Dodaj do ulubionych

Co kupuje frajer w Polsce ??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 11:34
Nowy samochód na kredyt i do tego mimo upustu przepłaca ,bo taki sam samochód
za granicą kosztuje minimum 10 % taniej . Rozumiem kogoś kogo stac na 3 takie
samochody ,ale ktoś kto resztkami sił kupuje ludowóz i do tego przepłaca
cwaniakom z dilerni ?? Ludzie przejrzyjcie na oczy w końcu ,płacicie 3x
drożej za paliwo ,za autostrady których nie ma i do tego kupujecie nowy
samochód nawet jak macie na niego gotówkę to lepiej kupcie używany w dobrym
stanie ,a resztę zainwestujcie ,albo przechowajcie na gorsze czasy .
Uprzedzam ,że nie jestem właścicielem komisu ,nie sprowadzam używanych
samochodów ,ale wiem ,że z doświadczenia ,że ta gadka o złomach to tylko
czcze gadanie i lobbing dilerów ,którym powoli ,ale nie do końca brakuje
klientów-frajerów . Poinwestowali w ładne salony i serwisy po 2 mln zł ,ale
fachowców mają 100x gorszych niż prywatny mechanik ,bo prywatny mechanik
pilnuje tego co ma i nie zatrudnia po znajomości nieuków . Mam dwa 7 letnie
samochody BMW 528iA i Mercedesa C280 i nie zamieniłbym się nawet za darmo na
nowe samochody warte te same pieniądze co moje używane . Są w bardzo dobry
stanie i jak się ma dobrego mechanika pod bokiem samochód może przejechac 700
tyś ,a jeden ma 430 ,a drugi 200 ,bo jednym jeźdżę w interesach ,a drugi
służy mi na wycieczki z rodziną . Nie dajcie się kantowac .
Obserwuj wątek
    • niki27 Pozwól ludziom wybrać 27.01.05, 12:20
      "Frajer" kupuje to, co chce. Może ty jesteś mądrzejszy i - obiektywnie - robisz
      lepiej, ograniczając się do używanych. A może nie.

      Na całym cywilizowanym świecie jest tak, że decyduje rynek. Dyskusja o
      wyższości zakupu "używki" nad "nówką" jest jak zawracanie kijem Wisły.
      Bardzo proszę, niech to już będzie ostatni wątek na ten temat. Juz chyba
      wszyscy na forum nagadali się dość.
      • szymizalogowany Re: Pozwól ludziom wybrać 27.01.05, 12:27
        A ja pamiętam, że to właściciele nówek kompakcików i innych maleństw z
        niebezpiecznie słabymi silniczkami chcieli zabraniać sprowadzania złomów
        (wszystkich w ciemno w tym np.4 letniego M5 albo 3 letniego 730i).

        Zwolennicy używanych są za wolnością i nie chcą nikomu niczego narzucać oprócz
        spełnienia wymagań badań technicznych. Natomiast sfrustrowani właściciele
        nowych pseudosamochodzików, którzy przepłacili chcą zmusić innych, żeby też
        musieli kupować te wytłoczki.
        • niki27 Re: Pozwól ludziom wybrać 27.01.05, 12:41
          Podejrzewam, że pijesz do mnie, ale sprawdź w wyszukiwarce: w ani jednym moim
          poście nie apelowałem, żeby zabronić sprowadzania. Stwierdzałem jedynie, że
          zapłacimy słoną cenę (liczoną w ludzkich życiach) za to, że mnóstwo prawdziwych
          frajerów, przekonanych o swojej mądrości/wielkości, dorwało się do starych, ale
          wciąż szybkich samochodów. Na które umiejętności im nie starcza (a lektronika
          nie poratuje, bo te wielkie sztrucle często nie mają nawet ABS).

          Staram się powstrzymywać na forum i nie używać chamskiego języka, ale twoja
          głopota mnie wręcz poraża. Co jest niebezpiecznego w słabym silniku? Że co? Że
          samochód szybko nie pojedzie? W jakiej sytuacji drogowej słaby silnik powoduje
          zagrożenie? No w jakiej? Tylko mi nie pisz, że przy wyprzedzaniu, albo przy
          szybkim zjeździe z przejazdu kolejowego. Bo tutaj kierowca popełni abłąd, a nie
          silnik.
          Po drugie, ile ty masz koni w twojej super-rakiecie, że uważasz, że np. silnik
          2T w nowym Scenicu, albo FSI 1.6 w Golfie są "niebezpiecznie słabe"?
          Puknij się w głowę. Swoim mocnym silnikiem najlepiej.






          • szymizalogowany Re: Pozwól ludziom wybrać 27.01.05, 12:57
            niki27 napisał:

            > Podejrzewam, że pijesz do mnie, ale sprawdź w wyszukiwarce: w ani jednym moim
            > poście nie apelowałem, żeby zabronić sprowadzania.

            Pisałem ogólnie, ale pewnie ty też wpadasz w tą grupę.

            Stwierdzałem jedynie, że
            > zapłacimy słoną cenę (liczoną w ludzkich życiach) za to, że mnóstwo
            prawdziwych
            >
            > frajerów, przekonanych o swojej mądrości/wielkości, dorwało się do starych,
            ale
            >
            > wciąż szybkich samochodów. Na które umiejętności im nie starcza (a lektronika
            > nie poratuje, bo te wielkie sztrucle często nie mają nawet ABS).

            Pewnie częściej są lepiej wyposażone niz nowe.

            >
            > Staram się powstrzymywać na forum i nie używać chamskiego języka, ale twoja
            > głopota mnie wręcz poraża. Co jest niebezpiecznego w słabym silniku? Że co?
            Że
            > samochód szybko nie pojedzie? W jakiej sytuacji drogowej słaby silnik
            powoduje
            > zagrożenie? No w jakiej? Tylko mi nie pisz, że przy wyprzedzaniu, albo przy
            > szybkim zjeździe z przejazdu kolejowego. Bo tutaj kierowca popełni abłąd, a
            nie
            >
            > silnik.

            Chyba rzeczywiście jesteś za głupi, żeby ci to tłumaczyć ale spróbuję.
            Samochód który ma silnik zbyt słaby do swojej masy jest niebezpieczny właśnie w
            trakcie wyprzedzania - piszesz, że to wina kierowcy? A myślisz jaki procent
            kierowców będzie jechał grzecznie przez 100 km za kolumną ciężarówek w tempie
            70 km/h? Obawiam się, że mały. Duża część z nich sprobuje wyprzedzić i to
            będzie rosyjska ruletka. Praktycznie skutek jest taki, że jakby mieli mocny
            samochód to by wyprzedzili szybko i bezpiecznie, a jak maja muła to poźniej ja
            muszę z drugiej strony zjeżdżać na pobocze bo widzę, że facet z naprzeciwka w
            CC albo jakiejś innej Micrze wyprzedza od 40 sekund i już nie wie co ma zrobić.

            Poza tym nowe samochody gorszych klas mają bardzo niebezpieczne zawieszenie, w
            DE albo UK są wykorzystywane do jazdy po miastach po zakupy, a u nas niestety
            służą do przewozu całej rodziny z Warszawy do rodzinnej wsi na podkarpaciu.

            Dlatego tyle się słyszy u nas o wypadkach przy poślizgach albo zjechaniu na
            drugi pas na łuku drogi. To właśnie jest wynik miękki samochód kompaktowy +
            siliczek 1.2 czy 1.4 75 KM + 5 osób na pokładzie ważących 400 kg. Na łuku nie
            zwalniają bo przecież na prostej rozpędzenie się zajemie im pare minut i stracą
            ileś tam paliwa na to. Więc jadą na prędkości i nagle się okazuje na łuku, że
            taki samochodzik był pomyślany do jazdy do Geanta 1 km od domu, a nie na szosę.


            > Po drugie, ile ty masz koni w twojej super-rakiecie, że uważasz, że np.
            silnik
            > 2T w nowym Scenicu, albo FSI 1.6 w Golfie są "niebezpiecznie słabe"?
            > Puknij się w głowę. Swoim mocnym silnikiem najlepiej.


            144 KM tylko, że mój sztrucel waży 1190 KG - więc to nie tak źle.

            Ale i tak za mało i uważam, że jest niebezpieczny dlatego już niedługo będą
            miał coś nowego (znaczy 4 letniego) i znaaaaacznie mocniejszego :DDD (> 230 KM)

            • niki27 Re: Pozwól ludziom wybrać 27.01.05, 13:57
              szymizalogowany napisał:
              >
              > Pewnie częściej są lepiej wyposażone niz nowe.

              No oczywiście. To teraz opowiedz wszystkim, jaką elektronikę masz w swojej
              rakiecie.

              >
              > A myślisz jaki procent
              > kierowców będzie jechał grzecznie przez 100 km za kolumną ciężarówek w tempie
              > 70 km/h? Obawiam się, że mały.

              Po Polsce jeździsz tyle, co nic, więc g. wiesz. Na szczęście większość
              kierowców w słabych samochodach nie szarżuje. Szarżują takie różne szymiaki, w
              mocnych samochodach. U mnie na wsi, 95 proc. malauchów jeździ po prawej
              stronie, często poboczem. (Na 17 jest to bardzo łatwe)

              > Praktycznie skutek jest taki, że jakby mieli mocny
              > samochód to by wyprzedzili szybko i bezpiecznie,

              IMHO wqększoś takich kierowców z mlekiem pod wąsem, w "wypasionych" vectrach,
              fordach mondeo, golfach GTi itepe wyprzedza wszystko co się rusza. Zazwyczaj na
              granicy ryzyka/głupoty.


              > Poza tym nowe samochody gorszych klas mają bardzo niebezpieczne zawieszenie,

              Co przez to rozumiesz? Zarzuca je podczas poskojnej jazdy? Podskakują bez
              powodu? Wywołują niczym nie sprowokowane poślizgi. Nie chrzań. zawieszenie w
              tych samochodach są wystarczające do zwyczajnej jazdy.

              > DE albo UK są wykorzystywane do jazdy po miastach po zakupy, a u nas niestety
              > służą do przewozu całej rodziny z Warszawy do rodzinnej wsi na podkarpaciu.

              W odróżnieniu do Ciebie, synku, mieszkałem na stałe za granicą i wiem, co tam
              jeździ. Jeśli muślisz, że po autostradzie jeżdżą tylko Mazdy Xedos, Mercedesy S
              i BMW 5 - 7, to śnij dalej.

              > Dlatego tyle się słyszy u nas o wypadkach przy poślizgach albo zjechaniu na
              > drugi pas na łuku drogi. To właśnie jest wynik miękki samochód kompaktowy +
              > siliczek 1.2 czy 1.4 75 KM + 5 osób na pokładzie ważących 400 kg. Na łuku nie
              > zwalniają bo przecież na prostej rozpędzenie się zajemie im pare minut i
              stracą
              > ileś tam paliwa na to. Więc jadą na prędkości i nagle się okazuje na łuku, że
              > taki samochodzik był pomyślany do jazdy do Geanta 1 km od domu, a nie na
              szosę.

              Większość wypadków, co mozna sprawdzić w statystykach, powoduje brawura i brak
              wyobraźni kierowców, która nie ma nic wspólnego z mocą silnika i masą samochodu.
              Dzwon na łuku równie dobrze może spowodować skoda, ajk i Mazda Xedos (najleposz
              samochód na ziemi, jak mniemam)

              > 144 KM tylko, że mój sztrucel waży 1190 KG - więc to nie tak źle.
              > Ale i tak za mało i uważam, że jest niebezpieczny dlatego już niedługo będą
              > miał coś nowego (znaczy 4 letniego) i znaaaaacznie mocniejszego :DDD (> 230
              > KM)

              To straszne, co ty biedaku kupisz za 4 lata, jak 230 KM będzie ci za mało?!
              Pewnie sprowadzisz z rejchu używane Ferrari Enzo. No bo wiadomo: nówka,
              nieśmigana.

              Życzę ci szerokiej drogi, choć nie pozdrawiam.
              • szymizalogowany Re: Pozwól ludziom wybrać 27.01.05, 14:28
                > No oczywiście. To teraz opowiedz wszystkim, jaką elektronikę masz w swojej
                > rakiecie.

                nisko umieszczony środek ciężkości, tarcze wentylowane na wszystkich kołach,
                niezależne zawieszenie wielowachaczowe z przodu i z tyłu (coś czego nie ma
                nawet twój mega bezpieczny Megane), 130 cm wysokości przy 175 cm szerokości i
                rozstawie osi ponad 262 cm, ABS, samochód i układ jezdny taki, że ja będę
                jechał jeszcze po łuku podczas gdy twoje wysokie, wąskie żelazko z belką
                skrętną z tyłu już dawno wyleci na pobocze.

                To jest jeszcze dawna szkoła budowy samochodów - najpierw się projektowało
                świetną część mechaniczną (zawieszenie, płytę i karoserię) o odpowiednich
                proporcjach i cieżarze, która sama z siebie dobrze jeździ, a potem ewentualnie
                się dokładało jakąś elektronikę żeby to jeździło jeszcze lepiej.

                A teraz napierw się robi jakieś jajko (A-Klasa, Yaris itd.) wyższe niż szersze
                i krótsze niż wyższe, które zanim nie dostanie elektrniki to nawet stać samo
                nie może, jak się oprzesz ręką to się przewróci na dach pokolebie i tak
                zostanie. Potem się dokłada 20 komputerów, które mają moc obliczeniową
                komputerów Nasa żeby to coś wogle jechało. No ale za to ma dużo miejsca w
                środku i duży bagażnik.

                > Co przez to rozumiesz? Zarzuca je podczas poskojnej jazdy? Podskakują bez
                > powodu? Wywołują niczym nie sprowokowane poślizgi. Nie chrzań. zawieszenie w
                > tych samochodach są wystarczające do zwyczajnej jazdy.

                Właśnie podskakują, są miękkie, składają się w zakrętach, "myszkują" po drodze
                (jak Stilo którym teraz jeżdżę) i tyiące innych rzeczy.

                Poza tym Polacy nie jeżdżą spokojnie nawet ci w Fabiach szarżują, a wręcz ci w
                gorszych samochodach szarżują bardziej niż ci w nowych s-klasach.

                > W odróżnieniu do Ciebie, synku, mieszkałem na stałe za granicą i wiem, co tam
                > jeździ. Jeśli muślisz, że po autostradzie jeżdżą tylko Mazdy Xedos, Mercedesy
                S

                A skąd wiesz? Znasz mnie? Ja pracowałem długo w Niemczech w Bawarii, teraz też
                jestem za granicą już od sporego czasu. Tu gdzie teraz jestem codziennie widzę
                jakiegoś Bentleya, widziałem w ciągu ostatniego tygodnia srebrne Murcielago i
                kilka Moden, po za tym kilka Continentali GT. CL 600 jest tu bardzo częstym
                widokiem, a samochodem równie często spotykanym jak u nas Fabia jest tu BMW
                serii 3 coupe w różnych wersjach od 318ci aż po 330ci. Aha praktycznie CO DZIEŃ
                widzę nowe M3 (nie to samo tylko różne w różnych miejsach). BMW 3 jest tu
                wyjątkowo popularne i na pewno więcej jest ich w wersji Coupe niż sedan.

                Oczywiśćie jeżdżą tutaj i stare graty oraz jakieś wytłoczki typu Ka albo Micra
                ale stanowią naprawdę mniejszość.

                Nie wiem gdzie miekszkałeś może w dzielnicy przemysłowej gdzie uchodźcy i
                robotnicy?


                > Większość wypadków, co mozna sprawdzić w statystykach, powoduje brawura i
                brak
                > wyobraźni kierowców, która nie ma nic wspólnego z mocą silnika i masą
                samochodu W statystykach polskich również nie znajdziesz wzmainki o tym, że
                wypadki są przez brak autostrad co nie znczy, że prawdą nie jest, iż 90%
                zderzeń czołowych na szosach międzymiastowych by się nie zdarzyła gdyby były
                autostrady jak w Niemczech. U nas zawsze winny jest kierowca.

                > To straszne, co ty biedaku kupisz za 4 lata, jak 230 KM będzie ci za mało?!
                > Pewnie sprowadzisz z rejchu używane Ferrari Enzo. No bo wiadomo: nówka,
                > nieśmigana.

                Nie wiem może 230 KM starczy (zależy od masy pojazdu)
                • niki27 Pytałem o elektronikę 27.01.05, 14:55
                  A ty mi opowiadasz o zawieszeniu. Ale wiem dlaczego. Masz ABS. Moje gratulacje.

                  Co do jazdy poo zakrętach - ja, w odróżnieniu od ciebie, raczej nie doprowadzę
                  do takiej sytuacji, że mi samochód z drogi będzie wypychało. Po prostu jeżdżę
                  spokojnie.
                  A teraz o wymiarach. Twoja rakieta, jak piszesz, ma:
                  > 130 cm wysokości przy 175 cm szerokości i rozstawie osi ponad 262 cm
                  Moje żelazko ma rozstaw osi 262 cm, szerokośc (uwaga!) ok. 180 cm (odjąłem
                  lusterka, szerokość całkowita < 200), wysokość 140. Jak widzisz, moje wysokie
                  zelazko jest wyższe o twojej rakiety o całe 10 cm. No faktycznie, piętrobus.
                  Masa - 1165, moc 115. Oczywiście, przewraca się, jak popchniesz z boku. I
                  wyprzedza ciężarówki 40 sekund.

                  A odpowiadając na twoje pytanie: mieszkałem w departamencie Val de Marne,
                  wschód od Paryża. Czy to jest robotnicza część? Raczej mieszczańska: domy
                  jednorodzinne, zakaz architektoniczny dla domów powyżej czterech pięter. Po
                  autostradach (a przez ten departament biegnie kilka najważniejszych - la
                  Francilienne, A4 do Disneylandu) smigały, smigają i będą śmigać samochody
                  wszystkich klas.
                  • szymizalogowany 146 cm a nie 140 cm 27.01.05, 15:20
                    > A ty mi opowiadasz o zawieszeniu. Ale wiem dlaczego. Masz ABS. Moje
                    gratulacje.

                    No cóż, sprzęt jest z 1993 roku. Ale tak jak już pisałem, jest znacznie
                    bezpieczniejszy, szybciej da się przejeżdżać nim łuki i się nie kolebie jak
                    Stilo, którym teraz jeżdżę, a które ma ABS, ASR, jakieś tam kontrole trakcji,
                    asystent hamowania i tysiące dupereli ("wypasiona" wersja).

                    Tak więc elektronika to nie wszystko, najważniejsze jest według mnie
                    zawieszenie, proporcje pojazdy i rozłożenie masy oraz sama masa.

                    > Co do jazdy poo zakrętach - ja, w odróżnieniu od ciebie, raczej nie
                    doprowadzę
                    > do takiej sytuacji, że mi samochód z drogi będzie wypychało. Po prostu jeżdżę
                    > spokojnie.

                    To dobrze. Aż odpukać zdarzy ci się sytuacja awaryjna kiedy będziesz musiał
                    zacieśnić skręt albo odbić żeby uniknąć zderzenia.

                    > A teraz o wymiarach. Twoja rakieta, jak piszesz, ma:
                    > > 130 cm wysokości przy 175 cm szerokości i rozstawie osi ponad 262 cm
                    > Moje żelazko ma rozstaw osi 262 cm, szerokośc (uwaga!) ok. 180 cm (odjąłem
                    > lusterka, szerokość całkowita < 200), wysokość 140. Jak widzisz, moje wysok
                    > ie
                    > zelazko jest wyższe o twojej rakiety o całe 10 cm. No faktycznie, piętrobus.


                    Chwali mu się, że nie jest taki wąski jak Matiz, ale wysokość według Renault.pl
                    to 146 cm, a to już jest o prawie 20 cm wyżej niż mój samochód. Środek
                    ciężkości na pewno jest znacznie wyżej.

                    Ideałem jest tutaj Carrera GT w której jest specjalne sprzęgło żeby silnik
                    leżał na tylnej osi, a nawet poniżej niej (8cm nad asfaltem). I to dążenie do
                    takiej budowy, a nie elektronika gwarantuje super bezpieczne właściwości jezdne.

                    Samochód musi być niski, z nisko położonym śrdkiem ciężkości oraz ma być
                    szeroki.


                    > zelazko jest wyższe o twojej rakiety o całe 10 cm. No faktycznie, piętrobus.
                    > Masa - 1165, moc 115. Oczywiście, przewraca się, jak popchniesz z boku. I
                    > wyprzedza ciężarówki 40 sekund.

                    Twój samochód mimo, że słaby i tak nie jest reprezentatywny dla przeciętnego
                    kupowanego w salonie nowego auta w PL, którym jest ważąca 1100 kg 60 konna
                    Skoda Fabia.

                    U mnie 1 KM ciągnie 8,3 kg, u ciebie 10,1 kg, a w takiej Fabii 18 kg (a jak
                    zapakują 5 osób ważących powiedzmy 350 kg to 24 kg (!!!).

                    Według mnie 10-11 to granica w miarę bezpecznego "czynnie" samochodu. A żeby
                    się czuć naprawdę dobrze, to ten skażnik powinien oscylować wokól 5-6 kg.

                    > A odpowiadając na twoje pytanie: mieszkałem w departamencie Val de Marne,
                    > wschód od Paryża. Czy to jest robotnicza część? Raczej mieszczańska: domy
                    > jednorodzinne, zakaz architektoniczny dla domów powyżej czterech pięter. Po
                    > autostradach (a przez ten departament biegnie kilka najważniejszych - la
                    > Francilienne, A4 do Disneylandu) smigały, smigają i będą śmigać samochody
                    > wszystkich klas.

                    Gratuluję. Francja to piękny kraj, tylko mogli by nie udawać, że nie znają
                    angielskiego.
                    • Gość: Doki przebijam IP: *.170-201-80.adsl.skynet.be 27.01.05, 17:38
                      No to, Szymi, ja dodam, ze mozna kupic lepsza nowke za te same pieniadze co
                      Scenic, ktorym jezdzi niki27. Uwazaj: dlugosc 457 cm, rozstaw osi 272.5 cm, szer
                      (bez lusterek) 169.5 cm, wysokosc 159 cm (do czubka anteny: 170 cm) , moc 156
                      KM, masa 1405 kg i zadnej belki skretnej z tylu, tylko wahacze.

                      Za te same pieniadze co Scenic 2 l.
                      • niki27 Re: przebijam 27.01.05, 17:43
                        Co zacz? C-Max? Pojęcia nie mam.
                        • Gość: Doki Re: przebijam IP: *.170-201-80.adsl.skynet.be 27.01.05, 17:51
                          niki27 napisał:

                          > Co zacz? C-Max? Pojęcia nie mam.

                          www.honda.fr/showroom/stream/index.htm
                          :-)
                    • Gość: Jan liczą się też przełożenia biegów-noment na kołach IP: *.gdynia.mm.pl 27.01.05, 21:56
                      co ztego ,że masz 140km i długie biegi.

                      Małe autko ma krótkie biegi i nawet nie ma takiej możliwości aby dojść do
                      180km/h na V biegu bo się skończą obroty - 6000obr/min.

                      Moment na kołach -bez redukcji biegów- autka o mocy 64km-Fabia (ponad 2x
                      słabsza) tylko w małym stopniu jest mniejszy od Xedosa ( napewno nie 2x
                      mniejszy),tylko Mazda pojedzie 225km/h przy 6krpm a Fabia 175 przy takich
                      samych obrotach -różnica jednego biegu .

                      Xedos na IV pójdzie 180km/h ?
                      bo Fabia tylko 150

                      na III 140 ?
                      Fabia tylko 115.

                      więc ma krótsze przełożenia czyli większą % moc przekazywaną na koła.
                      Fabia 1,2 jest autkiem miejskim i całkiem sobie w mieście radzi.

                      a wiesz ,że Fabia 1,4-16V-75km gorzej się zbiera 80-120 na V biegu od 1,2-12V-
                      64km !!
                      a dlaczego ??
                      bo ma krótsze BIEGI !!!!!

                      pozdrawiam
                    • Gość: johndoe Re: 146 cm a nie 140 cm IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 15:11
                      szymizalogowany napisał:

                      > Tak więc elektronika to nie wszystko, najważniejsze jest według mnie
                      > zawieszenie, proporcje pojazdy i rozłożenie masy oraz sama masa.

                      to by sie zgadzalo. masa jest najwazniejsza. dokladniej, to masa szarej substancji miedzy uszami. niektorym jej nie staje, a jak jeszcze inne rzeczy nie staja, to osobnicy owi kupuja niskie, szybkie samochody i uwazaja sie za pepek swiata.
                      pzdr
      • des4 Re: Pozwól ludziom wybrać 27.01.05, 12:30
        Pierwszy samochód - nowego Fiata Punto wzięliśmy na kredyt 7 lat temu, już
        spłacony. Drugi - Toyota Avensis leasingu od roku. Jesteśmy zadowoleni, i
        wolimy te samochody od niemieckich używanych. Pozdrawiam jednak zwolenników
        towaru z drugiej ręki. Każdy robi to co lubi...
    • Gość: wik Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:39
      czlowieku w dupi,,,,,,,,,e chyba cos ci sie poprzewracalo albo masz taki
      ogromne kompleksy a fakt iz masz dwa 7 letnie auta i piszac takie glupoty tylko
      maskujesz zal i zazdroscisc tym ktorzy maja nowe (kredyt czy nie) co to kogo
      obchodzi co robisz i na co ludzie wydaja swoje ciezko zarobione
      pieniadze !!!!!!!!!
    • meteomen Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? 27.01.05, 12:50
      każdy robi to co chce i nie nazywałbym nikogo frajerem, ale to co sie nie
      dzieje i jakie ceny są nowych aut to nigdy nie zdecydowalbym sie na zakup
      nowego...szkoda ze klienci nowych aut nie zbuntuja sie na 1 miesiac i nie kupia
      zadego nowego samochodu w polsce tylko po to aby dealerzy i koncerny obnizyli
      troche ceny, bo gdzie np za lanosa najprostsza wersje dac 35 tys. zł..
      naprawde nie mam nic przeciwko daewoo, ale nie za to cena...gdzie w tamtym roku
      daewoo sprzedał do jugosławi lanosy po 5-6 tys zł i im sie oplacilo..
      lanos powinien kosztowac max 20 tys i wtedy ludzie kupowali by w polsce
      samochody, fabryki mialby by co robic, serwisy co serwisowac i żeran nie
      musialby upadac, zminiejszylo sie bezrobocie itd.
    • Gość: El Grande Frajerzy w Polsce kupuja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:57
      Toyote albo VW
      i jeszcze dziekuja laskawie dilerowi ze im sprzedal
      i ciesza sie jak dzieci ze maja "darmowy" kredyt na 7 lat
      a diler w akcie łaski dorzucil dywaniki i firmowa nalepke


      smiech na sali

      ale debile wiedza lepiej
      drugie tyle diler wyciagnie rznac naiwniakow na przegladach i serwisie
      • des4 Re: Frajerzy w Polsce kupuja 27.01.05, 13:07
        Punto kupiłem 7 lat temu przy 3-letnim kredycie, Toyota leasingowana jest też
        na 3 lata. Jesteśmy z żoną z obu samochodów zadowoloni, podobnie jak z dealera.
        Życzę podobnego zadowolenia użytkownikom samochodów z drugiej ręki
        przetrząającym szroty za zachodnią granicą...
    • dgr Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? 27.01.05, 13:29
      Ludzie, co wam przeszkadza na co wydaję SWOJE zarobione pieniądze.
      Najpierw jeden nawiedzony prowadzi krucjatę przeciwko oponom zimowym, innemu
      baranowi nie podoba się że inni kupują na Neste, co jakis czas jekiejś innej
      popierdółce nie podoba się że ludzie kupują nowe samochody, a znowu inny
      twierdzi że żeby kupić używany samochód to trzeba być skończonym debilem.
      Niech któryś z tych wszystkich nawiedzonych mi powie: co was to obchodzi na co
      wydaję, jeszcze raz powtórzę, SWOJE pieniądze.
      Jeżeli was nie stać no to , czy co innego, to weździe zaróbcie sobie, a nie
      ubliżajcie innym.
      • Gość: zagadka Ja ci nie karze co masz kupowac ,ale dilerzy nówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:26
        narzucają mi co mam kupowac . Pojedziesz ze mną to ci pokażę jakie używane
        samochody mozna miec za cenę Logana,Fabi,Yaris itp. Wszystko tam jest .
        Klime ,komputer,ABS ,ASR to już ładne pare lat temu montowali . Nie kupuje
        nowych dlaetgo ,bo nie chce byc frajerem np. Accord 3.2 hybryda w USA ma w
        przybliżeniu cenę taką jak u nas 2.4 lub 2.2 Ctdi ,a paliwo też tam mają o
        połowe tańsze . Nie mam gazu w swoich samochodach ,bo mogę odliczac VAT i nie
        są to zresztą dla mnie jakieś wielkie koszty . Kupujesz na kredyt samochód ,
        wyjeźdżasz z salonu i za bramą już wartośc spadła o pare tysiączków i gdzie ten
        rabat ?? Niech dilerzy nie narzucają nam swoich teori o "złomie" i nie wmawiają
        ludziom jaki to niebezpieczeństwo zaraz na drodze będzie .
        • dgr Re: Ja ci nie karze co masz kupowac ,ale dilerzy 27.01.05, 16:23
          Po pierwsze mam dla Ciebie zagadkę: gdzie napisałem że ty mi coś karzesz ?
          Po drugie zadałem Ci pytanie: co Ciebie obchodzi co Ja robię ze SWOIMI
          pieniędzmi, a Ty mi piszesz o zupełnie innych rzeczach.

          Po trzecie:
          > Kupujesz na kredyt samochód ,
          > wyjeźdżasz z salonu i za bramą już wartośc spadła o pare tysiączków

          Muszę przyznać że tym mnie rozwaliłeś. Wprawdzie nigdy nie sądziłem że napiszę
          coś takiego, ale jednak, powiedz: czy Ty wszystko kupujesz używane, żeby po
          kupnie nie straciło na wartości ? Przecierz kupując COKOLWIEK nowego, po
          wyniesieniu ze sklepu/salonu,etc. traci natychmiast na wartości. Można przyjąć,
          że procentowo traci się tyle samo na wartości, gdy kupujesz komputer, suszarkę,
          czy samochód.
          Ja na przykład zawsze kupowałem samochody nowe, zawsze w leasingu (czyli na
          kredyt) i jakoś nigdy nie czułem się wyrolowany przez dealera. Pozatym jakoś
          nigdy nie zazdrościłem ludziom, którzy kupują używane samochody wyższej klasy
          niż mój. Uważam po prostu, że każdy powinien robi jak uważa, wg własnych
          potrzeb i zapatrywań.
        • Gość: WPR Re: Ja ci nie karze co masz kupowac ,ale dilerzy IP: *.acn.waw.pl 28.01.05, 14:12
          Kupujesz na kredyt samochód , wyjeźdżasz z salonu i za bramą już wartośc
          > spadła o pare tysiączków i gdzie ten rabat ??

          Fakt
          Bez sensu
          Jesli nie widac roznicy to po co przeplacac :)
          Goracy towar za male pieniadze - piec minut strachu i jest okey
          Chociaz byly jakies rabaty w wysokosci VATu


          ++++++++++++++++++++++++
          Haslo z krzyzowki: Sycylijska albo pruszkowska
    • Gość: Lupus Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 13:43
      Kupuje sprowadzane z niemiec audi a6 3,0 tdi '2005. za gotówke. volvo już czas najwyższy sprzedać. Też jestem frajerem czy po prostu zazdrościsz że ciebie stać a innych nie??
      • Gość: Lupus Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 13:52
        "że ciebie nie stać a innych tak"?? miało być:)
    • Gość: marlon Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: *.crowley.pl 27.01.05, 13:43
      gdyby nie ci co kupują nowe, nie jeździłbys teraz swoimi sztruclami.
      • Gość: zzyzzio Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: 213.76.135.* 27.01.05, 14:10
        Racja, co by zrobili miłośnicy używanych gratów bez tych "frajerów" kupujących
        nowe wozy? A może dla wielbicieli używanych samochodów stworzyć coś takiego co
        robi się przy produkcji np. dzinsów - firmowe wycieranie i dziurawienie ;)?
    • Gość: JA Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:08
      Mam dwa 7 letnie
      > samochody BMW 528iA i Mercedesa C280 i nie zamieniłbym się nawet za darmo na
      > nowe samochody warte te same pieniądze co moje używane

      A DRES MASZ RÓWNIEŻ FIRMOWY I 7 LETNI ????????????
      • Gość: zzyzzio Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: 213.76.135.* 27.01.05, 14:18
        Prawdę mowiąc te wszystkie dyskusje o wyższości używanych nad nowymi i vice
        versa są g...o warte. Każdy powinien jeżdzić czym chce. Ja osobiście jeżdzę
        nowym i jak będę zmieniał to też na nowy. Po prostu nie wierzę w te opowieści o
        kupieniu używanego pewniaka. Kilku moich znajomych ma używane wózki - od fiata
        uno po merca. I tylko jeden z nich nie miał problemów - ten który kupił 6-
        letnią Hondę Civic od ojca, który z kolei mial ją od nowości. Kupował towar
        sprawdzony z pełna świadomością, że był w dobrych rękach. Ja nie mialem takiej
        okazji, ale powtarzam, każdy kupuje co woli...
        • Gość: zagadka Ja nie mogę kupic co chcę bo chce sprowadzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:28
          A8 4.0 TDI z Niemiec ,a te kutafony dilerzy i rząd na ich usługach blokują
          różnymi sposobami normalny przepływ towarów . Wole uzywane A8 niż gnieździc się
          w Sienie czy Octavi .
          • niki27 Audi A8. Fiu fiu. 27.01.05, 15:07
            Kredyt pewnie weźmiesz wtedy, jak ci przyjdzie wymienić tłumik, kupić nowe
            opony (niekoniecznie zimowe) albo wstawić reflektor, który jakiś głupi gnojek
            stłukł ci na parkingu pod hipermarketem. ;)
            A jak zobaczysz proponowaną cenę policy, to nie będziesz chciał uwierzyć.
            Może się mylę, ale przez skórę czuję, że ludzie, których naprawdę stać na takie
            samochody, kupują je jednak nowe...
            • niki27 O, nawet ceny tych części znalazłem. 27.01.05, 15:16
              I to już po dyskoncie. Nieźle zarabiasz, gratulacje. Mnie by nie było stać na
              taką używkę.

              www.autopartscorner.com/cgi-bin/apc/browse-catalog.html?make=AUDI&model=A8&year=2000&cat=ALL
              • Gość: zagadka Zgadłeś nieźle zarabiam . To wszystko :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:43
    • Gość: gosczpracy Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? a co pisze frajer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:27
      a moze tak : co pisze frajer na forum ?...... co "frajer" kupuje w polsce.
      wez 7 letnie auto 7 letni dres i 7 letnie nie prane gacie i sie
      >>>>PIe........................ ........OL !!!!!!!!!
      • Gość: zagadka Kulturalny człowiek w nówce a mnie nazywa dresem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:31
    • Gość: zagadka No i znowu nagona w Interii na "złomiarzy" (news) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:38
      motoryzacja.interia.pl/news?inf=586193
      Powiem wam ,że moje BMW 528i i Merca C280 ,naprawiałem tylko i wyłącznie nowymi
      czesciami orginalnymi lub zamiennikami . Kto nie wierzy mogę pokazac faktury .
      Za ta nagonkę chyba płacą tym dziennikarzynom ,albo to sfrustrowani właściciele
      nówek piszą te teksty . Jestem ciekaw dlaczego z ulic znikają nowe
      Skody ,BMW ,Mercedesy,Fordy itp. ??? Pewnie złodzieje mają takie hobby ,czy na
      części te samochody idą ?? Złodzieji nie nawidzę i tępię na każdym kroku .
      • dgr Re: No i znowu nagona w Interii na "złomiarzy" (n 27.01.05, 16:26
        > Powiem wam ,że moje BMW 528i i Merca C280 ,naprawiałem tylko i wyłącznie
        nowymi
        >
        > czesciami orginalnymi lub zamiennikami .
        Przepraszam, za złośliwość, ale dlaczego nie kupiłeś używanych części na
        fakturę, przecierz po zakupie nowych części straciły natychmiast od cholery na
        wartośći.
        • Gość: zagadka Qrva człowieku 100 tyś - 10% a 1000 zł - 10 % ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:45
          Policz sobie ,czepiasz się jak baba .
          • dgr Re: Qrva człowieku 100 tyś - 10% a 1000 zł - 10 % 28.01.05, 09:15
            Jasne Ja to się czepiam, a Ty to nie. Więc łaskawco odpowiesz mi w końcu, czy
            nie: co Ciebie obchodzi na co wydaję SWOJE pieniądze.
    • Gość: toyOwner Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 15:11
      Trudno mi się z Panem nie zgodzić. Lobby banków, towarzystw ubezp i dilerów
      zawsze będzie silniejsze od grupy prywatnych importerów. Wybór między nową
      fabią, gołą corsą, przestarzałym punto (ok. 30-35,000), a 7-10 letnim autem
      klasy wyższej, z dobrej ręki, jest tak prosty, jak konstrukcja cepa. Pozdrawiam.
    • Gość: zgryzliwy wow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:40
      Gość portalu: zagadka napisał(a):

      > Nowy samochód na kredyt i do tego mimo upustu przepłaca ,bo taki sam samochód
      > za granicą kosztuje minimum 10 % taniej ..

      " Średnia cena detaliczna nowego samochodu na naszym rynku jest obecnie o 8%
      niższa od przeciętnej ceny nowego samochodu w krajach Europy Zachodniej."
      www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=6787
    • Gość: zagadka Poddaje się !! Co mnie to obchodzi że tracicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:55
      kase i jeszcze do tego jesteście wyśmiewani przez sprzedawców i serwisantów .
      Kupuje używane nie na kredyt i dlatego mam to co mam i jeszcze zostaje mi
      zawsze na koncie ,a wy dalej kombinujcie jak splacic kolejną ratę . Już wielu
      takich znałem co wyżej srają niż dupe mają i teraz płaczą . Może zbyt wulgarnie
      o tym wszystkim powiedziałem ,ale taka jest prawda . A co do cen na zachodzie
      nowych samochodów ,to samar i pwhc mogą sobie klepac co chcą ,bo wiadomo nie od
      dawna ,że chcą żeby ludzie kupowali w kraju nówki . Nie pokazuj wyliczen
      polsckich speców tylko konkretne ceny dilerów zachodnich . Jak chcecie ,ja was
      zmusic nie mogę ,ale widac ,że reklamy o 5 gwiazdkach ,o tym że jak coś jest
      nowe to jest cacy luks ,wam do głowy uderzyły .
      • Gość: pawel Re: Poddaje się !! Co mnie to obchodzi że tracici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 21:11
        Nowe BMW 316 Compact zc 100 000 zł , które nawet nie ma radia .
    • q_vw Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? 27.01.05, 20:00
      Zagadka, jednak chyba masz kompleks motoryzacyjny dotyczący nowych aut... gdybys miał wszystko w głębokim poważaniu, tobys to napisał a nie reprodukował się o wyższości używanych nad nówkami... Oczywiście Niemcy i inni nic nie robia jak tylko czekają by te swoje kilkuletnie, wypieszczone cacka sprzedać Polakom za marne parę "ojro". Auta rzecz jasne są "niebite", z udokumentowanym przebiegiem itp itd... Oczywiście w kraju nowi właściciele ochoczo ubezpieczja te swoje cuda w ramach AC i śmigają super-hiper bezpiecznymi wózkami... A teraz serio, po pierwsze jeśli ktos kupuje nówkę na kredyt na 7 lat, to jego brocha... jak nie spłaci, dealer weźmie wóz i po zawodach. Firmy biorą w leasing i wrzucają w koszta. Firmom nie kalkuluje się tachać używek skądkolwiek... po co. Ja spokojnie leasinguję auto co kilka lat, ostatnie miałem 4,5 roku, teraz od roku mam nowe... Koszta ? Aaaa, wrzucam w koszta, VAT wyciągam i leży mi to, moge jeździć tym czym jeżdżę i nie kręci mnie 7 letnie BMW... Stary, duży samochód to jednak większe koszta, choćby w częściach... Nie masz pewności jak auto było eksploatowane... Ale to Twój wybór i jest mi to obojętne, tyle tylko, że bądź łaskaw Ty i tobie podobni, ubezpieczyć auto tytułem AC, bo w razie czegokolwiek zobaczysz realne koszta swojej 7 letniej limuzyny... Stare auta plus części ze szrotów mnie nie pociągają, jak ktos chce, droga wolna. Aha, znam sie niec na samochodach, w rodzinie mam handlarzy, zarówno polskich jak i niemieckich... ja bym miał pewny wóz... ale ilu z was może tak powiedzieć o swoim ? Ja bym tą droga nie kupował, aż tak odważny nie jestem a okazji zwyczajnie nie ma.
    • hans2 Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? 27.01.05, 22:01
      Masz zupelna racje i trzeba to mowic otwarcie .
      Frajer co kupuje nowe francuzkie badziewie z Turcji ( np talia) i inne
      takie wynalazki. .
      • Gość: zzyzzio Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: 213.76.135.* 28.01.05, 07:44
        Na kredyt kupuje się pand 80% samochodów w USA i Europei Zachodniej. Ty jakieś
        dziwne poglądy rodem z komuny, że samochód powinno się kupować przyniósłwszy do
        dealera reklamówkę pieniędzy, zresztą niewielu ludzi stać, szczególnie w naszym
        kraju aby od razu wywalić 100% ceny....
        • Gość: Doki Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: *.170-201-80.adsl.skynet.be 28.01.05, 09:24
          > zresztą niewielu ludzi stać, szczególnie w naszym
          > kraju aby od razu wywalić 100% ceny....

          Mnie stac jak najbardziej, ale i tak bym tego nie zrobil, bo na kredyt,
          paradoksalnie, jest taniej po prostu. Liczy sie nie tylko ile trzeba zaplacic,
          ale komu i kiedy. Przeciez odsetki od kredytu wpuszczasz w koszta, a pozbycie
          sie gotowki na koncie tez kosztuje, bo pieniadze, ktore wydales, nie zarabiaja
          na ciebie odsetkami.
          • Gość: zzyzzio Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: 213.76.135.* 28.01.05, 10:10
            Możesz wpuścić, pod warunkiem prowadzenia firmy, tylko, że Polacy nie składają
            się wyłącznie z przedsiębiorców. Wydaje mi się, że sporo dyskutantów zapomina,
            że istnieją ludzie (całkie sporo ich jest o dziwo) którzy nie rozumują
            kategoriami kosztów, podatków, nie zarabiają tyle żeby w pól roku nazbierać
            kilkadziesiąt tys. na samochód, tylko po prosty chcą sobie kupiś środek
            komunikacji, nie koniecznie od razu V8 i 200 KM mocy...
    • mess220 Re: Co kupuje frajer w Polsce - NEOSTRADE 27.01.05, 22:54
      Frajer to kupuje neostrade i wypisuje pierdoly na forum. Zali sie, ze sasiada
      stac zeby sobie skredytowac samochod.
    • sven_b Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? 28.01.05, 14:01
      Nauczmy sie unikac skrajnosci:

      - jak uzywany to automatycznie zlom
      - jak nie ASO to od razu p.Kazik

      ...a dyskusja bedzie obiektywna.
    • Gość: Siwy Re: Co kupuje frajer w Polsce ?? IP: *.telia.com 28.01.05, 15:21
      ... frajer kupuje ; Deawuuuuu z naklejka "Chevrolet"
    • entry [...] kosztuje -10% ??? 28.01.05, 20:46
      ciekawe w takim razie czemu po otwarciu granic zrobił się taki ruch na
      zachodniej granicy. Chyba, że taki sam nie oznacza ten sam, a tylko za tą samą
      kasę. Nowy w salonie w Niemczech jest droższy niż u nas. Tendencja "tam" jest
      po prostu inna, tam dużo gwałtowniejszy jest spadek wartości , stąd juz
      kilkuletnie auta są tańsze niż u nas. Nie ma co jednak oczekiwac cudów, koszta
      napraw i przeglądów są kur..o drogie za Odrą, stąd jak kilkuletnie auto jest
      okazyjnie tanie to trzeba się liczyć z jego stanem technicznym oraz ewentualnie
      przeszłością.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka