Gość: darekk
IP: 217.153.117.*
24.05.02, 10:47
zauwazylem, ze w w-wie przyjmuje sie moda, ktora od lat nie przestaje byc
trendy na zachodzie. chodzi o posiadanie odremontowanego youngtimera z odrobina
indywidualizmu w wykonczeniu.
wczoraj jadac do pracy widzialem dwa takie piekne auta. pierwsze to ford capri
I przepieknie odmalowany na czerwono z bialymi pasami. pozbawiony zderzakow
niczym rajdowiec z tamtych lat, blyszczacy chromami na atrapie i wokol okien.
dwie dlugasne cieniutkie rurki wydechowe sterczace do tylu i halasujace, ze az
strach. lsnil tak, jakby wczoraj zjechal z tasmy produkcyjnej. rewelacja.
chwile pozniej zrownalem sie z fiatem 132 z pierwszych lat produkcji.
oryginalny oliwkowy lakier. wszystko na swoim miejscu, a nie nowsze zamienniki.
zadnych plastikowych dekli, supermarketowych pokrowcow czy innych "usprawnien".
ladne auto.
tym bardziej cieszy mnie ukonczony remont mojego 30-latka.