Gość: Banderas
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
19.09.02, 13:01
Co robicie jak macie wypadek nie z Waszej winy? Wzywacie policję czy tylko
spisujecie oświadczenie? Ja ostatnio stuknąłem się w Krakowie z 65-letnim
dziadkiem (miejscowym, ja jestem ze Szczecina), wjechał mi na czołówkę na mój
pas (omijał zaparkowany samochód) na drodze jednojezdniowej. Zdążyłem zjechać
na pobocze ale zawadził mnie i wgiął lekko błotnik oraz strzaskał tylny
zderzak. Jego wina ewidentna (zresztą ślady jego hamowania na moim pasie
jezdni). Szkoda była niewielka więc nie wzywałem policji tylko spisaliśmy
oświadczenie. I co? Byłem naiwny: facet się wypiął i wyparł wszystkiego. Dużo
nie straciłem ale i tak boli.
A jak Wasze doświadczenia?