Dodaj do ulubionych

Szipka = róża

18.03.22, 11:29
Słońce świeci coraz dłużej. Nowy motocykl w garażu czeka. Weekend majowy zbliza się wielkimi krokami i dupa zaczyna mnie swędzieć.
I tak na fali myślenia o potencjalnych celach na majowy wyjazd przypomnialo mi się miejsce prawie rownie wspaniałe jak wspomniany wczoraj bar w Turcji
Jest taka droga z Kazanłyka do Gabrowa ( Gabrowo to taki polski Wąchock), droga przebiega przez tysiac zakrętów, wspina się na przełęcz Szipka i zjeżdża do Gabrowa. Były lata ze bylem tam 2 x w roku
Na samej przełęczy stoi wielki pomnik do którego nigdy nie doszedłem.
Na przełęczy jest też parking dla ciężarówek, 2 bary i hotel Szipka a jakże. Hotel z poprzedniej epoki który zbankrutował jakieś 20 lat temu. I aż do ok 2010 roku popadał w ruinę pilnowany przez rodzinę. Babkę z mężem.
Babka dorabiała na boku karmiąc kierowców ciężarówek.
Trafiłem tam po raz pierwszy ok 2005 roku. Droga była taka ze spytałem babki czy mogę zrzucić bagaże, pozwoliła, i zrobiłem trasę w te i z powrotem jeszcze raz, i jeszcze raz. Wieczorem w czerwcu było spokojnie na drodze , róże kwitły hektarami, pachniało oblednie.
Wróciłem. Babka podała mi kolację. Owcze sirene i dużo pomidorów. I kebabcze. Potem przyszedł mąż i postawił butelkę wina. Mowie ze nie mogę pić bo muszę jechać szukać hotelu.. tym się nie martw powiedział wiec się napiliśmy. Tam polubiłem mavruda.
Potem się okazało że hotel co prawda zamkniety ale jak mi starczy zimna woda i mam śpiwór to mogę pójść do dowolnego pokoju bo łóżka są. A lazienka taka wielka wspólna z drewniana kratka na podłodze. I prysznicami w suficie.
Rano widok z okna na te hektary róż, podnosząca się mgle.
Od tamtej pory praktycznie co roku tam przyjeżdżałem do 2010 roku.
Teraz szukając celu na maj zagladam a tam działający hotel. Dobre opinie. Brak strony więc nie zalinkuje ale za to przełęcz mogę
maps.app.goo.gl/SjhR6RHonaaYBfN97
Jakby ktoś był niedaleko to warto. Warto zaplanować tak żeby się tam przespać.
Jakby ktoś chciał to jeszcze parę takich miejsc mogę wrzucić. Tylko niestety nieraz magiczne dla mnie wcale nie musi być takie dla was
Obserwuj wątek
    • hukers Re: Szipka = róża 18.03.22, 15:05
      trypel napisał:

      > Jakby ktoś chciał to jeszcze parę takich miejsc mogę wrzucić. Tylko niestety ni
      > eraz magiczne dla mnie wcale nie musi być takie dla was

      Wrzucaj śmiało.
      • trypel Re: Szipka = róża 18.03.22, 21:15
        Prosił prosił i uprosil :)

        Mam jakąś potrzebę podzielenia się. Właśnie na zawał zszedł znajomy 50latek i czuje sie dziwnie

        8 lat temu dostałem pozwolenie na samotny weekend
        Stwierdziłem że zdrowiej będzie na rowerze. Miałem trochę mil. I tak z dnia na dzień poleciałem na parę dni na wycieczkę z rowerem.
        Cel - euro velo 6. Przynajmniej pare km wzdłuż Dunaju.
        Drugiego dnia pedałując po żwirowej ścieżce wzdłuż rzeki trafiłem tu Dunavski Plićak Guesthouse no.58
        maps.app.goo.gl/iQDQEPyMS3A5DCjaA

        Dom nad sama rzeka. Małżeństwo młode- on młody Włoch co rzucił korpo a ona Serbka. Zatrzymałem się na coś do picia i może lunch a wyjechałem następnego dnia po śniadaniu
        Wspaniali gospodarze, nienachalni ale zawsze gotowi pomoc albo siąść razem z piwem i pogadać. Opowieści o gościach którzy zajeżdżają albo podpływają do nich na różnych kajakach czy innych łódkach.
        Dziewczyna gotuje (tradycyjny podział rol) i to jak. Bardzo lokalne specjaly. Potrafi powiedzieć skąd jest kazda rzecz która stoi na stole- śniadanie bajka- domowe dżemy, wypieki, i wędzonki z domowej wędzarni
        A chłopak zarządza lodówka z piwem :) zawsze pełna
        Rzeka plynie, słońce świeci, ławka az prowokuje do tego żeby dłużej posiedzieć
        No i zostałem po lunchu na kolację i nocleg
        Kolejnego dnia ciekawostka po drodze do starej tureckiej twierdzy czyli stary jak świat prom na Dunaju
        Ferry Stara Palanka-Ram point
        +381 64 6750305
        maps.app.goo.gl/QrcCRfMEPifS5NEa6
        Czeka się długo nawet jak nie ma kolejki ale za to w fajnej knajpie z widokiem
        Dunaj w tym miejscu rozlewa się szeroko, ponad 2 km, robi to wrażenie
        Byłem tam już autem, i 2 x motocyklem ale rower to bylo coś:)
        • trypel Re: Szipka = róża 18.03.22, 21:17
          Na tej przystani spotkałem Hiszpana co jechal z Madrytu do Istambułu. Rowerem. Dostal ode mnie dętkę bo mu się zapas skonczyl :)
          Gosc miał taki model życia- zimę pracuje a pol roku spędza na rowerze
          • marekggg modele zycia 19.03.22, 01:16
            trypel napisał:

            > Na tej przystani spotkałem Hiszpana co jechal z Madrytu do Istambułu. Rowerem.
            > Dostal ode mnie dętkę bo mu się zapas skonczyl :)
            > Gosc miał taki model życia- zimę pracuje a pol roku spędza na rowerze

            sa rozne. duzo zalezy od tego, w jaki sposob chcesz to zycie spedzic. znam pare typow, ktorzy po prostu sobie jezdzili po swiecie, namiotami itp. no ale v kraju rodzimym, to mieli zaplecze fiansnowe. i to nie male.
            nikt mi nie wmowi, ze ci wszyscy angole ktorzy z landroverami pzjezdzili afryke, to byli entuzyjasci i robole z Manchester..
            tak samo jak guzowaty czy jak mu tam, nie zostal fotografem tylko dla tego ze sie bawil kamera na podwislu.

            wiadomo, sa tez tacy, ktorzy jada w ciemno bez wiekszego zapasu kasy. ale ti juz co innego.

            tym samym tego rowerzyste podziwial i to bardzo.


            • trypel Re: modele zycia 19.03.22, 08:05
              Też go podziwiałem.
              To tylko możliwe albo zanim wejdziesz w rodzinę i kredyty albo na emeryturze:)
    • bywalec.hoteli Re: Szipka = róża 19.03.22, 00:01
      fajnie :) 1700 km w jedna stronę motocyklem robisz? na ile dni?
      • trypel Re: Szipka = róża 19.03.22, 08:04
        To jest wypadkowa twardości dupy I determinacji.
        Wspomniana wcześniej Kapadocja to bylo 17 dni o 8000 km
        Teoretycznie po autostradzie da radę i ponad 1000 km ale nuda zabija
        Po drogach normalnych teraz już tak 500-800 to max. A po górach i 300 to dużo.
    • marekggg Re: Szipka = róża 19.03.22, 12:19
      "szipka" jak napisalesz, to po polsku jest dzika ruza. w CZ Růže šípková, SK Šípka. nawet bajka Spiaca krolewna sie nazywa CZ Šípková Růženka, Sk Šípková Ruženka, po niemiecku Dornröschen (Dorn jest kolec). Europejskie jezyky sa bardzo bliskie, nawet jak sie to nie wydaje na pierwszy rzut oka.
      • trypel Re: Szipka = róża 19.03.22, 12:27
        Nie wiedziałem że sipkova jest też w Cz i SK:)
        Ale wiem że jak człowiek się otworzy i słucha uważnie to w całym słowiańskim świecie może się dogadać całkiem nieźle
        • marekggg Re: Szipka = róża 19.03.22, 13:31
          co do podstawowych slow, to sie mozna dogadac, ale nalezy bardzo uwazac na niektore slowa... w jednym jezyku moga byc spoko a w innym dosyc obrazliwe. ja sie uczylem rosyjskiego, wiec naprawde duzo rozumiem i moge czytac, ale dopiero teraz widze/slysze roznice miedzy ukrajinskim i rosyjskim. bulgarskiego jeszcze nie spotkalem.
          • trypel Re: Szipka = róża 19.03.22, 19:39
            Jasne zeby wspomnieć czeskie szukać czy bulgarska bułkę (panna mloda)

            Trzeba uważać ale sens łapie się zawsze i jak ktoś uczył się rosyjskiego to 60-70 % rozumie w innych słowiańskich
            Rumunski jest fajny bo na początku zero a potem jak się osluchasz i miałeś podstawy łaciny i może włoskiego to zaczynasz łapać coraz więcej
            • bywalec.hoteli Re: Szipka = róża 19.03.22, 19:55
              rumuński jest ciekawy bo to język romański z wpływami słowiańskimi (wołoszczyzna)

              Rumunia to w ogóle super kraj a Rumuni to super naród - byłem tam 2 razy na wakacjach i bardzo fajnie i ciepły klimat tez super.
            • marekggg Re: Szipka = róża 19.03.22, 20:28
              znam francuski, wiec troche z rumunskiego rozumialem.
              mam pare kolegow/kolezanek w pracy z rumunii. naprawede fajni ludzie.
              • trypel Re: Szipka = róża 19.03.22, 20:55
                Rumunia. W 96 jadąc w podróż poślubna do Syrii miałem wypadek między bukaresztem a Konstanca. Dziura taka ze urwało mi mocowania przekladni kierowniczej. I wjechałem w plot. Długa historia. I 6 lat przerwy.
                Kolejny raz z pewną taka nieśmiałością wjechałem do Rumunii w 2002 roku.
                I tam wypadł mi pierwszy nocleg, z czwartku na piątek w boże Ciało.
                Znalazłem kamping Complexul Weekend
                +40 265 216 930
                maps.app.goo.gl/N7mLA3g7DpxdUmFU9
                Teraz to zupełnie coś innego a wtedy była to knajpa, i kupa małych domków wielkości kiosku ruchu, dwa łóżka i 50 cm między nimi. Łazienki wspólne.
                Pasowało mi to bo bałem się że Rumuni mnie napadną zgwałca i co gorsza ukradna motocykl. Więc wprowadziłem go do domku. Jak już tam wjechał to ja miałem tylko lozko bo podłogi już nie było.
                Knajpa na miejscu miała niewielki wybor ale zapoczątkowała moja wielka miłość do dwóch rumunskich specjałów- ciorba de burta i papanasi.
                Od 20 lat stały zestaw podczas każdej wizyty.
                Teraz już tam nie ma domków tylko kompleks wypoczynkowy, obok salony samochodowe
                Miasto poszło dalej. A ja wciąż pamiętam wciskanie motocykla do domku 2.2 x 1.8 podczas deszczu.
                Kolejnego dnia wyszło słońce a ja polubiłem Rumunię
                I tak do dzisiaj się toczy
                • marekggg Re: Szipka = róża 20.03.22, 00:03
                  bylem w rumunii tylko raz, sluzbowo. w bukarescie mieskalismy w takim kompleksu hotelowym zbudowanym w latach '80 (Crown Plazza). tak naprawde, na zadupiu. ale jak sie okazalo obok bylo jakies jezioro i duza knajpa - Berăria H

                  potem bylismy w jakies takiej knajpie w poblizu hotelu - Taverna Sârbului

                  ale najlepsza byla restauracja gdzies w centrum, w starej willi - po prostu super. zapytam w poniedzialek kolezanki.

                  no i w koncu gdzies w centrum
                  • trypel Re: Szipka = róża 20.03.22, 07:20
                    Obok twojego crown jest mój ulubiony ramada parc
                    Właśnie z uwagi na ten park i spacery po pracy. W tej serbskiej tawernie która wymieniłeś sporo kolacji bylo
                    Kurcze jaki ten świat mały
                    Do ramady jadę w tym roku prywatnie. Mamy z synem objazd Rumunii i w tym noc w Bukareszcie. Właśnie tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka