Dodaj do ulubionych

Pierwszenstwo na rondzie

IP: *.lomac.net / 10.0.0.* 11.06.02, 15:08
zastanawiam, sie jak wyglada sprawa pierwszenstwa na rondzie, gdy pojazd bedacy
juz na rondzie, jadacy lewym pasem (po wewnetrznej) chce przez rondo przejechac
prosto. W tym momencie pojazd ktory jedzie obok prawym pasem, badz wjezdzajacy
na rondo nadal ma zamiar na rondzie krazyc, czyli chcac nie chcac zajedzie
droge temu pierwszemu.... zaznaczam, ze ten pierwszy byl juz w ruchu kolowym i
teoretycznie ma pierwszenstwo przed kazdym wjezdzajacym na rondo (oczywiscie
oprocz tych uprzywilejowanych, typu wjezdzajcy na rondo tramwaj)...
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzysiek Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.ausys.se / 172.17.139.* 11.06.02, 16:57
      Zmieniasz pas ruchu, wiec obojetnie jak wjezdzasz, puszczasz tego co juz na nim
      jest. Zjezdzasz z wewnetrznego, puszczasz faceta, co jedzie po zewnetrznym i
      skrecasz.
    • Gość: Niknejm Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 5.1R2D* / *.pg.com 11.06.02, 17:59
      Gość portalu: bodej napisał(a):

      > zaznaczam, ze ten pierwszy byl juz w ruchu kolowym i
      > teoretycznie ma pierwszenstwo przed kazdym wjezdzajacym na rondo (oczywiscie
      > oprocz tych uprzywilejowanych, typu wjezdzajcy na rondo tramwaj)...

      Tramwaj nie jest pojazdem uprzywilejowanym (takiemu rzeczywiście należy ustąpić)
      tylko szynowym. I przy wjeżdżaniu na 'normalne' rondo nie ma on pierwszeństwa.
      Tylko przy zjeżdżaniu z niego. A dlaczego? Bo wjeżdża z drogi oznaczonej
      trójkątem podporządkowania. Nawiasem mówiąc, kiedy jedziesz drogą z
      pierwszeństwem przejazdu (i informują Cię o tym odpowiednie znaki), tramwaj ma
      obowiązek przepuścić Cię na skrzyżowaniu, jeśli wyjeżdża z podporządkowanej.

      Pozdrawiam,
      Niknejm
    • Gość: Metaxa Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 212.244.106.* 11.06.02, 18:09
      Jeździsz, dopóki nie skończy Ci się benzyna... :)
      • vwdoka Re: Pierwszenstwo na rondzie 11.06.02, 18:12
        Albo nie padniesz...
        vwdoka
    • Gość: polokokt Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 21:32
      Czesc
      Wiec z tym tramwajem to jest dokladnie tak jak ktos napisal. Musisz mu ustapic
      ale tylko gdy tramwaj zjezdza z ronda. Natomiast jak chce na nie wiechac to
      niestety musi poczekac jak nie bedzie samochodow, albo go ktos wpusci.
      Zazwyczaj wiekszosc sie mimo to zatrzymuje bo wielkosc tramwaj/samochod jest
      nieporownywalna.
      A co do tego pierwszenstwa to co do samochodow poruszajacych sie po radzie
      (czyli znajdujacych sie juz w ruchu kolowym, obojetne czy sie dopiero wlaczyly
      czy przejechaly rondo trzy razy) obowiazuje zasada prawej strony . Czyli ten z
      wnetrza ronda musi ustepowac tym ktorzy jada po zewnetrznej czesci (czyli z
      prawej strony tego ktory jedzie blizej srodka). Nawet jesli samochod ktory
      jedzie po zewnetrznej nie zjezdza z ronda tylko jedzie dalej po rondzie trzeba
      mu ustapic pierwszenstwa. Wlasnie ja mialem taka sytuacje ze jechalem sobie
      maksymalnie zewnetrznym pasem ruchu (tym najbardziej uprzywilejowanym) i babka
      ze srodkowego pasa by mi wiechala w bok bo myslala ze ja teraz skrece w prawo a
      ja chcialem pojechac sobie dalej po rondzie. Jeszcze zyby bylo smieszniej to
      mnie obtrabila, czym wykazala sie bardzo duza znajomoascia obowiazujacych
      przepisow.
      Reasumujac to samochody wlaczajace sie do ruchu kolowego musza ustapic tym
      znajdujacym sie juz na rondzie. A dla samochodow znajdujacych sie na rondzie
      obowiazuje pierwszenstwo dla tego z prawej strony.
      Pozdrawiam
      • Gość: Pak Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.acn.waw.pl 12.06.02, 07:08
        Gość portalu: polokokt napisał(a):

        > Reasumujac to samochody wlaczajace sie do ruchu kolowego musza ustapic tym
        > znajdujacym sie juz na rondzie. A dla samochodow znajdujacych sie na rondzie
        > obowiazuje pierwszenstwo dla tego z prawej strony.
        > Pozdrawiam

        Cze,
        Jest to prawda wyłącznie wtedy kiedy przed rondem stoi znak "ustąp pierszeństwa"
        (czy jakoś tak), w przeciwnym wypadku pierszeństwo przed jadącymi po rondzie mają
        wjeżdżający (zawsze są z prawej strony) - vide plac Zbawiciela w Wawie. Więc tak
        po prawdzie to fakt istnienia ronda nie ma żadnego znaczenia - znaczenie mają
        znaki lub ich brak.
        Pozdro
      • Gość: Pitz Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 213.17.163.* 12.06.02, 09:51
        Gość portalu: polokokt napisał(a):

        > Czesc
        > Wiec z tym tramwajem to jest dokladnie tak jak ktos napisal. Musisz mu ustapic
        > ale tylko gdy tramwaj zjezdza z ronda. Natomiast jak chce na nie wiechac to
        > niestety musi poczekac jak nie bedzie samochodow, albo go ktos wpusci.
        > Zazwyczaj wiekszosc sie mimo to zatrzymuje bo wielkosc tramwaj/samochod jest
        > nieporownywalna.
        > A co do tego pierwszenstwa to co do samochodow poruszajacych sie po radzie
        > (czyli znajdujacych sie juz w ruchu kolowym, obojetne czy sie dopiero wlaczyly
        > czy przejechaly rondo trzy razy) obowiazuje zasada prawej strony . Czyli ten z
        > wnetrza ronda musi ustepowac tym ktorzy jada po zewnetrznej czesci (czyli z
        > prawej strony tego ktory jedzie blizej srodka). Nawet jesli samochod ktory
        > jedzie po zewnetrznej nie zjezdza z ronda tylko jedzie dalej po rondzie trzeba
        > mu ustapic pierwszenstwa. Wlasnie ja mialem taka sytuacje ze jechalem sobie
        > maksymalnie zewnetrznym pasem ruchu (tym najbardziej uprzywilejowanym) i babka
        > ze srodkowego pasa by mi wiechala w bok bo myslala ze ja teraz skrece w prawo a
        >
        > ja chcialem pojechac sobie dalej po rondzie. Jeszcze zyby bylo smieszniej to
        > mnie obtrabila, czym wykazala sie bardzo duza znajomoascia obowiazujacych
        > przepisow.
        > Reasumujac to samochody wlaczajace sie do ruchu kolowego musza ustapic tym
        > znajdujacym sie juz na rondzie. A dla samochodow znajdujacych sie na rondzie
        > obowiazuje pierwszenstwo dla tego z prawej strony.
        > Pozdrawiam

        Jak ktos juz zauwazyl, rondo to zwykle skrzyzowanie tylko, ze o ruchu kolowym.
        Jesli prze rondem nie ma znaku "Ustap pierwszenstwa przejazdu" to pierszenstwo ma
        ten poruszajacy sie na rondzie. Jak jedziesz w kolko ronda zewnetrznym pasem, bo
        on jest "uprzywilejowany", to lamiesz przepisy, bo skrecasz w lewo z prawego pasa.
        • Gość: bodej Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.lomac.net / 10.0.0.* 12.06.02, 10:08
          no i mamy teraz dwie sprzeczne tezy - a juz prawie czulem sie spokojny, ze
          jadacy po wewnetrznej, odbijajac od ronda, musi przepuscic tych jadacych po
          zewnetrzenj, ktorzy nadal chca krazyc! TO JEST WLASNIE SEDNO SPRAWY I WATKU
          KTORY ROZPOCZALEM.
          ciekawy jestem, czy ten problem doczeka sie jednoznacznego rozwiazania, czy
          nadal bede w takich sytuacjach nawiazywac kontakt z tym zewnetrznym, aby na
          migi ustalic kto jedzie pierwszy :)
        • Gość: Piotr Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.eurx.dupont.com 12.06.02, 11:14
          He he, znowu sie zaczyna o rondach. Tak wiec przypomnijmy sobie:

          Gość portalu: Pitz napisał(a):
          > Jak ktos juz zauwazyl, rondo to zwykle skrzyzowanie tylko, ze o ruchu kolowym.

          Prawda.

          > Jesli prze rondem nie ma znaku "Ustap pierwszenstwa przejazdu" to pierszenstwo
          > ma ten poruszajacy sie na rondzie.

          Nieprawda. Jezeli przed rondem nie ma "trojkata", wtedy obowiazuje zasada prawej
          reki - wjezdzajacy na rondo ma pierwszenstwo przed znajdujacym sie na nim.
          Nawiasem mowiac - z tego powodu wynika najwiecej nieporozumien przy jezdzie za
          granica. Czesto mowimy: "A w Bulgarii/Francji/Holandii to sa inne przepisy
          dotyczace jazdy po rondach" - nie sa inne, tylko my najczesciej traktujemy kazde
          rondo z zalozenia jako "rondo z trojkatem", bo takie sa napopularniejsze w
          Polsce... Patrzmy wiec na znaki!

          I jeszcze cytat z listu Polokokta:
          > Wlasnie ja mialem taka sytuacje ze jechalem sobie maksymalnie zewnetrznym
          > pasem ruchu (tym najbardziej uprzywilejowanym) i babka ze srodkowego pasa by mi
          > wjechala w bok bo myslala ze ja teraz skrece w prawo a ja chcialem pojechac
          > sobie dalej po rondzie. Jeszcze zyby bylo smieszniej to mnie obtrabila, czym
          > wykazala sie bardzo duza znajomoascia obowiazujacych przepisow.

          Bez urazy Stary, ale ty w tej sytuacji wykazales sie pewna doza buractwa,
          typowego wsrod warszawskich taksowkarzy. Co Ci szkodzilo wjechac na srodkowy pas,
          jesli nie chciales zjezdzac w najblizsza ulice? A tak dla wlasnego wygodnictwa
          uniemozliwiles kobiecie bezstresowy zjazd ze skrzyzowania.

          Przepisy to jedno (byly po Twojej stronie, nie zaprzeczam), a myslenie i
          uprzejmosc to drugie.

          pzdr
          • Gość: jako Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.stegny.2a.pl 12.06.02, 11:25
            najlepsze są ronda wyraźnie rozpisane który pas do czego służy, ale to ma sens
            tylko w wypadku dużych rond (jak to przy Rotundzie)
            A może należałoby wprowadzić na małych rondkach (takich jak ursynowskie) taką
            zasadę, że prawy pas służy tylko do zjazdu w najbliższą prawą odnogę i
            wszystko by się płynnie toczyło bez przepychanek?
            pzdr.
          • Gość: Niknejm Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 5.1R2D* / *.pg.com 12.06.02, 13:25
            Piotr ma rację we wszystkich punktach.
            Uwaga. Jak ktoś wjeżdża na rondo prawym pasem i na tym rondzie jeździ nawet w
            kółko tym pasem, nie łamie przepisów. Fakt, że utrudnia życie innym, którzy
            muszą mu ustąpić zjeżdżając z ronda z wewnętrznego pasa - ale to z kolei nie
            wynika z reguły 'prawej strony' tylko z konieczności ustąpienia pierwszeństwa
            przy zmianie pasa tym, którzy już na tym pasie są (jak przy jeździe na wprost).

            Pozdrawiam,
            Niknejm
            • Gość: JANKES Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 5.1R2D* / 3.179.78.* 12.06.02, 13:43
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > Piotr ma rację we wszystkich punktach.
              > Uwaga. Jak ktoś wjeżdża na rondo prawym pasem i na tym rondzie jeździ nawet w
              > kółko tym pasem, nie łamie przepisów.
              NIknejm, masz racje , ale nie w kazdym przypadku. Czasem bowiem na rondach masz
              tak zwane znaki poziome, tzn strzalki wymalowane na jezdni i czesto jest tak , ze
              skrajny prawy pas jest do jazdy w prawo tylko i wylacznie i wtedy jadac nim na
              wprost wlasnie lamiesz przepisy. Ale nie na wszystkich rondach, jak juz ktos
              zauwazyl to jest, glownie na tych najwiekszych rondach. A reszta sie zgadza.
              PZDR
              JANKES
              • Gość: Niknejm Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 5.1R2D* / *.pg.com 12.06.02, 14:03
                Gość portalu: JANKES napisał(a):

                O strzałkach ;-)

                Tak, masz rację. Założyłem brak istnienia znaków innych niż znaki 'ruch okrężny'
                i znaki 'ustąp pierwszeństwa przejazdu' przy wjeździe na rondo.

                Pozdrawiam,
                Niknejm
          • Gość: polokokt Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.pjwstk.edu.pl / 10.122.3.* 12.06.02, 14:41
            Czesc
            Wiesz, kiedys wlasnie tak jezdzilem. Jak jechalem dalej to sobie zjezdzalem na
            srodek i wszystko bylo OK.
            Ale raz trafilem wlasnie ze to mi by wjechali w bok i bylaby moja wina. w
            dodatku pozniej jeszcze nikt mnie nie chcial wposcic zebym sobie spokojnie
            zjechac. I od tamtej pory postanowilem ze nie bede sobie zycia utrudnial i
            jezdze tak jak mi wygodnie. A poza tym ta pani jesli zjezdzala to po co jechala
            srodkuwym pasem, przeciez mogla sobie wczesniej zjechac na prwy pas. A jak sie
            zdecydowala na jazde srodkowym pasem to niech ustepuje.
            Pozdrawiam
            • Gość: Piotr Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.eurx.dupont.com 13.06.02, 15:33
              W takim razie proponuje zrobic przewezenia przed kazdym rondem - niech na
              skrzyzowanie wjezdza tylko jeden pas. I zwezic ronda (tez do jednego pasa). Nikt
              wtedy nikomu nie wjedzie w bok (na rondzie).

              pzdr

              P.S. Zakladam ze gdy jedziesz prawym pasem autostrady i widzisz kogos, kto chce
              wlaczyc sie do ruchu z "rozbiegowki" tez nie zmieniasz pasa zeby ulatwic mu
              manewr? "Jak chce wjechac to niech czeka" - czy tak?
              • Gość: polokokt Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 18:07
                Zle rozumiesz. Na drogach gdzie jest wiecej pasow niz jeden jezdze tak zeby
                bylo jak najszybciej i nie zebym nie zagrazal innym uczestnikom drogi.
                Musze tu troche sprostowac, bo zaraz wyjdzie ze jestem nie wiadomo kto. Cala ta
                sytuacja ktora opisalem wczesniej z pania i panem dziala sie w godzinach
                szczytu na rondzie stardzynskiego w wawie. Zreszta ktore to rondo nie ma
                wiekszego znaczenia. Ale w godzinach szczytu poprostu bardzo trudno zjechac ze
                srodkowego pasa lub wewnetrznego. W dodatku to NIE JA bym wiechal w pania tylko
                ona w moj bok, czyli ja juz ja praktycznie wyminalem. Natomoast ja bym wiechal
                w pana ktory wycial z pasa srodkowego. Ale o nim o ile pamietam nie wspominalem
                bo ten wiedzac co zrobil grzecznie przeprosil, natomiast pani zaczela z calym
                impetem trabic. Ja na dodatek zeby nie wiechac w grzecznego pana musialem
                uciekac w uliczke w ktora skrecic nie chcialem.
                A co do tego ustepowania z mojej strony to uwierz mi ze jestem nade uprzejmym
                kierowca jak na moj wiek. Dlatego do milego pana nic nie mam, coz zdazylo sie,
                ale pani poprostu widzac systuacje (hamowanie bylo naprawde ostre) zaczela
                jeszcze trabic. Czy uwazasz ze to bylo OK? Bo ja tak nie uwazam.
                Pozdrawiam
                • Gość: Piotr Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.eurx.dupont.com 14.06.02, 10:20
                  Moze sie po prostu przestraszyla... Ale jesli byla zlosliwa (i niedouczona) to
                  pies ja tracal!
                  A ze Starzynskiego czy Babki w Wawie rzeczywiscie trudno jest zjechac -
                  szczegolnie w godzinach szczytu, masz racje.
                  Z drugiej strony - nie moga wszyscy jezdzic prawym pasem...

                  pzdr
          • antares777 Re: Pierwszenstwo na rondzie 14.06.02, 01:31
            Już chciałem zgodzić się z Piotrem w całości, bo tak jak on oceniłbym
            dotychczasowe wypowiedzi, gdyby nie to, że:

            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > Bez urazy Stary, ale ty w tej sytuacji wykazales sie pewna doza buractwa,

            Piotrze!
            Może zbyt mocne słowa, a jeśli już, to skierowałbym je raczej pod adresem
            tego "mądrali", który pierwszy wpadł na pomysł, aby ujednolicić przepisy i na
            rondzie również wprowadzić "zasadę prawej ręki". Już z samej definicji, musi to
            prowadzić do korkowania się skrzyżowań z ruchem okrężnym, a rozwiązanie z
            trójkątem przy wjeździe jest jedynie "kołem ratunkowym", nieco zwiększającym
            przepustowość. Oczywiście, pomysł ten powstał na Zachodzie, a u nas został
            bezkrytycznie skopiowany, podobnie jak i likwidacja zielonych strzałek w prawo -
            tylko niech nikt nie wyskoczy, że są, bo zostały (ewentualnie) tylko tam, gdzie
            jest sygnalizacja świetlna. Ale czegóż nie robi się dla Wspólnej Europy!
            Gdyby została zachowana wcześniej obowiązująca "reguła lewej ręki", nie byłoby
            wątpliwości, korków, trójkątów, mandatów, stłuczek (może by i były, ale mniej) i
            tego wątku.
            Pozdrawiam
            Stary zgred.
            • Gość: Piotr Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.eurx.dupont.com 14.06.02, 10:29
              Stary Zgredzie (troche glupio tak sie pisze, ale tak sie podpisales...),
              Masz racje - debilizm i bezkrytyczne kopiowanie wszystkiego na modle zachodnia
              to bolaczka naszych decydentow.

              (a moja wrodzona bunczucznosc to zupelnie co innego... ;-) )

              Pozdrawiam Cie serdecznie
        • Gość: martynka Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 13.06.02, 20:13
          EEEj chyba cos nie tak. Jeżeli na rondzie są 2 pasy - wewnętrzny lewy i
          zewnętrzny prawy to osoba jadąca lewym wewnętrznym skręcająca w prawo ( i
          zajeżdżająca drogę jadącemu z zewn.prawego pasa!!!) - popełnia wykroczenie???
          To tak jak np. są dwa pasy - lewy i prawy i ktoś skręca w prawo i zajmuje lewy
          pas - TO JEST TO WYKROCZENIE???? Moim zdaniem nie jest , chyba że znak nakazuje
          inaczej.........
          • Gość: Niknejm Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 5.1R2D* / *.pg.com 14.06.02, 10:42
            Gość portalu: martynka napisał(a):

            > EEEj chyba cos nie tak. Jeżeli na rondzie są 2 pasy - wewnętrzny lewy i
            > zewnętrzny prawy to osoba jadąca lewym wewnętrznym skręcająca w prawo ( i
            > zajeżdżająca drogę jadącemu z zewn.prawego pasa!!!) - popełnia wykroczenie???

            TAK

            > To tak jak np. są dwa pasy - lewy i prawy i ktoś skręca w prawo i zajmuje lewy
            > pas - TO JEST TO WYKROCZENIE???? Moim zdaniem nie jest , chyba że znak nakazuje
            > inaczej.........

            Odwrotnie. Jest to wykroczenie, chyba, że znaki wskazują inaczej (np. na prawym
            pasie namalowana strzałka w lewo i w prawo, a na lewym pasie w lewo).

            Pozdrawiam,
            Niknejm

            • Gość: martynka Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 14.06.02, 11:20
              A co w takim razie z przepisem ( ja zdawałam 4 lata temu ) i wtedy instrutor
              mówił mi , że można zająć dogodny wolny pas....
              • Gość: Niknejm Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 5.1R2D* / *.pg.com 14.06.02, 12:06
                Gość portalu: martynka napisał(a):

                > A co w takim razie z przepisem ( ja zdawałam 4 lata temu ) i wtedy instrutor
                > mówił mi , że można zająć dogodny wolny pas....

                Wjechać na rondo możesz zajmując dowolny wolny pas. Oczywiście, jeśli jest to
                typowe 'polskie' rondo z trójkątami na wjeździe, musisz przepuścić tych, którzy
                na rondzie już są. Natomiast przy ZJEŹDZIE z ronda (rozumiem, że o to pytałaś)
                musisz przepuścić tych, którzy są na rondzie na bardziej zewnętrznych pasach.

                Pozdrawiam,
                Niknejm

                • Gość: martynka Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 14.06.02, 19:37
                  tzn. Niknejmie - z rondem wiem , że tak jest ( chociaż na rondzie bez przerwy
                  spotykam kogoś kto stara mi się udowodnić że tak nie jest)..Chodzi mi o zwykłe
                  skrzyżowanie - tzn. np wyjazd z dogi poprządkowanej w prawo na drogę główną -
                  czy zajęcie środkowego pasa jest przestępstwem??????????tzn. wykroczeniem
                  • Gość: martynka Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 14.06.02, 19:38
                    Również pozdrawiam.:)))))).m
                  • Gość: Niknejm Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 5.1R2D* / *.pg.com 17.06.02, 08:10
                    Gość portalu: martynka napisał(a):

                    > tzn. Niknejmie - z rondem wiem , że tak jest ( chociaż na rondzie bez przerwy
                    > spotykam kogoś kto stara mi się udowodnić że tak nie jest)..Chodzi mi o zwykłe
                    > skrzyżowanie - tzn. np wyjazd z dogi poprządkowanej w prawo na drogę główną -
                    > czy zajęcie środkowego pasa jest przestępstwem??????????tzn. wykroczeniem

                    Nie. Chyba, że ostatnio coś się zmieniło, ale nic mi o tym nie wiadomo.
                    Takie coś znacznie zwiększa płynność ruchu przy przepuszczaniu pieszych (prawy
                    pas się mniej zatyka). Rzecz w tym, że 60% ludzi i tak stoi w sznureczku jeden za
                    drugim. Ja w takich sytuacjach (jeśli jestem pierwszy w kolejce na prawym pasie,
                    a widzę na przejściu dużo pieszych - czyli będzie trzeba postać) wjeżdżam na pas
                    lewy, żeby następny mógł wjechać na środkowy, kolejny na prawy... Ale często
                    sytuacja wygląda tak: ja wjeżdżam na lewy, kolejny na prawy i zatrzymuje się 5 m
                    od przejścia, kolejny za nim już blokuje prawy pas... Totalna bezmyślność...

                    Pozdrawiam,
                    Niknejm

      • Gość: mag Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 217.153.4.* 15.06.02, 11:43
        Gość portalu: polokokt napisał(a):

        Wlasnie ja mialem taka sytuacje ze jechalem sobie
        > maksymalnie zewnetrznym pasem ruchu (tym najbardziej uprzywilejowanym) i babka
        > ze srodkowego pasa by mi wiechala w bok bo myslala ze ja teraz skrece w prawo a
        >
        > ja chcialem pojechac sobie dalej po rondzie. Jeszcze zyby bylo smieszniej to
        > mnie obtrabila, czym wykazala sie bardzo duza znajomoascia obowiazujacych
        > przepisow.

        Za to ty wykazałeś się znajomością przepisów, "jadąc sobie dalej po rondzie"
        prawym pasem". Prawy pas kolego nie jest do zawracania ani do skrętu w lewo na
        rondzie....
        • Gość: Niknejm Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: 5.1R2D* / *.pg.com 17.06.02, 08:12
          Gość portalu: mag napisał(a):

          > Za to ty wykazałeś się znajomością przepisów, "jadąc sobie dalej po rondzie"
          > prawym pasem". Prawy pas kolego nie jest do zawracania ani do skrętu w lewo na
          > rondzie....

          Z punktu widzenia KD Polokokt żadnego przepisu nie złamał, mógł tak jechać.
          Z punktu widzenia kultury jazdy... No, tego... nie bardzo...

          Pozdrawiam,
          Niknejm

    • Gość: Staruch Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.fys.sdu.dk 13.06.02, 18:13
      Ktos tu napisal
      ::::::::::::
      Nieprawda. Jezeli przed rondem nie ma "trojkata", wtedy obowiazuje zasada
      prawej
      reki - wjezdzajacy na rondo ma pierwszenstwo przed
      znajdujacym sie na nim.
      Nawiasem mowiac - z tego powodu wynika najwiecej
      nieporozumien przy jezdzie za
      granica. Czesto mowimy: "A w Bulgarii/Francji/Holandii to sa
      inne przepisy
      dotyczace jazdy po rondach" - nie sa inne, tylko my
      najczesciej traktujemy kazde
      rondo z zalozenia jako "rondo z trojkatem", bo takie sa
      napopularniejsze w
      Polsce... Patrzmy wiec na znaki!
      :::::::::
      ja to zrozumialem, ze ten ktos uwaza, ze np. we Francji wjezdzajacy na rondo ma
      pierwszenswto przed tym, co tam juz jest (bo prawa reka). Przeciez to kompletna
      bzdura. Ronda we Francji sa wlasnie takie jak nasze tronda z trojkatem!!!
      • Gość: Piotr Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.eurx.dupont.com 14.06.02, 10:25
        Gość portalu: Staruch napisał(a):

        > ja to zrozumialem, ze ten ktos uwaza, ze np. we Francji wjezdzajacy na rondo ma
        > pierwszenswto przed tym, co tam juz jest (bo prawa reka). Przeciez to kompletna
        > bzdura.

        "Ten ktos" napisal zeby patrzec na znaki, bo w zaleznosci od tego co pokazuja,
        obowiazuja rozne zasady przejazdu przez rondo.

        > Ronda we Francji sa wlasnie takie jak nasze tronda z trojkatem!!!

        He he, co wobec tego z rondem wokol Luku Triumfalnego w Paryzewie?

        pzdr

        • Gość: Staruch Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.fys.sdu.dk 14.06.02, 11:06
          Chcialem powiedziec, ze rondo we Francji wlasnie wyroznia sie od zwyklego
          skrzyzowania, bo gwalci powszechna francuzka zasade prawej reki! I w tym sensi
          jest takie jak nasze "rondo" z trojkatem. Nasze 2rondo bez trojkata" to jakies
          kuriozum. Nie wiem, hdzie one w ogole - sa poza kodeksem?
          • Gość: bodej Re: Pierwszenstwo na rondzie IP: *.lomac.net / 10.0.0.* 14.06.02, 11:32
            rondo bez znakow tylko wygladem przypomina rondo, a tak naprawde rzadzi sie
            zasadami skrzyzowania rownozednego, czyli zasada prawej reki.

            w tej sytuacji,ktora opisalem w pierwszym poscie, idiotyczne jest to, ze pojazd
            ktory znajduje sie juz na rondzie (tym klasycznym) nie musi wiedziec jakie byly
            znaki (podzial pasow ruchu) wiezdzajacych na rondo w innym miejscu, czyli, moze
            byc tak, ze pojad ktory nie powinien znajdowac sie na pasie zewnetrznym (jesli
            zamierza dalej kolowac) lamie przepisy, a ten z wewnetrznego, zakladajac ze
            przecina pas ruchu (ten zewnetrzny) po prostu go przepuszcza....
            wedlug mnie jest to pewne niedopatrzenie, albo idiotyczne zalozenie, ze wszyscy
            na rondzie wiedza jak wygladaja znaki (podzial pasow ruchu) na wszystkich
            drogach dojazdowych do ronda.
            Pol biedy, gdy jest to duze rondo i oznaczenia poziome sa namalowane, inna
            sprawa, gdy ronda sa na styk dla dwoch pasow i zadnych oznaczen poziomych nie
            am - a zdazylem zauwazyc ze takich rond jest calkiem sporo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka