Dodaj do ulubionych

Auto z Anglii

23.06.25, 09:53
Hej, czy kupienie i import samochodu z Anglii ma jeszcze sens? Czy po brexit nadal się to opłaca? Będę też zobowiązany za opinie kogoś, kto takim autem jeździ - czy robiliście przekładkę kierownicę?
Obserwuj wątek
    • marekggg dziekujemy za pseudoreklame SPADAJ 23.06.25, 10:36
      ameliatoja napisał(a):

      bla bla bla
      • ameliatoja Re: dziekujemy za pseudoreklame SPADAJ 23.06.25, 11:03
        Nie mam nic do powiedzenia, ale się wypowiem :) klasyk w czystej postaci :)
        • qqbek Re: dziekujemy za pseudoreklame SPADAJ 23.06.25, 11:09
          ameliatoja napisał(a):

          > Nie mam nic do powiedzenia, ale się wypowiem :) klasyk w czystej postaci :)

          Jako import z e-madki powinnaś się przyzwyczaić do swoistej kultury wypowiedzi.
          Marek po prostu nie lubi tutaj obleśnego spamu, o który ciebie podejrzewa.

          Jeździłem "anglikiem" po Polsce, potem przełożyłem kierownicę (bo się wtedy jeszcze bardziej opłacało).
          Ale to było prawie 17 lat temu, samochód miał symetryczną ścianę grodziową, więc nie trzeba było "rzeźbić w brązie", a zarejestrować z kierownicą po prawej wtedy jeszcze nie można było.
          Przekładka wyszła mnie wtedy chyba 4 z hakiem (wszystko - kokpit - łącznie z zegarami w km/h a nie mph, maglownica, światła, lusterka), teraz sama robocizna wyjdzie tyle pewnie (i to pod warunkiem, że nie będzie trzeba ciąć).

          Serio?
          Mocno bym się zastanowił, czy to warte zachodu.
          Jak już ciąć koszty, to ewentualnie sprowadzić "prawostera", doprowadzić do porządku światła i lusterka i jeździć z kierownicą po prawej - sprawdzałem, da się bez większego problemu.
          • ameliatoja Re: dziekujemy za pseudoreklame SPADAJ 23.06.25, 11:49
            Nie wiedziałam, że przekładka to taki koszt. Gdzieś czytałam że ok 2000 zł i zakładałam, że do 2500 zł może dojdzie :(
            • only_the_godfather Re: dziekujemy za pseudoreklame SPADAJ 23.06.25, 11:54
              To pewnie w przypadku jeśli auto jest do tego przygotowane i nie trzeba nic rzeźbić, choć przy dzisiejszych cenach części wydaje mi się to mało. W niektórych markach jest tak, że przekładka to założenie nowych części P&P.
              • qqbek Re: dziekujemy za pseudoreklame SPADAJ 23.06.25, 12:46
                only_the_godfather napisał:

                > To pewnie w przypadku jeśli auto jest do tego przygotowane i nie trzeba nic rze
                > źbić, choć przy dzisiejszych cenach części wydaje mi się to mało. W niektórych
                > markach jest tak, że przekładka to założenie nowych części P&P.
                >

                Tak było z moim BMW E36.
                P&P.
                Tylko mało kto zdaje sobie sprawę, ile trzeba zabawy, żeby wszystko przełożyć.
                Potrzebny był cały kokpit z przodu, "europejska" wiązka przewodów do lusterek/zegarów (szyby były sterowane, jak to w starym BMW, z konsoli centralnej, więc kabli się nie zamienia), europejskie zegary, nawet środkowe lusterko do wymiany (w tym z UK czujnik od fotochromu był po drugiej stronie). Do tego w części aut dojdą lusterka (albo przynajmniej wkłady) i światła (choć nie zawsze).
                No i mamy jeszcze "mechanikę", czyli maglownicę, a co za tym idzie też od razu geometrię do roboty.

                Może i P&P (choć tutaj to będzie raczej plug & pray), ale samej robocizny jest przynajmniej z 10 godzin przy tym.
            • kreinto Re: dziekujemy za pseudoreklame SPADAJ 23.06.25, 18:02
              ameliatoja napisał(a):

              > Nie wiedziałam, że przekładka to taki koszt. Gdzieś czytałam że ok 2000 zł i za
              > kładałam, że do 2500 zł może dojdzie :(
              Przekładka nie jest potrzebna. Ubezpieczenie i tak Cię ceną zabije.
    • carnivore69x Re: Auto z Anglii 23.06.25, 11:07
      ameliatoja napisał(a):

      > Dodam, że myślałam o skorzystaniu z pomocy firmy importowej z mojej okolicy - globalautoimports.eu/

      Słyszałem, że są to scammerzy jakich mało.
      • ameliatoja Re: Auto z Anglii 23.06.25, 11:46
        Global to scammerzy? To znaczy? Nie trzymają terminów, czy w czym jest problem?
        • loyezoo Re: Auto z Anglii 23.06.25, 17:14
          Problemy są co najmniej 2. Pierwszy- spamujesz. Drugi - spamujesz totalnym gównem
    • vogon.jeltz Re: Auto z Anglii 23.06.25, 12:46
      Oprócz tego, że jest to jak zwykle ordynarny spam, auto z UK, owszem, opłaca się sprowadzić. W jednym przypadku: gdy jest to jakiś rzadki klasyk.
      • waga170 Re: Auto z Anglii 23.06.25, 17:33
        vogon.jeltz napisał:

        > Oprócz tego, że jest to jak zwykle ordynarny spam, auto z UK, owszem, opłaca si
        > ę sprowadzić. W jednym przypadku: gdy jest to jakiś rzadki klasyk.

        No i w przypadku kierownicy po lewej stronie.
    • waga170 Re: Auto z Anglii 23.06.25, 12:57
      Amelcia, kup se lustro, zajrzyj pod brzuch i ustal czy jestes chlop czy baba.

      "Będę też zobowiązany za opinie kogoś, kto takim autem jeździ"

      "Dodam, że myślałam o skorzystaniu z pomocy firmy importowej"
    • kreinto Re: Auto z Anglii 23.06.25, 18:01
      ameliatoja napisał(a):

      > Dodam, że myślałam o skorzystaniu z pomocy firmy importowej z mojej okolicy - globulautoimport.eu/
      Jeśli z tą firmą to nie warto. Przestrzegam, nie korzystajcie z jej usług! Nie bądźcie głupi!
      • waga170 Re: Auto z Anglii 23.06.25, 19:28
        Jest jeszcze taka mozliwosc ze ten on/ona Amelcia a raczej jej mezyk ZAKLADA firme importujaca samochody z Anglii. Reklamujac tak bezczelnie i glupio konkurencyjna porzadna firme Global probuja ja osmieszyc w oczach uczestnikow tego forum. Ale ilu z nas ma zamiar "kupic i sprowadzic" samochod z Anglii?
        • carnivore69x Re: Auto z Anglii 23.06.25, 19:45
          waga170 napisała:

          > Ale ilu z nas ma zamiar "kupic i sprowadzic" samochod z Anglii?

          Tak prawdę mówiąc, to może mieć większy sens - zakładając konieczność przekładki - sprowadzenie czegoś z Japonii. Przynajmniej można się pokusić o jakiś bardziej egzotyczny wynalazek, a w Anglii właściwie wszystko to samo, co na kontynencie (minus bardziej niszowe pojazdy, gdzie nawet nie ma wersji RHD).
          • waga170 Re: Auto z Anglii 23.06.25, 19:59
            Masz racje, ale kwestia nie jest japonskie nowe bo takie se kupisz tutaj, tylko importowanie tamtejszego uzywanego z ichniejsza kierownica. Gdzies czytalem ze w Japonii sa jakies straszne restrykcje co do wieku/stanu samochodu przed nastepna rejestracja i nie przechodzace tamtejszego egzaminu sa tak naprawde jeszcze calkiem dobre. Tylko jak tu przyjechac do Polski tunelem Japonia-Europa ktorego nie ma?:) Koszt transportu rowna sie cenie auta? A potem przekladka?
          • vogon.jeltz Re: Auto z Anglii 23.06.25, 20:59
            > zakładając konieczność przekładki -
            > sprowadzenie czegoś z Japonii. Przynajmniej
            > można się pokusić o jakiś bardziej egzotyczny wynalazek,

            Ze względu na RHD w. UK MOŻNA znaleźć całkiem niemało JDM-owych wynalazków sprowadzonych z Japonii. Ściągnięcie tego do Polski jest z oczywistych względów łatwiejsze niż import z kraju pochodzenia.
            • carnivore69x Re: Auto z Anglii 24.06.25, 10:25
              Fakt, że detalicznie z Japonii nie ma pewnie co się bawić i lepiej z kraju europejskiego o ruchu lewostronnym próbować egzotycznego japończyka - zaimportowanego w ramach hurtowej przesyłki poza siecią dealerską - ściagać. Np. na śródziemnomorskiej wyspie, nad którą m.in. latają Ospreye, jest 10 km DDR wzdłuż wybrzeża i parę fajnych knajp, jest sporo tego japońskiego prywatnego importu. Zwlaszcza w no-name'owych wypożyczalniach można się natknąć na fajnie wyposażone jazzy, swifty czy - w zależności od potrzeb - MPVs od np. Nissana.
        • j_malec Re: Auto z Anglii 23.06.25, 19:45
          Raczej pracuje w jakiejś agencji pijarowej. To jest jej kolejne ogłoszenie z co raz do innymi firmami, które reklamuje.
    • hrasier_2 Re: Auto z Anglii 23.06.25, 21:13
      ameliatoja napisał(a):

      > Hej, czy kupienie i import samochodu z Anglii ma jeszcze sens? Czy po brexit na
      > dal się to opłaca? Będę też zobowiązany za opinie kogoś, kto takim autem jeździ
      > - czy robiliście przekładkę kierownicę?
      Hehe oprócz własnych bab to nie lubią tu nikogo obcego. Masz linka czytaj. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://www.link4.pl/blog/samochod-z-anglii-jak-go-sprowadzic-i-zarejestrowac-0&ved=2ahUKEwiy98yQn4iOAxUjJhAIHdh_Gk4QFnoECBoQBQ&usg=AOvVaw39p3GpD9PJ8aYNRKmi7nSE
    • bolo2002 Re: Auto z Anglii 01.07.25, 09:04
      Auto z Wlk. Brytanii/ nie z Anglii/ to sie nigdy nie opłacało. Daj sobie spokój-jak nie chcesz mieć problemów.
      • loyezoo Re: Auto z Anglii 01.07.25, 19:15
        Owszem opłacało (czasami nadal się opłaca) Przy konkretnych modelach aut. Tym bardziej, że są auta, które nie wymagają przerabiania ściany grodziowej.
    • tbernard Re: Auto z Anglii 01.07.25, 22:18
      Jak ktoś mieszka w Irlandii, to może mieć sens. Licznik tylko z mil na km warto wtedy przerobić. A w Irlandii Północnej nawet tego nie trzeba.
      • loyezoo Re: Auto z Anglii 02.07.25, 11:16
        W jakim celu przerabiać licznik? Większość aut, ma licznik w milach i mniejszymi cyframi w kilometrach.
        • qqbek Re: Auto z Anglii 02.07.25, 14:19
          W jakim? Przebieg w milach!
          Zakładam, że SKP by na to oka nie przymknęła, a nie w każdym da się tak zrobić, żeby zliczał w kilometrach.

          No i jednak wygodniej mieć przebieg w km (wiesz ile jeszcze do domu/celu), a spalanie w litrach na 100, a nie w milach na galon.
          • loyezoo Re: Auto z Anglii 02.07.25, 14:42
            Przebieg tak (choć te elektroniczne, mają czasami opcję na zmianę) A na SKP, wpisują MIL i tyle.Nikt tego nie przelicza.I nie mogą się przyczepić.
          • vogon.jeltz Re: Auto z Anglii 02.07.25, 18:04
            > Zakładam, że SKP by na to oka nie przymknęła, a nie w każdym da się tak zrobić,
            > żeby zliczał w kilometrach.

            Na SKP nie ma znaczenia, w jakich jednostkach jest licznik. Mają tam w formularzu wybór: km lub mile. Dla nich ważne jest jedynie, żeby pomiędzy badaniami stan nie spadał.

            > No i jednak wygodniej mieć przebieg w km (wiesz ile jeszcze do domu/celu),

            To jest naprawdę wszystko jedno, można się przyzwyczaić. Takie obliczenia to się robi w zaokrągleniu w głowie: 30 to 50, 50 to 80, 60 to 100, 80 to 130.

            > a spalanie w litrach na 100, a nie w milach na galon.

            Takie, w których masz komputer podający spalanie, mają też możliwość zmiany jednostek w opcjach tegoż komputra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka