Kto ma pierwszeństwo???

IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 31.08.01, 19:34
Jest w Warszawie skrzyżowanie (jadąc Łopuszańską w stronę Włoch przecina się
Al. Jerozolimskie wjeżdżając w Kleszczową). Do jazdy na wprost przeznaczone są
dwa pasy (jezdnia jednokierunkowa): środkowy i prawy. I za skrzyżowaniem jest
taka sytuacja: jezdnia zwęża się do jednego pasa, ale po prawej stronie, tzn
ci, którzy jechali prosto prawym pasem muszą dać odrobinę w lewo. Problem w
tym, że Zarządu Dróg Miejskich M.St. Warszawy nie stać na pięć litrów farby,
żeby wymalować jakiekolwiek znaki poziome. W związku z tym nie wiadomo kto komu
powinien ustąpić, w efekcie jest tak, że kto się wepchnie (a wiadomo jak u nas
z kulturą jazdy), ten jedzie pierwszy.
A jak powinno być wg przepisów? Czy pierwszeństwo mają ci, którzy jadą lewym
pasem, bo on nie kończy się (co wydaje się bardziej logiczne), czy też ci
jadący prawym, bo są z prawej?
A jak by to było, gdyby pasy łączyły się w jeden po srodku?
    • Gość: Gość Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 31.08.01, 23:32
      > Do jazdy na wprost przeznaczone są
      > dwa pasy (jezdnia jednokierunkowa): środkowy i prawy.

      Znaczy lewy i prawy.


      > {...] Zarządu Dróg Miejskich M.St. Warszawy nie stać
      > na pięć litrów farby, żeby wymalować jakiekolwiek
      > znaki poziome.

      Ale pionowy znak jest, jak rozumiem (bo skąd by było
      wiadomo, że są jakieś pasy ruchu).


      > W związku z tym nie wiadomo kto komu
      > powinien ustąpić, [...] Czy pierwszeństwo mają ci,
      > którzy jadą lewym
      > pasem, bo on nie kończy się (co wydaje się bardziej
      > logiczne),

      Ten, kto pas zmienia, na pewno pierwszeństwa nie ma.


      > czy też ci
      > jadący prawym, bo są z prawej?

      A co tu ma prawa strona do rzeczy? Ci z prawej mieliby
      pierwszeństwo, gdyby jadący pasem lewym chciał wjechać
      na środkowy - ale wtedy 2 kierowców zmieniałoby pas (a
      pasy ruchu musiałyby być 3).


      > A jak by to było, gdyby pasy łączyły się w jeden po
      srodku?

      Jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Ale gdyby było,
      ustępowałby kierowca zmieniający pas ruchu. Chyba że
      miałoby to mieć formę litery Y, byłoby to wtedy
      skrzyżowanie i trzeba by wpuścić gościa z prawej.
      • Gość: MarekG Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.ppp.polbox.pl 31.08.01, 23:58
        > > A jak by to było, gdyby pasy łączyły się w jeden po
        > srodku?
        >
        > Jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Ale gdyby było,
        > ustępowałby kierowca zmieniający pas ruchu. Chyba że
        > miałoby to mieć formę litery Y, byłoby to wtedy
        > skrzyżowanie i trzeba by wpuścić gościa z prawej.

        welcome to poland... czlowieku takich pasow jest w polsce ile chcesz...
        jak przyjechalem do Warszawy, to prawie nigdzie nie bylo ZADNYCH pasow
        na jezdni...
        • Gość: Gość Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.fil.us.edu.pl 03.09.01, 10:19
          Gość portalu: MarekG napisał(a):

          > welcome to poland... czlowieku takich pasow jest w polsce ile chcesz...
          > jak przyjechalem do Warszawy, to prawie nigdzie nie bylo ZADNYCH pasow
          > na jezdni...

          Świetna wypowiedź. W dziedzinie braku logiki udało ci się osiągnąć poziom zera
          bezwzględnego.

          Zwracam po raz drugi uwagę Dyskutantom, że być może jest znak pionowy. To
          decydujące. Znaki poziome nawet najwyraźniej wymalowane przestają czasem być
          widoczne, np. kiedy pada śnieg.
      • Gość: Drapka Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 01.09.01, 01:01
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > > Do jazdy na wprost przeznaczone są
        > > dwa pasy (jezdnia jednokierunkowa): środkowy i prawy.
        >
        > Znaczy lewy i prawy.

        lewy jest do skrętu w lewo, środkowy - prosto, prawy - prosto i w prawo
        >
        >
        > > {...] Zarządu Dróg Miejskich M.St. Warszawy nie stać
        > > na pięć litrów farby, żeby wymalować jakiekolwiek
        > > znaki poziome.
        >
        > Ale pionowy znak jest, jak rozumiem (bo skąd by było
        > wiadomo, że są jakieś pasy ruchu).

        przed skrzyżowaniem jest ok. tylko za nie ma nic

        >
        >
        > > W związku z tym nie wiadomo kto komu
        > > powinien ustąpić, [...] Czy pierwszeństwo mają ci,
        > > którzy jadą lewym
        > > pasem, bo on nie kończy się (co wydaje się bardziej
        > > logiczne),
        >
        > Ten, kto pas zmienia, na pewno pierwszeństwa nie ma.
        >
        >
        > > czy też ci
        > > jadący prawym, bo są z prawej?
        >
        > A co tu ma prawa strona do rzeczy? Ci z prawej mieliby
        > pierwszeństwo, gdyby jadący pasem lewym chciał wjechać
        > na środkowy - ale wtedy 2 kierowców zmieniałoby pas (a
        > pasy ruchu musiałyby być 3).

        Ale spróbuj to wytłumaczyć tym, którzy się z prawej wpychają. Jak jedziesz tam
        setny raz i po raz setny ktoś ci się od prawej wpycha, to już nie wiesz kto ma
        rację.
        >
        >
        > > A jak by to było, gdyby pasy łączyły się w jeden po
        > srodku?
        >
        > Jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Ale gdyby było,
        > ustępowałby kierowca zmieniający pas ruchu. Chyba że
        > miałoby to mieć formę litery Y, byłoby to wtedy
        > skrzyżowanie i trzeba by wpuścić gościa z prawej.

        • Gość: Gość Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.fil.us.edu.pl 03.09.01, 10:58
          Gość portalu: Drapka napisał(a):

          > Ale spróbuj to wytłumaczyć tym, którzy się z prawej wpychają. Jak jedziesz tam
          > setny raz i po raz setny ktoś ci się od prawej wpycha, to już nie wiesz kto ma
          > rację.

          Myślę, że nie trzeba się gorączkować, tylko wpuścić jednego z prawej (drugiego
          niech wpuści ten, co jedzie za tobą; a jeśli jeszcze nie wie, że powinien tak
          zrobić - niech się uczy). I trzeba tak robić, nawet gdyby przed skrzyżowaniem
          stał znak i były wymalowane pasy.
          To się nazywa "zasadą zamka błyskawicznego", ale to mało istotne. Na drodze
          powinna obowiązywać "zasada pragmatyzmu". Bo można nikogo nie wpuścić z prawej,
          ale w końcu podczas takiej przepychanki dojdzie do stłuczki i wtedy setki
          samochodów będą stały i stały.
          Jest też oczywiście mało w Polsce znana "zasada uprzejmości".

          > > > A jak by to było, gdyby pasy łączyły się w jeden po
          > > srodku?
          > >
          > > Jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Ale gdyby było,
          > > ustępowałby kierowca zmieniający pas ruchu. Chyba że
          > > miałoby to mieć formę litery Y, byłoby to wtedy
          > > skrzyżowanie i trzeba by wpuścić gościa z prawej.
          >

          • Gość: Drapka Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 15.09.01, 22:09

            > Myślę, że nie trzeba się gorączkować, tylko wpuścić jednego z prawej (drugiego
            > niech wpuści ten, co jedzie za tobą; a jeśli jeszcze nie wie, że powinien tak
            > zrobić - niech się uczy). I trzeba tak robić, nawet gdyby przed skrzyżowaniem
            > stał znak i były wymalowane pasy.
            > To się nazywa "zasadą zamka błyskawicznego", ale to mało istotne. Na drodze
            > powinna obowiązywać "zasada pragmatyzmu". Bo można nikogo nie wpuścić z prawej,
            >
            > ale w końcu podczas takiej przepychanki dojdzie do stłuczki i wtedy setki
            > samochodów będą stały i stały.
            > Jest też oczywiście mało w Polsce znana "zasada uprzejmości".
            >

            Zgadza się, tak też robię. Ale rzecz w tym, że zasada ta nie zda egzminu, jeśli
            ktoś, kto mógłby spokojnie i bez nerwów "wpiąć się" między mnie a samochód za mną
            (bo akurat jest na takiej wysokości) wpycha się przede mnie, zmuszając mnie do
            coraz wyraźniejszego zjechania na bok. To nie jest zwyczajny "zamek
            błyskawiczny", bo tym prawym pasem jedzie mniej samochodów (część skręca w
            prawo), a jak już jadą, to z reguły walą na chama prosto, wyprzedzając mnie z
            prawej, mimo że ich pas się zaraz kończy i mogliby się zmieścić za mną ,albo
            jeszcza bardziej z tyłu.
            Zasada o której piszesz polega na tym, że mam przed sobą (ale na prawym pasie)
            samochód, który puszczam przed siebie. A na tym skrzyżowaniu zabawa polega na
            tym, że muszę obserwować w prawym lusterku samochód, który widząc, że nie ma
            miejsca - i zamiast tego zjażdżać zgdonie z tą zasadą na lewo, wpycha się po
            prawej do przodu, żeby wyprzedzić jeszcze jednego, jeszcze tego i jeszcze tego,
            ja pojadę po krawężniku, tamtego zepchnę pod autobus z przeciwka, ale będę
            pierwszy.
            W takich wypadkach chyba jednak ktos tu zasadę uprzejmości odwiesza.
        • Gość: Gość Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.fil.us.edu.pl 03.09.01, 10:58
          Gość portalu: Drapka napisał(a):

          > Ale spróbuj to wytłumaczyć tym, którzy się z prawej wpychają. Jak jedziesz tam
          > setny raz i po raz setny ktoś ci się od prawej wpycha, to już nie wiesz kto ma
          > rację.

          Myślę, że nie trzeba się gorączkować, tylko wpuścić jednego z prawej (drugiego
          niech wpuści ten, co jedzie za tobą; a jeśli jeszcze nie wie, że powinien tak
          zrobić - niech się uczy). I trzeba tak robić, nawet gdyby przed skrzyżowaniem
          stał znak i były wymalowane pasy.
          To się nazywa "zasadą zamka błyskawicznego", ale to mało istotne. Na drodze
          powinna obowiązywać "zasada pragmatyzmu". Bo można nikogo nie wpuścić z prawej,
          ale w końcu podczas takiej przepychanki dojdzie do stłuczki i wtedy setki
          samochodów będą stały i stały.
          Jest też oczywiście mało w Polsce znana "zasada uprzejmości".
    • Gość: Wojtek Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.214.103.177.Dial1.Boston1.Level3.net 01.09.01, 04:54
      O ile pamietam, pasy "liczy sie" w Polsce od prawej strony. Oznacza to, ze przed skrzyzowaniem byly
      dwa pasy: pierwszy, to znaczy prawy, i drugi czyli lewy. Za skrzyzowaniem byl tylko jeden pas, czyli pas
      pierwszy, czyli prawy. Samochody na prawym (pierwszym) pasie przed skrzyzowaniem, choc musialy
      "dac" w lewo aby dostac sie na jedyny (pierwszy) pas za skrzyzowaniem, nie zmieniaja pasa ruchu,
      wiec maja pierwszenstwo. Samochody z lewego (drugiego) pasa przed skrzyzowaniem aby dostac
      sie na pierwszy pas za skrzyzowaniem zmieniaja pas ruchu i dlatego powinny ustapic. Chyba ze
      lokalne znaki mowia inaczej.
      Warto pamietac, ze samo obrocenie kierownicy/skrecenie nie oznacza zmiany pasa ruchu, chociaz to
      moze tak wygladac.
    • Gość: Joasia Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.01, 06:30
      Nikt nie ma pierszenstwa - zasada zamka blyskawicznego czyli 1 z prawej 1 z
      lewej na przemian.
      Zastanowiles sie jak by to w praktyce wygladalo jakby jeden pas mial
      pierszenstwo?
      • Gość: cień Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.acn.waw.pl 01.09.01, 10:40
        Pan Wojtek ma rację. Jaka znów zasada zamka? W Polsce to pojęcie jest nieznane.
        Jeżdzi się raczej na zasadzie chamstwa (kto pierwszy ten lepszy).
      • Gość: Wojtek Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.214.122.39.Dial1.Boston1.Level3.net 01.09.01, 20:09
        Zwykle prawa ruchu drogowego nie przewiduja sytuacji w ktorych "nikt nie ma pierwszenstwa". Gdyby
        tak bylo niemozliwe byloby rozstrzygniecie prawne o winie w przypadku kolizji.
        Polskie (i Europejskie generalnie) zasady ruchu drogowego wydaja mi sie calkiem precyzyjne pod
        tym wzgledem.
        Od przepisow drogowych warto jest odroznic drogowe zwyczaje, czasami bardzo eleganckie.
        Ale to tylko zwyczaje.
        • Gość: Joasia Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.01, 21:23
          W takim razie Niemcy nie naleza do Europy bo w tym roku wszedl § ze przy
          zwezeniu z 2 na 1 pas obowiazuje zasada "zamka blyskawicznego"
          § byl konieczny bo niestety wiekszosc tej "tradycyjnej zasady" nie przestrzegala
          • Gość: Koli Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.chello.pl 01.09.01, 23:46
            Gość portalu: Joasia napisał(a):

            > W takim razie Niemcy nie naleza do Europy bo w tym roku wszedl § ze przy
            > zwezeniu z 2 na 1 pas obowiazuje zasada "zamka blyskawicznego"
            > § byl konieczny bo niestety wiekszosc tej "tradycyjnej zasady" nie przestrzegal
            > a

            Co ciekawe w Austrii na autostradzie też wszyscy (nikt) nie ma pierwszeństwa.
            W Polsce przyzwyczailiśmu się do tego, że znaki poziome jasno określają który pas
            się kończy, a w Austrii np. nie kończy się żaden!!!
            Przed zwężeniem z dwóch pasów do jednego linia przerywana granicząca pasy ruchu
            po prostu kończy się i nie ma tam problemu kto ma pierwszństwo, bo istnieje
            (realna) zasada zamka błyskawicznego (i co gorsza jest powszechnie stosowana!!!
            8-])
            To (że tak powiem) brak obycia wsród naszych kierowców powoduje takie dylematy.
            Wielokrotnie zdarzyło mi się mieć tą "przyjemność" poruszania się w opisywanym
            miejscu i wiem jak kierowcy reagują na zaistniałe tam sytuacje. Wielokrotnie
            widziałem jak z powodu "wciskania się" na skrzyzowaniu zostawało kilka samochodów
            i blokowało przejazd Alejami w strone Pruszkowa. Gdyby zasada "zamka" była tam
            regularnie stosowana przez wszystkich, przepustowość tego miejsca byłaby znacznie
            większa.
            PZDR
          • Gość: Wojtek Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.214.81.14.Dial1.Boston1.Level3.net 02.09.01, 00:17
            Jesli taki paragraf zostal wprowadzony, to odszczekuje to co powiedzialem o calej Europie.
            To dla mnie nowina. Tak czy owak, skoro jest to paragraf, to jest to przepis, czyli prawo.
            To znaczy, ze jest to obowiazujaca regula gry ( co drugi pojazd ma pierwszenstwo) ktore
            jednoznacznie okresla prawa pierwszenstwa. Nie oznacza to przeciez, ze wszyscy, czyli nikt, maja
            pierwszenstwo.
      • Gość: Gość Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.fil.us.edu.pl 03.09.01, 10:07
        > Nikt nie ma pierszenstwa - zasada zamka blyskawicznego czyli 1 z prawej 1 z
        > lewej na przemian.

        "Nikt nie ma pierszenstwa" - rewelacja! A więc wszyscy stoją przed skrzyżowaniem
        i czekają na pana policjanta.
        Zasada zamka błyskawicznego to zasada zwyczajowa, nie uregulowana przepisami,
        więc nikt nie musi się do niej stosować.


        > Zastanowiles sie jak by to w praktyce wygladalo jakby jeden pas mial
        > pierszenstwo?

        Pas nie ma pierwszeństwa, tylko kierowca (wedle przepisów pojazd), który po nim
        jedzie.
      • Gość: Mikolaj Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.ne.mediaone.net 14.09.01, 03:52
        W prawie o ruchu drogowym nie ma zasady "zamka blyskawicznego".
        Oczywiscie z prawej ma pierwszenstwo.
        I nie ma co pisac ze gdyby wszyscy wiedzieli ze z prawej maja pierwszenstwo to
        lewy pas by stal. Wiadomo jak w Polsce, a szczegolnie w WWie respektuje sie
        przepisy.
        Pozdrawiam
        ale niezly pomysl z ta zasada:)))
        • Gość: Drapka Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 15.09.01, 22:40
          Nie mylmy tutaj dwóch różnych rzeczy: czym innym jest zasada pierwszeństwa z
          prawej (przy przecinających się kierunkach ruchu), a czym innym obowiązek
          ustąpienia pierwszeństwa w przypadku zmiany pasa ruchu pojazdom jadącym prosto
          pasem, na który chce się wjechać (a taka sytuacja ma miejsce gdy kończy sie
          pas). Wtedy nawet jeśli prawy pas się kończy, to nie oznacza to, że jedący nim
          (mimo że z prawej) mają pierwszeństwo
    • Gość: mial Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 00:30
      ten wiekszy
      ten szybszy
      ten glopszy
      ten w gorszym aucie
      • Gość: Ed Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.mw.mil.pl 02.09.01, 05:54
        Asekuracyjnie rzecz biorąc, też racja!
        Jak mawiają starzy Polacy: "Tisze jediesz, dalsze budiesz"
        lub "Langsam, aber weiter".
        • Gość: All Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 07:43
          Też jeżdze tą trasą i wielokrotnie zastanawiałem się, kto ma pierszeństwo.
          Uznałem, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny i jadący z prawej strony gdy
          nie ma pasów mają pierszeństwo, (znajomy po zderzeniu wygrał sprawę w sądzie w
          nieco innej ale analogicznej sytuacji). Nie rozumiem zasady zamka, która
          podobno obowiązuje w Niemczech, proszę odpowiedzieć kto miał rację jeśliby
          zdzerzyły sie dwa samochody ww sytuacji (były tylko 2 samochody i nie wiadomo
          kto miałby zacząć ten suwak)
    • Gość: ma Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 03.09.01, 10:35
      Znam to miejsce, czesto tamtedy jezdze. Tez uwazam, ze powinny byc strzalki
      kierujace na jeden z pasow (na pasie, ktory uznaje sie za konczacy).
      Ale skoro ich nie ma, to pierwszenstwo ma ten po prawej. Dla mnie to nie jest
      zaden problem, nie zauwazylem tam specjalnych przepychanek. Ludzie wjezdzaja na
      zasadzie zamka i juz.

      Gorsze jest raczej zachowanie na samej Lopuszanskiej, ale to zupelnie inna
      historia.
      • Gość: Drapka Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 15.09.01, 22:43
        Mówisz o tych, którzy grzeją do końca lewym pasem, żeby potem ładowac się na
        środkowy pas? Zwłaszcza specjalizują się w tym kierowcy WB, WW, WZI.
    • Gość: Niknejm Re: Kto ma pierwszeństwo??? IP: *.pg.com 17.09.01, 10:53
      W tym konkretnym przypadku pierwszenstwo maja jadacy prawa strona .Uznaje sie,
      ze to ich pas "idzie dalej" - wzdluz kraweznika, a konczy sie pas lewy. Kiedys
      byl o takich sytuacjach artykul w "Motorze" - taka jest praktyka w polskim
      orzecznictwie.

      Oczywiscie nalezy zachowac zdrowy rozsadek. Zasada "zamka blyskawicznego", choc
      nieformalna, ma oczywiscie sens.

      Pozdrawiam,
      Niknejm
Pełna wersja