Dodaj do ulubionych

Pytanie do właścicieli nissanów

IP: 81.190.172.* 08.01.05, 13:42
Czy w waszych dowodach w nr. silnika ostatni znak to cyfra czy litera?
Dziś miałem przegląd techniczny i powiedzieli mi, że powinna być litera a u
mnie wszędzie w dokumentach: briefie, umowach itp. jest 0 zamiast Q. Do tej
pory auto przechodziło przeglądy 8 przeszło już w 3ręce i nikt się nie
czepiał a tu nagle stacja kontroli mówi, że muszę iść do wydziału komunikacji
i zmienić.
Obserwuj wątek
    • Gość: Remek Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:34
      Istotnie, u mnie jest to B (Sunny 1991 r.).
    • Gość: Jola Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 18:18
      U mnie na końcu jest Q (jest to jedyna litera w całym numerze silnika)
      Nissan Almera 2000
      • Gość: jerzy Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 12:13
        z cala pewnoscia musi byc litera. u mnie wystepuje litera Q . nissan primera
        • michu8 Re: Pytanie do właścicieli nissanów 09.01.05, 12:28
          u mnie ostatnim znakiem w nr silnika jest litera "N"- nissan maxima
        • Gość: mm Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: 217.11.130.* 09.01.05, 13:27
          u mnie w primerze p10 też jest Q
    • Gość: qba Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 21:56
      Nissan Almera N16 2000 Q
      NIssan Primera (Nowa) cyfra 6

      Hej
    • Gość: Primera P10 c.d. IP: 81.190.172.* 10.01.05, 22:35
      dziękuję za odpowiedz

      ponieważ, jest zainteresowanie tym tematem, napiszę jak to się skończyło
      narazie
      Poszedłem do wydziału komunikacji, gdzie młoda dama powiedziała, że mi to
      wpisze w miejscu na uwagi, już miała to zrobić, ale jej koleżanka powiedziała
      "Głupia jesteś? Idz do kierowniczki i się spytaj czy Ci wolno" oczywiście
      kierowniczki nie było, musiałem przyjść za 2godziny
      Kierowniczka zaprosiła mnie do osobnego gabinetu, oczywiście sie nie znała, że
      w nissanach na końcu nr. silnika jest litera i powiedziała żebym najlepiej
      przyniusł opinię rzeczoznawcy, że na 100% ten numer jest zły (opinia kosztuje
      300zł) a jeśli trzeba nr. odczytać z silnika i jest dostęp do niego utrudniony
      to trzeba wyjąć silnik (podobno kosztuje 500zł) - to wszystko powiedziała mi
      kierowniczka i kazała napisać podanie na odpowiednim druku i nakleić zanczek.
      Mam przyjść jutro i ostatecznie się dowiem czy opinia rzeczoznawcy jest
      potrzebna. ... ble ble ble ... biurokratyzacja i brak kompetencji
      A mogłem pojechać do innego serwisu, wydałbym najwyżej drugie 100zł ale dziś
      mógłbym jeżdzić samochodem.
      Tylko jak to możliwe, że we wszystkich dokumentach ja mam na końcu 0 ?
      pozdrawiam
    • Gość: TO JA Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: *.honeywell.com 10.01.05, 23:01
      Nie mam Nissana. Nie wiem tez jak wyglada Twoj dokument. Ale mysle ze nie
      mialbys trudnosci z przeprawieniem, recznie, O na Q.
      • Gość: Primera P10 Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: 81.190.171.* 10.01.05, 23:20
        Gość portalu: TO JA napisał(a):

        > Nie mam Nissana. Nie wiem tez jak wyglada Twoj dokument. Ale mysle ze nie
        > mialbys trudnosci z przeprawieniem, recznie, O na Q.

        ciężkoby było, dokument jest zafoliowany, były inny odblask, nie wspominając o wgniecieniach itp..
        • Gość: TO JA Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: *.honeywell.com 10.01.05, 23:45
          Czyli nie tak jak za moich czasow :) Wyrazy wspolczucia.
    • Gość: Leszek Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: 194.25.214.* 11.01.05, 10:17
      W mojej Almerce 96' numr konczy sie na ...606B
      Powodzenia w walce z biurokracja :))
    • Gość: Scarlet Spider Re: Pytanie do właścicieli nissanów IP: *.client.comcast.net 11.01.05, 10:59
      Dlaczego nie pojdziesz do salonu ktory ci ten samochod sprzedal???
      Prawdopodobnie to oni schrzanili. Tylko sie nie daj zastraszyc. Ostro od razu
      wsiac na menagera i nie daj sobie przetlumaczyc. Nie ma zadnego wstydu.
      kupiles samochod za kupe kasy i nalezy ci sie aby wszystko bylo w porzadku.
      Wystaw im rachunek za te dni w ktore nie miales samochodu przez ich brak
      kompetencji. 100% to jest ich wina albo Nissana. Tak czy siak maja to naprawic.
      A jak nie to od razu powiedz ze przyjdzesz z adwocatem. I nie zartuj. Mielismy
      z mojego ojca Subaru tyle klopotow ze nauczylem sie ze slowo "adwokat" to
      magiczne slowo ktore dziala jak bicz na tych cwaniaczkow.
      dochodz swojego. powodzenia
      A pani kierowniczce to bym poweidzial ze zglosze zazalenie za brak kompetencji.
      WTF? Ona sama nie wie??? To za co bierze pieniadze???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka