xstefciax
07.01.26, 20:49
Dzisiaj na parkingu koleżanka wyjeżdżała i przednie koła się kręciły a tylne sunęły jak sanie. Nie wiem jak długo tak jechała, ale na pewno cały parking. Nie wiem, jak było na drodze, bo zniknęła za budynkiem sklepu. Auto stało kilka godzin . Bieżnik kol był wypełniony twardym śniegiem. Pierwszy raz w życiu coś takiego widziałam by auto tak jechało. Ona nawet tego pewnie nie zauważyła. Nie zdążyłam zareagować, bo stałam w grupie i było ślisko. Mam pytanie, czy mogła jechać na zaciągniętym hamulcu ? Jakie ma znaczenie dla auta taka jazda? Czy mogło się jej coś uszkodzić? Opony?