jeepster
16.05.26, 17:11
Żeby było 100% motoryzacyjnie. W zeszłym miesiącu odebrałem "nową karę", 2026 Honda Passport Trailsport. U nas określany jako klasa średnia. Deczko większy niż Wrangler. Silnik wolnossący V6 3.5 litra, 285 KM. Automat 10-cio biegowy. Fajnie wyposażony, lekko uterenowiony. W środku sporo miejsca, dużo więcej niż u Wranglera. Prowadzi się nieźle. Jak na razie zrobiłem dopiero 1000 km. więc jeszcze go specjalnie nie żyłowałem. W Sierpniu może uda mi się zrobić wypad na Nową Funlandię, więc wtedy będzie można go lepiej sprawdzić. Jeep poszedł na sprzedaż, bo po prawie 14 latach i ćwierć milionie kilometrów zaczynał już wymagać większego wkładu pieniężnego. Z rzeczy, które nie specjalnie mi się podobają to układ wyłączania 3 cylindrów przy równomiernej jeździe po autostradzie. Podobno w tej generacji silników Hondy jest on dużo lepszy niż wcześniejszy, ale będę musiał się rozglądnąć za możliwością jego wyłączenia na stałe. Drugą rzeczą, która też jest (dla mnie) kontrowersyjna, to bezpośredni wtrysk. Nie wiem co Honda zyskała stosując ten system. Jeep miał prawie identyczny silnik (V6, 3.5l, 285 KM) i nie używał wtrysku bezpośredniego. Na razie nie ma co się martwić, bo auto jest nowe, na gwarancji więc jak to mówił mój stary mechanik – lać benzynę i jeździć.