Gość: Tygiel IP: *.localdomain / 192.168.71.* 13.05.02, 11:15 Czy mogę? Ustawiając się bezpośrednio przy studzience, z użyciem pieniącego szamponu i własnej wody. Czy mam się liczyć z tym,że ktoś rozedrze "kalafę"? Dźwięki. Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: robert Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 13.05.02, 11:17 Rozumiem, że mówiąc "kalafę" masz na mysli grzeczne zwrócenie ci uwagi przez zalęknionego wielbiciela terenów zielonych? Link Zgłoś
Gość: Tygiel Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.localdomain / 192.168.71.* 13.05.02, 11:25 Dobrze myślisz, choć żadną miarą owa czynność nie dotknie podwórkowej zieleni, bo nie chodziło mi o studzienkę jako taką, lecz o kratkę odprowadzającą wodę zamontowaną w jezdni. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.telia.com 13.05.02, 11:27 Tutaj niedopuszczalne.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: paul Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 193.0.117.* 13.05.02, 11:49 A dlaczego ma cos rozedrzec? Lepiej myc pod blokiem, niz straszyc brudasem. A jakbys mogl/a myc pod domem, to zapewne nie myl(a)bys pod blokiem. Wiec myj pod blokiem, ale pod wlasnym! Link Zgłoś
uwazna Re: Mycie auta pod blokiem ? 13.05.02, 11:52 Gość portalu: Tygiel napisał(a): > Czy mogę? Lepiej nie. Jeśli robisz to tam, gdzie stoją inne samochody, to przypadkiem możesz je ochlapać brudną wodą z mydlinami, a jeśli nawet nie, to pojazdy przejeżdżające obok będą rozchlapywały wodę, która zbierze się na jezdni i skutecznie uświnią pobliskie auta. Zdarzyło mi się zostawić moj świeżo umyty za pieniądze samochód pod blokiem. Obok przucupnął pan, który postanowił umyć swoje auto sam. Po godzinie mój pojazd kwalifikował się do ponownej wyprawy na myjnię. Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.05.02, 12:00 Gość portalu: Tygiel napisał(a): > Czy mogę? Ustawiając się bezpośrednio przy studzience, z użyciem pieniącego > szamponu i własnej wody. Czy mam się liczyć z tym,że ktoś rozedrze "kalafę"? > Dźwięki. Zawszę myję pod blokiem. Na Mokotowie. Raz jeden wielbiciel czystego świata usiłował coś brzęczeć więc dostał wykład o ekologicznym szmponie plus zwrócenie uwagi, że gówna jego psa w ilościach przechodzących ludzkie pojęcie bardziej niszczą środowisko niż mój szampon. Zamknął się i od tej pory spokój. Zawszę jak tylko jest ciepło myję sam, żadna myjnia tak nie umyje!!!!!!!I od razu jest okazja do testowania prawa Murphiego bo w 90 % przypadków jak tylko umyję pada deszcz. Link Zgłoś
Gość: darekrm Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 217.11.142.* 13.05.02, 12:47 Montujesz w studzience separator tłuszczów, zgłaszasz w SANEPIDzie i Zieloni mogą ci nadmuchać. Pzdr. Link Zgłoś
Gość: M Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.alstom.pl 13.05.02, 13:30 A po co separator tłuszczów. Czy nadwozie samochodu lub szampon są tłuste? Przecież zmywa się zwykły kurz lub ziemię. I chyba nikt pod blokiem nie myje silnika ani podwozia. Link Zgłoś
Gość: darekrm Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 217.11.142.* 13.05.02, 13:40 Demagogia. Pzdr. Link Zgłoś
Gość: Robson Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 13:53 Od jakiegos czasu myje autko tylko w firmie,mam dostep do wody pod cisnieniem, robie to oczywiscie poza godzinami pracy :-)Pod blokiem zawsze ktos ci rzuci tekst typu "bo bedzie zaladny" albo przykleji sie jakis znajomy ktoremu sie nudzi w domu i chce pogadac o dupie Maryny.W takich warunkach nie mozna spokojnie umyc i nawoskowac samochodu,wszystko trwa dwa razy dluzej. Link Zgłoś
Gość: robert Poważnie - jestem przeciw IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 13.05.02, 13:45 I nie dlatego, że ktoś tam komus pochlapie bądź zrobi kałuzę. Wychodzę z prostego założenia, że jeśli coś wolno jednemu to wolno również wszystkim. I właśnie dlatego nie chciałbym mieszkać w bloku, pod którym dwudziestu gości myje przez pół dnia swoje samochody. Jak to wygląda? Od tego cywilizacja wymysliła myjnie ręczne (nawet własnoręczne) aby tam myć swoje bolidy. A okolice domów niech będą ładne a nie jak zaplecze warsztatów samochodowych. Link Zgłoś
Gość: Robson Re: Poważnie - jestem przeciw IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 14:02 Czesciowo sie z toba zgadzam,ale jesli sie to robi nad kratka i nie robisz blota to komu to przeszkadza. Link Zgłoś
Gość: darekrm Re: Poważnie - jestem przeciw IP: 217.11.142.* 13.05.02, 14:06 A może jest tylko kwestia kultury osobistej? Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Poważnie - jestem przeciw IP: 62.29.138.* 13.05.02, 14:21 Ja też myje pod blokiem i nie widzę w tym nic złego. Link Zgłoś
Gość: robert Re: Poważnie - jestem przeciw IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 13.05.02, 17:18 Niektórzy nie widzą nic zdrożnego w pluciu na chodnik. Przecież deszcz i tak zmyje a oni nie są w stanie zapanowac nad pracą ślinianek:)) Link Zgłoś
Gość: piotras Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.dialog.net.pl / *.lubin.dialog.net.pl 13.05.02, 16:44 Gość portalu: Tygiel napisał(a): >Czy mam się liczyć z tym,że ktoś rozedrze "kalafę"? > Dźwięki. Musisz się liczyc z tym,że przyjdą mili ze straży miejskiej,albo policji i dowalą ci mandat za zanieczyszczanie środowiska. Nie interesuje ich,czy masz szampon ekologiczny,czy nie. Albo mandat,albo sąd. Przynajmniej tak jest u nas. Link Zgłoś
Gość: Robson Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 16:48 Dokladnie tak.W swietle prawa tak to sie moze skonczyc. Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 14.05.02, 12:05 Gość portalu: piotras napisał(a): > Gość portalu: Tygiel napisał(a): > > >Czy mam się liczyć z tym,że ktoś rozedrze "kalafę"? > > Dźwięki. > > Musisz się liczyc z tym,że przyjdą mili ze straży miejskiej,albo policji i dowa > lą > ci mandat za zanieczyszczanie środowiska. > Nie interesuje ich,czy masz szampon ekologiczny,czy nie. > Albo mandat,albo sąd. > Przynajmniej tak jest u nas. > a jeśli myjesz czystą wodą bez szamponu ? Link Zgłoś
Gość: ja Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 16:57 Myć pod blokiem to jakbyś oddawał mocz na ulicy. Link Zgłoś
Gość: Nina Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 13.05.02, 17:19 Gość portalu: ja napisał(a): > Myć pod blokiem to jakbyś oddawał mocz na ulicy. A jakbys mieszkal w miejscu,gdzie oddawanie moczu (i nie tylko)jest norma nawet w bloku,na klatce schodowej,to chyba umycie auta pod blokiem moglo by miec wrecz zbawienny wplyw na otoczenie... Ja z najwieksza przyjemnoscia myje pod blokiem,chocby tylko po to,zeby okoliczne bachory choc na chwile mialy utrudniony zywot a mamunie owych zajely sie przychowkiem. Link Zgłoś
Gość: Marek Polecam mycie w czasie burzy IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 13.05.02, 17:23 1) Jak tylko zacznie padac wyskakujesz z wiaderkiem i szybko myjesz samochod uskakujac przed piorunami 2) Czysta, destylowana woda z chmury splukuje pieknie samochod Polecam. Raz w zyciu wykonalem taki manewr i nie tylko samochod byl umyty ale i ja mialem porzadny prysznic. Link Zgłoś
Gość: robert Rozumiem, że również go nawoskowałeś? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 13.05.02, 17:25 Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Rozumiem, że również go nawoskowałeś? IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 13.05.02, 18:56 Nie trzeba bylo - pszczolki to robia za mnie (polewasz samochod miodkiem i pszczolki go woskuja :) Link Zgłoś
Gość: bo Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.acn.waw.pl 14.05.02, 10:10 Mycie samochodu pod blokiem to zwyczajnie obciach. Równie dobrze można wynieść przed blok balię, brudną bieliznę i zrobić przepierkę, bo na świeżym powietrzu przecież przyjemniej. Nikt naprawdę kulturalny nie robi takich rzeczy. Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 14.05.02, 12:15 Gość portalu: bo napisał(a): > Mycie samochodu pod blokiem to zwyczajnie obciach. Równie dobrze można wynieść > przed blok balię, brudną bieliznę i zrobić przepierkę, bo na świeżym powietrzu > przecież przyjemniej. Nikt naprawdę kulturalny nie robi takich rzeczy. nie zgodzę się - samochodem nie wjedziesz do łazienki a niby dlaczego masz płacić za mycie samochodu na myjni jeśli masz ochotę zrobić to sam ? Ja 2 razy myłem samochód na myjni i byłem tak niezadowolony z jakości usługi że więcej tego nie zrobię, a dodam że to myjnie przy stacjach dużych koncernów w dużym mieście - jedna ręczna a druga automatyczna - o tej drugiej to szkoda nawet gadać - nieporozumienie.... najlepiej samochód myć samemu a jeszcze lepiej nie myć - po pewnym czasie ilość kurzu złapanego na drodze zrównuje się z ilością kurzu zmywanego przez deszcz i jak się ma srebrny albo szary lakier.... :-) Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.toya.net.pl 14.05.02, 11:51 Nie widze nic zdroznego w myciu pod blokiem.Mozna tam rowniez wykonac drobne naprawy lub np.wymienic olej,z zuzyty wylac do kratki,Przeciez kratka jest od tego :-))) Link Zgłoś
kami.kadze Re: Mycie auta pod blokiem ? 14.05.02, 12:00 Gość portalu: Artur napisał(a): > Nie widze nic zdroznego w myciu pod blokiem.Mozna tam rowniez wykonac drobne > naprawy lub np.wymienic olej,z zuzyty wylac do kratki,Przeciez kratka jest od > tego :-))) Olej najlepiej spuścić tam gdzie aktualnie stoi samochód i się nie bawić w jakieś wiaderka, przelewanie. Potem plame elegancko posypujemy piaskiem z pobliskiej piaskownicy. po paru dniach się rozjeździ i nawet śladu nie będzie :) Pzdr Link Zgłoś
Gość: jako Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.stegny.2a.pl 14.05.02, 13:17 mycie auta pod blokiem to chamstwo, kompletny brak kultury. Jak kupowałeś sobie samochód to chyba myslałeś o kosztach utrzymania? Żal ci paru złoty na myjnię? Link Zgłoś
Gość: M. Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.acn.waw.pl 14.05.02, 16:46 Przyłączam się. Mycie auta pod blokiem to obrzydlistwo. Przecież jak się nie lubi myjni automatycznej to można pojechać do ręcznej, nie? Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 14.05.02, 17:15 Tak tak chamówa jak, nic. Pewnie jedzenie poza domem to jeszcze większy wsyd, np. takie wyjście z kanapką na ulicę, okruszki lecą - później cieć musi zamiatać. Sam myje auto w myjni, ale robię to z wygody, jak chcę mieć dobrze umyty samochód to niestety muszę sam się za to zabrać, dlatego bronię tych którzy to robią, mimo że mam własny domek. A odkurzanie wnętrza pod domem traktujecie tak samo? A co do oleju, to porównanie jest co najmniej naciągane, tak jak by ochlapanie chodnika po deszczu przez przejechanie kałuży na ulicy porównać do wyrzucania kipów na ulicę zamiast do popielniczki (to wam pewnie nie przeszkadza?) Hej Link Zgłoś
Gość: marina Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 14.05.02, 21:35 Mycie auta pod blokiem to obciach w pelnym zakresie.Sa myjnie reczne.Nie wierze ,ze ktos kto tu pisal o spuszczaniu oleju do studzienki napisal to serio.M Link Zgłoś
Gość: marina Re: Serio, serio! IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 14.05.02, 21:45 Tak lubie Cie.I wygladam jak prawdziwa Krolewna.M Link Zgłoś
Gość: marina Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 14.05.02, 21:37 A kiedy wjezdzam w strefe kaluz zwalniam tak ,zeby nikogo na chodniku nie ochlapac.M Link Zgłoś
Gość: Pumeks Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 22:33 Ale po co myć samemu auto pod blokiem skoro można jechac do myjni? Link Zgłoś
Gość: dark Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 217.98.124.* 15.05.02, 00:48 Ja nie myje pod blokiem z dwóch przyczyn: 1/ wstyd mi przed sąsiadami że "nie mam na myjnie" chociaz tak nie jest 2/ Nie chodzi juz o chemię - tu sie mozna spierac szampony moga być rzeczywiście ekologiczne , ale co z tym brudem który spływa z auta? dróżka wysycha i syf fruwa w powietrzu , Szkoda mi tych dozorczyń które codziennie zamiatają ulice i chodniki, w lecie w kapciach można u nas chodzić do sklepu , po co to zasyfiać? Dla mnie jest to jednak brak elementarnej kultury osobistej. Jak myję? Nie ma to jak wypad do rodziny pod domem sobie myje na świeżym powietrzu, ichszejszej trawie to nie szkodzi, a auto mam czyste i nie porysowane. Link Zgłoś
Gość: Zbych Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.garwolin.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 08:01 A może złoty środek? Ja myję tylko same szyby jak się nakurzy, a całościowe mycie tylko w myjni. Przecież nie będę jeździł myć szyb 4 razy w tygodniu. Link Zgłoś
Gość: ghost Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.poczta.poznan.pl 15.05.02, 08:32 Takie praktyki to pewnie w warszawce. Wiadomo - kulturka. Link Zgłoś
Gość: Pumeks Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 09:15 Mówcie co chcecie a ja uwazam, ze mycie auta pod blokiem to zenada i talki sam wstyd jak jezdzenie najnowszym mercedesem z kratką albo na gaz. Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.toya.net.pl 15.05.02, 09:21 Oczywiscie,ze zartowalem o tej wymianie oleju pod blokiem. Juz sama dyskusja na temat mycia samochodu pod blokiem jest niestosowna,a co dopiero mycie !. Jestem zdania,ze jesli kogos stac na zakup samochodu to musi stac na podstawowa obsluge,a nie uprawiac dziadostwo pod domem. Mysle,ze liznelismy tu powazniejszego problemu ubostwa spoleczenstwa,ktore z powodu braku kasy oraz chcicy posiadania i pokazania sie kupuje wyjezdzone lub rozbite auta.Pozniej sztukuje braki kasy na obsluge wykonujac samemu podstawowe czynnosci poczawszy od mysia,a konczac na wymianie elementow lub oleju,oczywiscie wyeksploatowane materialy rzadko trafiaja do wyznaczonych miejsc,najczesciej sa pozostawiane na miejscu "remontu" /np.opony,tlumiki,filtry,butelki po szamponach,woskach,szmaty,pety z popielniczek itp./. Nieraz dostawalem piany na ustach widzac takie miejsca "pielegnacji" auta gdzies pod lasem,na lace,w zacisznym miejscu pod blokiem,ectera,etcetera... Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 15.05.02, 09:37 eeeeeeee ludziska..... pierdoły piszecie.... idąc tym tokiem rozumowania 1. nie odkurzaj domu tylko wynajmij profesjonalny serwis 2. zabroń żonie piec placki - przecież od tego są cukiernicy 3. nie myj okien - firma "błysk" zrobi to za Ciebie 4. zapomnij o przyszywaniu guzików - od tego są krawcy 5. itd itp... a ty tylko płać i płać bo jak ktoś postawi sobie myjnię to zaraz cała "śmietanka" uzna że trzeba zapłacić za mycie bo inaczej to jest prostactwo, buractwo itd. a ja wam powiem że mam gdzieś takie gadanie i myję samochód tylko wtedy kiedy mam na to ochotę i zrobię to lepiej niż każda myjnia, więc jeśli mam zapłacić za usługę wykonaną gorzej niż to sobie sam zrobię to niech mi ktoś wyjaśni DLACZEGO MIAŁBYM TO ROBIĆ ? przede wszystkim trzeba mieć zdrowy rozsądek i nie dawać się naciągać na wydawanie pieniędzy na każdym kroku. a guziki (o zgrozo) też sobie sam przyszywam :-) Link Zgłoś
Gość: robert A kto ci je obrywa -jak trzepiesz dywan z balkonu? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 15.05.02, 10:20 Link Zgłoś
Gość: Gall Re: A kto ci je obrywa -jak trzepiesz dywan z balkonu? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 15.05.02, 11:19 nie wiedziałem że u Ciebie sa tak ciekawe zwyczaje... a co na to Twoi sąsiedzi z dołu jak im zaśmiecasz ich prywatny balkon ? Link Zgłoś
Gość: robert Re: A kto ci je obrywa -jak trzepiesz dywan z balkonu? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 15.05.02, 11:30 Nie mam balkonu tylko taras i pod nim ogród. Guziki mi się nie obrywają. Może nie noszę tak długo łachów aby mi odpadały. Może nikt mnie za nie nie szarpie. Może po prostu zyje ładniej i spokojniej. A na pewno pogodniej. Nikt w mojej okolicy nie trzepie dywanów z balkonu i nie myje auta przed blokiem. Może dlatego tu właśnie mieszkam a nie na badziewiaku. Zwolennicy gett tez nie widzą nić zdrożnego w obsmarowywaniu ścian grafitti. Przecież to prawie sztuka. Taka przez mniejsze "ś" tworzona przez twórców przez małe "tfu":))) Link Zgłoś
Gość: Gall Re: A kto ci je obrywa -jak trzepiesz dywan z balkonu? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 15.05.02, 12:09 > Nie mam balkonu tylko taras i pod nim ogród. Guziki mi się nie obrywają. Może > nie noszę tak długo łachów aby mi odpadały. Może nikt mnie za nie nie szarpie. "może" ? jeśli nie jesteś w stanie stwierdzić tego na 100% to coś z Tobą nie tak :-) ja wogóle nie noszę łachów - ubieram się schludnie :-) a oberwany guzik zdarzył się chyba każdemu :-) > Może po prostu zyje ładniej i spokojniej. A na pewno pogodniej. pogodniej ? jeśli czepiasz się ludzi o coś co Ciebie nie dotyczy to nie możesz żyć pogodnie, a może nie żyjesz wcale ładniej tylko tak Ci się wydaje ? ja po prostu nauczyłem się szanować odmienność myślenia innego człowieka i dlatego nie mam zamiaru nikogo obsmarowywać za to co robi ze swoimi rzeczami czego i Tobie życzę :-) Link Zgłoś
Gość: robert Re: A kto ci je obrywa -jak trzepiesz dywan z balkonu? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 15.05.02, 16:17 Gość portalu: Gall napisał(a): > > Nie mam balkonu tylko taras i pod nim ogród. Guziki mi się nie obrywają. M > oże > > nie noszę tak długo łachów aby mi odpadały. Może nikt mnie za nie nie szar > pie. > > "może" ? jeśli nie jesteś w stanie stwierdzić tego na 100% to coś z Tobą nie > tak :-) > > ja wogóle nie noszę łachów - ubieram się schludnie :-) a oberwany guzik zdarzył > > się chyba każdemu :-) > Spoko, spoko - to że sie zdarzył tobie, to nie znaczy, że każdemu. Mi się nie zdarzył i nie uważam aby w związku z tym czegoś mi brakowało:) > > Może po prostu zyje ładniej i spokojniej. A na pewno pogodniej. > > pogodniej ? jeśli czepiasz się ludzi o coś co Ciebie nie dotyczy to nie możesz > żyć pogodnie, a może nie żyjesz wcale ładniej tylko tak Ci się wydaje ? > I co z tego, że mi się wydaje - przecież to jest moja pogoda ducha a nie twoja. Mnie, mycie auta pod blokiem do szczęścia nie jest potrzebne. I nie uważam aby taka działalność poprawiała otoczenie w którym żyję. > ja po prostu nauczyłem się szanować odmienność myślenia innego człowieka i > dlatego nie mam zamiaru nikogo obsmarowywać za to co robi ze swoimi rzeczami > czego i Tobie życzę :-) I vive versa, vice versa - Tomku :) Link Zgłoś
Gość: Gall Re: A kto ci je obrywa -jak trzepiesz dywan z balkonu? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 16.05.02, 09:06 > Mnie, mycie auta pod blokiem do szczęścia nie jest potrzebne. I nie uważam aby > taka działalność poprawiała otoczenie w którym żyję. i tu dotarliśmy do sedna: to że Ty tak uważasz nie uprawnia Cię do zakazywania tego innym, albo ich potępiania ! Link Zgłoś
Gość: robert Dobrze byłoby abys czytał mój tekst uważniej IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 16.05.02, 09:40 Gość portalu: Gall napisał(a): > > i tu dotarliśmy do sedna: > to że Ty tak uważasz nie uprawnia Cię do zakazywania tego innym, albo ich > potępiania ! Ciekawe, gdzie ja ich potępiam, co? Wyraziłem się jasno - taka działalność mi nie odpowiada. Podobnie jak innego rodzaju tzw. "wolności" w stylu nocnego biesiadowania w krzakach przy winku. Są ludzie, którzy uważaja to za normalny wieczorny rytuał i nie rozumieją dlaczego innym to może nie przypaść do gustu. Ponieważ nie zamierzam walczyć z pucusiami twojego pokroju, którzy wszystko co robią, uważaja za swoje święte prawo do wolności, nie bacząc na prawa innych - dlatego zagłosowałem nogami i zmieniłem miejsce zamieszkania. Tam mam przed oknem taras z zielenią a nie sąsiada stekającego nad swoim lanosem czy innym kaszlem. A pucusie myjacy swoje auta (bo szkoda forsy na myjnie - bo taka jest żałosna prawda) niech sobie siedzą w swoich gettach. Tak jest na całym swiecie - są getta z tymi, którzy są święcie przekonani o swoich prawach (ale tylko swoich, bo innych nie uznają), oraz osiedla takich dziwaków jak ja, gdzie nikt na ulicy nie myje samochodów, nie wrzeszczy w nocy, nie słucha bumcyk, bumcyk na 120decybeli itd. Pa, pa. Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Dobrze byłoby abys czytał mój tekst uważniej IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 16.05.02, 10:44 > Ciekawe, gdzie ja ich potępiam, co? Wyraziłem się jasno - taka działalność mi n > ie odpowiada. Podobnie jak innego rodzaju tzw. "wolności" w stylu nocnego > biesiadowania w krzakach przy winku. > Są ludzie, którzy uważaja to za normalny > wieczorny rytuał i nie rozumieją dlaczego innym to może nie przypaść do gustu. picie alkoholu w miejscach publicznych czy zakłócanie ciszy nocnej jest zabronione a mycie własnego samochodu na szczęście nie > Ponieważ nie zamierzam walczyć z pucusiami twojego pokroju, którzy wszystko co > robią, uważaja za swoje święte prawo do wolności, nie bacząc na prawa innych - > dlatego zagłosowałem nogami i zmieniłem miejsce zamieszkania. daleko mi do takiego myślenia uważam że każdy może robić co mu się podoba byle nie łamał prawa i nie ograniczał prawa do wolności innych to że nie podoba ci się widok człowieka myjącego samochód nie jest ograniczeniem twojego prawa do wolnosci tylko twoim widzimisie - innym sie moze nie podobac ze chodzisz w marynarce w kratke >Tam mam przed okn > em > taras z zielenią a nie sąsiada stekającego nad swoim lanosem czy innym kaszlem. > A > pucusie myjacy swoje auta (bo szkoda forsy na myjnie - bo taka jest żałosna > prawda) niech sobie siedzą w swoich gettach. ty siedzisz w swoim getcie inni siedzą w swoich - wolność wyboru a z tą myjnią to klasyczne podejście... szkoda forsy... a może po prostu ktoś nie lubi myjni, a może tam nie myją samochodów dokładnie, a może obsługa jest niemiła a innej myjni w okolicy nie ma, a może po prostu lubi myć swój samochód sam ? a nawet jeśli zdarzy się przypadek że komuś szkoda pieniędzy na myjnię to co ? jego sprawa. > Tak jest na całym swiecie - są getta z tymi, którzy są święcie przekonani o > swoich prawach (ale tylko swoich, bo innych nie uznają), oraz osiedla takich > dziwaków jak ja, gdzie nikt na ulicy nie myje samochodów, nie wrzeszczy w nocy, > nie słucha bumcyk, bumcyk na 120decybeli itd. już to pisałem - co innego łamanie przepisów a co innego to że tobie coś się nie podoba - jak w twoim getcie znajdzie sie dziwak ktory stwierdzi że nie podoba mu sie światło w twoim pokoju bo mu to przeszkadza w kontemplowaniu gwiazd i co mu wtedy powiesz ? nie mów tylko że przestaniesz świecić... Link Zgłoś
Gość: robert Do Galla IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 16.05.02, 12:10 Gość portalu: Gall napisał(a): > picie alkoholu w miejscach publicznych czy zakłócanie ciszy nocnej jest > zabronione a mycie własnego samochodu na szczęście nie Problem polega na tym, że ja jestem wyznawcą kultury samoograniczania a nie ograniczania przepisami. Idąc dale twoim tokiem myślenia: Nie jest również zabronione naprawianie własnego samochodu pod blokiem, nie jest zabronione posiadanie autobusu i rozgrzewanie go pod swoim domkiem. Ja jednak wolę mieszkać tam, gdzie za sąsiada nie będę miał właściciela ciężarówki (lub trzech) z naczepą, którą to ten gościu o 6 rano dzielnie wyrusza w podróż, rozgrzewając ją przedtem. Też może powołać sie na przepisy, że cisza nocna to tylko do 6 a potem wara od mojego warkotu itp itd. Przeważnie lepiej się żyje w społeczności, która uznaje pewne samoograniczenia a nie z sąsiadami, którzy uważają, ze "wolnoć Tomku w swoim domku" i z dnia na dzień otwieraja przy swoim domku np. zakład ślusarski. A niby dlaczego, nie? Albo wiercą dziury w swoim mieszkaniu do godziny 21:59 - a co to jest zakazane? > uważam że każdy może robić co mu się podoba byle nie łamał prawa i nie ogranicz > ał > prawa do wolności innych > to że nie podoba ci się widok człowieka myjącego samochód nie jest ograniczenie > m > twojego prawa do wolnosci tylko twoim widzimisie - innym sie moze nie podobac z > e > chodzisz w marynarce w kratke Wygląda, że piszemy o różnych rzeczach. Poza prawem jest jeszcze dobre wychowanie i wygląda, ze z tym to u większości jest prawdziwy problem. Większość tzw. piewców wolności (ale własnej) ma z tym przeważnie poważny kłopot. > > ty siedzisz w swoim getcie inni siedzą w swoich - wolność wyboru > a z tą myjnią to klasyczne podejście... szkoda forsy... a może po prostu ktoś n > ie > lubi myjni, a może tam nie myją samochodów dokładnie, a może obsługa jest niemi > ła > a innej myjni w okolicy nie ma, a może po prostu lubi myć swój samochód sam ? > a nawet jeśli zdarzy się przypadek że komuś szkoda pieniędzy na myjnię to co ? > jego sprawa. Typowe rozumowanie człowieka nieodpowiedzialnego. Często takiego można spotkać parkującego auto na wjeździe w bramę, zastawiającego innego lub stojacego na trawniku - przecież wszystkie miejsca parkingowe były zajete a on tu tylko na chwilkę:))) Przecież to nie jego wina, że nie ma normalnego miejsca a on naprawdę musi i już! > już to pisałem - co innego łamanie przepisów a co innego to że tobie coś się ni > e > podoba - jak w twoim getcie znajdzie sie dziwak ktory stwierdzi że nie podoba m > u > sie światło w twoim pokoju bo mu to przeszkadza w kontemplowaniu gwiazd i co mu > > wtedy powiesz ? nie mów tylko że przestaniesz świecić... Kolejny piewca przepisów - ciekawe czy tak święcie ich przestrzegasz? Poczytaj swoje posty z tego forum:) A co sie tyczy światła w moim mieszkaniu to powiedziałem, że nikt pode mną nie mieszka więc nikomu w kontemplacji gwiazd nie przeszkadzam. Chyba, że ktoś szuka gwiazd na ziemi:) Ciekawe tylko, dlaczego upadł - wolność tak mu uderzyła do głowy, że zobaczył gwiazdki:)))? No to uzgodniliśmy - ja wolę w swoim getcie (twoja wersja) a wśród ludzi na poziomie (wersja większości). Termin getto nie stosuje się do dzielnic na poziomie (chyba, że w grę wchodzi zawiść). Miłego dnia. Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Do Galla IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 16.05.02, 12:47 > Typowe rozumowanie człowieka nieodpowiedzialnego. :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))) - to cały komentarz, domyślam się że wszyscy myślący inaczej niż ty są nieodpowiedzialni > Często takiego można spotkać > parkującego auto na wjeździe w bramę, zastawiającego innego lub stojacego na > trawniku - przecież wszystkie miejsca parkingowe były zajete a on tu tylko na > chwilkę:))) Przecież to nie jego wina, że nie ma normalnego miejsca a on napraw > dę > musi i już! albo nie rozumiesz, albo udajesz że nie rozumiesz - jak ktoś Ci zastawi bramę to wezwij straż miejską niech go odholują - nie wolno blokowac wjazdów, ale nikt nie zabrania mycia własnego samochodu. > Kolejny piewca przepisów - ciekawe czy tak święcie ich przestrzegasz? Poczytaj > swoje posty z tego forum:) znowu nie rozumiesz albo znowu udajesz... nie zawsze przestrzegam przepisy, czasem przekroczę prędkość, czasem użyję telefonu bez zestawu, ale jak dostanę za to mandat to nie mam pretensji do całego swiata i nie mówię że policjanci są głupi tylko mogę mieć wyłącznie pretensje do siebie > A co sie tyczy światła w moim mieszkaniu to > powiedziałem, że nikt pode mną nie mieszka więc nikomu w kontemplacji gwiazd ni > e > przeszkadzam. Chyba, że ktoś szuka gwiazd na ziemi:) Ciekawe tylko, dlaczego > upadł - wolność tak mu uderzyła do głowy, że zobaczył gwiazdki:)))? nie mówię że pod tobą - może przeszkadza sąsiadowi który mieszka na przeciwko a ty o tym nie wiesz tak samo jak człowiek myjący samochód pod domem nie jest świadom tego że przeszkadza takim jak ty, ale tak na prawde wcale swiadom byc nie musi > No to uzgodniliśmy - ja wolę w swoim getcie (twoja wersja) a wśród ludzi na > poziomie (wersja większości). Termin getto nie stosuje się do dzielnic na > poziomie (chyba, że w grę wchodzi zawiść). zawiść ? a to dobre - zapewniam cie ze nie zazdroszczę nikomu i niczego bo to nie ma sensu - mając ferrari mógłbym zazdrościć temu co ma samolot ale wtedy nie byłbym szczęśliwy - raczej wyznaję zasadę że w tym przypadku należałoby się cieszyć z posiadania ferrari no i wyszło szydło z worka - ty jestes na poziomie, mieszkasz wsród ludzi na poziomie a wszyscy inni to motłoch :-))) gratuluję takiego myślenia - setnie się ubawiłem ;-) pomyśl że w sąsiedniej dzielnicy mieszka ktoś kto myśli tak o tobie :-) > Miłego dnia. tobie również Link Zgłoś
Gość: robert Re: Do Galla IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 16.05.02, 12:52 No to chociaż jeden zadowolony więcej. Może umyjesz mi furę. U mnie to prawie jak stał praca - mam cztery samochody:)) Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Do Galla IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 16.05.02, 13:04 > No to chociaż jeden zadowolony więcej. Może umyjesz mi furę. U mnie to prawie > jak stał praca - mam cztery samochody:)) zapomnij :-) ja ze swojej pracy jestem zadowolony i nie potrzebuję dorabiać :-) a może Ty umyjesz moją... oops... może raczej zaprowadzisz ją na myjnię ? ps. może czas już zakończyć ten wątek ? żaden z nas jak widzę drugiego nie przekona :-) pozdrawiam i życzę miłego dnia bo ja mam dziś urwanie głowy Link Zgłoś
Gość: tomjk Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 217.98.105.* 15.05.02, 10:52 Gość portalu: Gall napisał(a): > eeeeeeee ludziska..... pierdoły piszecie.... > idąc tym tokiem rozumowania > 1. nie odkurzaj domu tylko wynajmij profesjonalny serwis > 2. zabroń żonie piec placki - przecież od tego są cukiernicy > 3. nie myj okien - firma "błysk" zrobi to za Ciebie > 4. zapomnij o przyszywaniu guzików - od tego są krawcy > 5. itd itp... a ty tylko płać i płać bo jak ktoś postawi sobie myjnię to zaraz > cała "śmietanka" uzna że trzeba zapłacić za mycie bo inaczej to jest > prostactwo, buractwo itd. > a ja wam powiem że mam gdzieś takie gadanie i myję samochód tylko wtedy kiedy > mam na to ochotę i zrobię to lepiej niż każda myjnia, więc jeśli mam zapłacić > za usługę wykonaną gorzej niż to sobie sam zrobię to niech mi ktoś wyjaśni > DLACZEGO MIAŁBYM TO ROBIĆ ? > przede wszystkim trzeba mieć zdrowy rozsądek i nie dawać się naciągać na > wydawanie pieniędzy na każdym kroku. > a guziki (o zgrozo) też sobie sam przyszywam :-) i o to chodzi, i o to chodzi można trzymać świnkę w wannie, kury na balkonie, można myć samochód przed blokiem, można mieć słomę w butach, można być CZEREŚNIAKIEM. wyrazy współczucia dla sąsiadów. Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 15.05.02, 11:16 > i o to chodzi, i o to chodzi > można trzymać świnkę w wannie, kury na balkonie, można myć samochód przed > blokiem, można mieć słomę w butach, można być CZEREŚNIAKIEM. > wyrazy współczucia dla sąsiadów. oczywiście że można mieć świnkę w wannie i jeśli się komuś tak podoba to NIC CI DO TEGO :-) nie wiem skąd się biorą ludzie którzy koniecznie chcą sterowac czyimś postępowaniem i mówić co się powinno robić a co nie Ty uważasz że nie wypada, ja nie widzę w tym nic złego i wybacz, ale gucio Ci do tego co ktoś inny robi z własnym samochodem i nawet gdyby specjalnie wypchał sobie słomą buty to też nic Ci do tego :-) trochę luzu bo na pewno jesteś wielkim paniskiem które zamawia sobie serwis sprzatający do mieszkania i w związku z nadmiarem czasu wymyślasz co inni powinni robić a czego nie powinni... i wiesz.... to pewnie przykre dla Ciebie ale ci inni mają Twoje przemyślenia gdzieś :-) pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: tomjk Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 217.98.105.* 15.05.02, 12:45 Gość portalu: Gall napisał(a): > > i o to chodzi, i o to chodzi > > można trzymać świnkę w wannie, kury na balkonie, można myć samochód przed > > blokiem, można mieć słomę w butach, można być CZEREŚNIAKIEM. > > wyrazy współczucia dla sąsiadów. > > oczywiście że można mieć świnkę w wannie i jeśli się komuś tak podoba to NIC CI > > DO TEGO :-) > nie wiem skąd się biorą ludzie którzy koniecznie chcą sterowac czyimś > postępowaniem i mówić co się powinno robić a co nie > Ty uważasz że nie wypada, ja nie widzę w tym nic złego i wybacz, ale gucio Ci d > o > tego co ktoś inny robi z własnym samochodem i nawet gdyby specjalnie wypchał > sobie słomą buty to też nic Ci do tego :-) > trochę luzu bo na pewno jesteś wielkim paniskiem które zamawia sobie serwis > sprzatający do mieszkania i w związku z nadmiarem czasu wymyślasz co inni powin > ni > robić a czego nie powinni... i wiesz.... to pewnie przykre dla Ciebie ale ci in > ni > mają Twoje przemyślenia gdzieś :-) > pozdrawiam pytanie konkursowe (za 100 zł, koła ratunkowe ktoś podpieprzył) w czasie postoju na światłach: a. otwierasz okna i puszczasz modern talking na full b. otwierasz okna i wywalasz zawartość popielniczki c. mieszasz rozpaczliwie kluczykiem w stacyjce ( kaszlak znów zgasł) d. jakiego postoju? stoją frajerzy, ja jadę. :-))) Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 15.05.02, 12:55 > w czasie postoju na światłach: > a. otwierasz okna i puszczasz modern talking na full nie :-) > b. otwierasz okna i wywalasz zawartość popielniczki nie :-) > c. mieszasz rozpaczliwie kluczykiem w stacyjce ( kaszlak znów zgasł) nie :-) > d. jakiego postoju? stoją frajerzy, ja jadę. nie :-) po prostu czekam aż pojawi się zielone (zielone nie żółte) światło :-) nie odróżniasz łamania przepisów od robienia tego co się tylko innym po prostu nie podoba :-) Link Zgłoś
Gość: tomjk Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 217.98.105.* 15.05.02, 21:30 Gość portalu: Gall napisał(a): > > w czasie postoju na światłach: > > a. otwierasz okna i puszczasz modern talking na full > nie :-) > > > b. otwierasz okna i wywalasz zawartość popielniczki > nie :-) > > > c. mieszasz rozpaczliwie kluczykiem w stacyjce ( kaszlak znów zgasł) > nie :-) > > > d. jakiego postoju? stoją frajerzy, ja jadę. > nie :-) > > po prostu czekam aż pojawi się zielone (zielone nie żółte) światło :-) > nie odróżniasz łamania przepisów od robienia tego co się tylko innym po prostu > nie podoba :-) jak tych innych, co to im się nie podoba jest wielu - to wtedy robią przepis, który zakazuje, i, przynajmniej teoretycznie, problem z głowy. Kolega oczywiście uważa, że to co nie zabronione jest dozwolone... postuluję zmianę mentalności... Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 16.05.02, 08:33 > jak tych innych, co to im się nie podoba jest wielu - to wtedy robią przepis, > który zakazuje, i, przynajmniej teoretycznie, problem z głowy. > Kolega oczywiście uważa, że to co nie zabronione jest dozwolone... > postuluję zmianę mentalności... i tak zakazując i zakazując rodzi się kolejny "taliban" :-) tam większoścci nie podobało się to że można być ogolonym ;-) Link Zgłoś
Gość: tomjk Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 217.98.105.* 16.05.02, 09:36 Gość portalu: Gall napisał(a): > > jak tych innych, co to im się nie podoba jest wielu - to wtedy robią przep > is, > > który zakazuje, i, przynajmniej teoretycznie, problem z głowy. > > Kolega oczywiście uważa, że to co nie zabronione jest dozwolone... > > postuluję zmianę mentalności... > > i tak zakazując i zakazując rodzi się kolejny "taliban" :-) > tam większoścci nie podobało się to że można być ogolonym ;-) Hm... zmierzając do końca tej jakże błyskotliwej polemiki: organizacja, której nazwa padła wyżej, wcale nie była większością. Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 2.2.STABLE* / 10.168.12.* 16.05.02, 10:53 > Hm... zmierzając do końca tej jakże błyskotliwej polemiki: > organizacja, której nazwa padła wyżej, wcale nie była większością. zakazywacze mycia samochodów we własnym zakresie też nie są większością ale masz rację - chyba czas zakończyć tą polemikę pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: paul Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 193.0.117.* 15.05.02, 11:01 Jesli mozna myc pod wlasnym domem, to czemu nie pod blokiem? A jesli jedziesz do myjni, to myslisz, ze oni wody ze srodkami czyszczacymi i brudem nie wylewaja do kanalow? Link Zgłoś
Gość: kostas Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.toya.net.pl / 10.0.212.* 15.05.02, 11:12 gadanie... jak się samochód ubrudzi, to się go wyrzuca i kupuje nowy ;) Link Zgłoś
Gość: pilot13 Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.wil.pk.edu.pl 15.05.02, 13:41 mam pytanie to fachowców myjących samochody przed blokiem. W jaki sposób jesteście w stanie umyć auto 1(może 2) wiaderkami wody?? Mi osobiście nie chciałoby się biegać kilka razy do domu po wodę, żeby zaoszczędzić 6 PLN na myjnię samoobsługową. A'propos, od jutra myję naczynia przed blokiem, przy hydrancie. Link Zgłoś
Gość: Marcin A co jest złego w myciu wodą pod blokiem? IP: 212.160.183.* 15.05.02, 14:10 Przecież brud na aucie nie bierze sie z samego auta (pomijam jakies drobne plamki po oleju, paliwie, które mogę wytrzeć szmatką i zutylizować ;) Brud nadwozia pochodzi z zanieczyszczeń powietrza (kurz, pyłki), wody (deszczówki), błota na drogach (czyli ziemi), ptasich gówienek itp. Jeżeli zmyje to wodą to po prostu wrócę do punktu wyjścia. Chyba nikt nie uwierzy w to, ze gdyby nikt nie mył na ulicy samochodu, to nie byłoby syfu i wogóle otoczenie byłoby sterylne, a może jeszcze myjnie niepotrzebne! To na prawde moim zdaniem nie jest problem jesli ktos zmyje z auta błoto i kurz.Jeżeli nawet nie będę mył sam wodą to zmyje to deszcz, jaka to różnica? Może najpierw uporajmy się z cieknącymi olejami ze skrzyń biegów, silników, bo ten proces zachodzi niezależnie od tego czy myjemy auto czy nie. Polecam zainteresować się walającymi się śmieciami (brak koszy na śmieci, ich nie opróżnianie), srającymi pieskami na trawnikach (życzę każdemu właścicielowi czworonoga, by w każde gówienko swojego pieska przez pomyłkę poźniej wdepnął) Link Zgłoś
Gość: Adam Re: A co jest złego w myciu wodą pod blokiem? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.05.02, 14:40 Gość portalu: Marcin napisał(a): srającymi pieskami na trawnikach (życzę każdemu właścicielowi > czworonoga, by w każde gówienko swojego pieska przez pomyłkę poźniej wdepnął) Brawo Marcin o to chodziło niech właściciele psów wezmą się za sprzątanie po swoich ulubieńcach, a nie pieprzą głupoty o zakazie mycia pod blokiem!!!! Straż miejska(utrzymywana z naszych podatków) zamiast zatruwać życie zmotoryzowanym lepiej niech sprząta psie gówna jeżeli już musi istnieć!!) Konkluzja niech każdy myje swój samochód gdzie chce i czym chce pod warunkiem , że używa dużo wody, a fani psiej kupy po wiadro i szmatę......a miało być o myciu. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: A co jest złego w myciu wodą pod blokiem? IP: 5.1R2D* / *.pg.com 15.05.02, 15:27 Gość portalu: Adam napisał(a): > Konkluzja niech każdy myje swój samochód gdzie chce i czym chce pod warunkiem , > że używa dużo wody Fajnie, tylko że gdzieniegdzie instalacja burzowa (czyli uliczna kratka) puszcza wodę wprost do rzeki, podczas gdy ścieki (także z myjni) przechodzą przez oczyszczalnię. U nas jest tak co prawda rzadziej niż na Zachodzie, ale też bywa (nawiasem mówiąc to dlatego w krajach zachodnich za mycie auta na ulicy się konsekwentnie karze - wcale nie chodzi o to, że pozostawia się po sobie syf na powierzchni). A szampony 'ekologiczne' są ekologiczne tylko na etykiecie. I tak zawierają detergenty i substancje powierzchniowo czynne, które rozkładają się baaardzo długo, jeśli w ogóle. Dlatego jeżdżę na myjnię. A jeśli mechaniczna z różnych względów nie pasuje, to można pojechać na ręczną, gdzie albo ktoś umyje auto za opłatą, albo można to zrobić samemu. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: darekrm Re: A co jest złego w myciu wodą pod blokiem? IP: 217.11.142.* 15.05.02, 17:44 Daremny Twój trud Niknejm. Do posiadania samochodu trzeba, niestety dla niektórych, dorosnąć. Przesiadka z wozu drabiniastego może być szokiem mentalnym. Pomimo dokonania jedynie słusznego wyboru przy dokonywaniu milowego skoku cywilizacyjnego, nadal sra się za stodołą, a wszystkie kontraargumenty nakrywa słomą z butów. Na koniec trzeba jeszcze udowodnić, że w krakowski cham jest mniejszy od warszawskiego, i w Polskę panowie. Poziom samokrytyki nie pozwala im zrozumieć, dlaczego BMW to jest BMW, Honda Hondą, a mycie samochodu na ulicy nie jest tym samym co wykonywanie tej czynności w miejscu do tego przeznaczonym. Dlatego miasta polskie są zaściankowymi wiochami, gdzie na porządku dziennym jest sranie tam, gdze się stoi. Dzięki powszechnemu poziomowi kultury osobistej, szacunkowi dla prawa trwa ta pierdziana dysputa. Pzdr. Link Zgłoś
Gość: Artur Re: A co jest złego w myciu wodą pod blokiem? IP: *.Astral.Lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 15.05.02, 22:20 Koledzy wyluzujcie troche.Przeciez gdyby nie ten ekranik to bysmy sie prali po pyskach.Przeciez nie o to chodzi.Demokracja demokracja,a porzadek musi byc.Jak ktos ma ogrodek to myje w ogrodku,jak ktos ma ochote na mandat to myje pod blokiem i o czym tu dyskutowac???Przeciez to oczywiste :-))) Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: A co jest złego w myciu wodą pod blokiem? IP: 212.160.183.* 16.05.02, 11:38 Gość portalu: Niknejm napisał(a): > > Fajnie, tylko że gdzieniegdzie instalacja burzowa (czyli uliczna kratka)puszcza > wodę wprost do rzeki, podczas gdy ścieki (także z myjni) przechodzą przez > oczyszczalnię. U nas jest tak co prawda rzadziej niż na Zachodzie, ale też bywa (...) > A szampony 'ekologiczne' są ekologiczne tylko na etykiecie. I tak zawierają > detergenty i substancje powierzchniowo czynne, które rozkładają się baaardzo > długo, jeśli w ogóle. Tak wiec widac, ze caly problem polega na uzywaniu detergentow. Gdy bedziemy myc auto sama woda - problem znika. To co wtedy splukuje z auta jest niczym innym niz to co wsiaka wraz z deszczem do gleby, badz splywa do rzeki kanalem burzowym. A jesli bez detergentu ktos nie moze sobie poradzic, to moze pojechac na myjnie... > można pojechać na ręczną, gdzie albo ktoś umyje auto za opłatą, albo można to > zrobić samemu. Nie slyszlem o takich miejscach, gdzie moznaby umyc recznie auto samemu, nie placac nic. Albo chociazby placac tylko za "odprowadzenie sciekow". Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: A co jest złego w myciu wodą pod blokiem? IP: 5.1R2D* / *.pg.com 16.05.02, 15:04 Gość portalu: Marcin napisał(a): > Nie slyszlem o takich miejscach, gdzie moznaby umyc recznie auto samemu, nie > placac nic. Albo chociazby placac tylko za "odprowadzenie sciekow". Myjnia ręczna samoobsługowa na stacji BP. Dokładnych cen nie pamiętam - ale było to bodajże coś koło 2 złotych... Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Pan Pucuś welcome to? IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 17.05.02, 16:41 Fani mycia w myjni - a myslicie, że syf z auta + detergenty tam użyte (napewno po stokroć silniejsze niz zwykły ekologiczny czy nie szampon) to przechowuja w zbiornikach bez dna, do końca świata? Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Pan Pucuś welcome to? IP: 5.1R2D* / *.pg.com 17.05.02, 16:45 Gość portalu: xyz napisał(a): > Fani mycia w myjni - a myslicie, że syf z auta + detergenty tam użyte (napewno > po stokroć silniejsze niz zwykły ekologiczny czy nie szampon) to przechowuja w > zbiornikach bez dna, do końca świata? Hmmm... Wymyślono coś takiego jak oczyszczalnia ścieków, wiesz? Nie wszędzie takowe są, ale w wielu miejscach owszem. Poza tym, skąd wiesz jakie detergenty używane są w myjni? Badałeś skład? Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.05.02, 18:55 Właśnie dzisiaj umyłem. Oczywiście pod blokiem. Z wyjątkiem upierdliwego sąsiada , który chciał pogadać o d...ie Maryni było super. Już spoglądam w niebo bo dziwne , że jeszcze nie pada!!!!!!!! Przy okazji polecam zasłyszany gdzieś patent mycia alu felg z syfu po klockach Cifem przy pomocy starej szczoteczki do zębów. 5 minut i błysk, są jak nówki. Link Zgłoś
Gość: Marcel Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.subnet-52.med.umich.edu 17.05.02, 19:11 Gość portalu: Adam napisał(a): > Przy okazji polecam zasłyszany gdzieś patent mycia alu felg z syfu po klockach > Cifem przy pomocy starej szczoteczki do zębów. 5 minut i błysk, są jak nówki. Hmmm... Pewien nie jestem, ale wydaje mi sie, ze Ciff (mleczko do czyszczenia) zawiera wodorotlenki, a te pieronsko niszcza aluminium. Na wszelki wypadek radze sprobowac na starym garnku lub lyzeczce. Nadgryzione przez wodorotlenek aluminium robi sie czarne i chropowate. Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.05.02, 20:43 Gość portalu: Marcel napisał(a): > Gość portalu: Adam napisał(a): > > Przy okazji polecam zasłyszany gdzieś patent mycia alu felg z syfu po kloc > kach > > Cifem przy pomocy starej szczoteczki do zębów. 5 minut i błysk, są jak nów > ki. > > Hmmm... Pewien nie jestem, ale wydaje mi sie, ze Ciff (mleczko do czyszczenia) > zawiera wodorotlenki, a te pieronsko niszcza aluminium. Na wszelki wypadek radz > e > sprobowac na starym garnku lub lyzeczce. Nadgryzione przez wodorotlenek alumini > um > robi sie czarne i chropowate. Stało się to ja zostałem prezez przypadek "królikiem doświadczalnym". Felgi czyściłem rano do tej pory jeszcze nie zczerniały. Zobaczymy jak to będzie. Link Zgłoś
Gość: Marcel Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.subnet-52.med.umich.edu 17.05.02, 21:05 Gość portalu: Adam napisał(a): > Stało się to ja zostałem prezez przypadek "królikiem doświadczalnym". Felgi > czyściłem rano do tej pory jeszcze nie zczerniały. Zobaczymy jak to będzie. To chyba mozesz spac spokojnie. Jesli zmyles Ciffa woda to juz nic zlego stac sie nie powinno. Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.05.02, 21:55 Gość portalu: Marcel napisał(a): > Gość portalu: Adam napisał(a): > > Stało się to ja zostałem prezez przypadek "królikiem doświadczalnym". Felg > i > > czyściłem rano do tej pory jeszcze nie zczerniały. Zobaczymy jak to będzie > . > To chyba mozesz spac spokojnie. Jesli zmyles Ciffa woda to juz nic zlego stac s > ie > nie powinno. Oczywiście , że dobrze zmyłem.Oprócz tego przecież felga jest lakierowana także nie ma chyba mowy żeby aluminium weszło w jakąś reakcję z Cifem. Wiadomość z ostatniej Chwili w Warszawie spadł deszcz !!!!!!!!!!!!!!! Co podnosi w moim przypadku do 95% sprawdzalność prawa Murphiego (jak tylko umyję samochód pada!) Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Mycie auta pod blokiem ? IP: 5.1R2D* / *.pg.com 17.05.02, 22:01 Gość portalu: Adam napisał(a): > Oczywiście , że dobrze zmyłem.Oprócz tego przecież felga jest lakierowana także > nie ma chyba mowy żeby aluminium weszło w jakąś reakcję z Cifem. Pamiętaj o malutkich odpryskach lakieru (jest ich po dłuższej eksploatacji mnóstwo, a nie widać ich). Jeśli w takie odpryski wejdzie coś agresywnego, to błyskawicznie zacznie się korozja pod lakierem. Ale jeśli dobrze zmyłeś, to powinno być OK. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś