Dodaj do ulubionych

przeglądw autoryzowanym serwisie

IP: 80.51.14.* 16.12.04, 08:34
mam problem. zbliza sie data przegladu. kiedy dowiedziałam sie ikebędzie
kosztował opadła mi szczena. chciałam to zrobić w autoryzowanym serwisie
opla. samochód dwuletni. za dwa dni kończy sie gwarancja. jak myslicie, chyba
moge zrobic ten przegląd gdzie iondziej? samochód sprawuje sie bez zarzutu,
więc mysle tylko o wymianie oleju. . a gdzie wy przegladacie swoje autka?
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: przeglądw autoryzowanym serwisie 16.12.04, 10:22
      Rob gdziekolwiek! ASO jest potrzebne tylko w czasie gwarancji - potem to wyrzucanie pieniedzy.

      Jedyne po co mozna jechac do ASO to niesmiala proba skorzystania z gwarancji - jezeli Twojemu autku nic nie dolega to nie ma co pekac.
      • Gość: TakMaByc Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 82.160.63.* 18.12.04, 01:18
        emes-nju napisał:

        > Rob gdziekolwiek! ASO jest potrzebne tylko w czasie gwarancji ...

        ale chyba gwarancje na lakier i perforacje blach chce miec ?
        to musi nadal jezdzic na przeglady do ASO
        • Gość: literka m Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 217.6.80.* 18.12.04, 09:10
          > ale chyba gwarancje na lakier i perforacje blach chce miec ?
          > to musi nadal jezdzic na przeglady do ASO


          i to jest jedna z wiekszych bzdur, bo nijak standardowe przeglady w ASO maja
          sie do jakosci i trwalosci blachy. no ale jak jest mozliwosc pociagniecia
          kasy...

          w ASO sa wyzsze ceny robocizny. czemu ? ano bo ASO musi placic characz
          producentowi aut. Nie interesowalem sie tym kiedys, ale w ciezkim szoku bylem,
          gdy sie dowiedzialem, ze ASO wysylajac swoich pracownikow na szkolenia (np
          wchodzi nowy model) musi za nie slono placic. Dlatego nie dziwcie sie drodzy
          uzytkownicy, gdy akurat wasz mechanik nie wie jak cos zrobic, bo w ramach
          oszczednosci na szkoleniu byl jego kolega ktory akurat ma urlop.
          • Gość: TakMaByc Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 02:19
            Toyota Katowice

            ceny przegladow ( wszystko )

            1 300
            2 510 ( Tychy )
            3 410
            4 800 - doszedl plyn ham. ,chlodniczy ,w skrzyni biegow ,
      • Gość: MM Re: a jak się to ma do ksiązki przeglądów ? IP: *.olkusz.sdi.tpnet.pl 28.12.04, 16:16
        bo mnie czeka to za miesiac i krzyknęli mi że od 1100 zł
        dwuletnie autko po 60 tyś km.Też mnie trafia szlag
        tym bardziej że w styczniu muszę płacić pakiet OC/AC
        i co jeszcze to ratę miesieczną za auto.
        Kur** m**
    • Gość: konrad Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 11:01
      Wymien swiece olej plyn hamulcowy wedlug potrzeby poza aso. I wbicie przegladu
      do aso koszt bedzie juz maly a zawsze tam podstawowe rzeczy sprawdza.
    • Gość: zx Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.crowley.pl 16.12.04, 11:35
      Olać tych zdzierców i jechać do normalnego warszatu.
      • Gość: Piter126p Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.retsat1.com.pl 01.01.05, 02:21
        gosciu zx a czy w zwyklym warsztacie usuna ci np kody usterek ,ktore zawiera
        komputer sterujacy silnikiem ???/watpie w to choc moze


    • Gość: rf Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 57.66.193.* 16.12.04, 12:03
      No tak gwarancja się kończy ale chyba nie na blacharkę?
      Sądzę, że gwarancja będzie 6-12 lat a co roku wymagany jest przegląd.
      Niejednemu znajomemu ASO popsuło dobre auto więc ja uczę się na błędach i
      omijam tych pajaców jak mogę.
    • Gość: sadza Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 80.51.14.* 16.12.04, 12:47
      dzięki za rade. tak zrobię. zmienię olej. reszty nie ruszam. odostatniego
      przegladu zrobiłam 15 tyś km. Wszystko powinno byc oki. przeglad w oplu
      kosztowaby mnie 600 zeta.Zdecydowanie za dużo !!!!
      • Gość: abc Czy jestes absolutnie pewna, IP: 195.8.129.* 16.12.04, 14:54
        ze stac Cie na posiadanie samochodu? 600 zl w Aso kontra pewnie jakies 300 u Pana Henia albo
        Mnietka w garazu. Nie stac Cie na wydanie 300 zl (wiecej) raz na 15.000 km!?!?!?!?!? Pomysl o innych
        aspektach tej decyzji. Ktos kiedys bedzie go od Ciebie kupowal. Pierwsza rzecza na jaka zwroci uwage,
        bedzie UDOKUMENTOWANA historia przegladow. Zastanow sie jeszcze raz. Pomijam juz zupelnie takie
        kwestie, jak wiedza dostepna wylacznie w ASO na temat pewnych ukrytych akcji organizowanych przez
        producentow samochodow, majacych na celu wyeliminowanie wykrytych bledow w produkcji. Mnie sie
        udalo byc swiadkiem tajemniczych ruchow mechanikow przy moim samochodzie, zmieniajacych cos w
        ukladzie elektrycznym. Powod? Grozba wystapienia pozaru z powodu wady fabrycznej. Producent nie
        krzyczal o tym w mediach, robil to "po cichu" w ramach przegladow. Pan Mnietek nie ma o tym
        zielonego pojecia. Moje zycie jest warte wiecej niz te 300 zl wiecej. Ale to Twoja decyzja.
        • Gość: mac1 Re: do abc IP: *.katowice.pl 16.12.04, 15:20
          W którym aso pracujesz ?
          Stawiam na vw.
          Pzdr.
          P.S.
          Pieczątek nie zbieram, a moim autem nie opiekuje sie Pan Henio.
          Pomyśl że fachowcy nie pracują tylko w aso. Mało tego na pierwszym i ostatnim
          przeglądzie mojego samochodu okazało się je "dorwali" praktykanci. Na końcu
          samochód umyli, ale (był to grudzień) zapomnieli wysuszyć uszczelki. Po
          wręczeniu kluczyków i zapłaceniu za przegląd nie małych pieniędzy nie mogłem
          otworzyć auta, bo wszystkie drzwi przymarzły. Siłówka serwisantów doporowadziła
          do zerwania uszczelek. Oczywiście do dzisiaj mam je bo nie mogli w ciągu roku
          sprowadzić ich w tym kolorze do mojego modelu.
          Czy mam jeździć tam dalej i płacić 1000 zł za wymianę oleju i płynu w
          spryskiwaczu ? Nie wspomnę o podmianach części. Mojemu tacie podmienili
          wycieraczki (dywaniki) nie zauważył przy odbiorze, dopiero po kilku dniach.
          I mam jeszcze kilka innych wpadek, ale nie chce mi się pisać.
          Jeszcze raz pozdrawiam i życze Wesołych Świąt.
          • Gość: do mac1 Re: do abc IP: *.acn.waw.pl 16.12.04, 20:44
            Pudlo, pudlo, pudlo i jeszcze raz pudlo. Nie pracuje w zadnym ASO. Powiem wiecej: nie pracuje w
            branzy samochodowej. Nawet nie pracuje w zadnej firmie, ktora cokolwiek by serwisowala. Nie mam
            VW, nigdy nie mialem i najprawdopodobniej nie bede mial. Te samochody nie sa warte tej ceny. Wiesz
            na czym polega Twoj problem? Na tym, ze uogolniasz swoje doswiadczenia. Wspolczuje Tobie oraz
            Twojemu tacie. Postaraj sie jednak spojrzec troszeczke SZERZEJ na problem. Nie w kazdym ASO (ale
            tez nie w kazdym warsztacie nieutoryzowanym) pracuja zlodzieje i partacze. Wystarczy znalezc ten
            dobry (troche szukania w internecie na forach dyskusujnych czy klubach uzytkownikow). I po
            problemie. Ja swoj samochod serwisuje w ASO po pierwsze ze wzgledow, o ktorych juz raz pisalem, a
            po drugie akurat W TYM A NIE INNYM ASO (nazwy celowo nie podam), poniewaz przez dlugie lata (i
            pare samochodow) nigdy mnie na nic nie naciagneli. Proste. Na marginesie dodam, ze wczesniej
            wyprobowalem pare innych stacji (ASO) i ucieklem od nich jak najdalej. Zycze rowniez Wesolych Swiat.
            • zielony_listek Re: do abc 16.12.04, 21:43
              Przychylam sie do zdania mac1.
              Jesli samochod jest OK i przeglad to tylko formalnosc i wymiana plynow, to
              szkoda przepłacać. Inna sprawa, ze na bardzo tanie przeglady tez trzeba uwazac.
              Moi koledzy korzystaja z Midasa i sa zadowoleni, a mnie chcieli naciagnac na
              wymiane amortyzatorow (koebieta przyjechala :-). Po zbadaniu w zaufanym
              warsztacie okazalo sie ze zwykle naciaganie, jezdze na nich do dzis.

              Tez kiedys wierzylam w autorysowane serwisy :-( Juz mi przeszlo...

              Pozdrawiam
              zielony_listek
              • Gość: abc Re: do abc IP: *.acn.waw.pl 16.12.04, 23:02
                Na szczescie ten kraj zachowuje jeszcze pozory demokracji, wiec kazdemu wolno jezdzic i serwisowac
                samochody tam, gdzie ma ochote. Wiec ja pozostane przy ASO. Tak na marginesie, zastanawia mnie
                tylko jeden fakt. Rozumiem, ze chec ciecia kosztow za wszelka cene przejawiaja osoby, ktore jezdza
                samochodami kilkuletnimi, najczesciej kupionymi jako uzywane (i podczas zakupu oczywiscie
                domagaja sie od wlasciciela okazania ksiazki przegladow, he he). Ale ten watek stworzyl list napisany
                przez osobe, ktora jezdzi samochodem dwuletnim, mniemam ze kupionym jako nowym. Otoz, ciekawe
                jest to, ze zapewne osoba ta nie zdaje sobie sprawy, ile juz "stracila" na zakupie tego samochodu jako
                nowego. Przez dwa lata, jakies 30%, moze nawet 40%. To bez watpienia jest jakies 10, moze wiecej
                tysiecy zlotych (wszystko zalezy oczywiscie od tego, jaki to samochod). I tej osobie "opada szczeka" na
                wiesc o cenie przegladu = 600 zl. Przeciez dokladnie taka kwote "traci" na wartosci jej samochod w
                skali miesiaca-dwoch. A oszczednosc pomiedzy przegladem w ASO a warsztatem nieatoryzowanym to
                pewnie 300 zl. Czyli cos, co nawet nie jest rowne dwukrotnemu zatankowaniu samochodu prawie do
                pelna. To o czym my tutaj mowimy???? Stad moja pierwsza odpowiedz: moze Jej po prostu nie stac jest
                na ten samochod? Moze zrobila blad, kupujac go jako nowy. Moze powinna kupic jakis uzywany,
                kilkuletni. I serwisowac go gdziekolwiek. Wtedy ukladanka tworzylaby jakas calosc. A tak, to po prostu
                cos tu zgrzyta.
            • Gość: mac1 Re: do abc IP: *.katowice.pl 17.12.04, 11:43
              Przecież nie będę jeździł po Polsce i szukał kompetentnych i uczciwych aso
              mojej marki samochodu. Jeśli w odległości 6 km od mojego miejsca zamieszkania
              jest ASO słownie : AUTORYZOWANA to nie pojadę dalsze 60-80 km szukać innej.
              Dlatego uogólniam. Kupiłem tam samochód i chciałem go tam serwisować ale nie
              wyszło i to bynajmniej nie z mojej winy. Niesmak zostaje. Pzdr.
              • Gość: abc Re: do abc IP: *.acn.waw.pl 17.12.04, 18:27
                W swietle tego ostatniego listu, Twoj pierwszy nabiera zupelnie innego znaczenia. Wystarczylo napisac,
                ze w miejscu, ktorym mieszkach jest jedna kiepska ASO. Inne sa na tyle odlegle, ze nie ma sensu do
                nich jezdzic. Ale robienie z tego ideologii zyciowej (a zwlaszcza szerzenie tej jedynej slusznej prawdy)
                wsrod innych to juz lekka przesada.
                • Gość: michael Re: do abc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 02:25
                  Gość portalu: abc napisał(a):

                  > W swietle tego ostatniego listu, Twoj pierwszy nabiera zupelnie innego
                  znaczeni
                  > a. Wystarczylo napisac,
                  > ze w miejscu, ktorym mieszkach jest jedna kiepska ASO. Inne sa na tyle
                  odlegle,
                  > ze nie ma sensu do
                  > nich jezdzic. Ale robienie z tego ideologii zyciowej (a zwlaszcza szerzenie
                  tej
                  > jedynej slusznej prawdy)
                  > wsrod innych to juz lekka przesada.

                  Lekka przesada to raczej sposob w jaki bronisz ASO nie podajac zadnych
                  konkretnych przykładów. A teraz zapamiętaj to co napisałem poniżej:

                  -w większości ASO pracuja debile, kmioty, złodzieje itp. chłopaczki bez
                  pojęcia o naprawie poszczególnych modeli danej marki, ograniczeni umiejętnościa
                  wymiany jedynie płynów i filtrów,niezdolni do zidentyfikowania i wyeliminowania
                  poważniejszych problemów.
                  -weź do ręki takie pismo jak Auto Motor i Sport lub Auto Świat a w testach ASO
                  róznych marek przeczytasz kilka ciekawych rzeczy na ten temat...
                  -jedyna rzecz, która daje przewage ASO nad stacjami typu Shell Auto Serv. czy
                  Carman to sprzęt do naprawy zorientowany tylko i wyłacznie na dana marke i
                  szybsza naprawa drobniejszych awarii.
                  A jaka przewage maja inne stacje nad ASO? Żadna, oprócz tego, że płaci się w
                  nich za to samo 3 razy mniej.
                  • habudzik Re: do abc 28.12.04, 11:48
                    Gość portalu: michael napisał(a):

                    > -w większości ASO pracuja debile, kmioty, złodzieje itp. chłopaczki bez
                    > pojęcia o naprawie poszczególnych modeli danej marki, ograniczeni
                    umiejętnościa


                    To by oznaczało że ci do ASO są specjalnie selekcjonowani i wybiera sie
                    najgorszych. Wszędzie bowiem może trafić sie debil, kmiot czy złodziej.
                    • Gość: michael Re: do abc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 15:37
                      Zgadza się, wszędzie można trafić na partacza czy złodzieja a stacje szybkiej
                      obsługi nie wykonaja poważniejszej naprawy niż wymiana rozrzadu itp. i w
                      zwiazku z tym w takich przypadkach (w ostateczności) jesteśmy raczej skazani na
                      ASO.

                      Tylko, że z twojej dramatycznej obrony ASO wynika, że jeździsz tam z każdym
                      drobiazgiem. Mało tego, uważasz, że tak się ogólnie powinno robić a SSO sa do
                      niczego. Tylko zauważ, że ich ceny sa bardziej adekwatne (czyt. trzy lub więcej
                      razy) do wykonanej obsługi niż te w ASO.

                      I nie histeryzuj na forum o obiektywności AMiS czy AŚ. Ogólnie wiadomo,że
                      czasem przeginaja pałę ale niestety to praktyka znana większości gazet z GW na
                      czele. Tylko trudno im nie wierzyć skoro wyniki testów pokrywaja się w kilku
                      mgazynach a także w praktyce z opinia klientów!!!
                      • Gość: poll Re: do M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 16:12
                        Gość portalu: michael napisał(a):

                        > Tylko, że z twojej dramatycznej obrony ASO wynika, że jeździsz tam z każdym
                        > drobiazgiem. Mało tego, uważasz, że tak się ogólnie powinno robić a SSO sa do
                        > niczego. Tylko zauważ, że ich ceny sa bardziej adekwatne (czyt. trzy lub
                        więcej
                        >
                        > razy) do wykonanej obsługi niż te w ASO.

                        W dupie mam zarówno ASO ,SSO jak i p.Kazia. Z drobiazgami jezdze tam gdzie jest
                        mi poprostu blizej albo łatwiejszy jest dojazd. SSO uwazam za mniej
                        profesjonalne i dlatego tańsze. Tańsze , ale nie na tyle znowu jak piszesz
                        (przykład wymiany klocków) żeby zadawać sobie tyle trudu i jechać na druga
                        strone Wisły bo tam wymiana klocków jest tańsza o 30 PLN

                        >
                        > I nie histeryzuj na forum o obiektywności AMiS czy AŚ. Ogólnie wiadomo,że
                        > czasem przeginaja pałę ale niestety to praktyka znana większości gazet z GW
                        na
                        > czele. Tylko trudno im nie wierzyć skoro wyniki testów pokrywaja się w kilku
                        > mgazynach a także w praktyce z opinia klientów!!!

                        No akurat z moją opinia się nie pokrywają i mam prawo sie z nimi nie zgodzić.
                        Zaden serwis czy to japoński , niemiecki czy francuski nigdy właściwie mnie nie
                        zawiódł jeśli chodzi o wykonanie prac serwisowych , kulturą osobista
                        pracowników ,łatwoscią dojazdu , czytelnościa faktury , ceną robocizny i
                        cześci. Takie kryteria były oceniane w AMiS czy AŚ.
                        Z drugiej jednak strony śmieszy mnie to że o ASO wypowiada sie ktoś kto kilka
                        linijek wcześniej pisze że nigdy niekozysta z ASO bo są BEEE (nie o Ciebie
                        chodzi)a jak ktoś napisze że kożysta z ich usług i jest zadowolony to dostaje
                        ksywe histeryk czy podobnie.

                        Poll
            • Gość: wik Re: do abc IP: 83.238.67.* 28.12.04, 13:40
              Zakładając,ze masz we wszystkim rację,ale nie wspominasz o cenie.Sa dobre
              warsztaty,wystawiaja rachunki i to o wiele nizsze niz ASO(za ta samą uslugę).
          • remo29 Re: do abc 21.12.04, 11:10
            Piątka mac! Mnie zjeżyło ASO citroena. Takiej amatorszczyzny nie widziałem od czasów moich praktyk w dawnym FSM-ie. To co "wykryli" kosztowałoby mnie (u nich) jakieś 3500-4000zł: pęknięta uszczelka pod głowicą, co się wiązałoby z planowaniem głowicy, wymianą rozrządu itd., do tego alarm którego "się nie naprawia". Sęk w tym, że gó..arze polecieli po łebkach - po weryfikacji w innym warsztacie koszt napraw stopniał do 300zł... Nie napomknęli za to o katastrofalnym stanie tarcz hamulcowych, które nadają się co najwyżej do treningów dla dyskoboli, co było widać gołym okiem. Kazali mi wymienić klocki... Ciekawe po kiego grzyba w takiej sytuacji nowe klocki??
            Dobry fachowiec w ASO to prawdziwa perełka, reszta to statyści - wymieniacze podzespołów. Inna sprawa - nikt mnie nie przekona, że 20-letni chłopaczyna po technikum samochodowym, gdzie pomocami dydaktycznymi jest przekroj poprzeczny silnika warszawy M20, wie w co wtyka łapy w silniku CR...
            • Gość: Poll Re: do abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 14:24
              A mnie akurat taki 20-letni chłopaczyna w ASO zaskoczył. Zlekcewazył wskazania
              komputera o uszkodzeniu przepływomierza powietrza, wgrał nowy program i
              zaoszczedziłem 800PLN.
        • Gość: jaśku Re: Czy jestes absolutnie pewna, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:36
          Od maja nie trzeba wykonywać przeglądów w ASO i nie skutkuje to utratą
          gwarancji.Jeżeli się potrafi przeglądy i naprawy można robić nawet u siebie w
          garażu i też nie traci się gwarancji, więc wybór warsztatu zależy tylko od
          zasobności portfela i zaufania do naprawiającego...
          • Gość: TakMaByc Re: Czy jestes absolutnie pewna, IP: 82.160.63.* 18.12.04, 01:49
            Gość portalu: jaśku napisał(a):

            > Od maja nie trzeba wykonywać przeglądów w ASO i nie skutkuje to utratą
            > gwarancji.Jeżeli się potrafi przeglądy i naprawy można robić nawet u siebie w
            > garażu i też nie traci się gwarancji, więc wybór warsztatu zależy tylko od
            > zasobności portfela i zaufania do naprawiającego...

            Absolutnie nieprawda.
            Trzeba dokladnie przeczytać na czym polega rozporzadzenie GVO.
            Chodzi o to ,ze juz nie producent decyduje (tworzy,wyznacza ASO) kto ma
            uprawnienia do napraw gwarancyjnych - jak dotad ASO - ale teraz nie ma prawa
            odmowic takich UPRAWNIEN kazdemu warsztatowi ,ktory o to wystapi i SPELNIA
            WARUNKI PRODUCENTA.
            Wyobrazasz sobie ,ze ktos bedzie naprawial w ramach gwarancji - na swoj koszt -
            to co Ty sam lub byle jaki warsztat moze sknocic przy samochodzie ?
            Tak dobrze to jeszcze nie ma i napewno nie bedzie.
            Jak ktos daje gwarancje to na konkretnych warunkach.
            No chyba ,ze sam postarasz sie o autoryzacje producenta - zycze powodzenia i
            kasy - wtedy jak najbardziej mozesz naprawiac swoj samochod ,nie tracac
            gwarancji.
            • Gość: jaśku Re: Czy jestes absolutnie pewna, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 01:48
              Jeżeli chodzi o naprawy gwarancyjne to się zgadza że mogą je wykonywać tylko
              autoryzowane serwisy, ale wszystkie naprawy płatne tzn. nie wykonywane na koszt
              producenta można robić poza ASO. Takie jest stanowisko komisarzy unijnych w tej
              sprawie.
      • Gość: TakMaByc Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 82.160.63.* 18.12.04, 01:24
        Jezeli nie zalezy Ci na gwarancji na lakier i perforacje blach ,bo inaczej
        niestety trzeba jezdzic do ASO nadal.
      • Gość: wik Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 83.238.67.* 28.12.04, 13:33
        Dlaczego piszesz,że wymienisz tylko olej.To BŁĄD!Zajrzyj do książki serwisowej
        i wykonaj to co trzeba,tylko nie w ASO.Wcale nie musisz tego robić u
        pana,,Henia",możesz pojechać do warsztatu,który wystawi rachunek,ale nie taki
        jak ASO.
        Powodzenia!
    • Gość: Olaf Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.devs.futuro.pl 16.12.04, 21:02
      Jeżeli jesteś z Warszawy to polecam: ESO Białolęka
      www.eso.waw.pl - warsztat nieautoryzowany, ale może wykonywać naprawy bez
      utraty gwarancji. Ceny dość atrakcyjne.

      Zapraszam do OKP
      www.opelklub.pl
      • Gość: QQRYQ Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.aster.pl 16.12.04, 21:23
        ja osobiscie zawiodlem sie na stacjach aso. uwazam ze ludzie jezdza tam do
        chwili wygasniecia gwarancji. po pierwsze maja jakies nieziemskie terminy
        oczekiwania, po drugie jak juz wezma samochod to trzeba czekac dlugo bo
        pracownikom sie nie spieszy(sam widzialem) po trzecie maja chorendalne narzuty
        marzy na czesci wymienne. co do tego ostatniego to nikt mnie nie przekona ze
        olej albo inna czesc ktora jest dokladnie taka sama w innym sklepie jest lepsza
        w aso i przez to o wiele drozsza. osobiscie przeglady robie w stacjach szybkiej
        obslugi. terminy sa tego samego dnia albo nastepnego, robia wszystko sprawnie i
        szybko, zamawiaja czesci w duzych hurtowniach ( niektore czesci mozna kupic
        samemu w sklepie danej marki ale nie w aso)przez co maja niewiarygodnie niskie
        ceny a czasami wymiana jest gratis.
        • habudzik Re: przeglądw autoryzowanym serwisie 17.12.04, 12:54
          Gość portalu: QQRYQ napisał(a):

          > ja osobiscie zawiodlem sie na stacjach aso. uwazam ze ludzie jezdza tam do
          > chwili wygasniecia gwarancji. po pierwsze maja jakies nieziemskie terminy
          > oczekiwania, po drugie jak juz wezma samochod to trzeba czekac dlugo bo
          > pracownikom sie nie spieszy(sam widzialem) po trzecie maja chorendalne
          narzuty
          > marzy na czesci wymienne. co do tego ostatniego to nikt mnie nie przekona ze
          > olej albo inna czesc ktora jest dokladnie taka sama w innym sklepie jest
          lepsza
          >
          > w aso i przez to o wiele drozsza. osobiscie przeglady robie w stacjach
          szybkiej
          >
          > obslugi. terminy sa tego samego dnia albo nastepnego, robia wszystko sprawnie
          i
          >
          > szybko, zamawiaja czesci w duzych hurtowniach ( niektore czesci mozna kupic
          > samemu w sklepie danej marki ale nie w aso)przez co maja niewiarygodnie
          niskie
          > ceny a czasami wymiana jest gratis.


          A ja sie nie zawiodłem na ASO. Pojechałem na wymiane oleju i wymienili jak
          trzeba za 196 PLN . To dużo uważacie? Przecież sam olej (4l syntetyk TXT
          Castrola) kosztuje pewnie ze 160 PLN
    • Gość: Pikuś Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 16.12.04, 23:29
      Mysle sobie, że przgląd warto wykonać.Dobrze jest wiedzieć co w zawieszeniu
      piszczy czy nic w"cudzie" nie urodziło bądz nie urodzi w najblizszym czsie.
      Pytanie gdzie go wykonać: w ASO czy u p.KAZIA decyduj sama. Rozważ czy w
      dłuzszej perspektywie chcesz korzystać z gwarancji na nadwozie a może nie bo
      wygrasz w toto /czego życzę/ i zmienisz auto.
      Jako pracownika ASO dziwią mnie oceny tu zasłyszane, co ciekawe mam wrażenie że
      dotyczą wszystkich spotykanych marek.Odnoszę wrażenie, że jeśli kury przstaną
      wam jajka znosić będzie to wina ASO.Firmy serwisowe nie utrzymują się z tego że
      rozdają bonusy ,gratisy , rabaty a w promocji jeszcze umyją auto.
      Za pieniądze ksiądz się modli
    • Gość: Adam W Warszawie zapraszam na Wyczółki 81 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 11:20
      Witam,

      Trochę kryptoreklamy. Swojego Opla serwisowałem w ASO do czasu kiedy panowie
      podczas "jazdy testowej" rozbili mój samochód. Generalnie ASO to przerost formy
      nad trescią. Paru niedoucznych matołów w przyciasnych garniturkach z
      wizytówkami doradcy serwisowego po zadaniu paru pytań na temat zakresu naprawy
      odpowiada, że......posiada wiedzę ogólną:):):), samochodem zajmują się
      praktykanci z zawodówek w firmowych kombinezonach. Jeżeli czytają to wiedzą o
      których chodzi:):):) Dno kompletne.

      Niedawno odkryłem super mechaników. Kompetentni w czystych ubrankach i czystym
      warsztacie!!!! (Facet wsiadając do samochodu położył na siedzeniu plastikowy
      worek)
      Zrobili mi cieknące uszczelniacze półosi, olej , klocki i parę drobiazgów. W
      dodatku zaproponowali mycie i czyszczenie środka u nich na miejscu.

      Jak ktoś jest z Warszawy (Ursynów , Mokotów) to polecam Firmę PointS Motobudrex
      za Wyscigami ul.Wyczółki 81 wjazd od Poleczki (300 metrów za Netią po prawej
      stronie). To duża hurtownia ogumienia z własnym serwisem mechanicznym.
      Tel. 816 62 32, 643 83 59.
      • Gość: zenon77 Re: W Warszawie zapraszam na Wyczółki 81 IP: *.man.polbox.pl 17.12.04, 12:20
        Witam.
        Trudno się z przytoczoną opinią nie zgodzić. ASO to na 99% brak pojęcia o
        mechanice, arogancja a do tego jeszcze bardzo często pospolite złodziejstwo
        (wpisywanie na fakturę części, które nigdy nie były wymieniane, napraw, które
        nie były robione itd.). Kupiłem od kolegi auto, które jeździło jako firmowe
        (było serwisowane we Wrocławiu na Karkonoskiej - AUTO-ŚLĄSK) i po przebiegu 168
        kkm rozsypała się rolka napinająca pasek rozrządu. Jest prawie pewne, że
        podczas wymiany paska rozrządu przy 90 kkm nie wymieniono tej jednej rolki
        (pewnie była komuś potrzebna). Przypuszczenie opieram na fakcie, że akurat ta
        jedna rolka była innego producenta niż pozostałe. Koszt naprawy (w porządnym
        warsztacie, ale bez kafelków i kawusi) 2 tys. pln
        **********************************************************************
        Facet wsiadając do samochodu położył na siedzeniu plastikowy worek
        **********************************************************************
        Mój mechanik robi tak zawsze i nie widzę w tym nic nadzwyczajanego...
      • habudzik Re: W Warszawie zapraszam na Wyczółki 81 17.12.04, 13:54
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Jak ktoś jest z Warszawy (Ursynów , Mokotów) to polecam Firmę PointS
        Motobudrex
        >
        > za Wyscigami ul.Wyczółki 81 wjazd od Poleczki (300 metrów za Netią po prawej
        > stronie). To duża hurtownia ogumienia z własnym serwisem mechanicznym.
        > Tel. 816 62 32, 643 83 59.
        >

        Kolega ma cos z ta firmą wspólnego i podczas rozmowy zapewniał mnie że
        powinienem w swojej Corsie 1.0 12v wymienić pasek rozrządu po 90 000. Tyle
        tylko że w tym modelu jest łańcuch i to dozywotni. Spieraliśmy sie az nie
        wytrzymał i zadzwonił do Opla .

        Poll
        • Gość: QQRYQ Re: W Warszawie zapraszam na Wyczółki 81 IP: *.aster.pl 17.12.04, 15:25
          ale wniosek jest jeden . nie oplaca sie jezdzic na przeglady do stacji ASO. sa
          to kolosalne pieniadze ktore przeplacimy serwisujac tam samochod niz np w
          szybkich stacjach obslugi przez piec szesc lat. podajac na swoim przykladzie :
          bylem zmuszony wymienic uklad wydechowy. zadzwonilem do aso oczywiscie podali
          mi odlegly termin na ktory moglem sie umowic (samochodem nie mozna bylo jezdzic
          ze wzgledu na halas) a cena (bez zartow)razem z robocizna byla trzy razy
          wieksza niz w stacji szybkiej obslugi z wymiana tego samego dnia. tlumik
          kupilem w sklepie ktory ma oryginalne czesci sciagane z zagranicy( wytloczenia
          producenta). wiec nawet jak taki tlumik wytrzyma nawet dwa razy krocej
          (schociaz nic za tym nie swiadczy bo niby dlaczego) od tego zamontowanego w ASO
          to i tak moge za taka roznice cen kupic trzy.
          • habudzik Re: W Warszawie zapraszam na Wyczółki 81 17.12.04, 19:06
            Gość portalu: QQRYQ napisał(a):

            > ale wniosek jest jeden . nie oplaca sie jezdzic na przeglady do stacji ASO.
            sa
            > to kolosalne pieniadze ktore przeplacimy serwisujac tam samochod niz np w
            > szybkich stacjach obslugi przez piec szesc lat

            Nie no wniosek jest inny. Nie koniecznie w szybkich stacjach obslugi znają sie
            na każdym samochodzie skoro mi chcieli usilnie wymienić pasek a ja mam w
            samochodzie łańcuch.

            Poll
    • Gość: Pikuś Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 17.12.04, 21:11
      Witam ponownie.
      Jako przeglądowiec z ASO pozwolę sobie kilka słow a,propo.
      1.Jeżeli QQRYQu twierdzi że nie bo nie to sprawa jest zamknieta.
      2.Zwrócie uwagę - nie zrobiono tego tamtego a ja już muszę jechać- jestem
      spózniony, proszę kończyć. To częto spotykane uwagi.
      3.Decyduje cena usługi.Jeżeli klient nie godzi się by w procesie wymiany paska
      rozrządu wymienić rolki prowadzące,to nie ma siły by Go przymusić.
      4.Przykład z dnia dzisiejszego. Laweta przywiozła pojazd w którym korbowód
      wyszedł bokiem.W silniku nie było oleju. Kierowca kontynuował jazdę mimo
      swiecącej kontrolki braku ciśnienia.Czy zaoszczędził na obsłudze?
      5.Na sąsiednim forum czytam;w moim PEUGOCIE 306 w trakcie pobytu w ASO
      podmieniono mi sworznie w wahaczach. Wspóczuję kolegom z PEUGOTA coś tak
      debilnego mógł wymyśleć wyłacznie motoryzacyjny abnegat.
      6.Kilka przykładow pozytywnych;
      a/POLONEZ osługiwany co 10tkm przejezdził 300tkm,bez problemu
      b/W ESPERO,dyrekorskim, wykonałem 18 przeglądów OT co 10tkm pojazd nigdy mie
      stanął awaryjnie.Przekazano go do Centrali w stanie nienagannym
      c/W UNO którym jezdziła Siostra Zakonna na liczniku po 3 latach było 150
      tkm.O tym by cokolwiek dopisac do rachunku czy zamieszac nie można było nawet
      pomyśleć .Ta Swięta osoba wiedziała że trzeba zadzwonić , umówić wreszcie
      przyjechać prawie 100km.Ale jak powtarzała; całe otoczenie dziwi się ,że Ona
      tylko jezdzi i jezdzi.
      7. Wpadki zdarzają się wszędzie i nie tylko w ASO. Myslę o innych grupach
      zawodowych.
      • Gość: QQRYQ Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.aster.pl 18.12.04, 08:43
        ja tylko pisze z wlasnych doswiadczen. obecnym samochodem przejechalem ponad
        100 tys. km i moge stwierdzic ze bardziej bylem zadowolony z obslugi w szybkich
        stacjach obslugi niz w ASO. co do kosztow w ASO to swiadcza o nich wysokie
        marze jakie maja na czesci ktore mozna kupic dokladnie takie same w innych
        sklepach. bo czym rozni sie baniak oleju elfa w ASO od tego w innym sklepie. to
        dotyczy takze innych czesci eksploatacyjnych ktore wymienia sie przy kazdym
        przegladzie.
        • Gość: Pikuś Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 18.12.04, 10:51
          Pytanie zasadnicze brzmiało ;wykonywac przeglady czy nie wykonywać ? Miło mi że
          na ten temat opinie mamy podobne tzn. BEZWZGLĘDNIE TAK.
          Kilka słów polemicznie;
          a/wiekszość ASO dopuszcza własne materiały/olej ,filtry, nawet klocki
          hamulcowe/
          b/konkurencja na rynku jest ostra.W korzystaniu ze STACJI OBSŁUGI typu
          fastfood nie widze nic złego. Decyduje klient.
          Tak z ciekawosci zadzwoń do swojej Stacji i zapytaj;czy wymienią pasek rozrządu
          w 16 zaworowym silniku,może naprawią główicę po zerwanym pasku,czy są w stanie
          pomóc bo wyskakuje np.2 bieg?
          POZDRÓWKO
          • remo29 Re: przeglądw autoryzowanym serwisie 21.12.04, 11:26
            > Tak z ciekawosci zadzwoń do swojej Stacji i zapytaj;czy wymienią pasek
            > rozrządu

            No oczywiście że nie - to przeczy idei "fastfoodów". Jak się skaleczę w palec, to nie biegnę do kliniki, żeby mi ordynator plaster przykleił. Ale jakby mi urwało rękę, to na pewno nie próbowałbym przyszywać jej "łucznikiem". Cały witz polega na tym, żeby ordynator-chirurg nie przyszył mi ręki razem z kurtką, tylko żeby zrobił to perfekcyjnie. To się nazywa profesjonalizm: wiedza + doświadczenie + rzetelność. Nie kazdy, kto chodzi w białym kitlu jest lekarzem, tak jak nie każdy w kombinezonie z logo firmy "X" na plecach jest mechanikiem.
      • Gość: Marcel Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.lubzel.com.pl 28.12.04, 11:14
        Proponuję poczytać Auto Motor i Sport (robią tam ostatnio testy ASO różnych
        marek) i to co wyprawia sie w ASO to obraz totalnej niekompetencji i olewania
        klienta. Bo jak inaczej określić sytuację kiedy na 14 (spreparowanych )usterek
        ASO wykrywa 1!!!! i wypuszcza samochód z niesprawnymi światłami stop
        kierunkowaskazami i minimalnymi poziomami płynów w tym hamulcowego???
        Następna sprawa. Wpisywanie na fakturze pozycji które pomimo że powinny zostać
        wymienione wcale nie zostały (np. filtr przeciwpyłkowy). Naginnym grzecham
        mechaników ASO jest również wmawianie klientowi że dana częśc została wyminiona
        na NOWĄ podczas gdy mechanik włożył do auta używana lub regenerowana cześć a
        nową schował do kieszeni.
        Skąd to wiem? Mam zaprzyjaźnione ASO marki którą jeżdżę i widzę co moi koledzy
        wyprawiają. A tak na marginesie to nigdy nie pozwalam im być samym przy moim
        aucie podczas wykonywania naprawy (po prostu swoim lekceważeniem innych
        klientów spowodowali że nie ufam, im).
    • Gość: Pikuś Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 18.12.04, 14:14
      Wracając do domu widziałem reklamę przed stacją SHELL SERWICE- przegląd 149pln.
      Umnie w ASO przegląd kosztuje w podobnym zakresie kosztuje 170zł,z tym że stali
      klienci dostają 10 % rabatu, a pozostali praktycznie zawsze gdy o to poproszą.
      Wyszło mi że QQRYQ zarobił na" czysto" 4 złote i zrezygnował z gwarancji.
      Dla mnie bomba.
      • Gość: QQRYQ Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.aster.pl 18.12.04, 14:32
        pkt1- jak samochod byl na gwarancji bylem niestety przymuszony do serwisu w ASO
        ale trwalo to tylko rok.
        pkt2- mam samochod marki skoda i gdy wymienialem lancuszek rozrzadu nie bylo to
        zadnym problemem dla stacji szybkiej obslugi ( nie orientuje sie jak jest z
        innymi silnikami)
        pkt3- z tymi 4 zlotymi to chyba przesadzasz. wymieniasz tutaj jedna z kilku
        rzeczy ktore sie kupuje do wymiany,po 60 tys musialem wymienic uklad wydechowy
        i napewno nie bylo to 4 zlote zaoszczedzone.
        pkt4- piszesz o pseudorabatach. jak dasz mi za jakas czesc 3 razy wiecej niz
        kosztuje ona w sklepie ja tez ci moge udzielic rabatu nawet 20 a nawet 30%
        • Gość: czytacz Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 16:55
          ano bo ASO musi placic characz
          producentowi aut. Nie interesowalem sie tym kiedys, ale w ciezkim szoku bylem,
          gdy sie dowiedzialem, ze ASO wysylajac swoich pracownikow na szkolenia (np
          wchodzi nowy model) musi za nie slono placic.

          wiecej:
          drelich niebieski w którym pracuje mechanik w serwicie audi tez musi byc kupiony
          u cwaniaka kulczyka nie wspominajac o reklamówkach samochodów
          • radioaktywny Re: przeglądw autoryzowanym serwisie 18.12.04, 17:28
            Aktualnie mam siodmy samochod, wszystkie serwisowalem w ASO, oczywiscie w tych,
            ktore dobrze serwisowaly. Nie mialem zadnych problemow, a dzieki systematycznym
            wpisom w ksiazke kazda sprzedaz trwala gora kilka dni....
            • Gość: abc Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.acn.waw.pl 18.12.04, 23:43
              Robie dokladnie tak samo i mam ten sam efekt. Tydzien temu sprzedalem samochod w ciagu 3 dni od
              daty wystawienia. Pierwsze pytanie kupujacego bylo o ilosc wlascicieli, drugie o przebieg, trzecie o
              REGULARNE UDOKUMENTOWANE PRZEGLADY. Koniec kropka.
      • Gość: Poll Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:15
        W daslszym ciagu jestem za ASO bo w moim przypadku "nie ASO" (czyli stacja
        szybkiego rozrochu) chciało wymienić pasek a ja miałem łańcuch
        • Gość: Poll Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:18
          Niech sobie "nie ASO" bierze nawet 0 PLN tylko niech sie zna na samochodzie
          który robi.
    • Gość: mew Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.light.csk.pl 18.12.04, 17:56
      Ja praktycznie od zawsze (od 10 lat)serwisuje tylko w ASO, bo to wymog firmy w stosunku do wszystkich samochodow sluzbowych (ople i toyoty). POmijam ceny bo tu faktycznie nie mam porownania i nie znam cen pana Kazia, ale opowiesci ze mechanicy z ASO to partacze i zlodzieje jest moim zdaniem mocno przesadzone...
      Moje autka mialy wymieniane w ASO wylacznie elementy ktore faktycznie sie w eksploatacji zuzywaja, plus olej, etc, i spokojnie dojezdzaly do przebiegow 180-200tys. I wcale nie jestem przekonany, czy jeslibym korzystal z uslug pana Kazia to byloby tak samo dobrze. Taniej moze... ale na pewno nie lepiej...
      • nadal-jestem Re: przeglądw autoryzowanym serwisie 18.12.04, 18:20
        Ja jak jezdzilem do ASO to bylem zalamany , poprostu pelna amatorka ,
        kroja sporo kasy a nic nie potrafia i jeszcze spartola , potem poznalem
        takiego pana Kazia ktory zna sie lepiej , lepiej zrobi i taniej , sporo
        taniej , i bedzie dla ciebie mily i cie nie okradnie , bo znam faceta dobrze.
        • Gość: idiota Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 19:36
          do a.s.o to sie jezdzi na fajne dupy pozagladać i sprzedać fikcyjnie auto..
          niech pogrzebia troszke w gracie i dostaniesz pełen zakres usterek ... jak maja
          cos kupic to beda rzetelni jak cholera ..a potem umawiasz sie z laska na disco
          a na naprawe auta to Jasia Kowalskiego :)
          • Gość: zgryzliwy Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 02:31
            Gość portalu: idiota napisał(a):

            > do a.s.o to sie jezdzi na fajne dupy pozagladać i sprzedać fikcyjnie auto..
            > niech pogrzebia troszke w gracie i dostaniesz pełen zakres usterek ...

            popieram - pan Kazio tego nie potrafi
            • Gość: QQRYQ do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC IP: *.aster.pl 19.12.04, 11:05
              piszecie ze w aso jest mila obsluga a co maja was bic za to ze im dajecie
              dobrze zarobic? pozatym ja nie jezdze do ASO od chwili kiedy wygasla gwarancja.
              samochod jest serwisowany w szybkich stacjach obslugi a nie na parkingu u pana
              Kazia , ma ponad 100 tys i nigdy nie stanal w drodze i niczego oprocz
              materialow eksploatacyjnych nie wymianialem. z popszednimi samochodami tez tak
              postepowalem a wiekszych problemow z ich sprzedaza nie mialem. z drugiej strony
              domyslam sie ile kasy udalo mi sie zaoszczedzic nie robiac serwisu w ASO. ktos
              napisal ze samochod sluzbowy naprawia tylko w ASO bo firma ma z nimi umowe. ja
              kiedys mialem przyjemnosc jezdzic samochodem sluzbowym i napewno nie
              przejmowalem sie przegladami w ASO ani zuzyciem paliwa bo nie ja za to
              placilem. z prywatnym samochodem jest inaczej
              • Gość: mew Re: do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC IP: *.csk.pl 19.12.04, 11:40
                ktos
                > napisal ze samochod sluzbowy naprawia tylko w ASO bo firma ma z nimi umowe. ja
                > kiedys mialem przyjemnosc jezdzic samochodem sluzbowym i napewno nie
                > przejmowalem sie przegladami w ASO ani zuzyciem paliwa bo nie ja za to
                > placilem. z prywatnym samochodem jest inaczej

                Oczywiscie ze z prywatnym jest inaczej, bo w mojej wypowiedzi nie o koszty czy zuzycie paliwa chodzilo....

                Chodzilo o to, ze to nie jest tak ze w ASO sa sami zlodzieje, naciagacze i partacze...

                Zaden samochod serwisowany u zlodzieja i partacza nie dojezdza do 200tys km bez wymiany/naprawy czesci, ktore ten zlodziej podmienil...
              • Gość: abc do QQRYQ IP: *.acn.waw.pl 19.12.04, 11:41
                Wiec nareszcie sie przyznales, ze Cie po prostu na to nie stac. Cala reszta to frazeologia. Co bylo do
                udowodnienia. Amen
                • Gość: jaśku do Takmabyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 11:51
                  Jeżeli chodzi o naprawy gwarancyjne to się zgadza że mogą je wykonywać tylko
                  autoryzowane serwisy, ale wszystkie naprawy płatne tzn. nie wykonywane na koszt
                  producenta można robić poza ASO. Takie jest stanowisko komisarzy unijnych w tej
                  sprawie.
                  • Gość: zniecierpliwony Re: do Takmabyć IP: 194.106.210.* 19.12.04, 15:00
                    Oczywiscie ze wszysztko i wszedzie mozna jesli tylko pozwala na to producent w
                    okresie gwarancji, a pozniej juz jest dowolnosc.
                    Moim zdaniem naprawiac trzeba wszedzie tam gdzie mamy zaufanie do serwisantow
                    naszego "klejnota". Ceny jakie jestesmy w stanie zaplacic zaleza od zasobnosci
                    naszych portfeli.
                    Prawde mowiac denerwuje mnie jedynie "dorabiania geby" tym serwisom, na ktore
                    nas nie stac. Nie zachowujmy sie jak dzieci twierdzac, ze to wszystko co jest
                    poza naszym zasiegiem jest niedobre. Wybralismy kapitalizm, a w nim nie
                    jest "wszystkim po rowno", dlatego dajmy zarobic przyslowiowemu Panu Kaziowi,
                    ale nie dorabiajmy do tego legandy ze reszta jest zla.
                    Takie zachowanie nazywa sie w psychologii "słodzeniem cytryny" :-)
                    Wiec Panowie - nie cukrujcie :-)
                    Pozdr.
                    • qqryq77 Re: do mew i abc 19.12.04, 16:35
                      czy kozystanie z uslugi tanszego warsztatu oznacza ze kogos nie stac na ten
                      autoryzowany? czy jak widzisz taki sam produkt w roznych sklepach a rozni sie
                      tylko cena bo jeden sprzedawca ma wyzsza marze od drugiego to czy wybierasz
                      tego drozszego sprzedawce? widzialem np scenke w sklepie skody gdzie przyszedl
                      klient po lusterko sprzedawca zapytal sie do jakiego modelu a on na to ze do
                      AUDI bo sa takie same ale w skodzie sa tansze niz w sklepie AUDI. czy to
                      oznacza ze facet jest ubogi? teraz duzo firm produkuje nie u siebie tylko u
                      kooperantow ktorzy ta sama czesc dostarczaja do roznych firm jak i na rynek
                      ogolny. ta sama czesc z tej samej fabryki ale np w AUDI najdrozsza w VW troche
                      tansza w SEACIE jeszcze tansza a w SKODZIE najtansza. wiec o co wam chodzi z
                      tym ASO?
                      • Gość: mew Re: do mew i abc IP: *.light.csk.pl 19.12.04, 16:59
                        Kompetnie nie rozumiem dlaczego akurat do mnie pijesz...

                        Ja nigdy nie powiedziaem, ze ten co serwisuje samochod poza ASO jest ubogi... W ogoe to przeciez odzegnalem sie od kosztow, bo z uwagi na posiadanie samochodu sluzbowego serwisowanego wylacznie w ASO, nie wiem jakie sa ceny gdzie indziej.
                        Denerwuje mnie tylko ta czarno-bialosc wiekszosci wypowiedzi w tym watku: ASO-be, pan Kaziu-git...

                        Tymczasem moim skromnym zdaniem zznalezienie dobrego pana Kazia jest rownie trudnne jak znalezienie dobrego ASO... jak nie trudniejsze...
                        Naprawde oddajecie swoje samochody w rece pierwszych lepszych panow Kaziow? Watpie. Tak samo jest z ASO, trzeba sie troszeczke zorientowac, popytac... a nie psioczyc na forum, ze wszystkie ASO to zlodzieje...
                      • Gość: abc do QQRYQ77 IP: *.acn.waw.pl 20.12.04, 00:10
                        *kazdy ma prawo korzystac z takiego zakladu (wydawac pieniadze) jaki mu sie zywnie podoba.
                        *nie jezdze po sklepach porownujac ceny poniewaz czas stracony na znalezienie oszczednosci kilku-
                        kilkudziesieciu zlotych wole przeznaczyc na zarobienie kilkudziesieciu-kilkuset
                        *ten Pan popelnil blad kupujac Audi. Jego stac jest na Skode
                        *chodzi nam (mnie) o to, ze mozna znalezc przyzwoite ASO (nie wszystkie sa do kitu) gdzie mozna za
                        bardzo porownywalne z Panem Kaziem pieniadze, w sposob cywilizowany serwisowac samochod. Gwoli
                        ciekawosci proponuje lekture Auto-Swiata z zeszlego poniedzialku, gdzie jest opisany przyklad
                        pewnego klienta serwisu Norauto (w sekcji Automarket). Ciagne ten watek, poniewaz szalenie
                        denerwuja mnie ludzie, ktorzy usiluja na wszelkie sposoby udowodnic pewna z gory zalozona teze,
                        poniewaz sami z takich czy innych powodow (przekonania, religia, pieniadze, zamieszkanie, etc.) nie
                        moga czegos zrbic (na cos sobie pozwolic). Mnie na przyklad nie jest stac na zakup 200 m2
                        apartamentu przy Krolikarni. Ale jak ktos sie mnie zapyta co o tym sadze, to odpowiem, ze zrobie
                        wszystko co moge, aby kiedys tam zamieszkac, a nie, ze mieszkaja tam tylko frajerzy i buraki, a
                        najlepszy jest blok z lat siedemdziesiatych. Tak samo nie powiem, ze to przesada i snobizm jezdzic
                        zima na narty w Alpy, poniewaz kurortem wszechswiata jest Zakopane. A snieg i tu i tam jest taki sam
                        wedlug niektorych, wiec po co przeplacac?
                • remo29 Re: do QQRYQ 21.12.04, 11:35
                  Wiec nareszcie sie przyznales, ze Cie po prostu na to nie stac.

                  Acha, znaczy się kiedy masz ochotę na wino to biegniesz po butelkę za 500-600zł? A ja kupując wino w hipermarkecie za 50zł po prostu powinienem dać sobie siana i nie robić wioski, tylko kupić mineralną, bo na wino mnie nie stać?
                  Bzdura.
                  • Gość: abc Re: do QQRYQ IP: 195.8.129.* 21.12.04, 12:11
                    Wszystko zalezy od sytuacji. Jezeli mam ochote na wino za 500-600 to kupuje za 500-600. Jezeli na
                    takie za 50 to za 50. Ja nie robie z tego zadnej filozofii. Inni usiluja.
                    • remo29 Re: do QQRYQ 21.12.04, 23:30
                      > Wszystko zalezy od sytuacji. Jezeli mam ochote na wino za 500-600 to kupuje
                      > za 500-600.

                      To teraz sobie wyobraź, że kupujesz to wino za 500-600zł regularnie czy masz ochotę czy nie.
              • Gość: Poll Re: do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:00
                Problem w tym że w ASO nie płace za części eksploatacyjne więcej niż w sklepie
                motoryzacyjnym czy u p.Kazia a dobrane są starannniej niz gdzie indziej
                • qqryq77 Re: do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC 20.12.04, 18:43
                  po pierwsze to nie wiem czemu sie tak przyczepiliscie do tego pana Kazia. nie
                  mowie zeby samochod oddawac do jakiegos mechanika ktory ma budke na jakims
                  parkingu miedzy blokami a jego narzedzia to mlotek i klucz francuski. chodzi mi
                  o serwisy szybkiej obslugi CARMAN , SHELL itd. co do artykulow a AUTO SWIECIE
                  to moze tobie przypomne jak nie pamietasz tych testow ASO. tam to dopiero byly
                  wysokie loty az FORD rozwiazal autoryzacje z niektorymi swoimi serwisami bo
                  wczesniej nie wiedzial ze cos takiego sie dzialo. a ta ich dokladnosc w tych
                  serwisach na 20 usterek udawalo im sie z 10 znalesc i to tylko tym najlepszym.
                  jak tak ma wygladac serwis w ASO to ja wole tansze stacje obslugi przynajmniej
                  wiem ze zaplacilem za robote ktora naprawde zrobili.
                  • Gość: Poll Re: do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC IP: *.tvp.pl 20.12.04, 19:14
                    Kolega poprosił mnie żebym mu kupił u Opla (ASO) filtr do Astry II 1.7 diesel a
                    facet w serwisie chciał ode mnie nr silnika . Po co ? -pytam zdziwiony - a
                    facet na to : bo w zaleznosci od tego jaki nr silnika taki trzeba założyć filtr
                    gdyż do tego modelu Opel stosuje dwa różne silniki podobne z zewnątrz ale
                    całkiem inne tech. Tydzień pózniej kolega kupił ten filtr w stacji szybkiego
                    rozruchu i tam nikt go nie pytał o numer silnika. Może sprzedawca był
                    jasnowidzem?
                    • Gość: ka Re: do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC IP: 80.51.14.* 20.12.04, 23:28
                      Ejże. Cos mi tu nie pasuje. Jak to inny rodzaj silnika do tego samego modelu?
                      Jak to mozliwe ze kupując dany mdel mam co innego pod maską niz kolega
                      posiadający takie same auto, za taką sama cenę? Oj chyba ktos tu bzdury
                      opowiada. Albo pan serwisant (niezły chwyt marketigowy - a filtr taki sam) albo
                      internauta.
                      • Gość: Poll Re: do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 00:14
                        Zielonego pojęcia nie mam na czym ta "różność" polega . Myśle że pan w serwisie
                        wolałby żebym ten filtr kupił (a prosząć mnie o nr . silnika zaprzepascił
                        szanse) więc nie podejzewam go sabotaż. Nie wiem jak u innych producentów ale u
                        Opla to częsty przypadek , ze silniki o tej samej pojemności nieco się różnią
                        technicznie np; do Corsy silnik 1.0 12V . Różnią się miedzy sobą także silniki
                        1.2 16V z 2002 i 2003 roku . W tym pierwszym wymiana oleju jest po 30 000km lub
                        po roku a w przypadku drugiego co 30 000km lub co dwa lata w zależnosci od tego
                        który warunek zostanie spełniony wcześniej. W numersze silnika jest niewielka
                        różnica ; zamiast np literki Z jest X i to wiele mówi serwisowi ale tylko
                        takiemu co ma o tym pojęcie
                        • Gość: wujaszek joe Re: do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC IP: *.local.net / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 09:29
                          fascynacie numerami silnika jak kupuje cokolwiek do auta w sklepie z częściami
                          to sprzedawca wyciąga katalog i sprawdza co dokładnie potrzebuje. tak jest
                          wszędzie i nie trzeba do tego serwisu.
                          • Gość: Poll Re: do RADIOAKTYWNEGO , POLA I ABC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 10:47
                            Niezupełnie tak dokładnie, bo jak pojedziesz do pierwszego lepszego sklepu po
                            filtr do silnika 1.7 diesel do Opla Astry to w katalogu jest jeden rodzaj
                            filtra (pewnie uniwersalny) a powinny być dwa rodzaje w zależności od tego czy
                            to silnik wyprodukowany w Tychach czy w Niemczech.
                  • Gość: abc do QQRYQ77 IP: 195.8.129.* 21.12.04, 12:34
                    Moze nalezy wrocic do samego poczatku dyskusji. Pojawilo sie pytanie gdzie serwisowac dwuletni
                    samochod, kupiony w Polsce, ktory ma jeszcze gwarancje na karoserie przez kolejnych kilka lat. Moim
                    zdaniem w ASO. Tym dobrym ASO. Nie tych wszystkich, o ktorych pisza ich przeciwnicy. Ja takie
                    znalazlem, wiec innym tez powinno sie udac. I to jest moja odpowiedz na tak postawione pytanie.
                    Bierze sie ona z przekonania, ze jezeli ktos mogl sobie pozwolic na przyjemnosc zakupu nowego
                    samochodu, jego ubezpieczenia przez kolejne lata, pokrycia wydatkow na paliwo, myjnie, utrate
                    wartosci, etc., to kwota 600 zl za przeglad spokojnie zmiesci sie w tym budzecie. I koniec. Nie widze
                    sensu oszczedzania 300 zlotych i utraty tych wszystkich atrybutow, ktore wiaza sie z frajdy zakupu,
                    uzytkowania a potem odsprzedazy nowego samochodu. Jezeli powiedzialo sie A, to (zakladam) mozna
                    spokojnie powiedziec B. Jestem pierwszym wlascicielem samochodu? To znaczy ze mam fakture jego
                    zakupu, mam zrobione regularne przeglady w ASO, samochod byl przez ten czas ubezpieczony w
                    pelnym zakresie (nie w Samoobronie), ewentualne naprawy byly rowniez robione w cywilizowany
                    sposob, a w razie stluczki/wypadku nie odebralem pieniedzy od ubezpieczyciela i nie zlecilem naprawy
                    blacharzowi ze stodoly raczac sie piwem za uzyskana nadwyzke. To wszystko razem sklada sie na
                    OBRAZ osoby, ktora swiadomie zakupila nowy samochod. Nie jest on dla niej CIEZAREM finansowym,
                    obiektem kultu, ani nieustajacej troski. I to dotyczy wszystkich nowych samochodow, niezaleznie od
                    kwoty wpisanej na fakturze zakupu. Natomiast gdyby pytanie bylo o 15-sto letni pojazd, sprowadzony
                    w zeszlym miesiacu jako prawie nowka nie smigana, bez ksiazki serwisowej, z licznikiem
                    wskazujacym dowolnie wybrana wartosc, moja odpowiedz bylaby zgola inna. I to bez zadnych
                    zlosliwosci. Po prostu pytalby sie zupelnie inny typ klienta. Ani lepszy, ani gorszy. Po prostu inny.
                • qqryq77 Re: moj watek powyzej do ABC i MEW 20.12.04, 18:44
    • Gość: ka Do Pola; filtr oleju a numer silnika IP: 80.51.14.* 21.12.04, 09:15
      wiesz, to czy wymiana oleju po 30 tyś i roku czy po 30 tyś i dwóch latach, sam
      sprawdzę w książce wozu. wystarczy dokładnie poczytać, i będę wiedział co
      zlecić mechanikowi przegladnąć. A sprawa znajomości numeru silnika do wymiany
      filtra wydaje mi się mocno naciągana. Acha. Kolejna kiszka. Czy szanowny pan
      jeździ samochodem bez dowodu rejestracyjnego? Przecież w ASO oddaje sie go
      razem z samochedem do serwisu. Pan mechanik nie musi pytać o numer silnika. Sam
      sobie w dowodzie sprawdzi. Kiszka drogi panie. Bajka to co pan opowiada. A co
      wy o tym sądzicie?
      • Gość: Poll Re: Do Pola; filtr oleju a numer silnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 09:51
        Czytaj uważnie . To nie do mojego pojazdu miałem kupić filtr tylko dla sasiada.
        Ponieważ codziennie jadąc do pracy przejeżdżam obok ASO Opla poproszono mnie o
        przysługe .Dlaczego miałbym mieć przy sobie dowód jego samochodu? Kolega sam
        wymienia sobie takie rzeczy jak olej i filtry .
        • Gość: Poll Re: Do Pola; filtr oleju a numer silnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 09:53
          Mam nadzieje że jasno to opisałem?
        • Gość: ka Re: Do Pola; filtr oleju a numer silnika IP: 80.51.14.* 21.12.04, 10:07
          Masz racje. Przeczytałem nieuważnie. Wycofuje się ze sprawy dowodu. Przy
          reszcie obstaje.
          • Gość: Poll Re: Do Pola; filtr oleju a numer silnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 10:22
            To znaczy przy czym?
      • Gość: literka m Re: Do Pola; filtr oleju a numer silnika IP: 217.6.80.* 21.12.04, 16:12
        > A sprawa znajomości numeru silnika do wymiany
        > filtra wydaje mi się mocno naciągana.


        filtry produkowane przez inne firmy (tzw zamienniki) sa katalogowane a przez to
        odszukiwane po nr silnika. nic wiecej - zadnej filozofi, facet nie wiedzial
        jaki filtr, to zeby moc odnalezc w katalogu odpowiedni potrzebowal nr silnika.
        • Gość: Poll Re: Do Pola; filtr oleju a numer silnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 17:58
          W zwiazk u z tym facet w Norauto czy innym Carmanie powinien kolege spytac o
          numer silnika a tego nie zrobił, natomiast mnie w ASO zapytał. Jeżeli do Astry
          1.7 diesel byłaby wkładana jedna odmiana tego silnika to nie powinni w ASO
          pytać o numer bo chyba wiedzą do jakiego silnika jaki filtr , jeżeli natomiast
          są dwie odmiany tego silnika (o czym mówił doradca serwisowy ASO) to powinni
          pytać o numer i w ASO i w Carmanie/Norauto i u p.Kazia. Krótko mówiąc wszędzie
          powinni robić/pytać o to samo.
    • sven_b Re: przeglądw autoryzowanym serwisie 21.12.04, 15:21
      Zaczne od tego ze podzial ulsug serwisowych na ASO i p.Kazia jest srednio
      trafny i zawezony 2 do skrajnych przypadkow. Sa na rynku wyspecjalizowane
      reswisy bez autoryzacji oraz niezalezni profesjonalni mechanicy, fachowo
      podchodzqcy do kazdego tematu, bo wiedza ze tym przyciagna klienta.

      Korzystalem z ASO do momentu gdy zorientowalem sie ze odplyw kasy jest
      niewspolmierny do jakosci uslugi. W nowym aucie niewiele sie dzialo, ale w ASO
      nie slyszeli ze tu mi puka a tu brzeczy, a przy okazji prostych napraw jednego,
      drugie psuli, nie dopieli kabla spinka, nie dokrecili maskownicy silnika,
      zarwali kolanem fotel. Nie rozumialem, dlaczego mam placic za nieuzasadniona
      wymiane czesci. Sprawdzian przyszedl przy powaznej naprawie jaka byl remont po
      wypadku. I tu poziom uslugi siegnal zenitu. Zawedrowalismy do sadu z sukcesem
      dla mnie.

      Teraz serwisuje auto u faceta, ktory przede wszystkim ma spora wiedze, jest
      dociekliwy i lubi zglebic wszelkie nowinki w autach. Co wazne - naprawia mi
      auto jak swoje. Ekspresu do kawy nie ma, ale wiem ze wszystko na co mu zwroce
      uwage bedzie sprawdzone, a to o czym nie wiem, gosc nie przegapi. Mam bardzo
      radykalne podejscie do napraw i jak mozna cos reanimowac to kaze wymienic na
      nowe.

      Nie przywiazuje wagi do stepli w ksiazce obsugi, bo gdy sprzedawalem swoje
      poprzednie auto, odebralem 96 telefonow, a jezdzac obecnym znajduje
      kartki "jestem zainteresowany kupnem tego auta".

      Co do gwarancji na perforacje to warto poczytac wyciag z jej ogolnych warunkow.
      Nie jest to takie kolorowe jak wyglada. Moze sie okazac, ze wiernosc wobec ASO
      nie oplacila sie.

      Pozdrawiam
      Sven

      • Gość: literka m Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 217.6.80.* 21.12.04, 16:23
        znam ASO calkiem drogich marek. kilka z nich nie ma nawet szarpakow do
        sprawdzania luzow zawieszenia.

        "niezalezny" warsztat w ktorym serwisuje auto ma takowe szarpaki. ostatnio
        wlasciciel chwalil sie, ze zakupil nowe urzadzenie do przeswietlania paskow
        rozszadu (sprawdza stan weglikow). nie wiem na ile to dobre i zaawansowane,
        znam ASO calkiem powaznych marek ktore tego nie maja.

        co do kontroli ASO za pomoca aut z usterkami. jest to pic i niewarto sie tym
        sugerowac.
        normalnie jak cos sie dzieje, to wlasciciel auta zglasza to w warsztacie. jesl
        daje auto do przegladu, to ciezko zeby wykryc np poluzowana srube od tylniego
        fotela albo za niskie cisnienie w kole zapasowym lub tez wypiety mechanizm
        regulacji przedniego reflektora. to sa rzeczy ktorych nie musisz na
        standardowym przegladzie odnalezc bez wskazowek wlasciciela, ze cos jest nie
        tak. (ma tylniej kanapie mozesz nie usiasc, ustawienie swiatej jak jest ok, to
        przeciez nie regulujesz z kabiny zeby zobaczec czy sie opuszczaja).
        swoja droga ASO wpadaja we wlasna pulapke. producent z gory im narzuca ile ma
        trwac standardowy przeglad (40 min w pewnej b. drogiej marce) a to nie jest
        wystarczajaco duzo czasu, aby sprawdzic cokolwiek poza PODSTAWOWYMI rzeczami.

        czy wam sie to podoba, czy nie, o wszystkim decyduje kasa. a ta oszczedza
        zarowno producent jak i pozniejsze serwisy. niestety po dupie i tak dostanie
        klient
        • qqryq77 Re: ZGADZAM SIE W 100 % ZE SVENEM 21.12.04, 23:25
          sa rozne stacje ASO i takie zwykle w ktorych obsluga serwisowa jest dobra albo
          zla ( to zalezy od fartu ) . ale usredniajac ze stacje ASO i szybkiej obslugi
          maja serwis na podobnym poziomie to i tak ASO zawsze bedzie duzo drozsze. wiec
          i tak sadze ze nie warto przeplacac.
          • Gość: Poll Re: ZGADZAM SIE W 100 % ZE SVENEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 00:26
            Dlaczego z uporem maniaka twierdzisz że w ASO jest dużo drożej niż w SSO? W
            stacjach szybkiej obsługi zajmują się tylko pierdołami które mało kosztują
            także w ASO. Wymieniałem żarówke H7 której cena w ASO 27PLN chcieli założyć za
            darmoche , klocki do Corsy w ASO 180-200 założenie gratis. Nawet jesli w
            Carmanie/Noraoto klocki kosztują 150PLN z założeniem to jest to takie wielkie
            HALO! że by dymać kawałek dalej w koru ulicznym? Gdybym miał 20 pojazdów w
            swojej firmie i w każdym z nich należałoby wymienić te cholerne klocki to gra
            byłaby warta świeczki.
    • Gość: pie.. pie.. IP: *.client.comcast.net 28.12.04, 02:54
      pie..
    • Gość: klamka Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 62.29.137.* 28.12.04, 09:16
      Wszędzie, tylko nie do Auto-Polu w W-wie!!!
      Złodzieje i buraki na niespotykaną skalę.
    • callafior Re: przeglądw autoryzowanym serwisie 28.12.04, 19:58
      O nowy samochód warto dbać (o starszy też nie zaszkodzi) więc lepiej dokonać
      przeglądu w serwisie autoryzowanym. Jeżeli koszty są aż tak niesamowite,
      radziłbym dokonać przeglądu w dobrej, zaufanej stacji obsługi.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • Gość: SK Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: 81.219.171.* 29.12.04, 23:19
      Moim zdaniem serwisowanie samochodów w Aso jest stratą czasu i kasy. Pojeczałem
      na wymianę paska rozrządu do serwisu, a wyjechałem od nich uszkodzonym
      przewodem ogrzewania gaźnika w Tico. Zawarzyłem to w drodze powrotnej z
      serwisu. Ze stacjami szybkiej odsługi teź nam złe zdanie. Raz zapomnieli
      dokręcić mi koła, jak pojechałem wymienić tylko linkę od ręcznego to w Carmanie
      w Łodzi uszkodzili mi bembny, które przejechały 5 tysięcy kilometrów. W Łodzi
      nie polecam stacji szybkiej obsługi, ponieważ brakuje im odpowiednich narzędi!!!
    • Gość: wujaszek joe Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.local.net / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 09:39
      serwis renault wodzisław śląski, twingo 218tys km:
      silnik szarpie na benzynie (jezdze na gazie)-chyba uszczelniacze zaworów,trzeba
      zdjąć głowice (od 1000zł). drzwi sie nie domykają- musi nowy zawias tego sie
      nie reguluje. krzywo hamuje-wyregulowali (dalej krzywo hamował bo
      wyregulowali..jeden hamulec z tyłu!)
      "pan Kazio"- ustawił zapłon, świece, wymienił sonde lambda i diody w
      alternatorze(kontrolka akumulatora sie żarzyła-nie widzieli w serwisie??) -auto
      jezdzi dobrze. zawias jednak dało sie wyregulować. koszt: ok 250zł części 50
      robocizna. powinienem do renault polska to napisać.
      peugeot 206 serwis magurka bielsko biała przegląd: klocków prawie nie ma,
      trzeba wywmienić. dziękuje, kiedy indziej wymienie. przy wymianie na zimówki
      oglądam te klocki, wszystkie są ok, wytrzymają z 20tys km.
      • Gość: jaśku Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 13:22
        Od maja w Polsce obowiązuje prawo unijne które pozwala na serwisowanie
        samochodów po za ASO i każdy może jeżdzić gdzie chce na przeglądy i
        naprawy.Wiele serwisów autoryzowanych jest tylko dzięki pewnym układom które
        mają ich właściciele i bardzo często ich wyposażenie i jakość napraw jest zła.
        Pracowałem w wielu serwisach i zawsze najważniejsze było ładne biuro i ładnie
        wyglądający warsztat. Właściciel auta i tak nie wiedział co do czego służy, a
        wydruk z większości urządzeń można zrobić taki jaki chce mechanik.
        • Gość: zgryzliwy Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 03:22
          Gość portalu: jaśku napisał(a):

          > Od maja w Polsce obowiązuje prawo unijne które pozwala na serwisowanie
          > samochodów po za ASO i każdy może jeżdzić gdzie chce na przeglądy i
          > naprawy...

          Prawda ,ale... tylko jezeli warsztat ma autoryzacje producenta a to nie takie
          latwe do spelnienia .
          Zgodnie z dyrektywa GVO ,kazdy warsztat SPELNIAJACY warunki producenta musi
          dostac autoryzacje a nie tak jak dotychczas wyznaczony przez producenta.
          Jak warsztat w ktorym zrobisz naprawe nie ma tej autoryzacji to i tak stracisz
          gwarancje.
          • Gość: jasku do zgryzliwego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 10:51
            Warsytat wykonujacy naprawe lub przeglad nie musi miec autoryzacji producenta
            auta.To co piszesz jest wersja rozpowszechniana przez europejskich producentow
            samochodow, ktorzy bardzo sie staraja aby utrzymac jak najdluzej sytuacje braku
            konkurencji na rynku.Spelnienie warunkow do otrzymania autoryzacji w wiekszosci
            firm jest trudne dlatego ze standarty serwisowe sa tak napisane aby generowac
            koszty a nie podnosic jakosc obslugi.
            • Gość: zgryzliwy jednak autoryzacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:46
              Gość portalu: jasku napisał(a):

              > Warsytat wykonujacy naprawe lub przeglad nie musi miec autoryzacji producenta
              > auta.To co piszesz jest wersja rozpowszechniana przez europejskich
              > producentow samochodow..

              Najbardziej "lubie" takich ,ktorzy innym zarzucaja niewiedze
              a sami pitola 3 po 3 , uslyszeli cos tam od kogos ,ale nie do konca zrozumieli
              o co chodzi.
              Masz dostep do netu ,to najpierw sprawdz o czym piszesz.
              Jezeli sprawia Ci to trudnosc to tu masz gotowce :
              " 1 maja w Polsce zaczął obowiązywać pakiet przepisów GVO znoszący część
              monopolistycznych praktyk na rynku motoryzacyjnym. GVO całkowicie "wywróciło"
              dotychczasowe zasady uzyskiwania autoryzacji przez niezależne warsztaty
              samochodowe. O autoryzację może ubiegać się każdy warsztat. Koncern nie ma
              prawa odmówić autoryzacji, jeżeli dany warsztat spełni jego wymagania."
              www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs%5C901&file=mik_247.xml
              " Komu autoryzację?
              Podobna sytuacja może zajść w cenach usług motoryzacyjnych. Liberalizacja rynku
              dotyczy również sektora napraw. Warsztaty samochodowe, czyli przysłowiowy pan
              Janek, mogą ubiegać się o autoryzację producenta samochodów. Jeśli taki
              warsztat spełni wymogi (inwestycja w narzędzia, sprzęt komputerowy, szkolenia ?
              wydatek nawet miliona złotych) wówczas koncern nie będzie miał prawa odmówić.
              Powinno to wyzwolić konkurencję, która z kolei spowoduje spadek cen w
              warsztatach. "
              www.wm.pl/index.php?ct=motoryzacja&id=657965
              " Zgodnie z nowymi przepisami producenci mogą prowadzić selekcję swoich stacji
              serwisowych wyłącznie według kryterium jakościowego. W praktyce oznacza to, iż
              każda stacja, która wyposażona jest w odpowiedni sprzęt, obsługę oraz spełni
              określone przez producenta wymagania, powinna uzyskać autoryzację. "
              www.vtuning.com/gvo.html
              Tu masz tego od groma - wystarczylo Google !!
              www.google.pl/search?hl=pl&q=gvo+autoryzacj%C4%99&lr=lang_pl
              • Gość: Poll Re: jednak autoryzacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:55
                A no i chyba te niezalezne warsztaty mogą używać cześci bez znaczka firmowego
                producenta pojazdu. Ale nie jestem do końca pewien.
                • Gość: jasku Re: a jednak nie tylko autoryzacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:35
                  www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs\934&file=mik_409.xml
                  www.expert.org.pl/m_gvo.html
                  • Gość: zgryzliwy Re: a jednak nie tylko autoryzacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 22:52
                    Sam podales link - to chociaz przeczytaj co tam pisze.

                    " Wprowadzają niespotykane wcześniej rozwiązania jak: multi-branding czyli
                    prawo sprzedaży i serwisowania przez dealerów aut kilku marek, UZALEŻNIENIE
                    AUTORYZACJI serwisowej wyłącznie od wymogów jakościowych bez prawa koncernów do
                    ustalania lokalizacji serwisu,..."

                    • Gość: zgryzliwy Re: a jednak nie tylko autoryzacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:01
                      To tez tam jest napisane.

                      " 5.1.2. Serwis posprzedażny
                      Pytanie 34:
                      Czy w celu wykonania usług gwarancyjnych / serwisu gwarancyjnego
                      konsument musi zaprowadzić pojazd do dealera, od którego go zakupił?
                      Nie. Aby Rozporządzenie miało zastosowanie, konsument powinien móc oddać
                      pojazd do dowolnego A U T O R Y Z O W A N E G O warsztatu ramach sieci dostawcy
                      w dowolnym miejscu w UE."

    • Gość: traksmetal Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:38
      Ja mieszkam w Krakowie i tutaj znalazem servis specjalizujacy sie tylko w
      oplach. Posiadaja czesci oryginalne i zamienniki, komputery do dignozowania
      usterek i kasowania bledu czy inspekcji, a koszty robocizny nie powalaja na
      kolana. Omijam servis gdzie przy wydmuchanej uszczelce chciano koniecznie robic
      remont silnika, a koszt tej naprawy mialy nie przekroczyc 10 tys.:((( Znajomy
      mechanik wymienil uszczelke a cala naprawa nie przekroczyla paru stowek, i
      samochod zrobil juz 60 tys, i nie trzeba ruszac silnika. A w servisie jeszcze
      sie obrazili jak kazalem sobie policzyc za diagnoze i skladac samochod z
      powrotem :)
    • Gość: qwerty Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 20:22
      maluch 99r.-wymiana amortyzatorów 80 zł(z robotą),coś klekotało w zawieszeniu
      30żł,spawanie wydechu po zaliczeniu krawężnika 20zł,olej 5x10 zł=50.razem=190zł
      za 6 lat.Można wytrzymać.Troszkę jeżdżę chorwacja ,norwegia ,holandia3x, razem
      110000.
      Co to jest to ESO?
      • Gość: KK co daje nam przegląd w ASO IP: 217.153.47.* 02.01.05, 21:42
        Zgadzam sie z opinia, ze przeglad w ASO jest drozszy. Tylko nikt nie zdaje
        sobie sprawy z tego, ze naprawiając samochod w ASO danej marki mamy gwarancje,
        ktora bedzie respektowana w całej sieci. Zawsze dziwili mnie uzytkownicy,
        ktorzy kupowali auto dowolnej marki i oddawali je pod skrzydla pana Henia,
        ktory tak naprawde przeczytal byc moze popularna ksiazke dotyczaca danego
        modelu. Pamietam znajomego, ktory mial zaprzyjazniony warsztat i wymienial w
        nim rozrzad. Na prawde znajomy zaplacil bardzo malo tylko, ze pozniej musial
        zaplacic wiecej, bo okazalo sie, ze pekl pasek a silnik byl kolizyjny. Pan
        Henio rozlozyl rece i powiedzial, ze oczywiscie wymieni ponownie rozrzad
        (darmo), ale remontu silnika to on na swoj koszt juz przeprowadzic nie chcial
        (powiedzial, ze go na to nie stac). W ASO nie mogliby tak postapic. Idąc do ASO
        mozemy wyrazic zgode na montaz nieoryginalnych czesci (na wlasna
        odpowiedzialnosc), tylko ze musimy pamietac o tym, ze gwarancja bedzie
        dotyczyla tylko i wylacznie tego warsztatu. Na koniec chcialbym dodac, ze
        zawsze kupowalem uzywane samochody (3-5 letnie) i jezeli wlasciciel nie
        dysponowal ksiazeczka serwisowa to rezygnowalem z zakupu i zauwazylem, ze nie
        mialem pozniej problemu z odsprzedaza takiego auta.
        • qqryq77 do KK i POLA 02.01.05, 22:31
          nieprawda jest ze w stacjach szybkiej obslugi robione sa tylko drobne naprawy.
          sam wymienialem rozrzad za ktory zaplacilem o wiele mniej niz w ASO. samochod
          przejechal po wymianie juz kilkadziesiat tysiecy km i silnik pracuje jak od
          nowosci. co do robocizny doliczanej w szybkich warsztatach to jest juz ona
          zawarta przewaznie i tak juz w niskiej cenie czesci (kilka razy wymienialem
          olej i filtry i robocizna byla gratis).
          co do gwarancji ktorej nie traci sie robiac przeglady w ASO to trwala tylko rok
          od niedawna dwa lata. przez te dwa pierwsze lata i tak nic powaznego sie nie
          stanie z samochodem a potem to i tak nie ma juz gwarancji i jak sie cos zepsuje
          to ASO tez ci tego za darmo nie wymieni.
          poprostu w wyzsza cene serwisu ASO wliczone sa czynsz za okazaly warsztat i 10
          osob z obslugi ktore wygladaja moze troche lepiej niz pan henio ale czesto
          wiedza mniej od niego. ( te rozne ladne panie ktorym jak sie zada jakies
          konkretne pytanie to odsylaja do katalogow lub innego dzialu ) .za takie cos
          nie warto wiecej placic.
          • Gość: Poll Re: do qqryq77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:38
            Podaj cene jaką zapłaciłeś za wymiane oleju w SSO tak jak ja podałem
            wcześniej . Wtedy porównamy .
            Ja ze swoim byłem w warsztacie autoryzowanym za którym nie przepadam (ASO Opla
            na Mangalii) tylko dlatego, że cena była atrakcyjna .
            Nie lubie wywalać ciężko zarobionych pieniędzy w błoto ale jak czytam takie
            kwiatki jak tu ktoś podał: " ...Właśnie w tym punkcie serwisy niezależne
            przegrywają z ASO: w dostępie do informacji technicznej. Niezależni dotychczas
            nie mogą naprawiać nowoczesnych samochodów, bo nie wiedzą jak (dokumentacja
            techniczna jest strzeżona przez producenta) i nie mają do tego sprzętu... ." to
            nie mam ochoty ryzykować dla paru złociszy i jezdzić do Henia czy SSO.
            • Gość: Poll Re: do qqryq77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:40
              A no i żeby było jasne . Nie popieram polityki ASO i koncernów motoryzacyjnych
              ale wyjscia nie widze . Narazie.
            • Gość: jaśku Re: do Polla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 11:08
              Zgodnie z nowymi przepisami każdy producent samochodu musi udostepniac
              dokumentacje napraw, jest to odpłatne ale cena musi być taka sama zarówno dla
              ASO jaki i pana Henia. Niektóre firmy mają to już dobrze zorganizowane inne
              gorzej.erwin.volkswagen.de/erWinVW/docs/start.jsp
              www.etis.ford.com/?lang=pl&country=PL
              Tak samo dostępne muszą być szkolenia.Co do napraw samochodów na gwarancji
              zgodnie z GVO wszystkie naprawy gwarancyjne czyli wykonywane na koszt
              producenta muszą być robione w ASO ale naprawy i przeglądy wykonywane na koszt
              właściciela auta zgodnie z tym co twierdzą komisarze unijni mogą być wykonywane
              w serwisach niezależnych.
              Co do gwarancji na wykonywane naprawy każdy warsztat musi takiej gwarancji
              udzielić bo to wynika z kodeksu cywilnego. Więc nie tylko ASO udzielają
              gwarancji na to co robią
              • Gość: Poll Re: do Jaśku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 13:35
                Musi udostepnić to prawda (w teorii) ale tylko tym warsztatom które bedą
                chciały i wystapia o udzielenie autoryzacji. Tam dalej był przykład który mówi
                że moze to kosztować nawet 1000 000PLN. Wiec w dalszym ciągu dokumentacje
                techniczna a co za tym idzie tajemnice posiadać będą tylko autoryzowane stacje
                a nie p. Henio no chyba że wywiesi ogłoszenie że podpier...ił z ASO to uwierze.
                Ciekawe takze jak ów milion wydany przez niezależny czy SSO przełoży się na
                ceny w tychże. Ilu takich panów Heniów czy właścicieli małych nizależnych
                zdecyduje sie na taki krok. Dotej pory wszak obsługiwali prawie wszystkie marki
                pojazdów.
            • Gość: jaśku Re: do Polla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 11:08
              Zgodnie z nowymi przepisami każdy producent samochodu musi udostepniac
              dokumentacje napraw, jest to odpłatne ale cena musi być taka sama zarówno dla
              ASO jaki i pana Henia. Niektóre firmy mają to już dobrze zorganizowane inne
              gorzej.erwin.volkswagen.de/erWinVW/docs/start.jsp
              www.etis.ford.com/?lang=pl&country=PL
              Tak samo dostępne muszą być szkolenia.Co do napraw samochodów na gwarancji
              zgodnie z GVO wszystkie naprawy gwarancyjne czyli wykonywane na koszt
              producenta muszą być robione w ASO ale naprawy i przeglądy wykonywane na koszt
              właściciela auta zgodnie z tym co twierdzą komisarze unijni mogą być wykonywane
              w serwisach niezależnych.
              Co do gwarancji na wykonywane naprawy każdy warsztat musi takiej gwarancji
              udzielić bo to wynika z kodeksu cywilnego. Więc nie tylko ASO udzielają
              gwarancji na to co robią
              • Gość: PIKUŚ Re: do Polla IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 03.01.05, 11:40
                Nowe przepisy,musi udostępnić,GVO - CO TO ZA BEŁKOT
                W Lanosie do 2001 na prawym nadkolu był niezabezpieczony otwór
                technologiczny,przez który wpadało błoto i powodowało korozję styków
                elektrycznych.Naprawa polega na zaśleieniu otworu /w trakcie przeglądu/zaślepką
                o cenie 0,20 pln.Moze sie odezwie pan Kaziu,który cos takiego robi albo
                doczytał o sprawie w dokumentacji otrzymanej od producenta.
                Cała czynność trwa ok 2 min.,a nawet nie jest ujęta w wykazie czynności
                obslugowych.POZDROWKO.
          • Gość: TakMaByc Re: do KK i POLA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:44
            qqryq77 napisał:

            > co do gwarancji ktorej nie traci sie robiac przeglady w ASO to trwala tylko
            > rok od niedawna dwa lata. przez te dwa pierwsze lata i tak nic powaznego sie
            > nie stanie z samochodem a potem to i tak nie ma juz gwarancji

            Jest na lakier i perforacje blach ( 10 - 12 lat )i uzalezniona jest od tych
            przegladow.
            • Gość: Poll Re: do KK i POLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:58
              Poza tym w niektórych sytuacjach nawet po gwaranti wymienią wadliwe cześci
              pokrywając 75% ceny wymienionego elementu. Tak było w przypadku Fiata i jego
              pekajacych alternatorów. 25% - klient, 75% - ASO pod warunkiem dokonywania
              regularnych przeglądów .
              • Gość: Mat Re: do KK i POLA IP: *.stansat.pl / 195.94.216.* 03.01.05, 11:50
                Proponuje byśmy w tym wątku podawali przykłady złych i dobrych sprawdzonych
                ASO - mnie samego interesuje Wawa - VW, Seat, Skoda
    • Gość: darek Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:53
      Jak masz za dużo kasy to jedź do serwisu,tylko uważaj żeby ci nie wymienili
      sprawnych cześci na zużyte.u mnie w hondzie wymienili mi dobre łożyska w kołach
      na zużyte
      • Gość: Poll Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 00:09
        Ludzie a dlaczego mieliby nam podmieniać częsci tylko w ASO a w SSO i u p.Henia
        to już nie. Kradziejstwo to domena nieuczciwych ludzi a nie miejsc w których
        pracują. Przecież jeżeli 20 -letni chłopczyna jest złodziejem to podmieni tam
        gdzie go zatrudnia. Autoryzowane stacje nie mają monopolu na nieuczciwych
        mechaników i nie wierze że ich celowo przyjmują. To okazja czyni złodzieja a
        jak mu nie patrzysz na rece to wszystko sie może przytrafić i w każdym miejscu
      • Gość: PIKUŚ Re: przeglądw autoryzowanym serwisie IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 04.01.05, 11:53
        TYLKO MOTORYZACYJNY DYLETANT MOŻE COŚ TAKIEGO NAPISAĆ,WSPÓLCZUJE KOLEGOM Z
        HONDY .Takie opinie swiadczą o poziomie klienta,a nie serwisu.
        Zasięgnij opinii, jaka jest technologia wymiany łożyska w piascie a dojdziesz
        do tych samych wniosków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka