniej przewidywalnie gubi się przyczepność
              • simr1979 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:15
                trypel napisał:

                > Napisałem przeciez

                Tak jest, napisałeś! :-)
      • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:13
        trypel napisał:

        > Na letnich po Niemczech czuje sie bezpiecznie a łuku powyżej 200, na 17tkach za
        > czynam pływać już ok 180.

        To ostre zakręty tam muszą być.
        Ja na baloniastych 16 w superbie jechałem 210 na zakrętach na ekspresówce i było wszystko OK.

        > W naprzemiennych zakretach na drogach bocznych różnica jest jeszcze bardziej widoczna

        I tak często popierdalasz w tych zakrętach, że warto plomby w zębach tracić?
        • trypel Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:41
          Superb jest super i w nim różnicy widac nie ma
          Tiguan jest wyższy i krótszy i niskoprofilowe opony zdecydowanie polepszają trakcje. Bmw 320 oczywiście lepiej się prowadziło na 16tkach niż tiguan na 19 ale to samo bmw na 18 prowadziło się jeszcze lepiej. Tyle że tam 16tka zapewniała mi I komfort i prowadzenie. W tiguanie już nie

          Po co pytasz czy często popierdalam w zakretach? Skleroza? Przeciez pisałem wielokrotnie ze wole zapierdalanie po zakretach niż autostrade i sam często wybieram takie drogi. A plomby nie wypadają. Tiguan na 19 jest i tak bardziej komfortowy niż legacy gt na 18tkach
        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:50
          klemens1 napisał:

          > trypel napisał:
          >
          > > Na letnich po Niemczech czuje sie bezpiecznie a łuku powyżej 200, na 17tk
          > ach za
          > > czynam pływać już ok 180.
          >
          > To ostre zakręty tam muszą być.
          > Ja na baloniastych 16 w superbie jechałem 210 na zakrętach na ekspresówce i był
          > o wszystko OK.

          WszystkoOKość zależy od przyjętej skali. Nie ma szans na dobrą trakcję przy balonach, jest to po prostu fizycznie niemożliwe, dlatego balony przeważnie nie są nawet dostępne przy usportowionych zawieszeniach.
          • duze_a_male_d_duze_m Re: Sens dużych felg 12.01.22, 16:16
            Eeee... Koła w F1? 13'
            • duze_a_male_d_duze_m Re: Sens dużych felg 12.01.22, 16:30
              parcfer.me/f1/opony-w-f1--czyli-jak-przechytrzyc-chemie-i-fizyke-czesc-3
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 17:33
            schweppes1 napisał:

            > Nie ma szans na dobrą trakcję przy balonach, jest to po prostu fizycznie niemożliwe, dlatego balony przeważnie nie są
            > nawet dostępne przy usportowionych zawieszeniach.

            Napiszę inaczej : nie wiem, co bym musiał odpierdalać, by balony nie wystarczyły. Tzn. przy jakichś dzikich zakrętach i dużej prędkości na pewno jest różnica, ale najwidoczniej takich zakrętów za mało spotykam, by rezygnować z komfortu.

            • schweppes1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 19:14
              klemens1 napisał:

              > schweppes1 napisał:
              >
              > > Nie ma szans na dobrą trakcję przy balonach, jest to po prostu fizycznie
              > niemożliwe, dlatego balony przeważnie nie są
              > > nawet dostępne przy usportowionych zawieszeniach.
              >
              > Napiszę inaczej : nie wiem, co bym musiał odpierdalać, by balony nie wystarczył
              > y. Tzn. przy jakichś dzikich zakrętach i dużej prędkości na pewno jest różnica,
              > ale najwidoczniej takich zakrętów za mało spotykam, by rezygnować z komfortu.

              Stary, ty nawet nie czujesz, że masz zjebaną trakcję jeżdżąc na balonach, w dodatku Superbem, który nie tylko jest landarą, ale jest też tragiczny w dynamicznych manewrach, bo nie masz punktu odniesienia. Powtarzam, wyobraź sobie co by się działo na giga balonach (wiedząc, że gumowy balon z powietrzem działa jak nietłumiona sprężyna) i wiedz, że to się właśnie dzieje u Ciebie obecnie, tylko w mniejszym stopniu, akceptowalnym w codziennym ruchu drogowym, jak ktoś nie szaleje.

              Na autostradzie też gorzej, ale to głównie dlatego, że balony są przy okazji węższe, aczkolwiek nietłumiona sprężyna w postaci gumowego balonika z powietrzem też trochę gibie samochodem na boki.

              Co do komfortu - nie ma dużej różnicy przy wielowahaczowym zawieszeniu. Bez hydraulicznego/pneumatycznego zawieszenia i tak trudno mówić o komforcie, bo zawsze będzie tłukł na dziurach. Ale fakt, da się odczuć różnicę. Coś za coś, niestety nie ma tutaj złotego środka.
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 21:28
                schweppes1 napisał:

                > Stary, ty nawet nie czujesz, że masz zjebaną trakcję jeżdżąc na balonach, w dod
                > atku Superbem, który nie tylko jest landarą, ale jest też tragiczny w dynamiczn
                > ych manewrach, bo nie masz punktu odniesienia. Powtarzam, wyobraź sobie co by s
                > ię działo na giga balonach (wiedząc, że gumowy balon z powietrzem działa jak ni
                > etłumiona sprężyna) i wiedz, że to się właśnie dzieje u Ciebie obecnie, tylko w
                > mniejszym stopniu, akceptowalnym w codziennym ruchu drogowym, jak ktoś nie sza
                > leje.

                I co z tego, skoro pokonuję zakręty tak samo jak pozostali?

                • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 09:46
                  klemens1 napisał:

                  > schweppes1 napisał:
                  >
                  > > Stary, ty nawet nie czujesz, że masz zjebaną trakcję jeżdżąc na balonach,
                  > w dod
                  > > atku Superbem, który nie tylko jest landarą, ale jest też tragiczny w dyn
                  > amiczn
                  > > ych manewrach, bo nie masz punktu odniesienia. Powtarzam, wyobraź sobie c
                  > o by s
                  > > ię działo na giga balonach (wiedząc, że gumowy balon z powietrzem działa
                  > jak ni
                  > > etłumiona sprężyna) i wiedz, że to się właśnie dzieje u Ciebie obecnie, t
                  > ylko w
                  > > mniejszym stopniu, akceptowalnym w codziennym ruchu drogowym, jak ktoś n
                  > ie sza
                  > > leje.
                  >
                  > I co z tego, skoro pokonuję zakręty tak samo jak pozostali?

                  Co to znaczy tak samo? Fiatem Panda też pokonują tak samo.
                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 10:48
                    schweppes1 napisał:

                    > > I co z tego, skoro pokonuję zakręty tak samo jak pozostali?
                    >
                    > Co to znaczy tak samo? Fiatem Panda też pokonują tak samo.

                    Nie wolniej. Jakoś nie spotykam takich, co korzystają z niskiego profilu w zakrętach. A co drugi taki ma.
                    • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 11:43
                      Pytanie co rozumiesz przez niski profil... bo dla mnie granicą jest 100mm
                      Poniżej komfort jest nieakceptowalny...
                      A w drugą stronę 140mm... Powyżej uginanie zwykłych opon nawet przy zwykłej jeździe jest dla mnie nieakceptowalne...
                    • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 12:52
                      klemens1 napisał:

                      > schweppes1 napisał:
                      >
                      > > > I co z tego, skoro pokonuję zakręty tak samo jak pozostali?
                      > >
                      > > Co to znaczy tak samo? Fiatem Panda też pokonują tak samo.
                      >
                      > Nie wolniej. Jakoś nie spotykam takich, co korzystają z niskiego profilu w zakr
                      > ętach. A co drugi taki ma.

                      Stary, oni nie tylko nie korzystają z zalet niskiego profilu, ale nawet nie wiedzą, że niski profil poprawia trakcję. Mają to w dupie i robią to albo dla lepszego wyglądu, albo po prostu takie są w standardzie w wysokiej wersji wyposażenia.
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 13:20
                        schweppes1 napisał:

                        > Stary, oni nie tylko nie korzystają z zalet niskiego profilu, ale nawet nie wie
                        > dzą, że niski profil poprawia trakcję. Mają to w dupie i robią to albo dla leps
                        > zego wyglądu, albo po prostu takie są w standardzie w wysokiej wersji wyposażen
                        > ia.

                        Więc sobie wyobraź, że jednak zaczęliby korzystać z tego niskiego profilu.
                        Po jakim czasie pasażerowie by się porzygali?
                        Próbuję przekazać informację, że w praktyce ten profil jest nieprzydatny. Oczywiście niektórzy będą zapewniać, że cały czas korzystają i bez niego by na prostej z drogi wypadali.
                        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 18:03
                          klemens1 napisał:

                          > schweppes1 napisał:
                          >
                          > > Stary, oni nie tylko nie korzystają z zalet niskiego profilu, ale nawet n
                          > ie wie
                          > > dzą, że niski profil poprawia trakcję. Mają to w dupie i robią to albo dl
                          > a leps
                          > > zego wyglądu, albo po prostu takie są w standardzie w wysokiej wersji wyp
                          > osażen
                          > > ia.
                          >
                          > Więc sobie wyobraź, że jednak zaczęliby korzystać z tego niskiego profilu.
                          > Po jakim czasie pasażerowie by się porzygali?
                          > Próbuję przekazać informację, że w praktyce ten profil jest nieprzydatny. Oczyw
                          > iście niektórzy będą zapewniać, że cały czas korzystają i bez niego by na prost
                          > ej z drogi wypadali.

                          To tak jak kupowanie Superba zamiast Octavii. Autentyczna sytuacja w której w Octavii zabraknie miejsca w bagażniku, a w Superbie wystarczy podobnie prawdopodobna co utrata zdrowia/życia przez Twoją córkę przez dziadowski, aczkolwiek spełniający wymagania odnośnie homologacji profil, bo akurat zabrakło tego marginesu trakcji. Fiat Seicento też spełnia normy dotyczące bezpieczeństwa, a jednak strach nim jechać w pobliżu kolumny rządowej z Beatą Szydło.
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 19:51
                            schweppes1 napisał:

                            > > Więc sobie wyobraź, że jednak zaczęliby korzystać z tego niskiego profilu.
                            > > Po jakim czasie pasażerowie by się porzygali?
                            > > Próbuję przekazać informację, że w praktyce ten profil jest nieprzydatny.
                            > Oczyw
                            > > iście niektórzy będą zapewniać, że cały czas korzystają i bez niego by na
                            > prost
                            > > ej z drogi wypadali.
                            >
                            > To tak jak kupowanie Superba zamiast Octavii. Autentyczna sytuacja w której w O
                            > ctavii zabraknie miejsca w bagażniku, a w Superbie wystarczy podobnie prawdopod
                            > obna co utrata zdrowia/życia przez Twoją córkę przez dziadowski, aczkolwiek spe
                            > łniający wymagania odnośnie homologacji profil, bo akurat zabrakło tego margine
                            > su trakcji. Fiat Seicento też spełnia normy dotyczące bezpieczeństwa, a jednak
                            > strach nim jechać w pobliżu kolumny rządowej z Beatą Szydło.

                            Czyli co? Jednak na chuj się przydaje ten niski profil?
                            Bo fakt - da się pokonać zakręt na granicy przyczepności szybciej niż z wysokim, ale ile razy tak zrobisz i do czego ci to potrzebne, tudzież co z pasażerami?

                            BTW. Bagażniki w superbie i octavii są podobne. A ten superbowy 2 razy w roku wykorzystuję na maxa.

                            • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 20:24
                              klemens1 napisał:

                              > Czyli co? Jednak na chuj się przydaje ten niski profil?
                              > Bo fakt - da się pokonać zakręt na granicy przyczepności szybciej niż z wysokim
                              > , ale ile razy tak zrobisz i do czego ci to potrzebne, tudzież co z pasażerami?

                              Zimą lub w deszczu wykorzystasz w dużo mniej skrajnej sytuacji. Ale tak - przy spokojnej jeździe na co dzień, pomijając sytuacje krytyczne gdzie musisz zareagować, przy prędkościach nieautostradowych się nie przydaje.

                              Ale już przy nawet spokojnej jeździe autostradą zaczniesz odczuwać różnicę i potrzebę mocniejszego trzymania kierownicy. Dlatego autostradowe krążowniki mają lepszy profil w standardzie. Aczkolwiek nie wiem, czy przypadkiem Line Assist nie pomaga w tym temacie.
                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 10:38
                                schweppes1 napisał:

                                > Zimą lub w deszczu wykorzystasz w dużo mniej skrajnej sytuacji.

                                Zimą lub w deszczu to się liczy stan opon, a nie ich profil. Co zresztą przetestowałem na tych nowych oponach - stare wielozezonowe naleśniki hamowały na podobieństwo sanek. Nowe, wyższe i węższe mają drogę hamowania tak z 4 razy krótszą.
                                • kanna13 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 11:08
                                  Możnaby przyjać domniemanie, że stan i jakość opony ma bardzo duże znaczenie w każdych warunkach.
                                  Potem w pierwszej kolejności patrzyłbym na kontrukcję zawieszenia czuli wielowahacz z tyłu zamiast belki.
                                  A dopiero na końcu na szerokość czy profil opony - oczywiście biorąc pod uwagę jakieś nie zbyt ekstremalne przedziały.
                                  Czyli wolałbym dobre opony na wielowahaczu z tyłu niż szersze czy o mniejszym profilu.
                                  A różnica w posiadaniu wielowahacza z tyłu w stosunku do belki jest odczuwalna i wg. mojego subiektywnego odczucia bardziej na plus przy niskoprofilowych oponach.
                                  Skłaniam sie do takiego wniosku z racji tego, że niskoprofilowa opona jest "twardsza" i przez to bardziej pracuje zawieszenie a nie duży profil w oponie.
                        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 18:04
                          Podobnie z analogią belki z tyłu w Octavii i wielowahacza w Superbie.
      • kreinto Re: Sens dużych felg 12.01.22, 16:53
        trypel napisał:

        > "Jakby zrywniejszy" brak takowego wrażenia. Wg pomiarów przyspiesza tak samo
        > Zuzycie paliwa takie samo (ale znow może różnica pomiędzy oponami bo teoretyczn
        > ie 2 cm mnie powinny mieć mniejsze opory, na pewno nie 20% mniejsze zużycie ale
        > może 5 tak)
        U Ciebie różnica jest tak mała, że większe opory toczenia mieszanki miękkiej niwelują zysk z mniejszej szerokości.
      • jeepwdyzlu Re: Sens dużych felg 16.01.22, 22:54
        Na letnich po Niemczech czuje sie bezpiecznie a łuku powyżej 200, na 17tkach zaczynam pływać już ok 180.
        ---
        Łał!
        Gdzie tak latasz więcej niż 200 na łukach?
        Nuerburgring? Nordschleife?
        Nie! Wiem!
        Hockenheim!

        Szacunek
        Ale...ale...
        W bolidach koła nie były 13 calowe?
        • trypel Re: Sens dużych felg 16.01.22, 22:57
          W sensie ze autostrady maja same proste?
          Moje nie :)
          Choćby od Goerlitz do tunelu mamy brak ograniczen i dwa luki gdzie tiguan powyżej 200 woli mieć 19tki od 17tek
          • jeepwdyzlu Re: Sens dużych felg 17.01.22, 02:10
            Choćby od Goerlitz do tunelu mamy brak ograniczen i dwa luki gdzie tiguan powyżej 200
            ----
            Aaaaa
            Takie łuki...
            A to tak...
            • trypel Re: Sens dużych felg 17.01.22, 07:05
              No właśnie. Takie luki. W wysokim aucie o mocno przeciętnym zawieszeniu różnica na takich łukach jest duża. Jadac na 17 vzuje się nieco jak w łódce, na 19tkach już ok jakbym jechal plaskaczem
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Sens dużych felg 12.01.22, 14:29
      Być może lepiej hamuje. Większa tarcza hamulcowa się mieści. Precyzyjniej się prowadzi.
      • marekggg Re: Sens dużych felg 12.01.22, 14:56
        co ty aerton senna jestes, ze ci sie tak wydaje z tym prowadzeniem?
        te tarcze - OK. ale to wszystko sie wiaze z cena.
      • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:11
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > Być może lepiej hamuje. Większa tarcza hamulcowa się mieści. Precyzyjniej się prowadzi.

        Nie hamuje lepiej. Pisałem o wyborze felgi, więc tarcze takie same.
        Prowadzenie również bez zmian. W każdym razie trzeba ostro popierdalać w zakrętach (tak, żeby pasażerowie się porzygali), żeby ta różnica była widoczna.

        Za to na wyższym profilu komfort jest non-stop.
        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:53
          klemens1 napisał:

          > Za to na wyższym profilu komfort jest non-stop.

          Owszem, ale efekt sprężynki to czuć nawet po zatrzymaniu się do 0, jak się fura waha na oponach jeszcze z sekundę. Żeby zrozumieć problem, wyobraź sobie wyolbrzymione balony i to co się na takich będzie działo z samochodem.
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 17:34
            schweppes1 napisał:

            > klemens1 napisał:
            >
            > > Za to na wyższym profilu komfort jest non-stop.
            >
            > Owszem, ale efekt sprężynki to czuć nawet po zatrzymaniu się do 0, jak się fura
            > waha na oponach jeszcze z sekundę. Żeby zrozumieć problem, wyobraź sobie wyolb
            > rzymione balony i to co się na takich będzie działo z samochodem.

            Niczego takiego nie czułem. Nawet specjalnie w zakręt wszedłem szybciej, żeby zobaczyć czy będzie gorzej niż na 17". Zero problemów - mnie taka trakcja w zupełności wystarczy.
            • trypel Re: Sens dużych felg 12.01.22, 17:42
              klemens1 napisał:

              > schweppes1 napisał:
              >
              > > klemens1 napisał:
              mnie taka trakcja w zupe
              > łności wystarczy.

              Zdanie klucz. TOBIE
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 18:00
                trypel napisał:

                > klemens1 napisał:
                >
                > > schweppes1 napisał:
                > >
                > > > klemens1 napisał:
                > > mnie taka trakcja w zupełności wystarczy.
                >
                > Zdanie klucz. TOBIE

                Zdanie klucz: co trzeba odjebywać, żeby nie wystarczyło ...
                • kreinto Re: Sens dużych felg 12.01.22, 18:07
                  klemens1 napisał:

                  > Zdanie klucz: co trzeba odjebywać, żeby nie wystarczyło ...
                  Nic, po prostu subiektywnie jest na balonach niekomfortowo w zakręcie tak jak Tobie niekomfortowo na naleśnikach na prostej.
                  • trypel Re: Sens dużych felg 12.01.22, 18:20
                    Właśnie
                    W poprzednim aucie zmieniłem 20tki czy nawet 21nki na 17 bo dodge nie nadawał się do dynamicznej jazdy w zakretach ale do wożenia się. I komfort poprawił się 1000%
                    Ale skoro teraz na 19 komfort jest dalej ok a prowadzi się o niebo lepiej to dlaczego z tego rezygnować?
                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 18:26
                    kreinto napisał:

                    > klemens1 napisał:
                    >
                    > > Zdanie klucz: co trzeba odjebywać, żeby nie wystarczyło ...
                    > Nic, po prostu subiektywnie jest na balonach niekomfortowo w zakręcie tak jak T
                    > obie niekomfortowo na naleśnikach na prostej.

                    Tylko że ja pogorszenia komfortu w zakrętach nie zauważyłem.
                    W sumie wolę na takie rzeczy być odporny, niż na niezauważanie pogorszenia ogólnego komfortu. Przynajmniej mniej spalę i taniej opony kupię.
                    • trypel Re: Sens dużych felg 12.01.22, 18:35
                      A czujesz np to ze na oponach A prowadzi się źle a na oponach B dużo lepiej?
                      Może ty po prostu taki niewrazliwy jesteś
                      Ale w sumie powinniśmy się cieszyć ze po dziwnym okresie dobroci dla zwierząt wraca dawny klemens
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 21:29
                        trypel napisał:

                        > A czujesz np to ze na oponach A prowadzi się źle a na oponach B dużo lepiej?
                        > Może ty po prostu taki niewrazliwy jesteś

                        Po mokrym / śliskim - tak.

                        > Ale w sumie powinniśmy się cieszyć ze po dziwnym okresie dobroci dla zwierząt w
                        > raca dawny klemens

                        Jeszcze nikogo nie zjebałem.
                    • kreinto Re: Sens dużych felg 12.01.22, 19:08
                      klemens1 napisał:

                      > Tylko że ja pogorszenia komfortu w zakrętach nie zauważyłem.
                      Bywa, u mnie balony na zakrętach sprawiają wrażenie, że spadną z felg. I to nie są jakieś niewiadomo jakie prędkości. Po prostu nie używam hamulca bez potrzeby w mieście. 😉

                      > W sumie wolę na takie rzeczy być odporny, niż na niezauważanie pogorszenia ogól
                      > nego komfortu. Przynajmniej mniej spalę i taniej opony kupię.
                      I bardzo dobrze. Dla każdego coś innego. Cieszmy się, że jest wybór.
                • schweppes1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 19:15
                  klemens1 napisał:

                  > trypel napisał:
                  >
                  > > klemens1 napisał:
                  > >
                  > > > schweppes1 napisał:
                  > > >
                  > > > > klemens1 napisał:
                  > > > mnie taka trakcja w zupełności wystarczy.
                  > >
                  > > Zdanie klucz. TOBIE
                  >
                  > Zdanie klucz: co trzeba odjebywać, żeby nie wystarczyło ...

                  Zapierdalać i chcieć mieć pewność prowadzenia podczas tego procederu.
                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 21:29
                    schweppes1 napisał:

                    > klemens1 napisał:
                    >
                    > > trypel napisał:
                    > >
                    > > > klemens1 napisał:
                    > > >
                    > > > > schweppes1 napisał:
                    > > > >
                    > > > > > klemens1 napisał:
                    > > > > mnie taka trakcja w zupełności wystarczy.
                    > > >
                    > > > Zdanie klucz. TOBIE
                    > >
                    > > Zdanie klucz: co trzeba odjebywać, żeby nie wystarczyło ...
                    >
                    > Zapierdalać i chcieć mieć pewność prowadzenia podczas tego procederu.

                    Toż czynię to nagminnie na najbardziej baloniastych oponach, jakie homologacja przewiduje.
                    • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 12:59
                      klemens1 napisał:

                      > Toż czynię to nagminnie na najbardziej baloniastych oponach, jakie homologacja
                      > przewiduje.

                      No bo homologacja dała takie widełki, żeby w miarę dynamicznie dało się jeździć. Ale cudów nie zdziałasz, bo nietłumiony gumowy balon wypełniony powietrzem zawsze będzie ci majtał samochodem nie tylko na boki, ale też będzie pogarszał pracę amortyzatorów, powodując większe wychylenia siły docisku kół do drogi, co powoduje na zakrętach właśnie tą chujnię, która przeciętnemu januszowi nie przeszkadza, o ile balon nie jest jakiś kosmiczny, zwłaszcza gdy nie ma porównania. To jest tak jakbyś w kielichu zamiast poduszki amortyzatora włożył sprężynę albo gumowy balonik z powietrzem.
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 13:21
                        Ale jak musiałbym zapierdalać w zakrętach, by to miało znaczenie? Prędzej chyba opona straciłaby po prostu przyczepność.
                        • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 13:58
                          Ale tutaj wychodzi szerokość bo im większa powierzchnia styku tym później straci przyczepność...
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 14:53
                            gzesiolek napisał:

                            > Ale tutaj wychodzi szerokość bo im większa powierzchnia styku tym później strac
                            > i przyczepność...

                            Nadal - to musiałaby być bardzo popierdolona jazda. Jak rozumiem, większość z was tak jeździ - wtedy faktycznie szersze opony są przydatne.
                            • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 15:31
                              Hmmmm ale wiesz, że wystarczy 0,01% wszystkich jazd gdy utrata przyczepności może być decydująca...

                              No i podałeś ok przykład zmiany w Corsie, większość się z Tobą zgadza, że ok, całkiem dobrze zrobiłeś...
                              Ale co? Ale Tobie już włączył się klemens nawracacz... I już "popierdolona jazda" jak nie macie szerokości opon i wielkości felg certyfikowanych przez urząd logiki klemensowej itp. ;)
                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 16:31
                                gzesiolek napisał:

                                > Hmmmm ale wiesz, że wystarczy 0,01% wszystkich jazd gdy utrata przyczepności mo
                                > że być decydująca...

                                Gówniany argument. W takim razie powinieneś chodzić w kasu, bo zawsze jakaś cegła może zlecieć.

                                > No i podałeś ok przykład zmiany w Corsie, większość się z Tobą zgadza, że ok, c
                                > ałkiem dobrze zrobiłeś...
                                > Ale co? Ale Tobie już włączył się klemens nawracacz... I już "popierdolona jazd
                                > a" jak nie macie szerokości opon i wielkości felg certyfikowanych przez urząd l
                                > ogiki klemensowej itp. ;)

                                Raczej to wam się włączył nawracacz, jak to trudno się w zakręcie utrzymać.
                                Dziwnym trafem i superbem i corsą w zakrętach nie jestem wolniejszy od innych.
                                Pwnie przy ekstremalnych możliwościach byłbym wolniejszy - ale to już byłaby zdecydowanie popierdolona jazda.
                                • trypel Re: Sens dużych felg 13.01.22, 16:34
                                  To chyba takie typowo polskie każdy kto jezdzi szybciej ode mnie to zapierdala a każdy kto wolniej to zawalidrogą
                                  Tylko ci jeżdżą jak ja jeżdżą ok
                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 17:44
                                    trypel napisał:

                                    > To chyba takie typowo polskie każdy kto jezdzi szybciej ode mnie to zapierdala
                                    > a każdy kto wolniej to zawalidrogą
                                    > Tylko ci jeżdżą jak ja jeżdżą ok

                                    Zupełnie nie o to chodziło. Coś ci świta, ale tylko świta.

                                    • trypel Re: Sens dużych felg 13.01.22, 17:46
                                      O tym już mówiliśmy wiele razy
                                      Nie jest ważne co ty masz na myśli tylko jak rozumieją cie inni na podstawie twoich wypowiedzi
                                • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 16:42
                                  klemens1 napisał:

                                  > Raczej to wam się włączył nawracacz, jak to trudno się w zakręcie utrzymać.
                                  > Dziwnym trafem i superbem i corsą w zakrętach nie jestem wolniejszy od innych.
                                  > Pwnie przy ekstremalnych możliwościach byłbym wolniejszy - ale to już byłaby zd
                                  > ecydowanie popierdolona jazda.

                                  Ale masz gumową bujankę przez zjebane zawieszenia Superba i Corsy spotęgowane balonikami i ich niepotrzebnym machaniem samochodem na boki i w górę/dół.
                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 17:45
                                    schweppes1 napisał:

                                    > Ale masz gumową bujankę przez zjebane zawieszenia Superba i Corsy spotęgowane b
                                    > alonikami i ich niepotrzebnym machaniem samochodem na boki i w górę/dół.

                                    Macha tak samo jak u ciebie, tylko że łagodniej.
                                • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 17:56
                                  Nikt nic nie napisał takiego co tutaj wmawiasz... Ot zapytałeś się, to każdy Ci odpowiedział co on sądzi i kiedy może mieć to znaczenie, a Ty na zasadzie " A teraz się dop...le..." rozpocząłeś krucjatę...
                                  Skończyło się świąteczne postanowienie o nie dopierdalaniu się bez powodu, czy Ci się Twój odpowiednik PMS włączył...
                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 19:52
                                    gzesiolek napisał:

                                    > Nikt nic nie napisał takiego co tutaj wmawiasz...

                                    Cytuj kontekst, bo nie wiadomo, o co ci chodzi.

                                    > Ot zapytałeś się, to każdy C
                                    > i odpowiedział co on sądzi i kiedy może mieć to znaczenie, a Ty na zasadzie " A
                                    > teraz się dop...le..." rozpocząłeś krucjatę...
                                    > Skończyło się świąteczne postanowienie o nie dopierdalaniu się bez powodu, czy
                                    > Ci się Twój odpowiednik PMS włączył...

                                    Tak jak z tym psem - ty już wiesz, że w mieszkaniu by się męczył.

                        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 14:48
                          klemens1 napisał:

                          > Ale jak musiałbym zapierdalać w zakrętach, by to miało znaczenie? Prędzej chyba
                          > opona straciłaby po prostu przyczepność.

                          Może na suchym. Na mokrej, dziurawej drodze bouncing siły docisku jest krytyczny. Amortyzator robi co może, żeby siła docisku na podbijanym przez dziurę kole nie spadła za mocno, ale baloniki na druciku rujnują mu robotę. No i dochodzi stabilność na autostradzie, chociaż być może line assist trochę niweluje ten taniec baloników.
            • schweppes1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 19:15
              klemens1 napisał:

              > Zero problemów - mnie taka trakcja w zupełności wystarczy.

              Nikt nigdy nie zaprzeczył i nie zaprzeczy temu faktowi.
        • engine8 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 22:03
          Jak sie jezdzi jak stara babcia do kosciola to nie ma znaczenia - wszedzie indziej niestety ma.
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 11:33
            engine8 napisał(a):

            > Jak sie jezdzi jak stara babcia do kosciola to nie ma znaczenia - wszedzie indz
            > iej niestety ma.

            A to ciekawe, bo zazwyczaj jestem najszybszy.
            • engine8 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 18:12
              I opony masz tansze
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 19:53
                engine8 napisał(a):

                > I opony masz tansze

                Co nie zmienia faktu, że twoja poprzednia teza została przez autora (czyli ciebie) porzucona.
                • engine8 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 20:37
                  Masz racje... To tak jakby dyskutowac z Toba czy lepiej miec auto z silnkiem duzej mocy czy oszczednym.
                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 10:39
                    engine8 napisał(a):

                    > Masz racje... To tak jakby dyskutowac z Toba czy lepiej miec auto z silnkiem d
                    > uzej mocy czy oszczednym.

                    Cofnij się i przeczytaj, od czego sam zacząłeś. Bo teraz na oślep strzelasz.
                    • engine8 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 18:46
                      Ja sie nie cofam - zawsze pre do przodu.
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 15.01.22, 10:58
                        engine8 napisał(a):

                        > Ja sie nie cofam - zawsze pre do przodu.

                        Pewnie dlatego tyle ślepych uliczek zaliczasz.
                        • engine8 Re: Sens dużych felg 15.01.22, 22:14
                          A skad ty to wiesz?
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 16.01.22, 11:40
                            Z obserwacji.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Sens dużych felg 13.01.22, 13:26
          W teorii droga hamowania nie zależy od szerokości opony, w testach empirycznych ulega skróceniu. Precyzję prowadzenia czuć przy każdej prędkości.
    • schweppes1 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 15:47
      W wozidłach z A do B po nic.

      Dla petrolheadów, którzy lubią zapierdalać po zakrętach - konieczne dla dobrej trakcji przy sportowym zawieszeniu lub sportowym trybie zawieszenia.
    • kreinto Re: Sens dużych felg 12.01.22, 16:59
      klemens1 napisał:

      > Pytam - po chuj te większe felgi? Tak to zajebiście wygląda i takie trzymanie w
      > zakrętach, że bez tego się nie da?
      W Corsie to HGW. Nie wiem po co tam pchać takie naleśniki? 🤔
      Jak masz auto ważące 2.5t. i kilka razy więcej mocy to zaczyna mieć sens bo na balonach zwyczajnie nie ujedziesz zbyt wiele zakrętów.
    • bimota Re: Sens dużych felg 12.01.22, 21:38
      Ale odkrycie... Przecie to oczywiste, ze te alu wymysly sa tylko po to, by doic barankow... 185 to jeszcze za szerokie.
    • engine8 Re: Sens dużych felg 12.01.22, 21:59
      Pytam - po chuj te większe felgi? Tak to zajebiście wygląda i takie trzymanie w zakrętach, że bez tego się nie da?
      Da sie "be ztego" ale wieksze wygladaj lepiej ( chyba ze przegniemy pale ) i opony na nich sa szersze a wiec maja lepsza przyczepnosc czyli bezpieczniejsze.
      Cena to komfort jazdy - ale nie zawsze bo to mozna czesto skompensowac zmiana amortyzatorow.
      Ale zeby narzekac na 17-ki to juz chyba przesada. Ja ma 19-ki na obu a w X5 na zimowych 17 wiec widze roznice jak zmieniam.
      W malym 19-ki byly dla mnie dobre ale zona czula ze za sztywne wiec zmienilem amortyzatory i sa teraz idealne.
      W x5 po zmianie na zimowe 17-ki czuje sie jakbym jezdzilil na poduszkach powietrznych bo auto nie trzyma sie sztywno nawet przy normalnej jezdzie a na zakretach i hamowaniu to masakra. Nawet zona co to sie na autach wogloe nie zna i dla niej "ma byc stabilne i dobrze sie trzymac" widzi znaczna roznice na korzysc 19-tek.
      • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 11:29
        engine8 napisał(a):

        > Ale zeby narzekac na 17-ki to juz chyba przesada. Ja ma 19-ki na obu a w X5 na
        > zimowych 17 wiec widze roznice jak zmieniam.

        Chyba nie bardzo się orientujesz, co to jest opel corsa. Tam 17" to jak u ciebie 22"

        • trypel Re: Sens dużych felg 13.01.22, 11:34
          Ale już chyba zostało powiedziane ze w takich pierdopędach wielkie felgi nic nie dają poza +10 do ego użytkownika.
          Jakbym miał małe wozidlo do jazdy po mieście i parkowania na krawężnikach to im mniejszą felga i wyższy profil tym lepiej.
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 13:22
            Może i zostało powiedziane, ale niektórzy nie doczytali.
        • engine8 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 18:13
          Zakladam ze to cos podobnego do Misiowego Polo?
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 19:53
            engine8 napisał(a):

            > Zakladam ze to cos podobnego do Misiowego Polo?

            Tak, to dobre porównanie.
    • carnivore69 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 11:05
      Pomijając to, co zostało już w tym wątku powiedziane, sens jest taki sam jak np. chromowanych końcówek wydechu, tudzież większej ich liczby (np. 2 lub 4). Jeśli nie wygląda to karykaturalnie, samochód może po prostu wyglądać fajniej. (Oczywiście jeśli parametry zauważalnie się przez to pogarszają, nie ma to sensu.)

      Pzdr.
    • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 11:20
      Poza komfortem wynikającym z profilu (17stki w Corsie to pewnie straszny naleśnik, miał choć 70mm?) reszta albo matematycznie się nie spina (20% niższe spalanie) albo to kwestia opon a nie rozmiaru (ciszej) albo to kwestia niczym nie uzasadnionego wrażenia (zrywniejszy) no chyba, ze te koła stare były min 2x cięższe niż nowe to ok przy lekkim aucie może być odczuwalne... Ale jeśli chodzi o wagę to tutaj nie tylko kwestia rozmiaru, ale i samych felg i opon...

      Ja mam w Mażdzie letnie 225/45/R19 a zimowe 225/55/R17... Komfort na zimowych nieco większy, ale to też kwestia mieszanki.. Hałas podobny, różnica spalania, na letnich/większych mniej, mimo że koła są o ok. 1kg/szt cięższe , ale tutaj to kwestia pogody i zachowań a nie opon, różnic zauważalnych w przyśpieszeniu brak...
      W Brzydalu mam 225/55/R18 i na lato i na zimę...
      Jak dla mnie to 225mm szerokości opon dla tych aut to optimalny kompromis między zbędną szerokością, masą, ryzykiem aquaplanningu itd. a trzymaniem się w zakrętach na drodze... Większe to już tuning tylko dla wyglądu (bo nie są to auta na tor), węższe dla tych rozmiarów kół to już zwykle robią się nietypowe/dedykowane do terenówek... Aha w obu autach minimalny rozmiar felg możliwych do założena przy standardowych hamulcach to 16cali i to mocno nie wszystkie (np. znam osobę która próbowała na zimowe do Mazdy założyć stalówki 16cali z poprzedniego auta i brakło 1mm na zacisk)...

      Aha przy wymianie na hamulce lepsze (w Maździe 6 np. PnP z Mazdy CX-9 z US) zaczyna się już problem z 17calowymi ;)
      • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 11:33
        gzesiolek napisał:

        > Poza komfortem wynikającym z profilu (17stki w Corsie to pewnie straszny naleśn
        > ik, miał choć 70mm?)

        215/45 R 17
        Trzęsło niemiłosiernie.

        > reszta albo matematycznie się nie spina (20% niższe spalan
        > ie) albo to kwestia opon a nie rozmiaru (ciszej) albo to kwestia niczym nie uza
        > sadnionego wrażenia (zrywniejszy) no chyba, ze te koła stare były min 2x cięższ
        > e niż nowe to ok przy lekkim aucie może być odczuwalne... Ale jeśli chodzi o wa
        > gę to tutaj nie tylko kwestia rozmiaru, ale i samych felg i opon...

        Wg mnie tu szerokość opony na autostradzie zadziałała.
        Podobne doświadczenia miałem ze starym bmw - tam opony węższe o 4 cm paliły litr-półtora mniej w zimie.
        Nowe opony, które teraz są w corsie, mają klasę ekonomiczności C.

        > Jak dla mnie to 225mm szerokości opon dla tych aut to optimalny kompromis międz
        > y zbędną szerokością, masą, ryzykiem aquaplanningu itd. a trzymaniem się w zakr
        > ętach na drodze...

        Corsa na 185/65 R 15 trzyma się w zakrętach bardzo dobrze - nawet jak przeginam. Więc po kiego mi niszczyć zawieszenie, palić więcej i trząść się na nierównościach?
        • kreinto Re: Sens dużych felg 13.01.22, 12:01
          klemens1 napisał:

          > Corsa na 185/65 R 15 trzyma się w zakrętach bardzo dobrze - nawet jak przeginam
          > . Więc po kiego mi niszczyć zawieszenie, palić więcej i trząść się na nierównoś
          > ciach?
          W Corsie ma to bardzo mały sens. Głównie estetyczny.
        • carnivore69 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 12:32
          klemens1 napisał:

          > Corsa na 185/65 R 15 trzyma się w zakrętach bardzo dobrze - nawet jak przeginam
          > . Więc po kiego mi niszczyć zawieszenie, palić więcej i trząść się na nierównoś
          > ciach?

          Swoją drogą, rzeczywiście trzeba zdefiniować "duże felgi".

          Jak zamiawiałem misiaczkowe Polo (9N/Mk4), standardowe byly 14-calowe felgi, a ja wziąłem opcjonalne większe piętnastki.

          Siedemnastki w tym kontekście rzecywiście wydają się przeogromne.

          (Kumpel BMW 520d F11 ze standardowymi 17'' swego czasu zamówił - ja uważam, że to przesada w drugą stronę, ale on widać miał zdanie podobne do Twojego.)

          Pzdr.
        • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 12:37
          No to profil 45% nie jest tragiczny... Ale poniżej mojej granicy akceptacji - 100mm...
          Ale kumpel miał w Punto Abarcie 215/35/R18 plus utwardzone zawieszenie i tam naprawdę "trzęsło"

          Sam osobiście pewnie w Corsie bym dał 195/55/R15, ale jak na węższych jest super to tylko się cieszyć...
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 13:24
            gzesiolek napisał:

            > Sam osobiście pewnie w Corsie bym dał 195/55/R15, ale jak na węższych jest supe
            > r to tylko się cieszyć...

            Jeżeli już, to 195/60. Tylko po co mi te szersze?
            • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 14:09
              No tak, najpierw miałem podać na R16, a później sobie przypomniałem, że w Punciaku firmowym 10lat temu miałem standardowo na 15stkach... ale profilu już nie zmieniłem...
              A co do szerokości to np w Civicu VI 1996 5D, zmiana 185/65/R15 na 195/60/R15 odczuwalnie poprawiła mi przyczepność opon letnich i w łukach i przy mocnym ruszaniu... Ale już w Lancerze z 2008 zmiana 205/60/R16 na 215/55/R16 nie wpłyneła znacząco na przyczepność graniczną w szybkich łukach/zakrętach, może minimalnie przy ruszaniu (rzadziej się system antypoślizgowy włączał)...
              W Maździe znajomy zmienił na szersze opony po tym jak założył solidne hamulce BBK, bo standardowe 225 za słabo trzymały przy hamowaniu... I on bardzo sobie chwalił 245 (choć samą Mazdę średnio chwalił i już dawno zmienił na coś innego)
              Więc wydaje mi się, że może to zależeć do zestrojenia zawieszenia, prędkości granicznych z którymi chcemy się poruszać... A wygląd to inna para kaloszy, bo wąskie gumy po prostu źle wyglądają na aucie ;)
              • trypel Re: Sens dużych felg 13.01.22, 14:20
                Pewnie masz racje z tym zawieszeniem i innymi czynnikami
                Dawno temu w Saabie 9-3 zmieniłem profil bez zmiany średnicy felgi, czyli zmieniłem średnicę kol i dodałem 1 cm na średnicy i prześwicie pod autem.
                Zamiast 195/60r15 dałem chyba 195/65r15
                Pogorszyła się dynamika, wzrósł komfort ale auto prowadziło się wciaz niezle. A na pewno lepiej pokonywało wyboista drogę gdzie wtedy dojeżdżała zona do pracy na skróty
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 14:56
                gzesiolek napisał:

                > A wygląd to inna para kaloszy, bo wąskie gumy po prostu źle wyglądają na aucie ;)

                A w ogóle "wyglądają"? Jeszcze rozumiem felgi - bo to faktycznie widać. Ale jak zobaczyć szerokość opony? Trzeba by z dużej odległości patrzeć na samochód z przodu albo z tyłu.

                • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 15:34
                  No i sam sobie odpowiedziałeś... Patrząc z przodu lub z tyłu niekoniecznie z dużej odległości, ot z kilku metrów, zbyt wąskie opony wyglądają po prostu dziwnie... Może kwestia przyzwyczajenia... A felgi to samo z boku... Jak są zbyt duże lub zbyt małe jakoś mnie kują w oczy ;)
                • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 16:26
                  klemens1 napisał:

                  > gzesiolek napisał:
                  >
                  > > A wygląd to inna para kaloszy, bo wąskie gumy po prostu źle wyglądają na
                  > aucie ;)
                  >
                  > A w ogóle "wyglądają"? Jeszcze rozumiem felgi - bo to faktycznie widać. Ale jak
                  > zobaczyć szerokość opony? Trzeba by z dużej odległości patrzeć na samochód z p
                  > rzodu albo z tyłu.

                  Bazowa, mała felga z balonem wygląda w większych samochodach groteskowo, bo nadwozie nie jest pod nią projektowane i są zaburzone proporcje.
                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 16:32
                    schweppes1 napisał:

                    > Bazowa, mała felga z balonem wygląda w większych samochodach groteskowo, bo nad
                    > wozie nie jest pod nią projektowane i są zaburzone proporcje.

                    Dobrze wiedzieć, że ludzie mają takie problemy.

                    • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 16:45
                      klemens1 napisał:

                      > Dobrze wiedzieć, że ludzie mają takie problemy.

                      Żaden problem, po prostu ludzie wolą ładniejsze meble, samochód czy ubranie od brzydszych.
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 17:46
                        schweppes1 napisał:

                        > klemens1 napisał:
                        >
                        > > Dobrze wiedzieć, że ludzie mają takie problemy.
                        >
                        > Żaden problem, po prostu ludzie wolą ładniejsze meble, samochód czy ubranie od
                        > brzydszych.

                        Nigdy bym się nie domyślił jednak, że szerokość opony wpływa na piękno.

                        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 17:54
                          klemens1 napisał:

                          > schweppes1 napisał:
                          >
                          > > klemens1 napisał:
                          > >
                          > > > Dobrze wiedzieć, że ludzie mają takie problemy.
                          > >
                          > > Żaden problem, po prostu ludzie wolą ładniejsze meble, samochód czy ubran
                          > ie od
                          > > brzydszych.
                          >
                          > Nigdy bym się nie domyślił jednak, że szerokość opony wpływa na piękno.

                          Szerokość nie, ale jej profil tak. Wpływa na piękno i prowadzenie.

                          Ja akurat pisałem bardziej o rozmiarze balona na wysokość, bo to on najbardziej zaburza pracę układu jezdnego. Im wyższy niż szerszy tym gorzej.
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 19:56
                            schweppes1 napisał:

                            > klemens1 napisał:
                            >
                            > > schweppes1 napisał:
                            > >
                            > > > klemens1 napisał:
                            > > >
                            > > > > Dobrze wiedzieć, że ludzie mają takie problemy.
                            > > >
                            > > > Żaden problem, po prostu ludzie wolą ładniejsze meble, samochód czy ubranie od
                            > > > brzydszych.
                            > >
                            > > Nigdy bym się nie domyślił jednak, że szerokość opony wpływa na piękno.
                            >
                            > Szerokość nie, ale jej profil tak. Wpływa na piękno i prowadzenie.

                            Ale mowa teraz o szerokości - że podobno też jest ładniej.

                            > Ja akurat pisałem bardziej o rozmiarze balona na wysokość, bo to on najbardziej
                            > zaburza pracę układu jezdnego.

                            Mi zaburzał naleśnik.
                            Teraz jest idealnie - komfort bardzo dobry i nadal bardzo dobre trzymanie w zakrętach i jazda po autostradzie.
                            • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 20:14
                              klemens1 napisał:

                              > Teraz jest idealnie - komfort bardzo dobry i nadal bardzo dobre trzymanie w zak
                              > rętach i jazda po autostradzie.

                              Ale gorsze niż było. A dobre to pojęcie względne. Tak - może mieć "dobre". Ale na lepszym profilu ma lepsze.
                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 10:42
                                schweppes1 napisał:

                                > klemens1 napisał:
                                >
                                > > Teraz jest idealnie - komfort bardzo dobry i nadal bardzo dobre trzymanie w zak
                                > > rętach i jazda po autostradzie.
                                >
                                > Ale gorsze niż było. A dobre to pojęcie względne. Tak - może mieć "dobre". Ale
                                > na lepszym profilu ma lepsze.

                                Ile lepsze? Niewiele - musiałbym jeździć w zakrętach jak popierdolony, by tę "lepszość" wykorzystać. A teraz przynajmniej nie trzęsie i mniej pali.

                                > > Ale mowa teraz o szerokości - że podobno też jest ładniej.
                                >
                                > Bo generalnie jest ładniej, ale tak jakby... ekhm... trochę schowane.

                                Poważnie ktoś na to patrzy i ludzie mają rozkminy, jak to będzie wyglądać w kwestii szerokości?

                                • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 13:31
                                  klemens1 napisał:

                                  > schweppes1 napisał:
                                  >
                                  > > klemens1 napisał:
                                  > >
                                  > > > Teraz jest idealnie - komfort bardzo dobry i nadal bardzo dobre trz
                                  > ymanie w zak
                                  > > > rętach i jazda po autostradzie.
                                  > >
                                  > > Ale gorsze niż było. A dobre to pojęcie względne. Tak - może mieć "dobre"
                                  > . Ale
                                  > > na lepszym profilu ma lepsze.
                                  >
                                  > Ile lepsze? Niewiele - musiałbym jeździć w zakrętach jak popierdolony, by tę "l
                                  > epszość" wykorzystać. A teraz przynajmniej nie trzęsie i mniej pali.

                                  Tyle lepsze, co "lepszy" jest Superb od Octavii.

                                  > > > Ale mowa teraz o szerokości - że podobno też jest ładniej.
                                  > >
                                  > > Bo generalnie jest ładniej, ale tak jakby... ekhm... trochę schowane.
                                  >
                                  > Poważnie ktoś na to patrzy i ludzie mają rozkminy, jak to będzie wyglądać w kwe
                                  > stii szerokości?

                                  Nie, na razie to ty robisz idiotyczną rozkminę nt. cudzych decyzji.

                                  A ludzie szersze dostają przy okazji niższego (ładniejszego) profilu i większej (ładniejszej) średnicy. Oczywiście jak wszędzie liczy się umiar. W zależności od designu budy przesadnie niski profil może również wyglądać groteskowo w drugą stronę.
                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:03
                                    schweppes1 napisał:

                                    > klemens1 napisał:

                                    > > Ile lepsze? Niewiele - musiałbym jeździć w zakrętach jak popierdolony, by tę "l
                                    > > epszość" wykorzystać. A teraz przynajmniej nie trzęsie i mniej pali.
                                    >
                                    > Tyle lepsze, co "lepszy" jest Superb od Octavii.

                                    Jakżeś to wyliczył?
                                    I chyba zapomniałeś, że kupiłem superba W CENIE octavii (biorąc pod uwagę wyposażenie). Bo podejrzewam, że sugerujesz iż przepłaciłem.

                                    > > Poważnie ktoś na to patrzy i ludzie mają rozkminy, jak to będzie wyglądać w kwestii szerokości?
                                    >
                                    > Nie, na razie to ty robisz idiotyczną rozkminę nt. cudzych decyzji.

                                    Na razie to pytam, a nie robię rozkminę.

                                    > A ludzie szersze dostają przy okazji niższego (ładniejszego) profilu i większej
                                    > (ładniejszej) średnicy.

                                    Ale tylko "przy okazji"? Tak naprawdę szerokość ma znaczenie w wyglądzie, czy nie?

                                    BTW. Przypomniałem sobie, że chyba trypel patrzy też na wzór bieżnika przy wyborze opony. I chodzi tu wyłącznie o wrażenia estetyki.
                                    Z tym to już ciekawiej jest, bo z daleka nie widać, a z bliska też nie za bardzo - trzeba by się specjalnie schylać, by podejrzeć wzorek.
                                    • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:23
                                      klemens1 napisał:

                                      > schweppes1 napisał:
                                      >
                                      > > klemens1 napisał:
                                      >
                                      > > > Ile lepsze? Niewiele - musiałbym jeździć w zakrętach jak popierdolo
                                      > ny, by tę "l
                                      > > > epszość" wykorzystać. A teraz przynajmniej nie trzęsie i mniej pali
                                      > .
                                      > >
                                      > > Tyle lepsze, co "lepszy" jest Superb od Octavii.
                                      >
                                      > Jakżeś to wyliczył?

                                      Tak jak ty nieopłacalność wyboru większych felg z niższym profilem - nijak.

                                      > I chyba zapomniałeś, że kupiłem superba W CENIE octavii (biorąc pod uwagę wypos
                                      > ażenie). Bo podejrzewam, że sugerujesz iż przepłaciłem.

                                      Brednie, mogłeś zgarnąć z placu Octavię znacznie taniej, zwłaszcza lekko używaną, ale wciąż na gwarancji.

                                      > > > Poważnie ktoś na to patrzy i ludzie mają rozkminy, jak to będzie wy
                                      > glądać w kwestii szerokości?
                                      > >
                                      > > Nie, na razie to ty robisz idiotyczną rozkminę nt. cudzych decyzji.
                                      >
                                      > Na razie to pytam, a nie robię rozkminę.
                                      >
                                      > > A ludzie szersze dostają przy okazji niższego (ładniejszego) profilu i wi
                                      > ększej
                                      > > (ładniejszej) średnicy.
                                      >
                                      > Ale tylko "przy okazji"? Tak naprawdę szerokość ma znaczenie w wyglądzie, czy n
                                      > ie?

                                      Oczywiście, że ma. Niewielkie (bo widoczne jedynie jadąc z tyłu za samochodem), ale ma. Co nie znaczy, że chodzi o jak najszersze (wg mnie np. taka X5 ze zbyt szerokimi oponami z tyłu wygląda bardziej wulgarnie i nieestetycznie) i nie znaczy, że dla wszystkich to ma znaczenie. Ale dla większości ludzi wygląd nie tylko kobiety, ale i domu, samochodu, mebli czy ubrań ma znaczenie.

                                      > BTW. Przypomniałem sobie, że chyba trypel patrzy też na wzór bieżnika przy wybo
                                      > rze opony. I chodzi tu wyłącznie o wrażenia estetyki.
                                      > Z tym to już ciekawiej jest, bo z daleka nie widać, a z bliska też nie za bardz
                                      > o - trzeba by się specjalnie schylać, by podejrzeć wzorek.

                                      No to już skrajność, ale jestem w stanie i to zrozumieć, bo nie mam mentalności ograniczonego umysłowo simpliklewera.
                                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:29
                                        schweppes1 napisał:

                                        > > > Tyle lepsze, co "lepszy" jest Superb od Octavii.
                                        > >
                                        > > Jakżeś to wyliczył?
                                        >
                                        > Tak jak ty nieopłacalność wyboru większych felg z niższym profilem - nijak.

                                        Nieopłacalność wyboru większych felg łatwo wyliczyć chociażby średnim spalaniem i cenami owych felg i opon.

                                        > > I chyba zapomniałeś, że kupiłem superba W CENIE octavii (biorąc pod uwagę wypos
                                        > > ażenie). Bo podejrzewam, że sugerujesz iż przepłaciłem.
                                        >
                                        > Brednie, mogłeś zgarnąć z placu Octavię znacznie taniej, zwłaszcza lekko używan
                                        > ą, ale wciąż na gwarancji.

                                        Tak samo mogłem zgarnąć z placu superba znacznie taniej, zwłaszcza lekko używanego, ale wciąż na gwarancji.
                                        Chyba ci się wymiary oceny pomyliły.

                                        > > Ale tylko "przy okazji"? Tak naprawdę szerokość ma znaczenie w wyglądzie, czy nie?
                                        >
                                        > Oczywiście, że ma. Niewielkie (bo widoczne jedynie jadąc z tyłu za samochodem),
                                        > ale ma. Co nie znaczy, że chodzi o jak najszersze (wg mnie np. taka X5 ze zbyt
                                        > szerokimi oponami z tyłu wygląda bardziej wulgarnie i nieestetycznie) i nie zn
                                        > aczy, że dla wszystkich to ma znaczenie. Ale dla większości ludzi wygląd nie ty
                                        > lko kobiety, ale i domu, samochodu, mebli czy ubrań ma znaczenie.
                                        >
                                        > > BTW. Przypomniałem sobie, że chyba trypel patrzy też na wzór bieżnika przy wybo
                                        > > rze opony. I chodzi tu wyłącznie o wrażenia estetyki.
                                        > > Z tym to już ciekawiej jest, bo z daleka nie widać, a z bliska też nie zabardz
                                        > > o - trzeba by się specjalnie schylać, by podejrzeć wzorek.
                                        >
                                        > No to już skrajność, ale jestem w stanie i to zrozumieć, bo nie mam mentalności
                                        > ograniczonego umysłowo simpliklewera.

                                        A to twoje "rozumienie" polega na tym, że przyjmujesz do wiadomości ten fakt, czy na tym, że wczuwasz się i czujesz tę ekscytację wzorkiem?

                                        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:46
                                          klemens1 napisał:

                                          > schweppes1 napisał:
                                          >
                                          > > > > Tyle lepsze, co "lepszy" jest Superb od Octavii.
                                          > > >
                                          > > > Jakżeś to wyliczył?
                                          > >
                                          > > Tak jak ty nieopłacalność wyboru większych felg z niższym profilem - nija
                                          > k.
                                          >
                                          > Nieopłacalność wyboru większych felg łatwo wyliczyć chociażby średnim spalaniem
                                          > i cenami owych felg i opon.

                                          Tylko gdy jest się typowym krótkowzrocznym polakiem wschodniakiem simpliklewerakiem, który nie bierze pod uwagę np. sytuacji krytycznej, zwłaszcza jeśli chodzi o samochód córki (chociaż swój też, jeśli się jest żywicielem rodziny). Komfortu i pewności prowadzenia oczywiście nie da się wymierzyć, tak jak i komfortu Superba w porównaniu z Octavią, czy nawet Fabią.

                                          M.in. przez tą krótkowzroczność jesteśmy jako kraj w tym miejscu, w którym jesteśmy.

                                          > > No to już skrajność, ale jestem w stanie i to zrozumieć, bo nie mam menta
                                          > lności
                                          > > ograniczonego umysłowo simpliklewera.
                                          >
                                          > A to twoje "rozumienie" polega na tym, że przyjmujesz do wiadomości ten fakt, c
                                          > zy na tym, że wczuwasz się i czujesz tę ekscytację wzorkiem?

                                          Polega na tym, że mimo iż co prawda jestem estetą, ale akurat we wzór bieżnika mam wyjebane, to nie dziwi mnie fakt, że ktoś na to patrzy, a nawet się tym ekscytuje i w życiu nie wpadłbym pomysł krytykowania go, tak jak nie dziwią mnie ani nie są obiektami mojej krytyki kolekcjonerzy korków od win, starych zegarów, zabytkowych żelazek czy w ogóle wszelacy niszowi pasjonaci "dziwnych" tematów, o ile nie krzywdzą innych ludzi.
                                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 15:03
                                            schweppes1 napisał:

                                            > klemens1 napisał:

                                            > > Nieopłacalność wyboru większych felg łatwo wyliczyć chociażby średnim spalaniem
                                            > > i cenami owych felg i opon.
                                            >
                                            > Tylko gdy jest się typowym krótkowzrocznym polakiem wschodniakiem simpliklewera
                                            > kiem, który nie bierze pod uwagę np. sytuacji krytycznej, zwłaszcza jeśli chodz
                                            > i o samochód córki (chociaż swój też, jeśli się jest żywicielem rodziny). Komfo
                                            > rtu i pewności prowadzenia oczywiście nie da się wymierzyć, tak jak i komfortu
                                            > Superba w porównaniu z Octavią, czy nawet Fabią.
                                            >
                                            > M.in. przez tą krótkowzroczność jesteśmy jako kraj w tym miejscu, w którym jest
                                            > eśmy.

                                            Repie, czy ty sugerujesz, że z uwagi na niesamowite bezpieczeństwo (ach, te ostre zakręty co krok), krótkowzrocznością jest nieużywanie jak najniższego profilu? Wg ciebie co zakręt to w chuj ryzyko wypadnięcia przez zbyt wysoki profil?
                                            A nie przewidziałeś przy okazji, że taki profil może więcej szkody czynić, bo się rozkurwi na jakiejś nierówności, tudzież - trywializując - po prostu będzie męczył kierowcę zwiększając ryzyko wypadku?
                                            Próbujesz robić skomplikowane analizy, ale najzwyczajniej za głupi na to jesteś. Dobrze, że wypierdalasz stąd.

                                            > > > No to już skrajność, ale jestem w stanie i to zrozumieć, bo nie mam mentalności
                                            > > > ograniczonego umysłowo simpliklewera.
                                            > >
                                            > > A to twoje "rozumienie" polega na tym, że przyjmujesz do wiadomości ten fakt, c
                                            > > zy na tym, że wczuwasz się i czujesz tę ekscytację wzorkiem?
                                            >
                                            > Polega na tym, że mimo iż co prawda jestem estetą, ale akurat we wzór bieżnika
                                            > mam wyjebane, to nie dziwi mnie fakt, że ktoś na to patrzy, a nawet się tym eks
                                            > cytuje i w życiu nie wpadłbym pomysł krytykowania go, tak jak nie dziwią mnie a
                                            > ni nie są obiektami mojej krytyki kolekcjonerzy korków od win, starych zegarów,
                                            > zabytkowych żelazek czy w ogóle wszelacy niszowi pasjonaci "dziwnych" tematów,
                                            > o ile nie krzywdzą innych ludzi.

                                            Wynikałoby z tego, że - odpowiadając na moje pytanie - wybierasz pierwszą opcję. I to wg ciebie jest jakiś zajebisty wyczyn, którego domniemana nieosiągalnośc u mnie powoduje poprawę twojego repowskiego ego?

                                            Np. miłośnicy disco-polo też właściwie nie krzywdzą innych ludzi, ale jednak ich gust da się ocenić. Czy też może "wrażliwość muzyczną" - że tak przekornie się wyrażę. I chyba nawet ty rozumiesz, że tu nie o pasjonatów chodzi.

                                            • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 15:28
                                              klemens1 napisał:

                                              > Repie, czy ty sugerujesz, że z uwagi na niesamowite bezpieczeństwo (ach, te ost
                                              > re zakręty co krok), krótkowzrocznością jest nieużywanie jak najniższego profil
                                              > u? Wg ciebie co zakręt to w chuj ryzyko wypadnięcia przez zbyt wysoki profil?

                                              A kto ci przygłupie powiedział, że przy każdym, albo chociaż przy znacznej części. Ja piszę o wypadkach, tępy baranie. Coś, przez co samochody kosztują o wiele więcej, niż by mogły. Bezpieczeństwo.

                                              > A nie przewidziałeś przy okazji, że taki profil może więcej szkody czynić, bo s
                                              > ię rozkurwi na jakiejś nierówności, tudzież - trywializując - po prostu będzie
                                              > męczył kierowcę zwiększając ryzyko wypadku?

                                              Ale to właśnie wysoki profil męczy swoim gumowym, nietłumionym bujaniem zaburzając pracę zawieszenia na nierównościach oraz układu kierowniczego na prostej w ruchu autostradowym.

                                              > Próbujesz robić skomplikowane analizy, ale najzwyczajniej za głupi na to jesteś

                                              Naprawdę takie banały są dla ciebie skomplikowane, tępy simpliklewerze?

                                              > . Dobrze, że wypierdalasz stąd.

                                              Z forum? Chyba coś ci się pojebało w twoim ptasim móżdżku.

                                              > > > > No to już skrajność, ale jestem w stanie i to zrozumieć, bo n
                                              > ie mam mentalności
                                              > > > > ograniczonego umysłowo simpliklewera.
                                              > > >
                                              > > > A to twoje "rozumienie" polega na tym, że przyjmujesz do wiadomości
                                              > ten fakt, c
                                              > > > zy na tym, że wczuwasz się i czujesz tę ekscytację wzorkiem?
                                              > >
                                              > > Polega na tym, że mimo iż co prawda jestem estetą, ale akurat we wzór bie
                                              > żnika
                                              > > mam wyjebane, to nie dziwi mnie fakt, że ktoś na to patrzy, a nawet się t
                                              > ym eks
                                              > > cytuje i w życiu nie wpadłbym pomysł krytykowania go, tak jak nie dziwią
                                              > mnie a
                                              > > ni nie są obiektami mojej krytyki kolekcjonerzy korków od win, starych ze
                                              > garów,
                                              > > zabytkowych żelazek czy w ogóle wszelacy niszowi pasjonaci "dziwnych" te
                                              > matów,
                                              > > o ile nie krzywdzą innych ludzi.
                                              >
                                              > Wynikałoby z tego, że - odpowiadając na moje pytanie - wybierasz pierwszą opcję
                                              > . I to wg ciebie jest jakiś zajebisty wyczyn, którego domniemana nieosiągalnośc
                                              > u mnie powoduje poprawę twojego repowskiego ego?

                                              To ty nazywasz pedałami ludzi, którzy się podniecają ładnym wnętrzem, wieśniaku.

                                              > Np. miłośnicy disco-polo też właściwie nie krzywdzą innych ludzi, ale jednak ic
                                              > h gust da się ocenić. Czy też może "wrażliwość muzyczną" - że tak przekornie si
                                              > ę wyrażę. I chyba nawet ty rozumiesz, że tu nie o pasjonatów chodzi.

                                              Ale ja jestem sobie w stanie wyobrazić, jak jaram się disco-polo w innym wcieleniu. Nie trzeba dużo wyobraźni do tego, serio. To dość prymitywny scenariusz. Ale w tym wcieleniu się nie jaram, tylko czuję zażenowanie. Ale daleki jestem od krytyki, więc nie zakładam idiotycznego wątku "sens słuchania disco-polo", bo dyskusja o gustach jest bezsensowna.
                                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 16:19
                                                schweppes1 napisał:

                                                > klemens1 napisał:
                                                >
                                                > > Repie, czy ty sugerujesz, że z uwagi na niesamowite bezpieczeństwo (ach, te ost
                                                > > re zakręty co krok), krótkowzrocznością jest nieużywanie jak najniższego profil
                                                > > u? Wg ciebie co zakręt to w chuj ryzyko wypadnięcia przez zbyt wysoki profil?
                                                >
                                                > A kto ci przygłupie powiedział, że przy każdym, albo chociaż przy znacznej części.
                                                > Ja piszę o wypadkach, tępy baranie.

                                                Więc specjalnie dla repów specjalnej troski:
                                                Wg ciebie co sytuacja krytyczna, to występuje w chuj ryzyko przewrócenia się / niewyhamowania przez wysoki profil?

                                                > > A nie przewidziałeś przy okazji, że taki profil może więcej szkody czynić, bo s
                                                > > ię rozkurwi na jakiejś nierówności, tudzież - trywializując - po prostu będzie
                                                > > męczył kierowcę zwiększając ryzyko wypadku?
                                                >
                                                > Ale to właśnie wysoki profil męczy swoim gumowym, nietłumionym bujaniem zaburza
                                                > jąc pracę zawieszenia na nierównościach oraz układu kierowniczego na prostej w
                                                > ruchu autostradowym.

                                                Czyli wg ciebie to najlepiej na gumkach od weków jeździć, bo wtedy w końcu bujanie nie męczy i da się prosto na austostradzie pojechać?

                                                > > Dobrze, że wypierdalasz stąd.
                                                >
                                                > Z forum? Chyba coś ci się pojebało w twoim ptasim móżdżku.

                                                Kontekstu nie trzymasz, repie. Pisałeś coś o kraju i nawiązując do tego napisałem, że dobrze, że wypierdalasz.

                                                > > Wynikałoby z tego, że - odpowiadając na moje pytanie - wybierasz pierwszą opcję
                                                > > . I to wg ciebie jest jakiś zajebisty wyczyn, którego domniemana nieosiągalnośc
                                                > > u mnie powoduje poprawę twojego repowskiego ego?
                                                >
                                                > To ty nazywasz pedałami ludzi, którzy się podniecają ładnym wnętrzem, wieśniaku.

                                                Jedno drugiego nie wyklucza. Mogę nazywać pedałami ludzi, którzy podniecają się ładnym wnętrzem, jednocześnie będąc w stanie zrozumieć, że się tym wnętrzem podniecają.
                                                Mało tego, repie - właściwie bez owego zrozumienia nie da się ich nazwać pedałami.
                                                Stąd aktualne pozostaje moje pytanie, czy owo zrozumienie to wg ciebie aż taki niesamowity wyczyn.

                                                > > Np. miłośnicy disco-polo też właściwie nie krzywdzą innych ludzi, ale jednak ic
                                                > > h gust da się ocenić. Czy też może "wrażliwość muzyczną" - że tak przekornie si
                                                > > ę wyrażę. I chyba nawet ty rozumiesz, że tu nie o pasjonatów chodzi.
                                                >
                                                > Ale ja jestem sobie w stanie wyobrazić, jak jaram się disco-polo w innym wciele
                                                > niu. Nie trzeba dużo wyobraźni do tego, serio. To dość prymitywny scenariusz. A
                                                > le w tym wcieleniu się nie jaram, tylko czuję zażenowanie. Ale daleki jestem od
                                                > krytyki, więc nie zakładam idiotycznego wątku "sens słuchania disco-polo", bo
                                                > dyskusja o gustach jest bezsensowna.

                                                No to wielu krytyków muzycznych jeszcze tego nie odkryło. Ci szwajscarscy może będą pierwszymi.

                                                • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 16:38
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Więc specjalnie dla repów specjalnej troski:
                                                  > Wg ciebie co sytuacja krytyczna, to występuje w chuj ryzyko przewrócenia się /
                                                  > niewyhamowania przez wysoki profil?

                                                  Nie, baranie. Istnieje mała, aczkolwiek realna szansa, że ten margines bezpieczeństwa uratuje kiedyś życie twojej córce, tak jak istnieje mała, aczkolwiek realna szansa, że przyda się podrożenie produkcji twojego samochodu żeby spełnił 5* NCAP.

                                                  > > > A nie przewidziałeś przy okazji, że taki profil może więcej szkody
                                                  > czynić, bo s
                                                  > > > ię rozkurwi na jakiejś nierówności, tudzież - trywializując - po pr
                                                  > ostu będzie
                                                  > > > męczył kierowcę zwiększając ryzyko wypadku?
                                                  > >
                                                  > > Ale to właśnie wysoki profil męczy swoim gumowym, nietłumionym bujaniem z
                                                  > aburza
                                                  > > jąc pracę zawieszenia na nierównościach oraz układu kierowniczego na pros
                                                  > tej w
                                                  > > ruchu autostradowym.
                                                  >
                                                  > Czyli wg ciebie to najlepiej na gumkach od weków jeździć, bo wtedy w końcu buja
                                                  > nie nie męczy i da się prosto na austostradzie pojechać?

                                                  Oczywiście, że nie. Tak jak lepiej nie jeździć na balonach od monster trucka, stosując twoją idiotyczną analogię.

                                                  > > > Dobrze, że wypierdalasz stąd.
                                                  > >
                                                  > > Z forum? Chyba coś ci się pojebało w twoim ptasim móżdżku.
                                                  >
                                                  > Kontekstu nie trzymasz, repie. Pisałeś coś o kraju i nawiązując do tego napisał
                                                  > em, że dobrze, że wypierdalasz.

                                                  Ale przecież nadal będę pisał na forum, więc co to ma do rzeczy, przygłupie?

                                                  > > Ale ja jestem sobie w stanie wyobrazić, jak jaram się disco-polo w innym
                                                  > wciele
                                                  > > niu. Nie trzeba dużo wyobraźni do tego, serio. To dość prymitywny scenari
                                                  > usz. A
                                                  > > le w tym wcieleniu się nie jaram, tylko czuję zażenowanie. Ale daleki jes
                                                  > tem od
                                                  > > krytyki, więc nie zakładam idiotycznego wątku "sens słuchania disco-polo
                                                  > ", bo
                                                  > > dyskusja o gustach jest bezsensowna.
                                                  >
                                                  > No to wielu krytyków muzycznych jeszcze tego nie odkryło. Ci szwajscarscy może
                                                  > będą pierwszymi.

                                                  Ale dlaczego mieliby to odkryć? Przecież ja nie cierpię disco-polo. Naucz się czytać, debilu.
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 15.01.22, 11:04
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Więc specjalnie dla repów specjalnej troski:
                                                    > > Wg ciebie co sytuacja krytyczna, to występuje w chuj ryzyko przewrócenia się /
                                                    > > niewyhamowania przez wysoki profil?
                                                    >
                                                    > Nie, baranie. Istnieje mała, aczkolwiek realna szansa, że ten margines bezpieczeństwa uratuje kiedyś życie twojej córce

                                                    Czyli zaprzeczyłeś, ale potwierdziłeś.

                                                    > > Czyli wg ciebie to najlepiej na gumkach od weków jeździć, bo wtedy w końcu buja
                                                    > > nie nie męczy i da się prosto na austostradzie pojechać?
                                                    >
                                                    > Oczywiście, że nie. Tak jak lepiej nie jeździć na balonach od monster trucka, s
                                                    > tosując twoją idiotyczną analogię.

                                                    No to jak jest najlepiej, repie? Lepiej na 17 się trząść czy na 15 jechać?

                                                    > > > > Dobrze, że wypierdalasz stąd.
                                                    > > >
                                                    > > > Z forum? Chyba coś ci się pojebało w twoim ptasim móżdżku.
                                                    > >
                                                    > > Kontekstu nie trzymasz, repie. Pisałeś coś o kraju i nawiązując do tego napisał
                                                    > > em, że dobrze, że wypierdalasz.
                                                    >
                                                    > Ale przecież nadal będę pisał na forum, więc co to ma do rzeczy, przygłupie?

                                                    Znowu trzeba tłumaczyć repowi specjalnej troski: chuj mnie obchodzi forum - tu jesteś nieszkodliwy. Natomiast w kraju mógłbyś wyrządzić szkód - nawiązując do twojej oceny, że "jest jak jest", więc dobrze, że stąd wypierdalasz.
                                                    Jeszcze czegoś nie rozumiesz? Naprawdę trzeba cię prowadzić przez "meandry" prostego rozumowania za rączkę jak niepełnosprawnego umysłowo?


                                                    > > > Ale ja jestem sobie w stanie wyobrazić, jak jaram się disco-polo w innym wciele
                                                    > > > niu. Nie trzeba dużo wyobraźni do tego, serio. To dość prymitywny scenariusz. A
                                                    > > > le w tym wcieleniu się nie jaram, tylko czuję zażenowanie. Ale daleki jestem od
                                                    > > > krytyki, więc nie zakładam idiotycznego wątku "sens słuchania disco-polo", bo
                                                    > > > dyskusja o gustach jest bezsensowna.
                                                    > >
                                                    > > No to wielu krytyków muzycznych jeszcze tego nie odkryło. Ci szwajscarscy może
                                                    > > będą pierwszymi.
                                                    >
                                                    > Ale dlaczego mieliby to odkryć? Przecież ja nie cierpię disco-polo. Naucz się c
                                                    > zytać, debilu.

                                                    Ty sam nie rozumiesz, co piszesz, repie. Mowa o twoim "dyskusja o gustach jest bezsensowna", a nie o twoim guście. Jeżeli jest bezsensowna, to krytycy muzyczni nie mają nic do roboty.
                                                    Kurwa, chyba powinienem brać kasę za korepetycje dla ciebie, bo co chwila trzeba ci tłumaczyć, o czym jest mowa.
                                                    Dobrze, że stąd wypierdalasz - takich niedorozwojów tu nie trzeba (ciekawe, czy się teraz przynajmniej domyślisz, że nie chodzi o forum).




                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 15.01.22, 13:23
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > No to jak jest najlepiej, repie? Lepiej na 17 się trząść czy na 15 jechać?

                                                    Lepiej nie trząść się jak galareta na 15.

                                                    > Znowu trzeba tłumaczyć repowi specjalnej troski: chuj mnie obchodzi forum - tu
                                                    > jesteś nieszkodliwy. Natomiast w kraju mógłbyś wyrządzić szkód - nawiązując do
                                                    > twojej oceny, że "jest jak jest", więc dobrze, że stąd wypierdalasz.
                                                    > Jeszcze czegoś nie rozumiesz? Naprawdę trzeba cię prowadzić przez "meandry" pro
                                                    > stego rozumowania za rączkę jak niepełnosprawnego umysłowo?

                                                    Ale z ciebie przygłup. Przecież ja właśnie wyrządzę tu wielokrotnie więcej szkód zarówno zanim wyjadę jak i zdalnie, w trakcie pobytu, właśnie przez to, że muszę opuścić ten gnój, kretynie.

                                                    > Dobrze, że stąd wypierdalasz - takich niedorozwojów tu nie trzeba (ciekawe, czy
                                                    > się teraz przynajmniej domyślisz, że nie chodzi o forum).

                                                    Ale jakie kurwa stąd i jakie tu? U ciebie na chacie nie siedzę, ograniczony umysłowo narodowcu z koziej dupy. Ja "tu" będę regularnie. Mój pobyt "tu", tępy narodowcu, ma taki sam wpływ na ciebie jak twój na mnie, czyli żaden. Jesteś ultrasem wśród przygłupów i m.in. przez takich jak ty jest to tak paskudny do życia, wyludniający się kraj bez przyszłości, gdzie takie błazny jak ty robią rozprawki nt. czyichś wydatków, podczas gdy sam zmarnowałeś w chuj hajsu na Superba, jak typowy polski debil.

                                                    W sumie to nawet się cieszę, że nabiorę trochę oddechu, mając świadomość że takie tłuki są trochę dalej ode mnie. Zawsze to jakiś pozytywny efekt psychologiczny.

                                                    Polska - kraj w którym ludzie nieprodukujący/niesprzedający kół samochodowych zastanawiają nad cudzym wyborem kół samochodowych. Krytycy czyichś wolnych wyborów. Karykatura kraju wypełniona kompletnymi idiotami. Dzięki tobie to widzę, klimciu.
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 15.01.22, 14:48
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > > No to jak jest najlepiej, repie? Lepiej na 17 się trząść czy na 15 jechać?
                                                    >
                                                    > Lepiej nie trząść się jak galareta na 15.

                                                    Czyli 15 lepsze, bo na nich się nie trzęsie jak galareta. Na 17 się trzęsie.

                                                    >
                                                    > > Znowu trzeba tłumaczyć repowi specjalnej troski: chuj mnie obchodzi forum
                                                    > - tu
                                                    > > jesteś nieszkodliwy. Natomiast w kraju mógłbyś wyrządzić szkód - nawiązuj
                                                    > ąc do
                                                    > > twojej oceny, że "jest jak jest", więc dobrze, że stąd wypierdalasz.
                                                    > > Jeszcze czegoś nie rozumiesz? Naprawdę trzeba cię prowadzić przez "meandr
                                                    > y" pro
                                                    > > stego rozumowania za rączkę jak niepełnosprawnego umysłowo?
                                                    >
                                                    > Ale z ciebie przygłup. Przecież ja właśnie wyrządzę tu wielokrotnie więcej szkó
                                                    > d zarówno zanim wyjadę jak i zdalnie, w trakcie pobytu, właśnie przez to, że mu
                                                    > szę opuścić ten gnój, kretynie.

                                                    Po pierwsze, repie, gratulacje że w końcu zrozumiałeś, że nie chodzi o forum. Za którymś podejściem, ale i tak szybciej, niż obstawiałem.
                                                    Po drugie - dlaczego miałbyś wyrządzić szkody przed wyjazdem, a nie gdybyś pozostał?
                                                    I po trzecie - to samo w kwestii zdalnej. Cóż takiego zrobisz? Będziesz putinowskim trollem?


                                                    > > Dobrze, że stąd wypierdalasz - takich niedorozwojów tu nie trzeba (ciekawe, czy
                                                    > > się teraz przynajmniej domyślisz, że nie chodzi o forum).
                                                    >
                                                    > Ale jakie kurwa stąd i jakie tu? U ciebie na chacie nie siedzę, ograniczony umy
                                                    > słowo narodowcu z koziej dupy.

                                                    Czyli cofam gratulacje, bo rep nie pojął.
                                                    Tu, w kraju. Na chuj komu takie debile, jak ty.
                                                    I nie jestem narodowcem - ciekawe btw. że uznałeś to za obelgę.

                                                    > Ja "tu" będę regularnie. Mój pobyt "tu", tępy na
                                                    > rodowcu, ma taki sam wpływ na ciebie jak twój na mnie, czyli żaden. Jesteś ultr
                                                    > asem wśród przygłupów i m.in. przez takich jak ty jest to tak paskudny do życia
                                                    > , wyludniający się kraj bez przyszłości, gdzie takie błazny jak ty robią rozpra
                                                    > wki nt. czyichś wydatków, podczas gdy sam zmarnowałeś w chuj hajsu na Superba,
                                                    > jak typowy polski debil.

                                                    Rabat 18 tys., cena octavii. To nazywasz marnowaniem kasy?
                                                    Zwal sobie może, bo jak się patrzy jak toczysz pianę, to się żal ciebie robi. Tak - to już ten etap, że jesteś tak żenujący, że nawet nie jestem na ciebie zły.

                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 15.01.22, 23:20
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Po pierwsze, repie, gratulacje że w końcu zrozumiałeś, że nie chodzi o forum. Z
                                                    > a którymś podejściem, ale i tak szybciej, niż obstawiałem.

                                                    Od razu się domyślałem, że takiemu ograniczonemu umysłowo wieśniakowi jak ty może chodzić o sztucznie wytworzony twór jakim jest państwo, zwłaszcza że oświadczyłem wcześniej w innym temacie, że z niego wypierdalam, ale nie wynikało to z twojej idiotycznej wypowiedzi, więc sobie poużywałem.

                                                    > Po drugie - dlaczego miałbyś wyrządzić szkody przed wyjazdem, a nie gdybyś pozo
                                                    > stał?

                                                    Za karę, że banda polskich przygłupów głosowała na PiS.

                                                    > Czyli cofam gratulacje, bo rep nie pojął.
                                                    > Tu, w kraju. Na chuj komu takie debile, jak ty.
                                                    > I nie jestem narodowcem - ciekawe btw. że uznałeś to za obelgę.

                                                    Masz miliony kompletnych idiotów nawet głupszych od ciebie, na których zasiłki łożysz, ale to moja emigracja cię cieszy. To tylko pokazuje jakim ultrasem wśród przygłupów jesteś i z jakim ludzkim odpadem masz ochotę zostać.

                                                    > > Ja "tu" będę regularnie. Mój pobyt "tu", tępy na
                                                    > > rodowcu, ma taki sam wpływ na ciebie jak twój na mnie, czyli żaden. Jeste
                                                    > ś ultr
                                                    > > asem wśród przygłupów i m.in. przez takich jak ty jest to tak paskudny do
                                                    > życia
                                                    > > , wyludniający się kraj bez przyszłości, gdzie takie błazny jak ty robią
                                                    > rozpra
                                                    > > wki nt. czyichś wydatków, podczas gdy sam zmarnowałeś w chuj hajsu na Sup
                                                    > erba,
                                                    > > jak typowy polski debil.
                                                    >
                                                    > Rabat 18 tys., cena octavii. To nazywasz marnowaniem kasy?
                                                    > Zwal sobie może, bo jak się patrzy jak toczysz pianę, to się żal ciebie robi. T
                                                    > ak - to już ten etap, że jesteś tak żenujący, że nawet nie jestem na ciebie zły

                                                    "Rabat 18 tys." pokazuje jaką amebą intelektualną jesteś. Rabat kurwa od czego? Od ceny katalogowej nie mającej nic wspólnego z rynkową, będącej ceną transferową przemnożoną przez przelicznik z dupy? Kurwa, tępy przygłupie w odzieżowym też się cieszysz, że dziś przecena -50% od ceny z dupy?

                                                    Już sam fakt, że kupiłeś nowy samochód do celów prywatnych oznacza, że wyrzuciłeś gigantyczne pieniądze w błoto. Ale na pocieszenie rep ci powiedział, że masz "rabat 18 tys." i że cena jak nowsza generacyjnie Octavia bez rabatu. No kurwa taką ciemnotę może sobie dać wcisnąć wyłącznie polski bezzębny simpliklewer.

                                                    Nie da się opisać jak skrajnym przygłupem jesteś. Twoja głupota to prawdopodobnie efekt wybicia elit przez Hitlera i tłamszenie ich odrodzenia przez komunistów w PRL.
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 16.01.22, 11:49
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > > Po pierwsze, repie, gratulacje że w końcu zrozumiałeś, że nie chodzi o forum. Z
                                                    > > a którymś podejściem, ale i tak szybciej, niż obstawiałem.
                                                    >
                                                    > Od razu się domyślałem, że takiemu ograniczonemu umysłowo wieśniakowi jak ty mo
                                                    > że chodzić o sztucznie wytworzony twór jakim jest państwo, zwłaszcza że oświadc
                                                    > zyłem wcześniej w innym temacie, że z niego wypierdalam, ale nie wynikało to z
                                                    > twojej idiotycznej wypowiedzi, więc sobie poużywałem.

                                                    Tak samo poużywałeś, że dopiero za którymś razem zajarzyłeś coś, czego niby od razu się domyślałeś.
                                                    Swoją drogą - to ciekawe, na czym może polegać "używanie sobie" w kontekście robienia z siebie idioty.

                                                    > Masz miliony kompletnych idiotów nawet głupszych od ciebie, na których zasiłki
                                                    > łożysz, ale to moja emigracja cię cieszy. To tylko pokazuje jakim ultrasem wśró
                                                    > d przygłupów jesteś i z jakim ludzkim odpadem masz ochotę zostać.

                                                    Repie, ja tu będę płacił ok. 10% podatku + składka 530 / miesiąc. A ty w CH ile?

                                                    > > Rabat 18 tys., cena octavii. To nazywasz marnowaniem kasy?
                                                    > > Zwal sobie może, bo jak się patrzy jak toczysz pianę, to się żal ciebie robi. T
                                                    > > ak - to już ten etap, że jesteś tak żenujący, że nawet nie jestem na ciebie zły
                                                    >
                                                    > "Rabat 18 tys." pokazuje jaką amebą intelektualną jesteś. Rabat kurwa od czego?
                                                    > Od ceny katalogowej nie mającej nic wspólnego z rynkową, będącej ceną transfer
                                                    > ową przemnożoną przez przelicznik z dupy?

                                                    A jaki rabat by nie pokazywał, że jestem intelektualną amebą?
                                                    Zresztą - to była cena octavii już PO RABATACH.

                                                    > Już sam fakt, że kupiłeś nowy samochód do celów prywatnych oznacza, że wyrzucił
                                                    > eś gigantyczne pieniądze w błoto.

                                                    Dla takiego biedaka z mentalnością misiaczka, jak ty - może tak.

                                                    > Nie da się opisać jak skrajnym przygłupem jesteś. Twoja głupota to prawdopodobn
                                                    > ie efekt wybicia elit przez Hitlera i tłamszenie ich odrodzenia przez komunistó
                                                    > w w PRL.

                                                    Nie dość, że intelektualnie jestem od ciebie po prostu lepszy, to tak naprawdę sam odstajesz od średniej w dół. No chyba że totalnych obszczymurów się doda - wtedy byłbyś pewnie pośrodku.
                                                    Dodatkowo jesteś sfrustrowanym fiutkiem, który za 15 lat będzie się trząsł niczym corsa na 17".
                                                    Zastanawiam mnie tylko, na jakiej podstawie uważasz siebie za intelektualną elitę. Ty przecież jesteś jebanym repem.



                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 19.01.22, 21:25
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Tak samo poużywałeś, że dopiero za którymś razem zajarzyłeś coś, czego niby od
                                                    > razu się domyślałeś.
                                                    > Swoją drogą - to ciekawe, na czym może polegać "używanie sobie" w kontekście ro
                                                    > bienia z siebie idioty.

                                                    Oczywiście, że wiedziałem że nawiązujesz do mojego wyjazdu, ale korzystając z tego, że nie doprecyzowałeś, pokazałem jakim idiotą jesteś.

                                                    Zresztą do dziś do twojego tępego, nacjonalistycznego łba nie dotarło, że mój pobyt w PL nie ma żadnego wpływu ma Twoje życie, za to pobyt milionów patologia żyjących za Twoje pieniądze ma spory i oni tu prawie wszyscy zostaną, pajacu.

                                                    > > Masz miliony kompletnych idiotów nawet głupszych od ciebie, na których za
                                                    > siłki
                                                    > > łożysz, ale to moja emigracja cię cieszy. To tylko pokazuje jakim ultrase
                                                    > m wśró
                                                    > > d przygłupów jesteś i z jakim ludzkim odpadem masz ochotę zostać.
                                                    >
                                                    > Repie, ja tu będę płacił ok. 10% podatku + składka 530 / miesiąc. A ty w CH ile
                                                    > ?
                                                    Ja 17%, a ty o 10% + 530,- możesz zapomnieć w nowym wale. Pamiętaj, że pisowcy się dopiero rozkręcają.

                                                    > > > Rabat 18 tys., cena octavii. To nazywasz marnowaniem kasy?
                                                    > > > Zwal sobie może, bo jak się patrzy jak toczysz pianę, to się żal ci
                                                    > ebie robi. T
                                                    > > > ak - to już ten etap, że jesteś tak żenujący, że nawet nie jestem n
                                                    > a ciebie zły
                                                    > >
                                                    > > "Rabat 18 tys." pokazuje jaką amebą intelektualną jesteś. Rabat kurwa od
                                                    > czego?
                                                    > > Od ceny katalogowej nie mającej nic wspólnego z rynkową, będącej ceną tr
                                                    > ansfer
                                                    > > ową przemnożoną przez przelicznik z dupy?
                                                    >
                                                    > A jaki rabat by nie pokazywał, że jestem intelektualną amebą?
                                                    > Zresztą - to była cena octavii już PO RABATACH.
                                                    >
                                                    > > Już sam fakt, że kupiłeś nowy samochód do celów prywatnych oznacza, że wy
                                                    > rzucił
                                                    > > eś gigantyczne pieniądze w błoto.
                                                    >
                                                    > Dla takiego biedaka z mentalnością misiaczka, jak ty - może tak

                                                    Niezależnie o zarobków i mentalności, obiektywnie kupowanie nowego samochodu do prywatnego użytku to skrajnie idiotyczne marnotrawstwo, chyba że się trzepie w chuj km.

                                                    > > Nie da się opisać jak skrajnym przygłupem jesteś. Twoja głupota to prawdo
                                                    > podobn
                                                    > > ie efekt wybicia elit przez Hitlera i tłamszenie ich odrodzenia przez kom
                                                    > unistó
                                                    > > w w PRL.
                                                    >
                                                    > Nie dość, że intelektualnie jestem od ciebie po prostu lepszy, to tak naprawdę
                                                    > sam odstajesz od średniej w dół. No chyba że totalnych obszczymurów się doda -
                                                    > wtedy byłbyś pewnie pośrodku.

                                                    Nawet jakbyś sobie to powtarzał codziennie przed snem, prawda jest brutalna - jesteś przygłupem.

                                                    > Dodatkowo jesteś sfrustrowanym fiutkiem, który za 15 lat będzie się trząsł nicz
                                                    > ym corsa na 17".

                                                    Trząsł? Niby z jakiego powodu?

                                                    > Zastanawiam mnie tylko, na jakiej podstawie uważasz siebie za intelektualną eli
                                                    > tę. Ty przecież jesteś jebanym repem.

                                                    Nigdy się za taką nie uważałem, półanalfabeto. Za to Ciebie uważam za intelektualne dno - przecież jesteś jebanym simpliklewerem.
                                                  • jeepwdyzlu Re: Sens dużych felg 20.01.22, 12:00
                                                    Szweps prawie Szwajcar pisze;
                                                    Niezależnie o zarobków i mentalności, obiektywnie kupowanie nowego samochodu do prywatnego użytku to skrajnie idiotyczne marnotrawstwo, chyba że się trzepie w chuj km
                                                    --
                                                    Jesyem.zaskoczony że poprę Klemensa, ale jedno jest pewne:
                                                    Jesteś aroganckim imbecylem. Niewazne czy w Polsce, Swajcarii czy Bangladeszu - będziesz na samym dole łańcucha pokarmowego. W dzieciństwie zrobili ci krzywdę - gdybys trafił do szkoły dla opóźnionych, dziś mógłbyś, szczęsliwy, sprawdzać w spółdzelini inwalidów stan srajtaśmy w kiblu.
                                                    Jedź, jak najszybciej, pogarszaj stan puli genowej poza Polską.
                                                  • hukers Re: Sens dużych felg 20.01.22, 12:47
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Szweps prawie Szwajcar pisze;
                                                    > Niezależnie o zarobków i mentalności, obiektywnie kupowanie nowego samochodu do
                                                    > prywatnego użytku to skrajnie idiotyczne marnotrawstwo, chyba że się trzepie w
                                                    > chuj km
                                                    > --
                                                    > Jesyem.zaskoczony że poprę Klemensa, ale jedno jest pewne:
                                                    > Jesteś aroganckim imbecylem. Niewazne czy w Polsce, Swajcarii czy Bangladeszu -
                                                    > będziesz na samym dole łańcucha pokarmowego. W dzieciństwie zrobili ci krzywdę
                                                    > - gdybys trafił do szkoły dla opóźnionych, dziś mógłbyś, szczęsliwy, sprawdzać
                                                    > w spółdzelini inwalidów stan srajtaśmy w kiblu.
                                                    > Jedź, jak najszybciej, pogarszaj stan puli genowej poza Polską.
                                                    >

                                                    Schweppes chciał napisać "chyba, że się trzepie w chuj kasy" (nie km).
                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 15:37
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Szweps prawie Szwajcar pisze;
                                                    > Niezależnie o zarobków i mentalności, obiektywnie kupowanie nowego samochodu do
                                                    > prywatnego użytku to skrajnie idiotyczne marnotrawstwo, chyba że się trzepie w
                                                    > chuj km
                                                    > --
                                                    > Jesyem.zaskoczony że poprę Klemensa, ale jedno jest pewne:
                                                    > Jesteś aroganckim imbecylem. Niewazne czy w Polsce, Swajcarii czy Bangladeszu -
                                                    > będziesz na samym dole łańcucha pokarmowego. W dzieciństwie zrobili ci krzywdę
                                                    > - gdybys trafił do szkoły dla opóźnionych, dziś mógłbyś, szczęsliwy, sprawdzać
                                                    > w spółdzelini inwalidów stan srajtaśmy w kiblu.
                                                    > Jedź, jak najszybciej, pogarszaj stan puli genowej poza Polską.

                                                    Powiedział folkdojcz zjeep, jeden z największych przygłupów na forum, którego specjalnością jest opowiadanie bredni. No, tak pogarszam stan puli genowej, że pisowcy uznali mnie powyżej klasy średniej i postanowili mnie zrabować. Tą pulę genową widać po wynikach wyborów i wychodzi na to, że jest to patologia w skali światowej ze zjeepem na czele.
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 15:46
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Oczywiście, że wiedziałem że nawiązujesz do mojego wyjazdu, ale korzystając z t
                                                    > ego, że nie doprecyzowałeś, pokazałem jakim idiotą jesteś.

                                                    Ale co konkretnie pokazałeś? Napisałeś, że wcale nie opuszczasz forum, bo nie zajarzyłeś, że chodzi o twój wyjazd do CH.

                                                    > Zresztą do dziś do twojego tępego, nacjonalistycznego łba nie dotarło, że mój p
                                                    > obyt w PL nie ma żadnego wpływu ma Twoje życie, za to pobyt milionów patologia
                                                    > żyjących za Twoje pieniądze ma spory i oni tu prawie wszyscy zostaną, pajacu.

                                                    No właśnie podejrzewam teraz, że ma. Oczywiście statystycznie będzie to niewielki wpływ, ale po co nam pojeby twojego pokroju?

                                                    > > Repie, ja tu będę płacił ok. 10% podatku + składka 530 / miesiąc. A ty w CH ile?
                                                    > Ja 17%, a ty o 10% + 530,- możesz zapomnieć w nowym wale. Pamiętaj, że pisowcy
                                                    > się dopiero rozkręcają.

                                                    Jakoś konkretniej coś? Ty już wiesz, ile będę płacił? Podziel się wiedzą.
                                                    I pamiętaj, że to w temacie "łożenia na zasiłki". Ty będziesz łożył dużo więcej. Nie chcę ci tu za bardzo psuć podniosłego nastroju przed wyjazdem, ale podejrzewam, że tam też są zasiłki. Stwierdziłeś jednakże, że "łożenie na zasiłki" świadczy o byciu ultrasem wśród przygłupów.
                                                    Zatem ponowne gratulacje - właśnie sam sobie cepem w jaja zajebałeś.

                                                    > Niezależnie o zarobków i mentalności, obiektywnie kupowanie nowego samochodu do
                                                    > prywatnego użytku to skrajnie idiotyczne marnotrawstwo, chyba że się trzepie w
                                                    > chuj km.

                                                    Czyli nie pomogło "octavia zamiast superba", to teraz do km próbujesz się przyczepić, żałosny wieśniaku?
                                                    Marnotrawstwo to pojęcie względne - Lewandowski to pewnie i premiuma bym co roku wymieniał za 2-tygodniowe przychody.
                                                    Ale popatrzmy, jak to jest z tym "marnotrawstwem", bo widzę, żeś głupi niczym misiaczek.

                                                    W czasach, gdy kupowałem, auta traciły ok. 50% wartości w 4 lata. W kolejne 4 - kolejne 25% od wartości bazowej (WB).
                                                    Zatem - po 8 latach - utrata wartości to ok. 75%.
                                                    Gdybym zatem nie chciał starego samochodu, ale w miarę nowy, np. 4-latka, to zapłaciłbym 50% WB i po 4 latach sprzedał za 25% WB, tracąc 25% WB. Po kolejnych 4 latach (znowu zakup i sprzedaż), utrata kolejnych 25% WB - w sumie 50% WB.
                                                    Kupiłem jednak superba nowego, więc straciłem po 8 latach 80% WB, czyli 30% WB w porównaniu do kupowania 4-latka. Do tego rabat 18%, czyli straciłem 12%. A raczej STRACIŁBYM, bo po ostatnich podwyżkach cen superb 8-letni w ogłoszeniach stoi za 50% tego, za co go kupiłem.
                                                    Jak na 8 lat i klasę D nie jest źle - zaryzykowałbym nawet, że lepiej niż gdybym kupował używane.
                                                    A jednak mam samochód od nowości, wiem co z nim się działo, czy nie zajeżdżał go jakiś popierdolony rep itd. itp.
                                                    Pewnie sprzedam - jak poprzedni - wśród znajomych za cenę wyższą niż rynkowa.

                                                    Podsumowując - nie uważam, iżbym dopuścił się jakiegokolwiek marnotrawstwa, a tym bardziej skrajnie idiotycznego.

                                                    > Nawet jakbyś sobie to powtarzał codziennie przed snem, prawda jest brutalna - jesteś przygłupem.

                                                    W pyskowaniu masz praktykę, ale takich cienkich chujków jak ty łatwo usadzić, dając im proste, merytoryczne zadanie do rozwiązania.
                                                    Masz je wyżej - w temacie "marnotrawstwa". Wykaż się. Liczby są bezli

                                                    > > Dodatkowo jesteś sfrustrowanym fiutkiem, który za 15 lat będzie się trząsł niczym corsa na 17".
                                                    >
                                                    > Trząsł? Niby z jakiego powodu?

                                                    Z powodu wrodzonego pojebania i reagowania jak stary dziad, który nigdy nie miał porządnego blowjoba.

                                                    > Nigdy się za taką nie uważałem, półanalfabeto. Za to Ciebie uważam za intelektu
                                                    > alne dno - przecież jesteś jebanym simpliklewerem.

                                                    Mam swoje powody, dla których nie kupuję i nigdy nie kupię premiuma (nie chodzi o pieniądze).
                                                    Ty natomiast - choćbyś się zesrał - wyżej dupy nie podskoczysz i będziesz repem do końca swych dni. Bo za głupi jesteś na pracę umysłową.

                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 17:05
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > schweppes1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Oczywiście, że wiedziałem że nawiązujesz do mojego wyjazdu, ale korzystaj
                                                    > ąc z t
                                                    > > ego, że nie doprecyzowałeś, pokazałem jakim idiotą jesteś.
                                                    >
                                                    > Ale co konkretnie pokazałeś? Napisałeś, że wcale nie opuszczasz forum, bo nie z
                                                    > ajarzyłeś, że chodzi o twój wyjazd do CH.

                                                    Napisałeś "stąd", co nijak nie sugeruje kraju (zwłaszcza na forum raczej nie obfitującym w nacjonalistów) a jedynie forum, więc udałem że nie wiem, iż chodzi o Twój wieśniacki prowincjonalizm.

                                                    > > Zresztą do dziś do twojego tępego, nacjonalistycznego łba nie dotarło, że
                                                    > mój p
                                                    > > obyt w PL nie ma żadnego wpływu ma Twoje życie, za to pobyt milionów pato
                                                    > logia
                                                    > > żyjących za Twoje pieniądze ma spory i oni tu prawie wszyscy zostaną, paj
                                                    > acu.
                                                    >
                                                    > No właśnie podejrzewam teraz, że ma. Oczywiście statystycznie będzie to niewiel
                                                    > ki wpływ, ale po co nam pojeby twojego pokroju?

                                                    Komu "nam", prymitywny zaściankowy wieśniaku? Co cię łączy z milionami tepych patoli oprócz tego że ich utrzymujesz?

                                                    > Jakoś konkretniej coś? Ty już wiesz, ile będę płacił? Podziel się wiedzą.
                                                    > I pamiętaj, że to w temacie "łożenia na zasiłki". Ty będziesz łożył dużo więcej
                                                    > . Nie chcę ci tu za bardzo psuć podniosłego nastroju przed wyjazdem, ale podejr
                                                    > zewam, że tam też są zasiłki. Stwierdziłeś jednakże, że "łożenie na zasiłki" św
                                                    > iadczy o byciu ultrasem wśród przygłupów.
                                                    > Zatem ponowne gratulacje - właśnie sam sobie cepem w jaja zajebałeś.

                                                    Gdzie tak napisałem, polanalfabeto?

                                                    W CH socjal jest znikomy, dlatego zabierają z pensji mniej niż 20%, a nie ponad 30 jak w polskim syfie.

                                                    > > Niezależnie o zarobków i mentalności, obiektywnie kupowanie nowego samoch
                                                    > odu do
                                                    > > prywatnego użytku to skrajnie idiotyczne marnotrawstwo, chyba że się trz
                                                    > epie w
                                                    > > chuj km.
                                                    >
                                                    > Czyli nie pomogło "octavia zamiast superba", to teraz do km próbujesz się przyc
                                                    > zepić, żałosny wieśniaku?
                                                    > Marnotrawstwo to pojęcie względne - Lewandowski to pewnie i premiuma bym co rok
                                                    > u wymieniał za 2-tygodniowe przychody.
                                                    > Ale popatrzmy, jak to jest z tym "marnotrawstwem", bo widzę, żeś głupi niczym m
                                                    > isiaczek.
                                                    >
                                                    > W czasach, gdy kupowałem, auta traciły ok. 50% wartości w 4 lata. W kolejne 4 -
                                                    > kolejne 25% od wartości bazowej (WB).
                                                    > Zatem - po 8 latach - utrata wartości to ok. 75%.
                                                    > Gdybym zatem nie chciał starego samochodu, ale w miarę nowy, np. 4-latka, to za
                                                    > płaciłbym 50% WB i po 4 latach sprzedał za 25% WB, tracąc 25% WB. Po kolejnych
                                                    > 4 latach (znowu zakup i sprzedaż), utrata kolejnych 25% WB - w sumie 50% WB.
                                                    > Kupiłem jednak superba nowego, więc straciłem po 8 latach 80% WB, czyli 30% WB
                                                    > w porównaniu do kupowania 4-latka. Do tego rabat 18%, czyli straciłem 12%. A ra
                                                    > czej STRACIŁBYM, bo po ostatnich podwyżkach cen superb 8-letni w ogłoszeniach s
                                                    > toi za 50% tego, za co go kupiłem.
                                                    > Jak na 8 lat i klasę D nie jest źle - zaryzykowałbym nawet, że lepiej niż gdyby
                                                    > m kupował używane.
                                                    > A jednak mam samochód od nowości, wiem co z nim się działo, czy nie zajeżdżał g
                                                    > o jakiś popierdolony rep itd. itp.
                                                    > Pewnie sprzedam - jak poprzedni - wśród znajomych za cenę wyższą niż rynkowa.
                                                    >
                                                    > Podsumowując - nie uważam, iżbym dopuścił się jakiegokolwiek marnotrawstwa, a t
                                                    > ym bardziej skrajnie idiotycznego.
                                                    >
                                                    > > Nawet jakbyś sobie to powtarzał codziennie przed snem, prawda jest brutal
                                                    > na - jesteś przygłupem.
                                                    >
                                                    > W pyskowaniu masz praktykę, ale takich cienkich chujków jak ty łatwo usadzić, d
                                                    > ając im proste, merytoryczne zadanie do rozwiązania.
                                                    > Masz je wyżej - w temacie "marnotrawstwa". Wykaż się. Liczby są bezli

                                                    Nikt tu nie mówi o 4-letnim, tępy imbecylu. Do standardowych prywatnych km można kupić znacznie starszy samochód z czołówki rankingów bezawaryjności, a nie jakaś podróbę szmelcwagena i to jeszcze nowa. Chyba że cena Superba to dla ciebie jak cena laptopa dla Kowalskiego, to oczywiście nadal marnotrawstwo, ale może już minimalnie mniej głupie.

                                                    > Z powodu wrodzonego pojebania i reagowania jak stary dziad, który nigdy nie mia
                                                    > ł porządnego blowjoba.

                                                    Nie mierz innych swoja miara, pajacu.

                                                    > Mam swoje powody, dla których nie kupuję i nigdy nie kupię premiuma (nie chodzi
                                                    > o pieniądze).
                                                    > Ty natomiast - choćbyś się zesrał - wyżej dupy nie podskoczysz i będziesz repem
                                                    > do końca swych dni. Bo za głupi jesteś na pracę umysłową.

                                                    Ale ja przestaje być niestety repem w kwietniu, polanalfabeto. Weź się wreszcie naucz czytać, simpliklewerku.

                                                    A handel b2b to jest praca umysłowa, leśny głupku. To nie bazar jak u ciebie na wsi. Ale ty jesteś zbyt ograniczony, żeby zrozumieć jak działa sprzedaż dóbr inwestycyjnych w przemyśle, dlatego takim cepom jak ty nawet nie tłumaczę jak wygląda np. proces wdrożenia linii technologicznej, bo jesteś na to zbyt ograniczony, tępy chamiku.

                                                    A pracę umysłową typowo zabiurkową w dziale R&D mam właśnie mieć niestety w CH (to jest moja branża, ale niższy tier), bo repem bez nativa lokalnego języka być nie mogę, ale coś zaproponuję na rynku CEE, bo nie mają go ogarniętego.
                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 17:13
                                                    PS: Pokazałem, że jesteś ograniczonym umysłowo nacjonalistą - wszak czujesz jakaś więź z milionami patoli, których utrzymujesz, pisząc o sobie i nich "my". Gratuluję przyjaciół, tępy śmieciu. Właśnie z uwagi na "was" postaram się jak najrzadziej odwiedzać ten postkomuszy, mroczny kraik.
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 17:44
                                                    schweppes1 napisał:
                                                    > Napisałeś "stąd", co nijak nie sugeruje kraju (zwłaszcza na forum raczej nie ob
                                                    > fitującym w nacjonalistów) a jedynie forum, więc udałem że nie wiem, iż chodzi
                                                    > o Twój wieśniacki prowincjonalizm.

                                                    Udałeś, że nie wiesz?
                                                    Po pierwsze, to wcale nie jest udawanie - nawet po udzieleniu ci wskazówki nadal nie wiedziałeś, o co chodzi (cytat):

                                                    > > > Dobrze, że wypierdalasz stąd.
                                                    > >
                                                    > > Z forum? Chyba coś ci się pojebało w twoim ptasim móżdżku.
                                                    >
                                                    > Kontekstu nie trzymasz, repie. Pisałeś coś o kraju i nawiązując do tego napisał
                                                    > em, że dobrze, że wypierdalasz.

                                                    Ale przecież nadal będę pisał na forum, więc co to ma do rzeczy, przygłupie?


                                                    Po drugie, gdybyś miał mi wytknąć mój wieśniacki prowincjonalizm, skorzystałbyś z okazji.
                                                    Zwyczajnie nie zajarzyłeś, nawet po podpowiedzi. Nie dość, że sfrustrowany jesteś, to jeszcze i głupi.

                                                    > > No właśnie podejrzewam teraz, że ma. Oczywiście statystycznie będzie to niewiel
                                                    > > ki wpływ, ale po co nam pojeby twojego pokroju?
                                                    >
                                                    > Komu "nam", prymitywny zaściankowy wieśniaku?

                                                    "Nam", czyli tym, którzy coś pożytecznego tu robią.
                                                    Dlatego dobrze, że takich niedorozwiniętych posrańców jak ty będzie jednego mniej.

                                                    > Co cię łączy z milionami tepych patoli oprócz tego że ich utrzymujesz?

                                                    To samo, co z tobą.

                                                    > > Jakoś konkretniej coś? Ty już wiesz, ile będę płacił? Podziel się wiedzą.
                                                    > > I pamiętaj, że to w temacie "łożenia na zasiłki". Ty będziesz łożył dużo więcej
                                                    > > . Nie chcę ci tu za bardzo psuć podniosłego nastroju przed wyjazdem, ale podejr
                                                    > > zewam, że tam też są zasiłki. Stwierdziłeś jednakże, że "łożenie na zasiłki" św
                                                    > > iadczy o byciu ultrasem wśród przygłupów.
                                                    > > Zatem ponowne gratulacje - właśnie sam sobie cepem w jaja zajebałeś.
                                                    >
                                                    > Gdzie tak napisałem, polanalfabeto?

                                                    Tu, sklerozo:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,20,173010321,173010321,Sens_duzych_felg.html?p=173027725
                                                    Masz miliony kompletnych idiotów nawet głupszych od ciebie, na których zasiłki łożysz, ale to moja emigracja cię cieszy. To tylko pokazuje jakim ultrasem wśród przygłupów jesteś

                                                    Jak na intelektualistę, to słabą masz pamięć.

                                                    > W CH socjal jest znikomy, dlatego zabierają z pensji mniej niż 20%, a nie ponad
                                                    > 30 jak w polskim syfie.

                                                    Mi zabierają jeszcze mniej niż tobie tam. Czyil to ty jesteś ultrasem wśród przygłupów.

                                                    > Nikt tu nie mówi o 4-letnim, tępy imbecylu. Do standardowych prywatnych km możn
                                                    > a kupić znacznie starszy samochód z czołówki rankingów bezawaryjności

                                                    Już ci pisałem, dlaczego nie chcę używanego. Bo np. jakiś pojebany rep mógł nim jeździć. A że trochę kasy mam (nie tyle, co jeep, ale więcej niż rep - cóż za rymowanka), to kupuję to, na co mam ochotę.

                                                    > a nie jakaś podróbę szmelcwagena

                                                    Tu już zaprzeczasz sam sobie - bo z jednej strony namawiasz do oszczędzania, a z drugiej chcesz, żeby przepłacać za "oryginał".

                                                    > A handel b2b to jest praca umysłowa, leśny głupku. To nie bazar jak u ciebie na
                                                    > wsi. Ale ty jesteś zbyt ograniczony, żeby zrozumieć jak działa sprzedaż dóbr i
                                                    > nwestycyjnych w przemyśle, dlatego takim cepom jak ty nawet nie tłumaczę jak wy
                                                    > gląda np. proces wdrożenia linii technologicznej, bo jesteś na to zbyt ogranicz
                                                    > ony, tępy chamiku.

                                                    Może jednak spróbuj mi wytłumaczyć? Ja tobie wytłumaczę, co ja robię. Ale najpierw musiałbyś trochę się pouczyć C++ do wersji 17, włącznie z move semantics, universal references, perfect forwarding, variadic templates, większością biblioteki std i podstawami z biblioteki boostowej.
                                                    To jak - próbujesz? Czy nadal w swojej naiwności myślisz, że robisz coś tak genialnego, że byle simpiklewer nie jest w stanie tego pojąć?


                                                    A tak wracając do tematu - wg ciebie należy się trząść na tych 17" godzinami, bo istnieje spore prawdopodobieństwo, że dzięki trardości opony hamowanie czy skręcanie będzie na tyle skuteczniejsze, że to faktycznie będzie miało znaczenie?

                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 18:09
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Udałeś, że nie wiesz?
                                                    > Po pierwsze, to wcale nie jest udawanie - nawet po udzieleniu ci wskazówki nada
                                                    > l nie wiedziałeś, o co chodzi (cytat):
                                                    >
                                                    > > > > Dobrze, że wypierdalasz stąd.
                                                    > > >
                                                    > > > Z forum? Chyba coś ci się pojebało w twoim ptasim móżdżku.
                                                    > >
                                                    > > Kontekstu nie trzymasz, repie. Pisałeś coś o kraju i nawiązując do tego n
                                                    > apisał
                                                    > > em, że dobrze, że wypierdalasz.
                                                    >
                                                    > Ale przecież nadal będę pisał na forum, więc co to ma do rzeczy, przygłupie?

                                                    > ]
                                                    >
                                                    > Po drugie, gdybyś miał mi wytknąć mój wieśniacki prowincjonalizm, skorzystałbyś
                                                    > z okazji.
                                                    > Zwyczajnie nie zajarzyłeś, nawet po podpowiedzi. Nie dość, że sfrustrowany jest
                                                    > eś, to jeszcze i głupi.

                                                    Specjalnie ciągnąłem to dalej przygłupie, żeby wyciągnąć z ciebie tępy nacjonalizm.

                                                    > > Co cię łączy z milionami tepych patoli oprócz tego że ich utrzymujesz?
                                                    >
                                                    > To samo, co z tobą.

                                                    Czyli kurwa nic, debilu. Piszesz "my" o obcych ludziach, którzy cię okradają i właśnie ta twoja ciemnotę chciałem pokazać, ciągnąć cię za język korzystając z twojego analfabetyzmu.

                                                    > > > Jakoś konkretniej coś? Ty już wiesz, ile będę płacił? Podziel się w
                                                    > iedzą.
                                                    > > > I pamiętaj, że to w temacie "łożenia na zasiłki". Ty będziesz łożył
                                                    > dużo więcej
                                                    > > > . Nie chcę ci tu za bardzo psuć podniosłego nastroju przed wyjazdem
                                                    > , ale podejr
                                                    > > > zewam, że tam też są zasiłki. Stwierdziłeś jednakże, że "łożenie na
                                                    > zasiłki" św
                                                    > > > iadczy o byciu ultrasem wśród przygłupów.
                                                    > > > Zatem ponowne gratulacje - właśnie sam sobie cepem w jaja zajebałeś
                                                    > .
                                                    > >
                                                    > > Gdzie tak napisałem, polanalfabeto?
                                                    >
                                                    > Tu, sklerozo:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,20,173010321,173010321,Sens_duzych_felg.html?p=173027725
                                                    > Masz miliony kompletnych idiotów nawet głupszych od ciebie, na których zasił
                                                    > ki łożysz, ale to moja emigracja cię cieszy. To tylko pokazuje jakim ultrasem w
                                                    > śród przygłupów jesteś

                                                    >
                                                    > Jak na intelektualistę, to słabą masz pamięć.

                                                    Ultrasem wśród przygłupów jesteś bo cieszysz się z emigracji płatnika netto podatków będącego powyzej 9 centylu i nie żyjącego na zasiłkach, a o patolach żyjących na Twój koszt piszesz "my", ty tępy imbecylu. Jesteś esencja frajerstwa i głupoty. Z tego kraju ludzie wyjeżdżają również przez takich debili jak ty.

                                                    > > W CH socjal jest znikomy, dlatego zabierają z pensji mniej niż 20%, a nie
                                                    > ponad
                                                    > > 30 jak w polskim syfie.
                                                    >
                                                    > Mi zabierają jeszcze mniej niż tobie tam. Czyil to ty jesteś ultrasem wśród prz
                                                    > ygłupów.

                                                    Zapomniałeś o tym co się potem dzieje z twoim netto, krotkowzroczny prymitywie.

                                                    > > Nikt tu nie mówi o 4-letnim, tępy imbecylu. Do standardowych prywatnych k
                                                    > m możn
                                                    > > a kupić znacznie starszy samochód z czołówki rankingów bezawaryjności
                                                    >
                                                    > Już ci pisałem, dlaczego nie chcę używanego. Bo np. jakiś pojebany rep mógł nim
                                                    > jeździć. A że trochę kasy mam (nie tyle, co jeep, ale więcej niż rep - cóż za
                                                    > rymowanka), to kupuję to, na co mam ochotę.

                                                    Można ochoczo robić głupie rzeczy - nie zaprzeczę.

                                                    > > a nie jakaś podróbę szmelcwagena
                                                    >
                                                    > Tu już zaprzeczasz sam sobie - bo z jednej strony namawiasz do oszczędzania, a
                                                    > z drugiej chcesz, żeby przepłacać za "oryginał".

                                                    Po pierwsze, VW są często tańsze niż Skoda, zależy gdzie jak wynegocjujesz. Po drugie, Skodę dostajesz wypatrosz... eee skrojona na miarę dla simpliklewera. Kupno obu nowych przy nietrzepaniu w chuj km to marnowanie pieniędzy.

                                                    > Może jednak spróbuj mi wytłumaczyć? Ja tobie wytłumaczę, co ja robię. Ale najpi
                                                    > erw musiałbyś trochę się pouczyć C++ do wersji 17, włącznie z move semantics, u
                                                    > niversal references, perfect forwarding, variadic templates, większością biblio
                                                    > teki std i podstawami z biblioteki boostowej.
                                                    > To jak - próbujesz? Czy nadal w swojej naiwności myślisz, że robisz coś tak gen
                                                    > ialnego, że byle simpiklewer nie jest w stanie tego pojąć?

                                                    Nigdzie tak nie napisałem, polanalfabeto.

                                                    > A tak wracając do tematu - wg ciebie należy się trząść na tych 17" godzinami, b
                                                    > o istnieje spore prawdopodobieństwo, że dzięki trardości opony hamowanie czy sk
                                                    > ręcanie będzie na tyle skuteczniejsze, że to faktycznie będzie miało znaczenie?

                                                    W Corsie trzęsiesz się i na 13, więc kwestia indywidualna. Akurat w tej klasy samochodach stosując je zgodnie z przeznaczeniem, czyli jeżdżąc po mieście, użyteczność 17 może być mniejsza niż np. w twoim superbie, ale tak - są bezpieczniejsze. A czy warto w Corsie? W zależności od użytkowania, ale częściej nie niż tak. Im segment wyżej i więcej tras tym bardziej warto. Ogólna zasada jest jednak taka, że w szosowych furach warto, ale bez przesady (której zresztą zwykle nie ma w ofercie).
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 08:34
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Specjalnie ciągnąłem to dalej przygłupie, żeby wyciągnąć z ciebie tępy nacjonalizm.

                                                    To wskaż moment, w którym ten tępy nacjonalizm wyciągnąłeś.

                                                    > > > Co cię łączy z milionami tepych patoli oprócz tego że ich utrzymujesz?
                                                    > >
                                                    > > To samo, co z tobą.
                                                    >
                                                    > Czyli kurwa nic, debilu. Piszesz "my" o obcych ludziach, którzy cię okradają i
                                                    > właśnie ta twoja ciemnotę chciałem pokazać, ciągnąć cię za język korzystając z
                                                    > twojego analfabetyzmu.

                                                    Dokładnie, niedorozwoju - nic mnie z nimi nie łączy. I nie piszę "my" o obcych ludziach, którzy mnie okradają, bo kogo innego mam na myśli, pisząc "my".
                                                    Zaraz będziesz pisać, że od początku o tym wiedziałeś, tylko to ciągnąłeś, bo chciałeś coś innego udowodnić.

                                                    > > > > Stwierdziłeś jednakże, że "łożenie na zasiłki" św
                                                    > > > > iadczy o byciu ultrasem wśród przygłupów.
                                                    > > > > Zatem ponowne gratulacje - właśnie sam sobie cepem w jaja zajebałeś
                                                    > > .
                                                    > > >
                                                    > > > Gdzie tak napisałem, polanalfabeto?
                                                    > >
                                                    > > Tu, sklerozo:
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/w,20,173010321,173010321,Sens_duzych_felg.html?p=173027725
                                                    > > Masz miliony kompletnych idiotów nawet głupszych od ciebie, na których zasił
                                                    > > ki łożysz, ale to moja emigracja cię cieszy. To tylko pokazuje jakim ultrasem w
                                                    > > śród przygłupów jesteś

                                                    > >
                                                    > > Jak na intelektualistę, to słabą masz pamięć.
                                                    >
                                                    > Ultrasem wśród przygłupów jesteś bo cieszysz się z emigracji płatnika netto pod
                                                    > atków będącego powyzej 9 centylu i nie żyjącego na zasiłkach, a o patolach żyją
                                                    > cych na Twój koszt piszesz "my", ty tępy imbecylu.

                                                    Po pierwsze - wolę, by takie niedorozwoje jak ty, pomimo "płatnictwa netto" wyjechały. Po drugie - wcale nie piszę "my" o patolach.
                                                    Po trzecie - pytałeś, gdzie coś napisałeś, sklerozo. Przypomniałeś sobie, czy jeszcze masz jakieś wątpliwości?
                                                    Po czwarte - sam siebie nazwałeś ultrasem wśród przygłupów, bo będziesz płacił procentowo jeszcze więcej ode mnie podatków.

                                                    > > Mi zabierają jeszcze mniej niż tobie tam. Czyil to ty jesteś ultrasem wśród prz
                                                    > > ygłupów.
                                                    >
                                                    > Zapomniałeś o tym co się potem dzieje z twoim netto, krotkowzroczny prymitywie.

                                                    To mi przypomnij. Tylko niech to będzie co innego, niż się będzie działo z twoim netto w CH.

                                                    > > Już ci pisałem, dlaczego nie chcę używanego. Bo np. jakiś pojebany rep mógł nim
                                                    > > jeździć. A że trochę kasy mam (nie tyle, co jeep, ale więcej niż rep - cóż za
                                                    > > rymowanka), to kupuję to, na co mam ochotę.
                                                    >
                                                    > Można ochoczo robić głupie rzeczy - nie zaprzeczę.

                                                    Czyli ty mi będziesz, jebany repie, dyktował, jak stary samochód mam kupować?

                                                    > > > a nie jakaś podróbę szmelcwagena
                                                    > >
                                                    > > Tu już zaprzeczasz sam sobie - bo z jednej strony namawiasz do oszczędzania, a
                                                    > > z drugiej chcesz, żeby przepłacać za "oryginał".
                                                    >
                                                    > Po pierwsze, VW są często tańsze niż Skoda, zależy gdzie jak wynegocjujesz. Po
                                                    > drugie, Skodę dostajesz wypatrosz... eee skrojona na miarę dla simpliklewera. K
                                                    > upno obu nowych przy nietrzepaniu w chuj km to marnowanie pieniędzy.

                                                    Gdy kupowałeś, VW był droższy 20% niż skoda. A mimo to namawiasz, by jego kupować.
                                                    I czegóż takiego superb nie ma, co ma passat?

                                                    > > Może jednak spróbuj mi wytłumaczyć? Ja tobie wytłumaczę, co ja robię. Ale najpi
                                                    > > erw musiałbyś trochę się pouczyć C++ do wersji 17, włącznie z move semantics, u
                                                    > > niversal references, perfect forwarding, variadic templates, większością biblio
                                                    > > teki std i podstawami z biblioteki boostowej.
                                                    > > To jak - próbujesz? Czy nadal w swojej naiwności myślisz, że robisz coś tak gen
                                                    > > ialnego, że byle simpiklewer nie jest w stanie tego pojąć?
                                                    >
                                                    > Nigdzie tak nie napisałem, polanalfabeto.

                                                    Znowu skleroza, niedorozwoju?

                                                    Ale ty jesteś zbyt ograniczony, żeby zrozumieć jak działa sprzedaż dóbr i
                                                    nwestycyjnych w przemyśle, dlatego takim cepom jak ty nawet nie tłumaczę jak wy
                                                    gląda np. proces wdrożenia linii technologicznej, bo jesteś na to zbyt ogranicz
                                                    ony, tępy chamiku.


                                                    > > A tak wracając do tematu - wg ciebie należy się trząść na tych 17" godzinami, b
                                                    > > o istnieje spore prawdopodobieństwo, że dzięki trardości opony hamowanie czy sk
                                                    > > ręcanie będzie na tyle skuteczniejsze, że to faktycznie będzie miało znaczenie?
                                                    >
                                                    > W Corsie trzęsiesz się i na 13, więc kwestia indywidualna.

                                                    Nie aż tak - jest diametralna różnica. Nie wypowiadaj się, repie, o rzeczach, o których nie masz pojęcia.

                                                    > Akurat w tej klasy s
                                                    > amochodach stosując je zgodnie z przeznaczeniem, czyli jeżdżąc po mieście, użyt
                                                    > eczność 17 może być mniejsza niż np. w twoim superbie, ale tak - są bezpiecznie
                                                    > jsze.

                                                    Ile milionów lat trzeba jeździć, żeby statystycznie to "bezpieczeństwo" się opłaciło?

                                                    > A czy warto w Corsie? W zależności od użytkowania, ale częściej nie niż tak.

                                                    j.w.
                                                    Namawiasz, by zakładać gumki-recepturki na felgi, pomimo większego ryzyka uszkodzeń takiej opony i większego zmęczenia w trasie, bo hipotetycznie raz na pierdyliard przypadków zdążę wyhamować.
                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 22:55
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > To wskaż moment, w którym ten tępy nacjonalizm wyciągnąłeś.

                                                    Wyciągając od ciebie potwierdzenie, że chodzi o państwo i że ma to jakieś znaczenie dla ciebie.

                                                    > Czyli ty mi będziesz, jebany repie, dyktował, jak stary samochód mam kupować?

                                                    Ochujałeś, tępy półanalfabeto? Możesz nawet spalić mln w gotówce, chuj mnie to. Co nie zmienia faktu, że zmarnowałeś hajs jak debil.

                                                    > Gdy kupowałeś, VW był droższy 20% niż skoda. A mimo to namawiasz, by jego kupow
                                                    > ać.

                                                    Kurwa, ceny (rabaty) są różne w różnych salonach, kretynie. Zależy kogo gdzie ciśnie na sprzedaż.

                                                    > I czegóż takiego superb nie ma, co ma passat?

                                                    A Octavia czegóż takiego arcyważnego nie ma, że musiałeś dopłacić za Superba?

                                                    > > W Corsie trzęsiesz się i na 13, więc kwestia indywidualna.
                                                    >
                                                    > Nie aż tak - jest diametralna różnica. Nie wypowiadaj się, repie, o rzeczach, o
                                                    > których nie masz pojęcia.

                                                    No nie aż tak, ale nie mniej, tylko inaczej. Bardziej skacze jak piłeczka niż wibruje. I już nie zaburza tłumienia wpływającego bezpośrednio na bezpieczeństwo, tylko zaburza resorowanie, zmniejszając coś, czego i tak prawie nie ma w Corsie, czyli komfort.

                                                    > > Akurat w tej klasy s
                                                    > > amochodach stosując je zgodnie z przeznaczeniem, czyli jeżdżąc po mieście
                                                    > , użyt
                                                    > > eczność 17 może być mniejsza niż np. w twoim superbie, ale tak - są bezpi
                                                    > ecznie
                                                    > > jsze.
                                                    >
                                                    > Ile milionów lat trzeba jeździć, żeby statystycznie to "bezpieczeństwo" się opł
                                                    > aciło?

                                                    Chocby jutro może się opłacić w postaci zdrowia lub życia córki, przygłupie.

                                                    A ile musi godzin spędzić w samochodzie, żeby się zmęczyła od 17tek? Corsa to nie jest samochód do długich tras. Już same fotele ją zmęczą, zanim zrobią to 17tki. O ile nie zawias sam w sobie + kicanie przez krótki rozstaw osi.
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 22.01.22, 10:52
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > > To wskaż moment, w którym ten tępy nacjonalizm wyciągnąłeś.
                                                    >
                                                    > Wyciągając od ciebie potwierdzenie, że chodzi o państwo i że ma to jakieś znacz
                                                    > enie dla ciebie.

                                                    I co to ma wspólnego z nacjonalizmem? Nacjonaliści chcą się pozbywać elementu obcego, a nie debili.

                                                    > Ochujałeś, tępy półanalfabeto? Możesz nawet spalić mln w gotówce, chuj mnie to.
                                                    > Co nie zmienia faktu, że zmarnowałeś hajs jak debil.

                                                    Czyli wg ciebie jak stary samochód trzeba kupić, by nie być debilem?

                                                    > > Gdy kupowałeś, VW był droższy 20% niż skoda. A mimo to namawiasz, by jegokupować.
                                                    >
                                                    > Kurwa, ceny (rabaty) są różne w różnych salonach, kretynie. Zależy kogo gdzie c
                                                    > iśnie na sprzedaż.

                                                    Wiem, posrańcu - porównuję ceny na otomoto, już po rabatach.

                                                    > > I czegóż takiego superb nie ma, co ma passat?
                                                    >
                                                    > A Octavia czegóż takiego arcyważnego nie ma, że musiałeś dopłacić za Superba?

                                                    Ma mniej przestrzeni, gorszy komfort i belkę skrętną z tyłu. Poza tym - jak już ci pisałem wielokrotnie, niedorozwoju - do superba nie dopłacałem.
                                                    Teraz odpowiedz na pytanie.

                                                    > > > W Corsie trzęsiesz się i na 13, więc kwestia indywidualna.
                                                    > >
                                                    > > Nie aż tak - jest diametralna różnica. Nie wypowiadaj się, repie, o rzeczach, o
                                                    > > których nie masz pojęcia.
                                                    >
                                                    > No nie aż tak, ale nie mniej, tylko inaczej. Bardziej skacze jak piłeczka niż w
                                                    > ibruje. I już nie zaburza tłumienia wpływającego bezpośrednio na bezpieczeństwo
                                                    > , tylko zaburza resorowanie, zmniejszając coś, czego i tak prawie nie ma w Cors
                                                    > ie, czyli komfort.

                                                    Różnica w komforcie jest diametralna, repie. I nic nie skacze. Jak nie jechałeś i nie wiesz, jak jest, to zamknij mordę.

                                                    > > Ile milionów lat trzeba jeździć, żeby statystycznie to "bezpieczeństwo" się opł
                                                    > > aciło?
                                                    >
                                                    > Chocby jutro może się opłacić w postaci zdrowia lub życia córki, przygłupie.

                                                    Twoje "choćby jutro" to gadanie niedorozwoja. Rozumując w ten sposób, powinieneś zakupić 40 poduszek powietrznych i jeździć max. 30 km/h, bo przecież w ten sposób zmniejszasz prawdopodobieństwo wypadku.
                                                    Gdy córka zobaczyła, jak się jeździ na 15", to chyba by się mnie wyrzekła, gdybym teraz stwierdził, że wracamy do popierdolonych 17".

                                                    > A ile musi godzin spędzić w samochodzie, żeby się zmęczyła od 17tek?

                                                    Tyle, że od tego zmęczenia prawdopodobieństwo wypadku jest większe, niż od 3 cm dłuższej drogi hamowania na 15"


                                                    Już się zorientowałeś, repie, że pisząc "my" nie miałem na myśli patoli?
                                                    Rozumiesz już, dlaczego to ty jesteś ultrasem wśród przygłupów - stosując twoją własną argumentację?
                                                    Już wiesz, co gdzie napisałeś (o 2 kwestie pytałeś)?
                                                    Miałeś napisać, co się dzieje z "moim netto".




                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 22.01.22, 22:22
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > I co to ma wspólnego z nacjonalizmem? Nacjonaliści chcą się pozbywać elementu o
                                                    > bcego, a nie debili.

                                                    To masz problem, bo musiałbyś się nie tylko pozbyć z Polski większości współobywateli, ale i sam wyjechać.

                                                    > > Ochujałeś, tępy półanalfabeto? Możesz nawet spalić mln w gotówce, chuj mn
                                                    > ie to.
                                                    > > Co nie zmienia faktu, że zmarnowałeś hajs jak debil.
                                                    >
                                                    > Czyli wg ciebie jak stary samochód trzeba kupić, by nie być debilem?

                                                    Na tyle stary, żeby jego cena była możliwie jak najniższa przy względnie dobrym stanie. Przy nietrzepaniu masy km 10-letnia Toyota w dobrym stanie zrobi kolejne 10-lat przy podobnych kosztach, a być może i nawet niższych w okresie y10-y20 niż gówno owiniete w sreberko vag-scheisse w okresie y0-y10.

                                                    > > > Gdy kupowałeś, VW był droższy 20% niż skoda. A mimo to namawiasz, b
                                                    > y jegokupować.
                                                    > >
                                                    > > Kurwa, ceny (rabaty) są różne w różnych salonach, kretynie. Zależy kogo g
                                                    > dzie c
                                                    > > iśnie na sprzedaż.
                                                    >
                                                    > Wiem, posrańcu - porównuję ceny na otomoto, już po rabatach.

                                                    Bredzisz. Już kiedyś była nie raz gadka o tym i jakoś nigdy nie wspomniałeś o tym powodzie, tylko bełkotałeś coś o bagażniku i wielowahaczu.

                                                    > > > I czegóż takiego superb nie ma, co ma passat?
                                                    > >
                                                    > > A Octavia czegóż takiego arcyważnego nie ma, że musiałeś dopłacić za Supe
                                                    > rba?
                                                    >
                                                    > Ma mniej przestrzeni, gorszy komfort i belkę skrętną z tyłu. Poza tym - jak już
                                                    > ci pisałem wielokrotnie, niedorozwoju - do superba nie dopłacałem.
                                                    > Teraz odpowiedz na pytanie.

                                                    Octavia 3 ma wielowahacz w 1,8 tsi. Dopłaciłeś za nowego, zamiast kupić używany. Octavię mogłeś kupić poprzednią używkę z wielowahaczem na kicających i tańczących 15stkach, żeby mieć "większy komfort", a niewystarczającą przestrzeń w Octavii to sobie wmówiłeś.

                                                    > > No nie aż tak, ale nie mniej, tylko inaczej. Bardziej skacze jak piłeczka
                                                    > niż w
                                                    > > ibruje. I już nie zaburza tłumienia wpływającego bezpośrednio na bezpiecz
                                                    > eństwo
                                                    > > , tylko zaburza resorowanie, zmniejszając coś, czego i tak prawie nie ma
                                                    > w Cors
                                                    > > ie, czyli komfort.
                                                    >
                                                    > Różnica w komforcie jest diametralna, repie. I nic nie skacze. Jak nie jechałeś
                                                    > i nie wiesz, jak jest, to zamknij mordę.

                                                    Ja tych Cors mam do porzygu w rodzinie i wśród znajomych, przygłupie. Skacze jak żabka bez zawieszenia. Wóz drabiniasty w porównaniu z Fiestą np. Nadal gówno a nie komfort masz na balonach przy tak taczkowatym zawieszeniu.

                                                    > > > Ile milionów lat trzeba jeździć, żeby statystycznie to "bezpieczeńs
                                                    > two" się opł
                                                    > > > aciło?
                                                    > >
                                                    > > Chocby jutro może się opłacić w postaci zdrowia lub życia córki, przygłup
                                                    > ie.
                                                    >
                                                    > Twoje "choćby jutro" to gadanie niedorozwoja. Rozumując w ten sposób, powiniene
                                                    > ś zakupić 40 poduszek powietrznych i jeździć max. 30 km/h, bo przecież w ten sp
                                                    > osób zmniejszasz prawdopodobieństwo wypadku.

                                                    Pytałeś przygłupie bez wiedzy o fizyce po co dopłacać do niższego profilu to dostałeś odpowiedź, a co z tym zrobisz to nikogo obchodzi.

                                                    > Gdy córka zobaczyła, jak się jeździ na 15", to chyba by się mnie wyrzekła, gdyb
                                                    > ym teraz stwierdził, że wracamy do popierdolonych 17".

                                                    Popierdolonego to ona ma starego, którego się powinna wyrzec tak czy inaczej.

                                                    > > A ile musi godzin spędzić w samochodzie, żeby się zmęczyła od 17tek?
                                                    >
                                                    > Tyle, że od tego zmęczenia prawdopodobieństwo wypadku jest większe, niż od 3 cm
                                                    > dłuższej drogi hamowania na 15"

                                                    A gdzie napisałem o drodze hamowania, polanalfabeto? Chodzi o przyczepność na zakrętach w sytuacji krytycznej, ty tępy, krótkowzroczny imbecylu.

                                                    > Już się zorientowałeś, repie, że pisząc "my" nie miałem na myśli patoli?

                                                    A to ty kurwa za kogoś się wypowiadasz nie konsultując z nim? Moze "wy" w sensie towarzysze, co 500plusow chcecie a niepobierających wyganiacie? To ja bardzo chętnie od takich "was" czerwonych zwierząt jak najdalej.

                                                    Dobrze, że masz w dupie bezpieczeństwo swojej córki, bo "my" nie potrzebujemy "tutaj" takich zwyrolskich genów, tępy czerwony śmieciu.
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 23.01.22, 11:26
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > I co to ma wspólnego z nacjonalizmem? Nacjonaliści chcą się pozbywać elementu o
                                                    > > bcego, a nie debili.
                                                    >
                                                    > To masz problem, bo musiałbyś się nie tylko pozbyć z Polski większości współoby
                                                    > wateli, ale i sam wyjechać.

                                                    Widzę, że twoje zdebilenie nie pozwala ci nawet odpowiedzieć na pytanie, co to ma wspólnego z nacjonalizmem.
                                                    Pewnie już nawet nie wiesz, o czym mowa, wdrażaczu systemów produkcyjnych.

                                                    > > Czyli wg ciebie jak stary samochód trzeba kupić, by nie być debilem?
                                                    >
                                                    > Na tyle stary, żeby jego cena była możliwie jak najniższa przy względnie dobrym
                                                    > stanie. Przy nietrzepaniu masy km 10-letnia Toyota w dobrym stanie zrobi kolej
                                                    > ne 10-lat przy podobnych kosztach, a być może i nawet niższych w okresie y10-y2
                                                    > 0 niż gówno owiniete w sreberko vag-scheisse w okresie y0-y10.

                                                    Czyli kto nie kupuje 10-letniej toyoty, ten jest debilem wg błyskotliwego repa, którego stratę Polska niebawem odczuje.

                                                    > > > > Gdy kupowałeś, VW był droższy 20% niż skoda. A mimo to namawiasz, by jego kupować.
                                                    > > >
                                                    > > > Kurwa, ceny (rabaty) są różne w różnych salonach, kretynie. Zależy kogo gdzie c
                                                    > > > iśnie na sprzedaż.
                                                    > >
                                                    > > Wiem, posrańcu - porównuję ceny na otomoto, już po rabatach.
                                                    >
                                                    > Bredzisz. Już kiedyś była nie raz gadka o tym i jakoś nigdy nie wspomniałeś o t
                                                    > ym powodzie, tylko bełkotałeś coś o bagażniku i wielowahaczu.

                                                    Bo to nie jest powód, tylko oczywistość, której nie zauważyłeś, repie, a zaraz pewnie będziesz wmawiał, że widziałeś to od początku, tylko chciałeś mnie podpuścić, bo znowu jakiś nacjonalizm (którego to pojęcia nawet nie rozumiesz) u mnie chciałeś wykryć.
                                                    Jeżeli powyższe zdanie jest zbyt skomplikowane, to daj znać. Dla ułomnych da się je rozpisać na mniejsze.

                                                    > > > > I czegóż takiego superb nie ma, co ma passat?
                                                    > > >
                                                    > > > A Octavia czegóż takiego arcyważnego nie ma, że musiałeś dopłacić za Superba?
                                                    > >
                                                    > > Ma mniej przestrzeni, gorszy komfort i belkę skrętną z tyłu. Poza tym - jak już
                                                    > > ci pisałem wielokrotnie, niedorozwoju - do superba nie dopłacałem.
                                                    > > Teraz odpowiedz na pytanie.
                                                    >
                                                    > Octavia 3 ma wielowahacz w 1,8 tsi.

                                                    Który praktycznie niczym się nie różnił od 1.4 tsi i był droższy - zatem był i droższy od superba, którego kupiłem.

                                                    > Dopłaciłeś za nowego, zamiast kupić używany
                                                    > . Octavię mogłeś kupić poprzednią używkę z wielowahaczem na kicających i tańczą
                                                    > cych 15stkach, żeby mieć "większy komfort", a niewystarczającą przestrzeń w Oct
                                                    > avii to sobie wmówiłeś.

                                                    Dublujesz tematy. O używce jest wyżej.

                                                    > > Różnica w komforcie jest diametralna, repie. I nic nie skacze. Jak nie jechałeś
                                                    > > i nie wiesz, jak jest, to zamknij mordę.
                                                    >
                                                    > Ja tych Cors mam do porzygu w rodzinie i wśród znajomych, przygłupie. Skacze ja
                                                    > k żabka bez zawieszenia. Wóz drabiniasty w porównaniu z Fiestą np. Nadal gówno
                                                    > a nie komfort masz na balonach przy tak taczkowatym zawieszeniu.

                                                    Nie piszę, że corsa jest superkomfortowa, niedorozwoju, lecz piszę, że jest dużo bardziej komfortowa na 15" niż na 17".

                                                    > Pytałeś przygłupie bez wiedzy o fizyce po co dopłacać do niższego profilu to do
                                                    > stałeś odpowiedź, a co z tym zrobisz to nikogo obchodzi.

                                                    I dostałem odpowiedź niedorozwoja.


                                                    > > > A ile musi godzin spędzić w samochodzie, żeby się zmęczyła od 17tek?
                                                    > >
                                                    > > Tyle, że od tego zmęczenia prawdopodobieństwo wypadku jest większe, niż od 3 cm
                                                    > > dłuższej drogi hamowania na 15"
                                                    >
                                                    > A gdzie napisałem o drodze hamowania, polanalfabeto? Chodzi o przyczepność na z
                                                    > akrętach w sytuacji krytycznej, ty tępy, krótkowzroczny imbecylu.

                                                    To jest skorelowane, niedorozwoju. Tych przyczepności, gdzie 17" jeszcze dają radę, a 15" już nie, nigdy statystycznie nie będzie.
                                                    Dużo niebezpieczniejsze jest zmęczenie po kilku godzinach jazdy na trzęsących się 17".

                                                    > > Już się zorientowałeś, repie, że pisząc "my" nie miałem na myśli patoli?
                                                    >
                                                    > A to ty kurwa za kogoś się wypowiadasz nie konsultując z nim? Moze "wy" w sensi
                                                    > e towarzysze, co 500plusow chcecie a niepobierających wyganiacie? To ja bardzo
                                                    > chętnie od takich "was" czerwonych zwierząt jak najdalej.

                                                    Zadałem ci pytanie, repie. Za trudne?
                                                    Inne pytanie - gdzie ci pokazałem że jednak napisałeś coś, o czym twój sklerotyczny mózg repa zapomniał - na pewno okazały się za trudne.

                                                    > Dobrze, że masz w dupie bezpieczeństwo swojej córki, bo "my" nie potrzebujemy "
                                                    > tutaj" takich zwyrolskich genów, tępy czerwony śmieciu.

                                                    Już ci pisałem, że to twoje bezpieczeństwo w "krytycznych sytuacjach" daje niewiele zysku w porównaniu do niebezpieczeństwa, jakie stwarza zmęczenie w wyniku trzęsawki na 17", tudzież ryzyka uszkodzenia niskiej opony. Po chuj się powtarzasz niczym niedorozwój? Ano tak - bo jesteś nim.
                                                  • hukers Re: Sens dużych felg 26.01.22, 14:41
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > schweppes1 napisał:
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > I co to ma wspólnego z nacjonalizmem? Nacjonaliści chcą się pozbywa
                                                    > ć elementu o
                                                    > > > bcego, a nie debili.
                                                    > >
                                                    > > To masz problem, bo musiałbyś się nie tylko pozbyć z Polski większości ws
                                                    > półoby
                                                    > > wateli, ale i sam wyjechać.
                                                    >
                                                    > Widzę, że twoje zdebilenie nie pozwala ci nawet odpowiedzieć na pytanie, co to
                                                    > ma wspólnego z nacjonalizmem.
                                                    > Pewnie już nawet nie wiesz, o czym mowa, wdrażaczu systemów produkcyjnych.

                                                    Spotkało się dwóch mistrzów pyskówek.
                                                    Fajnie się to czyta (ale nie można zacytować całości).
                                                  • gzesiolek Re: Sens dużych felg 26.01.22, 15:57
                                                    Mi się nawet popcorn przejadł... Ot teraz tylko czekam, który odpuści pierwszy ;)
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 26.01.22, 16:30
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > Mi się nawet popcorn przejadł... Ot teraz tylko czekam, który odpuści pierwszy
                                                    > ;)

                                                    Trochę refleks musisz poćwiczyć.
                                                  • gzesiolek Re: Sens dużych felg 26.01.22, 16:41
                                                    Wygląda na to, że Szwepsio odpuścił, ale on potrafi po kilku dniach wrócić, więc jeszcze czekam potwierdzeniem kto wykazał się większym rozsądkiem...
                                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 26.01.22, 17:19
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > Wygląda na to, że Szwepsio odpuścił, ale on potrafi po kilku dniach wrócić, wię
                                                    > c jeszcze czekam potwierdzeniem kto wykazał się większym rozsądkiem...

                                                    Wg mnie dał se siana. Założył wątek obok i na nim się skupił. Emocje już opadły.
                                                  • schweppes1 Re: Sens dużych felg 26.01.22, 17:37
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > gzesiolek napisał:
                                                    >
                                                    > > Wygląda na to, że Szwepsio odpuścił, ale on potrafi po kilku dniach wróci
                                                    > ć, wię
                                                    > > c jeszcze czekam potwierdzeniem kto wykazał się większym rozsądkiem...
                                                    >
                                                    > Wg mnie dał se siana. Założył wątek obok i na nim się skupił. Emocje już opadły.

                                                    Sorry, jestem cholerykiem.
                            • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 20:17
                              klemens1 napisał:

                              > Ale mowa teraz o szerokości - że podobno też jest ładniej.

                              Bo generalnie jest ładniej, ale tak jakby... ekhm... trochę schowane.
                    • kreinto Re: Sens dużych felg 13.01.22, 18:38
                      klemens1 napisał:

                      > Dobrze wiedzieć, że ludzie mają takie problemy.
                      Problem z tym ma tutaj tylko jeden gość, który nie potrafi zrozumieć, że każdy ma prawo do własnych wyborów felg. 😉
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 19:55
                        kreinto napisał:

                        > klemens1 napisał:
                        >
                        > > Dobrze wiedzieć, że ludzie mają takie problemy.
                        > Problem z tym ma tutaj tylko jeden gość, który nie potrafi zrozumieć, że każdy
                        > ma prawo do własnych wyborów felg. 😉

                        Który to? Zaraz wpierdol będzie.
                    • bimota Re: Sens dużych felg 13.01.22, 18:44
                      Zaburzone proporcje to maja we lbie...
                      • tbernard Re: Sens dużych felg 14.01.22, 08:24
                        bimota napisał:

                        > Zaburzone proporcje to maja we lbie...
                        >

                        Są tam opony mózgowe, ale nigdy nie słyszałem o ich profilach i proporcjach. Muszę udać się do wulkanizatora aby dokonał pomiarów i doradził coś sensownego.
                        • bimota Re: Sens dużych felg 14.01.22, 09:09
                          Moze azotu ci wpusci...
    • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 13:01
      Klimcio się rozwija. Ze sceptyka ekonomii zmienia się w sceptyka dynamiki.
    • kanna13 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 14:03
      Ten sam samochód 225/45R17 letnie, letnie 205/55R16 i 195/65R15 zimowe.
      Opony klasy średniej : letnie Pirelli P7, Michelin Energy Saver, zimowe Michelin Alpin 5
      Subiektywnie:
      17 trochę twardziej niż na 16 i 15 ale spokojnie do przeżycia, lepiej na zakrętach, małe rondo przez które muszę zawsze przejechać więc tutaj mam jakieś tam porównanie.
      16 i 15 bez specjalnej różnicy, choć komfort na plus, ale spalanie trochę mniejsze niż na 17 ale niewiele może z 0,5-0,7 litra.
      Finalnie zostałem przy 16 letnich i 15 zimowych bo 16 to były opony nowe kupione z samochodem a 17 zostały z poprzedniego i by wymagały za chwilę zmiany.
      Wizualnie najlepiej wyglądał na 17 ale to nie jest jakieś tam u mnie priorytetowe.
      I jeszcze takie dziwne odczucie zaraz po zmianie opon z 17 na 15, że "lżej" przyspiesza i podobne ale w drugą stronę gdy z 15 zmiana na 17.
    • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 18:10
      A po chuj o 50% droższy od Octavii Superb? Dla o 10% większego bagażnika czy dla wielowahacza zamiast belki z tyłu?
      • klemens1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 19:58
        schweppes1 napisał:

        > A po chuj o 50% droższy od Octavii Superb? Dla o 10% większego bagażnika czy dl
        > a wielowahacza zamiast belki z tyłu?

        Jak ja kupowałem, to był 14% droższy, ale miał też dużo lepsze wyposażenie, więc właściwie kosztował tyle samo.
        Zatem nie do mnie pytanie.

        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 20:15
          klemens1 napisał:

          > schweppes1 napisał:
          >
          > > A po chuj o 50% droższy od Octavii Superb? Dla o 10% większego bagażnika
          > czy dl
          > > a wielowahacza zamiast belki z tyłu?
          >
          > Jak ja kupowałem, to był 14% droższy, ale miał też dużo lepsze wyposażenie, wię
          > c właściwie kosztował tyle samo.
          > Zatem nie do mnie pytanie.

          Ale 14% droższy od czego konkretnie, bo ja piszę o różnicy między bazowymi wersjami obu.

          Pytam, bo kiedyś w kłótni o A6 wyszło, że porównujesz wypas z bida edyszyn.
          • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 20:45
            On porównuje wchodząca Octavię III z nowymi cenami z wyrabatowana Superb II która powoli stawała się schodzącym modelem... Był moment gdy po wyrównaniu wyposażenia ceny były identyczne...
            • schweppes1 Re: Sens dużych felg 13.01.22, 22:36
              gzesiolek napisał:

              > On porównuje wchodząca Octavię III z nowymi cenami z wyrabatowana Superb II któ
              > ra powoli stawała się schodzącym modelem... Był moment gdy po wyrównaniu wyposa
              > żenia ceny były identyczne...

              No, czyli jak zwykle osioł.
              • gzesiolek Re: Sens dużych felg 13.01.22, 23:06
                Zależy za co chcesz go tak określić...
                Sam bym wziął Superb II miast Octavii III... Tylko ja brałbym kombi...
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 10:45
                schweppes1 napisał:

                > gzesiolek napisał:
                >
                > > On porównuje wchodząca Octavię III z nowymi cenami z wyrabatowana Superb II któ
                > > ra powoli stawała się schodzącym modelem... Był moment gdy po wyrównaniu wyposa
                > > żenia ceny były identyczne...
                >
                > No, czyli jak zwykle osioł.

                Bo powinienem brać octavię?

          • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 10:44
            schweppes1 napisał:

            > > Jak ja kupowałem, to był 14% droższy, ale miał też dużo lepsze wyposażenie, wię
            > > c właściwie kosztował tyle samo.
            > > Zatem nie do mnie pytanie.
            >
            > Ale 14% droższy od czego konkretnie, bo ja piszę o różnicy między bazowymi wers
            > jami obu.

            Od podobnej wersji, tylko nieco gorzej wyposażonej. Octavia 1.4 TSi - osiągi podobne, też DSG.

            > Pytam, bo kiedyś w kłótni o A6 wyszło, że porównujesz wypas z bida edyszyn.

            Nie gadaj, że porównywałem wypas A6 z bida superbem.

    • trypel Re: Sens dużych felg 13.01.22, 20:47
      Ostatnia proba
      Spróbuj sobie wyobrazić.
      Jeździsz idealnym autem.
      Jak teraz. Idealne prowadzenie. Wszystko super.

      Nagle z różnych powodów- a to choroba kręgosłupa a to konieczność codziennego dojazdu droga gruntowa wymagająca prześwitu 20 cm masz tylko jedno wyjście. Musisz zmienić auto. Na takie wyższe o dużo wyższym oczywiście środku ciężkości.
      Ponieważ nie lubisz ograniczen (czy to ruchowych - kręgosłup, czy dojazdowych- droga z dziurami jak kopalnia w Turowie to decydujesz się na zmianę auta
      Rozsądnie wybierasz skodę kodżaka oczywiście na standardowych felgach (16 bp pewnie 15 nie ma)
      Odbierasz auto. I na 3 zakrecie przekonujesz się że superb prowadził się fantastycznie. A ten chujowo.
      Zaglądasz na forum miłośników kodżaka (na pewno takie jest) a tam dowiadujesz się że pomaga zmiana kol na 19tki.
      I co teraz robisz?
      A - zmieniasz na 19 bo chcesz jeździć tak jak superbem
      B - zmieniasz oponie i uważasz że dalej jeździsz dynamicznie i bardziej dynamicznie jest niepotrzebnym zapierdalaniem mimo ze właśnie dużo dynamiczniejsza jezdziles superbem

      To A czy B czy może jakieś C?
      • trypel Re: Sens dużych felg 13.01.22, 20:49
        Opinie a nie oponie
      • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 10:47
        Scenariusz z dupy, bo nierealny w kontekście wyboru, o którym piszę.
        W corsie nie czuć, że w zakrętach jest gorzej. Czuć natomiast, że jest bardziej komfortowo i pali dużo mniej.

        GDYBY było tak, że na 15" by się przewracał od wiatru, to wiadomo, że wolałbym 17".
        • trypel Re: Sens dużych felg 14.01.22, 11:17
          Czyli wg scenariusza z dupy wybrałbyś 19tki?
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 11:35
            Zależy od stopnia chujowatości jazdy na balonach. Ale jest taki stopień, że przy tym scenariuszu wziąłbym 19.
            • trypel Re: Sens dużych felg 14.01.22, 11:39
              Tylko tyle chciałem się dowiedzieć
              Ze jest taki stopień chujowatosci przy jakim wziąłbyś większe felgi
              Ponieważ ten stopień chujowatosci jest sprawa wyłącznie subiektywna to już więcej nie muszę wiedzieć.
              W sumie mam tak samo. Tylko inaczej oceniam chujowatosc
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 12:11
                trypel napisał:

                > Ponieważ ten stopień chujowatosci jest sprawa wyłącznie subiektywna to już więc
                > ej nie muszę wiedzieć.
                > W sumie mam tak samo. Tylko inaczej oceniam chujowatosc

                Tego się spodziewałem.
                Podejrzewam, że w przypadku corsy wybrałbyś jednak 15". To musi bardzo zależeć od modelu auta.

                • carnivore69 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 12:23
                  U tego gostka z Belgradu na filmie rzeczywiście wygląda to na przerost formy nad treścią:




                  Pzdr.
                • trypel Re: Sens dużych felg 14.01.22, 12:31
                  W przypadku corsy wziąłbym 14tki
                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 12:33
                    trypel napisał:

                    > W przypadku corsy wziąłbym 14tki
                    >

                    To teraz ja na naleśnikowca wyszedłem.
                    • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:14
                      klemens1 napisał:

                      > trypel napisał:
                      >
                      > > W przypadku corsy wziąłbym 14tki
                      > >
                      >
                      > To teraz ja na naleśnikowca wyszedłem.

                      Zabawne, że ty nie tylko urządzasz idiotyczne rozprawki na temat czyichś decyzji zakupowych, nie tylko poświęcasz na krytykę więcej czasu niż często sam obiekt krytyki na decyzję (np. ma to w dupie, bo takie felgi były w dobrej wersji w standardzie, a ty pewnie wytykasz go palcami od pozera naleśnikowca), ale nawet tworzysz specjalną nomenklaturę. To jest jakiś lekki rodzaj choroby psychicznej. Znam nawet kod tej choroby - S00 (idiotus zerus simplikleverus).
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:31
                        Która to niby jest ta nomenklatura, którą niby specjalnie stworzyłem?

                        Repie, czy mi się zdaje, czy ty próbujesz mnie intelektem zagiąć? Pewien jesteś, że na taki rodzaj broni chcesz walczyć?

                        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:49
                          klemens1 napisał:

                          > Która to niby jest ta nomenklatura, którą niby specjalnie stworzyłem?

                          Naleśnikowiec np.

                          > Repie, czy mi się zdaje, czy ty próbujesz mnie intelektem zagiąć? Pewien jesteś
                          > , że na taki rodzaj broni chcesz walczyć?

                          Walczyć z simpliklewerem to można chyba tylko na maczugi.
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 15:05
                            schweppes1 napisał:

                            > klemens1 napisał:
                            >
                            > > Która to niby jest ta nomenklatura, którą niby specjalnie stworzyłem?
                            >
                            > Naleśnikowiec np.

                            To od naleśników. Ale to nie ja wymyśliłem - podobnie jak nie ja wymyśliłem balony.

                            > > Repie, czy mi się zdaje, czy ty próbujesz mnie intelektem zagiąć? Pewien jesteś
                            > > , że na taki rodzaj broni chcesz walczyć?
                            >
                            > Walczyć z simpliklewerem to można chyba tylko na maczugi.

                            Chyba nie zrozumiałeś pytania. Bo twoja odpowiedź sugeruje, iż sam przyznajesz, że na intelekt byś poległ.
                            • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 15:31
                              klemens1 napisał:

                              > Chyba nie zrozumiałeś pytania. Bo twoja odpowiedź sugeruje, iż sam przyznajesz,
                              > że na intelekt byś poległ.

                              Nie rozśmieszaj mnie. Simpliklewery są z definicji ograniczone intelektualnie (co jako ich rep pokazujesz w swoich wątkach oraz w braku zrozumienia, że ktoś jest w stanie zapłacić za wrażenia estetyczne), więc ty tej broni zwyczajnie nie posiadasz, przygłupie. W dodatku jesteś prymitywem.
                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 16:22
                                schweppes1 napisał:

                                > klemens1 napisał:
                                >
                                > > Chyba nie zrozumiałeś pytania. Bo twoja odpowiedź sugeruje, iż sam przyznajesz,
                                > > że na intelekt byś poległ.
                                >
                                > Nie rozśmieszaj mnie. Simpliklewery są z definicji ograniczone intelektualnie (
                                > co jako ich rep pokazujesz w swoich wątkach oraz w braku zrozumienia, że ktoś j
                                > est w stanie zapłacić za wrażenia estetyczne), więc ty tej broni zwyczajnie nie
                                > posiadasz, przygłupie. W dodatku jesteś prymitywem.

                                Jeżeli nie posiadam tej broni, to znaczy że ty - posiadając ją i wybierając walkę z jej użyciem - łatwo byś ze mną wygrał. A mimo to napisałeś, że nie da się ze mną na tę broń walczyć.
                                Może za którymś razem zrozumiesz, "intelektualisto wśród repów - repie wśród intelektualistów".

                                • schweppes1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 16:40
                                  klemens1 napisał:

                                  > Jeżeli nie posiadam tej broni, to znaczy że ty - posiadając ją i wybierając wal
                                  > kę z jej użyciem - łatwo byś ze mną wygrał. A mimo to napisałeś, że nie da się
                                  > ze mną na tę broń walczyć.
                                  > Może za którymś razem zrozumiesz, "intelektualisto wśród repów - repie wśród in
                                  > telektualistów".

                                  Wygrać z intelektualistą wśród simpliklewerów, simpliklewerem wśród intelektualistów? Po chuj?
                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 15.01.22, 11:06
                                    schweppes1 napisał:

                                    > klemens1 napisał:
                                    >
                                    > > Jeżeli nie posiadam tej broni, to znaczy że ty - posiadając ją i wybierając walkę z jej użyciem - łatwo byś ze mną wygrał.
                                    > > A mimo to napisałeś, że nie da się
                                    > > ze mną na tę broń walczyć.
                                    > > Może za którymś razem zrozumiesz, "intelektualisto wśród repów - repie wśród in
                                    > > telektualistów".
                                    >
                                    > Wygrać z intelektualistą wśród simpliklewerów, simpliklewerem wśród intelektual
                                    > istów? Po chuj?

                                    Widzę, że przezornie spierdalasz i tylko na ostatnie moje zdanie odpyskowałeś. Jednak masz jeszcze resztki instynktu.

                  • gzesiolek Re: Sens dużych felg 14.01.22, 12:38
                    Tej generacji Corsy?
                    To już byłaby gruba przesada...
                    One w najtańszej wersji wyjeżdżały ze stalowymi 15stkami... Tam masz i tak 12cm profilu...
                    • klemens1 Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:03
                      gzesiolek napisał:

                      > Tej generacji Corsy?
                      > To już byłaby gruba przesada...
                      > One w najtańszej wersji wyjeżdżały ze stalowymi 15stkami... Tam masz i tak 12cm
                      > profilu...

                      Więc teraz chyba rozumiecie, o czym piszę?
                      Chodzi o corsę D.
                      • gzesiolek Re: Sens dużych felg 14.01.22, 16:36
                        Cały czas rozumiemy...i nie mamy z tym co zrobiłeś najmniejszego problemu. Nie rozumiemy za to rozkmin nad bezsensownościa innych niż wybrany przez Ciebie rozmiar...

                        • klemens1 Re: Sens dużych felg 15.01.22, 11:06
                          gzesiolek napisał:

                          > Cały czas rozumiemy...i nie mamy z tym co zrobiłeś najmniejszego problemu. Nie
                          > rozumiemy za to rozkmin nad bezsensownościa innych niż wybrany przez Ciebie roz
                          > miar...
                          >

                          Czyli jednak widzicie sens 17" w corsie ...
                          • gzesiolek Re: Sens dużych felg 15.01.22, 13:31
                            W Corsie nie, chyba że jakiejś OPC a nie z dychawicznym silniczkiem od Pandy... Ale nie widzę też nic złego w tym, że ktoś ma takowe...
                            Sam tak już napisałem wybrałbym też 15stki ale opony 195mm...

                            Ale nie widzę nic złego w 19stkach w Maździe z 10cm profilem... Choć zimowe mam 17stki i mógłbym mieć też takie letnie... Ale po co kombinować jak jest ok...
                            • gzesiolek Re: Sens dużych felg 15.01.22, 23:39
                              Tak sobie liczę i w sumie teraz na autach mam w cm większy profil niż Ty po zmianie (65% z 185 to mniej niż 55% z 225) ale nie widzę sensu aby to ideologizowac...
                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 16.01.22, 11:42
                                gzesiolek napisał:

                                > Tak sobie liczę i w sumie teraz na autach mam w cm większy profil niż Ty po zmi
                                > anie (65% z 185 to mniej niż 55% z 225) ale nie widzę sensu aby to ideologizowac...

                                Właśnie dlatego nie widzisz sensu, bo masz sporo gumy pod felgą.

                                • gzesiolek Re: Sens dużych felg 16.01.22, 11:57
                                  Nie, nie mam w zwyczaju ideologizowac rzeczy codziennych...
                                  W 19stkach w Maździe mam 25mm mniej i też jest super... Ot jakbym miał kupić 19majac już 17 to chodziło by tylko o wygląd, ale mając 19 nie widzę sensu zmieniać na 17, bo różnice są minimalne, no chyba żeby oszczędzić max 100PLN na rok na oponach...
                                  Poza tym to co uważam za dobre dla mnie i moich 4liter nijak się ma do tego co kto inny będzie uważał... I za chuj nie widzę sensu oceniania takiego a nie innego wyboru...
                                  Zwłaszcza z generalizowaniem jednego przypadku na wszelakie inne...
                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 16.01.22, 13:32
                                    Mnie raczej zastanawiam, czy ktoś wybierający większe felgi (i zazwyczaj szersze) do końca zdaje sobie sprawę z konsekwencji takiego wyboru.
                                    • alux Re: Sens dużych felg 16.01.22, 20:06
                                      Raczej dla szpanu.
                                    • trypel Re: Sens dużych felg 16.01.22, 20:39
                                      Większość nie
                                      Nawet sprzedawców
                                      Jak zamawiałem bmw to w tej specyfikacji miało standardowo 17tki a w opcjach 18, 19 i 16.
                                      Za 16 się nie dopłacało :) ale też nie były tańsze. Poprosiłem o 16tki. I musiałem się gęsto tłumaczyć z tej dla sprzedawcy bezsensownej decyzji, że jeżdżę po dziurach, że nie lubie zwalniać na wybojach, że wjezdzam na krawężniki i dopiero gosc uwierzył że naprawdę tak chce a go nie wkręcam.
                                      Standardowy kupujący większe = lepsze
                                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 17.01.22, 08:08
                                        trypel napisał:

                                        > Za 16 się nie dopłacało :) ale też nie były tańsze. Poprosiłem o 16tki. I musi
                                        > ałem się gęsto tłumaczyć z tej dla sprzedawcy bezsensownej decyzji, że jeżdżę p
                                        > o dziurach, że nie lubie zwalniać na wybojach, że wjezdzam na krawężniki i dopi
                                        > ero gosc uwierzył że naprawdę tak chce a go nie wkręcam.
                                        > Standardowy kupujący większe = lepsze

                                        I tak miałeś argumenty, które powinny do każdego przemówić (oprócz repa, bo dla niego najbezpieczeniejsze są koła tramwajowe).
                                        A mało kto wie, jak bardzo wzrasta spalanie i zamulanie z wielkością felg. Kiedyś peugeot w katalogach się do tego przyznawał - różnice były naprawdę spore.

                                        • trypel Re: Sens dużych felg 17.01.22, 08:37
                                          Ale mi nie wzrasta i nie zamula.
                                          Potem czekając na tiguana jak się okazało że bmw nie dla mnie wziąłem od kolegi na dobicie takie samo bmw ale na 18tkach. Ani osiągami ani spalaniem nie odbiegało w zauważalny sposób od mojego. Tylko komfortem.
                                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 17.01.22, 10:16
                                            trypel napisał:

                                            > Ale mi nie wzrasta i nie zamula.

                                            Może kwestia różnicy opon i ich indeksu eco?
                                            Skoro w katalogu przyznali się do sporych różnic, to znaczy że wzrasta i zamula - taka jest fizyka.
                                            No chyba że te większe są w innej technologii i są mimo wszystko lżejsze.
                                            • gzesiolek Re: Sens dużych felg 17.01.22, 10:38
                                              Ale jest dużo zmiennych i jeśli statystycznie większe felgi i szersze opony będą wpływać na wzrost, ale już sama wielkość wpływu i czy zawsze tak będzie jest zależna od wielu zmiennych, by kategorycznie móc powiedzieć bierz mniejsze felgi będziesz miał wyraźnie mniejsze spalanie...
                                              Np. wg fizyki teoretycznie więcej powinieneś palić w zimie i mi tak auta palą... A znam ludzi którzy spalanie w zimie mają nawet o 20% niższe niż w lecie... Ot w lecie jeżdżą zmacznie bardziej zerojedynkowo... A w zimie płynnie i nieco jednak wolniej...
                                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 17.01.22, 11:02
                                                gzesiolek napisał:

                                                > Ale jest dużo zmiennych i jeśli statystycznie większe felgi i szersze opony będ
                                                > ą wpływać na wzrost, ale już sama wielkość wpływu i czy zawsze tak będzie jest
                                                > zależna od wielu zmiennych, by kategorycznie móc powiedzieć bierz mniejsze felg
                                                > i będziesz miał wyraźnie mniejsze spalanie...

                                                Wiadomo, że przy pozostałych zmiennych takich samych mniejsze (w tym węższe) felgi = mniejsze spalanie.
                                                Mi to się zawsze sprawdzało i różnica zawsze była duża - kilkanaście %


                                        • gzesiolek Re: Sens dużych felg 17.01.22, 09:57
                                          >A mało kto wie, jak bardzo wzrasta spalanie i zamulanie z wielkością felg.
                                          No właśnie nie zaobserwowałem... U mnie więcej pali na 17stkach, bo jeździ na nich w zimie ;)
                                          No i jak sam pisałeś dużo zależy od masy i momentu bezwładności... A ta nie jest wprost funkcją wielkości felgi i wysokości profilu...
                                          Ot znam felgi 19cali które są lżejsze niż takie 17cali...
                                          Tak samo opony wzmacniane czy runflaty będą cięższe niż standardowe...
                                          Aha w Lancerze mogłem założyć okazyjnie 18stki od wyższej wersji (wzór jak w EVO), ale tam mialbym mniej niż 9,5cm gumy (zwykle zakładane byly 235/40/R18 miast standardowych 205/60/R16), więc stwierdziłem, że wygląd nie jest tego wart... Ale znałem gościa z EVO X z 19stkami i był zadowolony... I nigdy bym nie wpadł na pomysł by mu wykazywać, że lepiej by mu było na 16stkach ;)

                                          Oczywiście masz rację, że większość ludzisk w cywilnych/zwykłych/codziennych autach wkłada wielkie felgi tylko dla wyglądu... Zwłaszcza tych młodych gniewnych, gdzie szpan daje +10 respektu pod remizą czy na dzielni...
                                          Ale pewnie jest 10-20% takich którzy rzeczywiście potrafią dostrzec różnice w prowadzeniu i przede wszystkim nie robią tego w ciemno, ale bazując na doświadczeniach swoich i innych i np. charakterystyce zawieszenia itd.
                                          Więc jak chcesz dotrzeć do tych 80% nie zdających sobie sprawy co idzie za samym szpanem, to ok, choć wydaje mi się, że w takim wieku niewiele dociera ;)
                                          • trypel Re: Sens dużych felg 17.01.22, 10:16
                                            Poruszyłeś faktycznie ciekawy temat opon. Jak dostałem alltracka to się okazało że na fabrycznych 225/50R17 był twardy jak cholera, komfort zero.
                                            Juz zacząłem kombinować czy mi się zmieści wyższa opona ale na szczęście rozwaliłem w terenie na kamieniu oryginalna i kupiłem dwie zwykle (tamte były runflaty) I nagle poczułem roznice. Potem wymieniłem wszystkie 4 i kompletnie inne auto mimo tego samego profilu opon i rozmiaru felg
                                            • klemens1 Re: Sens dużych felg 17.01.22, 11:03
                                              trypel napisał:

                                              > Poruszyłeś faktycznie ciekawy temat opon. Jak dostałem alltracka to się okazało
                                              > że na fabrycznych 225/50R17 był twardy jak cholera, komfort zero.
                                              > Juz zacząłem kombinować czy mi się zmieści wyższa opona ale na szczęście rozwal
                                              > iłem w terenie na kamieniu oryginalna i kupiłem dwie zwykle (tamte były runflat
                                              > y) I nagle poczułem roznice. Potem wymieniłem wszystkie 4 i kompletnie inne aut
                                              > o mimo tego samego profilu opon i rozmiaru felg
                                              >

                                              Ciekawe, czy kwestia indeksu nośności oraz XL ma też na to wpływ.
                                              • trypel Re: Sens dużych felg 17.01.22, 11:30
                                                Nie wiem ale te fabryczne w alltracku były cholernie ciężkie i twarde

                                                A tak przy okazji zamawiając nowy motocykl zamówiłem wersję z kołami stalowymi a nie aluminiowymi
                                                Mimo ze cięższe o 6 kg
                                                Wg testów i danych fabrycznych i przyspieszenie i zużycie paliwa takie samo jak w modelu z kołami Alu
                                              • gzesiolek Re: Sens dużych felg 17.01.22, 11:37
                                                W 99% tak... Zwykle wiąże się to z grubszymi ściankami profilu opony i wzmocnieniami... Ale te różnice wg mnie są minimalne...
                                                • allegropajew Re: Sens dużych felg 18.01.22, 22:05
                                                  XL kupiłem zimówki, licho nie śpi. Różnicy komfortu w stosunku do letnich bez XL nie zauważyłem. Gumy tyle samo (zima 205/50/17, lato 225/45/17).
                                                  Pompuję +0.2 przód, tył +0.1 bo tak zawsze robiłem.

                                                  Jeździmy 2+1, nawet na wyjazdy nie pakujemy tyle, by światła były za wysoko, więc nie dopompowuję, a na wakacje to mamy Vivaro (rodzinniśmy, zaraz pędzimy w 6+3 osób na ferie) z oponami typu C (3.4 w każdym kole).

                                                  Gościula
                                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 17.01.22, 10:19
                                            gzesiolek napisał:

                                            > Więc jak chcesz dotrzeć do tych 80% nie zdających sobie sprawy co idzie za samy
                                            > m szpanem, to ok, choć wydaje mi się, że w takim wieku niewiele dociera ;)

                                            Córka wizualnie wolałaby 17 oczywiście - nawet sama przyznała, że jest to trzęsienie nie przeszkadza.
                                            Zgodziła się jednak na 15, bo "zobaczysz, że będzie dużo lepiej, będzie jeszcze mniej palił i lepiej przyspieszał" - jakkolwiek w to chyba nie wierzyła.
                                            No i po sprawdzeniu w praktyce sama twierdzi, że 17 to gówno i nie rozumie, jak tym dało się wcześniej jeździć.
                                            Oczywiście 17 to przegięcie w corsie - gdzie indziej to może być (i jest) normalny, wręcz balonowy rozmiar.
    • bimota Re: Sens dużych felg 14.01.22, 12:17
      W Loganie mialem totalne balony i zadnych problemow z jazda nie zauwazylem poza stabilnoscia powyzej dozwolonej predkosci na autostradzie. Nie wiem czy to wina opon, obstawiam raczej aerodynamike i niska mase.
      Komfort 100x lepszy niz w wiekszosci innych aut i nie musialem sie przejmmowac kraweznikami, dziurami, prtogami... ze mi sie to aluminiowe g. rozwali.
      Dynamika lepsza niz w wyraznie mocniejszych autach (wg katalogu).
      • gzesiolek Re: Sens dużych felg 14.01.22, 12:43
        NIe wiem jak w Loganie... ale w Sandero były 185/65/R15 w tańszych wersjach, i 205/55/R16 na alufelgach...
        Zresztą ten drugi rozmiar to chyba najpopularniejszy w ostatnim 15leciu w autach kompaktowych...
        • bimota Re: Sens dużych felg 14.01.22, 13:14
          Glowy nie dam, ale chyba byly 13"
          • gzesiolek Re: Sens dużych felg 14.01.22, 14:11
            W Loganie I mogły być 14... W Loganie II najmniejsze były 15... w 13 nie wiem czy by przednie hamulce weszły...
    • niedzielnykierowca Re: Sens dużych felg 14.01.22, 12:40
      Jason z kanału "Engineering Explained" też postanowił zmienić 20 calowe koła w swojej Tesli na 18'.
      youtu.be/NYvKxsYFqO8
      A to z powodu wjechania w dziurę i zniszczeniu 2 kół za ponad 2600$.
      Ale przy okazji poprawił komfort i zmniejszył opory aerodynamiczne.
    • zimnadzidzia Re: Sens dużych felg 16.01.22, 12:20
      ocdn.eu/pulscms-transforms/1/eu1k9kpTURBXy84YTUxZDgyOGZlNDU4NmM3MTk0NDY4NDhjMzE0ODJlOC5qcGeSlQLNAXcAwsOVAgDNAXfCw4GhMAU
    • hukers Re: Sens dużych felg 20.01.22, 12:38
      klemens1 napisał:

      > Córka, gdy przejechała trasę ponad 300 km (większość autostradą), przez 10 minu
      > t w rozmowie nie mogła się nachwalić tańszego rozwiązania. Mianowicie:
      >
      > - nieporównywalnie lepszy komfort
      > - ciszej
      > - jakby zrywniejszy
      > - spalanie niższe o ok. 20% (przy nieco wyższej prędkości na tempomacie na auto
      > stradzie)

      Lepszy komfort i ciszej-tak, ale zrywniejszy i mniejsze spalanie, to chyba tak średnio.
      Ja sam nie jestem fanem dużych felg, ale zbyt małe też mi się nie podobają.
      Taki Superb na 16, A5 na 17, czy S-klasa na 18 wygląda, powiedzmy, nie najlepiej.
      • gzesiolek Re: Sens dużych felg 20.01.22, 13:37
        Przecież A5 jest znacznie mniejsza od Superb... ;)
        A koła mają rozmiarowo podobne...

        Ba w Maździe 6 mam koła o profilu o 10% większym przy 17stkach...
        Więc dla A5 idealne są 18... Przy 19 ostatecznie, ale dla mnie już mało... A zakładanie większych to już masochizm...
        • hukers Re: Sens dużych felg 20.01.22, 13:48
          gzesiolek napisał:

          > Przecież A5 jest znacznie mniejsza od Superb... ;)
          > A koła mają rozmiarowo podobne...
          >
          Nie wiem jak teraz, ale parę lat temu Superb w wersji podstawowej był na 16, a A5 na 17.
          W obu przypadkach wskazane było zamówić rozmiar większe, żeby to jako tako wyglądało.
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 15:52
            hukers napisał:

            > gzesiolek napisał:
            >
            > > Przecież A5 jest znacznie mniejsza od Superb... ;)
            > > A koła mają rozmiarowo podobne...
            > >
            > Nie wiem jak teraz, ale parę lat temu Superb w wersji podstawowej był na 16, a
            > A5 na 17.
            > W obu przypadkach wskazane było zamówić rozmiar większe, żeby to jako tako wyglądało.

            Superba nie kupuje się po to, by wyglądał.
            BTW. nadal podstawa to 16", od Style jest 17", ew. w jakichś pakietach, gdzie ten 17" wychodzi praktycznie za darmo. Jechałem nowym superbem 18" i nie było tragedii, ale 17 to byłby max. dla mnie, a prefereowane 16.
            W Skodzie jest o tyle fajnie, że nie ma korelacji pomiędzy wersją silnikową i wyposażeniem - czyli mogę kupić najmocniejszy silnik i najbiedniejszą wersję (za wyjątkiem diesla 200 KM i hybrydy). Albo na odwrót.
            • hukers Re: Sens dużych felg 20.01.22, 16:06
              klemens1 napisał:

              > > W obu przypadkach wskazane było zamówić rozmiar większe, żeby to jako tak
              > o wyglądało.
              >
              > Superba nie kupuje się po to, by wyglądał.

              Żebyśmy się dobrze zrozumieli.
              17 nie po to żeby wyglądał dobrze, tylko po to, żeby nie wyglądał źle.
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 17:48
                hukers napisał:

                > Żebyśmy się dobrze zrozumieli.
                > 17 nie po to żeby wyglądał dobrze, tylko po to, żeby nie wyglądał źle.

                Nic z tego. Nie zależy mi na złej ocenie wyglądu - i to w takim wymiarze, jak rozmiar felg - gdy w grę wchodzi komfort i ekonomia.
                To MNIE ma być wygodnie a nie tym, co na mnie patrzą.
                Oczywiście granice jakieś mam - nie będę z kutafonem na wierzchu chodził, bo gorąco. Jednakże felgi są naprawdę za horyzontem jeżeli chodzi o priorytety wyglądu.

      • klemens1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 15:53
        hukers napisał:

        > Lepszy komfort i ciszej-tak, ale zrywniejszy i mniejsze spalanie, to chyba tak
        > średnio.

        Jest różnica - przetestowałem na starym bmw i na obecnej corsie.
        Jak już pisałem - kiedyś nawet w katalogach podawali rózne wartości przyspieszeń i spalania w zależności od felg.

        • trypel Re: Sens dużych felg 20.01.22, 16:03
          No pacz a w moim katalogu nie ma roznic mimo ze stalowe felgi są 6 Kg cięższe co stanowi ok 3% masy pojazdu
          I osiągi i spalanie takie same
          • trypel Re: Sens dużych felg 20.01.22, 16:09
            Aha w tiguanie to samo. Nie wg danych fabrycznych tylko wg programu zewnętrznego i dżynksa czytającego z OBD2.
            Przyspieczenie to samo plus minu 0.2s
            • bimota Re: Sens dużych felg 20.01.22, 17:04
              0.2 s to ile % ?

              6 kg na sztuce ?
              • trypel Re: Sens dużych felg 20.01.22, 18:33
                Nie ważne ile % bo to powtarzalny błąd niezależnie od kol
                Praktycznie zawsze wynik mieści się w okolicach 7.8-8s
          • klemens1 Re: Sens dużych felg 20.01.22, 17:49
            trypel napisał:

            > No pacz a w moim katalogu nie ma roznic mimo ze stalowe felgi są 6 Kg cięższe c
            > o stanowi ok 3% masy pojazdu
            > I osiągi i spalanie takie same
            >

            Po co miałbym się z tego tłumaczyć? Sprawdziłem na swoim przykładzie i tu moment bezwładności felgi ma bardzo duże znaczenie.
            • trypel Re: Sens dużych felg 20.01.22, 18:33
              Czyli u ciebie ma a u innych nie
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 11:20
                trypel napisał:

                > Czyli u ciebie ma a u innych nie
                >

                Po prostu nie jestem aż tak zdolny, by zaprojektować perpertum mobile. Inni są.
                • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 11:32
                  Wprost przeciwnie
                  Jesteś tak zdolny ze wyczuwasz promilowe roznice których nie wyczuwaja nawet amatorskie urządzenia takie jak czytnik OBD z allegro.
                  Pewnie dopiero profosjonalny sprzęt pokaże to co ty po prostu czujesz
                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 13:08
                    trypel napisał:

                    > Wprost przeciwnie
                    > Jesteś tak zdolny ze wyczuwasz promilowe roznice których nie wyczuwaja nawet am
                    > atorskie urządzenia takie jak czytnik OBD z allegro.

                    W takim razie komputerek pokazujący kilkanaście procent niższe spalanie też jest niesamowicie wyczulony.
                    Albo ci, którzy w katalogu peugeota wpisywali spore różnice w przyspieszeniach i spalaniu w zależności od rozmiaru felg.


                    • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 13:28
                      Pokaz ten mityczny katalog.
                      Moj komputer nie pokazuje zadnych roznic.
                      Malo tego- statystyka z Floty orlenowej tez nie pokazuje roznic między zima a latem
                      A czytnik OBD2 to tez taki komputerek i on nie pokazuje zadnych mierzalnych do 1 miejsca po przecinku roznic w przyspieszaniu. Prosta fizyka mowi ze one są ale są zapewne tak małe ze nikt poza tobą tego nie czuje ( z drugiej strony ty nie czujesz roznic w prowadzeniu więc to tak jak ktoś nie ma dobrego jednego zmysłu to nadrabia w innym )
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 14:29
                        trypel napisał:

                        > Pokaz ten mityczny katalog.

                        Jak znajdę, to pokażę. Teraz nikt nie rozróżnia po rozmiarze felg osiągów.

                        > Moj komputer nie pokazuje zadnych roznic.
                        > Malo tego- statystyka z Floty orlenowej tez nie pokazuje roznic między zima a l
                        > atem

                        Więc żyjemy w alternatywnych rzeczywistościach - mój pokazuje różnice i to nie promilowe. Przy jeździe nawet nieco szybszej jest mniejsze zużycie.

                        • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 14:31
                          klemens1 napisał:

                          > > Moj komputer nie pokazuje zadnych roznic.
                          > > Malo tego- statystyka z Floty orlenowej tez nie pokazuje roznic między zima a l
                          > > atem
                          >
                          > Więc żyjemy w alternatywnych rzeczywistościach - mój pokazuje różnice i to nie
                          > promilowe. Przy jeździe nawet nieco szybszej jest mniejsze zużycie.
                          >

                          Jeszcze statystyki Tesli:
                          whatnext.pl/szykujesz-sie-do-zakupu-tesli-nad-felgami-zastanow-sie-dwa-razy/
                        • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 14:47
                          Ok, zainwestuj w czytnik OBD (50 pln plus darmowa apka) I sprawdź tam.
                          U mnie (wysokie auto) widoczna różnica w spalaniu jest podczas wiatru. Silny w twarz to nieraz i plus 1.5-2 l na autostradzie. Słaby w plecy minus 1 l.
                          Na oponach roznic brak.
                          • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 14:48
                            Napisałem nieprecyzyjnie.
                            Roznice pewnie są ale niezauważalne
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 15:03
                            trypel napisał:

                            > Ok, zainwestuj w czytnik OBD (50 pln plus darmowa apka) I sprawdź tam.

                            Zainwestowałem w komputer pokładowy i sprawdziłem tam.
                            Jest różnica kilkanaście %.

                            > Na oponach roznic brak.

                            Zakrzywiasz czasoprzestrzeń widocznie.
                            Jeszcze o Tesli:
                            napradzie.pl/2017/11/14/jak-rozmiar-kol-wplywa-na-zasieg-samochodu-elektrycznego/
                            4,9% większe zużycie energii dla Modelu S P100D z kołami 21″ w porównaniu do 19″
                            5,2% większe zużycie energii dla Modelu S P90D z kołami 21″ w porównaniu do 19″
                            11,6% większe zużycie energii dla Modelu S 60/75 z kołami 21″ w porównaniu do 19″
                            11,8% większe zużycie energii dla Modelu S 60D / 75D / 90D z kołami 21″ w porównaniu do 19″.
                            22,2% większe zużycie energii dla Modelu X P90D z kołami 22″ w porównaniu do 20″
                            22,5% większe zużycie energii dla Modelu X 60D / 75D / 90D z kołami 22″ w porównaniu do 20″.
                            23,3% większe zużycie energii dla Modelu X P100D z kołami 22″ w porównaniu do 20″



                            Cały internet trąbi, że na większych felgach spalanie jest większe. Ale u ciebie jest inaczej - OK.
                            • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 15:23
                              A doczytałeś jak pisałem ze letnie mam A a zimowe C pod względem oporów. Może to zżera cały zysk jaki bym miał.
                              Czyli mówisz ze jakbym letnie założył A ale wąskie to setkę robiłbym nie w 8 ale w 7 s? Czyli 1 s poniżej katalogu?
                              Bo raczej nie uwierzę ze człowiek bez instrumenty pomiarowego wyczuje różnice poniżej 1 s.
                              I paliłbym 1 L mniej?
                              Może kiedyś spróbuje
                              Jak jakość prowadzenia nie będzie miała znaczenia juz
                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 15:32
                                trypel napisał:

                                > A doczytałeś jak pisałem ze letnie mam A a zimowe C pod względem oporów. Może t
                                > o zżera cały zysk jaki bym miał.

                                Może ...

                                > Czyli mówisz ze jakbym letnie założył A ale wąskie to setkę robiłbym nie w 8 al
                                > e w 7 s? Czyli 1 s poniżej katalogu?

                                Raczej teraz ma 1 s powyżej katalogu. Jeszcze zależy, jaka felga i jaka różnica rozmiaru.
                                Ale naprawdę czuć, że żwawiej przyspiesza - np. na autostradzie.

                                > I paliłbym 1 L mniej?

                                U mnie tak jest. To już nie jest przypadek.

                                • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 15:43
                                  Teraz robi 100 dokładnie wg katalogu albo odrobine poniżej, katalog 8.1 z tego co pamietam. Co jest dość proste do wytłumaczenia diesel 190 Km na hamowni wykazuje z reguły pare Km więcej.
                                  Te 100 w 8 s robi i na zimowych i na letnich. Czyli i 205/65r17 i 225/50r19
                                  W przyspieszeniu nie ma żadnej roznicy.
                                  Pamiętaj ze ja wole wyzszy profil i mniejsze felgi i tiguan jest pierwszym autem w którym różnica w prowadzeniu jest tak duża ze jest styczeń a ja już mysle kiedy założę letnie. Za 10 dni jadę na tydzień do Niemiec gdzie z reguły pozwalam sobie na więcej i już wiem ze nie pozwolę sobie na tyle ile bym chciał bo ma 17 tkach nie da rady
                                  W legacy pierwsza rzeczą jaka próbowałem zrobić była wymiana 18 na 17tki ale niestety nie da rady z uwagi na wielkość zacisków w wersji GT.
                                  Może w aucie z natury ekonomicznym wpływ opon jest duży. W aucie które ma aerodynamikę lodówki przy szybszej jeździe po prostu wpływ opon ginie.
                                  Teraz chce sobie kupić zabawkę małego dieselka i tam uwierz pójdę od razu w 14tki 185. Wygodne do miasta
                                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 16:57
                                    OK - nie chodzi o to, żebyś się tłumaczył.
                                    Może te większe felgi masz jakieś lepsze/lżejsze i podobnie z oponami?

                                    Przy ok. 200 superb nie prowadzi się najlepiej i być może to jest ta granica, gdzie niższy profil dawałby radę. Tylko że ile razy jeżdżę 200? Raz na rok przez niecałą minutę?
                                    W zakrętach też wiem, że byłoby stabilniej na niższym profilu, ale na obecnym (max. wysokim) i tak jest OK, a ja szybciej nie potrzebuję.
                                    Czasami w Konotopie, jak skręcam z S-2 na S-8, to miałbym może ochotę pojechać szybciej niż 90 (więcej nie próbuję). Ale jeżdżę tamtędy raz na miesiąc i zyskałbym 3 sekundy.
                                    Warto dla tak małych zysków tak dużo tracić (komfort, paliwo, droższe opony i felgi)?
                                    • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 17:39
                                      W przypadku służbowego tracę tylko trochę komfortu A zyskuje coś co dla mnie jest ważne czyli prowadzenie
                                      Jakbym tiguana kupil prywatnie to już wiem ze albo z adaptacyjnym zawieszeniem i wtedy może 17tki albo bez adaptacyjnego zawieszenia i złoty kompromis czyli 18tki
                                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 17:55
                                        trypel napisał:

                                        > W przypadku służbowego tracę tylko trochę komfortu A zyskuje coś co dla mnie je
                                        > st ważne czyli prowadzenie

                                        Jeżeli jeździsz 200, tudzież w zakrętach jesteś wśród 99.9% najszybszych, to wtedy to prowadzenie się przydaje.

                                        • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 18:00
                                          Na każdym rondzie codziennie się przydaje
                                          Tak lubię i nie ma co z tym dyskutować

                                          No i nie ukrywam że mam dzika satysfakcję jak wyprzedzam na łuku goscia co przed chwilą mrugal na mnie ze jemu się spieszy i mam przerwać wyprzedzanie. A potem ja zjeżdżając z S8 na A1 na Warszawę jadę na wiadukcie 100 a on zwalnia do 60
                                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 18:45
                                            trypel napisał:

                                            > Na każdym rondzie codziennie się przydaje
                                            > Tak lubię i nie ma co z tym dyskutować

                                            Mnie wystarcza to, co jest, a przynajmniej nie trzęsie.
                                            Ale masz wybór i go podjąłeś.

                                            > No i nie ukrywam że mam dzika satysfakcję jak wyprzedzam na łuku goscia co prze
                                            > d chwilą mrugal na mnie ze jemu się spieszy i mam przerwać wyprzedzanie. A pote
                                            > m ja zjeżdżając z S8 na A1 na Warszawę jadę na wiadukcie 100 a on zwalnia do 60

                                            Ja wyprzedzam takich po zjeździe na jakieś krajówki / wojewódzkie.
                                            Tam już nie wystarczy, niczym małpa, umieć tylko gaz gnieść.
                                            I owszem - też mam satysfakcję.


                                          • jeepwdyzlu Re: Sens dużych felg 22.01.22, 11:02
                                            No i nie ukrywam że mam dzika satysfakcję jak wyprzedzam na łuku goscia co przed chwilą mrugal na mnie ze jemu się spieszy i mam przerwać wyprzedzanie. A potem ja zjeżdżając z S8 na A1 na Warszawę jadę na wiadukcie 100 a on zwalnia do 60
                                            -----
                                            Ja pierdolę, Trypel jaki Ty czasami jesteś durny...
                                            Masakra.
                                            Dzika satysfakcja?
                                            Kurwa weź jakąś ładną dupę, pojedź gdzieś gdzie jest ładnie, napij się dobrego alkoholu, poruchaj, zjedz coś smacznego...
                                            Może wyluzujesz....

                                            Szczerze zatroskany
                                            Jeep
                                            • gzesiolek Re: Sens dużych felg 22.01.22, 11:11
                                              Coś się tak nastroszyl? Mam to samo co Trypel. Może przesada z dziką satysfakcją, ale satysfakcja jest gdy jakiś debil Cię popędza bo jedziesz 140 na 120 a on musi szybciej... I mruga jak głupi, mimo, że po prawej TIR... A ja jestem z tych co nie jeżdżą lewym poza wyprzedzaniem... A chwilę później wyprzedzam go na łuku bo debil jest mistrzem prostej i zakręty go przerastają... To chcąc nie chcąc czuję jakąś satysfakcję...
                                              Za chwilę znowu mnie wyprzedzi na prostej... I tyle... niech jedzie... Byle dalej ode mnie... Ale ten moment satysfakcji się pojawia... Co ja zrobię... Niech się nauczy kultury lub jazdy to wtedy go nie będzie... ;)
                                            • trypel Re: Sens dużych felg 22.01.22, 11:21
                                              Jestem wyluzowany jak mało kto jeep
                                              A na pewno bardziej niż Ty bazując na tym co piszesz
                                              I cieszę się małymi sprawami
                                              Takimi jak opisana
                                              I wieloma innymi :)
                                              • jeepwdyzlu Re: Sens dużych felg 22.01.22, 11:28
                                                Panowie...
                                                Jesli odczuwacie dziką satysfakcję przy wyprzedzaniu na drogach publicznych
                                                i twierdzicie że to dowód wyluzowania

                                                to mamy calkowicie odmienne definicje szczęścia.
                                                No cóż, może to Wy macie rację.
                                                Zatem przepraszam, ze wtrąciłem swoje 3 grosze.
                                                Więcej nie będę.
                                                J.
                                                • trypel Re: Sens dużych felg 22.01.22, 12:03
                                                  Nie strzelaj focha jak mój syn
                                                  Mnie cieszy wiele drobnych rzeczy w codziennym życiu i to moja definicja szczęścia
                                                  A co do opisanego wyprzedzania- ja nie przyspieszam wcale, po prostu mijam goscia co chwilę wcześniej probowal udowodnić jaki to jest zajebisty a wymiękł na łuku który jego autem można pokonać przy 150 a on zwolnił do 60

                                                  Przyznam ci sie jeszcze (chociaż strzelam sobie w stope) ze odczuwam satysfakcję jak jadę 30 na godz droga z takim ograniczeniem, wyprzedza mnie gosc który nie może tak wolno po czym zwalnia do 5 na godz bo pojawia się prog zwaljiajaxy. A ja go wyprzedzam na tym progu bo ja nie zwalniam na progach jadac wg ograniczenia
                                                • gzesiolek Re: Sens dużych felg 22.01.22, 12:07
                                                  Sądzę, że z tą dziką to hiperbola...
                                                  Ot zwykła satysfakcja z tego, że nie spiesząc się, nie poganiając nikogo, nie będąc wściekłym i szybkim, jednego z takich wściekłych i szybkich wyprzedzam na łuku bo tamten jest debilem szybkim tylko na prostej... Nazywaj to jak chcesz, ale chyba Twoja wyobraźnia dodała wiele od siebie... Nie sądzę, że Trypel, ale ja nie mam tendencji do ścigania się, a i tak na mocnym łuku wyprzedzam większość mistrzów prostej...
                                                  • trypel Re: Sens dużych felg 22.01.22, 12:12
                                                    Oczywiscie ze hiperbola
                                                    Nir staje na poboczu żeby odtańczyć taniec zwycięstwa ani nawet nie mam przy tym orgazmu
                                                • klemens1 Re: Sens dużych felg 22.01.22, 18:56
                                                  jeepwdyzlu napisał:

                                                  > Panowie...
                                                  > Jesli odczuwacie dziką satysfakcję przy wyprzedzaniu na drogach publicznych
                                                  > i twierdzicie że to dowód wyluzowania

                                                  Trochę nie zrozumiałeś.
                                                  Chodzi o satysfakcję z tego, że okazuje się, iż ten drugi jest właściwie małpą, potrafiącą poruszać się szybko jedynie w łatwym środowisku. Jak już jest trochę trudniej, to widać, że z "króla autostrady" staje się "kmieciem szos".

            • gzesiolek Re: Sens dużych felg 21.01.22, 10:48
              Moment bezwładności kół... nie zapominaj o oponach...
              No i znaczenie ma, ale wg mnie nie aż tak duże jak sobie zakodowałeś... ot kilka %, im lżejsze auto tym większy wpływ tej zmiany...
              Tak samo mniejsza szerokość opon, ma pozytywny wpływ przy słabszych silnikach gdy nie ma zrywania przyczepności... Im większa szansa na zrywanie przyczepności tym jednak większa szerokość opony wpływa pozytywnie na przyśpieszenie, a czasem i spalanie...
              • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 11:19
                gzesiolek napisał:

                > Moment bezwładności kół... nie zapominaj o oponach...

                Opony są dużo lżejsze od stali. A od tzw. "aluminium" imitującego stop lekki - tym bardziej.

                > Tak samo mniejsza szerokość opon, ma pozytywny wpływ przy słabszych silnikach g
                > dy nie ma zrywania przyczepności... Im większa szansa na zrywanie przyczepności
                > tym jednak większa szerokość opony wpływa pozytywnie na przyśpieszenie, a czas
                > em i spalanie...

                Na spalanie nigdy dobrze nie wpływa - na przyspieszenie tylko, gdy jest zrywana przyczepność.
                Nie ja to wymyśliłem i zbadałem.

                • carnivore69 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 11:55
                  klemens1 napisał:

                  > Na spalanie nigdy dobrze nie wpływa - na przyspieszenie tylko, gdy jest zrywana
                  > przyczepność.

                  A dokładniej - zrywana przy balonach, a niekoniecznie już przy naleśnikach.

                  Pzdr.
                  • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 13:09
                    carnivore69 napisał:

                    > klemens1 napisał:
                    >
                    > > Na spalanie nigdy dobrze nie wpływa - na przyspieszenie tylko, gdy jest zrywana
                    > > przyczepność.
                    >
                    > A dokładniej - zrywana przy balonach, a niekoniecznie już przy naleśnikach.

                    To podobno od szerokości też zależy, jakkolwiek nie jestem przekonany.
                    No i widocznie mam za małą moc, by zrywać przyczepność w czasie jazdy. Bo startowanie sebixowe ze świateł raczej mnie nie interesuje.
                    • allegropajew Re: Sens dużych felg 21.01.22, 14:25
                      Testy niemieckie Hondy Civic na oponach 195/65/15, 205/55/16, 205/50/17, 225/45/17, 235/40/18 i 245/35/19. Felgi aluminiowe fabryczne Hondy (niestety są cięższe od średniej).

                      Poza oponkami 195, które zdecydowanie odstawały in minus, pozostałe na suchym zanotowały taką samą drogę hamowania. Im szersza opona, tym stabilniej i lepiej w zakrętach, a im mniejsza felga, tym lepsze przyspieszenie. Różnice zauważalne (ponad sekunda do setki, parę km więcej w łuku), ale nie zabójcze.

                      Na mokrym im węższe opony tym lepiej hamowały, na śniegu jeszcze lepiej. Podobnie ze stabilnością w łukach.

                      Po prostu wieksze felgi to większy moment bezwładności kół i tyle, a ten wchodzi do wzoru na przyspieszenie razem z masą auta i momentem bezwładności mas wirowych układu napedowego. Przypominam, różnica w 140 KM kompakcie między skrajnymi oponami do 100 jest sekunda. Pewnie też trochę dodaja większe opory toczenia szerszych opon, choć teoretycznie to nie powinno mieć miejsca.

                      Co innego, jak damy felgi magnezowe, po kilka tysi za sztukę. Wtedy lepiej miec mniej gumy, he, he. Ale to na suchym tylko....

                      Gościula
                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 14:33
                        allegropajew napisał:

                        > Przypominam, różnica w 140 KM kompakcie między skrajny
                        > mi oponami do 100 jest sekunda.

                        Co procentowo jest sporo.
                        • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 14:45
                          Ale doczytałeś tez o tym lepszym prowadzeniu na szerszych? Rozumiem że teraz już wierzysz:)
                          Poza tym różnica między 195 a 245 to 5 cm. Albo 25 % szerokości opony na plus
                          Ja mowie o 205 a 225 gdzie różnica to 10%

                          Jakby do malucha 600 (17 km) założyć 15tki 185 mm to pewnie do 80 by nie dobił.
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 15:05
                            trypel napisał:

                            > Ale doczytałeś tez o tym lepszym prowadzeniu na szerszych? Rozumiem że teraz ju
                            > ż wierzysz:)

                            Dla mnie bez różnicy - i tak jestem najczęściej najszybszy i nie odczuwam potrzeby stabilniejszego prowadzenia.
                            Gdybym brał udział w wyścigach / rajdach - pewnie by to miało znaczenie i zyskałbym te "pół sekundy na okrążeniu".

                            • trypel Re: Sens dużych felg 21.01.22, 15:25
                              Nie pytam czy to jest dla ciebie różnica ale czy już w to wierzysz ze szersza opona i niższy profil to lepsze prowadzenie. Czy tylko wierzysz wybiórczo w dane?
                              • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 15:34
                                trypel napisał:

                                > Nie pytam czy to jest dla ciebie różnica ale czy już w to wierzysz ze szersza o
                                > pona i niższy profil to lepsze prowadzenie. Czy tylko wierzysz wybiórczo w dane
                                > ?

                                Dlaczego mam wierzyć? Ja WIEM, że w zakrętach jest stabilniej - tylko że mi to niepotrzebne.
                                Za to jeździ się ogólnie chujowiej, bo trzęsie. Więc kwestia "lepszego prowadzenia" to kwestia definicji.


                                • schweppes1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 22:28
                                  klemens1 napisał:

                                  > trypel napisał:
                                  >
                                  > > Nie pytam czy to jest dla ciebie różnica ale czy już w to wierzysz ze sze
                                  > rsza o
                                  > > pona i niższy profil to lepsze prowadzenie. Czy tylko wierzysz wybiórczo
                                  > w dane
                                  > > ?
                                  >
                                  > Dlaczego mam wierzyć? Ja WIEM, że w zakrętach jest stabilniej - tylko że mi to
                                  > niepotrzebne.
                                  > Za to jeździ się ogólnie chujowiej, bo trzęsie. Więc kwestia "lepszego prowadze
                                  > nia" to kwestia definicji.

                                  Ale na balonach też trzęsie, tylko z inną częstotliwością i amplitudą. W niskim profilu zaburzasz resorowanie, w wysokim tłumienie.
                    • carnivore69 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 16:19
                      klemens1 napisał:

                      > No i widocznie mam za małą moc, by zrywać przyczepność w czasie jazdy. Bo start
                      > owanie sebixowe ze świateł raczej mnie nie interesuje.

                      I super. Natomiast znajdą się pewnie też tacy, których centusiowe przeliczanie cali na grosze nie interesuje.

                      Stąd szeroki wybór felg.

                      Pzdr.

                      • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 17:59
                        carnivore69 napisał:

                        > klemens1 napisał:
                        >
                        > > No i widocznie mam za małą moc, by zrywać przyczepność w czasie jazdy. Bo
                        > start
                        > > owanie sebixowe ze świateł raczej mnie nie interesuje.
                        >
                        > I super. Natomiast znajdą się pewnie też tacy, których centusiowe przeliczanie
                        > cali na grosze nie interesuje.

                        Nie chodzi o pieniądze, lecz o zasady - nie będę przepłacał za coś, co nie dość że mi nie jest potrzebne, to wręcz wolałbym coś tańszego ze względu na walory.
                        Felgi i opony do corsy kosztowały mnie ok. 2300, a "stare" 17" z 3-letnimi oponami sprzedałem za 750. Taniej byłoby kupić zimówki do 17" felg, prawda?
                        A jeszcze letnie muszę dokupić.

                        BTW. Na przykładzie dotychczasowych opon całorocznych w corsie - z całoroczności wyleczyłem się nader skutecznie.
                        • gzesiolek Re: Sens dużych felg 21.01.22, 20:23
                          Taniej i wygodniej było by mieć dwa zestawy felg... Biorąc pod uwagę zmiany....
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 22:32
                            gzesiolek napisał:

                            > Taniej i wygodniej było by mieć dwa zestawy felg... Biorąc pod uwagę zmiany....

                            Prawda? Czyli cena nie grała roli, skoro wybrałem DROŻSZE rozwiązanie.
                            Widocznie miałem ważny powód, by to droższe rozwiązanie wybrać.
                        • schweppes1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 22:24
                          klemens1 napisał:

                          > carnivore69 napisał:
                          >
                          > > klemens1 napisał:
                          > >
                          > > > No i widocznie mam za małą moc, by zrywać przyczepność w czasie jaz
                          > dy. Bo
                          > > start
                          > > > owanie sebixowe ze świateł raczej mnie nie interesuje.
                          > >
                          > > I super. Natomiast znajdą się pewnie też tacy, których centusiowe przelic
                          > zanie
                          > > cali na grosze nie interesuje.
                          >
                          > Nie chodzi o pieniądze, lecz o zasady - nie będę przepłacał za coś, co nie dość
                          > że mi nie jest potrzebne, to wręcz wolałbym coś tańszego ze względu na walory.

                          Ale przecież przepłaciłeś za Superba, zamiast kupić tańszą Octavię.
                          • klemens1 Re: Sens dużych felg 21.01.22, 22:31
                            schweppes1 napisał:

                            > klemens1 napisał:
                            >
                            > > Nie chodzi o pieniądze, lecz o zasady - nie będę przepłacał za coś, co nie dość
                            > > że mi nie jest potrzebne, to wręcz wolałbym coś tańszego ze względu na walory.
                            >
                            > Ale przecież przepłaciłeś za Superba, zamiast kupić tańszą Octavię.

                            Już ci pisałem, niedorozwoju, że superb był w cenie octavii.
    • hukers Re: Sens dużych felg 26.01.22, 14:04
      klemens1 napisał:


      > Pytam - po chuj te większe felgi? Tak to zajebiście wygląda i takie trzymanie w
      > zakrętach, że bez tego się nie da?

      Klimek, przypomniało mi się, jak Zofia się przesiadała z Megane ( miękki francuz 16, gdzie się progów zwalniających nawet nie zauważało) na A5 (245, 18, 40) z komentarzem "strasznie, trzęsie w tym Audi, nawet kawy się nie mogę napić w czasie jazdy".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka