Gość: pezocik
IP: 217.153.131.*
20.02.05, 18:33
Witam
jakiś czas temu kupiłem sobie "usportowiony" tłumik do mojego peugeota 206.
Niestety po montażu okazało się, że ów tłumik bardzo luźno wisi i na
wertepach i zakrętach końcówka udarza o zderzak. Wydaje to nieprzyjemny
stukot, który doprowadza mnie do pasji. Pojechałem do zakładu tłumikowego, w
którym zamontowano mi go i poprosiłem o "usztywnienie". Mechanik powiedział
mi jednak, że jest to niemożliwe. Tłumik wisi na hakach i jakakolwiek
ingerencja nie wchodzi w grę. Jedyne, co mi zaproponował to przycięcie
zderzaka (końcówka ma średnicę 10 cm). Nie zgodziłem się na to i dalej jeżdżę
ze stukającym tłumikiem. Moim - laika - zdaniem, problemu nie stanowi szeroka
końcówka, lecz właśnie sposób zamontowania tłumika. Tłumik oryginalny w tym
modelu - jak i w każdym innym samochodzie - wisi "sztywno" i nie chodzi na
boki. Mój chodzi.
W czym problem? Jak mu zaradzić? Dodatkowe haki, spawy, jakieś inne
usztywnienia konstrukcji? Jaka może być przyczyna zbyt luźnego zamontowania
tłumika? Złe haki?
będę wdzięczny za jakiekolwiek koncepcje
p.