Dodaj do ulubionych

Wjechał we mnie debil na zimówkach...

01.03.05, 11:09
Wyjeżdżając z uliczki osiedlowej zauważył w ostatniej chwili, że to ja mam
pierwszeństwo, wdusił heble i poszedł w poślizgu uderzył mnie w lewy bok za
drzwiami pasażera. Pruje mordę, że gdybym JA (!!!) też miał zimowe opony
mógłbym wcześniej wyhamować i nie doszło by do stłuczki. Prawie zalutowałem
mu w pysk...

I co, kozacy w zimowym ogumieniu? Zmiana opon na zimówki zwalnia od myślenia,
bo Wasze zajebiste Dębice Frigo, czy Kormorany myślą za was? Ja drugą zimę
jeżdżę na letnich oponach, nie z przekonania a z braku sensu ich zakupu (nie
planowałem podróży za miasto samochodem) i w taki dzień jak dzisiaj potrafię
dojechać do pracy bez choćby sekundowego załączenia się ABS-u. Mój stary
przejeździł kilkaset tysięcy km za socjalizmu, kiedy o JAKICHKOLWIEK oponach
dysponujących w miarę głębokim bieżnikiem można było pomarzyć i nie miał ani
jednego wypadku. A setki dziadków w Fabiach czy innych Toy'ach Yaris biegną
jesienią do serwisu po gumy, bez których w zimę nie potrafią jeździć.
Spójrzcie ile z tych samochodów na zimowych oponach nie wyjechało dziś w
ogóle na miasto (W-wa). Prawdziwy kierowca potrafi jeździć w każdych
warunkach.
Obserwuj wątek
    • mamlas.1 ściema ściema ściema ściema ściema ściema ściema 01.03.05, 11:14
      buahahahahaha,ale ściemniać to ty dziecko nie umiesz... ;-)))))))
      • manekin1 Re: ściema ściema ściema ściema ściema ściema ści 01.03.05, 11:17
        Spójrz przez okno młotku, lub lepiej pokręć się po Ursynowie wyjeżdżając do
        pracy.
    • iberia29 Re: bo ja debil na letnich nie wyhamowalem n/t. 01.03.05, 11:15
    • robertek Re: Wjechał we mnie debil na zimówkach... 01.03.05, 11:17
      > Wyjeżdżając z uliczki osiedlowej zauważył w ostatniej chwili, że to ja mam
      > pierwszeństwo, wdusił heble i poszedł w poślizgu uderzył mnie w lewy bok za
      > drzwiami pasażera. Pruje mordę, że gdybym JA (!!!) też miał zimowe opony
      > mógłbym wcześniej wyhamować i nie doszło by do stłuczki. Prawie zalutowałem
      > mu w pysk...

      eeee tam, ściemnasz. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zrzuciłby odpowiedzialności
      za kolizję w powyższym przypadku na opony.
      • manekin1 Wyjaśnienie!!! 01.03.05, 11:20
        W kwestii wyjasnienia - Typ nie chciał zrzucić na mnie ewidentnej
        odpowiedzialności za dzwona, ale był bardzo rozdrażniony, że nie zachowałem
        wystarczającej dozy "ograniczonego zaufania" wobec niego. "Bo przecież każdy
        może się pomylić, a gdyby miał Pan zimowe opony, to na pewno zdążył by Pan
        wyhamować".
        • robertek Re: Wyjaśnienie!!! 01.03.05, 11:26
          Te jego pretensje były nie na miejscu. Powinien jeździć z bilboardem na dachu z
          textem "Uważajcie na mnie!!!" ;)
        • bolo737 Re: Wyjaśnienie!!! 01.03.05, 13:01
          rozdrażnienie i argumentacja dość typowe dla ortodoksyjnych miłóśników opon
          zimowych...
          • piotrek_zalogowany Re: Wyjaśnienie!!! 01.03.05, 13:50
            Jako ortodoksyjny (a do tego szceśliwy i zadowolony) posiadacz opon zimowych
            radzę ci uważać na mój woz jeszcze bardziej niż na wóz Mamlasa.
            • bolo737 Re: Wyjaśnienie!!! 01.03.05, 13:58
              za twoje rady uprzejmie dziękuję, nie skorzystam. wystarczą przepisy i
              orzeczenie policji o winie. w opisywanym w tym poście przypadku wina gościa na
              oponach zimowych. kropka.
              życzę jeszcze więcej szczęścia w eksploatacji ukochanych zimóweczek.
    • chris62 Re: Wjechał we mnie debil na zimówkach... 01.03.05, 11:18
      Jesteś dobrym kierowcą potrafisz jeździć na letnich to dobrze ale jak założysz
      zimówki będzies jeszcze lepszym kierowcą bo Twój margines przyczepności się
      zwiększy - może w ten sposób rozumuj bo jak wiesz ludzie są różni niektórym nic
      nie pomoże bo ich wyobraźnia jest zerowa.
    • bolo737 Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:19
      ...pyszczył tu niedawno co to będzie jak mu kto na letnich w kufer wjedzie,
      jakiego to on bejsbola na tę okoliczność wozi i jak z tego bejzbola
      przyp**rdoli.
      jeżeli to ten sam to trzeba mu było tego kijaszka wyrwać (gościu mocny tylko w
      gębie) i przyp**rdolić podwójnie.
      • mamlas.1 Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:22
        mamlas.1 jeździ na zimówkach i tylko czeka aż taki cwok jak ty wjedzie mu na
        letnich :-D
        • bolo737 Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:28
          a bolo737 jeździ na uniwersalnych, całkowicie mu wystarczają i zwisa mu
          kalafiorem na czym ty jeździsz.
          Nie zwisają mu natomiast gróźby takich jak ty i potrafi się obronić - tylko
          czeka aż wyciągniesz bejzbola kmiocie mocny w gębie.
          • mamlas.1 Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:31
            buahahaha,a co to są opony uniwersalne bo nie bardzo wiem "kmiocie mocny w
            gebie" ;-))))))))
            • bolo737 Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:35
              ponieważ nie wiesz co to są opony uniwersalne to jeździsz na zimowych jak sam
              napisałeś - proste prawda ?
              ja wiem więc jeżdzę na uniwersalnych - też proste, co nie?
              • zgred-j Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:38
                bolo737 napisał:

                > ja wiem więc jeżdzę na uniwersalnych - też proste, co nie?

                Przyznasz sie w koncu na jakich? Navigatorach?
                • bolo737 Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:44
                  a co to ma do rzeczy jakie? ile razy mam powtarzać że nie jestem zainteresowany
                  konwersacją ani pomocą tobie - co już wyjaśniłem w wiadomym wątku. czy trzeba
                  ci takie proste treści formułować inaczej ?
                  • mobile5 Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:54
                    Ale masz samochód?
                  • zgred-j Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 11:57
                    bolo737 napisał:

                    > a co to ma do rzeczy jakie?

                    Bo chce kupic sobie takie same.

                    > czy trzeba
                    > ci takie proste treści formułować inaczej ?

                    Znowu robisz sie niegrzeczny. Kilka inwektyw? Slucham...
                    • ubersztumperumper do bolo 737 01.03.05, 12:06
                      A ja myslę bolo,ze to ty jesteś tylko mocny w gebie. Jesteś sfrustrowany
                      poniewaz cie nie stać na zimówki (a może w ogóle nie masz samochodu?) i
                      patrzysz tylko jak tu dokopać tym,co nie maja takich problemów z wyjechaniem z
                      parkingu,jak ty. Zmadrzejesz pewnie dopiero wtedy,gdy zrobisz krzywdę sobie lub
                      swoim bliskim,albo trafisz na takiego "mamlasa",który zrobi z ciebie sieczkę.
                      Bo wlasnie tacy jak ty najczęściej uciekaja gdzie pieprz rosnie lub szybko i
                      grzecznie przepraszają,zaciskając zeby. Nie popieram "bandyckiego"
                      stylu "mamlasa",ale jeszcze bardziej denerwuje mnie oparta głównie o zazrośc i
                      nieuctwo agresja takich jak ty.
                      (Nie)pozdrawiam
                      • bolo737 Re: do uberszturmpampersa 01.03.05, 12:30
                        pierdu, pierdu pampers, a myśl sobie co chcesz.
                        że niby "tylko patrzę aby dokopać tym co nie mają problemów z wyjechaniem z
                        parkingu" - gdzie to wyczytałeś ??? buhahaa, konfabulujesz pampers, bo miłość
                        do zimóweczek rzuciła ci się na myślenie (częsta przypadłość). ile razy mam
                        powtarzać, że nie mam ŻADNYCH problemów - na uniwersalnych oponach - ani przy
                        wyjezdzaniu z parkingu a ni w jakiejkolwiek innej sytuacji - wierzysz pampers ?

                        agresja, nieuctwo, zazdrość - cos ci się pampers pomyliło - jeżeli myślisz o
                        np. "kmiocie" to był on odpowiedzią na "ćwoka") - wszystko powyższe przymioty
                        tyczą się raczej "takich jak ty"

                        Co do mamlasa: pisałem że się go nie boję, i wierz mi że ani on ani ty
                        nie "zrobi ze mnie sieczki". umiesz czytać pampers ?

                        również NIE pozdrawiam
                        • mobile5 Re: do uberszturmpampersa 01.03.05, 12:33
                          Na Mamlasa lepiej uważaj, bo on swoją wypasioną Meganą, wchodzi w stare BMW jak
                          przecinak. Sam mówił.
                        • wpr_pl Cienki bolo to ty - kope lat n/t 01.03.05, 12:37
                          • bolo737 Re: ano kopę 01.03.05, 12:45
                            a umiesz rozpocząć jakoś inaczej niż epitecikami ?
                            dowartościowałeś się ?
                            jakich zimóweczek używasz ?
                            • wpr_pl Re: ano kopę 01.03.05, 14:12
                              a umiesz rozpocząć jakoś inaczej niż epitecikami ?
                              > dowartościowałeś się ?
                              > jakich zimóweczek używasz ?

                              czesc kochany - lepiej
                              moze po prostu podobala mi sie swego czasu riposta myfirstalfy
                              jakie oponki - takis ciekawy - alez prosze felga 16' profil 70 szerokosc 235
                              michelin alpina
                              a ty na jakich 'szusujesz'
                              • wpr_pl jestes tam 02.03.05, 16:08
                                wpr_pl napisał:

                                > a ty na jakich 'szusujesz'

                                powtorka
                    • bolo737 Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 12:39
                      niegrzeczny ? znowu? nie żartuj koleś. wydaje mi się że - jak na takiego
                      natręta jak ty - to jestem baaardzo grzeczny.

                      inwektywy ? - widzisz - czasem trzeba ich użyć w odpowiedzi na brak wychowania,
                      gdy inne środki perswazji nie skutkują. a brakiem wuchowania (co najmniej) jest
                      uporczywe ignorowanie prostych słów do ciebie kierowanych. w zasadzie można to
                      określić jako chamstwo.
                      • zgred-j Re: może był to niejaki mamlas.1 01.03.05, 13:38
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=19791739&a=20105970
                        • piotrek_zalogowany Bolo "mądrala" 01.03.05, 13:49
                          Wiesz Bolo mądralo,jak tak cie czytam to mam ochotę wyskoczyc na ciebie z pałką
                          tak jak Mamlas. Wydaję pieniądze po to,żeby ochronic siebie i swoje auto,nie po
                          to, by gosc pokroju ciebie "stuningował" mi jego tył na skrzyzowaniu. Wierz
                          mi,jak kiedyś zatrzymam sie na światłach a ty za mną nie zdołasz,bo nie
                          zmienisz swojej idiotycznej ideologii "całorocznych" opon to będzie haja na pól
                          miasta. Bynajmniej nie tylko na słowa.
                          • bolo737 Re: mały piotruś 01.03.05, 13:54
                            kolejny oszołom mocny w gębie.
                            grozisz ? umiesz i wiesz coś poza tym?
                            • piotrek_zalogowany Re: mały piotruś 01.03.05, 13:57
                              Wystarczy,ze w zeszłym roku straciłem 2 miesiace na jazde komunikacją miejską
                              bo jakiegoś debila na letnich oponach wyniosło "trochę" z zakrętu. Moja
                              cierpliwośc sie wyczerpała,drugi raz nie zakończę tego uścisnięciem ręki.
                              • bolo737 Re: mały piotruś 01.03.05, 14:02
                                może zbyt nerwowy jesteś - zbytnia nerwowość utraudnia racjonalne myślenia i
                                skłania do arbitralnych a szablonowych sądów ("jakiegoś debila" itp.)
                                • piotrek_zalogowany Re: mały piotruś 01.03.05, 14:10
                                  A co,nie mam byc nerwowy jak w moje cacko przywala gościu heblem do tego
                                  na "uniwersalnych" oponach? Policjant jasno stwierdził,że przyczyną była
                                  prędkośc i ogumienie sprawcy,a skoro jego oskarżasz o "arbitralne i szablonowe"
                                  sądy to nie mamy o czym rozmawiać. Ty,a może drogówce także płaci
                                  Michelin,Goodyear i spolka żeby promowali bezuzyteczne zimówki? ;)
                                  Twój poziom inteligencji niestety nie daje zadnych nadziei na logiczne
                                  wytłumaczenie ci sprawy, czy to będą dziesiątki policjantów,setki testów czy
                                  tysiace uzytkowników opon. Nie wiem czy wynika to z twojego "pocieszania sie"
                                  czy tez poprostu głupoty,ale wydaje mi sie , ze jedyna receptę wynalazł Mamlas -
                                  dluuuugi kij baseballowy.
                                  • bolo737 Re: mały piotruś 01.03.05, 14:18
                                    ciągle grozisz piotrusiu ? - a wiesz że mnie to wali ?
                                    czy sugerujesz że opony całoroczne powinny zostać zabronione ?
                                    klapeczki na oczkach nie uwierają ? (arbitralne a szablonowe sądy to o tobie by
                                    ło...)
                                  • mobile5 Re: mały piotruś 01.03.05, 14:22
                                    Dowcipy o Polakach, gdzieś mają swoje źródło. To są okolice bola.
                                    • bolo737 Re: mały piotruś 01.03.05, 14:25
                                      przypowiastki o biednych konikach z klapkami na oczach również - te - oprócz
                                      stajenki - wiodą również do mobilka5.
                                      • mobile5 Re: mały piotruś 01.03.05, 14:27
                                        Pinczer, ratlerek, itp.
                                        • bolo737 Re: mały piotruś 01.03.05, 14:40
                                          więcej argumentów proszę.
                                          skończyły się?
                                          jak może się skończyć coś czego nigdy nie było ?
                                          • mobile5 Re: mały piotruś 01.03.05, 14:50
                                            bolo737 napisał:

                                            > więcej argumentów proszę.
                                            > skończyły się?
                                            > jak może się skończyć coś czego nigdy nie było ?

                                            Miejski jeżdziec?
                                            • bolo737 Re: mały piotruś 01.03.05, 14:57
                                              nie miejski.
                                              europejski.
                                              ty to chyba grenlandzki co?
                                              • mobile5 Re: mały piotruś 01.03.05, 15:01
                                                Nie, ale zimą często jeżdżę w Beskidy i okolice Krynicy.
    • uny Re: tiaaa 01.03.05, 11:19
      cały twój wywód nie zmienia faktu, że w zimie na zimówkach lepiej się jeździ,
      szczególnie po śniegu. przypominam, że w lecie też jakiś pacan może wjechać w
      twoje auto (a argument z zimowymi oponami może być wtedy nei na miejscu :) ). i
      co wtedy? zalutujesz mu w ryja bo.... bo tak!
      amarykanie mawiają : "SHIT HAPPEND!" i olej to. jego wina, jego OC, po co ci
      więcej nerwów.
      generalnie nic nie zwalnia od myslenia.
      i to by było na tyle
      • manekin1 Re: tiaaa 01.03.05, 11:27
        A tu się zgadzam w całej rozciągłości. Jednak twierdzę także, że w mieście w
        warunkach zimowych (tj. prawdziwej zimy - ulic pokrytych świeżym lub
        rozjeżdżonym śniegiem) opony zimowe dają minimalnie większy margines
        bezpieczeństwa. Podstawowa zasada: Jeżdżąc na jakichkolwiek oponach w zimę
        MYŚLIMY! Zero gwałtownych ruchów kierownicą, pedałem gazu i nie daj boże
        hamulcem, odstępy między autami, duża doza wyobraźni i zazwyczaj max 60 km/h.
        To naprawdę działa. Co do trasy - tu margines bezpieczeństwa wynikający z opon
        zimowych wyraźnie większy z uwagi na osiągane prędkości.
        • p.gromski Re: tiaaa 01.03.05, 11:46
          Zgadzam się z Tobą całkowicie. Jeżdżę obecnie dwoma samochodami, w jednym mam
          zimówki a w drugim nie. Oba auta mają podobną wagę i gabaryty. Różnica
          oczywiście jest ale nie tak kolosalna, że gwarantuje wyhamowanie na śniegu z 50
          km/h na 7 m :)
          Rozsądek jest podstawą wszystkiego a już na pewno na drodze, gdzie jest tak
          łatwo o tragedię. I to właśnie rozsądku trzeba używać i w lato i w zimę, bez
          względu czy ma się volvo czy malucha, i z pewnością bez względu na to czy ma
          się zimowe opony, czy nie.
          A tak na marginesie – śmieszą mnie ludzie, którzy próbują podjechać pod
          wzniesienie mając opony zimowe na buksujących kołach :)
          Pzdr. Piotrek
          • zgryzliwy1 Re: tiaaa 01.03.05, 13:24
            p.gromski napisał:
            > A tak na marginesie – śmieszą mnie ludzie, którzy próbują podjechać pod
            > wzniesienie mając opony zimowe na buksujących kołach :)

            noooo a mnie wtedy smieszy ,ze ci na letnich nawet nie maja szans sprobowac
            • p.gromski Re: tiaaa 01.03.05, 14:17
              > noooo a mnie wtedy smieszy ,ze ci na letnich nawet nie maja szans sprobowac

              Chyba mnie źle zrozumiałeś :) Nie jestem przeciwnikiem opon zimowych, wręcz
              przeciwnie – jestem ich entuzjastą. Chodzi mi o to, że jak się nie ma techniki
              jazdy to i zimówki niewiele pomogą.
              A mogę też zgryźliwie odpowiedzieć, że pod większość ośnieżonych wzniesień
              jestem w stanie bez problemu podjechać na letnich oponach, podczas gdy
              NIEKTÓRZY posiadacze zimowych niestety nie...
              I jeszcze raz zaznaczam: NIE JESTEM PRZECIWNIKIEM OPON ZIMOWYCH.
              Sam chętniej jeżdzę moim autem z zimówkami niż tym bez. Różnica polega tym, że
              to z zimówkami pali 15l a to drugie 7l, więc używam ich wprost proporcjonalnie
              do aury :)
              Pzdr. Piotrek
              • bolo737 Re: tiaaa 01.03.05, 14:20
                p.gromski napisał:
                >I jeszcze raz zaznaczam: NIE JESTEM PRZECIWNIKIEM OPON ZIMOWYCH.

                i tego właśnie nawiedzeni w rodzaju "zgryźliwy", "piotrek_zalogowany" itd. itp.
                nie są w stanie zrozumieć.
    • zgred-j Re: Wjechał we mnie debil na zimówkach... 01.03.05, 11:55
      manekin1 napisał:

      > Prawdziwy kierowca potrafi jeździć w każdych warunkach.

      i po kazdej ilosci woody.
      :0

      ---
      Narodowy sport pewnego kraju w Europie Srodkowej - 4 x 100 i mnostwo falstartow
    • pablo_21 Re: Wjechał we mnie debil na zimówkach... 01.03.05, 12:06
      Opona letnia zima staje sie zbyt twarda i nie spelnia swojej roli tak jak
      powinna - slabiej odprowadza wode i bloto posniegowe, nie "wgryza" sie w snieg.
      Faktycznie onegdaj jezdzilo sie tylko na oponach uniwersalnych. Nalezy jednak
      pamietac, ze taka opona jest nieco bardziej miekka od opony letniej. A tym
      samym lepiej radzi sobie w zime niz letnia, niestety gorzej radzi sobie latem
      od opony letniej.
      Mowisz, ze jezdzisz bezpiecznie na oponach letnich zima. I wierze Ci, sam dwie
      zimy przejezdzilem na oponach letnich. Ale na pewno jezdzisz zdecydowanie
      wolniej i tym samym wprowadzasz opoznienia w ruchu. Niestety mam daleko do
      pracy i mierza mnie kierowcy, ktorzy kiedy tylko odrobine pogorszy sie sytuacja
      na drodze przestaja naciskac pedal gazu a pamietaja jedynie o hamulcu i
      odstepie od poprzedzajacego samochodu, w ktory zmiescilby sie tir z naczepa.
      Przez takich kierowcow powstaja korki (trudne warunki na drodze to tylko
      posrednio i w niewielkim stopniu przyczyna powstawania korkow). Zwykle dojazd
      do pracy zajmuje mi 40 minut, kiedy pada deszcz jest to juz 50-60 minut, a
      kiedy pada snieg tak jak dzisiaj moja podroz wydluza sie do 1,5 godziny.
      Naprawde polecam uzywanie opon zimowych, nawet w miescie, nawet gdy nie ma
      sniegu. Po prostu lepiej sie na nich jezdzi gdy jest zimno.
      Pozdr.
    • grogreg Re: Wjechał we mnie debil na zimówkach... 01.03.05, 12:06
      Ma wgniecone drzwi i sie cieszy. Dziwny jakis.
      • alewi Re: Wjechał we mnie debil na zimówkach... 02.03.05, 19:52

        Zgadzam sie z tym, ze osby na letnich czy chca czy nie chca powoduja narastanie
        korkow, ale w tym wtoruja im tez osoby, ktore pomimo zimowek tak boja sie
        najmniejszego nawet poslizgu ze jada w ciezkich warunkach maz 20 km/h.

        polecam tym osoba potrenowanie na lodzie aby zobaczyc jak samochod sie
        zachowuje i jak wtedy reagowac beda sie na pewno czuly pewniej.

        PS na lodzie to nie ma prawie zadnego znaczenia czy letnia czy zimowa. Zimowa
        troche lepiej sie klei ale jest to niezauwazalne.
        • jarek-44 Re: Wjechał we mnie debil na zimówkach... 03.03.05, 09:04
          alewi napisała:

          > PS na lodzie to nie ma prawie zadnego znaczenia czy letnia czy zimowa. Zimowa
          > troche lepiej sie klei ale jest to niezauwazalne.

          Poślizg na lodzie zależy od temperatury, bo de facto ślizgamy się na...
          cieniutkiej warstwie wody. Im niższa temperatura, tym mniejsze ryzyko poslizgu.
          Dlatego też niektóre reklamy aut i opon kręcone są na zamarźniętych jeziorach
          Finlandii.
          • mobile5 Re: Wjechał we mnie debil na zimówkach... 03.03.05, 10:18
            jarek-44 napisał:
            Poślizg na lodzie zależy od temperatury, bo de facto ślizgamy się na...
            > cieniutkiej warstwie wody.

            Opona to nie łyżwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka