Dodaj do ulubionych

Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!!

10.05.05, 01:55
W sobotę...po przyjeżdzie z zakupów. Tak godzinę po owym przyjeździe sąsiedzi
wala do jego drzwi, że mu sie auto pali! On zbiega i...z komory silnika
buchają jezory ognia. Trzy gasnice stłumiły pozar, a dogasiła go po 15
minutach Straż pożarna... Samochód raczej się do uzytku juz nie bedzie
nadawał. Klimatyzacja i odsuwany (częściowo) szklany dach też nie działa... A
samochód miał rok i 4 miesiace...
A mówiłem mu, żeby tego czegoś ze znaczkiem 307 nie kupował! Ale on sie uparł
na nówkę sztukę...nówke, bo to niby miało go znobilitować dodatkowo jako
lekarza z trzema specjalnosciami...pakowna, bo ma zone i dwoje dzieciaków.

A ja mu mówiłem żeby sobie kupił jakiegoś przyzwoitego dwu-trzylatka, no nie
wiem, choćby Audi A4 Avant, no z lekka brzydka Toyotę Avensis Combi...ale on z
tym 307. No i ma...Szczerze mu współczuję...ale mógł posłuchać rad kolegi.

No a teraz jestem ciekaw co na to Peugeot Polska i ubezpieczyciel.
Jestem ciekaw, bo jak wiadomo to nie jest pierwszy przypadek płonącego PEŻOTA!
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 02:05
      > Jestem ciekaw, bo jak wiadomo to nie jest pierwszy przypadek płonącego PEŻOTA!
      skąd wiadomo?
      lekarzowi w moim miescie spaliły sie kiedyś siedzenia w 406 bo nie wyłączył
      ich ogrzewania :)
      ale to było z 7 lat temu
    • greenblack Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 08:50
      > i odsuwany (częściowo) szklany dach też nie działa

      Kłamstwo. Ten dach nie jest w ogóle otwierany.
      • edek40 Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 09:27
        No i dlatego nie dziala.
        • fru.fru Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 10:19
          hm ciekawe, w "bialej" czesci jeuropy sprzedano afair 2 mln czysta siodemek..i
          jakos nikt o plonacych pugach nieslyszal..a przy tamtejszych organizacjach
          konsumenckich powinien... aha..ale tam super express nie wychodzi..
    • konrad.boryczko Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 08:54
      Mojemu znajomemu mechanikowi kiedys podczas naprawy zapalil sie pezo405 (1,9
      benzyna). Zeby zminimalizowac strate odkupil go od wlasciciela i do tej pory
      nim jezdzi. I do dzis nie wie co moglo byc przyczyna tego pozaru.
      pzdr.
    • mastodont1 Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 14:13
      Żałosny mały człowieczku zająłbyś się lepiej czymś pożytecznym (ale pewnie nie
      potrafisz) zamiast takie głupoty wymyslać.
    • dalenna Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 14:45
      człowieku! masz taką fanatazję, ze powinienes bajki zacząć pisać, ALE DLA
      DZIECI, an nie dla ludzi dorosłych i myślących. Biedaku, zżera Cię zazdrość o
      czyjąś 307-kę i wypisujesz takie bzdety, że aż mi Cię żal...:))) Ciekawe tylko,
      komu tak zazdrościsz..sąsiadowi czy koledze z pracy, o którym wiesz, że czyta
      posty na tym forum...:))))))))))))
    • dr.dildo Re: Do tych zaaferowanych wszystkich... 10.05.05, 15:20
      ...co tak baardzo sie przejeli cala sprawa.

      Samochod spalil sie naprawde - zdarzenie mialo miejsce w sobote na Zielonym
      Ursynowie.
      Szklany dach w SW faktycznie nie jest otwierany - moja pomylka - kolega
      zamierzal wczesniej dokonac zakupu 307 kombi, gdzie istnieje opcja szyberdachu.
      I jakos...zbyt chyba utkwilo mi to w pamieci...

      Faktem jest to, co potwierdzaja takze rzeczoznawcy PiMotu i PZMOT, ze w
      samochodach Peugeot 206 i 307 zaistniala wada konstrukcyjna ukladu elektrycznego
      a w zasadzie wada konstrukcji nadwozia polegajaca na nieprawidlowym
      odprowadzaniu wody, ktora moze zalewac pewne elementy ukladu elektrycznego
      znajdujace sie w oklicach przyszybia i krawedzi maski, a ktora to w konsekwencji
      i pewnych splotach okolicznosci doprowadzic do zwarcia instalacji elektrycznej.
      Wada ta prawdopodobnie ma takze wplyw na tendencje do szybszego od zakladanego
      przepalania sie zarowek szczegolnie w modelu 307.

      Faktem jest, ze 307 moze sie podobac - zreszta jak niemal kazdy Peugeot (choc
      rzecz jasna nie wszystkim), ale moim i nie tylko moim zdaniem jest to nadal
      samochod niedporacowany, o czym przekonal sie moj kolega.
    • siwy-55 Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 15:26
      eee tam ,prawie zawsze na jakim torze widzi sie plonace bolidy,o niebo lepsze
      od Peugeota ...
      • skyddad Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 16:09
        Koledzy,
        wedlug mnie to nie wina marki ani fabryki,tylko przepisow.
        Widzialem w wielu samochodach duzo ekstra instalacji wlasnie w kraju tzn w
        Polsce.Bylem zdziwiony ze te ekstra wychdzace kable z akumulatora nigdy nie
        przechodzily przez zadna mufe bezpiecznikowa.TU jest problem.U nas mozesz
        wszystko zakladac ale na kazdy kabelek mufka i bezpiecznik i po problemie i
        nawet gasnicy nie trzeba.Inaczej kontrola roczna nie pusci.
        Czy ten Twoj ukochany Peugeot 307 SW mial jakos ekstra aparature
        naglasniajaca................?
        Pzdr.Sky.
        • dr.dildo Re: Jesli chodzi o... 10.05.05, 16:27
          skyddad napisał:


          > Czy ten Twoj ukochany Peugeot 307 SW mial jakos ekstra aparature
          > naglasniajaca................?


          Jesli chodzi 307 SW kolegi (nie mój, tym bardziej ukochany :))), ktory splonal,
          to nie posiadal on zadnej ponad standardowej aparatury naglasniajacej.
        • skyddad Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 10.05.05, 16:30
          Dlaczego sie pala to proste.Podlacza sie wszystko co sie podoba do
          akumulatora.Niby nic ale jakich sie uzywa kabli najczesciej glosnikowych,sa
          tanie i dlugie.To jest problem instalacja 12V w samochodzie musi miec
          kable 'nie tylko o pewnej opornosci izolacji ale musi byc odpornma na
          temperature.Inaczej w komorze silnikowej nie wolno innych kabli montowac gdyz
          po jakim czasie wystapi zwarcie i jezeli niema na kablu bezpiecznika, odrazu
          jest pozar.Pzdr.Sky.
        • siwy-55 Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 14.06.05, 17:57
          Peugeot w Szwecji wzywa na bezplatne kontrole 307-ki 13 832 Pgt.307 z roku
          produkcji do czerwca 2003 , w Dani i Szwecji splonelo 9-c aut w Dzani i nieco
          wiecej w Szwecji, powodem samozaplonów wedlug Peugeot sa : zwarcia el.przy
          pompie servo i pompie spryskiwacza szyb ,wedlug producenta w/wm el-kontakty nie
          znosza skandynawskiego wilgotnego klimatu i soli w okresie zimowym.
          Wedlug jednego z wlascicieli Pgt.307 SW - odstawil auto do garage o godzinie
          19:00 a uuto zapalilo sie o ok.godziny 01:00 w nocy , ludzie boja sie zostawiac
          swoje pieski w autach przed sklepami/parkingami ,równiez zostawiac w aucie
          dzieci nawet na kilka minut.
          Napiszcie z jakich powodów i w jakich okolicznosciach zapalily sie wasze 307-ki
          czy Peugeot Polska tez tak dobrze wlascicieli "zapalniczek" potraktowal,czy sa
          ogolnokrajowe wezwania na darmowa kontrole i usuniecie bledu .
          Podaje linki z "Afton Bladet"

          www.aftonbladet.se/vss/bil/story/0,2789,659547,00.html
          www.aftonbladet.se/vss/bil/story/0,2789,659507,00.html
    • chris62 Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 11.05.05, 09:56
      A póki co w Kobiórze na trasie Bielsko-Katowice płonie Fiat Stilo.
      • czesiu71 Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 11.05.05, 10:00
        dwa lata temu pod moimi oknami doszczętnie spłonął Peugeot 405. To chyba
        łatwopalne auta.
        • skyddad Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 11.05.05, 10:05
          Dawniej w Szwecji tez plonely auta,powod dziurawe cieknace tanki.Park
          samochodowqy byl wsciekle stary i przerdzewialy.Obecnie sie odmlodzil lepsze
          zabezpieczenia i sie trzyma i nic nie pali.takze moja teoria z kablami nie
          odpowiednimi i brakiem bezpiecznikow ma chyba jakis sens.Pzdre.Sky.
    • konradw Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 11.05.05, 10:22
      Czytam tak posty na temat spalenia sie 307 i innych peżotów i tak sę
      zastanawiam. Spaliły się samochody, nie jeden a kilka i to nie byle jakie a
      peżoty, które mimo zdania polaków o nich mają wyrobioną markę. Takie zdarzenie
      powinno poruszyć naszą opinię publiczną a tu cisza!!! Jedynie SE napisał
      artykuł, a jaki jest poziom i wiarygodność tej gazety wszyscy wiedzą. Inne
      gazety nie zamieściły o tym fakcie nawet wzmianki, ani jedno czasopismo
      motoryzacyjne nie poświęciło temu zdarzeniu choćby malutkiej ramki.
      A najlepsze jest to, że dopóki SE nie napisał o palących się peżotach na forum
      (tym i innych) była też cisza, a tu nagle koedze sie spaliła 307, koledze
      kolegi się spaliła, ktoś sobie przypomniał że x lat temu też widział palącego
      się peżota.
      Ciekawe jeśli SE napisze że merole w powietrze wylatują, jakie historie się na
      forach na ten temat pojawią???
    • siwy-55 Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 11.05.05, 11:13
      dr.dildo 10.05.2005 01:55


      W sobotę...po przyjeżdzie z zakupów. Tak godzinę po owym przyjeździe sąsiedzi
      wala do jego drzwi, że mu sie auto pali! On zbiega i...z komory silnika
      buchają jezory ognia. Trzy gasnice stłumiły pozar, a dogasiła go po 15
      minutach Straż pożarna... Samochód raczej się do uzytku juz nie bedzie
      nadawał.
      --------------------------------------------------------------------------------

      ... "puscilem" Twoj wpis na Forum Polonia Info, w szwecji zaden francuz nie
      splonol od lat 70-tych ,- przypomni posiadaczom francuzow ze na "beczce z
      prochem" jezdza ,,, albo powiedza ; jaki wlasciciel takie auto .
    • dr.dildo Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 13:16
      ...postaram sie jak najszybciej o zdjecia auta. Kolega wlasnie takowe wykonal na
      potrzeby swojej skargi do Peugeot Polska... Postaram sie je jak najszybciej
      gdzies podwiesic...
      • konradw Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 13:43
        dr.dildo, ale nie naskakuj tak już na dalenne, bo jeśli dobrze widziałem to
        owszem skrytykowała Twój wpis, ale to Ty pierwszy użyłeś wulgarnego
        słowa: "ci..". A skoro o psychologicznych problemach mówimy...to Twój nick może
        wiele powiedzieć, chyba że nie wiesz co oznacza słowo "dildo"

        Bez obrazy ale nie lubię jak się w sposób chamski zwraca do kobiet.
        • dr.dildo Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 14:44
          konradw napisał:

          > dr.dildo, ale nie naskakuj tak już na dalenne, bo jeśli dobrze widziałem to
          > owszem skrytykowała Twój wpis, ale to Ty pierwszy użyłeś wulgarnego
          > słowa: "ci..".


          Co do slowa "ci(.)po"...Coz wypelnienie (.) zostawilem czytajacemu. Mi np
          chodzilo o "ty ciapo" a dalej w domysle nie wiesz a pierniczysz...
          A ze wa, "ci...." kojarzy sie tak a nie inaczej...no to wybacz.... :)

          >A skoro o psychologicznych problemach mówimy...to Twój nick może
          > wiele powiedzieć, chyba że nie wiesz co oznacza słowo "dildo"

          Bez obaw - wiem co to "dildo"....a brzmienie tego slowa bawi mnie setnie - stad
          ten nick.
          >
          > Bez obrazy ale nie lubię jak się w sposób chamski zwraca do kobiet.


          A ja nie lubie jak ktos - w tym wypadku kobieta bezpodstawnie zarzuca mi
          klamstwo, robi ze mnie idiote i robi to w sposob bynajmniej malo kobiecy. Czemuz
          to nie mozna sie odszczekac? Kobiety potrafia byc bardziej okrutne od mezczyzn.



          • konradw Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 14:51
            dobra, dobra nie tłumacz się

            a co do "dildo" to chyba nie bawi Cię słowo ale zabawa tym "urządzeniem"...
            • dr.dildo Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 15:04
              konradw napisał:

              > dobra, dobra nie tłumacz się
              >
              > a co do "dildo" to chyba nie bawi Cię słowo ale zabawa tym "urządzeniem"...

              Bynajmniej...
              Ale urozmaicenie zabaw z kobietkami to juz bardziej.


              A skad u ciebie takie zainteresowanie? Praktykujesz na sobie?
              • konradw Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 15:08
                Nie, ale Ty praktykujesz, przyznałeś się:

                "Ale urozmaicenie zabaw z kobietkami to juz bardziej"

                Rozumiem że jeden koniec kobitce wkładasz a drugi sobie w 4 litery buhahahaha

                Idź gościu bo już Ci pomysłów brakuje.
                • dr.dildo [...] 11.05.05, 15:17
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • konradw Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 15:19
                    Nie denerwuj się tak bo Ci ciśnienie podskoczy...

                    • dr.dildo Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 15:29
                      konradw napisał:

                      > Nie denerwuj się tak bo Ci ciśnienie podskoczy...
                      >

                      Ha!
          • wpr_pl [...] 11.05.05, 14:54
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • wpr_pl Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 16:08
              dr.dildo napisał:
              > to nie mozna sie odszczekac? Kobiety potrafia byc bardziej okrutne od mezczyzn.

              powiedzial szanowny dr o seksistowskim nicku
              • dr.dildo Re: Do niedowiarkow... 11.05.05, 16:12
                wpr_pl napisał:

                > dr.dildo napisał:
                > > to nie mozna sie odszczekac? Kobiety potrafia byc bardziej okrutne od mez
                > czyzn.
                >
                > powiedzial szanowny dr o seksistowskim nicku

                Dla kogo seksistowski, dla tego seksistowski. Troszku wiecej tolerancji kolego
                (ewentualnie kolezanko).
                Sa kobiety, ktore...a co zreszta bedze ci tlumaczyl...szkoda czasu.

                Milego dnia, bo akurat nasza dyskusja nad dildo nie niesie ze soba niczego
                konstruktywnego.

                Pozdro!
                >
    • dr.dildo [...] 11.05.05, 14:38
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ubersztumperumper TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓWKĘ?? 11.05.05, 15:03
        Problem zauważyłem dużo wczesniej niż wy i Super Expres
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=23273150
        • ubersztumperumper Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 15:04
          I odpowiedź...

          "Płoną, bo są źle zaprojektowane
          Zła konstrukcja nadwozia peugeotów 307 powoduje, że nawet po niewielkim deszczu
          woda - zamiast wypływać na zewnątrz - zalewa instalację elektryczną i dostaje
          się do żarówek reflektorów. Wilgoć prowadzi do zwarcia i może powodować pożary
          peugeotów - to wnioski z ekspertyzy rzeczoznawcy PZMot.

          Od kilku dni urywa się telefon w redakcji "Super Expressu". Dzwonią właściciele
          peugeotów, które same się zapaliły.

          Palą się żarówki
          Dzięki naszym Czytelnikom wiemy, że najczęściej palą się peugeoty 206 i 307.
          Zwykle w czasie postoju zapala się "coś" w komorze silnika. Wielu
          właścicieli "307" narzeka na bardzo często przepalające się żarówki. Jednemu z
          nich po zwarciu w reflektorze zaczęła tlić się instalacja elektryczna!
          Postanowiliśmy pójść tym tropem.

          - W moim samochodzie przepaliło się już ponad 20 żarówek, a ma tylko cztery
          lata - mówi Jan Kurnik z Warszawy, właściciel feralnego auta. O ustalenie
          przyczyny awarii poprosiliśmy inż. Ryszarda Ciechańskiego, rzeczoznawcę z
          PZMot.

          Samochód został poddany próbie szczelności, czyli został polany niewielką
          ilością wody. Można to porównać do przelotnego deszczu. W innych samochodach
          woda z przedniej szyby wpływa pod maskę silnika i dwoma rynienkami - po lewej i
          prawej stronie komory silnika - wypływa na zewnątrz. W peugeotach wpada zaś do
          środka i zalewa elementy instalacji elektrycznej, bo są źle skonstruowane.

          Peugeot milczy jak grób
          - Z prawej strony auta woda zalewa wiązkę elektryczną i kable, które nie mają
          izolacji. Po lewej zbiera się na obudowie reflektora i cieknie do środka.
          Wilgoć może spowodować zwarcie elektryczne - mówi Ryszard Ciechański.

          Peugeot Polska poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie. Koncern nie
          odpowiedział.

          Nasz apel!
          "Super Express" apeluje do firmy Peugeot. Skoro wykazaliśmy, gdzie tkwi
          przyczyna pożarów, to koncern powinien w końcu przebadać swoje samochody. A
          właścicielom peugeotów, które mogą się same spalić, dać bezpieczne auta.

          Inż. RYSZARD CIECHAŃSKI, rzeczoznawca PZMot:
          - Woda dostaje się do komory silnika, dlatego zalewane są wiązki elektryczne.
          Powstała wilgoć może być przyczyną występowania zwarcia w instalacji
          elektryycznej samochodu."

          se.com.pl/se/index.jsp?
          place=subSpecial&news_cat_id=40&news_id=54537&scroll_article_id=54537&layout=1&p
          age=text&list_position=1
        • dr.dildo Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 15:05
          ubersztumperumper napisał:

          > Problem zauważyłem dużo wczesniej niż wy i Super Expres
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=23273150

          Otoz to...ale co niektorzy tutaj...ech...szkoda gadac...
          • mamlas.1 Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 15:13
            Potwierdzam z przepalającymi sie żarówkami - zainteresował mnie ten problem i
            faktycznie nadzwyczaj często da sie zauważyć półślepe 307
        • konradw Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 15:28
          Nie twierdzę że peżoty są najlepsze i Wy wszyscy nie macie racji.
          Wiadomo, że opinie biorą się albo z własnych doświadczeń, albo z tego co się
          usłyszy lub przeczyta (nie zawsze źródła są wiarygodne).

          Moja opinia o 307 jest jak najlepsza, ponieważ użytkuję taki samochód i nie mam
          z nim najmniejszych problemów. Co więcej w tym samym budynku gdzie pracuję
          mieści się inna firma, której 2 pracownikó też ma 307. U mnie pod domem parkują
          też 2 307. Jak kupowałem swojego peżota porozmawiałem sobie z użytkownikami
          tych 307 i wszyscy wypowiadali sie w samych superlatywach. To mnie w sumie w
          pewnym stopniu przekonało do kupna bo oczywiście wcześniej znałem opinie o
          peżotach i miałem sporo wątpliwości.

          Wsystkie te 4 peżoty + mój nigdy nie miały problemów z żarówkami ani nic im się
          nie tliło pod maską. Mam nadzieję że tak będzie dalej :))))

          Dlatego bronię 307, bo mam same pozytywne doświadczenia i nikt ze znanych mi
          użytkowników owych samochodów też nie psioczy na nie.

          Pozdrawiam
          • dawny_ubek Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 15:37
            No kolego to sobie chwal,obawiam sie jednak że to skończy sie wieeeelkim
            ogniskiem... Szczególnie biorac pod uwagę,że to wada konstrukcyjna,wiec dotyczy
            WZYSTKICH egzemplarzy.Wyrok jest tylko kwestią czasu,zaleznie od okoliczności.
            Ale oczywiście tego nie zyczę.
            • konradw Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 15:44
              Zastanawiam sie tylko nad jednym.

              307 jest na rynku od 2001 r. Skoro to wada konstrukcyjna to spalonych
              czy "ślepych" samochodów tego typu powinno być kilkaset. A tu raptem jest kilka
              i to dopiero zaczęły się palić od chwili ukazania się artykułu w SE.
              • dawny_ubek Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 15:56
                Bo w jednych palą sie żarówki,w innych całe nadwozia.W jeszcze innych nie pali
                sie nic.Ale jak na te grube paredziesiąt tysiecy jakie trzeba wydać na te
                samochody,taka gra w kotka i myszkę wcale by mnie nie bawiła.Jest tyle innych
                samochodów,w które można bezpiecznie zainwestować - wiec po co nabawiać sie
                niepotrzebnie siwych włosow?!
                PS.Centrala Peugeota nie może dłużej ukrywać całej sprawy.Podobno jeszcze na
                ten miesiac planują jakąś konferencję prasową,ale nie bardzo wiem co chcą tym
                osiągnąć;o żadnej akcji serwisowej nie ma mowy bo to NIEUSUWALNA wada
                konstrukcyjna...
                A może dostaniesz nowy egzemplarz?
                W tej sytuacji tylko tego mogę Ci zyczyć...
                • konradw Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 15:59
                  "Bezpiecznie zainwestować" powiadasz, hmmm, pewnie bezpiecznie do czasu aż SE
                  napisze że coś jes bee w Focusie, Civicu albo innym samochodzie :))) (taki mały
                  żarcik na koniec pracy)

                  Pożyjemy zobaczymy.
                  • ubersztumperumper Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 16:05
                    Stary,jesli nie wierzysz to sie przyjrzyj mijanym 307 na drodze.Może faktycznie
                    ty akurat masz jakieś przedziwne szczescie,ale z opinii samych uzytkowników a
                    także wlasnych obserwacji można łatwo wywnioskować że to nie jest żadna
                    bujda.Nawet jesli spaliłby sie tylko 1 egzemplarz na 1000 a tylko w jednym na
                    100 notorycznie padałyby żarówki - chciałbyś być tym "szczęśliwcem"???
                    I jeszcze jedno - faktycznie,podobny problem zauważyli wlaściciele Focusów
                    (pierwsza generacja,ale wersja po faceliftingu),z tym że tam kończy sie tylko
                    na przepalonych żarówkach.
                    Cżó,wyprodukowanie superbezpiecznego,superoszczędnego samochodu kosztuje,wiec
                    żeby utrzymać ceny na w miare przystepnym poziomie trzeba oszczedzać na czymś
                    innym...
                    Pozdrawiam
                    • konradw Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 16:10
                      No właśnie obserwuję i to intensywnie bo o tych żarówkach już wcześniej
                      czytałem i jakoś nie mogę się dopatrzeć "ślepych" 307.

                      Może faktycznie mam dziwne szczęście :)
                  • skyddad Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 16:06
                    A moze ktos zarobil i dali nieodpowiednie okablowanie.Mam na mysli wspominiana
                    izolacje.Mogl byc blad montazowy tzn zalozono wiazki wykonane z wadliwych
                    kabli,lub wiedziasno o tym i odzialy Pegeuota tez ale teraz sie rumienia i
                    nadrabiaja mina ,wszystko mozliwe apraktycznie nic nikt nie wie.Pzdr.Sky.
                    • james_bond_007 Re: TO NIBY CZEMU CO DRUGI 307 MA PRZEPALONĄ ŻARÓ 11.05.05, 18:17
                      A Aston Martiny sie nie palą - chyba że Dr.Zło trafi weń rakietą

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      JAMES BOND POWRÓCI W INNYM WĄTKU
                      • siwy-55 PANOWIE , WYLUZUJCIE SIE ... 11.05.05, 19:35
                        Proponuje odejscie od tradycyjnej kultury polskiej i nieuzywanie "laciny" ,
                        nie bedziemy puzniej pokazywac dasow panienek z dobrych domow , co Wy na to ?
                        • skyddad Re: PANOWIE , WYLUZUJCIE SIE ... 11.05.05, 20:06
                          Wiecie jak sie uczy sprzedawce.
                          Nie pomagaja prosby, grozby,zlorzeczenia i ladny usmiech to sie poprostu omija
                          salony dalekim lukiem i nic nie mowi.W tedy nie pomoze reklama jak zade'n
                          klient sie nawet nie zainteresuje ta marka.
                          Po Waszych listach smiem twierdzic ze Pegeuot sprzedaje w Polsce wadliwa
                          produkcje.Dlaczego tych problemow niema w Skandynawi?
                          Pzdr.Sky.
                          • siwy-55 Re: PANOWIE , WYLUZUJCIE SIE ... 12.05.05, 12:55
                            skyddad napisał:

                            > Wiecie jak sie uczy sprzedawce.
                            > Nie pomagaja prosby, grozby,zlorzeczenia i ladny usmiech to sie poprostu
                            omija
                            > salony dalekim lukiem i nic nie mowi.W tedy nie pomoze reklama jak zade'n
                            > klient sie nawet nie zainteresuje ta marka.
                            > Po Waszych listach smiem twierdzic ze Pegeuot sprzedaje w Polsce wadliwa
                            > produkcje.Dlaczego tych problemow niema w Skandynawi?
                            > Pzdr.Sky.
                            --------------------------------------------------------------------------------

                            ... moze dlatego,ze w Polsce samochod oddaje sie na warsztat gdy cos "nawali"
                            a skoro sie "kula" to od warsztatow z daleka ,,, w tym problem ????
    • substance mógl sobie kupic cos japońskiego 12.05.05, 17:33
      a nie upierac sie na rzacha z zabolandii powszechnie wiadomo ze tam to
      samochody mozna tylko uzytkowac natomaist zadna zaba dobrze gruchota noie
      poskłada...wpólczucia.
      mój znajomy kupil sobie peugota ...no chlopak gryzie lape bo ma wydaki a
      mówiełm zeby juz nawet w jakis złom niemiecki sie wepchnal no ale on
      zre "podoba mi sie" no to masz
    • klatka_schodowa samozapłon? 12.05.05, 17:39
      Mojemu znajomemu spalił sie niedawno trzymiesieczny Fiat Punto. trzech
      rzeczoznawców orzekło, że to był samozapłon.
      • cc_2004 Re: no i coś narobił? (do autora wątku) 13.05.05, 16:41
        motoryzacja.interia.pl/news?inf=622948
    • primordial Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 14.05.05, 17:18
      Kiedys,jak szukalem auta to bralem tez Pedzia 307 pod uwage. Dlatego udalem sie
      do salonu Pedzia w Poznaniu (ten w Suchym Lesie) na jazde probna. Bylo OK.
      Ale... juz wychodzac z salonu,a pamietajac o micie awaryjnych 307ek zajrzalem do
      serwisu, drzwi obok. Na 7 aut w sali, 5 to byly 307. Zapytalem majstra,czy te
      307ki sa tak awaryjne jak mowia.
      I on wlasnie powiedzial,ze nie,ze najczesciej maja problem z nieprawidlowym
      zalozeniem alarmu. Podobno wiekszosc monterow prowadac kabel od czujki alarmu
      wierci dziurke na skroty w miejscu, gdzie potem woda ma dostep do elektryki.
      Samo zwarcie nastepuje dlugi czas po zalozeniu alarmu,tak ze klient nie laczy ze
      soba tych wydarzen. A czasem w ogole nic sie nie stanie,bo to troche sprawa losu.
      Nie wiem,na ile to prawda. Tak mi mowili w ASO Pedzia w Suchym Lesie dwa lata temu.
      • siwy-55 Re: Koledze spalił się Peugeot 307 SW!!! 14.06.05, 17:59
        --------------------------------------------------------------------------------
        Peugeot w Szwecji wzywa na bezplatne kontrole 307-ki 13 832 Pgt.307 z roku
        produkcji do czerwca 2003 , w Dani i Szwecji splonelo 9-c aut w Dzani i nieco
        wiecej w Szwecji, powodem samozaplonów wedlug Peugeot sa : zwarcia el.przy
        pompie servo i pompie spryskiwacza szyb ,wedlug producenta w/wm el-kontakty nie
        znosza skandynawskiego wilgotnego klimatu i soli w okresie zimowym.
        Wedlug jednego z wlascicieli Pgt.307 SW - odstawil auto do garage o godzinie
        19:00 a uuto zapalilo sie o ok.godziny 01:00 w nocy , ludzie boja sie zostawiac
        swoje pieski w autach przed sklepami/parkingami ,równiez zostawiac w aucie
        dzieci nawet na kilka minut.
        Napiszcie z jakich powodów i w jakich okolicznosciach zapalily sie wasze 307-ki
        czy Peugeot Polska tez tak dobrze wlascicieli "zapalniczek" potraktowal,czy sa
        ogolnokrajowe wezwania na darmowa kontrole i usuniecie bledu .
        Podaje linki z "Afton Bladet"

        www.aftonbladet.se/vss/bil/story/0,2789,659547,00.html
        www.aftonbladet.se/vss/bil/story/0,2789,659507,00.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka