Dodaj do ulubionych

mama pyta..

26.12.04, 17:13
mam pytanie do bardziej doswiadczonych w kwestiach "samochodowo- prawnych".
od kiedy nalezy uzywac fotelika samochodowego? moja dzidzia powinna przyjsc
na swiat za ok. tydzien. czy musze korzystac z fotelika od razu po urodzeniu?
mam wprawdzie w domu taki fotelik, gdzie jest napisane "od 0-13 kg", ale mam
watpliwosci czy przewozenie noworodka w nawet tak dostosowanym siedzonku nie
jest przesada i czy aby na pewno jest odpowiednie dla tak slabych kosteczek
dziecka. czy wiecie cos na ten temat, co na to mowia przepisy? i jeszxcze
pytanie techniczne, jak zamocowac taki fotelik w samochodzie, czy trzeba
dokupic np jakies dodatkowe pasy do samochodu? pojecia o tym zielonego nie
mam a i faceta pod reka tez brak. pozdrawiam i czekam na odp.
Obserwuj wątek
    • bananas.in.pyjamas Re: mama pyta.. 26.12.04, 17:18
      1.zadnych dodatkowych pasow nie trzeba
      2.musisz dziecko wozic od poczatku w foteliku. to podstawa jego
      bezpieczenstwa, bo pomysl co by sie stalo gdybys miala wypadek trzymajac
      dziecko w rece. wyrwalo by ci je z rak (to są duze sily).
      • Gość: Kokeeno Re: mama pyta.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 19:51
        Ja tu jeszcze dodam: "jeśli nie musisz, zrezygnuj na czas jakiś z wożenia noworodka samochodem"...
        • kierowiec1 Re: mama pyta.. 26.12.04, 21:30
          Gość portalu: Kokeeno napisał(a):

          > Ja tu jeszcze dodam: "jeśli nie musisz, zrezygnuj na czas jakiś z wożenia
          > noworodka samochodem"...

          Jaki atak naglej genialnosci sklania Cie ku takim wnioskom?

          Pozdr.

          K.
          • Gość: Kokeeno Re: mama pyta.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 21:54
            Złośliwiec.
            Powiedz: jakie szanse na przeżycie ma noworodek w razie nawet niewielkiego wypadku?
            • kierowiec1 Re: mama pyta.. 26.12.04, 22:24
              Gość portalu: Kokeeno napisał(a):

              > Złośliwiec.

              Dziekuje :-)

              > Powiedz: jakie szanse na przeżycie ma noworodek w razie nawet niewielkiego
              > wypadku?

              Wlasciwie zabezpieczony noworodek bedzie mial lepsze szanse, niz
              niezabezpieczony dorosly.

              Choc samo zalecenie niejezdzenia samochodem jest iluzoryczne. A czym ma zostac
              przywieziony do domu? W srodku zimy w dodatku. Autobusem? Pieszo i wozkiem?
              Pieszo w nosidelku?

              POza tym sa inne terminy, do ktorych transport jest konieczny, A wtedy samochod
              z odpowiednim fotelikiem jest optymalny.

              Lezy w naturze rzeczy, ze rodzice wraz z noworodkiem beda sie starac mozliwie
              ograniczyc jakiekolwiek podroze (mowie z doswiadczenia). Jesli jednak takowe sa
              koniecznie, samochod z odpowiednim fotelikiem jest optymalny. Pod kazdym
              wzgledem.

              POzdr.

              K.
    • bananas.in.pyjamas Re: mama pyta.. 26.12.04, 17:20
      ps. to jest art. 39 Prawa o ruchu drogowym
    • Gość: wzorowy mąż Re: mama pyta.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 17:22
      do casu gdy twoj maluch sam nie usiadzie, nie próbuj nawet na sile go sadzać.
      jego kręgoslup!. zapytaj pediatry zanim zrobisz coś glupiego. poza tym obecnie
      możesz nabyc wozek wielofunkcyjny z funkcją nosidla, ktory mozesz umocować do
      fotela. pzdr. wzorowy mąż
    • bananas.in.pyjamas Re: mama pyta.. 26.12.04, 17:25
      i jeszcze jedno
      tu jest strona mercedesowskiej akcji "Zapnij dziecko" po wejsciu na nią kliknij
      w w zółty trójkąt i przeniesie na strone gdzie jest kilka podstawoych
      informacji o zabezpieczeniach

      www.mercedes-benz.pl/mb/3782_8316.jsp
      • Gość: DYRYGENT ZAPNIJ DZIECKO OH YES IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 01:28
        ..
    • etom Re: mama pyta.. 26.12.04, 20:06
      Dodam jeszcze jedno, bo z rozmow ze znajomymi kierowcami zorientowalem sie ,ze
      malo kto o tym wie a to wazne.
      Jezeli fotelik mocowany jest pasami a nie za pomoca zaczepow ISOFIX to trzeba
      sprawdzic ,czy pas mocujacy fotelik ma BLOKADE WYSUWU.
      Jezeli nie to trzeba dokupic taki dodatkowy element sluzacy blokadzie (
      niestety nie znam jego nazwy handlowej )
      • kierowiec1 Bzdura 26.12.04, 21:33
        etom napisał:

        > Jezeli fotelik mocowany jest pasami a nie za pomoca zaczepow ISOFIX to trzeba
        > sprawdzic ,czy pas mocujacy fotelik ma BLOKADE WYSUWU.
        > Jezeli nie to trzeba dokupic taki dodatkowy element sluzacy blokadzie (
        > niestety nie znam jego nazwy handlowej )

        Nic nie trzeba. Blokada wysuwu _troche_ulatwia_ montaz fotelika. Ale w zadnym
        wypadku nie jest elementem koniecznym.

        POzdr.

        K.

        • etom Re: Bzdura 26.12.04, 23:42
          kierowiec1 napisał:

          > Nic nie trzeba. Blokada wysuwu _troche_ulatwia_ montaz fotelika. Ale w zadnym
          > wypadku nie jest elementem koniecznym.

          Dziwnie wyglada nazywanie bzdura czegos ,czego sie samemu nie wie lub nie
          rozumie.Na dodatek wprowadzasz innych w blad.

          Ta blokada niczego nie ulatwia , wrecz utrudnia ,ale tylko demontaz fotelika i
          to tez zaleznie od jego konstrukcji i sposobu mocowania .
          Ma za zadanie "pozbawic" pas dzialania bezwladnosciowego.
          Powoduje ,ze jest wtedy po prostu zapiety na sztywno.
          Masa fotelika i dziecka jest czesto za mala ,zeby przy uderzeniu pas
          bezwladnosciowy sie zablokowal,bedzie sie tylko wysuwal ,czyli nie spelni
          swojej funkcji.
          Sprawdzic ( i "aktywowac ") czy pas ma blokade wysuwu mozna w ten sposob :
          Wyciaga sie pas do samego konca ( do oporu ),nastepnie popuszcza sie troche
          ( obojetnie ile,byle nie do konca )i znowu probuje wyciagac.
          Jezeli nie da sie wyciagnac to znaczy ,ze blokada dziala i pas jest zapiety na
          sztywno.
          "Wylaczenie" blokady - przywrocenie funkcji bezwladnosciowej pasa - nastepuje
          przez calkowite jego zwiniecie (popuszczenie).

          -
          • kierowiec1 Re: Bzdura 26.12.04, 23:53
            etom napisał:

            > Dziwnie wyglada nazywanie bzdura czegos ,czego sie samemu nie wie lub nie
            > rozumie.Na dodatek wprowadzasz innych w blad.
            >
            > Masa fotelika i dziecka jest czesto za mala ,zeby przy uderzeniu pas
            > bezwladnosciowy sie zablokowal,bedzie sie tylko wysuwal ,czyli nie spelni
            > swojej funkcji.

            Co jest zrodlem takich rewelacji? Jesli nie jest to instrukcja fotelika, to
            mozesz one zrodlo wraz z przynalezna rewelacja zapomniec.

            Odpowiednich instrukcji zdarzylo mi sie czytac juz kilka, a w zadnej obecnosc
            rzeczonej blokady nie byla uznana za konieczna, Owszem, niektore instrukcje o
            istnieniu blokady wspominaly.

            O ile wiem, badania na homologacje przeprowadza sie rowniez bez blokady.

            Kto kogo wprowadza w blad?

            POzdr.

            K.
            • etom Re: Bzdura 27.12.04, 00:15
              kierowiec1 napisał:

              > Co jest zrodlem takich rewelacji? Jesli nie jest to instrukcja fotelika, to
              > mozesz one zrodlo wraz z przynalezna rewelacja zapomniec.

              Brniesz dalej ???
              Po prostu nie wiedziales ,ze jest cos takiego ,bo inaczej nie napisalbys,ze
              ULATWIA(!) mocowanie fotelika - bo to totalna bzdura.
              Ta "rewelacja" - no moze dla Ciebie - pochodzi z instrukcji do mojego samochodu.
              • kierowiec1 Re: Bzdura 27.12.04, 22:31
                etom napisał:

                > Brniesz dalej ???
                > Po prostu nie wiedziales ,ze jest cos takiego ,bo inaczej nie napisalbys,ze
                > ULATWIA(!) mocowanie fotelika - bo to totalna bzdura.

                Widze, ze wpadlem na instruktora-teoretyka. Pozwole sobie wiec na garsc uwag
                praktycznych.

                1. Cytat etom:
                "Jezeli fotelik mocowany jest pasami a nie za pomoca zaczepow ISOFIX to trzeba
                sprawdzic ,czy pas mocujacy fotelik ma BLOKADE WYSUWU.
                Jezeli nie to trzeba dokupic taki dodatkowy element sluzacy blokadzie"

                Foteliki praktycznie wszystkich uznanych firm na rynku (a wyrobow nieuznanej w
                tym temacie nie kupowalbym wogole) maja homologacje na wszelkie obecne na rynku
                rozwiazania pasow trzypunktowych takie, jakie sa fabrycznie. Koniecznosc
                sprawdzania obecnosci, czy tez dokupywania jakichkolwiek blokad nie istnieje.
                Twoj cytat zawieral tytulowa bzdure naszych rozwazan.

                2. Twierdzenie, jakoby obecnosc rzeczonej blokady utrudnia demontaz, moze
                pochodzic tylko z ust osoby, ktora jeszcze w zyciu nie montowala i demontowala
                fotelikow w samochodzie. Zwolnienie pasa z zamka daje wolna droge do demontazu -
                z blokada, li tez bez niej.

                3. Klamry zakladane na pas i ograniczajace jego samoczynne wsuwanie sie moga
                znacznie ulatwic montaz siedzenia.

                > Ta "rewelacja" - no moze dla Ciebie - pochodzi z instrukcji do mojego
                > samochodu

                Zaprawde sluszne i zbawienne, ze czytasz intstrukcje wlasnego samochodu
                (wiekszosc uzytkownikow tego niestety nie robi, a powinna). Bylo by jednak
                jeszcze sluszniejsze, gdybys informacje z onej instrukcji konfrontowal z
                instrukcjami przedmiotow wchodzacych w interakcje z Twoim samochodem. Np.
                instrukcje fotelikow. A przeczytane i przyswojone informacje weryfikowal
                doswiadczeniem praktycznym.

                Zauwazylbys wtedy np. ze wzmiankowana funkcja ma sens wlasciwie tylko dla
                siedzen grupy I. Albowiem maly wyciag pasa, wlasciwy dla mocowania wiekszosci
                siedzen grupy II deaktywuje ta funkcje. A aktywacja tej funkcji w siedzeniu
                grupy III moze byc bardzo niewygodne lub/i niebezpieczne dla dziecka. Albowiem
                taki pas nie dziala wtedy jako statyczny, lecz jako zapadkowy. Czyli przy
                wstrzasach i szarpnieciach podczas jazdy sam sie coraz bardziej zaciaga.

                Pociesz sie, ze nie Ty jeden na tym watku balachy wciskasz. Tencoszukawsieci
                tez sie nieco (a nawet bardziej) zagalopowal. Widocznie nie wie biedak, jaki
                procent siedzen grupy II ma mozliwosc wstecznego montazu.

                No i to zalecenie maksymalnego unikania transportu niemowlaka samochodem. Kon
                by sie usmial. Na dwa lata do siola przypisany i na pchany wozek zdany, czy co?

                POzdr.

                K.
                • etom Re: Bzdura 28.12.04, 02:24
                  kierowiec1 napisał:

                  >> 1. Cytat etom:
                  >> "Jezeli fotelik mocowany jest pasami a nie za pomoca zaczepow ISOFIX to
                  >> trzeba sprawdzic ,czy pas mocujacy fotelik ma BLOKADE WYSUWU.
                  >> Jezeli nie to trzeba dokupic taki dodatkowy element sluzacy blokadzie"
                  >
                  > Foteliki praktycznie wszystkich uznanych firm na rynku ... maja homologacje
                  > na wszelkie obecne na rynku rozwiazania pasow trzypunktowych takie, jakie sa
                  > fabrycznie. Koniecznosc sprawdzania obecnosci, czy tez dokupywania
                  > jakichkolwiek blokad nie istnieje.
                  > Twoj cytat zawieral tytulowa bzdure naszych rozwazan.

                  Jak zwykle jestes madrzejszy niz Papiez.
                  Jeszcze raz twierdze ,ze nie wiesz o czym piszesz.

                  Tak jest opisane mocowanie fotelika w mojej Toyocie.
                  Jest pas z blokada wysuwu OK ( u mnie to 2 skrajne pasy z tylu ),nie ma -
                  trzeba dokupic zacisk blokujacy ( nawet ktos tu podal jego numer ).
                  Nie przeskoczysz tego i juz.

                  > 2. Twierdzenie, jakoby obecnosc rzeczonej blokady utrudnia demontaz, moze
                  > pochodzic tylko z ust osoby, ktora jeszcze w zyciu nie montowala i
                  > demontowala fotelikow w samochodzie.

                  Pisalem,ze w niektorych - nie zauwazyles ,czy tak Ci wygodniej zarzucac innym
                  pisanie bzdur ?

                  Mialem fotelik w ktorym dolna czesc pasa przechodzila przez eliptyczne (w
                  poziomie )wyciecia z oby stron podstawy.Pas "wchodzil" w te otwory przez
                  przeciecia od dolu podstawy do tych eliptycznych otworow a gorna czesc przez
                  metalowe oko z tyly fotelika.Jak sie aktywowalo blokade i przyciagnelo pas do
                  fotelika to przy demontazu trudno bylo go przeciagnac z powrotem do tego
                  przeciecia bo z powodu tej blokady pas nie dal sie popuscic.
                  Mimo Twojego kategorycznego stwierdzenia ,znawco fotelikow ze :

                  > Zwolnienie pasa z zamka daje wolna droge do demontazu - z blokada, li tez bez
                  > niej.

                  nic do rzeczy nie mialo w tym przypadku wypiecie klamry.
                  Trzeba bylo wypiac najpierw pas z tego metalowego oka i trzymajac gorna czesc (
                  tak by pas nie zwinal sie jeszcze bardziej )przechylic fotelik do przodu.Wtedy
                  tworzyl sie luz i mozna bylo wyciagnac pas z wyciec w podstawie.

                  > Bylo by jednak jeszcze sluszniejsze, gdybys informacje z onej instrukcji
                  > konfrontowal z instrukcjami przedmiotow wchodzacych w interakcje z Twoim
                  > samochodem. Np.instrukcje fotelikow. A przeczytane i przyswojone informacje
                  > weryfikowal doswiadczeniem praktycznym.

                  Nie ucz ojca dzieci robic. Nie potrzebuje Twoich rad by tak
                  postepowac ,foteliki wozilem przez 5 lat.


                  > maly wyciag pasa, wlasciwy dla mocowania wiekszosci
                  > siedzen grupy II deaktywuje ta funkcje.

                  Znowy blad.
                  Jak chce aktywowac ta blokade to wyciagam po prostu pas do konca - inaczej nie
                  zadziala - i rodzaj siedzenia nie ma tu nic do rzeczy.

                  > A aktywacja tej funkcji w siedzeniu
                  > grupy III moze byc bardzo niewygodne lub/i niebezpieczne dla dziecka.
                  > Albowiem taki pas nie dziala wtedy jako statyczny, lecz jako zapadkowy. Czyli
                  > przy wstrzasach i szarpnieciach podczas jazdy sam sie coraz bardziej zaciaga.

                  Widac wierzysz gleboko ,ze tylko Ty o tym wiesz a ja - mimo ,ze dziecko siedzi
                  jez teraz na podstawce - dalej uzywam tej blokady.
                  To chyba dyskomfort ,zyc z przeswiadczeniem ,ze inni nie wiedza tego co TY ?

                  > Pociesz sie, ze nie Ty jeden na tym watku balachy wciskasz.

                  Tak uwazasz ?
                  Ciekawe jak to jest innych dlaej "oswiecac" ,kiedy sie czlowiek zorientuje ,ze
                  nie ma racji.
                  • kierowiec1 Re: Bzdura 29.12.04, 01:05
                    etom napisał:

                    > Jak zwykle jestes madrzejszy niz Papiez.

                    Ksywki "wojtyla" na tym forum jeszcze nie widzialem. A jesli nawet uzywa innej,
                    to jego kompetencje co do naszego tematu uznalbym za conajmniej nikle. Chocmy z
                    racji faktu, iz nie jest ojcem.

                    > Jeszcze raz twierdze ,ze nie wiesz o czym piszesz.
                    >
                    > Tak jest opisane mocowanie fotelika w mojej Toyocie.
                    > Jest pas z blokada wysuwu OK ( u mnie to 2 skrajne pasy z tylu ),nie ma -
                    > trzeba dokupic zacisk blokujacy ( nawet ktos tu podal jego numer ).
                    > Nie przeskoczysz tego i juz.

                    Qrna, przeciez pisze, a Ty cytujesz (a wiec pewnie czytales):
                    "Foteliki praktycznie wszystkich uznanych firm na rynku ... maja homologacje
                    na wszelkie obecne na rynku rozwiazania pasow trzypunktowych takie, jakie
                    sa fabrycznie. Koniecznosc sprawdzania obecnosci, czy tez dokupywania
                    jakichkolwiek blokad nie istnieje."

                    Chocby dlatego, ze wiedza uzytkownikow na ten temat nie istnieje, a instrukcje
                    samochodow jako organy nieuzywane znikaja. Wiec producent siedzonek musi sie
                    liczyc z faktem, ze jego ewentualne objekcje co do obecnosci takich blokad
                    tudziez nakazy aktywacji tychze beda niezrozumiane lub/i ignorowane. I z tego
                    powodu konstruowac siedzonka tak, aby sie bez onych blokad obeszly.

                    > Trzeba bylo wypiac najpierw pas z tego metalowego oka i trzymajac gorna czesc
                    > tworzyl sie luz i mozna bylo wyciagnac pas z wyciec w podstawie.

                    Ja bym powiedzial, ze wypiecie klamry daje mozliwosc obrotu siedzonka wokol osi
                    pionowej i pelny luzi i komfort wyciagania pasow ze szczelin. Ale ja sie
                    widocznie nie znam... Albo taki obrot fotelika jest niehonorowym chwytem
                    ponizej pasa (biodrowego) ;-)

                    > Nie ucz ojca dzieci robic. Nie potrzebuje Twoich rad by tak
                    > postepowac ,foteliki wozilem przez 5 lat.

                    Jesli czlowiek _nie_chce_ sie moc czegos nauczyc, to jest to oznaka zblizajacej
                    sie starosci umyslowej.

                    A moj aktywny kontakt z tematem mam nieustannie od wiosny roku 2000.

                    > Znowy blad.
                    > Jak chce aktywowac ta blokade to wyciagam po prostu pas do konca - inaczej
                    > nie zadziala - i rodzaj siedzenia nie ma tu nic do rzeczy.

                    Ma, bo wsuniecie pasa prawie do konca (spotykane przy montazu niektorych
                    siedzen grupy II) DEAKTYWUJE blokade. Wiec w takim wypadku aktywowac mozesz
                    sobie do woli.

                    > Widac wierzysz gleboko ,ze tylko Ty o tym wiesz a ja - mimo ,ze dziecko
                    > siedzi jez teraz na podstawce - dalej uzywam tej blokady.

                    Sa ludzie, ktorzy sprawdzaja stan oleju codziennie (i nie posiadaja Mazdy z
                    Wanklem). Niektorzy z nich maja ku temu podstawy. Ale inni to hobbysci.

                    > To chyba dyskomfort ,zyc z przeswiadczeniem ,ze inni nie wiedza tego co TY ?
                    > Tak uwazasz ?
                    > Ciekawe jak to jest innych dlaej "oswiecac" ,kiedy sie czlowiek
                    > zorientuje ,ze nie ma racji.

                    Twoj problem jest, ze przeczytales jedna instrukcje i z niej uogolniasz na cala
                    reszte. A w instrukcjach samochodow pisza czasem rozne rzeczy. Np. o zasadnosci
                    zuzycia oleju rzedu ponad 0,5 litra / 1000 km.
                    Juz raz pisalem, cobys skonfrontowal owa swieta instrukcje z kilkoma innymi.
                    Nawet na studiach mowia, ze najwazniejsza umiejetnosc to umiejetnosc kozystania
                    ze zrodel. A nie wiara w zrodla.

                    POzdr.

                    K.

                    Roznica miedzy niemowlakiem, a terorysta: z terorysta mozna negocjowac.
                    • etom Re: Bzdura 29.12.04, 16:18
                      > > Trzeba bylo wypiac najpierw pas z tego metalowego oka i trzymajac gorna
                      > > czesc tworzyl sie luz i mozna bylo wyciagnac pas z wyciec w podstawie.
                      >
                      > Ja bym powiedzial, ze wypiecie klamry daje mozliwosc obrotu siedzonka wokol
                      > osi pionowej i pelny luzi i komfort wyciagania pasow ze szczelin.

                      Wypiecie klamry ( w opisanym przypadku )nie zwalnialo ani centymetra pasa ,bo
                      zapiecie bylo przy samej podstawie fotelika.
                      Obrot fotelika tez nie byl mozliwy,bo lewa albo prawa strona podstawy
                      " chcialaby wyciagac " wtedy czesc pasa przechodzaca przez wyciecia - tym
                      bardziej ,ze podstawa byla dosyc szeroka i prostokatna - a blokada wysuwu na to
                      nie pozwalala.

                      > Ale ja sie
                      > widocznie nie znam... Albo taki obrot fotelika jest niehonorowym chwytem
                      > ponizej pasa (biodrowego) ;-)

                      Sam sobie odpowiedziales - mam na mysli ten konkretny typ fotelika ,co stale
                      podkreslalem.

                      > Koniecznosc sprawdzania obecnosci, czy tez dokupywania
                      > jakichkolwiek blokad nie istnieje.
                      >
                      > ..Chocby dlatego, ze wiedza uzytkownikow na ten temat nie istnieje, .....

                      Nieprawda - ja nie zakladam,ze tylko sam o tym wiem.

                      > ..I z tego powodu konstruowac siedzonka tak,aby sie bez onych blokad obeszly.

                      To tak jakbys twierdzil,ze WSZYSTKIE foteliki sa konstruowana w ten sposob,iz
                      nie wymagaja uzycia pasa z blokada wysuwu - albo przy braku takiej blokady -
                      dodatkowego zacisku blokujacego.
                      Ciekawi mnie tez czym innym - w konstrukcji fotelikow - mozna zastapic ta
                      funkcje.

                      > > Nie ucz ojca dzieci robic. Nie potrzebuje Twoich rad by tak
                      > > postepowac ,foteliki wozilem przez 5 lat.


                      > Jesli czlowiek _nie_chce_ sie moc czegos nauczyc, to jest to oznaka
                      > zblizajacej sie starosci umyslowej.
                      >
                      > Ksywki "wojtyla" na tym forum jeszcze nie widzialem. A jesli nawet uzywa
                      > innej, to jego kompetencje co do naszego tematu uznalbym za conajmniej nikle.
                      > Chocmy z racji faktu, iz nie jest ojcem.
                      >
                      > Juz raz pisalem, cobys skonfrontowal owa swieta instrukcje z kilkoma innymi.

                      To juz jest wiecej niz zalosne.
                      Tym bardziej ,iz sugeruje ,ze wszyscy maja sie uczyc od Ciebie.
                      Zreszta ,wiedzac ze 2+2=4 nie potrzeba sie tego stale od nowa uczyc.
                      • kierowiec1 Moj przedostatni list na tym watku 29.12.04, 22:24
                        etom napisał:

                        > > ..Chocby dlatego, ze wiedza uzytkownikow na ten temat nie istnieje, .....
                        >
                        > Nieprawda - ja nie zakladam,ze tylko sam o tym wiem.

                        Coz, jestes chwalebnym wyjatkiem

                        > To tak jakbys twierdzil,ze WSZYSTKIE foteliki sa konstruowana w ten sposob,iz
                        > nie wymagaja uzycia pasa z blokada wysuwu - albo przy braku takiej blokady -
                        > dodatkowego zacisku blokujacego.

                        Dokladnie tak. Dopuszczone w Europie foteliki dziela sie na dedykowane i
                        uniwersalne. Dedykowane, jak sama nazwa wskazuje, sa dopuszczone tylko do
                        wspolpracy z jednym typem samochodu. Natomiast uniwersalne aby otrzymac
                        homologacje i znaczek E costam, musza funkcjonowac we wszystkich samochodach i
                        przy wszystkich pasach spelniajacych wymagania normy europejskiej. Funkcja
                        blokady (tryb pracy z fotelikiem) nie jest wymogiem normy (np. pasy przednie
                        tej funkcji przewaznie nie maja, a mimo to wiekszosc fotelikow dopuszczona jest
                        do montazu z przodu, o ile nie ma poduszki), ergo foteliki wspolpracuja rownie
                        dobrze z pasami onej blokady nieposiadajacymi.

                        Jest rzecza mozliwa, ze nieeuropejskie (nie posiadajace europejskiego atestu)
                        foteliki w polaczeniu z nieeuropejskimi pasami wymagaja uzycia blokady. Ale to
                        jest w tutejszych (europejskich) warunkach malo istotne.

                        Stad obecnosc wpisu o blokadzie i mozliwosc dokupienia odpowiednich czesci to
                        wynik desantow z nieeuropejskiego teatru dzialan wojennych.

                        > To juz jest wiecej niz zalosne.
                        > Tym bardziej ,iz sugeruje ,ze wszyscy maja sie uczyc od Ciebie.
                        > Zreszta ,wiedzac ze 2+2=4 nie potrzeba sie tego stale od nowa uczyc.

                        Coz, w szachach trzykrotne powtorzenie pozycji to pat i koniec partii. POniewaz
                        obaj trzykrotnie powtorzylismy nasze stanowiska, nie widze podstaw do dalszej
                        dyskusji.

                        Z powazaniem

                        K.
                • Gość: tencoszukawsieci Re: Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:51
                  kierowiec1 napisał:

                  > Pociesz sie, ze nie Ty jeden na tym watku balachy wciskasz. Tencoszukawsieci
                  > tez sie nieco (a nawet bardziej) zagalopowal. Widocznie nie wie biedak, jaki
                  > procent siedzen grupy II ma mozliwosc wstecznego montazu.

                  Mówiąc nieco przekornie... po co są potrzebne zagłówki w samochodach??? Są niepotrzebne. Dlaczego? Dlatego że większość producentów nie uważa za właściwe ich stosowanie w razie wypadku. Polecam wyniki testów w ośrodku w Thatcham. Jedynie wszystkie Volvo wypadły pomyślnie ale oni się nie znają. Niepotrzebnie od wielu dziesięcioleci prowadzą badania nad zderzeniami bocznymi i od tyłu.Niepotrzebnie wprowadzają rozwiązania niwelujące skutki takich zderzeń ( systemy aktywnych siedzeń/zagłówków).Niepotrzebnie podrażają koszt budowy aut. Inni wiedzą lepiej... przecież prawie każdy "dobry" producent robi zagłówek tylko do podparcia głowy który w razie wypadku nic nie daje.Skoro większość tak robi to po co się wychylać?????????

                  Zalecenie przewożenia dzieci do 3-go roku życia to nie mój wymysł ale wynik badań. Otóż w latach 80-tych wykonano olbrzymią pracę badawczą koncentrującą się na bezpieczeństwie wypadkowym dzieci. Ponieważ model biomechaniczny dziecka ulega zmianom wraz z rozwojem dziecka stworzono kilka grup fotelików dla dzieci ( każda grupa ma nieco inne priorytetowe cechy budowy). Dla maluchów ( noworodek/niemowlak) stosuje się kołyskę i pozycję półleżącą ( jak podnosimy tego malucha na ręce to uważamy na to by podtrzymywać głowę). Otóż taki maluch ma zbyt wiotką szyję i zbyt dużą głowę. Dlatego lepiej jest że w razie wypadku zniesie większość przeciążeń tyłem a nie przodem. Ruch głowy będzie nikły i kontrolowany przez konstrukcje fotelika. Statystycznie więcej uderzeń jest przodem samochodu więc lepiej jeśli obrócimy fotelik tyłem do kierunku jazdy.Należy pamietać o wyłączeniu poduszki powietrznej pasażera jeśli fotelik jest na miejscu pasazera.
                  Dziecko rozwija się, rośnie. Zmieniają się jego proporcje. głowa staje się mniejsza w stosunku do reszty ciała a i szyja jest grubsza i lepiej umięśniona. Dziecko jest lepiej dostosowane do przeciążeń. Może przenosić pewne przeciążenia. Aby te przeciążenia były w rozsądnych granicach konstrukcja fotelika ulega modyfikacji. Pozycja jest już siedząca.Przodem do kierunku jazdy. Pasy wielopunktowe ( aby giętki maluch nie wyślizgnął się spod pasów), boki fotelika wysokie ( szyja słabo przeciwdziała bocznym ruchom głowy a i maluch czasem zaśnie opierając głowę na boku fotelika) i wprowadza się dodatkową poprzeczkę ( taką gąbkowaną półkę) z przodu fotelika). Ma ona na celu ograniczyć nadmierny ruch głowy do przodu.
                  Dziecko rośnie. Możemy już usunąć tę dodatkowa półkę i obniżyć boki fotelika ( przecież głowa jest proporcjonalnie mniejsza a i szyja lepiej umięśniona). Można również ograniczyć ilość mocowania pasami.
                  Dziecko rośnie. Właściwie to już ma proporcje zbliżone do dorosłego. Można użyć normalnych pasów.Jest małe ale... dziecku brakuje wysokości ( pas przebiegałby przez szyję).Trzeba dać je do góry. Aby ten problem wyeliminować wprowadzany nakładkę podwyższającą czyli wkładamy odpowiednio skonstruowaną nakładkę pod pupę.
                  Dziecko rośnie. Przekracza 150 cm ( przepisowe) ale prawidłową wartością jest około 162cm ( dla takiego minimalnego wzrostu projektuje się pasy, czasami niektórzy producenci stosują mniejszą wartość); więc może spokojnie zasiąść w fotelu i prawidłowo korzystac z urządzeń poprawiających bezpieczeństwo.Górną wartością jest około 183cm. Chociaż obecnie producenci wyciągają tę górną granicę w górę.

                  Jeszcze ciekawostka.Firma Renault wykorzystała wyniki tych badań również do innych celów. Postanowiono ograniczyć przeciążenia przypadające na dorosłych i sprowadzić je do wartości minimalnych a zarazem względnie bezpiecznych. Trwało to wiele lat ale skutki to zdobywane komplety gwiazdek w testach NCAP.To cała tajemnica sukcesów tych samochodów.

                  To tyle tego galopu biedaka.

                  > No i to zalecenie maksymalnego unikania transportu niemowlaka samochodem. Kon
                  > by sie usmial. Na dwa lata do siola przypisany i na pchany wozek zdany, czy >co?

                  Myślę że dla malucha zdrowszy będzie spacer z mamą (i wózkiem) niż przejażdżka autem z tatą.A i tata będzie zdrowszy jak czasem pospaceruje zamiast wozić tyłek :-)))
                  • kierowiec1 Re: Bzdura 29.12.04, 01:06
                    Gość portalu: tencoszukawsieci napisał(a):

                    > Mówiąc nieco przekornie... po co są potrzebne zagłówki w samochodach??? Są
                    [ciach duzo polemiki]
                    > wychylać?????????

                    Mowiac przekornie, nie kazdy, kto promuje swoje wyroby zapewnieniami
                    bezpieczenstwa, ma ku temu podstawy.


                    > Zalecenie przewożenia dzieci do 3-go roku życia to nie mój wymysł ale wynik
                    > badań. Otóż w latach 80-tych
                    [ciach prawdziwe, ale nijak majace sie do mojego pytania wywody]
                    > To tyle tego galopu biedaka.

                    Niemniej poza grupa 0 i 0+ (do 9 resp. 15 kg czyli do 9 resp 15 miesiecy, gdzie
                    100 % konstrukcji jest reboard) montaz tylem jest malo spotykany. A powszechnie
                    dostepne na rynku konstrukcje przechodza z sukcesem badania homologacyjne (wraz
                    z dummy niemowlaka, ktorego konstrukcja jest wynikiem cytowanych przez Ciebie
                    badan). O ile sie nie myle, siedznie takiej grupy staje sie za male sporo przed
                    trzecimi urodzinami.

                    W takiej sytuacji wole uzyc skierowanego do przodu siedzenia renomowanej firmy
                    (Römer, Maxi Cosi ect), niz skierowanego do tylu wyrobu firmy nieznanej. Ktore
                    to firmy dostaja dobre oceny nie tylko w testach gazet z ogloszeniami, lecz
                    rowniez czasopism finansujacych sie 100 % bez ogloszen (a wiec i bez artykulow
                    sponsorowanych).

                    > Myślę że dla malucha zdrowszy będzie spacer z mamą (i wózkiem) niż
                    > przejażdżka
                    > autem z tatą.A i tata będzie zdrowszy jak czasem pospaceruje zamiast wozić
                    > tyłek :-)))

                    W mazeniach mozna sobie pozwolic na ograniczenie wypadow z bobasem do celow
                    osiagalnych pieszo i w dowolnym czasie przybycia na miejsce. Mieszkanie w malym
                    miasteczku, posiadanie wszystkich dziadkow, babc, sklepow itp w bezposrednim
                    sasiedztwie, a takze finansowanie bytu rodziny ze zrodel innych niz praca
                    zarobkowa rodzicow dziecka (posiadanie duzego spadku albo szczodre swiadczenia
                    rodziny sa komfortowym rozwiazaniem, obfita zapomoga panstwowa tez nie jest
                    zla) ulatwia cokolwiek ograniczanie transportu niemowlaka samochodem.
                    Dla wiekszosci mieszkajacych i pracujacych w wiekszych miastach rodzicow tego
                    rodzaju rozwiazania sa iluzoryczne.

                    I dobrze, bo totalna demonizacja przewozenia niemowlakow samochodem nie ma
                    racjonalnych podstaw. A najwiecej wypadkow z dziecmi zdarza sie w spokojnym i
                    bezpiecznym domu tychze.

                    Pozdr.

                    K.
                    • Gość: TO JA Dzisiaj Twoje dziecko ma 7 dni IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 29.12.04, 01:35
                      A Ty pewnie myslisz ze szesc. Czy Ty chlopie za bardzo sie tym wszystkim nie
                      przejmujesz? To taka uwaga od starszego kolegi:)
                      A to male to bambino czy bambina?
                      • kierowiec1 Moj ostatni list na tym watku 29.12.04, 22:28
                        Gość portalu: TO JA napisał(a):

                        > A Ty pewnie myslisz ze szesc.

                        To wszystko od pisania o niechrzescjanskiej porze. I to nie z powodu
                        bezsennosci ;-)

                        > Czy Ty chlopie za bardzo sie tym wszystkim nie
                        > przejmujesz? To taka uwaga od starszego kolegi:)

                        Masz racje. Jak w temacie - daje sobie (i innym) spokoj.

                        > A to male to bambino czy bambina?

                        Chlopak. Drugi. A nasz kot to tez ex-facet. Towarzyszka Malzonka ma
                        przerypane ;-)

                        Pozdr.

                        K.
                    • Gość: tencoszukawsieci Re: Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 12:59
                      kierowiec1 napisał:

                      > Mowiac przekornie, nie kazdy, kto promuje swoje wyroby zapewnieniami
                      > bezpieczenstwa, ma ku temu podstawy.

                      W takim razie mówiąc wprost: najlepsze są testy niezależnych instytutów naukowych zajmujących się badaniem bezpieczenstwa w transporcie.

                      > Niemniej poza grupa 0 i 0+ (do 9 resp. 15 kg czyli do 9 resp 15 miesiecy, >gdzie 100 % konstrukcji jest reboard) montaz tylem jest malo spotykany.
                      > W takiej sytuacji wole uzyc skierowanego do przodu siedzenia

                      dobrze jednak wiedzieć: co, jak, i dlaczego.

                      > renomowanej firmy
                      > (Römer, Maxi Cosi ect), niz skierowanego do tylu wyrobu firmy nieznanej.

                      Ślepe ufanie marce miewa zgubne skutki... dobry przykład to kaski motocyklowe czy marki samochodów.

                      > W mazeniach mozna sobie pozwolic na ograniczenie wypadow z bobasem do celow
                      > osiagalnych pieszo....
                      > Dla wiekszosci mieszkajacych i pracujacych w wiekszych miastach rodzicow tego
                      > rodzaju rozwiazania sa iluzoryczne.

                      Znam paru rodziców mieszkających w dużych miastach i spełniają te marzenia bez konieczności podwożenia dziecka na spacer czy plac zabaw. Może to kwestia organizacji i chęci? ...właściwie to chyba tylko chęci.

                      > I dobrze, bo totalna demonizacja przewozenia niemowlakow samochodem nie ma
                      > racjonalnych podstaw. A najwiecej wypadkow z dziecmi zdarza sie w spokojnym i
                      > bezpiecznym domu tychze.

                      ...tyle że potem ludzie wylewają mnóstwo łez bo jechali przecież bezpiecznym autem a dziecko w foteliku...... wielu już takich widziałem... niestety.
          • Gość: TakMaByc Re: Bzdura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 00:03
            etom masz racje
            tez nie wiedzialem ze jest taka blokada ,ale jest to opisane w instrukcji do
            mojego Yarisa

            " Jezeli pas nie posiada blokady wysuwu ..... a fotelik zacisku
            blokujacego ,mozna go dokupic w ASO Toyoty.Nr. czesci :73119-22010 "
    • kierowiec1 Tata odpowiada 26.12.04, 21:29
      as79 napisała:

      > mam pytanie do bardziej doswiadczonych w kwestiach "samochodowo- prawnych".
      > od kiedy nalezy uzywac fotelika samochodowego? moja dzidzia powinna przyjsc
      > na swiat za ok. tydzien. czy musze korzystac z fotelika od razu po urodzeniu?

      Bezwzglednie tak.

      > mam wprawdzie w domu taki fotelik, gdzie jest napisane "od 0-13 kg", ale mam
      > watpliwosci czy przewozenie noworodka w nawet tak dostosowanym siedzonku nie
      > jest przesada i czy aby na pewno jest odpow iednie dla tak slabych kosteczek
      > dziecka.

      Zdecyduj sie - albo przesada, bo kosci mocne i 35 g przy zderzeniu wytrzymaja,
      albo kosci slabe, wiec trzeba chronic od samego poczatku.

      Siedzenie grupy I (od zera) jest wlasnie do takich klosci przystosowane. Stad
      pozycja tylem do jazdy i amortyzacja ewentualnego uderzenia cala powierzchnia
      plecow. Dlatego pozycja w takim siedzonkui jest polsiedzaca.

      > czy wiecie cos na ten temat, co na to mowia przepisy? i jeszxcze
      > pytanie techniczne, jak zamocowac taki fotelik w samochodzie,

      100 % zgodnie z instrukcja. Powinna byc rowniez nadrukowana na foteliku.
      Najlepiej przecwicz na sucho w spokoju przed terminem. PO czym sprawdz
      poprawnosc. A jak bedzie dobrze, sprawdz jeszcze raz.

      > czy trzeba
      > dokupic np jakies dodatkowe pasy do samochodu?

      Nie.

      Pozdr.

      K. (pierwsze 4,5 roku, drugie 4 dni - jutro odbieram ze szpitala :-)


      • Gość: TO JA Re: Tata odpowiada IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 26.12.04, 21:45
        drugie 4 dni - jutro odbieram ze szpitala

        Gratulacje!
        • kierowiec1 Re: Tata odpowiada i koryguje (sam siebie) 26.12.04, 21:52
          Gość portalu: TO JA napisał(a):

          > drugie 4 dni - jutro odbieram ze szpitala
          >
          > Gratulacje!

          A dziekuje :-)
          Przy okazji sam sie koryguje, bo sie chwilowo polapac nie moge - urodziny
          23.12., czyli dzisiaj sa trzy, a nie cztery dni.

          Sekwencja czynnosci poprzedzajaca, jak rowniez nastepujaca po przecieciu
          pepowiny sprawily, ze przez kilka ostatnich dni bylem mocno nieobecny. A teraz
          wykorzystuje ostatnie chwile ciszy przed burza ;-)

          Pozdr.

          K.
          • Gość: ALBERCIK Re: Tata odpowiada i koryguje (sam siebie) IP: *.sownet.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 23:49
            witam i polecam nosidelka chico . sam to przerobilem , polecam i pozdrawiam
    • Gość: tencoszukawsieci ...a ja odpowiadam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 01:25
      Dzieci w samochodzie należy przewozić TYLKO W FOTELIKACH.Foteliki dla dzieci są podzielone na kategorie ( uwzglądniają wagę/wzrost dziecka). Dzieci można wozić w fotelikach od urodzenia do czasu osiągnięcia 150 cm; potem mogą korzystać z normalnych pasów dla dorosłych.Dla niemowlaków istnieje kategoria najniższa. Foteliki te przypominają kołyskę i doskonale dostosowane dla niemowlaków; dziecko jest wtedy w pozycji leżącej/półleżącej.Nosidełka dostosowane do przewożenia niemowlaków ( z odpowiednimi mocowaniami/atestami)są dobrym rozwiązaniem.Przy kupnie fotelika należy koniecznie sprawdzić czy będzie pasował do dziecka ( chodzi mi tu o następne kategorie wagowe fotelika) i czy można go bezpiecznie zamocować w samochodzie ( chodzi o zapięcie pasów/ISOFIX - przy kupnie powinni udzielić wszystkich informacji).

      Zalecenia generalnie są następujące:
      - ograniczyć do NIEZBĘDNEGO MINIMUM przewożenie noworodków/niemowlaków w samochodzie
      - dzieci do lat 3 zaleca się przewozić tyłem do kierunku jazdy. Jeśli robi się to (tzn. fotelik) na przednim fotelu pasażera należy WYŁĄCZYĆ poduszkę powietrzną pasażera. Jeśli nie można jej wyłączyć to należy fotelik przenieść na inne siedzenie. Zalecenie to wynika z tego iż tak małe dziecko przypomina w swojej budowie E.T. ( duża głowa na cienkiej szyi) i w razie wypadku mogą wystąpić zbyt wielkie przeciążenia dla szyi takiego malucha. A statystycznie jest więcej uderzeń z przodu niż z tyłu więc statystycznie dziecko będzie mniej narażone.Z tych powodów 3 dolne kategorie wagowe mają rozbudowane boki fotelika ( aby głowa dziecka w razie przemieszczeń w bok płynnie zatrzymała się na boku fotelika a nie przeciążałą szyi.
      NIE NARAŻAJ NIEPOTRZEBNIE SWOJEGO DZIECKA. ZAWSZE WOŹ GO W DOBRZE DOPASOWANYM FOTELIKU.
      p.s. ETOM ma rację pisząc o "blokadzie wysuwu".
      • jan.kulczyk Re: ...a ja odpowiadam. 27.12.04, 01:40
        150 cm?

        Mówisz o jakimś dziecku-mutancie z atolu Mururoa?

        To znaczy, że jak moja babcia ma 1,50 (i słuszną dość masę) to też mogę ją posadzić w foteliku? Nie obrazi się...? To mogłoby być w sumie niezłe, bo ona zdecydowanie za dużo gada podczas jazdy. To by ją zatkało.
        • Gość: tencoszukawsieci Re: ...a ja odpowiadam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 01:51
          nie w foteliku tylko w tzw "nakładce podwyższającej" albo w samochodzie z regulowaną wysokoscią fotela - wtedy max. i regulacją wysokości górnego mocowania pasa - wtedy min.
        • Gość: TakMaByc? Re: ...a ja odpowiadam. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 01:53
          jan.kulczyk napisała:

          > To znaczy, że jak moja babcia ma 1,50 (i słuszną dość masę) to też mogę ją
          > posadzić w foteliku? Nie obrazi się...? To mogłoby być w sumie niezłe, bo ona
          > zdecydowanie za dużo gada podczas jazdy. To by ją zatkało.

          no nie wiem czy nie zacznie jeszcze wiecej gadac ,bedzie wyzej siedziec i
          wiecej widziec :-))
        • mejson.e Czasoprzestrzeń 27.12.04, 22:44
          jan.kulczyk napisała:

          "150 cm?

          Mówisz o jakimś dziecku-mutancie z atolu Mururoa?

          To znaczy, że jak moja babcia ma 1,50 (i słuszną dość masę) to też mogę ją
          posadzić w foteliku? Nie obrazi się...? To mogłoby być w sumie niezłe, bo ona
          zdecydowanie za dużo gada podczas jazdy. To by ją zatkało."

          150 cm to jedna z granic nakazujących stosowanie fotelika.
          Druga to wiek - 12 lat.

          Tak więc babcia na pewno spełniła warunek wieku.

          Nie wsadzaj jej do fotelika! ;-)

          Jak za dużo gada, to schowaj sztuczną szczękę ...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
          (Leonardo Da Vinci)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka