Dodaj do ulubionych

Renault Fuego

09.09.05, 10:06
Cześć,
czy ktoś z was jeździ takim autem?
Jeśli tak to proszę coś o nim napisać.

Pozdr
Obserwuj wątek
    • 9ton Re: Renault Fuego 09.09.05, 10:40
      mialem go przez 3 lata (rok temu sprzedalem). (1986) silnik 1.6 turbo zgodnie z
      papierami mialo byc 136 KM - pelna opcja - wspomaganie, komputer pokladowy (!)
      el. szyby, skóra + kupa innych dodatkow (mialem nawet wycieraczki przednich
      lamp i wskaznik poziomu plynu w spryskiwaczach).
      maszyna pierwsza klasa. najlpesza zabawa byla ze sprezarka - uruchamiala sie
      powyzej 3000 obr/min a efektem bylo piekielne przyspieszenie (czylem sie jak
      Humungus w Mad Maxie - hehehe).
      po wymianie amortyzatorow auto jechalo jak po szynach. swietnie sie prowadzilo
      i to doladowanie....
      z czesciami nie bylo wiekszego problemu. sporo zamiennikow pasowalo z innych
      modeli, (pamietam, ze uklad hamulcowy mial jakies podzespoly z renalut espace)
      jak czegos nie bylo to goscie ze sklepu zamawiali. wiem, ze powazny problem
      mialem z chlodnica - do mojego silnika byl jakis specjalny rozmiar i nie mozna
      bylo go sprowadzic. mialem tez problem z szyberdachem - uszczelka sparciala i
      jak lalo musialem uzywac parasola :))) palil srednio cos kolo 8-9 l/100 przy
      spokojnej jezdzie. jak docisnalem potrafil nawet zezrec 12litrow. z gazem
      trzeba dac sobie spokoj. w tym silniku nie da rady z powodu sprezarki, i dodam,
      ze nie warto eksperymentowac. ja probowalem i tylko stracilem czas i pieniadze.
      reasumujac - swietny sportowy, klasyczny samochod, bez abs, esp, komputera
      sterujacego silnikiem - wszystko mechaniczne!!!!!

      w wieliczce jest gosc ktory handluje uzywkami z renault. mial sporo czesci z
      tych samochodow. niestety nie mam jego namiarow.
      • janczar0 Re: Renault Fuego 09.09.05, 14:24
        Dzięki za odpowiedź. Od jakiś czterech lat remontuję to auto i już zbliżam się
        ku końcowi, a ostatnio kupiłem jeszcze jedno, tak na wszelki wypadek jako
        składnicę części. Oba samochody to taki sam model jaki ty miałeś lecz bez skóry
        tylko w welurze.
        Bardzo mnie zmartwiłeś tym, że z gazem nie da rady, czy możesz opisać coś
        więcej o tym problemie, jakie były objawy?

        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka