Dodaj do ulubionych

frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty

24.05.05, 08:32
do pracy dojeżdżam 4 pasmówką, niestety wielu dojeżdża tylko lewym pasem i
zgodnie z przepisami 70 km/h. czy codziennie od rana muszę się wkurzać, czy
nie ma prawego pasa. i tak to u nas wygląda. na pohybel lewopasiakom.
Obserwuj wątek
    • cinkciarzyna Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 08:36
      silikoplast napisał:

      > do pracy dojeżdżam 4 pasmówką, niestety wielu dojeżdża tylko lewym pasem i
      > zgodnie z przepisami 70 km/h. czy codziennie od rana muszę się wkurzać, czy
      > nie ma prawego pasa. i tak to u nas wygląda. na pohybel lewopasiakom.

      Jutro weź ze sobą sztucer i strzelaj do nich!
    • lucyperek2 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 08:42
      Polaczek jako ciężki frustracik musi w jakiś sposób podnieść poczucie własnej
      dumy i choć przez chwilę chce przestac czuć się goownem. Obecność na lewym pasie
      daje mu poczucie bycia lepszym, poczucie uczestnictwa w klubie szybszych itd. I
      stąd mamy na co dzień strucle turlające się z ledwością lewym pasem. A może by
      tak zrobić w Polsce ruch lewostronny ? Ja juz od dawna dla spokoju ducha jeżdżę
      prawym pasem bo on jest najszybszy !
      • wilk.uszatek [...] 24.05.05, 10:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lucyperek2 [...] 24.05.05, 10:43
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • elvispresley Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 11:04
            Panienki, nie mnie przyjmować Wasz ton rozmowy.
            Ustalmy jesnak jedno: autor tego postu w najlepszym wypadku jest agresywnym
            kierowcą przekraczającym przepisy, w najgorszym - kierowcą który nie ma pojęcia
            o przepisach ruchu drogowego. To samo Wy. Nie ma żadnego obowiązku jechania
            prawym pasem na terenie zabudowanym bo wszystkie pasy są tu równe. W mieście
            nie obowiązuje taki przepis. Bylby absurdalny. Ruszcie troszku glowami. Jak
            ktoś chce jechać 120kmh - viel Spass - ale niech nie wymaga lamania przepisów
            od innych.
            • tjaktoj Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 11:50
              I znów pora na cytat Foresta Gumpa, "Masz prawo być debilem ale nie rób z
              siebie głupka"
              >Nie ma żadnego obowiązku jechania
              > prawym pasem na terenie zabudowanym bo wszystkie pasy są tu równe. W mieście
              > nie obowiązuje taki przepis. >
              Odszczekam żeś jest głupi jak zacytujesz przepis z PoRD.
              • elvispresley Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 15:17
                Spójrz kilka postów niżej. Nie mam czasu na szperanie w KRD. Mówię o kulturze i
                zdrowym rozsądku. To on jest nadrzędny w stosunku do prawa. Bo jak mnie i
                rodzinę jakiś pajac zabije to co mi z tego, że mialem rację?
                • p-iotr Re: Aleś synku przywalił ! 25.05.05, 10:08

                  Nie masz racji, panie Elvis
            • silikoplast Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 12:01
              toś presley błysnął - w Polsce obowiązuje ruch prawostronny i co z tego wynika,
              w możliwie każdej sytuacji pojazd powienien jechać na prawym pasie. jest to
              może trudne dla kogoś kto nie ma pojęcia o ruchu drogowym, ale niestey to
              jedyna prawidłowa wykładnia. nie jestem agresywnym kierowcą, chce po prostu
              normalności, prawy pas wolny, jadę z prawej, oojętnie czy 50 czy 100,
              wyprzedzam jadę na lewy i po manewrze wracam na prawy, to wszystko. czy to
              naprawdę jest tak skomplikowane. niestety jak widzę jak na autostradzie w
              Poznaniu jak pomyka sobie gościu 90 na lewym pasie to mi lekko ciśnienie rośnie.
              • jocek1 Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 12:07
                silikoplast napisał:

                niestety jak widzę jak na autostradzie w
                > Poznaniu jak pomyka sobie gościu 90 na lewym pasie to mi lekko ciśnienie
                rośnie
                > .

                Nie powinno Cię to obchodzić jeżeli jedziesz sobie spokojnie swoim prawym
                pasem ;-P
                Poza tym bardzo rzadko spotyka sie znaki nakazu jazdy z predkościa rzędu
                100km/h ;-P
                Jeżeli facet jedzie 90 na ograniczeniu do 130, to ma takie prawo.
                Przestrzeganie prawa wprowadza do życia nieoceniony element spokoju ;-)
                • silikoplast Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 14:16
                  niestety przez takie myślenie ludzie myślą, że lewym wolno jechać, nic bardziej
                  mylnego, zgodnie z przepisami on musi jechać prawym. jocku1 nie wprowadzaj
                  ludzi w błąd, a jeżeli twierdzisz, że tak ma być, to napisz gdzie znalazłeś
                  taki przepis, lub po prostu go zacytuj, a nie podpierasz się swoją kulawą
                  wiedzą.
                  • jocek1 Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 14:33
                    silikoplast napisał:

                    > niestety przez takie myślenie ludzie myślą, że lewym wolno jechać, nic
                    bardziej
                    >
                    > mylnego, zgodnie z przepisami on musi jechać prawym.
                    zupełnie tak samo jak Ty. Jeżeli zawadzał Ci jadąc 90 po lewym pasie, to raczej
                    nie jechałeś prawym pasem i akurat wziąłeś sie za wyprzedzanie. Gdybyś jechał
                    po prawym i chciał wyprzedzić - Twoja argumentacja byłaby inna. Jezeli prawy
                    był, a Ty jechałbys po prawym - nie musiałbyuś zmieniac pasa na lewy.
                    Zachował sie dokładnie tak samo jak Ty - permanentna jazda lewym pasem ;-(

                    jocku1 nie wprowadzaj
                    > ludzi w błąd, a jeżeli twierdzisz, że tak ma być, to napisz gdzie znalazłeś
                    > taki przepis, lub po prostu go zacytuj, a nie podpierasz się swoją kulawą
                    > wiedzą.

                    nie podlega wątpliwości, ze powinien jechac prawym pasem. I ten wątek pomijam,
                    podobnie jak uczyniłem to wcześniej. Jezeli zaś w watpliwość poddajesz moja
                    argumentację, że nie nie ma obowiązku jazdy z maksymalna dozwoloną prędkością
                    na danym odcinku drogi, która to prędkość mieści sie w granicach rozsądku dla
                    danego typu pojazdu, a myslę że 90 km/h na autostradzie dla samochodu osobowego
                    jest taka prędkością, to pozwól, że bedę Cię prosił o argumentację, ze to co
                    zrobił kierowca tego samochodu było niezgodne z prawem.

                    • gal_ja Re: Aleś synku przywalił ! 27.05.05, 11:24
                      Oczywiście jest zgodne z prawem. Można jechać z prędkością niższą niż
                      maksymalnie dopuszczalna nawet lewym pasem. Pod warunkiem, że prawy pas jest
                      zajęty. Bo jak nie jest, to jest to niezgodne z prawem.
                      Podobnie, zgodne z prawem jest:
                      - niewpuszczanie oczekujących na włączenie się do ruchu lub z drogi
                      podporządkowanej (przepraszam: "jazda drogą uprzywilejowaną" a
                      nie "niewpuszczanie") ,
                      - omijanie lewym pasem stojących na prawym pasie przy zwężeniach jezdni i
                      wciskanie się na początku kolejki (przepraszam: "zmiana pasa w miejscu zwężenia
                      zgodnie ze strzałkami na jezdni" a nie "wciskanie się"),
                      - wepchnięcie się na parkingu na miejsce na które czeka ktoś inny (widać), ale
                      nie może wjechać w tym momencie bo przepuszcza samochód, który właśnie zwalnia
                      to miejsce (przepraszam: "skorzystanie z wolnego miejsca parkingowego" a
                      nie "wepchnięcie się") ,
                      - jazda dwupasmówką z prędkością 60,0001 km/h lewym pasem równolegle do innego
                      samochodu jadącego z prędkością 60km/h na prawym pasie
                      (przepraszam: "wyprzedzanie" a nie "jazda")
                      - itd. itp.

                      Wszystko zgodne z prawem. Tylko nieuprzejme, żeby nie powiedzieć chamskie.

                      Pzdr.
                      Gal
              • margala >>>>>lewy<<<<<<<prawy& 25.05.05, 14:07
                silikoplast napisał:

                > toś presley błysnął - w Polsce obowiązuje ruch prawostronny i co z tego
                wynika,
                >
                > w możliwie każdej sytuacji pojazd powienien jechać na prawym pasie.

                skoro twierdzisz, że "w możliwie każdej sytuacji pojazd powienien jechać na
                prawym pasie", to jeździj prawym pasem i nie narzekaj, że ktos jeździ lewym.
            • gieroy_asfalta Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 18:31
              ciągła jazda lewym pasem jest niedozwolona! Pomiędzy terenem zabudowanym a
              niezabudowanym jest taka róznica , że na zabudowanym wolno wyprzedzać prawym
              pasem.
          • filut Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 14:10
            lucyperek2 napisał:
            .....Niestety goowno zawsze zostanie goownem.
            >
            Tu masz 100% racji. Spójrz w lustro, to zobaczysz jak wygląda eksporowane
            zakompleksione g...o :(((((
            • lucyperek2 Re: Aleś synku przywalił ! 24.05.05, 19:22
              > Tu masz 100% racji. Spójrz w lustro, to zobaczysz jak wygląda eksporowane
              > zakompleksione g...o :(((((

              Nie wiem skąd ci się wziął ten pomysł z kompleksami. To nielogiczne. Jakbym je
              miał to właśnie sam snułbym się lewym pasem pokazując paluszek każdemu, kto
              prosi mnie o zjechanie na prawo. Właśnie ja nie widze w tym żadnego problemu.
              Bywa że na dużych odcinkach katowickiej jadę lewym bo na prawym spore koleiny.
              Ale ciągle obserwuję droge za sobą i jak ktos nadlatuje to odpowiednio wcześniej
              zjeżdżam i robię mu miejsce. To takie trudne ? Korona ze łba spada ? Własnie
              zakompleskiony polaczek zrobi odwrotnie.
    • silikoplast Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 08:48
      ale szukałem uzasadnienia, może dziury, może koleiny, nic takiego, droga jest
      nowa, po prostu jadę po lewej i możecie mi polizać. a może ktoś się przyzna, że
      tak jeździ i rozsądnie wytłumaczy dlaczego tak robi?
    • ice_ice Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 09:07
      Jeśli jadą zgodnie z przepisami, to co Cię to obchodzi, Ty piracie drogowy?
      Przepisy są od tego, aby sie ich trzymać. Jakies powód ograniczenia prędkości w
      takim miejscu musi być.
      • tjaktoj Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 09:25
        To trzymaj się przepisów i jedź prawym pasem przy prawej krawędzi jezdni.
        Jazda lewym pasem nie wynikająca z faktu wyprzedzania czy dojazdu do pasa dla
        lewoskrętu jest niezgodna z przepisami prawa o ruchu drogowym.
        • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 11:05
          Na terenie zabudowanym? To pokaż mi taki przepis miszczu. Przecież to absurd!
          • jocek1 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 11:16
            > Na terenie zabudowanym? To pokaż mi taki przepis miszczu

            A może Ty, na poparcie swoich wątpliwości co do znajomości PRD adwersarza
            pokażesz przepis, który uprawomocnia Twoje twierdzenie? ;-P
            • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 11:28
              Nie ma takiego przepisu. I to jest dowód. Nie jest też napisane, że ostro
              hamując z dużej pręskości poza terenem zabudowanym powinieneś wlączyć awaryjne.
              Nie jest tez napisane, że używanie awaryjnych do "dziękowania" jest zabronione.
              Nie jest też napisane, że któryś pas jest szybszy a któryś wolniejszy. Co jeśli
              ktoś skręca w lewo? Ma jechać prawym pasem? A jak jedzie prosto to ma jechać
              prawym pasem? Wystarczy chyba ruszyć glową, że w ruchu miejskim jakieś miganie
              światlami, zjeżdżanie z drogi itp. polskie zwyczaje dnia codziennego to po
              prostu chamstwo i psychosomatyczny zespól zwany brakiem przystosowania do życia
              w spoleczeństwie. Nie chce mi się na tym forum szczerze mówiąc gadać.
              Miejsce gdzie większość to pajace narzekające na wszystko i wszystkich i
              chwalące się swoimi zlomami i ile to nimi wyciągają i jacy z nich kozacy.
              Ludzie giną przez takich bandytów. Ale nawet te slowa nic tu nie zmienią. I chu.
              • jocek1 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 11:42
                elvispresley napisał:

                > Nie ma takiego przepisu.
                W takim wypadku kpiace podawanie w wątpliwość prawa jest nie na miejscu ;-(

                Nie jest też napisane, że ostro
                > hamując z dużej pręskości poza terenem zabudowanym powinieneś wlączyć
                awaryjne.
                IMHO przy ostrym hamowaniu nie chciałbym zajmować sie dodatkowo włączaniem
                awaryjnych. Nie każdy samochód robi to automatycznie. Poza tym w PRD istnieje
                takie słowo-wytrych jak dostosowanie prędkosci do warunków jazdy. Obojetne
                jest, czy odnosi sie do tego przed Tobą, Ciebie, czy tego za Tobą ;-)
                Poza tym jeszcze zasada ograniczonego zaufania ...

                >
                > Nie jest tez napisane, że używanie awaryjnych do "dziękowania" jest
                zabronione.
                To jest akurat betka przy włączonych awaryjnych w holowanym samochodzie ;-(

                >
                > Nie jest też napisane, że któryś pas jest szybszy a któryś wolniejszy. Co
                jeśli
                >
                > ktoś skręca w lewo? Ma jechać prawym pasem?
                I przed skrętem w lewo zmienić pas ;-) A nie robic to 500 m wcześniej

                A jak jedzie prosto to ma jechać
                > prawym pasem?
                A nie powinien jeżeli znaki nie stanowią inaczej? Problem nerwowości
                skręcajacych w prawo przy zielonej strzałce z pasa do jazdy w prawo i prosto
                łatwo okiełznac likwidując zieloną strzałke

                Wystarczy chyba ruszyć glową, że w ruchu miejskim jakieś miganie
                > światlami, zjeżdżanie z drogi itp. polskie zwyczaje dnia codziennego to po
                > prostu chamstwo i psychosomatyczny zespól zwany brakiem przystosowania do
                życia
                >
                > w spoleczeństwie.

                A moze po prostu brakiem poszanowania dla prawa ;-(
                Nie mozesz nikomu zabronic jazdy zgodnie z przepisami, nawet jeżeli jest to
                wbrew rozsądkowi ;-)

                • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 15:15
                  > Nie mozesz nikomu zabronic jazdy zgodnie z przepisami, nawet jeżeli jest to
                  > wbrew rozsądkowi ;-)

                  Nie rozumiem. Jak jadę zgodnie z przepisami 50kmh to lamię prawo? A przepis
                  zabraniający wlączania światel dlugich i używania klaksonu w terenie
                  zabudowanym jest? Czy może też nie ma? Będę jeździl każdym pasem jak mi się
                  żywnie podoba a jak ktoś podjedzie na metr ode mnie to przyhamuję tak żeby się
                  spocil - a jak w moje miejskie jeździdelko przywali to wezwę policję z calą
                  premedytacją. Opiszę ze szczególami jak gość usilowal zabić mnie i rodzinę.
                  • tjaktoj Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 15:44
                    Powiększyłeś rodzinę forumowych głupków, cieszysz się?
                    • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 16:00
                      Świetnie miszczu. Coś nas jednak lączy hehehe
                      • lucyperek2 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 19:36
                        Jesteś właśnie klasycznym przykładem tępego polaczka, o czym pisałem wcześniej
                        :"będę se jechał lewym pasem 50 i mam wszystkich w d..e". Uważaj bo ktos kiedyś
                        jednak ci te d..ę wydatnie powiększy. Jeździć gnoju tak jak se chcesz to
                        będziesz po tej drodze, którą sobie kupisz na własność. Aha, i nie radzę ci
                        prezentowac takiego stylu np. we Włoszech. Bo ci błyskawicznie gębę obiją.
                        • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 20:56
                          Gnojka to masz w majtkach chłopczyku. Naucz się najpierw kulturalnie z ludźmi
                          dyskutować, a nie obrzucać ich (trudne słowo) inwektywami.
                  • kolowr pajac jesteś i tyle 24.05.05, 23:57
                    jeśli sie już tak czepiasz tego prawa - to właśńie jest nakaz jazdy mozliwie
                    blisko prawej krawędzi jezdni. zatem, jeśli prawy pas jest wolny, należy się nim
                    poruszać, chyba zę wyprzedzamy pojazd na tym pasie. tyle z przepisów.

                    ale dochodzi do tego jesze druga strona medalu - przepisy są po to, by się nimi
                    wzorować i by one nam pomagały sprawnie poruszac się po drogach. ale do tego
                    trzeba mieć coś pod czaszką i poświecić czasem jakimś przebłyskiem inteligencji
                    i logiki. z tym, zę u ciebie oba pojęcia nie występują zapewne na chocby srednim
                    poziomie.

                    a do tego trzymania się przepisów - jak jest 90 kmh dozwolone na danym odcinku,
                    to generalnie jeśli jakiś pojazd jedzie 85 kmh, ty masz prawo go wyprzedzić i
                    jecać 90 kmh. ale jeśli byś się trzymał przepisów, to ten manewr zająłby ci taki
                    kawał drogi, że praktycznie uniemożliwiałby wyprzedzanie. zatem możesz spokojnie
                    przyśpieszyc na czas manewru do tych powiedzmy 120-130 kmh (o ile isę nie boisz
                    ;) ), by sprawnie wykonać manewr, a mimo, to iż w KD nic na ten temat nie
                    napisano, to żaden glina nei wlepi ci mandatu, nawet jaeśli cię na raarze w tym
                    momencie namierzy. chyba, żeś głąb i dasz sobie ten mandat wlepić. bo i tak bywa :)
              • silikoplast Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 12:13
                jest taki przepis - ruch prawostronny.
              • frequentflyer Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 14:51
                elvispresley napisał:


                > Nie jest tez napisane, że używanie awaryjnych do "dziękowania" jest
                zabronione.

                nie jest zabronione, wystarczy w tym celu zatrzymać samochód. w jadącym
                awaryjne są wykluczone.
                • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 15:21
                  daaahh no wlaśnie o tym mówię
      • p-iotr Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 09:27
        > Jeśli jadą zgodnie z przepisami, to co Cię to obchodzi, Ty piracie drogowy?

        Jezeli trzymaja sie uparcie lewego pasa przy prawym wolnym, to NIE JADA zgodnie
        z przepisami. Tyle w tym temacie.

        > Jakis powód ograniczenia prędkości w takim miejscu musi być.

        Ile czasu mieszkasz w Polsce? Bo wydaje mi sie (z tego tekstu) ze nie dluzej
        niz tydzien... Ale spokojnie, pobedziesz tu chwile to zobaczysz jeszcze
        niejeden absurd.

        pzdr
      • silikoplast Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 09:34
        jest ogranicznie do 70 km/h, ale to nie upoważnia jadącego z tą prędkością do
        zajmowania tego pasa co już niejeden napisał, ja jadę 80-90 na własne ryzyko,
        jeżeli trafię na radar to ja zapłacę, ale wyprzedzając po prawej popełniam
        wykroczenie drogowe, choć to ten z lewej popełnia błąd i niejako wymusza moje
        wykroczenie. czy to tak trudno po prostu jechać po prawej?????????
      • emes-nju Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 09:39
        ce_ice napisała:

        > Jakies powód ograniczenia prędkości w takim miejscu musi być.


        W zdecydowanej i przytlaczajacej wiekszosci wypadkow jedynym powodem jest chec okresowego skubania kierowcow.

        Ograniczenia zasadne sa dzieki temu ignorowane i statystyki wypadkow wygladaja tak, jak wygladaja.
    • p-iotr Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 09:29
      Drogi Silikoplascie! Wyluzuj bracie, zjedz na prawy i zostaw to cale
      towarzystwo z tylu. Ja tak robie codziennie - wiadomo nie od dzis ze prawym
      jezdza autobusy MZA, czasem radiowoz i to w zasadzie tyle.

      Pomysl sobie - czy to nie piekne ze zostawiaja nam CALY prawy pas? ;)

      pzdr
      • inezz_a Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 09:38
        jeszcze ja jeżdżę na prawym na pasie, bo tak mi wygodniej, kto chce niech
        zjedzie na lewy a kto nie może niech jedzie za mną, pozdrawiam prawopasmowców
        • wilk.uszatek Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 10:01
          strasznie to przykre, ze mozna ci zespuc dzien taką blachostką jak jazda prawym
          pasem przed toba - moze czas zaczac lykac jakies ziolka?
          • trypel Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 10:27
            moze nie dzien ale drogę do pracy mozna sobie zepsuć :(
            Jadę dzisiaj Katowicką do pracy, jestem 3 km przed Jankami, nikogo przede mną
            tylko na horyzoncie jakieś tico, więc poranna dawka adrenaliny i doszedłem do
            220 :) i jak juz byłem 100 m za tico to ten pacan spokojnie jadąc 90 zabrał
            się za wyprzedzanie malucha jadącego 85 przed nim... uwierz że to potrafi
            zepsuć nastepne pół godziny i wywołać niechęć do kapeluszników w tico
          • silikoplast Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 10:33
            widzisz, wymądrzasz się a nawet nie potrafisz 3 zdań przeczytać ze
            zrozumieniem, chodzi mi o jazdę lewym pasem, nie prawym. zalecam ziółka na
            zrozumienie.
      • lucyperek2 Dokładnie tak ! 24.05.05, 10:49
        > Drogi Silikoplascie! Wyluzuj bracie, zjedz na prawy i zostaw to cale
        > towarzystwo z tylu. Ja tak robie codziennie - wiadomo nie od dzis ze prawym
        > jezdza autobusy MZA, czasem radiowoz i to w zasadzie tyle.
        >
        > Pomysl sobie - czy to nie piekne ze zostawiaja nam CALY prawy pas? ;)

        Np Trasa Łazienkowska w Warszawie. Tylko prawym. Wisłostrada, tak samo. Gorzej
        gdy te męty próbują obsrywać autostrady na Zachodzie. Na szczęście pierdziele
        już tam nie dojeżdżają i problem sam sie rozwiązał. Natomiast jestem zbudowany
        ilością ludzi uprzejmie zjeżdżających na prawo na drogach jednopasmowych z
        szerokomi poboczami (tam gdzie jest to możliwe) gdy chce się wyprzedzić na
        trzeciego (mówię o bezpiecznym i kontrolowanym manewrze). To miłe, że zawartość
        polaczka w polskim społeczeństwie jednak spada.
        • inezz_a Re: Dokładnie tak! 24.05.05, 11:10
          to znów ja, ja też zjeżdżam na pobocze gdy jest to możliwe, a ktoś inny jedzie
          szybciej niż mój samochodzik
        • elvispresley Re: Dokładnie tak ! 24.05.05, 11:13
          Nooo! A jak się wyprzedza rodzinę z malym dzieckiem na siódmego albo
          dwudziestego i zmusza kierowcę z przeciwka do wjechania na pobocze z kalużą
          albo piaseczkiem - równym jak cię nie mogę - to jest dopiero adrenalinka:)
          Jesteście po'ebani.
          • lucyperek2 Re: Dokładnie tak ! 24.05.05, 19:27
            > Nooo! A jak się wyprzedza rodzinę z malym dzieckiem na siódmego albo
            > dwudziestego i zmusza kierowcę z przeciwka do wjechania na pobocze z kalużą
            > albo piaseczkiem - równym jak cię nie mogę - to jest dopiero adrenalinka:)
            > Jesteście po'ebani.

            Nie, nie jesteśmy żałosny idioto. Nikt nie pisał o wyprzedzaniu na dwudziestego,
            twój głupi sarkazm jest chybiony. Mówiłem wyraźnie o takich odcinkach drogi, na
            których można to zrobić bezpiecznie. Wiele jest tak szerokich, że 4 tiry sie
            zmieszcza obok więc nie widzę powodu da którego ktos jadący pizdryczkiem musi
            lewymi kołami dotykać linii przerywanej. Ja zjeżdżam zawsze gdy są ku temu
            warunki. W czym do cholery problem ???
            • elvispresley Re: Dokładnie tak ! 24.05.05, 21:00
              Jak wyżej. Naucz się kontrolować swoje emocje bo jeśli twoja jazda jest taka
              jak twój język to współczuję innym kierowcom. Nie jesteś w stanie ocenić czy
              pobocze 300m od ciebie, po przeciwnej stronie nie ma na sobie piasku albo oleju
              po takim rzęchu jak twój. Może ty jedziesz jak w pysk strzelił ale kierowca z
              przeciwka wcale nie musi mieć ochoty - jeśli ma odrobinę rozumu w głowie -
              ryzykować własnym życiem bo ty, bohater dróg, masz ochotę jechać na czołówkę.
              TO jest łamanie przepisów i zagrożenie życia. Ponadto, przepisy przepisami a
              rozsądek i minimum instynktu samozachowawczego trzeba mieć. Gaduło.
              • lucyperek2 Re: Dokładnie tak ! 25.05.05, 09:44
                Nie jesteś w stanie ocenić czy
                > pobocze 300m od ciebie, po przeciwnej stronie nie ma na sobie piasku albo oleju
                > po takim rzęchu jak twój

                A skąd ty wiesz czym ja jeżdżę ?

                > ryzykować własnym życiem bo ty, bohater dróg, masz ochotę jechać na czołówkę.

                wcześniej wyjaśniłem dokładnie o jaką sytuację mi chodzi, a ty ciemniaku z
                uporem godnym lepszej sprawy dalej klepiesz te swoje farmazony. Radzę więc
                jeszcze raz przeczytac ze zrozumieniem to napisałem wc poprzednich postach.

                > TO jest łamanie przepisów

                Otóż to nie jest łamanie przepisów.
                Słowo "pobocze" ponadto jest tu użyte niewłaściwie. Na wielu obecnych drogach
                np. W-wa Gdańsk, W-wa-Lublin "pobocze" to dokładnie taki sam kawałek asfaltu jak
                cała droga, jedynie odkreślony dodatkową linią. Nadal nie widzę niczego
                zdrożnego w odsunięciu sie na prawo gdy ktoś chce wyprzedzić. Jeśli zrobi to
                dwóch gości na raz to między nimi jest dziura na 1,5 kombajnu ze snopowiązałką.
                Jak już wczesniej pisałem na szczęście ilość polaczków twojego pokroju wyraźnie
                spada. Większość uprzejmie zjeżdża (często właśnie z jednej i z drugiej strony)
                i to jest bardzo sympatyczne.
                Pozdrawiam wszystkich uprzejmych i rozumnych !
            • balabanek Re: Dokładnie tak ! 25.05.05, 13:28
              Poboczem sie nie jezdzi, "na trzeciego" sie nie wyprzedza, baranie!
    • bojownik_syjamski Mnie nic nie jest w stanie zepsuc dnia! 24.05.05, 11:15
      Ja jezdze slalomem. Juz przywyklem do tego. 140 na liczniku i mam gdzies
      lewo-pasowcow, prawo-pasowcow, srodkowo-pasowcow. Wazane zeby nie zmieniali
      pasow. Nawet nie wiesz jak fajnie jest przemknac kolo takiego dziadka co jedzie
      70-tka lewym pasem, wyprzedzajac go jak slupki na polu manewrowym prawym pasem.
      Jest suuuper. Kocham slalomy samochodowe. Tylko frajerzy - miszczowie prostej i
      buta do podlogi - leja sie w gacie i adrenalinka im skacze do gardla jak cos
      jedzie przed nimi. Takie ciolki jada lewym i mrugaja swiatlami, bo sie boja, ze
      im drazki kierownicze sie nadwyreza od tej popierdziawki szalona predkoscia. Ja
      ich obu biore prawym. Bye bye!
      • gniewko_syn_ryba Re: Mnie nic nie jest w stanie zepsuc dnia! 24.05.05, 11:41
        Był taki jeden chojrak w Krakowie, co jeździł dokładnie tak samo. Skończył na
        wiacie przystanku MPK zabijając przy okazji parę niewinnych osób...
    • jocek1 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 12:00
      silikoplast napisał:

      > do pracy dojeżdżam 4 pasmówką

      To Ty chyba gdzieś za granicą musisz pracować. W pięknym kraju, gdzie sa
      czteropasmowe autostrady. W Ameryce pewnie ;-)
      • silikoplast Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 12:07
        no to może 2 pasy w jedyn kierunku i 2 pasy w przeciwnym. dla jasności sprawy
        • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 16:28
          no widzisz to zmienia trochę optykę - w jakim stanie jest prawy pas? bo jeżeli
          dojeżdżasz tak jak opisaleś to jest szansa, że to nie jest droga w środku
          miasta, tylko coś w rodzaju DK7, lub DK8, a jeśli tak, to rzeczywiście kultura
          jazdy wymaga wtedy poruszania się po prawym pasie... chyba, że kierowcom żal
          zawieszenia na koleinach. nie powiem, żebym ich nie rozumial...
    • klemens1 Co ci to przeszkadza? 24.05.05, 13:20
      Przecież jechałeś prawym pasem, chyba że jesteś lewopasmowym frajerem.
    • ant777 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 24.05.05, 13:38
      moi znajomi tak pokochali prawy pas że nawet w Anglii jechali prawym na
      autostradzie. Jak im się okazyjnie kupiony strucel zepsuł musieli go przez
      kilka pasów zepchnąć na pobocze. Szczęście w nieszczęściu że ubezpieczenie
      obejmowało lawete.
    • silikoplast czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 14:25
      Rozdział 3

      Ruch pojazdów

      Oddział 1

      Zasady ogólne

      Spis treści


      Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

      2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany
      jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do
      dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.

      3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o
      czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
      prawej połowie jezdni.

      4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
      jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
      jednego pasa.

      5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz
      osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po
      poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch
      pieszych.

      6. Kierujący pojazdem znajdującym się na części jezdni, po której jeżdżą
      pojazdy szynowe, jest obowiązany ustąpić miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi
      szynowemu.

      • bojownik_syjamski Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 14:30
        silikoplast napisał:


        > 3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o
        > czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
        > prawej połowie jezdni.

        Czy lewy pas w jednym kierunku znajduje sie po prawej polowie jezdni?
        • silikoplast Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 14:38
          jezdnia w jednym kierunku ruchu po prawej stronie - czyli na prawym pasie :)
          zaraz jadę do domu, ciekawe jak będzie
          • bojownik_syjamski Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 14:45
            silikoplast napisał:

            > jezdnia w jednym kierunku ruchu po prawej stronie - czyli na prawym pasie :)
            > zaraz jadę do domu, ciekawe jak będzie

            Ale on mial zajmowac pas po prawej polowie jezdni, a nie jezdnie w jednym
            kierunku po prawej stronie.
            • silikoplast Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 14:47
              ale dochodzi zasada o ruchu prawostronnym, więc jednak powinien jechać po
              prawej.
              • bojownik_syjamski Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 14:49
                silikoplast napisał:

                > ale dochodzi zasada o ruchu prawostronnym, więc jednak powinien jechać po
                > prawej.

                Ktora zasada? Przeciez jest przepis o ruchu na jezdni dwukierunkowej o wiecej
                niz 2 pasach. Pas pelni role podrzedna czy nadrzedna do jezdni?
                • silikoplast Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 14:58
                  przepisy ogólne o ruchu drogowym mówią o poruszaniu się po prawej satronie
                  jezdni, taka jest zasada ruchu prawostronnego.
                  • frequentflyer Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 15:05
                    silikoplast napisał:

                    > przepisy ogólne o ruchu drogowym mówią o poruszaniu się po prawej satronie
                    > jezdni, taka jest zasada ruchu prawostronnego.

                    co cię nagle przepisy obchodzą - gdzie indziej twierdzisz że je olewasz, więc
                    się może określ.
                  • bojownik_syjamski Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 15:08
                    silikoplast napisał:

                    > przepisy ogólne o ruchu drogowym mówią o poruszaniu się po prawej satronie
                    > jezdni, taka jest zasada ruchu prawostronnego.

                    Prawa strona jest wyznaczana od ktorego miejsca? Czy aby nie od osi? Czy lewy
                    pas jest po prawej stronie osi jezdni?
                    • greg40 Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 17:05
                      jakis debil napisał co cytuję--jest ogranicznie do 70 km/h, ale to nie upoważnia
                      jadącego z tą prędkością do
                      zajmowania tego pasa co już niejeden napisał, ja jadę 80-90 na własne ryzyko,
                      jeżeli trafię na radar to ja zapłacę-koniec cytatu
                      TO JA WAM PISZE ZE LEWYM PASEM JEŻDZE TEZ NA WŁASNE RYZYKO .
                      JAK SIĘ BOISZ WYPRZEDZIĆ Z PRAWEJ TO TWOJE ZMARTWIENIE.
                      CH.. MNIE OBCHODZĄ WASZE STRESY Z TYM ZWIĄZANE.
                      JAK CHCECIE JEŻDZIĆ BEZSTRESOWO TO STOSUJCIE PRZEPISY RUCHU DROGOWEGO.
                      I TYLE
                      • elvispresley Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 17:13
                        --//--
                      • bojownik_syjamski To powinno inaczej brzmiec !!!!!!!!!!! 24.05.05, 17:28

                        > CH.. MNIE OBCHODZĄ WASZE DRESY Z TYM ZWIĄZANE.
                        > JAK CHCECIE JEŻDZIĆ BEZDRESOWO TO STOSUJCIE PRZEPISY RUCHU DROGOWEGO.
                        > I TYLE

                        Oni stresu nie maja. Biora prochy.
                      • p-iotr Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 25.05.05, 10:19
                        JAK CHCECIE JEŻDZIĆ BEZSTRESOWO TO STOSUJCIE PRZEPISY RUCHU DROGOWEGO.
                        > I TYLE

                        No ale ty tez nie stosujesz sie do tych przepisow, gdy blokujesz lewy pas.. To
                        jak to w koncu z Toba jest? Przestrzegasz ich czy nie? Jakas malą schizofrenią
                        mi tu zalatuje..
                  • kszyrztow Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 24.05.05, 19:29
                    silikoplast napisał:

                    > przepisy ogólne o ruchu drogowym mówią o poruszaniu się po prawej satronie
                    > jezdni, taka jest zasada ruchu prawostronnego.

                    prawostronnośc ruchu ma się jedynie do dróg dwukierunkowych, jadąc nawet lewym
                    pasem dwupasmowej drogi, wciąż jesteś z prawej tych jadących w przeciwnym
                    kierunku! Więc zasada zachowana. Czy mam ci to namalować???
                    • derduch Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 25.05.05, 07:45
                      Idiota?
                      • gal_ja Re: czytajcie frajerzy z lewgo pasa !!!!!!!!!!! 27.05.05, 11:43
                        niestety nie jest to osamotniony idiota ;(((
    • lucyperek2 No dobrze, ale czy to naprawdę tak trudno pojechać 24.05.05, 19:51
      prawym ? Czy to jakiś cholerny zafajdany dyshonor ? Przecież sporo wypadków jest
      własnie na skutek wyprzedzania z prawej gdy lebiega turlajaca się lewym nagle
      postanawia jednak wrócić na prawy (w prawe lusterko mało ludzi spogląda). Skąd w
      wielu z was jakaś zakichana chęć zemsty na tych co szybciej jadą albo nie daj
      Boże mają lepsze auta ? Uświadomcie sobie, że zachowujecie się właśnie jak małe,
      żałosne fajfusiki zawiszczące innym wszystkiego. Świat, a szczególnie wasz nie
      będzie od tego lepszy. Wpadniecie jeno w jeszcze głębszą frustrację. Dlatego
      proponuję i uprzejmie proszę : popatrzcie w niebo, na słoneczko, na ptaszki, na
      trawę zieloną i uśmiechnijcie się gniewni. Zjedździe na prawo i nie wyładowujcie
      się na tych, którzy mają więcej od was. Tez możecie mieć. Trzeba się tylko postarac.
      Ale to juz inna bajka...
      • wiktoria11 Re: No dobrze, ale czy to naprawdę tak trudno poj 24.05.05, 20:46
        Praykład z życia. Jadę sobie lewym pasem mostem Siekierkowskim a za mną jedzie
        focus który mocno siedzi mi na zderzaku , myślę żeby go puścić ale z przodu mam
        transita a z prawej tira więc czekam aż minę tira a transit zjedzie na środkowy
        pas a ja go minę i zjadę na prawo by puścić tego co mi chciał zderzak
        porysować.Tak jednak nie zrobiłem bo kierowca transita ztwierdził że ma WRC i
        ma gdzieś tych z tyłu , mrygnołem mu kierunkiem , potem światłami ale on
        zjechał tak że zablokował dwa pasy . To mnie rozwscieczyło i dałem po zaworach
        wyminołem go łamiąc wszelkie zakazy i przychamowałem by gościa trochę
        przyfolgować ale na moje nieszczęście całą tą akcję filmował granatowy mondeo i
        zkończyło się na tym że i on i ja zapłaciliśmy mandat . Policjant powiedział że
        mieli go zatrzymać za utrudnianie ruchu i prędkość a mi się dostało za to
        hamowanie ( inaczej by mnie nie zatrzymali ale to ich wkurzyło że tak zrobiłem)
        a przy okazji też za prędkość dostałem nauczkę że takie zachowanie może
        doprowadzić do tragedji (mi terz ktoś tak przychamował ) a dla utrwalenia w
        pamięci dostałem mandat 400 i 14 punktów . Morał z tego taki że przepisy
        przepisami a istnieje jeszcze zdrowy rozsondek !
      • verdiprati Re: No dobrze, ale czy to naprawdę tak trudno poj 24.05.05, 22:30
        Zjedździe na prawo i nie wyładowujci
        > e
        > się na tych, którzy mają więcej od was. Tez możecie mieć. Trzeba się tylko
        post
        > arac.
        > Ale to juz inna bajka...

        Facet - ty naprawde masz kompleksy. Pewnie w dzieciństwie niedojadałeś i miałeś
        jedną parę butów z bratem. Ten wątek jest o przestrzeganiu przepisów. Za kogo
        ty się uważasz - kolo kupił samochód. Kapelusze z głów. Żenujący koleś jesteś.A
        stówką po mieście to można i Matizem jeździć jak nie ma się oleju we łbie.
        • lucyperek2 Re: No dobrze, ale czy to naprawdę tak trudno poj 25.05.05, 09:56
          > Facet - ty naprawde masz kompleksy. Pewnie w dzieciństwie niedojadałeś i miałeś
          > jedną parę butów z bratem. Ten wątek jest o przestrzeganiu przepisów. Za kogo
          > ty się uważasz - kolo kupił samochód. Kapelusze z głów. Żenujący koleś jesteś.A
          > stówką po mieście to można i Matizem jeździć jak nie ma się oleju we łbie.

          Nie przyjacielu nie mam, bo nie mam powodów. Gotuje się we mnie natomiast gdy
          chamska tępota próbuje zawładnąć rozumem. Ten wątek jest o tym, czy koniecznie
          trzeba jechać lewym pasem gdy inne sa wolne i nie ma ku temu żadnej przyczyny.
          Jeśli ktos może zjechac na prawo, a nie czyni tego złośliwie jest w mojej ocenie
          żałosnym, odreagowującym, tępym polaczkiem. Byc może również wyborcą
          szamboobrony czy elpeeru.
          A przepisy mówią wyraźnie o jechaniu prawą stroną. Koniec i kropka.


          >A stówką po mieście to można i Matizem jeździć jak nie ma się oleju we łbie.

          A budzik nastawiony na ósmą.
          • klemens1 Re: No dobrze, ale czy to naprawdę tak trudno poj 25.05.05, 11:23
            > Ten wątek jest o tym, czy koniecznie
            > trzeba jechać lewym pasem gdy inne sa wolne i nie ma ku temu żadnej przyczyny.
            > Jeśli ktos może zjechac na prawo, a nie czyni tego złośliwie jest w mojej
            oceni
            > e
            > żałosnym, odreagowującym, tępym polaczkiem.

            Tylko że ten argument działa w 2 strony. Jeżeli chcesz jechać szybciej i prawy
            jest wolny, to co ci przeszkadza ten jadący wolniej na lewym?
            Typowy przykład kogoś kto robi to, o co ma pretensje do innych.
            • lucyperek2 Re: No dobrze, ale czy to naprawdę tak trudno poj 25.05.05, 12:44
              > Tylko że ten argument działa w 2 strony. Jeżeli chcesz jechać szybciej i prawy
              > jest wolny, to co ci przeszkadza ten jadący wolniej na lewym?
              > Typowy przykład kogoś kto robi to, o co ma pretensje do innych.

              Mylisz się kolego. TAKIE SĄ ZASADY w ruchu prawostronnym i basta. Wyprzedza sie
              z lewej !!! Na całym Zachodzie ludzie tak jeżdża i mają to zakodowane. Jak
              będziesz np. w Austrii jechał lewym pasem autostrady to za tobą będzie sznur, bo
              nikt nie wyprzedzi z prawej. Jest obowiązek jechania prawa stroną gdy nie ma ku
              temu żadnej przyczyny. I KONIEC. Tak jak na skrzyżowaniu ktoś jechac może a inny
              musi poczekać. Poza tym jest logiczne i bardziej bezpieczne. Rozumiem po twojej
              wypowiedzi, że tobie tez korona z łebka spada gdy musisz zjechac na prawo.
              • klemens1 Re: No dobrze, ale czy to naprawdę tak trudno poj 25.05.05, 14:20
                > > Tylko że ten argument działa w 2 strony. Jeżeli chcesz jechać szybciej i
                > prawy
                > > jest wolny, to co ci przeszkadza ten jadący wolniej na lewym?
                > > Typowy przykład kogoś kto robi to, o co ma pretensje do innych.
                >
                > Mylisz się kolego. TAKIE SĄ ZASADY w ruchu prawostronnym i basta. Wyprzedza
                >sie
                > z lewej !!!

                Wg przepisów dozwolone jest wyprzedzanie z prawej - wystarczy że są 2 pasy i
                jezdnia jednokierunkowa.

                > Jest obowiązek jechania prawa stroną gdy nie ma k
                > u
                > temu żadnej przyczyny. I KONIEC.

                Dokładnie - jeżeli chcesz wyprzedzić kogoś jadącego lewym pasem wolniej od
                ciebie, a prawy jest pusty, to i tak masz OBOWIĄZEK jazdy prawym pasem - bo
                jest pusty. Ten wolniejszy również ma taki obowiązek, ale ciebie wcale nie
                dotyczy on w mniejszym stopniu tylko dlatego że jedziesz szybciej.

                > Rozumiem po twojej
                > wypowiedzi, że tobie tez korona z łebka spada gdy musisz zjechac na prawo.

                Jeżeli napisałem, że jadący wolniej lewym pasem przy prawym pustym nie jest
                przeszkodą, to wynika z tego raczej - i dojście do tego wniosku nie jest
                wielkim wyczynem intelektualnym - że tacy mi nie przeszkadzają - a więc korona
                mi z łebka nie spada. Tobie raczej spada, bo wolisz czekać za takim w sznurku
                (świadczy o tym dawanie za przykład godny naśladowania takich zachowań) zamiast
                zająć wolny pas i pojechać dalej.

                Wyprzedzić z prawej można, KD zezwala na to, masz obowiązek tak samo jechać
                prawym pasem jak wolniejszy, wyprzedzając z prawej szybciej dojedziesz niż
                gdybyś czekał aż wolniejszy zjedzie. Ciekawi mnie, w czym widzisz problem.
    • derduch Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 25.05.05, 07:47
      W Austri na drodze od granicy z Czechami sa napisy po Polsku "Jechać prawą stroną!"
      Pewnie tam też znaja debila o nicku elvispresley...
      • tjaktoj Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 25.05.05, 09:27
        Debila? Debilem się jest i nie ma się na to wpływu. Nie nazywaj mianem debila
        kogoś, kto jest jedynie głupkiem.
      • lucyperek2 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 25.05.05, 09:58
        > W Austri na drodze od granicy z Czechami sa napisy po Polsku "Jechać prawą stro
        > ną!"

        Fakt ! To rzeczywiście mówi samo za siebie ! Piękne.
      • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 25.05.05, 10:21
        Czy to nie mój ulubiony czlowiek-analfabeta? Czy te napisy są w mieście, gdzie
        ograniczenie wynosi 50kmh czy na drodze S/A? Naucz się czytać misiek.
        • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 25.05.05, 10:26
          A wy Panowie, gnijcie we wlasnym sosie ignorancji, chamstwa i glupoty. Mam
          nadzieję, że ktoś wam bliski zginie kiedyś w wypadku, najlepiej wasze jedyne
          dziecko. Szkoda, że koszt musi ponieść takie male coś, żeby was choć przybliżyć
          do pokory. Powodzenia.
          • tjaktoj Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 25.05.05, 10:33
            Mało, że jesteś głupi to jeszcze podły.
          • silikoplast podsumowanie 25.05.05, 11:47
            myślę, że wystarczy wypowiedzi, po przeczytaniu wszystkich stwierdzam, że po
            prostu ludzie poroju elvisapresleya nigdy za kierownicą nie będą ruszać głową,
            gdy czyta się takie wypowiedzi to widać jednoznacznie, że na drodze liczy się
            tylko elvis, i on może jechać jak szybko chce, po jakim pasie chce. specjalnie
            nie poruszałem tematu stylu jazdy za granicą zachodznią. na autostradzie w
            niemczech, austrii, francji nikomu się nie śni jechać lewym pasem bo ma taki
            kaprys, jeśżdżą po prawej i żyją, ludzie tu chodzi o odrobinę tolerancji,
            uprzejmości wobec innych użytkowników drogi, ktoś jedzie szybciej, ja mu
            miejsca ustąpię, ja jadę szybciej to chciałbym go normalnie wyprzedzić po
            lewej. czy naprawdę żądam wiele? sporo jeżdżę i wiele już widziałem i wiem, że
            niektórzy są po prostu niereformowalni i złośliwie gdy tylko mają okazję
            zajmują lewy pas jadą 50 km/h zgodnie z przepisami i reszta może im naskoczyć.
            I tak dalej będziemy się gotować w tym polskim kociołku, coraz więcej stłuczek,
            wypadków i wszędobylski środkowy palec, którego nikomu nie pokazuję, choć dla
            elvisa zrobiłbym wyjątek. jak sami sobie nie ułatwimy życia to ułatwi nam je
            zakład pogrzebowy "radość".
            • elvispresley Re: podsumowanie 25.05.05, 12:07
              Nie rozumiem Cię silikoplast.
              Co drugi post ja i ludzie wypowiadający się podobnie zwracamy uwagę, że chodzi
              o wymuszanie niebezpiecznych manewrów podczas jazdy na - skup się - terenie
              zabudowanym. A ty mi tu o autostradach w Niemczech piszesz po raz enty.
              Czlowieku hamuj piętą. Poczytaj to co piszemy a potem mów, że będziesz dla mnie
              w gestykulacji przypominającej chorobę Św Wita wyjątki robil. Tak się sklada,
              że trochę sobie po EU pojeździlem i nadal jeżdżę i WSZĘDZIE, nie tylko tam,
              ludzie jeżdżą na drogach klasy S i autostradach i w ogóle tam gdzie ma to sens,
              prawym pasem. W Polsce też tak jest. Choć, przyznaję, często dlatego, że
              wszyscy pchają się na lewy i prawy jest szybszy. Ale znaleźliśmy już na tym
              forum nieraz psychologiczne podloże dla takiego zachowania.
              W mieście, mój ty znawco tematu, w wymienionych przez Ciebie państwach,
              generalnie mówiąc w UE, jeździ się spokojnie, plynnie, bez agresji i takim
              pasem jaki odpowiada dalszemu celowi jazdy. Nikt nie wjeżdża ludziom w dupę
              swoim stjuninkowanym parowozem bo to po prostu obciach i glupota, nie mówiąc o
              lamaniu prawa. Jak znam życie, w przeciwieństiwe do Ciebie, silikonie, i tak to
              ja jeżdżę częściej prawym pasem poza terenem zabudowanym a nie wyciskam ile
              fabryka dala, a potem świecę na tych, którzy zmuszają do użycia hamulca.
              Oczywiście, jedno z moich aut ma tylko 200KM i starczy. Ale nie dygoczę i się
              nie nadymam i nie używam języka jaki panuje na tym forum, również w twoim
              wykonaniu, jeśli wyprzedzi mnie miszcz w golfie albo lanosie. Mój Boże, idź do
              proktologa.
              • silikoplast Re: podsumowanie 25.05.05, 12:32
                szkoda, że nie rozumiesz treści, którą chciałem przesłać, a ona jest bardzo
                prosta: jedź, gdy tylko to możliwe po prawej, to wszystko. a co języka forum to
                wrzuce tu kilka Twoich inteligentnych wypowiedzi:
                Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty
                elvispresley 24.05.2005 20:56 + odpowiedz
                Gnojka to masz w majtkach chłopczyku. Naucz się najpierw kulturalnie z ludźmi
                dyskutować, a nie obrzucać ich (trudne słowo) inwektywami
                • Re: Dokładnie tak !
                elvispresley 24.05.2005 11:13 + odpowiedz
                Nooo! A jak się wyprzedza rodzinę z malym dzieckiem na siódmego albo
                dwudziestego i zmusza kierowcę z przeciwka do wjechania na pobocze z kalużą
                albo piaseczkiem - równym jak cię nie mogę - to jest dopiero adrenalinka:)
                Jesteście po'ebani.
                To tyle na temat języka jakiego używasz na forum. Znasz życie, tylko nie umiesz
                się dostosować do jego reguł, co czyni Cię niebezpiecznym użytkownikiem drogi i
                nigdy nie wiadomo czego można się po Tobie spodziewać. A jak byłeś w ue to
                widziałeś, że nawet w terenie zabudowanym (co akurat nie ma żadnego znaczenia w
                tej sprawie) 99% kierowców jeździ prawym pasem, przepuszczając osoby jadące
                szybciej i nie dopuszcza się wyprzedzania pasem prawym. jeżeli nawet nie ma
                precyzyjnych przepisów w tej sprawie, to po prostu logika nakazuje zachować się
                tak, żeby nie utrudniać życia innym.
                • lucyperek2 No i ładnie podsumowałeś Silikonie 25.05.05, 12:50
                • bojownik_syjamski Re: podsumowanie 25.05.05, 13:45
                  silikoplast napisał:
                  ć. A jak byłeś w ue to
                  > widziałeś, że nawet w terenie zabudowanym (co akurat nie ma żadnego znaczenia w
                  >
                  > tej sprawie) 99% kierowców jeździ prawym pasem, przepuszczając osoby jadące
                  > szybciej i nie dopuszcza się wyprzedzania pasem prawym. jeżeli nawet nie ma
                  > precyzyjnych przepisów w tej sprawie, to po prostu logika nakazuje zachować
                  się> tak, żeby nie utrudniać życia innym.

                  To ty chyba nigdy nie byles w UE.

                  Jak nazwac kretyna jadacego po Moscie Siekierkowskim w Warszawie 140, ktory nie
                  chce mi zjechac na prawy pas widzac, ze do niego zblizam sie (a mam 180)?? Musze
                  hamowac, a potem widze, ze jego rzezidelko, probuje pyrkac ze 140 na 150 w ciagu
                  3 minut. Ja takich biore srodkowym, a czasami prawym. Niestety na Trasie
                  Siekierkowskiej jest barierka, bo bralbym go jak Bozia przykazala z prawej.

                  Kultura jest w takiej sytuacji nie zmieniac pasa! Zeby dac mi szanse plynnego
                  wyprzedenia z prawej.
                  • elvispresley Re: podsumowanie 25.05.05, 16:51
                    hehe:) No ba.
              • tjaktoj Re: podsumowanie 25.05.05, 13:59
                nie używam języka jaki panuje na tym forum,
                >>Miejsce gdzie większość to pajace narzekające na wszystko ...
                >>Gnojka to masz w majtkach chłopczyku
                >>Jesteście po'ebani.
                >>A wy Panowie, gnijcie we wlasnym sosie ignorancji, chamstwa i glupoty. Mam
                nadzieję, że ktoś wam bliski zginie kiedyś w wypadku, najlepiej wasze jedyne
                dziecko. Szkoda, że koszt musi ponieść takie male coś, żeby was choć przybliżyć
                do pokory. Powodzenia.

                Naprawdę???
    • tomek19722 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 27.05.05, 03:59
      Wyjazd z Raszyna w strone Janek. 3 pasy w kazda strone rozdzielone pasem
      zieleni. Teren niezabudowany. Teoretyczna predkosc maksymalna wg przepisow -
      100 km/h (chyba, ze teraz sa inne przepisy - jesli tak, to przepraszam). Na
      odcinku kilkuset metrow sa dwa skrety w lewo z lewego pasa. W nocy ich nie
      widac. Jeden jest moj. Prosze nie pokazywac mi swiatlami, nie trabic i nie
      pokazywac palca, gdy jade lewym pasem i zwalniam, az do zatrzymania. Dziekuje.





      • monopolowy Do TOMKA19722 27.05.05, 12:47
        Mam to samo:/ Jeżdżę od dłuższego czasu przez Falenty i skręcam z krakowskiej.
        Ile razy to ja zostałem obtrąbiony i "obfakany" za to,że mam czelność swoim VW
        i w dodatku dieslem zajmować lewy pas jadąc z prędkością 80km/h (tam jest ogr.
        do 70km/h). Jedynym rozwiązaniem jest włączenie migacza na światłach koło
        Puchał (kto zna trasę, ten wie - jakieś 700m przed zjazdem do Falent!!!)
        • p-iotr Re: Do TOMKA19722 30.05.05, 10:42
          Tomek i Monopolowy - wlaczajcie wczesniej kierunkowskaz. To tez nie boli. Nikt
          nie bedzie mial do Was pretensji jezeli tylko POKAZECIE, co zamierzacie zrobic
          za chwile.

          pzdr
    • siwy-55 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 27.05.05, 08:04
      silikoplast napisał:

      > do pracy dojeżdżam 4 pasmówką, niestety wielu dojeżdża tylko lewym pasem i
      > zgodnie z przepisami 70 km/h. czy codziennie od rana muszę się wkurzać, czy
      > nie ma prawego pasa. i tak to u nas wygląda. na pohybel lewopasiakom.

      --------------------------------------------------------------------------------

      Wyglada na to ze Polski kierowca ma podwujna osobowosc , gdy Polak za granice
      jedzie- jedzie jak Bozia i Przepisy nakazuja , mieszkam blisko E-22 duzo tedy
      Polskich turystow przejezdza , nikt sie niewyglupia .
      • sierra7 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 27.05.05, 10:48
        Witam,
        na tym forum znawcy techniki samochodewej nie tak dawno przez kilkadziesiąt
        postów dyskutowali o sposobie zamiany kM na kW, co było może śmieszne, ale nie
        groźne.

        Dyskusja na temat zachowania się na drodze - ta tutaj dyskusja - sprawia mi
        jednak przykrość nie przywołując uśmiechu...

        To ponoć prawda, że większość z nas jest funkcjonalnymi analfabetami, nie
        będącymi w stanie zrozumieć tekstu ulotki dołączanej do fiolki z aspiryną...
        nie powinno zatem dziwić, że czytający KD też nie rozumieją, co czytają. Tak na
        boku zrobić by jednak trzeba uwagę, że autorzy naszego KD też nie w każdym
        miejscu rozumieli, co piszą. Dla przykładu, stwierdzenie o możliwie bliskim
        trzymaniu się prawwj krawędzi - rozumiane dosłownie - oznaczałoby skłanianie do
        śmiertelnie niebezpiecznej jazdy z bokiem opony w odległości 3 cm od
        krawężnika...
        Przejrzałam odpowiednie kodeksy portugalski, angielski, ukraiński (akurat
        dostępne łatwo on line).
        Wszędzie jesy stwierdzenie i prawej stronie, prawym pasie itd (w angielskim
        oczywiście odpowiednio o lewym), ale też wszędzie tam jast powiedziane jasno,
        co należy rozumieć przez to "możliwie". I niw wdając się w językowe rozważania,
        jasno jest tam [rzedstawiona sprawa oczywista także w Polsce, ale nie opisana w
        kodeksie,tylko w kometarzach. I tak:

        -prawym pasem jedziemy, gdy jest on wolny. Jazda lewym pasem w tej sytuacji,
        jeśli nie wynika z rozpoczynanego w sensownej odlegości manewru skrętu w lewo
        jest wykroczeniem.
        -jedziemy prawym pasem, jeżeli znajdujemy się na nim i prękość poruszania się
        na tym pasie nam odpowiada. Zjechanie w tej sytuacji na pas lewy w celu innym,
        niż skręt w lewo lub wyprzedzanie, jest wykroczeniem.
        -jedziemy pasem lewym, jeżeli chcemy i możemy jechać tym pasem szybciej, niż na
        pasach położonych bardziej na prawo. Jadąc stale pasem lewym z prędkością stale
        mniejszą lub równą prędkości na pasie prawym, na którym jest jeszcze miejsce -
        popełniamy wykroczenie.
        - w warunkach ruchu ciągłego, gdy zajęte są wszystkie pasy a odległości miedzy
        pojazdami narzucane są tylko względami bezpieczeństwa, należy zachowywać swój
        pas; zmiany pasa z powodu innego, niż zamiar opuszczenie drogi lub postoju,
        jest wykroczeniem.

        Tego akurat w kodeksach BEZPOŚREDNIO nie napisano, ale poganianie pojazdu przed
        nami w jakikolwiek sposób jest groźnym surowo karalnym wykroczeniem,
        wynikającym z zasad ogólnych.

        Jest wykroczeniem i ponurym chamstwem poganianie pojazdu jadącego pasem lewym z
        dopuszczakną prędkością - dla przykłądu - 110 km/h, gdy pas prawy zajęty jest
        przez pojazdy jadące z prędkością 85km/h, gdy poganiającym jest żul, chcący
        jechać w tych warunkach 150km/h.

        Jest- mimo to - dobrą praktyką, aby ten jadący 110 co jakiś czas, gdy zwolni
        się na chwię miejsce na pasie prawym - starał się puścic tych ścigantów, ale na
        zasadzie dobrej woli, nie obowiązku, i bez konieczności hamowania.

        Wróćmy do forum; wydaje , że na tym forum wypowiadają się:
        -prowokatorzy (mniejsza o nich)
        - autentyczbe oszołomy (niebezpieczni maniacy)
        - biduśki, które nigdy nie uczestniczyły w świadomy sposób w ruchu, a KD
        traktują w sposób prymitywnie dosłowny.
        - jest zdaje się paru normalnych, ale nie do końcvsa pewnych siebie.

        Do wszystkich mam takie pytanie:
        -Co by się działo, gdyby na wielopasmowej jesdni wszyscy chcieli jak się da
        najszybciej zająć prawy pas?
        - Jaka powstała by sytuacja, gdyby im się to udało?
        _ Czy ta sytuacja była by korzystna z punktu widzenia emes-nju (Tak?) mknącego
        naprawiC ten cieknący zlew?

        Profesor Ochęduszko (chyba tu nikt Go nie zna, trudno...) na pytanie, jak
        wyeliminować zjawisko niszczenia torów przez ostatni wagon pociągu (no bo się
        poinoć najbardziej telepie na boki) odpowiedział z kamienną twarzą na jakiejś
        poważnej naradzie za PRL'a, że należy ten ostatni wagon odczepiać.

        Może zatem należy zlikwidować wielopasmowe jezdnie na autostradach i innych
        drogach i ulicach?

        To oczywiście żart, sprowadzenie sprawy do absurdu...

        S.
        • gal_ja Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 27.05.05, 12:06
          Komentarz do przepisów ciekawy i w 100% zgodny z moimi przekonaniami a mam
          wrażenie, że również z kodeksem ;)
          I potem... zaskakujące wnioski - jeśli byłem w stanie właściwie je pojąć ;)

          A wszystko sprowadza się do trzech prostych zasad:
          - jeździ się z prawej,
          - wyprzedza z lewej,
          - natychmiast* po wyprzedzeniu pojazdu wraca się na przawy pas.
          Dla normalnego człowieka, znajomość tych trzech zasad wystarcza aby zachować
          się przawidłowo w każdej sytuacji, zarówno kiedy w trakcie
          wyprzedzania "doszedł" go ktoś z tyłu, jak i kiedy on wyprzedzając "doszedł"
          kogoś wyprzedzającego. Jeżeli oba pasy są zajęte, to też nie ma problemu z
          oceną jakie zachowanie jest właściwe.

          *"natychmiast" należy rozumieć "po ludzku" czyli jako moment, w którym pojazd
          wprzedzający znajdzie się w bezpiecznej dla danej prędkości odległości od
          pojazdu wyprzedzanego. "Bezpiecznej" nie mam zamiaru definiować>

          Pzdr.
          Gal
          • sierra7 Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 27.05.05, 16:00
            Które wnioski Cię zaskoczyły? Klasyfikacja uczestników tego wątku? Bo
            likwidacja wielopasmówek to był żart.
            A co do tego "natychmiat" to nie wolno tego traktować niewolniczo dosłownie,,
            szanowny kolego (koleżanko?) na drodze. Na prawy czy "mniej lewy" pas wracamy,
            gdy ustanie przyczyna, dla któej mieliśmy uzasdbiony powód jechać pasem lewym.
            W opisanym przykładzie, jeżeli w ciągu pojazdów na pasie prawym pojawi się
            przerwa - no niech 200m, to jadąc te 110 mogę w nią wjechać bez hamowqnia,
            przepuscić sciganta i znowu wrócić na pas lewy. To jest zwyczajnie manewr
            dobrej woli,
            Jeżeli jednak za mną nikogo chcącego wyprzedzać nie ma - to taki manewr nie ma
            też żadnego sensu, nie jest wymagany przepisami, a słowo "natychmist" staje się
            rozciągliwe. Wracanie "natychmist" na prawy pas powodowało by tylko
            niebezpieczne miotanie się po drodze.
            Oczywiście, jeżeli prawy ("mniej lewy")pas staje się pusty na sensownym
            odcinku - tu przepisy długości tego odcinka nie definiują, tylko zdrowy
            rozsądek - no to trzeba nań wrócić, bez dyskusji.

            Oczywiście, nie dotyczy to wyprzedzania na dwukierunkowej drodze o jednym pasie
            w każdym kierunku, TU powrót "natychmiat" zdefiniowany przez Ciebie jest
            oczywistośćią.
            Pozdrawiam

            S.
            • elvispresley Re: frajerzy z lewego pasa - dzień zepsuty 28.05.05, 09:24
              Wczoraj wjechałem na Trasę Siekierkowską - raz od strony Pragi, po 20min
              wracałem od Powsińskiej. Za każdym razem po wjechaniu na ten fragment który ma
              już 3 jezdnie, zjechałem na prawą, btw za każdym razem jest to nawiasem
              mówiąc "moja" jezdnia. I co? Za każdym razem obok mnie wjeżdżali też inni
              kierowcy - droga cała pusta, puściutka, i gość za każdym razem wbijał się nie,
              że na środkową jezdnię, tylko właśnie na lewą. Jak to widziałem i sobie
              przypomniałem nasze "dyskusje" tu, to mi się micha uśmiechała. Co za gość!
    • substance lewy pas jest ql 28.05.05, 10:33
      ojej nie ma sie co strzepic po próznosci...to nie warte nerwowo a co za tym idzie zdrowia...niech sobie jada lewym....moze oni sa z sld??
      • anderl A JA MAM TO W DUPIE 09.06.05, 13:28
        I DLATEGO SPRZEDAŁEM SAMOCHÓD I JEŻDŻĘ ROWEREM
        WYSTARCZY POCZYTAĆ TE WYPOWIEDZI....
    • nietypowy Drodzy Panstwo, troche tolerancji! 28.05.05, 13:29
      Dojezdzam do pracy z Gliwic do Sosnowca A4, potem gierkowka. Cos jest na
      rzeczy, sporo ludzi jezdzi bez uzasadnienia srodkowym pasem na 3pasmowce i jest
      to solidnie niebezpieczne. Bywa tak, ze musze kogos takiego wyprzedzic i mnie
      tez ktos chce wyprzedzic i wypada mi wyprzedzac prawym pasem, a to jest
      zabronione i potencjalnie niebezpieczne... Sam trzymam sie prawego pasa,
      niezaleznie czy jade "na oszczednosc" 100 - 110 km/h czy "na szybkosc" 150 -
      160 km/h. A zachowania w stylu "ograniczenie do 90, jade 90 i blokuje
      wszystkich" to zwykle chamstwo. Przestrzegasz durnych ograniczen predkosci -
      OK, twoja sprawa, ale nie utrudniaj mi zycia! Oczywiscie warto patrzec co sie
      na drodze dzieje. Jezeli jade 150, a na lewym pasie ktos wyprzedza ciezarowke
      (ktora wyprzedza inna ciezarowke) i jedzie 120 to nie trabie na niego i nie
      mrugam swiatlami, tylko zwalniam i czekam az wyprzedzi. Potem wracam do
      predkosci podroznej. Tolerancja i spokoj, tylko to nas moze uratowac :-)
      • lucyperek2 Re: Drodzy Panstwo, troche tolerancji! 30.05.05, 10:22
        Właśnie dokładnie to samo próbowałem przekazać niezwykle dumnym. Ale tej rasie
        nic sie nie da normalnie wytłumaczyć. Jak ktoś ma mózg zaczadziały od kompleksów
        to żadne racjonalne argumenty nie działają. No własnie, jaki to problem by
        trzymać sie prawej, a szybszych puścić lewą ??? Podobno to przed wojną Polska
        był krajem jaśniepanów, ale wtedy była ich garstka i mieli jakąś klasę. Teraz
        niemal każdy aspiruje do pozycji jaśniepana i eksponuje swój zafajdany honorek
        takim właśnie turlactwem po lewym pasie.
        • p-iotr Re: Drodzy Panstwo, troche tolerancji! 30.05.05, 10:47
          > No własnie, jaki to problem by trzymać sie prawej, a szybszych puścić
          lewą ???

          Na autostradach w takiej np. Belgii (gdzie ruch wyglada w miare normalnie, tzn.
          ciezarowki na prawym, wyprzedzamy lewym lub srodkowym, potem wracamy na prawy)
          czesto widzialem policjantow na motocyklach przeganiajacych kolesi ze
          srodkowego na prawy, jezeli ten byl wolny. To utrwala dobre nawyki. Trzeba
          tylko chciec. Ale pewnie lepiej jest stanac z suszarka za zakretem. :-/

          pzdr

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka