manekin1
03.06.05, 14:38
No i w końcu zaniepokojony tym, że wszedł na rynek nowy bolid będący kolejnym
biedowozem a ja jeszcze go nie stestowałem wybrałem się dzisiaj do salonu
Renault. Pani uprzejma, która mnie obsugiwała raczej starała się mnie
odciągać w stronę Laguny 2 2,0 205KM bo młody ze mnie człowiek i noszę drogie
garnitury a i opaliłem się nieco podczas długiego weekendu, ale zmiękła
delikatnie kiedy wyciągnąłem palec wskazujący w stronę rumuńskiego cuda i
powiedziałem "Chcę obejrzeć TEGO!". Podeszliśmy. Pierwszy raz widziałem
Logana z bliska i muszę powiedzieć, że stylistyka robi dużo bardziej
pozytywne wrażenie niż na zdjęciach. Usiadłem na miejscu woźnicy i tutaj nie
rozczarowałem się: syfny plastik, kierownica jak do PS2 w TESCO, dziura
zamiast skrzynki po prawej stronie, ale tapicerka nie taka zła jak się
spodziewałem. Co istotne, samochód tem mimo całej siermiężności miał WSZYSTKO
CO W AUCIE POTRZEBNE (nawiew z regulacją temperatury i ogrzewanie tylnej
szyby). Widać, że autorzy projektu zainspirowali się tak modnym
ostatnio "minimalizmem" wszechobecnym w architekturze i stylistyce wnętrz.
Szok mnie chwycił kiedy przesiadłem się do tylu. Miejsca w tym aucie jest
MNÓSTWO. Tylna kanapa pomieści spokojnie trzy osoby, miejsca na nogi przy
tylnych siedzeniach jest na pewno więcej niż w Octavii I. Duży plus dla
Renault. Auto jest tez nieźle przeszklone. Jazda próbna i kolejny szok. 1,6,
90KM daje naprawdę niezłą dynamikę jazdy. Liczyłem, ze auto będzie "pływało"
ale wcale tak nie jest. Zawieszenie spisywało się rewelacyjnie (jak na moje
oczekiwania co do Logana). Cała przyjemność z jazdy spieprzona została przez
skrzynię biegów, która działa gorzej niż w FSO 1500. Podsumowując: dla osób,
które mają w nosie znaczek na masce, bardzo solidne, gołe, brzydkie i
siermiężne auto rodzinne za tanie pieniądze. W Polsce jazda ze rumuńską
metką długo jeszcze będzie powodem do kpin (sam to pewnie będę robił ;)
niemniej jednak trzeba przyznać, że miałem dziś z Dacii Logan dużo więcej
radości niż ze Skody Fabii 1,2 HTP, która jest o 20% droższa. Logan dając
silny motor i "harcerskie" wyposażenie jest dużo lepszy od Skody, która łudzi
wypasem dając toczydło, którym nie da się jeździć. O ile nasze drogi długo
będą zaśmiecone przez "samochodopodobne" Fabki z pięćdziesięciokilkukonnymi
silnikami HTP, Logan będzie objeżdżał je dookoła. Sypać się w nim nie ma co,
bo nic w nim nie ma ;). Miłe rozczarowanie. Obejrzyjcie sami.