Dodaj do ulubionych

O popielniczce

02.03.07, 21:46
Przez pomylke napisalem na forum o bezpieczenstwie:

Tak mi przyszlo do glowy: dlaczego jak ktos chce miec w aucie cos ekstra, nie
wiem, tempomat albo cos, to musi doplacic a popielniczka i zapalniczka jest w
standardzie? Przeciez wiecej osob na pewno ucieszylo by sie z tempomatu, a
palaczy jest juz mniej niz polowa (przynajmniej w Polsce).

Tak mi to przyszlo do glowy, bo jezdze nowiutka ciezarowka, ktora jest
wyprodukowana na rynek UK, sprzedawana w Szkocji... W Szkocji jest absolutny
zakaz palenia w miejscach pracy (a wiec takze i w ciezarowkach) a
popielniczke i zapalniczke mam. Za to za grzyba zielonego nie moge polozyc
dlugopisu, zeby mi co chwila nie spadal gdzie nie potrzeba. Oddalbym 10
popielniczek, gdzie tam miliony popielniczek (wszak ich nie potrzebuje) za
jeden przyzwoity uchwyt na dlugopis taki jak w mercedesie albo vauxhallu
movano na przyklad... :-)

A tymczasem glupole wciaz montuja popielniczki... I kto za to placi? Pan
placi... pani placi... Ale jakbym chcial swieze powietrze miec, to za
szyberdach place ekstra. Gdzie tu sens i logika? ;-)
Obserwuj wątek
      • emes-nju Re: O popielniczce 03.03.07, 13:46
        mrzagi01 napisał:

        > a celofaniki po cukierkach to gdzie byś potem wyrzucał? w plener, co? ;)


        Wiesz, ja na trasie zawsze mam torebkie smieciufke. A w miescie "towar" pakuje w kieszen i wywalam na pierwszym postoju.

        W popielniczce woze gozdziki (przyprawe), bo ladnie i delikatnie pachna - znacznie lepiej od jakichkolwiek perfum samochodowych. Polecam :-)
    • rapid130 Re: O popielniczce 02.03.07, 21:59
      Co niektórzy konstruktorzy już chyba dostrzegli, że to są zbędne dodatki.

      W Toyocie Prius szukałem zapalniczki i popielniczki ("z urzędu"; test).

      Albo słabo szukałem, albo ich nie miała.

      * * *
      Ale faktycznie, kretyństwo...

      W nowych sprzętach bywa, że nie ma wskaźnika temperatury silnika, a smrodnica
      jest. :P

      (Obiecałem sobie, że kiedyś kupię samochód z całą baterią zegarów - będzie mieć
      prędkościomierz, obrotomierz, wskaźnik temperatury silnika, paliwowskaz,
      ciśnieniomierz oleju i amperomierz/woltomierz). :D
      • mejson.e Zegary 02.03.07, 22:15
        rapid130 napisał:

        "(Obiecałem sobie, że kiedyś kupię samochód z całą baterią zegarów - będzie mieć
        prędkościomierz, obrotomierz, wskaźnik temperatury silnika, paliwowskaz,
        ciśnieniomierz oleju i amperomierz/woltomierz). :D"

        Już taki miałem - łada 2107...
        Nawet wycieraczki i spryskiwacze reflektorów były...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • speedone Re: O popielniczce 02.03.07, 22:15
        rapid130 napisał:
        > (Obiecałem sobie, że kiedyś kupię samochód z całą baterią zegarów - będzie mieć
        >
        > prędkościomierz, obrotomierz, wskaźnik temperatury silnika, paliwowskaz,
        > ciśnieniomierz oleju i amperomierz/woltomierz). :D


        Kup sobie Zuka :)
        • truskava Re: O popielniczce 02.03.07, 22:18
          speedone napisał:

          > rapid130 napisał:
          > > (Obiecałem sobie, że kiedyś kupię samochód z całą baterią zegarów - będzi
          > e mieć
          > >
          > > prędkościomierz, obrotomierz, wskaźnik temperatury silnika, paliwowskaz,
          > > ciśnieniomierz oleju i amperomierz/woltomierz). :D
          >
          >
          > Kup sobie Zuka :)


          Eee, Żuk nie miał obrotomierza... :-P
        • frax1 Re: O popielniczce 02.03.07, 22:23
          Albo A4 :) Ja u siebie mam wskaźnik temperatury oleju, ładowanie, paliwo i
          temperature silnika. Bardzo mi się to spodobało jak kupiłem auto - niby gadżet a
          na bieżąco można kontrolować parametry co czasem jest całkiem przydatne.
          Pozdrawiam
    • fazi_ze_sztazi Re: O popielniczce 02.03.07, 22:00
      tomek854 napisał:

      > Przez pomylke napisalem na forum o bezpieczenstwie:
      >
      > Tak mi przyszlo do glowy: dlaczego jak ktos chce miec w aucie cos ekstra, nie
      > wiem, tempomat albo cos, to musi doplacic a popielniczka i zapalniczka jest w
      > standardzie? Przeciez wiecej osob na pewno ucieszylo by sie z tempomatu, a
      > palaczy jest juz mniej niz polowa (przynajmniej w Polsce).

      ja mam auto bez popielniczki.

      > A tymczasem glupole wciaz montuja popielniczki... I kto za to placi? Pan
      > placi... pani placi... Ale jakbym chcial swieze powietrze miec, to za
      > szyberdach place ekstra. Gdzie tu sens i logika? ;-)

      z tym swiezym powietrzem przez szyberdach to bym polemizowal, chyba ze sie
      jezdzi gdzis po jakis wyspach ktorych na mapie nie ma, ale wygladaja
      przepieknie ...

      pzdr.
      (tez kierowca ciezarowki, ale tylko czasami)
    • inna-bajka Re: O popielniczce 02.03.07, 22:11
      Misiu, nie wiem czym Ty teraz jeździsz, ale tempomat jest w standardie prawie
      każdej ciężarówki, no przynajmniej tych po 2005 r. (Renie, Iveco i Manów nie
      liczę bo to "ewementy") Szyberdach raczej też jest w standardzie, dopłata
      czasem jest do elektryki. A co się tyczy popielniczek, to ja na ten przykład
      trzymam tam szminki, błyszczyki i inne pomadki :-)
      Pamiętam, że w niekórych markach samochodów osobowych w standardzie nie ma
      popielniczek, tylko za dopłatą zestaw dla palacza, który raczej jest przz
      dealerów zamawiany by nie doszło do awantur przy sprzedaży. W Citroenie taki
      kubek z wieczkiej 2 lata temu kosztował ok 150 zł !!!
      • mrzagi01 Re: O popielniczce 02.03.07, 22:17
        inna-bajka napisała:

        > A co się tyczy popielniczek, to ja na ten przykład
        > trzymam tam szminki, błyszczyki i inne pomadki :-)

        a Oryś może sobie tam wozić grzebień i brylantyne, nie? ;)
      • tomek854 Re: O popielniczce 03.03.07, 14:42
        Misiu, nie wiem czym Ty teraz jeździsz, ale tempomat jest w standardie prawie
        > każdej ciężarówki, no przynajmniej tych po 2005 r. (Renie, Iveco i Manów nie
        > liczę bo to "ewementy")

        Akurat mialem na mysli osobowki. Ale zdradze Ci w tajemnicy ze Leylandy-Dafy az
        do 2004 roku nic nie maja. A nowe DAFy, te,ktore mam w firmie tempomaty maja,
        ale za to nie maja retarderow :-)
          • lexus400 Re: O popielniczce 03.03.07, 16:20
            inna-bajka napisała:

            > W DAF-ie jest Intarder i kosztuje dodatkowo 6000 euro netto.
            > Żadna marka nie daje retardera w standardzie, oprócz hamulca wydechowego i ABS-

            Nie wiem ile w tym prawdy, ale z tego co sie orientuje to System Scania Retarder
            nalezy do najlepszych systemow ze wzgledu na automatyczny tryb, ktory ogranicza
            zuzycie opon i utrzymuje niska temperature ukladu hamulcowego.
            • inna-bajka Re: O popielniczce 03.03.07, 16:58
              Dla wszystkich marek skrzynie biegów i hamulce robi ZF, więc tylko się to może
              różnić nazwą, momentem kiedy hamulce są najwydajniejsze.
              Każdy retarder działa tak samo, bo to jest hamulec silnikowy, tzw zwalniacz
              który powstał właśnie po to by, nie zuzywać opon, hamulców, utrzymać niską
              temperaturę płynu. I niestety nie Scania jest tu pionierem. Podobnie jeśli
              chodzi o nową odmianę tzw DEB-a, który działał w wysokiej prędkości obrotowej
              silnika, tzn był bardziej wydajny, a DAF-a działa w zielonym zakresie obrotów.
            • inna-bajka Re: O popielniczce 03.03.07, 18:00
              Nie jest tajemnicą, że na zachodie samochody zawsze są lepiej wypasione, toteż
              takie retardery są w standardzie. Retarded od intardera różni się tym, że ten
              drugi jest bardziej in (tzn. w) niż pierwszy ;-P
                • inna-bajka Re: O popielniczce 03.03.07, 18:42
                  Tomek!!!!!! Bo Ci normalnie klapsa w dupsko dam.
                  Czep się swojego szefa, jak zamawiał jak pijany zając ;-)
                  Widocnie do dużych nie zamówił, jak znam ceny europejskie to będzie gdzieś
                  z 7 000 euro
                  • tomek854 Re: O popielniczce 03.03.07, 18:47
                    E nie, to znowu bylo z doswiadczen agencyjnych ;-)

                    Moj szef to nie zamawia drogich ciezarowek, bo go nie stac. Ale ze jest na tyle
                    ubogi, zeby tez go nie bylo stac na jezdzenie jakims chlamem, to w Highlands
                    Haulage mamy DAFy CFy i Volva FHacze tylko (no i male Iveco Daily, ale to sie
                    nie liczy, choc tez tym czasem jezdze i jest calkiem wporzo - duzo blizej do
                    Sprintera ma niz poprzednie).

                    Za to ma inna manie - ciezarowka ma byc jak najkrotsza (bo promy ;-) )
                    • pizza987 Re: O popielniczce 04.03.07, 19:38
                      Orysiu, co do nowego Daily to jest chyba jeszcze bliżej sprintera niż myślisz ;) Już nie tylko Sprinter/Crafter, ale chyba także Daily są z tych (albo prawie) samych kawałków klecone. Ale upierać się nie będę.
    • lexus400 Re: O popielniczce 02.03.07, 22:45
      .......a ja w popielniczkach to teraz mam skarbonki, wszystkie miedziaki
      paletajace sie po kieszeniach laduja w popielniczkach:))ale po uprzdnim
      wylozeniu wewnatrz taka miekka szmata do wycierania oleju, wtedy drobniaki nie
      halasuja.
    • pizza987 Re: O popielniczce 02.03.07, 22:47
      Focus mojego ojczulka nie posiada popielniczki, za to gnizado 12V ma przez jej brak tak upchnięte że nie wiem jak byłbym w stanie szybko podpiąć tam ładowarkę od komórki ;) Scenic za to ma na wyposażeniu całkiem pojemną popielniczkę w formie kubeczka (łatwy dostęp i kilka miejsc do montażu), dzięki temu mam gdzie papierki po cukierkach chować.
      • typson Re: O popielniczce 03.03.07, 00:11
        typowe dla reno - megane2, espace, kangoo, itp - wszystkie maja to wiadro.

        Stwierdzam, ze popielniczka o ksztalcie wiadra bez podswietlenia i z malym
        schodkiem do kiepowania jest do dupy
    • typson Re: O popielniczce 03.03.07, 00:02
      nuuuudzisz,

      lepiej wez kobiete do kabiny auta zaparkowanego na szkockim klifie kredowym,
      puknij przyzwoicie i a po wszystkim zapal papieroska (zamiast isc spac) a
      pojmiesz wreszcie sens zycia :)

      W przyzwoitych autach, jak chocby bmw za "pakiet dla palących" trzeba dopłacić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka