Dodaj do ulubionych

Polonez Coupe

08.07.07, 21:27
www.youngtimer.pl/board/viewtopic.php?id=1452&p=1
Witam.
Natrafiłem na ciekawe forum poświęcone starym pojazdom.
Ponieważ w niedalekiej przyszłości wspólnie z synem mamy zamiar odrestaurować
stary pojazd, to zbieram informacje przydatne do takiej pracy.

Widząc co kolo zrobił z wraku Poloneza Coupe, jak uratował go od technicznej
śmierci, jestem pełen podziwu i uznania dla tego człowieka.
Nic nie wzbudza takiego zainteresowania przechodniów i innych kierowców, jak
ładnie odrestaurowany pojazd z przed kilkudziesięciu lat.A gdy jeszcze
zalicza się do klasyki motoryzacji, to tylko piać z zachwytu ( nie mam na
myśli Poloneza,używając słowa klasyk).
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • rapid130 Re: Polonez Coupe 09.07.07, 14:21
      krakus.b6 napisał:

      > www.youngtimer.pl/board/viewtopic.php?id=1452&p=1

      > Witam.
      > Natrafiłem na ciekawe forum poświęcone starym pojazdom.
      > Ponieważ w niedalekiej przyszłości wspólnie z synem mamy zamiar odrestaurować
      > stary pojazd, to zbieram informacje przydatne do takiej pracy.

      Łomatko, to tak jakbyś poprosił "Opowiedzcie mi o świecie". :PPPPPP
      To jest temat na wielotomowy poradnik.

      > A gdy jeszcze zalicza się do klasyki motoryzacji, to tylko piać z zachwytu (
      > nie mam na myśli Poloneza,używając słowa klasyk).

      A czemu nie? :P

      Polskie, czechosłowackie, jugosłowiańskie i radzieckie sprzęty są znakomite dla
      początkujących - to przeważnie przyjemnie proste konstrukcje, koszt części
      umiarkowany lub niski (z dostępnością różnie), a frajda nie mniejsza niż z
      posiadania zachodniego klejnotu renomowanej marki.

      Jeśli wyszperasz wersję nietypową, "de-Luxe", z najmocniejszym silnikiem etc.
      (np. 2-drzwiową Skodę 110R zamiast zwykłej, 4-drzwiowej 100S) to zabawa będzie
      tym przyjemniejsza.

      W przeciwieństwie do dream-cars te zwykłe dawniej samochody, którymi jeździli
      nasi tatusiowe i dziadkowie, dziś budzą u ludzi całą menażerię przeważnie
      miłych, rodzinnych wspomnień. :)

      Akurat Polonez Coupe jest Świętym Graalem, ze względu na swą unikatowość.
      Każdy zorientowany kolekcjoner w PL weźmie go z pocałowaniem ręki!
      • krakus.b6 Re: Polonez Coupe 09.07.07, 21:55

        Dawniej, za czasów komuny, ludzie remontowali samochody w garażach lub na ulicy
        koło bloków.Wiązało się to z brakiem możliwości kupna nowego auta, bo te nowe
        kupowali ci z czerwonego układu.Kowalski musiał jeździć do śmierci technicznej,
        więc remontował po kilka razy swój ulubiony pojazd.
        Ja wspólnie z tatą (miałem wtedy 16 lat, remontowałem jego Ladę 1500.Można
        powiedzieć,że to była kapitalko. Więc mam pojęcie ( z wykształcenia jestem
        mechanikiem sam) co znaczy odrestaurować samochód. Chęci są, kasa również, a i
        pojazd już czeka (chociaż jeszcze wygląda znosnie i można się nim na ulicy
        pokazać. Ale mojemu synowi (to jego autko) marzy się pięknie odnowiony
        samochodzik, z wypolerowanymi chromami i w każdym detalu oryginał.Na szczęście
        mam kumpla co prowadzi sklep z częściami tej marki i gwarantuje mi sprowadzenie
        części z okresu produkcji tego modelu za umiarkowaną cenę.Mam nadzieję,że uda
        nam się zrealizować ten zamiar i za kilka miesięcy autko będzie jak nowe.
        Pzdr.



        _________________
        | ZIMNE PIWKO | |""|___
        |_______________| |__ |__I
        (@)(@)"""| (@)(@)** (@)
        • rapid130 Re: Polonez Coupe 10.07.07, 19:21
          krakus.b6 napisał:

          > Ja wspólnie z tatą (miałem wtedy 16 lat, remontowałem jego Ladę 1500.Można
          > powiedzieć,że to była kapitalko. Więc mam pojęcie ( z wykształcenia jestem
          > mechanikiem sam) co znaczy odrestaurować samochód.

          "Robić remont" a "robić renowację", to nie jest to samo.

          > pojazd już czeka (chociaż jeszcze wygląda znosnie i można się nim na ulicy
          > pokazać. Ale mojemu synowi (to jego autko) marzy się pięknie odnowiony
          > samochodzik, z wypolerowanymi chromami i w każdym detalu oryginał.

          Chwała mu za takie podejście do tematu!

          I bardzo dobrze (dla twojego portfela też), że młody nie chce czekać aż
          samochód przestanie wyglądać znośnie. Ma to tę zaletę praktyczną, że renowacja
          nie pochłonie dużego majątku, tylko... mniejszy majątek. :P

          > Na szczęście mam kumpla co prowadzi sklep z częściami tej marki i gwarantuje
          > mi sprowadzenie części z okresu produkcji tego modelu za umiarkowaną cenę.Mam
          > nadzieję,że uda nam się zrealizować ten zamiar i za kilka miesięcy autko
          > będzie jak nowe.

          Odpowiednie znajomości to już połowa sukcesu.

          Nie zaczynajcie bez dobrej książki naprawczej (np. Haynes Manual Repair - jeśli
          syn jest angielskojęzyczny, a samochód pochodzi z "drugiego obszaru
          płatniczego"). Ta przyjemność kosztuje około 140 PLN, ale się zwróci.
          Warto mieć katalog części zamiennych od tego typu i tego rocznika.

          Zdradzisz co to za sprzęt, albo (i) pod jakim nickiem się ukrywa syn na
          youngtimerze? :P Jeśli się nie ujawnił, to niech się tam pokaże.

          W kupie jest łatwiej, ludzie mają doświadczenie, nauczeni na błędach własnych i
          cudzych, np. wiedzą do jakiego fachowca oddać element X do naprawy, a którego
          lepiej omijać szerokim łukiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka